GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Programy p2p-->wojna trwa!

27.04.2003
20:08
[1]

technior [ Konsul ]

Programy p2p-->wojna trwa!

Popularne programy p2p ,sa ostatnio pod ciagły mobstrzałem producentów oprogramowania i muzyki.W czasie wojny w Iraku politycy Amerykańscy oskarzali nawet programy typu Kaaza o sprzyjanie terroryzmowi.Jak okazuje sie ,jednak i w ameryce serwisy p2p nie są bez szans w regularnie wytaczanych im procesach.
Warto przecztac poniższe doniesienie prasowe i podyskutowac o przyszłości systemów wymiany plików--czyli:

----------------------------------------CO WY NA TO ? -----------------------------------------------------------------------------

27.04.2003
20:18
[2]

Łukasz [ NetSlave ]

eee. jak upadnie kaza i DC to ponich bedą następne, co sie martwić wiele już ich było (napster, imesch itp) dużo jest teraz (kaza DC itp.) i bedzie jeszcze więcej (xxx xxxx itp:)

27.04.2003
20:22
[3]

Joanna [ Kerowyn ]

Firmy Grokster i Streamcast Networks (właściciel Morpheusa) nie są odpowiedzialne za łamanie praw autorskich przez użytkowników swoich programów - orzekł w piątek Sąd Federalny w Los Angeles. /..../ Po blisko dwóch latach prawnicy Grokstera i Streamcastu zdołali jednak przekonać sędziego, że ich programy wymyślono po to, by umożliwić ludziom wymianę np. rodzinnych zdjęć czy filmików, a nie po to, by łamać prawa autorskie, oraz że twórcy oprogramowania nie mają żadnego wpływu na to, czym użytkownicy się wymieniają. Sędzia Stephen Wilson uznał, że Grokster i Streamcast nie różnią się specjalnie od producentów magnetowidów lub kserokopiarek oraz że to internauci sami decydują, czy korzystają z ich serwisów w sposób zgodny z prawem, czy nie.

Zrzeszająca koncerny nagraniowe organizacja RIAA zapowiedziała apelację od wyroku /.../Jednocześnie jednak szefowa RIAA Hilary Rosen oświadczyła: - Jesteśmy zadowoleni z potwierdzenia przez sąd, że użytkownicy sieci peer-to-peer odpowiadają za nielegalne kopiowanie plików chronionych prawami autorskimi. Tym bardziej że nie pozostaną oni anonimowi.

Rosen ma na myśli czwartkowy wyrok przeciwko operatorowi telekomunikacyjnemu Verizon. Sąd po raz drugi nakazał firmie oferującej dostęp do internetu ujawnić w ciągu 14 dni dane osobowe abonenta, którzy - według RIAA - korzystał z podobnego do Grokstera i Morpheusa serwisu KaZaA. Wytwórnie zamierzają wytoczyć mu proces cywilny - według amerykańskiego prawa mogą domagać się do 150 tys. dol. odszkodowania za każde naruszenie prawa autorskiego, a więc za każdy ściągnięty lub udostępniony do ściągania utwór. Piratowi można też założyć sprawę karną - grozić mu będzie do trzech lat więzienia i do 250 tys. dol. grzywny.

- Będziemy ścigać dla przykładu najaktywniejszych piratów - zapowiada Andrew Lack, szef Sony Music.

- 97 proc. plików muzycznych w internecie znajduje się na 2-3 proc. komputerów podłączonych do sieci. Chcemy ścigać tych, którzy udostępniają pirackie kopie - uściśla Hilary Rosen.

27.04.2003
20:23
smile
[4]

oksza [ Senator ]

Znakomicie, news ma juzchyba z tydzień, ale dobrze że ktoś go zauważył.

Już dawno wiadomo jak piramidalną bzdurą z prawnego punktu widzenia sa procesy przeciwko istniejącym systemom p2p. Zupełnie inną sprawą jest kwestia obiążenia ich opowiedzialnością za promowanie rozwiązań sprzyjających nielegalnej wymianie (np: bezpośrednie linki ed2k). Prawdpodobnie RIAA, MPAA i pokrewne będą się starały dochodzić praw producentów od pojedynczych osób i skonczą się procesy przeciwko filmom.

Fakt faktem problem robi się poważny bo tak naprawdę niedługo ciężko będzie z tym walczyć. Wpadła mi do głowy natomiast inna myśl: artyści stają się bardami (moje słówko, proszę mnie za nie nie łapać). Innymi słowy wracamy do średniowiecza, można bowiem sobie łatwo wyobrazić sytuację, w której w przyszłości własność intelektualna ulegnie przekształceniu i dzieła autorskie (np muzyczne) będą zarabiały tylko dzięki osobom, które będą chciały i mogły za nie płacić - tytułem wsparcia. Dziwne i nie do wyobrażenia, ale IMHO możliwe.

27.04.2003
20:26
[5]

oksza [ Senator ]

Tak na marginesie Hilary Rosen już 2x miała ustąpić ze swojej funkcji a tego nie zrobiła... :)

27.04.2003
20:36
smile
[6]

Hakerss [ Beeznon's Attack! ]

iMesh RULE

27.04.2003
21:18
[7]

Jam_Łasica [ Generał ]

To jeśli programy nie są winne, to za kogo się wezmą? Za użytkowników. Wystarczy, ze załatwią na początku udostępniających i koniec sieci. Na razie biorą się za dostawców usług internetowych, ale jeśli wezmą się za korzystających to dopiero będzie śmiesznie.

27.04.2003
21:32
smile
[8]

slowik [ Legend ]

niektorych userow nie da sie zlapac :) przecizez chroni ich ochrona danych osobowych i zanim wydadza im dokumenty sprawa ulegnie przedawnieniu ;-)

27.04.2003
21:36
[9]

Diplo [ Generał ]

W sumie bardzo ciezko udowodnic ze ktos sciaga lub udostepnia pliki.. logi to nikly dowod moim zdaniem... wystarczy ze rozwali sie dysk i sprawe taki delikfent ma praktycznie wygrana. Co prawda na prawie sie nie znam ale tak mi sie wydaje... programy p2p byly, sa i pewno jeszcze dlugo beda obecne w sieci....

27.04.2003
21:37
[10]

wysiu [ ]

Diplo --> No jak pojdziesz do serwerowni providera i rozwalisz dyski, to rzeczywiscie nie ma sprawy...:)

28.04.2003
11:53
[11]

Jam_Łasica [ Generał ]

slowik ---> Spoko, takie sprawy wykonywane są błyskawicznie. A ochrona danych nie obowiązuje organów ścigania.
Diplo ---> To nie jest takie trudne. Kiedy chcesz rozwalić ten dysk? Wiesz kiedy wpadnie do Ciebie policja? Przecież oni nie zapowiadają wizyty.

28.04.2003
12:01
[12]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Tak naprawde, to moga najwyzej wytoczyc proces cywilny... mp3 i filmy da sie obronic jako dozwolony uzytek prywatny. Koszty niewspolmierne do zyskow. Poza tym nie wyobrazam sobie RIAA pozywajacej kogos przed polskim sadem, a amerykanski moze Polakom naskoczyc.

Najwyzej moze byc oprogramowanie, ale jesli sie nie handluje, tylko ma w domu i nie chwali tym na prawo i lewo to nic nie grozi. Policja ma powazniejsze sprawy niz sciganie domoroslych piratow, jesli kogos zdejmuja to kolesi rozprowadzajacych na gieldach itp.

Co do ochrony logow na serwerach operatora, to one chyba nie pokazuja, co sie sciaga? Co innego udowodnic, ze ktos sciagal wogole, a inna sprawa, ze nielegalnie.

28.04.2003
12:06
[13]

Shubduse [ Konsul ]

Ale fajnie opowiadacie... że za te mp3 które mam na dysku wpadną do mnie kominiarze? Za piracką gre na PSX skuja kajdankami? Trzeci oddział CBŚ Warszawa albo ABWehra ?
Chyba was ponosi fantazja.

28.04.2003
12:28
smile
[14]

jojko999 [ Konsul ]

Mylimy tu, myślę, pojęcia. Scigać z jakimś efektem można tego co udostępnia dany plik. Ile razy zdażyło się Wam pobrać plik z Kaazy, który okazał się być innym?? A w logach będzie, że połączyły się dwa adresy IP, przekazały sobie nawzajem ileś tam pakietów z jakimiś tam danymi i tyle. A czy ten kto ściągał plik zapisał go na dyku, czy nie?? Nie wiadomo.
Wyrok wspomniany na początku wątku, jest optymistyczny dla firm sieci p2p, nie bądzie nakazów sądów o umożliwienie przez te programy identyfikacji pakietów danych, urzytkowników itp.

28.04.2003
12:38
[15]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Jasne, że można skasowac z dysku ale jak wytłumaczysz powiedzmy 800 filmów i 500 gier zalegających na półkach?
Zresztą podobno (powtarzam PODOBNO) w Polsce (w Częstochowie) kazano płacić użytkownikom Kazaa po 60$ za każdy zassany film! I niektórzy płacili...

28.04.2003
12:41
[16]

Diplo [ Generał ]

wysiu ---> co z tego jak provider ma jakies tam logi.. jak u siebie dysk wywalisz, to nie ma zadnych dowodow ze posiadasz nie legalne oprogramowanie czy muzyke :)

Jam_Łasica ---> u mnie komp stoi caly czas otwarty, a mocniej przywalic dyskiem o zimie i sie rozhermetyzuje wiec to z byt duzo czasu nie zajmuje.Pozatym watpie zeby odrazu wpadali Ci antyterrosyci z nakazami i innymi bzdetami:) wiec czas jest.

28.04.2003
12:41
smile
[17]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

maish------>a ja slyszalem (od ciebie :)) ze w Toruniu:)))...

co do magazynowania filmow...heh...chwilowo nie sciagam...brak dysku...ale sporo sciagalem i mam do tych filmow caly czas dostep:)))...trza miec swoich ludzi (bez urazy maish:)))

28.04.2003
12:44
[18]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jojko ma racje, w zadnych logach nie bedzie zapisane, co sie sciaga. A dany plik mozna nazwac jak sie chce, nikt nie zabroni mi zatytuowac filmu z urodzin cioci "Terminator_3_Rise of the machines_stolen_preview_copy_rare" czy jakos tak.

I nie mowie, ze popieram piractwo i nielegalne sciaganie. Nie mozna traktowac wszystkich posiadaczy programow p2p jak zlodziei, tak samo jak nie mozna sadzic za gwalt posiadaczy penisow.


Znacznie sensowniejsza walke z piractwem proponuja Hiszpanie:

28.04.2003
12:53
[19]

peteras [ spamer ]

yazz a ja słyszałem że Hitler był bratem Stalina.Oj chłopie chyba ci się kraje i miasta pomyliły.U nas najpierw trzeba zmienić rząd od A do Z dopiero brać się za ratowanie gospodarki.

28.04.2003
12:55
[20]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

petras---->tak powaznie to byly juz sygnaly o tym ze polscy providerzy dostali juz ostrzezenia...

28.04.2003
12:57
[21]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

ILEK - ktorzy providerzy i od kogo?

28.04.2003
12:58
[22]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

gladius---->byl juz watek na ten temat...ale zwiazany z pierwszymi karami za programy p2p w Danii...i tam ktos napisal ze ponoc ACN dostalo ostrzezenie...ja tam mam to w dupie...i tak za nic nie bede placil:PPPPP

28.04.2003
13:01
[23]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

He he, jesli ACN dostala ostrzezenia, to baaardzo sie tym przejeli :P

28.04.2003
13:04
smile
[24]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

gladius---->to tez nie jest pewna informacja...chcialem znalezc ten watek...ale jest on bardzo stary...znalazlem tylko watek pt."kary za kazza" ale widziales go...

28.04.2003
13:13
[25]

Kapitan KloSs [ Ramzes VII MiĆki ]

nie dlugo za powietrze trzeba bedzie placic...ahh Ci nadziani ludzie chca wszystko dla siebie...Kazaa stanowcze tAK !

28.04.2003
13:23
smile
[26]

jojko999 [ Konsul ]

O Kaazie w Toruniu czytałem Newsa w Wirtualnej, ale tam coś pokiełbasili, bo napisali, że robili zrzuty ekranowe z userami udostępniajacymi pliki i znając ich IP pytali prowiderów o adresy pocztowe.
Po pierwsze w kaazie nie widać numerów IP, w Osiołku i owszem,
Po drugie który prowider poda adres, łamiąc ustawę o ochronie danych osobowych.
Myśle, że panowie z WP cos tam usłyszeli o P2P i sklecili artykulik, który miał zasiać popłoch i tyle.
Bo jak wiemy są 3 rodzaje prawdy: PRAWDA, PÓŁPRAWDA I G... PRAWDA TEN NEWS ZALICZAM MIĘDZY 2 I 3 PRAWDĘ

28.04.2003
13:56
[27]

Jam_Łasica [ Generał ]

Diplo ---> Wierz mi, dyski wytrzymują bardzo wiele. Kiedyś dla zabawy zrzucaliśmy dysk z 1 piętra na beton. Pękł dopiero po 3 uderzeniu. A było to z 5 lat temu, gdy dyski były jeszcze wielotalerzowe. Teraz nowe dyski wytrzymują 300G, przy których zostałaby z Ciebie tylko mokra plama, więc musiałbyś się sporo namęczyć, żeby taki dysk zniszczyć. Nie wspominam już o tym, że musiałbyś rzucać całym komputerem, bo dysk zwykle siedzi w środku ;)
peteras ---> Nic się nie pomyliło. ACN już dawno dostał ostrzeżenie od Warner Bross'a w sprawie filmów. Ludzie udostępniający przez DC także zostali ostrzeżeni (na razie tylko ostrzegają).
gladius ---> Tak naprawdę to nic Ci nie będą wytaczać, tylko zamkną na 3 lata (o ile się uprą) za samo posiadanie. Już od kilku dobrych lat znowelizowana został ustawa i do 1 roku można dostać za posiadanie cracka, do 3 lat za posiadanie pirackich kopii i do 5 za rozpowszechnianie. Tyle kodeks. Praktyka jest taka, że zwykle dostaje się wyrok w zawiasach, ale ze sprzętem musisz się już pożegnać (czasem też ze sporą kwotą z portfela na grzywnę). Jeśli kogoś zdejmują to NA PEWNO nie kolesi rozprowadzających na giełdach, tylko właśnie płotki, w stylu dzieciaka z nagrywarką, który ogłasza się w necie. Bo ci co sprzedają utrzymują często nie jeden komisariat, więc są nietykalni.
Udostępnianie logów nie jest nielegalne. Jest jak najbardziej legalne. W końcu jakiś czas temu zostalo wprowadzone prawo na mocy którego wszyscy nasi dostawcy internetu muszą zainstalować na swój koszt urządzenia pozwalające na inwigilację użytkowników. Przydatność tego jest dyskusyjna, ale muszą to zrobić

28.04.2003
14:27
[28]

mikmac [ Senator ]

Po pierwsze, dla tych co nie wiedza (a tu wiekszosc takich co tylko sie pyszczy ze chca sciagac i basta!!! ) to organy scigania nie podlegaja pod ustawe o ochronie danych osobistych. Wiec wszelkie logi natychmiast trafiaja do prokuratury i policji. Prosze pamietac, ze w logach telekomunikacyjnych, wraz z informacjami o pakietach, IP, godzinach logowanie itp sa od razu podane: numer telefonu oraz kompletne dane wlasciciela linii.

Po drugie prawo polskie jak powiedzial Jam_Lasica zakazuje posiadac oraz udostepniac materialy eletroniczne, bez licencji, jezeli takowa jest wymagana (zdjecia prywatne mozesz miec bez licencji :P)

Po trzecie na razie kiepsko jest zw ykonywaniem tego prawa... ale tylko do czasu!! Do czasu az nasz kochany fiskus kapnie sie, ze egzekucja tego prawa to niezly zastrzyk kabaga. I beda sie czepiac nawet smarkacza, ktory sciagnie raptem kilka filmow czy mp3. Sprawa prosto do sadu grodzkiego (bo kolegiow juz niet) i min grzywna 2000 PLN. Zapewne kara dla kazdego bedzie jednorazowa, bo stary tak dupe spierze, ze sie to juz nie powtorzy - ale zawsze :-))

Jam_Lasica -->
ano musza. I w dodatku maja obowiazek na wlasny koszt to zrobic!!!. Potem przesylac wszelkie dane do odpowiedniej komorki policji, ktora bedzie analizowac. Co smieszniejsze dziwnie jest rozwiazana sprawa szyfrowania poufnych danych. Ja np dokladnie nei wiem jak to bedzie, ale szyfru PGP nie zlamia nawet crayem szybciej niz 9-12 miesiecy. ja na ten przyklad szyfruje wszystkie swoje maile firmowe. I skoro oni nie moga tego rozszyfrowac to wedlug prawa ja nie moge tego uzywac - bo policja nie moze odczytac poczty !!! Paranoja.

28.04.2003
14:40
smile
[29]

Michmax [ ------ ]

Jam_Łasica--> to zgaś kompa, wykręć dysk, trzaśnij nim z całej siły o ziemię, włoż z powrotem i jak Ci się Windows uruchomi to daj znać w tym wątku.

28.04.2003
14:47
smile
[30]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

mikmac, Jam_Lasica - w Europie Zachodniej, gdzie poziom kultury prawnej i egzekwowania prawna jest o niebo wyzszy niz w Polsce mnostwo ludzi wymienia sie plikami przez internet. Wiekszosc uzytkownikow kaazy, edonkeya czy innych p2p nie pochodzi z Polski i jakos sie uchowuja.

Co do kar za posiadanie crackow czy pirackich kopii to jest jeszcze takie pojecie, jak znikoma szkodliwosc spoleczna, i w przypadku posiadania kilku piratow na krzyz to wlasnie tak to jest uznane: za czyn zabroniony o znikomej spolecznej szkodliwosci. Za posiadanie jeszcze nikogo nie wsadzili i pewnie dlugo jeszcze nie wsadza. Poza tym posiadanie muzyki czy filmow na wlasny uzytek prywatny jest dostepne i nie narusza praw autorskich.

No i jeszcze jedno: Policja ma naprawde mnostwo powazniejszej pracy niz latanie po domach i szukanie dzieciakow z nagrywarkami. Jak np. szukanie tatusia, ktory zakonserwowane zwloki dzieci trzymal w beczkach w szafie.

Walka z piractwem powinna opierac sie na czyms innym: redukcji cen. Ile moznaby oszczedzic rezygnujac z posrednictwa firm fonograficznych, ktorych dzialalnosc opiera sie na lansowaniu takich gniotow jak Britney Spears czy Atomic Kitten? Albo kupno gry komputerowej przez internet? Ile tansza bylaby gra sprzedawana w sieci bez posrednikow?
Wytwornie filmowe podnosza ile to pieniedzy pakuja w wytworzenie filmu. Niby prawda, ale czemu taka miernota jak Jim Carrey dostaje 20 mln $ za film? Czemu te miliony dolarow wpompowane w film owocuja smieciem pokroju Mrocznego Widma, Tomb Raiderem czy setkami innego chlamu?

28.04.2003
14:48
[31]

mikmac [ Senator ]

Michmax -->
uruchomi sie. Nowe dyski maja po 300 lub nawet 500G jak jest wylaczony a okolo 50G jak jest wlaczony. Wczasie pracy nawe jak komp (caly) spadnie z biurka to nie powinno sie nic stac.
Jak jest wylaczony to jedynym ograniczeniem jest trwalosc obudowy.

28.04.2003
14:54
[32]

mikmac [ Senator ]

gladius -->
nie rozumiesz, lub nie chcesz zrozumiec jak dziala polska wladza. na obnizeniu cen nikt nie zarobi, a na podwyzszeniu podatkow oraz dodatkowo jeszce karaniu zlodziejaszkow jak najbardziej tak.
I tu mimo, ze kultura prawa jest o wiele gorsza niz na Zachodzie to mysle ze stana na wysokosci zadania - na sciaganiu kasy z obywateli sa niezli!!!
Oczywiscie jest to patrzenie krotkowzroczne, ale takie juz jest!!!

Co do niskiej szkodliwosci czynu: stary tylko do 500 PLN. Czyli kazdy, ktory ma winde na nielegalu juz pod to nie podchodzi!!!!

28.04.2003
14:54
smile
[33]

Michmax [ ------ ]

mikmac--> to proszę, trzepnij swoim dyskiem i napisz jaki efekt. Chyba się nie boisz?

28.04.2003
15:01
smile
[34]

yazz_aka_maish [ Legend ]

W zeszłym roku Seagate Barracuda (chyba II albo III) spadł mi z wysokości ponad dwuch metrów na podłogę - powuykrzywiały się jak cholera te metalowe bolczyki i pękł kawałeczek plastiku ale dysk hula nadal :DDD

28.04.2003
15:01
smile
[35]

yazz_aka_maish [ Legend ]

rany boskie....

dwÓch...

28.04.2003
15:18
[36]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

mikmac - stopien spolecznej szkodliwosci nie przeklada sie w ten sposob. Sad bada rozmiar wyrzadzonej szkody, ale nie ma scisle oznaczonej kwotowo granicy. W przypadku skopiowania dajmy na to, gry, trudno ocenic szkode. IMO na pewno nie jest to wartosc rynkowa produktu, bo widocznie kupno jej za proponowana cene nie bylo atrakcyjne. Sciagajacy gre najwyzej nie kupilby jej wcale.

Wydaje mi sie, ze producenci oprogramowania, jak MS bardziej walcza z piratami sprzedajacymi podrobiony produkt wygladajacy jak oryginal i w cenie oryginalu. To powoduje realne straty producenta.

Co do Twojej oceny dzialania organow naszego (niestety) panstwa to wlasciwie masz racje. Trudno sie spierac, ze chca wydrzec z obywateli jak najwieksza kase.

BTW, gdyby mieli zamknac wszystkich, co maja winde na nielegalu to... sam zreszta wiesz :)

Poza tym jest jeszcze druga strona medalu: producenci tych wszystkich geforcow, radeonow, nagrywarek i itp. Czy im az tak zalezy na zlikwidowaniu piractwa? I czy ta skala piractwa jest rzeczywiscie az tak wielka, ze developerzy pojda z torbami? W ktorejs z ostatnich "Polityk" artykul "Gra w grze" przytaczal obroty w przemysle gier video. To sa ogromne pieniadze, mimo tych wszystkich p2p. Nie mozemmy patrzec tylko przez pryzmat naszej wioski. Za granica sprzedaz gier, filmow czy muzyki wcale az tak drastycznie nie spada. A jesli spada to jest to raczej IMO wynikiem ogolnej recesji, a nie akurat piractwa. Rowniez w Polsce gry sie sprzedaja, i to w polskich wersjach jezykowych.

28.04.2003
15:29
[37]

mikmac [ Senator ]

gladius -->

co do tej szkodliwosci jezcze :-) Zapewe masz racje, ale jest i trzecia strona medalu :-) Oni maja swietnych prawnikow a my zazwyczaj wcale lub z urzedu. A zapewne geforcy, intele i inne nagrywarki nie beda strona w takich rozprawach.
Pewnie ze producentom sprzetu na tym nie zalezy, ale jednak lobby fonograficzno-filmowo-softwarowe jest ogromne.
I co widac coraz bardziej chca i potrafia do dupy sie przyczepic. Sami potworzyli organizacje, ktore w swietle "najjasniejszego" sic! prawa szukaja tych zlych.
Kojarzysz Danie? Przeciez malenki rynek - a blady strach na nich padl. Podobniez byly tez ostrzezenia dla ISP w Polsce. Wiesz ISP na razie to olali ale nie wiadomo jak dlugo.
Mnie to akurat sie nie tyczy, bo mam komp na firme i wszystko mam na nim legalne (zaplacilem za soft 4 x wypasiony komp) ale wiem ze tu masa osob ssie az lacza gorace...

28.04.2003
15:52
[38]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

mikmac - co do prawnikow z urzedu, to bron Banie Boze od takich :) Wiem cos o tym...
Z ta Dania to tez ni do konca tak jest. Byla sprawa, ze wyslali jakies rachunki do uzytkownikow kaazy, ale na tym sie chyba skonczylo, raczej proba zastraszenia. To nie jest tak, ze mozesz sobi do pierwszej lepszej osoby wyslac jakies, z przeproszeniem, gówno i na tej podstawie domagac sie zaplaty. Mozliwe, ze w Danii jest onaczej, ale szczerze mowiac watpie. Zgodnie z naszym prawem tego typu swistek mozna zignorowac bez konsekwencji. Co do ostrzezen ISPow, to w umowie o swiadczeniu uslug jest klauzula, ze uzytkownik nie moze udostepniac nielegalnych materialow. I tyle. ISP udostepnia sygnal i nie jest zobowiazany do kontrolowania, co maja na dyskach uzytkownicy. Poza tym tego typu kontrola jest tak naprawde niemozliwa. Nie ma takiego ustawowego obowiazku, gdyby WB wytoczyl proces przed polskim sadem proces przeciwko ISP to przegralby z kretesem.

Co do lobby audio-video to i oni nie zawsze wygrywaja w sadach i to nawet amerykanskich. I wlasnie z tym lobby nalezy walczyc, chocby z przyczyn stosowania praktyk monopolistycznych.

Dla jasnosci: ja nie popieram piractwa i nie jestem przeciwko tworcom czy nawet producentom, tylko uwazam, ze prawa konsumentow powinny byc szanowane, a na razie wytwornie fonograficzne czy filmowe dyktuja ceny z kosmosu i dzialaja na rzecz ograniczenia wolnosci w internecie. I wcale nie idzie tu o wolnosc do dokonywania kradziezy! Takie dzialania sa wstepem do wprowadzenia pelnej inwigilacji w sieci w mysl orwellowskiej zasady, ze prawomyslny obywatel nie ma nic do ukrycia.

28.04.2003
21:09
[39]

Dagger [ Legend ]

Hehe cały czas czekam na ten swistek w sprawie zapłaty - jak go dostane wysle do prokuratury jako dowód usiłowania wyłudzenia - niech winni sie tłumacza :P

A co do niskiej szkodliwosci społecznej czynu - nie zalezy ona bezporsednio od kwoty - mikmac pomylił ten termin z granica pomiedzy wykroczeniem a przestepstem ze wzgledu na rozmiar szkody.

28.04.2003
21:54
[40]

Jam_Łasica [ Generał ]

Michmax ---> Pewnie, że się uruchomi. Tak się składa, że poprzedni dysk (Fujitsu 40GB na oleju) spadł mi na ziemię z wysokości ok. 1.5m i chodził nadal. Ale Twoje rozumowanie jest dość fajne. Policja puka do drzwi, a Ty każesz im poczekać z 10 minut i w tym czasie szukasz śrubokręta, żeby rozkręcić komputer ;))))
gladius ----> Zgoda, użytkownicy P2P nie pochodzą tylko z Polski, ale w rozłożeniu na cały świat, są oni kroplą w morzu. Poza tym sprzedaż płytek na bazarze nie jest czymś tak pospolitym jak u nas. Znikoma szkodlwość to jedno, ale wartość takich programów to drugie. Nawet jak się wykręcisz, to i tak w większości wypadków żegnasz się ze sprzętem. Piractwa absolutnie nie zmniejszy się obniżeniem cen, bo ceny spadną, ilość kupionych oryginałów nie zwiększ się, ale zmaleje zysk dystrybutorów, co przełoży się na bankructwa.

28.04.2003
21:57
[41]

Dwalin [ Reggae ]

Prawo nie tylko Polskie ale i Światowe zawsze będzie miało luki nie do wyeliminowania i zawsze będzie można zrobić cos nie moralnego zgodnie z prawem czyli nie ma sie czym przejmować :)

28.04.2003
22:00
[42]

Michmax [ ------ ]

Jam_Łasica--> hahaha Policja puka do drzwi, ja się spodziewam że idą po mnie, nie otwieram tylko siedzę cicho i co wyłamią drzwi? Przyjdą za parę dni, ale co to? Komputera w domu nie macie? Przepraszamy za pomyłkę.

28.04.2003
22:06
[43]

wysiu [ ]

Michmax --> Jesli maja nakaz, to bez problemu mogą wylamać drzwi. A bez nakazu nawet by sie nie fatygowali.

28.04.2003
22:13
[44]

Michmax [ ------ ]

wysiu--> Już widzę jak łamią drzwi wiedząc że w środku ktoś ma parę pirackich płytek. W takim przypadku większość posiadaczy komputerów w Polsce nie posiadałaby drzwi w domu. LOL
P.S. Mam w domu drzwi i szyby antywłamaniowe. Zanim je sforsują to sformatuję dyski 80GB na obu kompach.

28.04.2003
22:18
smile
[45]

wysiu [ ]

Michmax --> Oczywiscie - przy dzisiejszych stosunkach Policji nie chce sie nawet ruszac panow z 'kopiami bezpieczenstwa', porozkladanych na gieldach.. A co dopiero mowic o wylamywaniu drzwi.. Ale to sie moze zmienic, co juz chyba mikmac wykazal wyzej:)

PS. A co zrobisz ze wszystkimi ponagrywanymi kompaktami?:) I oczywiscie zdajesz sobie sprawe, ze nawet ja potrafilbym w pare godzin wyciagnac przynajmniej spis plikow, jakie byly na takim sformatowanym dysku?:) A ja nie jestem specjalista..:)

28.04.2003
22:23
[46]

Michmax [ ------ ]

wysiu--> nie znam się na tym, ale można chyba zrobić coś takiego jak formatowanie niskopoziomowe (nie jestem pewien co do nazwy) i nic nie będzie na dysku. Zawsze można też dysk rozwalić, albo sformatować normalnie i powiedzieć że własnie go wczoraj kupiłem na giełdzie i nie wiem co tam ktoś wcześniej miał bo dysk jest sformatowany. Kompakty to żaden problem, wrzucam do kominka i jeszcze będę miał cieplej.

28.04.2003
22:32
[47]

Dagger [ Legend ]

==>wysiu
Przeciez lista plików nic nie udowodni - własciwie zaden dowod poza faktycznym odtworzeniem z nosnika niczego tu nie wnosi .

Nie zyjemy takze w socjalizmie i zaden policjant nie zdecyduje sie wejsc siłowo nawet z nakazem nie bedac na 100% pewnym .

29.04.2003
01:43
[48]

peteras [ spamer ]

Po co niszczyć dysk przecież można go wyrzucić przez okno.A policja nigdy na to nie wpadnie że mogłeś to zrobić, chyba że trafisz akurat w radiwóz.W razie pytania gdzie dysk? powiesz że używasz tylko cd romu do słuchania muzyki.A przy dużym szczęściu takim jak miał mikmac i yazz jak już będzie bespiecznie pójdziesz po dysk ,wsadzisz do kompa i może będzie działał :)))

29.04.2003
04:40
[49]

Kharman [ Konsul ]

Co do ściągania filmów z Kazyy, to mam do powiedzenia jedynie tyle, że gdyby nasi szanowni dystrybutorzy traktowali klientów jak ludz i dostarczali filmy w cywilizowanym terminie a nie prawie rok po premierze (chodzi mi o wypożyczalnie) jak miało to miejsce w przypadku "Był sobie chłopiec", na onecie zamieścili datę premiery DVD 16.5.2003, to prawdopodobnie zmiejszłaby się liczba osób korzystających z P2P. Co ciekawe w moim kochanym Kielcówku tego filmu prawdopodobnie nie było nawet w kinach! Albo ja miałem jakąś zapaść świadomości i to zbiorową bo mojej dziewczynie też jakoś plakaty nie rzuciły się w oczy.

Bardzo chętnie pożyczyłbym sobie ten film na DVD gdyby on w ogóle był (głównie ze względu na lepszą jakość), ale jeżeli ja odbywam comiesięczne (mniej więcej) pielgrzymki do wypożyczalni i za każdym razem słyszę "nie wiemy, niech pan zapyta za tydzień" to uważam to za olewanie mojej skromnej osoby i nie mam najmniejszych skrupułów przed ściągnięciem tego z Kazyy.

29.04.2003
04:50
[50]

PrEd4ToR [ ››SuperNatural‹‹ ]

wezcie pod uwage to, ze DC nie upadnie tak latwo poniewaz nie ma centralnego servera.

29.04.2003
08:56
[51]

Sparky [ Pretorianin ]

A ja w sumie sie nie dziwie, ze producentow plytowych trafia szlag. W koncu od momentu upowszechnienia sie formatu mp3 stracili rzeczywiscie grube miliony dolarow. Z tego, co pamietam, najwieksze firmy fonograficzne mialy swego czasu dwa pomysly na to jak zaczac zarabiac na mp3. Jeden polegal bodaj na wykupieniu miesiecznego abonamentu, za ktory mozna bylo sciagac najnowsze utwory z ich stron netowych, drugi na placeniu za kazde mp3 kilkudziesieciu (o ile pamietam) centow. I co sie okazalo? Ze nasi kochani internauci sam pomysl placenia za jakiekolwiek mp3 wysmiali tak glosno, ze az uszy pekaly :D Oba projekty okazaly sie kompletna klapa, bo jestesmy zbyt leniwi i zbyt przyzwyczajeni do nie placenia za cokolwiek, jesli mozemy to miec za darmo. A trzeba pamietac, ze te pomysly mialy byc wprowadzone glownie z mysla o uzytkownikach w USA, gdzie abonament miesieczny rzedu kilku dolcow naprawde nie stanowi problemu dla wiekszosci surferow.

Hm... ja w sumie tez od ladnych paru lat nie kupilem w sklepie zadnej plyty audio :D)))

29.04.2003
12:01
[52]

Jam_Łasica [ Generał ]

przeczytajcie to.

29.04.2003
12:17
[53]

Mark24 [ >>>Martinez751<<< ]

---------> jojko999
"Po pierwsze w kaazie nie widać numerów IP, w Osiołku i owszem, "
Fakt w kaazie bezpośrednio nie widać numerów IP, ale sprawdzenie skąd ściągasz, lub kto ściąga od ciebie to kwestia 10s.

"Po drugie który prowider poda adres, łamiąc ustawę o ochronie danych osobowych"
Każdy, jeżeli pytała o to będzie policja.

Ja się nie boję. Dopóki fala antyp2p dojdzie do Polski minie kilka lat. Zresztą jak chcą łapać piratów - niech idą na stadion. Tam jest tego do wyboru do koloru. I nie dość że piratują to jeszcze czerpią z tego korzyści materialne.

29.04.2003
12:52
[54]

Kharman [ Konsul ]

Producenci muzyczni skarżą się że ponoszą koszty promocji itd. itp. a piraci żerują na ich krwawicy. Zważywszy na fakt, że głównymi nabywcami pirackich kopii są ludzie mniej zamożni a pragnący uczesniczyć w kulturze (jaka ona by nie była), możan przypuszczać, że rozwiązaniem problemu piractwa mogłoby być produkowanie płyt z muzyką i gier w formie "bazarowej", czyli bez bajeranckich pudełek, wkładek, bez papieru kredowego, a w przypadku gier instrukcja dołączoną w formie pdf. Pozwoliłoby to moim zdaniem obciąć koszty do poziomu pozwalającego na zniwelowanie piractwa niskimi cenami. Co prawda były już czynione takie próby, problem jednak w tym że były to próby na trupach czyt. gierkach dennych do bólu których szanujący się gracz niewziąłby nawet za dopłatą. Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko takm rozwiązaniom ponieważ nie kupuję gry żeby cieszyć oczy widokiem pudełka tylko żeby grać, tak samo nie będę lizał pudełka na płytę z muzyką tylko tej muzyki słuchał.

29.04.2003
13:21
[55]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Mark---->masz racje...ale zaden provider nie poda takich informacji...na "gebe"...policja bedzie sie musiala z czyms do niego pofatygowac...

29.04.2003
13:24
[56]

Dagger [ Legend ]

Tak BTW to chyba cała nadzieja w szyfrowaniu - poprostu pojawia sie pluginy do progsów p2p i koniec podgladania .

29.04.2003
15:23
[57]

Jam_Łasica [ Generał ]

Kharman ---> Bzdury gadasz, że pirackie plyty kupują ludzie mniej zamożni, bo tak nie jest. Kupują je też ludzie z dochdami 30 tys. miesięcznie i kilkoma samochodami. Na wydanie "bazarowe" nikt się nie zgodzi, bo to źle wpłynęłoby na image firmy. No bo sam pomyśl, jak bedzie wyglądać płta bez okladki.

29.04.2003
16:21
[58]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jam_Lasica -- co do tych Wloch to... u nas tez grozi grzywna i kara wiezienia. Nie tedy droga. Wystarczylaby grzywna w wysokosci 100 zlotych, ale nieuchronna. Co z tego, ze sa kary, skoro malo kto je egzekwuje.

Kharman - nie masz racji. Ludzie, ktorych nie stac nie kupuja wogole, bo maja powazniejsze wydatki. Problem w tym, ze ludzie chca miec duuuzo plyt. Na kupno jednej czy dwoch w miesiacu mozna byloby sobie pozwolic kosztem, dajmy na tó, papierosow czy piwa. Oszczedzic lubi kazdy, a szczegolnie na towarze, ktory nie jest niezbedny do zycia. Sam nie wiem, czy zlikwidowanie piractwa az tak by zwiekszylo sprzedaz oryginalow, i to zarowno plyt z muzyka, czy gier. Duzo ludzi sciaga gry z ciekawosci czy przyzwyczajenia, a nie z checi posiadania. Roznego rodzaju knoty lezalyby na polce tak samo jak dzisiaj. Producenci mieliby moralna satysfakcje, ze nikt za darmo nie gra albo nie slucha. Na dochodach pewnie az tak by sie nie odbilo.

Wracajac do kwestii muzyki, mp3 w sieci moga dzialac na korzysc artystow, ktorzy nie mogliby nigdy zaistniec, bo np. mieli nieszczescie trafic na taka pania Skretkowska czy inna wesz, ktora ich odrzucila na przesluchaniu. Poza tym artysci zarabiaja tez na koncertach, zalezy im, zeby ich muzyke poznala jak najwieksza ilosc osob.

Akurat w tym sporze glownym zawodnikiem jest RIAA, czyli organizacja zrzeszajaca producentow, ogniwo najmniej potrzebne w tym calym lancuchu.

29.04.2003
20:14
[59]

Jam_Łasica [ Generał ]

gladius ---> to że u nas też grozi grzywna to jedno, ale tam na pewno będzie ona egzekwowana.

29.04.2003
20:26
smile
[60]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jam_Łasica -> we Włoszech? Chyba żartujesz...

29.04.2003
20:50
[61]

Windi_ [ Generał ]

P2P RULEZ jak kogos nie stac na cos takiego a potrzebuje to czemu nie ???(chodzi mi w tym momecie o progsy przedewszystkim) a muzyka to tez nie stac mnie np zeby se plyte za 70 zl kupic ktora przeslucham 3 razy i na pulke odloze :(

30.04.2003
00:48
[62]

Kharman [ Konsul ]

Jam_Łasica --> nie twierdzę że jedynymi nabywcami piratów są ludzie o niższych albo żadnych dochodach, jedynie że stanowią większość. Co do image'u firm fonograficznych to wątpię czy mają jeszcze jakikolwiek, zwłaszcza dzięki obniżaniu progu na płyty platynowe i jakie oni tam jeszcze mają. I nie mam na myśli sprzedaży płyt w koszulkach papierowych, chodzi mi jedynie o wydanie wersji "low price", z okładką i spisem utworów ale bez bajerów książeczkowych itp.

gladius --> co nazywasz poważniejszymi wydatkami? Spłatę rachunków i zakup jedzenia? Poważniejszym wydatkiem, według mnie, w cywilizowanym kraju za jaki uchodzi Polska powinien być zakup komputera czy samochodu a nie zasmarkanej płyty z muzyką! To że spora grupa ludzi aby kupić sobie uczciwie płytę musi oszczędzać jakieś pół roku zakrawa na kpinę.
A co do tanich gier to ostatnio kupiłem sobie Fallout: Tactics a jedynym powodem była cena około 30-40 pln (żadne aukcje, prosto z Empiku). Wcześniej nie kupowałem bo wydanie 100-150 pln na świerzą gierkę jest absurdalne.

A tak ogólnie mam pytanie, czy ktoś jest w stanie przedstawić zestaw kosztów wydania jednostkowej płyty z muzyką czy gry, ewentualnie prosiłbym o link do tekich informacji. Jestem niezmiernie ciekaw jakież to marże nakładają sobie nasi producenci i pozostali z łańcuszka.

30.04.2003
12:37
[63]

Jam_Łasica [ Generał ]

Kharman ---> jednostkowy koszt wydania gry, to co najmniej 10USD. Poniżej raczej nie da się zejść. Wliczam w to wszystkie koszty, typu praca programistów, grafików, itp, instrukcja, projekt okładki, promocja, dystrybucja, reklamy. Płyty sądzę, że znacznie mniej, bo w końcu i nakład pracy jest inny, ale jakieś 4USD pewnie by się zebrało. A i to wszystko oczywiście przy założony pewnym poziomie sprzedaży.

01.05.2003
16:26
[64]

technior [ Konsul ]

Moim zdaniem współczesny swiat nie znosi pustki.Jesli kiedykolwiek dojdzie do prawnego zamknięcia serwisów p2p,lub zamykania w pierdlach tych co z nich mają jakikolwiek pozytek,to jak znam zycie bardzo szybko powstanie jakis nowy "niewykrywalny system który będzie robił to samo.Śmiem twierdzic że ów 'nowy"system bedzie szybszy,sprawniejsz i przynajmnie przez jakiś czas będzie nie do rozgryzienia.I tak wkoło Macieju-jak ktoc wymyśli bron zaraz powstanie antybron.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.