GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Postanowilem zostac wierzacym... Jaka wiare mozecie mi polecic?

20.04.2003
19:48
[1]

Azzie [ Senator ]

Postanowilem zostac wierzacym... Jaka wiare mozecie mi polecic?

Do tej pory wiodlem zycie bezboznika i ateisty... Stwierdzam jednak ze czas sprawdzic sie na innym polu: a mianowicie wiary. Jako ze aktualnie nie wierze w nic, z nauki kosciola katolickiego pamietam niewiele, wiec moja dusza jest jak czysta kartka, gotowa do zapisania przez przywodcow duchowych jakiejs religii...

Mozecie mi polecic jakas religie? Prosze o wymienianie zalet i wad.

Jak na razie mialem doczynienia tylko z katolicyzmem i prawde mowiac jakos mnie nie pociaga...
Zalety:
- Bliskosc miejsc kultu, czyli wszelakich kosciolow itp
- Dobra dostepnosc informacji i innych wiernych
- bliskosc kulturowa
Wady:
- Skompromitowana w moich oczach grupa ksiezy
- nastroj jaki panuje - trudno mi to okreslic ale wolalbym religie radosna, pelna szczescia i wesolosci, a katolicyzm jest raczej taki ponury, pelen umartwiania sie i lezenia krzyzem...
- za duza restrykcyjnosc, wolalbym troche wiecej swobody.

Jesli mieliscie kontakt z innymi religiami (moze sami je wyznajecie, moze ktos z rodziny albo znajomych) to prosze mi tak w kilku zdaniach przedstawic jak to wyglada od strony wiernego (krotkie definicje religi moge znalezc w encyklopedii ale nie o to mi chodzi).
Jako ze katolicyzm mialem okazje poznac, a i jest to temat drazliwy, to wolalbym sie skupic na innych religiach.

Moze buddyzm? Islam? Protestantyzm? Ooo co to jest za religia ktora widzialem kilka razy na filmach, jak w ameryce murzyni spiewaja takie fajne piesni wychwalajace Pana? takie wesole, skoczne itp. O wiele lepiej trafiajace do mnie niz smetne piesni koscielne do jakich jestem przyzwyczajony?

20.04.2003
19:52
smile
[2]

Caleb [ The Evil That Men Do ]

ISLAM! ISLAM! ISLAM!

20.04.2003
19:56
smile
[3]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Heh, pozwolę sobię zacytować słowa Napoleona Bonaparte:
"Jeśli miałbym w cokolwiek wierzyć, wierzyłbym w Słońce."

WAD brak. A Bóg umrze za ileśtam milionów/miliardów lat, więc styka :)

20.04.2003
20:01
[4]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Azzie : WOW :) Ja polecam buddyzm, jesli mialbym w cos wierzyc to tylko w to ;) Czemu ? Tego dowiedz sie juz sam ;) Co do murzynskich piesni to nie wiem jaka to religia (nie jakis typ chrzescianstwa ? ;)), ale muzyka to Gospel, a moja kuzynka spiewa w slynnym na cala Polske chorze Gospel.. To taki maly offtopic :)

20.04.2003
20:05
smile
[5]

Asmodeusz [ Generaďż˝ ]

Ja tam jestem katolikiem i utozsamiam sie z ta wiara. Ostatnio jednak nie jestem osoba religijna w "praktyce" tylko w "teorii". Czyli zamiast chodzic do kosciola itd. wole poczytac Biblie (Stary Testament to chyba najlepszy ksiegozbior jaki istnieje!) i poszukac w necie rozwiniecia informacji z Biblii.

Zreszta - moja xywa pochodzi wlasnie stamtad (Stary Testament, Ksiega Tobiasza, fragment o mezach Sary) - czego do tej pory nie wiedzialem :)

A jesli chodzi o lezenie krzyzem, umartwianie sie itd. - to chyba praktykuja tylko stare babcie - bo IMO w tej religii jest wiecej potencjalu :)

20.04.2003
20:07
smile
[6]

FemmeFatale [ One kiss made him mine ]

Hmm....najlepiej wierzyć w siebie :D a z religii to buddyzm:)

20.04.2003
20:09
[7]

Azzie [ Senator ]

No ale powiedzcie cos na temat buddyzmu!

Jedynce co wlasciwie na ten temat wiem to ze krowa jest swietym zwierzeciem a ich boginie maja wiecej rak niz pajak odnozy...

20.04.2003
20:10
[8]

J0lo [ Legendarny Culé ]

buddyzm jest religia polegajaca na umartwianiu sie ( z tego co slyszalem ). Budda uznal ze zycie to jeden wielki wrzod na tylku i z tego powstala religia :)

20.04.2003
20:10
[9]

LooZ^ [ be free like a bird ]

ROTFL :)

Azzie pomyliles buddyzm z hinduizmem :)

Co do buddyzmu : Nie ma tam pojecia Boga, i nie ma praktycznie zadnych nakazow. Tyle ogolnikow ;)

20.04.2003
20:11
[10]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Asmodeusz: IMO w tej religii nie ma potencjału, a istnieć będzie tak długo, aż będą wierzący. Tych jest na szczęście coraz mniej i kiedyś pewnie umrze samoistnie. PŚ jest ciekawe jeśli chodzi o samą spójność, dużo treści zawartych, przypowieści itp.: ogólnie opisuje i wymaga czegoś od wiernych. Ale na najważniejsze pytania nie znajdziesz w nim odpowiedzi i to jest smutne. Po prostu skrzętnie omija to co najbardziej obchodzi. Chociażby jaki jest wg. Biblii sens życia ? Po co Bóg stworzył ludzi ? Bo wiedział, że to dobre ? Rotfl. Odpowiedzi proponuję szukać w filozofii. W teologii nie znajdziesz prawdy.

20.04.2003
20:11
[11]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Radzę dobrze się zastanowić nad wyborem przyszłej wiary albowiem wybór ten może zadecydować o twoim zbawieniu... :)

Radzę ci wybrać jakąś popularną religię żebyś nie czuł się samotny w swojej drodze...
W grę wchodzą te oto religie:

- Chrześcijaństwo
- Muzułmanizm
- Hinduizm
- Buddyzm


Jeszcze raz powtórze : Dobrze się zastanów...:)

20.04.2003
20:12
[12]

LooZ^ [ be free like a bird ]

J0lo : ROTFL dwa ;) Z tego co mi wiadomo buddyzm polega na afirmacji zycia... Zreszta tam nie ma jednej slusznej drogii, nie mozna tego porownac do innej religi.

20.04.2003
20:17
[13]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Mnie sie wydaje, ze nie mozna sobie wybraz religii. To kwestia wiary...cos w co sie po prostu wierzy i juz. Jesli nie wwirzysz w nic to (moim zdaniem) nie mozesz tak nagle zostac wierzacm i w dodatku wybraznej religi.
Wiara to dar, ktory ma niewiele ludzi.

20.04.2003
20:19
[14]

J0lo [ Legendarny Culé ]

LooZ^ ---> mowie co slyszalem... choc jestem pewien ze takie cos slyszalem

20.04.2003
20:22
smile
[15]

Negocjator [ * ]

X-Cody --> Co rozumiesz przez dar ?

20.04.2003
20:22
[16]

Azzie [ Senator ]

X-Cody: Wierzysz w to co chcesz wierzyc (albo inni chca abys wierzyla). Trudno aby ktos wierzyl w Budde jesli nigdy nie mial stycznosci z ta religia. Jesli byloby tak jak mowisz to nasza wiare determinowaloby miejsce urodzenia i w mniejszym stopniu rodzice. A to jest bez sensu. Bo znaczyloby ze jesli urodzilbym sie w Indiach to bylbym hinduista a jesli w Polsce to katolikiem. I nie ma mozliwosci zmiany...

To tak jakbys powiedziala: urodziles sie w rodzinie prawicowcow, wiec nie mozesz byc lewicowcem! Nie mozna sobie wybrac partii politycznej. A przeciez partie podobnie jak religie opieraja sie na wierze. W tym przypadku na wierze w pewne idealy.

20.04.2003
20:22
smile
[17]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

X-Cody: Dar czy kara ? :)

20.04.2003
20:22
smile
[18]

[email protected] [ Wirnik ]

Zostań Świadkiem Jehowy ;-)

20.04.2003
20:28
smile
[19]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Nie żebym cokolwiek polecał, ale link może prowadzić do światłości :)

BTW. Ja mimo wszystko uważam że ta konkretna wiara powinna przyjść do człowieka, a nie człowiek do wiary...

20.04.2003
20:29
[20]

MOD [ Generaďż˝ ]

Tyle co wiem:
Islam -zakaz picia alkoholu,modlitwa 5 razy dziennie ,jesli cie stac i stan zdrowia pozwala to musisz raz w zyciu pojechac do Mekki,Ramadan(miesiac postu)
Buddyzm-zadnego Boga tutaj nie ma ,tylko reinkarnacja az do osiagniecia nirwany (przestajesz istniec)
Hinduizm-kapanie sie w zasyfionej rzece i picie z niej wody ;)

20.04.2003
20:30
smile
[21]

p_rwix [ Pretorianin ]

skoro pytasz sie na forum jaka wiare wybrac, to lepiej zostan ateista.....

20.04.2003
20:34
smile
[22]

Mysza [ ]

Azzie --> Hihihi... :)))) Ale dobra... powiedzmy, że Ci wierzę... ;))) Więc może tak asatru ? Oryginalne, dość "elytarne", no i ten cały patos i bogactwo skandynawskiego panteonu... oczyma wyobraźni już Cię widzę stojącego na nadwislańskiej skarpie i wołającego ku tonącej we mgle rzece "Odiiiiinn !!!" :))))

20.04.2003
20:35
smile
[23]

[email protected] [ Wirnik ]

Tu masz coś co pomoże Ci wybrać :-)

Krótki przewodnik porównawczy po religii i filozofii

Taoizm - Zdarza się wdepnąć w gówno
Konfucjonizm - Konfucjusz powiado "Zdarza się wdepnąć w gówno"
Islam - Jeśli wdepniesz w gówno to jest to wola Allacha
Buddyzm - Jeśli wdepniesz w gówno, to nie jest to gówno
Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno bo jesteś grzeszny
Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno bo się opierasz
Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my????
Luteranizm - Jeśli wdepniesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej
Prezbiterjanizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja!
Zen - Czym jest gówno???
Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono naprewde śmierdzi???
Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się to samo przejdzie
Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj się!
Adwentyści Dnia
Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno
Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om...
Rastafarianizm - Szlachnijmy się tym gównem
Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno
Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać będzie
Ateizm - Nie ma w co wdepnąć
Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie
Stoicyzm - No i wdeptuje się w gówno. Co z tego? Nie rusza mnie to.
Świadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gówno

20.04.2003
20:37
smile
[24]

sabdajm [ Pretorianin ]

Jedż do Wisły, tam jest kilkanaście religii zarejestrowanych (głównie odłamów katolicyzmu). Będziesz miał w czym wybierać :)

20.04.2003
20:39
smile
[25]

wysiu [ ]

Azzie --> Eeejj, a co z Dajpiwo?????

20.04.2003
20:40
[26]

Lophix [ Lege r ]

Moze zostan przy tamtym pomysle, nadalby sie.

20.04.2003
20:51
[27]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Dar czyli cos, co zostalo nam dane bez naszje ingerencji. Nie musimy wierzyc w to, w co wierza nasi rodzice. Ale wiara jest czyms niepodwazalnym. Chodzi mi o to, ze nie zawsze istnieje podziała na religie. Religia to tylko styl zycia. Wiara to co innego. Moge wierzyc w co chce. Byle tylko w cos wierzyc. Ż ycie bez wiary w cokolwiek jest jakby puste. (tak mysle, bo ja zawsze w cos wierzyłam; nie zawsze w Boga)

20.04.2003
20:59
smile
[28]

slot5 [ Generaďż˝ ]

Witam, myślę ,że Katolicyzm byłby najlepszy ... inno-wiercy w naszym kraju są mało przyjaźnie trakktowani. To po 1, Po 2 myślę ,że Katolicyzm mimo iż wydaje się taki "nudny, smętny" (np. satre babcie na Kółku różańcowym) zauważ mozna wierzyć w Boga, Jezusa, Marję itd. w sposó radosny. Np. Święty Frańciszek z Asyzy właśnie taką wiarę pratkykował i ... został Świętym ;D (chociaż to nie było takie proste). Po 3 pamiętaj ,że wiara to sposób życia, Katolicyzm ma chyba najwięcej luzów ... I think so, i w ogóle nie jest mezcący.
Kościół mimo iż ostatnio jest atakowany, nie atakowana jest wiara.
Gdybym był na TWoim miejsci wybrałbym Katolicyzm ... BTW. looknij sobie strony jak : www.jezus.pl jakbył byś zaintersowany ...

20.04.2003
21:05
smile
[29]

Pijus [ Legend ]

Azzi - no chyba sobie robisz jaja.
W dodatku nie w najlepszym na to okresie.

Ze wszystkich Twoich zartow ten odbieram za najbardziej "niesmaczny" i najbardziej "nie na miejscu"

Religia - moj drogi Azzi - to nie towar na targowisku. Nie powinies sugerowac sie przy jej wyborze nawolaniami innych. Nie posiada zalet ani wad. Nie powinno porownywac sie religii ze wzgledu na: cene, gwaracje producenta, powszechnosc serwisow naprawczych.

To co piszesz to jakies szalencze pomieszanie z poplataniem. Tym razem jestem na NIE!

20.04.2003
21:05
[30]

LooZ^ [ be free like a bird ]

slot5 : Nie jest meczacy ?Tylko u nas katolicym zostal tak spaczony ze ogranicza sie do chodzenia do kosciola w niedziele.

20.04.2003
21:42
[31]

Azzie [ Senator ]

p_rwix: A gdzie mam pytac? Wyjsc na ulice i zaczepiac kazdego na ulicy "Ej przepraszam, ale moze mi pan cos powiedziec o innych religiach?" a moze dac ogloszenie do gazety "wyznawcow wszystkich religi prosze o kontakt"? Czy tez wyruszyc w trase po Polsce i szukac miejsc gdzie wyznawane sa inne religie? A moze wypozyczyc ksiazke "Zmiana religii w weekend?". Jak nie masz nic do powiedzenia to nie okazuj tego swoimi postami.

wysiu, Lophix: No niestety tamten pomysl sie nie przyjal, czas wrocic jednak do czegos sprawdzonego przez innych.

X-Cody: "Religia to tylko styl zycia. " O no widzisz. Wiec skoro religia to styl zycia to chyba moge zmienic swoj styl? Tak jak ktos nagle dochodzi do wniosku ze zamiast chodzic w dresie woli bojowki?
I wydaje mi sie ze sie mylisz: Kazdy w cos wierzy. Nawet ateisci wierza (bo nie maja dowodow) ze Boga nie ma. Z dalszego punktu widzenia nie ma zadnej roznicy czy ktos wierzy w potege nauki, w Boga, w Jahwe czy ze Boga nie ma. Wszyscy oni wierza.
Najpierw piszesz ze nie mozna zmienic wiary, a pozniej sama przyznajesz ze nie zawsze wierzylas w Boga. Wiec jednak mozna zmienic wiare? Czlowiek na swojej kretej drodze zycia ma wiele przystankow. Mysle ze wiele osob zmienialo swoje podejscie do religii na przestrzeni swego zycia. Kazdy szuka sensu swego zycia, czyz nie?

Pijus: Jeszcze sie taki nie urodzil, co by kazdemu dogodzil. I jaj sobie nie robie, po prostu rozwazam pewne aspekty wiary i religii... Efekty moich przemyslen prawdopodobnie wprowadze w zycie.
Ale skoro juz sie wypowiedziales to licze ze rozwiniesz swoja wypowiedz i odpowiesz mi na pare pytan:
- Co warunkuje przynaleznosc do danej religi? Miejsce urodzenia? Wiara czlonkow rodziny? Przypadek? Czy swiadomy wybor? Bo czyz mozna mowic o swiadomym wyborze 10-latka wysylanego na Pierwsza Komunie Sw?
- Czy mozna zmienic religie? Jesli nie, to czemu jednym z obowiazkow chrzesciajnina jest nawracanie innowiercow na chrzescijanstwo?
- Co sprawia ze jedna religia jest lepsza niz inna? Bo przeciez kazda z nich glosi ze jest najlepsza? (A na pewno katolicyzm to glosi - w koncu tylko wiara w Jezusa moze dac zbawienie wg Biblii).

20.04.2003
21:48
[32]

Johann [ Pretorianin ]

Azzie, ja sie ustosunkuje do Twoich pytań z ostatniego posta:

- Przynależność do religii determinuje w PEWNEJ mierze miejsce urodzenia, czyli jaka religia jest najbliższa twemu kręgowi cywilizacyjnemu... Bo wśród "starych" religii (czyli nie np. Scjentystów) nie ma religii prawdziwie uniwersalnej. Owszem, można być wyznawcą szamanizmu, ale żyjąc w Nowym Jorku z pewnością będziemy w pewien sposób uboższym duchowo szamanistą... you get the picture.

- Religię można zmienić. Z drugiej strony każda religia przyznaje sobie monopol na zbawienie, bo inna postawa nie miała by sensu (podważałaby sens istnienia takiego wyznania, jeśli inne byłyby równoprawne). Co za tym idzie, każda prowadzi akcję nawracania.
(to odnosi się do pytania nr 2 & 3)

20.04.2003
21:50
[33]

Johann [ Pretorianin ]

Aha, w świetle tego, co powyżej, wydaje mi się być śmiesznym i nie na miejscu, że najgorliwsi wyznawcy buddyzmu są w Europie, dla której cywilizacji i sposobu myślenia buddyzm jest dość obcy.

20.04.2003
21:52
[34]

Chasm [ Generaďż˝ ]

Azzie jesteś chory, żeby się o takie rzeczy pytać. Ale nawrócenie zawsze jest czas bezbożniku...

20.04.2003
21:55
[35]

Azzie [ Senator ]

Johann: Pieszesz ze w "PEWNEJ mierze", otoz ja uwazam ze w prawie 99% tak wlasnie jest. Zastanowmy sie troche nad przykladem o ktorym wspomniales. Co trzeba zrobic zeby byc wyznawca szamanizmu z NY? Otoz trzeba sie cholernie nameczyc, zrobic wysilek aby poznac ta religie, badac ja, znalezc wspolwyznawcow. A komu by sie chcialo tak robic? Ile osob tak naprawde zastanawia sie nad tym czemu jest wyznawca akurat tej wiary a nie innej? Ile osob stara sie poznac inne religie i porownac je ze swoja? Jak widac po tym watku malo kto tak robi... A wiec zdecydowana wiekszosc zostaje w tej religi w ktorej sie urodzili... Czyli tak naprawde jest to sprawa przypadku...

Nooo coz ale mnie sie wydaje ze religia jest zbyt powazna sprawa aby pozostawic to kwestii przypadku... Gdyby moim rodzicom wpadlo do glowy zmienic kraj zamieszkania a pozniej religie i urodzilbym sie np w Anglii - zostalbym np protestantem. A ze tutaj sie urodzilem to mam byc katolikiem??? Sory, ale ja sie na to nie pisze...

20.04.2003
21:57
smile
[36]

Sir klesk [ Sazillon ]

A ja zwroce tylko uwage LooZ^'owi. Buddyzm to nie religia tylko kierunek filozoficzny.

20.04.2003
22:03
smile
[37]

Logan [ Bad Medicine ]

Azzie -. myślę ze Twoje kryteria najlepiej spełni hedonizm ;) Co prawda trudno to nazwać religią, ale od czegoś musisz zacząć :)

20.04.2003
22:03
[38]

Johann [ Pretorianin ]

Azzie, chodziło mi o bardziej... drastyczne różnice między religiami.

Teraz trochę niezręcznie będzie mi się wypowiadać, bo jestem wierzący, a tu zabieram się do analizy religii /wyznania/ jak do sekcji żaby... ale spróbujmy:
Różnice dogmatyczne czy obrzędowe między, dajmy na to - protestantyzmem, anglicyzmem, katolicyzmem (religie chrześcijańskie) a nawet judaizmem - owszem, istnieją. Ale dla osoby z kręgu kultury europejskiej (czyli, naukowo rzecz nazywając: judejsko-śródziemnomorskiej) najważniejsze założenia tych religii, pojęcia - są zrozumiałe (dzięki wspólnym korzeniom) na pierwszy rzut oka. Osoby spoza tego kręgu kulturowego miałyby o wiele trudniejszą sytuację w "instynktownym" przyjęciu pewnych założeń, np. nacisku na indywidualizm.

(zwróć uwagę, że w krajach skandynawskich, których kultura przez bardzo długi okres czasu nie była powiązana z Europą judejsko - śródziemnomorską, ruchy neo-paganistyczne, "satanistyczne" itp. są o wiele popularniejsze niż w takich Włoszech czy Hiszpanii)

20.04.2003
22:05
[39]

Johann [ Pretorianin ]

Sir klesk - pozwolę się nie zgodzić. Skąd w ruchu filozoficznym świątynie, klasztory, bogowie, kapłani, nabożeństwa, święte księgi???

20.04.2003
22:13
[40]

Azzie [ Senator ]

Hmmm... Moze troche zle sforumowalem temat watku.

Nie chce zmieniac relgii bo ktos mi powie "a tutaj jest fajnie, wyznawaj to". Chcialbym abyscie zgodnie ze swoja wiedza i doswiadczeniami po prostu przedstawili zalety i wady takiej a nie innej religi abym wiedzial czym warto sie zainteresowac a co juz z gory wiem ze mi nie odpowiada. A decyzje i tak podejme zgodnie z wlasnym sumieniem i przekonaniami.

Moze jeszcze krotka definicja religii:
Otoz wierze w Boga, napisalem wczesniej ze jestem ateista a to nie jest do konca prawda, gdyz jedynie nie wyznaje zadnej religii. Jednakze wierze w Boga i uwazam ze jest tylko jeden Bog. I wszystkie religie wyznaja tego jednego i tego samego Boga. Nawet religie politeistyczne wyznaja tego jednego Boga, tylko ze widza go w wielu postaciach.
Mnogosc religi natomiast wynika z tego ze w roznych zakatkach swiata ludzie stworzyli niezaleznie od siebie rozne systemy wyznawania wiary. Bo w sumie do tego sprowadzaja sie religie: do ustalenia zasad, obrzadkow itp. Samo sedno, sama wiara w Boga, pozostaje niezmieniona. To tak jakby czlowiek byl przebrany w rozne stroje: wyglada inaczej, ale w srodku jest ciagle ta sama jedna osoba.

Dlatego wlasnie nie widze zadnej przeszkody w zmianie religi. Chce dobrac religie tak aby do mnie jak najlepiej przemawiala, abym sie w niej odnalazl.

20.04.2003
22:29
smile
[41]

Novus [ Generaďż˝ ]

Zostan masonem

20.04.2003
22:58
smile
[42]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Zostań satanista!
działasz tylko dla siebie, i dla własnej przyjemności.
jeśli chcesz by twoi bliscy mieli dobrze - pomagasz im.
jeśli chcesz aby mieli gorzej - przeszkadzasz.
robisz tylko to co chcesz.

Czarne msze nie są obowiązkowe, bzdurą jest chodzenie na cmentarze i rozwalanie nagrobków.
Poza tym pomyśl co to za prestiż - "Jakiego jesteś wyznania?" - "Jestem Satanistą" - "OCH!"

Zostań satanistą już dziś!
Dołącz do nas!
www.petsovernight.com

20.04.2003
23:02
smile
[43]

p_rwix [ Pretorianin ]

Azzie --> chodzi o to, ze przeadzasz - religia to wiara, a nie " innye pole do sprawdzenia sie". z takim podejsciem zostan ateista...

20.04.2003
23:05
smile
[44]

Rendar [ Senator ]

Proponuje dla wygody przyjąć wyznanie takie jak Twoja Kasia. Przynajmniej z późniejszym udokumentowaniem związku nie będzie kłopotu ;-))))

20.04.2003
23:09
[45]

Dalamar [ Konsul ]

Azzie, sorry, ale jestes nieco smiesznawy, a to powazny temat. To trzeba wierzyc, a nie zdecydowalem sie wiec cos tam se wybiore. To trzeba czuc. Sam jestem agostykiem, bo nie czuje na razie tego "czegos".

20.04.2003
23:10
[46]

Chupacabra [ Senator ]

BIGos -->wlasnie mialem to zaproponowac. Ale w Polsce jest prawdziwa nagonka na satanistow, maja gorzej niz kaznodzieja z biblia w Mecce;) Ale filozofia satanistyczna daje wlasciwie najwieksze mozliwosci, dlatego nie jest dla wszystkich.

20.04.2003
23:17
[47]

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]

Przypomina mi się skecz z latającego cyrku monty pythona pt. ,,Stuknięte relgie"...

Podobno szpanerskie jest wierzenie w szatana, ale najwygodniejszą relgią jest komputer

20.04.2003
23:23
[48]

Gregu_mściciel [ Centurion ]

Ja rowniez jestem ateista ale nigdy nie planowalem ani nie planuje zastanawiac sie nad wybraniem jakielkolwiek religii. Dlaczego? W tym srodowisku w jakim zyje nawet wiara w Boga nie da mi satysfakcji ani nadziei, gdyz nie potrafilbym tak mocno wieczyc, aby przekonac samego siebie do czegos, do czego chce sie przekonac. Mam 15 lat i brne sam przezzycie, obserwuje zycie, bawie sie nim. Lubie obserwowac ludzi, siedziec godzinami w pokoju i rozmyslac "po co tutaj jestem, dlaczego zyje, czy gdybym sie zabil czekaloby by mnie cos lepszego, moze inne zycie, ktore bylo by stokroc lepsze?" Jezeli bardzo gleboko wnikniecie w swoja psychike, zobaczycie, iz to co naokolo Was sie dzieje MOZE byc nierealistyczne. Na pewno kazdy z Was mial wrazenie, iz cos co widzi kiedys juz bylo, a nawet potrafi powiedziec cos, co za chwile powie inny czlowiek. Przypadek? Jezeli nasza pszyszlosc jest ustalona, moim zdaniem nie jest ona realistyczna, zycie nie jest realistyczne, nie jest...jakby to ujac...dynamiczna, w czasie rzeczywistym. Jest po prostu trwala i ciagla. Niestety potem taka WASZA mysl mija. Czy ktos chce aby nikt w niej nie grzebal i nie wygrzebal prawdy, czy to przypadek? Sam nie wiem o co tutaj chodzi, brzmi to jak MATRIX. Przelewa mi sie pot jezeli daje sobie do zrozumienia, iz po smierci NIE MA NIC, jest tylko PUSTKA, nic nie mozesz zrobic, musisz tobic to, co chce COS, co nie jest zalezne od Ciebie ani ty od niego. To jest straszne. Dlatego warto cieszyc sie zyciem, bo nikt nie wie czy po jego skonczeniu czasem juz NIGDY NIE ZACZNIE SIE COS INNEGO, W CZYM BEDZIESZ MOGL UCZESTNICZYC. Gdybym wiedzial, ze po smierci w TYM miejscu nastanie inne zycie, na pewno skonczyl bym z tym zyciem, lub powiesil je na ciennkiej nitce "eksperymentujac" z nim. Wiec bardzo podkreslam slowa MOZE, ALE NIE MUSI. Zycie moze byc rzeczywistoscia, ale nie musi. Po smierci moze byc inne zycie, ale nie musi. A co do wiary...jezeli pojechalbym 200 lat temu do Tybetu, kiedy to jeszcze ten istnial (przed najazdem wojsk Chin) i jakis stary, madry nauczyciel tybetanski zagarnalby mnie w swoj swiat i nauczyl swojej wiary, wtedy zgodzil bym sie uczestniczyc w czyms takim. Odkrywanie nowych wiar to wielka fascynacja, ale zeby do konca zaglebic sie w to (wiare) i poznac wszystko, co ona ma Ci do przekazania, musielibyscie byc mieszkancami terenu na ktorym jest ta wiara i zyc w czasach kiedy to ta wiara byla niedotknieta przez inne cywilizacje.

Ja jestem i chyba do konca zostane ateista, chyba, ze po smierci zobacze Boga, wtedy uwierze. Jezeli bo tym swiecie istnieje lepsze zycie, to ja czekam z neicierpliwoscia na swoj kres.

20.04.2003
23:32
[49]

Gregu_mściciel [ Centurion ]

Dodam jeszcze, iz zycie to cierpienie, bol przez ktory trzeba przejsc. Niektorzy TRZEBA przemieniaja na MOZNA i popelniaja samobojstwo. Czy to dobry wybor? Tak, jezeli trafia sie po smierci do lepszego swiata.

A tak na marginesie, to co teraz dzieje sie ze swiatem to koszmar. Wojny, niszczenie srodowiska itp. Niestety taka natura czlowieka. Czlowiek kocha posuwac sie dalej, lamac granice. Z tego powodu kiedys za to zaplaci. Ogien zwalcz ogniem.

Inna moja teoria jest to, iz kiedys cala nasza cywilizacja umrze, narodzi sie inne zycie, miejmy nadzieje lepsze, ktore nie popelni naszego najgorszego bledu "Nie posuwaj sie dalej, jezeli nie jestes pewny swoich wyborow". Ludzie niestety ten blad popelnili, popelniaja i popelniac beda, az wkoncu ten blad obruci sie przeciwko nim. Skutki tych bledow? Bomba atomowa, podzielenie swiata na religie, ktore walcza miedzy soba itp.

20.04.2003
23:38
[50]

qLa [ oLd GaMeS FaN ]

Co za bzdura...przeciez wiare to chyba ty sam sobie powinienes wybrac, a nie ludzie na forum.A "rodzajow" wiar to jest bardzo duzo-odlamy chrzescijanstwa,buddyzm,hinduizm,islam wiezenia afrykanskie itd. itd.kup sobie jakas ksiazke o filozofiach religii to moze sie zdecydujesz...

20.04.2003
23:43
smile
[51]

Chupacabra [ Senator ]

Azzie--> zawsze mozesz utworzyc wlasna religie. Musisz znalezc chyba z 15 czlonkow i juz mozesz byc nowym prorokiem. Powinienes znalezc tylu chetnych na forum:) No i ulgi podatkowe sa:)

20.04.2003
23:44
smile
[52]

Pijus [ Legend ]

Azzi - odwracasz kota ogonem kolego...

Ewentualna odpowiedz na zadane mi pytania nie ma sie nijak do tresci Twojego watku.
Dlatego postanowilem nie odpowiadac...

Twoj post odebralem mniej w tym tonie:

" Mozecie mi polecic jakis samochod? Prosze o wymienianie zalet i wad.

Jak na razie mialem doczynienia tylko z VW Golfem i prawde mowiac jakos mnie nie pociaga...

Zalety:
- Bliskosc warsztatow, salonow, dealerow
- Dobra dostepnosc akcesoriow tuningowych
- wielu znajomych ma golfy
Wady:
- stereotyp golfiarza jako dresa
- ksztalt golfa - trudno mi to okreslic ale wolalbym samochod bardziej okragly, pelen gladkich ksztaltow, a golf jest raczej taki kwadratowy, pelen staromodnych rozwiazan technicznych
- za krotka ma jedynke, oraz za duzo spala "

Jakbys dokladnie pisal o samochodzie, albo jakimkoliejs innej rzeczy "na sprzedaz"

Jestem jak najdalszy od mowienia komus czym ma byc dla niego wiara i religia, ale wiem jedno:

NIE POWINNO SIE ICH SPROWADZAC DO ROLI TOWARU...

Zalety i wady powiadasz. Po pierwsze religia (i wiarzaca sie z nia na stale- wiara) jest IMHO najintymniejsza rzecza w zyciu czlowieka. Po drugie, co wynika z pierwszego, nie ma zatem czegos takiego jak "zalety i wady" w pojmowaniu ogolnym. Dlatego lepiej bedzie...jak sobie dasz luz...

Do jutra!

20.04.2003
23:51
[53]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Zgadzam się z Pijusem.

Azzie ---> Chill out.

21.04.2003
00:05
smile
[54]

So-pel [ Pretorianin ]

Chupacabra-->

"Ale filozofia satanistyczna daje wlasciwie najwieksze mozliwosci..."

Jakie możliwości oferuje ta filozofia (w porównaniu do np. tradycyjnych religii monoteistycznych) ?

21.04.2003
00:14
[55]

Azzie [ Senator ]

Pijus, Cainoor: W pelni sie zgadzam :) Wyluzujcie.

Jest temat, a niektorzy sie szarpia jakbym im nadepnal na stope. Jak ktos nie ma nerwow na dyskusje o wierze to moze lepiej zeby podyskutowal o unii w watku obok ;)


Dalamar: Sory ale nieco smiesznawe jest stwierdzenie ze mozna czuc cos o czym sie nie ma pojecia.
"Nigdy nie sluchales metalu? Chcialbys go posluchac bo mylisz ze moze ci sie spodobac i bedziesz jego fanem? Nieeee staty smeiszny jestes. Zeby byc fanem trzeba to czuc. To nie wazne ze nigdy go nie slyszales. Nie czujesz go..."

Pijus: Nie odpowiadasz na pytanie bo sa dla Ciebie niewygodne. Nie przeczytales chyba moich kolejnych postow, bo skupiasz sie na poczatkowym poscie rozpcozynajcym dyskusje a calkowicie ignorujesz dalszy rozwoj dyskusji.

A dalej juz zdazylismy dojsc do tego ze zalety i wady moga sie roznic dla roznych osob a ja wlasnie bardzo chcialbym poznac czemu np nie wyznajesz buddyzmu?
Niech zgadne... Bo nie masz o nim zielonego pojecia...

21.04.2003
00:16
[56]

Chupacabra [ Senator ]

So-pel --> poczytaj sobie strone, do ktorej dalem linka pare postow temu. W satanizmie nie ma odgornie wytyczonych granic moralnych, ty sam je sobie ustalasz. Moim zdaniem jest to dosc ciekawa filozofia, udowadniajaca, ze ludzie nie potrzebuja zadnego boga, ktory by ich pilnowal i karal. Mogo wybrac najsurowszego straznika: siebie. No i tu jest ten chaczyk: wiekszosc ludzi wierzy w jakiegos boga i ograniczaja sie tylko ze wzgledu na strach przed nim. Jesli tej wiary braknie, moga zamienic sie w dzikie bestie.

21.04.2003
00:19
smile
[57]

[email protected] [ Wirnik ]

Gregu_mściciel ====> CZASEM myśle bardzo podobnie jak Ty. W tym co napisałeś jest dużo mądrego.

21.04.2003
00:23
[58]

Azzie [ Senator ]

Gregu_mściciel: Nie obraz sie, czy cos, bo nie pisze tego w celu aby sie wywzszac czy marginalizowac Twoje zdanie.
Jak mialem 15 lat, tez mialem inne zdanie na temat religii i wiary. Rozne wydarzenia i uplyw czasu zmieniaja nasze podejscie do tej sprawy. Moze jeszcze zmienisz zdanie. Moze i ja zmienie...

qLa: A czy ja mowie "Wybierzcie mi religie?". Pisze "Przedstawcie mi rozne religie i napiszcie co o nich sadzicie". Czy myslisz ze jak ktos mi napisze "Buddyzm jest super" to zostane buddysta...? No soooory...

Chupacabra: Mialem mala przygode z sekta DajPiWo :) Ale jednak to nie to... Nie nadaje sie na guru sekty :)

Rendar: Rozwazam taka mozliwosc ale to by bylo juz na maksa przegiecie :> Wolalbym aby dana religia pasowala mi w wiekszej ilosci aspektow a nie tylko aby latwo poszlo ze slubem...

21.04.2003
00:26
[59]

Bzyk [ Offensive ]

Gregu >> kolego, piszesz bardzo dojrzale jak na 15 lat. RESPECT!

21.04.2003
00:30
smile
[60]

Sir klesk [ Sazillon ]

Johan--> Bogowie w buddyzmie? Chyba Ci sie z czyms innym pomylilo. Ostatnio na religii w szkole sie uczylismy o buddyzmie. Nie maja oni zadnego odniesiania do boga.

21.04.2003
00:30
smile
[61]

Chupacabra [ Senator ]

Azzie--problem jest taki, ze religie nie pasuja do wspolczesnego swiata. Kiedys laczyly pewna grupe ludzi, tak jak jezyk . Teraz, w dobie globalizacji i kapitalizmu kazdy chce kupic jak najlepszy towar. Niestety religi nie da sie zapakowac w pudeleczko i postawic na polce w supermarkecie i ewentualnie zrobic promocje. Wiara rzadzi i bedzie zawsze rzadzic sie innymi prawami.

21.04.2003
00:30
[62]

Azzie [ Senator ]

Hmmm np wlasnie zaczalem czytac na temat buddyzmu...

Jak na poczatek to niezbyt dobrze...
Za duzo wyintelektualizowanej filozofii... Dualistyczny stan istnienia, iluzoryczne istnienie podmiotu, byt oddzielony od zintegrowanej calosci wszechswiata... Ehhhh... Juz wiecej rozumialem ze Starego Testamentu :(

21.04.2003
00:35
[63]

Chupacabra [ Senator ]

___ smiesznie wygladaja obok siebie dwa watki "jaka wiare polecacie?" a tuz pod nim "jaka komorke polecacie?" . Nie sadzicie, ze jeden z nich sie gryzie z drugim?;)

21.04.2003
00:36
[64]

Azzie [ Senator ]

Chupacabra: Cos jest w tym co piszesz... Kiedys nie mialbym dostepu do informacji o innych religiach, prawdopodobnie nawet nie zdawalbym sobie sprawy z ich istnienia... I nie byloby problemu. Ale czy wtedy nie bylbym zacofanym chlopem w glebokich ciemnosciach Sredniowiecza?

Przeciez to chec doskonalenia, pragnienie wiedzy i ciekawosc swiata jest cecha Oswiecenia. Czyz nie powinnismy miec otwartych horyzontow takze na polu religi? Z takiego punktu wiedzenia, chec wybrania sobie religii nie wydaje mi sie byc wada.

21.04.2003
00:36
[65]

qLa [ oLd GaMeS FaN ]

Moze zostan deista tak jak ja?Dla tych co nie wiedza-wierzysz w Boga, w to, ze stworzyl swiat i istnieje ale nie ingeruje w nasze zycie i to co robimy,swoimi czynami odpowiadamy za to czy zostaniemy zbawieni czy skazani na wieczne potepienie.

21.04.2003
00:38
[66]

Azzie [ Senator ]

Chupacabra: "___ smiesznie wygladaja obok siebie dwa watki "jaka wiare polecacie?" a tuz pod nim "jaka komorke polecacie?" . Nie sadzicie, ze jeden z nich sie gryzie z drugim?;)"

Nadajac tytul temu watkowi troche dalem sie poniesc mojemu malemu zboczeniu ;))) i teraz za to pokutuje muszac kazdemu nowemu tlumaczyc ze tak naprawde nie chce aby ktos mi wybral w co mam wierzyc :)

21.04.2003
00:50
[67]

So-pel [ Pretorianin ]

Chupacabra-->

trochę poczytałem, oto kilka cytatów:

"Jak, wobec tego, jest z zabijaniem w sataniźmie? Otóż satanizm nie wprowadza żadnych ograniczeń ani żadnych nakazów. Toteż satanista ma wolną rękę (ideologiczną), aby kogoś zabić, komuś coś ukraść itp."

"Większość ludzi jednak nie zauważa, że ALTRUIZM NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJE, lub jest objawem skrajnej głupoty."

"W czasach, kiedy podstawową różnicą między daniem życia a jego odebraniem jest kwota, jaką należy na to przeznaczyć, nie ma podstaw do traktowania życia jako najważniejszej wartości."

"Choć to dla niektórych nie do pojęcia, nie można powiedzieć, że - na przykład morderca czyni obiektywne zło."

czy właśnie takie postawy miałeś na myśli pisząc o samodzielnie ustalanych granicach moralnych ? takie właśnie "największe możliwości" masz na myśli ?

naprawdę uważasz że każdy człowiek ma prawo samodzielnie ustalać własne zasady moralne ? moim zdaniem powyższe cytaty są dowodem na to, że tak być nie powinno.

21.04.2003
01:08
[68]

Chupacabra [ Senator ]

So-pel-->nie powiedzialem, ze jestem satanista czy wyznaje WSZYSTKIE ich paglady. Chodzilo mi o konkretnie ten jeden, o sama idea moralnosci bez boga, o to czy bog ,wiara w niego daja nam cos czy zabiera. Interesuja mnie takie pytania i na nie szukam odpowiedzi

21.04.2003
01:56
[69]

Theddas [ Konsul ]

Azzie ->
Mylisz pojecia. W temacie pytasz o wiare, a w tresci o religie. A to dwie zupelne rozne sprawy.

Nie bede Ci niczego polecal, bo zgadzam sie z niektorymi tutaj wypowiedziami, ze nie mozna tego traktowac jak towaru. To indywidualna sprawa kazdego czlowieka, a raczej taka powinna byc, bo w naszym skatolicyzowanym panstwie jak ktos odwazy sie nie byc "ze wszystkimi" to najczesciej jest odtracany. Szczegolnie w malych miastach, miasteczkach. O ile oczywiscie sie do tego oficjalnie przyzna.

Ja osobiscie juz dawno zreflektowalem, ze kazda religia (podkreslam, religia, a nie wiara) sprowadza sie po prostu do jak najlepszego przestrzegania pewnej filozofii zyciowej. W jednych religiach te filozofie sa dla mnie bardziej, a w innych mniej akceptowalne. W okresie dosyc duzej fascynacji szczegolowo zapoznawalem sie ze wszystkimi podstawami wszelkich religii, do ktorych tylko udalo mi sie dotrzec. Dzis moge powiedziec, ze zadna (z tych poznanych) nie spelnia mojej osobistej filozofii zyciowej w stu procentach, dlatego nie nazwe siebie np. katolikiem (mimo, ze przeciez przyjalem kilka katolickich sakramentow - jednak nie ja o tym decydowalem lub nie mialem wowczas jeszcze takiej swiadomosci jak teraz) tylko - co najwyzej - chrzescijaninem, ale bardzo umownie, w oparciu o posiadana wiedze i wyznawane wartosci. Byc moze kiedys odnajde cos, co mnie zachwyci w pelni, byc moze nie, kto to wie. Ciagle szukam. Wydaje mi sie, ze to duzo lepsze niz bierne akceptowanie podanych na tacy faktow.

Najwazniejsze jednak co chce przekazac: w moim bardzo glebokim przekonaniu nie jest tak naprawde wazne, jaka religie wyznajesz czy w co wierzysz. Wazne natomiast jest to jakim jestes czlowiekiem. W stosunku do siebie, do bliznich, ogolnie do swiata.

NIGDY nie uwierze w to, ze jezeli istnieje (w co akurat wierze) jakas sila wyzsza, ktora tym wszystkim kieruje - nazwijmy ja umownie Bogiem - to po naszej smierci oceniac nas ma po tym jak wypelnialismy zalozenia danej religii, w ktorej przyszlo nam zyc. NIGDY nie uwierze, ze przykladny katolik "na pokaz" (czyt. regularnie dajacy na tace, uczeszczajacy na msze, etc.) bedacy jednak jedoczesnie zlym czlowiekiem, nie pomagajacy bliznim, bedzie przez wspomnianego Boga oceniony lepiej od czlowieka uczynnego, np. lekarza, ktory tysiacom ludzi swoja praca uratowal zycie, ktory jednak jest ateista, bo nie potrafi uwierzyc w sprawcza sile wyzsza zwana Bogiem czy innym Allahem.

Podsumowywujac - ja wierze w swoje wlasne przekonania. Wierze, ze sa one sluszne. Wierze, ze mam racje. A jesli jej nie mam? Coz, zadna wiara nie daje stu procentowej pewnosci. Bo na tym polega wiara. A religia to - po tym co do tej pory poznalem - w moim przekonaniu opium dla ludu, ludu nie potrafiacego szukac i dociekac na wlasna reke, ludu ktory chce miec podane wszystko na tacy, ludu ktory zada "duchowych" przewodnikow, ktorzy zapewnia ich, ze po "odbebnieniu" w ramach pokuty za grzechy dziesieciu przepisowych modlitw i uiszczeniu kilku datkow na swiatynie beda rozgrzeszeni i zyskaja zycie wieczne. Tak jest przeciez latwiej i wygodniej.

Zawsze tez mozesz wyjsc z zalozenia, ze owszem - swoje przekonania jak najbardziej, ale jakas dodatkowa religia (chociazby katolicyzm) przeciez na pewno nie zaszkodzi. Tak na wszelki wypadek, gdyby jednak ksieza mieli racje. Do mnie to jednak nie przemawia. Albo sie w czyms jest naprawde, albo wcale.

21.04.2003
09:03
smile
[70]

Pijus [ Legend ]

Azzi - dlaczego nie wyznaje buddyzmu??
Bo jestem katolikiem.
Dlaczego tak???
To juz moja indywidualna sprawa. Nie bede praktykowal exhibicjonizmu internetowego. Mam swoje powody i byc moze kiedys Ci je zdradze face to face.

Dyskusja, mysle, mozliwa jest tylko miedzy osobami o podobnych pogladach. Chyba rzeczywiscie, cobym sie z Toba nie "pogryzl", musze sobie odpuscic ten watek. So long.

21.04.2003
09:59
[71]

Johann [ Pretorianin ]

sir klesk --> nie wierz we wszystko, czego uczą cię w szkołach. Tak się składa, że dwa miesiące temu byłem w Chinach, gdzie buddyzm jest jednym z trzech najpopularniejszych wyznań, i sporo chodziłem po buddyjskich świątyniach. Świątynie takie to w zasadzie kompleksy wielu pomniejszych świątyń, każda poświęcona innemu aspektowi Buddy (np. Maitrei), ale świątynie te pełne są rzeźb i wizerunków półboskich czy nadprzyrodzonych istot (można je chyba zakwalifikować jako bóstwa w naszym tego słowa znaczeniu), jak Boddishativów, Dev(ów) czy Archantów. A sama postać Buddy jest tam mocno deifikowana (jeżeli można uznać za deifikację fakt, że wierni składają przed jego posągami ofiary, kadzidła, tudzież modlą się o powodzenie, a także to, że przepych niektórych rzeźb Buddy przywodzi na myśl barokowe kościoły)

21.04.2003
10:03
[72]

Johann [ Pretorianin ]

o, jeszcze link ze słowniczkiem znalazem. Daję poniżej. Można sobie przeczytać, ile bóstw jest w buddyźmie.
(np. Garuda, Ganapati, Dharmapala, Tara, Acala, Saraswati, Takkiradża, Taszi, Wasudharani....)

21.04.2003
10:03
[73]

Johann [ Pretorianin ]

i link (zapomniałem):))

21.04.2003
10:20
[74]

irenicus [ Konsul ]

Wstąp do sekty, oddaj im wszystko i ciesz się życiem :)

21.04.2003
10:30
[75]

sebekg [ Generaďż˝ ]

Witam

Nie baw sie w zbedne papierki, boga ma sie w sercu a nie na papierkach...

21.04.2003
12:01
[76]

NecroCannibal [ a.k.a. Kubuś Puchatek ]

Mały offtopic, wczoraj byłem w kościółq i jedno piosenka zwróciła moją uwagę, otóż przez kilka minut wszyscy w kółko śpiewali "Baranek królem mym". Czy to jest normalne zachowanie katolików??

21.04.2003
23:42
[77]

uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Pytanie na forum o podpowiedzi i wskazówki w sytuacji wyboru religii funkcjonują tylko odrobinę sensowniej niż pytanie napisane na ścianie kabiny w licealnym kiblu.

Podane na początku wątku wady katolicyzmu świadczą o tym, że Azzie poszukuje czegoś fajnego, luźnego i bez skompromitowanych urzędników Pana Boga/Pani Boga/Panów Bogów.

Proponuję religię Mamony.
Albo lepiej się wstrzymać i poczekać na promocję.

22.04.2003
07:53
[78]

minius [ Generaďż˝ ]

Polecam wiarę w nieomylną rolę Radia ma-ryja. Ani to kościelne, bo niezgodne z kierunkami Kościoła, ani to świeckie, bo za dużo wiary. A zobacz jak babcie walą tam drzwiami i oknami. Nawet majątki tam zapisują zamiast rodzinom.


Ale tak naprawdę - zacznij wierzyć w siebie. Reszta sama przyjdzie ;o)

22.04.2003
08:22
[79]

Patrokles [ Konsul ]

Azie

Już Twoja pierwsza wypowiedź w tym wątku wskazuje na to, że niewiele wiesz o istniejących juz religiach a szczególnie o religii katolickiej.
Większość poważnych religii stawia pewne wymagania przed wierzącymi, których ty jak widać wolisz uniknąć.
Szukasz czegoś lekkiego, wesołego, bez zobowiązań i najlepiej oryginalnego.
Można by polecić jakąś sektę, problem w tym, że w końcu znalazłbyś w jej doktrynie coś co by Ci nie pasowało.
Rozwiązanie jest proste.
Załóż sam jakiś kościół.
Taki, który by Ci pasował w 100%.
A najlepiej nie ograniczaj się do półśrodków, idź na całość i ogłoś się prorokiem albo samym bogiem.

22.04.2003
10:04
[80]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

LooZ ---> buddyzm to niekoniecznie religia afirmująca życie. U podstaw ich światopoglądu leży przekonanie, że byt jest cierpieniem, owa słynna nirvana to właśnie nic innego, jak "wygaśnięcie", najwyższy, najdoskonalszy stan, jaki może osiągnąć dusza, która w ten sposób przestaje istnieć i nie musi być "zmuszana" do ponownego życia, czyli cierpienia. A buddyzm to skrajnie ascetyczna filozofia, czy też religia, jak kto woli.

22.04.2003
10:05
smile
[81]

Luty Tur [ Generaďż˝ ]

Patrokles -> przecież to PROWOKACJA

22.04.2003
10:17
smile
[82]

draczeek [ Konsul ]

Luty Tur --> Może i prowokacja, ale za to jaki ambitny temat dla "jedynkopozytywnych" :)

Azzie --> Nie wstępuj broń Boże do sekty! ZAŁÓŻ JĄ !!! Tobie się uda..

22.04.2003
10:19
[83]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Azzie --- > osobiście polecałbym buddyzm, ale zaznaczam że w tej religii istnieją właściwie setki odłamów, szkół, mistrzów itd. więc ciężko znaleźć cos takiego jak jednolitą doktrynę. W sumie, jakby sie tak zastanowić, to buddyzm uznaje jedną absolutnie fundamentalną zasadę: NIE KRZYWDŹ. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i zwierząt: świat jest pełen bólu, więc nie należy go powiększać. Druga istotna zasada, wynikając z pierwszej, to : nie zabijaj. Ale to raczej jasne....


W ogóle jeśli chodzi o szkoły, torozbicie jest olbrzymie: w Chinach istniały odłamy bardzo ascetyczne, podbnie niektóre japońskie szkoły Zen - mnóstwo zakazów, rygorystyczne podejście. Z drugiej strony szkoły minimalistyczne - wg jednego z jap. XV wiecznych reformatorów buddyzmu wystarczyło 6 razy dziennie wypowiedzieć imię Buddy by trafić do raju... więc to różnie bywa.
Jeśli interesuje Cię buddyzm to radzę przede wszystkim poczytać, ale korzystając z różnych źródeł z uwagi na ww. różnorodność.
Na razie i powodzenia w poszukiwaniach !

22.04.2003
10:23
[84]

Patrokles [ Konsul ]

Ten wątek to wyraz frustracji jaką przeżywają ateiści walczący, gdy nadchodzi okres świąt.
Widać czegoś im brakuje.

22.04.2003
10:47
smile
[85]

Buby [ Konsul ]

Radzę ci wierzyć w komputer, żeby wytrzymał DOOM'a 3 :)

22.04.2003
10:49
[86]

Luty Tur [ Generaďż˝ ]

Petrokles --> nie, po prostu Azzie musi wypelnic tygodniowy limit prowokacji

22.04.2003
11:27
[87]

Fenume [ Legionista ]

moze roznowierstwo ?

22.04.2003
11:32
[88]

trustno1 [ Born Again ]

ale dyskusja...









zostan satanista i nie zawracaj glowy
p

22.04.2003
11:34
[89]

trustno1 [ Born Again ]

albo normalnie ortodoksyjnym radiomaryjakatolikiem - w twoim wieku bedziesz juz oryginalny:)







a i zawsze to fajna wiara, no i jest chrystus, ktory rok w rok respawnuje sie w czasie wieljkiejnocy, wiec i element pasujacy do gol-a sie znajdzie...
p

22.04.2003
11:53
[90]

Paul12 [ Buja ]

Islam :D
Caleb dobrze gada

22.04.2003
12:40
smile
[91]

[email protected] [ Valaraukar ]

A ja proponuje DEIZM - bezproblemowy i nie wymagający fundamentalizmu, samobójczych i rozrywkowych kretyńskich zamachów, postów i umartwiania się.

22.04.2003
12:56
smile
[92]

gofer [ ]

huhu, nieźle się uśmiałem...pomijając kilka poważnych postów (ukłon w stronę Pijusa) to piszecie niezłe bzdury...

teksty w stylu "ISLAM!!!" albo "Zostań buddystą, słyszałem że buddyzm jest fajny" są naprawdę dobree :)))
chłopaki, zanim coś napiszecie - pomyślcie chwilę...sądzicie że ktoś zmieni wiarę na tę przez was proponowaną dlatego że wy np. widzieliście w telewizji jak fajnie się Ci muzułmanie modlą a buddyści jak ładnie śpiewają :)

Paul12 - > nie słuchaj Kuziego...

22.04.2003
13:00
[93]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Azzie ---> a ja sobie myślę że powinieneś zostać Mormonem ;p niewątpliwą zaletą jest to że Mormoni praktykują poligamię ;p

22.04.2003
13:34
[94]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Azzie---->>> Jakby co to losuj. Najlepiej popróbuj różnych (miesiąc islamu, miesiąc protestantyzmu.......)
Sir.klesk ma rację, buddyzm nie jest religią, nie dokońca też jest filozofią aczkolwiek właśnie do filozofii mu najbliżej. Nie koliduje to z faktem istnienia świątyń, mnichów buddyjskich, modlitwami (o ile obracanie będenków to istotnie modlitwa, ale ustne modlitwy też są) oraz innym aspektami kojarzącym nam się z religią. Niemniej jest w buddyzmie i odwołanie się do samej religii, nie ma to nic wspólnego z samym Buddą, ale to już inna inność bardziej w hinduizmie zakorzeniona, bowiem korzenie są w Wedach. Buddysta może być zarówno ascetą jak i hedonistą, moze też być na upartego chrześcijaninem czy muzułmaninem (bardzo na upartego, bo problem w tym, że chrzescijanin czy muzułmanin nie powinien być buddystą).

22.04.2003
13:45
smile
[95]

KarpxS [ Pretorianin ]

Azzie...w moich oczach i tak jestes zerem! Religii nie mozna tak sobie po prostu wybrac! Musisz naprawde w to wierzyc i nie moze to byc na zasadzie gdzie mi jest wygodniej w to bede wierzyl!

22.04.2003
13:53
[96]

Azzie [ Senator ]

KarpxS: Pozwol ze odwzajemnie gorace uczucie. W moich oczach jestes mniej niz zerem, bo nawet twojego nicka nie bede pamietal za pol godziny.

22.04.2003
14:10
[97]

Tinej10 [ Konsul ]

W życiu każdy czegos poszukuje, ja jestem ateista. żyje według własnych zasad i dzieki temu jestem uczciwy z samym sobą, a to jest dla mnie najważniejsze, zreszta nigdy nie czułem powołania do czegos zwiazanego z religją, a że nic na siłę. Wiąc Azzie zawsze mozesz sie rozejżeć, ale chyba najważniejsze jest żebyś poczuł to gdzieś w głębi wtedy będziesz wiedział co robić :).

A co do wypowiedzi KarpxS----> stary czegos takiego to juz dawno nie słyszałem, to że ty jestes wieżący to znaczy że ci co poszykuja są gorsi, bez obrazy (a właściwie z obrazą) dla mnie jestes nikim, sekciaż z ciebie czy co ja lepszy inni gorsi. A słyszałeś cos o szacunku do innej osoby. szkoda słów. może jeszcze jakiś lincz przeprowadzisz.......

22.04.2003
14:18
smile
[98]

QQuel [ Master of Puppets ]

Ja jestem chrzescijaninem i chociaz do kosciola zadko chodze:(, nie lubie atmosfery mej wiary to ja wyznaje i uznaje.
Azzie-----> jak to powiedzial KaspxS jestes zerem poniewaz religii sie nie wybiera "co mozecie mi polecic" LOL:P

22.04.2003
14:22
[99]

forsetii [ Konsul ]

zapisz się do Żydów . co prawda ich prześladuje się ale słyszałem że oni jeszcze szukaja Mesjasza. Nie trać czasu jeszcze masz szansę by ciebie wybrali.

22.04.2003
15:15
[100]

draczeek [ Konsul ]

KarpxS ---> To jakaś nowa wiara? "Zero-jedynkowa" ?
Weź się wypowiedz szerzej, bo coś czuję, że dałbyś radę. Nieładnie zacząłeś swoją wypowiedź i Bozia Cię skaże. :)

Długo mi się wydawało, że wiara jest nierozłącznie związana z gorącym uczuciem. W tym czasie też rosłem, obsrwowałem siebie, otaczający mnie świat i doszedłem do przekonania, że nijak zblazowanemu cynikowi wiary uczuciami przybliżyć się nie da. Tak więc egoizm stał się mym wyznaniem, a kupczenie "dobrymi uczynkami" codziennym życiem. Nie czuję też bym swą aktywnością krzywdził innych ludzi. Gorzej jest z krzywdzeniem przez zaniechanie, czyli tak zwaną znieczulicą. Ale to takie powszechne w naszym społeczeństwie, gdzie 90% to zadeklarowani katolicy, że mnie to raczej o wyrzuty sumienia nie przyprawia.
Co do życia po śmierci, to pożyjemy zobaczymy :) Może się "zatrzesię niebieska tańcbuda".


Desiderata:

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie, i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa, niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej złudności, i znoju, i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.

22.04.2003
15:21
[101]

Paul12 [ Buja ]

gofer - To był post kuziego, ale my byliśmy w kafejce i były małe problemy z wylogowanem się =P

22.04.2003
15:26
smile
[102]

draczeek [ Konsul ]

Kontynuując:

Skoro więc wiary cynikowi uczuciami się przybliżyć nie da, trzeba więc użyć w miarę racjonalnych argumentów. Wszak Bozia w rozum nas zaopatrzyła i wprzęgła weń system logicznego myślenia.

Tak więc Nasz Azzie Prowokator :) zapewne chciałby zostać przekonany przez kogoć właśnie racjonalnymi argumentami, a nie zdaniami typu jak wyżej (KarpxS i QQuel - wyżej nie czytałem).

No to Ci Azzie polecam lekturkę "Desideraty" !

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.