GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy wierzycie w przenaczenie ?? cz.2

19.04.2003
15:49
[1]

SULIK [ olewam zasady ]

Czy wierzycie w przenaczenie ?? cz.2

Właśnie obejrzałem drugą czesć filmu pod tytułem "Final Destination" ["Oszukać przeznaczenie"]

i Tak mnie natchneło, aby odświerzyc mój stary wątek - miałem ochote po prostu go zupować, ale gdy zauważyłem iż już w adesie nie ma tych "&1" to stwierdziłem iż oi tak sie nie dopisze i z tego powodu zakłądam nowy


W poprzedniej części doszliśmy do kilku wnosków:
1. przeznaczenie jest/nie ma*
2. człowiek sam kieruje swym życiem/życiem człowieka coś kieruje*
3. i tak wszystcy zgninemy wcześniej czy później

ad.3 tylko pytanie brzi "wcześniej" czy "później" i co jest lepsze - czy lepiej umżeć od razu i nie meczyc sie w jakieś ucieczki przed śmiercią, czy moze lepiej zyć dalej choć nie będzie to wcale takie łatwe i przy okazji narazać innych (osobiście sam nie jestem pewny co lepsze)

BTW. w filmie są nieprawdopodone sceny śmierci, ale podobno Nagrody Darwina są za prawdziwą smierć, a by w nich też naprwde nieprawdopodobne rodzynki więc wszystko jest prawfdopodobne

Ale wracając do tematu śmierci, moim (nie)skromnym zdaniem stwierdzam iz życiem człowieka coś jednak kieruje bo jeżeli ma umżeć w wypadku samochodym to umze w wypadku samochodowym i nie ważne co zrobi podrodsze czy zapnie pasy czy nie (jak zapnie - to nie będzie się dana osoba mogła wydostać, a jak nie to zginie np. wypadając przez przednią szybe auta)
Ale z drugiej strony jest taka sama sytuacja z np. spotkaniami osób itp.
np. gdzyby moja dziewczyna się nie urodziłą kilka miesięcy przed czadsem to prawdopodonie nigdy byśmy sie nie spotkali, ale dlaczego "prawdopodobnie" ?? A no np. dlatego, że w wyniku np. bardzo zawiłych oklicznosci mogło by sie tak satć iż bym ja jednak poznał w bardzo dziwnych okolicznościach (już różne odsoby w różnych sytuacjach sie pozawało)


Więc jak macie coś do powiedzenia na ten temat to zapraszam... a jak nie no to cóż jak to mówi podpis jednego z forumowiczów:
"Błogosławieni są Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia i nie ubierają to w słowa"

(* w zalewżnosvci od poglądów, niepotrzebne skreslić)
_____
poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1216442

19.04.2003
16:07
[2]

Orrin [ Najemnik ]

Oczywiscie ze przeznazenie jest jednak kazdy moze na nie wplynac jesli tylko tego mocno chce

19.04.2003
16:08
[3]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Ja nie wierze w przeznaczenie, umazam , ze sama kieruje swoim zyciem, wiem, ze kiedys umre (a biorac pod uwage moj tryb zycia i hobby - pewnie niedlugo;)

19.04.2003
16:12
smile
[4]

wuluk [ Tleilaxanin ]

Moim zdaniem wszystko jest już ustalone. Z racji tego, że przypadek po prostu nie istnieje. Weżmy taką prostą sytację jak rzut monetą... Wypada nam reszka... Czy to jest przypadek? W żadnym wypadku. To, że wypadła akurat reszka jest konsekwencją tryliardów różnych czynników, z których każdy ma tryliony przyczyn jeszcze wcześniej... Parę przykładowych czynników:

1. To że istniejemy.
2. To że mamy w ręku akurat 5zł a nie 2
3. To że ta 5zł jest fałszywa
4. To że w ogóle powstał system monetarny
5. To że w ogóle powstało życie
6. To, że atmosfera ma taki a nie inny skład
7. To że grawitacja wynosi akurat tyle g
8. To że Ziemia istnieje
9. To ze rzuciliśmy monetą z określoną siła
10. To że w ogóle chciało nam się rzucać

I do każdego z powyższych czynników znów są kolejne czynniki które doprowadziły do ich wystąpienia... Nawet nas sposób myślenia nie jest przypadkowy - ukształtowany jest przez plemnik :)) z którego powstaliśmy, wychowanie, rodziców, wygląd i mase innych zdarzeń. To, że postąpiliśmy tak czy inaczej też nie jest przypadkowe - ma źródło w wielu niepojętych dla nas czynnikach. Tryliardach czynnikow, który każdy ma tryliardy przyczyn i tak dalej... I nasz los już przesądzony...

I w ten sposób cofamy się aż do powstania wszechświata, do momentu Wielkiego Wybuch...

Z mojego rozumowania wynika, że wszystko zostało zaplanowane w tym pierwszym momencie i nic się nie zmieni, ponieważ jakbyście przeczytali ten tekst i chcieli coś zmienić, to nic nie zmienicie, bo to, że przeczytacie ten tekst i bedziecie chcieli coś zmienić zostało przesądzone miliardy lat temu, i wasza zmiana też została przesądzona, a więc nie bedzie żadnej zmiany...

Jak mi powiedział kolega -> Ta teoria jest absolutnie poprawna jeżeli przyjmie się, że bóg nie istnieje. Jeżeli bóg istnieje to jest do kitu...

19.04.2003
16:13
[5]

Garbizaur [ CLS ]

Nie ma przeznaczenia, więc w nie nie wierze.

19.04.2003
16:26
[6]

Bzyk [ Offensive ]

dla mnie to oczywiste: nie można powiedzieć, że JEST lub NIE MA przeznaczenia. Wszystko zależy OD NAS SAMYCH, jeśli będziemy uważać że to co nam się przytrafia/przytrafi/przytrafiło było Z GÓRY zaplanowane, to będzie w tym na pewno część prawdy, bo tak naprawdę wszystko jest pochodną wielu zdarzeń.

19.04.2003
16:52
[7]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

wuluk --> ciekawa teoria, ale mam inny poglad.
Mianowicie:
1. To że istniejemy.
2. To że mamy w ręku akurat 5zł a nie 2
3. To że ta 5zł jest fałszywa
4. To że w ogóle powstał system monetarny
5. To że w ogóle powstało życie
6. To, że atmosfera ma taki a nie inny skład
7. To że grawitacja wynosi akurat tyle g
8. To że Ziemia istnieje
9. To ze rzuciliśmy monetą z określoną siła
10. To że w ogóle chciało nam się rzucać

AD1 - Istniejemy a czystego oprzypadku. Jestesmy tacy a nie inni bo :
-nasi rodzice mieli ochote sie kochac akurat wtedy.
-z posrod milionów plemnikow udalo sie dotrzec akurat temu,
-w komorce jajowej była akurat ta czesc genów matki
- w plemniku ta czesc genow ojca
AD2 mamy w reku 5 a nie 2 pln (proste)bo
- mam nie dała nam wiecej
-kupilismy cos i tyle reszty zostało
- ukradli nam 5 a mielismy 7
wszytko przypadek, bo nie nieukradli bym na gdybysmy nie szli ta drogą, zostałoby wiecje(mniej) reszty gdybysmy zrobili zakupy gdzie indziej, mama dałabym na wiecje lub mniej gdybysmy byli grzeczniejsi lub bardziej niegrzeczni.
AD3 - sekude puzniej przyszlibysmy do slepu to ktos przed nami w kolejce dostałby te 5 pln a 2 sekundy wczsniej ktos po nas. To czysty przypadek.
AD4 - ktos był madrum czlowiekiem, ale moze moglibysmy sie bez tego obejsc?
AD5 - to tez był przypadek kilka roznych czesci jakiegos materiały gnetycznego połaczyło sie, moglo sie nie połaczyc a mogło zrobic to lepiej.
AD6 - gdyby miała inny nie powstaloby zycie. Czyli mammy szczesie, ale to jeszcze nie przeznaczenie.
AD7 - na kiezycu jest inny a teoretycznie mozna tam zyc;)
AD8- gdyby nie istniala nie byłoby nas, albo zylimysmy gdzie inedziej.
AD9 - to był najwiekszy przypadke jaki mogł byc. Moznam by tu mowic o planie, gdyby ktis wiedizał jak rzucic, zeby wypadła reszka. Ale my nie mamy o tym pojecia. wiec to przypadek.
AD10 - a co by sie stało gdybysmy nie rzucili? nic. Moze przegralibysmy zakład , a moze wygrali? zycie to czyło by sie tak samo a moze nawet lepiej. Wszytso jest przypadkiem.

Nie ma przeznaczenia, bo my ustalamy co robic. Jsli ktos namawia nas na zapalenie pierwszego papirosa to my decydujemy czy zrobic to czy nie. Nie przeznaczenie tylko MY. jesli zapalimsz - moze wpdaniesz w nałog i bedziesz załowal do konca zycia, a jesli nie zapalisz to moze ocalisz zycie? to kwestia Twojej decyzji.
Gdyby to było przeznaczenia to nie byłoby tego zla az tak duzo na swiecie. Bo jaki to ma snens?

19.04.2003
17:30
[8]

mORfeOoSH [ NULL ]

"no fate" (skad ten cytat? no skad? :)

19.04.2003
17:46
[9]

haszek [ Pretorianin ]

Nie ma przeznaczenia, jest tylko przypadek(wg mnie). Co to za przeznaczenie, ktore mozna zmieniac??(niektorzy pisza, ze w taki rodzaj przeznaczenia wierza). Jezeli ktos wierzy w przeznaczenie to moim zdaniem nie moze go zmienic(to sa sprzecznosci), kazda zmiana byla zapisana w przeznaczeniu, wiec sie go nie zmienilo. Wszystko bylo w planie....

19.04.2003
17:52
[10]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

mORfeOoSH --> nie badz smieszny :)) wszyscy widzieli Terminatora 2 :))) to kult:)

19.04.2003
18:56
[11]

SULIK [ olewam zasady ]

wuluk --> bardzo trafna interpretacja

X-Cody - swą interpretacja wypowiedzy wuulwuka upewniłaś mnie o tym, iż przeznaczenie istnieje

19.04.2003
19:05
[12]

irenicus [ Konsul ]

Jak dla mnie to przeznaczenie jako takie nie istnieje, tzn. nigdy nic nie jest do końca z góry przesądzone. Los/przeznacenie może nampodsunąć jakieś osobliwe sytuacje, trudne chwile itp. ale to my je przeżywamy i my decydujemy o sobie.
Jak mówi stare przysłowie "Każdy jest kowalem własnego losu". Zresztą jak by wszystko było z góry przesądzone to życie było kompletnie bez sensu.

19.04.2003
19:28
[13]

haszek [ Pretorianin ]

SULIK---> Przyklad podany przez Ciebie (ten o smierci w wypadku samochodowym) jest zle przedstawiany. Ktos uczestniczac w wypadku moze wlasnie zostac uratowany przez pasy, ktore mogl zapiac wczesniej. Po to sa zrobione, bo daja "duze" bezpieczenstwo. Nie zapinajac ich w danym momencie, mogl zrobic to np. przez to , ze mu sie nie chcialo, przez to ze chcial pokazac jaki to on jest luzak itp... To byl jego wybor w danym momencie. Nie ma czegos takiego, ze jak mial zginac to by zginal. Chyba za duzy wplyw wywarl na Tobie wyzej wymieniony film:), ktory zreszta tez ma wiele sprzecznosci. Jezeli wszystko jest ustalone (bo takie jest przeznaczenie), wiec nie da sie go w zaden sposob oszukac. Przeznaczeniem uratowanych ludzi bylo wlasnie to, ze maja zyc, a nie umrzec!!

19.04.2003
19:30
[14]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

irenicus: Podzielam Twoje zdanie, iż przeznaczenie jako tako nie istnieje. Ale nie oznacza to, że życie przez to ma jakikolwiek sens. Według mnie wszystkim rządzi przypadek. Absolutna losowość. Smutne, acz zapewne prawdziwe.

19.04.2003
19:53
[15]

SULIK [ olewam zasady ]

haszak -->
Co do samochodu:
1. jezeli zapnisz pasy możesz zginosć nie z powodu samego zdeżenia, ale z podou np. palącego się auta - tzn. wpadasz w poślizg, masz zapięte pasy, lądujesz na drzewie, pęka bak - wylewa się paliwo, paliwo zapala się od iskry na świecach w silniku (lub od jakiejś innej iskry) - samochód się zapala - ty nie możesz się wydostac ponieważ z powodu stłuczki jakimś dziwnym trafem pasy się zablokowały (np. boczne siedzenie zostało wciśniente bardziej w twoją strone - tym samym blokujac Cię)
2. nie zapinasz pasów - wpadasz w poślizg - ladujesz na drzewie - wypadasz przez przednią szybe i teraz wiele sposobów:
a) udeżasz o drzewo i pęka Ci podsawa czaski i umiesrasz od obrażeń
b) szyba przez którą przelatujesz Cię "patroszy"
c) łamiesz kark wypadając przez szybe (na skutek szyby bądź czegoś później)
d) nabijasz sie na coś ostrego po wylocie z samochodu)
e) wiele innych powodów


A co do filmu:
+----=SPOILER=-----
|
| i tak (prawie) wszystcy giną
|
+----=SPOILER=-----

19.04.2003
20:16
[16]

haszek [ Pretorianin ]

hehe (haszek, ale ok:)
Jesli wierzysz w przeznaczenie to uwazasz ze moze ono w roznych przypadkach wygladac inaczej??? Sam sobie przeczysz. Dla mnie to jest absurd. Jezeli jest cos takiego jak przeznaczenie, to jest ono zaplanowane z maksymalna dokladnoscia tzn. jesli ktos ma zginac to np. zginie wylatujac przez przednia szybe, wbijajac sobie przy tym kawalek szkla w oko, a nie ze jak ma zginac to zginie, w taki czy inny sposob. Czy uwazasz, ze przeznaczenie dotyczy tylko ludzi (a nie np. kawalka szkla, listka czy latajacego w powietrzu kurzu) i to w takim ogolnym spojrzeniu?? Jezeli ktos np. zapnie pasy to jego przeznaczeniem wtedy bylo przezyc. Takie myslenie wydaje mi sie logiczne (jesli sie wierzy w przeznaczenie, bo ja nie wierze:)
pzdr

19.04.2003
20:44
[17]

wuluk [ Tleilaxanin ]

X-Cody --> Przypadek oznacza to, że coś się wydarzyło, a mogło wydarzyć się coś innego albo inaczej, prawda? Sęk w tym, że w danej sytuacji nie mogło wydarzyć się nic innego. Dlaczego? Bo jeżeli absolutnie wszystkie czynniki będą w danej sytuacji te same, to ilekroć byśmy ją powtarzali, efekt będzie ten sam. Załóżmy, że moglibyśmy się cofać w czasie po rzuceniu monety na moment przed i powtarzać wszystko od nowa-> zawsze wypadnie reszka. Ponieważ dokładnie wszystkie czynniki, które mogłyby wpłynąć na ten manewr, daczą zawsze ten sam efekt. Wyobraźmy sobie nieskończenie złożone równanie - jego wynik nie jest przypadkiem, ponieważ składa się z określonych czynników. Każdy z czynników jest wynikiem poprzedniego, nieskończonego równania, które, też zawsze będzie dawało ten sam wynik. I tak aż do samego poczatku, do tego pierwszego równania.

Niezwykle istotnym elementem jest to, że wszystko (niestety tylko teoretycznie(ew. Bóg)) można wytłumaczyć i rozłożyć na najdrobniejsze czynniki. Wszystko. I te czynniki też, można rozkładać w nieskończoność... I do samego początku. Załóżmy, że zdefiniujemy sobie wszystkie elementy tego pierwszego równania. Determinujemy wtedy los całego świata. Znając odpowiednie wzory, wiemy w najdrobniejszym aspekcie co się wydarzy w dowolnej chwili. Ponieważ czynniki które doprowadziły do tego zdarzenia są pochodnymi pierwszego równania. W całym zadaniu nie pojawia, się żaden nowy element. Nie pojawia się drugie stworzone przez kogoś innego, niezalezne równanie. Nie potrafimy niczego stworzyć samodzielnie. Wszystkie nasze decyzje, te podświadome też, mają źródła w tych smych czynnikach jakie były w pierwszym równaniu. To co zrobiłaś w danej chwili jest efektem mędzy innymi tego co przeżyłaś. I twoje przeżycia też są efektem jakichś zdarzeń. I wszystkie inne czynniki, które tobą kierowały, też mają swoje źródła.

To wszystko co mogę powiedzieć. Powtarzam się strasznie ale wszystko skupia się na jednym -> to co się dzieje teraz ma wszystkie swoje żródła w przeszłości, a te wszystkie źródła mają swoje źródło w momencie Stworzenia.

19.04.2003
20:49
smile
[18]

wuluk [ Tleilaxanin ]

haszek --> popieram. jak zginiemy w wypadku, to właśnie dlatego, że nie zapieliśmy pasów i to (pasy) było jak najbardziej zdeterminowane. Nie zginiemy dlatego, że pas nie był zapięty, ale dlatego że, go nie zapieliśmy... A nie zapieliśmy go, bo.. Nie będę się zbytnio powtarzał...

19.04.2003
20:53
[19]

haszek [ Pretorianin ]

wuluk---> ok, wypadnie reszka bo tak uloza sie wszystkie czynniki, ale co to ma do tego co my wybierzemy?? Jak powiedziala X-Cody, my nie wiemy co wypadnie, dlatego dla nas jest to przypadek zwiazany z wyborem. Jezeli w danym momencie MA wypasc reszka, a my wybierzemy reszke to trafimy, ale co jesli wybierzemy orzelka?? Los dalej potoczy sie w zwiazku z tym co wybralismy, a nie co wypadlo!!

19.04.2003
21:22
smile
[20]

wuluk [ Tleilaxanin ]

haszek --> A właśnie że nie. To, że w danym rzucie wybierzesz reszkę, też jest przesądzone. Nie inaczej. Może np. o tym zadecydować to, że wczoraj i przedwczoraj wybrałeś orzełka i nie trafiłeś. Nie rozumiemy nawet w 1 procencie procesów zachodzacych w mózgu. Ja uważam jednak, że także to co wybierzemy, da się równie dobrze rozłożyć na najmniejsze czynniki. Tyle, że po prostu brakuje nam do tego wiedzy. Możemy rozpoznać najprostsze konsekwencje -> kogoś ugryzł w dzieciństwie pająk i ma klastrofobie, to wiemy, chociaż jedynie powierzchownie. Innych procesów przyczyn naszych zachowań nie potrafimy wyodrębnić, ale to oczywiste, że te procesy i przyczyny w naszym mózgu zachodzą i istnieją. Ja twierdze, że nasze decyzje rządzą się też swoimi prawami, podobnie jak świat rządzi się prawami fizyki...

19.04.2003
21:59
[21]

SULIK [ olewam zasady ]

Oooo widze i ciesze sie za razem iz w tej częsci jest mało krótkich wypowiedzi, a wszystkie są chyba przemyślane :)

X-Cody --> poprzednio zapomniałem napisać: zło musi być z tego powu iż świat zbudowany jest tak iż wszysko na odwroności które mniej więcej musza trzymać sie w odpowiednich proporcjach bo jak te proporcje zostaną zakłucone to ... [w tym miejscu powinno być napisane co sie stanie, ale skąd ja to mam wiedzieć :P]

haszek -->
1.
sorki :)
Patrzac na to można jeszcze tak:
Przeznaczenie obrało nam drogę taką iż unikniemy wypadku w tak nieprawdopobny sposób, że uwierzymy w to iż oszukaliśmy śmierć, a tu okazuje sie iż śmierć oszukałą nas i zaczyna sie z nami bawić - co oznacza iż stwórca ma bardzo ciekawe poczucie humoru

wuluk -->
1. a może wszystko ma swe źródła w przyszłości, a nie przeszłości - to też by było rozwiązanie co prawda paradoksalne no ale paradoksy były, sa i razcej będą

haszek -->
2. i tu powstaje pytanie z jakiej strony na wszystko patrzeć

wulwuk -->
2. klaustrofobia od ugryzienia pająka ?? to musiało sie zdażyć w małym pomieszczeniu :)
prawdopodnie miałeś na myśli arachnofobie
lub klaustrofobie z nieznanym mi przyczyn, no ale również dzieki temu mogłeś ukazać iz przeznaczeniem tego dziecka była klaustrofobia i nie ważne co mu się w dzieciństwie przydażyło to i tak będzie sie bało małych pomieszczeń :)

20.04.2003
09:28
smile
[22]

wuluk [ Tleilaxanin ]

SULIK -->

"a może wszystko ma swe źródła w przyszłości, a nie przeszłości - to też by było rozwiązanie co prawda paradoksalne no ale paradoksy były, sa i razcej będą"

A to na pewno jest przemyślane? Bo ja tego nie chwytam... :)

Rzeczywiście z tą klastrofobią to niezłego pająka stworzyłem... No może nie do końca to chciałem ukazać, co napisałeś, ale co tam...

20.04.2003
09:57
[23]

kami [ malutkie maleństwo ]

Czlowiek moze kierowac swoim zyciem. "Pukajcie a otworza wam" , "Szukajcie a znajdziecie". Nie zmienia to faktu ze milo jest sobie pomyslec ze gdzies tam czeka na nas nasza druga polowka, ktora jest nam przeznaczona.

20.04.2003
11:05
[24]

Sparrow [ Pretorianin ]

Jakie to wszystko madre co piszecie:) ale uwazam ze wszystko mozna okreslic "Kazdy ma racje i nikt sie nie myli";) moim zdaniem jest tak jak z Bogiem i wiara w jego istnienie. Jedni maja dowody na jego istnienie ale najczeciej ta pewnosc wynika z niezachwianej wiary bo jezeli chce sie wiezrcy zawsze znajdzie sie ku temu jakies powody, a drudzy nie wierza i nie widza jakichkolwiek wskazan ze Bog istnieje i poiwinno sie w niego wierzyc. Jezeli o mnie chodzi to ja nie wierze z przeznaczenie bo nie chce i nie moge sie zgodzic z tym co pisze wuluk choc ma racje ze wiemy bardzo malo o tym jak pracuje nas mozg i ze czy wybierzemy reszke czy orla moze miec swoj czynnik w przeszlosci ale ja wlasnie ten czynnik uwazam za przypadkowy. A nie wierze z przeznaczenie poniewaz sam wole mnie swiadomosc kierowania nad swoim zyciem a nie przezywac scenariusz ze rodze sie i juz wszystko jest ustalone co przezyje kogo spotkam czy jakim bede czlowiekiem ja wole myslec ze to co mnie spotyka jest tworem przypadku bo przypadek poizwala takze na jakas czesc wolnej woli mozna powiedziec wariactwa a przeznaczenie jako takie z gory ustalone nie daje takiej szansy:(

20.04.2003
19:26
smile
[25]

wuluk [ Tleilaxanin ]

Sparrow --> Heh, to co ja napisałem nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Każdy człowiek musi mieć poczucie, że sam kieruje własnym życiem. Przecież jak chce pójść np. do sklepu to idzie i nie ma sposobu, by przekonać go, że coś nim kieruje. Niezależnie od tego czy tak jest czy nie. W każdym razie mamy poczucie, że my sami decydujemy o naszym losie. To co ja powiedziałem nic w tej kwestii nie zmienia. Jak długo wierzymy, w to że sami sobą kierujemy( a przecież zdecydowana większosć jest o tym przekonana od początku do końca), to tak rzeczywiście bedzie... I moja mała teoryjka nic w tej kwestii nie zmienia, ponieważ nie jesteśmy w stanie odnaleźć żadnego dowodu na to, że jakieś tam czynniki nami kierują... A więc człowiek rzeczywiście sam sobą kieruje - jak długo w to wierzy... Hmm, jest taki cytat(chyba z "Diuny", ale głowy nie dam): "Umysłem kształtuję swoją rzeczywistość"

20.04.2003
19:29
smile
[26]

wuluk [ Tleilaxanin ]

Hmm, jeszcze świadomość tego, że wszystko jest ustalone nie musi koniecznie uniemożliwiać normalnego życia. Przecież cały czas dostarczane są nam niepodważalne dowody, że kierujemy nim sami... A i tak poznawanie tego, co przyniesie, stworzona naszymi :P rękami przyszłość jest wspaniałym doświadczeniem...

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.