GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Shogun, Medieval, Rome Total War - Uczniowie Sun Tzu - cz. 24

11.04.2003
13:22
[1]

Bri [ Konsul ]

Shogun, Medieval, Rome Total War - Uczniowie Sun Tzu - cz. 24

Witam.

Oto już dwudziesta trzecia odsłona wątku poświęconego grom z serii Total War.

W imieniu Bu-Li'ego, prekursora tematu pozdrawiam wszystkich maniaków Shoguna, Medievala i powstającego Rome TW - gier z serii Total War (i oczywiście wszelkich innych gier strategicznych).
Nadciągający Rome TW zapowida się na kolejny przełom w rts'ach - to będzie naprawdę coś - jak nie wierzycie to zobazcie na screeny lub na dostępny już w sieci trailer. Już ze screenów można domyślać się wielu niepotykanych dotąd rozwiązań, ale nie wyprzedzajmy faktów.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia naszej Nieoficjalnej strony o grach z serii Total War. Znajdziecie tam bardzo rozbudowane info na temat Medievala, Shoguna dodaktów do nich i planów dotyczących kontynuacji czyli Rome TW. Musicie wiedzieć, że jeszcze do niedawna byłą to jedyna polska strona o tych grach.
Grupa Uczniowie Sun Tzu wykruszyła się niestety w ostatnich miesiącach.
Jeśli jesteś zainteresowany współpracą bardzo prosze o kontakt mailowy - porządane by było napisanie kilku tekstów do strony i w miarę regularne udzielanie się - jedank każda forma współpracy jest mile widziana. Adresem do kontaktu jest:
[email protected]
Smutna wiadomość - strona pod adresem (znów wykruszenie sie załogi) https://www.medieval.prv.pl czyli strona oficjalna prowadzona pod patronatem polskiego wydawcy MTW praktycznie zaprzestała działalności - znów - jeśli ktoś jest chętny do zajecia się nią proszę o kontakt.
Ponadto gwoli wyjaśnienia istnieje jeszcze inne forum poświęcone Total War pod stroną :
https://free4web.pl/FS/i/34797

Pozdrawiam wszystkich w imieniu wodza naczelnego Bu-Li'ego i w swoim

Bri

Oto adresy wcześniejszych wątków:
15. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=889815&N=1
16. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=914388&N=1
17. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=934992&N=1
18. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=952634&N=1
19. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1026986&N=1
20. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1045764
21. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1067550
22. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1084981&N=1
23. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1134734&N=1

poniej odsylacz do poprzedniej (23) czesci watku

11.04.2003
13:29
[2]

Bri [ Konsul ]

przepraszam. to oczywiscie juz 24 część wątku Total War.

pozwoliłem sobie przekopiować opis bitwy Atylli jako że jest to pamiętna rzecz:

Attyla [ Legend ]

A ja wczoraj rozegralem najlepsza bitwe swojego zycia:-))))) Gram Turcja (lubie ich lucznikow:-)))))) Zaczalem od rozbudowy infrastruktury tak, by moc trenowac saracenow. Wtedy zbudowalem armie i zaatakowalem azjatyckie prowincje Bizancjum. Ciezko bylo, ale w koncu dalem sobie z nimi rade. W kazdym razie pod koniec zostala im w Azji mniejszej tylko Armenia mniejsza ja zas bylem zupelnie wyczerpany. Mimo to udezylem - i - o dziwo! - pomogli mi Egipcjanie. Pozwolilem im wygrac ta bitwe a sam, straciwszy zaledwie 6 ludzi:-)))) zajalem prowincje. Smialem sie w kulak. Ale w nastepnej rundzie mialem male budzenie:-))))))) Ci sami Egipcjanie, ktorzy wspomogli mnie w Armenii zaatakowali mi Syrie. I tu byla poleczka. Probowalem autoresolve (bo nie chcialo mi sie dowodzic) chyba z 10 razy. Zawsze totalna kleska. Wreszcie kurzylem sie i podjalem wyzwanie. Moje sily to 2 pulki jezdzcow wielbladzich (w tym general z 4 gwiazdkami), dwie choragwie ghulam bodyguard (trenowane, wiec bez gwiazdek) 2 choragwie jazdy armenskiej, 4 choragwie Turkopoli, 6 pulkuw lucznikow pustynnych i 2 (slownie - dwa) pulki saracenow, ktore, sila rzeczy musialy wziac na siebie zadanie zatrzymania ataku wroga) - w sumie troche mniej niz 1000 ludzi. Przeciwnik mial okolo 5-6 tys ludzi. W tym 6 choragwi ghulam bodyguard, kilka pulkow nubijskich tarczownikow, chyba ze 4 pulki chlopstwa, ze 4 pulki lucznikow i cala mase wielbladow. Dowodzil nimi wielblad:-)))))) z 7 gwiazdkami. Pierwsza faza bitwy to atak konnych lucznikow. Atakowalem przede wszystkim pulk generala w nadziei, ze ktoras strzala go zalatwi. Nie udalo sie, ale z jego oddzialu ostalo raptem paru ludzi. Dzieki lucznikom sprowokowalem wroga do ataku. I tu znowu pieknie sprawili sie konni lucznicy, ktorzy ostatecznie stracili amunicje i lucznicy pustynni, ktorzy dzielnie przezedzali szeregi wroga. Po krotkim ostrzale ten jednak podjal frontalny atak. Mialem tylko 2 pulki saracenow, wiec nei liczylem na zwyciestwo, chcialem jednak zabrac do Allacha jak najwiecej wrogow:-)))))))) w tym celu cale moje sily konne rzucilem z lewego skrzydla do ataku na tyly falangi i wrogich lucznikow. I tu zdazyl sie cud. Saraceni nie tylko wytrzymali uderzenie ale nawet zadali mocne straty zabijajac w koncu i tego generala. Od tej chwili zaczelo sie pieklo. Konnica i Saraceni zaczeli rzez. W kazdym razie piechote szybko zatrzymalem by odpoczela a konnica i konni lucznicy ruszyli w pogon za uciekajacymi. Zawrocilem ich dopiero na widok drugiej fali najezdzcow (tym razem same wielblady). Tu walka nie trwala dlugo. Saraceni i lucznicy znowu okazali sie nieocenieni. Wlasciwie konnica nie musiala stosowac manewru skorpiona by rozbic wroga i zmusic do ucieczki. Piechota zostala na miejscu a kawaleria znowu zaczela swoje zniwo:-)))))) Trzecia fala skladala sie z chlopstwa i masy wielbladow. To byla juz tylko formalnosc. dwie salwy lucznikow i doslownie chwilowe starcie z saracenami odebraly im ochote do dalszej walki:-))))) Czwarta fala najezdzcow nie doszla nawet do piechoty, bo zostala zaatakowana i przepedzona przez moja kawalerie.

Wynik bitwy: moje straty okolo 500 ludzi (glownie kawaleria - przy czym w choragwiach konnych lucznikow zostalo mi zalewie kilkunastu ludzi, jazda armenska miala jakies 60-70% strat a choragwie ghulamow stracily okolo 50% stanow wyjsciowych). Straty wroga to - uwaga! - ponad 4 tys zabitych i okolo 300 wzietych do niewoli! Stosunek strat wyszedl wiec jak 1:8,5!!! Jak mozna sie spodziewac upadek Egiptu to juz tylko kwestia czasu. Zajalem Trypolis, Antiochie, Palestyne i Arabie i zatrzymalem sie przy Synaju nalezacym do Almogharow. Egipt jednak przetwrwal - w Egipcie:-)))))))))) Musialem szybko zbudowac flote, by zdobyc Egipt nie wywolujac wojny z Almogcostam. Moje sily byly na wyczerpaniu a nadchodzily 3 krucjaty na Armenie! Juz bylem gotow, kiedy do Egiptu wjechali Italczycy. Musialem wiec ich stamtad wyrzenac. 3 bitwy morskie oczyscily trase morska i wloski juz Egipt zaatakowalem po 4-5 latach. W bitwie z Italcami pomogli mi Almog...:-)))))) Oni stracili wiekszosc ludzi. ja ponoislem tez niemale straty (jakies 300 ludzi) ale zwyciezylem:-)))) Mapa na dzien dzisielszy: Azja mniejszy, cala Syria i Egipt w rekach Turkow:-))))))) Zbieram sily na inwazje Grecji i Konstantynopola.

Vincit qui patitur

11.04.2003
13:49
[3]

Bri [ Konsul ]

Nurzyk >> bardzo łatwo się w to gra. są samouczki i wogóle ::)

11.04.2003
14:08
[4]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Attyla - cóż , wiktoria godna Bicza Bożego :-))


Grając Egipcjanami zauważyłem że to generalnie nacja podszyta cykorią - w czasie bitwy np wykrwawiam fale wrogów łucznikami, tarczownikami powstrzymuję atak, wyprowadzam kontruderzenia ze skrzydeł. Szeregi wroga zaczynają sie łamać, chaos, dowodzenie pada , wyraźnie mam przewagę a moi wojacy zaczynają ni z gruszki ni z pietruszki wywieszać białe flagi i zamieniają się w zające. Dodam że generała trzymam za walczącymi, tak żeby wpływał na morale ale żeby go nie narażać.

Generalnie żeby wygrać muszę się trochę nagimnastykować.

11.04.2003
14:40
smile
[5]

Boog [ Centurion ]

Hej

ZgReDeK -> Dzieki. Na razie to i tak nie moge tego sprawdzic bo jestem na wygnaniu poza domem. Tylko moge czytac wasze relacje i tylko slinka mi cieknie (i to jak!) bo nie moge sobie pograc :(((((( Najgorzej, ze tak do czwartku ::::(((((((
Czy takie zmiany ilosci ludzi w chorągwi będą normalnie chodzic na AMD1800 GF3Ti500 512RAM :) chyba powinno pójść nie?

Ostatnio grałem Egiptem i bardzo mi sie podobają ci goscie. Tylko szkoda, ze wszystkie katolickie nacje tak są uzależnione od papieża i jak ten coś powie to masakra. mnie ostatnio, grając Egiptem spotkala przykra niespodzianka. Podbilem Hiszpanów i w wojne ze mna wdali sie Francuzi a wtedy kilka krajów posluchala papieza który zacząl grozic mi krucjatą. dotychczasowi moi dobrzy klienci z którymi handlowalem wypowiedzieli mi sojusze Niemcy i Wlosi wypoweidzieli wojne! Handel sie zalamal bo nie mialem zbyt mocnej floty i kasa zaczela topniec az pobladlem. Najgorsze bylo to, ze z Turkami tez prowadzilem wojne (wczesniej). Nie chcieli zawrzec rozejmu :((((((( i musialem walczyc na dwa fronty. Koszmar! Tylko Bizancjum okazalo sie OK.

Jaki jest najlepszy i najefektywniejszy skład armii ? Chodzi mi o proporcje, bo chyba nie ma sensu miec zbyt duzo np.luczników bo owszem walą ostro ale jak nie ma ich czym oslonic to jest rzez.
A czy warto zaprzątać sobie głowę katapultami i balistami (jesli nie oblegam zamku)?

11.04.2003
14:49
[6]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Boog

A ci Twoi Egipcjanie nie cykorzyli w czasie bitwy ?


Balist i katapult właściwie nie używam - jak mam szturmować zamek to poświęcam 2x60 milicji miejskiej do rozwalenia bram a resztę armii trzymam poza zasięgiem strzał - jak bramy rozbite kawaleria galopem , w szyku luźnym do zamku, w środku zmiana szyku i rzeź.

11.04.2003
14:57
[7]

Boog [ Centurion ]

Elf

Kurna, ze dwa razy zwiali az sie kurzyło!!!!! i to w momencie kiedy wszystko bylo na dobrej drodze by wygrac! Ostro sie zdziwilem!
to jest ich jakas cecha? jesli tak to troche przesada!

11.04.2003
15:04
[8]

Attyla [ Legend ]

Elf - nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Moze poprostu miales gorszego generala? Z moich doswiadczen wynika, ze nie ma zadnych specjalnych bonusow czy strat do morale wynikajacych z nacji. Wszystko zalezy od rodzaju jednostki, dowodzenia/dowodcy i sytuacji taktycznej. W kazdym razie nie przypominam sobie, zeby mi jakos za czesto ucielkali:-)))))
Jedyne co mi przychodzi do glowy to ten ostatni element. Zadna jednostka "nie lubi" walki w jednel linni lub wroga z flanki lub od tylu. W kazdym raziejezeli uciekaja wojska z linii, to oczywista oznaka tego, ze wrog ma lepszego wodza albo, ze jego jednostki sa bardziej doswiadczone. Np. tarczownicy trenowani od poczatku z valourem 4 i wiecej sa lepsi niz swiezo zaciagnieci chivalric sergeants. Moze tez byc tak, ze naprzeciw ciebie armia bez wodza, ale za to swietnymi jednostkami. Tez moze byc krucho.
Z tym generalem to tez prawda U mnie zwykle jest nim jakis konny. Konnych nie trzymam za duzo, wiec nie stac mnie na nieuzyteczna w polu jednostka. Dlatego pare razy umoczylem fajne bitwy...

Boog - wszystko zalezy od rodzaju przeciwnika i taktyki jaka przyjmiesz. Generalnie zas ja zawsze mam ze 4 pulki lucznikow (kusznikow raczej nie uzywam - za wolni), 2 choragwi jazdy lekkiej i 2 ciezszej. Cala reszta to piechota. Jezeli przeciwnik ma duzo jazdy, to przede wszystkim tarczownikow, jezeli piechoty, to piechota. W kazdym razie lucznicy zmiekczaja ile sie da. potem idzie atak frontalny (tarczownicy w centrum, miecznicy na flantach. Po zwarciu czesto robie dywersje konnymi niszczac ich lucznikow i atakujac tyly. Oczywiscie glownym celem ataku jest choragier z generalem. Jego smierc to prawie pewne zwyciestwo.

11.04.2003
15:06
[9]

Bri [ Konsul ]

>> elf >> nie rozwalaj bramy jak szturmujesz. jesli to drewniana palisada rozwal 2 ściany i wejdź z dwóch stron na raz. wyważanie bramy jest nie skuteczne bo masz znacznie mniejsze pole wejścia na teren zamku wroga - nie kasujesz ściany tylko wąską bramę. w przypadku zamków murowanych warto zabrać ze sobą 2 katapulty na ścianki.

>> boog >> taka ciekawa inteligencja kompa. u mnie razu pewnego francuzi uciekali przed moją polską armią. co zwiali 20 metrów przed moimi pieszymi i łucznikami to zaraz sie zbierali i szykowali atak, gdy ja ruszyłem krok do przodu to oni znowu panika i w nogi by za 20 metrów pozbierać się i tak się powtarzało to jakiś kwadrans dopóki nie wygoniłem ich wszystkich. a te bydlaki w medievalu to uciekają nie tylko w jedna strone ale w każdym kierunku możliwym. wtedy była głupia gonitwa bo miałem mniej wojska liczebnie by pilnować uciekającego wroga ::)

pozdry

11.04.2003
15:27
[10]

Boog [ Centurion ]

Opowiem wam smutna historie. Gralem na samym pocz. (luty?) Polakami(obowiązki obywatelskie). To byla moja druga gra, gralem na normal. Podbilem caly wschód i walczylem w Egipcie z Almohadami. Gralem bitwe, która mogla przesadzic o zlamaniu potegi Almohadów. Tluczemy sie ostro z pol godziny a tu nagle krzak na monitorze ,jakies przeklamanie grafiki :( i komp. mi sie wylaczyl okazalo sie, ze padla plyta glowna i musialem na jakis czas odpuscic sobie MTW. Moze to jakies fatum? w kazdym razie jak juz wszystko dzialalo to z "delikatną niesmialoscia" odpalilem MTW. nic wiecej sie zlego nie dzialo ufff
Na pewno to nie wina gry ale zawsze lek pozostaje


Atylla
Masz racje, ze general wroga to chyba najczulszy punkt. Mialem kilka razy tak, ze nawet slabszymi silami rozwalalem gosci. Komputer gra bez sensu (chyba nie oglądal Krzyzaków)(albo oglądal i Krzyzacy mu sie spodobali) - rzuca swojego generala w wir walki zamiast stac z boku i czekac. Logiczne jest, ze pierwsze co zrobie to rzuce duza czesc sil na jego oddzial. Potem to jest rzeczywiscie rzez bo nawet jak ma duzo posilków, a general zwial, nie zyje albo mam go w niewoli to nawet slabe moje jednostki radza sobie w miare latwo.

Elf
moze rzeczywiscie u mnie to byl za slaby general?

Czy Akademia wojskowa pozwala na produkcje dobrych dowódców? (nigdy jeszcze nie wybudowalem tego budynku -az dziwne, zale dopiero nie dawno sciagnąlem sobie drzewo technologiczne, atak to gralem po omacku)
Czy mozna sobie zaplanowac posilki (tzn które jednostki, kiedy maja wkroczyc do bitwy.)? Czy trzeba najpierw odeslac jakąs by mozna bylo przywolac nowa?

Sory ze tak ciagle pytam, ale kto pyta nie blądzi, nie :)

11.04.2003
15:30
[11]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Attyla

Rozumiałbym jak by załamywali się pod naporem wroga , ale oni mi zaczynają uciekać w chwili kiedy szala już przechyla się na moją stronę. Generałów mam najczęściej lepszych - miotam ich od armii do armii zależnie od potrzeb.

Bri

Drewnianych gródków nie szturmuję , tylko takie co mogą się bronic dłużej niż ca 5 lat.

11.04.2003
16:32
[12]

Attyla [ Legend ]

Boog - akademia jest przydatna tylko dla Turkow. Jest to budowla wymagana do treningu Janczarow. Reszta to kwestia szczescia. Czasami zdaza sie dobry wodz prosto z treningu - ale to bardzo zadki przypadek(do tej pory najlepszy dowodca "z poboru" jaki mi sie trafil to dowodca feudal man at arms z 4 gwiazdkami. Bylem caly Happy - zwlaszcza, ze mialem go grajac Polakami a u nas kiepsko z dobrymi wodzami... wtedy byl to moj najlepszy wodz. Skonczyl wojne z 7 gwiazdkami.

Elf - no to nic nie kapuje. Szczerze mowiac gralem pare razy Egipcjanami, ale nie pamietam ucieczki mojej armii tuz przed przelamaniem linii wroga. Zreszta chwale sobie Egipcjan z ich gwardia Abisynska. Ci ostatni stanowia u mnie zwykle jakies 40% sil zaangazowanych w walke. A oni rozwalaja wroga w jedna chwile. Ponosza przy tym straszne straty, ale warto:-)))))

11.04.2003
16:57
smile
[13]

Boog [ Centurion ]

Atylla
sory, ze ze mnie taki laik, ale na czym polega istota i wielkosc modów. czytam wasze stare watki i czasem sie gubie. Z tego co rozumiem jest wersja 1.0 i patch do niej zmieniający na 1.1. oprocz tego tego kupa modów które robicie sami, is it ok? mozesz mi troche wyjasnic ten temat? bede wdzieczny. :)

11.04.2003
17:06
[14]

Attyla [ Legend ]

To proste:-))))) Wersja, ktora kupiles w sklepie to 1.0 Jest skopana. Nie chodza w niej ograniczenia dotyczace czasu treowania jednostek (tzn mozesz budowac od poczatku np. pavisse arbalesters, chociaz powinno byc od okresu high) i mnowstwo innych "drobiazgow", ktore potrafia zalesc za skore... Patch troche poprawil.
Mody: ustawienia gry bazuja na bazach danych sformatowanych do plikow txt. Dzieki temu nawet taki laik jak ja moze sobie pogrzebac w ustawieniach gry i zrobic jej wlasna wersje:-)))) A mozna tam naprawde duzo zmienic. Mozesz dodac lub zlikwidowac jednostki, mozesz zmienic mape (tego nie potrafie, bo to wymaga zmiany plikow graficznych), sile, uzbrojenie itp cechy jednostek, wstawic nowe grywalne nacje, ustawic wiekszy poziom niezadowolenia ludnosci, agresji sasiadow itd itp... To akurat swietna zabawa.

11.04.2003
17:17
[15]

Boog [ Centurion ]

Dzieki za ten kaganek oswiaty :)))
Jak tylko wróce do siebie od razu spróbuje cos pogrzebac.
Jak tak czytam stare wątki to ostro sie dzialo! Jaką najwiekszą bitwe stoczyles? - ilu ludzi. jesli jest armia np. 10000 na 10000 to chyba gra sie raczej dlugo. ale jak zlikwidujesz wrogiego generala to chyba robi sie nudne, bo wrogowie momentalnie panikują. jak tak duzej bitwy nie gralem - maks. ok2500 na 2000.

11.04.2003
17:35
[16]

Attyla [ Legend ]

Najwieksze bitwy toczylem zawsze z Orda. A z nimi nie jest tak latwo. Zabicie generala niewiele w sumie daje. Jednostki sa bardzo silne i naprawde trudno przetrzebic je na tyle, by zaczely uciekac z pola. Najwieksza mialem ostatnio, kiedy gralem Niemcami. Bitwa toczyla sie w Kijowie. po mojej stronie bylo cos kolo 16 000 ludzi a ze strony Mongolow okolo 20 000. Oczywiscie wygralem - ale chwalic sie nie ma czym:-))))))) Stracilem ponad 70% ludzi mimo, ze general mial 8*. Ale dzieki temu zwyciestwu zajecie calego wschodu nie bylo wielkim problemem:-))))) W kazdym razie gdyby nie to, ze bitwe toczylem na moscie, to nie wiem jak sie to moglo skonczyc.

11.04.2003
19:38
[17]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

attyla->rozumieim ze masz bardzo odbry sprzet u mnie sie tnie przy 8tys na mapie :(((

hmhm w sumie gra z paczem rzeczywisice jest o wiele lepsza jednak nadal czuje niedosyt jesli chodzi o kawalerie, moim zdaniem ciezka jazda zatrzymujaca sie na spearmenach to lekka przesada. Czy np gdybym zwiekszyl syzbkosc jazdy i sile ataku w pliku txt to cos pomoze?

11.04.2003
20:00
[18]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

attyla->heh gdzie zmieniles sklad krucjat? bo sami fanatycy troche psuja ich klimat :( a i kiedy wkleisz skriny z kamapanii? wszysyc czekaja niecierpliwe

11.04.2003
20:08
smile
[19]

Boog [ Centurion ]

Nie sądzicie, ze jakos tu pusto ? :(

12.04.2003
00:46
[20]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Własnie zrobiłem sobie przerwę.
Rozbiłem krucjatę niemiecką - styl klasyczny. Niemcy - tarczownicy + fanatycy + ciężka jazda ; szyk trochę dziwaczny - najpierw próba uderzenia częścią jazdy , nie udana (masakra łucznikami i kusznikami) potem frontalny atak piechoty a po chwili ze skrzydeł jazdy. Miałem tarczowników x2 , piechotę saraceńską, 1/2 milicji, łuczników x2 , kuszników i kawalerię (gulam x 3 , wielbłądy x 2 i mameluków x 2) - zanim podeszli , łucznicy i kusznicy zdrowo ich poszczerbili, piechota bez problemów powstrzymała pierwszy atak a kontruderzenie mojej jazdy - gulamami na jazdę teutońską z dowódcą wroga a resztą na skrzydło i tyły piechoty przypieczętowało sprawę. Straty mniej więcej 1:4 .

Na sprzymierzonych Turków uderzyła Orda ale kieruje się raczej w kierunku Moskwy niż na południe więc będę miał na razie spokój. A ten w Azji Mniejszej bardzo jest mi potrzebny bo widzę że Angole wysłali dwie krucjaty a Aragonia sie chyba szykuje do rekonkwisty.

12.04.2003
12:44
[21]

Boog [ Centurion ]

Hej
lupiecie cos dzisiaj?
napiszcie jak leci bo ja na razie nie moge grac i szlak mnie trafia

elf
jak Orda?

12.04.2003
15:09
[22]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

\boog-|>no w 1225 bodajze pojawia sie horda w paru prowimcjach na wschodzie jesli grasz z aptchem to jest to okolo 10 tys jazdy chyba :) ogolnie mila inwazja :) hehe

12.04.2003
15:17
smile
[23]

Boog [ Centurion ]

hehe, coz taka sobie armia, takich to na peczki :))))))

12.04.2003
15:46
[24]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

no tak to zalezy jaka wielkosc odzialow ustaliles :) jezeli na amxa to u ciebie horda bedize miala kolo 50tys (nie jestem pewien:) ja gram na drugim stopniu oddzialow(100 tarczownikow 40 kawalerzystow..) i horda byla dosyc spora i doszla do pomorza :)

12.04.2003
15:55
smile
[25]

Boog [ Centurion ]

Wiesz to byla lekka ironia, nie zmienialem ustawien w ilosci zolnierzy. na razie niestety nie moge pograc i zle mi z tym!
Z 50 tys. to by sie walczylo! (jak by sie mialo kim)

12.04.2003
18:30
[26]

Ostrogski [ Centurion ]

Powinna być możliwość grania w multi w ten sposób, że część strategiczna odbywałaby się przy pomocy Maili, natomiast bitwy, w wypadku gdyby choć jedna ze stron chciałaby normalnie czyli tryb rzeczywisty. Wtedy nie byłoby bitew typu pavise alabaster itp. Każdy wybrałby nację i wogółe, nacje małe i brakujące komputer.
Co wy na to?

12.04.2003
21:59
[27]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Ostrogolski-->moze wzorem close combaciakow bedziemy przesylali sobie sejva ze wspolnej kampanii ?? np kazdy by rozgrywal z 5lat a potem slal dalej :)))))

13.04.2003
11:08
[28]

Ostrogski [ Centurion ]

Jeżeli to możliwe, przedział czasowy itp. MOżemy spróbować ustalić coś niecoś. Jestem za

13.04.2003
20:41
[29]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

ostrogolski----->no mysle ze co 5 lat bedzie wystarcajaco :) hehe i pod koniec swojej 'kadencji' skriny na foroom i wspolnie decydujemy o np rozpoczeciu wojny itp :)

13.04.2003
21:47
smile
[30]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

a sie wscieklem normalnie przed chwila miala sie rozegrac decydujaca bitwa w wojnie o panowianie na d europą-hiszpanie (czyli moja nacja) vs szkopy
hehe mieli lekka przewaga 3100:2200 ale naszczescie sie bronilem i to na wzgorzu. Mimo wiekszej liczebnosci niemcow mialem lepsza pozycje i ciezsza i lepiej wsyzkolona kawalerie co mialo przesadzil o wyniku starcia tak jak sie spodziewalem pierwsze trzy fale niemcow (piechota+ciezka jazda. Lekka jazda polska. piechota ajzda) zostaly rozgromione przez lancerow knights of santiago i late royal knight przy wsparciu piechoty zakonnej i tu nagle zwiecha kompaaaaaaa :) AAAAAAAAAAAAAAAAAaa

14.04.2003
10:20
[31]

Attyla [ Legend ]

Zgredek - widze, ze bawisz sie z moimi ustawieniami:-)))))))) Fajnie co?

A co do tych krucjat, to bylo wlasnie tak jak to masz w moich ustawieniach. Szli przede wszystkim fanatycy a reszta to albo jednostki wlaczone przez wladce albo "samoistny" zaciag na terenach, przez ktore przebiega krucjata. Nie ma zatem co marudzic. Zreszta wydaje mi sie, ze gdybym utrzymal mozliwosc pojawiania sie w krucjatach ciezkiej jazdy z jednoczesna mozliwoscia budowania tej jazdy, to bylyby "lekka" przesada.

A co do gry wspolnej, to mysle, ze lepiej by bylo zrobic to tak, ze wszyscy uczestnicy graliby jedna nacja a zmieniali sie za kazdym razem gdy dochodzi do zmiany na tronie. Moglibysmy w ten sposob urealnic nieco rozgrywke. Tyle, ze male by bylo prawdopodobienstwo przejecia tronu przez jakiegos nieudacznika (jak np. zamiana na tronie angielskim Edwarda na Edwarda II albo zamiana Marka Aureliusza na Kommodusa). Ale i tak "zmiana na tronie moglaby przyniesc zmiane w zainteresowaniach wladcy (i tak np. wladca podbijajacy wschod moglby ustapic na rzecz wladcy idacego na zachod. Co wy na to?

14.04.2003
11:21
smile
[32]

max501 [ Pretorianin ]

Witam,

A ja po dłuższej przerwie znów usiadłem do moich ulubionych, średniowiecznych zmagań.
Z uwagi na to, że przećwiczyłem prawie wszystkie możliwe warianty sięgnęłem po moda Assasina traktującego o obronie Jerozolimy przez zakon Templariuszy.

Powiem tyle: modzik jest piękny.

Na początku praktycznie w każdej chwili może okazać się że trzeba będzie zagrać od początku. Już w pierwszym roku najechał na mnie Egipt. Ciężko było ale nie wiedzieć czemu zastępy wroga zaczęły się wycofywać - atak wywiadowczy?!
Po bitwie postanowiłem skupić się na jednym przeciwniku. Większość wojska wysłałem do granicy z Turcją, aby czasem nie zachało się jej mnie atakować. Kasa w opłakanym stanie i bez cienia nadzieji na jakąś poprawę w najbliższym czasie. Miałem co prawda dwie barki ale na wrogim akwenie. Postanowiłem nastwić się na razie na rolnictwo i niebudować niczego więcej. No oprócz wojska - bo egipskie siły napaweły mnie lękiem. W drugim roku wykorzystując marne siły przeciwnika w Arabii postawnowiłem zająąc tą prowincję. Poszło gładko a Papa nawet tysiączka dał. Po spaleniu co tam było wycofałem się do Palestyny. Egipt znów zaatakował ale od razu się wycofał. Już czułem że keśli dobrze pokombinuję to rozwalę ich w ciągu kilku lat (tym bardziej że Turcja siedziała cicho).
W następnych latach robiłe tak - zajmowałem Arabię lub Syrię - paliłem wszystko i się wycofywałem. Jednocześnie ustawiałem moje barki tak aby albo dwoma na raz zatapiać kryby Egiptu albo uniemożliwić poprzez blokadę akwenu przezucanie do Paletyny jednostek Egipskich. Wróg natomiast atakował albo małymi wojskami albo rachitycznym Dżichadem. Trwało to kilka lat w ciągu których stopniowo zmniejszałem różnicę pomiędzy ilością naszych wojsk.

Po moim wycofaniu się któryś raz z kolei z podbitej Syrii zrodził się tam bunt arabski w ilość ok. 2500 wojska. Na to czekałem. Do prowincji wjechali tepi Egipcjanie (2000 wojska) i ja (1000).

Stałem na górce i patrzyłem jak się wyrzynają od czasu do czasu wysyłałem tylko jazdę do dobicia jakiś uciekinierów. Na koniec zaczęło mnie się nudzić, więc ruszył Templariuszami z mojej górki.
Oczywiście przy minimalnych stratach - ok. 100 zakończyłem walkę zwycięsko.
Wróg się wykrawił - ruszyłm na Egipt, który poddał się bez walki. Kwoty z okupów pozwoliły mi na ropoczęcie inwestycji we wszytkich prowincach. Po drodze oczywiście zdobyłe pozostałe prowincje Egipskie. W kilka lat rozbudowałem trochę flotę i rolnictow tak że bez przestojów mogłem tworzyć swe doborowe wojska.

Turcja mnie rozczarowała - jednoczesny atak na 3 prowincje spowodował poddanie ich bez walki, a ich przywódca w geście rozpaczy zaatakował bizantyjski Konstantynopol. Widzą niewyobrażalne bogactwo tej prowincji ruszyłem za nim.

Bizancjum zaczęło się gniewać - i atakować potężnymi armiami. Wycofałe się z Konsantynopola, ala zająłem Mołdawię i Grecję, przegrupowując nadchodzące świeże armie. Przy pomomocy francuskiej krucjaty zająłem ponownie Konstantynopol. BTW - Assasin chyba trochę przesadził w prowincji tej jest już prawie wszytko wybudowane! Roczny dochód (z kiepskimi szlakami handlowymi) prawie 2000 florenów!

Kasa wskoczyła na poziom 10000 netto rocznie więc rozpoczęłem wilką rozbudowę moich włości. Bizancjum ograniczyłem do Khazaru i Cypru.
W międzyczasie męczyły mnie krucjaty przemierzające moje Państwo (przeważnie do almohadzkiej Algierii). Nie wiem czemu nie odbierały one jednak mi wojska?!

1229 postanowiłem coś zmienić i zająć Khazar, aby później dobrać się do Nowogrodu.
I nagle nastąpiła rzecz o której w ferworze walki zapomniałem - Złota Orda.
Pośpiesznie wycofałem się.
Wznowiłem masową produkcję wojska choć już teraz byłem militarną potęgą.

Czekałem 5 lat na jakiś ruch Ordy. Ale nic. Postanowiłem więc wziąć na siebie całą chwałę walki z niewiernym i ruszyłem do Khazaru z 8000 wojska na 10000 ich. Dodam tylko że dzięki zdobytym prowincjom mogłem zrobić 3* generała od razu 5* lub 7* - to jest właśnie tajemnica Bizancjum. Zdobyty Konstantynopol dał mi id razu 3 tytuły po 2*.

W bitwie od razu zdobyłe przewagę. Ich wojownicy nie mieli szans z Templariuszami, jazda z piechotą zakonną i tarczownikami gwardii, a konni łucznicy z gwardią królewską i ciężkozbroją piechotą. Pech polegał na tym że moje jednostki traciły siły a wróg przysyła cały czas now nie patrząc na straty. Oczywiście wymieniałem oddziały na nowsze, ale zanim dotarły były już zmęczone (góry). Dowódcy wroga nie udało mi się zabić - wycofał się ale nie w panice. Kilka razy wycofywałem wojska na początek mapy aby je przegrupować i wymienić oddziały na nowe. Ale kiedy po rząd otrzymałem 5 regimentów ciężkozbrojnych kuszników. Wyłączyłem grę. Nie chciało mi się przepychać z nimi przez godzinę. Wysiekłem około 5000 mongołów tracąc ok. 3000. Pomimo to cofnę się dziś do okresu sprzed ataku na Khazar.

Generalnie modzik jest świetny. Assasin, co prawda nie pokazujesz się ostatnio ale wielkie podziękowania!
Jedna drobna uwaga - coś się kaszani z tłumaczeniami (tabela wyników po bitwie).




14.04.2003
15:09
[33]

Attyla [ Legend ]

Czolem wodzowie! Nie wiem czy wiecie, ale pojawily sie 2 interesujace pozycje. Pierwsza to Historia Frankow Grzegorza z Tours (okres upadku Rzymu na zachodzie). Druga to Historia wojskowosci: starozytnosc i sredniowiecze autorstwa Dupuy. Pierwsze to praca kronikarska - a wiec pisana przez facia na "lancuchu" krolow frankijskich. Rzecz nie jest najrzetelniejsza, ale jest to podstawowe zrodlo naszej wiedzy o panstwie frankijskim na terenach dawnej Galii.

Druga - to zarys encyklopedyczny. Jest to wiec masa wiedzy podana w krotkich informacjach.

14.04.2003
20:17
[34]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Attyla-->Ta historia wojskowosci to chyba jusz bardzo dawno sie pojawila gdyz z pol roku temu pozyczalem ją od e1f'a? :)
a btw Mam pytanie w jakiej sile trzymacie garnzion w prowincjach-ile ludzi i jakie oddzialy tak zeby byl porzadek a jednoczesnie niski support cost?

14.04.2003
22:55
[35]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

To co panowie kto bylby chetny do rozegrania multi kampanii ??
Trzeba by bylo wybrac nacje ere itd ustalic zasady podejmowanie decyzji strategi rozwoju prowincji itd...?Pomozecie ? :)

15.04.2003
10:30
[36]

Attyla [ Legend ]

Ja jestem za a nawet przeciw:-)))))))))

A co do garnizonu, to zwykle trzymam 4 setki chlopstwa. Zwykle wystarcza:-))))))

15.04.2003
10:39
smile
[37]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garnizon - tak żeby przy max podatkach poziom lojalności był wyższy niż 120%

Kłóci się to z moimi poglądami , w realu jestem za jak najniższymi podatkami a jako władca wszędzie gdzie mogę ustawiam najwyższe - chyba jestem dwulicowcem :-)) albo kryptokomunistą :-))

15.04.2003
10:50
smile
[38]

max501 [ Pretorianin ]

Szlachetni rycerze,

Pozwolę sobie opisać dalszy ciąg mojej kampanii Templariuszami.

Tak jak pisałem zrezygnowałem z frontalnego ataku na znajdującą się w Khazarze Ordę.
Mongołowie sami zaczęli mnie atakować. 7 razy po rząd najeżdżali Gruzję. Zawsze z tym samym skutkiem...

Prowincja ta od strony Khazaru jest praktycznie nie do zdobycia. Pokrywają ją góry w tym jeden niewielki płaskowyż, który można sforsować tylko dwoma małymi przesmykami. Nie muszę chyba dodawać że tam zawsze ustawiam swoje wojska: kuszników, ciężkozbroną piechotę, zakonników i na zewnątrz las pików. 3 regimenty Templariuszy i 2 lekkiej jazdy chowam za górką z lewej strony. Wróg atakował swoją ciężką jazdą, konnymi łucznikami oraz wojownikami mongolskimi. Po zwarciu się z moimi szeregami, ruszam piechotą co spycha cięzką konnicę, z za ich zapleców kusznini masakrują kłębowisko wroga a po kilku chwilach ruszam ulubioną konnicą.
Wynik jest zawsze ten sam - panika wroga i totalna masakra. Reszta jednostek pokazuje się tylko na chwilę na mapie.
Co rok siekę ok. 1500 niewiernych. A oni atakują nadal. Głupota do granic.
A ja dzięki temu mam co raz bardziej doświadczone wojska.

W 1239 zaatakowali mnie na morzu Francuzi. W jednej kolejce zatopiłem 10 ich łajb. Zająłem też ich zamorskie nabytki - moje państwo rozciąga się teraz od Khazaru do Serbii i od Arabii do Maroka. Zająłęm też kilka wysepek oraz Genuę i Prowansję - zbuntowane były dość długo i nikt się do nich nie kwapił.
Kasa na poziomie 50 000 florenów. Panuję na 2/3 akwenów. Czas włączyć od nowa...

pozdrawiam,
max



15.04.2003
11:21
[39]

Attyla [ Legend ]

No a ja wczoraj musialem na nowo zaczac zabawe Turkami. Komp mi sie zwiesil i stracilem sava:-(((. Ale dosyc szybko odrobilem straty:-))))) Strategia jak zawsze. Na pierwszy ogien ida zawsze Bizantynczycy, przed ktorymi czuje znaczny respekt, i ktorych odwazam sie atakowac wylacznie pod warunkiem ich kiepskiego rozwoju. Z chlopstwem sobie jeszcze poradze... W kazdym razie dopracowalem chyba taktyke uzycia konnych lucznikow. Ida do boju jako pierwsi. Ustawiam ich w polksiezyc, by sie wzajemnie nie blokowali i ostrzeliwuje najgrozniejsze jednostki. U Bizantynczykow sa to Katafrakci i gwardia Wareska. Zanim dochodzi do starcia (jezeli wogole dochodzi) sa juz tak oslabione, ze zlamanie ich oporu trwa tylko chwile. Potem przychodzi kolej na slabsze jednostki. Tu robie frontalny atak piechoty a po zwarciu szeregow obejscie pozycji wroga kawaleria i atak od tylu i z boku:-O

W drugiej kolejnosci zajalem sie Egipcjanami. Tym razem bylo latwiutko. Wytrzymalem ich tradycyjny:-)))) najazd na Syrie, grze wytrzebilem niemal cala ich armie (zabitych wrogow okolo 2 tys - jencow nie bralem). Potem z Armenii mniejszej ruszylem armia na poludnie. Zatrzymalem sie dopiero w Cyrenajce:-))))). W tym samym czasie zatrzymalem kilka krucjat, ktore probowaly sie przedzec przez Gruzje i rozbudowalem flote na tyle by zdobyc lokalne panowanie nad akwenami morza czarnego, ciesniny Zloty rog i morza egejskiego. Dzieki temu w jednym roku dokonalem najazdu na Konstantynopol i Grecje, ktore ostatecznie zajalem po kilku latach oblezenia. Od tego momentu zachodni barbarzyncy nie pchaja sie juz do Plalestyny, ale probuja odbic Konstantynopol. Nie musze chyba mowic, ze dzieki temu jestem w stanie permanentnej wojny z wszystkimi nacjami. W kazdym razie stan posiadania rozszezylem na cale Balkany oraz Krym, Kijow i Litwe na wschodzie i na cale wybrzeze i Hiszpanie na poludniu i zachodzie. Od tego moementu zaczalem przygotowywac sie do najazdu Ordy. W rezultacie, w Gruzji zgromadzilem ogromna armie okolo 10 000 ludzi. Jak bylo do przewidzenia, pierwszy atak ordy w tych warunkach byl totalna klapa. Dzieki temu stanalem mocno na nogach finansowo (wzialem okup za jencow w wysokosci okolo 100 000:-))))))). Po tej "lekcji" Orda juz nie kwapis ie atakowac moich prowincji, chocnie mam zludzen, ze w koncu to nastapi. Mam jednak nadzieje, ze nareszcie uda mi sie uzyskac do tego czasu pierwsze jednostki janczarow. Nie moze sie doczekac by je wyprobowac:-))))) Jak narazie najlepszymi jednostkami sa Hashasini i gwardia wareska. Dzisiaj wezme sie za Niemcow, ktorzy zajeli niemal cala Europe

15.04.2003
13:52
[40]

Bri [ Konsul ]

witam

>>elf>> ja również żyłuję poddanych maksymalnymi podatkami (nie da się tej techniki zastosować w sim city 4 niestety ::) i pilnuję ich albo tarczownikami albo strażą miejską. jednak nie trzymam aż tak dużych garnizonów i czasem pojawia sie większe niezadowolenie mieszkańców więc podatek trza im zmniejszyć. zwłaszcza w początkowym stadium grania np polakami. idzie się na litwe i na inflanty specjalnie utrudniając sobie grę. tam trza zręcznie pomanipulować plebsem by utrzymać prowincję w ryzach.
co do garnizonów to nieraz przydają się jako odsiecz lub wsparcie dla walczących fragmentów frontu więc nie zostawiam tam jedynie chłopów bo marni oni są.

>>max>> hejka po przerwie ::)

>>zgredek>> proponujesz jakiś szalony sposób grania w multi w sferze kampanijnej a nie tylko bitewnej? jak to widzisz dokładnie?

pozdrawiam czekając na vikingów.

całkiem niedawno na discavery słuchałem programu który mówił o okresie roku 790 n.e czyli najazdu wikingów na wielką brytanię ::) ciekawa rzecz

na ra

15.04.2003
14:08
[41]

el f [ RONIN-SARMATA ]

W miarę rozwoju armii , chłopów też przesuwam do garnizonów ale staram się im dodać jakiś łuczników a w prowincjach które "lubią" się buntować większe siły i lepsze jednostki. Np. w Portugalii cały czas muszę mieć bardzo silny garnizon mimo nie najwyższych podatków - lojalność cały czas jest marna i nie chce rosnąć. A władowałem tam muzzeinów i wybudowałem strażnicę :-((

Teraz wykańczam odnogę Ordy która zapuściła się na moje podwórko, od posiłków odgradzają ich Turcy więc po odparciu trzech ataków przeszedłem do kontruderzenia. Sytuację niestety wykorzystali Aragończycy i Angole. Ci pierwsi odbili jedną prowincję a drudzy zajęli drugą . Cóż, będzie zajęcie dla Jihadu :-))
Na razie odpieram ataki angielskie na następną prowincję a Aragończycy czekają aż mi się noga powinie żeby nóż w plecy wrazić. Ciężkie jest życie sułtana ...

15.04.2003
15:02
[42]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Bri-->hmmm no kazdy by rzogrywal 5 lat z kampanii po kolei

a co do bitewk 1vs1 to chetnie z tymze mam lana takze grac sie da po 23-24 i do tego ktos by musial miec ip
chetnych do gry z zewntrz ip prosze o kontakt na gg :) 2684015

ja proponuje rozegrac multikamoanie Dania jako ze to panstwo najmniejsze a jednoczesnie najciekawsze, gralisbysmy ofkoz ver 1.1 plus mody Attyli :)

15.04.2003
15:04
[43]

KUCHARES [ Konsul ]

Widze , że sie ostatnio wszyscy biorą za gre nacja z Półksiężycem na fladze , ja nie dawno skonczyłem grać Egipcjanami i nie powiema lae było troszke ciężko choć na początku wydawało mi sie , że to całkiem łatwa nacja , ale nie o tym chciałem teraz opowiadać.
Chciałem sie spytac jaki największy dochód mieliście z jednej prowincji ??????? Bo ja nie dawno zacząłem grać Sycylijczykami i na wyspie Sycylia mój dochód wynosi troszke ponad 4000 tysiące Florinów , tak szczerze to jeszcze nigdy takiej kasy nie trzepałn na jednej prowincji, ale oczywiscie statki handlowe ma porozsyłane na wszystkie akweny , jednym słowem na morzach to ja prawie panuje ale oczywiście z nikim nie mam konfliktu bo chociaz raz chce przejść całą gre jako małe państewko bez wrogów no ale jak ktos mnie zaatakuje to biada mu , poza tym to w Europie ostro sie tłuką Almohadzi z chrzesijanami a w Afryce Egipcjanie najechali na również na Almohadów.

A więc powtórze jeszcze raz moje pytanie bo sie rozgadałem: jaki macie największy dochód z prowincji i jakiej ?????

15.04.2003
15:10
[44]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

kiedys mi sie udalo w Khazarze wyciongac powyzej 3000 florenow hehe
a co do grania muzulmanami mam koran w domu jak ktos chce :))))

15.04.2003
15:13
[45]

KUCHARES [ Konsul ]

A oto swieżutki screen:

15.04.2003
15:28
[46]

Attyla [ Legend ]

Kochares - z Konstantynopola udalo mi sie wyciagnac ponad 5,5 tys florenow (ale cesarz mial 9 acumenu a gubernator tyle samo...)

15.04.2003
17:08
smile
[47]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Przed chwila skonczylem dosyc ciekawom a zarazem smieszna bitwe na polach w okolicach warszawy :)
jakies 3tys niemcow postanowilo rozpoczac Fall Weiss z miernym skutkiem
mialme do dyspozycji jedyne `900 ludzi :( i do tego slabo doswiadczonych) jednakze mialem dobra pozycje na zboczu gory. Hhehe jak widac na screenie moj bohaterski knight okronzyl linie atakujacych(wyjatkowo rociongneli sie) i zaatakowal dowodce niecmow( crossbowmenow :) ktory o dziwo wycofywal sie na prawo od moje prawej flanki. zagonilem go dosyc daleko od odzialow tu dzielny knight zginal ale nadszedl moj general i zmasakrowal dowodce szkopow :)))(czasem mam watpliwosci czy poziom expert to rzeczywiscie expert :( W miedzy czasie rozpoczely sie walki o wzgorze jak sie spodziewalem bardzo wyrownane. Jednakze tarczownicy niemieccy oslabieni ostrzalem szybko zaczeli przegrywac do tego atak konnicy pod dowodztwem generala w ich plecy spowodowal gwaltowna ucieczke mego przeciwnika
potem bitwa byla monotonna niemcom dochodzili sami lucznicy ktorych sukcesywnie wyrzynalem generalem :)
wkrotce niemcy zaprzestali bezskutecznych atakow i wycofali sie z polski-blitzkrieg tym razem zawiodl :)

15.04.2003
17:10
[48]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

o to jak wyglondaly moje odzialy po ataku pierwszej fali :) ktora jak sie okazalo byla bardzo slaba i nie zmyla moich odzialow z powierzchni ziemi :)

15.04.2003
17:14
smile
[49]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Tak wyglonda europa pod panowaniem hiszpani :) Z pcoatky niemcy mieli cala srodkowa czesc jednakze postapili glupio i zaatakowali mnie przez calkowicie stracili armie i w obecnym ukladzie sil sie nie licza :) Obecnie prowadze wojen z : Anglia Wegry Wlochy Orda :) jednakze moja armia jest silna i mobilna a i nie mam deficytu budzetowego Szkoda mi anglikow bardzo szybko sie odrestaurowali i bardzo szybko znikna z mapy europy a zapowiadal sie piekny sojusz :)

15.04.2003
17:14
[50]

Attyla [ Legend ]

Widze, ze litosciwy jestes:-))))) A moze pieniedzy potrzebujesz?:-))))))))))

Pytanko do wszystkich: Jak czesto wyrzynacie jencow?

15.04.2003
17:15
[51]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

cholera nie wladowalo mi jpg'a no teraz jest :) najwieksze dochody mam w cordobie i w walncji-powyzej 1000

15.04.2003
17:18
[52]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

heh nie zauwazylem ze jpg ma 200 kb jusz jest
attyla ostatnio sukcesywnie morduje kazdego wroga ktory wpadnie mi w rece-kill'em all :) and show no mercy

15.04.2003
17:48
[53]

KUCHARES [ Konsul ]

Atylla====>Aż tyle wyciągnąłeś z Konstantynopola , wow to budzi we mnie respekt :) , ale ja tez bym mógł jeszcze wiecej wyciągnąć z Sycylii tylko ostatnio w mojej Europie trwają małe wojny :) i wszyscy nawazajem sobie wszystko niszczą w tym porty również.
A co do twojego pytania to ja nie jestem miłosierny i wszystkich do piachu posyłam :)

16.04.2003
08:50
smile
[54]

Imix [ Konsul ]

Siemano Italiano ;))
Po przerwie witam jeszcze raz, mam nadzieje ze tym razem na dluzej...
Wiecie co mnie najbardziej wkurza w tej grze?
Papiez... jaka to menda jest !!

Gram sobie Anglia, Europa przetrzebiona... Zostala tylko Anglia, Hiszpania, Francja z jedna prowincja, Bizancjum zajmujace wiekszosc wschodu... glupi papierz, Wegrzy i Sycylia...
Poki jeszcze byli Egipcjanie wysylalem na nich krucjaty - w rejony jerozolimy... Zdobylem tam dwie prowincje i w planach wielem polaczenie ich z moim krolestwem, ktore siegalo Kijowa...
W tym czasie Hiszpania toczyla wojne z Bizancjum, ktore planowalem zaatakowac w roku 1300...
Do tego roku Hiszpania - moj sojusznik wyeliminowale Egipcjan i zajela Grecje...
Przyszedl wspomniany rok, Angielska armia uderzyla ok 9 tys. armia na bizantyjskie prowincje... Toszyly sie bitwy... Wojna mocarstw. Anglia i Hiszpania kontra Bizancjum... Upadek cesarstwa byl kwestia czasu... Jednak glupi Hiszpanie zaatakowali moja prowincje graniczna - aragornie (?). Zajeli ja bez waliki poniewaz wycofalem garnizon nie majac realnych szans obrony... Nastepnego roku Angielska ekspedycja dotarla i po krwawej bitwie pokonala 2x liczebniejsze sily Iberyjczykow... I tu pojawia sie glupi papiez i jego frajerska ekskomunika... Rzucona na narod angielski po 2 latach walk z Hiszpanami...
Tajna misja 5* zabojcow nie dala oczekiwanego rezultatu... Papiez nadal zyl. Coz bylo robic... Jeden z moich najwybitniejszych generalow (7*) ruszyl na czele tysiecznej armi na polwysep apeninski...
Mamy rok 1315, Wyniszczajaca wojna nadal trwa, ekskomunikowana Anglia i jej sojusznik Krolestwo Sycyli toczy wojne z Papiestwem i dwoma potegami europy, zajmujacymi razem jej polowe. Niebylo by problemu gdyby dotychczas tak lojalny narod angielski nie buntowal sie co roku z powodu ekskomuniki. Papiez kazda zaatakowana prowincje oddaje bez walki uciekajac do sasiedniej, w zajetej wczesniej prowincji papieskiej wybucha powstanie przeciwko Anglii, bledne kolo... A skarbnik krolewski przepowiada problemy z florenami...

Co bezie dalej? czy Anglii uda sie zlikwidowac papierza? czy i kiedy nastapi upadek miasta Konstantyna?
o tym w nastepnym odcinku ;))

cdn...

16.04.2003
09:13
[55]

Bri [ Konsul ]

witam

>>imix>> pewnym wyjsciem bedzie morderstwo wlasnego krola - wraz z jego smiercia zniknie ekskomunika nalozona na twoj narod. wyslij go w jakas samobojcza bitwe najlepiej na mocne ekipy tarczownikow przeciwnika a nawet na samego krola/sultana. i tak pokieruj by nie mial wyjscia. ale uwaga moze sie okazac ze nastepca jest gorszy od krola wiec zysk moze byc niewielki. potem pobron sie przed hiszpanami az oni dostana ekskomunike.
nastepnym razem zagraj papiestwem i poczuj jak to fajnie jest z drugiej strony ::) - kady kraj ktory sam zaatakujesz dostanie ekskomunike ::D (wystarczy prosty maly mod - looknij na stronke do downloadu - dla wersji 1.0)

>>zgredek>> niezly screen tyle tylko ze angole wcieli ci sie w panstwo....
co do grania multi to graloby sie jedna nacja? kazdy po kolei piec lat i sejwa wysylal nastepnemu? tak zrozumialem. ja bym wolal zeby kazdy gral swoja nacja przeciw innym ale trudny mechanizm tego pbem'a bylby. iedys postulowalem w tej sprawie ale rozeszlo sie to po kosciach ::)

>>atyllo>> wyslij mi tego moda rowniez

pozdrawiam

16.04.2003
09:56
smile
[56]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Bri

"ja bym wolal zeby kazdy gral swoja nacja przeciw innym ale trudny mechanizm tego pbem'a bylby." - a jak toczyć bitwy ? przecież są w czasie rzeczywistym.

16.04.2003
10:01
[57]

Attyla [ Legend ]

Bri - grajac roznymi nacjami nigdy nie dojdziemy do porozumienia:-))))) Sadze, ze najlepszym pomyslem byloby granie jedna nacja i nie po 5 lat ale do czasu zmiany wladcy:-))))) Oczywiscie wysle ci moda:-))))

Imix - cos mi sie widzi, ze tu nei papierz nawala, bo to jego rola, ale ty. Do ekskomuniki najlepiej nie dopuszczac. papiez nigdy nie ma gwiazdek, wiec zabojstwo nie jest problemem. Kiedy walcze z nacja katolicka, to w pierwszym roku morduje papierza i zabijam nastepnego co 2 lata. Dzieki temu nigdy ekskomunika mnie nie dotknie. Atakujac prowincje papieskie robisz beznadziejnie glupia rzecz. Po 1, bez wzgledu na zadowolenie co jakis czas pojawiac sie bedzie nowy papa z gigantyczna armia, co zmusza do utrzymywania w tamtych rejonach beznadziejnie wielkich armii. Po 2 -taki atak jest o wiele gorszy niz ekskomunika. Sama ekskomunike mozna zalatwic razem z papa albo wlasnym krolem:-))))) A z wojna jest o wiele gorzej. Przez wiele lat bedziesz musial zaprzestac dzialan wojennych i co roku mordowac papierza. Dopiero ktorys kolejny zgodzi sie na zawieszenie broni a po bardzo wielu latach pokoju i niezliczonej ilosci kolejnych zabojstw moze uda ci sie uzyskac sojusz. Dlatego np.nie lubie grac Niemcami w trybie osiagniec, bo jednym z nich jest posiadanie Rzymu nalezeacego do Papy.

Poza tym atakujac jakas prowincje musisz liczyc sie z koniecznoscia pozostania w niej przez kilka lat z silnym garnizonem. Czy jest wystarczajacy sprawdzasz naciskajac shift. Jesli prowincja ma inny niz jadowicie zielony kolor to bunt jest prawie pewny. Wtedy trzeba obnizyc tam podatki i wladowac wojska tyle, by kolor byl jedynie sluszny. Po ekskomunice sprawdzanie nastrojow siftem we wszystkich prowincjach jest obowiazkowe. W kazdym razie mi bunty sie nie zdazaja. Chyba, ze nie mam w okolicy wystarczajacych sil.

No - wczoraj pierwszy raz w zyciu wytrenowalem pierwsze jednostki janczarow. Jutro opowiem wam moje wrazenia:-)))) W kazdym razie przetrwalem powazny kryzys dynastyczny. w Jednym roku inicjowal sie ksiaze majacy 0*, 1 acumen i 2 influency i zdechl sultan (7 acumen, 3*, i na maxa wplywu). Powtazalem z 15 razy. W kazdym razie nic to nie dalo. Sytuacja byla tym bardziej fatalna, ze pozostali ksieciuniowie stali sie "cywilami". Tragedia. W nastepnym roku po objeciu tronu musialem obnizyc podatki w wiekszosci prowincji nawet do very low, zeby nie bylo buntow. Ale i tak byly... Do tego pojawila sie Orda. Czekalem jak na wegielkach na nastepnego sultana. Wreszcie po 10 latach pojawil sie nastepca. Najwyzszy byl czas po temu, bo dziura budzetowa byla wieksza niz ta, ktora mamy w tym g******** kraju... Byl dobry--- nie - byl lepszy - mial 3 acumen i 6 wplywu (0* / ale u mnie sultan nie musi byc wojownikiem). Stary, 26 letni sultan dostal oczywiscie pod zeberko:-))))) W kazdym razie po paru latach to samo czekalo i obecnego. Teraz mam ju naprawde przyzwoitego sultana i dobrych nastepcow. Niestety opoznilo to walke z Orda. Bylo cienko, bo musialem nawet zmniejszyc armie. Dopiero potem odzyskalem oddech, kiedy usunalem tego kretyna z tronu i w ciagu 5 lat rozprawilem sie z Orda. Zreszta pierwsza bitwa usunela klopoty finansowe, bo za hana i paru jego kolesi dostalem ponad 40 000 florenow okupu (tym razem nie moglem pozwolic soie na mordowanie jencow). Teraz juz panuje nad sytuacja i zaczalem, jako sie rzeklo, trening janczarow:-)))) Jutro sprawozdanie z ich uzycia.

16.04.2003
13:19
[58]

Bri [ Konsul ]

>>elf>>

ja bitwy myślałem zrobić tak że jak juz dochodzi do bitwy to prowadzący grę zestawia dwie custom bitwy dla każdej z zainteresowanych stron i wysyła graczom. każdy tnie w domu swoją stroną konfliktu potem replaya i zrzut ekranu z wynikiem bitwy wysyła prowadzącemu a ten już zestawia to po swojemu (np. porównując sumy strat), niestety nie ma wtedy wpływu żadnego generałów i ich umiejętności chyba zę prowadzący na podstanie tych cech modyfikowałby wyniki bitew. ale to już trzeba mieć całą bazę danych graczy, prowincji, wojsk, polityki, ruchów,.
zaletą jest za to uwzględnienie wszelkich zmian budynkowo-polityczno-szkoleniowych o których dużo napisano na forum.

pozdrawiam i wesołych swiąt medievalowejnocy ::)
cu next wendesday

16.04.2003
14:21
smile
[59]

max501 [ Pretorianin ]

Witam,

Bri ---->>> Pomysł zaiste przedni. Chętnie się dołączę, ale w późniejszym terminie, teraz nie jestem wstanie niczego zaplanować.

Dawno mnie tu niebyło więc proszę wybaczyć następujące pytania:

1. Czy proces tłumaczenia zamarł czy jest coś świeższego niż wersja z lutego?
2. Coś wiadomo o dacie ukazania się RTW?
3. Wydaje mi się że nie działa stona z tłumaczeniem - pamiętam że były plany gdzieś jej przeniesienia...
4. Jaki znacie/macie modzik o największej skali trudności - Templariuszami podbiłem już Europę i również ten mod jest za łatwy.

Dzięki z góry za odpowiedzi.

pozdrawiam,
max

16.04.2003
15:56
[60]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Bri--->mysle ze to nie prsejdzie lepiej r0ozegrac wspolna kampania
najlepiej i najsprawiedliwej bedie iz kazdy bedize mial 10-15 lat do rozegrania a najwaznijsze deyczje beda podejmowane na foroom

czasem mam wapliowsci cy poziom expert jest dopracowany jak widac na screenie niemcy nie wrzusyzli sie na widok jednego knighta-wczesniej krazyoem nim 5m od ich linni i sie nie ruszyli :( chocby jednym oddzialem

16.04.2003
16:04
[61]

Drackula [ Bloody Rider ]

Mam pytanie. Czy ktos sie spotkal z wywalaniem gry podczas konczenia kolejki. Tzn wtedy kiedy finalizowane sa rucy i bitwy komputera.
Caly czas mnie wywala, nawet jesli nie podejme zadnych akcji. Jesli ktos bylby zainteresowany pomoca to przesle mu plik sejwa, jak poda maila.

16.04.2003
16:09
smile
[62]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Draqckula niestety nie spotakalem sie z tego typu bugiem u mnie tylko czasem komp bardzo dlugo mysli w pozniejszych etapach rzogrywki nawet do 5min :(
a btw jak wam sie podoba atak pojedynczego kawalerzysty na okolo 900 szkopow :))))) moze wy tesz przysylajcie jakies smieszne skriny z bitew :)

16.04.2003
17:50
[63]

Imix [ Konsul ]

elo,
dzienks za rady, gram od niedawna i jeszcze wszystkich tajnikow nie znam ;)

cd. Po wkroczeniu na ziemie panstwa koscielnego, w jednej z podbitych prowincji zostawilem kilka choragwi, areszta ruszylem na papieza... Na cale szczescie udalo mi sie go zabic w bitwie... Wojna z papiestwem trwala jeszcze na papierze, ale przybyl do mnie emisariusz nowego papy i podpisalismy zawieszenie broni...
Pozostal konflikt z Bizancjum bo Hiszpania w walnej bitwie poniosla kleske i juz mi nie zagrazala...
Bitwa ktora miala zadecydowac o losach Europy zblizala sie z kazdym rokiem...
Wczesniej jednak rewolucja szwajcarska i powstanie Szwajcarii... Wladca ktorej osmielil sie zaatakowac Krolestwo Angielskie i polegl w bitwie, nie zostawil nastepcy... sprawa Szwajcarska zniknela...
Krol angielski rozochocony zwyciestwem nad Szwajcarami zaatakowal ostatnia francuska prowincje i podobnie jak w Szwajcarii pokonal przeciwnika...
Kilka lat pozniej blisko 70 letni monarcha angielski wydal rozkaz i doszlo do jednej z wiekszych bitw Europy. Kilku tysieczna armia zaatakowala Krym, Bizantyjczycy bronili sie zaciekle ale geniusz angielskiego generala przesadzil o losach bitwy, ktora wygrali Anglicy. W tym samym roku inny general zaatakowal serce nalezacej do Bizancjum Rusi, a jeszcze inny z Armenii ruszyl w kierunku Konstantynopolu...
Kilka lat pozniej stolica Imperium nalezala juz do Anglikow...

the end :)

17.04.2003
01:26
[64]

KUCHARES [ Konsul ]

Mam małe pytanie do was: jaką jednostke specjalną lubicie najbardziej???????

Mnie najbardziej przypadli do gustu szpiedzy, ostatnio tak często z nich korzystam ,że nie moge sie bez nich obejść, gram teraz Sycylią jako skromne państewko ale ze sporą gotówką i zyskam,i i widząc , że jakieś państwo dąży do dominacji zrzucam na niego do 1 lub 2 prowincji na tyłach armii po 8 szpiegów i gotowe powstanie w ten sposób posłałem w niepamięć Almohadów których po moich poczynaniach wszyscy zaczęli atakować , w tej chwili przeszkadzam 3 państwom. Ale szpiedzy mają dwa małe minusiki:
1.żeby ich móc trenować trzeba troszke budynków zbudować , nie pamiętam czy można ich budynek wybudowac mając już zamek czy jesli ma sie cytadele.
2.żeby wywołać bunt w prowincji powinna byc w niej spora grupka szpiegów , u mnie wystaczy 8 i na nastepny rok bunt gotowy, tylko oczywiście jak inne jednostki specjalne równiez i szpiedzy są zabijani.

17.04.2003
10:19
smile
[65]

max501 [ Pretorianin ]

Ja uwielbiam inkwizytorów. Miałem kampanie w której żadna katolicka nacja (po za moją) praktycznie nie mogła mieć doświadczonych dowódców. Wszyscy okazywali się heretykami...
Dorobiłem się raz wilekiego inkwizytora z *7!

A co do szpiegów to używam ich właśnie do współpracy z Inkwizycją. Jeżeli delikwent wytrzymuje próby i nie chce się przeznać do ostępsw od prawdziwej wiary to wysyłam szpiega. Jeżeli jest dobry to ma duże szanse na wyciągnięcie na światło dzienne różnych perwersji.

Stwierdziłem wczoraj, że mimo tego że moja rozgrywka Templariuszami jest wyklarowana, to na godzinkę ją włączę. Jak można się domyśleć skończyłem o 5 rano...

Badałem zachowanie komputera. I stwiedzam, że istnieje bardzo prosty algorytm w kwestii zachowania innych pańsw wobec gracza. Jeżeli tylko przekroczymy pewną granicę liczby prowincji, wojska oraz floty to stosunek innyvh nacji radykalnie się zmienia. Nikt (prawie) nie chce zawierać sojuszy, wszystcy są wrogo nastawieni, zdarzają się nawet bezsensowne, samobójcze ataki. Ale wystarczy wrócić do stanu z przed tej granicy, aby sytuacja się odróciła.

Wczoraj sprawdzałem czy w V&V istnieje termin "krwawy barbarzyńca" ;-)))).
Po niecnym ataku Francji wtargnąłem do Europy, po drodze zadzierając z Italią. W kilka lat opanowałem całą zachodnią Europę. Tzn. nie do końca. Otóż postanowiłem w akcie zemsty nie tyle podbijać prowincje co je niszczyć. Po zdobyciu jakiegoś terytorium paliłem wszystko co na nim się znajdowało. Podczas bitew mordowałem wszystkich jeńców - to samo jeżeli gdzieś wybuchał bunt. Europa została spustoszona. Ktoś musiał wyręczyć Ordę - którą wcześniej spacyfikowałem.

Podobnie uczyniłem z kilkoma wyspami. Kiedy nasyciłem moje prymitywne rządze wycofałem się do Konstantynopola. W moim pańsiwe (Azja, Afryka) panuje spokój i dobrobyt. Potężne armie stoją na straży mych granic (mam ok. 10 dowóców z *5 - *8). A w Europie istne rozbicie. Mozaika niedobitych państ, powtania, restytucje, bunty, rachityczne, zdemoralizowane armijki, których dowódcy mają przydomki w stylu "świetny biegacz".
Dzięki opisanemu wcześniej algorytmowi, pomimo upokorzenia w bitwach, wszyscy zabiegają o pokój (pewnie dlatego, że "straciłem" wcześniej kilka prowincji). Nie ruszałem tylko Nowogrodu. Jest to jedyna w miarę stabilne państwo. Ale dziś je spalę, ludność wymorduję, a kniaziów ponabijem na pale...

Dracula--->> Miałem kiedyś takie problemy. I to tak notoryczne, że czasm myślałem że wywalę kompa za okno. W moim przypadku ostatecznie pomogło przeinstalowanie systemu i reinstalka. Teraz mi się to nie zdarza. Ale pamiętając moje wszcześniejsze próby rozwiązania problemu powiem, że nie ma na to żadnej reguły. Ta gra jest poprostu tak skomplikowana, że ciężko utrafić z konfiguracją hard i soft.

17.04.2003
10:56
smile
[66]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

max501->no faktycznie czesto komputer zachowuje sie bardzo dziwnie np jak gralem hiszpanami-i gram nadal-zrestaurowana anglia widzac ze mam 3/4 europy psotanowila mnie zaatakowac(czyt popelnic harakiri) tak samo wlosi rowniez mnie zaatakowali a silni byli tylko na morzu a i szwajcaria nie pzostla sama i przylonczyla sie do grupki samobojcow naprawde tego nie rozumiem ze komputer jest taki tempy

jedna co mnie bardzoi denerwuje w grze to przesadzone bunty np jak w buncie chlopow moga byc chivalric knajci i bog wie co jeszcze? chyba ze pospulstwo wdarlo ise do zbrojowni :)

17.04.2003
11:17
[67]

max501 [ Pretorianin ]

ZgReDeK --->>> Komp sobie tylko przelicza różne wskaźniki. Nie ma co liczyć na jakąś racjonalność. To kwetsia tylko założeń i równań. Co do dobrych jednostek uczestniczących w buntach to od biedy można przyjąć, że ludność zrzuciła się na zaciąg...

A te aktaki samobójcze to pewnie wynik obliczeń - "Gracz wygrywa kampanię - atakuj bez względu na okoliczności".

Mnie natomiast bardzo też drażni brak zależności (lub znikoma) pomiędzy bogactwem prowincji, a jednostkami zbuntowanymi lub restytucjami. Jeżeli jakaś prownicja jest do cna wypalona, targana przez wiele lat wojnami, przeczesywana przez piewców różnych wiar, gdzie ludność jest mordowana przez Inwizycję i wojny, to buntownicze armie powinny być dość rachityczne (no ale mocno zdesperowane).
Natomiast prowincje bogate, pragnące secesji mogłyby wystawiać poteżne zastępy dobrze wyszkolonych i wyposażonych wojów. Spowodowałoby to, że nawet mając prowincję długo, z właściwą wiarą i posiadające budynki uśmierzające negatywne nastroje, staralibyśmy się mieć w pobliżu silne armie. Obecnie jest na odwrót - w prowincjach bogatych, wewnątrz państwa trzymam garstkę chłopów.

17.04.2003
11:19
[68]

Attyla [ Legend ]

A ja wczoraj zachwycilem sie Janczarami. Sa wspaniali. To chyba najlepsze jednostki w grze!

17.04.2003
11:22
[69]

KUCHARES [ Konsul ]

No to ja tez podam dwa przykłady głupoty komputera , oczywiście ja w nich nie uczestniczyłe tylko byłem wiernym obserwatorem:
przykład 1: A więc to było tak, na półwysbie Iberyjskim byli Almohadzi i wraz z nimi sąsiadowali Anglicy i Francuzi i pewnego ranka Almohadzi zaatakowali Francuzów a przyczyną była krucjata którą Francuzi im wypowiedzieli , no i zaatakowani Francuzi dzielnie sie bronili(co ja gadam , wogóle sie nie bronili :) ) i w pierwszym roku stracili jedna prowincje własnie tą co graniczyli z Almohadami.Nastepnego ranka Almhadzi zaatakowali również jedyna prowincje Anglików która z nimi graniczyła no i Anglicy równiez przegrali. I w tym momencie Francuzi i Anglicy powinni dzielnie bronić swoich ziem ale oni woleli rozpętać wojne jeszcze między sobą no i tak ładnie walczyli że Francuzów już nie było a Anglicy zostali tylko na wyspach a ich tereny w Europie mieli Almohadzi .
przykład 2: Dania jak wiadomo ma na stracie 1 prowincje i bardzo łatwo moze zdobyc dwie nastepne to jest: Norwegia i Szwecja , ale Duńczycy nie chcieli tego zrobic i tak klepali bide przez pare ładnych lat az do momentu gdy na Norwegie i Szwecje najechali Węgrzy będący ówczas potęgą Europejską i właśnie chyba na ten moment czekali Duńczycy bo wtedy zaatakowali te 2 prowincje skutków nie musze już opowiadać bo są wiadome.
No to narazie wszytko i oczywiście te przykłady rozgrywały sie na poziomie expert

17.04.2003
11:34
[70]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Kucgares--->tesz zauwazylem ze przez prawie 50 lat_moze sie myle norwegia i szwecja som prowincjami rebeliantow i nie wiedziec czemu dania ich nie zajmuje. Najczesciej robiom to angole_tak u mnie sie zdarza_

17.04.2003
11:40
[71]

Drackula [ Bloody Rider ]

Max takie rozwiazanie juz sprawdzilem. Poprostu dochodze o pewnego roku i juz nic nie jestem w stanie zrobic. Z tego powodu jeszcze ani razu nei skonczylem tej gry ;(

17.04.2003
11:50
smile
[72]

Attyla [ Legend ]

Eeeee tam... I tak najwieksza glupota na jaka natykam sie zawsze jest atakowanie moich dziedzin i brak ochoty zawarcia pokju i sojuszu.-)))))

17.04.2003
11:53
[73]

max501 [ Pretorianin ]

Przyczyna to złe ustawienie pryncypiów. Na "Chwalebne" pewnie najważniejszą sprawą są dokonania punktowane, być może stąd ich walki (np. zadeklarowane osiągnięcia Francji mogą odyć się tylko kosztem Anglii). I komp nie zważa, że ktoś mu się do tyłka dobiera ale tylko na to, że ma zdobyć Ile de France...

A nieruchawość Danii to faktycznie totalne przegięcię. Przecież tą nacją tak łatwo i przyjemnie można w 70 lat zagarnąć całą Europę!!!! Natomiast "ucieczka do przodu" jest całkiem dla mnie zrozumiała. Sam ją kilkakrotnie stosowałem kiedy widząc atak o wiele silniejszego wroga, a nie mając szans na przedostanie się do sąsiedniej, mojej prowincji i nie chcąc tracić wojska w oblężeniu (komp z reguły, niestety nie szturmuje zamków) wolałem zająć nimi jakieś inne terytorium. Zawsze to przynajmniej kasa lub gwiazdka.
Mnie najwięcej bezsensownych ataków zdarza się na morzach. Czasem atakuje państwo z którym nie mam żadnych zatargów, ani nawet wspólnej granicy. Po co to robi? Nawet jeśli liczy na jakąś chwilową przewagę to traci wpływy z handlu. No a później głowę...

Apropo - głupota ekonomiczna kompa też jest porażająca. Mniejsza z tym, że na jałowych pustyniach komp potrafi zaciekle rozwijać rolnicwo lub budować cytadelę, a nie mając w prowincji border fort, co pozwala graczowi na zgłębianie sztuki skrytobójczej...
Ale głównie nie potrafi wykorzystać kasy na wojsko. Klinicznym przykładem jest Bizancjum. Bogate na początku, aż do bólu, aby (przeważnie) w kilka lat później zniknąć ze stałego lądu, wcześniej wydając astronomiczne sumy na wykup swych dowódców.
Nie lepiej byłoby chociażby postawić kilka karczm i dzięki najlemnikom nie dać się Turczynom?

Ponowna prośba o dopowiedzi:
1. Czy proces tłumaczenia zamarł czy jest coś świeższego niż wersja z lutego?
2. Coś wiadomo o dacie ukazania się RTW?
3. Wydaje mi się że nie działa stona z tłumaczeniem - pamiętam że były plany gdzieś jej przeniesienia...
4. Jaki znacie/macie modzik o największej skali trudności - Templariuszami podbiłem już Europę i również ten mod jest za łatwy.

Pomóżcie wielemożowie!
max



17.04.2003
12:03
smile
[74]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Drackula--->faktycznie tesz cos takiego mialem ze w pozniejszych okresach komp bardzo dlugo myslal nad ruchem nawet do 5min a ja tylko glupio sie patrzylem we portrety wladcow :( reinstalka pomgola-systemu of koz
wczesniej mialem takie cos ze przy wlonczaniu wyskakiwal mi blond plijku exe gry a potem rundll i bog wie czego jeszcze wywalalo mnie do windy i myszka nie odpowiadala :) jak sie okazalo detonatory ktore mialem zainstalowane powodowaly ten blond no i jescze nie opmieszkam powiedziec ze po zaisntalowaniu dx9.0-do raven shielda- to zwieszalo mi sie gra jak pojawialo sie okienko przedbitewne-tak gdzie sie wybiera auto battle , call of the attack itd :) jak widac gra ma duzo bledow iczesto som z nia problemy :)

17.04.2003
12:06
smile
[75]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula--->>> Jaki masz system i sprzęt? Ja miałem takie sam problemy jak opisujesz na XP. Za 3 reinstalacją dopiero pozbyłem się problemów. Zaintalowałem od nowa grę. Wcześniej formatowanie dysku. Zdarza się, że jeżeli masz za dużo pamięci to gra się "gubi". Może spóbuj wyjąć jedną kostkę. Mówię serio.
U mniej był też problem z przerwaniami dla karty dźwiękowej. Sam nie wiem jak poprzestawiałem, że chodzi teraz wszystko jak złoto.

Z takich doraźnych sposobów to stosowałem włączanie i wyłączanie gry, zmianę ustawień jednostek specjalnych (nie wiem czemu ale to najczęściej pomagało) lub rezygnacja z jakiegoś ruchu np. z ataku.

Tak na logikę to skoro dzieje się to przy tabeli wyników to powinno chodzić o pamięć/procesor. W tym momiencie komp przelicza.
W którym roku/miejscu cię dokładnie wywala? Jaka wesja? Z patchem czy bez?
Gdy będę dokładnie wiedział co się dzieje to postaram przypomnieć sobie co wtedy dokładnie robiłem. Sejwa nie chcę bo pewnie ma ze 3MB.

17.04.2003
12:56
smile
[76]

max501 [ Pretorianin ]

^ siup

Co jest?
Boicie się odezwać w obawie, że ktoś w treści waszych słów odnajdzie jakieś herezje?
Czy Wam niewieni tak dołożyli, że szyszaki krwią obficie zbryzgane, nie chcą się otworzyć?

17.04.2003
14:20
[77]

KUCHARES [ Konsul ]

Ja chciałbym dodać ,ze te przykłady które podałem nie odbywały sie na chwalebnym poziomie wiec Francja z Anglia nie mogła walczyc tylko po to by miec więcej punktów.
I zgadzam sie z tym że komputer pod wzgledem ekonomiki to jest tak głupi i to jeszcze na expercie, że nie wiem, to juz lepiej mysli mój 6-letni brat który również bawi sie w wodza średniowiecznego. podam przykład : Włosi maja prowincje Wenecje i przez całe 100 lat udało im sie wyciągnać z tej prowincji tylko cos około 600 Florinów a mieli w tym czasie całkiem sporawą flote statków , przeciez mogli zbudować port i ten budynek którego nazwe teraz zapomniałem, ale chyba wszyscy wiedzą o co chodzi. A ja w tym samym czasie z Sycyli wyciągnąłem coś około 3000 Florinów.
I jeszcze jest rażące to że dowódcami są generoławie którzy lubia sobie troche biegać :)

17.04.2003
14:31
[78]

Drackula [ Bloody Rider ]

Zgredek------> No reinstalka systemu i gry nic nie daje. Niejest to tez od sterownikow grafy bo t osamo mialem na Gf i to samo ma teraz na R 9700.
max501--------> system to XP, gre mam juz od dlugiego czasu i niestety podczas kilku jyz reinstalek nic sie nei zmienilo. Pamieci chyba nie mam za duzo bo tylko 256. Z dzwiekowka sprawdze (wylacze ja w biosie). Co do gry to nie ma co okalmywac. Nie mam wszystkich oryginalow i w tym przypadku raczej nie moge dozucic patcha.Wywala mnie w roku 1248 ( w tym przypadku) Nawet jak cofene jaks akcje to wywali na innej. Jesli skasuje wszystkie akcje to tez wywala. wywala od razu do windy bez zadnych zwiechow.

Moglbym przeslac sejwa i jakby ktos zakonczyl ture to moglby odeslac. Lub jesli ktos znalazl by przyczyne to bylbym wdzieczny. Napewno nie zakupie nowej bo odkladam na Rome i jak powiedzialem nie moge kupowac w sklepie wszystkich gier w jakie gram ;(.

17.04.2003
14:33
[79]

Attyla [ Legend ]

Dracula - wyperdziel to XP. Mialem podobne problemy, ktore ustaly po powrocie do Me

17.04.2003
14:35
[80]

max501 [ Pretorianin ]

KUCHARES---->>> Z tym opisem priorytetów to chydziło mi o zobrazowanie jak to może wyglądać. Zresztą nacje mają wpisane pewne standardowe posunięcia. Sycylia przeważnie napada na Papę, Angole na Francuzów itd. Ech, nie ma to jak żywy, nieprzewidywalny, przeciwnik.

Ciągnąc dalej temat nieudolnośći komputera - to nie potrafi on wykorzytywać jednostek specjalnych, no może po za emisariuszami. Pewnie też zauważyliście idiotyczne koncentracje duńskich księżniczek, lub "sobory biskupów" w Konstantynopolu.

Nigdy też żaden wrogi inkwizyor nie skazał na stos mojego dowódcy mimo, że zdarzali się mi się totalni libertyni. Choć przyznam, że gdy widzę jakiegoś inkwizytora to od razy ślę do niego smutnego pana z wizytą. No ale przecież wszystkich na pewno nie zauważam!

17.04.2003
14:46
[81]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula --->>> Masz identyczną sytuację co kiedyś ja. Ja mimo wszystko zostałem przy XP i tak jak pisałem chodzi teraz jak burza. Pamięci mam połowę tego co ty.

Path do Twojej wersji jest. Nie pamiętam adresu ale spytaj na forum to ci ktoś na maila pewnie prześle.

Znam z autopsji stan twoich nerów więc postaram się pomóc. Prześlij mi sejwa (oby nie za ciężki - w razie czego spakuj zipem). Niestety sprawdzić mogę dziś wieczorem - jutro dam znać. Nazwij go Drackula, ok?

Pytanie jeszcze: masz czystą wersję czy z modami i spolszczeniami? Pamiętam, że jedna z wersji zawierała jakiegoś buga.

17.04.2003
14:51
smile
[82]

Drackula [ Bloody Rider ]

max501-----> mam czysta wersje. Wysle Ci spokowanego rarem, nie mam zipa.

17.04.2003
15:08
[83]

max501 [ Pretorianin ]

Ok. Wysyłaj.

Zassij patcha.
Warto, a możliwe, że pomoże z wywalaniem do windy.

17.04.2003
15:12
[84]

Drackula [ Bloody Rider ]

max501------> patcha probowalem jednak mam wersje legalna inaczej i potem mi gra nie dziala, chyba ze masz na mysli innego patcha.

Poszlo.

17.04.2003
15:15
[85]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula --->> Powtarzam - są też specjalne patche.
I po wiem więcej - zaraz ci go wyślę.
Nie będę się dziwił jak jego instalacja pomoże.

17.04.2003
15:17
smile
[86]

Drackula [ Bloody Rider ]

Bede wdzieczny :) a jak pomoze to jeszcze bardziej

17.04.2003
15:25
[87]

max501 [ Pretorianin ]

Poszło. Daj znać czy chodzi.

17.04.2003
15:28
smile
[88]

Drackula [ Bloody Rider ]

Jest to maly pliczek ktory wgralem do glownego katalogu. Po odpaleniu ojawilo mie sie tylko ze moj plik exe nie ejst chroniony sefe diskiem i to wszystko. P odopaleniu gry i nacisnieciu end tur, nic sie nei zmienilo gra wyskoczyla do windy. ;(

17.04.2003
15:34
smile
[89]

Drackula [ Bloody Rider ]

max501-----> przepraszam, lae mysle jak potluczony dzis chyba. Juz zrobilem, i wszystko dziala ;) Dzieki raz jeszcze, szkoda ze nie moge Ci piwka zaproponawac za to.

17.04.2003
15:35
[90]

max501 [ Pretorianin ]

Zaraz ci wyślę patcha. Po zaintalowaniu, użyj tego pliczka.

17.04.2003
15:40
[91]

max501 [ Pretorianin ]

Nie dobrze - patch ma 8mb. Mogę wysłać - dasz radę ściągnąć?
Jeżeli nie to pobierz z oficjalnej strony. Inność zawarta jest w tym pliczku który przesłałem.

17.04.2003
15:41
[92]

max501 [ Pretorianin ]

Coś z synchronizacją postów kiepsko.

To działa ci ta giera czy nie?
Jak chodzi? Nie wywala już?

17.04.2003
15:49
smile
[93]

max501 [ Pretorianin ]

To już pewnie z Drackulą dłuuuuugo nie pogadamy....
Zresztą nie dziwię się!

17.04.2003
16:35
smile
[94]

Drackula [ Bloody Rider ]

Tak dziala juz!!
Dzieki raz jeszcze. Dlaczego nie pogadamy?

Wlasnie toczylem bitwe z sycylia, dluga byla ale ucieklo ich tylko 4 ;) stracilem 105 oni 968 ;), wracam kontynuowac gra i wypowiedziec wojne almohadomi wzmocnic armie na granicy z bizancjum bo cosik za bardz szaleja

17.04.2003
17:02
[95]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula --->>> nie ma za co. To był mój rycerski obowiązek :-))))

Życzę mediavalowych świąt.

Przepis na święta:

Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy goździki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedną szklanka wina białego i jedną szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml białego rumu. Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko wyrzucamy - bo jest do dupy, ... natomiast sos ... sos? Soooss! Paluszki lizać!!
Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co tylko się da ...

pozdrawiam,
max



17.04.2003
21:59
[96]

Imix [ Konsul ]

hail...
Skonczylem rozgrywke Angolami... Gralem juz Polska... Tera chyba przyszla pora na Turkow ;))
Zara zagram... relacje zdam pozniej.
Pozdr.

18.04.2003
09:16
[97]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Witam.
Medievala mam od niedawna, i naszło mnie parę pytań. Przepraszam jeśli one gdzieś już tu padły, a ja jestem ślepy.
1.Czy sojusz z papiestwem chroni przed ekskomuniką ? Chodzi mi o konkretny przypadek : grając Polakami uwikłałem się w wojnę z Nowogrodem, gdy tymczasem Węgrzy wleźli mi do Małopolski. Ściągnąłem tam swoje wojsko i dałem im popalić, i dostałem ostrzeżenie, że jak nie wycofam się z "węgierskich terenów" (chodzi cały czas o Małopolskę) to będzie ekskomunika. Nie oddałem słusznie mi należnej prowincji, i papież dotrzymał słowa. Jak zapobiec takiej sytuacji?
2.Czy można jakoś wysłać swoje wojska sojusznikowi do pomocy. Grałem Angolami, miałem sojusz z Francją toczącą wojnę z Almohadami, i chciałem wspomóc ich siły w decydującej bitwie. Gdybyśmy działali razem, mogliśmy skończyć z nimi raz na zawsze, tymczasem komp twierdzi że wysłanie moich wojsk do prowincji sojusznika oznacza wypowiedzenie wojny.
3.Czy komuś udało się rozegrać bitwę pod Hastings? U mnie na Duronie 950, GF2, 192 MB RAM jest pokaz slajdów? Można jakoś to przyspieszyć?

18.04.2003
09:34
[98]

Attyla [ Legend ]

1. nie chroni. Zapobiegac mozna przez eksterminacje papy albo wlasnego krola lub zdobycie terenu przed uplywem terminu ultimatum. Jezeli zamek w Malopolsce wpadl juz w rece Wegro, to jest to juz terytorium wegierskie.
2. nie mozna. Komp zawsze takie wejscie bedzie traktowal jak wypowiedzenie wojny.
3. gram tylko kampanie

18.04.2003
11:26
smile
[99]

Morgothfax [ Centurion ]

Witam smietanke sredniowiecznej wierchuszki!!!
Po dlugiej nieobecnosci spowodowanej EU:HoI, od dzisiaj znowu zasiadam do Medievala.
Wesolych swiat, i wielu zwyciestw na polach bitewnych Europy.

18.04.2003
15:12
smile
[100]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Witam wojownikow jihadu
po przeczytaniu paru sur Koranu postanowilem zagrac turkami. Poczatek bardzo latwy-bogate prowincje szybko osiongnolem zyski na poziomie 2tys florenow co na poczatku jest bardzo duzo Zawarlem przymierze z bizancjum liczac ze wytrzyma ono do najazdu hordy :) Rozprawilem sie w ciogu kilkanastu lat z egipjanami i szybko rozbudowalem flote podnoszac zyski do 7-8tys rocznie :) W roku 1170 bizancjum przestalo byc bierne wobec exkpansji tureckiego imperium i zaatakwoalo. Krawe walki toczyly ise glownie w Gruzji armenii i Rumie jednak dzielci wojownicy allaha pokonali niewiernych i Konstantynopol zostal zlupiony :) Tymczasem nieuchronnie zblizal sie najazd hordy w Armenii zgromadzilem wojska w sile 7tys. atak zostal odparty ze stratami okolo 2300 do 3450 mongolskich> Potem jednak mialem zonka i 8tys armia z Khazaru niszczyla moje resztki z pierwszej bitwie po kilku probach postanowilem kosztem utraty bulgarii i komnstantynopola i grozby ataku ze strony almohadow sciongnac jakies 4tys doswaidczonych wojownikow allaha bittwa zostala wygrana ale ogromnym ksoztem-Mongolska Ciezka Jazda to prawdziwy żniwiarz na polu bitwy. Potem dobilem resztki ordy w khazarze i postanowilem odbic Konstantynopol. W miedzy czasie wojne morska wypowiedzialy mi wlochy przez co moje zyski spadly do 1-2tys florenow jednkze po najezdzie hordy mam znaczna nadwyzke budzetu-100 tys florenow :P)
Turcja gra sie bardzo przyjemnie maja swietne wojska -niezastopieni w zabijaniu generalow turcomanski lucznicy jak i rowniez piechota saracenska i otomanscy lucznicy

18.04.2003
19:00
smile
[101]

Drackula [ Bloody Rider ]

No wreszcie moglem porgrac, naprawde kompa czasmi jest glupi na skreenie widac jak dal sie ;latwo okrazyc.
Wo wypowiedzeniu wojny almohadom, reszta panstw takze zaczela walczyc ze mna, no i dodtaja sukcesywnie lupnia, moje jednostki z 8* generalami robia swoja dobra robote. Po kilku latach zmagan z almohadami straty sa 1800 moicih ludzi, 24 tysiace ich ludzi ;)

18.04.2003
19:03
smile
[102]

Drackula [ Bloody Rider ]

A oto inny screen z wynikami bitwy, ich wojska bylo ponad 7500, niestety reszta uciekla z pola bitwy zaraz po wejsciu ;)

18.04.2003
20:53
[103]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

oto i owoc 3dniowych zmagan ku chwale allaha

19.04.2003
18:15
[104]

tom-ay [ Junior ]

bardzo żadko pisze coś na forum gdyż nie mam internetu w chacie.
Mam jedno pytanie jestem początkującym w grze Anglikami i chciałbym się dowiedzieć kiedy będę mógł powoływać "longbowmanów", bardzo lubie różnego rodzaju łuczników a tych nie wiem jak powołać. Z góry dzięki

19.04.2003
20:15
smile
[105]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Jeśli kupiłes oryginala to dolonczone jest chya drzewko jednostek jesli nie to musisz wybudowac bodajrze;boyer's guil i swordsmith chyba :) najlpeiej w walii ofc :)

19.04.2003
21:38
[106]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zgredek

Ty i tekst oryginałach - chyba wbiję to sobie w folder "humor" :-)))


Attyla - pisałeś o janczarach , właśnie miałem okazje się zapoznać z tymi jednostkami...

Najechałem prowincję turecką, to samo zrobiła Orda. Ustawiłem swoje wojska na górce i obserwowałem przebieg wydarzeń. Konni łucznicy Ordy zaatakowali Turków , jazda turecka poszła do szarży , ciężka jazda Ordy uderzyła i w tę kotłowanine poszła piechota turecka. Obserwowałem zmagania czekając na odpowiedni moment aby uderzyc na zwycięzcę tych zmagań. Wreszcie Orda podała tyły , Turcy zaczęli rzeź a ja po chwili ruszyłem do natarcia na rozproszonych Turków. Gdzieś na krańcach mapy zobaczyłem niewielką grupkę, chyba 17 Heavy Janissary Inf. i puściłem na nich 40 konnych Mameluków i 30 wielbłądzich jeźdźców a sam zająlem sie inna cześcią mapy. Po jakimś czasie zobaczyłem u moich białe flagi - przetrzebione szeregi zmykały z pola walki. Do walki wkroczyły posiłki Turków - dwa regimenty cieżkiej piechoty janczarskiej i ciężka jazda kwazarska a moje jednostki poszły w ślady Ordy.


Nie wiem czy zauważyliście że komputer lubi oszukiwać - w Shogunie jak sie ukryło jednostki w lesie to mozna było zrobic zasadzkę , w Medievalu niestety komputer bezbłędnie takie pułapki wychwytuje i uderza na "ukryte" jednostki.
Ciekawe czy mozna na to cos poradzić ?

20.04.2003
00:21
[107]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

e1f->okey to jak wpadniesz w poniedzialek przemow do moich starszych aby moje kiesoznkowe wzrosly do sredniej placy w parlamencie :). a btw jak sie ma stale loncze to zadko kupuje oryginaly no chyba ze jaks gra jest tego warta np stronghold :)

Ostatnio mialem okazej rozegrac pare bitewek na LANie i musze stwierdzic ze abisynska straz robi prawdziwo rzez. Ktos kiedys mowil ze order foot soldżerzy max napakowani som nie do pokonania i chyba sie mylil :)
co do ciezkiej piechoty janczarskiej faktem jest ze nawet kiedy jej malo to robia czystki w szeregach wroga :)
Dzisiaj m.innymi janczarami w sile 30 plus piechota saracenska dzielnie broinilem sie przed 1tys krucjata papieza moich bylo 0kolo 230 bitwa zakonczyla sie 210;300 :))))

20.04.2003
00:45
smile
[108]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zgredek

Przemówię, ale za skutek nie ręczę :-))

Moim źródłem dodatkowych dochodów stali sie ostatnio Angole - ciągle najeżdżają mi dobrze bronioną prowincję, masakruję ich a za jeńców inkasuję po 7-12 tysiączków. Bez nich chyba bym zbankrutował :-))

20.04.2003
11:41
smile
[109]

bu-li [ Pretorianin ]

Wszystkiego najlepszego z okazji świąt !
POzdrowienia dla wszystkich fanów - sorry ze nie moge byc tak aktywny jak bym chciał lecz kiedy juz bede mail mature i egzaminy za soba to wtedy zamierzam ostro zadzialc.

20.04.2003
13:11
smile
[110]

Drackula [ Bloody Rider ]

Hi

Czy jest jakis sposob na wprowadzenie zamiast ksiezniczki, ksiecia do gry?
Bo moj glupi krol spoldzil same ksiezniczki i plodzi je do samej smierci, a wtedy nieunikniona wojna domowa, na ktora nie moge sobie pozwolic. Tocze w tej chwili zmagania z turkami , orda i bizancjum na dodatek, oraz z aragonia na polnocnej granicy. Podczas buntu albo trace jednostki na granicy z turcja albo z aragonia. Oba te wyjsciasa smietelne dla hiszpani , ktora gram.

20.04.2003
13:59
[111]

Adamss [ -betting addiction- ]

Witam!

Ostatnio zaqpiłem sobie grę Medieval Total War i jestem z niej zachwycony! Póki co gram Polakami i zdobywam nowe tereny :). Ożeniłem już jedną ksieżniczkę, ale najlepsza jest moim zdaniem walka bezpośrednia. Jako że, grałem w Shogun Total War i także sam kierowałem bitwami to mogę stwierdzić z reką na sercu, że grafika jest o wiele lepsza, a walka jeszcze bardziej wciąga ;].

Dziękuję za uwagę :P.

20.04.2003
15:38
smile
[112]

Adamss [ -betting addiction- ]

No i już od razu mam problem z pieniędzmi. Czy jest jakiś sposób, aby szybko zarobić trochę kasy? Znaczy się mam farmy, ale trochę mało tego przychodzi, a aktualnie jestem na minusie :/. Zaczałem budowę różnych kopalni, ale nie wydaje mi się, abym póki co je skończył, bo jak już mówiłem brakuje mi waluty...Jeżeli nie ma sposobu to pozostaje mi tylko czekać... :).

20.04.2003
16:20
[113]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Adamss

Rozwijaj handel - buduj faktorie kupieckie (takie budynki z monetą), porty i stocznie. Połącz statkami jak największą liczbę mórz. Kasa będzie płynąć do Ciebie szerokim strumieniem.

20.04.2003
16:22
smile
[114]

War [ dance of death ]

Witajcie !
Zacząłem grać w Medievala i odrazu, jak zwykle mam kilka pytań ;) :
1. Mam port, ale czemu nie moge budować statków ???
2. Co musze mieć, by móc rekrutować jakąś kawalerie ??? Narazie musze zastępować ją tymi hiszańskimi konnymi włócznikami :(
3. Czy jeśli w na samym początku walki, ustawie sobie szyk (np. jazda w środku, piechota z tyłu, łucznicy po bokach ---- to tylko przykład :-PPP), to jak zrobić, by podejść do przeciwnika (najczęściej on czeka na mój ruch), utrzymując ten szyk ???
4. Czym jest ta Orda ? Już pare razy słyszałem o przybyciu jakiejś Ordy...Skąd to nadciąga, kiedy itd...
5. Gram Hiszpanią, zająłem ziemie Anglii, te nie na Wyspach, Francji na współe z Niemcami...Jednak południową część tego mojego półwyspu (no tam gdzie leży Hiszpania w naszych czasach), zajmują Almohadzi (czy jak im tam :-PP). Od wschodu, Europe z pn. na płd dzielą Niemcy (prowincja Tuluza jest jeszcze moja :))...I teraz nie wiem, w którą strone atakować ??? Południe, i potem pn. Afryka, czy na wsch...?

A tak przy okazji to Wesołych Świąt :)

20.04.2003
16:25
smile
[115]

War [ dance of death ]

Aha właśnie, mam w oknie rekrutacji, w mojej głównej prowincji (Castilia chyba), ikonke krzyża...Czyżbym mógł prowadzić krucjaty ? Na jakiej zasadzie się to opiera ?

20.04.2003
17:41
smile
[116]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

O boshe dopiero co wrcilem i od razu sporo do tlumaczenia nowym adeptom medievala

War->
1.Zeby budowac staki musisz zbudowac Keepa a potem stocznie :)
2.Zeby budowac kawalerie zbuduj Taki kwadratowy budynek z korona(zapomnailem nazwy) a potem Royal Court, lub tesz horse greeder+spearmaker+armorer chyba dla mounted sergeantow :)
3.Zaznaczasz all i z shiftem klikasz tam gdzie maja isc chyba ale nie jestem pewien-spacja sprawdzasz gdzie dana jednostka pojdzie-powinien sie pojawic hologram jednostki tam gdzie ja skierowales
4.Orda jest to najazd mongolow na dwie prowincje-khazar i armenie w sile 10tys woja :) jesli grasz z patchem OFC
5.Nie ma sensu toczyc walk w ueropie gdyz dostaniesz exkomunike potem pare krucjat i po ptokach a do tego prowincje eurpojeskie nie naleza do bogatych A zalisz zniszcz almohadow wyslij pare krucjat do palestyny jeruzalem antiochii i bedziesz boagty :)

Dla wszystkich fanow medievala polecam do sluchania pdczas gry soundtracka z Conana. Muza iscie klimatycznie i swietnie sie wkonponywuje(sic!) w rozgrywke :)
ps;Jesli ktos chcialby owego soundtracka a nie am firewall-ma za to zewntrz. ip to moge przeslac przez gg :)

20.04.2003
18:30
smile
[117]

War [ dance of death ]

Zgredek ---> thx !

A w którym roku ta Orda atakuje ? I co - oni mają zamiar podbić Europe ? ;)

20.04.2003
20:28
[118]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

War--> Cos kolo 1225 jesli chcesz poznac potege ordy koniecznie patcha zaisntaluj. Orda zreguly atakuje europe zadko afryke :)

21.04.2003
00:52
[119]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zgredek

Jeśli idzie przez Azję Mniejszą to może skierować się na Afrykę - u mnie Mongołowie próbowałi sił ale z pomocą Allacha dałem im łupnia i zajęli się Turkami.

21.04.2003
02:22
[120]

Drackula [ Bloody Rider ]

No i jakos przezylem wojne domowa. ale zablokowalo to moja ekspansje najakis czas. U mnie ora przyszla w sile 30 tys ;) za pierwszym razem. Drugi raz nie wiem bo utworzyli swoje krolestwo i dzielnie pomogli mi zwalczyc turecka i bizantyjska zaraze;). A jak sie wzmocnilem to ich wycialem.w ostatniej biotwie straty byly jak 1 do 50. Moje jednostki lancerow sieja postrach w calej europie. Czy hiszpania posiada jakies dobre unikalne jednostki piesze? jesli tak to jakie i gdzie je produkowac bo jeszcze nic mi sie nie ujawilo. Jak strzelcow uzywam artabalistow, jak maja sie do nich arkebuzerzy(zasieg i sila razenia)?
I nie wiem dlaczego jak ide sobie tysieczna armia lancerow to uciekaj przede mna wszyscy, no chyba ze przypre ich do muru i nie maj gdzie uciekac?

21.04.2003
12:12
[121]

War [ dance of death ]

Witam !
Grrrrr tylko przeniosłem swoje wojska do pierwszej z prowincji almohadow, to w tym samym roku, ze wschodniej granicy zaatakowali Niemcy...Jedną prowincje obroniłem, dwie straciłem (zaatakowali 3 prowincje naraz), gdyż miałem w nich tylko załoge twierdzy (z 200 ludzi)...CHyba wczytam save, bo takiej wojny na dwa fronty nie jestem w stanie wytrzymać...

Aha czy można wpłynąć jakoś na kolejność wprowadzania posiłków do walki ?? Bo denerwuje mnie, jak np. straciłem oddział kawalerii a jest mi ona dalej potrzebna, a tu na mape wchodzi piechota...

21.04.2003
12:56
smile
[122]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Witam ponownie.

Attyla --> thx. W mojej opinii to sa ewidentne buraki ( zachowanie papieza, niemoznosc pomozenia sojusznikowi).
Pare osob tu pisalo o sukcesach odnoszonych Turkami. Tez zaczalem nimi grac i jestem pelen podziwu. Ziemie co prawda bogate, ale cala masa problemow. Co roku dostaje komunikaty o tym jaka to niezrownana armie maja Bizantyjczycy, a jest jeszcze Egipt i ci cholerni krzyzowcy. Wiec chcialem prosic o rade - z kim sie bic najpierw, z bracmi w wierze, czy niewiernymi. Wydaje mi sie ze pojscie teraz na Bizancjum to samobojstwo, ale jesli nie podbije jakichs terenow, to trudno bedzie wzmocnic armie. Jakie sa wasze doswiadczenia z wojen z Egiptem?

21.04.2003
13:29
smile
[123]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Cos mi sie jeszcze przypomnialo. Skad wziac tego patcha i co on zmienia jak chodzi o potege Ordy?

21.04.2003
13:33
[124]

Adamss [ -betting addiction- ]

el f --> Wielkie dzięki! Na pewno to co powiedziałeś będzie mi przydatne..

21.04.2003
13:53
[125]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Adamss

Na ilość kasy wpływają też zdolności kupieckie gubernatorów i samego władcy. O ile na to ostatnie masz nie wielki wpływ to gubernatorów sam mianujesz - zawsze warto sprawdzić ile mają acumenu.

21.04.2003
14:19
[126]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Anoneem->Wpierw podbilemEgipt-ma na poczatku chyba najbogatsze prowincj Szybko rozbudowalem farmy do 60-80% potem flota i moje dochody osiongnely do 6tys rocznie. Bizancjum zaatakowalo mnie dopiero kolo 1170 gdyz wczesniej bawilo sie na polnocy z Nowogrodem :).Tak wiec przy duzym szczesciu po podbiciu egiptu bizancjum cie nie zaatakuje i moze nawet jakos uda ci sie zawrzec z nim pokoj i wytrzyamc do najazdu hordy-mnie sie nie udalo ale pokonalem bizancjum zajolem Konstantynopol i mialem jedna prowincje zagrozona najazdem przez horde :)

21.04.2003
16:29
[127]

Adamss [ -betting addiction- ]

el f --> Wybacz, że pytam, ale ja póki co jestem ciemny w tych sprawach...Skąd wytrzasnąć gubernatorów? :)

21.04.2003
17:20
[128]

Imix [ Konsul ]

siemano,
jest gdzies dostepne drzewko technologiczne?
i jakis dobry opis wszystkich dostepnych w grze jednostek (wady, zalety, rys historyczny)

pytam bo niestety nie posiadam instrukcji ;))

a tak przy okazji dzis przekonalem sie co znaczy dobry general... Gram Turkami, wojna z Almohadami, przekonany o latwym zwyciestwie przystepuje do walki (sily: moich 900 cos - Almoh. 1700 cos, moi duzo lepiej rozwinieci tech., zreszta mialem: cos z 6-8 horagwi janczarow + 3 janczarskich lucznikow + pare horagwi kawalerii i z 5 horagwi takich podobnych do spearmanow... nazwa mi wyleciala... tylko mialem generala, a wlasciwie go nie mialem z 0*)
w decydujacym momencie bitwy moi poprostu mimo przewagi zaczeli uciekac... jak mnie to wk*** mowie wam...
dobry general to podstawa z nim mozna poknac kilkakrotnie liczebniejsze sily wroga a bez niego poprostu dupa zbita...

21.04.2003
17:51
[129]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Adamss->zapewne jak masz prowincje to są na ziemi danej prowincji takie papierki z pieczecia :) 'Lapiesz to cos myszka i nakierowujesz na generala z wysokim acumen :)


imix----->

21.04.2003
18:47
smile
[130]

Timon [ Centurion ]

witajcie
jako nowicjusz w tej grze potrzebuje pomocy : jak załadować wojska na statek ???

21.04.2003
19:34
smile
[131]

Imix [ Konsul ]

aaaaaaa......!!!!!!
gniew Allaha mnie spotkal...
wojna domowa... musze wczytac sejwa i porobic czystki wsrod generalow...
nie wiem czy mi sie wydaje czy jak, ale porownujac frakcje ktorymi gralem (Polska, Anglia i Turcja) Tureccy generalowie sa najmniej lojalni... moze to dlatego ze grajac Turcja kraj jest bardziej rozciagniety, morza itp.
tak czy siak wojna domowa, fuck... zly dzien dzis mam...

ZgReDeK -> kupa tam ;)) znam ta strone, jest spoko - najlepsza z polskich, ale jak by to ujac... niesadysfakcjonuje mnie... i nie widze drzewka technologicznego... gdzie ono jest? a co do opisu jednostek to za przeproszeniem takie "srata tata" sam bym napisal. Chodzi mi o wiecej, dokladniej... no ale coz... ;))

21.04.2003
20:06
smile
[132]

War [ dance of death ]

Ja mam następne pytania :) :
1. Jak zarobić na handlu morskim ?
2. Czy są bitwy na statkach ?
3. Co musze zbudować by móc rekrutować Chivarlic Knights (czy jak im tam :))
4. Czy można przemieszczać katapulty lub balisty ?

21.04.2003
20:20
[133]

Adamss [ -betting addiction- ]

ZgReDeK --> Wielkie Dzięki! Tak się właśnie zastanawiałem po co to jest :).

21.04.2003
21:21
[134]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

imix--->drzewko jest napewno na stronce chyba w dziale dowloads albo w opisie grze posuzkaj a znajdziesz :)
War->jak jusz bylo mowione-lancuszek okretow w kazdym akwenie minimum 1 statek w prowincji musi byc port oraz trading post(ktorego ulepszasz)
Nie ma bitew na statkach abordazy itp -to nie Pirates :)(sic!)-mozesz atakowac wrogie statki i wynik z reguly wzioze sie z iloscio statkow po danej stronie ich wilekosci(sile koga karawela) oraz gwiazdek kapitana :)
Zeby budowac chivalric knights trzeba miec bodajze Max ulepszenie royal coartu master olbo guild spearmaker i byc moze armorers guild
tylko na poczatk bitwy chyba

21.04.2003
22:19
smile
[135]

KUCHARES [ Konsul ]

A więc chociaż siedze na tym forum troszke czasu i w Medievala juz także troszke pogrywam chciałbym sie spytać jaki jest najlepszy mod(chyba tak to sie nazywa) bo inteligencja kompa tak mnie denerwuje że...... I możecie pisać , że skoro siedze już tu troche czasu to powinienem w postach znależć na to pytanie odpowiedź ale wcześniej nie zwracałem uwagi na rozmowy o tych modach a teraz nie chce mi sie wszystkich postów przeglądać.
Dzięki za odpowiedzi.

21.04.2003
22:22
[136]

KUCHARES [ Konsul ]

O i zapomniałem dodać jesli to jest znaczące, że mam wersje 1.0 .

21.04.2003
23:06
[137]

el f [ RONIN-SARMATA ]

KUCHARES

Zainstaluj sobie patcha, na AI zbytnio nie wpływa ale troszke zmienia na +.

22.04.2003
00:03
[138]

KUCHARES [ Konsul ]

elf===> no dobrze patch jest patchem ale ja sie pytam o te mody o których często toczą sie tu rozmowy . A wiec który mod jest nalepszy?

22.04.2003
11:56
smile
[139]

max501 [ Pretorianin ]

Ha!
Mam generała (Templariusze, expert) z 9*!
Do tego: ekspert w ataku (+2*), ekspert w obronie (+2*), zdolny w zdobywaniu zamków (+1*) oraz ile dobrze przetłumaczyłem ekpert w obronie, jeżeli jego armia jest ponad dwukrotnie mniejsza niż przeciwnika (+2*). Co oznacza, że podczas ataku ma 11*, podczas szturmowania zamku 10*, a w obronie może mieć nawet 13*!!!

Nigdy nie miałem takiego przywódcy. Dodam, że accumen ma 7* a reszta cech 3*-5*.

Po za nim mam dwóch 8* (też z podobnymi cechami, a więc w niektórych stytuacjach mają 10*) i kilku 6*-7*. Wszyscy są po za książęcym rodem...

Zdarzyło się to komuś?

22.04.2003
12:55
smile
[140]

Drackula [ Bloody Rider ]

JA mam 2x9*, grajac hiszpania. Problem byl pdczas wojny domowej, bo jeden byl po drugiej stronie, ale duza lapowka zrobila swoje ;). Niestety nie pamietam reszty parametrow. Faktem jest ze dowodzac armiami zlozonymi z lancerow nikt nie chce z nimi walczyc.

22.04.2003
14:48
[141]

max501 [ Pretorianin ]

Qrcze nigdy nie miałem wojny domowej...
Kiedyś nawet chciałem ją wywołać bo kretyńską dynastię miałem. Ale w końcu się rozmyśliłem.
A tu widzę, że często się forumowiczom to zdarza. Słaba płodność króla to czy zbyt duża, nieuważna selekcja księciuniów?

22.04.2003
15:14
smile
[142]

el f [ RONIN-SARMATA ]

max501

Może to zależy od nacji ?

Polakami nie miałem a Egiptem i Bizancjum niestety tak. Tak że może ludy wschodu mają zdradę we krwi ?

22.04.2003
15:28
[143]

tom-ay [ Junior ]

przyłączam się do Kucharsa oco chodzi z tymi modami i który jest najlepszy.

22.04.2003
15:32
[144]

Attyla [ Legend ]

Jeszcze moze powiedz co to za nacja. Grajac Hiszpanami, Egipcjanami czy Francuzami mam zawsze pod koniec kilku takich wodzow. Najgorzej pod tym wzgledem jest chyba u Polakow, chociaz tez mam na koniec przynajmniej jednego takiego. Np. teraz gram Polska i bedac w roku 1203 mam facia o 8*. Jest to pulk kmieci i w walce jest juz zupelnie bezuzyteczny, ale jako generalicja sprawdza sie swietnie, bo nigdy nie korci mnie by go angazowac w bitke:-))))) Wogole tym razem mialem fajna rozgrywke. Poczatek standard. Tzn. Zdobycie paru terytoriow wschodnich i poludniowych, wiekszosc polnocnych oraz Irlandii i Szkocji (Walii nie zdazylem - bo Anglicy mnie uprzedzili:-)))). Pieknie rozwijam swoje prowincje i cieszac sie pokojem przygotowuje do wojny:-))))) Dochody to okolo 10 000 zysku miesiecznie, wiec i skarb pelen. Krolowie udali mi sie dobrzy (acumen jakies 4-5 i wysoki wplyw), wiec cisza, spokoj - no, slowem - sielanka:-)))) Wojne prowadzilem tylko z Wegrami (jako agresor). Nie spieszylem sie, bo zabojce mialem 1 i to raczej kiepskiego (4*) a ekskomunika nie jest niczym fajnym. Pare razy atakowali mnie Francuzi, ale gdy bylem gotow do podjecia ofensywy, ze zdumieniem stwierdzilem, ze wojny nie ma! poczekalem jeszcze pare lat i napad sie powtorzyl. Tym razem mialem sily szybkiego reagowania:-)))))), dzieki czemu Franconia, Bohemia, Fiesland, Flandria, Ile de France, Szampania, Bavaria i pare innych prowincji zmienily kolor na ciemno - czerwony:-)))) Wtedy Francuzi poprosili o pokoj i otrzymali go (tym razem wystepuje jako wladca laskawy - nawet jencow zadko wybijam:-))))))) Leze i granicze z Anglikami, oplywam w dostatki, az tu nagle, gdy w Prusiech i Inflantach zaczalem trening jednostek zakonnych Anglicy zaatakowali moje linie handlowe. Wiekszosc bitew wygralem ale wystarczyl jeden region by pojsc z torbami... Anglicy odcieli mnie tuz za Dania. Dochody spadly drastycznie i w szybkim tepie zaczalem zmniejszac wydatki panstwowe. W tym samym czasie Irlandia i Szkocja, ktore byly odciente zbuntowaly sie. Bogom dziekowac - Szkocja - to tylko pare tysiecy chlopow , ktorych rozgromilem rownie licznymi oddzialami Szkotow szykujacych sie do inwazji Northumbrii. Ale w Irlandii mialem tylko 1 pulk piechoty i 4 pulki oszczepnikow. General buntownikow mial 4* gwiazdki, wiec wynik nie byl trudny do przewidzenia. W ciagu 4 lat odzyskalem panowanie nad oceanami,a le w tym samym czasie oblezenie Dublina dobiegalo konca. Na szczescie zdazylem z odsiecza:-)))) potem - w ciagu kilku lat opanowalem cala W. Brytanie. Ich prowincji europejskich nie chcialo mi sie podbijac:-)))))). Kiedy zaczalem odbudowywac potege handlowa - ruszyli sie Bizantynczycy. Idioci. Zajecie Grecji, Konstantynopola, Bulgarii, Nicei i Trypolisu zajelo tylko chwilke. Ale zajelo i oslabilo moje sily na wschodzie. W kazdym razie prowincji wschodnich nie chcialem podbijac, bo chcialem zostawic bufor miedzy mna a Orda. To byl blad. Orda zniszczyla Bizantynczykow chyba szybciej niz ja. I stanelismy sobie okiem w oko:-))))). Problem w tym, ze dzieki tym piep****** Anglikom nie bylem przygotowany. Mialem okolo 1000 piechurow zakonnych, 8 pulkow walijskich lucznikow, 4 pulki jazdy feudalnej i 2 druzynnikow. Do tego 4 pulki ment at arms, 4 chvalric men at arms, 2 choragwie jazdy zakonnej i cala mase kmieci - razem okolo 3000 ludzi. Orda - jak wiadomo okolo 10 000. Pewnie troche mniej, bo duzo ich rozlazlo sie po zdobytych prowincjach. Nie mialem ochoty na bitke bezposrednia ale nie mialem wyjscia, bo 4xautomatic zawsze dawalo ten sam efekt... Bitwe przyjalem w Kijowie. Mosty... One mnie uratowaly:-))))) W 1 rzucie dalem 4 pulki lucznikow walijskich, 6 pulkow piechoty zakonnej, 2 chvalric men at arms, 2 jazdy zakonnej... I to chyba tyle. Obsadzilem most i zablokowalem go 1 pulkiem piechoty zakonnej w 8 rzedow, ustawiajac na skrzydlach lucznikow, a w odwodzie piechote i jazde. A potem bylo juz tylko nieustanne odpieranie kolejnych fal wrogich oddzialow. Nawet nie pamietam, czy zabilem chana. WIem jednak, ze moj general otrzymal na tej bitwie swoja 9*:-))))))) Stracilem w bitwie okolo 300 ludzi, a poniewaz nie bralem jencow, zabilem okolo 3,5 tys wrogow. To chyba bitwa z najlepszym jak dotad stosunkiem strat, jaka udalomi sie rozegrac. I to z takim wrogiem! Tak naprawde to walka polegala glownie na tym, ze co jakis czas odsylalem lucznikow i posylalem po nowych:-)))))). Piechote blokujaca most wymienialem co jakis czas, by nie stracila calkiem sil. Dzieki rotacji utrzymalem w calosci niemal wypoczete sily. Najgorszy moment nastapil, gdy zaatakowali piechorzy Ordy. Stracilem wtedy niemal wszystkich ludzi z 2 pulkow chivalric, jekie blokowaly most. Na szczescie wytrzymali. Jazda stala bezczynnie niemal przez cala bitwe. Wlasciwie tylko odprowadzala kazda kolejna fale:-)))))

22.04.2003
16:32
[145]

tom-ay [ Junior ]

Powiedzcie jak ściągnąć jakiegoś moda ze strony https://www.totalwar.of.pl/ bo chyba stamtąd bierzecie te mody wychodzi mi okno że musze czekać na swoją kolej a tam można czekać i godzinę na końcu cztery minuty zostają do mojej kolejki i zomk nie dzieje się nic. Jesli łaska forumowiczów to prześlijcie mi jakiś fajny mod na e maila: [email protected]

22.04.2003
17:17
[146]

max501 [ Pretorianin ]

tom-ay --->>> próbuj, ja wczoraj sciągałam bez problemu. Czasem są tylko dziwne przestoje.

Attyla --->>> bitwa piękna. Ja też lubię bronić się przed Odrą (szczególnie jak jest ciekawy teren). Zawsze to ciekwe bitwy). Ale atakować ich ni cholery. Konni łucznicy mnie dobijają. Ani ich złapać, ani ostrzelać... Trzeba naprawdę się nagimnastykować, aby wpadli w pułapkę. Zawsze przed atakiem na ich pozycje długo zastanawiam się jakie dobrać oddziały i z której prowincji uderzyć.

22.04.2003
17:27
smile
[147]

Attyla [ Legend ]

Co prawda to prawda. Ci lucznicy to prawdziwy wrzud na tylku. silni jak kawaleria bizantynska ale szybsi. Ani ich zestrzelic ani dogonic... Jedyne co na nich dziala to 2,3 oddzialy kawalerii, ktore spedza ich na wlasna piechote. Ale tu rzeczywiscie trzeba sie narobic. Tu, na moscie bylo o tyle lepiej, ze nie probowali strzelac, ale od razu szli do ataku. Pewnie dlatego ponioslem tak niewielkie straty. W bitce na normalnym terenie moje straty sa rowne albo wyzsze od tych poniesionych przez Orde. W kazdym razie najlepszymi oddzialami sluzacymi do zapedzania lucznikow na piechote jest jazda Alanska i stepowa. Tyle, ze ponosza straszliwe straty. Kiedy atakuje stepowa, to czesto sie zdaza, ze zanim zdaza okrazyc pozycje lucznikow, juz uciekaja z powodu poniesionych strat.

22.04.2003
17:40
smile
[148]

max501 [ Pretorianin ]

Ja ich oskrzydlam lekką feudalną i gwardią. Miło też mieć jakąś lekką piechotę. A wikingowie do zwarcia szeregów są idealni, ale trzeba uważać bo szybo dają dyla. Nie jest jeszcze tak trudno jak jest ich do 2000. Powyżej to już problem. Jednostki są zmeczone po wcześniejszej ganianinie.
Ale nauczyłem się od Ordy wykorzystania konnych kuszników: jeżeli podczas obrony mam słabe siły i boję się jakiegoś regimentu (najczęściej włoska lub temowa piechota) to od razu ostrzeliwują właśnie ich. Często daje się ich odciągnąć na krawędź mapy co pozwala w międzyczasie pokonać resztę armii i wygrać ostatecznie bitwę.

22.04.2003
22:43
smile
[149]

War [ dance of death ]

Grrrrr dzisiaj pierwszy raz zobaczyłem co to konni łucznicy...Kilka oddziałów posiadali Węgrzy...Jak Orda ma ich jeszcze lepszych to @#$%.
No ale musze sie pochwalić :). Węgrzy mieli 2 tys armie, ja 1100...Oni niestety mieli sporo tych konnych łuczników :( No ale oni stracili 1500 ludzi i króla a ja zaledwie 150 :))) Chivarlic piechota (bo jazdy jeszcze nie moge) i Crossbowmani wygrali mi tą bitwe. Wiem że to dla was nic, no ale to pierwsze moje takie zwycięztwo :)

Aha, gram od 2 dni Włochami, zabiłem papieża, zlkwidowałem jego państwo. Po kilku latach pod Rzymem pojawiła się jego armia (!). No ale dostali bo miałem akurat swoją armie w pobliżu :) Po kilku latach znowu i to już lepsza ale znów dostali...Czy to tak będzie co kilka lat ???! Da się temu zapobiec ?

No to mam porty, Keepy, Trading Posty, Stocznie, po jednym statku na akwenie...i kasa nie leci...Co jest nie tak ?

22.04.2003
22:54
[150]

el f [ RONIN-SARMATA ]

War

Jeśli w Twoim łańcuszku statków jest gdzieś też wrogi statek - to łańcuch jest przerwany. Sprawdzasz to klawiszem "v".

Papiestwo zawsze się odradza - lepiej nasyłac na Papę killerów albo mu nie podpadać.



Zauważyłem dzisiaj jeszcze jedno oszustwo kompa - Angole bez łańcuszka statków , tylko z jednym przy mojej prowincji desantowali się na tę prowincję dodam że jestem z nimi w stanie wojny.

23.04.2003
00:23
[151]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Dzis skonczylem kampanie turcją (mialem jakies 80% mapy :) IMHO jest to jedna z najlpeszych nacji w grze:
Ma zdecydowanie najlepsza piechota w grze-w poczatkowj fazie saraceni gladko radza sobie z zachodnimi feudałami
Wspaniali lucznicy-nie tylko konni rabio czystki w szeregach wroga. W pozniejszych erach ciezka peichota janczarks wygrywa 99% starc. Najwieksza wade Turkow jest bardzo slaba kawaleria-Armenska z poczatku jakos sobie radzi ale przeciwko hordzie bezuzyteczna. Ghulami no coz drodzy tak jak royale malo liczebni :( Kwarazmianskia ciezka jazda coz z poczatku wydaje sie swietna ale i tak przegrywa z Katafraktami i zachodnia jazda :(
Pytanie dla tych co grali turkami-
-Jak oceniacie Sipahis of the Port-.czy sa rzeczywiscie dobrzy
-Hashikin-> moim zdaniem tylko grywalni na multi bo komp i tach ich widzi :)

23.04.2003
08:03
[152]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zgredek

Asasini i nizarisi - faktycznie, wbrew opisowi jednostek , nie są one "stealth" i komputer widzi je jak każde inne na polu bitwy. Mają jednak niezaprzeczalną zaletę - strzelają znacznie celniej od zwykłych łuczników, w jednej z bitew z Angolami ostrzeliwali chorągiew królewską i z 20 royal knightów "zrobili" 7 w krótkim czasie, drugim ich plusem jest duża skuteczność w walce bezpośredniej, czego o łucznikach raczej powiedzieć nie można.

Ktoś pamięta z Shoguna jak zachowywali się ninja ? Czy komp ich "widział" na polu bitwy czy nie ?

23.04.2003
08:50
smile
[153]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Zgredek,thx. Zrobiłem jak radziłeś, tzn. poszedłem najpierw na Egipt, gładko poszło, nawet bez popitki. Jedna wieksza bitwa i po sprawie. Ziemie rzeczywiście bajecznie bogate. Z Egiptu juz teraz wyciagam do 1,5 tys. florenów dochodu. Ale Bizancjum sojuszu podpisać nie chce więc niechybnie będzie wojna. Na dodatek papież się czepia. Ale te jego krucjaty są mocno nieefektywne - jak zobaczą 5 tys. armię w prowincji docelowej to nawet nie wchodzą:) Nic to, Bizancjum też podbiję. Ku chwale Allaha.

23.04.2003
09:55
[154]

Attyla [ Legend ]

El f - asasyni na polu bitwy? Oni wystepuja tylko na mapie strategicznej a widoczni sa tylko wlasni.

Co co Hasashinow - to rzeczywiscie super piechota.

Zgredek - Sipahowie Porty sa nedzni. Nie sa duzo lepsi od jazdy kwazarskiej. Maja o 1 pkt lepsza obrone i o 2 honor. Takze nie nacieszysz sie zbytnio:-)))))) Jazda Turkow musi byc slabsza, bo dysponuja oni swietna piechota. Chodzi o rownowage na polu bitwy. Dlatego piechota w moim wydaniu dziala jako wsparcie do czasu zwarcia frontalnego albo do czasu wyczerpania amunicji. Saraceni sluza, za podstawowa sile, na ktorej opieram swoje linie bojowe a kawaleria sluzy wylacznie do manewrow tyktycznych i uderzen od tylu. Nawet z boku sa kiepscy.
I jeszcze jedno - Kwazarowie nie sa kiepscy. Nie sa lepsi niz jazda europejska, ale nie zmienia to faktu, ze nie sa gorsi od katafraktow. W istocie ich cechy sa niemal identyczne. Sa tylko szybsi w galopie (Katafrakci maja 12 a Kwazarowie 20) i przez to bardziej uzyteczni na polu walki. W istocie, to najlepsza jazda na wschodzie - dostepna w okresie wczesnym.

23.04.2003
10:02
[155]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Attyla - tak sobie tłumaczę "Hasashinow" , być może błędnie ...

23.04.2003
10:04
[156]

max501 [ Pretorianin ]

War--->>> To poważny błąd zaatakować i zaanektować Papiestwo. Ono się co kilka lat odradza (nic na to nie poradzisz). Do tego nie ma krucjat i ekskomunik na świecie, które to bardzo uatrakcyjniają grę (miło czasem popatrzeć jak śmiertelny wróg zostaję przeklęty i jego dotychczasowi katoliccy sojusznicy rzucają się na niego..).

Lepiej się stamtąd wycofaj i po restytucji tego państwa postaraj się zawrzeć pokój.
Wycofując się możesz spalić (sprzedać jedo budynki) - to lepsza wg mnie zemsta za mieszanie się Kościoła do europejskiej polityki...

Papę najlepiej likwidować asasynem. Ja w końcowej fazie gry zazwyczaj stale trzymam tam jednego zabójcę i co kolejkę każę (na wszelki wypadek) zlikwidować głowę Kościoła. W jednej kampanii to chyba ze 30 ich ubiłem!

23.04.2003
10:11
smile
[157]

Attyla [ Legend ]

El f - Aaaaaa - chyba, ze tak:-)))) No coz - sa zabojczy, wiec skojazenie nie jest zle:-)

23.04.2003
10:26
smile
[158]

Krwawy [ Generał ]

Czy ktokolwiek orietuje sie kiedy Rome Total War bedzie dostepne???

23.04.2003
10:29
[159]

Imix [ Konsul ]

ZgReDeK -> rzeczywiscie, znalazlem te drzewko... ale wcele to nie bylo takie proste ;))
a co do Turkow... To rzeczywiscie ciezka piechota janczarska nie ma sobie rownych... za to wlasnie turecka konnica jest bardzo marna... Sipahis of the Port - kurcze mam ich troszke, ale w bitwie ich jeszcze nie prowadzilem... zawsze mam takiego farta ze albo automatic, albo komp poddaje sie bez walki... narazie wiem ze sa drodzy...
Kawaleria turecka jest marna... armenska to bodajze 40 ludzi za 300 fl. Kwarazmianska kawaleria to tez 40 za 290 cos... a potem odrazu Sipahis of the port - 20 za 900 cos... brakuje im wmiare mocnej i sredniej w cenie konnicy ;(
ale i tak wymiataja...
Turkami gra sie bardzo przyjemnie... bogate ziemie, silne jednostki... szkoda ze juz niedlugo skoncze nimi gre...

Atylla -> gratuluje bitwy, musiala byc calkiem przyjemna ;)
nie wiedzialem, ze grajac Polska mozna miec piechote zakonna...

zastanawiam sie jaka nacja grac... zaraz skoncze gre Turkami, na koncie mam juz Polakow (niedokonczona) i Anglikow... zagral bym sobie jakas nacja ktora moze miec gotyckich rycerzy, bo ich jeszcze nawet nie widzialem...
Niemcy i Wlosi zawsze szybko konczyli roz(g)rywke... A moze ma ktos jakis ciekawy pomysl, lub moze powie jaka nacja mu sie fajnie gralo, tez bym se pogral ;))
pozdr.

23.04.2003
10:33
[160]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Krwawy

Przyjdzie jeszcze długo poczekać. Najpierw musi wyjść dodatek do Medievala (Wikingowie), poleżec kilka miechów w sklepach i dopiero wyjdzie Rzym.


Attyla ----. dedukowałem z opisu jednostek, analogia do ninja z Shoguna - w grze byli "strategiczni" i "bojowi".

23.04.2003
10:34
[161]

Attyla [ Legend ]

Imix - gram na swoich ustawieniach.

23.04.2003
10:44
[162]

Drackula [ Bloody Rider ]

Podobno mod templariusze jest niezly wiec zaczalem nimi grac. No nie powiem fajnie ale jednak jeszcze nie tak zbyt trudno. Widzac ze wrog zbiera sily w edessie udezylem z wyprzedzeniem. Wycofali sie jednak w nastepnej turze kontruderzenie. Postanowilem zostac i stawic czola. Bitwa byla dluga. Oni mieli jakies 1400 ja 1100.
Egipt: 2xwielbladzi jezdzci, kwazar (czy jak to tam) kawalery, 2x pustynni jezdzcy, 3x pustynni lucznicy, i reszty nie pamietam, ale jeszcze chyba 3 inne oddzialy piechoty.
Moi: 2x kusznicy, 1/2 konnicy zakonnej, 2x ppiechota zakonna, 4x men-at-arms.
Ustawienie mialem dobre bo na wzniesieniu i nie musialem zbytnio sie ruszac. Oni rozdzielli kawalerie od piechoty i zaczeli isc z 2 stron, no to i ja podzielilem piechote po polowie i czekalem. NA ich piechote runalem 2 oddzialami piechoty zakonnej i 1 men at arms a na kawaleria 3 men at arms. Sieczka byla niesamowita, nawet mialem znaczaca przewage na polu bitwy, dopuki piechota zakonna nie zaczela dawac tylow(a niby nie uciekaja z pola bitwy - skubancy). I tak moje lewe skrzydlo sie zalamalo. Aby wytrzymac jeszcze troche to na ich zmeczone juz oddzialy rzucilem kusznikow na walje wrecz, po niedlugim czasie tez zaczeli dawac tylow, ale to wystarczylo na przegonienie kawaleri na prawym i przerzucenie resztek na lwe, na szczescie te resztki uporaly sie z wrogiem, choc ostanimi silami. Ostatni oddzial ich piechoty - lekkiej pustynnej roznioslem jedynym oddzialem kawalerii, ktory po wsparciu piechoty na prawym skrzydle zmniejszyl liczebnosc z 40 do 18 a po walce z piechota do 8. Z ledwoscia udalo mi sie ich wygnac z pola walki, bo moje oddzialy byly tak zmachane zwe chodzic nie mogly. Wygralem ta bitwe tylko dlatei ze w ostatniej chwili usieklem ich genaerala, ktory to rzucil sie na kusznikow aby ich siec ostro jak ci uciekali. Straty byly olbrzymie. Po obu stronach przezylo po jakies 300 luda. Jednak ta bitwa to juz byl koniec egipcjan. W nastepnej turze zrobilem ryzykowny wjazd do syrri, gdzie juz szykowal sie dzichad przeciwko moimw edessie oraz do syjamu. Z obu tych prowincji sie wycofali i to zalamalo ich gospodarke bo polowa ich wojsk zmienila sie w buntownikow, i zostal im tylko egipt, ktory szybko zajalem widzac komunikat o francukiej krucjacie na egipt i cypr. Tak wiec z panstwa egipskiego po paru turach zosal tylko cypr i zbyntowana arabia. turcy siedzieli cicho. A w momencie oblegania egiptu pojawila sie u nich hiszpanska krucjata zmierzajaca do algierii(nie wiem dlaczgo droga okrezna), ktora zatrzymala sie u turkow i teraz sie sieka nawzajwm. Czyli nastepny cel turcy. w jakiej prowincji najlepiej bronic sie przed orda?
Dodam ze gram na expert, chwalebne i maxymalne wielkosci oddzialow.

23.04.2003
10:47
[163]

Imix [ Konsul ]

Atylla -> wyslij mi te ustawienia na maila ([email protected]) bo nie chce mi sie samemu bawic ;))

23.04.2003
10:57
smile
[164]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Drackula

"...przeciwko moimw edessie oraz do syjamu." - to daleko się zapędziłeś; Syjam - dawna nazwa Tajlandi :-))

23.04.2003
11:01
smile
[165]

Drackula [ Bloody Rider ]

Oj tam czepiasz sie przeciez wiadomo ze chodzilo i synaj, ale nie chcialem pisac nastepnego posta ze sie pomylilem ;)

23.04.2003
11:13
[166]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula--->>> Zajmij Gruzję i trzymaj tam dużo wojska. Wtedy prawdopodobnie nie pojawią się w tej prowincji ale w Chazarii i i 1-2 innych prowincji Nowogrodu. Wtedy będą cię prawdopodbnie atakować z Chazarii na Gruzję. Opisywałem wcześniej moje długotrwałe obrony tej prowincji. Dorobisz się tam niezłych generałów. Prowincja jest górzysta i jeżeli dobrze się ulokujesz to ich jazda nic ci nie zrobi, a łucznicy nie dosięgną. Jeżeli dobrze schowasz jazdę to możesz urządzać rzeź za rzezią.

23.04.2003
11:29
smile
[167]

Imix [ Konsul ]

Atylla -> dzieki wielkie za ustawienia, zara je przetestuje ;)

ooo... heh... tak przy okazji widze ze zmienil mi sie status ;) odrazu przyjemniej ;)
i druga sprawa... zna ktos czy cos... jakies ciekawe ksiazki historyczne?

23.04.2003
11:30
[168]

Drackula [ Bloody Rider ]

No wlasnie mnie ta Gruzjia martwi bo jak atakowalem tam wczoraj bizancjum hiszpanami to teren wcale nie byl taki gorzysty. Rozpedzilem lansjerow i zrobilem maskre. Dlatego obawiam sie tego samego z ich strony. No vhyba ze na rodzaj terenu ma wplyw z jakiej prowincji sie atakuje.
A i jeszcze pytanie, czy musze sie obawiac panstw zachodnich i ich krucjat czy mnie one omina i nie beda oatakowac do momentu az bede za duzy i za silny?

23.04.2003
11:30
[169]

przypadkowy [ Centurion ]

ja tak z buszu wyskocze,ale mam pytanko a tu widze sie ludziska znaja:)

1)gracie na poziomie expert???orientujecie sie czy komputer na tym poziomie gra ucziciwie???tzn czy po prostu wykonuje sensowniejsze ruchy czy gra przeiwduje jednak jakies "przekrety" typu chlopi o sile czolgu albo szybsze budowanie przez panstwa zarzadzane przez komputer.
2)no wlasnie,na czym polega to ustawienie jeszcze w ustawieniach gry wielkosci jednostek - od small do huge,bo nie moge sie polapac...beda wieksze jednostki czy co???na razie efektem jest ze mi sie literki zrobily z malych na wielkie.

23.04.2003
11:35
[170]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Imix

Ksiązki - powieści czy popularno-naukowe ?

23.04.2003
11:35
[171]

przypadkowy [ Centurion ]

a,jeszcze ps-co sadzicie o limitowaniu ilosci strzal w grze???to ma zwiekszac czy obnizac realizm????dla mnie to badz co badz nie jest jasne,szczegolnie np przypomianajac sobie wojny angielsko-francuskie i slynnych ludznikow angielskich jakos nie przemawia do mnie ze ludznikom tym po minucie czy po ilus tam strzalach skonczyla sie amuncja,o ile sie nie myle dobry lucznik strzelal 4-5 razy w ciagu minuty,a jak wiadomo anglicy zawdzieczali zwyciestwa temu ze rycerstwo francuskie bylo dziesiatkowane przez long bowy,ktore przebijaly owczesne zbroje francuzow.jednak takie bitwy to troche trwaly,gdyby doszlo do sytuacji braku strzal historia wygladalaby inaczej

23.04.2003
11:40
[172]

max501 [ Pretorianin ]

Drackula--->>> Oczywiście, że kierunek ataku jest ważny. Nawet można sprawdzić jaki teren nas czeka atakując z danej prowincji. Wystaczy ją podświetlić i przysunąć kursor na prowincje atakowaną. Dowiesz się czy będą górz, mosty itd. Co do Gruzji to zaufaj mi.
Przypadkowy--->>>
1. Inteligencja się raczej nie zmienia przy skali trudności. Natomiast poprawia ją patch.
2. Rozmiar dotyczy ilość ludzi w regimentach. Jeżeli komp się przy bitwach "trzęsie" to lepiej zmniejszyć ten parametr. I zamiast 100 tarczowników mieć w odziałach np. po 60. Tyczy się to wtedy również armii innych nacji...

23.04.2003
11:41
[173]

Bri [ Konsul ]

witam wszystkich

mam nadzieję że święta mineły wam udanie i z tego co czytam widzę że tak ::)

>>max501>>święta prawda z gruzją, to tak jak z obroną w shinano lub w kaga w starym shogunie ::) ale jak samemu trzeba ja zająć to jest kurka ciężko jeśli nie dysponuje się dobrym i licznym wojskiem

tak przy okazji przez święta wróciłem do korzeni. zainstalowałem Shoguna bez mongołów. klan hojo na wysokim poziomie trudności. takeda bardzo wcześnie mimo soujuszu mnie zdradził i musialem zacząć jeszcze raz. tym razem pierwszy go zaatakowałem a uesugi i imagawa nie tykali się mnie więc miałem dobry start. takeda chciał się odgryźć ale niestety zginęło mu się na moście którego broniłem zaciekle. jego ziemie przejął shimazu. ja w międzyczasie zrobiłem trafny wypad na prawo i w trzy pory zająłem trzy prowincje uesugi'ego. wtedy shimazu dokładnie tak jak takeda zatakował mnie w tym samym miejscu i o dziwo też przegrał ::). wykorzystałem to i przejąłem te prowincje wreszcie wchodząc w posiadanie shinano. przy okazji ktoś wyeliminował imagawę i shimazu. zostałem więc z odą i morim. w tym momencie oda nie żyje ja p 3 atakach zająłem buntowniczą kagę (bronili jej fanatyczni mnisi na 5-7 poziomie honoru: przetrzebienie nieźle ale i tak moje 3 razy liczniejsze wojsko uciekało w panice) i zwarłem granice z klanem mori. nieco na południe zacząłem aneksję byłych ziem klanu oda obecnie buntowniczych.

tak sobie minęły mi święta (pomijając tak przyziemne sprawy jak robienie dyplomu)

pozdrawiam szczególnie nowych uczestników wątku
bri

23.04.2003
11:57
[174]

Imix [ Konsul ]

elf -> obojetne aby ciekawo napisane... bo nie lubie nudnych ksiazek ;)

przypadkowy -> pierwsza sprawa - fajna ksywka, niezle sie usmialem... i druga sprawa - strzaly, moim zdaniem to realizm, chyba normalne ze jak strzelasz z luku to sie strzaly koncza... to tak samo jak w qwaqu by sie nie konczyla amunicja...

23.04.2003
12:05
[175]

Attyla [ Legend ]

Przypadkowy - co do lucznikow walijskich... Dlugi luk walijski ma sile naciagu ponad 20 kg. Tak sie sklada, ze lucznik wladajacy taka bronia nawet z pierscieniem i ochrona na przedramie moze wypuscic jedynie kilkanascie strzal a potem pada ze zmeczenia. Walijczycy gostka, ktory potrafil w jednej turze wystrzelic 20 strzal uwazali za supersilacza. W rzeczywistoscu zas bylo tak, ze lucznik wystrzeliwywal kolczan (14 strzal) i wycofywal sie z bitwy. Nie po to by uzupelnic zapas, ale wogole. Zatem nie marudz:-))))) Nawet te 28 strzal to 2x wiecej niz w rzeczywistosci.

23.04.2003
12:12
[176]

przypadkowy [ Centurion ]

mozliwe,nie mialem pojecia ile lucznicy angielscy mieli w kolczanie strzal,wiem natomiast ze nie byla to latwa rzecz te strzelanie;))),ale sadzilem mowiac szczerze ze mial wiecej,no nic,dzieki w takim razie za wyjasnienie

23.04.2003
12:16
[177]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Imix

A zcytałes cykl "Królowie przeklęci" , autor - Maurice Duron ?

Jeśli nie to polecam - czyta się świetnie.

23.04.2003
12:18
[178]

Drackula [ Bloody Rider ]

JA od siebie moge polecic serie Karola Bunsha.

23.04.2003
12:26
[179]

el f [ RONIN-SARMATA ]

"Bolesław Chrobry" - Gołubiewa
"Krzyżowcy", "Bez oręża", "Król trędowaty", "Troja północy" - Zofia Kossak-Szczucka
"Mikael", "Czarny anioł" - Mika Waltari

To tak "z czapy" :-))

23.04.2003
12:39
[180]

Imix [ Konsul ]

el f, Drackula -> dzieki, cos sobie wybiore...
kurcze ani jednej z tych ksiazek nie znam... zreszta autorow tez nie... z wyjatkiem Waltari'ego - "Egipcjanin Sinuhe" to czytalem... takze dzieki ;))

23.04.2003
15:49
[181]

Attyla [ Legend ]

A ja zagram sobie dzisiaj bizantynczykami:-)))))) Ma ktos jakis sposob, zeby utrzymac sie w okregu Naples? Ja mam zawsze z tym duzy problem. Juz na samym poczatku zawsze mam bunt, ktory daje troche doswiadczenia ale i niezle trzebi moje sily. A potem, zanim zdolam zbudowac jakie takie sily wjezdzaja mi Sycylijczycy i jest problem...Macie jakies pomysly? Realne?

23.04.2003
17:46
[182]

przypadkowy [ Centurion ]

1)do imix:co do ksiazek,nie wiem czy to nie bedzie nudne dla innych, szczerze najciekawsze to wydawaly mi sie po prostu klasyczne historie powszechne,w klimacie medievala to bedzie po prostu PWN:historia powszechna :sredniowiecze,akurat bedzie sobie mozna poczytac o wojnie stuletniej i wyprawach krzyzowych:)),do tego mozna dorzucic jeszcze historie poszczegolnych panst,np Anglii albo Hiszpanii,tez PWN.a z troche wczesniejszych czasow to cokolwiek Aleksandra Krawczuka - swietna jest szczegolnie "Gajusz Juliusz Cezar",tyle ze troche mala.ale niestety,nawet tam nie ma informacji ile to lucznik angielski mial strzal w kolczanie;))wiec pewnie sa lepsze:)

2)co do trudnych bitew:udalo sie komus wygrac kampanie szkocka kierujac szkotami???kampanie = ten dodatek historyczny zawarty w samej grze.

3)i jeszcze do kwestii co zmieniaja poszczegolne poziomu trudnosci w grze:max501 napisal ze IQ ;) komputera raczej sie nie zmienia.czyli co sie zmienia w takim razie??komputer dostaje jakies ulatwienia czy po prostu trudniej sie rzadzi prowincjami??ale jesli chodzi o to ze trudniej sie zarzadza to tylko graczowi czy komputerowi takze???

23.04.2003
18:02
[183]

max501 [ Pretorianin ]

przypadkowy--->>> szczerze mówiąc to szybko zacząłem grać na expert ale z tego co pamiętam to na wyższych poziomach ma się na starcie mniej kasy, zwiększa się buntowniczość prowincji oraz o ile się nie mylę to ilość początkowej infrastruktury i wojska u gracza i innych nacji. Być może zmnienia się też płodnośc władców i jakość szkolonych generałów.
Proponuję sprawdzić.
Nie wiem czy masz patcha - on naprawdę pewne rzeczy poprawia np. lepiej różnicuje flotę (szybkość, atak, obrona).

24.04.2003
09:19
smile
[184]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Witam.
Coś dziwnego mnie wczoraj spotkało. Grałem kampanię historyczną Złotej Ordy, konkretnie oblężenie Kijowa. Wybiłem Rosjan, wdarłem się do zamku i nic - bitwa się nie skończyła. Sprawdziłem "cele misji":) - wszystko wykonane oprócz: "get at least 100 of the horde into the castle walls" - czy jakoś tak, więc wprowadziłem wszystkich swych ludzi (ok.300) do grodu, konkretnie za wewnętrzne mury, na centralny dziedziniec (tam gdzie jest "keep"), i nic - stoimy dalej - no to ja się pytam o co tu qrwa chodzi? Po ruskich już dawno śladu nie było, moje wojska panują nad zamkiem, a bitwa się nie kończy. Zakląłem i wyszedłem z gry. Rozumiecie coś z tego, mieliście może taki przypadek?

24.04.2003
10:17
[185]

Attyla [ Legend ]

Przypadkowy - poziom expert
1. na poczatku dostajesz 2000 florenow
2. wieksza buntowniczosc
3. wieksza agresja sasiadow
4. duzo wieksze straty w ludziach w starciach bezposrednich
5. gorsza pogoda podczas bitew (na expercie nie pamietam, bym kiedykolwiek mial dobra pogode.
6. mniejsza skutecznosc jednostek specjalnych.

A wczoraj doznalem szoku. zagralem sobie bizantynczykami. bylo fajowo. Mialem juz Turcje i polowe Egitu a z drugiej stony Wegry. I nagle - bez uprzedzenia - basileosowi sie zdechlo. A to byl ostatni basileos:-)))))

24.04.2003
10:41
[186]

przypadkowy [ Centurion ]

no wlasnie interesuje mnie ta czesc ze stratami wlasnych jednostek,bo poniewaz dopiero pojutrze dojedzie do mnie prawidlowa wersja gry (mialem jakas uszkodzona,wyskakiwalo mi do windowsa jak mialem bitwe >2000 ludzi) to sobie moge tylko popytac...te wyzsze straty to sa uczciwe tzn czy w starciu dwoch analogicznych silowo i doswiadczeniowo jednostek jest szansa wygrac czy gdy walcza dwie jednostki analogiczne zawsze przegrywamy - a wiec wieksze straty=przewaga komputera.

a agresywnosc komputera rzeczywiscie na normalu jest straszna,bo mialem odsloniete wszystkie prowincje wschodnie lacznie z Polska a ani cesarz ani wegrzy nie wpadli na pomysl malej wyprawy zbrojnej,az wolalo o pomste do nieba.

24.04.2003
10:51
[187]

Attyla [ Legend ]

Przypadkowy - wieksze straty oznaczaja przewage komputera. W praktyce to znaczy tyle, ze gdy wdasz sie w bitwe z Bizantynczykami, to w starciu bezpoosrednim oddzialem men at arms przegrasz nawet z chlopami ajezeli nie, to poniesiesz dotkliwe straty. Twoi ludzie szybciej wpadaja w panike itd. W kazdym razie ba Bizantynczykow jedyny skuteczny sposob, to wytluc lucznikami jak najwiecej wrogow i atakowac dopiero po zadaniu znacznych strat. Najlepiej wodza. Jezeli wdasz sie w starcie frontalne, to albo przegrasz, albo odniesiesz pyrrusowe zwyciestwo. Najsmieszniejsze w expercie jest to, ze najmniejsze straty ponosi sie na autoresolve. Prowadzic bitwy samodzielnie oplaca sie dopiero, gdy przegrywasz na auto, albo uda ci sie jakims cudem oddzielic i wybic oddzial ich wodza bez starcia z cala armia. Ogolnie - szambo.

24.04.2003
11:38
[188]

przypadkowy [ Centurion ]

no to niestety lipa jak widze,trudno,wyczytalem gdzies ze komputer gra na 3 poziomach inteligencji czy jakos tak,a tutaj widze raczej jego IQ sie nie zmienia,patcha sobie juz zgralem,ale jeszcze nie mialem okazji wyprobowac bo czekam caly czas na te nowy plytki.

a IQ komputera mnie powalil szczegolnie raz,w starciu z Orda.No wiec pojawila sie Orda,ja gram pierwszy raz wiec szok,szybko sprowadzam armie krola Leszka i jakies oddzialy pomniejsze,no i sytuacja jest taka,jakis oddzial kolo 650 ludzi jest w Moskwie,jakis podobny obok,a armia Leszka i ksiazat zbiera sie obok Kazaru gdzie ulokowaly sie glowne sily Ordy.Orda zas zdobyla jeszcze prowincje graniczaca z moskwa gdzie usadowil sie jakis 700 osobowy oddzial.Jedna z moich armii wkracza do drugiej prowincji zajmowanej przez Orde.Troche nieciekawie to wyglada bo tam sama konnica ordy.A tutaj komputer wykonuje zadziwiajacy ruch.Nie sprowadza poslikow ani sie nie broni,tylko atakuje moskwe.Mam tam 5x chivalric seregants i 5 x royal knights,sila ok na obrone.A do tego bitwa na mostku.Ale ze obok mostku do tego lasek to daje dyla do lasku.No i dalej sie rozpisywac nie bede,tylko podsumuje ze zaatakowal lasek,zginelo mu 10 ciezkozbrojnych jezdzcow wzial dupsko w troki i zwial.Gapilem sie zupelnie w oslupieniu patrzac jak jego konna armia zwiewa z pola bitwy bo on nie mial sie gdzie wycofac,przeciez moj pierwszy oddzial zajal jego prowincje z ktorej atakowal a z Kazarem nie bylo zadnego polacznia.

rezultat bitwy byl taki ze zginelo mi 7 ludzi,jemu 10 a jego reszta armii i paru generalow trafilo do niewoli z ktorej Orda nie miala kasy ich wykupic.I tak strata 7 ludzi wyeliminowalem 700 osobowa konna armie Ordy,moze nic wielkiego ale czulem sie zgorszony conieco:)))


ps do imaxa:a jak cos historycznego o historii Polski z tego okresu to polecam zajrzec sobie do "dziejow Polski" bobrzynskiego,ale pod warunkiem ze matura za Toba bo jak tego sie naczytasz przed to nie recze za jej wynik:))))autor byl polskim historykiem w XIX wieku i z jego "dziejow" mozna sie dowiedziec m.in jak to Polacy zabili pod grunwaldem 40 tys krzyzakow a kolejne 40 tys wzieli do niewoli:))))

smieszna rzecz:)

24.04.2003
15:03
[189]

Imix [ Konsul ]

przypadkowy -> cos z ta orda to straszny przekret... asz mi sie wierzyc nie chce... nawet na easy tak latwo by ci nie poszlo... a jak ci zle to walnij pacz + expert ;)) a jak za latwo to walnij moda... tu juz koledzy pisali wczesniej zreszta o tym...
a co do ksiazek to mature mam za rok, a nie lubie tresci nie zgadzajacych sie z prawda... zreszta wole powiesci ;)) Ide se dzis do biblioteki moze cos beda mieli co polecal e lf...

uff... to juz wlasciwie weekend sie mi dzis zaczyna, bo jutro tylko 4 lekcje ;)) medieval czeka... chyba dzis bedzie dluga noc... Tylko kim tu zagrac?? ;))
pozdr.

24.04.2003
15:28
[190]

Adamss [ -betting addiction- ]

Hm, ja mam taki pewien problem...

Mianowicie chodzi mi o pewną walkę, ktorą niedawno stoczyłem...W prawdzie przyzam się szczerze, że walczyłem tylko z ciekawości i po walce od razu wczytałem zapisany stan gry, ponieważ moja armia [w tym sojusznik] to było 2000 ludzi na 11 tysięcy Almohadów [gram Polakami]. I ja mam takie pytanie...Czy jest jakaś skuteczna taktyka, aby za pomocą armii 2000 osobowej pokonać armie 11 tysięczny lub przynajmniej mocno ją osłabić? Zauwazyłem tu wielu świetnych taktyków, więc zwracam się z tym pytaniem do was :).

24.04.2003
15:32
[191]

Drackula [ Bloody Rider ]

Imix no wlasnie ta seria K.Bunsha jest to dluga powiesc o Piastach, ale glownym rodem jest jakis pochodzacy ze skandynawi i zawsze wierny krolowi (nie pamietam nazwy) i akcja rozgrywa sie wokol tego rodu i rodu krolewskiego. O ile dobrze pamietam to pierwsza czesc nosi tyttul : "Skarb DZika", czy jakos tak.

24.04.2003
15:37
[192]

jotte [ Legionista ]

Drakula > "Dzikowy Skarb" taka sobie lekka beletrystyka.

24.04.2003
16:08
smile
[193]

max501 [ Pretorianin ]

Adaamss--->>> Pewnie że istnieje wiele technik aby rozwalić wroga, który ma i 20 razy więcej wojska. Tym bardziej, że naraz się na polu bitwy może pojawić się tylko max. koło 1500 ludzi!!!! Spróbuj jeszcze raz!

Nie wiem jakie masz jednostki jakie wróg oraz jaki jest teren i pogoda. Bez tego nie sposób czegoś polecić. Natomiast, akurat Almohadów to można ciąć dowoli. Miałem bitwy z nimi gdzie stosunek strat był 1:10 i niższy.

Skoro masz sojusznika - to polecam dać musi się najpierw wykazać ;-))))).
A samemu poczekać w jakimś lasku i uderzyć w odpowiednim momencie na rozproszonego, goniącego twego sojusznika, wroga. To często najlepsza taktyka.

powodzenia.
max

24.04.2003
16:18
[194]

Attyla [ Legend ]

Adamss - nie jestem ja ci dobrym strategiem, ale taka bitwe mozna nawet wygrac. Wszystko zalezy od 3 rzeczy. Jakimi jednostkami dysponujesz ty a jakimi przeciwnik. Almohadzi juz na poczatku maja swietna piechote. Jezeli bedzie jej duzo, to zadna taktyka ci nie pomoze. Jezeli zas armia wroga to glownie chlopi, wielblady itp drobiazgi to zwyciestwo jest nawet mocno prawdopodobne. Trzecia kwestia to general. Twoj general musi byc znacznie lepszy niz przeciwnik. W takim przypadku pierwsze starcie, ktore zawsze jest najtrudniejsze (wystepuja w nim najlepsze jednostki) nie przyniesie ci zbyt duzych strat. Jezeli wrog ma generale podobnego lub lepszego to moze byc cienko. W takim przypadku dziala tylko zabicie generala juz na poczatku bitwy.

Taktyka:
1. przeciwko Arabom nie zabierac kusznikow itp. Tu egzamin zdaje tylko duza ilosc zwyklach lucznikow. Duza szybkostrzelnosc i wystarczajaca sila razenia.
2. starac sie rzucic swoich wlucznikow na kawalerie wroga a piechota wycinac wlocznikow wroga.
3. kawaleria powinna stac na jednym ze skrzydel zgrupowana w masie.
4. starac sie jak najdluzej trzymac wroga pod strzalami. Po zwarciu przeniesc ogien na dalsze jednostki, zeby nie razic swoich albo zaprzestac ostrzalu wogole.
5. Po zwarciu z linia piechoty wyslac cala kawalerie na tyly wroga. Metody sa dwie. Albo uderzyc wszystkimi jezdnymi w oddzial generala albo uderzyc na pierwszy oddzial z brzegu. Rozbicie go powinno zadzialac jak zasada domina. Nie zdazysz sie obejzec, kiedy wrog zacznie uciekac na calej linii.
6. Po ucieczce wroga zatrzymac wszytskie oddzialy piesze i kontynuowac poscig wylacznie konnymi.
7. Po pierwszym starciu twoja linia bedzie rozsypana. Ustaw szyk na nowo pamietajac o tym, ze kazda jednostka powinna miec szyk dostosowany do liczebnosci (chodzi o zachowanie odpowiedniej ilosci szeregow). Lucznicy powinni isc na pierwsza linie. Przy odrobinie szczescia powinni zmusic wroga do ucieczki jeszcze przed zwarciem.
8. Kawaleria nie gnac wroga az do skraju mapy! Wycofac ich i zgrupowaj jak na poczatku bitwy, gdy zaczna pojawiac sie nowe jednostki wroga.
9. W razie mozliwosci nie angazowac wlasnego generala w walke.
10. dostosowac taktyke do skladu armii wroga (duzo kawalerii - obrona wlocznikami, duzo piechoty - sklad stonowany, duzo lucznikow - duzo wlasnej kawaleri itp.).

To tyle. Te 10 przykazan:-))))) powinno ci nieco pomoc:-))))

24.04.2003
16:22
smile
[195]

Drackula [ Bloody Rider ]

HEH miale troszke inna metode walk iz duzymi armiami. P opierwszym straciu gonilem wszystkim na skraj mapy i tam zanim sie jednostki dobrze rozlokowaly to juz byly ciete przez moja kwalerie. Zawyczaj 3 lub 4 fala wrogow szybciej uciekala niz sie pojawiala.

24.04.2003
16:26
[196]

Attyla [ Legend ]

Dracula - ta metoda dziala tylko przy jednoczesnym spelnieniu 2 warunkow:
1. wrog bedzie uciekal dokladnie w to miejsce, z ktorego pojawia sie nowe jednostki (nie zawsze sie to, niestety, zdaza)
2. w miejscu pojawiania sie nowych jednostek bedziesz mial dosyc wlasnych. Jezeli bedzie ich za malo, to wrog nawet bez generala wytnie cie na raty.

24.04.2003
16:53
smile
[197]

max501 [ Pretorianin ]

Panowie,

A ja powiem tak: tak naprawdę to metod jest tyle ile bitew!
Nie ma to jak fantazja w wycinaniu wroga!

24.04.2003
17:15
smile
[198]

Attyla [ Legend ]

No to szable w dlon i wroga gon!

24.04.2003
17:19
[199]

Drackula [ Bloody Rider ]

Attyla----> zgadza sie ta metoda nie dziala na ordzie bo maja za mocne oddzialy ale na opisanych almochadach wrecz rewelacyjnie. Poprostu 2000 tysiace na 11000 to troszke malo tam jest kawalerii aby ja przeganic tyle razy po planszy w ta i spowrotem Za szybko sie zmecza.

Teraz gram wczesniej wspomnianymi templariuszami i jest bez sensu. Neio to zeby mnie rozwalali ale wojne mi wypowiadaja wszyscy. Czyzby dlatego ze mam most impresive military forces? Najbardziej mnie wkurzaja wlosi, ktorzy maj znacznie wieksza flote od mojej i wtedy dochody spdaja mi diametralnie. Wycialem wlochom kroli, wojna sie skonczyla to glupie bizancjum ze swoimi statkami znowu na mnie. I nei zwazaja idioci na to ze orda u wrot im stoi. No a orda przybyla w sile 22 000 i to 85% konnicy. Szybko tutrcy z nimi rozejm podpisali i szczesliwie poszli sobie na polnoc;). No bo moje sily liczyly wtedy tylko 2 tys. Jeszcze mnie wkurzaja almohadzi ze swoim badziewnym woojskiem. Odbilem im cyranejke ale musze trzymac ta msporo wojska do obrony.Turcji zostawilem jedna prowincje aby byla buforem pomiedzy orda ale znowu musze trzymac tam silna armie bo nie wiem czemu stac ich z jednej prowincji na utrzymanie 3 tys. I jeszcze pierdzieleni angola ktorzy ubzdurali sobie robic krocjaty na algierie i wszystkie puszczac moimi ziemiami. NA ziemiach narodowych nie zabieraja mi wojska jednak w wielu prowincjach tak i musze non stop kombinowac co bym im nic nie oddac.narazie najwieksze dochody mam z antiohi, gdzie przed wojna z wlochami wyciagalem 3.200. Mysle ze przekrocze 5000 spokojnie jesli opanuje basen morza srodziemnego, co pewnie potrwa bardzo dlugo. bo wlosi maja tego duzo a i bizancjum nie mniej. Wlochow to zniszcze poprzez wybijanie im kroli a bizancjum poprosyu zajme, bo ich jedyne zgrupowanie wojska to jakies 2 tys, w polowie chlopi. NArazie mam spokuj z orda, ktora stara sie utrzymac w calosci ziemie rosyjskie gdzie wiecej maja buntoe niz wlasnych prowincji. I tak pomalu ale jednak skutecznie traca swoja olbrzymia armie.

24.04.2003
17:35
[200]

max501 [ Pretorianin ]

Jeżeli masz Egipt i Konstantynopol to nie powinieneś mieć żadnych problemów z kasą. Nawet jeżeli masz problemy na morzach - bo zawsze możesz ekport "przekierować" do innych portów, przesuwając flotę. Jeżeli nia masz tych prowincji to jak najszybciej się o nie postaraj.
Skończyłem 4 razy kampanię Templariuszami i zawsze kasę trzaskałem w ten sposób.

24.04.2003
17:41
[201]

Drackula [ Bloody Rider ]

No egipt to mam. Zdobylem zaraz na poczatku, ale i tak wieksze zyski mam z antiochi. NA konstantynopol sie wlasnie wybieram. Tyle ze podczas wojny buntuje mi sie cypr ktory dopiro odbilem, dobijajac egipcjan i mam problema jak go utrzymac, mimo ze wojska mam tam okolo 1000, to jest to sila niespozytkowana. I dlaczego szkolenie jednostek trwa az 2 lata, przez t oto musze kupowac najemnikow.

24.04.2003
17:54
smile
[202]

max501 [ Pretorianin ]

Ja bym tam Cypr spalił i się stamtąd wycofał. Nie opłaca się zajmować tych wszystkich wysepek na początku gry. Dochód zerowy, a prawie przy każdym morskim konflikcie bunt.
Skoro piszesz, że już masz Ordę to trochę inaczej niż ja skierowałaś ekpansję. Ja po Egipcie kończę Turków i zdobywam Konstantynopol, czasem idę dalej do Mołdawii. Na wschodzie zajmuję Gruzję i czekając na Ordę zabieram się do rozwijania państwa, floty i budowy armii. Po Ordzie mając dochód roczny 10000-20000 zdobywam dalej prowincje - w zależności od sytuacji.
Nigdy (no prawie) nie korzystam z najmników. Drodzy i szkoda ich ćwiczyć - lepiej swoich.

Acha - zazwyczaj, właśnie na Cyprze odnawiają się Egipcjanie - ale wegetują tak do końca gry. Nie chcą walczyć więc dobrze się z nimi handluje...

24.04.2003
18:16
[203]

Drackula [ Bloody Rider ]

teraz sie nei wycofam bo ni mam jak, brak portu. A turkow nie zdazylem rozwalic przed rzybyciem ordy, za duzo mieli wojska a ja za duze straty na wojnie z egiptem. A od konstatntynopola ogrodzili mnie hiszpanie na dluzszy czas ktorzy niewiem jakim sposobem zkonczyli krucjate nie tam gdzie mieli skonczyc i tez mieli tam za duzo wojska w stosunku do mojego. Tak wiec panowal swoisty impas. Jak ja ruszalem na turkw to @$^ hiszpanie na mnie. I tak zanim dobudowalem wojska pojawila sie orda.

24.04.2003
19:25
smile
[204]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Drakula->any screen??

Dzis zaczalem kampanie Bizancjum :) Poczatek niezbyt spokojnu gdyz kolo 1100 roku atakuja mnie tureccy idioci :) w sile 2tys ja tymczasem mam okolo 1200 :) Ale piechota bizantyjska jest niepokonana :) .Muzulmanie zaatakowali georgie i trbizond-ataki zostaly krwawo odparte. Lecz o dziwo wrog sprowadzil jeszcze jakies 3tys sytuacja stala sie nieciekawa. Heheeh wrog zajal mi lesser armenie. Dwa lata pozniej mial tam taki bunt bizantyjczyk jakiego nigdy nie widzialem. General 4* i jeszcze paru 2-* :)) :DD Z 5xKatafarkt i 2x Pronoi Allagion i i masa piechoty bizantyjskiej razem jakies 2tys :-) .Turkow powiozlem w 5lat potem zaczalem wojne z egiptem Zajaloem Antioche ale wjebali m isie do niej hiszpanie z krucjata :)
Ale z tym buntem to przesada niezle sie usmialem :) Turcy sami sie wkopali :)

24.04.2003
19:29
[205]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Bri zaloz nowy watek bo ten sie laduje jak Mauser Kar w medalu :)
Panowie co ze wspolna kampania trzeba by bylo w koncu cos zaczac moze na poczatek lista chetnych i propozycje nacji :D

24.04.2003
22:19
[206]

KUCHARES [ Konsul ]

Ludziska po dłuzszym czasie grania w Medieval:Total War moge juz stwierdzic ,że w mojej przygodzie z grami własnie ten tytuł zasługuje na miano najlepszej , bo ja nie wiem jak przez taki długi czas ta gra mi sie jeszcze nie znudziła a siedze przy niej juz gdzies około 5 miesięcy ( WOW) , no to na tyle refleksji z mojego zycia gracza komputerowego , lece zaczac nowa kampanie :)

24.04.2003
23:37
[207]

bu-li [ Pretorianin ]

Pozwoliłem sobie wyećzyć biednego Bri'ego który jak widać też czasu trochę nie ma.
Poniżej link do nowej cześci watku.

25.04.2003
20:50
[208]

Ostrogski [ Centurion ]

witom

Odnośnie Gwardii abisyńskiej i jej skutecznośći w walce z europejskimi zakutymi łbami. Tak na papierze wydaje mi się, że waraginal są dużo lepsi. Więc kto jest naj.

Ostatnio gram Egiptem przed chwilą miałem wjazd Ordy na który poszło 50 ( słownie pięćdziesiąt ) Jihadów z 3 prowincji. Wynik starcia oczywisty...

25.04.2003
20:55
[209]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Jesli chodzi o early to chyba jednak abisyni w Late i High rzadza heavy jannisary infanrty potem waregowie.....

03.05.2003
19:00
[210]

zbylon [ Junior ]

POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!co zrobic zeby przetransportowac na wyspy wojsko? moge produkowac tylko dwa rodzaje statkow. opanowalem wszystkie prowincje z wyjatkiem papieskich i wysp(irlandia, sycylia itd).
drugie pytanie gdy sycylia zaatakowal mnie odparlem jej atak i papiez mnie "ekskomunikowa" mam bunty katolokow ktore bez problemu tlumie ale sa juz nudne!! co zrobic zeby udobruchac papieza?
pozdrawiam

12.05.2003
22:15
[211]

Peterxx [ Chorąży ]

Jak rozpoczac handel morski? W Grecji mam towary do handlowania, trading post i na morzu obok statek (wargalley). Chce rozpoczac handel z Neapolem zajetym przez papieza i nie wiem jak. Gram Bizancjum

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.