GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

jaki macie stosunek do polityki i dlaczego?

27.03.2003
23:35
[1]

dingo_dor [ Konsul ]

jaki macie stosunek do polityki i dlaczego?

z ciekwości jak rozmawiam na czacie zadaje kądemu facetwi pytanie : kto jest wiecepremierem? ani razu nie otrzymałam prawidłowej odpowiedzi.

ja osobiście lubie politykę, ponieważ to jest najlepszy serial jaki znam! tu jest tyle akcji, tyle emocji, tyle "cyrków", tyle kombinowania jak powiedzieć, co piewiedzieć, jak odpowiedzieć. ci politycy tak kręcą, tak kombinują, aż sie nie mogę oderwać.
nie oglądam tego ponieważ aż tak lubie poltykę, sama w sobie jest nudna - ustawy, ustawy - nudy

ale te "osobistości" - lepper, czarzasty, kwaśniewski, miller i inni. to jest jakiś serial brazylijski, tylko z większą ilością akcji i ciekawszymi sytacjami i jazdami. jak tego można nie lubić?!

to była taka moja refleksja. ciekawa jestem waszych opnii.

27.03.2003
23:39
[2]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

Polityka to serial, gra, zakłady sportowe. Smutne jest tylko to, że od tych kiepskich aktorów, niskiego lotu ludzi, hazardzistów zależy to jak żyjemy.

27.03.2003
23:39
[3]

SULIK [ olewam zasady ]

A ja jak widze polityków w akcji i słyszę o ich nowych ustawach to budzi się we mnie dusza anarchisty

27.03.2003
23:42
[4]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

dingo_dor ---> Mi nie zadałaś, jakby co to jestem przygotowany ;-)

28.03.2003
00:09
smile
[5]

Mysza [ ]

Dingo --> Z wykształcenia jestem politologiem... na szczęście z zacięciem raczej do historicznych uwarunkowań tego przejawu ludzkiej aktywności... bo to, co się czasem dzieje na naszej scenie, raczej chlewem bym nazwał, niźli polityką... faktem jest, iż zdrada, korupcja, nepotyzm, błazenada od zarania dziejów towarzyszą grze politycznej... ale teraz osiągają wyżyny... co ma się odwrotnie proporcjonalnie do kultury jej uprawiania... i mojego doń pozytywnego stosunku... a jeśli chodzi o zachwycanie się tym w obecnym stanie... cóż... qualis rex, talis grex...

28.03.2003
00:36
[6]

Rakul [ Chorąży ]

Mó stosunek do polityki? Zdecydowanie negatywny dzięki wyczynom naszych "elit". To co się dzieje w sejmie od jakis paru lat to przechodzi ludzkie pojęcie. Machloje, przekręty, kombinacje to dzień dzisiejszy w polskiej polityce. Dziś już nie ma ludzi (przynajmniej w sejmie) pokroju Mazowieckiego czy Kuronia. To byli idealiści dla których nie liczył sie własny interes, nie pchali sie za wszelka cenę do koryta, chcieli po prostu zrobić coś z tym zacofanym krajem (może jestem naiwny ale tak właśnie mi się wydaje). A co sie dzieje dzisiaj? Przewały takie że ludziom się w głowach nie mieści, zero odpowiedzialności, łamanie prawa i chowanie się za immunitetem, skakanie z jednej partii do drugiej, łapówy (bo jak nie wybiora na następną kadencje to trzeba z czegoś żyć), demagogia i populizm, a coraz częściej głupota i brak wyobraźni. Taki jest niestety obraz polskiej politycznej rzeczywistości. Troche w tym nasza (wyborców) zasługa, to my wybraliśmy gościa z BigBradera, kobiete ze wsi po podstawówce i wielu podobnych, którzy teraz decyduja o naszym życiu.

28.03.2003
00:58
[7]

Emsi [ Generał ]

"jesteśmy jedynym krajem w którym osoba nieinteresująca się sprawami państwa nie jest uznawana za bierną, lecz za niepotrzebną."

Perykles - mowa pogrzebowa w czasie wojny peloponeskiej.



powyższy cytat ukazuje mój stosunek do polityki - należy się interesować sprawami państwa, nawet jak rządza nim sami kretyni,

28.03.2003
01:22
[8]

massca [ ]

ostatnia rzecz o ktorej bym gadal z panna to polityka.

28.03.2003
01:34
[9]

Psychol [ yellow_koza ]

kiedys mnie polityka interesowala a teraz klade na to wszystko lache... wlasciwie nie wiem czy to co sie dzieje w polsce to polityka... same skandale; ustawy z d...py wziete i wlazenie amerykanom w d..pe
rzygac sie kce

28.03.2003
02:20
[10]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

dingo_dor
Odpowiedzi bywaja czasami wykladnikiem zadanego pytania.
Nie powinnas pytac, kto jest wicepremierem, poniewaz zwykle jest ich kilku <w tej chwili Kolodko i Pol> i tak postawiona kwestia, moze spowodowac konsternacje u testowanej osoby.
Polityka to calkiem ciekawy temat, ale niestety ostatnio stracila nieco na atrakcyjnosci.
Zwlaszcza po porazce AWS w poprzednich wybrach.
Pajacow pokroju Niesiolowskiego nikt nie zastapi, nawet Lepper.
Polityka stala sie ostatnimi czasy bardziej populistyczna, prymitywna i monotematyczna, zostala pozbawiona wielu "ciekawych" osobowosci.
Gdzie te czasy, kiedy otwierajac lodowke czlowiek zastanawial sie, czy przypadkiem nie wyskoczy z niej Walesa i nie zacznie rzucac swoimi zlotymi sentencjami.
Czesc politykow sie wyrobila i popadla w rutyne, jednoczesne dolaczyla do nich grupa polglowkow, majacych problemy z poskladaniem kilku wyrazow do kupy w jedno logiczne zdanie.
Wszystko co najlepsze mamy juz za soba.

mass(a ma w jednym racje - rozmawianie z kobieta o polityce jest jedna z tych rzeczy, ktorych facet nigdy nie powinien robic.

28.03.2003
02:23
[11]

Dayton [ Generał ]

A ja ma mpolityke w du*** !!! Zeczywiscie to co sie czasami dzieje to jest "cyrk" jak napisal dingo_dor ale ja musze zyc i mieszkac w tym kraju "cyrkowcow" co juz przestaje mnie smieszyc w zupelnosci - a co dalej za tym idzie to nasza demokracja tez jest kulawa - ciekawe ilu polskich obywateli chcialo wyslac naszych zolniezy do iraku ?

28.03.2003
03:25
[12]

Dessloch [ Senator ]

a ja lubie bardzo polityke :)

a np takie programy jak kropka nad I olejnik jak dzisiaj normalnie nie wprawiaja w smiech :) lepsze niz seriale komediowe :) mozna sie brechtac ze hej

28.03.2003
04:50
[13]

dingo_dor [ Konsul ]

the wanderer---->

tylko, ze ja niestety jestem panienką i to ja chce z facetami między innymi o tej polityce rozmawiać.
poza tym jedna kwestia, co innego pierwsze randki, a co innego związek i wtedy taki temat sie napewno nawinie.

28.03.2003
05:03
smile
[14]

Morbus [ - TRAKER - ]

hmm jaki mam stosunek do polityki ? - sexualny :)) tzn. pierd...... ja :)) i sie do tego nie mieszam :>

28.03.2003
05:47
[15]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

dingo_dor
Czemu akurat niestety?
Bycie kobieta nie jest chyba czyms ujmujacym, ja w kazdym razie tak tego nie odbieram.
Zyje juz jakies 23 lata i nie spotkalem jeszcze dziewczyny, ktora wyrazalaby jakakolwiek chec rozmawiania na tematy zahaczajace o polityke.
Dotyczy to zarowno jednorazowych kontaktow, jak i nieco dluzszych znajomosci.
Choc musze przyznac, ze sam nigdy nie kierowalem rozmowy ku takim wlasnie zagadnieniom.

28.03.2003
08:05
smile
[16]

Zajkos [ Generał ]

nie interesuje mnie polityka, wiem że to przejaw braku dojrzałości itp, ale mam to gdzieś
nie chodze w ogole na żadne wybory, ostatnio nawet nie oglądam wiadomości
po prostu mierzi mnie to wszystko

28.03.2003
08:14
[17]

shubniggurath [ Lost Soul ]

mnie nie obchodzi polityka po co?

28.03.2003
08:20
[18]

Eliash [ Generał ]

To chyba jest w Polsce problemem, zbyt mało ludzi interesuje się polityką i albo w ogóle nie głosuje albo oddaje swój głos na starych pryków z SLD lub krzykaczy z Samoobrony. Polacy jeszcze nie dojrzali do demokracji.

28.03.2003
08:46
[19]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

jaki macie stosunek do polityki i dlaczego? Przerywany..;)))))

To co się dzieje na naszej scenie to polityczna parodia, żenada i absurd. Patrzę na to, żeby nie zostać w tyle i orientować się we wszelkich czekających mnie "genialnych" pomysłach panów polityków.

A przy panience to ja się chcę odprężyć, a nie dostawać białej gorączki, więc o żadnej polityce z nią nie gadam:)) Zresztą praktycznie wogóle o niej nie rozmawiam, wystarczy mi patrzenie i czytanie o tej błazenadzie. No ale jak w studiu zbierają się przedstawiciele wszystkich frakcji politycznych, wszyscy są najmądrzejsi i nikt nikogo do głosu nie dopuszcza to lubię pooglądać:))

28.03.2003
10:27
[20]

[email protected] [ Valaraukar ]

Polityka? Mam do niej (w wydaniu polskim oczywiście) stosunek wyjątkowo negatywny - do tego stopnia, że unikam oglądania polskich dzienników informacyjnych - patrzenie na tę żałosną i politowania godną parodię Muppet Show potrafi skutecznie zepsuć mi humor.Wiadomości co do aktualnej sytuacji politycznej czerpię głównie z netu i wiadomości zagranicznych (dzieki czemu nie musze oglądać rodzimych Fraglesów, bo czytanie o ich wybrykach i pomysłach aż tak nie boli jak ich widok).
Najmniej śmieszne jest to, że w Polsce za politykę bierze się byle tępak, aferzysta lub człowiek mający problemy z wymiarem sprawiedliwości (też mocno kulejącej) - polityk z prawdziwego zdarzenia to niemalże (też se błysnę szczątkową znajomoscią łaciny) rara avis in terris.
A ponieważ jestem dość konserwatywny, standartowo głosuję na "jedynie-słuszną-ideowo" (IMO) partię, która i tak ma małe szanse na wejście do parlamentu i nie mam potem żalu do ludzi, na których głosowałem, że wchodzą w koalicję z jakimś elementem społecznym.

28.03.2003
10:33
[21]

diuk [ Konsul ]

dingo_dor --> serial zwany "polityką" w naszym kraju jest tak śmieszny, że aż żałosny. Niestety, smiać się z nigo nie za bardzo mogę, bo to co wyczyniają nasi wybrańcy ma niestety istotny (i negatywny) wpływ na moje życie. Choć z drugiej strony... jak popatrzę na tych kretynów, to od razu się podbudowuję - przecież od prawie wszystkich jestem mądrzejszy, uczciwszy, bardziej zaradny (w pozytywnym sensie), lepiej wykształcony, wyrażam się wręcz nienagannie i słoma mi z butów nie wychodzi... od razu lepiej się czuję - przecież to są WYBRAŃCY narodu!

28.03.2003
11:41
[22]

Johann [ Pretorianin ]

No taak... Z jednej strony, jak śpiewał p. Staszewski jr. "polityka to taplanie się w błocie/ i każdy się musi ubrudzić", ale z drugiej strony nie można chyba uważać się (a raczej: być) jednostką inteligentną i aktywną społecznie (czyli nie jakimś ascetą-eremitą w Bieszczadach, ani anarcho mieszkającym od dziecka w squacie) i nie mieć pewnego elementarnego pojęcia o
A) scenie politycznej i jej zmianach
B) ogólnych zasadach działania naszego systemu politycznego
C) postaciach z życia politycznego, np. by wiedzieć, kto jest premierem, a kto ministrem finansów

ergo: można (ja nawet twierdzę, że trzeba) nie lubić środowiska, ale teorię trzeba znać

28.03.2003
11:44
[23]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

ja mam generalnie stosunek "erotyczny" do Polityki, czyli zwyczajnie "pie....." to ; PPP

28.03.2003
11:53
smile
[24]

PalooH [ Generał ]

Interesuje sie z deka, bo wiele polityce zawdzieczam, ale wyczytalem dzis w gazecie cos co mnie zaszokowalo.
Mieszkam sobie w 60cio tysiecznym miasteczku, znam prezydenta, staroste, kilkuradnych, jedzynego posla SLD w moim powiecie i kilka innych ludziuff na stanowiskach. Ja dzis zagladam do gazetki a tam Na pierwszej stronie tytul o aresztowaniach osob zwiazanych z chandlem bronia, narkotykami i samochodami. ja pierd.... znam ponad polowe z tych ludzi, na pewno z nimi rozmawialem, czasami traktowalem ich jak "guru". Teraz to juz kompletnie nie wiem co myslec ......

28.03.2003
12:13
smile
[25]

Lindil [ WCzK ]

A ja dla odmiany mam bardzo pozytywny. Gazeta z tradycjami i na poziomie, nie to co jakieś Wprosty czy popłuczyny po prawdziwym Newsweeku:)))

07.04.2003
20:10
smile
[26]

marsiu [ Legionista ]

Usmiech dla: The Wanderer - za ubranie w slowa mojej reakcji na pytanie Dingo_doro o wicepremiera ;-)

Usmiech dla: Dingo_doro - za sprowokowanie mnie do ziwiekszenia uwagi tym co sie dzieje od strony politycznej, bo poki co to bardziej zwracalem uwage od strony gospodarczej.

Szkoda ze tak pozno cie poznalem Dingo_doro - moze jak wczesniej bys mnie zarazila, to moze bym nie zaplacil za przekaz pocztowy, ktorym zwrocono mi nadplacony podatek, bo nie wiedzialem, ze taka oplate zgotowaly mi w sejmie barany ;)

Bym powiedzial bardziej dosadnie niz Massca - podobno w towarzystwie nie dyskutuje sie o religji, gustach i polityce.

07.04.2003
20:55
[27]

karolix [ Pretorianin ]

z politykami jest czasem jak z kiepskim sędzią - jak słuchasz werdyktów to się czasem wyć chce:)

07.04.2003
21:21
[28]

Ekthelion [ Pretorianin ]

Johann - Zabrałeś mi mój cytat :) Polityką się nie interesuje, bo mnie totalnie wkur***, wystarczy, że pomyślę to tym. Może nie żyje dość długo, ale wyczyny polityków faktycznie przypominają mi cyrk. Tyle, że w ogólnym rozrachunku na wizycie w cyrku tracimy mniej kasy niż na wmysłach polityków.

08.04.2003
15:29
[29]

dingo_dor [ Konsul ]

the wanderer
właśnie dlatego niestety co napisałeś.
od kobiety oczekuje sie (w moim rozumieniu) durnych (i jeszcze kilka epitetów) kwestii, a nie ciekawych i interesujących. co mi zupełnie nie odpowiada. te wszystkie przyjemne sprawy mężczyźni zostawiają dla siebie,a te gorsze spychają na kobiety. tu oczywiście powinnam wtrącić dłuższy wywód. jesli ci go brakuje zapraszam na gg.
jak np. z tą polityką jest ogólnie przyjęte, ze jest to męska sprawa, sam jak napisałeś z kobietami o tym nie rozmawiasz. z tego co sie orientuje, to ja też wiedzę w tym kierunku kłopot. dlatego napisałam, ze niestety jestem kobietą.

08.04.2003
16:36
smile
[30]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

dingo_dor
Nie wiem jak inni, ale ja mam nieco inne oczekiwania wzgledem kobiet.
Moze wlasnie dlatego wiekszosc z nich skreslam juz po pierwszym spotkaniu.

Kobieta powinna byc jak kwiat, ktory rozkwita kazdego dnia.
Subtelna, skroma a jednoczesnie pociagajaca, intelektualnie i fizycznie.
Wiedzaca, kiedy mnie przytulic, a kiedy opieprzyc, gdy zrobie cos nie tak.
Pelna uczuc, czasami zimna jak lud.
Zdecydowana i pewna siebie, potrafiaca podjac samodzielnie decyzje, jesli zajdzie taka potrzeba.
Szalenie wymagajaca, ale i potrafiaca docenic moje starania.
Znajaca swoja wartosc, a wiec przeciwienstwo zakompleksionej sierotki, nad ktora bez przerwy nalezy pracowac.
Potrafiaca wykazac inicjatywe kiedy trzeba <i bynajmniej nie mowie tu tylko o seksie> i rozmawiac o wlasnych potrzebach.
Jednym slowem kims, kogo musialbym zdobywac przez cale zycie.

Ehhhh, moglbym pisac o tym caly dzien.
Chyba sie rozmazylem.

Chcesz ze mna porozmawiac?
Czemu nie, ale dopiero za dwa tygodnie, poniewaz obecnie jestem w trakcie zamykania sesji.
A tak sie akurat sklada, ze od jakiegos czasu staram sie byc w miare odpowiedzialna osoba i kierowac sie pewnymi priorytetami.
Najpierw obowiazki, pozniej przyjemnosc.

08.04.2003
23:32
[31]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Kiedyś się interesowałem, nawet bardzo. Teraz staram się byc jak najdalej od tego bagna.
Jak mnie nachodzi chęć na politykę wkładam do magnetowidu kasetę z "Nocną zmianą" i mi przechodzi.
Doskonały film a to że raz puścili go koło północy w TVP zakrawa na cud, gdyby to zależało ode mnie nadawłbym go co najmniej raz w tygodniu.

09.04.2003
13:54
[32]

Zyga [ Urpianin ]

Mysza --> To co piszesz, że "zdrada, korupcja, nepotyzm, błazenada od zarania dziejów towarzyszą grze politycznej... ale teraz osiągają wyżyny" to się mówi w każdym pokoleniu. Spytaj ojca i dziadka jeśli uważasz, że potrafią się obiektywnie wypowiadać. Zawsze to co bliskie dotyka najbardziej a przeszłość się zaciera. Stąd wiele osób w ten sposób patrzących uważa, że teraz jest totalne dno a np. za komuny to była sielanka.
Analogicznie wygląda stosunek dorosłych do młodzieży. Każde pokolenie uważa, że za "jego czasów" młodzież była dobrze wychowana a teraz jest rozwydrzona. To ten sam punkt widzenia.

09.04.2003
14:08
[33]

J0lo [ Legendarny Culé ]

politka interesuje sie... ale z drugiej strony polityka to najgorsza dzi*ka....

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.