GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Project I.G.I. - gra godzinami bez save'a ????

07.02.2001
21:28
smile
[1]

tymczasowy274 [ Junior ]

Project I.G.I. - gra godzinami bez save'a ????

Dopadlem ta gieke z paru powodów:
1-Kocham kalashnikova :)
2-Kocham "Spec" gierki
3-zawsze lepiej strzelac w domu niz na ulicy :p

NO I WIELKI BED - NIE MOZNA ZAPISYWAC STANU GRY
Osobiscie uwazam, ze to kipski pomysl. Grasz godznie a tu jakas zablakana kulka i
"zagrac misje ponownie?"

Moze ktos ma pomysl jak to ominac????

08.02.2001
00:33
smile
[2]

Sukkub [ Chorąży ]

Grałem w demko IGI i brak możliwości sejwowania takze mnie wkurzał. Teraz mam taki problem z Hitmanem. Nie można sejwować! Teraz jestem już w siódmej misji i trochę przywykłem, ale i tak mnie to wkurza. Ostatnio męczyłem misję, w której trzeba było wykonać mnóstwo zadań i po wielu, wielu zmaganiach, gdy w końcu byłem o krok od końca komp mi się zawiesi!!!!!!!! Myślałem ,że kogoś zabiję, bo oczywiście wszystko trzeba było zacząć od nowa. Spotkałem już wiele gier, w których autorzy zrezygnowali z funkcji zapisu i nigdy nie wyszło im to na dobre. KIESY ONI WRESZCIE ZROZUMIEJĄ, ŻE GRACZE TEGO NIE CHCĄ!!! P.S. Prawda jest taka, że gdyby w Hitmanie była funkcja save, grę można by ukończyć w ciągu jednego dnia.

08.02.2001
12:07
smile
[3]

Solnica [ Prefekt ]

a ja skonczylem Project IGI i wcale nie zaluje ze nie bylo w nim opcji save w trakcie misji :P

08.02.2001
21:13
smile
[4]

Sukkub [ Chorąży ]

Solnica --> Sadomasochista jesteś :-)

08.02.2001
22:43
smile
[5]

Prestidigitator [ Konsul ]

Sukkub --> Dlaczego sado??? W GoldenEye też nie było możliwości zapisu i jakoś nie spotkałem się z głosami krytyki chociaż przed-przedostatnia misja rzeczywiścia mogła doprowadzić gracza do białej goraczki (na najtrudnieszym poziomie oczywiście).

09.02.2001
00:09
smile
[6]

Sukkub [ Chorąży ]

Prestidigitator --> nie wiem, nie mogę się wypowiedzieć, bo na PSX nie grywam. Wiem tylko, że bardzo często producenci poprzez brak możliwości zapisu chcą zatuszować to, iż gra jest krótka. W efekcie człowiek wykładając się co jakiś czas musi daną misję wielokrotnie powtarzać i nijak nie może póżniej powiedzieć, że wyrzucił kasę na grę, która mu dała 2 dni rozrywki. To jest nieuczciwe wobec graczy. Pamiętam natomiast, jak ok 12 lat temu miałem Commodore i grę Rick Dangerous. Gra była po prostu świetna, ale zkopocona - nie można było wcale zachowywać. Jak ktoś chciał ją ukończyć, to musiał przejść ją od początku do końca za jednym zamachem. Sprawiało mi to ogromną radość :-)))

09.02.2001
00:26
smile
[7]

Sukkub [ Chorąży ]

Acha, przypomniałem sobie!!! Grałem na kiedyś na PSX w Metal Gear Solid. Tam też chyba nie można sejwować i wcale mi się to nie podobało. Oznajmiam jednak, że lubię gry trudne, takie, których ukończenie sprawia prawdziwą satysfakcję. Brak sejwowania wprowadza jednak sztuczne utrudnienie, które zwykle (nie zawsze, ale zwykle!) psuje zabawę, bo podchodzenie po X razy do tej samej misji staje się żmudne.

09.02.2001
07:46
smile
[8]

leo987 [ Senator ]

bo pewnie te gry są dla miłośników powtórek, albo dla mało spostrzegawczych. Grając np. w Baldurs Gate 2 wiele miejsc lub wątków się omija i potem trzeba grać drugi raz, żeby to odkryć, a potem kolejny raz i znowu coś nowego itd...A tak, w I.G.I facet przejdzie sobie kilka razy plansze i wie o niej wszystko.

09.02.2001
08:02
smile
[9]

Sukkub [ Chorąży ]

W nocy ukończyłem Hitmana. Grać zacząłem we wtorek i gdyby nie brak sejwowania skończyłbym tę grę w tym samym dniu. A teraz nie mogę nic powiedzieć - gra dała mi caaaaaałeee 4 (słownie: cztery) dni rozrywki. Owszem - grało się bardzo fajnie - ale fakt faktem - wszystkie lokacje znałem już na pamięć i z pamięci mógłbym napisać solucję.

09.02.2001
11:40
smile
[10]

Prestidigitator [ Konsul ]

Sukkub--> Tak dla porządku to GoldenEye jest na N64 (PSXa nie miałem, nie mam i nie będę mieć bo to co oferuje może zainteresować tylko Saddama Husaina ;-) ). Co do sztucznego przedłużania gier to GE zrobiła chyba najlepsza firma w tej dziedzinie (robiąca przy okazji jedne z najwspanialszych gier w jakie grałem). Mówię o firme Rare i o grze pt. "Blast" (nie pamiętam dokładnie czy tak się ta gra nazywała ale coś w tym stylu). Chodziło w niej o to aby jeżdżąc róźnymi pojazdami demolować budynki w określonym czasie. Gdy zrobiło się to szybko pojawiał się nowy etap i dostawało się medal (w zależności od uzyskanego czasu brązowy,srebrny lub złoty). Przechodząc grę wiele czasu spędziłem na tym żeby mieć same złote medale i gdy przeszedłem ostatni etap myśląc , że to już koniec gry pojawiła się "niespodzianka". Otóż poinformowano mnie, że aby ukończyć całą grę trzeba ją przejść jeszcze raz (!!!) i zamienić swoje złote medale na platynowe. No i nie było wyjścia (gra była naprawdę dobra),trzeba było poświęcić kolejne kilka godzin. Gdy jednak już skończyłem tą grę to miałem nieziemską satysfakcję i wcale nie przeszkadzało mi to, że ją tak sztucznie przedłużono. Morał: Wszystko zależy od tego czy gra jest zrobiona dobrze. Jeżeli Project I.G.I. Was zniechęcił tylko przez to, że nie można zapisywać gry to znaczy, że gra jest nazwijmy to niedopracowana.

09.02.2001
13:16
smile
[11]

Prestidigitator [ Konsul ]

Przypomniałem sobie. Ta gra nazywała się "Blast Corps".

12.02.2001
23:27
[12]

Sukkub [ Chorąży ]

Prestidigitator --> Kurcze, dam sobie rękę (tę, która służy mi do obsługi myszki) obciąć, że grałem na PSX w jakąś grę TPP o Bondzie. Nie wiem, czy to było Golden Eye, ale było to z 3 lata temu. Na N64 nie miałem okazji szaleć

13.02.2001
00:04
smile
[13]

Prestidigitator [ Konsul ]

Sukkub--> Rzeczywiście na PSXa jest jakaś nędzna imitacja wypuszczona przez tych epigonów z Sony ale wydaje mi się, że inaczej się nazywa (chyba "Jutro nie umiera nigdy" ).

13.02.2001
00:04
smile
[14]

Prestidigitator [ Konsul ]

Sukkub--> Rzeczywiście na PSXa jest jakaś nędzna imitacja wypuszczona przez tych epigonów z Sony ale wydaje mi się, że inaczej się nazywa (chyba "Jutro nie umiera nigdy" ).

13.02.2001
00:12
smile
[15]

Prestidigitator [ Konsul ]

Mam nadzieję, że podwójne posty liczą się do statystyk ;-).

13.02.2001
23:40
smile
[16]

Sukkub [ Chorąży ]

Ja też

13.02.2001
23:40
[17]

Sukkub [ Chorąży ]

Ja też

14.02.2001
00:14
smile
[18]

Solnica [ Prefekt ]

zaraz ktos dostanie permanentnego rekruta :)))))))

14.02.2001
16:51
smile
[19]

Prestidigitator [ Konsul ]

Solnica--> Ale to nie nasza wina. Jak łączę się przez modem to czasami jak dam opublikuj to przez pół minuty nic się nie dzieje więc jeszcze raz klikam na opublikuj i wtedy już normalnie post zostaje dodany. Niestety powoduje to duplikację wypowiedzi. Swoją drogą to jak już wszyscy zostaną generałami to "permanentni rekruci" przynajmniej będą się wyróżniać :-).

14.02.2001
17:30
smile
[20]

Solnica [ Prefekt ]

to był oczywiście żart z tymi rekrutami :))))))) mi też się to zdarza, ale mogę wykasować swojego drugiego posta :)))

28.04.2001
22:45
smile
[21]

v-i-p-e-r [ Chorąży ]

Ja mam pomysła!!!! Ja mam pomysła!!!! Mogę wysłać Ci trainer, który daje nieskończoność amunicji i żyć!!!!!!! Wtedy żadna kulka wrogowi nie pomoże!!! Mało!!! Czołg Cię nie rozpieprzy!!!!! Na to nie ma mocnych!!!!!!1

29.04.2001
15:09
[22]

greatluk [ Legionista ]

Cała przyjemność leży w tym że nie ma save'ow. Dodaje to realizmu grze. Jedna kulka i end

30.04.2001
23:21
[23]

kuuki [ Centurion ]

Dzięki braku save są ciekawe motywy, trzeba się maksymalnie skupić. Pamiętam, jak raz, pod koniec misji, na moment zadrżała mi ręka na spuście i wypaliłem przedwcześnie. Potem trzęsącą się łapą uciekałem po schodach, a gostek ładował pociski do SPAS-a... Kiedy byłem gotowy, odwróciłem się do wroga i już widziałem go leżącego w kałuży krwi... Niestety, był szybszy, prawie dojechałem do niego celownikiem i wtedy gnój wypalił... Game over, man, game over ;-))) Trzeba mieć samozaparcie, żeby w IGI pogrywać.

30.04.2001
23:22
[24]

kuuki [ Centurion ]

Chyba powinienem napisać "brakowi"?

11.05.2001
19:21
[25]

v-i-p-e-r [ Chorąży ]

Treba się nieźla namęczyć, żeby przejść Prohject IGI! Pierwszy raz ukończyłem grę z cheatami. Teraz próbuje przejść od nowa ale bez cheatów. Naprzwdę ciężko. Przechodzę te same misje po pięć, sześć razy!! Ale i tak IGI jest zajebiste

11.05.2001
19:22
[26]

v-i-p-e-r [ Chorąży ]

Tak samo jest w Hitman: Codename 47

11.05.2001
23:16
[27]

DarcoO3 [ Centurion ]

Skączyłem I.G. jeste oki lubie takie gierki i walił by cały czas z snajperki chodz nie zawsze jeste dla mnie (+10) a wy jak oceniacie w skali do 10????

20.08.2001
18:45
smile
[28]

Kolas11 [ Legionista ]

A ja nie wiem jak przejsc 6 misje poniewaz z baraku wyskakuje ich nie skonczona ilosc!!!!!!!! Pomóżcie mi to przejsc!!!!!!!!!!!!

21.08.2001
06:50
smile
[29]

tymczasowy2938 [ Junior ]

Mi sie bardzo podobal IGI, czulem caly czas napiecie ze jeden blad i po misji bedzie, to jedyna gra od 3 lata jaka cala skonczylem. misje bardzo fajne wszystkie, choc przyznam sie ze misje nie pamietam numeracji, zaczyna sie z norzem i czolg goni:) gralem 3 dni zadnim dobrze zaplanowalem misje. i to w tej grze wlasnie pokochalem, dla mnie tez 10+

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.