GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Mój przyjaciel pies....

12.03.2003
16:33
[1]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Mój przyjaciel pies....

Chcialabym psa jednak prosilabym o kilka rad typu jakiej rasy mialabym wziasc i jak namowic na kupno psa rodzicow...

A wiec

Chcialabym psa ktory nie byl trzymany w domu lecz na dworze... nie trzeba by mu robic ogrodzenia (boksu)... jednak dosc czesto jest brama otwarta od podworka wiec wiaze sie z tym watpliowsc ze pies moglby wyjsc na ulice lub poporstu uciec... Jakiego psa mozna by wychowac tak aby nie wychodzil przez otwarta brame, nie mieszkalby w domu, ani nie trzebaby budowac mu boksu...

no i jak mam namowic rodzicow na kupno psa?! mam w skarbonce troche odlozone (ok. 200 zl + 150 zl w portfelu) ale to chyba za malo zaby kupic rasowego psa! HELP ME! Tylko blagam nie wysmiejcie mnie z tego ze watek jest glupi itp... zatesknilam sie za spacerami z psem! choc mam juz jednego psa to ze wzgeldu na jego wiek (13 lat) ciezko jest mu juz chodzic na dluzsze spacery

12.03.2003
16:38
[2]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jak ma byc otwarta brama, to kazdy pies wyjdzie, nawet nauczony. Zobaczy kota, innego psa albo cokolwiek i wybiegnie... Jak rasowy, to pewnie ktos go ukradnie.
Lepiej zamykac brame i kupic duzego psa podworzowego, jakiegos owczarka niemieckiego albo cos w tym stylu. I nie wypuszczac na ulice.

12.03.2003
16:41
[3]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

tylko w moim przypadku trudno jest o zamknieta brame bo ojciec prowadzi firme i codziennie o 6:30 rano przyjezdzaja pracownicy a potem ajkos z glowy im wylatuje zeby zamknac brame...

12.03.2003
16:44
[4]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

No to pies musialby sie meczyc na lancuchu... A nie moze byc cos do domu? Male, mile, miekkie, ladne i przyjazne? Jak shih-tzu, yorkshire terrier, terrier szkocki, jamnik dlugowlosy, sznaucer miniaturka?

12.03.2003
16:48
[5]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

na psa ktory mialby przesiadywac w domu napewno by sie rodzice nie zgodzili a tymbardziej matka... myslalam o labradorze... chcialabym miec takie psa z ktorym mozna by chodzic na spacery a york musialby chyba sprintem biec na tych swoich krotkich nozkach

12.03.2003
16:53
[6]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Wydaje mi się, że pies na podwórzu z otwartą bramą nie wchodzi w rachubę w ogóle. To pomysł graniczący niemal z samobójstwem. Boks to dobre rozwiązanie. Przynajmniej na czas, kiedy brama jest otwarta - pies ma ograniczoną, choć 'wolną' przestrzeń.

Rasowego psa można kupić tanio. Tyle, że nie będzie miał rodowodu. IMHO jednak rodowód nie jest potrzebny. Kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze szpanerstwem.

Jeśli zaś o rasy chodzi - labrador, golden retriever, owczarek niemiecki... Z tym, że dwa pierwsze mogą być droższe. Ostatnio panuje na nie 'moda'.
Świetnymi rasami są też husky i alaskany. Niezbyt tylko dla nich dobrze, gdy temperatura powietrza jest wysoka.

12.03.2003
17:01
[7]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

kiedys mialam owczarka niemieckiego i boks dla niego ale zaczal robic podkopy i tzreba bylo go wydac =[ o lancuchu nie ma mowy!! zreszta nie wiem czy na podworku znalazloby sie miejsce na boks poniewaz od czasu zlikwidowania tamtego kojca zrobilo sie kilka zmian... a jak mailabym anmowi rodzicow na wybudowanie kojca i kupno psa?

12.03.2003
17:22
[8]

Alake [ Chor��y ]

martusi_a --> to ciekawe co piszesz... rasowy pies bez rodowodu... niestety nie ma czegoś takiego. Każdy pies bez rodowodu jest właściwie kundlem. Co z tego, że wygląda jak rasowy? Poza tym takie podejście jak twoje nie jest dobre. Kupując nie rodowodowego psa, kupujesz "kota" ;) w worku. Nie masz pojęcia kim byli rodzice pieska, jakie geny mu przekazali, czy byli wolni od dysplazji itp. A już szczególnie jest to ważne, gdy kupuje się psa do stróżowania. Zwykle takie "nie rodowodowe rasowce dobre do pilnowania" to psy z nadmierną agresją... i nie wiesz czy taki pies później rzuci się na ciebie czy na złodzieja. Taka sytuacja panowała przed kilkoma latami z dobermanami. Psy te są teraz przez to uważane za wariaty, które gryzą co popadnie a to właśnie przez takie nierasowe sztuki, powielane przez bezmyślnych ludzi... oczywiście nie zawsze jest to wina genów i w sumie najczęściej problemem jest nieodpowiedzialny właściciel, ale zdrowego psa zawsze można wytresować i będzie chodził jak w zegarku, za to z nadmiernie agresywnego raczej już nic nie będzie i często, niestety psiaka trzeba uśpić :(.

Tak więc nie nazywałabym szpanem kupowania rodowodowego psa a raczej zdrowym rozsądkiem i fachowym podejściem do sprawy. Po prostu pies z papierami jest o wiele bardziej pewny... ja się przyznam, że moja jamniczka jest 100% rodowodowa, ale... metrykę rzuciłam w kąt, suczka nie ma wyrobionego rodowodu i nie mam zamiaru jeździć z nią na żadne wystawy. Wiem za to, że jest zdrowa i ma dobrą psychikę.

Oczywiście pisząc to wszystko nie zamierzam nikogo dyskryminować, kundelki równie są mądre i kochane jak psy rasowe, jednak absolutnie nie popieram bezmyślnego rozmnażania, ukochanej "rasowej" suni a potem tworzenia małej, domowej hodowli w mieszkaniu na 10 piętrze w bloku. Jeszcze dobrze jest jak szczeniaki trafią np. do znajomych, ale co się z nimi stanie gdy przyjdzie jakiś obcy "pan" zapłaci za pieska 200zł? Tego nie wie nikt... możliwe, że zapełni kolejne miejsce w przeładowanym schronisku albo stanie się agresywną besią... tak więc jeśli jednak nie chcecie lub nie możecie mieć rasowego psa (w końcu takie zwierzęta nie są tanie) to weźcie psiaka ze schroniska a nie z ogłoszenia w gazecie. Schroniskowy kundelek z pewnością też sprawdzi się w roli obrońcy a wy zrobicie dobry uczynek...

12.03.2003
17:41
[9]

mateusz2 [ Senator ]

Alake-->Ale ze wzgledu na to mało kto moze sobie pozwolic na psy z rodowdoem (zazwyczaj ponad 1000zł)Wiele hodowców po prostu nie wyrabia szcezniakom rodowodów (kosztuje to koło 600zł) dlatego psy z rodowodem sa takie drogie....ja mam amstaffa bez rodowodu ale z pewnego zródła (własnie w wyzej wyeminony spsób z nim postepiono)
Babka z chodowali pokazła rodowody rodziców ale szceniakom nie robił bo mału kludzi ma pieniadze aby je kupic (srednio okło 1400-2000zł)Wiec najlepiej sie dowiedziec,,,na warszawskiej giełdzie zwierzat wielu chodowców tak robi.....
nutkaaa--> a skoro mieszkasz w domu mozesz jkupic nawet wiekszego psa...Te małe to moim zdaniem bezsens...ale o gustach sie nie dyskutuje...
ja własnei polecam ci amstaffam,psy sa naprawde przyjaznie nastawione dla ludzi..i wogóle bardzo miłe..tylko musi byc pewne zródło....
Od pitbulla rózni sie tym ze jest to "wresja" wystawowa a pitbulle był chodowane specjalnie do walk....
Amstaff to naprawde super pies,bardzo czuły a w niebezpieczenstiwe mozesz na niego liczyc....
raz kumpel mnie odepchnał to pies zaczal warczec (mimo ze szczeniak) jestem pewnie ze gdyby było prawdziwe niebezpieczenstw to by obronił....
Polecammm naprawde super

12.03.2003
17:51
[10]

Ame_ [ Generaďż˝ ]

nutkaaa, mam wspaaaniaaalego, miluuusinskiegoooo bokserka.
cudowny psiak. polecam.
ale nie w takich warunkach..
boks to dobre rozwiazanie. oczywiscie nie chodzi tu, aby psiak caly czas tam siedzial..

12.03.2003
18:03
[11]

Alake [ Chor��y ]

mateusz2 --> no nie wiem... polecasz amstaffa do pilnowania domu jako psa podwórzowego? Moim zdaniem już bardziej do tego zadania nadawałby się np. owczarek niemiecki lub kaukaz... AST'y mają krótką sierść i z pewnością w zimę będą marzły, to nie jest pies odpowiedni do stróżowania. Poza tym to jest rasa psów bojowych, z tego samego worka co bullteriery, staffordshire teriery i te osławione pitt bullteriery, które zazwyczaj są jedynie bandogami, czyli mieszankami wyżej wymienionych ras. A trzeba wiedzieć, że te psy NIE SĄ domowymi maskotkami i nie można ich polecać niedoświadczonym osobom. Nie twierdze, że twój psiak to nie pieszczoch, ale te rasy są bardziej podatne na agresywne zachowanie i mają typowo bojową psychikę. Wszystkie te rasy powstały do walki... i mimo, że amstaff to ich wystawowy odpowiednik, a walki są zakazane (haha... zakazane... nawet w KaZaA można znaleźć filmiki z takich walk, a chłopaki z grubymi karkami na osiedlu też wiedzą co się święci :\) to jednak zew "natury" pozostał. Bez odpowiedniej tresury i twardej ręki, lub odwrotnie, bite i zaniedbane psy, stają się agresywnymi bestiami i nie łatwo je później doprowadzić do porządku...

I jeszcze coś do hodowli: te naprawdę dobre, wyrabiają wszystkim psiakom rodowody... a cena waha się w zależności od tego kim są rodzice szczeniaków: im lepsi tym cena oczywiście rośnie w górę...

12.03.2003
18:05
smile
[12]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

KOTY górą !

12.03.2003
18:26
[13]

mateusz2 [ Senator ]

Alake--->tzn.nie napisałem ze chodziło mi zeby trzymac go w domu zamiast małego psa:)))
Oczywiscie masz racjez tym ze trzeba byc odpowiedzialnym zeby byc włascicielem tej rasy...napewno sa w niej jakies geny z tych psów co sie gryzły na arenach wiec trzeba uważac...Ale jezeli jkest sie odpowiedzioalnym (i moimz dniem to wystarczy)to mozna z takiego psa zrobic naprawde porzadnego i spokojnego domowinika...Pozatym nutkaaa to dziewczyna:) wiec nie bedzie psa szczuc itd.tak mi się wydaje....bo psów rasy bull nie sprzdawałbym osobom które w ten sposób chca zmienjszyc swoj kompleks lub podniesc swoje "ego" ....mam groznego psa to jestem kozak....ja mam tylko 16 lat ale wiem ze z psem trzeba uważa bo juz doswiadczyłem tego ze rzuciła sie na niego suka wilczura co prawda delikatnie go pogryzła i nic mu nie zrobiła to on juz czuje wyrazna niechcec do wilczurów.....Ale jeżeli sadzisz natkaa ze jestes odpowiedzilną osoba i twoi rodzice bys siie zgodzil i bys wychowywała psa z ciepłem i brakiem agresji to naprawde polecam....


A tu foto amstaffow:)----------->

12.03.2003
18:26
[14]

mateusz2 [ Senator ]

2.----------->

12.03.2003
18:29
smile
[15]

zarowka [ ]

owczarki niemieckie rulezzz

12.03.2003
18:35
[16]

Kompoholik [ Designed by AI ]

Kanon --> zgadzam się :D

12.03.2003
18:52
[17]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Alake --> a czy ja twierdzę, że jeśli kupuję psa bez rodowodu, kupuję kota w worku? Mogę wiedzieć o nim tyle samo, co o psie z rodowodem. Różnica tylko taka, że mój pies nie będzie miał papierka. Bo żadnym problemem nie jest kupienie psa BEZ rodowodu i jednoczesne zaznajomienie się z jego pochodzeniem [psa, nie rodowodu]. IMHO pies bez rodowodu nie jest psem rasowym tylko z czysto formalnego punktu widzenia.
Mój kolega ma dalmatyńczyka, który nie posiada rodowodu. Z tego prostego względu, że pies ma za dużą łatę na uchu. Czy to oznacza, że owy pies spada do rangi kundla?
Nie wydaje mi się, aby pies rasowy był mniej czy bardziej agresywny od tego 'nierasowego'. Wszystko zależy od właściwiela. Nawet z ułożonego, zdrowego szczeniaka można zrobić bestię.
Spotkałam się kiedyś z bardzo ciekawym przypadkiem. Dwa psy, a właściwie suki - jamniczka i dobermanka. Wyglądało to komicznie, bo dobermanka była spokojna, ułożona, zupełnie nie wykazywała agresywnych odruchów, podczas gdy jamniczka - diabeł wcielony. Każdemu chciała się rzucać do gardła.

No ale - kwestia gustu. Mnie nie zależy na papierku, ale pewnym pochodzeniu psa [jeśli kiedykolwiek będę kupować rasowego].

12.03.2003
19:10
[18]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Wolalabym jednak psa dosc duzych rozmiarow =] zalezy mi na psie rasowym ale oczywiscie moze byc bez rodowodu... uwazam ze papierek nie buduje charakteru psa... Cos mnie ciagnie do psow takich jak labradory! owczarka niemieciego nie chce jakos mnie nei ciagnie a kaukaza to moj wujek ma i wyroslo na takie bydle ze balabym sie takiego psa =] Chodzi mi o psa przyjaznie nastawionego do ludzi i innych psow (zwierzat). Jednak nei dostalam odpowiedzi na druga czesc pytania:

Jak przekonac rodzicow? W Wiekszosci rodzin to glownie matka przeczy nowemu zwierzakowi.. jak ja przekonac? ile moglby kosztowac labrador bez rodowodu? moze znacie jeszcze jakies inne rasy psow o charakterze labradora? Nie chce psa ktory przebywalby w domu! (tymabrdziej nie daliby mi zezwolenia :P) ale i tak dzieki za pomoc =]

12.03.2003
19:19
[19]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

nutkaaa --> z argumentami zawsze jest problem :) Może powiedz, że pies będzie pilnował domu i alarmował w razie niebezpieczeństwa ;P No i że będziesz mniej zasu spędzała przed kompem, bo będziesz chodziła z nim na spacery... ;)
Labrador bez rodowodu, hm... O ile się orientuję, to jakieś 600-800 zł.
Z ras podobnych - może golden retriever? Albo jakiś wyżeł... z tym, że to typowy pies myśliwski, a więc będzie się musiał porządnie wyhasać. Osobiście bardzo lubię briardy, tyle że tu kłopotem może być sierść. Albo seter. Lub też mniej znany - hovawart.

12.03.2003
19:21
[20]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

martusi_a tak sie sklada ze ostatnio nam cos z podworka ukradli ale moze mi sie uda namowic ich na psa jak juz bedzie postawiony plot z tylu podworka od strony sasiadow (tamtedy ostatnio zlodzieje wjechali)

12.03.2003
19:22
[21]

VeBiK [ Konsul ]

kroliki ZADZĄ!!!!

12.03.2003
19:24
[22]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

VeBiK --> tak sie sklada ze mam kroliczka ale on jakos nie jest chetny do spacerow na smyczy <=]
oto on -------------------------------->

12.03.2003
19:30
smile
[23]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Co do argumentów to powiedz, że pies będzie regularnie zanieczyszczał działkę, może kogoś zagryzie i przysporzy problemów, dziury wykopie... Ew. jak to ich nie przekona, powiedz, że kiedyś zdechnie i będzie można go zjeść.

12.03.2003
19:33
[24]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

MateyToB --> no cos ty! tak mozna by mowic o kocie... zanieczyszcza dom =] mam juz jednego psa wiec sa przyzwyczajeni =]

12.03.2003
19:37
smile
[25]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Sądząc po wieku to raczej żywy trup niż pies. Dziwne, że on przeprowadza jakieś procesy życiowe... :P

12.03.2003
19:39
smile
[26]

mateusz2 [ Senator ]

<-----nie wiem nawet oco ci chodzi...ale to nawet nie było smieszne...

12.03.2003
19:39
[27]

mateusz2 [ Senator ]

mateyTob

12.03.2003
19:46
[28]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Jakżeżby tak zagorzały przeciwnik zwierząt wszelkiego rodzaju, a w szczególności psów, mógł ominąć ten wątek!
MateyToB - witamy, witamy...

A jak Ty będziesz miał 80 lat, to też będziesz żywym trupem? Twój 2 komentarz nie jest zbyt... miły :/

12.03.2003
19:48
[29]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Martusi_a: oczywiście, że tak. JEŚLI będę miał 80 lat, to przede wszystkim.
A powiedz, że spodziewałaś się miłego komentarza z mojej strony na temat cudownych piesieczków :P

12.03.2003
19:50
[30]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Jak nie masz nic inteligentnego do powiedzenia w tym watku to Bye bye! :|

12.03.2003
19:53
[31]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Myślę nutkooo, że inteligencja jest czymś względnym i nie tobie jest decydować o tym, kto ma prawo się wypowiadać w danym wątku, a kto nie. No, ale może to tylko moje złudzenia.

Gwoli inteligencji postu, spójrz np. na post mateusza2 z godz. 19.39, którego cała treść to mój nick. To jest dopiero świetny post, ile on wnosi. Co najwyżej błąd, bo 2 znaki pisze się z wielkiej litery, a nie z małej ( M i B ).

Pozdrawiam.

12.03.2003
19:54
[32]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

mateusz wyslal twoj nick do anteonego postu bo w poprzednim zapomnial wspomniec ze slowa sa skierowane do ciebi >=[

12.03.2003
19:56
[33]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

MateyToB --> no to chociaż dobrze, że względem siebie jesteś samokrytyczny. Zresztą 80 lat dożyjesz na pewno. Jakże wielką stratą byłoby zbyt wczesne utracenie tak wielkiej osobowości, jaką jesteś...
Po Tobie nie można spodziewać się miłych komentarzy w żadnym temacie :P
Co nie zmienia faktu, że piesieczki [:D] są cudowne czy Ci się to podoba, czy nie :P

nutkooo --> ech, nie przejmuj się naszą wielką osobistością :) On tak zawsze... :P

12.03.2003
19:57
[34]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Niemożliwe ! Na pewno bym na to nie wpadł :PPPP

AH, zaraz dopiszę drugiego posta o treści "nutkaaa" :P
Gdybyś nic nie napisała, to z mojej strony mogłabyś liczyć na EOT.
Ale skoro zależy Ci na tym, abym nic tu nie pisał, z tym większą radością postaram
się napisać coś jeszcze o pieskach :P

12.03.2003
20:54
[35]

Alake [ Chor��y ]

martusi_a --> hm... nie twierdzę, że wszystkie nie rodowodowe psy mają spaczone geny, ale z większością tak niestety jest. A posiadanie psa z rodowodem nie różni się tylko ceną i papierem. Chodzi głównie o to, że suka oraz pies, które zostały rodzicami rasowych szczeniaków mają dobre cechy charakteru oraz są wolne od chorób dziedzicznych. Suki ras obronnych muszą mieć ukończony egzamin IPO I, a psy IPO II oraz badania stwierdzające brak chorób... "uwazam ze papierek nie buduje charakteru psa" - owszem, charakter buduje właściciel, ale geny też mają sporo do gadania...

A psy nie rodowodowe? Nie sądzę, że jakikolwiek człowiek kupujący psa na giełdzie chciałby sprawdzić rodziców szczeniaka. A to źle. Bo może matka była źle karmiona podczas ciąży oraz miała bojaźliwy charakter? A ojciec był zbyt agresywny i miał dysplazję? I jak to sprawdzić? Nijak... i nowy właściciel nawet też nie chce tego sprawdzać. Pies z rodowodem to pewniak, ten bez już nie. Dlatego odradzam kupowania psów "rasowych bez rodowodu"... bo w sumie szczeniak może i wygląda np. jak owczarek niemiecki ale co z niego wyrośnie? Tego też już nikt nie wie...

A lablador czy golden do pilnowania posesji? Bójcie się Boga, czy wy nie żartujecie? Radzę wam kupić najpierw dobrą książę o rasach psów i ich przeznaczeniu. Labek jak i golden to psy myśliwskie, ściślej aportujące... na ogół zalizujące na śmierć :P. Oczywiście rzuci się na złodzieja ale raczej tylko po to aby się z nim przywitać! Odpadają również wszystkie psy z krótką sierścią jak dobermany, rottweilery, dalmatyńczyki, dogi itp. To nie są psy stróżujące! Tak samo jak husky czy malamuty, one nie potrafią nawet za bardzo szczekać, tylko wyją ;). Z resztą polecam stronę https://www2.dogomania.pl/rasy tam są chyba wszystkie rasy na świecie i może znajdziesz coś dla siebie...

mateusz2 --> AST'y to rzeczywiście cuda :). Tylko u tych psów występuje bardzo cienka granica pomiędzy pieszczoszkiem a zabójcą :\.

12.03.2003
21:06
[36]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Alake --> zasadniczo każdy pies może pilnować posesji. Poza tym nutkaaa nie wspominała nic o psie stróżującym/obronnym. Chciała sporego psa 'podwórzowego', z którym mogłaby wybierać się na spacery.
Jeśli zaś chodzi o psy rodowodowe - nie wszystkie są pewniakami. Ale zależy to już tylko i wyłącznie od właściciela. Nevermind zresztą. Temat rodowodów uważam ze swej strony za zakończony.

I nie zaczynajmy licytacji, kto tutaj się lepiej zna na psach :) To bez sensu. Co do książek - kilka posiadam, nie muszę się zaopatrywać... Ale znawcą nie jestem. Raczej zapalonym miłośnikiem - amatorem.

12.03.2003
21:20
[37]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

No wlasnie mi nie zalezy na psie obronnym!! =] wolalabym takim przyjaznie nastawionym do ludzi =] zeby nie rzucaly sie na pierwszego lepszego!

12.03.2003
21:21
[38]

Alake [ Chor��y ]

martusi_a --> zasadniczo nie wyobrażam sobie aby pudelek mógł pilnować posesji ale OK ;). Ponadto nutkaaa wspominała o psie, który nie nocował by w domu, a psy z krótką sierścią się do niego nie nadają... ale spox... a, że wszystko zależy od właściciela to się nie zgodzę... znam kilka psów, które pomimo licznych szkoleń, wizyt u "psich psychologów" i tym podobnych nadal wykazywały znaczną agresję, nie tylko w stosunku do innych psów, obcych ludzi ale nawet do domowników... znam dobermana (z resztą dodam, że jest to moja ulubiona rasa psów), który rzucił się na kobietę w ciąży - żonę właściciela psa... i tu nie można mówić o braku tresury i nieodpowiedzialności ze strony pana, pies był szkolony itp. Tylko niektóre dobki są skrzywione i to właśnie przez takie rozmnażanie nie rodowodowych psów... ale masz rację - może lepiej skończmy temat...

Co do licytacji to oczywiście nie traktuje tego w ten sposób;). To w końcu forum o grach a nie psach... z resztą każdą tego typu rozmowę traktuję jedynie jako zwyczajną dyskusję oraz wymianę poglądów :). Ale muszę dodać, że też mam kilka książek o psach ;) a ponadto mam się zamiar zająć w przyszłości hodowlą dobków...i to już raczej nie są tylko marzenia ale plany na przyszłość ;).

12.03.2003
21:29
[39]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Alake --> czyli kwestia rodowodów wyjaśniona ;) Co do długości sierści - tutaj się zgodzę, aby pies nocował na zewnątrz i nie cierpiał z tego powodu, musi być w miarę 'puchaty'.

Zamierasz się zająć hodowlą? To też moje marzenie, aczkolwiek raczej nieosiągalne. Natomiast zawód - postaram się, aby był jak najbardziej związany z psami :) Zamierzam zostać weterynarzem. A co do ulubionej rasy psów - nie mam takiej... Podoba mi sie niemal każda [no, może z lekkimi uprzedzeniami co do pudli i małych, złośliwych szczekaczy ;)].

12.03.2003
22:04
[40]

mateusz2 [ Senator ]

MateyToB chciałem sprostowac to koog jest ten post a jezeli poczułes sie urazony za bład w twoim nicku to naprawde bardzo cie przepraszam....ale twoja wypowiedz naprawde była irytujaca....Gdybys nie napisał tego posta to nie byłoby problemu...a tak widzisz....






MateyToB :PPP

12.03.2003
22:14
[41]

mateusz2 [ Senator ]

Alake---->no niestety tak....a moj prze to całe zajscie z suka (o którym pisałem kilka postów wyżej)z dnia na dzien coraz bardziej agresywny do psów.Moj brat z nim byłna spacerze i juz mu nawet obojente jakie psy.....troche sie boja zeby nie skoczyło sie tak ze cały zas na smyczy bedzie trzeba znim chodzic....ale wmawiam mu ze ma sie nie rzucac....Chyba pomozę....no a w ostatecznosci tresura...hco podobno za młody jest (8 mies.)Chodowca mówił że po ukonczeniu 1,5 roku dopiwero tresura...najwczesniej....
Kurde martwie sie tym troche..no cóz ale taka rasa...mam nadzieje ze sie uspokoii....

MateyToB---> a tak doszedłem ze ten post pod moja wypowiedzia na teamt twoejego postu...rzeczywiscie jakos dziwnie wyglada...:)Pospiech nie popłaca....Ale nie pisz tak bo lubie psiaki i takie teksty sa denerwujace...:)

12.03.2003
22:14
[42]

Alake [ Chor��y ]

Tak, takie mam plany i całe szczęście będę mogła je zrealizować :). Weterynarz to też bardzo fajna praca, ale akurat nie dla mnie ;). A małe złośliwe szczekacze to też nie dla mnie... to dlaczego mam jamnika? ;) Może dlatego, że maja suczka nie szczeka! Nie możliwe... a jednak ;).

12.03.2003
22:26
[43]

Alake [ Chor��y ]

mateusz2 --> tresura wcale nie w ostateczności ale przede wszystkim! Takiego psa TRZEBA wytresować, żeby właśnie później unikać sytuacji takich jakie masz teraz. American staffordshire terrier to nie pudelek, który jak ugryzie to nie widać śladu... jak AST się rzuci to masz poważny kłopot, poza tym to bardzo silne psy i jak twój szczeniaczek urośnie to nie będziesz w stanie utrzymać w ręku smyczy podczas napadu agresji. I hodowca nie miał racji. Psa można szkolić już w wieku 3-5 miesięcy. Oczywiście piszę tu o podstawowych komendach takich jak "siad", "do mnie" (baaardzo ważna!), "waruj" itp. Skoro moja jamniczka się tego nauczyła to Twój AST tym bardziej ;). Tak więc radzę ci zacząć nawet od jutra... po prostu kup sobie jakąś książę o szkoleniu, bądź cierpliwy i konsekwentny... uda się, zobaczysz :).

12.03.2003
23:30
[44]

mateusz2 [ Senator ]

Alake--->chodziło mi o oddaniu psa na tresure....takie poodobno mozna tylko po ukształtowaniu sie psychiki...bo tam psa ucza takzwe atakowania i jest czeto podobno bity jest i moze mu sie cos "porzestawiac" w głowie....
siad,łapa,stój,do mnie to juz go ucze od malutkiego tz,.od jakies 4 miesieacy...taka tresure....ale ta powazna podobno mozna po ukształtowaniu sie psychiki u psa....
Mam nadzieje ze jakos go upokoje...a jak nie to własnei taka specjalistyczna ale to doperio za jakis czas...a te postawowe to juz go ucze...co prawda narazie reaguje na stoj i siad ale staram sie:)

12.03.2003
23:36
[45]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

Mnie przygarnij... Ja taki maly, biedny, pokojowy piesek jestem :)

13.03.2003
17:38
smile
[46]

Rejmunt [ Chor��y ]

tez mam pieska bardzo go kocham(nie gryź mnie futrzany bydlaku bo cie w komórce zamkne) i nie mam z nim żadnych problemów(ale z niego bydle rzucił sie na mnie znowu):)

13.03.2003
18:52
[47]

Alake [ Chor��y ]

mateusz2 --> w sumie socjalizację psa w grupie powinno się zacząć jak najwcześniej i myślę, że istnieją ośrodki w których "szkolą" też młodsze psy a nawet szczeniaki, ale nauka z właścicielem też jest potrzebna i dobrze, że zająłeś się nią od razu bo wielu ludzi myśli sobie "co będę katować komendami takiego słodkiego maluszka, przecież i tak nikomu nie zrobi krzywdy, niech się lepiej pobawi..." to jest podstawowy błąd, bo psy najszybciej uczą się za młodu... uczenie 4-letniego psa komendy "siad" też jest wykonalne, ale zajmuje stosunkowo o wiele więcej czasu niż uczenie jej małego szczeniaka. W każdym razie nie zapomnij zapisać swojego AST'a na tresurę kiedy skończy wymagany wiek, bo dla tej rasy psów, szkolenie jest konieczne.

13.03.2003
20:10
[48]

mateusz2 [ Senator ]

Alake--->tez tak sadze chcociaz jezeli bedzie zachowywałs ei normlanie mozer omine tresure...ale to juz zalezy od jego zachowania....
A co do uczenia komend to nauczył sie bardzo szybko ponieaz za p[oprawen zachowanie otzrymywał cos do jedzeia i teraz mu sei to kojarzy i wykonuje....To chyba najlepsza metoda....imho of kors

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.