
Negocjator [ * ]
"Sztuka podstępu" Kevina Mitnick'a
Facet łamał zabezpieczenia największych korporacji, siedział w pudle z zakazem dostępu do komputera a nawet do telefonu komórkowego, teraz ten najpopularniejszy hacker świata napisał książkę.
Czytaliście ?

KaWuHa [ Konsul ]
Dopiero niedawno została wydana w Polsce, więc jeszcze nia miałem okazji, ale obiecuję sobie po niej dużo!!!

Kompoholik [ Designed by AI ]
On jest popularny dlatego, że wpadł :)
Ostatnio był nawet w 'Rozmowach w Toku'
A co do książki, to jeszcze nie czytałem, ale nie omieszkam ;)
BIGos [ bigos?! ale głupie ]
jakby był dobry to by nie wpadł.
jak wpadł to nie jest dobry
jak nie jest dobry to nie chce go czytać, bo sam tez mogę wpaść.
innymi słowy - hacku nie nauczysz się z książki.

yuppie [ Generaďż˝ ]
BIGos ---------> racja! Trudnej sztuki hakingu nie nauczysz się z jakiejś tam książki. Haking po prostu trzeba czuć. Jak nie czujesz tego to nie zostaniesz hakerem tylko co najwyżej hakierem. Ja sam moge o sobie powiedzieć, że jestem hakerem. Byłem wyjątkowo zdolny. Na początku zaczynałem od włamywania się na serwery Kurnika, Gry-Online i na Kremlu kończąc! I do tej pory nikt mnie nie złapał. Nikt nie zna moich danych! Nigdy się nie chwaliłem swoimi osiągnięciami, że jaki to "potężny haker" jestem. I mówie wprost: jestem lepszy od Michnik'a!
Negocjator [ * ]
Z tego co się orientuję to go złapali bo kumpel go sypnął.
BIGos --> Nie spodziewam się w tej książce porad dla hackerów. Zresztą wątpię by celem Mitnick'a było napisanie podręcznika.
Liczę raczej na dobrą historię z mnustwem anegdot związanych ze środowiskiem 'informatycznym'.

temp2 [ Konsul ]
BIGos, yuppie--->Kawalek czat'a z KM na onet...
zed: podobno prawdziwy haker nigdy nie daje się złapać, co Pan na to ????
retro: zgodzisz się z twierdzeniem ze najlepszy jest ten którego nie złapano???
Kevin Mitnick: Mogę się z tym zgodzić. Złapano mnie kilka razy, nie ze względu na mój brak kompetencji, ale dlatego, że zaufałem niewłaściwym ludziom, którzy zaczęli na mnie kablować. Więc niezależnie od tego jak jesteś dobry, zawsze istnieje ryzyko złapania cię, jeśli KTOKOLWIEK na świecie wie co robisz. Gdybym NIKOMU nie powiedział co robię NIGDY by mnie nie złapali.
Genius: O czym jest Pana książka ? Czy przedstawia Pan w niej w szczegółach jak można gdzieś włamać się?
karol999: Chciałbym się zapytać o twoją książkę, co jest w niej tak interesującego, aby ja
Kevin Mitnick: Moja książka jest o tym co uważam za najskuteczniejsze sposoby jakimi "źli faceci" mogą pokonać każdy system na świecie. Ludzie są zawsze najsłabszym ogniwem w łańcuchu systemu. A książka opisuje wiele podniecających środków zapobiegawczych, pokazując jak łatwo atakujący może zdobyć dostęp do informacji, lub systemów. Te techniki wykorzystują niską świadomość ludzi, a książka pokazuje jak zwiększyć tą świadomość, żeby uniknąć zostania ofiarą ataku. Sekrety zawarte w tej książce mogą być użyte w celach dobrych, lub złych, zależnie od motywów czytelnika. Osobiście ufam, że książka pomoże ludziom w tym, by stali się bardziej świadomi zagrożeń i mniej podatni na ataki, dzięki rozumieniu metod, taktyk i strategii używanych przez najlepszych dzisiejszych hakerów.
Negocjator [ * ]
ERRATA:
mnóstwem
Mr.Borys [ Konsul ]
a jak sie nazywal ten od gwizdka z platek kukurydzianych
a lektora wciagajaca :)

BIGos [ bigos?! ale głupie ]
yuppie - ta... mów mi "Rózowy Słonik"
temp2 - trudno tu z kims poleizować, bo ja mogę odpowiedzieć mittnickowi, ale nie wiem czy podejmiesz temat ;]
ale jednak odpostuje ;] :
sam nie jestem zadnym hakerem.
troszkę się tym tematem interesowałem kiedyś i faktycznie - gdybym JA był hackerem to bym NIKOMU i NIGDY nie powiedział.
zresztą to co robił Mittnick takim typowym hackiem bym nie nazwał - bo on hasła wyciągał po prostu przez telefon ;]
a książka jest dla kasy. normalka, jakbym był taki sławny wydałbym 10tomowego harlequina na ten temat ;]

temp2 [ Konsul ]
BIGos --> Ja tylko przytoczylem czat dla dokladnych informacji.W sumie masz troche racji ze to nie jest prawdziwe "haker'stwo" ale z drugiej strony kazdy sposob jest dobry...byleby byl skuteczny.

BIGos [ bigos?! ale głupie ]
temp2 - "kazdy sposob jest dobry...byleby byl skuteczny. "
i to jest właśnie sedno sprawy !
elfik [ mesmerized by the sirens ]
Mitnick to Abuser i tyle. ;)
Negocjator [ * ]
Spodobał mi się ten fragment.
Irlandia16: Co się czuje, wchodząc na tajne strony, łamiąc hasła..... jakie to uczucie być tam, gdzie zwykły szary człowiek nigdy nie będzie?
Kevin Mitnick: Przypomina mi to poruszanie w kosmosie i badanie obszarów, których nikt jeszcze nie badał. To ten rodzaj przygody. Jakby być w intrygującym miejscu, gdzie nie było nikogo przed tobą.
Dzisiaj kupię książkę, jak przeczytam to skrobnę parę zdań.
reksio [ Szerzmierz Natchniony ]
Ja kiedyś, jako brzdąc chciałem byc hakerem. Teraz mam to w poważaniu, to po pierwsze: porównywanie włamywania się na serwery nie mozna porównywać do np. osiągnięcia czegoś w prawdziwym świecie. Wolę świat prawdziwy, a biednym hakerom zostawiam świat cyfrowy.
Miłej zabawy :-)
Adamss [ -betting addiction- ]
Ta to jest coś. Najpierw największy haker na świecie, a teraz robi zabezpieczenia dla jakiejś firmy. Nie ma to jak nagła zmiana poglądów. No ale ja go całkowicie rozumiem, po co miał się jeszcze narażać na to, aby pojść do więzienia i przesiedzieć następne 2-3 lata. Chyba też zaqpie tą książkę Kevina Mitnicka :).
Fantazyoosh [ sałatka z pora ]
Książeczkę kupiłem, nawet załapałem się na autograf Kevina;). Czytałem dopero pierwszy rozdział, ale nie wydaje mi się, żeby ksiązka była specjalnie porywająca - historyjki są zmyślone (jak sam autor pisze) i stanowią tylko przykład, jak można paść ofiarą ataku. Ale cyknąłem sobie za to fotke z Kevem;))) Szkoda tylko że jakość fatalna i kolega ucioł Mitnicowi poł głowy. Ale i tak jest git;)
Pod linkiem zdjęcia z warszawskiego Empiku i księgarni NIKE
Fantazyoosh [ sałatka z pora ]
...Ogólnie było bardzo wesolo. Ludziki dawali do podpisania laptopy i komórki... A ja przypadkiem miałem ze sobą GBA:) Ciekawe ile dostałbym na Allego:P