GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Where is God ?

06.03.2003
16:22
smile
[1]

dHq [ Konsul ]

Where is God ?

Czy kiedy widzicie w telewizji to co się dzieje na świecie nie zastanawiacie się gdzie jest Bóg ?
Dlaczego pozwala na to by jego owieczki gineły dla jakigoś ???? celu ?

06.03.2003
16:26
[2]

Quicky [ Senator ]

Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?

Cytat z Pisma świętego - okazuje się, że nauki przed bierzmowaniem jednak coś dają. ;))

06.03.2003
16:27
[3]

Markos [ Konsul ]

dHq <--- powiem krótko: Człowiek ma WOLNĄ wolę.

06.03.2003
16:27
[4]

Luty Tur [ Generaďż˝ ]

na to fundamentalne pytanie nie znam innej odpowiedzi niż "nie wiem"

06.03.2003
16:28
smile
[5]

Antharis [ Inbred Dunedain ]

In Heaven...

06.03.2003
16:28
smile
[6]

BoyLer [ tribunus plebis ]

Niech za drogowskaz bracie posluży Ci Księga Hioba z Biblii. Zrozumiesz.
;) :D

06.03.2003
16:30
smile
[7]

dHq [ Konsul ]

czy wszyscy musimy być wystawiani na próbę ?
czy wy napradę w to wierzycie?

06.03.2003
16:32
[8]

Holy wood [ Pretorianin ]

Gos is in the TV ....

06.03.2003
16:35
[9]

BoyLer [ tribunus plebis ]

Niezbadane są wyroki opatrzności...

06.03.2003
16:35
[10]

dHq [ Konsul ]

Merlin????

06.03.2003
16:37
[11]

Kaeddar [ Pretorianin ]

dHq ----> jakby Ci to wytłumaczyć bez szukania fragmentu z Biblii... Po prostu, Bóg, w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat doszedł do wniosku, że lepiej będzie, jeśli nie będzie się nam mieszał.

06.03.2003
16:39
smile
[12]

dHq [ Konsul ]

Skąd ty to wziąłeś?

06.03.2003
16:39
[13]

Holy wood [ Pretorianin ]

Oczywiście że Merlin

06.03.2003
16:41
[14]

Kaeddar [ Pretorianin ]

Z Biblii. Dokładnego fragmentu Ci nie podam, bo nie pamiętam gdzie to znalazłem.

06.03.2003
16:41
[15]

dHq [ Konsul ]

I want to belive but I can't !!!

06.03.2003
16:45
smile
[16]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

dhq ----> zarty sobie robisz

06.03.2003
16:49
smile
[17]

dHq [ Konsul ]

Dlaczego tak myślisz?

06.03.2003
16:54
[18]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

A moze osoatnio w niebie zrobilo sie cos pusto i nie ma ludzi do towarzystwa? <sorry jezeli kogos to urazilo>

06.03.2003
16:55
[19]

L@WYER [ Valaraukar ]

dHq --> przeczytaj sobie "Listy z Ziemi" Marka Twaina, a dowiesz się.
IMHO Bóg patrzy na ten nasz światek i ma świetną zabawę oglądając co te małe człowieczki wyczyniają (często z Jego imieniem na ustach).

06.03.2003
16:59
[20]

Kruk [ In Flames ]

Polecam płytę "Pascha 2000" grupy 2TM 2,3
bardzo nawraca

06.03.2003
17:01
[21]

Clayman_ [ Pretorianin ]

czytacliscie preachera?maly cytat:)
"kiedys spotkalem goscia ktory byl stuprocentowo pewny,ze znalazl boga,ale zamkneli go za pieprzenie frajerow w oczodoly"
samo zycie:))

06.03.2003
17:15
[22]

Bili [ Generaďż˝ ]

dHq -> Skoro czlowiek ma wolna wole... to wyobraz sobie jak swiat wygladalby bez czlowieka. tylko pomysl nad tym wiecej niz chwile. Czasem sam mysle ,,gdzie jest Bóg?,,

06.03.2003
17:19
[23]

Aen [ MatiZ ]

W waszych umyslach

06.03.2003
17:20
[24]

Markos [ Konsul ]

Aen <--- a może sercach?

06.03.2003
17:25
[25]

Bili [ Generaďż˝ ]

Aen -> niekoniecznie masz racje.

06.03.2003
17:26
[26]

AnnataR [ Salon des Refusés ]

Kruk --> tak, 2TM to szalenie przekonujący zespół. Wspaniała sprawa. A teksty takie, że heeej...

06.03.2003
17:31
[27]

Regis [ ]

Ja nawiaze do tematu watku:

Moim zdaniem, jesli kiedykolwiek cos takiego / ktos taki jak Bog istnialo/istnial, to dawno juz olal nasz swiat i zajmuje sie tworzeniem innych :)

06.03.2003
17:34
smile
[28]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

bóg? jeśli faktycznie istnieje jakaś moc która stworzyła wszechświat to raczej ma gdzieś takie robaki jak my pozatym dlaczego miałby sieakurat nami interesować a nie meduzopodobnymi mieszkańcami jakiejś tam planety?

06.03.2003
17:41
[29]

Aen [ MatiZ ]

Bili- Niekoniecznie masz racje
H3ZEKI4H- A czemu nie? Gdyby istniał, of course.

06.03.2003
17:44
[30]

Atreus [ Senator ]

Żeby Bóg się nami opiekował, uchronił od zła, musiałby zlikwidować naszą wolę...

06.03.2003
17:46
[31]

Bili [ Generaďż˝ ]

Aen - nie powiedzialem ze mam racje. Tego nie wie nikt jak naprawde jest.
Od 2 lat jest mi tak zle ze chyba oddalbym swoja wolna wole zeby byc szczesliwym pod warunkiem ze nie bede wtedy wiedzial ze posiadalem cos takiego jak wolna wola

06.03.2003
18:07
[32]

elfik [ mesmerized by the sirens ]

Swoja droga, ludzie musza w cos wierzyc. Chociazby w Boga.

A sam Bog ?

Wiem ze istnieje, ale nie czuje potrzeby wierzenia.

06.03.2003
18:46
[33]

Riviir-Black-Flower [ Pretorianin ]

ludzie chca sobie wyjasniac rozne sparwy, np musialo to tak sie skonczyc bo bla bla bla. sam slabo wierze, jednak sumienie mnie czasem przekonuje do Jego istnienia.

06.03.2003
18:58
[34]

Diplo [ Generaďż˝ ]

dHq ---> Dlatego wlasnie jestem deista. Bog stwozyl swiat i olal sprawe.

06.03.2003
19:05
smile
[35]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

There is no God.

06.03.2003
19:07
[36]

Regis [ ]

MateyToB --> Ja tez tak uwazam...

06.03.2003
19:23
[37]

VeBiK [ Konsul ]

nie wiem...

06.03.2003
19:56
smile
[38]

Lilus [ Pretorianin ]

"czy to Bóg stworzył człowieka, czy to człowiek stworzył Boga ?"

Bog nie isnieje

06.03.2003
20:26
[39]

POL03 [ Centurion ]

Jak mozna zyc na swiecie i mowic ze Bóg nie istnieje wlasnie ze Bóg istnieje myslicie ze swiat sam sie stworzyl, ze taka harmoniia w przyrodzie sama powstala ???? To jest raczej smieszne myslenie przynajmniej dla mnie bo dziwne ze jakos np. nowe gatunki zwierzat sie nie tworza przeciez co tyle sie stworzylo i nagle koniec ???

06.03.2003
20:36
[40]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Nowe gatunki zwierząt mogą się 'stworzyć'. Tzw. ewolucja gatunków.

Wszelkie dywagacje na temat istnienia Boga uważam za bezcelowe. Jedni myślą tak, drudzy inaczej, i nikomu nie da się wpoić naszych poglądów. IMHO istnieje jakaś siła, która to wszystko stworzyła. A czy to był Bóg, czy nie - trudno powiedzieć.

06.03.2003
20:38
[41]

Orrin [ Najemnik ]

czlowiek ma wlasna wole i tylko on sam decyduje co sie z nim dzieje !

06.03.2003
20:54
[42]

Rahl [ Pretorianin ]

Bog dal nam wolnosc i zobowiazal sie do nieingerowania w nasz swiat az do apokalispy wiec cierpliwosci

06.03.2003
20:59
[43]

Sabazios [ Konsul ]

Bóg dał człowiekowi wolną wolę :/

06.03.2003
21:00
[44]

Atreus [ Senator ]

I tak nikt nie odkryje czy Bóg istnieje czy nie. Po śmierci może się tego dowiemy (jeśli będziemy mieli nadal świadomość). A w co możemy wierzyć w życiu ? To zależy od naszej woli, naszego spojrzenia na świat...

Sądzę, że nie zaszkodzi trochę wiary w Boga. Dlaczego ? Bo ci, którzy są zdeklarowanymi ateistami, mogą mieć przerąbane po śmierci, gdy zobaczą, że Bóg jest :). A także ci, którzy są bardzo pobożni, mogą być srodze zawiedzeni po śmierci, gdy okaże się, że Boga nie ma. Czyli dobrze chyba być pośrodku :)

06.03.2003
21:02
[45]

Sabazios [ Konsul ]

Atreus ---> Oczywiście, że nikt nie wie czy Bóg istnieje dlatego to się nazywa wiara.

06.03.2003
21:04
[46]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

No właśnie, mamy wolną wolę, wprowadziliśmy ludzkość w to bagno, to teraz sami to naprawmy. Niby dlaczego Bóg miałby naprawiać każdy nasz błąd?? Sami jesteśmy sobie winni, to teraz sami będziemy za to cierpieć.

06.03.2003
21:17
[47]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Atreus --> przedstawiłeś tzw grę z Bogiem, którą to oznajmił światu Blaise Pascal. Sądzę, że to dobra wersja. Lepiej wierzyć, niż nie.

Paudyn --> 'Ludzie ludziom zgotowali ten los' Z. Nałkowska. Ot, co.

06.03.2003
21:20
[48]

sarenka [ Senator ]

Atreus--> Tak zwana gra z Bogiem? Zaużymy, że Bóg jest i Go nie ma nic nie tracimy. Zauzmy,że Boga nie ma a On jest tracimy wszystko. Zauzmy, że Bóg jest i On jest wygrywany."

06.03.2003
21:22
[49]

sarenka [ Senator ]

Martusia--> byłaś szybsza:P skąd my to znamy;)

06.03.2003
21:23
[50]

Sabazios [ Konsul ]

Paudyn ----> Jest też taka możliwość, że Bóg nie naprawia naszych błędów ponieważ go nie ma.

06.03.2003
21:24
[51]

Clayman_ [ Pretorianin ]

polo3-->a twoim zdaniem wszystkie dzisiejsze gatunki zwierzat istnieja od poczatku swiata?:))

06.03.2003
21:28
[52]

maniek_ [ O_o ]

Ja mam swoje wyrobione zdanie czy Bóg ( bóg ? ) jest, czy też nie. Podoba mi się jedno zdanie z Biblii:

"Choćbym kroczył doliną ciemności zła się nie zlęknę, albowiem jestem największym *** w tej dolinie..."

Mała nadinterpretacja :)

06.03.2003
21:35
smile
[53]

Edyl [ Centurion ]

taki małytaki duży moze świętym byc:)

06.03.2003
21:43
[54]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Sabazios---->Zawsze istnieje taka możliwośc. Jak sam słusznie zauważyłaś, dlatego nazywa się to wiarą, nikt nie ma pewności co do istnienia Boga, no chyba, że wybrańcy, którym się obajwił..

martusia----->No właśnie, zauważ, że wszyscy są gotowi do zmieniania świata na lepsze według własnego widzimisię, ale jak przychodzi do naprawy, to już tylko lament i wzywanie Boga na pomoc... Wszyscy chcą uczestniczyć w skutkach dobrych decyzji , natomiast nikt nie chce ponosić konsekwencji tych złych...W pierwszej sytuacji człowiek przypisuje sobie zasługi, w drugiej pomstuje na Boga...Zaiste hipokryzja ludzka sięga zenitu:))

06.03.2003
21:53
[55]

Atreus [ Senator ]

Dobra, ale jest jeden problem. JAK powinniśmy wierzyć w Boga ? Chodzić do kościoła w każdą niedzielę ? Modlić się przed każdym zaśnięciem, czyli jakby rozmawiać z Bogiem ? Gdyby tylko Bóg nauczał Nas, jak wierzyć w Niego. Bo Biblia to tylko słowa pisane przez zwykłych śmiertelników. No i inteligetni ludzie zwykle mają wątpliwości.

06.03.2003
21:58
[56]

Kade [ Senator ]

Dlatego właśnie że jest tyle zła na świecię nie wierzę w boga.
Gdyby istniał świat napewno był by o wiele lepszy.

06.03.2003
22:00
[57]

Sabazios [ Konsul ]

Atreus ----> Każdy wierzyć na swój sposób. Katolicy powinni chodzić do koscioła w niedzielę i w dni które są ogłoszone przez kościuł dniami świątecznymi. Pozatym katolicy wierzą również w biblię.
p.s. Ja jestem Teistą :)))

06.03.2003
22:02
[58]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Atreus----->Wiara to sprawa bardzo osobista. Ja chodzę do kościoła wtedy, gdy czuję wewnętrzną potrzebę. Sam musisz znależć złoty środek. Co do wątpliwości, to jak ktoś kiedyś ładnie powiedział, są one udziałem ludzi myslących. Jak już kilka razy napisano w tym wątku nie przypadkowo nazywa się to wiarą. Wierzysz, choc nie masz pewności, wtedy właśnie mamy do czynienia z czyms takim. A jak się nie ma pewności, zawsze pojawia się jakieś "ale" i nie ma w tym nic dziwnego.

06.03.2003
22:04
[59]

Sachmet [ Pretorianin ]

Where is God?
God is dead!!!

06.03.2003
22:05
[60]

Sudzione [ The Legacy ]

powiem tyle > że człowiek nie jest w stanie rozumem pojąć planów Boga ,
ach przypominają mi się lekcje jezyka polskiego i pojęcie cierpienia niezawinionego w kisiędze hioba .

06.03.2003
22:09
[61]

KUCHARES [ Konsul ]

A ja tam w Boga wierze i sie z tym nie kryje i Bóg żyje, a dlaczego tak jest na świecie to nie wiem, widocznie tak musi być, ale weżcie pod uwage tez to ,że jeśli Bóg istnieje to istnieje też zło czyli szatan.

06.03.2003
22:37
[62]

Ekthelion [ Pretorianin ]

cały problem z Bogiem polega na tym, że nie ma żadnych dowodów na jego istnienie. I żadnych na jego nie istnienie. Dlatego sposób myślenia Pascala wydaje się rozsądny. Pytanie - Czy jeśli Bóg istnieje, to czy zaakceptuje taką wiarę typu "na-wszelki-wypadek-lepiej-wierzyć"?

06.03.2003
22:41
[63]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Ekthelion --> otóż to. Czy wiarę 'na wszelki wypadek' można nazwać wiarą? Wg mnie to tylko amortyzacja, a aby wierzyć prawdziwie, trzeba być czegoś w 100% pewnym, niezachwianym. I nie mieć żadnych wątpliwości.

06.03.2003
22:46
[64]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

martusia----->Nie znam nikogo, kto nie miałby chwili zwątpienia. Jesteśmy tylko ludźmi i takowe zdażają się nawet najzagorzalszym zwolennikom wiary... Sam czasem zastanawiam się nad pewnymi rzeczami i wcale nie uważam się za fałszywego wyznawcę Boga.

06.03.2003
22:46
[65]

Ekthelion [ Pretorianin ]

marusi_a --> tyle, że taka wiara w 100% też jest zła. Bo to już jest fanatyzm klapki na oczachach itp. Przykład: wypowiedź POLO3 w tym wątku.

06.03.2003
22:59
[66]

wuluk [ Tleilaxanin ]

Cóż jeżeli w coś się naprawde wierzy to tylko na 100%. Zaś to nie koniecznie musi od razu oznaczać fantyzm. W każdej chwili musimy być gotowi na poznanie czegoś nowego, trzeba być otwartym... A fanatyzm oznacza mniej-więcej, to że już wiesz wszystko.

06.03.2003
23:03
[67]

Atreus [ Senator ]

Jednej ważnej rzeczy też nie wiemy. Kogo Bóg sprawiedliwiej osądzi ? Czy ateistę czyniącego głównie dobre uczynki w życiu czy wierzącego czyniącego głównie złe uczynki ?

06.03.2003
23:05
[68]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Atreus---->Mimo wszystko myślę, że tego pierwszego...

06.03.2003
23:06
[69]

dingo_dor [ Konsul ]

żadnego boga nie ma. a kościół to sekta, która pcha sie do kasy i władzy.
bo gdyby było inaczej to na świecie nie było by tyle zła!

06.03.2003
23:21
[70]

Ekthelion [ Pretorianin ]

dingo_dor --> jasne, gdyby w europie panował islam byłoby dużo lepiej.

06.03.2003
23:30
[71]

dingo_dor [ Konsul ]

ekthelion ----> bez żadnej religii

06.03.2003
23:34
[72]

Ekthelion [ Pretorianin ]

dingo_dor --> nie wiem czy to możliwe

06.03.2003
23:57
smile
[73]

Atreus [ Senator ]

Zdaje mi się, że gdyby nie było żadnej religii na świecie, byłoby jeszcze więcej zła...

07.03.2003
00:10
smile
[74]

ramolek [ Pretorianin ]

a czemu wy sie tym przejmujecie czy jest bóg czy nie ma , ja juz sie nie przejmuje bo i tak sie tego tu nie dowiem , dowiem sie na innym swiecie jesli oczywiscie bedzie taki istnial , a kosciól to sekta to prawda wystarczy popatrzec na historie kosciola jakie cyrki wyrabial az normalnie we lbie sie nie miesci... jak patrze na tych prawie wszystkich ksiezy to mi sie zygac chce.. nie bede tego komentowal

07.03.2003
14:25
smile
[75]

dHq [ Konsul ]

Ramolek ---> i tu się zgadzam !!!!

07.03.2003
14:27
smile
[76]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

ramolek ---> co jak co ale ja tez

07.03.2003
15:05
smile
[77]

Attyla [ Legend ]

Jakze moglbym nie wziac udzialu w takiej dyskusji?:-)))))))

W kazdym razie widze tu zupelny brak jakiejkolwiek spojnej linii rozumowania. Dyskusja jak widze zmieza w 2 osobnych kierunkach:
1. czy jest bog
i
2. jak nalezy w niego wierzyc

O ile odpowiedz na pierwsze z tych pytan nie ma zadnego zanczenia, bo jezeli bog jest, to niezaleznie od naszego widzimisie, zajmie sie naszymi tylkami a jezeli go nie ma, to nie stanie sie nic. W kazdym razie - tak czy owak - dzisiaj nie mamy szans odpowiedziec na to pytanie. I na tym wlasnie wiara polega - by przyjmowac za fakt rzeczywistosc nie poddajaca sie empirycznej weryfikacji. W ostatecznosci jest to osobiste stanowisko kazdego z nas, ktore nie ma zadnego wplywu na obiektywnie istniejaca rzeczywistosc. I tu dochodzimy do drugiej sprawy.
Co to zanczy wierzyc "na wszelki wypadek"? Czy jest to wiara w istnienie boga, czy jest to tylko sposob na wspolistnienie z osobami wierzacymi? Osobiscie sklanialbym sie jednak do stwierdzenia, ze taka"wiara na wszelki wypadek" moze i dosyc czesto ma podloze spoleczne. Innymi slowy kazda osoba ma potrzebe akceptacji i uczestnictwa w grupie. Jak zatem spelnic te potrzeby w srodowisku przynajmniej formalnie katolickim? Poprzez zachowanie pewnego kanonu postaw akceptowanych przez to srodowisko.
Istnieje jednak - jak sie zdaje i druga grupa ludzi wierzacych "na wszelki wypadek" - grupa osob niezdecydowanych. I jak sadze jest to grupa o wiele wieksza. z jednej strony maja ci ludzie wielka, istniejaca tysiace lat organizacje i ludzi, ktorzy nie maja zadnych watpliwosci a z drugiej ich poczucie rozsadku kaze im wierzyc wylacznie w to co widza, slysza, czuja itp. To tak jak swego czasu snuto opowiesci o jednorozcach. Nikt ich nie widzial, ale opisywali je wszyscy znawcy natury. To samo bylo z bialymi niedzwiedziami. teraz okazalo sie, ze jednorozce to mit a biale niedzwiedzie to rzeczywistosc. Wtedy jednak nikt nie mogl tego zweryfikowac. Zreszta nawet dzis nie mozna z cala pewnoscia stwierdzic, ze jednorozce nie istnieja i nie istnialy. mozemy co najwyzej stwierdzic, ze jak dotad nie natrafilismy na zadne slady ich egzystencji teraz lub w przeszlosci. jezeli dysponujemy odpowiednimi ku temu srodkami duzo latwiej stwierdzic istnienie czegos lub nie istnienie.
W kazdym razie wazne jest nie to czy bog istnieje, ale czy semipelagiastycznie pytajac - zaslugujemy na zbawienie?
Dzisiejsze spory dotyczace doktryny chrzescijanstwa nie sa juz tak zazarte i tak glebokie jak jeszcze bywalo do poczatkow nowozytnosci. Dzisiaj doktryna semipelagiastyczna a nawet monilistyczna wyparla - jak sie zdaje - zupelnie doktryne augustynska i nikt nie ma watpliwosci, ze zbawienie zalezy od naszych na ziemi uczynkow. W kazdym razie nie ma znaczenia, czy bog istnieje czy nie. Ma znaczenie wylacznie to, czy zyjemy tak, by moc o sobie powiedziec "zylem dobrze" czy tez nie? Oczywiscie, jezeli bog/bogowie istnieje/ja nie wiemy czy nasze kryteria byly wystarczajace dla dobrej oceny czy nie. Nawet pozytywna bowiem odpowiedz na pytanie CZY bog jest nie rozjasni nam w glowie w tym JAKI on jest i CZEGO od nas wymaga. W tych okolicznosciach pytanie GDZIE on jest - ma gigantyczne znaczenie. Chyba, ze przyjac doktryne augustynska i stwierdzic, ze bog jest suwerenny i wszechmocny - wtedy odpowiedz bedzie jasna - bog jest wszedzie (jednak od czasow soboru Trydenckiego i nastepnych doktryna ta nie obowiazuje:-))))))))

W ostatecznsci mozna popasc w paranoje maniakalna i zapisac sie na leczenie do kliniki prof. Strawinskiego:-))))))))

08.03.2003
13:18
smile
[78]

dHq [ Konsul ]

Poniekąd się z tym zgadzam ale polemizowałbym nad tym

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.