GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Close Combat i okolice...#38

04.03.2003
15:20
smile
[1]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Close Combat i okolice...#38

Witam wszystkich na stronie fanów i maniaków serii gier taktycznych czasu rzeczywistego z pod znaku CLOSE COMBAT. Poznasz tutaj grupę ludzi o umysłach zmąconych wojną, weteranów z najróżniejszych frontów największej z wojen. W niezliczonych opowiadaniach i raportach z pierwszej linii, tak rzeczywistych iż poczujesz zapach spalonego prochu, odnajdziesz w sobie duszę żołnierza i kto wie...może ruszysz z kompanią wiernych przyjaciół na wspólny bój. Może myślisz sobie teraz "co wy wiecie o Bastogne, Normandii czy Stalingardzie?", a ja ci powiem że my tam kiedyś byliśmy...

Nasi żołnierze na froncie bohatersko bronią się przed atakami wroga, wszyscy z niecierpliwością wyczekują wsparcia pancernego. Niektórzy dowódcy toczą beznadziejną walkę z przeważającymi siłami nieprzyjaciela do ostatniego naboju, wierząc że są w stanie ocalić siebie i swoich ludzi...

Ponieważ wieści z Ardenów są skąpe i niewiele, zamieszczam "stary" spis dowodzenia:
16 Grudnia:
--------Jednostki na pierwszej lini----------
Pułk/Dywizja
394/99 Dyw.piechoty + 38/2 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
14 Dyw.kawalerii + 9/2 Dyw.piechoty- Yaca [email protected]
424/106 Dyw.piechoty + 120/30 Dyw.piechoty- [email protected]
422 i 423/106 Dyw.piechoty + 23/2 Dyw.piechoty- Lim [email protected]
112/28 + 80 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
VII Korpus Inż.- Zurek16 [email protected]
110/28 + 84 Dyw.piechoty- Lipton [email protected]
109/28 Dyw.pichoty + 119/30 Dyw.piechoty- Mackay [email protected]

Poniżej link do poprzedniej części naszego wątku:

PS. Generale, dlaczego z maniackim uporem oddział Yacy jest wpisywany jako 14 Dywizja Kawalerii, skoro była to korpuśna grypa rozpoznawcza funkcjonująca pod nazwą 14 Gr. Kawalerii?

04.03.2003
15:30
smile
[2]

Yaca Killer [ **** ]

Ghost --> celna uwaga

04.03.2003
15:34
smile
[3]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Yaca! Nie wiesz, dlaczego "indywidualne" dopiski przy nickach zostały pozmieniane na konsula?

04.03.2003
15:35
[4]

maniek_ [ O_o ]

Ghost2 ---> Wszystkie stopnie sie pozmieniały, teraz generał od 1000 postów dopiero.

04.03.2003
15:54
smile
[5]

Man with no name [ Junior ]

A co najlepsze, to dostalem bana za swoja opinie na temat zmiany stopni:) Przyczepili sie niby do zolnierskiego stylu wypowiedzi 1(jednego!) z postow gdzie uzylem tylko 1(jedno!!) niecenzuralne slowo . No coz, jest takie powiedzenie za prawda boli, a tu zabolal chyba pana moderatora. Nawet nie dostalem ostrzezenia, a wszystkie moje wypowiedzi z dnia wczorajszego zostaly skasowane....

BTW w watku na forum www.militarygameronline.com, autor genialnego moda VetBoB zbiera liste ewentualnych bledow i niedosciagniec. Moze mu pomozemy?

Jak dotad sa nowe ulepszenia:
-US mortar carrier will no longer "Save ammo" from the start of a battle (H2H).
-German arty support will be used more often during the first days (US vetmod).
-More LMGs and fewer BARs to US paras and rangers. This in line with TOE.
-Many changes to sound mods.
-Several minor graphic changes.

Robert, "dawniej Koxbox":)

04.03.2003
16:03
[6]

Yaca Killer [ **** ]

Ghost --> no widzisz rewolucja panie, rewolucja ... przeszła a my tylko efekt widzimy. trzeba będzie szybko dobić do generała ;P mi zostało raptem 60 postów. będę miał chwilkę to powklejam trochę fotek i będę miał znów Falschirmjagera :)))
Kox --> warto to ciągnąć .... ?? na mój gust trąca mi to kosmetyką a nie poważnymi zmianami ;P

04.03.2003
16:06
[7]

Man with no name [ Junior ]

Yaca Killer---> Narazie nic nie mozna ciagnac:), obecnie jest to tylko lista ulepszen, ktora bedzie z dnia na dzien aktualizowana. Na patcha przyjdzie nam troche poczekac.

04.03.2003
16:18
smile
[8]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ghost----> Czemu zapomniałeś o zdjęciu na wstępie :-)
Teraz oddział Yacy będzie z maniackim uporem wpisywany jako 14 Gr.Kawalerii :D

Jeśli wyjdą jakieś ulepszenia do VetBoBa to nie ściągajcie ich narazie...to mogłoby wprowadzić
niepotrzebne zamieszanie :)

04.03.2003
16:23
smile
[9]

Yaca Killer [ **** ]

T-bone --> Święte słowa :))) poczekajmy na oficjalnego patcha :P

04.03.2003
16:26
[10]

IceManEk [ Konsul ]

Jest jakis VetMod do CC5? Jakos nie bawi mnie wygrywanie potyczek z zerowymi stratami wlasnymi

04.03.2003
16:54
smile
[11]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Oto pierwszy z fotosów z "BoB"...

04.03.2003
16:58
smile
[12]

Yaca Killer [ **** ]

widzę Ghost, że i Ciebie ciągnie do generała :P

04.03.2003
18:40
[13]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Yaca! No, pewnie! W najgorszym razie przeżyję drugą "degradację", gdyby znowu coś się zmieniło w kwestii przyznawania tych dopisków przy nickach...

Fotos nr 2 - samo życie...

04.03.2003
19:11
smile
[14]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Zgodnie z zaleceniem naszego naczelnego wodza T_Bona zamieszczam ostateczne rozstawienie jednostek -->

04.03.2003
19:14
smile
[15]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 3 - atak na niemieckie działa pod St.Marie-du-Mont, w akcji porucznik Winters.

04.03.2003
19:17
smile
[16]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Oraz miejsca starc -->


Przy okazji , swoja bitwe rozegralem , save idzie do Janka - dowodcy 9 th Armored.
Co do wyniku mojego starcia, poczekajcie na opowiadanie :), jednak nie zywcie zbyt duzych nadziei, potega wroga byla wrecz niewyobrazalna

04.03.2003
19:24
[17]

olivier [ unterfeldwebel ]

No więc Chost jednak wybuliłeś te 2,5 stówki na DVD BOBa, gratuluje nabytku z nieukrywaną zazdrością i wybaczam brak zdjęcia we wstępniaku, aż tak się nie musiałeś śpieszyć, wprawdzie około 14.00 miałem ochotę na założenie nowego wątku ale komp w kafejce był wysoce oporny:)))
KUR...DE Koxbox coś ty najlepszego narobił...zrób coś żeby wrócić do poprzedniej ksywy bo KUR...NA nie wytrzymam;)))
T-Bone. Coś mnie KUR..DE zaraz trafi bo nijak nie mogę wejść na klanowe zahasłowane forum, po wpisaniu prawidłowego hasła jak gdyby nigdy nic ono znika, wpisuje znowu i znika zowu itp..jak wpisze błędne hasło to pojawia mi się napis błędne hasło, a bez dostępu do mojego prywatnego kompa nie moge interweniować.ech. Dlatego po raz kolejny wykorzystam te forum do niecnych celów. W sobotę o godzinie cirka 21.30 planowany jest pierwszy oficjalny trening, obecność wszystkich obowiązkowa i żadne usprawiedliwienia mnie nie obchodzą, są 4 dni na odkręcenie innych spraw; wszysscy mają mieć chodzącego i właściwego Teamspeaka. W piątek przy odrobinie szczęścia zamieszcze na klanowym forum koncepcje ataku i obrony dla Bridgea i V2, i prześle wszystkim poprawione mapy. Do soboty wieczór wszystko ma być wykute na blache, a jak ktoś zamierza zapomnieć to niech sobie wydrukuje i będzie ściągał:))) Jak masz czas to popracuj nad mapą V2-potrzebny jest wstępny projekt głębokiej defensywy dla niemców i ataku dla alliantów-niekoniecznie na tą sobote. A i szukaj piątego do Brydża;)))

04.03.2003
19:29
[18]

olivier [ unterfeldwebel ]

Bone oczywiście chodziło mi o Hunta, bo V2 mam obmyslonego!!!!!!!!!!

04.03.2003
19:50
[19]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 4 - odskok oddziału Wintersa ze stanowisk baterii

Olivier! Forum miało dzis po południu okresu przedziwnej czkawki, bo zanim zamieściłem pierwszy post z fotosem, musiałem go wpisywać chyba ze cztery, albo i więcej razy.

04.03.2003
20:24
smile
[20]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 5 - improwizowana kuchnia i stołówka w ciężarówce

04.03.2003
20:38
smile
[21]

T_bone [ Generalleutnant ]

Juzio-----> Ufff dobrze że Niemcy nie przekierowali żadnych naszych jednostek :)

Olivier-----> Morale oddziału wysokie :) Z piątym mogą być problemy, nie będę nikogo przecież
brał na łapu capu...

04.03.2003
21:28
smile
[22]

Lim [ Senator ]

Witam panów oficerów.

Kampania nabiera rumieńców, czekam niecierpliwie na meldunek Juzia.
Olivier---> przesyłka nadana ? Czekam niecierpliwie, lubię dostawać takie fajne paczuszki , mam nadzieję że nie wysłałeś tego za zaliczeniem pocztowym (hehe)
ps. jak czytałem poprzednią część CC i okolic to pomyślałem że to wątek MoH i okolice... :)
- jednak to ładnie z Twojej strony że publikujesz raporty TU a nie na frontlain ,wątku dla elitarnych killerów ;)

05.03.2003
09:30
smile
[23]

janko [ Konsul ]

Juzio i Pozostali - dziś jeszcze rozegram pierwszą bitwę moimi pancerniakami!!! Drzazgi będą szły z NIemców!!

Nie wiem, czy ktoś z Was grał kiedyś w cc3 z modem SS; zapodałem sobie ten mod, oczywiście pod RR i na okrasę Iron Cross (wszystko jest kompatybilne). To jest rewelacja!!!;wersja oryginalna to przy tym była jak zabawa z dzieckiem a mod GD, który właśnie skończyłem, jak zabawa z trochę starszym dzieckiem. A tu - proszę:
- Ruscy naprawdę myślą, jak mają się bronić to siedzą w krzakach a nie atakują bez sensu (jak zwykle to bywało);
- koncentrują siły w punktach obrony
- jest kupa nowego sprzetu;
- dźwięki b. dobre - vetbob ma lepsze ale nie jest to jakaś przepaść;
- nowe, wspaniałe, nieznane mapy!!!!
- Lilli Marlen......
Wczoraj zacząłem sobie kampanię dywizją Wiking (w ogóle jest tam pięć GC dla dywizji das Reich, Nordland, Wiking, LSSAH i Totenkpf czyli grania jest od groma) i .... dwie mapy przeszedłem łatwo. Jak się okazało, Rosjanie wycofali się po pierwszych stratach (co jest dla mnie dowodem na to, że komp kombinuje) i skonsolidowali obronę na trzeciej mapie. O Jezu, jak dostałem w skórę!!!! Trzy PZIII, jeden stugIII, chyba ze 30 piechociarzy.... z wielkim trudem zdobyłem pierwszy punkt oporu i myśląc, że to koniec ruskich w tej okolicy - dalej na VL. Ale był jeszcze jeden KW :o((

POlecam, polecam gorąco, już dawno się tak nie napociłem na ost froncie.
J.

05.03.2003
13:39
smile
[24]

T_bone [ Generalleutnant ]

Janko----> skąd można ściągnąć tego moda i wszystkie potrzebne elementy ???
Bo w tych modach do CC3 to ja już się pogubiłem :-)

05.03.2003
14:58
smile
[25]

janko [ Konsul ]

Bone ---> te mody ściągnąłem jeszcze z nieboszczki ccnet.... Teraz powinieneś je znaleźć na tej francuskiej stronie FFL (adres podawałem w poprzednim wątku) ale nie mam pewności czy wszystko się otworzy. Największy problem możesz mieć z mapami. Oczywiście, zgodnie z moimi wcześniejszymi zapowiedziami, mogę zrobić mały konwój. Jeśli się poddajesz ze ściąganiem to daj znać...
J.

05.03.2003
15:12
smile
[26]

T_bone [ Generalleutnant ]

Janko----> Ściągam właśnie plik z tego ftpa który pozostał po CC.net, narazie mam
RR_IRON_CROSS.zip i SSmodVer2.zip potem ściągne moda dzwiękowego od RRa, nie wiem
jeszcze jakie mapy są mi potrzebne...jak się nie dowiem to się zapytam :)

05.03.2003
15:21
smile
[27]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 6 - walki uliczne w Carentan, Shifty Powers w akcji

05.03.2003
15:25
[28]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 7 - Carentan C.D., porucznik Welsh atakujący gniazdo MG

05.03.2003
15:30
smile
[29]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 8 - Carentan C.D., niemieckie "nie-wiadomo-co" (wygląda jak zwykła armatka przeciwpancerna kal. 37mm, załadowana jakimś pociskiem nadkalibrowym...)

05.03.2003
15:36
[30]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 9 - odwrot Niemców spod Carentan...

Olivier! W nawiazaniu do wymiany poglądów nt. drastycznych scen w filmach wojennych... Scenka z tego fotosu, to, nie licząc paru innych krwawych "miejsc", chyba jedyne drastyczne miejsce w "Kompanii Braci"...

05.03.2003
15:40
[31]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 10 - Ostatnie chwile przed "Market-Garden"...

Moim zdaniem, Donnie Wahlberg radził sobie całkiem nieźle w tym filmie.

05.03.2003
15:42
smile
[32]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 11 - "Sielanka" w okolicach Eindhoven...

05.03.2003
15:45
[33]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 12 - ... i jej koniec

Oficer z kompanii "E", porucznik Brewer, szedł sobie parenaście metrów przed kolumną... Przeżył ten postrzał niemieckiego snajpera

05.03.2003
15:50
[34]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Fotos nr 13 - jeden z kontrataków niemieckich...

05.03.2003
15:55
smile
[35]

Lim [ Senator ]

Ghost---> nawiązując od fotki z armatą ;
- co tam działo, aleee jakie fajne ciuszki tam widać! To z pewnością maskowanie przeciw samolotom - leci sobie taki lotnik , zastanawia się gdzie zrzucić bombę - i co widzi ?
OK ;)
...ale - oliviera coś nie widać, albo siedzi na uczelni...albo rozchorował się od 48 godzinnego maratonu z mochaczem i słuchawkami na głowie – podobno dźwięk ze słuchawek jest czadowy, jednak co za dużo to niezdrowo ;)
hymm - muszę to sprawdzić.

05.03.2003
16:01
smile
[36]

Lim [ Senator ]

Ghost- jeśli mogę o coś prosić to daj tu proszę fotkę z jankesami stojącymi na kadłubach Shermanów , strzelającymi z półcalówek do niemieckiego kontrataku pancernego – zawsze chciałem mieć takie fantastyczne (dosłownie i w przenośni) zdjęcie :)

05.03.2003
16:05
[37]

Lim [ Senator ]

....ups- nie mam w zwyczaju poprawiać literówek ale taką muszę - ...maratonu z mohaczem - miało być:)))

05.03.2003
16:22
smile
[38]

T_bone [ Generalleutnant ]

Janko----> Poddaję się ze ściąganiem :)
Potrzebuje następujących map: Veli Luki 1 i 2, Pulnimi, Seelow, Pines 1.
Może zrobisz mały konwój... :-)

05.03.2003
16:50
smile
[39]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Lim! Chyba nawet mam taki fotos w domu, a jak nie mam to go zrobię.

05.03.2003
16:59
[40]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ehhh okazuje się że do moda SS są jednak 154 Mapy, chyba sobię podaruje ich ściąganie...

05.03.2003
21:30
smile
[41]

Mackay [ Red Devil ]

Ghost --->> to "nie-wiadomo-co" to faktycznie zwykle dzialko PAK 35/36 z ladunkiem miotajacym Stielgranate 42 (ekslodowal przy kontakcie z pancerzem czolgu, robil wyrwe w pancerzu, wpuszczal do srodka gaz i calosc robila bum) W praktyce wygladalo to tak ze tzw. "Door Knocker" byl w stanie unieszkodliwic Shermana. Oczywiscie ilosc takich granatow byla scisle ograniczona, do tego stopnia iz jestem w stanie zaryzykowac stwierdzeniem, ze ten wystrzelony przez Niemcow granat (ktory trafil Liptona, sierzanta w krocze ;) byl jedynym jaki mieli na stanie Niemcy.
No to tyle wytlumaczenia, tez tego nie wiedzialem poki nie zaczalem sklejac takie dzialka, a granat ten wywolal u mnie podobne reakcje - "coz to karwa jest?" :)

05.03.2003
21:40
smile
[42]

Mackay [ Red Devil ]

O jeszcze stronke ciekawa znalazlem na ten temat!

(model troche wczesniejszy - sg41 - ale zamysl ten sam)

06.03.2003
08:08
[43]

janko [ Konsul ]

Bone ---> obawiam się, że potrzeba Ci o wiele więcej map niż tych kilka wymienionych... są to mapy tylko dla dywizji Nordland. Jesli chcesz grać wszystkimi pięcioma dywizjami SS to potrzeba map na.... 1.5GB!!!! 154 mapy. Znalazłem taki plik "map list for SS sub mod" i tam wszystko stoi jak byk na pastwisku. Zresztą potwierdza się to: na samym początku po zaczęciu każdej kampani komp upomina się o kolejne mapy dla danej operacji. Jak operacja się kończy - zaczyna następna: komp znowu chce brakujących map. No to mu ładuję z moich zbiorów (Bóg nade mną czuwał, że ściągnąłem prawie wszyskie mapy z ccnet, jak jeszcze żył). I tak w kółko.
Możemy zrobić tak:
- wysyłam mapy, które wymieniłeś i grasz sobie w Nordland już teraz;
- ja sobie gram, ładuję kolejne mapy no i w końcu mam pełny zestaw map w jednym zbiorze, wtedy służę całością.

Wybierz opcję - J.

06.03.2003
08:14
smile
[44]

janko [ Konsul ]

Stał na szeroko rozstawionych nogach, oparty dłońmi o stół. Patrzył tępo w ten brudny blat, w leżący na nim hełm. Oddychał ciężko.
- Kapitanie - Bone stanął w drzwiach - proszę mówić....
Johny nie drgnął. Ten blat, jaka śmieszna rysa - pomyślał.
- Kapitanie! - powtórzył generał szorstko i ruszył w stronę stołu. Kilka kroków, stanął naprzeciw Johny'ego i też oparł dłonie na stole. Nie był spokojny - hełm kapitana podskoczył.
- Kapitanie!!!! - uderzeniu pięści o stół towarzyszył krzyk - proszę raportować!!!! Natychmiast!!!!
Johny powoli podniósł oczy na generała. Jego ciemne oczy były ślepe z wściekłości. Zaczął wolno i cicho, ale z mocą karabinowych strzałów, jego słowa zaczęły przeszywać przestrzeń nad stołem
- Raportować. Mogę raportować. Wysyła mnie pan do kontrataku z jednym czołgiem i czterema drużynami zielonych gówniarzy. Każe pan obsadzić zasraną mieścinę i czekać. Nie musiałem czekać. Nie czekałem! Niemcy czekali! Teraz mam ponad dwadzieścia trupów i drugie tyle rannych!! Zostawiłem ich tam, na tym śniegu, i niech, kurwa, zamarzną!!! Bo jeśli tak wyglada dywizja pancerna to wyśle pan po nich wóz drabiniasty!!!!
- Kapitanie!!!! - ryk generała przerwał wypowiadane krzykiem ostatnie słowa kapitana - spokój!!!!
- Święty spokój - znów cicho odpowiedział Johny - i życie wieczne...
Wziął hełm i wyszedł z pokoju, obok stojacego w drzwiach, bladego z przerażenia porucznika.
- Panie generale - odważył się odezwać - co się stało...?
- Słyszłał pan, rozwalili ich..... - powoli odpiał pas, rzucił go na stół i ciężko opadł na krzesło - straciliśmy St Vith...
Zapadła cisza; po chwili przerwał ją warkot jeepa, szybko przejeżdżającego pod oknem.
- Niech mnie pan zostawi na pół godziny..... - generał oparł skroń na dłoni i zatrzymał wzrok na starym, zniszczonym blacie stołu.

06.03.2003
08:26
smile
[45]

janko [ Konsul ]

Nie bawiąc się już w literaturę dodam, że byłem bez szans. Był to bój spotkaniowy, przy czym i my, i Niemcy wjechali do St Vith od północy, równoległymi drogami. Przy bezpośredniej bliskości i potężnej przewadze Niemców (piechotów jak mrówków, stug4, dwa działa, moździerze i wsparcie artyleryjskie) Walka była krótka.

Przyznaję się, przerwałem walkę przerażony siłą uderzenia. Przemyślałem najlepszy sposób obrony - ale bez skutku. Druga bitwa skończyła się podobnie. No to dałem spokój, widać pozycja była stracona.

Tak się wkurzyłem, że zapomniałem zrobić zdjęcie wyniku. Ale miałem duże straty, Niemcy mieli podobne - ponad 20 zabitych, tyle samo rannych.

Podsumowując - problem polegał na tym, że nie miałem praktycznie piechoty. Tych 32 greenów strzelało do chwili gdy nie zostali obłożeni ogniem. Od tego momentu chowali głowy aż ich Szkopy nie wybiły. Prawie się nie bronili, mimo towarzystwa dowódcy! W zasadzie walczył tylko czołg ale w końcu padł od pzschreka i '30 - byli dość skuteczni, czołgający Niemcy ginęli jeden po drugim. Aż w końcu wstały 3 niemieckie drużyny i pędem rzuciły się na stanowisko kaemu. Kilku szwabów padło ale reszta zadeptała dzielnych chłopaków....

06.03.2003
08:45
smile
[46]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Mackay! Mam wrażenie, że gdyby ten Stiegranate 42 trafił Liptona w Carentan, to mielibyśmy dwóch Liptonów i nieco inny przebieg "Kompanii Braci"... Póki co rozegrałem operację "Polish Drop" w CC2 i "usunąłem" Niemców z pola walki... :)))

06.03.2003
08:59
smile
[47]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Lim! Przejrzałem 3 odcinek "Kompanii Braci" i ten obrazek wydał mi się najlepszy...

06.03.2003
09:59
smile
[48]

Yaca Killer [ **** ]

janko --> save dotarł :))

wieczorem rozegram partyjkę, jutro postaram się pchnąć go dalej. over

06.03.2003
10:38
[49]

T_bone [ Generalleutnant ]

Janko-----> Odnośnie moda, zrobiłem sobie kilka scenariuszy własnej roboty, nie mam nawet tyle miejsca żeby
pomieścić ten 1,5 GB :-) Tak więc utworzyłem operację która symuluje obronę Berlina :)
Co do bitwy...no cóż, po pierwsze dowódctwo nie spodziewało się że na tej mapie będą siły wroga...
byłem zaskoczony że do tej bitwy wogóle doszło.

06.03.2003
13:57
smile
[50]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Oto kilka scenek ze świeżo zakończonej alianckiej "Grand Campaign" w CC2. Na początek część plutonu wsparcia - zwracają uwagę dokonania działonu artlerii p-panc

06.03.2003
13:59
smile
[51]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Ostatni akord kampanii, czyli bitwa o tak zwaną "wyspę". Było b.krwawo, ale też przeciwnik - strzelcy spadochronowi - to nie był byle kto...

06.03.2003
14:00
smile
[52]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Końcowy akord kampanii - bitwa o tzw. "wyspę". Było dosyć krwawo, bo przeciwnikiem byli niemieccy spadochroniarze...

06.03.2003
14:03
smile
[53]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Sorry za powtórkę posta - ta p...na sieć...

06.03.2003
14:04
smile
[54]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Czołgiści z XXX Korpusu pracowali "uczciwie" na swoje medale...

06.03.2003
14:07
smile
[55]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

"Last action hero" - Sherman Firefly... :)))

06.03.2003
15:34
smile
[56]

T_bone [ Generalleutnant ]

Czy ja o czymś nie wiem, a może wzrok mnie myli.... ------->

06.03.2003
15:39
smile
[57]

Mackay [ Red Devil ]

Niestety Bone...to tylko te glupki z WIG'a strzelili bug'a...
Desert Rats to podtytul gry zwanej Combat Command
Caly tytul brzmi: Combat Command 2 Desert Rats

Bije brawa dla tego wspanialego serwisu jakim jest niewatpliwie Wirtualne Imperium Gier...pelen wirtualizm...tworza gry ktorych nie ma

06.03.2003
15:50
smile
[58]

Mackay [ Red Devil ]

Btw Ghost!
Limowi chyba chodzilo o zdjecie tego "luzaka" na zdjeciu -------------->>>

Jak mozesz to zrob takie zdjecie w wiekszej rezolucji bo znajac Lim'a zrobi sobie z tego tapete na pulpit ;))

06.03.2003
15:52
smile
[59]

T_bone [ Generalleutnant ]

Zrobino aktualizację na stronie CSO, teraz można z tamtąd ściągnąć większość modów do CC3,
chociaż moda SS tam nie ma...narazie.
Ciekawostką jest że istnieje mod o nazwie Frontline...z czym mi się to kojarzy...hmmmm :)

06.03.2003
16:22
smile
[60]

Yaca Killer [ **** ]

T-Bone --> mam tego mod'a .. nie mogłem przejść obok niego obojętnie ;))))

06.03.2003
20:59
smile
[61]

Lim [ Senator ]

Mac--->chyba czytasz w moich myślach, hehe - niesamowite, zawsze trafiasz w sedno :)))

ps. jak posuwają się Twoje prace?
ps.2 (to taka konsola??:) - donoszę spore sukcesy grając w mohacza na publicznych serwerach - dzisiejszy wynik 10 trafionych, 20 straconych :D

06.03.2003
22:55
[62]

zurek16 [ Pretorianin ]

Elo,
U kogo jest save naszej kampanii??Ten SS mod ver2 jest jakis fajny,jak sie w nim hula tygryskami??Moze nastepna kampanie rozegramy na plazach Gold-Juno-Sword,niedlugo ma byc wersja 4.4 i jakies vet mody do tego,zapowiada sie wiec interesujaco.

06.03.2003
23:32
smile
[63]

Mackay [ Red Devil ]

Lim ---->> a widzisz...moje stanowisko dowodzenia silnie wspolpracuje z wrozka Samira ;))

A co do pytania - Projekt o kodowej nazwie CCCP jest w fazie poczatkowej - mimo wszystko jednak na dobrej drodze - dzieki za pamiec! :)

07.03.2003
08:11
[64]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Do wszystkich oczekujacych na kolejne porywajace sprawozdanie z pola walki - musicie jeszcze troche poczekac, mam nadzieje napisac go dzis w nocy, za opoznienie przpraszam

Sorry za of topic.
T_Bone --> lapalem cie wczoraj na gg ale nie odpowiadales, a mieliesmy grac w moh'aa ??

07.03.2003
09:00
smile
[65]

Yaca Killer [ **** ]

Kwatera Pułkownika Yacy „Killer” Beard’a - Schonberg

Do Generała T. Bone’a


Dzień 17 grudnia 1944 roku.

Od wczoraj moi żołnierze umacniali się w Shoneberg. Spodziewaliśmy się ataku dnia dzisiejszego w godzinach porannych ... i faktycznie tak się stało. Wróg pojawił się o świcie w miejscu , w którym na niego oczekiwaliśmy. Zaatakowali nas, nasi starzy znajomi spadochroniarze, którzy wypchnęli nas z Losheim. Tym razem jednak, to my wyszliśmy z tego pojedynku zwycięsko !!
Starcie było krótkie. Większość oddziałów wroga pojawiła się na drodze z Losheim. Jak zwykle były to całe masy piechoty, oraz dwa działa przeciwlotnicze kal. 88. Większość moich oddziałów umieściłem wzdłuż drogi do Baugnez w małym lasku. Bitwę otworzył pojedynek naszego działa AT z niemiecką achtkomaacht ... i o dziwo był to pojedynek wygrany. Niestety chwilę później działo zostało obłożone celnym ogniem z moździerzy i po chwilowym ostrzale tylko jeden żołnierz z obsługi zdołał się wycofać. W odpowiedzi skierowałem ogień naszego mobilnego moździerza na pozycje wroga. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nawałnica pocisków spowodowała, że niemiecki atak stracił impet, faszyści pochowali się w budynkach i nie w głowie im były szturmy. Zdecydowali się tylko na dwa małe ataki, które zostały odparte przez pojazdy opancerzone. Najbardziej groźny był, jednak przez cały czas ogień niemieckiego moździerza. Zdecydowałem się na wyeliminowanie tego oddziału śmiałym atakiem Jeepa i lekkiego czołgu. Niestety Jeep został wyeliminowany z walki przez pocisk moździerzowy, który rozerwał się nieopodal samochodu i zabił dowódcę. Natomiast czołg oberwał z Panzerfausta. To skłoniło mnie do zaproponowania zawieszenia broni, które zostało przyjęte.
Uważam, ze decyzja o przesunięciu mojego oddziału do Schonberg przyniosła oczekiwany skutek. Moja obrona w tym mieście na tyle okrzepła, że śmiem stwierdzić, że możemy siedzieć tutaj do wiosny o ile będziemy otrzymywać regularne zaopatrzenie.

Czekam na rozkazy i wypatruję posiłków.

07.03.2003
09:04
smile
[66]

Yaca Killer [ **** ]

Dzisiaj do odznaczenia przedstawiam Hendersona (operatora moździerza), to dzięki niemu udało nam się utrzymać pozycje wyjściowe.

07.03.2003
09:09
smile
[67]

Yaca Killer [ **** ]

save poleciał do Janka (jak bumerang ;))) ... Janko powodzenia !!

07.03.2003
12:23
smile
[68]

T_bone [ Generalleutnant ]

Juzio-----> Około godziny 20:30 zacząłem czyścić swego Masusera gdy nagle dostrzegłem kątem oka
migające diody na skrzynce od modemu, włączyłem komputer i...moje przypuszczenia
okazały się słuszne, sieć padła :P Tak więc sorry :-)
Dobrze że nie stało się to w sobotę bo Oli by mnie zabił :))))

Zurek------> Nie zdradzaj planów na przyszłość... :o)))

Yaca-----> Świetna robota, ale wiesz że z tym zaopatrzeniem to jest kiepsko....

07.03.2003
12:41
smile
[69]

Yaca Killer [ **** ]

T-Bone --> dzięki :) .... postaraj sie, żebym nie został okrążony ... a o resztę już zadbam ;)

07.03.2003
15:29
[70]

olivier [ unterfeldwebel ]

Uff, chwila nieobecności i tyle się działo.
Lim. Nie czytałęś komentarza pod moim GG? Berlin to Berlin..przesyłka poszłą we wtorek więc być może masz ją już w ręku.
Ghost. Ten BoB na dvd to naprawdę super sprawa. Jak kiedyś zaoszczędze to kto wie;))
Bone. Spokojnie, spokojnie, wbrew pozorom dowództwo jest wielce wyrozumiałe, może dlatego że kwatera główna też ma częste problemy z łącznością a przynajmniej miała...
Janko. No doprawdy współczuje ci tych numerów z liczebnością tym barzdiej że zostałem teraz sam w Stavelot. Jeśli mój pułk też ma wyglądać tak jak twój to będe zszokowany....

07.03.2003
15:39
smile
[71]

Lipton [ 101st Airborne ]

Ghost--> Wiesz ja przymierzam się do kampani w CC2 na poziomie Hard dla Allies. Kiedyś zapewne pamiętasz jak mój save zginął wraz ze spalonym kompem, a naprawdę nieźle mi tam szło. Od jakiegoś czasu zabieram się do powtórki, ale jakoś odwlekam start. W ten weekend spodziewam się dobrej pogody i może w końcu moi ludzie wraz ze mną rozpoczną Market - Garden.

07.03.2003
16:37
[72]

T_bone [ Generalleutnant ]

Wynikła dość niebezpieczna sytuacja, a mianowicie jak się okazuje Juzio nie walczył z KG Peiper...
walczył z KG Bayer, nie tyle boję się faktu że nie wiem gdzie jest Peiper, co tego że obie KG mogą
działać razem. No i oczywiście pominę że na północy jest tylko Olivier z 1 Shermanem...

07.03.2003
18:46
smile
[73]

janko [ Konsul ]

W Schnee Eifel Zachód Niemcy nie posunęli się ani metra do przodu. Szczegóły jutro, sejw u Juzia.
J.

07.03.2003
20:04
smile
[74]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

T_Bone/Generale! Siedzę sobie w tym Marchet i czekam... Z dotychczasowych battle-reports wynika, że robi się coraz... bardziej ciekawie i... zabawnie, chociaż to dopiero drugi dzień kampanii (17.12.44 - o ile się nie mylę)

07.03.2003
20:28
[75]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Lipton! Odkąd mam oryginał CC2, to będę szalał z kampaniami, operacjami itd. w różnych ustawieniach. Będzie też miejsce na "hard" w wydaniu alianckim. Mam nadzieję, że pogoda bardziej Ci dopisze, niż to było na prawdę... :))) Z ciekawości rozegrałem operację, która w menu miała nazwę "Polish Drop". Wszystkiego trzy scenariusze, ale było krwawo, co nie zmienia faktu, że trzykrotnie Niemcy zostali wybici do nogi, chociaż mieli wsparcie pojazdów pancernych. Ciekawe, że największego bajzlu narobił nie PSW234/2, czyli Puma, ale Sd.Kfz.251/16 halftrack z miotaczem płomieni.

Ostatnio, z ciekawości, uruchomiłem "mniejszą" kampanię w CC5, której celem jest zdobycie Cherbourga. Ugrałem jak dotąd (brak czasu) dwie, może trzy potyczki. W jednej z nich doszło do wielkiej jatki na umocnieniach. Niemcy, z oślim uporem, pchali się do przodu i kładli drużynę za drużyną. Ciekawe, co będzie dalej... :)))

07.03.2003
21:44
[76]

zurek16 [ Pretorianin ]

Heh szczesciarz z ciebie Ghost ja pozyczylem od kolesia CC2 ale jest na jakies lipnej plytce i mi sie wiesza:(((A chcialem tak pograc Polakami.

07.03.2003
22:58
smile
[77]

Lipton [ 101st Airborne ]

zurek--> Ty jesteś przecież z Gdyni więc dajesz znać tylko i któregoś dnia się widzimy i masz każdą część CC jaką sobie zażyczysz:) Odezwij się jutro do mnie na gg to pogadamy!

08.03.2003
13:57
[78]

olivier [ unterfeldwebel ]

No i któż to teraz walczy? Czyżby Juzio? Jeśli tak to ja chyba walcze po nim, jako że od Poniedziałku do Czwartku mnie nie będzie, dobrze by było żebym do Jutra wieczór dostał sejwa.

08.03.2003
14:33
smile
[79]

T_bone [ Generalleutnant ]

Oli---> kompletnie się zagubiłeś, ty nie walczysz w tej turze :P

08.03.2003
15:01
smile
[80]

Lim [ Senator ]

gen. T_bone---> ktoś jeszcze nie walczy w tej turze ? Dowodzisz tą kampanią i pozwalasz na to by najdzielniejsi z dzielnych czuli się ,,kompletnie zagubieni '' ?
i tak przy okazji - gdzie teraz stacjonują moje oddziały? Na pewno w Losheim ? Proszę o potwierdzenie.
Dodam tylko że nie podoba się moim wojakom ta lokalizacja...ale - rozkaz to rozkaz :)

08.03.2003
16:06
[81]

olivier [ unterfeldwebel ]

Lim, dzięki za miła słowa wiem ze nie walcze w tej turze ale coś mi się zdaje że ta tura się kończy po walce Juzia, a jako że jestem najbardziej na północy więc chyba walcze po nim czyż nie generale?

08.03.2003
16:14
[82]

olivier [ unterfeldwebel ]

Tak już się "odnalazłem", a włąściwie to odnalazłem mapę która wieki temu pogrązyłą się w niebycie. W tej turze walczy jeszcze Juzio, Zurek i Lipton.

08.03.2003
16:15
[83]

olivier [ unterfeldwebel ]

czyżby także Lim jeszcze walczyl?:))))

08.03.2003
16:50
smile
[84]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim-----> Twoja jednostka nie walczy, jesteś w Losheim :)
Ta lokalizacja powinna ci się teraz podobać.

Zresztą żeby zobaczć mapę sytuacyjną wystarczy przewinąć wątek prawie do początku gdzie Juzio
zamieścił wynik ruchów strategicznych.

09.03.2003
01:47
smile
[85]

Juzio [ Generaďż˝ ]

16 Grudzień Kilka minut po 11 gdzieś na wschód od Losheimergraben


Sierżant Scully patrzył za odjeżdżającym willisem z jego dowódcą Cpt. Josephem.
- Może będzie miał więcej szczęścia niż dziś rano – pomyślał.
Radiotelegrafista Gant, mimo iż z potyczki w Losheimergraben wyszedł nie draśnięty pozostał przy oddziale jako jedyny kontakt ze sztabem.
- Sierżancie , ludzie są gotowi, ale bez ciężarówki nie damy radę daleko zajść , mam nadzieję że generał przyśle obiecany sprzęt – powiedział podchodząc do Scully’ego.
- Oby – dodał Scully.
Po chwili kolumna żołnierzy podjęła swoją mozolną drogę.
Mimo iż obiecana przez generała Bona ciężarówka w końcu dotarła , to i tak do La Gleize dotarli późnym wieczorem.

09.03.2003
01:49
smile
[86]

Juzio [ Generaďż˝ ]

16 Grudzień La Gleize koło 21


- Gant , nadaj do generała Bone’a że dotarliśmy do La Gleize i oczekujemy na dalsze rozkazy, aha, dowiedz się czy wiedza coś o kpt. Joseph’ie , chciałbym wiedzieć co z nim. Wrócę za kilka minut, sprawdzę jak rozmieścili chłopaków w szpitalu.
- Ok., już sprawdzam – Gant pochylił się nad radiostacją.
Scully wyszedł na ulice i wolnym krokiem skierował swe kroki do średniowiecznego kościoła przerobionego na szpital polowy.
Rana w nodze mimo iż wyglądała na poważna nie była groźna i po opatrzeniu nie doskwierał Scullemy tak bardzo jak jeszcze kilka godzin temu.
Nie przeszedł nawet pół drogi gdy usłyszał za sobą nawoływania Gant’a.
- Co się dzieje – sierżant uważnie popatrzył na radiotelegrafistę – chodzi o Kapitana?
- Nie, kapitan ma się dobrze, stoczył dziś koło godziny 18 potyczkę i nieźle przetrzepał niemcom skórę.
- To o co chodzi ? – zdziwił się Scully
- Dostaliśmy rozkaz powrotu i obsadzenia Baugnez, mamy tam być najpóźniej do 8 rano, wesprą nas odziały poskładane naprędce z żołnierzy 99 dywizji .
- Kurwa mać – Scully najwyraźniej nie był zadowolony z tej wiadomości – chcą nas wykończyć chyba. Dostaniemy jakiś cięższy sprzęt – zapytał.
- Dziewiąta dostała rozkaz marszu do St Vith , a Siódma pułkownika Oliviera najdalej może dotrzeć do Stavelot , mają problemy z zaopatrzeniem z paliwem. Mogą dotrzeć do Baugnez jutro po południu, jako wsparcie mamy zapewniony na wypadek ataku czołgów nieprzyjaciela ostrzał naszych ciężkich dział , nic więcej.
Zresztą mamy tylko opóźnić niemiecki atak do czasu nadejścia siódmej.
- Dobre i to – pomyślał Scully gdzie są te drużyny.
- Czekają przy ratuszu, sztab nie ma żadnych dostępnych oficerów więc tymczasowo pan dowodzi .
- He, he – Scully się usmiechnął – pierwsza i zapewne ostania dobra wiadomość tego dnia – chodźmy Gant do moich żołnierzy – Scully ponownie się uśmiechnął .
Do Baugnez wyryszyli 15 minut później.

09.03.2003
01:50
smile
[87]

Juzio [ Generaďż˝ ]

17 Grudzień przed 8 , północny kraniec Baugnez

- Uwaga, wchodzimy do wioski od północy trzymając się prawej strony drogi i kryjąc się za żywopłotami ubezpieczając siebie nawzajem. – sierżant Scully objaśniał plan pochylonym nad mapą dowodcom drużyn. – nie wiemy czy niemcy zajęli wioche, wiec uważajcie.
Jeśli nie natrafimy na szkopów ustawiamy perymetr obrony i czekamy na czołgi z siódmej pułkownika Oliviera, wszystko jasne?, w takim razie ruszamy.
Mimo iż zbliżała się godzina 8 , mgła i półmrok mrożnego świtu ograniczały widoczność do kilkudziesięciu metrów.
Żołnierze sierżanta Scully’ego niczym upiory posuwali się wzdłuż żywopłotu w kierunku centrum wioski.

09.03.2003
01:53
smile
[88]

Juzio [ Generaďż˝ ]


- Sierżancie , co to za niskie budowle po drugiej stronie drogi – zapytał szeregowiec Henderson swojego dowódce plutonu – może powinniśmy je sprawdzić ?
- Hmm dziwne , nie było ich na mapie – zastanowił się sierżant Sharp – przez tę mgłę nic nie widać , zaraz przecież to są , kurwa! Wszyscy padnij – krzyk sierżanta rozległ się niczym strzał z karabinu.
To co wziął za domki szeregowiec Henderson wystrzeliło swoje pociski z 75 mm dział wprost w odkrytych żołnierzy Scullego.
Rozpętało się piekło. Szybkostrzelne działa niemieckich Panther masakrowały stłoczonych amerykańskich żołnierzy.
- Gant, kurwa – proś o wsparcie artyleryjskie – Scully szarpnął za ramię leżącego obok niego radiotelegrafistę – Gant do kurwy nędzy słyszysz mnie – szarpnął szeregowcem mocniej tak że twarz Ganta znalazła się na wprost niego , a raczej to co z niej zostało. Odłamki 75 mm pocisku wyrwały mu pól twarzy ukazując ociekające krwią strzępy tego co jeszcze kilka minut temu było ustami radiotelegrafisty.
- Jezu Chryste, Tom – szepnął Scully – puszczając ciało szeregowca.
Po kilku sekundach , które dla sierżanta trwały wieki , ponownie uniósł ciało Ganta i wyjął z jego zaciśniętej dłoni słuchawkę radiostacji.
- Potrzebuje natychmiastowego wsparcia ogniowego w Baugnez – wykrzyczał do słuchawki – na północ od centrum wiochy , duże siły niemie.... – pocisk z MG 42 rozpruł radiostacje wciąż znajdującą się na plecach Gant’a nie pozwalając Scully'mu dokonczyc meldunku.
Sierżant przywarł do zmrożonej ziemi , rozejrzał się wkoło, ale jedyne co ujrzał to wszędzie zastygłe , zmasakrowane w śmiertelnym bezruchu ciała jego żołnierzy. Ci co byli ranni jęczeli wzywając pomocy, lub śmierci z rąk swoich wrogów.
Nagle kilka potężnych eksplozji targneło niemieckimi pozycjami.
Scully uniósł się na rękach by zobaczyć jak wśród zaskoczonych niemców wybuchają pociski amerykańskich dział .
- Jeśli mamy z tego wyjść o własnych siłach to teraz jest szansa – pomyślał Scully – Uwaga, wycofujemy się do pobliskiego lasu , - sierżant starał się przekrzyczeć huk eksplozji – postaram się powstrzymać szkopów prze kilka minut a później do was dołączę.
Amerykanie małymi grupkami zaczeli wycoafywać się na północ , po chwili ostrzał ucichł .Do ataku ruszyły niemieccy grenadierzy . Ponownie odezwały się działa Panther .

09.03.2003
01:55
smile
[89]

Juzio [ Generaďż˝ ]

-------------------------------------------------------------------------------------------------->

09.03.2003
01:57
smile
[90]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Sztab generała Bone’a 17 Grudzień godz 9.30

Generał Theodor Bone wpatrywał się w kartkę papieru jaką przyniósł mu stający na baczność telegrafista.
- Czy wiedzieli coś o sierżancie Scully’m ?– zapytał po dłuzszej chwili milczenia.
- Nie Sir , kiedy się wycofywali sierżant usiłował z kilkoma ludźmi dać im trochę czasu. To był ostatni raz kiedy go widzieli.
- Rozumiem , to wszystko, możecie odejść – generał położył kartkę na starym blacie stołu i usiadł ciężko na masywnym drewnianym krześle.
Ponownie uniósł kartkę do oczu zatrzymując wzrok na niektórych słowach - masakra, zabici , ranni , panthery......
Po chwili podniósł się ciężko, wspierając się o blat stoły, jakby przez tę krótką chwilę przybyło mu dodatkowych 10 lat.
Podszedł do rozwieszonej mapy Ardenów i w miejscu oznaczonym jako Baugnez zdjął malutką amerykańską flagę i wpiął szpilkę z mała swastyką .

09.03.2003
02:02
[91]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Jeszcze krotka notka z mojej strony - to byla ta bitwa zalegla z wtorku, za nowa postaram sie zabrac as soon as posibble , mam nadzieje z lepszym wynikiem niz ta opisywana.
Mam nadzieje ze po raz kolejny spodoba wam sie tresc histori jaka opowiedzial wam nizej podpisany bard

Juzio

09.03.2003
09:00
[92]

olivier [ unterfeldwebel ]

A Juzio jak zwykle niezniszczalny, żeby o drugiej w nocy zamieszczać raporty, he, he, cóż za poświęcenie..

10.03.2003
13:41
smile
[93]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Heh, posneliscie w okopch czy to na skutek odmrozenia paluszkow nikt nie zamiecil posta od przeszlo 28 godzin ??
Olivier--> natchniony naszym treningiem i spokojem nocy tak mi sie dobrze pisalo ze jak skonczylem to juz byla 2 w nocy , skonczylem pisac i od razu zamiescilem :)

10.03.2003
13:54
smile
[94]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Gram sobie "na boku" wielką kampanię w CC5 i musze powiedzieć, że dawno się tak nie bawiłem, szczególnie że ustaliłem limit czasowy do 15 min. i przez to walka nabrała niezłego szwungu... Z ciekawszych wydarzeń - dwa razy poddały się Niemcom Command Squady z któregoś pułku 82 DSpad, 101 DPD przetrzepała nieźle Niemców w Chef-du-Mont, a 4 DP uskutecznia "gry i zabawy" z Niemcami na Utah-Beach... Jutro powinno być kilka screenów itd.

10.03.2003
14:16
[95]

janko [ Konsul ]

A propos grania na boku - właśnie wczoraj zakończyłem kampanię SS Div Nordland, z wynikiem jak na obrazku. Ale uwaga - niech Was nie myli dość dobry wynik, jest on spowodowany dość poważnym błędem moda. Otóż komp traktuje kompa (czyli siebie) jak gracza, czyli daje mu punktów w zależności od sukcesów a nie po to by urealnić walkę. Stąd, gdy dałem Ruskim do wiwatu na Litwie i w Prusach to dostałem punktów tyle, że nakupiłem najlepszej piechoty i King Tigerów. Rosjanie zawsze mieli dużo gorsze oddziały (brak drogich T34-85 czy IS2).
Trzeba dać sobie trochę strzepać skórę, wtedy walka będzie bardziej realna. No i będzie można powalczyć na wszystkich mapach, bo w tej kampani najczęściej nie wypuszczałem wroga za pierwszą mapę.

Aaa, jest jeszcze mały bug - jako SU76 zadaje szyku......stugIII. Ha, ha, ha!!!!!

Co do opowiadanka z Ardenów - jest już pół, może jurto będzie oddana do druku.
J.

10.03.2003
20:57
smile
[96]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Bitwa ukonczona, Dasburg został obroniony, a powiem wiecej, gdybym mial ze 3-4 solidne odzialy piechoty to bym przegonil stamtad szkopow, sztab ma wpier.... , obiecane lotnictwo sie nie pojawilo, a niemcy lezli kupa ze wystarczylby jeden nalot i by bylo po sprawie !. Dodatkowo jakis kretyn wmowil moim mozdziezowca ze musza oszczedzac ammo i dupa a mieli szkopow jak na widelcu - jak ich zmusic do strzalu??? wie ktos ????

No nic save poszedl do Liptona , opowiadanko sklece jak bede mial chwilke czasu.

10.03.2003
21:01
smile
[97]

T_bone [ Generalleutnant ]

Juzio------> Obiecane lotnictwo już leciało :) tylko skończyłeś zanim przyleciało :D

10.03.2003
21:08
smile
[98]

Juzio [ Generaďż˝ ]

hehe Bone - dobre, to chyba wyslales do mnie Sopwitha Camela z Angli :) bo czekalem i czekalem i w koncu niemcy tak mnie przycisneli ze nagle morale spadlo za nisko i dupa.

Wracam do poprzedniego postu, jak zmusic mozdieze do strzelania gdy oni caly czas pokazuja saving amo !!??

11.03.2003
09:57
smile
[99]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Na dobry początek - działon armaty p-panc z 82 DSpad. Ustrzelił podczas walki w rejonie Mederet MarderaII, wspierającego niemiecką piechotę. HQ musiało mieć "pełne portki", skoro za jeden pojazd nieprzyjacielski dali od razu "bojową odznakę piechoty"...
Te armatki są jednak mało ekonomiczne, tzn. jeżeli zostawić je z rozkazem "defend", dość szybko wyprztykują się z amunicji i nie bardzo wiadomo, co z nimi potem robić...

11.03.2003
10:16
smile
[100]

janko [ Konsul ]

Juzio - ja zawsze powtarzam rozkaz, aż zaczną strzelać. Prawie zawsze skutkuje ale nie zawsze za pierwszym razem. Oszczędzanie amunicji to jest straszna zmora. Wyobraź sobie taką sytuację:
1943, decydujące starcie pod Ponyri. Bohaterski feldwebel Schafke, dowodzący lekko już zniszczonym PzIV, włamał się z dwoma drużynami piechoty głęboko w wieś. Było ciężko ale po zniszczeniu dwóch T34 i jednego T70 oczyścił dla piechoty drogę między budynkami. Wprawdzie jego czołg oberwał dwa razy ale poza wstrząsem, od którego radiotelegrafista rozbił sobie głowę o uchwyt kaemu, nic się nie stało; coś się jeszcze oberwało na zewnątrz ale co tam.... czołg jechał i strzelał - to było ważne.
Zatrzymał się na niewielkim placyku pomiędzy długim domem z drewnianym gankiem a murowanym budynkiem, który pewnie kiedyś był cerkwią. Popatrzył przez szczeliny obserwacyjne na bokach wieży - chłopaki z piechoty przykucnęli wokół, bacznie się rozglądając. Wokół było cicho.
- Dobra, rozejrzę się - Schafke uniósł się, odblokował właz i otworzył pokrywy. Ostrożnie wychylił głowę starając się błyskawicznie ogrnąć wzrokiem całą okolicę. Wydawało się, że jest po walce....
W jednym momencie cała krew odpłynęła mu z twarzy. Na wzgórzu górującym nad wsią, w odległości nie większej niż 200 m stał sowiecki kolos, KW. W jednej chwili Schafke zapadł się w wieży, zatrzaskując pokrywy włazu.
- Na dziesiątej wróg, wzgórze, nachylenie 20, ładuj przeciwpancernym - krzyczał Schafke błyskawicznie dopadając urządzeń celowniczych. Spojrzał w szkło celownika - i odetchnął. Sowiecki czołg nadal stał bokiem, jedynie jego wieża obracała się lufa w stronę jego czołgu. Bardzo powoli - Schafke wiedział, że ma jeszcze 30 sekund zanim zajrzy w otwór lufy tego olbrzyma.
- Schnell, pocisk jest?!
- Nein, feldwebel, wir mussen der Ammunition sparen - do uszu Schafke'go dobiegł głos Eichlera. Oderwał oczy od lunety, spojrzał w jego stronę i zobaczył jak chłopak liczy pozostałe pociski. Eichler spojrzał na niego:
- Wir haben nur sieben Stuck - zameldował.
- Eichler, idioto, ładuj natychmiast - ryknął chłopakowi w twarz Schafke, odwracając głowę do celownika. Spojrzał i po momencie akomodacji oka krew po raz drugi odpłynęła wgłąb jego ciała. W kole celownika patrzyło na niego czarne oko sowieckiego potwora. Otworzył usta aby jeszcze raz ryknąć na Eichlera ale w tej chwili czarne oko błysnęło żywym ogniem....
Kilka tysięcy atmosfer jakie wdarły się do wnętrza czołgu zabiło w jednej sekundzie dzielną załogę feldwebla Schafke. Oszczędnego Hansa Eichlera także....

11.03.2003
10:20
smile
[101]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Pora na nową część - dojechaliśmy do "setki".

Na zakończenie - drużyna szturmowa z jednego z pułków 82 DSpad, po akcji w Amfreville

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.