GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Role Playing Games... Gdzie, w co i jak?

03.03.2003
20:55
smile
[1]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Role Playing Games... Gdzie, w co i jak?

Witam.

Od jakiegoś już czasu interesuje mnie gra w RPGi.
Te prawdziwe, pen&paper.
rzecz w tym że:
a) nie znam dokladnie zasad (tyle co z komputerowych adaptacji)
b) nie znam żadnych graczy, ani mistrzów gry.

Czy ktoś kto regularnie grywa w któregoś z RPGów mógłby mi wytłumaczyć jak dokładnie przebiega taka rozgrywka?
Wie ktoś gdzie mogę zacząć?
Może zrobimy sobie przykładową sesję na forum? wiem że już coś takiego było, więc może to powtórzymy?
I w koncu - jaki wybrać system? Poo komputerowych baldurach ciągnie mnie do D&D, ale słyszałem że Warhammer tez daje dużo radości.
Mieszkam w Gliwicach, zna ktoś może jakiś klub, lub inne miejsce gdzie spotykaja się miłosnicy tej formy zabawy?

03.03.2003
21:07
[2]

Logadin [ Christian Noir Stein ]

a) zalezy od systemu. Oczywiscie sa i prostrze i turdniejsze :)
Na poczatek plecam:
Shadowrun
Cyberpunk 2020
Warhammer
No chyab ze masz chetne znajome to dziewczyny z mojeg odoswiadczenia kochaja gre w Wampira:Maskarade
DO tego zalezy czy chcesz zaczynac jako gracz czy jako MG
b) co do graczy to zawsze sei znajda, naplic znajomych na gre samymi ochami i achami i z gorki, co do MG gozej bo ci sa w "cenie" :)

Gra sie hmm WCIAGAJACO :D Ogolnei MG przemawia do graczy, opisuje otoczenei, zdarzenia, dokonuej wiekszosci rzutow kostka, prowadzi NPC. Gracze rozmawiaja miedyz soba (o ile jest mozliwosc - czasem np kogos mozna wygonic bo np zostal pojmany w niewole) w 1 lub 3 osobie - ja preferuje pierwsza z nastawieniem na aktorstwo i nasladownictwem postaci (3 osoba jest raczej prostrza dla nowych graczy ale gorsza niz prawdziwe wczucie sie w postac). TO co robia przedstawiaja MG, po wiekszej liczebi sesji bedzie to wtygladalo jzu jakby to bylo jedno wielkie opowiadania (nei bedzie pytan w stylu mam atletyki 6 probuje przeskoczyc przez 6m dol rzucajac kostka, a raczej cos Grora to podle bestie, zielone paskudztwa i co mysla ze zerwanie mostu mnei powstrzyma? Wilekiego rudobrodego? A to miby krasnal NIE SKOCZY? Phi... Uwaga juz lece... i tu juz sam MG zaczyan2 czesc opowiesci rzucajac/ badz nie zalezy czy bedzie chcial i czy wopogle gra bedzie n akosci - pozniej mozna wlasnie jzu z nich rezygnowac, choc osobiscie wole czasem troche losowosci niz samej laski MG:)).
Ja zaczyanlem jako MG i bylo to bardzo zabawne bo i ja i gracze wszyscy byli w tym wtedy zieleni ale po 50-6 sesji poszlo jzu z gorki.
CO do sesji to musialbym poszukac - razcje przedej to bym z glowy powibieral co smiejszniejsze sytuacje.
CO do Gliwic - to nei wiem jak tam jest ale opprostu wpierw przejdz sie do sklepow z artykulami RPG popytaj sprzedawce, kolesi co cos tam kupuja. Zajdz do jakiedos Mlodziezowego dDomu kultury czasem popatrz na ogloszenia (np Konwenty).
CO do systemu to tak jaj pisalme wyzej.

Jak co to pytaj - o ile dam rade odpowiem.

03.03.2003
21:11
smile
[3]

QQuel [ Master of Puppets ]

Cze... mam 13 lat ale moglbym pomoc ci zaczac... duzo grywam i lubie to. gralem w wiele RPG'ow - Gasnace slonca, warhammer, (teraz gram w earthdowna), zew kchtulhu (czy jakois tak:P). a rozgrywka przebiega tak:
- Najlepiej jest jak mistrz gry ma wiecej niz jednego gracza. wszyscy zasiadaja do stolu i rozpoczynaja rozgrywke. podam przyklad:

-MG (mistrz gry)- jestescie w duzym pomieszczeniu. lezycie na ziemi... nic nie widzicie
-G1 (gracz pierwszy)- wstaje i potrzasam glowa aby poprawic ostrosc widzenia
-MG- wstales i gdy twoj wzrok przystosowal sie do ciemnosci panujacych w pokoju zobaczyles zgraje tanczacych minotaurow:P
-G2- wstaje i rozgladam sie aby znalezc swojego kolege (gracz drugi mimo to ze slyszal to co mistrz gry gada to jego postac tego nie slyszala, dlatego tak sie zachowuje)
-MG-G2 (graczu drugi) widzisz... (opisuje sytuacje). widzicie jak minotaury skierowaly sie w wasza strone.

No i tu zaczyna sie walka. rzucamy koscmi (musisz miec caly zestawik (najlepiej miec kilka szustek i dwie dziesiatki) na inicjatywe 9kto zaczyna) potem kazdy mowi co robi i tez rzuca koscmi. zaleznie od RPG'a w rozny sposob rozwijamy postacie (aby dowiedziec sie wiecej musisz kupic pasujacy ci podrecznik [ja polecam gasnace slonca i earthdown] i go przeczytac ‹jezeli jestes mistrzem gry to ze dwa razy by sie przydalo›])

To by bylo na tyle... ja z toba na forum moge zaghrac, tylko powiedz czy misttrzem gry chcedsz byc czy graczem bo ja zawsze graczem jestem (zreszta urodzonym:P)

03.03.2003
21:16
[4]

Logadin [ Christian Noir Stein ]

No wlasnie tutaj QQeul poruszylm np temat kostek. I sa np wlasnie systyemy wymagajace WIELU kostek a sa tez takei gdzie wystarczy zwykla kostka k6 od planszowek (aka Shadowrun - wlasnei dla meni on do tej pory jest systemem i ulubionym obok Wampira i z najlepszymi zasadami dla poczatkujacych).
CO do ZEWu to pisze sie CTHULHU ale to tak tylko dla informacji QQuel'a (fajnei sie gra o iel nie ma sie MG psychopaty, np u mojego JESCZE NIGDY nie udalo mi sie uniknac wyladowania w kaftanie :D)
Aha BIGos - jezeli jescze sei wachasz polecam tez sesje po IRC - ale raczej z dosw. ludzmi cobys sie nie zniechecil.
A jak co to daj znac na GG to ja mam pare sesji ze Star Wars (irc+email) to bedizes mogl poczytac bo nei wiem czy tutaj je wklejac warto.
CO do Earthdawn - to czad system z wymiatajaca magia :) Ale troche skomplikowany ;)
No i pamietaj NIE MA NIC lepszego niz DZIERZENIE PODRECZNIKA :D Ja swoej przegaldam tylko by "lepiej" sie poczuc :)

03.03.2003
21:22
[5]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Logadin, QQuel - Dzięki za obszerne posty!
zaczyna mi się powoli rozświetlać ;]

Pytanie zza moich pleców - dlaczego jako gracz nie mogę powiedzieć:
- wstaję, otrzepuje sie i widzę światełko na kończu jaskini. biegnę tam i wychodzę na zewnątrz.

po drugie:
czy MG może zawszetworzyć w czasie rzeczywistym, czy jest ograniczony jakimis zasadami?
sytuacja typu, jestem po walce z wielkim bossem, widze koniec jaskini, wychodzę a tam grupa rycerzy mnie atakuje.
czy TO jest możliwe?

QQuel - Ja tam wolę grac i się nauczyć ;]

Logadin - hm.. a gdzie można zacząć grać, np. przez IRC?
PBEMy raczej mnie interesują, bo wolałbym grę w czasie rzeczywistym....
znasz może jakiś kanał IRCowy gdzie rozgrywaja się przygody RPGowe?

03.03.2003
21:31
[6]

QQuel [ Master of Puppets ]

polecam jeszcze pbem'y (sa to RPG'i [maja nawet odzwierciedlenia w prawdziwych rpgach] przez e'maile)

03.03.2003
21:35
[7]

QQuel [ Master of Puppets ]

Bigos ----> Ty jako gracz nie mozesz mowic takich tekstow aby sugerowaly one cos MG ( w tekscie ktory powiedziales to ty sugerujesz MG ze widzisz to swiatelko w tunelu. MG tego nie powiedzial (no chyba ze)

to czy mistrz gry zawsze tworzy w czasie rzeczywistym. ja gralem z takim ktory czasami dawal mi chwile do zastanowienia sie co robie (ale np. potwor przesowal sie w moja strone itp. itd)

03.03.2003
21:55
[8]

Logadin [ Christian Noir Stein ]

BIGos - zwykel kanaly IRC si enie reklamua.
polecam www.urpg.prv.pl tam sa ludzie ktorzy chetnei opgraja obeicnie URPG jest w czasie odbudowy.
Co do pure-irc to raczej odradzam bo troche za malo sie da tam rpzekazac (chyab ze prosta przygoda).

Co do pytania odnosnie czemu nei mozesz powiedziec to juz ladnie QQuel odpowiedzial - ty jedynei mozesz cos zasugerowac ale NIE WYKONAC :) Ale to zalezy od MG jeden nie opzwoli co nawet otworzyc butelki, bo zawsze cos wymysli do sprawy, drugi pozwoli ci an wieksza swobode (to wycgdozi podczas gry).

A jednak co mi szkodzi to sa 4 sesje z gry laczonej 1 sesja mail 1 irc 1 mail 1 irc (stare bo stare, ale jescze zachowane)
Prowadizlem to dla 3 graczy jednoczesnie:

SESJA NO1 (chociaz to mail to raczej lepiej TURA :P)
Gdzies w bezkresie Wewnetrznych Odleglych Kragow Robiezy, na jednej z glownych planet handlowych Fondor...
Jedna z wielu spelun... Jazzowa muzyka rozbrzmiewa po calym lokalu. Masa wielorakich ras panoszy sie w srodku szukajac badz to paserow, by tanio kupic nielegalna bron, badz to szmuglerow mogacych szybko i dyskretnie przemycic ich ladunek.
Na pietrze, w rogu siedziala tajemnicza postac saczaca powoli trunek. Z cienia wylaniala sie tylko poswiata nieznajomego. Wyraziste rysy twarzy i liczne blizny dawaly do zrozumienia, ze wiele juz na tym swiecie widziala...
-Zobacz Waydor czy tam w rogu to przypadkiem nie ten lotr Drake.-Skrzeczacy glos obiegl caly lokal. Muzyka nagle sie urwala, wszyscy umilkli i przykuli swoj wzrok w kierunku gornej nawy lokalu...
-To on, Zeikonie. Wywalil nasz ladunek nad Daro, bojac sie o wlasna skore i potem nie pokryl naszych strat, mysle ze nadszedl czas splaty dlugu. Wylaz z tego cienia miernoto, zawitales do niewlasciwego lokalu i teraz czekam na moja zaplate...
Nieznajomy powoli podniosl sie z krzesla i ruszyl ku barierce. Spodelba spojzal na cale zgromadzenie jakie znajdywalo sie na dole. Prawa reka powoli osuwala sie w kierunku klamry od blastera. Na czole widoczne byly juz pierwsze krople potu.
-To nie byla moja wina z tym ladunkiem. To przez ten wasz zlom co dajecie ludziom do pilotowania. Urwal sie zaczep i ladunek sam wylecial. Dajcie mi spokojnie wyjsc o ile nie chcecie tutaj rozruby.- po chwili przerwal i siegnal po bron. Dwa szybkie ruchy i juz byl gotowy do wystrzalu...
Na sali zapadla glucha cisza, nikt nie wazyl sie nawet mrugnac. Po chwili drzwi do lokalu gwaltownie sie otworzyly... Buch... Nieznana postac wbiegajac do pomieszczenia potknela sie o prog i z hukiem runela na podloge skierowujac na siebie uwage zgromadzonych.
-Juz jestem szefie. Mort Snuff melduje, ze statek jest gotowy do dalszej podrozy.-wstal i otrzepal sie. Wygladal na 50-55 lat, szczupla sylwetke podkreslaly czarne spodnie i biala koszula przysloniete przez czarny narzucony pochrowiec.
Zeikon spojzal na Morta i krzyknal tak glosno, ze wszyscy ludzie ptrzechodzacy w promienu 10m od lokalu mogli uslyszec co mowil.-Ty debilu!!! Jezeli naprawiles nasz frachtowiec tak samo jak ostatnio statek, ktorym podrozowala ta gnida Thorpe, to juz jestes trupem!- kontynuowalby dalej lecz zabraklo mu juz powietrza... -Eeee, nei wiem jak to mozliwe sprawdzilem wszystko po dziesiec razy zeby byc pewnym, ze statek jest gotow do zabrania ladunku nie moglo sie nic zleg....- nagle Mort sie zmieszal i przerwal mysl.-Mmmmoozze to wina tego klucza co zostawilem go w jednym bebnie mocujacym?-blagalne spojzal na swojego szefa i skulul sie w rulonik.
-O ty daibel jeden. Podobno jestes jednym z najlepszych inzynierow-technikow w tym ukladzie ale jak widac opinia o tobie byla zlekka przesadzona, a ta bajka o chodzacym za toba 'pechu' byla tylko pretekstem do usprawiedliwiania sie. Nie jestes mi juz wiecej potrzebny, zegnaj!-Zeikon kiwnal reka i bron Waydora byla juz skierowana wprost na Morta. W tym momencie zerwal sie Drake, wietrzac w tym zamieszaniu szanse na ucieczke z tego przekletego miejsca. Chwycil sie oburacz barierki i zeskoczyl na dol. Seria szybkich ciosow pomogal mu sie przedostac przez zgromadzony tlum gapiow. Jednym ciosem odepchnal Zaikona, ktory z impetem wylecial nad lade barmana, drugim zas wybil bron Waydoriwi i pochwycil Morta. Obaj wylecieli przez witryne baru i czympredzej udali sie w kierunku hangarow...
W barze dalo sie slychac tylko odglosy zamiatanego szkla i tysiace przeklenstw rzucanych przez, bylego juz pracodawce Morta, rzucane w jezyku Huttow.
Tymczasem obie postacie dotarly juz do dokow...
-Drake? Drake Thorpe? Top naprawde ty???-echo basowego glosu obieglo gigantyczne hale.-To ja Jin'ei. Spotkalismy sie w Coronet na Corelli. oboje mielismy interes do Evvera, a potem zwiewalismy az sie kurzylo przed banda nieokrzesanych Gamorreaninow.-Drake wyszedl zza rogu dzierzac w reku swoj blaster. Powolnym krokiem zblizal sie do jedynego frachtowca znajdujacego sie w tej czesci hangaru. Byl to stary, podchodzacy juz rdza holownik.
Pffffffffufffffff, para wyleciala spod silnikow manewrochy. Po chwili w klebach pary ukazala sie sylwetka wysokiego mezczyzny. Przy jej pasie przypieta byla czarna kabura, sam zas ubrany byl w skorzana wyplowiala juz kurtke.-Witaj przyjacielu kupe lat.-Jin'ei uscisnal dlon Thorpe'a i zauwazyl za nim wyprostowana postac starszego mezczyzny.....

SESJA NO2

*** G-o-d sets mode: +vvv Jin-ei Thorpe _Mort
*** G-o-d sets mode: +m
<_Mort> faktycznir
<Thorpe> rispekt ziomal, kawal dobrego rpg
<G-o-d> na wszelaki wypadek
<Thorpe> ;))
<_Mort> ;))
<Jin-ei> :P
<G-o-d> zaczynamy?
<Thorpe> moze mnie wykopac, ostrzegam :)
<Jin-ei> >>tupie noga z niecierpliwosci<<
*** G-o-d changes topic to 'Wielkie hangary na Fondor...'
<_Mort> >>gładzi brodę<<
<Thorpe> znacie system?
<Jin-ei> staruch
<Thorpe> z """ :)
<Jin-ei> !
<Jin-ei> ja nie znam ;)
<_Mort> smarkacz
<Thorpe> a ja mam dlugasne wlosy :)
<G-o-d> "
<Jin-ei> jak dotkniesz mojego koteczka... zginiesz...
<G-o-d> Jin'ei uscisnal dlon Thorpe'a i zauwazyl za nim wyprostowana postac starszego mezczyzny.....
<Thorpe> ale ich nie gladze
<Jin-ei> "
<Jin-ei> kto to?"
<_Mort> >>uchylił kapelusza<<
<_Mort> "
<Jin-ei> >>obserwuje starucha<<
<_Mort> Mort Snuff synu"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>opiera reke na blasterze<<
<Thorpe> nie czas na pieprzenie! do srodka! zostaw to, glupcze!"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nie mow do mnie glupcze! i nie rozkazuj mi!"
<G-o-d> "
<Jin-ei> <<zmierza w kierunku kociaka<<
<Thorpe> "
<_Mort> >>przypatruje się gratowi, na twarzy maluje się mu wyraz niedowierzania<<
<G-o-d> Z oddali dalo juz sie slyszec posapywania wrogow...
<Thorpe> wybacz, o najsprytniejszy z madrych, czy moglbys zabrac dupe na poklad?"
<Jin-ei> >>przyspiesza<<
<_Mort> >>Biegnie>>
<Jin-ei> "
<Jin-ei> ciesz sie, ze Ty tam wogole wejdziesz!"
<Jin-ei> >>do sterow<<
<Thorpe> "
<Thorpe> nie posiadam sie z radosci, na pokladzie 'kociaka" jest tylko nieco mniej niebezpiecznie niz pod ich lufami"
<_Mort> "
<_Mort> Później się będziecie kłócić, zamykaj drzwi!!!"
<G-o-d> "
<G-o-d> Ludzie Zeikona byli juz przy glownym wlazie hangaru ...
<Jin-ei> >>siada w fotelu... zamyka wlaz<<
<_Mort> >>rozgląda się po wnętrzu jednostki, nie wie czy nie lepiej było dać się zabić<<
<Thorpe> >>fakt<<
<Jin-ei> >>odpala silniki<<
<Jin-ei> >>wsluchuje sie w ich piekna muzyke<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> >>na wszelki wypadek obczajam dzialo<<
<Jin-ei> trzymac sie! spadamy stad!"
<Thorpe> "
<G-o-d> >>Szybko, jezeli ich duznei nie zlapiecie policze sie z wami!!!!!- glosne echo udezylo po hangarze<<<
<Thorpe> a jest tu jakis element, ktory na 100% sie nie urwie?"
<_Mort> "
<_Mort> Nie dam się niczemu urwać"
<Jin-ei> >>zaczyna sie wkurzac<<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nikt was tu qwa nie zapraszal!:
<Jin-ei> "
<_Mort> "
<Jin-ei> ..."
<_Mort> Spokojnie synku, gdzie trzymasz narzędzia?"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>patrzy z pogarda na starucha<<
<G-o-d> >> Kleby pary buchaja spod holownika <<
<Thorpe> fakt, spokojnie...... my tez sie tu nie pchalismy..... na pewien czas mozemy sie przydac. Mort jest genialnym mechanikiem, ja natomiast pilotem i operatorem ciezkiej broni"
<G-o-d> >> Statek zaczyna powoli unosic sie, i spokojnie falowac w powietrzu czekajac na dalsze polecenia <<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> dokad teraz?"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>jest zaskoczony, to nie maa prawa latać - mruczy pod nosem<<
<Thorpe> >>coruscant :P<<
<Jin-ei> pamietajcie... jest tylko jedna zasada... jesli ktos uszkodzi mojego kociaka... zginie!"
<_Mort> "
<G-o-d> >> komputer pokladowy zaczyna obliczac trajektorie lotu
<Thorpe> >>nie znam geografii.... na cos "imperialnego"<<
<_Mort> jego się nie da bardziej uszkodzić"
<Thorpe> "
<Thorpe> to ci sie udalo, Mort"
<Jin-ei> "
<_Mort> "
<_Mort> nie do imperium!"
<_Mort> "
<_Mort> ups, wyrwało mi się"
<Jin-ei> obrazanie jej... traktuje jak obrazanie mojej osoby... a to tez jest grozne..."
<Thorpe> "
<G-o-d> >> zenski, mily dla ucha glos oznajmai 100% gotowosc do startu<<<
<Thorpe> Mort? Co zes powiedzial? Wiesz na czym zbilem najwieksze pieniadze?" >>chciwy usmiech<<
<_Mort> "
<_Mort> Źle mnie zrozumiałeś synu"
<G-o-d> >> Dalo sie slyszec pierwsze wystrzaly z laserow, na holowniku pojawily sie kolejne skazy...<<
<Thorpe> "
<Thorpe> Miej taka nadzieje"
<Jin-ei> >>obiera kurs na najblizsza imperialna planetka<<
<Thorpe> "
<Thorpe> hmmm.... dobrze" >>ma tam jakies dzialko? :)<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> komputer pokladowy znalaz jedynie Kuat w bazie danych... <<
<Thorpe> teraz... sprostuj to, co zrozumialem, Mort"
<_Mort> "
<Thorpe> >>moze byc kuat :)<<
<_Mort> Imperim za bardzo pilnuje, za małe możliwości"
<Jin-ei> >>przyspiesza.. pragnie opuscic atmosfere<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> zenski glos potwierdzil wydanie rozkazu<<
<Thorpe> pirat? czy szmugler?"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> a co wolisz?"
<_Mort> "
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>usmiecha sie pod nosem<<
<Thorpe> pierwsze"
<Jin-ei> "
<_Mort> mechanik, poeta"
<_Mort> "
<_Mort> pechowiec"
<Jin-ei> wiec bedzie jak wolisz..."
<G-o-d> "
<Thorpe> >>smiech<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>basowy smiech<<
<G-o-d> Statek obral kurs i po chwili wystrzelil z doku opzostawiajac po sobie jedynie kleby uniesionego do gory kurzu...
<_Mort> >>rozgląda się niepewnie i sam zaczyna się śmiać<<
<Thorpe> szmuglerka to robota dla szczurow... w ogniu walki czlowiek czuje, ze zyje"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> tylko jedno pytanko... co ja z tego wszystkiego bede mial?"
<Thorpe> "
<Thorpe> zalezy jak sie postarasz... postaramy. pieniadze... praca dla imperium jest wielce lukratywna... co powiesz na inwestycje pierwszych zarobkow w kociaka? Mort moglby sie tym zajac"
<_Mort> "
<Jin-ei> >>patrzy krytycznie na Morta<<
<_Mort> a na dodatek w najbliższej przyszłości zwiedzisz Kuat, o tej porze roku jest piękne, synku"
<Jin-ei> " on??? sam nie wiem...."
<Thorpe> >>klepie morta po plecach<<
<_Mort> >>odwzajemnia spojrzenie<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> ALARM!!! ALARM!!! ALARM!!! Glos znow dal znac o sobie: cztery neizidentyfikowane pojazdy...
zblizaja sie .. szybko <<
<Jin-ei> "
<Thorpe> kurwa"
<Jin-ei> do dzial... szybko!!!!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>sterowanie reczne<<
<Jin-ei> >>spoglada na radar<<
<Thorpe> jasne"
<_Mort> >>biegnie do dział<<
<Thorpe> >>lece do dziala i napieprzam :P<<
<_Mort> "
<Thorpe> >>jestem w tym mastah ;)<<
<Jin-ei> >>probuje zidentyfikowac pojazdy<<
<_Mort> Gazu młody człowieku, zabierz nas z tąd!!!"
<Jin-ei> >>usmiecha sie pewnie<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> >>uruchomienie, kalibracja, energia do dzial, namieraznie i oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> no to niezly z nas Team"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> szkoda tylko, ze ja nie lubie pomocnikow"
<G-o-d> >> sprawdzanie modeli pojazdow... sprawdzam... sprawdzam...<<
<Thorpe> >>uruchomienie, kalibracja, energia do dzial, namierzanie i oczekiwanie na sygnal<<
<_Mort> >>zajmuje miejsce i czeka na pierwszego, który się nawinie<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>niecierpliwi sie<<
<Thorpe> ty uwazaj, by pomocnicy lubili ciebie"
<Jin-ei> "
<G-o-d> >> Dwa spraye (prawdopodobnie Bounty Hunterow)<<
<G-o-d> >> Dwa opjazdy nie odpowiadaja zadnemu z profili w bazie danych<<
<Thorpe> >>oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> ja nawet sam siebie nie lubie"
<Thorpe> >>oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> >>przyspiesza<<
<Thorpe> "
<_Mort> >>uśmiecha się i poprawia kapelusz<<
<Jin-ei> >>mysli o nadswietlnej<<
<Thorpe> do MG - sa w zasiegu?
<_Mort> >>palce opiera na spuście<<
<Jin-ei> >>wlacza systemy obronne na 70% mocy pojazdu<<
<G-o-d> >> Sa w zasiegu laserow za... 3<<
<Thorpe> >>reszta w dziala<<
<Thorpe> >>:)<<
<G-o-d> >>2<<
<G-o-d> >>1<<
<G-o-d> >>0<<
<_Mort> >>ognia<<
<Jin-ei> >>jeszcze raz sprawdza oslony<<
<Thorpe> >>no to dupdup!!!<<
<Thorpe> zap!!!zap!!!zap!!!
<_Mort> "
<G-o-d> >> AWARIA!!! AWARIA!!! Dzialo dziobowe zaciete, za maly doplyw mocy...<<
<Thorpe> ziiiiiiii zapzapzap!!!
<Jin-ei> >>koncentruje sie na unikach<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>wiecej mocy na dziala<<
<_Mort> Żryj to. Za Cliffiego!!!!!"
<Thorpe> CO TY KURWA ROBISZ? MOC DO DZIAL!!!!"
<Jin-ei> >>systemy obronne = oslony+dziala pokladowe<<
<G-o-d> >> Przekierunkowywanie mocy z oslon do dzial proces kompletny w 45%<<
<Thorpe> "
<Thorpe> i tak zostaw"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nie wydawaj mi rozkazow!!!"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>grzeje jak szalony<<
<Jin-ei> wiem co robie!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>koncentruje sie na unikach<<
<Thorpe> jestem urodzonym dowodca, tak to juz jest z jednostkami wybitnymi"
<G-o-d> >> Jeden nieznany pojazd wycofuje sie , zniknie z zasiegu sensorow za 5sek...<<
<Jin-ei> >>nic sie nie zmienil... mysli<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> nawalam w ten pojazd
<Jin-ei> tylko tak dalej!"
<_Mort> >>strzela do drugiego<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>sprawdza systemy<<
<Thorpe> nawalam do wszystkiego
<Thorpe> wpadlem w amok
<_Mort> "
<_Mort> AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! MASZ!!!!"
<Thorpe> "
<G-o-d> Dwa wilekie wybuchy, dostaly dwa statki wroga. Trafione komory paliwowe
<Thorpe> YEAAAAH!!!"
<Jin-ei> >>usmiecha sie<<
<Jin-ei> >>jest w swoim zywiole<<
<Thorpe> >>ja tyz<<
<G-o-d> >> Kurs kolizyjny!!! Kurs kolicyjny!!! <<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>koryguje<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>szybki unik w lewo<<
<G-o-d> Czwarty statek wyskakuje niespodziewanie na kurs kolizyjny handlowca...
<Thorpe> wal na niego, rozwalimy gnojka"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>ognia<<
<Thorpe> wal na niego, rozwalimy gnojka!"
<Jin-ei> THORPE!!! jest TWOJ!!!"
<G-o-d> "
<Thorpe> >>uzywam calych swoich sil i umiejetnosci i wale<<
<Thorpe> zapzapzapzap!!!
<_Mort> >>pokazuje, że też umie strzelać<<
<G-o-d> Dwie salwy z dzial... Statek wroga zaczyna schodzic z kursu. Jednak skrzydlem robi spora dziure w poszyciu holownika...
<Jin-ei> "
<Jin-ei> QWA"
<_Mort> "
<Jin-ei> >>sprawdza uszkodzenia<<
<_Mort> Co poszło?"
<Jin-ei> >>szybko sprawdza uszkodzenia<<
<Thorpe> >>napieprzam dalej<<
<G-o-d> >> Lewe polacie uszkodzone... <<
<Jin-ei> >>niecierpliwi sie<<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> Lewe polacie uszkodzone... "
<Jin-ei> "
<G-o-d> >> Detektory sprawne w 20%..<<
<Jin-ei> MORT... pokaz co potrafisz!!!"
<_Mort> >>zrywa się z miejsca i pokazuje co potrafi<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> "a niech to!"
<G-o-d> >> Silniki sprawne w 80% ... <<
<G-o-d> >> Pozar w luku bagazowym... <<
<G-o-d> "
<Thorpe> TAK, MORT!!! wychodz na zewnatrz i naprawiaj!!!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>szepcze: "nie rob mi tego kociaku"<<
<Thorpe> GAS, MORT!"
<G-o-d> Komputer nienadazal za podawaniem uszkodzen...
<_Mort> >>biegnie na miejsce<<
<Jin-ei> >>wlacza gasnice automatyczne<<
<_Mort> >>najpierw pożar<<
<Thorpe> >>sorry, nie gas tylko gaz<<
<_Mort> >>teraz detektory<<
<G-o-d> >> Pozar zostaje ugaszony <<
<Thorpe> >>jest do kogo walic?<<
<G-o-d> >> Wrogow brak... <<
<_Mort> do MG - co da się naprawić bez wyłażenia na zewnątrz?
<G-o-d> >> Detektory calkowicie niesprawne, brak energii <<
<_Mort> >>bierze się za te pieprzone detegtory<<
<G-o-d> >> Ilosc paliwa w zbiornikach 35% <<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>kociaku: stan poszycia?<<
<G-o-d> Jin-ei zauwaza wyciek plynow...
<Jin-ei> "PALIWO???? WYCIEK???"
<Jin-ei> >> wlacza automat... biegnie do zbiornikow<<
<G-o-d> >> Poszycie sprawne w 75% <<
<G-o-d> >> Zatrzymanie przeszylu paliwa. Przeciek zatamowany<<
<Jin-ei> "rusz sie THORPE!!!"
<G-o-d> ************* PAUZA ******************
<G-o-d> wywalilo sasa
<Jin-ei> heh... szpox... poczekamy....
<_Mort> ok
<G-o-d> 1 raz tak gram wiec prosze nei bic za mocno
<Jin-ei> heh... duzo sie dzieje....
<_Mort> gorąco jest...
<Jin-ei> dobrze, ze laga nie mam... bo bym zglupial...
<G-o-d> :)
<Jin-ei> teraz sie uspokoilo, to pogadamy....
*** DThorpe has joined #logadin
*** Thorpe was kicked by G-o-d (G-o-d)
*** G-o-d sets mode: +v DThorpe
<Jin-ei> niech ktos mu wklei braki!!!
<DThorpe> co stracilem?
<G-o-d> odkat
<G-o-d> otkad
<_Mort> gdzie cie wypieprzyło?
<DThorpe> eee..... jak Mort mial leciec na zewnatrz :)
<DThorpe> .
<DThorpe> myslalem ze znowu mnie wylalo
<DThorpe> a to tylko wy cicho siedzicie
<DThorpe> i sie wnerwiacie ze wam wklejanie psuje :)
<Jin-ei> :)
<G-o-d> mas zod ostatniego zdania
<G-o-d> twojego
<G-o-d> <G-o-d> >> Wrogow brak... <<
<G-o-d> <_Mort> do MG - co da się naprawić bez wyłażenia na zewnątrz?
<G-o-d> <G-o-d> >> Detektory calkowicie niesprawne, brak energii <<
<G-o-d> <_Mort> >>bierze się za te pieprzone detegtory<<
<G-o-d> <G-o-d> >> Ilosc paliwa w zbiornikach 35% <<
<G-o-d> <G-o-d> "
<G-o-d> <Jin-ei> >>kociaku: stan poszycia?<<
<G-o-d> <G-o-d> Jin-ei zauwaza wyciek plynow...
<G-o-d> <Jin-ei> "PALIWO???? WYCIEK???"
<G-o-d> <Jin-ei> >> wlacza automat... biegnie do zbiornikow<<
<G-o-d> <G-o-d> >> Poszycie sprawne w 75% <<
<G-o-d> <G-o-d> >> Zatrzymanie przeszylu paliwa. Przeciek zatamowany<<
<G-o-d> <Jin-ei> "rusz sie THORPE!!!"
<Jin-ei> i odrazu gramy dalej!
<_Mort> >>teraz napęd<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>wraca na mostek<<
<Jin-ei> >>kociak: detektory?<<
<G-o-d> Mort zasiada przez nawpol zweglonym panelem...
<DThorpe> >>ruszam sie<<
<G-o-d> >> Detektory stan 50% <<
<_Mort> "
<G-o-d> >> SIlniki prawe ........... Zaplon<<
<_Mort> daaaaawaj gracie"
<Jin-ei> >>sterowanie reczne<<
<G-o-d> "
<DThorpe> >>znam sie na mechanice jak na produkcji kwasku cytrynowego<<
<Jin-ei> >>sprawdza jak sterowny jest statek<<
<G-o-d> Statek ospale drgnal z miejsca..
<G-o-d> "
<_Mort> >>Sprawdza całą resztę<<<
<G-o-d> Jin-ei w problemami moze operowac sterami, jednak statek akceptuje jego ruchy
<G-o-d> "
<DThorpe> >>robie.. cos, nie wiem<<
<DThorpe> >>pomagam komus<<
<G-o-d> Mort rozglada sie po wszystkich lampach na konsolecie....
<Jin-ei> >>wlacza automat<<
<G-o-d> "Thorpe zasiada za sterami 2 pilota, wpatrujac sie w nic mu niemowiace zegary...
<Jin-ei> >>spoglada na towarzyszy<<
<_Mort> "
<_Mort> Thorpe, wracaj do dział, mogą jeszcze być kolejni"
<Jin-ei> "
<DThorpe> "
<G-o-d> >> Automatyczny pilot uruchomiony, trwa ponowne obliczanie trajektori... nanoszenie poprawek... <<
<Jin-ei> ..."
<DThorpe> chcialem tylko organoleptycznie zbadac istote usterki"
<Jin-ei> "
<DThorpe> >>wracam do tego, na czym znam sie dobrze - do dziala<<
<Jin-ei> nie ma zadnej usterki... wracamy na kurs..."
<_Mort> "
<G-o-d> >> Statek powraca do dawnej trajektorii <<
<_Mort> niebywałe, powinien był się rozlecieć"
<Jin-ei> >>jest wkurzony, bo ktos zrobil krzywde kociakowi<<
<DThorpe> "
<DThorpe> to sila woli Jin-ei go chyba utrzymuje"
<G-o-d> "
<G-o-d> Dopiero teraz cala trojka mogla zauwazyc jak powaznie zostal naruszony stan poszycia statku...
<DThorpe> .
<Jin-ei> "dziwnie wymawiasz moje imie Drake... Jin'ei... prostaku"
<DThorpe> "
<DThorpe> tak masz prostaku napisane na iRC"
<G-o-d> "
<G-o-d> Na statku zapanowala chwila spokoju...
<Jin-ei> ((((((bo nie mozna uzywac '))))))
<Jin-ei> "
<_Mort> >>ocenia rozmiar zniszczeń<<
<_Mort> "
<Jin-ei> dobra... wiec... porozmawiajmy o interesach"
<G-o-d> "
<_Mort> ręcznie tego nie załatam, potrzebny będzie dok"
<DThorpe> "
<DThorpe> to ci niespodzianka"
<Jin-ei> "
<G-o-d> Mort zajety sprawdzaniem stanu holownika stara sie jednak nawiazac rozmowe z Drakiem i Jin-ei
<Jin-ei> lecimy na najblizsza planetke? czy nadal imperium..."
<_Mort> "
<_Mort> co jest najbliożej?"
<G-o-d> >> Do Kuat 3h... <<
<DThorpe> "
<DThorpe> jak znam zycie pewnie jakies gowno"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> wiec... Kuat... moze byc i gowno....."
<_Mort> "Dobrze znasz życie"
<G-o-d> "
<G-o-d> Na glownym ekranie trojce postaci ukazala sie mapa i podstawowe dane na temat planety...
<G-o-d> "
<G-o-d> Planeta zostala zterraformingowana przez sily imperium paredziesiat lat temu...
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<G-o-d> DOminujaca forma roslinnosci sa liczne lasy...
<DThorpe> mowilem ze gowno... "
<G-o-d> "
<Jin-ei> "zielone gowno!"
<G-o-d> Spory obszar planety pokryty jest oceanami...
<_Mort> "niebieskie gówno synku"
<Jin-ei> "zielono-niebieskie..."
<DThorpe> "
<DThorpe> co za roznica kurwa jakiego koloru? cywilizacja jest?"
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>zwieksza moc do silnikow<<
<G-o-d> Zlokalizowana wielka metropolia zbieranie danych...
<G-o-d> >> Statek ospale zaczal nabierac predkosci<<
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<DThorpe> no to git"
<G-o-d> Nazwa metropolii Kuat City...
<G-o-d> >> Do planety 1h<<
<DThorpe> "
<DThorpe> doleci ta trumna?"
<_Mort> "
<_Mort> kiedy ja naprawiam, nie ma prawa nie dolecieć"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> jeszcze nigdy mnie nie zawiodla"
<_Mort> "
<G-o-d> >> Statek wydawal dziwne odglosy, to sapal, to syczal.. kleby dymu wydobywaly sie z lewej wczeniej uszkodzonej strony...<<
<DThorpe> "
<G-o-d> "
<_Mort> wbrew pozorom, to nie jest taki złom, na jaki wygląda"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> wykrakales!"
<DThorpe> ta, wszyscy na raz :)
<_Mort> >>idzie sprawdzić, co z lewym silnikiem<<
<G-o-d> Baza naziemna Kuat City do holownika prosze podac swoja tozsamosc i cel wizyty, DZIEKUJEMY...
<Jin-ei> >>zaczyna coraz bardziej tolerowac Morta<<
<G-o-d> "
<G-o-d> Mort starannie doglada lewego napedu. JEst przekonany ze wytrzyma...
<_Mort> "
<G-o-d> "
<_Mort> uda się"
<G-o-d> Jin-ei spojzal na Morta i z aprobata skinal glowa
<Jin-ei> >>podaje tozsamosc.... cel... <<
<Jin-ei> >>spoglada na Draka z zapytaniem<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> "cel?"
<G-o-d> Witamy was na Kuat City. Dozwolony zas wizyty 3 dni...
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<DThorpe> naprawa, a co?..... napadly nas rebelianckie swinie"
<Jin-ei> >>podaje cel wizyty<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>martwi sie o kociaka<<
<G-o-d> Cel wizyty zaaprobowany. Dostniecie jeden z dokuw goscinnych + 4 roboty naprawcze
<_Mort> "
<Jin-ei> >>pokazuje jak laduje prawdziwy as<<
<G-o-d> "
<_Mort> mamy problem, chodzi że tak powiem o finanse"
<DThorpe> "
<G-o-d> Pod rekoma Jin-ei statek wrecz zatanczyl w powietrzu...
<G-o-d> "
<DThorpe> finanse znajda sie same, nie martw sie tatku. zadbam o to"
<G-o-d> Nawet Drake byl zdumiony.
<Jin-ei> >>usmiecha sie<<
<_Mort> >>podkręca wąsa<<
<G-o-d> "
<G-o-d> Tu jeszcze raz BAZA...
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>zdziwil sie<<
<_Mort> >>ma złe przeczucia<<
<G-o-d> Za chwile zostaniecie przechwyceni przez promien holowniczy. Jeszcze raz zyczymy milego pobydu. Bez odbioruu.
<Jin-ei> "uffff"
<DThorpe> "git"
<Jin-ei> >>kociak: automat<<
<G-o-d> ************ END *******************

SESJA NO3

Koordynaty........... < 45;32 >, .... < 12;5 > ...... "Tu Baza prosze przygotowac sie do procedury ladowania. Jeszcze raz witamy na Kuat zyczymy milego pobytu. Wasz dok oznaczony jest cyframi SV-46W." Ostatnie informacje dochodzily poprzez skrzeczacy nadajnik. Statek powoli zafalowal w powietrzu i oddal sie we wladanie zielonemu promieniowi sciagajacemu. Przez gigantyczne przednie ekrany cala trojka mogla podziwiac przepiekne, bardzo rzadkie, endemity i relikty przyrody, spogladajac na wielkie, pozpostwierajacie sie pod nimi lasy. Zas toz w ich epicentrum ich oczom ukazalo sie ogromne miasto. tysiace neonow oswietlaly wielki kompleks, ktory wylanial sie niczym z nicosci posrodku zielonej plamy jaka dalo sie dostrzec z orbity. Statek z gracja schodzil ku planecie, nawet mimo tych ogromnych zniszczen przeneztowal sie pieknie. "I co widzicie. Kociaczek pokazal nielada pazurki"- z duma mogl oznajmic swoim towarzyszom Jin'ei. "Tak swiete slowa. Jak pierwszy raz ujzalem ten wra.. tzn ten pojazd modlilem sie o to czy wogole wystartuje lecz zwracam mu honor"- mort poklepal poczciwe zelastwo i ruszyl w strone fotela. "Nie syntymentalizowac mi tu zaraz ladujemy. Siadac na miejsca i zapiac pasy". Tak, to bezwatpienia byl Drake...
5...4...3...2...1..... < silniki manewrowe uruchomione, cisnienie w komorach w normie, flapy wysuniete... > Kobiecy glos, znow wydobywal sie z mikrofonow, nienadazajac za podaniem wszystkich neizbednych informacji pilotowi... Ccccsssssssyyyyyyyyyyy Buchnely kleby pary, woda zaczela sie to zmieniac w pare to skraplac sie, probojac schladzac rdzen napedowy... Ospalym ruchem statek powoli osiadal na plycie ladawiska, wiazka sciagajaca poczela przygasac, glowny wlaz poczal sie otwierac...
"Yeah, udalo sie. Narescie chwila wytchnienia"- pierwszy pojazd opuscil Thorpe, unoszac rece do gory i zaciagajac sie swierzym, niczym nieskazonym powietrzem, plynacym z wielkich obszarow lesnych. "Tak mysle ze czas sie rozejzec po Kuat City"- dodal po chwili odpinajacy pasy Snuff. "Dobra to wy idzcie ja pogrzebie przy 'kociaku'. Nalezy mu sie nowe oblachowanie i podwojna warstwa smaru...". Drake ironicznie spojzal na Jin'eia traktujacego zbitek stali, ukladow scalonych i kabli, jak wlasne dziecko...
Gdy wszyscy opuscili poklad ich oczom ukazal sie ON, a wlasciwie ONA 'kociaczek'. 30 metrowej dlugosci pordzewialy Frachtowiec. Mimo iz jego poszycie naruszyl juz wyraznie zab czasu, prezentowal sie calkiem imponujaco. Dziwne opary wydobywajace sie z dwoch silnikow manewrowych sprawialy wrazenie jakby "Kociak" wypoczywal po dlugim, meczacym i pelnym niespodzianek locie... Jin'ei spojzal na Morta i Thorpa i poczal opowiesc."Zapewne nie wiecie skad sie wziela ta pieszczotliwa nazwa? Wiec pozwolcie, ze wam wyjasnie". Niczym przewodnik pokazywal na kazdy element statku z pieczolowita dokladnoscia, opowiadajac o kazdym szczegole... "Frachtowiec mial ksztalt podobny do kota skaczacego na swa ofiare.. Dwa dziala laserowe niczym przednie kocie konczyny z wyciagnietymi pazurami gotowymi do usmiercania swych wrogow, gwaltownie wzniesiony dziob, powolnie opadajacy w kierunku rufy na ktorej niczym tylne lapy wystawaly silniki nadprzestrzenne. Zamazany lekko rysunek pieknej, czarnej pantery gotowej do skoku, na prawej czesci statku, pieknie pasowal do calosci..."
Mort sluchal z wielkim zainteresowaniem, natomiast po Drake'u dalo sie zauwazyc znurzenie ta opowiescia. Chcial jaknajszybciej oposcic doki i ruszyc w kierunkku miasta.
"Mysle, ze troche tu zabawimy, puki nie naprawie 'kociaka'. Nie pozwole mu sie stad ruszyc puki nie bedzie znow wygladal na prawdziwego drapierznika... mam nadzieje, ze moge liczyc na twoja pomoc Mort, podczas ucieczki zauwazylem, ze znasz sie na mechanice jak malo kto..."- Jin'ei spojzal na Snuffa. "Oczywiscie, od kilku godzin daze ten okret juz sporym uczuciem i zamierzam zerobic wszystko aby powrocil do swojej dawnej swietnosci. Wybiore sie jednak wpierw do miasta. Postaram sie cos kupic, gdyz tym co nas tu racza zbyt wiele nienaprawimy."- Mort skinal glowa w kierunku Thorpe'a dajac mu znak do wymarszu. "Niedlugo bedziemy spowrotem."- obaj odrzekli i po chwili znikneli za wielkimi wrotami hangaru...
Sztuczna kopula pokrywala cale miasto. A bylo co pokrywac, tysiace pojazdow niczym tanczacych w przestworzach, setki ludzi niczym mrowki w mrowisku, przedzierajacych sie poprzez ulice. Wszedobylski zgielk i halas niepozwalal zapomniec o zyciu w prawdziwej metropoli. Jednakze patrzac na to wszystko dalo sie zauwazyc, ze polowe tego motlochu zajmuje zielen. Ta sama zielen ktora opanowala cala planete i nawet tak wielki kompleks nie oparl sie jej sile. Gdzie czlowiek tylko nie spojzal widzial to trawy to drzewa to liczne ogrody wypoczynkowe. "Tak przepiekna kompozycja..."-odparl Mort spogladajac na Drake'a. "Taa, moze byc. Tutaj sie rozdzielny spotkamy sie za 2h przy dokach. Musze skoczyc do baru. Cya"- kiwna glowa i odszedl w swoja strone, ginac w tlumie zatloczonej ulicy...
"Ehh to i ja nie bede tu tak sterczal jak kolek. Czas wybrac sie na male zakupy."- Mort po chwili namyslu, ruszyl w dalsa droge. Poruszajac sie po alejach nonstop sie bacznie rozgladal. Czego tak wypatrywal? Przeciez Imperialne oddzialy pilnowaly tu porzadku z iscie dobrym skutkiem...
"Tak, to tu, a to tam... a nie nie to..."- strumien czarnego oleju siknal na fartuch Jin'eia. "Nie obrazaj sie na mnie, to nie moja wina, ze ciebie tak zalatwili..."-jego postac musiala wygladac bardzo smiesznie widziana oczyma innych ludzi krecocych sie w dokach, spogladajacych na mowiaca do kupy zelaza postac...
Mort juz wracal z targu. Za zaoszczedzone kredyty zakupil bron.. karabin, skrzynke narzedzi do prac na statku i czerwone koraliki na stoisku z paciorkami, ktore przypial do swojego kapelusza na znak zestrzelonych mysliwcow. Mialy one swoje miejsce obok karty. Tak karty, na ktorej widoczna byla postac Jockera niedajaca zapomniec Mortowi o jego 'pechu'. Postanowil wstapic do pobliskiej knajpy napic sie i cos przekasic.
W cieniu, przy scianie rozpoznal Thorpe'a, zamowil drinka i dosiadl sie... "Sluchaj Mort. Mamy szanse zarobic. I to calkeim sporo"- Drake wyjal z bocznej kieszeni zmeitolony papier, rozpostarl go na stole i wskazal palcem najpierw w strone baru, optem zas na blat. "Widzisz tego jegomoscia. To Quel'siht, daja za niego 10.000 republikanskich kredytow za zlapanie zywego badz martwego, ja zas nei mam zamiaru bawic sie w nianke i taszczyc go az na Coruscant zywego wiec zostaje nam tylko drugie rozwiazanie. Wiec ty odciagnij uwage reszty ja go pocichu kropne i spadamy ok?"-na twarzy Thorpe'a malowal sie iscie diabelski usmiech. Mort jeszcze raz probowal przeanalizowac cala sytuacje."na pewno chcesz to tu zrobic? A jak cos sie nie uda?"- jednak spojrzenie Drake'a wyrazalo tylko jedno, do dziela. Dzialajacy zawsze impulsywnie i bez zbytniego przemyslunku Thorpe ruszyl do akcji. Blyskawicznie znalazl sie przy ladzie i przystawil lufe swojego blastera do skroni poszukiwanego. Widzac cale zajscie Mort zerwal sie z miejsca, nie wiedzac co robic. Na szczescie jego 'pech' myslal blyskawicznie. Snuff zrywajac sie kolanem zawadzil o stol, bron ktora byla przypieta do pasa, nagle sie odbezpieczyla i wypalila soczysta serie tuz pod jego nogami. Tego nie mogl nikt nie zauwazyc...
...To byl idealny moment do dzialania Thorpe wywlukl szybko QUel'sihta n azewnatrz i schronil sie za waglem. Z uliczki wydobyly sie tylko dwa gluche wystrzaly, jeszcze rozgrzane luski, owite dymem, opadly spokojnie na ziemie...
Nagle w barze dalo slyszec sie dziwne odglosy... Za nim! Brac go! Drzwi z trzaskiem otworzyly sie ukazujac postac uciekajacego Morta i zgraje postaci w euforii podazajacej jego sladami...
Thorpe zauwazyl nadbiegajacego kolege, przerzucil cialo martwego trandoshanina i ruszyl za Snuffem. "Czekaj, co sie stalo i zwolnij troche mam na grzbiecie dodatkowe szescdzieciat kilo"- pokracznie biegnacy Thorpe ledwo co wydusil z siebie slowa bedac przytloczonym przez ciezkie cialo. "Teraz nei mam czasu na wyjasnienia szybko"...
W tym czasie Jin'ei postanowil troche odpoczac i pojsc do miasta znalesc laznie by muuc sie odswierzyc. Wygladal naprawde zabawnie, paradujacy po ekskluzywnych ulicach w umorusanym fartuchu i licznymi sladami oleju na twarzy... "Ehh oby szybko znalesc jakis lokal z bierzaca woda nie moge tak paradowac"-w pewnym momencie uslyszal zblizajace sie kroki i rosnacy halas na glownej ulicy. Dwie postacie uciekaly co sil w nogach przed grupa okolo czterdziestu osob. "O kurcze cos musialo sie stac"- zblizyl sie probojac dostrzec cokolwiek zza glow gapiow. I dostrzegl. Tak to Mort i Thorpe uciekajacy ulicami Kuat City. Musial szybko myslec, sytuacja nie wygladala zbyt klarownie. Rozejzal sie po okolicy lecz nic nie przychodzilo mu do glowy. W tym momencie poczul lekkie szarpniecie za praw nogawke spodni. Odwrocil sie i sposcil glowe. Spogladaly w niego dwa slepia niczyb zolte lampki, zza ciemnego, narzuconego na glowe kaptura. Jin'ei rozpoznal jawa, widzial juz ich na jednym z ksiezycow Endor, probojacych wcisnac mu wszelki zlom jaki tylko udalo im sie znalesc.
-Ja chciec pomoc, ja znac droga ucieczki dla ciebie i twoja przyjaciel.- snieszny piskliwy glos jawa niemal rozbawil Jin'eia.- mnie przyslac moja szefowa by znalesc trzy postac dzisiaj ladujaca na planeta. Ja wam pomoc, wy pojsc ze mna.- jawa przerwal i czekal na odpowiedz. "Skoro tak mowisz niech ci bedzie. Nie bede teraz pertraktowal jak moi koledzy sa w niebezpieczenstwie"- jego odpowiedz byla natychmiastowa i zdecydowana, sytuacja coraz bardziej sie komplikowala, musial szybko podejmowac decyzje. Po chwili malutki jawa zagwizdal i niczym szarancza ze wszystkich zakamarkow wylegli na ulice dziesiatki, ba jak nie setki malutkich 'kapturniow', ktorzy wbiegli pomiedzy goniace i uciekajace postacie. Wtedy Jjin'ei znow poczul szarpniecie i udal sie czympredzej za malym stworkiem. Jak szybko tylko mogli dobiegli do Snuffa i Thorpe'a. "Szybko spadamy, maly pokazee droge". "Tak ja pokazac, ja pokazac. Szybko, szybko". Maly jawa wskazal palcem na waska alejke i dal znak do biegu. Wszyscy ruszyli z miejsca biegnac za malym krasnalem, chowajac sie po chwili za jedna z witryn wystawniczych. Tu mogli na chwile odsapnaci sprobowac przemyslec dalsze poczynania.......

SESJA NO4

** G-o-d changes topic to 'Wielkie hangary na Fondor...'
<_Mort> >>gładzi brodę<<
<G-o-d> "
<G-o-d> Jin'ei uscisnal dlon Thorpe'a i zauwazyl za nim wyprostowana postac starszego mezczyzny.....
<Jin-ei> "
<Jin-ei> kto to?"
<_Mort> >>uchylił kapelusza<<
<_Mort> "
<Jin-ei> >>obserwuje starucha<<
<_Mort> Mort Snuff synu"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>opiera reke na blasterze<<
<Thorpe> nie czas na pieprzenie! do srodka! zostaw to, glupcze!"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nie mow do mnie glupcze! i nie rozkazuj mi!"
<G-o-d> "
<Jin-ei> <<zmierza w kierunku kociaka<<
<Thorpe> "
<_Mort> >>przypatruje się gratowi, na twarzy maluje się mu wyraz niedowierzania<<
<G-o-d> Z oddali dalo juz sie slyszec posapywania wrogow...
<Thorpe> wybacz, o najsprytniejszy z madrych, czy moglbys zabrac dupe na poklad?"
<Jin-ei> >>przyspiesza<<
<_Mort> >>Biegnie>>
<Jin-ei> "
<Jin-ei> ciesz sie, ze Ty tam wogole wejdziesz!"
<Jin-ei> >>do sterow<<
<Thorpe> "
<Thorpe> nie posiadam sie z radosci, na pokladzie 'kociaka" jest tylko nieco mniej niebezpiecznie niz pod ich lufami"
<_Mort> "
<_Mort> Później się będziecie kłócić, zamykaj drzwi!!!"
<G-o-d> "
<G-o-d> Ludzie Zeikona byli juz przy glownym wlazie hangaru ...
<Jin-ei> >>siada w fotelu... zamyka wlaz<<
<_Mort> >>rozgląda się po wnętrzu jednostki, nie wie czy nie lepiej było dać się zabić<<
<Thorpe> >>fakt<<
<Jin-ei> >>odpala silniki<<
<Jin-ei> >>wsluchuje sie w ich piekna muzyke<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> >>na wszelki wypadek obczajam dzialo<<
<Jin-ei> trzymac sie! spadamy stad!"
<Thorpe> "
<G-o-d> >>Szybko, jezeli ich duznei nie zlapiecie policze sie z wami!!!!!- glosne echo udezylo po hangarze<<<
<Thorpe> a jest tu jakis element, ktory na 100% sie nie urwie?"
<_Mort> "
<_Mort> Nie dam się niczemu urwać"
<Jin-ei> >>zaczyna sie wkurzac<<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nikt was tu qwa nie zapraszal!:
<Jin-ei> "
<_Mort> "
<Jin-ei> ..."
<_Mort> Spokojnie synku, gdzie trzymasz narzędzia?"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>patrzy z pogarda na starucha<<
<G-o-d> >> Kleby pary buchaja spod holownika <<
<Thorpe> fakt, spokojnie...... my tez sie tu nie pchalismy..... na pewien czas mozemy sie przydac. Mort jest genialnym mechanikiem, ja natomiast pilotem i operatorem ciezkiej broni"
<G-o-d> >> Statek zaczyna powoli unosic sie, i spokojnie falowac w powietrzu czekajac na dalsze polecenia <<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> dokad teraz?"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>jest zaskoczony, to nie maa prawa latać - mruczy pod nosem<<
<Thorpe> >>coruscant :P<<
<Jin-ei> pamietajcie... jest tylko jedna zasada... jesli ktos uszkodzi mojego kociaka... zginie!"
<_Mort> "
<G-o-d> >> komputer pokladowy zaczyna obliczac trajektorie lotu
<Thorpe> >>nie znam geografii.... na cos "imperialnego"<<
<_Mort> jego się nie da bardziej uszkodzić"
<Thorpe> "
<Thorpe> to ci sie udalo, Mort"
<Jin-ei> "
<_Mort> "
<_Mort> nie do imperium!"
<_Mort> "
<_Mort> ups, wyrwało mi się"
<Jin-ei> obrazanie jej... traktuje jak obrazanie mojej osoby... a to tez jest grozne..."
<Thorpe> "
<G-o-d> >> zenski, mily dla ucha glos oznajmai 100% gotowosc do startu<<<
<Thorpe> Mort? Co zes powiedzial? Wiesz na czym zbilem najwieksze pieniadze?" >>chciwy usmiech<<
<_Mort> "
<_Mort> Źle mnie zrozumiałeś synu"
<G-o-d> >> Dalo sie slyszec pierwsze wystrzaly z laserow, na holowniku pojawily sie kolejne skazy...<<
<Thorpe> "
<Thorpe> Miej taka nadzieje"
<Jin-ei> >>obiera kurs na najblizsza imperialna planetka<<
<Thorpe> "
<Thorpe> hmmm.... dobrze" >>ma tam jakies dzialko? :)<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> komputer pokladowy znalaz jedynie Kuat w bazie danych... <<
<Thorpe> teraz... sprostuj to, co zrozumialem, Mort"
<_Mort> "
<Thorpe> >>moze byc kuat :)<<
<_Mort> Imperim za bardzo pilnuje, za małe możliwości"
<Jin-ei> >>przyspiesza.. pragnie opuscic atmosfere<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> zenski glos potwierdzil wydanie rozkazu<<
<Thorpe> pirat? czy szmugler?"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> a co wolisz?"
<_Mort> "
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>usmiecha sie pod nosem<<
<Thorpe> pierwsze"
<Jin-ei> "
<_Mort> mechanik, poeta"
<_Mort> "
<_Mort> pechowiec"
<Jin-ei> wiec bedzie jak wolisz..."
<G-o-d> "
<Thorpe> >>smiech<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>basowy smiech<<
<G-o-d> Statek obral kurs i po chwili wystrzelil z doku opzostawiajac po sobie jedynie kleby uniesionego do gory kurzu...
<_Mort> >>rozgląda się niepewnie i sam zaczyna się śmiać<<
<Thorpe> szmuglerka to robota dla szczurow... w ogniu walki czlowiek czuje, ze zyje"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> tylko jedno pytanko... co ja z tego wszystkiego bede mial?"
<Thorpe> "
<Thorpe> zalezy jak sie postarasz... postaramy. pieniadze... praca dla imperium jest wielce lukratywna... co powiesz na inwestycje pierwszych zarobkow w kociaka? Mort moglby sie tym zajac"
<_Mort> "
<Jin-ei> >>patrzy krytycznie na Morta<<
<_Mort> a na dodatek w najbliższej przyszłości zwiedzisz Kuat, o tej porze roku jest piękne, synku"
<Jin-ei> " on??? sam nie wiem...."
<Thorpe> >>klepie morta po plecach<<
<_Mort> >>odwzajemnia spojrzenie<<
<Thorpe> "
<G-o-d> >> ALARM!!! ALARM!!! ALARM!!! Glos znow dal znac o sobie: cztery neizidentyfikowane pojazdy...
zblizaja sie .. szybko <<
<Jin-ei> "
<Thorpe> kurwa"
<Jin-ei> do dzial... szybko!!!!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>sterowanie reczne<<
<Jin-ei> >>spoglada na radar<<
<Thorpe> jasne"
<_Mort> >>biegnie do dział<<
<Thorpe> >>lece do dziala i napieprzam :P<<
<_Mort> "
<Thorpe> >>jestem w tym mastah ;)<<
<Jin-ei> >>probuje zidentyfikowac pojazdy<<
<_Mort> Gazu młody człowieku, zabierz nas z tąd!!!"
<Jin-ei> >>usmiecha sie pewnie<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> >>uruchomienie, kalibracja, energia do dzial, namieraznie i oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> no to niezly z nas Team"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> szkoda tylko, ze ja nie lubie pomocnikow"
<G-o-d> >> sprawdzanie modeli pojazdow... sprawdzam... sprawdzam...<<
<Thorpe> >>uruchomienie, kalibracja, energia do dzial, namierzanie i oczekiwanie na sygnal<<
<_Mort> >>zajmuje miejsce i czeka na pierwszego, który się nawinie<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>niecierpliwi sie<<
<Thorpe> ty uwazaj, by pomocnicy lubili ciebie"
<Jin-ei> "
<G-o-d> >> Dwa spraye (prawdopodobnie Bounty Hunterow)<<
<G-o-d> >> Dwa opjazdy nie odpowiadaja zadnemu z profili w bazie danych<<
<Thorpe> >>oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> ja nawet sam siebie nie lubie"
<Thorpe> >>oczekiwanie na sygnal<<
<Jin-ei> >>przyspiesza<<
<Thorpe> "
<_Mort> >>uśmiecha się i poprawia kapelusz<<
<Jin-ei> >>mysli o nadswietlnej<<
<Thorpe> do MG - sa w zasiegu?
<_Mort> >>palce opiera na spuście<<
<Jin-ei> >>wlacza systemy obronne na 70% mocy pojazdu<<
<G-o-d> >> Sa w zasiegu laserow za... 3<<
<Thorpe> >>reszta w dziala<<
<Thorpe> >>:)<<
<G-o-d> >>2<<
<G-o-d> >>1<<
<G-o-d> >>0<<
<_Mort> >>ognia<<
<Jin-ei> >>jeszcze raz sprawdza oslony<<
<Thorpe> >>no to dupdup!!!<<
<Thorpe> zap!!!zap!!!zap!!!
<_Mort> "
<G-o-d> >> AWARIA!!! AWARIA!!! Dzialo dziobowe zaciete, za maly doplyw mocy...<<
<Thorpe> ziiiiiiii zapzapzap!!!
<Jin-ei> >>koncentruje sie na unikach<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>wiecej mocy na dziala<<
<_Mort> Żryj to. Za Cliffiego!!!!!"
<Thorpe> CO TY KURWA ROBISZ? MOC DO DZIAL!!!!"
<Jin-ei> >>systemy obronne = oslony+dziala pokladowe<<
<G-o-d> >> Przekierunkowywanie mocy z oslon do dzial proces kompletny w 45%<<
<Thorpe> "
<Thorpe> i tak zostaw"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> nie wydawaj mi rozkazow!!!"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>grzeje jak szalony<<
<Jin-ei> wiem co robie!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>koncentruje sie na unikach<<
<Thorpe> jestem urodzonym dowodca, tak to juz jest z jednostkami wybitnymi"
<G-o-d> >> Jeden nieznany pojazd wycofuje sie , zniknie z zasiegu sensorow za 5sek...<<
<Jin-ei> >>nic sie nie zmienil... mysli<<
<Jin-ei> "
<Thorpe> nawalam w ten pojazd
<Jin-ei> tylko tak dalej!"
<_Mort> >>strzela do drugiego<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>sprawdza systemy<<
<Thorpe> nawalam do wszystkiego
<Thorpe> wpadlem w amok
<_Mort> "
<_Mort> AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! MASZ!!!!"
<Thorpe> "
<G-o-d> Dwa wilekie wybuchy, dostaly dwa statki wroga. Trafione komory paliwowe
<Thorpe> YEAAAAH!!!"
<Jin-ei> >>usmiecha sie<<
<Jin-ei> >>jest w swoim zywiole<<
<Thorpe> >>ja tyz<<
<G-o-d> >> Kurs kolizyjny!!! Kurs kolicyjny!!! <<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>koryguje<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>szybki unik w lewo<<
<G-o-d> Czwarty statek wyskakuje niespodziewanie na kurs kolizyjny handlowca...
<Thorpe> wal na niego, rozwalimy gnojka"
<Jin-ei> "
<_Mort> >>ognia<<
<Thorpe> wal na niego, rozwalimy gnojka!"
<Jin-ei> THORPE!!! jest TWOJ!!!"
<G-o-d> "
<Thorpe> >>uzywam calych swoich sil i umiejetnosci i wale<<
<Thorpe> zapzapzapzap!!!
<_Mort> >>pokazuje, że też umie strzelać<<
<G-o-d> Dwie salwy z dzial... Statek wroga zaczyna schodzic z kursu. Jednak skrzydlem robi spora dziure w poszyciu holownika...
<Jin-ei> "
<Jin-ei> QWA"
<_Mort> "
<Jin-ei> >>sprawdza uszkodzenia<<
<_Mort> Co poszło?"
<Jin-ei> >>szybko sprawdza uszkodzenia<<
<Thorpe> >>napieprzam dalej<<
<G-o-d> >> Lewe polacie uszkodzone... <<
<Jin-ei> >>niecierpliwi sie<<
<Jin-ei> "
<Jin-ei> Lewe polacie uszkodzone... "
<Jin-ei> "
<G-o-d> >> Detektory sprawne w 20%..<<
<Jin-ei> MORT... pokaz co potrafisz!!!"
<_Mort> >>zrywa się z miejsca i pokazuje co potrafi<<
<Thorpe> "
<Jin-ei> "a niech to!"
<G-o-d> >> Silniki sprawne w 80% ... <<
<G-o-d> >> Pozar w luku bagazowym... <<
<G-o-d> "
<Thorpe> TAK, MORT!!! wychodz na zewnatrz i naprawiaj!!!"
<Thorpe> "
<Jin-ei> >>szepcze: "nie rob mi tego kociaku"<<
<Thorpe> GAS, MORT!"
<G-o-d> Komputer nienadazal za podawaniem uszkodzen...
<_Mort> >>biegnie na miejsce<<
<Jin-ei> >>wlacza gasnice automatyczne<<
<_Mort> >>najpierw pożar<<
<Thorpe> >>sorry, nie gas tylko gaz<<
<_Mort> >>teraz detektory<<
<G-o-d> >> Pozar zostaje ugaszony <<
<Thorpe> >>jest do kogo walic?<<
<G-o-d> <G-o-d> >> Wrogow brak... <<
<G-o-d> <_Mort> do MG - co da się naprawić bez wyłażenia na zewnątrz?
<G-o-d> <G-o-d> >> Detektory calkowicie niesprawne, brak energii <<
<G-o-d> <_Mort> >>bierze się za te pieprzone detegtory<<
<G-o-d> <G-o-d> >> Ilosc paliwa w zbiornikach 35% <<
<G-o-d> <G-o-d> "
<G-o-d> <Jin-ei> >>kociaku: stan poszycia?<<
<G-o-d> <G-o-d> Jin-ei zauwaza wyciek plynow...
<G-o-d> <Jin-ei> "PALIWO???? WYCIEK???"
<G-o-d> <Jin-ei> >> wlacza automat... biegnie do zbiornikow<<
<G-o-d> <G-o-d> >> Poszycie sprawne w 75% <<
<G-o-d> <G-o-d> >> Zatrzymanie przeszylu paliwa. Przeciek zatamowany<<
<G-o-d> <Jin-ei> "rusz sie THORPE!!!"
<_Mort> >>teraz napęd<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>wraca na mostek<<
<Jin-ei> >>kociak: detektory?<<
<G-o-d> Mort zasiada przez nawpol zweglonym panelem...
<DThorpe> >>ruszam sie<<
<G-o-d> >> Detektory stan 50% <<
<_Mort> "
<G-o-d> >> SIlniki prawe ........... Zaplon<<
<_Mort> daaaaawaj gracie"
<Jin-ei> >>sterowanie reczne<<
<G-o-d> "
<DThorpe> >>znam sie na mechanice jak na produkcji kwasku cytrynowego<<
<Jin-ei> >>sprawdza jak sterowny jest statek<<
<G-o-d> Statek ospale drgnal z miejsca..
<G-o-d> "
<_Mort> >>Sprawdza całą resztę<<<
<G-o-d> Jin-ei w problemami moze operowac sterami, jednak statek akceptuje jego ruchy
<G-o-d> "
<DThorpe> >>robie.. cos, nie wiem<<
<DThorpe> >>pomagam komus<<
<G-o-d> Mort rozglada sie po wszystkich lampach na konsolecie....
<Jin-ei> >>wlacza automat<<
<G-o-d> "Thorpe zasiada za sterami 2 pilota, wpatrujac sie w nic mu niemowiace zegary...
<Jin-ei> >>spoglada na towarzyszy<<
<_Mort> "
<_Mort> Thorpe, wracaj do dział, mogą jeszcze być kolejni"
<Jin-ei> "
<DThorpe> "
<G-o-d> >> Automatyczny pilot uruchomiony, trwa ponowne obliczanie trajektori... nanoszenie poprawek... <<
<Jin-ei> ..."
<DThorpe> chcialem tylko organoleptycznie zbadac istote usterki"
<Jin-ei> "
<DThorpe> >>wracam do tego, na czym znam sie dobrze - do dziala<<
<Jin-ei> nie ma zadnej usterki... wracamy na kurs..."
<_Mort> "
<G-o-d> >> Statek powraca do dawnej trajektorii <<
<_Mort> niebywałe, powinien był się rozlecieć"
<Jin-ei> >>jest wkurzony, bo ktos zrobil krzywde kociakowi<<
<DThorpe> "
<DThorpe> to sila woli Jin-ei go chyba utrzymuje"
<G-o-d> "
<G-o-d> Dopiero teraz cala trojka mogla zauwazyc jak powaznie zostal naruszony stan poszycia statku...
<DThorpe> .
<Jin-ei> "dziwnie wymawiasz moje imie Drake... Jin'ei... prostaku"
<DThorpe> "
<DThorpe> tak masz prostaku napisane na iRC"
<G-o-d> "
<G-o-d> Na statku zapanowala chwila spokoju...
<Jin-ei> ((((((bo nie mozna uzywac '))))))
<Jin-ei> "
<_Mort> >>ocenia rozmiar zniszczeń<<
<_Mort> "
<Jin-ei> dobra... wiec... porozmawiajmy o interesach"
<G-o-d> "
<_Mort> ręcznie tego nie załatam, potrzebny będzie dok"
<DThorpe> "
<DThorpe> to ci niespodzianka"
<Jin-ei> "
<G-o-d> Mort zajety sprawdzaniem stanu holownika stara sie jednak nawiazac rozmowe z Drakiem i Jin-ei
<Jin-ei> lecimy na najblizsza planetke? czy nadal imperium..."
<_Mort> "
<_Mort> co jest najbliożej?"
<G-o-d> >> Do Kuat 3h... <<
<DThorpe> "
<DThorpe> jak znam zycie pewnie jakies gowno"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> wiec... Kuat... moze byc i gowno....."
<_Mort> "Dobrze znasz życie"
<G-o-d> "
<G-o-d> Na glownym ekranie trojce postaci ukazala sie mapa i podstawowe dane na temat planety...
<G-o-d> "
<G-o-d> Planeta zostala zterraformingowana przez sily imperium paredziesiat lat temu...
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<G-o-d> DOminujaca forma roslinnosci sa liczne lasy...
<DThorpe> mowilem ze gowno... "
<G-o-d> "
<Jin-ei> "zielone gowno!"
<G-o-d> Spory obszar planety pokryty jest oceanami...
<_Mort> "niebieskie gówno synku"
<Jin-ei> "zielono-niebieskie..."
<DThorpe> "
<DThorpe> co za roznica kurwa jakiego koloru? cywilizacja jest?"
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>zwieksza moc do silnikow<<
<G-o-d> Zlokalizowana wielka metropolia zbieranie danych...
<G-o-d> >> Statek ospale zaczal nabierac predkosci<<
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<DThorpe> no to git"
<G-o-d> Nazwa metropolii Kuat City...
<G-o-d> >> Do planety 1h<<
<DThorpe> "
<DThorpe> doleci ta trumna?"
<_Mort> "
<_Mort> kiedy ja naprawiam, nie ma prawa nie dolecieć"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> jeszcze nigdy mnie nie zawiodla"
<_Mort> "
<G-o-d> >> Statek wydawal dziwne odglosy, to sapal, to syczal.. kleby dymu wydobywaly sie z lewej wczeniej uszkodzonej strony...<<
<DThorpe> "
<G-o-d> "
<_Mort> wbrew pozorom, to nie jest taki złom, na jaki wygląda"
<Jin-ei> "
<Jin-ei> wykrakales!"
<DThorpe> ta, wszyscy na raz :)
<_Mort> >>idzie sprawdzić, co z lewym silnikiem<<
<G-o-d> Baza naziemna Kuat City do holownika prosze podac swoja tozsamosc i cel wizyty, DZIEKUJEMY...
<Jin-ei> >>zaczyna coraz bardziej tolerowac Morta<<
<G-o-d> "
<G-o-d> Mort starannie doglada lewego napedu. JEst przekonany ze wytrzyma...
<_Mort> "
<G-o-d> "
<_Mort> uda się"
<G-o-d> Jin-ei spojzal na Morta i z aprobata skinal glowa
<Jin-ei> >>podaje tozsamosc.... cel... <<
<Jin-ei> >>spoglada na Draka z zapytaniem<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> "cel?"
<G-o-d> Witamy was na Kuat City. Dozwolony zas wizyty 3 dni...
<G-o-d> "
<DThorpe> "
<DThorpe> naprawa, a co?..... napadly nas rebelianckie swinie"
<Jin-ei> >>podaje cel wizyty<<
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>martwi sie o kociaka<<
<G-o-d> Cel wizyty zaaprobowany. Dostniecie jeden z dokuw goscinnych + 4 roboty naprawcze
<_Mort> "
<Jin-ei> >>pokazuje jak laduje prawdziwy as<<
<G-o-d> "
<_Mort> mamy problem, chodzi że tak powiem o finanse"
<DThorpe> "
<G-o-d> Pod rekoma Jin-ei statek wrecz zatanczyl w powietrzu...
<G-o-d> "
<DThorpe> finanse znajda sie same, nie martw sie tatku. zadbam o to"
<G-o-d> Nawet Drake byl zdumiony.
<Jin-ei> >>usmiecha sie<<
<_Mort> >>podkręca wąsa<<
<G-o-d> "
<G-o-d> Tu jeszcze raz BAZA...
<G-o-d> "
<Jin-ei> >>zdziwil sie<<
<_Mort> >>ma złe przeczucia<<
<G-o-d> Za chwile zostaniecie przechwyceni przez promien holowniczy. Jeszcze raz zyczymy milego pobydu. Bez odbioruu.
<Jin-ei> "uffff"
<DThorpe> "git"
<Jin-ei> >>kociak: automat<<
<G-o-d> ************ END *******************

(to jest tylko zwykly przyklad i tak nikt zapewen nie dojdzie przez temeczarnie od konca) :)

03.03.2003
22:15
smile
[9]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

uf... przegryzłem się! ;]
Dzięki teraz już przynajmniej wiem jak wygląda przykładowa sesja!

04.03.2003
14:18
smile
[10]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

UP ^^^

nikt nie poprowadziłby przykładowej sesji na forum, lub IRC ?

04.03.2003
14:23
[11]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

BIGos ---> Dobry pomysł :) Jeżeli będzie jakaś sesja w kilimatach fantasy lub Lovercraftowskich to ja się pisze. Pozdro :)

04.03.2003
14:30
smile
[12]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Cainoor - no właśnie w tym rzecz ;]
z tego co pamiętam to tygrysek chyba GMuje...
trzeba by się sptyać tych z poetyckiego smoka -- oni tam wiedzą kto jest kto ;]
a bardzo bym sobie zagrał taki trening, przed prawdziwą grą w realu.

04.03.2003
16:06
[13]

Logadin [ Christian Noir Stein ]

TO jak znajde czas moge na IRCU poMGowac w klimatach np Discworld'a lub jakiegos heroic fantasy.

04.03.2003
16:20
[14]

Regis [ ]

Luuudzie... Sesje na IRC-u czy www nie maja kompletnie zadnego klimatu... Szkoda czasu, a mozna sie jeszcze zniechecic...

04.03.2003
16:35
[15]

Riviir-Black-Flower [ Pretorianin ]

Regis - zgadzam sie z toba, ale nie kazdy ma dostep do potencjalnych graczy a zwlaszcza mistrza gry

04.03.2003
16:43
[16]

Pamir [ Generaďż˝ ]

Grał może ktoś w "Dzikie Pola" to jest dopiero gra, mości panowie :-), naprawdę polecam, klimaty przy kufelku miodu robią się niesamowite :-)

POzdrawiam Pamir

04.03.2003
16:52
[17]

Marcio [ Muchożerny Ścianołaz ]

Od jakiegoś miesiąca strasznie wciągnąl mnie D&D, chętnie nawet może palnę z kimś partyjkę, ale wole sobie pograć z kolegami na lekcji :-)

04.03.2003
17:04
[18]

Regis [ ]

Riviir-Black-Flower --> Zasadniczo masz racje, ale zakladajac, ze nie mieszkasz na kompletnym zadupiu, to masz duze szanse ze kogos znajdziesz - trzeba tylko poszukac... A jak nei ma doswiadczonych MG i Graczy, to zawsze mozna zlapac 2 kumpli i sie dogadac... Ja tak zaczynalem i jest (choc ostatnio nie mamy czasu grac) naprawde QL... Po drodze grupka urosla do 5 osob... A w sumie lepiej jest zaczynac z mniej doswiadczonymi, bo latwiej sobie poradzic... nigdy nie zapomne pierwszej sesj, jeszcze w WFRP (teraz only D&D :) ) kiedy przez dobre pol godziny gracze bali sie wejsc do ZWYKLEJ karczmy, bo przeczuwali podstep :) A ja jakos swiezo upieczony MG musialem ich dluuuuuuuuuuugo tam "zaganiac" :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.