
Surkatka [ Centurion ]
Czy jesteśmy sami we wszechświecie ??
Czy jesteśmy sami No nie

zarith [ ]
ja nie jestem sam, mam dziewczynę :-)

Surkatka [ Centurion ]
Chodzi mi o krfiożerczych kosmitów

KUBOS [ Pretorianin ]
jeśli byśmy byli sami to było by to wielkie marnotrawstwo ze strony stwórcy jeśli by nie było innych cywilizacji we wszechświecie dlatego ja uważam ze nie jesteśmy sami na pewno jeszcze ktoś tam jest choć by żywe bakterie
yuppie [ Generaďż˝ ]
E, tak. Ja jestem przekonany, że jednak nie jesteśmy sami we wszechświecie. Mówię to serio
SULIK [ olewam zasady ]
No i dlatego zachęcam Cię do zapisania się do seti :)

Surkatka [ Centurion ]
A ja widziałem UFO co porywało ludzi i wczepialii im CHIPY
Bremen [ The Dude ]
eee czyzby pan/pani surkatka byl natchniety/ta tym watkiem dlatego ze dzisiaj leci 'kontakt' na TVN ??

KUBOS [ Pretorianin ]
SULIK---> gdzie można się zapisać do programu SETI bo to mnie interesuję

Surkatka [ Centurion ]
Surkatka już zawala do telewizora w norce
Marcio [ Muchożerny Ścianołaz ]
moim zdaniem nie
KUBOS ---> www.gry-online.pl/seti/index.htm
KUBOS [ Pretorianin ]
Marcio---- > dzięki
alkaran [ Centurion ]
ja na to patrzę tak... Ziemia jako ziarnko piasku (planeta), a na plaży (wszechświecie) ziarenek jest niezloczone ilości, głupio byłoby myśleć że tylko u nas żyją sobie "mądre" istoty...
p.s. o której jest "konrakt" ??? (oglądałam już to -zajebisty film.....)
Surkatka [ Centurion ]
Jest jeszcze reklama :P
bone_man [ Powered by ATI ]
Uwazam, ze nie jestesmy sami we wszechswiecie. Wszechswiat jest nieskonczony, w nim znajduje sie galaktyka w sklad, ktorej wchodza podsystemy: podsystemy plaskie, posrednie i sferyczne. Podsystemy te przenikaja sie wzajemnie, tak ze w okreslonej czesci galaktyki moga sie znajdowac obiekty wszystkich trzech kategorii. Dlatego niewierze, ze jestesmy sami we wszechswiecie.

Surkatka [ Centurion ]
NA ziemi grasuje DżukaKApra co wypija kref z ofiar to tacy kosmici a inni mówio rze są hudzielce z dużymi czrnymi gałami a czy są to 2 odzielne gatónki
bone_man [ Powered by ATI ]
Tak Chupacabra? slyszalem, ze to boga byc obcy. Takze, ze wojsko przebrowadzalo eksperymenty (biologiczne, chemiczne) i stworzyli nowy gatunek, ktory jest a) ,,testowany,, dlatego grasuje na wolnosci b) wymknal sie spod kontroli dlatego grasuje na wolnosci.

Surkatka [ Centurion ]
Acha
Fett [ Avatar ]
widze tu ciekawy wątek :)
Jeżeli kosmos jest aż tak duży to czy jest możliwe ze jestesmy sami ? Nasza planeta byłaby taka samotna :(
Dawno nie gadałem o kosmitach a to jeden z moich ulubionych tematów :D
Słyszeliście o plemieniu w Afryce z którego tubylcy wskazywali na niebo w nocy. Przedstawili ludziom cywilizowanym mapę na której obok jakiejś planety były jeszcze dwie inne. Dopiero później ludzie zauwazyli te dwie planety przez zaawansowane teleskopy. Nasuwa się pytanie z kąd oni wzieli taką mapę ?
PS. Chciałbym zeby na forum powstal kącik zjawisk nadprzyrodzonych czy coś takiego
PS2. Oglądaliście 3 tygodnie temu NIe do wiary na TVN ? Pokazywali ciekawy (po raz pierwszy chyba :P) naórym mieli zdjęcia z kosmosu.
Lilus [ Pretorianin ]
Ja na "kontakcie" usypiałam, powtarzają go po raz ktorystam :))))
Być to pewnie jestesmy, ale predko sie nie dowiemy...nie moiwe o krwiożerczych kosmitach, ale ot choćby jakims nowym gatunku surykatek, ludzi, robakow :-)) (bez urazy).W sumie ot jest mi wsiora wno, poki nie odgrywają sie żadne "stare warsy" to ok :)
H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]
Ta jasne obcy? Co za głupota. przecierz wszyscy wiedzą że ludzie to wyjatkowa rasa w skali wszechświata, nikt nam nawet do pięt niedorasta. Co najwyżej to może jakaś istnieć trawożerna hybryda żaby zośmiornicą no ewentualnie Leper może być z księżyca.
Pewnie że istnieją. nad czym tu sie zastanawiać?
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
nie jestescie sami, jestem jeszcze ja :)
a tak na powaznie to kiedys wyczytalem ze przy szacowanych rozmiarach wszechswiata (nie wiem jak oni to robią, na podstawie masy i czasu polowicznego rozpadu atomu wodoru chyba i predkkosci swiatla, ale nie jestem pewien) prawdopodobienstwo istnienia planety o identycznych warunkach jak ziemia jest jak 1 000 000 do 1. Czyli wniosek ze moze istniec milion takich planet.... (oczywiscie nie wiem czy te informacje sa prawdziwe, tak mi sie jakos kołacze w głowce...)
Fett [ Avatar ]
a tak propos co to Surkata :) z kad sie wział pomysł na nicka :)
I CO TO ZNACZY BTW !!!!
Fett [ Avatar ]
QubaX --> a ludzie też wygrywają w LoTTo a szanse są jeszcze mniejsze. Przemyśl...
Ekthelion [ Pretorianin ]
Istnieją. Jestem pewien, bo pokazywali takich w filmie SF.

anen [ Konsul ]
Ja widzałem Przybysza z innego osiedla i się go bałem , oddawał jakieś dziwne dzwięki , pił chyba jakiś napój bo co chwile było coś takiego "buuudddeeee" a potem " arrrgggff". Mówie wam , obcych jest duzo na naszej Planecie.
Misato [ tajemnicza gejsza ]
...
Za dużo jest planet we wszechświecie, a to oznacza dużo wolnego miejsca do zamieszkania... A kto wie, czy jakaś bakteria właśnie nie rozmnaża się na Plutonie? Przecież to daleko. Mówię wam - tam coś jest. I wkrótce przybędzie... :)
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
Fett --> widzisz roznice w 1/1 000 000 a 1 000 000 do 1 ???
wiec przemysl to...
btw. w lotto to jakies 1 do 13 900 000 wiec jak to gdzies usyszlaem : LOTTO podatek od ludzi slabych w matematyce
Adamss [ -betting addiction- ]
QbaX --> "LOTTO to podatek od ludzi słabych w matematyce" - LOL i ROTFL
Na pewno nie jesteśmy sami we wszechświecie co może nam pokazać saga Star Wars :D. Może Ziemia jest na jakimś zdechłym zakątku wszechświata, a w środku jest pełen ruch jak w niedziele w supermarketach :D.
SULIK [ olewam zasady ]
Fett --> btw. = ps. tak po krótce, a rozwijając to: "tak przy okazji" czy coś takiego :)

maniek_ [ O_o ]
1) Prawdopodobieństwo trafienie 6 w ttka wo nie 13.9 a 13.79 mln :)
2) znamy 400 mld gwiadz, i około 10 układów słonecznych. Czyli prawdopodobieństwo wystąpienia układu słonecznego wynosi 1/40 mld, jeżeli na 1/40 mld planet jest życie (BARDZO OPTYMMISTYCZNE!!) i na 1/milionowej (MEGA-OPTYMISTYCZNE) jest cywilizacja rozwinięta tak jak nasza to mamy prawdopodobieństwo 1 / 16 * 10^26. We wszechświcie jest (podobno, AFAIR) 1/ 10^27 atomów. Jesteśmy wybrykiem natury. Nie ma innych inteligentych form życia (prawoskrętych DNA odkrytych na grenlandii nie liczę, bo to nie inteligencja).

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
zaraz ktos jeszcze zejdzie na temat Denikena, btw. mojego ulubionego pisarza z wczesnych lat szkoly podtawowej..... zanim to sie stanie polecam wszystkim fascynatom Erisia tworczosc czlowieka zwanego anty-Denikenem, ktory jezdzac krok w krok za Erisiem po swiecie obalal wszystkie jego teorie (swoja droga jak sam przyznal robil to tylko dla kasy, ale rzetelnie i popierajac dowodami)
Deniken jest nadzwyczaj ciekawy i ma niezly talent pisarski (moze poza "objawieniami", ktore sa nudne) ale wiekszosc tego co napisal to brednie, przeinaczone i wybiorczo potraktowane fakt. literatura komercyjno-sensacyjana (przeczytalem w dziecinstwie chyba wszystkie jego ksiazki)
niestety nie pamietam nazwiska anty-Denikena
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
maniek ---> prawdopodobienstwo totka liczylem dawno i podalem mniejwiecej tak jak zapamietalem
nie rozumiem 1 , dlaczego pod uwage przy liczeniu prawdopodobienstwa bierzesz znane przez nas uklady skoro powszechnie wiadomo ze jest ich wiele wiecej??? (totalny bezses)
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
btw droga mleczna ma okkolo 10^9 (sto miliardow) gwiazd
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
droga mleczna to 1 galaktyka,
gromada galaktyk w Warkoczu Bereniki. Odległa o 90 Mps zawiera tysiące galaktyk !!!!
maniek_ [ O_o ]
QbaX --> widzisz roznice w 1/1 000 000 a 1 000 000 do 1 ???
Gwoli ścisłości: różnica wynosi 10^12 razy.
Ktoś tu pisał o nie do wiary. Fakt, w ubiegłe wakacje był program o El Chupacabra, byłem po dwóch winach, potem w nocy bałem się wstać zamknąć okno. Ale to co oni tam mówią to czysta bzdura!!! Kiedyś mówili, że starożytni egipcjanie odkryli już osławioną ludolfinę (pi). Tej liczby nie można odkryć, egipcjanie używali koła, oni ja ponprostu wyliczyli. Tak samo jak książki Danikena. Niby wszystko się wiąże w jedną spóją całość, ale jeżeli weźmie się pod lupę jedno zdanie to jest to naukowy bełkot. Mam jego książkę, "Ślady istot pozaziemskich", wg. niego wczesne cywilizacje nie mogły wytworzyć takich dzieł (ślady na pustyni widoczne z powietrza, bądź słynna diamentowa czaszka). A czy wyobrażacie sobie, aby cywilizacja nie znająca pary, prądu, silnika stworzyła koloseum, piramidy? W ówczesnych czasach nie szanowano ludzkiego życia, niewolnik który umarł to była kreska mniej w statystyce, a 30 lat bezustannej pracy rzeszy niewolników to było nic. Nie doceniamy przodków. Ciekawe jak za 400 lat będąmyśleć o 21 wieku.
maniek_ [ O_o ]
QbaX --->
10^9 to miliard a nie 100 miliardów.
Powszechnie wiadomo...
...że co?...
...że jest więcej układów planetarnych?
...że Saddam ma broń masowego rażenia
...czy też może, że odmrożą Elvisa w 2077 roku??
Jeżeli nie mamy na coś dowodów to na to coś się nie powołujemy. Matematyka, czysta matematyka, to jedyne w co wierzę.
Ekthelion [ Pretorianin ]
W zasadzie jakie ma znaczenie istnienia obcej cywilizacji gdzieś-tam-we-Wszechswiecie, jeśli i tak nie będziemy w stanie nigdy się z nimi skomunikować? Zresztą wszelkie obliczenia "prawdopodobieństwa występowania obcej cywilizacji we Wszechświecie" są oparte na zupełnie dowolnych liczbach i wachaja się od 1 cywilizacji na 100 układów, do 1 na 10mln układów. Zresztą promieniu jakiś 50 lat świetlnych nie ma zadnej rozwiniętej cywilizacji.Pierwsza audycja radiowa miała miejsce w 1914 roku, więc doleciała już na odległość 89 lat świetlnych. odpowiedź na ten sygnała musiałaby wracać tyle samo czau, więc w promieniu 45 lat swietlnych nie ma żadnej cywilizacji zdolnej do odbierania i wysyłania sygnałów.
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
oczywiscie 10^9 to miliard......
j.w Warkocz Bereniki ma tysiace galktyk ...... to juz daje wiecej...., najblizsza ziemi gromada galaktyk w Pannie, zawierająca kilkaset galaktyk...... itd.....
apropo matematyki, zgadzam sie w 100% rowniez wierze jedynie w czysta matematyke....
maniek_ [ O_o ]
Parę osób w żartach lub też nie, powołało się na uniwersum gwiezdych wojen. Pomyślcie, czy te (conajmniej!) 10 gatunków z różnych galaktych miało by postać znaną nam jako humanoidalną, czy były by w stanie nauczyć się mowy ludzi?? To jest z góry bez sensu. Jeżli tak, to musiał by istnieć cywilizacja która zasiała życie we wszechświecie (a'la Xel'Naga ze Starcafta :)), a kto wie, czy Twój pra-pra-pra-pra-pra wnuk nie będzie prekursorem nowiej linni genetycznej w znanym IM wszechświecie (choć tu jednal stawiam na bakterie).
BTW Dobór naturalny naszego gatunku się zakończył, większość osobników dożywa wieku rozrodczego i ma dzieci, mnożą się mutacje, oj słabo to widzę za 10 tys. lat....
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
pozatym w swoich wyliczeniach zakladasz 1 planete na uklad sloneczny.....
przy tak duzej ilosci galaktyk, gwaid palnet, zycie mogloby przybrac zupelnie inna formę, np.oparta na krzemie (to chyba jakies Archiwum X, albo inne gowno, ale podaje jako przyklad)
maniek_ [ O_o ]
QbaX ---> Węgiel, czy krzem, to nie ma znaczenia. Ostatnio udowodniono, że nawet SAME BIAŁKA są żywymi organizmami (vide. choroba szalonych krów). A nawet jeżeli gdzieś tam jest milion nowych form życia, i jak każda jest od nas o miliard lat w stecz (rozwój intelektu) to nie mamy i tak czego szukać, a jak my jesteśmy miliard lat do tyłu to i tak niczego nie znajdziemy...
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
Maniek --> A nawet jeżeli gdzieś tam jest milion nowych form życia, i jak każda jest od nas o miliard lat w stecz (rozwój intelektu) to nie mamy i tak czego szukać, a jak my jesteśmy miliard lat do tyłu to i tak niczego nie znajdziemy...
true :)) , i to zamyka rozwazania o kosmitach
stawiam 1 wniosek: KOSMICI SA TYLKO W AMERYKANSKICH FILMACH
prosze o stosowna uchwale :)
maniek_ [ O_o ]
A teraz sam sobie zaprzeczę, raz widziałem kosmitów, ich statek. Siedem okręgów, których środki leżały na jednej prostej, ten w środku był największy, te na prawo i lewo malały. Były błękitne. Ja byłem kompletnie pijany. Potem przez miesiący rysowąłem po wszystkich zeszytach tylko ten obraz z mojej pamięci...

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]
Ale pomyślcie jaki by to był smutny świat gdybyśmy byli jedyni we wszechświecie
wysiu [ ]
Hezekiah --> 'Terrible waste of space':) 'Kontakt' sie wlasnie konczy...:)
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
maniek --> pewnie okrag byl jeden , ponadto moze migal i piszczal, a potem wyszli nieprzyjazni kosmici w niebieskich ubrankach i smiesznych nakryciach glowy... ? :P
VeBiK [ Konsul ]
nom...:(
napewno zyja gdzies inne stworki...:P
takie male krwiozercze ALIENY......:]
maniek_ [ O_o ]
H3ZEKI4H ---> A znasz jakiegoś aliena? I co smutny co dzień chodzisz??
maniek_ [ O_o ]
QbaX ---> Nie... byłem wtedy w domu, we własnej kuchni, i to doświadczenie nie miało nic wspólnego z panami policjantami i izbą wytrzeźwień :P

zarith [ ]
na mojej planecie tesh wszyscy mówili, że jesteśmy sami we wszechświecie :-)
wysiu [ ]
"a Wszechswiat jest ogromny, większy, niz jestesmy to sobie w stanie stanie wyobrazic. Wiec jesli jestesmy tu tylko my, byloby to ogromne marnotrastwo przestrzeni."
Tak sobie 'na zywo' zacytowałem.
'Udowadnianie' przez umysły wybitnie ograniczone (ludzkie), ze nie istnieje inne zycie w Wszechswiecie, jest nawet dla mnie (ograniczonego czlowieka) co najmniej śmieszne. Coś jakby mrówka naukowo udowadniała, ze poza jej mrowiskiem nic nie moze istnieć.
maniek_ [ O_o ]
Mrówka nie zna rachunku prawdpodobieństwa, nie potrafi zniszczyć w ciągu godziny całej powierzchni plantety i nie wylądowała na księżycu...
Ekthelion [ Pretorianin ]
'Udowadnianie' przez umysły wybitnie ograniczone (ludzkie), ze nie istnieje inne zycie w Wszechswiecie, jest nawet dla mnie (ograniczonego czlowieka) co najmniej śmieszne. Coś jakby mrówka naukowo udowadniała, ze poza jej mrowiskiem nic nie moze istnieć.
To samo można powiedzieć o próbie udowodnienia istnienia życia we wszechświecie. Proponuje przyjąć strategie św. Tomasza : nie uwierzę, póki nie zobaczę.
wysiu [ ]
maniek_ --> W skali Wszechswiata? Mrowka (takie porownanie wymyslilem, wiec sie bede go trzymal) jest w stanie osiagnac (fizycznie) duzo wiecej niz czlowiek. Umyslowo pojedyncza mrowka jest duzo od czlowieka slabsza. Ksiezyc jest bardzo blisko Ziemi.. A my nawet nie opanowalismy jeszcze wlasnego systemu planetarnego. Uwzgledniajac skale - jestesmy ostatnimi wiesniakami, dla ktorych 'koniec swiata' to najdalsze wykarczowane pole w ogromnej puszczy, w ktorej zyjemy..
Ekthelion --> Srasznie ograniczone podejscie. Widziałeś kiedys atom? Albo DNA? WIESZ, że one istnieją? Ano WIESZ. Wiesz dlatego, ze nasza nauka to wykazała. A skąd wiesz, co wykaże nasza (ograniczona naszymi umyslami) nauka JUTRO?
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Wiele rzeczy nas po prsotu przerasta, co nie oznacza, że trzeba je negować za wszelką cenę. Kiedyś przeczytałem taki tekst:
"Tylko umysł mierny odrzuca rzeczy miarą go przerastające".
Nie jesteśmy w stanie udowodnić wielu rzeczy. Co nie oznacza, że nie istnieją...
maniek_ [ O_o ]
To że nie jestem w stanie udowodnić istnienia 17 metrowych dżownic to znaczy, że mogą jednak istnieć? Jak czegoś nie można udowodnić, ani nie ma żadnych racojonalnych przeszłanek na istnienie czegoś to to coś nie istnieje. Na tym polega cała matematyka, a ona królową nauk i dokoła tego się świat kręci.
wysiu [ ]
maniek_ --> Zdajesz sobie sprawe, ze zaledwie 100 kilka lat temu prędkość 30 km/h była uznawana za zabójczą dla organizmu ludzkiego?
maniek_ [ O_o ]
wysiu --> A 100 lat temu 330m/s (1 mach) był prędkością graniczną, nie do przekoroczenia...
BTW 30km/h dalej jest prędkością zabójczą, zależy od układu odniesienia, jakim może być np. betonowa, nieruchmoa ściana.
Obecnie, żyjemy w czasach, kiedy wydaje się, że wszystko już zkostał wynalezione. Tak samo myślano 1000 i tak samo będą myśleć za 1000 lat. Kto by 300 lat temy pomyślał, że typowy polski 17 latek (ówczesny pastuch) będzie w stanie rozwiązać dowolny trójmian kwadratowy (obecnie, 300 lat później)??
Na chwilę, obecną, trzeba się zgodzić że nie ma innych inteligentych cywilizacji, i przez tysiące lat nie bedziemy w stanie do nich dotrzeć, nawet jeżeli istnieją...
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
maniek---->Wszystko tłumaczysz dosłownie? Dobrze, że tacy panowie jak Kopernik, czy Newton nie poszli Twoim tokiem myślenia, bo nadal byśmy tkwili w średniowieczu:)) A co do tej twojej króloewj nauk, to jej twierdzenia teź trzeba było udowodnić. Można być umysłem ścisłym, ale nie ściśniętym. Masz jako takie pojęcie o Ziemi, więc możesz przyjąć, że 17 metrow dżdżownice nie istnieją, a jakie masz pojęcie o wszechświecie?? Zapewnie dużo dużo mniejsze...
Ekthelion [ Pretorianin ]
no i zostalem zwyzywany od ludzi ograniczonych umyslowo... Na istnienie atomów czy dna istnieją dowody, zreszta jest coś takiego jak mikroskop skaningowy. a na istnienie ufo nie ma absolutnie żadnych dowodów. Rownie dobrze moge przyjąć istnienie elfów. A statystyka jest w takich wypadkach zawodna. Bylo sobie dwóch ludzi. Jeden poszedł w lewo, a drugi w prawo. Statystycznie rzecz biorąc obaj stoją w miejscu.
wysiu [ ]
maniek --> No i o to wlasnie mi chodzi..:) Prawie.. bo poza tym fragmentem, ktory jest (w swietle reszty wypowiedzi) co najmniej nielogiczny
"Na chwilę, obecną, trzeba się zgodzić że nie ma innych inteligentych cywilizacji"
Nawet nie bardzo wiem, jak to skomentowac:) Sam cytat chyba wystarczy;)
"BTW 30km/h dalej jest prędkością zabójczą, zależy od układu odniesienia, jakim może być np. betonowa, nieruchmoa ściana."
A moze jutro ktos wynajdzie sposob na przenikanie przez przeszkody? A skad wiesz co bedzie za np 1000 lat? A 1000 lat to w skali wszechswiata BARDZO mało..
Cały czas mowicie o naszym (bardzo ubogim i ograniczonym naszą zdolnością pojmowania) stanie 'wiedzy'. 'Wiedzy' w cudzyslowie. Bo "są takie rzeczy na niebie i ziemi, które nie śniły sie waszym filozofom". To jest cały czas aktualne..

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Ekthelion---->Ty też bierzesz wszystko dosłownie??:) Chodzi o to, żeby nie wierzyć slepo temu co na widoku, bo nigdy nie wiadomo co kryje się w głębi. Ot całe przesłanie, a nie wymyślanie od ludzi ograniczonych:) Nie wszystko, co ma miejsce na tym świecie można wytłumaczyć racjonalnie. Dlatego wielu naukowców z dziedzin ścisłych nie wyklucza istnienia sił nadprzyrodzonych, tudzież cywilizacji pozaziemskich. Oczywiście, że wraz z rozwojem nauki posuwamy sie naprzód, jesteśmy w stanie wytłumaczyć w sposób racjonalny coraz więcej. Może się jednak zdażyć, że trafimy w końcu na tę najmniejszą niepodzielną cząstkę. Jak wtedy wytłumaczymy jej powstanie? Tego nie wie nikt, dlatego nawet największe sławy z dziedzin ścisłych wypowiadają się ostrożnie o tego typu rzeczach:)
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
jesli to co napisalem wczesniej jest prwada (tak jak mowie gdzies to zaslyszalem, chyba w TV) tzn ze istanienie planety o identycznych warunkach jak ziemia szacuje sie jak milion do 1 (nie 1 do miliona) to znaczy iz prawie napewno jest taka planeta (wlasciwie napewno zgodnie z matemetyka jest przynajmniej milion takich planet) troche to nieprawdopodobne ale mysle ze mozliwe.
Pozatym niewiele mnie interesuja kosmici i dfalej twierdze ze dla nas sa tylko w amerykanskich filmach....
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
jeszcze 1 i spac.
nawet jesli istnieja inne cywilizacje dotarcie do ich z predkoscia swiatla zajeloby nam setki/tysiace/miliony(?) lat.
za slby jestem z tego dzialu fizyki relatywistycznej ale jeszcze dochodzi chyba czas relatywistyczny ktory niby nie istanieje przy predkosci swiatla (jest to chyba(?) czysto teoretyczne zalozenie stanowiace punkt wyjscia do rozwazan (ulatwiajace) w innych dzialach fizyki))
niestety moja wiedza nie pozwala mi sie rzetelnie wypowiedziec w tym temacie, a zaczynam zalowac, i chyba to sie zmieni.... (oczywiscie jak znajde czas, czyli nigdy)
Caleb [ The Evil That Men Do ]
Możliwe, że gdzieś istnieją jakieś inteligentne formy życia, ale jak Qbax napisał spotkanie sie ich z nami jest całkowicie niemożliwe ze względu na odległości.
wysiu [ ]
QbaX --> A dlaczego uwazasz, ze nie da sie podrozowac szybciej, niz z predkoscia swiatla? Nawet nasza biedna nauka to dopuszcza, tylko jeszcze nia mamy pomyslu jak to zrealizowac.. (chociaz np nie tak dawno udalo sie przeprowadzic pierwsze proby teleportacji - na razie chyba fotonu)
Ekthelion [ Pretorianin ]
Widać zostałem niezrozumiany. Na istnienie ufoków nie ma żadnych dowodów, poszlak, czy przesłanek. Może zrozumiałbym, gdyby znaleźli jakiś dziwaczny stop metalu z rzadkich metali, czy np metalową do-niczego-nie-przydatną część. Ale narazie wszystko co mamy to jakieś dowolne w zasadzie wyliczenia statystyczne, oraz kilka dzieł cywilizacji ludzkiej, które równie dobrze moglibyśmy stworzyć sami.
QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]
to jeszcze 1 ciekawostka: wiele gatunkow grzybow posiada oslonki przed promieniowaniem nie wystepujacym na ziemi, ztad teroia ze przybyly na asteroidach.......
podrozowanie szybciej niz swiatlo......hmm w sumie chyba wszystko jest mozliwe (tez gdzies slyszalem o tym fotonie)
+ do takich porozy (zupelnie jak u lema) nadawalaby sie hibernacja)

o^scar^^ [ GRWD ]
Napewno nie jestesmy sami :) na jakiejs odelglej galaktyce napewno sa jakies UFOludki lub na jakiejs planecie rozmnazaja sie wlasnie bakterie i mikroorganizmy ;)a moze jeszcze UFO czyta ten watek i ma zamiar przyleciec na Ziemie;)Ciekawe jak beda wygladali czy beda lepsi madrzejsi od nas???
shubniggurath [ Lost Soul ]
bo ja wiem czy ktos inny na swiecie jeST?zapytaj ''STWÓRCY''
shubniggurath [ Lost Soul ]
hmmm
wlasnie sobie przypomnialem we wszechswiecie jest jeszcze BÓG

NastyGirl [ Pretorianin ]
Mimo wszystko uwazam ze tak ...
gris [ Generaďż˝ ]
Ech nie wiem...

Misato [ tajemnicza gejsza ]
Lepiej pytac i się zastanawiać --- nawiążmy pierwszy kontakt :P
Algier [ Pretorianin ]
NIE JESTEŚMY SAMI!!! TO JEST NIEREALNE!
Xerces [ Konsul ]
No cóż teraz ja się wypowiem. Tak na pewno to nikt nie może stwierdzić czy istnieje życie pozaziemskie. Ale fakty są faktami. We wszechświecie jest 100 000 000 000 (nie pisze potęgami bo zera robią wrażenia:))) galaktyk. W każdej galaktyce jest około 100 000 000 000 gwiazd z których znaczna ilość posiada własne układy. W każdym układzie jest około 7 (licząc skromnie) ciał niebieskich co daje nam 7*10^22 ciał niebieskich we wszechświecie. Oczywiście sceptycy sądzicie że na jednej ziemi jest życie. Macie racje ;).
Po drugie: gdzie macie napisane, że życie może istnieć tylko na takich planetach ja ziemia? Pewnie dlatego że każda inteligenta istota oddycha taką samą atmosferą jak my i żyje w takim samym ciśnieniu i temperaturze. Nie może inaczej być! Macie racje sceptycy! ;) Każda istota może mieć różne wymagania środowiskowe, więc możliwe że życie istnieje nawet na takich planetach takiej klasy jest Mars, a Pluton.
Po trzecie: położenie ziemi. Nasza galaktyka jest jedną z najbardziej odsuniętych od środka wszechświata, a słońce jest powiedzmy w nieciekawym położeniu jeżeli chodzi o naszą galaktykę (jest na warkoczu). Podsumowując ziemia jest zadupiem wszechświata w które inne cywilizacje z centrum mogły wystrzelić wyniki nieudanych badań nad życiem ;). No ale wedle niektórych opinii jesteśmy pępkiem świata.
Ktoś jeszcze wspomniał, że w obrębie iluśtam lat świetlnych nie ma żadnej cywilizacji która by odpowiedziała na fale radiowe. Zacznijmy od tego, że żadna cywilizacja nie musi nam odpowiadać bo nie ma takiego obowiązku. Po drugie może są bardziej zaawansowani niż my, ale np. posługują się czymś innym i inną techniką niż fale radiowe. Umiałbyś dzisiaj odczytać egipskie pismo? No właśnie.
Kolejnych powodów nie wypisze, a jest ich jeszcze sporo, ale sporo czytam o sprawach paranormalnych to co tam wyczytałem nie za bardzo mi się podoba.
Moje zdanie jest takie, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Dowodów na istnienie UFO jest wiele tylko trzeba dobrze poszukać bo nie są podawane do opinii publicznej. Te którymi nas karmią to tylko ochłapy aby nas zmylić.
Eliash [ Generaďż˝ ]
Aby życie zaistniało planeta musi miać warunki zbliżone do
naszej Ziemi, czyli planeta powinna być mała, powinna znajdować się
na praktycznie kołowej orbicie (rzadkość w układach planetarnych), mocno eliptyczna
orbita spowoduja silne zmiany temperaturowe. Na owej planecie wymagana jest
obecnośc pierwiastków ciężkich, pochodzą one z rozpadu największych i najcięższych
gwiazd. A także stosunkowo rzadkich (w kosmosie) pierwiastków lekkich jak węgiel lub krzem.
Wiemy wszyscy że możliwe jest życie oparte na węglu, możliwe jest podobno
zycie oparte na krzemie, wymagało by ono wiekszej temperatury i ciśnienia.
Potrzeba także spokojnej średniej wielkości gwiazdy w stabilnej fazie rozwoju.
Po spełnieniu takich warunków potrzebujemy tylko (?) ciepłego bajorka
i szczęśliwego trafu.
W skali kosmosu wymagania nie są jakieś super trudne do spełnienia, z pewnością
istnieje i to niejedna planeta która ma tekie warunki.
Jeśli życie było by możliwe na tak zimnych planetkach jak Pluton to było by
powszedniejsze od pijanego Polaka w Londynie :).
Ciekawym pytaniem jest czy możliwe ją podróże z prędkością wiekszą lub równą prędkościa światła.
Albert Einstein, autor słynnego E=mc^2 powiedział: "nie będzie to możliwe,
ale jeśli będzie :) to będzie to sposób na podróże w czasie". Z innego wzoru
którego niestety nie pamiętam wynika że wraz z wzrostem prędkości zwiększa
się masa ciała, masa dla prędkości równej prędkości światła równa się niesokończoności
czyli ciało posiadające masę nie osiągnie prędkości światła. Istnieją małe "ale"
jak na przykład fakt że foton posiada masę (ok 10*10^-57) ale to nie zmienia
skali zjawiska.
Jednak jest jeszcze nieco inny sposób podróżowania. W ciągu ostatnich lat
naukowcy mocno ruszyli teorię grawitacji. Doszli do wniosku że nie powinno się
jej traktować jako siłę, lecz jako zakrzywienie przestrzeni. Teoretyczne rozważania
właściwości czarnych dziur pokazały (teoretyczną) mozliwość wytworzenia takiego
zakrzywienia przestrzeni że powstał by korytarz między dwoma nawet bardzo odległymi
od siebie punktami czyli doskonale znane z literatury SF czy filmów "Gwiezdne Wrota" czy
korytarze podprzestrzenne.
Co jest teoretycznie możliwe dzisiaj jutro będzie miała armia a my pojutrze, :)
wystarczy poczekać.
Zysio [ Konsul ]
Eliash => "Aby życie zaistniało planeta musi miać warunki zbliżone do
naszej Ziemi"... No nie wiem, a jesli sa formy zycia =takie jak w EWOLUCJI np??? One nie oddychaja tlenem... Organizmy moga sobie zyc na asteroidzie w temperatirze -30000 stopni celsjusza bez swiatla wody i jedzenia odzywiajac sie skala :| Ale mam pomysly
Eliash [ Generaďż˝ ]
Zysio --> Nie oglądałęm "Ewolucji", ale istnienie życia w niskich temperaturach IMHO jest niemożliwe, w temperaturze
takiej jaka panuje na asteroidach czyli ok zera absolutnego brak jest jakiejkolwiek aktywności, nawet atomy
przestają drgać.
Sinic [ ]
Wszystkie wyliczenia (rowniez manka :)) wskazuja, ze gdzies musiala jeszcze powstac jakas cywilizacja.
Jednak trzeba dodac tu kwestie czasu. Nasza cywilizacja istnieje bardzo krotko. Jesli inna powstala 1 000 lat (czyli tyle co nic) wczesniej to w tej chwili jej poziom rozwoju jest na niewyobrazalnym dla nas etapie. Jakie sa mozliwosci porozumienia miedzy takimi cywilizacjami? I moze jakas rasa rozwijajaca sie 10 000 - 100 000 lat wczesniej (znow tyle co nic) dawno temu rozsiewala zycie w kosmosie czujac sie samotnie.
Program SETI i inna takie proby obalenia - udowodnienia istnienia "kosmitow" to bzdura. Przy lacznosci o predkosci zaledwie swiatla dotra te informacje do innej hipotetycznej cywilizacji za jakies powiedzmy 1 000 lat. Albo wczesniej opanujemy jakis sposob na predkosci ponadswietlen i bedziemy tam szybciej, albo jest to niemozliwe i (podobnie jak tamta cywilizacja) bedziemy zyc w swoim ukladzie ( i moze kilku najb;izszych) z bloga swiadomoscia zycia na innych planetach.
Przy obecnym stanie wiedzy (negujacym podroze szybsze niz swiatlo) musimy sie pogodzic z wegetowaniem w naszym zascianku i brakiem kontaktu z jakakolwiek inna cywilizacja. Ja mam jednak nadzieje, ze ta nasza wiedza (jak wielokrotnie w pezeszlosci notabene) jest z gruntu bledna i kiedys nasi potomkowie (niestety juz chyba nie my) beda podrozowac po wszechswiecie i kontaktowac sie z innymi rasami.
Luty Tur [ Generaďż˝ ]
zacznijmy od tego, że świat nie istnieje

Xerces [ Konsul ]
Luty Tur -> MATRIX HAS GOT YOU :))))
Luty Tur [ Generaďż˝ ]
rzadnego matrixa tez nie ma, ciebie tez nei ma, jestem tylko ja i wielka interaktywa symulacja w moim duchu
Weakando [ Senator ]
"Czy jesteśmy sami we wszechświecie ??" <----- nie gdzies tam fruwa twoja rodzina i dręczy swoimi głupimi wątkami inną cywilizacje...

Liberty [ Pretorianin ]
Weakando -->
głupimi? nie zadałeś sobie nigdy tego pytania?
Misato [ tajemnicza gejsza ]
a czy kosmici są zieloni?? Jeśli tak to widziałam kilku. NIE JESTEŚMY sami. Na Plutonie jest prawdziwe życie.
Pozdrawiam.

Skibi [ Konsul ]
NO co wy chłopaki:>sami nie jestesmy ale mam dla was smutną wiadomośc...Elvisa wczoraj pociąg przejechał:(
Orrin [ Najemnik ]
Oczywiscie z nie
tadekdul [ Konsul ]
Raczej nie jesteśmy sami. Ale dlaczego ci kosmici mają zaraz być krfiożerczy.
Ko [ Run To The Hills ]
jesteśmy pionkami w rękach systemu
Jo Joro [ Centurion ]
Nie jesteśmy sami, ale tak jak już ktoś wspomniał wcześniej kosmici mogą wyprzedzać nas w rozwoju o np 5000 lat i mimo że nas odwiedzają to nie są zainteresowani bezpośrednimi kontaktami. Może traktują nas tak jak ludzie traktują małpy lub delfiny. Przyjeżdżają sobie na safari pooglądać zwierzaczki. :)
Kondzio74 [ Centurion ]
Jak ich odkryjemy to zrobią nam inwazje.

Thomsen [ Pretorianin ]
he he, a może to My wyprzedzamy " kosmiów " o 5000lat, my mamy komputery a oni np. wołają "uk-uk" i drapią się po małpich łebach maczugami.
Sinic [ ]
Thomsen -->
Moze byc i tak. Nastepna cywilizacja osiagnie nasz poziom rozwoju (obecny) za ppowiedzmy 5000 lat. A moze to my bedziemy rozsiewac zycie po galaktykach. Wszystko jest mozliwe na takim wielkim obszarze i tak poteznym przedziale czasu.

Thomsen [ Pretorianin ]
No tak,nieskończenie wiele jest światów, które poruszają się w nurcie rzeki czasu, niektóre z nich płyną z prądem, niektóre pod prąd
a są i takie które poruszają się w poprzek.......

Apocalypse [ Legionista ]
A ja mysle: JESLI wszechswiat jest nieskonczony to mamy nieskonczona ilosc kombinacji np atomow w planetach, asteroidach itc.=> no tak ale jezeli ilosc takowych obiektow jest tez nieskonczona to pojedyncza kombinacja powtorzy siw w nieskonczonej ilosci przypadkow=> Ziemia, albo inne dowolne cialo niebieskie ma nieskonczona ilosc swoich identycznych kopii. Mogo takze istniec ciala, ktore roznia sie miedzy soba 1, 2, 3 atomami wiec praktycznie sa takie same => doslownie wszystko co mozna sobie wyobrazic (albo nie) istnieje. He He ale to tylko JESLI wszechswiat jest nieskonczony....fajnie sobie czasami pomarzyc :)
Emsi [ Generaďż˝ ]
wszechświat w/g mnie jest skończony, ale sami chyba nie jesteśmy, w każdym razie trzeba zwrócić uwagę że mówimy o TERAZ być może kilkanaście milionów lat temu była gdzieś jakaś cywilizacja której teraz już nie ma

Przemodar [ Konsul ]
Dociekania wielu "badaczy" moga być błędne, bo szukają oni istot podobnych do ludzi. Zatem musiałoby zostać spełnionych niewyobrażalnie wiele zbieżnych cech ich świata, by powstali humanoidzi nam podobni.
Obcy mogą być tak zupełnie różni od nas, że nie będziemy w stanie ich rozpoznać naszymi zmysłami. To jak w starych doświadczeniach z ...żabą. Pokazano żabie muchę i ta szybko ją zeżarła. Potem pokazano żabie mały sześcian, który nawet posmarowano zapachem zbliżonym do zapachu muchy. Żaba nawet go nie zauważyła. Sześcian był dla niej zbyt abstrakcyjnym kształtem.
Z drugiej strony są tacy (np. dr Pająk), którzy uważają, że od tysięcy lat jesteśmy okupowani, więc trudno rozstrzygnąć jak to z tymi ufokami jest...

o^scar^^ [ GRWD ]
Nie jestemy sami mamy was hehe;)napewno ktos jest tam w tym wieeelkim swiecie...
Eliash [ Generaďż˝ ]
Przemodar --> Jak dotąd żaden naukowiec- futurysta nie sklecił teorii o podstawach istnienia życia opartego na przykład na anomaliach grawitacyjnych, czy wykorzystujące fenomen nadciekłości helu w temperaturach zblizonych do zera absolutnego. W literaturze SF jest o tym napisane bardzo dużo, ale nie wytrzymuje to spotkania z naukowymi argumentami.
Z moich modzieńczych zabaw z żabami pamiętam że próbowały zjadać wszystko, nawet kawałek patyka jeśli sie tyko nim przed nią poruszyło. :]
AK [ Senator ]
A po co posuwać się aż to takich różnic, jak anomalie grawitacyjne? Mało to innych możliwości? Nasz wzorzec życia to węgiel, tlen i DNA, nie mów mi więc że nie przychodzi ci na myśl żadne inne "rozwiązanie". Samo życie na zasiarczonej planecie o wyższej niż nasza grawitacji może być zupełnie inne - i oparte nie tylko na innej percepcji otoczenia, ale przez to i na innej ideologii. Zmiana jednego warunku zmienić może więcej niż nam się wydaje. Przecież na Ziemi, mimo że środowisko (w znaczeniu ogólnym - wilgotne środowisko tlenowe) się wiele nie zmieniło, powstawały zwierzęta zupełnie różne od obecnie żyjących (i nie mówię tu akurat o dinozaurach, ale o epokach wcześniejszych).
Eliash [ Generaďż˝ ]
AK --> Pierwiastek który ma byc podstawą życia musi mieć właściwości pozwalające na tworzenie duzych skomplikowanych struktur, takim pierwiastkiem jest węgiel, takim pierwiastkiem jest krzem który łączy się w długie łańcuchy oraz german którego właściwości są podobne do krzemu. Życie oparte na krzemie miało optymalne warunki przy temperaturze ponad 100 stopni, ogromnym ciśnieniu.
Siarka jako podstawa do zycia się nie nadaje, związki chemiczne na niej oparte nie są dostatecznie złożone.
Nie wystarczy wrzucić do kotła różne pierwiastki i atakować wyładowaniami elektrycznymi żeby powstało życie, niektóre
się do tego nadają, niektóre nie.
MiB [ Centurion ]
A może już za kilkanście lat dowiemy się co kryje lodowa pokrywa na Europie??
Jeżeli dzisiejsze domysły naukowców są słuszne to jest tam ciekła woda (i to w dużej ilości) i w dodatku ciepła a co za tym idzie może tam rozwijać się życie (chociażby na poziomie komórkowym). Przecież nawet nie tak daleko bo w naszych oceanach istnieje życie oparte na zupełnie odmiennych związkach chemicznych (np. stworzenia żywiące się siarką wydobywającą się z dna oceanów (nie ma tam światła, a i cisnienie jest odrobinę wysokie - do niedawna nikt nie zaryzykowałby twierdzenia, że życie rozwinie się w takich warunkach).
Był też przypadek jednego z lotów na księżyc (przepraszam ale nie pamiętam który to był Apollo) w którym jednym z zadań było przywiezienie próbek pobranych przez wysłaną wcześniej sądę bezzałogową. Po powrocie na Ziemie okazało się, że na powierzchni przyrządów do pobierania próbek znaleziono baterie gronkowca, które żyły!!! Ta bakteria przeżyła próżnie, zero absolutne i powrót na macierzystą planetę!!
Poza tym gdyby życie nie było tak powszednie to dlaczego na naszej planecie występuje w takiej ilości, że głowa mała ?? Gatunków na Ziemi mamy całkiem sporo, więc logicznym jest fakt, że Życie jednak nie jest zjawiskiem tak mało rozpowrzechnionym. Wielu z Was pisało o odległościach pomiędzy systemami gwiezdnymi, o różnicach w rozwoju (zarówno czasowym jak i intelektualnym) i właśnie to może stanowić barierę nie do przebycia.
Rasumując: jeżelina Europie w jej oceanie znalezione zostanie życie w jakiejkolwiek formie to będzie powoli można się oswajać z myślą, że nie jesteśmy sami.
AK [ Senator ]
Eliash - właśnie myśląc tak jak ty tracimy z oczu potencjalne możliwości, jakie mogła stworzyc natura gdzie indziej. Tak się składa że nie spałem na moich studiach z biologii i wiem dość, aby nie wykluczać życia opartego na innych pierwiastkach. Nam się wydaje że inne nie może istnieć, ale nawet nie znamy wszystkich właściwości wody, nawet nie wiemy czy inne substancje nie zachowują się w podobny, czasem unikalny sposób. A wiemy o niej już i tak dużo tylko dzieki temu, że mamy jej pod dostatkiem. Jeśli więc już tak prosty związek, jak tlen i dwa wodory, może mieć tyle ciekawych właściwości, to ja nie podejmuję się nawet odgadywać tego, co może powstać gdzieś indziej, w innym składzie atmosfery, w innych warunkach ciśnienia i temperatury i w innym składzie chemicznym.
Ale ty oczywiście możesz :P
KUCHARES [ Konsul ]
Jeju ale wypracowania, nie chce mi sie ich czytac , a od siebie dodam że nie jesteśmy sami we wszechświecie.

Zyga [ Urpianin ]
KUCHARES --> A może byś się podzielił wiedzą skąd masz takie rewelacje.
technior [ Konsul ]
NIW JESTEŚCIE SAMI-MY JESTESMY Z WAMI-(OD DAWNA HI,HI,HI.)
Eliash [ Generaďż˝ ]
AK -> Kiedyś się mocno interesowałem zagadnieniem życia na innych planetach, przekopałem się przez sporą ilość opracowań specjalistów od biologii i fizyki. Rozważano tam różne możliwości istnienia życia i za bardziej prawdopodobne uznano istnienie jego na gwiazdach neutronowych niż to że może być oparte np. na siarce.
Taki na przykład wirus, jedna z najprymitywniejszych form życia na naszej planecie, składa się z niezwykle skomplikowanych związków węgla. Żeby powstało życie oparte na jakimś pierwiastku, musi on umozliwiać łączenie się w takie skomplikowane struktury i powinien być trwały, takie warunki spełnia węgiel, ale taki krzem już nie do końca, co prawda łączy się w skomplikowane struktury ale nie są one trwałe, dlatego ostatnio przybyło wielu przeciwników teorii istnienia życia opartego na krzemie.
O życiu opartym na germanie nie wiem zbyt dużo.
IMHO zbyt optymistycznie podchodzisz do zagadnienia, mimo że człowiek sporo wie o ewolucji i pierwszych komórkach, to nie udało się powtórzyć procesu powstawania prakomórki w warunkach laboratoryjnych, uzyskano co prawda aminokwasy ale nic co było by zdolne do samodzielnej replikacji. Żeby powstała żywa komórka, czyli taka która zdolna jest do rozmnażania się nie wystarczy tygiel chemii. Potrzeba do tego odpowiedniego materiału, i tego "czegoś" co może być interencją Boga, lub zbiegiem okoliczności na skalę kosmosu. Bo jak inaczej nazwać powstanie tworu który jest w stanie egzystować i samoreplikować się ?
W jaki sposób z bajora związków chemicznych powstał taki twór?
AK [ Senator ]
Eliash - swoje "cudowne" właściwości życie węglowo-białkowe, zwłaszcza w środowisku wodnym, przejawia jedynie w granicach niecałych 150 stopni Celsjusza. Musisz zrozumieć że gdybyśmy nie żyli w tym predziale to patrząc na węgiel nie uznalibyśmy go nigdy za pierwiastek życiodajny. Uznalibysmy go za zbyt aktywny, aby mógł tworzyc stabilne struktury (bo tak jest, niestety), a wodę - za środowisko zbyt niestałe, o zbyt dużym zróżnicowaniu, zbyt małym przedziale temperatur między punktem zestalenia się a parowania. Mówimy o naszym zyciu że jest jedynym wzorcem, bo nie jesteśmy w stanie dobrać odpowiednich parametrów dla innych pierwiastków. Niech ciśnienie będzie na Ziemi inne, powiedzmy niższe - wtedy woda wyparuje na długo przed osiągnięciem temperatur wymaganych przez życie węglowo-białkowe. Drobna zmiana i siada cała termodynamika ziemskiego życia. Jego równowana jest, w skali wszechświata i występujących w nich warunków, tak krucha, że jest niczym włos wobec pnia drzewa - cząstką naprawdę niewielkiego zbiegu okoliczności, że warunki współgrają ze sobą. A może raczej, jak ja to widzę, powstała na Ziemi nisza, w której takie życie mogło się rozwinąć.
Powtarzam jeszcze raz - nie znamy się dośc na chemii i fizyce innych gazów i skomplikowanych związków niwęglowych aby przewidzieć inne, potencjalne życiodajne kombinacje. Na razie spróbuj sobie wyobrazić życie z odwróceniem proporcji azot-węgiel, do tego z siarką zamiast tlenu. Albo inne, istniejące w temperaturach dla nas zabójczych, oparte na krzemie i siarce - i azocie, który tam także by występował w postaci gazowej, jak u nas. Pierwiastki te są dośc podobne i jedyne, co potrzeba aby takie zycie mogło istnieć, to odpowiedni zakres temperatury i ciśnienia w otaczającym je środowisku. A warunki te, o tak samo wąskim i niespotykanym przedziale jak na ziemi, mogą byc dla nas trudne do określenia jeszcze przez długi czas, tak samo jak trudno jest na plaży znaleźć ziarnko piasku o pożadanym kształcie i składzie chemicznym.
Miales po prostu pecha i czytałeś kiepskich książki naukowców - albo też ich opracowania są zbyt stare. Tu trzeba znajomości biologii, chemii i termodynamiki, aby czegoś się doszukać, a nie samej biologii czy chemii. Niewielu jest naukowców, którzy się znają na wszystkich trzech dziedzinach wiedzy, stąd te sceptyczne analizy sprzed pół wieku.

blackwolf [ Centurion ]
Wszyscy myślą że kosmici to są same zielone ludy z wielkimi głowami. Moim zdaniem mogą to być np. bakterie, takie malutkie że ich nie widzimy, ale potężne intelektualnie że hej. Albo tak jak w Men In Black Jak dwa ufole grały w kulki galaktykami. Mogą to być istoty tak potężne że ich nie widzimy. Bawią się nami...
Szef Nazguli [ Zygfryd Czarny Kapturek ]
Tak naprawde o tym że w kosmosie jest życie czy nie ma nie wiemy NIC
A jeśli coś,to są to tlyko przypuszczenia...
Równie dobrze mogą żyć istoty które są zdolne nami sterować olbrzymie istoty które IQ nie możemy sobie nawet wyobrazić jak i mini wirusy na różncyh gwiazdach....