GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

czy trudno znaleźć takiego faceta cz.3

01.03.2003
19:40
[1]

dingo_dor [ Konsul ]

czy trudno znaleźć takiego faceta cz.3

do tekstu vadera:

- lubi komputery. nie chodzi tu o użytkowników, tylko takich co przynajmniej sobie kompa sami potrafią złożyć. chce, żeby rozumiał, gdy mówię o jumperach na płycie. (swoim kompem się sama zajmuje).

- ma dużo ciała, ale nie wystający brzuch. gdyż lubie miesie, tacy facecimi sie podobają i tyle. poza tym chodzi nie tylko o wygląd, ale i o kwestie użytkowe ;-)

- skończył lub kończy studia znając sie na polityce. znajomość polityki: wymienie z biegu wiecepremierów, marszałków i podanie lokalizacji Rutkowskiego, mało kto sie na tyle interesuje polityką. a skończenie studiów - delikatnie ujęta konieczność szerokich horyzontów. najbardziej lubie prawników - chce poprostu mieć wspólne temety do rozmów.

- ma wysokie IQ. pytałeś to powiem, że jeśli przeciętna to 100 - 120, to mam sporo ponad przeciętną. nie chce faceta z 50 IQ, przy którym musiałabym czekać 5 min. na każdą odpowiedź albo wszystko tłumaczyć.

- tańczy ,pije piwo, a nie wódkę. wódę piją fececi, którzy muszą przed innymi udowadniać, że są męscy. bo niby komu smakuje wódka?!! osobiście pije tylko piwo, ponieważ lubie jego smak, nawet gdy jestem w towarzystwie, które pije wóde. nic mnie do wódy nie zmusi!

- uprawia sporty. lubi w lecie popływać, w zimie pojeździć na snowboardzie (narty też ok), w ciągu roku rower (min. 50 km w szybkim tępie musi wytrzymać). to są w miare standardowe.

- zna angielski i reprezentacyjny. czyli jak pójde z nim do teatru, to nich sobie pójdzie w starych adidasach, czapce baseballówce, nie umyty i nie ogolny?!!!!!

- lubi zwierzęta: w tym szczury i konie. bo mam 3 szczury, a poza tym lubie jeździć konno. szczerze mówiąc, nawet wole je od ludzi, nie próbują sie innymi dowartościowywać i doszukiwać czegos czego nie ma.

- nie jest złośliwy. w stosunku do mnie.

- lubi chodzić do kina. nie każdy facet lubi.

- nie wstaje rano jak jak skowronek tylko lubi się wyspać. czyli tak jak ja, czyli żebyśmy sobie nie wchodzili bez potrzeby w droge.

- ładnie pachnie i nie aromatyzuje mu z pyszczka. ładny zapach faceta - to to czy na ile moje geny są odmienne od jego genów, im bardziej - tym ładniej dla mnie pachnie. a pyszczek - chodzi mi tu o utrzymywania pyszczka w czystości, do całej reszty ciała to też się odmnosi.

- ma lub w najbliższym czasie będzie miał samochód, (który sam będzie prowadzić).

- będzie mnie kochał (szanował i troszczył się). czy facet jest zdolny do głębszysz uczuć.

- potrzebuje częściej niż raz w miesiącu i to nie w jednej pozycji. zapewniam, że to nie jest w cale takie oczywiste. oczywiście najlepiej byłoby gdybyśmy mieli takie same granice sexualne.

- jest towarzyski. tutaj vader totalnie chybiłeś. chodzi o faceta, który lubi ludzi, lubi sie spotykać z ludźmi, który posiada swoje towarzystwo i lepiej sobie radzi w kontaktach towarzyskich niż inni. w zupełności nie odnosi się do moich znajomych, gdyż dla mnie ważniejszy jest facet i jeśli go nie zaakceptują - to ich problem. nie jest człowiekiem zależnym od znajomych. ale poprostu jest milej, gdy jest mniej konfliktów z towarzystwem.

- jest min.180 cm wzrostu. nie pasują mi niżsi ode mnie faceci, źle sie z nimi czuje, z tego co wiem jest to normalne w 98%, wiec nie wiem czego tu się vader doszukujesz. a zapas 10cm - to na obcasy. i to czy sie innym podoba mój facet czy nie - to talnie mi wisi. a gdy facet jest duży i misio to czuje sie przy nim bezpiecznie.

- czasem pali (2 na miesiąc styka). nie w towarzystkie, ale przy mnie, bo mi sie samej czasem zdarza.

- jest z warszawy. ponieważ związki na odległość są bardzo trudne.

- lubi się całować. nie każdy lubi i nie każdy może, dlatego jest tu ten punkt.

- jest cierpliwy i spokojny. ja jestem niespokojna i energiczna, wiec potrzebuje przeciwieństwa.

- będzie moim partnerem i za 5-10 lat będzie razem ze mną wychowywał dzieci. wspólnego wychowywania dzieci, to akurat każdy oczekuje, a te 5-10 napisał, żeby nie zaczynać dyskusji,że chce za min. 10 lat.

- będzie razem ze mną utrzymywał dom. vader - no jak ktoś ma problem, że chce układu partnerskiego...
tu bardziej chodzi o to, że jak jedno straci prace to będzie miał gdzie wrócić i jak przeżyć, gdy będzie sie strał o następną.

- chce go ciągle zdobywać i ciągle się o niego starać. czyli musi byc tego warty.

czyli:
zależy mi na tym, abyśmy mieli podobne zainteresowanie (abyśmy mieli o czym rozmawiać), odmienne charaktery. abyśmy wzajemnie dażyli się uczuciami. abyśmy żyli bez małżeństwa, czyli nie ze wzgledu na urzędową przysięgę, tylko z własnej woli byli razem.

co ty na to vader?









01.03.2003
20:22
[2]

dingo_dor [ Konsul ]

co mogę dać?

uczucie - jeśli facet jest tego wart.
obronę - walka z pełną pasją
mam twórczy umysł (nie mylić z byciem arytystką), wiec rozwiązywanie problemów szybko mi idzie. więc mogę mu pomogąć z kłopotami, problemami. za to nie wytrwam gdy to będzie drążenie problemu dla rozczulania sie nad nim zamiast rozwiązywania.gdy problemunie da sie w danej chwili rozwiązać, w takiej sytacji mogę próbować go oderwać, zająć czymś innym, posiadam coś w stylu "życiowej radości".
chce faceta całe życie zdobywać: całę życie sie o niego starać, rano bardzo wspólna kąpiel pod prysznicem, śniadanie atrystyczne (odlot wygląd i smak). ciągłe robienie mu prezentów i niespodzianek bez okazji. przytulanie, pieszczenie.
sądzę, że potrafię dać oparcie, na pewno nie będzie to oparcie idealne - gdyż to się bardzo rzadko zdarza.
niezłe ciałko i ładny pyszczek
potrafię dać opiekę, wykazać się troską.
potrafię też dać człowiekowi święty spokój i zająć się sobą.
nie potrafię wyrobic, czyli pozwolic facetowi, aby nie robił mgr, czy roleniwił się i nie pracował.
czyli nie pozwolę facetowi zgnic przed tv.
potrafię sie w mundial wciągnąć, chociaż o wiele bardziej widzę sens koszykówki.
potrafię przejechać 80km na rowerze, z średnią prędkować 25km/h, i ostatnie 3km ściagać się.
potrafię 1,5h mówić o komputerze lub komórkach lub rowerze lub koniach lub polityce.

może o czymś zapomniałam, w tej chwili sobie nie przypominam.
czy to mało, czy za mało pobłażliwiające facetowi?

01.03.2003
20:47
[3]

dingo_dor [ Konsul ]

dla mnie osobiście wystarczy wierność psychiczna i to, że jestem nr.1 dla faceta.
jeśli go kocham to dla mnie szczęściem jest jego szczęcie - jęśli mu jest dobrze jak bryknie z inną panną to ok, byle to był czysty sex.

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.