
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Arcanum:Przypowieść o maszynach i magyi (część 5.6)
Witaj wędrowcze! Wkroczyłeś w wątek o wspaniałej grze cRPG - Arcanum. Jeśli jeszcze w nią nie grałeś, racz spróbować, albowiem warto. A tutaj możesz zapytać o pomoc, opowiedzieć swoją historię lub zwyczajnie pogadać, zawsze przyjmiemy strudzonego podróżnika w nasze progi.
Arcanum to piękna kraina, ale pełna sprzecności - tutaj koegzystuje ze sobą zarówno Magia i Technologia, żyją razem Ludzie, Elfy, Krasnoludy i Orki. Także Dobro i Zło. Nigdzie indziej nie spotkasz tyle potężnych potworów, zapomnianych ruin i nawiedzonych zamczysk, skarbnic dawnej Magii. Lecz są też wielkie miasta ze swoimi fabrykami, pociągami, elektrycznymi światłami i coraj szybciej rozwijającą się technologią.
Udzielają się(w kolejności alfabetycznej):
AK - Dostojny i skromny człowiek walczący w imie Dobra i prawości Największy bohater, jaki przemierzał Arcanum. Chętnie udziela pomocy. Prawie żywa legenda. Sądząc po levelu to pół-bóg.
azim - Wielki wojownik-mag, ciekawy świata, nie ma chyba rzecy w Arcanum o której by nie wiedział. Miłośnik mieczy oburęcznych i ich wykorzystania. Choć rzadko zagląda, zawsze pozostawia po sobie mądrości.
Benedict - Kiedyś obiecujący adept szkół magii, ale pewnego razu słuch o nim zaginął i nikt nie wie gdzie teraz jest.
Bogas - To jeszcze młody wojownik na nic nie zdecydowany. Chciał by wszystko zrobić szybko. Ma zadatki na kolejnego wspaniałego bohatera, zobaczymy jak to wykorzysta.
Boginka - Jak sama o sobie powiedziała była buntowniczką przemierzającą Arcanum jedynie z mieczem i plecakiem. Uwielbia burdy i nielubi złomiarzy, jest hieną pół bitewnych :) mówi że jest wiedzmią, ale kto w to wierzy ;)
Kade - Dawno temu wielki technolog, który przyczynił się do wielkiego wzrostu techniki wśród ludzi. Lecz dopadło go znużenie, zmęczenie i skleroza. Teraz ukrywa się i tylko czasmi wychodzi by poromawiać z ludzmi. Krążą pogłoski, że nie jest prawdziwym krasnoludem. W stanie spoczynku aż do otrzeźwienia ;)
Mr.Kalgan - dopiero zaczyna i jeszcze nie zdecydował czy zostać Ghandim czy Antychrystem. Od zaraz chciałby poznać wszystkie tajemnice Arcanum i ciągle zastanawia się nad słusznością swoich wyborów.
orm - Kiedyś wielki wojownik znany ze swej odwagi. Teraz niestety jedynie cień, tego kim był.
VYKR_ - Na razie młody mag i wojownik pracujący nad 'wielki projektem', na nadzieje, że przyniesie on mu sławe i honor. Nienawidzi złomiarzy i jest zły. Jego marzeniem jest anarchia w Arcanum.
wysiu - Kolejny z wielkich bohaterów niewyróżniający się niczym specjalnym.
oraz:
Aschman
Call
Chupacabra
DarkStar
dolph
Fladnag
Jamess
Jeannie
Mailman
na fali
pre13
rniczypo
War
weds
Xax
Y(H)ans
Zajkos
Link do poprzedniego wątku:

Boginka [ Sybarytka ]
VYKR_--> Jak nie wierzysz, to Twój problem, ale nie zdziw się jak kiedyś będziesz mały, zielony i bardzo skoczny... :-) I to nie jest groźba.
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Boginka--> LOL... a tak wogóle co znaczy twój stopień?
BTW ale tylko dla szapanu - sam mam tylko/aż 5 ORGINALNYCH gier. a są to Freespace, Freespace 2, Descent III, Wing Commander Prophercy i Crime Cities. dlatego, bo mają tyle płytek, że bardziej opłaca się w sklepie niż u ruskiego pirata, a 'piraci' z sąsiedztwa nie mieli tego. wszystkie to symulatory, więc nie dziwota. frispeje kosztowały jakieś 50-60 zł, reszta była w tanich seriach. aha no i mam jeszcze Lemingi Rewolucje które wygrałem w pewnym konkursie, chyba w Świecie Gier Komputerowych. dobra, gadania dość :)

Boginka [ Sybarytka ]
To wygląda na statsiarstwo, ale mam sklerozę i nic na to nie poradzę...
VYKR_--> Skoro już aplikujesz w opisach wrogą propagandę, to może zaktualizował byś cały spis, albo zmienił na formę przeszłą czasownik "udzielają się"? 1/2 ludzi z listy nie było już tutaj od kilku odsłon wątku (albo i kilkunastu)... To tylko propozycja ale patrząc na frekwencję trochę głupio wygląda spis nastu "martwych dusz".
P.S. Jak widzę moje groź...eee, próby perswazji pod Twoim adresem otrzymały zaszczytne pierwsze miejsce.

Boginka [ Sybarytka ]
No i masz ci los, trzeci post pod rząd (czy ktoś twierdził, że nie jestem gadułą?) . Mój podstopień oznacza, że kieruję się w życiu zasadami epikurejskimi ;-) Panimajesz?

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Boginka--> jakie tam statsiarstwo? :) dobra, z resztą przydługawo to wygląda, chyba wytne ta liste bez opisów i spróbuje na bieżąco opisywać udzielających się. no i po prostu nadal nie wierze w to, że jesteś wiedźmą. ani nawet nie wiem, czy wogóle wierze w wiedźmy :) co najwyżej w pozero-satanistów, bo znam kilku ;)
co do stopnia... eeeee... taaaa...... <beek> mniej więcej (gdziej jest ten cholerny słownik) ;))

Boginka [ Sybarytka ]
VYKR_--> Proponuję go poszukać na najwyższej możliwej półce na najbardziej zasłoniętym regale w całym domu... ;-)
A w wiedźmy zaczniesz wierzyć prędzej czy później, faktom nie da się zaprzeczać.
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Boginka--> najwyższej powaidasz? nie dosięgne... wiem, wiem kiepska wymówka ;) uwierze jak zobacze :P
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Epikureizm- Postawa polegająca na ,,umiłowaniu życia".
pos
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
PS - to wersja moja ,nie słownikowa.

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Lewy Krawiec(łoś)--> wielkie dzieki. przyda sie.
na fali [ Legionista ]
nowy wątek powiadacie podróżnicy :)

Boginka [ Sybarytka ]
No nie! Mości Panowie, zgroza! ;-)
Zazwyczaj przelatuję przez pierwszego posta bez oglądania treści i oto skutki... Na naszej zaszczytnej liście nie ma Lewego Krawca. Łosiowy szewczyk z porządnym stażem, a tymczasem osoby odpowiedzialne za listę zupełnie go pomineły. Oto kolejny dowód na to, że otwierająceu postowi potrzebna jest porządna reforma.
Chepre [ Pretorianin ]
Witajcie wedrowcy...

Boginka [ Sybarytka ]
Witaj Chepre. Tym razem powiesz coś więcej, czy tak jak ostatnio tylko się przywitasz? (pytam z ciekawości, bo to rzadkie, żeby ktoś tylko z powitaniem przychodził ;-))

Chepre [ Pretorianin ]
Podajcie mi konkretny temat waszych rozwazan i pogaduszek to chetnie sie przylacze:-)

Boginka [ Sybarytka ]
Chepre-->No wiesz, duże masz wymagania. ;-) Teoretycznie prowadzim tu wielce rozwijające dysputy o Arcanum, a w praktyce... Proponuję przejrzeć kilka poprzednich wątków, bo za dużo by było wymieniać, a poza tym nikt przy zdrowych zmysłach by w taki rozrzut tematyczny nie uwierzył... ;-)

Chepre [ Pretorianin ]
w sumie to mam jedno pytanko przeszdlem Arcanum wielokrotnie bylem niemal wszedzie a nigdy nie moglem odkryc na mapie miejsca zwanego K'na Tha to w migotliwym lesie niedaleko Qintarry stolicy mej ulubionej i jedynej rasy ale nigdy mi sie niechcialo pokazac moze jakies zadanie sie z tym wiaze???

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Chepre-->Nie mam pojęcia gdzie to jest. A co tam takiego ważnego się odbywa?
Wiadomość
Poszukuję questa(niekoniecznie dobrze płatnego) w Byle jakim mieście. Ponieważ niedawno przeszedłem grę ,więc jestem w wątku głównym niedaleko dlatego też nie mogę wejść na sporą część kontynentu.Proszę o pilne powiadomienie.
Ps.Wiecie co? Znalazłem wejście na pustynię Vendigroth po omacku, bez zaznaczonego punktu na mapie.
Boginka-->Dzięki, że zadbałaś o moje miejsce na liście:))

Boginka [ Sybarytka ]
Zaglądam na chwilkę i co widzę? Pytanie na które nie znam odpowiedzi. ;-)
Cherpe--> Patrz wyżej, bardzo chętnie pomogę jak będę wiedziała, a nie wiem...
Lewy Krawiec(łoś)-->Może ja dzisiaj mam zaćmienie zwojów mózgowych, ale nie rozumiem tej wiadomości...
Ad P.S. Zdarza się, jak masz sokoli wzrok, albo wielkiego farta - mechanizm jest chyba taki, że jeżeli znajdujesz się o pięć lub mniej sektorów (na podstawie właśnie tych mniejszych części mapy ustala się w grze współrzędne) od miejsca, które ma możliwość oznaczonia na na mapie, to to oznaczenie się pojawia. Trudna sztuka, ale niektórzy mają farta... ;-)
Nie ma za co dziękować, bo nic nie zrobiłam... Pokłapałam tylko klawiaturą, a to każdy może
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Chyba na serio coś pogmatwałem. Po prostu nie wiem jakie zadanie przyjąć, bo albo nie mam do nich dostępu(do terenów z drugiej strony pasma górskiego) albo mam je zrobione. Po prostu doradcie o jakiego questa mam przyjąć
Boginka [ Sybarytka ]
Lewy Krawiec(łoś)-->Naprawdę nie rozumiem czemu, ale jednak dalej nie rozumiem:
Sprecyzujmy - gdzie jesteś?, jakie zadanie cię interesuje? (chodzi pewnie o odblokowanie dalszej części kontynentu...)

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Chepre--> w to miejsce trzeba się udać aby zdobyć pewniej tytuł mistrzowski, chyba w rzucaniu. zleca go Clarissa, mistrzyni tej sztuki, można ją znaleźć w tawernie w Black Root, a questem jest odnalezienie legendarnej broni - Azram Star, która jest właśnie tam. ogólnie niezły labirynt. no i ofkorz nie da się tej lokacji znaleźć inaczej jak, że Clarissa zaznacza ją na mapie. wiem bo próbowalem.
BTW jak tam gra w Arca na necie? mam nadzieje, że jakoś ci idze, nie chciałbym poszargać mojej reputacji ;)
Boginka--> racja, mój błąd. obiecuje, że następnym razem będzie. a zresztą jak chcesz wpisz jakieś propozycje, tak to ewoluuje na drodze konsultacji(poprzednio moich z Kade). wal śmiało :)
Lewy Krawiec(łoś--> jest ich tak dużo, że szkoda pisać :P ale jak chcesz mieć dostęp do prawie całego kontynentu wstąp do Żylastego Pete'a i zdobądź jakoś statek.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Jestem w Tarancie. Quest? Byle jaki tylko żeby było z niego trochę doświadczenia...:)

Boginka [ Sybarytka ]
VYKR_--> O holender, to ja już tak awansowałam?! ;-) A na poważnie - wydaje mi się, że ze zmian kosmetycznych można by jeszcze ksywki udzielających się wyróżnić z tekstu pogrubieniem, w obecnym kształcie całość się zlewa, bez wyraźnych znaczników i znalezienie kogokolwiek męczy trochę... BTW: Gdzie tak intensywnie trzeźwieje Złomiarski Krasnoludzki Jegomość, Kade zwany?
A tak skoro już o zmenczeniu mowa - ja chyba naprawdę jestem dziś nie w formie, zapłon intelektualny mam mocno spóźniony. ;-)

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
[No Doubt - Ex-Girlfriend]
Lewy Krawiec(łoś)--> też mi problem quest znaleźć w takim dużym i brudnym mieście :P
Boginka--> nom. w końcu mamy równo... równo.. no.. ten długi wyraz. ja codziennie mam z mózgó papke, więc się nie martw. pogrubienie? no w sumie, ale nie lubie upiększaczy. a Kade... ano 1 marca ma urodziny i zapowiada, że przez 3 dni nie będzie robił nic dobrego. wróci jak otrzeźwieje i takie tam rzeczy które też bym chciał.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
VYKR_-->To nie musi być quest w Tarancie. Chcę znać jakiś ciekawy i niekoniecznie bardzo znane zadanie

Boginka [ Sybarytka ]
VYKR_--> Jeżeli twierdzisz, że boldem nie, to mam alternatywę, (bo cały czas obstaję przy tym, żeby ksywki wyróżniać) Można zrobić cosik na kształt akapitu (każdy nowo zaczynany wiersz okraszać wcięceim). Dzięki temu tak czy siak te elemnty tekstu gdzie zaczyna się nowy opis będą się wyróżniać.. Chociaż to wcale nie musi być dobry graficznie pomysł, rzucam tak na wiatr...
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
Lewy Krawiec(łoś)--> zajrzyj do jakiegokolwiek poradnika, znajdziesz kupe tego.
Boginka--> spoko, spróbuje z tym. zawsze lepiej poeksperymentować.
_Wolver [ Junior ]
Witam wszystkich Arcanofanów. Chciałem pograć w Arcanum w trybie multi ale nie mogę założyć konta. Cokolwiek bym nie wypisywał jako login wyskakuje komunikat, że takie konto już istnieje. Oczywiście posiadam oryginalna wersję gry. Ktoś spotkał sie może z podobnym problemem lub wie jak sobie z tym poradzić? Z góry dzięki za pomoc :)

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
_Wolver--> Witam. tak się zdarza. może kiedyś miałeś tam już konto, albo miał je ktoś z tego samego IP. program chyba to sprawdza i zaobiega zakładaniu kilku kont. poproś najlepiej kogoś o udostępnienie konta.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Ja też to miałem. Po kilkudziesięciu próbach się wkurzyłem i przestałem. Teraz oprócz normalnego trybu gry gram sobie po LANie. I jest całkiem zrąbiście gdyby nie to ,że do wyboru mam tylko niestety Vormatown.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Errata:zrąbiście->zarąbiście

na fali [ Legionista ]
hmm... wiem, że to głupie pytanie (kto pyta nie błądzi), ale co oznacza skrót BTW, który często używacie (ale ze mnie chyba ciemniak jest)
Mailman [ Pretorianin ]
BTW -> by the way, czyli "na marginesie", "przy okazji" itd.
na fali [ Legionista ]
Mailman ---> dzięki...
kurcze... jak tak dalej pójdzie to zabawię raczej w wątku: "Planescape Torment" (tymczasowy brak gotówki na: "Arcanum")... przeszedłem ponad połowę na średnim poziomie, ale młodszy bracik jak byłem na wczasach w górach, skasował mi go z twardziela... zainstalowalem od nowa i gram na najwyższym poziomie (wcale nie jest taki trudny) i prawie jestem w tym samym miejscu...
ooo... już piszę nie na temat :)
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
He, ja widziałem Arcanum za 49zł.(!) To wychodzi w sumię taniej niż pirat;))
tymczasowy130764 [ Junior ]
_Wolver--> wejdz na www.won.net sciagnij Account Wizarda i bedzie git
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
[Sex Pistols - Kashmir(cover singla Led Zepplin o tym samym tytule]
ku**a mać, ku**a mać... tak się zagrałem w Heroesów II, że na trening zapomniałem pujść... no i mam czas :( a tam techniki z kijem, które muszę obczaić na egzamin... w końcu mam już biały pas hehe. zresztą wole powalczyć na treningu niż kierować jakimś chudopahołkiem w grze ;)
na fali--> nie na temat? skąd :) jakbyśmy gadali tylko o Arcanum wątek dawno by przepadł. też bym pograł w Planescape, ale casu brak na coś większego.
Lewy Krawiec(łoś)--> hehehehe. mnie pirat kosztował 2 tylko 2 czyste płytki, czyli jakieś 4 zł :))
Jaskotel--> witam. wow o takim rozwiązaniu nie pomyślałem. dzięki.
quaku [ Chor��y ]
czy mi się zdaje czy wy jesteście jakimś klanem internetowym?? i latacie i wyżynacie każdego kto popadnie i kto jest technologiem??????? ja moge mieć arcanum ale pirata (da sięw nim w interku grać?) mam kumpla który by wielu rozpykał on jest doskonały w tą grę ale ni ma interka :P

Boginka [ Sybarytka ]
quaku--> Że czym my jesteśmy? Ja może pomyliłam drzwi, ale cały czas wydaje mi się, że jesteśmy tylko grupką zwyczajnych niezrzeszonych graczy, którzy dyskutują o Arcanum i sprawach zupłnie niezwiązanych... Zdaje się, że nawet w obenym stanie nie moglibyśmy działać jako klan - jest tutaj też brać modemowa ;-) Nic też nie wiem o eksrterminacji technologów... No, ale może jest coś czego nie wiem, a powinnam? :-)
A co do tego połączenia z internetem na pirackiej kopii - ja tam nie wiem, i nie muszę wiedzieć... Jak się znajdą kompetentni to ci odpowiedzą
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
quaku--> klanem nie jesteśmy. ani nawet nie znam żadnego polskiego klanu w Arcanum. chętnie bym powyżynał, ale szkoda mi czasu na czekanie 2 godziny, aż się załaduje. piratem da się grać, ale z moim łączem to jedynie samemu (wolno jak nie wiem, a mam stałke!).
a zresztą Boginka słusznie prawi(piwa wreszcie jej ;))... wszystkich załatwił by mistrz azim, ale ma modem i nici z moich niszczejących zwłok. zostaje mi conajwyżej samobóstwo albo wypicie jakieś technologicznej mikstury :P
PS. kiedyś te Heroes były trudniejsze... bez problemów przeszedłem 3 scenariusze na mediumie. po kolei barbarzyńcą, warlockiem i necromcem. musiałbym namówić kumpla do gry, żeby była wyrównana walka :)

Boginka [ Sybarytka ]
VYKR_--> A herbatki tu nie dają? ;-) Nawiasem pisząc, optowałabym raczej za tym, że to nie Heroesy zrobiły się prossze, tylko Ty jesteś lepszy w te klocki niż kiedyś.. A pza tym - jak za łatwo to poziom na maksmum.
AK [ Senator ]
VYKR - mam to samo. teraz stare gry wydają się czasem takie... infantylne. Jak włączam sobie emulatory Amigi czy Comody i gram w to, nad czym kiedyś całe dnie się męczyłem, okazuje się że bez problemu przechodzę wszystkie problemowe sytuacje. Cóż, samemu było się młodszym, gry były młodsze i prostsze, a teraz co? Zgraja wyćwiczonych zawodowców (takich jak ja, hehe) podnosi wciąż poprzeczkę i zaczyna się specjalizować :)

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
[Metallica - Creeping Death]
Boginka--> herbatki? jakieś ziele się znajdzie, ale harbate z tego nie wiem czy się da zrobić :P może i jestem lepszy, a zresztą dziwię się, że się dziwiłem(hehe), bo przecież III tez na luzie przechodziłem. ale zawsze gram na normalu, nie uznaje innych poziomów trudności niż zwykły. szkoda tracić życia na ułatwienia i utrudnienia.
AK--> heh zapewne. zresztą tyle różnic dzisiaj... długo czasu nie gram, ale zmieniły sie albo gry albo moje postrzeganie świata. ale najprawdopodobniej i jedno i drugie :P zabieram się do czytania.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
VYKR_-->kiedyś na sterowiec.pl słyszałem coś o jakimś polskim clanie ARCANUM
azim [ Konsul ]
Witam
azim [ Konsul ]
będzie w kawałkach bo dużych postów mi nie przyjmuje
AK dzięki za opdwiadanko, VYKR dzięki za podesłanie ,zaraz się biorę za czytanie
azim [ Konsul ]
Na fali pytanko myślę że raczej głupie nie jest bo ja też się zastanawiałem o co Im chodzi z tym BTW którym to azima dezorientowali (albo dezintegrowali) towarzysze z wątku
azim [ Konsul ]
.
azim [ Konsul ]
nawet obrazek przyjęło ,przezbroiłem trochę dróżynę jako miłośnik mieczy oburęcznych i ich wykorzystania
może reszta uczestników też zdjęcia wklei
azim [ Konsul ]
Boginka kobieta krasnolud w sukience i z toporem w ręku to może rzeczywiście dziwnie by wyglądała ,mi się kojarzy z przemocą w rodzinie czy jak to nazwać(biedny ten krasnolud) ale już mieczyk(oburęczny) pod płaszczem to co innego
azim [ Konsul ]
VYKR a Arcanum też na normalu grasz czy na hard bo mi się wydaje że na normalu to wogule nie ma z kim walczyć
jeszcze raz apeluje do uczestników o fotki aby móc dokleić do tej Wielkiej Trójcy
no i co z naszym technologiem Kade, pistolet się zaciął w środku lasu i wyjść nie może otoczony przez wilki czy co?

Boginka [ Sybarytka ]
azim--> Witaj wędrowcze! Mieczyk oburęczny?! Do tego jeszcze pod płaszczem?! No nie, herezja! ;-)
Uno: Najlepszym przyjacielem krasnoludzkiego wojownika (za wyjątkiem tych nowomodnych krasnoludów jak Kade ;-)) jest topór - z jakiej racji ta stara prawda ma się nie stosować do pań?
Due: Żeby miecz oburęczny (pożądny) ukryć pod płaszczem krasnolud musiałby mieć baaardzo pojemny płaszcz (w pionie lub poziomie) jako, że magicze spsoby tu w grę nie wchodzą.
azim [ Konsul ]
jeszcze jedno widziałem w edytorze coś o nazwie "ciężki karabin maszynowy" i "naładowany topór" jest to gdzieś w Arcanum czy tylko do modów (i tu by się Kade technolog przydał)
to wszystko
Narazie

Boginka [ Sybarytka ]
No masz ci los - drugi post
azim--> Kade, jak przystało na krsnoluda schlał się na umór i trzeźwieje. Jeżeli zaś chodzi o fotki to do mnie osobiście nie apeluj szanowny magu bo jakem już raz rzekła wygubienia dla was wszystkich nie chcę a urok mój gorgoński zaiste.
Średni--> Nie kapuję żartu... z czego tak się cieszysz - masz dobry dzień?
azim [ Konsul ]
witam Boginkę i Sredniego
Średni ja lubię oprucz Arcanum oczywiście Fallouta i Divine..
Boginka ja ostatnio w instrukcji Divine widziałem krasnala z włucznią więc czemu nie miecz a jak go ukryć pod płaszczem to by trzeba mojega niziołka spytać jak on to schował ale był magiem więc może przez to, a poza tym jest jeszcze Virgil który może go nosić przed walką ( do czegoś się musi przydać)
azim [ Konsul ]
Boginka rozumiem krasnale piwska żłopią sporo ale Kade wypił chyba jakieś zepsute że tak długo się kuruje
Średni widocznie ma bardzo dobry dzień

Boginka [ Sybarytka ]
azim---> Ja tam nic nie wiem o zawartości piwa w kuflu imć Kadego... Hmm, Virgil-giermek niezgorszy pomysł tylko mam wrażenie, że z niego trichę ciapajda i mógłby nie zdążyć z tym mieczykiem w jakiejś gorętszej sytuacji.
azim [ Konsul ]
Jak Kade wróci to go zapytamy coż to było i czego się wystrzegać ma VYKR
Nie martwił bym się o to że Virgil nie zdąży ale o to że zgubi drogi miecz gdzieś potykając się o własne nogi
a co do fotki nie uwierzę dopuki nie zobaczę
to tyle zbieram się
Narazie (czekam na fotki)

Boginka [ Sybarytka ]
azim--> Oj, oj, oj to sobie Obywatelu poczekasz... ;-) Jak powiadam nie to nie, kiedyś nie chciano wierzyć w zaklinający urok głowy Meduzy i czym to się skończyło, hę?
Ja tam na Vigrila wolę zawsze brać poprawkę...
Zbierajże się skoroś się rozsypałeś i do przeczytania Magu.
AK [ Senator ]
azim - charged axe gdzieś widziałem - robi się go oczywiście z feathered axe i z czegoś jeszcze. Ale tego ciężkiego machineguna to nie kojarzę zupełnie.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Tak, naładowany topór pamiętam ale nie pamiętam, żeby był CKM
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
CKM ma chyba jeden z żołnierzy Whellera w Tarant podczas strajku. Usiłowałem go ukraść, ale nie wyszło.
CZEŚĆ
Przez tydzień mnie nie było, drobne problemy zdrowotne, ale grałem, grałem....
No więc jestem aktualnie w Tarant po powrocie z Qintry przed wyprawą do Caladonu. Poziom 54 (wgrałem patcha 127). Arcanum wciąż mnie zadziwia i zadziwia.
wyjaśnijcie jak to jest z tymi zombiakami w Ashbury. Natłukłem na nich tylko 2 poziomy, bodaj z 38 na 40, ale poświęciłem się i dojechałem do 50 czyli najwyżego przewidywanego. Zombiaki nadal były. Czyżby tym razem to proces nabijania doświadczenia był nieograniczony, myślałem, że tak jest z warsztatem Liama, ale był tam limit jak słusznie sprowadził mnie na ziemię AK. A tu???
Szlag mnie trafia czasem okrutny, jak wy rozwiązujecie niektóre questy, np ten z książką dla odźwiernego na Wyspie Rozpaczy. Ja nawet wiem gdzie ona - w beczce przy dokach w Ashbury - ale kapitan strasznie czujny, ani ekspert w skradaniu nie pomaga, ani czar z oddali, ani automatyczny wytrych. A kapitan z tych co nie śpią i nie jedzą (jeszcze jedną taką znalazłem, służąca u madam Li, przyszsło ją rozwalić), no a przecież jak rozwalę chłopa to nie popłynę - ??
Doszedłem do przekonania, że wbrew temu co się mówi, każdy quest ma swoje "optymalne" rozwiązanie. Niby grę da się ukończyć (tak twierdzicie) co by nie robić, ale jak chce się z tej gry wycisnąć maksimum, ti trzeba się naszukać odpowiedniego rozwiązania. Poczynając od Zamglonych Wzgórz i tych bandytów przy moście, można różnie, ale jak perswazją to wprowadza to w świat podziemny w Tarant a tam questów a questów. Naliczyłem 14 a nie wiem czy to wszystko, bo jednak to i owo ucieka - np. Appleby nie chciał ze mną gadać nazywając mnie sługusem Batesa.
Ciężko było zdobyć złoty posążek z Kree, ale udało się, natomiast mimo 52 poziomu NIE UDAŁO SIĘ ROZWALIĆ UPADŁEGO PALLADYNA. Ja już nawet odstąpiłem od walki samemu i pozwoliłem poszaleć drużynie, wskrzeszono mnie chyba z dwa razy, zrobiłem kilka podejść i ciągle lądowałem w grobie. Dałem sobie spokój, ale jeszcze tam wrócę po mistrzostwie w unikach i meele.
Zaliczyłem krąg dobra. Błogosławieństwo Halucyna (czy jak mu tam) anulowało jednak wszystkie poprzednie błogosławieństwa. Coś źle, czy to normalne?
Quest z Wraightem w Qiintrze fenomenalny, trzeba odstawić prawdziwego Holmsa żeby zdobyc Fate point, NO!, NO!
Natomiast w konsternacje wprawiiła mnie kwestia kłusowników. JAK TO JEST. Fate Point tylko jak się im sprzeda gady? W końcu zrezygnowałem z tego punktu losu (i tak mam już 6) ale dlaczego ten quest tak jest skonstruowany? A może da się znaleźć takie wyjście, żeby i fate point, i qust był zaliczony, i reputacja nie spadła. Kilka godzin kombinowałem i nie znalazłem satysfakcjonującego rozwiązania. Teraz też mam zagadki, rozpracowuję Kocioł w Tarant. Dlaczego Jormund przestaje m,nie lubić, jak rozwalam bandę Pollocka (znaczy sie ogra), z ogrem zna sie też i Virgil, czyżbym rozwalając Kocioł tracił coś z przyszłych questów - możecie podpowiedzieć, bo cały wczorajszy wieczór to przerabiałem (acha mogę już w to wciągać Sebastiana) - he, he, Jormundowi zrobiła się do mnie nienawiść UWAGA -305 i UWAGA nadal w drużynie i walczy dziarsko po mojej stronie, tylko odłączyć go nie można bo nie wraca.
Fenomenalny jest piesek, rozwalić skrzynkę, otworzyć metalowe drzwi, nie ma już problemów.Piesek to robi dwoma kłapniędciami paszczy
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Co tu tak dziś pusto, a ja jeszcze mam tyyyyle problemów za pazuchą.

Boginka [ Sybarytka ]
Mr.Kalagan--> Aleś epistołę stworzył, no no. Pusto tu dziś z nieznanych mi powodów, ale chyba te problemy będą musiały polubić bycie za pazuchą, bo nie wygląda na to ażebyś się szybkiej odpowiedzi doczekał... Choć nie jestem zbyt kompetentna, to spróbuję nieco z tych problemów wyeliminować.
Uno: Moim (nie) skromnym zdaniem "optymalizowanie" efektów każdego zadania nie ma sensu - nie oto przecież chodzi żeby zostać chodzącym pół-bogiem. Najprawdopodobniej istnieje do każdego zadana optymalne rozwiązanie lecz niejednokrotnie wymaga to zmiany sposobu postępowania, a jako, że główną zasadą gier cRPG jest wczucie się w postać, więc "normalny" gracz (którego ambicją nie jest rozwiąznie każdej zagadki w optymalny sposób, a raczej tak jak przewidue to jego "strtegia" prowadzenia postaci) nie zdoła za każdym razem zyskać na wszystkich zadaniach.
Due: Z Przeklętym Paladynem ja też maiałam probem i ostatecznie zdecydowałam się na posunięcie radykalne w postaci dezintegracji. Poziom nie jest bezpośrednim wyznacznikiem tego jak dobra jest postać - podejrzewam, że Ci którzy inwestują w zdolność walki pokonaliby tego piekielnego wasala niekoniecznie na ostatnim z poziomów, dla innych postaci przewidziane są przecież inne rozwiąznia...
Tre: Piesek to faktycznie coś w rodzaju większego otwieracza do konserw... W tej grze opłaca się być miłośnikiem zwierząt...
To kilka kwestii jedynie, bo ta epistoła jest za duża jak na moje dziiejsze zdoloności intelektualne.
AK [ Senator ]
Boginka - "Moim (nie) skromnym zdaniem "optymalizowanie" efektów każdego zadania nie ma sensu - nie oto przecież chodzi żeby zostać chodzącym pół-bogiem."
I kto to mówi :)
Mr Kalgan - ja tam załatwiłem Paladyna jak grałem bez level capa, czyli level 50. Normalnie - pranie ręczne, ale z uprzednim namoczeniem - jakieś lekkie klątwy typu osłabienia itp. Ale potem znalazłem lepszy sposób :) Radze tak stanąć, aby jego sługusy zablokowały mu do nas drogę - i tłuc ich. On ich bedzie leczył, wyzbywając się w ten sposób punktów zmęczenia. A jak już dojdzie niemal do 0, wystarczy raz go prasnąć, aby rozłożył się na ziemi... I tłuc aż do skutku. Koncept, jak widać, pozwala pokonać osiłka ;)
Z moich obserwacji, jak już parę razy wspomniałem, cmentarz w Ashbury jest level machine bez końca. Ale po 50 levelu naprawdę mnie już męczył - trwało to za długo. Mozna za to pozwolić pohasać drużynie. Wyłączamy walke turową, zostawiamy włączoną grę i idziemy spokojnie na obiad :)
Oczywiście drużyna powinna już prezentować sobą pewien poziom, inaczej znajdziemy ich w sytuacji kompletnego zbratania się ze swoimi ofiarami...
Na kapitana statku jest sposób - jest takie jedno miejsce na molo, z którego można rzucić zaklęcie, a on nie zareaguje. To sposób nr 1. Sposób numer dwa to zajść go od tyłu i zagadać... Wtedy odwróci się plecami do beczki i kiedy się do niej dobierzemy niczego nie zauważy :)
Kłusownicy... Ano, jest sposób - tak pogadać z szefem, ale nie kłusowników, tylko gadów - aby zrozumiał on że ludzie są jak elfy, każdy ma własne zdanie i własne sumienie. Wtedy zrozumie że elfy są niewinne i pozwoli nam zabrać więźnia. Zaowocuje to potem zbliżeniem się do siebie gadów i elfów. Można dogadać się znim tak, że zostawi kłusowników (potem sam się na nich zaczaiłem, pamiętając że jeden z nich miał strzelbe na słonie (jako mag sam nie mogłem jej skonstruować, a jest przydatna do niektórych schematów, które chciałem wykonać), ale łotry się po tym queście już nie pokazały.
Halucyn, dobre... Uażaj aby cię wielki halcyon, bóg bodajże sprawiedliwości, nie przeklął za taką bezbożną pomyłkę. Ale to że poprzednie błogosławieństwa znikają jest normalne. Nie mozna mieć wszystkich, ale ostateczna nagroda jest tego warta.

Boginka [ Sybarytka ]
W obilczu powszechnej dyskusji o stopniach i ststsowaniu, poststsuję sobie, a co tam ;-)
AK--> Wziął i się przyczepił wredulec jeden. ;-) Jak znajdę mój zakurzony piorun w bocznej szafie to będziesz miał problem. A tak na poważnie - co ja na to poradzę, że poglądy mam niezgodne z ksywą, która powstała przy sporym udziale zjawisk losowych?

AK [ Senator ]
Boginka - przy udziale zdarzeń losowych? No nie mów że była boska interwencja ;)
A piorunami mnie nie strasz. Mam piorunochron i odgromnik pod płaszczem...
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
AK-->Masz piorunochron? Czyli technologia nie jest ci obca? A więc poproszę jeden karabin z lunetą i zbroję płytową.
A propos zbrój płytowych: czy jeśli jestem np.krasnoludem do zbroje robię na własny rozmiar?
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
AK ----->>> Jesteś nieoceniony. Sposób na Paladyna wydaje mi sie genialny. Sposób na beczkę tudzież, niestety nie wpadłem na to i chyba nie cofnę gry tak daleko wstecz (mam sejw z wejściem do Ashbury), wprawdzie przy okazji można by powrócić do kłusowników i gadów --hmmm. Co trzeba mieć (inteligencja, charyzma, perswazja) aby osiągnąć taki efekt z gadami jak mówisz? Ja miałem eksperta w perswazji, charyzmę na 14 i tyleż urody i inteligencji 11 lub 12. Opcja dialogowa o której wspominasz w tej konfiguracji nie istnieje. Natomiast za wydanie gadów kłusownikom jest Fate Point -!?!. W gruncie rzeczy o to mi chodzi, po pokonaniu kłusowników, elf jest uwolniony (ja tak zrobiłem, koniec końców) ale bez punktu losu. Czyżby po powrocie z kłusownikami do gadów........ hmmmmm......
A możesz opisać to blizej jak dochodzisz do swojego rozwiązania?
No a dlaczego Jormund mnie nie lubi za akcję w Kotle? Co łączy Virgila z ogrem z Kotła, może zostawić Kocioł na razie i jechać do Caladonu (Sebastian będzie tyle tam na mnie czekał?)?
A teraz nowe pytanka - upłynęło 5 lat czasu gry, a ja nadal mam lat 20, tyle ile miałem na starcie - DLACZEGO? Pewnie błąd gry?
Ile można mieć NPC w drużynie, tak, wiem, Charyzmę dzielimy na 4. Moja Charyzma to 13 (a i to podniesiona amuletem ze świątyni Panari) tymczasem w drużynie mam: Virgila, Kufla, Magnusa, Jormunda i Psa. Mało tego w tym składzie transportuję dodatkowych NPC - jak tą elfke do Tarant - mało tego, również Sebastian dołącza się do teamu na 6 NPC? DLACZEGO TAK JEST?
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Troszkę podniosę wątek.
AK [ Senator ]
Lewy krawiec - no, jak ludzie dziś w magię nie wierza, to co ma mag robić? Książki fantasy pisać? Musi się poduczyć, zacząć używać tych technologicznych cudeniek, a potem naukowcem zostać i w spokoju uprawiać magię - ludzie i tak nie zauważą różnicy ;)
A co do zbroi, to powiem szczerze że nie mam pojęcia, ale wątpię. Dwarven platemail to jednak co innego niż zwykła platemail.
Mr kalgan - mam takie powiedzenie - jak nie wiesz, co wykombinować w danej sytuacji, to znaczy że za mało kombinowałeś. Zastrzegam że tyczy się tylko gier.
Do rozmowy z gadami potrzebna jest perswazja przynajmniej master - a zatem i charyzmy odrobinę, ale 18 nie zaszkodzi. Aha, frak też jest dobrze widziany - hak bowiem polega na tym że w pewnym momencie sympatia rozmówcy leci na pysk i jeśli na początku rozmowy jest za niska, to wódz zwyczajnie ją przerywa i więcej już z nami nie gada. Jak przejdziesz prez ten moment w dyskusji to już masz zrobione 2/3 pracy. Bliżej nie powiem, bo od czau gdy grałem minęło już kilka miesięcy i nie pamiętam aż tak szczegółowo - trzeba w każdym razie apelować do wyrozumiałości. Wódz będzie miał wiele do zarzucenia na początku - i tu jest ważne żeby nie wybierać wszystkich opcji, jakie się da. W pewnym momencie masz chyba 3 do wyboru, jeśli wybierzesz bodajże 2 i 3, to możesz i tak wrócić do 1, ale wtedy wódz przerwie rozmowę. Trzeba od razu wybrać 1 - i tu jest decyzujący punkt rozmowy (on powinien być wtedy angry, a tematem powinno być przekonanie go, że kłusownicy nie reprezentują wszystkich ludzi, że są jedynie wyjątkami).
Co do Jormunda i Kotła to ci wiele nie powiem. Nie przypominam sobie, abym stracił wiele po wyrżnięciu towarzystwa - wybieram zwykle jeden gang, robię dla niego misje, a potem, już daleko pod koniec gry, biorę od Willougsburry'ego misję wybicia ostatniego gangu. Sebastian bedzie czekał wieki całe, więc nim się nie musisz przejmować.
Ja miałem chyba 8 postaci w drużynie (łącznie ze sobą), ale wtedy gra zwyczajnie się wieszała - Wirgil zamieniał się w ścianę, a miejsca takie jak Vendigroth się zwyczajnie wieszały. Udał mi się ten numer, kiedy wracałem do Virgila po jego ucieczce - drużynę miałem full (nota bene - była w niej Raven i Z'al Arun), ale gdy Virgil zapytał czy chcę go z powrotem odpowiedziałem że tak - i tak przekroczyłem dopuszczalny limit PC-ów :) Niestety, kiedy objawiły się efekty uboczne, musiałem cofnąć grę o ładny kawałek, bo nie miałem save'ów z międzyczasu :( Więc radzę uważać. I trzymać przepisowych 6 osób dla charyzmy =20.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
AK------>>> Ech..... Ja już ponad 10 godzin kotłuję sie w Kotle. Zauważyłem taką ciekawostkę, Jormund na początku operacji (likwidacja stronnictwa ogrzego) ma do mnie sympatię 75, po wybiciu obstawy zajmuje postawę neutralną 50. I teraz zaczyna sie szopka, jak przez kanały wchodzę, jest spoko, jak daję psu komendę rozwalenia drzwi Jormund krzyczy "czemu bijesz moich kumpli" i jego sympatia zmniejsza sie gwałtownie, przypominam chodzi o DRZWI. Spadek sympatii jest zależny od odległosci Jormunda od drzwi i czasu potrzebnego na jego otwarcie. Spadek stympatii może wynieść 25, najczęściej - 15 a i przywołany powyzej pozio - 305 też jest możliwy. A reraz ciekawostka, po otworzeniu drzwi i ubiciu szefa następije wzrost sympatii Jormunda, i tak z - 305 wzrosło do ok. - 120 :-), z - 15 do 25, najczęściej jednak udaje mi się wymanewrować na 50 - 55. Naturalnie jak nie wezmę czarodzieja/krasnala na akcję jest spoko, byle zostawić go w miarę daleko. Problem tylko taki, że kiedy Kocioł rozpracowuję z drugiej strony, tzn. jako najemnik ogra, to ten rozpoznaje Virgila a i Virgil jego (tłumaczy mi, żeby od tego ciemnego typa trzymać się z daleka). Z tego co powyżej napisałeś, można by sądzić, że ujawnia się jakiś błąd przekroczenia limitu postaci, ale sprawa Virgila naprowadza na trop, że być moze jest tu i inne dno. Zwłaszcza, że Sebastian zawsze ZAWSZE chce aby wybić to drugie, ludzkie stronnictwo i zostawia Muga w spokoju. Coś być może w tym jest.
Dobrze Ci pisać kombinuj dalej, co zrobić IQ z wiekiem spada a nie rośnie.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Mr.Kalagan-->Pies nie liczy się z charyzmą. Co do Virgila to chyba on pracował dla tego ogra w kotle(Mauga?).
I jeszcze jedno pytanie(wiecie, świat Arcanum jest bardzo tajemniczy)- Jak wieje mi Virgil po Tsen-Ang to gdzie go później znaleźć?

Boginka [ Sybarytka ]
Buenos Dias
Lewy Krawiec(łoś)--> To "zwianie" jest częścią pewnej większej intrygi dotyczącej przeszłości Virgila.. Nie będę po chamsku dawać spoilera (chyba że zechcesz) powiem Ci natomiast coś innego. Jak być może pamiętasz gdy byłeś w Caledonie na cmentarzu Virgil odłączył się na chwilę. Rozsądną rzeczą byłoby się dowiedzieć czegoś więcej o człowieku, na którego grób poszedł. Można to zrobić przez "Hall of Records" w Tarancie (nie wiem jak to się zwie w naszym narzeczu). Poszukiwania powinny być na tyle owocne, że dowiesz się kilku rzeczy na temat przeszłości Virgila, a gdy odchodził w Tsen Ang mówił przecież, że musi uregulować stare sprawy. A, pośpiech byłby w ten spawie wskazany... Wystarczy taka odpowiedź?
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Boginka-->Tak, pamiętam. On był chyba jego bratem. Ale gdzie można Virgila ponownie spotkać?

Boginka [ Sybarytka ]
Lewy Krawiec(łoś)-->No piknie, wiesz już o koneksjach rodzinnych... A więc teraz wytęż zwoje - Virgil miał kontakty z podziemiem złodziejskim w Caledonie, które to podziemie maiało swoją bazę w jednej z karczm Caledońskich... Mówi Ci to coś?
Tak przy okazji - niezałatwionych spraw z przeszłości nie załatwia się przy ludziach dlatego proponowałabym poszukać o kondygnację niżej niż patrer - w piwnicy....
Jaśniej?
VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
nie chce mi się czytać postów raczej, nie chciało mi się kompletnie siedzieć przy kompie nie mówiąć już o tym, że w domu jestem dość żadko. zauważyłem tylko, że oto forum się jeszcze bardziej ujebało :/
teraz też mi się nie chce pisać, ale honor każe. no więc:
azim--> powiem tyle - zdjęcie jest po prostu zajebane, de best. nie wiedzialem że masz talenty graficzne :) jeszcze napis, gotyk heh. poszło na dysk. i dzięki za mieczyk, przyda się do wyżynania nastęnych hord. hehe tylko włosy mam już z 5 razy dłóższe do cholery ;)
AK--> przeczytałem na razie pierwsze. IMO bardzo dobre., ale co ja tam wiem, kłaniam się więc nisko w podzięce za przyjemność czytania. jakbyś miał jeszcze to ślij. a co do samego opowiadania to podoba mi się, że tak: można identyfikować się z bohaterem(przynajmniej mi zawsze marzył mi się Mistrz, a do tego to sprzyjanie losu), opisy są takie, że można wszystko sobie zawaliście wyobrazić, a jednocześnie nie nudzą. i tworzą klimat: momentami tajemniczy, czasami zmuszają do podejrzliwości. i dobrze, że tak dużo dowiadujemy się o świecie - odnosze wrażenie, że masz wizje całego świata. tylko nie twórz wizji Cesarstwa jako państwa idealnego, bo to będzie śmieszne, wredni imperialiści, tfu... ogólnie bardzo mi się podobało, tylko tak dalej.
no, mniej więcej tyle. niech mnie szlag nie trafia, jak coś zapomniałem, bo zapomniałem na pewno. jako że nie wiem czy będe wogóle jeszcze w tygodniu, to jakby co Boginka albo AK niech założą wątek. ave.

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Boginka-->Dzięki, było najjaśniej jak można :-)))))))
AK [ Senator ]
VYKR - no sie cieszę, że się spodobało. O Cesarstwo się nie martw - jest tak samo różowe, jak feudalna Polska, choć i wielkie dzieła tam powstają. jako że sam dla siebie już o całym świecie wiele wirtualnych kartek (w Wordzie) napisałem (jeszcze parę lat i będzie tego tyle, co Tolkien o Śródziemiu nawypisywał), to zakończę przypominając tym, że podróżny zawsze słyszy o danym państwie rzeczy ciekawe i dowiaduje się o jego wielkich osiągnięciach, a dopiero na miejscu odkrywa że nie jest tak pięknie, a te wielkie rzeczy to z brudu często powstają. Tak bylo dawniej i tak jest dziś (obecnie panuje mit o nazwie "raj w Ameryce" :)
Mr kalgan - dla mnie kombinacje to najfajniejsza sprawa. Ile razy przechodziłem grę drużynową tylko jednym bohaterem (ale takie były superherosy że nic im już nie podskoczyło :) ), albo "obchodziłem" w prosty sposób bezczelnie zamknięte przez programistów drzwi na długo zanim program dopuszczał taką możliwość... czasami warto problemowi się "odleżeć" - jak odpuścisz sobie powiedzmy na pare dni i wrócisz do danego miejsca, może się okazać że znajdziesz nowe podejście. W każdym razie, takie kombinowanie ozywia grę i odmładza szare komórki.
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Albo jak bawiłem się w chirurga z przechodniami, to sympatia Magnusa dziwnie szybko wzrastała.:-)

Kade [ Senator ]
Dobra Kade wrócił :))))
Cieszycie się :))
Witam wszystkich ,trochę czasu mnie nie było ale mam nadzieję że o mnie nie zapomnieliście.
VYKR_-->Dzięki za zyczenia .
AK-->Świetne opowiadanko ,gratuluje .
Sory ale niewypowiadam się co do poprzednich postów bo nie chce mi się czytać .
Jeszcze dochodzę do siebie:))
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
O jakie opowiadanko chodzi?
Kade [ Senator ]
AK napisał kiedyś i wysłał VYKR_-owi a on wysłał mi:)
Tytułu nie pamiętam to znaczy niepamiętak które było to ostatnie bo mam już ich kilka na kompie.
Ale są naprawdę wypasione.
Opowiadanka są takie jak to nazwać "przygodowe" ? niewiem:) coś w stylu fabuły do cRPG.
Bez kitu niewiem bo książek nie czytam ale te opowiadanka ehhh są zaje... miło i przyjemnie się je czyta.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
To może by tak je opublikowac na forum, albo stworzyć linka do nich?
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Kade-->Po prostu opowiadania, czy jakieś szablony do RPGów?
Mailman [ Pretorianin ]
Witam po przerwie.
Wiem, dlaczego wprowadzono limit 50. poziomów (skutecznie omijany przez łatkę). Otóż po to, zeby zagrać w Arcanum WIĘCEJ niż 1 raz. Po prawdzie strasznie nudne jest granie drugi raz podobną postacią. Już nawet nie mówię o graniu raz magiem, a raz technologiem, a o mozliwych kierunkach rozwoju postaci. Dlatego trochę się dziwię Mr.Kalganowi, ze za jednym zamachem chce odkryć wszystkie tajemnice świata. Wicie, jaką mialem frajdę, jak pierwszy raz (chyba przy trzeciej rozgrywce) nie musiałem wybijać bandytów koło mostu w Zamglonych Wzgórzach, tylko nagadałem Niemądremu głupot? Albo kiedy zamiast kupować akt własności kopalni wykiwałem gościa z Tarantu? Mozna mnożyc takie przykłady i dlatego sądze, Mr. Kalgan, ze sporo tracisz rzucając się za pierwszym razem na wszystkie zadania. Wolno Ci, nie potępiam (bo kim jestem, zeby potępiać), tylko moje niemodna uczciwość - nawet w podejśćiu do tak niepoważnej rzeczy, jak gra komputerowa - każe mi się trochę zadumać nad tym faktem.
No, sporo tego było, bo pewnie znowu nie bedę miał czasu, zeby pisać.
Pozdrawiam brać i wracam do picia kawy ;-)
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Mailman:
1. Jestem trochę perfekcjonistą w grach, lubię odkryć wszystko (chociaż jasne jest już dla mnie, że w Arcanum to się tak do końca nie uda),
2. Jest tak dużo gier w które chciałbym zagrać, mimo, że Arcanum jest fenomenem( może to dla niektórych bluźnierstwo, ale chyba jest lepsza od Falloutów), to dużo czasu upłynie kiedy zagram w nią ponownie,
3. Jestem przeciwnikiem cheatów, kodów, ale jeżeli chodzi o ograniczenia w poziomach to po prostu nie uważam tego zabiegu za słuszny. Wiem (s)twórca chce, aby jego świat przeżyto według JEGO reguł, ale otom słabym człowiekiem i spozywam owoc z drzewa dobrego i złego.
Mailman [ Pretorianin ]
Są dwie szkoły. jedna mówi, ze zasady są po to, żeby je łamać. Inna mówi, ze zasady są po to, zeby ich się trzymać. Otóż i ja, człek skromny i prosty, trzymam się zasad. Co robi ktoś inny - jego sprawa. Myslę sobie jednak, że jesli już jakieś reguły się wymyśla, to nie po to, zeby je łamać. Słaby człowiek spożył owoc z drzewa poznania dobra i zła i wiemy, czym sie to skończyło - płaczem i zgrzytaniem zębami. Ale [i tu Mailman wzrusza ramionami i usmiecha się lekko, w końcu wolno mu] człowiek lubi sobie stwarzać pozory wolnej woli, więc niech zjada, co chce.
azim [ Konsul ]
Witam
Na początek witam długo oczekiwanego towarzysza Kade (krążą plotki że zepsutym piwem się zaprawiłeś)
VYKR do obrazka dodaj może swoje nowe zdjęcie i Kadego też ,będzie bardziej współcześnie jak by nie było
a mieczyk po to abyś nie marnował many na golemy to masz coś co się nie szczerbi ( i nie zgób go)
AK narazie o opowiadanku nie mogę się wypowiedzieć bo przeczytałem tylko początek (ale dobry początek) ,jestem od poniedziałku tak zabiegany że chyba dopiero w sobotę trochę czasu znajdę i przeczytam
azim [ Konsul ]
Mr.Kalgan mówisz że strażnik ma CKM to będę musiał pożyczyć,ale z tego co wynika z edytora to to cienkie jest prawda?
dzięki kolegom za podpowiedź
azim [ Konsul ]
to tyle ,pusto tu
Narazie
AK [ Senator ]
Kade - witam, kopę dni!
Czy opowiadanka są wypasione... No, pewna osoba znająca się na rzeczy twierdzi że jeszcze wiele im brakuje do profesjonalizmu - a ja się z nią zgadzam, ale robie co mogę. Na czymś się trzeba ćwiczyć.
Mailman - a co, jeśli zasady łamie twórca gry? Łamać złamane (niepisane) reguły, czy się do nich dostosować? Tu trzeba salomonowych decyzji... W końcu doświadczenie w RPG rzecz święta, a jeśli ktoś je ogranicza, popełnia świętokradztwo i bluźnierstwo jednocześnie ;)
azim - nie ma pośpiechu. Co mi za radośc, przeczytać na szybko? Nie po to staram się pisac, aby inni traktowali to jako lekturę obowiązkową - jesli tak bedzie, to znaczy że czas będzie przestać :P
Kade [ Senator ]
Przedewszystkim dzięki za miłe przywitanko:)
azim-->Ano popiło się trochę szczególnie w ten weekend , trzy dni libacji bo 20 latek skończyłem :)
A to moja aktualna facjata------------->>
AK-->No w sumie to krytykiem literackim nie jestem ale mi się tam podobają.To powinno dla Ciebie dużo znaczyć :P
Bo czuję odrazę do czytania:)
Co do zasad to w każdej grze trzeba je łamać przez to staje się o wiele ciekawsza.
AK [ Senator ]
Kade - i znaczy, znaczy. Może jeszcze cię nawrócę do książek ? ;)
A swoją drogą, Polak to interesujący człowiek. Kończy 18 lat - libacja, kończy 20 - libacja. Chrzest, ślub, pogrzeb - libacja. No, tyle że nieboszczyk nie pije, chyba że inni pomogą... A niektórzy to mogą co roku, a nawet po dwa razy :)
Mailman [ Pretorianin ]
AK -> będe się upierał - po coś to ograniczenie zostało wprowadzone. Nie chce mi się wyliczać znowu, po co - wazne, że jest. Poza tym - powtórzę się, ale tylko dlatego, ze nie mam zamiaru więcej wracać do tematu - jeden łamie zasady, a drugi się ich trzyma. I na ten temat nie ma co dyskitować.
I jeszcze jedno - gra to odrębny świat, PRZEZ KGOŚ tam wymyślony, z ustalonymi PRZEZ KOGOŚ regułami. To swiat UMOWNY - ale nie na zasadzie umowy obustronnej. To świat, który twórcy gry dają nam i mówia: "OK, wymyśliliśmy to tak i tak, moze i nie jest to doskonałośc, ale cóż, nie ma świata doskonałego. Zasady są takie to a takie. I może to kogoś wkurzać, ale tak własnie jest. A jak się komuś nie podoba - to trudno."
Pozdrawiam
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Mailman------>>> Tak wogóle to MASZ RACJĘ!!!!, ale nie nawrócę ze swojej drogi. Ja WIEM, że lekarze i naukowcy mają rację przestrzegając przed paoierosami, ale palę, nie tylko, bo jestem uzależniony (JESTEM, ale i potrafiłem rzucić na 11 miesiecy), ale dlatego, że LUBIE, zwłaszcza moment zapalania.
azim ---->>> W polskim opisie jest automatyczny karabin samopowtarzalny (jesli dobrze pamiętam), tak więc nie jestem pewien, czy to jest ów CKM o którym pisałeś. ukraść to zapewne można, ale ja bedąc tylko ekspertem w kradziejstwie nie dokonałem tej sztuki, uwierz, podjąłem wieele prób, naturalnie nie mogę tak do końca wykluczyć pecha, ale wydaje mi się, że jednak trzeba zrobić mistrzostwo.
A tak wogóle to za radą AK dałem sobie wolne w sprawie Tarant i wróciłem do starych sejwów z Ashbury.
poprzedni problem z pomnikiem udało mi sie rozwiazać, ale pod koniec debaty w ratuszu jednak były głosy nieprzychylne. Pomysł z frakiem zapodany przez AK w sprawie jaszczurów postanowiłem wypróbować w tej sprawie. I oto z INT 10, pod działaniem eliksiru INT, +frak, cylinder, pierscienie i naszyjnik osiągnąłem wreszcie 100% poparcie (z tym, że jest mała pułapka, nie zawsze należy wybierać 1 możliwość dialogową, pomnik winien być z żelaza dla większej trwałości, a i najlepiej, jak wykonają go mistrze taranccy - to drugie nie konieczne, bo i pierwsza kwestia często daje też popzytywny rezultat, tyle, że pewniejsza). Mimo wszystko ani doświadczenia z tego wiecej, ani innych profitów, perfekcjonizm tu niekonieczny.

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]
AVE
Kade--> farciarz... ale ja za to urodziny mam w czerwcu, kiedy jest jeszcze szkoła ale wszyscy ją olewają :))
eee jakby ktoś jeszcze chciał opowiadania AK to piszta, moge przysłać.
AK [ Senator ]
Mr Kalgan - jak to żadna korzyść? Powinieneś mieć mówcę z Ashbury, które dodaje reakcje o ileśtam, czy coś w tym duchu. Jesli nie masz, to znaczy że sprawy pomnika nie załatwiłeś tak, jak mozna to zrobić najlepiej.

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Yeah wątek żyje. Właśnie, zupełnie nie wiem jak wypełnić zadanie z pomnikiem(ani razu nie wypełniłem). Sory jestem niewtajemniczony, ale o jaszczurach coś wiem. O czym się toczy jaszczurowa dyskusja?
AK [ Senator ]
Lewy Krawiec - dyskusja się toczy o przekonanie - znaczy się, przekonanie wodza jaszczurów do naszych racji :)
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Aha, żeby zaakceptowali poglądy ,,ciepłokrwistych". Niestety, nie próbowałem, nawet jak miałem mistrza perswazji
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
I jeszcze jedno. Kiedyś, pod koniec gry, właściwie podczas tego outro, lektor mi powiedział, że przyczyniłem się do odizolowania krasnoludów od reszty świata. Jak tego dokonałem?
AK [ Senator ]
Lewy Krawiec - nie wiem na pewno, ale pewnie namieszałeś coś z Loghairem, ich królem... Wyszedł z jaskini, czy może został? I jak doszedłeś do tego, że w całą sprawę zamieszane są elfy? Bo jak np. ukradłeś papierek Loghairnowi, albo go zaciukaleś, to wtedy może być przyczyna ;) A, i jak potraktowałeś Magnusa?
Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
Loghaira nie zabiłem(wręcz byłem cukierkowo uprzejmy), Magnusa nie miałem w drużynie, listu też od niego nie ,,pożyczyłem"

Kade [ Senator ]
Link do następnej części :