GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

SZKOŁA --> Co byś wniej zmienił? Jakie lekcje byś usunoł lub dodał

24.02.2003
19:08
[1]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

SZKOŁA --> Co byś wniej zmienił? Jakie lekcje byś usunoł lub dodał

Weźmy taką plastykę Na H ona. Kto chce ten maluje kto niechce ten niemluje ale poco ona ma być w szkole. Żeby pokazać że Asia lepiej umie namalować kozę od Zosi. Wielce ważne jest to dla rozwoju dzieci. Ktoś powie że plastyka rozwija wyobraźnię ale ludzie ja nienarysowałem nawet jednego obrazka w szkole (wszystkie malował za mnie kumpel) a wyobraźnie mam lepsza niż niejeden malarz albowiem dużo czytam, gram i ogladam filmy. Tak wogule to mam dysgrafię i prostej lini niepotrafie narysować .

Muzyka, kolejny przedmiot jak ze szkoły specjalnej. Poco miałem sie uczyć gry na cymbałkach? czy na flecie? Czy bez tych umiejętności byłbym gorszym obywatelem? Nieprościej stworzyć kółko zainteresowań dla dzieci które chcą sie muzyki uczyć.

Historia ---> przedmiot niezbędny

Geografia ---> przedmiot niezbędny ale wyżuciłbym niepotrzebną wiedzę w stylu "gzie najwiecej hoduje sie kur, albo sieje owsa albo sadzi buraki"

Matematyka ---> bardzo potrzebny i przydatny przedmiot

J polski ---> Przedmiot potrzebny ale niezmiernie nudny. Wystarczy zmienić część lektór albo dawać za każdym razem dwie lektóry do wyboru (moja nauczycielka tak robiła, kto chciałczytał dwie ale i tak znaliśmy (przynajmniej w skrucie) obie ksiazki bo przecierz musiliśmy na jakiejś podstawie wybierać) Acha, poezja nieobowiązkowa. Nauczyłem sie tylko kilku wierszy az odkryłem ze o wiele lepiej jest olać sprawę i w 6 klasie powiedziąłem polonistce że poezja jest głupia i niebędę sie uczył, ale mogłem sobie na to pozwolić bo z prac pisemnych,miałem same 5 a wiec panie polonistka stwierdziłą że poprostu niejestem romantyczna dusza --- trudno)

Fizyka ---> dla mnie zmora ale hyba sie przydae , przynajmniej podstawowa wiedza

biologia ---> kolejna zmora dla mnie ale podstawy każdy powinien znać, choć wiedza czym sie różni mejoza od mitozy to hyba lekkie przegiecie

Chemia ---> Bardzo lubiłem , jeden z najciekawszych przedmiotów

Jezyki obce ---> dwa to minimum (byle nie szwabski)

PO ---> hehe wesoły przedmiot , zabawa maskami, strzelanie o tarcz, pisanie referatów na temat "Jakbyś przygotował swój dom na wypadek wybuch wojny jądrowej" itp. itd. --- bardzo wesoły i fajny przedmiot

WOS ---> no cóż nuda ale przydatny

Religia ----> wara ze szkoły

WF ---> niewiem całe zycie miałem lewe zwolnienia , no dobra przesadzam od 3 klasy podstawówki miałem cały czas lewe zwolnienia

24.02.2003
19:10
[2]

gofer [ ]

masz rację, j. polski jest bardzo potrzebny...za nic bym go nie usunĄł :)

24.02.2003
19:11
smile
[3]

Ko [ Run To The Hills ]

ucz się ortografii

24.02.2003
19:12
smile
[4]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hehehehe, gofer, dokladnie to samo chcialem napisac :-))

24.02.2003
19:14
[5]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

hehe widze zę nagonka na syortografie trfa i dobrze

24.02.2003
19:14
[6]

gofer [ ]

rothon - > i znów parę osób by to samo napisało a podziękowali by tylko Tobie :)

24.02.2003
19:16
smile
[7]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

No nie wiem, kto Ci się kazał uczyć, gdzie się najwięcej kur hoduje:)) Mi wpajano tylko rejonizację podstawowych rzeczy, żebym miał pojęcie jak się rozkłada przemysł i rolnictwo na świecie.
Muzyka jest po to, żebyś w sobie wyrobił wrażliwośc muzyczną. W podstawówce śpiewałem i grałem na flecie. W szkole średniej miałem sesje muzyki poważnej oraz wiedzę teoretyczną z zakresu jej kompozycji oraz zapisu, np allegro moderat etc:))

24.02.2003
19:17
[8]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

gofer--> Hmmmmmm... no tak czasem bywa :-)

24.02.2003
19:18
[9]

Loczek [ Senator ]

ja bym wprowadzil jakis program nauczania z ifnormatyki... najlepiej, zeby zawsze byly 2 grupu (a nie tak jak teraz... uczymy sie pisać cały rok :D)

24.02.2003
19:19
smile
[10]

weds [ Ocean Soul ]

A po co nam taka historia? Rozumiem że przydałoby się wiedzieć kiedy była Bitwa pod Grunwaldem, kiedy wybuchły wojny światowe ale po cholere jakieś operacje libijskie, wojna domowa w Hiszpanie i inne mało ważne rzeczy? Czy to że będę znał wszystkie bitwy Napoleona do czegoś mi się w życiu przyda?

24.02.2003
19:21
[11]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Loczek--> Ten problem dotyczy nie tylko informatyki. Na matmie, fizyce, chemii, na polowie przedmiotow czeka sie na najslabszych. Ktorzy i tak sie tego w zyciu nie naucza. Grupy ze zroznicowanym poziomem, oto czego szkole brak.

24.02.2003
19:22
[12]

weds [ Ocean Soul ]

I chciałbym dodać że zamiast szczegółowych lekcji historii(kiedy była bitwa pod Wizną) i geografii(co hoduje się na Kubie) przydałoby się kilka lekcji czytania ze zrozumieniem, przedsiębiorczości, wyszukiwania informacji.

24.02.2003
19:23
smile
[13]

Brewer [ Chor��y ]

hm...co bym dodał? morze wiencej dyktant - zawsze je lóbiłem

24.02.2003
19:26
[14]

Moby7777 [ Konsul ]

A ja sie w pelni z H3ZEKI4H zgadzam! Jakby mu wywalic PO, plastyke, muzyke i pare innych nudnych acz nieprzydatnych lub zabawnych przedmiotow to mialby chlopak wiecej czasu na naókeł tej, no ordokrawii... :P

BTW: Nie tlumacz sie cwoku dysgrafia bo skoro czytasz ksiazki to kilka cwiczen i by ci przeszlo!

24.02.2003
19:29
[15]

Satoru [ Child of the Damned ]

W sumie nigdy nie myślałam poważnie (poza chwilami wściekłości) nad wywaleniem jakiegoś przedmiotu z programu szkolnego. Raczej prędzej nad że tak powiem - zredukowaniem pewnych wiadomości...... Chociażby zależnie od profilu. Np jesli ktoś jest w klasie humanistycznej, neich rozwija wiedze z polskiego i historii, i naprawdę, wkuwanie skomplikowanych wzorow fizycznych jest zbędne... Z kolei w klasie matematycznej niepotrzebny jest szczegolowy zyciorys Lenina...

24.02.2003
19:29
[16]

Moby7777 [ Konsul ]

weds --> a skad pewnosc ze bedziesz znal bitwy Napoleona? Slyszales o Zwiazku Sceptykow? No to poszukaj informacji :P

24.02.2003
19:30
[17]

Moby7777 [ Konsul ]

A obecne programy nauczania sprawiaja ze na profilu matematycnzo-informatycznym wiecej jest w ciagu tygodnia historii albo geografii niz fizyki... :D

24.02.2003
19:30
[18]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

rothon ---> zgadzam sie z toba jeśli chodzi o grupy ze zróżnicowanym poziomem tyle że kiedy są podejmowane takie próby to rodzice dzieci z tej opóźnionej grupy zaraz interweniuja u kuratora

24.02.2003
19:31
[19]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

rothon ---> zgadzam sie z toba jeśli chodzi o grupy ze zróżnicowanym poziomem tyle że kiedy są podejmowane takie próby to rodzice dzieci z tej opóźnionej grupy zaraz interweniuja u kuratora

24.02.2003
19:33
smile
[20]

POL03 [ Centurion ]

Ja bym zrobił model nauczania typu USA chcesz byc Fizykiem masz w szkole 10 Fizyk 1polski , 4matmy, 1biole,1histe, 1infe itd. a pozniej to ci wywalaja i tak polowe przedmiotow i wtedy gosc wychodzi i umie cos co prawda tylko z Fizyki ale to mu wystarcza zeby dostac dobra prace i zarabiac kupe kasy a nie to co u nas sie dzieje namotaja kazdy kuje jak glupek rozumiej z tego 1/5 bo jak sie nauczyc jak program wymyslaja wielki jak cholera i nauczyciele leca z taka kupa tematu na jednej lekcji ze sami sie gubia trzeba program nauczania zmienic i przystosowac go do zdolnosci kazdego a nie wymyslili klase informatyczna a ja mam 2 infy w tygodniu i gosciu przez pol roku jeszcze worda nie skonczyl.

24.02.2003
19:35
[21]

Moby7777 [ Konsul ]

A pozniej sie ludzie beda w liceum cieszyc ze umieja rozwiazac uklad rownan z dwiema niewiadomymi... dzieki ale z modelu amerykanskiego to ja zrezygnuje! :P

24.02.2003
19:37
smile
[22]

wysiu [ ]

POLO3 -->

24.02.2003
19:38
[23]

POL03 [ Centurion ]

Moby7777 ------> Jestem ciekaw czy ci sie w zyciu kiedys przyda rozwiazywanie rownan z 2 niewiadomymi

24.02.2003
19:39
[24]

weds [ Ocean Soul ]

my jako Polacy mamy szersze pojęcie o świecie od innych narodów ale te pojęcie jest po prostu niepraktyczne- dlatego jesteśmy tak zacofani

24.02.2003
19:40
[25]

weds [ Ocean Soul ]

oczywiście chodzi mi o zacofanie gospodarcze :D

24.02.2003
19:42
smile
[26]

weds [ Ocean Soul ]

wysiu- rotfl

24.02.2003
19:49
[27]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Właściwe jedynym argumentem za obecnym systemem szkolnictwa jest to że wiedza z jakz wychodzimy z liceum (w teorii) jest jedna z najobsszerniejszych na świecie (bo taki mamy program) dzięki czemu jesteśmy mistrzami w rozwiązaywaniu krzyżówek, Przypomnę tylko że pewien amerykanin w ich wydaniu milionerów otrzymał pytanie. na jakich zwieerzetach hanibal przebył Alpy. Z podanych odpowiedzi ten amerykński intelektualista wybrał Lamy

24.02.2003
20:00
[28]

weds [ Ocean Soul ]

H3ZEKI4H- i co nam z tych krzyżówek? i tak większość osób idzie na studia i zamiast mieć bardzo dużo wiedzy z 1-2 przedmiotów mamy dużo ze wszystkich którą zaraz zapominamy wybierająć konkretny kierunek

24.02.2003
20:02
smile
[29]

Sephion [ One Winged Angel ]

No coz, zeczywiscie, czesc przedmiotow mozna zredukowac, albo wyrzucic (sztuka itd.) Po co tak ludzi obciazac. Polowe zeczy pozniej i tak sie zapomni. Nie da rady nauczyc sie wszystkiego, chyba ;)

24.02.2003
20:07
smile
[30]

n2n [ Pielgrzym ]

potraktuje temat powaznie

- Po pierwsze dalbym uczniom wieksza swobode, oczywiscie bez przesady, mysle ze powinien byc okreslony plan plus dodatkowe godziny ktore wybierze sobie uczen

- Wprowadzilbym wiecej praktyki w szkole, w polsce ucza nas zbyt malo praktyki, zbyt wiele zbednych informacji, np. nauczycielka od chemii opowiadala nam ze kiedys w szkolach uczono takiego przedmiotu (sorka ale nie pamietam nazwy) ktory mozna powiedziec byl polaczeniem biologi, chemii plus wiele praktyki oraz spraw z zycia wzietych zwiazanych z tymi przedmiotami, wprowadzic przedmioty typu - Prawo, PO juz w gimnazjum itp.

- Zmienic sposob nauczania, tutaj wiaze sie to troche z punktem poprzednim, np. taka sztuka, informatyka, to sa przedmioty ktore sa prowadzone w tragiczny sposob, w wiekszosci wypadkow te lekcje to jakies nieporozumienie, na sztuce rysuje sie ladne "obrazki" a na informatyce uczymy sie obslugiwac worda... paranoja

- Zwiekszyc place nauczycielom, moze spowodowaloby to ze ludzie chetniej przystepowaliby do tego zawodu, a do takich przedmiotow jak informatyka byliby wybierani ludzie ktorze wiedza na ten temat cos wiecej niz uczniowie

- Wiecej jezykow obcych, wieksza swoboda w wyborze (Ja w gimnazjum mialem tylko znienawidzowny przezemnie jezyk niemiecki i zero wyboru)

a teraz na niepowaznie :-)

MNIEJ PRACY DOMOWEJ !
ZERO SPRAWDZIANOW !
MY UCZNIOWIE ZADAMY ABY NAUCZYCIELE PRZESTRZEGALI PRAW UCZNIA !

;-)

24.02.2003
20:12
[31]

Vein [ Sannin ]

hmm to tak:
POLSKI - powini trochę pozmieniać, poco na rozbiory zdań ? w jakim celu uczymy się o średniowieczu, o archaizmach ? mogła by być ortografia, dużo ciekawych lektur (nie zanudzających), gramatyka (ale bez ZBĘDNYCH rzeczy), w klasach matematycznych powinno byćmniej lekcji poslkiego (u mnie jest 5, jestem w klasie mat-inf, moj kumpel w tej samej szkole kumpel w klasie o identycznym profilu ma 3 lekcje)
MATEMATYKA - by było więcej lekcji w tygodniu, jestem w klasie matematycznej i mam tyle samo lekcji co reszta (czyli 5)
INFORMAYKA - więcej lekcji, teraz to jest niezbędne, jestem w klasie informatycznej a mam tlyko 3 lekcje w tygodniu
Chemia - potrzebne, może zostać
Fizyka - to samo co wyżej
Angielski - więcej lekcji w tygodniu, 4 to za malo !!!
Niemiecki - mogli by zmienić na inny cywilizowany język, strasznie barbarzyński, wolałbym francuski bądź japoński, chociaż soąsiadami zza wschodniej granicy bym nie pogardził.
Sztuka - po kiego ?!!??!
W-F - więcej lekcji w tygodniu, miałby by być obowiązkowy ale BEZ OCENIANIA !!
Historia - można by było nauczaćtego przedmiotu ale nie ażtak bardzo szczegółowo
wos - nie potrzebne
PO - więcej lekcji, jedna lekcja w tygodniu to za mało!!!
Geografia - mniej lekcji, tylko podstawy !!!



a co do LO to bym troche pozmieniał pare rzeczy, a mianowicie, gdy zdajesz do 3 klasy, wybierasz sobie z czeo chcesz zdawać egzaminy, i praktycznie masz lekcje TYLKO Z TYCH PRZEDNIOTÓW !!! np zdaje podstawowy a Poskiego, rozszerzoną z matmy, i informatyki, dodatkowo język angielski, to mam np 10 lekcji matmy, 6 polskiego, 6 informatyki, 6 anglika, 4 WF (na sammy końcu dnia), i TYLE dodatkowo można by było sięzapisać na fakultety i inne korepetycje....

24.02.2003
20:41
[32]

Quicky [ Senator ]

Też się czasem zastanawiam, po co mi wiedzieć, że w mitochondriach odbywa się proces oddychania komórkowego, ale pocieszam się, że wszystko ma swój koniec - kiedyś wreszcie nie będę musiał wkuwać różnych pierdołek tylko oddam się mej ulubionej pracy. :) (o ile uda mi się ją znaleźć :P)

24.02.2003
20:41
[33]

SULIK [ olewam zasady ]

A więc tak:
Angielski --> czemu moi nauczyciele wymagają odemnie doskonałej wymowy i akcentowania jak rodowity anglik czyżby się wstydzili swojej ojczyzny ??

Polski --> po co wkuwanie wierszy na pamięc - jak dla mnie paranoja, ja wszystko biore na rozumienie a nie na pamięć

Chemia --> za mało zajęć praktycznych... choć w mojej szkole jes troche lepiej bo jestem w technikum chemicznym :)

Fizyka --> patrz chemia, tzn. za mało zajęć praktycznych

Biologia -->po co mi cykl rozwojowy jakiejś tam ameby ??

Matma --> po co funkcje trygonomentryczne i inne warjactwa ??

Historia --> za dużo na pamięć, za dużo dat, to nie jest przedmiot dla mnie

Religia --> za bardzo na siłe; księża za bardzo chcą wszystkim wmówić swoje racje

Informatyka --> powinno się dzielić na grupy zaawansowane i niezaawansowane tak jak to się robi z językami obcymi i powinno być więcej godzin... duuużo więcej

WOS --> brednie

PO --> jak na razie to tylko piewrwsza pomoc może mi się przydać, a reszty to i tak naucze sie w wojsku

Towaroznastwo --> w miom przypadku doś przydatne... wy i tak pewnie tego nie macie :P

Toksykologia i Toksykologia Środowista --> patrz towaroznastwo :P

WF --> no czasami to trzeba się rozruszać i wreszcie ruszyć to swoją d*** od kompa i pobiegać za piłką lub troche powyciskać na siłowni; powinno być więcej godzin 3 to za mało, minimu moim zdaniem to około 4 lub 5 h tygodniowo

Przedsiębiorczość i Podstawy Ekonomi ---> na moim kierunku szkoły to nie wiem co to wogóle tutaj robi (dla przypomnienia jestem w chemiku)

Technologia --> patrz towaroznastwo :P

Muzyka --> po co?? każdy spiewać może jeden leeeepiej aaaa drugi goooożej :P

Plastyka --> i tak wole ASCSII arts o00(@[email protected])00o

24.02.2003
20:43
[34]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

H3ZEKI4H :::::::>> W Twojej dodalbym polski, duuuzo polskiego...

24.02.2003
20:46
smile
[35]

Pik [ No Bass No Fun ]

Nikt nie jest nieomylny, ale proponuje wiecej ortografii dla imbecyli, ktorzy popelniaja podstawowe bledy.

24.02.2003
20:46
[36]

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]

W sumie nic w niej bym nie zmienił gdyż:
1.W sumie z adale ko już zaszedłem w nauce i bym nie mógł się przyzwyczaić
2.Po pewnym czasie wyrzucone przedmioty staną się dla nas ważne a przedmioty lubiane zaczną nas nużyć
3.Jak coś będzie nie tak to pretensje będę mógł kierować tylko do siebie

24.02.2003
21:29
smile
[37]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Pik ---> na jakiej podstawie nazywasz kogoś imbecylem

24.02.2003
21:36
smile
[38]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

ROTFL... a mieliście na polskim coś takiego jak 'sarkazm' albo 'ironia' użyjcie mózg i/lub slownika :>

24.02.2003
21:41
[39]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Własciwie to powinienem sie cieszyć ze aż tyle osób podjeło temat na poważnie, bo zakładałem z góry ze pojawi sie kilku fanatyków ortograficznych oraz paru malkontentów piszących odżeczy na każdym wątku

24.02.2003
22:05
smile
[40]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Polski - potrzebny, szczególnie jak widzę tw wspaniałe "dżewa" czy inne "kture".
Matma - może i się przyda kiedyś, należy zostawić ;]
Historia - mniej, mniej, mniej!!! 1 godz tyg. lecieć po łebkach. Historie polski, zahaczyć o europe. Starożytność. Więcej NIC!
Biologia - 1 godz tyg, również po łebkach, anatomia człowieka, przeróbka ptkaków, ssaków, gadów, płazów i ryb. Po co więcej?
Fizyka - heeep? tylko w początkowych klasach, tzn zadnej dynamiki, kinetyki, itp.. bzdur. W liceum można zacząć przerabiać wyższe.
Chemia - przeeegięcie! PO_CO_TO_W_GIM?
Religia - WON
Informatyka - WON z podstawówki i gimnazjum. Na szczeblu Worda tylko zabiera czas. a Wyższe szczeble potrzebne w gimnazjum nie są.
WOS - niby potrzebne, ale powinno być mniej materiału
Muzyka, Plastyka, Technika - WON
W-F - MUSI być. przynajmniej 3 godz.

Jest to wyliczanka obiektywna. Jeśli to ja powiem byłoby DOBre to chciałbym 99% godz infy 1% WFu ;]

24.02.2003
22:21
[41]

miluch [ Pretorianin ]

Ja natomiast dodałbym jeszcze więcej godzin lekcyjnych i definitywnie zlikwidowałbym informatykę. Niestety dzieciaki ponad wszystko kochają komputery, czego skutkiem jest coraz większy odsetek młodocianych głąbów. Nie znają języka ojczystego (choć cudzych uczą sie chętnie), nie potrafią wyliczyć prostych zadań matematycznych i nie potrafią nawet myśleć ... ,bo i po co - "teraz wszystko robią komputery".

24.02.2003
22:24
[42]

FreemaN [ ]

statystyczny Polak czyta jedna ksiazke rocznie, mozna to tlumaczyc lenistwem ale tak naprawde to zwykla niechec spowodowana szkonymi wspomnieniami ze"wspanialych i ponadczasowych" lektur, ktorymi sukcesywnie dreczy sie kolejne pokolenia Polakow

24.02.2003
22:26
smile
[43]

Liberty [ Pretorianin ]

wiele nie bede pisał, bo mam jeszcze robote, ale tylko jeden mały komentarz:


"Matematyka ---> bardzo potrzebny i przydatny przedmiot "

hehehehehehe
do czego mi to potrzebne? czy wchodzac do sklepu, by kupic jadło musze uzyc konkretnych wzorów? ;) dla interesantów, nic poza tym.

Historia --> po czesci zgodze sie z przedmówcami, wywaliłbym wałkowaną wiedze nt. królów Konga (niekoniecznie prawdziwy przykład). wlasciwie interesuje mnie tylko historia Polski, nic poza tym.

...a jedyne do czego sie przykladam w szkole to j.polski i j.obce

24.02.2003
22:35
smile
[44]

n2n [ Pielgrzym ]

BIGos --> no rzeczywiscie twoja opinia jest bardzo OBIEKTYWNA...

24.02.2003
22:35
[45]

qLa [ oLd GaMeS FaN ]

Hehe dziwny to temat bo zawsze czlowiek bedzie mial odmienne zainteresowanie i zawsze bedzie tak ze dla jednego to bedzie wazne dla drugiego cos innego.Wierzcie mi przekonacie sie w klasie maturalnej jakie piekne wojny sa z tego powodu...
A teraz sobie pocytuje zalozyciela topicu:
muzyka i platyka popieram:)))

"Historia ---> przedmiot niezbędny"<--- a po kiego?!!!po cholere mam wiedziec kiedy wladal Krol Jakub Dupa III?!

"Geografia ---> przedmiot niezbędny ale wyżuciłbym niepotrzebną wiedzę w stylu "gzie najwiecej hoduje sie kur, albo sieje owsa albo sadzi buraki""<--- popieram po czesci

"Matematyka ---> bardzo potrzebny i przydatny przedmiot"<--- zartujesz...phi dodawanie odejmowanie mnozenie i dzielenie a reszta po jasna cholere mi?!!!Po co ja mam wiedziec jakie sa qrfa granice jakichs durnych funkcji albo jaka jest objetosc mojej dup*?!

Polak jak polak...trza umiec niestety;)

Fiza popieram;)))horror

Biola i tu dla mnie bardzo wazny przedmiot bo wybieram sie na medycyne a pozatym to chyba troszke lubie biole.
Chemia tesh ujdzie nie jara mnie ale da sie cos porobic
Jezyki obce ble...no ale trza trza Unia wiecie;)
i dalsze tesh na cholere;) a ztym WF to podobnie robimy;)))pozdro





24.02.2003
22:37
[46]

Requiem [ has aides ]

Polski - przydatny. Szczególnie podoba mi się polski z gościem, który tego uczy - cała klasa siedzi cicho, bo wie, ze jak sie odezwie bez pytania - gosc zada duużo do domu (pare razy tak było) :)
Matematyka: przydatna, ale w podstawowym stopniu. Na cholere mi obliczanie funkcji i sinusów czy czego tam?
Fizyka: żadnych wzorów, najwyżej sama teoria, tak, żeby mozna było pospać na lekcji:P
Historia: bleeeeeeee! za dużo dat... szczegolnie, ze mam rozszezoną... za dużo jej
Biologia: przydatne, ale tylko podstawy - szczegolnie ludzie :P
Chemia: won, po cholere mi to? Co ja, chemik bede? Bede robił w sedesie bombę wodorową?
Religia: bez komentarza. Won!
Informatyka: 2 godziny tygodniowo to maximum. Więcej mozna nauczyc sie samemu, niz omawianie Worda od "belka tytułowa, pasek menu, pasek narzędzi podstawowych, pasek narzędzi rozszezonych..."
Przedsiębiorczość - fajny przedmiot, zostawić
Wiedza o kulturze: po cholere znać mi imiona kotek kochanków Picassa?
W-F - WOOOOOON! nienawidze!
Angielski: więcej!! więcej godzin! chce sie tego nauczyć! i bardziej przyswajalny tryb nauczania - jakies grupowe zajecia, na luzie - zeby uczniowie to polubili

24.02.2003
22:38
[47]

Requiem [ has aides ]

aha:

Geografia: moge sie zalozyc, ze 60% społeczeństwa nie umie korzystać z mapy miasta. Potrzebna, ale w zakresie podstawowym

24.02.2003
22:42
smile
[48]

Ameno [ Legionista ]

hmnmmm
polski---> po korektach (wywalic rozbiory zdan i takie tam moze byc
Matma---> zalezy od nauczyciela z moim.....
informatyka--->cos ciekawszego, a nie pierdoy wzieli by uczyli php, c, pascala......
niemiecki--->wywalic ten szwabski język
angielski--->baaaardzo potrzebny
w.o.s--->nudy po co to komu???
Fiz---> zostawic ie tykac
chemia--> ciekawa (czasem) potrzebna
biol---> ma byc
w-f---> nie no po co to to jest i to 3 godziny przepelnione sale na korytarzach.... eeeeeee
sztyka i takie tam--->wywalic
technika--->kops
historia--->przydatne, pouczające
religia---> jak dla kogo

* większość źle prowadzonych przedmiotów to wina nauczycieli.............

24.02.2003
22:42
[49]

r_ADM [ Konsul ]

Ogolnie powinno byc kilka przedmiotow obowiazkowych i reszta przedmiotow obieralnych.

Podstawowe: Polski, matma na podstawowym poziomie(nie kazdy musi umiec liczyc pochodne, granice i ekstrema i inne gowna absolutnie nie potrzebne w codziennynm zyciu), historia

Sednem jest to aby przedmiotow obieralnych bylo duzo, co najmniej 20, kto ma umysl scisly wybuieral przedmioty scisle. Kto humanistyczny przedmioty humanistyczne....

Pamietam ze chcialo mi sie zygac jak musialem sie uczyc biologi czy jakis innych gowien na pamiec....

24.02.2003
23:03
[50]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

r_ADM ---> tobie sie chciało żygać przy bioli? mnie ona tak nudziła że w liceum dwa razy usnołem nad ksiązką na dwa razy kiedy usiałem do ksiażki.

W sumie to bardzo dobry pomysł aby było kilka przedmiotów obowiazkowych a kilka dodatkowo do wyboru. Albo jeszcze inna propozycja to Możliwość wyboru czy chcemy sie uczyć przedmiotu na poziomie podstawowym czy zaawansowanym.Przyczym rzynajmniej Polski lub Matematyka lub Biologia musza być na poziomie zaawansowanym .

24.02.2003
23:03
smile
[51]

boYek [ Konsul ]

Z perspektywy czasu... najwazniejsze przedmioty:
-jezyki!!! (polski! obce!!)
-wf, po, wos (+wszelakie ekonomiczno-gospodarcze)
-matematyka(raz sie przylozysz i zrozumiesz to bedzie spokoj do konca szkoly)
...reszte przeslizgac na sciagach.

"Tak wogule to mam dysgrafię i prostej lini niepotrafie narysować ."
Moja nauczycielka j polskiego z lo zwykla okreslac wszelkich dysgrafow dysortografow itp jednym slowem, tak jak to robili dawniej gdy tej 'choroby' jeszcze 'nie odkryto'- analfabeta. :)

24.02.2003
23:07
[52]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

n2n - a co ci się nie podoba w stwierdzeniu że starałem się napisać obiektywną ocenę?
ruszyłem twój ulubiony przedmiot? Widocznie jest mało potrzebny takiemu statystycznemu uczniowi.
A moze juz nie chodzisz do szkoly?

24.02.2003
23:09
smile
[53]

miluch [ Pretorianin ]

Przyglądam sie Waszym wypowiedziom i zacząłem sie zastanawiać, skąd w ogóle taki wątek? Jeszcze kilka lat temu nikt nie zadawał takich pytań - do szkoły się chodziło i tyle, nauka jest potrzebna. Te wszystkie "głupie" przedmioty są potrzebne choćby po to, żeby pokazać człowiekowi jak wiele jest w stanie pojąć. Po drugie ktoś kto nie lubi fizyki, może ją z czasem polubić ... zróżnicowanie przedmiotowe pozwala na to, że pewne osoby odkrywają w sobie powołanie do robienia "tego lub tamtego". Potrzeba wielu lat żeby uświadomić sobie swój cel w życiu.
Przynajmniej na poziomie podstawowym w szkole niezbędne są wszystkie przedmioty, które dotychczas są wykładane.

24.02.2003
23:28
[54]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Z doświadczeń ze szkoły średniej:))
język polski--->Wspominam jak najlepiej. Lista lektur naprawdę interesująca. do tego masa filmów. Potem analizowało sie to pod kątem psychologii, socjologii, interpretowało rolę i znaczenie muzy oraz obrazu,a także symbolikę występujących tam rzeczy. Jak dla mnie, miodzio:))

Matematyka--->gej mi się trafił, więc chłopcy mieli troszkę przerąbane:)) Zwłaszcza, że wszyscy stawiali opór;)) Ale jak ktoś chciał się nauczyć, to nie było z tym kłopotu. Koleś jest naprawdę świetnym fachowcem. Nie boczę się na żadne tam granice i sinusy, bo przydało mi się to potem na studiach:)

informatyka--->uczą zazwyczaj worda i excella, a tego to ja się mogę nauczyc sam. Popieram przedmówców, coś z programowania by się przydało:) Jak nie, to godzinka tygodniowo, po co tracić czas:))

niemiecki--->nie trawię tego języka, jednakże Niemcy to wciąż nasz największy partner handlowy, więc nie ma przebacz:) Ostatnio postanowiłem, że wezmę się również za rosyjski, lepsze to niż deutsche sprache:)) W ogóle uważam, że języki powinny być dobierane wg indywidualnych zainteresowań.

angielski--->miałem 6 godzin tygodniowo i nie narzekałem, bo lubię ten język:))

WOS--->Nuda, ale podstawy powinno się opanować. Ja poza podstawami miałem psychoanalizę stosunków damsko męskich:))

Fiza---> podstawy i na tym koniec. Z pewnością mniej wzorów, których i tak nie pamiętam.

chemia-->Miałem 2 godziny w tygodniu, w tym jedną przeznaczoną wyłącznie na doświadcznia w laboratorium, więc zabawa była przednia. Gorzej z tą druga godziną, bo na teorii baba wymagała kosmicznych rzeczy:)) Tą powinno się nieco ograniczyć (teorię, nie babę:))

Biola--->Lubię, może zostać, choć też pewne rzeczy powinno się wykreślić

w-f--->Potrzebne, potrzebne i jeszcze raz potrzebne. Stan fizyczny naszego społeczeństwa i tak pozostawia wiele do życzenia. No i nie ma to jak pokopać sobie piłeczkę, nawet w śniegu po kolana:))

Muza----->zależy co się na tym robi. Ja miałem tak jakby warsztaty z muzy poważnej i nie żałuję. Gdyby nie to, nigdy bym się nie przekonał do klasyki!!

historia--->nie korzystałem z żadnych podręczników. Daty były tylko najważniejsze, lekcje polegały na analizie przyczynowo-skutkowej kolejnych wydarzeń historycznych. Żadnego tam wkuwania na blachę bezmyslnej teorii i masy dat. W takiej formie jestem jak najbardziej za!!!

religia---> przedmiot do wyboru:))

24.02.2003
23:59
smile
[55]

n2n [ Pielgrzym ]

BIGos --> nie martw sie nie ruszyles mojego ulubionego przedmiotu itp. poprostu jest to calkiem zabawne kiedy przy takiej opinii piszesz ze jest ona obiektywna, 100 % subietktywna opinia... tyle...

25.02.2003
01:05
smile
[56]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Hezekiah ---> Twoja wypowiedź aż ocieka subiektywizmem i choć zgadzam się, że niektóre przedmioty (takie jak np. plastyka, czy muzyka w ich najczęstszej postaci) powinny pozostawać kwestią wyboru ucznia (albo nacisk powinien zostać położony na kształtowanie kultury i wrażliwości artystycznej), to odpowiedz mi na jedno pytanie: czemu ma służyć to, co napisałeś?Powszechnemu ogłupieniu usankcjonowanego ustawą? Lubisz chemię i bardzo dobrze, to jestem w stanie zrozumieć, bo też ją lubiłem, ale już np. wypowiedź dt. poezji do niczego nie prowadzi. Nie lubisz i ok, to Twoja sprawa, ale możesz zajrzeć do mojego starego wątku (post poniżej), może to pozwoli Ci spojrzeć na sprawę nieco innym okiem...
Religia? Czy ktoś zmusza Cię byś na nią chodził? Bo u mnie (a też jestem z Łodzi) nigdy tak się nie zdarzało. Przyznam - w liceum nie uczęszczałem, bo po dwóch zajęciach doszedłem do wniosku, że ich poziom merytoryczny kształtuje się na bardzo niskim poziomie... Ale nigdy nie próbowałem reform zmierzających w efekcie do pozbawienia innych możliwości wyboru.
Temat wątku ciekawy, z jego rozwinięciem jest już gorzej - czy zmiany mają tylko polegać na "dodawaniu i usuwaniu" lekcji? Raczej na ich sensownym prowadzeniu, prawda? Ale to już zależy od poszczególnych nauczycieli, a tu przyszłość nie rysuje się różowo, niestety...

weds ---> po co historia? m. in. po to byś się nie dał ogłupić prymitywną i kłamliwą propagandą lansowaną przez niektóre koła rządzące... nie tylko w Polsce. Wojna domowa w Hiszpani? - może zainteresuje Cię fakt, że była czymś w rodzaju poligonu doświadczalnego III Rzeszy przed II wś mającą poważny wpływ na późniejszą politykę faszystów, ale także i "aliantów", którzy pokazali wszystkim, że poza własną dupą nic ich nigdy nie obchodzi?... że była lekcją, z której Polacy niestety nie skorzystali, licząc idealistycznie na wsparcie "Zachodu"... Nikt Ci nie każe znać wszystkich bitew Napoleona, ale zainteresuj się chociaż jedną z poważniejszych, gdzie ujawniał się jego kunszt dowódcy, a i będącą zarazem niezłą lekcją pt. "Jak manipulować ludźmi"...
POLO3 19:33 ---> i ten "genialny" system nauczania powoduje, że, jeśli wierzyć ankietom, ponad 80% społeczeństwa USA nie potrafiło jeszcze pół roku temu wskazać na mapie Iraku, a ok. 10% nawet własnego kraju...
POLO3 19:38 ---> mnie się przydało dziesiątki, jeśłi nie setki razy, podobnie jak umiejętność obliczania "w pamięci" proporcji i innych bezsensownych działań...
Hezekiah 19:49 ---> a czy ktoś Ci każe uczyć się wszystkiego? Wybierz sobie "profil" samodzielnie, a resztę zdawaj na dwójach nie przemęczając się... to proste
all ---> a propos sztuk (bo mi się akurat skojarzyło)i, przyznaję bez bicia, że program wprowadzony do szkół w ciągu ostatnich kilku lat jest poniżej poziomu wszelkiej krytyki...
Vein ---> uważasz, że lektury "ciekawe" dla Ciebie są takimi dla wszystkich? Poza tym zdefiniuj mi słowo "zbędna wiedza", zresztą do zaliczenia wystarczy byś miał ogólne pojęcie nt. rozbioru zdań, bez żadnych fajerwerków. Jeśli chodzi o WF - w końcu usłyszałem konkretną, sensowną sugestię... gratuluję pomysłu! "Niepotrzebny" WOS ---> jest po to, byś miał choć ogólne pojęcie nt. funkcjonowania państwa, a także praw, jakie Ci przysługują. Jest takie łacińskie powiedzenie - Ignorantia iuris nocet - "nieznajomość prawa szkodzi".
Sulik ---> biologia, może dlatego, że w taki sam sposób zachowują się Twoje komórki, które m. in. nie pozwalają Ci żywcem zgnić? Poza tym nie zdawałem sobie pojęcia, że to takie skomplikowane...
itd. itp... Wasze argumenty są, jak już wspomniałem bardzo subiektywne. Jeden nie lubi polskiego - "dajcie więcej matematyki", drugi nie lubi historii - "zastąpcie ją WF-em". Pomyślcie, że nie jesteście pępkami świata, nie wszyscy muszą podzielać Wasz gust, ani zainteresowania. Bądzcie ludźmi oświecenia, do cholery, a nie potencjalną bandą debili potrafiącą rozmawiać tylko na jeden temat...

25.02.2003
01:27
smile
[57]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

n2n - subiektywan to ta która jest w ostatnim zdaniu.
a ta obiektywna - to IMO lista jak powinny wygladac przedmioty i ich rozklad. nie wszystkie lubie, ale uwazam ze niektore sa potrzebne a inne nie.

25.02.2003
02:14
[58]

Tanatos [ Centurion ]

Na poziomie szkoły podstawowej wszystkie przedmioty są potrzebne, gdyż na tym poziomie nauczania chodzi nie tylko o przekazanie wiedzy, ale także o wyrobienie mozliwie najszerszych i najbardziej rozbudowanych struktur poznawczych. Wszystkie, powtarzam, wszystkie przedmioty w pewien sposób determinują mozliwości intelektualne (i to wszystkich poziomów inteligencji). W gimnazjach można już pokusić się o jakiś profil, ale delikatnie - większość przedmiotów musi zostać. W liceach można już dobierać przedmioty pod kątem studiów, ale z głową. Jedną z moich największych bolączek na studiach polonistycznych był brak znajomości wyższej matematyki. Dziwne, prawda? Dzkoda, że najwięcej o programach szkolnych mówią ci, którzy najmniej się na tym znają, czyli rodzice. Pomijając, rzecz jasna, zawodowych pedagodów :o)

25.02.2003
05:14
[59]

rolo [ Centurion ]

Albo pomijając uczniów,którzy chcieliby ustawiać przedmioty lub je wręcz zerować i tylko informatka-przecież to nałóg i zgon dla młodzieży,potem taki wie jak walić trojanki lamerom a nie wie ile jest dwa plus dwa.He i powinni wyłączyć prąd.

25.02.2003
07:39
[60]

Zajkos [ Generaďż˝ ]

ja bym wywalił
muzykę,
plastykę,
technikę,
to były moje nagorsze przedmioty, z których zresztą absolutnie NIC nie wyniosłem
a najgorsze było jak na muzyce kazali mi śpiewać, to był dopiero obciach

25.02.2003
07:44
smile
[61]

yuppie [ Generaďż˝ ]

Zajkos -------> popieram.

25.02.2003
08:50
[62]

Caleb [ The Evil That Men Do ]

Zajkos ---> Ja też bym to badziewie wywalił, a nauczycielke bym powiesił za to że kazała mi spiewać

25.02.2003
09:05
[63]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

chcesz się ukieronkować a nie uczyć pierdół ??? idź do zawodówki, Ogólniak jak sama nazwa wskazuje ma uczyć ogólnie a więc wszystkiego po trochu : ))))

25.02.2003
09:46
[64]

Alerik [ Diabolo Pomidoro ]

U mnie na muzyce to jeszcze trzeba śpiewać.

I po co to?
Zupełnie nie potrzebne, czy oni myślą że jak zostanę np. jakimś naukowcem to będę chodził po labolatorium i dar się?

25.02.2003
11:05
[65]

Adamss [ -betting addiction- ]

dla mnie najwazniejsze to w-f i informatyka :D a reszte to z braku laku mozna dac (ale tylko niektore!)

25.02.2003
12:09
[66]

Khe [ terrorysta lodówkowy ]

a ja powiem tak ...
Muzyka - potrzebna - przeciez kiedys trzeba sie uczyc na inne lekcje i spisywac zadania ... bo w domu sa ciekawsze rzeczy do roboty :D

w sumie patrzac na moja podstawowke i srednia to nic bym nie wywalal :) ... zato ze studiow i owszem ...
.... mamoooo ja kce spoflotem do slednieeeej skooolkiiiii

25.02.2003
12:43
[67]

Moby7777 [ Konsul ]

Polski --> niewatpliwie przydatny... ale lektury sa dobrane w najgorszy z mozliwych sposobow. No bo niech mi ktos wytlumaczy jaki jest sens faszerowac mlodziez (nawet liceum - 17 czy 18 lat to jeszcze nie duzo i psychika wciaz sie ksztaltuje) ksiazkami typu "Zbrodnia I Kara"!!! Praktycznie kazna ksiazka w szkole sredniej ma pelno cech pesymistycznych. Nawet Pan Tadeusz - dzielo niewatpliwie wielkie i napisane ku pokrzepieniu ducha - konczy sie smiercia glownego bohatera... "Lord Jim" opowiada o gosciu ktory sie zalamal a w koncu poszedl sie zabic... "ZBrodnia i Kara" opowiada o biedakach Petersburga ze swirem na czele... przykladow mozna wymieniac i mnozyc godzinami... A dziela wielkie aczkolwiek z happy endem? Sa olewane! Wladca Pierscieni na przyklad znajduje sie na liscie lektur nadobowiazkowych w 3 klasie LO (mowie o starym programie w ktorym nie bylo gimnazjum)...

Matematyka --> Nieprzydatna? Jak czytam ten watek to sie zalamuje... Wiekszosc pisze tu o przydatnosci informatyki i programowania a nieprzydatnosci matmy. LUDZIE! A myslicie ze dzieki jakiej nauce istnieje komputer? A jezyki programowania to sie waszym zdaniem na biologii opieraja??? A szyfrowanie danych to czysta chemia prawda??? No i nie nalezy zapominac o szczegolach niezwiazanych z komputerem... Przeciez architektura, badanie atomu, etc to tez geografia w czystej formie!! Nie bez powodu Matma jest nazywana Krolowa Wszystkich Nauk...

BIGos --> nie osmieszaj sie... IMO = In My Opinion = Moim Zdaniem = OCENA SUBIEKTYWNA!!!

Biologia niewatpliwie jest przydatna ale po cholere mi wiedziec ze szczegolami jak sie za przeproszeniem zaby pieprza? :)

25.02.2003
12:51
[68]

Atreus [ Senator ]

"Ucz się, zdaj i zapomnij" - taka jest moja zasada. Oczywiście tylko niezbędne rzeczy staram się nie zapominać :)

25.02.2003
12:56
[69]

Marcio [ Muchożerny Ścianołaz ]

najlepiej to bym całą szkołę wywalił ale jak musze jakieś lekcie to :
muzyka
technika
plastyka
Religia
Matma

25.02.2003
13:10
[70]

The LasT Child [ GoorkA ]

1. wiecej nacisku na jezyki!
2. wywalic chemie, fizyke z liceum (oprocz klas profilowanych)
3. ograniczyc matematyke i biologie (oprocz klas profilowanych)

dodac przedmioty takie jak np. retoryka, erystyka

mniej zajec, ja mam 39 godzin tygodniowo i jestem padniety! - jestem w klasie trzeciej liceum

z mojej szkoly wywalil bym tez ekonomie, greke i lacine dodal wiecej godzin historii sztuki, filmoznastwa, filozofii

25.02.2003
13:22
[71]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Zauwazyliście że większosć osób które wypowiedziało sie na temat jest za wyżuceniem plastyki, muzyki, techniki i religii? Ciekawe jak to wyglądałoby w szkołach w całym kraju? Może by ktoś sie zainteresował opinią uczniów. Oczywiście to tylko mżonki bo uczniowie w polsce nadal są traktowani jak część wyposażenia sali a nie jak ludzie

25.02.2003
14:20
[72]

Ptosio [ Legionista ]

Mniej teorii na j.polskim na co mi wiedzieć że to jest przydawka przydawniona a to dopełnienie współrzędne?

25.02.2003
15:07
smile
[73]

FreemaN [ ]

Moby7777 - hahahaha ale mnie rozsmieszyles z tymi "szkodliwymi" lekturami :) kim jestes? dziennikarzem TVN?:>
o wiele wiecej jest przemocy, zla i brutalnosci znajdziesz w telewizji i grach niz w lekturach, do mnie trafiaja bardziej te pozbawione cukierkowatego happy endu
ale ogolnie nie chodzi o to czy lektura jest pesymistyczna czy optymistyczna, musi byc po prostu CIEKAWA niekoniecznie niesc szereg tzw. "wartosci", z doswiadczenia nie tylko swojego wiem ze wiekszosc lektur przed Romantyzmem to bardzo "glebokie" i nudne gnioty w nieprzystepnej formie, zadaniem lektury powinno byc przekonanie wspolczesnego czlowieka do czytania ksiazek, trudno jest to zrobic za pomoca np. Pana Tadeusza
to mowie ja - osiemnastolatek, ktory dosc ma nadetych moralizatorow, ktorzy wiedza co dla mnie najlepsze i czego nie powinienem czytac :>

25.02.2003
15:08
[74]

Regis [ ]

Przede wszystkim won z Religia! Jak ktos chce, to niech chodzi na jakis zajecia w kosciele, czy os takiego - juz ksieza by sie zatroszczyli, zeby im owieczki nie uciekly :)

25.02.2003
15:48
[75]

Vein [ Sannin ]

ezrael:
Vein ---> uważasz, że lektury "ciekawe" dla Ciebie są takimi dla wszystkich? Poza tym zdefiniuj mi słowo "zbędna wiedza", zresztą do zaliczenia wystarczy byś miał ogólne pojęcie nt. rozbioru zdań, bez żadnych fajerwerków. Jeśli chodzi o WF - w końcu usłyszałem konkretną, sensowną sugestię... gratuluję pomysłu! "Niepotrzebny" WOS ---> jest po to, byś miał choć ogólne pojęcie nt. funkcjonowania państwa, a także praw, jakie Ci przysługują. Jest takie łacińskie powiedzenie - Ignorantia iuris nocet - "nieznajomość prawa szkodzi".

odpowieadam: co do lektur, nie twierdze by był pod moje dyktando, ale np jak ktoś jużtutaj napisał 2 do wyboru bądź 3, zamiast jednej która jest przydzielona "z urzędu", a c odo zbędnej wiedzy, to jest taka, na języku polskim uczą wielu zbędnych rzeczy których nigdy w przyszłym życiu nie wykorzystujemy, tak samo na innych przedmiotach, (była nawet dyskusja w TVP na ten temat), co do wosu, to jest niepotrzbny by go uczyli 2 lata... można się uczyć, ale ez przesady, nie całą książkę na pamięć!!! ( mnie tak bylo, prawie wszyskto na pamęć). A o WF mie tak, ponieważ zostałęm w ten sposób "skrzywdzony", nie ćwiczyłem, nauczyciel mnie olewał, nie wychodizłem z domu, i za przeproszeniem DUPA, nie moge teraz normalnie ćwiczyć na WFie. Acha i jeszcze jedno, by na WF było do wyboru, Karate (lub inna sztuka walki), siłownia bądź gry zespowłowe, tylko że niestety jak na razie nie jest to możliwe nad czym ubolewam :(



25.02.2003
15:51
[76]

Vein [ Sannin ]

a właśnie jeszcze coś do polskiego: tak jak powiedział Ptosio - MNIEJ TEORII !!!!

25.02.2003
16:06
[77]

Moby7777 [ Konsul ]

Freeman --> ja tez mam osiemnascie lat wiec w czym twoje zdanie lepsze jest od mojego? Czy to Ksiazka opowiadajaca o swirze ktory morduje (w koncu) ale najpierw przebic musimy sie przez 10 stron przemyslen "o pogodzie", 10 stron monologu jakiegos pijaczka, 10 stron listu od mamusi, 10 stron przemyslen na temat listu... etc zanim zacznie sie sama ksiazka jest ciekawa??? Nie sadze...

Vein --> ta... i zaraz wyskoczylby ktos ze chce lekkoatletyke, inny ze chce szachy a jeszcze inny z plywaniem...

25.02.2003
16:13
[78]

Vein [ Sannin ]

ehh moby juz ci tlumacze, mowiac "gry zespołowe" minalem na mysli różne zajęcia sportowe za wyjątkiem tych 3 co wymieniłem oddzielnie, jakoś nie znam jeszcze człowieka który hcialby ćwiczyć lekkoatletyke bądź pływanie na każdym WF !!! a te co wymieniłem to są najpopularniejsze, u mnie w klasie to praktycznie tylko tmy się ludzie zajmują, a to co wymieniłeś to trenujątylko jednostki, kilkadziesiat ludzi w mieście, moze kilkaset, a jeszcze mniej uczniów LO......

25.02.2003
16:17
[79]

Moby7777 [ Konsul ]

Ja na przyklad wiecej niz chetnie poszedlbym na basen!! A nie bez powodu w mojej szkole graniczy z cudem znalezienie miejsca w wyjazdach organizowanych na basen (a sa codziennie)...

25.02.2003
17:16
[80]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Vein ---> z tymi wieloma lekturami to chyba jasne, że pomysł nie wypali... jak to sobie wyobrażasz? Przecież w sali, gdyby co trzecia osoba mówiła o zupełnie czymś innym powstałby niezły bełkot, prawda? A o WF mówiłem poważnie, bez sarkazmu i ironii. Brak ocen z tego przedmiotu to rzeczywiście dobry pomysł, spory procent możliwości fizycznych to kwestia genów, trudno coś takiego oceniać...

25.02.2003
17:21
[81]

Kapitan KloSs [ Ramzes VII MiĆki ]

Polski=>Nara (nie lubie moze dlatego,ze mam glopiego nauczyciela..)
Sztuka=>Nara

25.02.2003
18:05
[82]

cronotrigger [ Rape Me ]

Religia to lekcja do wyluzowania ona czyta jakieś bajeczki a my ją zlewamy.. czasami jest beka i niech tak zostanie...


Co do SZTUKI i TECHNIKI to sie zgadzam zrobić jakieś kółko zainteresowań.. ( ostatnio miałem makrakę .. takie wiązanie sznurków....)

Fizyka --. Przyda sie ale przez nauczycielke na jgorszy przedmiot w szkole

WF --> Gramy w piłke itd. jak najbarziej zostaje

Polak --> Przyda sie.... (heh)

Matma --> Taaak

Historia>>> Oh Yes!!!!!! ( mój ulubiony przedmiot....)

Języki obce --. Podstawa

Biologia --> Nudy

Geografia --. Fajny przedmiot

Chemia >> doświadczenia i też nudny

WoS --> Ale nuddddddyyyyy ale może być potrtzebne ( i tak wolę czytać WPROST)

25.02.2003
18:06
[83]

cronotrigger [ Rape Me ]

Przy technice miało być MAKRAMA !!!!!

Przepraszam jeśli kogoś obraziłem.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.