
T_bone [ Generalleutnant ]
Close Combat i okolice...#37
Witam wszystkich na stronie fanów i maniaków serii gier taktycznych czasu rzeczywistego z pod znaku CLOSE COMBAT. Poznasz tutaj grupę ludzi o umysłach zmąconych wojną, weteranów z najróżniejszych frontów największej z wojen. W niezliczonych opowiadaniach i raportach z pierwszej linii, tak rzeczywistych iż poczujesz zapach spalonego prochu, odnajdziesz w sobie duszę żołnierza i kto wie...może ruszysz z kompanią wiernych przyjaciół na wspólny bój. Może myślisz sobie teraz "co wy wiecie o Bastogne, Normandii czy Stalingardzie?", a ja ci powiem że my tam kiedyś byliśmy...
Nasi żołnierze na froncie bohatersko bronią się przed atakami wroga, wszyscy z niecierpliwością wyczekują wsparcia pancernego. Niektórzy dowódcy toczą beznadziejną walkę z przeważającymi siłami nieprzyjaciela do ostatniego naboju, wierząc że są w stanie ocalić siebie i swoich ludzi...
Spis dowodzenia:
16 Grudnia:
--------Jednostki na pierwszej lini----------
Pułk/Dywizja
394/99 Dyw.piechoty + 38/2 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
14 Dyw.kawalerii + 9/2 Dyw.piechoty- Yaca [email protected]
424/106 Dyw.piechoty + 120/30 Dyw.piechoty- [email protected]
422 i 423/106 Dyw.piechoty + 23/2 Dyw.piechoty- Lim [email protected]
112/28 + 80 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
VII Korpus Inż.- Zurek16 [email protected]
110/28 + 84 Dyw.piechoty- Lipton [email protected]
109/28 Dyw.pichoty + 119/30 Dyw.piechoty- Mackay [email protected]
Poniżej link do poprzedniej części naszego wątku:

T_bone [ Generalleutnant ]
Małe ogłoszenie: jeśli ktoś odbierze sava z ruchami strategicznymi, wykona je i okaże się że
któraś jednostka została przekierowana przez niemców w inne miejsce niż planowane to proszę
żeby zamieścił mapkę strategiczną ponownie na forum.
A tak na marginesie to co taka dziś cisza ??? :-)
olivier [ unterfeldwebel ]
No tak a na granicy belgijsko-niemieckiej cisza spokój....ja przepraszam czy to zima 1939-40 czy 44-45...
Czasem warto jednak oderwać się od kompa i odwiedzić historyczne miejsca w okolicy. W miejscu jak na zdjęciu (Podborsko dawniej Grossborn)w czasie II wojny znajdował się niemiecki oflag dla 10.000 alianckich pilotów, więcej na tablicy poniżej.

matchaus [ Legend ]
oliver --> Ależ sympatyczny cyklista! To Ty? :))))))
No i gdzie ta tablica?! :)
olivier [ unterfeldwebel ]
Ciekawostka. Jako że miejse położone jest zupełnie na odludziu i w leśnej głuszy pomnik wzbudził zainteresoawanie miejscowej ludności bynajmniej nie historyczne, przejawiające się kradzieżą mosiężnego odlewu skrzydła i mosiężnych tablic pamiątkowych. Skrzydło zastąpiono więc gipsowym odlewem, a tablice mosiężne marmurowymi.
olivier [ unterfeldwebel ]
No i oto tablica (ach ten Matt niecierpliwy...A cóż to zamiast pracować grzebiemy w necie?). Tablice są dwie jedna po angielsku, a druga po polsku. Na zdjęciu angielska, bo moze nie wierzycie że lud polski taki oświecony:), jeśli ktoś nie rozumie to chętnie przetłumacze. Niestey w całości się nie złapała w obiektyw...dodam tylko tyle że raz na jakiś czas odbywają się uroczystości także z udzialem pilotów którzy tutaj przebywali, m. in przyjeżdzają amerykanie.

matchaus [ Legend ]
oliver --> czy zamiast?... raczej "w trakcie" :)))
Gdzie leży ów Grossborn?

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Tylko nie mówcie, że "Na zachodzie bez zmian..."... :))))

T_bone [ Generalleutnant ]
Ghost-----> Na zachodzie bez zmian, dla objaśnienia save u Lima, gdyby ktoś pytał...
olivier [ unterfeldwebel ]
Podborsko (Grossborn) leży hm...Pomorze Środkowe, droga Szczecin-Gdańsk, zjazd na Białogard, następnie w kierunku na Wałcz zjazd w miejscowości Byszyno w lewo (10 km za Białogardem), jakieś kolejne 10 mamy Podborsko (Grossborn), w samym Podborsku przy stacji jest jakiś kolejny pomnik, ale kilka kilometrów za Podborskiem jest zjazd na lewo i tam brukowaną drogą wjeżdzamy w las by dojechać do pomnika na zdjęciach. Niestety poza pomnikiem za wiele tam nie ma bo wszystko zarosło gęstym lasem, ale obóz musiał być cholernie duży, można się natknać na jakieś ziemianki i baseny ppoż, chociaż gdyby poszukać z wykrywaczem metalu to kto wie... Uff, opis jak w przewodniku, ale jeśli ktoś zachaczy latem np. o Drawsko Pom. (zlot historycznego sprzętu z II wojny i nie tylko, jeden z największych w Europie, no i poligon największy w europie (nie licząc Ukrainy) na którym można spotkać Amerykanów, Włochów i Brytyjczyków ćwiczacych niemal cały rok, to może się i wybrać do Podborska.
IceManEk [ Konsul ]
Witam. Wlasnie zakupilem sobie w Empiku CC5 (ledwie 34zl) i mam w zwiazku z tym pytanie.
Gdzie znajde te wszystkie mody patche mapy i inne duperele z ktorymi gra staje sie 20x lepsza?:)
Lim [ Senator ]
uuuf, to była straszna walka ...ale meldunek któty musiałem napsać był równie wyczerpujący :)
OK. Sytuacja przed bitwą.
Lim [ Senator ]
Ardeny 16 grudzień jednostki z 422 i 423/106 DP bronią miejsca o nazwie Schnee Eifel East.
W godzinach rannych wróg przypuścił potężny atak wbijając się klinem pomiędzy moje oddziały , które jednak stawiły atakującym silny opór i utrzymały część z swoich pozycji.
Oto mapa obrazująca położenie oddziałów po porannym ataku. Nie jest ona zbyt dokładna pozwala wyrobić sobie obraz sytuacji na polu bitwy.
tak więc wróg przerwał na chwilę atak by dokonać przegrupowania- lecz ja i moi żołnierze wiedzieliśmy że następny, jeszcze potężniejszy atak nastąpi jeszcze tego samego dnia...niestety miałem pewność że dla wielu z nas ten dzień będzie dniem ostatnim...postanowiłem przeżyć ten dzień godnie a w razie potrzeby z godnością oddać życie dla sprawy w którą wszyscy wierzymy - nie przepłynąłem Atlantyku po to by zwiedzić niemieckie obozy jenieckie!
Lim [ Senator ]
Zdając sobie sprawę z przewago ogniowej wroga rozmieściłem moje siły tak by zapewnić im w miarę możliwości dobre pole ostrzału . Plutonem Mustarda obsadziłem północno wschodnią części mojego odcinka, wydzieliłem z niego drużynę którą wysłałem na wylot wąskiej dróżki którą chciał zająć wróg. Jako wsparcie dałem im 1 ckm. W części południowo zachodniej umieściłem gro moich sił tak by mogły one korzystając z pomocy plutonu wsparcia ostrzeliwać wzdłuż koryta wąskiego strumyczka nadchodzącego wroga , którego celem było opanowanie wylotu drogi w północno wschodniej części mapy. Zajęcie tej pozycji dawało w miarę poprawne pole ostrzału dla mojej skromnej artylerii oraz pozwalało mi w miarę możliwości i rozwoju sytuacji przesuwać siły na północ dla wsparcia żołnierzy broniących drogi na Winterspeld lub na wschód w celu obejścia atakującego wroga i wykonania kontrataku.Przewidując że wróg będzie się poruszał wzdłuż koryta strumienia przesunąłem na prawo od moich głównych pozycji drużynę piechoty i sekcję bazuki. Tak więc nie zająłem pozycji tylko po to by prowadzić rozpaczliwą obronę...zdawałem sobie sprawę że defenzywne rozlokowanie moich sił spowoduje ich nieuchronne unicestwienie o obliczu potężnego wroga wspartego artylerią i działami szturmowymi.Pożegnałem wiec Mustarda, Horna i Goodleya życząc im powodzenia. Chwila największej próby nadchodziła - byliśmy na nią przygotowani.
Piekło rozpętało się po godzinie 16..00 Okazało się że świetnie zamaskowany i wyszkolony przeciwnik zdołał podejść skrycie na najbliższą odległość do moich pozycja. Całe lewe skrzydło i centrum znalazły się pod silnym ogniem wroga- co gorsza moje jedyne działo wsparcia piechoty otrzymało bezpośrednie trafienie z pancerszreka po dodaniu zaledwie 3 strzałów w kierunku nieprzyjaciela przemieszczającego się drogą na Winterspelt. Na szczęście oddziały broniące wyloty drogi powstrzymały na chwilę Niemców i mogłem im udzielić wsparcia ogniem mojej baterii moździerzy.Wróg zrywał się do natarcia 2 razy i za każdym razem był odpierany z krwawymi stratami. Ziemię zaścieliły ciała żołnierzy ubranych w białe maskujące mundury.
Lim [ Senator ]
Ponieważ na moim prawym skrzydle panował względny spokój wydałem rozkaz by Mustard obsadzający drogę na Losheim przesunął część swoich sił tak by zajęły ważny punkt na brodzie strumyczka płynącego wzdłuż drogi. Rozkaz tez został wykonany - w moje serce wstąpiła otucha, jeśli utrzymam się na wschodzie to może uda mi się przeciągnąć walkę do zmroku powstrzymam tu Niemców do następnego dnia ? To chyba zbyt piękne by mogło być prawdziwe...
Na północnym zachodzie , wzdłuż drogi na Winterspelt trwały zacięte walki- wróg miał tam wielką przewagę i mógł zgnieść broniące drogi oddziały w bezpośredniej walce lecz cały czas otrzymywał ogień na swoje lewe skrzydło, zmienił więc kierunek natarcia i zaatakował bezpośrednio centrum moich pozycji. Dostał się pod silny ogień . Zbiegło się to w czasie z zajęciem pozycji przy brodzie koło drogi na Losheim.Zdezorientowany wróg wstrzymał natarcie na moje pozycje. Dzięki temu mogłem zareagować na to co stało się nieco na prawo od moich głównych pozycji
Lim [ Senator ]
Umieściłem tam wcześniej jedną drużynę wspartą sekcją bazuki by wykorzystać te siły do planowanego kontrataku lub w celu zwalczania niemieckiej broni pancernej poruszającej się wzdłuż strumienia - na tych żołnierzy wpadła niespodziewanie silna grupa wroga wspartego miotaczami płomieni. Doszło do walki na najbliższe odległości. Oczywisty okazał się fakt że atak na moje centrum od czoła był połączony z manewrem wroga który zamierzał uderzyć na mnie ze skrzydła. To był świetny plam, mimo wokół szalała krwawa bitwa znalazłem chwilę by pomyśleć z podziwem o niemieckim dowódcy- był bardzo zdolny...szkoda że walczył po złej stronie. Teraz jednak nie liczyło się nic poza utrzymaniem zajmowanych pozycji i życiem moich żołnierzy...natychmiast więc udzieliłem im wsparcia moździerzy, niestety po wystrzeleniu jednej salwy otrzymałem meldunek o tym że skończyła się amunicja...nie miałem wsparcia artylerii, nie miałem amunicji dla moździerzy...moja sytuacja stawała się rozpaczliwa.
Lim [ Senator ]
Mimo to mając nadzieję na wprowadzenia zamieszania w szeregach wroga wykorzystałem okazję by zająć ważną pozycję na brodzie znajdującym się bezpośrednio przed moim centrum...
W tym czasie wróg zmasakrował oddziały na moim prawym skrzydle...przez chwile powstrzymywała go jeszcze bohaterska sekcja Bazuki lecz i ona została po chwili zasypana lawiną pocisków i ognia z miotacza płomieni....to byli bardzo dzielni żołnierze. Nie zmieniało to jednak faktu że moja sytuacja stała się beznadziejna...przygotowałem dokumenty i mapy sztabowe do spalenia , sprawdziłem czy moim colcie pozostała choć jedna kula -
gdy nagle na moim przedpolu zapadła cisza...
Lim [ Senator ]
Nie oznaczała ona końca bitwy ...lecz po chwili stało się jasne że wróg skonfundowany moimi manewrami dzięki którym zająłem 2 ważne pozycje na przeprawach przez rzeczkę zmienił oś natarcia i ruszył całą swoją potęgą na północny wschód.
Rozkazałem radiotelegrafiście ponownie nawiązać łączność z 1 plutonem i ryknąłem do słuchawki:
- Mustard trzymaj się !!! Idą do ciebie , nie mogę dać ci żadnego wsparcia- aleee ty musisz się utrzymać !
W odpowiedzi usłyszałem spokojny głoś :
- Jestem gotowy...
Wróg nadszedł jak burza, jego żołnierze strzelając w biegu zbliżyli się od naszych pozycji by wykorzystać przewagę liczebną i uzbrojenia w walce na najbliższe odległości. Natychmiast zmietli drużynę która zajmowała pozycje na skraju lasu, lecz kawałek dalej dostali się pod ogień reszty plutony wspartego przez ckm. Ponieważ moi żołnierze zajmowali pozycje z dobrym polem ostrzału zadali wrogowi poważne straty. jednak jasne stało się że powstrzymają oni wroga tylko na chwile i polegną wkrótce wszyscy lub dostaną się do niewoli...
Lim [ Senator ]
W akcie desperacji pchnąłem więc na wschód jedną drużynę, zdawałem sobie sprawę że to zbyt słabe oddziały na odsiecz, wiedziałem również że nie dotrą oni do drogi na Losheim na czas...liczyłem jednak że ten manewr wprowadzi pewne zamieszanie w szeregach wroga. Nie pomyliłem się !!! Grupa ta po krótkiej walce oderwała się od nieprzyjaciela blokującego moje pozycje od zachodu i zajęła ważny punkt strategiczny , który wcześniej bohatersko broniły moje dodziały wsparte sekcją bazuki.
Tak więc wróg skonfudowany moimi manewrami nie zdołał przełamać ostatecznie moich pozycji, atakował bezskutecznie na zachodzie, południu i wschodzie mojego odcinka, zadał mi ciężkie straty, sam również poniósł duże lecz nie przerwał moich pozycji. Wszystko wskazywało na to że przeciwnik przerwał walkę by przeprowadzić przegrupowanie i z pewnością uderzy ponownie. Teraz jednak przerwał walkę!!! Chciałem powiedzieć że to cud...lecz nie, to nie był cud- to dzielni żołnierze 106DP utrzymali swoje pozycje- chwała im za to!
Lim [ Senator ]
Jestem dumny z moich żołnierzy- nie mogłem im powiedzieć tego wprost, lecz jako oficer odpowiedzialny za ich życie zastanawiam się czy mogę tak hojnie szafować ich krwią prowadząc beznadziejną walkę. Niestety moja sytuacja stała się beznadziejna, wróg otaczał mnie od wschodu, północy i zachodu, kontrolował centrum mojego odcinka...a ja nie mogę liczyć na uzupełnienia, nie mam ciężkiej broni, potrzebuję amunicji i plazmy dla rannych ...
Lim [ Senator ]
....z nasłuchu radiowego dowiedziałem się że nieprzyjaciel atakuje na północy oddziały 28 DP , sytuacja jest rozpaczliwa...co przyniesie jutrzejszy dzień ???
Lim [ Senator ]
Na koniec tylko dodam że wszyscy moi żołnierze zasłużyli na odznaczenie- a ta dzielna sekcja bazuki chyba szczególnie.

Lim [ Senator ]
PS. Uwagi na temat stoczonej bitwy (i gratulacje:) mile widziane !

T_bone [ Generalleutnant ]
Lim zaskoczyłeś mnie, gratuluję wspaniałego zwycięstwa :-)
Może się tam jednak utrzymasz do 31 Grudnia :)))
olivier [ unterfeldwebel ]
Lim. No, no wyczyn całkiem całkiem niezły, tyle tylko że jesteś jakby okrążony...
IceManEk. Mod do CC5? Jest ich calkiem sporo w najrozmaitszych miejscach. Najlepiej będzie wiedział T_Bone.
He, screenik. Gdyby niemcy w D-Day zastosowali jedną z moich obronnych sztuczek to i obrona na plaży i wojna, na pewno potoczyła by się inaczej:)))

T_bone [ Generalleutnant ]
Miałem właśnie odpowiedzieć na pytanie IceManEka, wszedłem na CC.net patrzę a tam pisze
CC.Netzamknięte :((((((((((((((((((((((((
To smutny dzień dla wszystkich fanów serii Close Combat........
IceManEk-------> poniżej znajdziesz mody do CC5 (np.Gold Juno Sword).....
T_bone [ Generalleutnant ]
Sorry że tak "brzydko" mi się to wszystko wyżej napisało ale jestem w szoku....
ehhh teraz cała nadzieja w nowej stronie CSO.

Lim [ Senator ]
Fakt ! Fakt smutny! Bardzo mnie to martwi , to był doskonały, świetnie prowadzony serwis :(
Sebastian Schmidt pisze że sprzeda nazwę domeny wraz z całym pozostałym inwentarzem za 9.850$
Panowie...ile mamy pieniędzy :)
Kurcze... mam doła...muszę się napić piwa!
bye-bye cc.net
IceManEk [ Konsul ]
wrrr jeszcze nie zaczalem grac a juz pierwszy problem.
Jak zainstalowac patcha 5.01? instaluje sie do jakiegos dziwnego katalogu wiec przegrywam to co tam jest w nim do odpowiedniego katalogu ale wtedy gra nie widzi cd i sie wykrzacza.
olivier [ unterfeldwebel ]
Mod Gold Juno Sword jest dobry , a teraz to może nawet jest poprawiony na coś w stylu Vet Moda (albo i nie).
Chyba potzrebujesz Cracka do Patcha.......

Juzio [ Generaďż˝ ]
Lim--> gratulacje doskonalej obrony i jeszcze lepszego opowiadanka, save doszedl, postaram sie rozegrac moja obrone + opowiadanko najpozniej do czwartku .
Pozdrawiam
IceManEk [ Konsul ]
olivier jakiego cracka jak gra jest oryginalna.
Ghost2 [ Panzerjäger ]
Lim! Ja mam końcowkę, znaczy samo "0"... :))) A tak na poważnie - kłopoty, jakie były ze ściąganiem niektórych plików z CC.net, stają się jakby bardziej zrozumiałe... Próby ściągnięcia moda Polska 1939 (wersja plugin) regularnie kończyły się "zwałką"...

T_bone [ Generalleutnant ]
IceManEk-----> Przed instalacją moda zrób kopję starego CC5.exe, po instalacji
moda poprostu wklej stary CC5.exe w miejsce tego nowego :-)

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Mackay! Ja też czytam, ale co innego - Wyścig do Renu : 1940 1944 1945 / Alexander McKee. Książka jest całkiem ciekawa, a opowiada, jak można się domyślić, o trzech różnych próbach uchwycenia mostów na Renie. Na razie przebrnąłem przez rok 1940 i już ten epizod jest mocno interesujący...

Mackay [ Red Devil ]
Ghost --->> no niezly zbieg okolicznosci, bo ja Wyscig do Renu tez mam rozpieczetowany, rowniez przebrnalem przez pierwszy rozdzial (1940) ktory zostal imho potraktowany zbyt ogolnikowo, nawinela mi sie jednak do reki ksiazka Pattona i z uwagi ze jest pozyczona (biblioteczna) jako przykladny czytelnik dalem jej wyzszy priorytet! :))
Do Renu wroce zaraz po jej zakonczeniu z wielka checia gdyz nastepny rozdzial jest o Market-Garden :)) Jest nawet duza wstawka o kapitanie Mackay'u :D
pozdr.
Mack

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Mackay! Trafiła w moje ręce książka niejakiego Alana Glarka pt. "Fall of Crete" O czym jest może sobie wyobrazić, jak już przebrnąć przez pierwsze trzy rozdziały (takie polityczno-historyczne ple-ple...), to się robi calkiem ciekawa. Aktualnie jestem przy rozdziale piątym pt. "Atak na Maleme". Jak raz, jest 17.5.41, wczesne godziny poranne i Niemcy rozpoczynają desant powietrzny...
Dla wyjaśnienia dodam, że książka jest w języku angielskim... :))))
janko [ Konsul ]
Ja słówko o ccnet..... żal tyłek ściska, tym bardziej, że tam był wzorowy porządek i przejrzystość, czego nie mozna powiedzieć o innych stronach cc. Na pocieszenie podam Wam dwa adresy całkiem niezłych stron, które w swoim czasie znałazłem; na tych stronach są wszystkie mody i patche oraz całkiem duża ilość map (choć do ccnet daleko). Z mapami jednak nie ma problemu - jakby przeczuwając smutny koniec ccnet ostatnie dwa miesiące ściągałem wszystkie mapy jak leci i ściągnąłem ok 95% wszystkich map. Więc jakby komuś z Was brakowało jakiejś mapy - chętnie prześlę.
Adresy to strona Jimmy'egoD: https://www.militarygameronline.com/CCJimmyD/index.htm
i jakaś francuska strona (bardzo dobra) ale jest angielski opis: https://membres.lycos.fr/kklinkk/
jeszcze jest taka, trochę gorsza ale łatwo trafić do stron poszczególnych modów: https://www.militarygameronline.com/CloseCombat/index.asp
Jest jeszcze jedna, dużo tam wszelkich cc bajerów ale burdel tam jest nieziemski więc trzeba poświęcić dużo czasu na grzebanie, a i wiele rzeczy nie działa: https://home.wanadoo.nl/cclinks/index.html

Mackay [ Red Devil ]
witam!
jankosh ---->> danke!
Proponuje umieszczac te adresy w stopce watkowej, takze pamietajcie cisi ktorym przyjdzie zakladac kolejne czesci :)
janko [ Konsul ]
Ruszyła nawa strona CSO - wygląda całkiem całkiem, znacznie lepiej niż poprzedniczka. Warto zapamiętać: https://www.closecombat.org/CSO/index.php
J.
Juzio [ Generaďż˝ ]
Czolem
Bitwa ukonczona , save poszedl do Liptona
Opowiadanko jest w trakcie pisania , wyniku bitwy na razie nie zdradze
Pozdrawiam

Lim [ Senator ]
Juzio---> jak to nie zdradzisz? Nie trzymaj mnie w niepewności...mam nadzieję że nie będę odcięty również do południa - otoczony z 3 stron jakoś dam sobie radę (hehe), jednak jeśli oddałeś swoją mapkę to moje morale sięgnie dna, mimo tego że jak na razie jednostki 106 DP trzymają się dzielnie :)
Hej...i dobranoc :)

Juzio [ Generaďż˝ ]
Lim--> pejszynt maj frent :) wkrotce sie dowiesz czy z jaselkami zawita cpt Joseph z wesola ekipa czy Hans ze automatem ;)

Lim [ Senator ]
Jeśli dobrze kojarzę podobny cytat to brzmi on w ustach Dooku tak:
Cierpliwości wicekrólu, oni z pewnością umrą.
...czy to przypadkowa zbieżność ?
Jeśli można wybierać to wolę tą wesołą ekipę :)
OK. czas na mnie...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
A ja sobie pogrywam z nudów w CC2 (Grand Campaign) i właśnie uchwyciłem w most w Son - oficjalnie to się nazywa "preventing bridge from explosion", czy jakoś tak... - co mi się udało po raz pierwszy, odkąd gram w tę grę...

Juzio [ Generaďż˝ ]
UWAGA !!!
Jutro w godzinach wieczornych dokladnie o 20.40 na jedynce tzn tvp1 ukaze sie film instruktazowo-pogladowy pt : "Most na Renie" .
Jestem ciekaw czy ktos ogladal ten film, jesli tak to prosze o ocene czy warto go obejrzec :)
Pozdrawiam

Mackay [ Red Devil ]
Juzio --->> dziex, wiedzialem ze cos bedzie dobrego lecialo ale nie wiedzialem co, gdzie i kiedy :)) dzieki za przypomnienie
Filmu nie widzialem, ale podobno jest niezly - wydaje sie wiec ze warto obejrzec!
Lim [ Senator ]
Hej panowie :)
Juzio --->no i...??
Czekamy na raport z tej masakry :)))
olivier [ unterfeldwebel ]
No tak szwabska skleroza...O filmie "Most na Renie" mialem napisać już w sobotę gdy tylko wpadł w moje ręce program tv, a tak ubiegł mnie Juzio. Dawno go nie widziałem (jako dziecko oglądałęm go kilka razy z wypiekami na twarzy...i utkwiła mi końcowa scena tj. prośba o papierosa i tak dalej...he he)ale istotnie film kojarzy mi się pozytywnie i traktuje o sławnym uchwyceniu przez aliantów przyczółka pod drugiej stronie Renu z nietknietym mostem w Remagen. Komu Vaterland tfu...oczywiście kochane Stany Zjednoczone mile, temu obejrzeć nie zawadzi...
Juzio. Potrzebuje twojej jasnej deklaracji w pewnej kwestii tj. nieodwołalne na wieki "Ja" i dożywotnie podporządkowanie się rozkazom OKH. Proszę o odpowiedź na GG żołnierzu....
Bone. Będe jutro wieczorem, jak przygotowania? proponuje próbę np. w sobote, a i jestem juz gotowy do obsługi Teamspeaka:) więc od razu możemy spróbować, a i warto zaczać grać na zwykłych serwach właśnie z teamspeakiem. No i mam mały pomysł do wykonania.
Jakisinny [ Junior ]
Może wejdę troche nie na temat, ale czy może mi ktoś udzielić informacji skąd można ściągnąć CC lub PG I, II. Najlepiej za darmoche, jeśli oczywiście to możliwe. Mam szybkie łącze.

T_bone [ Generalleutnant ]
Olivier----> Nie mam pojęcia jak postawić serwer dedykowany z hasłem...wiem jak postawić zwykły i dlatego
też skoro już został poruszony ten temat to...
Mackay----> Czy jeśli postawię taki zwykły serwer MoH to będzie on widoczny dla ludzi szukających
serwerów przez All Seeing Eye lub GameSpy ???
(Jeśli nie to dobrze bo nie chcę żeby ktoś obcy tam wszedł :-) )

Mackay [ Red Devil ]
Oko widzi wszystkie serwerki Bone, nie ma przed nim ratunku, zahaslowany serwer musi byc.
Niech Wasz CL poszuka jakis informacji na ten temat, to bystry gosc na pewno da sobie rade... :)
Siny ---->> zajrzyj pod ten adres:

Lim [ Senator ]
Panowie oficerowie.
Podobno dzielni wojacy Liptona zakończyli już swoją bitwę topiąc Niemców w morzu (własnej:) krwi.
Opisu Juzia nie mogę się doczekać - choć myślę że jak tu się pojawi to sam txt będzie miał 150kb :)
Kolega Lipton coś wspomina że wkrótce napisze piękny i długi meldunek ze stoczonej bitwy...hymm, tak zrozumiałem jego przekaz radiowy, Niemcy strasznie zakłócają nasze częstotliwości - jednak chyba(?) dobrze to zrozumiałem :)
OK. (trochę) żartowałem , pozdrawiam.

T_bone [ Generalleutnant ]
No no ta tura dobiega końca wyjątkowo szybko... :-)
Mam dziwne przeczucie że Juzio się utrzymał...wyczuwam optymizm w jego słowach :)))

janko [ Konsul ]
Ponieważ jednak prawdziwa wojna toczy się wschodzie - popatrzcie co może zrobić jedna 88 ukryta przemyślnie w krzakach (na mapce ogólnej - w czerwonym kółku). Oj, firer sypnie krzyżami!!!!!!!!

Juzio [ Generaďż˝ ]
16 Grudzień
Kilka kilometrów na wschód od Losheimergrarben, godzina 11.00
Cpt Joseph ponuro wpatrywał się w rozciągnietą kolumnę jego odziału a właściwie tego co pozostało z masakry w Losheimergrarben. Jedyny Willis jaki mu pozostał, prezent do Cpt Mackay’a załadowany był ciężko rannymi. Ci lżej ranny musileli poruszać się o własnych siłach. Sierżant Scully , mimo iż ranny w noge nie pozwolił sobie na luksus jazdy. Z grymasem na twarzy podszedł do kapitana.
- Zapali Pan – sierżant wyciągnął w strone kapitana pognicioną paczkę LuckyStrike’ow.
Joseph w milczeniu wziął papierosa, zapalił i podał zapalniczke sierżantowi .
Przez chwile palili w milczeniu obserwując twarze mijanych żołnierzy.
- Przed nami Baugnez – zaczął sierżant – będziemy się bronić ?
- Nie – w zamyśleniu odparł kapitan – niemcy będą tutaj za kilka godzin, nie mamy ani czasu, ani ludzi ani sprzetu na skuteczną obronę. Bez broni przeciwpancernej przejechali by po nas tak samo jak kilka godzin temu. Nie – powtorzyl tym razem mocniej – musimy się dostać do La Gleize przed szkopami, powinny stacjonować tam czołgi kapitana Oliviera ....
- Pułkownika – przerwał mu sierżant , a widząc zaskoczenie na twarzy Josepha szybko dodał – Pułkownika Oliviera , dostał awans .
- Ok., dla mnie będzie nawet i generałem cztero-gwiazdkowym jeśli wyciągnie nas z tego gówna – z ponurym uśmiechem odpowiedział Joseph, przerwał jednak widzac zbliżającego się w ich stronę radiotelegrafistę Ganta.
- Są rozkazy ze sztabu Sir, na lini czeka gen Bone – służbowo zakomunikował Gant podając Joseph’owi słuchawkę polowej radiostacji.
- Melduje się kapitan Joseph .
- Słuchaj Joseph – generał od razu przeszedł do żeczy – wiesz gdzie jest Dasburg?
- Zaraz znajdę - szybko odpowiedział kapitan wyciągając mape – tak Sir mam , dodał po chwili,
- Dobrze, bronią się tam odziały ze 28/80 dywizji, w czasie porannego natarcia stracili dowodzce i mają spore straty. Chce zebys zebrał mniej rannych żołnierzy i jak najszybciej pojechał do Dasburga, musisz być tam przed szkopami i musisz za wszelką ceną utrzymać tą wiochę do przybycia naszych posiłków, masz jakieś pytania?.
- Tak Sir, co z ciężej rannymi , przecież nie zostawimy ich ?
- Niech w miarę możliwości za pomocą tych mniej rannych przemieszczają się w stronę La Gleize, postaram się podesłać jakąś ciężarówke , jeśli tylko jakąś znajde. W każdym razie to już nie jest twój problem. Ruszaj bezwłocznie.
- Tak jest Sir – żucił jeszcze do słuchawki Joseph .
Popatrzył na Scully’ego który z zaciekawieniem przysłuchiwał się rozmowie.
- Zbierz mi wszystkich lżej rannych , niestety muszę mieć Willisa , tak wiec ciężej rannych będą musieli nieść ci którzy zostaną .
- A co ze mną ? – po chwili zapytał sierżant – chyba mnie pan nie zostawi tutaj?
- Musze Scully – kapitan nie chciał zostawiać tak dobrego żołnierza ale wiedział że sierżant będzie musiał zapanować nad pozostałymi rannymi , a głośno dodał – ktoś musi doprowadzić tych chłopaków do naszego szpitala. Ich zycie będzie w twoich rękach.
Sierżant pokiwał ze zrozumieniem, po czym w milczeniu wyciągnął rękę i podał ją kapitanowi.
- Powodzenia panie kapitanie, mam nadzieję że się niebawem zobaczymy.
- Też mam taką nadzieje Scully, - Joseph uścisnął dłoń sierżanta i zajął miejsce w ciężko obładowanym willisie.
Grupa straceńców - pomyślał sierżant Scully patrząc za odjeżdzajacym pojazdem , po chwili odwrócił się aby przygotować zołnierzy do dalszej drogi.

Juzio [ Generaďż˝ ]
16 Grudzień godzina 14.50, okolice Schnee Eifel West
- Stój ! - w smugach światła żucanego przez reflektory Willisa pojawił się znikąd postawny żołnierz w amerykańskim mundurze. W tym samym momencie z lasu po obu stronach drogi wyłonili się nastepni .
- W porzadku żołnierzu , jesteśmy amerykanami – krzyknął Kapitan Joseph jednocześnie dając znak pozostałym żołnierzom siedzącym w willisie aby byli przygotowani na jakąś niespodziankę.
- Proszę wyłączyć silnik i wysiąść z samochodu – krzyknął strażnik powoli podchodząc do jeppa z przygotowanym do strzału Thompsonem. Po obu stronach samochodu, przyczajeni czekali jego koledzy z patrolu.
- Spokojnie , - powtórzył Kpt. Joseph wysiadając z jeppa i podchodząc do wciąż celujacego do niego żołnierza.- Co tu się dzieje?
- Ja tutaj zadaje pytania kapitanie – szybko odpowiedział szeregowy Mike Sunder w dalszym ciągu mierząc do Josepha – proszę mi powiedzieć kto był mistrzem w 1928 w futbollu?
- Zwiarowaliście szeregowy – Josepha zaskoczyło pytanie, - co tu się wogule dzieje – dodał z rosnącą irytacją.
- Proszę o odpowiedź kapitanie – wycedził powoli przez zęby Sunder, jego koledzy powoli przesuneli się w stronę zgromadzonych w willisie żołnerzy Josepha.
Kapitan zdał sobie sprawę że ten młody szeregowiec przed nim nie żartuje i przy najmniejszej pomyłce wpakuję mu serie z Thompsona w pierś.
- Giganci z Nowego Jorku – po chwili milczenia odpowiedział Joseph – zgadza się, żołnierzu?
- Najmocniej przepraszam Pana – z Sunder’a jakby zeszło powietrze, opuścił Thompsona i rękawem przetarł spoconą twarz. Dał znać swoim kolegom aby opuścili bron.
- Rano stoczyliśmy zaciekła bitwę ze szkopami w Winterspelt, na wschód stąd - po chwili kontynuował Sunder – ponieśliśmy cięzkie straty i nasz dowódca Kpt Janko dostał rozkaz wycofania się do Schnee eifel west . Dostaliśmy informacje ze sztabu , że na naszych tyłach mogą krążyć grupy szkopskich dywersantów poprzebieranych w nasze mundury , tak więc jak was zobaczyłem nie przyszło mi do głowy nic innego jak ta cholerna drużyna , jeszcze raz najmocniej przepraszam panie Kapitanie.
- W porządku – Joseph najwyrażniej też był zadowolony że Sunder miał nerwy tak samo mocno jak palec który trzymał na spuscie Thompsona – spełnialiście tylko swój obowiązek. Ale dobrze że was spotkałem bo na tych przeklętych dorgach nie ma drogowskazów a muszę jka najszybciej dotrzeć do Dasburg’a.
- A to niedaleko panie Kapitanie – Sunder ucieszył się że może troche zetrzeć niekorzystne wrażenie – musi pan jechać tą drogą za kilkanaście kilometrów będzie wioska Clerf , w wiosce skręci pan na wchód i prosto za kika nastepnych kilometrów będzie Dasburg.
- Dobra , dzieki – żucił Joseph ,- trzymajcie się.
Sunder zasalutował gdy willis mijał go nabierając predkości na oblodzonej leśnej drodze.

Juzio [ Generaďż˝ ]
16 Grudzień, godzina 15.30 Dasburg
- Jak wygląda sytuacja – kapitan Joseph który do Dasburga dotarł zaledwie kilka minut temu od razu przeszedł do działania. Pochylony nad mapą razem z sierżantami McKinley’em i Scottem przygotowywał plan obrony.
- Totalny popieprzony przekładaniec Sir – powiedział Scott – trzymamy drogę do Clerf na zachodzie i drogę do Hosingen na południu. Na północy trzymamy chatę na skraju wioski, niemcy trzymają most i przylegające do niego ruiny domu, my trzymamy budynek po drugiej stronie drogi, poza tym niemcy w porannym ataku zajeli wzgórze .....,i w ciagu dnia ściągneli posiłki, prawdopodobnie będą chcieli przejąć drogę na ..... dlatego też na tym odcinku zgromadziliśmy najwięcej ludzi, a dodatkowo odział strzelców z 2 plutonu zajął pozycje z drugiej strony wzgórza , planujemy wziąć szkopów w krzyżowy ogień .Poza tym w rękach niemieckich znajduję się prawie cała wiocha, wysłaliśmy odział sierżanta Partridge’a który miał informować o ruchach niemieckich oddziałów ze wschodu, według ostatnich informacji zajmują ten dom – sierżant na mapie sztabowej zaznaczył ołówkiem pojedyńczy dom we wschodniej części wioski. – drużyna km , bazooka i drużyna strzelców obstawiła drogę na południe na wypadek niemieckiego ataku w tym kierunku – zakończył opis sierżant.
- Dobra robota sierżancie – Joseph z uznaniem pokiwał głową – warto by jednak obsadzić ten budynek przy moście dodatkowym km , co zapewni dobre wsparcie dla drużyn broniących drogi na Clerf .
- Kapitanie, - przerwał mu czuwający przy radiostacji Jones – sierżant Partridge melduję o nagłej aktywności szkopów w wiosce, chyba przygotowują się do ataku.
Joseph odruchowo spojrzał na zegarek , zbliżała się 16.
- Wszyscy na stanowiska , Jones czuwaj przy radiostacji, chce mieć cały czas meldunki z tamtej strony wioski , ja będę przy drodze na Clerf – Joseph podniósł Thompsona i wyszedł z sierżantami na pozycje bojowe.

Juzio [ Generaďż˝ ]
16 Grudzień godzina 16 Dasburg
Rejon drogi do Clerf
Przyczajeni u stóp wzgórza żołnierze Josepha widzieli jak wśród drzew poruszały się sylwetki niemieckich grenadierów.
- Czekajcie aż podejdą naprawde blisko – kapitan chciał aby pierwszą salwą zlikwidować jak największą ilość przeciwników.
Sylwetki były coraz wyraźniejsze, rosły w oczach , zbliżały się tak że wydawało się iż za chwile wejdą na głowy ukrytych w zaroślach jankesów.
- Ogień ciągły – krzyknął Joseph wypuszczając serię z Thompsona do najbliższej grupy niemieckich żołnierzy. Las wypełnił się kanonadą z broni maszynowej , karabinów i granatów. Niemcy po pierwszym zaskoczeniu, odpowiedzieli ogniem zmuszając żołnierzy Josepha do powstrzymania nawały ogniowej. Jednocześnie odezwało się doskonale zamaskowane niemieckie działo, którego obecności Joseph nawet nie podejrzewał.
- Scott, weźcie kilku ludzi i obrzucajcie granatami po jebane działo – kapitan starał się przekrzyczeć huk wystrzałów.
Mimo celnego niemieckiego ognia , sierżant Scott z kilkoma ludźmi zdołał podejśc na tyle blisko, aby obrzucić niemieckie działo. Efektem tego działania było zniszczenie działa wraz z większością obsługi oraz, czym póżniej się chwalił sierżant wzięciem do niewoli ładowniczego niemieckiego działa. Jednak w trakcie powrotu na własne pozycje dostali się pod ogień innego niemieckiego oddziału co przypłacili stratą trzech żołnierzy.
Po początkowej przewadze wynikającej z zaskoczenia, inicjatywa przeszła na stronę niemiecką. Kolejne oddziały napływały od strony mostu i mimo celnego ostrzału km szeregowca Hampton’a udało im się przebić przez amerykańskie linie przejmując kontrolę nad drogą do Clerf.
Jednakże odział strzelców z 2 plutony ukryty po południowej stronie wzgórza śmiałym atakiem na niemieckie oddziały zajął okupowane przez nie wzgórze.
Nad polem walki zaległa cisza, niemcy zapewne zaskoczeni utratą strategicznej pozycji skupili swoje siły po drugiej stronie drogi.
Kapitan Joseph właśnie sprawdzał stany osobowe oddziałów, niemiecki atak ostro przerzedził ich szeregi i mimo zdobycia strategicznej pozycji wysokie straty nie rokowały szans na utrzymanie wzgórza.
- A niemcy z pewnością ściągną posiłki – pomyślał Joseph – gdzie do cholery jest Jones z meldunkiem od Partridge’a.
Jakby na wezwanie z cienia wybiegł radiotelegrafista. Na jego poranionej twarzy lśniły kropelki potu .
- No w końcu – powiedział na jego widok Joseph – jakie są meldunki od sierżanta ?
- Właśnie dostałem od niego wiadomość i od razu przybiegłem – wysapał Jones z trudem łapiąc oddech – posiłków niemieckich nie będzie , bo walczą teraz z Patritge’em
- Co ,- krzyknął Joseph zaskoczony tą wiadomością – przecież mieli tylko obserwować droge, połącz mnie z nim.

Juzio [ Generaďż˝ ]
Pozycja sierżanta Partridge’a na pół-wch krańcu wioski Dasburg
- 22 piechociaży, panzerschreki, karabiny, pistolety maszynowe , uzbrojeni po zęby , zapisałeś – sierżant Partritge odejmując lornetkę zwrócił się do leżącego obok kaprala Manning’a
Tak , zanotowałem – odparł Manning
Zajmowali poddasze małego domku na północnym wschodzie wioski , obserwując drogę ze wschodu . Jako wysunięty zwiad mieli meldować o nadchodzących niemieckich posiłkach.
W skład zwiadu poza sierżantem Partridgem i dwoma kapralami Manningiem i Willcox’em, wchodził snajper- szeregowiec Adams . Skład uzupełniał wiecznie śpiący szeregowiec Boyle który właśnie spokojnie spał korzystając z chwili spokoju.
- Jak można spać w takiej chwili – mruknął Adams bawiąc się karabinem snajperskim. Przez lunetę mógł spokojnie czytać naszywki na ramionach przechodzących niemców.
Palcem jakby od niechcenia dotykał języka spustu.
- Sierżancie – zapytał – długo tu jeszcze będziemy siedzieć ?
- Nie wiem – odparł Partridge. – myślę że do nocy, dopiero później przekradniemy się do naszych.
Podniósł do oczu lornetkę , obserwując zbliżające się kolejne odziały. Jednak czy też przez nieuwagę sierżanta czy też przez niefortunny zbieg okoliczności resztki dziennego światła skrzesały odblask na okularach lornetki , który natychmiast został dostrzeżony przez przechodzących naprzeciwko niemców.
- Hej co się dzieje – Adams zauważył nagły ruch wśród niemców – idą w naszą stronę , co robimy sierżancie?
- Obudź Boyla, jeśli szkopy zbliżą się do drogi, walimy do nich .
Niemcy szeroką tyralierą zbliżali się do pozycji zwiadu.
Pierwszy z nich właśnie przeszedł drogę . Suchy wystrzał rozdarł powietrze, niemiec padł na kolana po czym osunął się na ziemię , po chwili kolejny strzał uszczuplił niemiecki oddział.
- To już dwóch – zakomunikował Adams namierzając kolejny cel. Jednak Willcox z Manningiem byli szybsi, pociski z garanta eliminowały kolejne cele. W przeciagu kilku minut brzeg lasu naprzeciwko amerykańskiej pozycji pokrył się ciałami niemieckich żołnierzy.
- Willcox – nadaj meldunek do kapitana Josepha i powiadom go o sytuacji – sierżant spojrzał przez lornetke na przedpole – chyba na razie mamy spokój , szkopy wycofali się za bydynki na wschód od nas.
- Kapitan na lini – Willcox podał słuchawkę radiostacji sierżantowi.
- Patridge na rozkaz....... nie kapitanie, nie my zaczeliśmy ........tak, udało nam się obronić .......straty niemieckie.....dość wysokie......tak , na razie spokój .....wycofali się .......rozumiem...... do wieczora, a potem wracać...... tak jest – zakończył sierżant oddając słuchawkę radiostacji – mamy siedzieć tu do wieczora, a nastepnie przekraść się do naszych, na wschodzi kapitan zdobył wzgórze 452, ale straciliśmy drogę na Clerf, teraz odpocznijcie troche , uzupełnijcie magazynki, niemcy mogą wrócic.
- Już wrócili – krzyknął Adams – szkopska armata na 8 .
Partidge szybko zdał sobie sprawę że deski poddasza nie ochronią ich przed pociskami z działa – Adams, spróbuj ich powstrzymac ,reszta szybko na dół.
Nie zdążyli , ekspolozja niemieckiego pocisku rozerwała zachodni narożnik domu.
Partridge zginął na miejscu rozerwany siła ekslplozji , Manninga , Willcox’a i Boyle’a pocharatały odłamki , Adams który zajmował pozycje po drugiej stronie pomieszczenia dodatkowo chroniony przez duży debowy stół nie został nawet draśniety.
- Kurwa mać – krzyknął Adams – Rozpierdolą nas jak nie zejdziemy do piwnicy , dacie rade ?
- Tak – odpowiedział Willcox pomagając wstać Manningowi – troche dostaliśmy ale damy rade, ale daj nam z minutę , Boylowi urwało nogę musimy to opatrzeć bo się wykrwawi zanim dojdziemy do piwnicy.
- Dobra, spróbuję ich powstzrymać tylko się pośpieszcie.
Adams podniósł karabin , wymierzył w podającego pociski niemca który właśnie schylał się nad skrzynią . Padł strzał , niemiec upadł a pocisk wysunął się z jego martwych rąk.
Reszta niemców schowała się za stalowym pancerzem działa.
- Dobra Adams , gotowe, ale musisz mi pomóc , sam go nie przeniose , Manning ledwo sam chodzi.
- Ok., na razie szkopy nie wytkną nosa za działa, mamy ze 2 minuty.
Po chwili zabarykadowali się w niewielkiej piwnicy.
Niemcy po kilku minutach wznowili ostrzał jednak po wystrzeleniu kilku pocisków i braku reakcji ze strony domu zaprzestali ostrzału.
- Byle do wieczora – żucił smętnie Willcox – radiostacje szlag trafił , nawet nie ma jak zawiadomić kapitana Josepha , tak, byle do wieczora i spróbujemy przedrzeć się do naszych.

Juzio [ Generaďż˝ ]
Kapitan Joseph oddał słuchawkę Jones’owi.
- Wygląda na to że udało się utrzymać nasze pozycje – powiedział ze słabym uśmiechem. Partridge powinien do wieczora utrzymać swoje pozycje i dołaczyć do nas w nocy.
- Sir, a co z nim – zapytał Scott popychając przed Kapitana niemieckiego jeńca.
- Trzeba go natychmiast odesłać do sztabu , gen. Bone będzie wiedział jak się nim zająć, aha tylko żeby nikt go nie rozwalił po drodze, Scott odpowiadacie za to osobiście.
- Jones , połaczcie mnie ze sztabem.
- Rozkaz - Jones pochylił się nad radiostacją , po chwili wyprostował się podając słuchawkę Josephowi – gen Bone na lini.
- Generale, melduję się kapitan Joseph , wszystko wygląda na to że się utrzymaliśmy , jednak z powodu przejęcia przez szkopów drogi na Clef nie mogę się stąd wycofać, tak wiec proszę o posiłki. Zadaliśmy niemcom duże straty wiec już dzisiaj nie zaatakują, dodatkowo posyłam panu jeńca którego pojmalismy podczas ataku na wzgórze 452 , które jednak musieliśmy oddać niemcom z powodu niemożności utrzymania. Postaramy się je odbić podczas nastepnęgo ataku.. Czekam na dalsze rozkazy, Sir.
- Doskonale Joseph – Bone’a ucieszyła wiadomość od Josepha , dobrze się spisałeś , rozkazy dostaniesz późnym wieczorem lub w nocy jak zbiore informacje z frontu i wyciagnę coś o twojego jeńca. Póki co pozostańcie w gotowości.
- Tak jest Sir – Joseph oddał słuchawke Jones’owi - Mckinley , rozstawcie straże , część ludzi niech odpocznie, ale niech będą w pogotowiu. Wyślijcie też kilku ludzi nad rzekę w nocy powinien wrócić zwiad Partridge’a , pomogą mu się przeprawić przez rzeke.
McKinley oddalił się wydać odpowiednie rozkazy , Scott z jeńcem i kilkoma ludźmi bocznymi leśnymi drogami pojechali do sztabu.
Joseph zdjał hełm , przetarł oczy, uświadomił sobie jak bardzo jest zmęczony. Od rana walczył , jeżdził i znowu walczył .
- Choć Jones – powiedział wyciagając w jego strone papierosa – odpoczniemy trochę , rozkazy nie przyjdą wczesniej jak za kilka godzin.

Juzio [ Generaďż˝ ]
Uff cieżko było ale sie udało , mówie o pisaniu , steroryzowany przez Oliviera pisałem z polskimi znakami :)
Mamu podgląd na bohaterski zwiad sierżanta Partridga -->

Juzio [ Generaďż˝ ]
Oraz na wyróżniającą się obsługe km -->
Bone --> zmysł i nos ci dobrze podpowiadał :)
Olivier --> gdybyś najpierw zajrzał tutaj a nie na gg - moja odpoiedź brzmi - " Fur unser Fuhrer und Vatherland ! " :)
janko [ Konsul ]
Panowie, jaki mod kryje się pod uzywanym na CSO skrótem NAM?
J.

janko [ Konsul ]
Juzio - opowiadanie jest excellento!!!!! Aż mi wstyd, że ostatnio nie mam czasu na ułożenie jakiejs większej formy :o(

Juzio [ Generaďż˝ ]
janko --> wielkie dzieki, ja pisalem to od wtorku wieczorem a ze na nadmiar czasu nie narzekam to sie troche przeciagnelo i dopiero dzisiaj zamiescilem :)

Lim [ Senator ]
Juzio--->świetny raport , bardzo dokładny. Łatwo z naszych meldunków obliczyć że najważniejsze zmagania w tej wojnie toczy się siłami kilkunastu żołnierzy...hymm - ale cóż, taki jest urok naszej ulubionej serii CC ;)
Juzio - osiągnąłeś świetny wynik ! Godny podziwu ...tylko 4 zabitych - czy może w twojej jednostce testują ten nowy tajny wynalazek...jak to się nazywa...wiem ! Kamizelka kuloodporna :)))
OK. teraz poważnie - opowiadanie świetne , wynik starcia znakomity, gratulacje i podziękowania w imieniu moich żołnierzy, nasze morale bardzo wzrosło dzięki temu że utrzymałeś pozycje na północ od mojego sektora :)

T_bone [ Generalleutnant ]
Juzio-----> Powiem krótko: masz wielki talent pisarski :-)
Po bitwie Mackaya nadejdzie 17 Grudnia...jestem ciekaw jakie jednostki przybędą Niemcą, bardzo
prawdopodobne że wkrótce oprócz Stugów, Pz IV i Panter ujrzymy coś cięższego...

Juzio [ Generaďż˝ ]
Lim, T_bone --> wielkie dzieki, pochwała z waszych ust jest dal mnie cenniejsza niż medal komgresu :)
Juzio [ Generaďż˝ ]
lim--> w poprzednim poscie uceklo mi, co do obrony i tak malej ilosci zanitych, to powiem Ci ze w trakcie wygladalo to calkiem inaczej, szkopki standartowo przeszli po czesci moich odzialow, ktore albo w calosci bylly ranne albo w calosci byly nietkniety i stad taki wynik. Pozatym czolgi nie wlaczyly sie do walki bo wynik bylby zgola inny .

Ghost2 [ Panzerjäger ]
W oczekiwaniu na swoją kolejkę, czyli gdzieś po 20 grudnia, walczę w Holandii. Jest 18.9.44 CC2/Grand Campaign daje nieźle do pieca, szczególnie że Niemcy zaczynają już kontrować z użyciem czołgów - w brytyjskiej LZ pod Oosterbeek przeciwpancerna 6-funtówka rozwaliła PzIV z 9DPanc. Palił się bardzo widowiskowo. Było kilka wtórnych wybuchów... Na Groesbeek Heights, w LZ 82 DSpad, obsługa 57mm armaty p-panc, do pospołu z sekcją bazooki, upolowała 2 takie czołgi i jeden transporter opancerzony. Z ciekawszych wydarzeń warto jeszcze odnotować uchwycenie mostu w Son (a może na rzece Son...?) w stanie nienaruszonym (!) przez 101 DPD. Prawdę mówiąc, gdyby nie fartowne trafienie pociskiem moździerza w stanowisko "88" - to "u góry" ekranu - nie udałoby się przeniknąć do domów nadrzecznego bulwaru, a potem wybić do nogi obsługi drugiego "88". I to tyle, jeśli chodzi o "mocne" wrażenia z Holandii. Może przez weekend nałapię jakichś screenów...
olivier [ unterfeldwebel ]
Juzio. Ty psychopato, jescze kilka takich wypracowań a mi się miejsce na twardzielu skończy..:)))) A poważnie to naprawdę było to bardzo dobre i z przyjemnością skopiowałem do pozostałej częsci raportów. Jeśli będziesz poświecał tyle uwagi naszemu klanowi to naprawdę z nieba nam spadłeś.. Nadal zaś czekam na chwilę w której moje czolgi będą miały okazję sie wykazać, bo mam już napisane opowiadanko za dzień 16 grudnia...
zurek16 [ Pretorianin ]
Wielu z nas zmartwilo odejscie cc.net.Moze to nam oslodzi ta strate,jest to serwer z na ktorym lezala wiekszosc plikow z cc.net.

T_bone [ Generalleutnant ]
Zurek-----> Dobrze wiedzieć że coś zostało :-)

Mackay [ Red Devil ]
Vianden, Belgia
Była 1400, gdy porucznik Mackay dostrzegł wjeżdżające do miasta transportery opancerzone, było ich około 10.
-"Kurwa mać, Niemcy dostali uzupełnienia! Szlag trafił cały nasz dotychczasowy wysiłek! Udeżą lada chwila"
Porucznik, zdawał już sobie sprawę z powagi sytuacji, niebawem przyjdzie im ratować własną skórę - trzeba dać ludziom nadzieje...
-"Gallindez, puść gońca na druga stronę miasta, niech próbują się przebić. Niech jeep'y i halftrack podjadą na skraj lasu, gdy sytuacja będzie beznadziejna wycofamy się! Powtorz to każdemu którego napotkasz, zrozumiano!"
-"Tak jest!" - odparł Gallindez i pobiegł wykonać rozkazy.
Pierwszy pluton, a właściwie to co z niego pozostało, trzymał dolną część miasta, tam też stanowisko miała sekcja lekkich moździerzy, z którą to wszyscy wiazali wielkie nadzieje. W środku i na północy Vianden znajdował się drugi pluton.
Niemieccy strzelcy wyborowi trzymali w szachu całą mieścinę. Kapral Gallindez nie dostarczył rozkazu do odciętych oddziałów. Niemiecki snajper trafił go w głowę, gdy przeprawiał się przez rzekę...

Mackay [ Red Devil ]
Niemcy uderzyli, Wilson zerknął na zegarek, byla 15:31, jeśli wierzyć temu szkopowi, który go nastawił. Rozkazy mieli takie jak poprzednio, nie strzelać dopóki Niemcy nie wejda pod lufe.
"Pamietam, że wówczas, w tym niemym czekaniu, spojrzałem na niebo, było paskudnie zachmurzone, nie było szans by pojawiły się nasze samoloty. Pomyślałem, jak dużo zależy od pogody - w innych okolicznościach, wszyscy wyszli byśmy z tego żywi, przeklęty pech!"
-"Gallindez przestan się kurwa gapić w to niebo i bierz szkopa na muszkę!" - podirytowany sierżant Benneck starał się wprowadzić ducha walki w swojej drużynie.
-"Moździerz strzela już ostatnimi granatami poruczniku!"
-"Psia kość, nasi na północy nie mają szans! Oby im przyszło na myśl się poddać - dalsza obrona nie ma sensu, nie utrzymamy się tu, sluchaj Tucker - plan jest taki - odeprzemy pierwszy atak Niemcow i wycofujemy się - tylko w ładzie i porządku! żebyśmy tu kurwa drugiej Dunkierki nie mieli - jasne?!"
-"Tak jest!"
-"A do tych na północy wystrzelimy czerwoną racę - mam nadzieję że zrozumieją co mamy na myśli"
Mackay relacjonuje - "Walka trwała jeszcze może z 5 minut, pierwszy atak Niemców przebił się przez naszą środkową linię, potem wydałem rozkaz do zorganizowanego wycofania. Wystrzeliłem racę, zostaliśmy tak długo póki nasze oddziały na północy nie poddały się i wtedy w huraganowym ogniu załadowałem się z ostatnimi naszymi żołnierzami na jeepa. Udaliśmy się na zachód..."

Lim [ Senator ]
Mac---> skracanie lini frontu to dobra taktyka ... Niemcy z powodzeniem stosują ją na froncie wschodnim ;)
Lim [ Senator ]
...pewnie zrobię dokładnie to samo po następnym ataku :)
OK. pożyjemy , zobaczymy.
olivier [ unterfeldwebel ]
Lim. To ty jeszcze masz czas na CC???, ja myślałem ze teraz siedzisz cały dzień zakamuflowany na serwach Medala, he he.
Poruczniku Mackay, to skandal!!! Zawyża pan dane o przeciwniku!! 10 transporterów??? Sieje pan panikę i defetyzm!!!:))

T_bone [ Generalleutnant ]
Tajne/Poufne
17 Grudnia 1944r Rozkazy dla jednostek Alianckich w Ardenach
1)Warunki atmosferyczne: W całych Ardenach utrzymuje się gęsta mgła.
2)Sytuacja Ogólna: Siły Niemieckie zostały zatrzymane na wielu odcinkach frontu,
wróg uzyskał znaczące przełamanie jedynie w Longvilly i naciera w kierunku Bastogne.
3)Siły przeciwnika: Obecnie z naszymi siłami walczą 3 Dywizje Piechoty i jedna dywizja
Grenadierów Pancernych.
4)Rozkazy dla jednostek:
-Zreorganizowana 394/99 Dyw.piechoty+38/2 Dyw.piechoty (Juzio)---> jednostka po osiągnięciu
gotowości bojowej ma utrzymać miejscowość Baugnez
do czasu przybycia posiłków w postaci 7 Dpanc. (Jednostka otrzyma wsparcie artylleryjskie)
-9 Dpanc(janko)--> Przemarsz w kierunku St Vith
-7 Dpanc(Olivier)------> Marsz w kierunku Stavelot.
-14 Dyw.kawalerii+9/2 Dyw.piechoty (Yaca)----->Utrzymać Schonberg, należy za wszelką cenę
próbować zniszczyć wrogą jednostkę by umożliwić odwrót 422 i 423/106 Dyw.piechoty+23/2 Dyw.piechoty.
-422 i 423/106 Dyw.piechoty+23/2 Dyw.piechoty (Lim)---> jednostka wykonać odwrót w kierunku Losheim.
-424/106 Dyw.piechoty+120/30 Dyw.piechoty (Janko)-----> Okopać się i bronić pozycji.
(Jednostka otrzyma wsparcie lotnicze)
-112/28 + 80 Dyw.piechoty (Juzio)----> Jednostka została odcięta od drogi odwrotu, utrzymać pozycję.
(Jednostka otrzyma wsparcie lotnicze).
-110/28+84 Dyw.piechoty (Lipton)-----> Utrzymać pozycję.
-Zreorganizowany VII Korpus Inż. (Zurek)-----> Utrzymać Esch Sur Sure. (Jednostka otrzyma wsparcie
artylleryjskie).
-Zreorganizowana 109/28 Dyw.pichoty+119/30 Dyw.piechoty (Mackay)---> Przemieścić się do Wardin, jednostka
weźmie udział w blokowaniu ataku na Bastogne.
-10 Dpanc (T_bone)----> marsz w kierunku Neffe z rozkazem zablokowania ataku na Bastogne.
-502/101 DPD (AK_StasiuX)---> przemieścić się do Assenois w celu późniejszego obsadzenia pozycji w Bastogne.
-501/101 DPD (Koxbox)---> marsz do Chenogne.

T_bone [ Generalleutnant ]
A tak powinny wyglądać rozkazy po wykonaniu ----->
(Juzio walczy z 1SS KG Peiper) !!!
olivier [ unterfeldwebel ]
Ja nie chce krytykować decyzji dowództwa, ale w moim sztabie rozeszły sie pogłoski iż lepsze byloby skierowanie mojego pułku mna poludnie w stronę Houffalize niż do Stavelot gdzie za każdym razem będą pojawiać się nasze uzupełnienia. A tak wysłano dwie jednostki pancerne na wschód, moim zdaniem o jedną za dużo...

Mackay [ Red Devil ]
"Poruczniku Mackay, to skandal!!! Zawyża pan dane o przeciwniku!! 10 transporterów??? Sieje pan panikę i defetyzm!!"
" ze teraz siedzisz cały dzień zakamuflowany na serwach Medala"
Herr Gott! Olivier obrazasz mnie, oficera armii Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej, dowodce kompanii 28 DP, bohatera spod Dunkierki, czlonka klubu Polsatu!
To sie kwalifikuje na sad wojenny!! dzizys.... ;)
P.S. Dementuje pogloski jakoby mialbym spedzac tak duzo czasu na graniu w MOH:AA jak zostalo tu juz parokrotnie napisane... :)

Juzio [ Generaďż˝ ]
UWAGA !!!!
W dniu wczorajszym zostalem zssabotowany przez wrogie sily i padl mi system , reinstalka huj dala i musialem instalowac od nowa, wlasnie jestem w trakcie uruchamiania gg, dlatego tez prosze o chwile cierpliwosci do momentu instalki ( od nowa cc4 i vet moda ) . Jak tylko bede ready dam wam znac, nie powinno to trwac dluzej niz dzien, dwa

T_bone [ Generalleutnant ]
Olivier----> Masz rację nie krytykuj, a plotkom nie ufaj :-)
KG Peiper jest poważnym zagrożeniem i dwie dywizje panc. są koniecznością aby zatrzymać wroga, nie
chcę też aby nasze posiłki wjechały do mieściny która nagle okazuje się zajęta przez wroga bo zbyt małą
ilość własnych sił skierowaliśmy do walki z 1SS.
olivier [ unterfeldwebel ]
Mack. Od tego oglądania Polsatu chyba na oczy ci padło...to zdanie o serwach medala skierowane było do LIMA! a nie do ciebie, ja rozumiem że paszport polsatu to fajna sprawa ale czy naprawdę opłaca sie tak szastać wzrokiem? masz szczęscie że nie jesteśmy oficerami US w czasie wojny secesyjnej bo często zdarzało się że spory międzyoficerskie rozwiązywano na ubitej ziemi..:)))
No i widze ze dowództwo 7. Armii dysponuje wielce doinformowanym wywiadem, tylko pozazdrościć...To już się Peiper pojawił?? a moim zdaniem większym zagrożeniem jest brak obrony w centrum, bo w Stavelot i La Gleize nasze jednostki będą pojawiać się codziennie.
A teraz zupełnie z innej beczki; włąśnie odbyl się póloficjalny trening Kampfgruppe Wisent, biorąc pod uwagę że był nie zapowiedziany to frekwencja dopisała i wachała się w porywach do 75%:)))
Fotografia (na pierwszym planie oberschutze T_Bone,zbieżność nazwisk z naszym dzielnym generałem przypadkowa), kto gra ten wie co w trawie piszczy...
olivier [ unterfeldwebel ]
A to bardziej swojskie widoczki, i znów ten Bone wszystko zasłania:)

T_bone [ Generalleutnant ]
A oto i Unterofizier Olivier i jego święty granat :)))
T_bone [ Generalleutnant ]
Jak przystało na dowódcę, Olivier planuje atak z wysuniętego
punktu obserwacyjnego :-)
olivier [ unterfeldwebel ]
raczej sławny niemiecki "tłuczek"....

janko [ Konsul ]
Melduję posłusznie, że zakończyłem GC w moda GrossDeutschland. Na obrazku widać co moze zdziałać dobre wojsko.
Polecam ten mod - jest zauważalnie lepszy od oryginału jesli chodzi o AI, pod względem sprzętu i wojska - znacznie lepszy.
Teraz będę testowal mod SSNordland.
J.

Ghost2 [ Panzerjäger ]
A oto pierwsza ze scenek "rodzajowych" z CC2/Grand Campaign. Na obrazku można zobaczyć pobojowisko w kolicach mostu w Son. Winowajcami tego całego "ognistego" bajzlu są dwie sekcje niemieckich ogniomiotaczy, które wykasowały ponad połowę alianckiej piechoty i jeden czołg. Ostatecznie kres tej "zabawie" położyła spieszona obsługa moździerza, która wystrzelała całą amunicję...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Obrazek nr 2. Okolice Schijndel, teren działania 82 DSpad. W pierwszym podejściu "AA" wypchnęła Niemców z tej "okolicy", ale to był 17.IX.44 i wszyscy byli troche zaskoczeni tym, co się dzieje. Teraz jest 19.IX., Niemcy pozbierali się i zaczynają coraz mocniej rozrabiać... Do natarcia poszli ich grenadierzy pancerni SS, wspierani przez dwie Pantery. Jedna została skopcona strzałem z p-panca, a druga zapędziła się pomiędzy budynki bez osłony piechoty i została widowiskowo spalona z bazooki.

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Obrazek trzeci - Arnhem (most drogowy). Grupa pułkownika Frosta trzyma się całkiem nieźle, a strzelcy PIAT-ów radzą sobie coraz lepiej... Widać tutaj dwa z trzech niemieckich pojazdów pancernych. Trzeci - drugi Jagdpanther - też się palił w momencie uchwycenia tego screena, ale się nie zmieścił w kadrze.
Mackay! Nie wiem, czy pamiętasz rozważania w jednej z wczesnych części wątku nt. wersji Hetzera z miotaczem płomieni. Ten mniejszy wrak to właśnie on - piacista siedzący w tym budynku o nazwie "Public Works" ustrzelił go w ostatniej chwili...
Ghost2 [ Panzerjäger ]
Dowództwo "Czerwonych Diabłów" doceniło żołnierzy Frosta...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Oto dokonania bohaterów tej ostatnich dwóch screenów...

Mackay [ Red Devil ]
Tjaa Ghost pamietam, zesmy wtedy uznali to za blad gry. Swoja droga ustrzeliles go w sama pore, jak dobrze pamietam jego zasieg skuteczny oscylowal w granicach 60 metrow - niewiele mu juz brakowalo do miotania benzyna w Twoich ludzi...
Ostatnio wyczail (chyba) podobny blad w Kompanii Braci - ogladajac pierwszy odcinek, zwrocilem uwage na pewien fakt:
Pokazuja cwiczenia 101 DPD w Anglii, mialy one miejsce na poczatku 44 roku, cwicza obslugiwanie niemieckiej broni, na scianie w baraku wisi MP40, MG42 i co ciekawe StG44!!
Niezla to zagadka skad amerykance wytrzasneli kopie tej sturmgiwery zaraz na poczatku 44 roku, skoro Hitler zezwolil na pelna produkcje tego karabinu wlasnie w 1944 roku (wczesniej produkcja odbywala sie po kryjomu w niewielkich ilosciach). Do tego pierwsze egzemplarze udawaly sie na front wschodni i to jeszcze glownie do jednostek Waffen SS. Skad wiec egzemplarz tego karabinu wzial sie w 2 batalionie 101DPD?
Pierwsze co ja bym zrobil po otrzymaniu takiego egzemplarza to wyslanie go do USA w celu gruntownego przebadanie, to co widac w Kompanii Braci swiadczy albo o bledzie rezyserskim, albo o niesamowitej ilosci znalezionych na przelomie 43 i 44 roku Stg44. Osobiscie sklanialbym sie za tym pierwszym...
P.S. Jak ktos nie pamieta tej sceny to moge screena zamiescic...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Mackay! IMO taki przypadek, jak ten ze Stg-44, możnaby chyba nazwać projekcją (taka mimowolna... :)))) Też mogę zamieścić screen z "Kompanii Braci", tylko niewiem jeszcze jak to zrobić z płyty DVD.

Mackay [ Red Devil ]
Kupiles BoB'ow na DVD'eku??
Ale burzuj, ale burzuj! ;DDD
Screeny z dvd mozesz zrobic za pomoc programu o tajemniczej nazwie VirtualDub
Link ponizej...

Lipton [ 101st Airborne ]
Ghost--> Na jakich ustawieniach grasz kampanię?

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Mackay! Sciąganie fotosów z "BoB", granego na PowerDVD, okazało się łatwiejsze, niż się spodziewałem.
Lipton! Ustawienia mojej kampanii Veteran vs Veteran, nikt nic nie widzi, bez limitu czasowego. Początkowo próbowałem jeszcze ograniczać czas dostarczania posiłków dla obu stron, ale ponieważ komp bardzo szybko przedł na "overnight", ja też tak zrobiłem i gra od razu zrobiła się ciekawsza... Póki co jest 20.IX.44 i "naziemni" alianci mocno trzymają się w Eindhoven i na Grooesbeck Heights. W Arnhem - nie najgorzej i bez zmian.
W kolejnej części wątku będzie nieco "Kompanii Braci"...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Nowa część wątku pod poniższym linkiem