Kłosiu [ Senator ]
Forum CM: Uzywanie zalog jako zwiadu.
No wlasnie. Wczoraj gralem bitwe, w ktorej przeciwnik uzyl zalogi rozbitej tankietki jako wykrywacza mojej ukrytej piechoty. Dla niego zaden koszt, a mnie wygnanie intruza spod flagi kosztowalo zycie 12 ludzi (czesc 2 druzyn piechoty i miotacz ognia). Dawno sie tak nie wkurwilem. Sytuacja byla tym bardziej kuriozalna, z przeciwnik mial w linii 2 plutony reconu, mimo to wyslal tego nieszczesnego zaloganta...
Nie mam nic przeciwko uzywaniu zalog jako elementu pasywnej obrony (trzymanie flag za linia frontu, czy obrona w rozpaczliwej sytuacji) ale uzywanie zalog jako zwiadu rujnuje spora czesc realizmu w CM. Zalogi, ani specjalisci w rodzaju tank hunterow, snajperow i obsady rusznic ppanc NIE walczyly jako jednostki zwiadu! Jak juz ktos musi dokonac zwiadu, to niech wysle poldruzyne, bo takie incydenty skutecznie odbieraja mi ochote do gry. Wiadomo, ze jak ktos ma nieprzydatny oddzial, to go chetnie rzuci do takiego zadania, ale nie taka byla rzeczywistosc! Juz widze sytuacje: Pokrwawiony i poparzony Wania ostatkiem sil sie wyczolguje z pojazdu, doskakuje do niego dowodca kompanii i kaze mu leciec na wroga, bo w tej bitwie do niczego sie nie przyda! a tak to przynajmniej niemcy zabijajac go zdradza swoja pozycje!
Pod Stalingradem w krytycznej sytuacji Hitler wydal rozkaz uzywania rezerwowych zalog czolgow jako piechoty. Rozkaz byl konsekwentnie omijany przez dowodcow, ktorzy woleli wyslac do walki sanitariuszy, niz wyszkolonych czolgistow. Chcialbym zeby gracze w CM wczuli sie troche w sytuacje na planszy, a nie robili wszystko na co pozwala gra, bo na taka rozgrywke przynajmniej ja nie mam checi.
Co o tym myslicie? Ja w kazdym razie od tej pory bede zaznaczal przed bitwa, ze nie robimy zwiadu zalogami, bo w przeciwnym wypadku zbankrutuje kupujac fajki.

PaZur76 [ Pretorianin ]
Taaa , załogę rozbitej puchy to się powinno co najwyżej wysłać do pobliskiego bloku na górne pięterko coby robiła za obserwatorów a nie w krzaczory na zwiad . A już najlepiej niech spierd***ją na głębokie tyły . Przyznam się szczerze , że sam czasem używam załóg jako zwiadowców ale tylko dlatego , że inni tak robią i wuj mnie strzela jak taką sytuację widzę a wtedy puszczają hamulce i wysyłam swoich . Do zwiadu - halfsquady (tak jak pisze Kłosiu) albo drużyny zwiadowców z prawdziwego zdarzenia .
Teraz czas abym ja się wypłakał :-) . Dlaczego większość graczy gra "Unrestricted" ? Z takiej rozgrywki robi się zabawa w "Papier i nożyczki" (czy jak to się tam nazywa ; wiecie - nożyczki tną papier , tępią się na kamieniu , itp.) a nie prawdziwy pojedynek taktyk , umysłów , etc. :-( Kiedyś Pejotl bodajże opublikował zasady realistycznej rozgrywki i moim skromnym zdaniem mniej więcej w tym kierunku cała zabawa powinna pójść (może nie do końca ale blisko) .

PaZur76 [ Pretorianin ]
Cholera - tam miał być kciuk w górę (taki jak obok) a nie morda po flaszce :-) ...
Kłosiu [ Senator ]
PaZur --> no racja, unrestricted jest niezbyt ciekawe, podobnie jak w BO. Combined arms jest o wiele lepsze.
Piechur [ Centurion ]
Rzeczywiście, używanie specjalistów, jakimi są załogi pojazdów, i obsady dział do zwiadu jest dziwne. Przeważnie jednak zostawiam je tam gdzie skończyły swój szlak bojowy - niech pilnują sprzętu, ewentualnie chowam, jeśli wróg wykazuje tendencje do znęcania się nad nimi. Czasem trzymam takimi załogami flagi, jeśli moje oddziały przesuną się dalej. Chyba nie zdarzył mi się inny sposób ich użycia (jeśli się mylę, proszę moich rywali o korektę). Ale ten temat był juz wałkowany.
Co do unrestricted - jeśli przeciwnik nalega, zgadzam się na to, mimo iż spowdziewam się wtedy najbardziej nieprawdopodobnych kombinacji. Mnie pasuje ten tryb o tyle, że często mam ochotę na jeszcze jedną kompanię piechoty, a pełna kompania "nie mieści się w" w combined arms, czy innej zakłądce. Dobieranie po plutonie do limitu punktów przeznaczonych na piechotę denerwuje mnie, bo zwykle wychodzą dwa, albo jeden bezpański pluton. Z tej perspektywy unrestricted jest wygodniejsze. Ale nie oznacza to, że wykorzystuję go do "doświadczeń".

Wiggins [ SSiberian Tiger ]
To zrobil tak Power ??
Nie ierze, to fantastyczny przeciwnik, gra fair...Moze to jakas niesubordynacja w szeregach ?? Moze zaloga byla routed i biegla na wprost oslepiona ??
Z drugiej strony, Klosiu, sam jestes sobie winien, jestes killing-machine i wymuszasz swoja wspaniala reputacja na nplach takie dziwne posuniecia !! Spojrz na opis Powera - jest dalej zszokowany...
Zapewniam Cie, ze jak z Toba wygram (a wygram, kwestia czasu i przegranych pojedynkow), to przejde z tym na porzadek dzienny :)
NB: Klosiu, a pliczek to gdzie ??

Dagger [ Legend ]
==>Kłosiu
A moze to byli 4 pancerni i pies ? ;)))))))))))))))
von Izabelin [ Luftgangsta ]
Zgadzam się całkowicie że załogi można używać tylko do trzymania flag ale prawde mówiąc załoga która wyskoczyła z płonącego czołgu albo jakiegoś rozbitego nie jest wstanie nic robić sensownego.
Naczelnyk [ Konsul ]
generalnie zgadzam sie, chociaz uważam że to wina BTF.
Budynek, 200m.Wiadomo, że w okolicy NA PEWNO jest przeciwnik, moga być ckmy... Siedzi drużyna fryców z recona i co robią? Halfsquady?
G....prawda. Ciągną słomki kto idzie pierwszy.
pozdrawiam
Naczelnyk [ Konsul ]
w grze powinny byc dostepne recon teamy, po dwóch, trzech kolesiów,za powiedzmy 9-12 pkt
Pejotl [ Senator ]
Naczelnyk -> alez przeciez sa!!! Tylko dla niepoznaki nazwano ich Tank Hunters. Po ok 14 pkt.

Power [ Konsul ]
Chwila moment ... widzę że Kłosiu czuje się bardzo pokrzywdzony i zaczyna robić ze mnie oszusta. Powiem tylko jedno..... nie uważam żebym zagrał niehonorowo.... nie musze trzymać się realiów historycznych ponieważ to nie była rekonstrukcja jakiejś bitwy, tylko całkowicie fikcyjny scenariusz. To ja w tym momencie byłem głównodowodzącym, i to odemnie zależało jak długo Wania miał żyć. Widać uznałem że jest już nieprzydatny więc wysłałem go do domku przy niezajętej fladze. I jeszcze jedno, jakie wg was musi mieć kwalifikację załoga ruskiej tankietki ?. (kierowca + obsługa km).
PS. Kłosiu trzeba było nie ruszać dupy z tego lasu to byłby remis dobrze o tym wiesz, i tłumaczenie że pojawienie sie Wani sprowokowało cie do szturmu jest nie prawdą ponieważ juz wcześniej zacząłeś przemieszczać swoje wojsko na moje lewe skrzydło i ewidentnie szykowałeś się do ataku.
Marder [ Konsul ]
Jak wyczytałem w instrukcji BTF zdawał sobie sprawę z takiego traktowania załóg rozbitych pojazdów i dział. Dlatego jednostki te mają bardzo ograniczoną zdolność dostrzegania obcych wojsk i łatwo wpadają na ukrytego wroga. Co do konfliktu Kłosiu vs Power wydaje mi się że wszystko odbyło się OK. Nikt nie zgłosił takich zastrzeżeń przed walką ani nie był to scenariusz historyczny. Dlatego uważam że przez Kłosia przemawia rozgoryczenie, że przez tą głupią wpadkę wynik walki zakończył się nie po Jego myśli.
Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]
Marder -> starata zalogi jest chyba nawet bolesniejsza, bo o ile sie nie myle to pk, ktore dostaje przeciwnik za jej zliwidowanie sa dosc duze.
Co do realizmu - mnie uadalo sie zalogami rozbitego czolgu zalatwic ...dzialo i chociaz to byl spory sukces to mialem jakis niesmak bo 3ch ludzi ze spalonego czolgu likwiduje dzialo z 5-6 ludzmi. Przeciez obsluga miala jakas bron osobista do obrony, a 3ch przestraszonych ludzi bez amunicji i z samymi pistoletami nie stanowilo by powaznego zagrozenia... to samo dotyczy szrekow czy obserwatorow. Dla mnie bezsensem ze strony BTF bylo uzbrojenie zalog w pistolety, zas brak broni osobistej u obslugi dzial, shrekow/bazook i obserwatorow arty :(
A w prawdziwej walce to mysle ze bylo i tak (choc zapewno bardzo sporadycznie i jesli juz to w obronie) ze w razie potrzeby zaloga rozbitego czolgu czy dziala brala jakis karabin i walczyla u boku piechoty.
Power [ Konsul ]
Rah V. Gelert - w CMBB obsługa shrekow, PTRD, arty spotter itp. mają broń osobistą tyle ze nie jest ona wysczegóniona w opisie jednostki :)

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]
Pawer - dzieki za info - wycofam te zalogi atakujace napla :P
Kłosiu [ Senator ]
Power, Marder i wszyscy --> nigdzie nie napisalem ze zwiad ta zaloga zawazyl na wyniku bitwy. Chodzilo mi raczej o praktyke, w ktorej przy przewadze piechoty i czolgow wysyla sie zaloge po to, zeby prowokujac nieprzyjaciela do otwarcia ognia i zdradzenia pozycji wystawila go na ostrzal wszystkich wlasnych jednostek. Zdolnosc rozpoznania zalog nie ma tu nic do rzeczy, bo oni maja tylko zginac. Chodzilo mi o ogolny temat do dyskusji, choc fakt, uzycie tej zalogi zamiast dowolnej innej jednostki bojowej strasznie mnie wkurzylo :)
Power --> pewnie bylby remis, ale co to za bitwa, gdzie przez pol godziny wojska po krzakach siedza :-) Nie mam pretensji do wyniku, myslalem ze praktyka zwiadu zalogami juz zanikla, juz dawno sie z tym nie spotkalem. Ja swoje zalogi odsylam zawsze na tyly, zalozylem zbyt pochopnie ze wszyscy tak robia. Po prostu zawsze musze to zaznaczyc przy dogadywaniu bitwy, jezeli poczules sie urazony to sorry.
Kłosiu [ Senator ]
Acha, co do tego lewego skrzydla, to pewnie ze bym zaatakowal, ale jakbym byl gotowy :) A tak czolgi jeszcze nie byly na miejscu, jeden pluton szedl na pozycje i ogolnie byl roz...gardiasz :) Mialbys o wiele wieksze problemy, gdybym zaatakowal 5-10 tur pozniej :-)

BamSey [ Generaďż˝ ]
Ja zostawaim załogi rozbitych pojazdów tam gdzie są chyba że przeciwnik jest blisko wtedy odsyłam je na tyły.
Inna sprawa że w jednej z bitew na moją załogę ukrytą (notabene blisko wraku ich pojazdu) w lasku nadziao się dowództwo batalionu i moi gieroje wyrżnęli ich w pień ale to nie moja wina to los tak chciał:)
Wiggins [ SSiberian Tiger ]
Potwierdzam to, co powiedzial Bamsey, bo HQ batalionu bayl moj :(
Nawet nie wspominalismy o tym w naszych mailach, bo tak mialo byc. W tej samej gierce chcialem podrzucic zaloge blaszaka pod najblizsza flage, bo bylem swiecie przekonany ze nikogo tam nie ma - mylilem sie - byl tam jakis niedobitek Bamseya...
Naczelnyk [ Konsul ]
W innym kontekście, ale powiem jeszcze raz to samo: "to wina BTF".
Załogi czołgów powinny być conajmniej przez kilkanaście tur "routed" na dzień dobry.
A z tą bronią osobistą. Już widzę jak poparzony po trafieniu pociskiem kumulacyjnym Hans wypychając
przez właz oszalałego z bólu i przerażenia kolegę pamieta żeby zabrać szmajsera..dobre.
Dobrym rozwiązaniem mogłoby być również, gdyby załogi rozbitych pojazdów mogły się poruszać
tylko w kierunku własnego krańca mapy.
Kłosiu [ Senator ]
Naczelnyk --> to nie jest blad, bo zalogi po wydostaniu sie z czolgu nie byly spanikowane przez kilkanascie minut. Moim zdaniem dobrze ze nie ma takiego ograniczenia o jakim piszesz, Zachowanie zalog to tylko kwestia tego, czy gracze chca grac realistycznie, czy rujnowac realizm gry przez nierealistyczne zachowania.
jp2 [ Generaďż˝ ]
problem zwiadu-kamikaze przy uzyciu przerażonych chłopaków z pistoletami i "low ammo"
powraca jak bumerang
szczerze sie ździwiłem, Kłosiu, ze dopiero teraz Cię to vqrvia
wrzucam to do jednego koszyka z "force-mix" i szturmami na flage w ostatniej minucie.

Power [ Konsul ]
Kłosiu - nie poczułem się urazony ;). Było mineło,nawt bym sie nie wypowiadał w tej sprawie gdyby nie post Wigginsa (który postawił moją osobe w nienajlepszym świetle) ale niewazne....powiem tylko jedno....gdyby zaistniała jeszcze raz taka sytuacja i identyczne warunki jak wtedy to zrobiłbym dokładnie to samo... Inna sprawa że piszesz tyle o realiźmie....a jak nazwać twój samobójczy atak half-trackiem na mojego kv ? ;) Tak czy inaczej EOT jeśli chodzi o dyskusję na temat tej bitwy. Poniewaz sam praktycznie rzecz biorąc nigdy nie uzywałem załogi z rozbitych pojazdów do rozpoznania (nie licząc tego jakze nagłośnionego przypadku które w moim przekonaniu trudno nazwać crew scout)
dlatego też moze warto dodać wpis na ten temat o zasad bitwy realistycznej (jeśli jeszcze go tam nie ma)
Rah V. Gelert - daruj sobie te zgryźliwe komentarze.
Ps. Kłosiu mam nadzieje że z powodu mojego stopnia przy xywce nie poczujesz się urazony ;)))))))

RRBM [ Pretorianin ]
CM jest tylko grą mniej lub bardziej realistyczną,ale grą !
Psioczenie na ludzi którzy w ten lub inny sposób wykorzystują błędy jest nie na miejscu.
Sam stoczyłem potyczke z kolegą który nie ma zielonego pojęcia o 2 wojnie i o sprzęcie taktyce, ale rozpracował CM
znalazl pare bagów i je wykorzystuje (np. zalogą zniszczonego czolgu podkradl sie od tyłu do mojego dziala i je zniszczył) straszliwie się zdenerwowalem, że jak to ja znam się na sprzęcie taktyce, a przegrywam z takim gościem!
Raczej powinniśmy zastanowić się jak temu zapobiec.
1. Spisać reguły.
2. Dopisać do opisu gracza, że gra tylko realistycznie.
3. Wszystkie nierelaistyczne zagrywki przedyskutowywać i dopisywać do reguł.
A z ludźni kórzy grają NO RULEZ też tak grać
Sądze że wszyscy powinni grać FEAR, ale pewnie nie każdy tak gra.
Niektórzy chcą polować na czarownice, najlepiej wykopcie wszystkich którzy tak nie grają i nie będzie problemu.
Tylko ilu zostanie.

Power [ Konsul ]
Bawi mnie to..... jakby na wojnie ktoś ustalał reguły......:)
RRBM - na wojnie oficerowie po West Point znający się na sprzęcie i taktyce też przegrywali bitwy ;)))))))))
RRBM [ Pretorianin ]
Power - CM jest grą nie wojną. A na wojnie też są jakieś regóły (niemcy mieli pretensje do amerykanów o użycie 150mm do ostrzału bezpośredniego budynków, takrze angole uważali że użycie 88 do strzelania na wprost jest nie fear). Aco do przegranych oficerów po West Poincie to oni walczyli też z oficerami, a nie z pastuchami. A jak są dwie strony to musi być przegrany!
Kłosiu [ Senator ]
RRBM --> fajny pomysl z tymi regulami. Zalazek juz jest (reguly Pejotla) jeszcze pare punktow i bedzie dobrze. I wtedy jak zaznacze ze gram realistycznie to od razu bedzie wiadomo o co chodzi. Z bitew w CMBO pamietam, ze gra no force mix z w miare realistycznymi skladami daje o wiele wieksza satysfakcje niz wolna amerykanka w czasie kupna.
Power --> a jednak jakies reguly byly. Zalogi nie walczyly bo:
a) szkolenie czolgisty trwalo dlugo i nie oplacalo sie ich tracic w akcjach, w ktorych byla specjalizowana piechota. To samo tyczylo sie obslug dzial, ktore walczyly w krytycznych sytuacjach w OBRONIE, ale nie uczestniczyly w atakach.
b) czolgisci nie podlegali komendzie lokalnego dowodcy plutonu piechoty a co za tym idzie, nie mogl on im rozkazac atakowac wroga na piechote. W tej sytuacji logiczne, ze po rozbiciu maszyny, zalogi nie przejmujac sie dalsza walka po prostu szly na tyly.
c) czolgisci po opuszczeniu maszyny czesto byli pokiereszowani/poparzeni. W akim stanie trudno walczyc.
Marder [ Konsul ]
Uważam, że tworzenie jakiś reguł, zasad jest bezcelowe. Te zostały już określone przez producentów gry. Jeżeli jest możliwość użycia załóg rozbitych pojazdów to czemu by z tej możliwości nie skorzystać. Jak ktoś chce tak walczyć to proszę bardzo, a jak nie chce to też jego sprawa. To tak jakby graczom w Quake-a ktoś mówił słuchajcie od dzisiaj nikt nie używa wyrzutni rakietowej bo ma cholerną siłę i gra jest wtedy do dupy. Myślę, że wszelkie zasady powinny być jedynie uzgadniane przed bitwą pomiędzy graczami i to wszystko. Gramy combinet arms i nie używamy załóg czołgów do zwiadów i walki pasuje Ci ? Jak koleś się zgodzi to grasz, a jak nie to rezygnujesz lub dochodzisz do jakiegoś kompromisu. Ot i wszystko.
Kłosiu [ Senator ]
heh, Marder. Dlaczego niby bezcelowe? Przeciez nie bedzie przymusu grac wedlug zasad. A wygodniej jest powiedziec "gramy realistycznie" niz "gramy tylko jednym rodzajem dywizji, no force mix, zalogi nie robia zwiadu, i maksymalnie jedna kompanie pomocnicza (smg, recon, saperzy) na bitwe" :-)
Pejotl [ Senator ]
Marder -> ale te zasady sa pomyslane jako dobrowolne. Jesli obaj gracze beda chcieli grac wedlug nich. Tyle ze wydawalo mi sie ze warto zrobic jakies zasady "realistyczne" co do ktorych zgodzi sie wieksza ilosc osob - w ten sposob dogadywanie przed walka bedzie krotsze a i sytuacji w czasie gry "a zapomnialem ci powiedziec ze zalogami nie rozbimy zwiadu" nie bedzie.

maras [ Pretorianin ]
tak przy okazji niezapomnijecie o halftraku 7/2, pozdrowienia toten
Marcinek1648 [ Pretorianin ]
Wiem ze te zasady pejotla sa gdzies na forum, ale moze ktos wzucil by je na stronke???
Marder [ Konsul ]
Kłosiu, Pejotl ---> Rozumiem Wasze intencje, tylko obawiam się że jakie zasady się nie stworzy to i tak nie wszystkim będą pasowały. W praktyce będzie wyglądało to tak: Gramy wg zasad Pejotla ale bez pkt 1, albo pkt. 4 zmieniamy na... itd. Dlatego i tak nie uniknie się wymieniania w listach uwag, modyfikowania zasad itp. A jeśli tak to czy jest sens wogóle tworzyć reguły, no może dla jakiejś grupy graczy. Poza tym wielu graczy (nowych i sporadycznie grajacych) nawet nie będzie wiedziało że jakieś reguły istnieją.
Szymon [ Konsul ]
Marder -> marudzisz tak jakby to Tobie ktoś kazał napisać takie reguły
Oczywiste jest że nie wszystkim będą one odpowiadały i że za każdym razem gracze dogadają się które punkty stosują a które nie. Dokładnie tak jak piszesz. I co z tego?
Pejotl [ Senator ]
Marder -> ale to dokladnie mialo wygladac tak jak piszesz. Zbior zasad "realistycznych" z ktorych sobie mozna wybrac. A na pytanie poco odpowiem tak: zalozmy ze dogadalem sie, powiedzmy z Klosiem, ze gramy realistycznie i nie robimy zwiadow pancerniakami z rozbitych wozow. I nagle Klosiu widzi moja zaloge ciezarowki szturmujaca jego flage. A ja na pretensje odpowiadam "ale na zalogi ciezarowek sie nie umawialismy".
Natomiast jak beda zasady to powiemy "gramy także wg zasady nr 11" a w tej zasadzie bedzie juz wszystko napisane i nie trzeba bedzie pamietac caly czas o ustalaniu _wszystkich_ szczegolow.
Ale moze jestem idealista i naiwniakiem? :)

BamSey [ Generaďż˝ ]
Pejotl--> Nie jesteś, uwierz mi nie jesteś bo ja też nie czuję się naiwniakiem (idealistą może troszkę);)

Dziki Łoś [ Konsul ]
A moze poprostu grajmy na zdrowy rozsadek? Po co ustalac realistyczne zasady? Dla mnie nawet wysylanie halfsquadu na smierc jest w miare nierealstyczne. Wojna to nie jest historia "parszywe dwunastki"...
Ale glowny problem to jest to ze gracze z reguly ustawiaja wszystko by wygrac. O co mi chodzi? Kiedy gram z kims niemcami latem 41, wszyscy kupuja T34 jakby tylko ten zlom jezdzil na froncie. Chyba tylko raz czy dwa widzialem na poczatku wojny w walce z zywym przecienikiem BT7 albo T26. Zawsze za wszystkie mozliwe punkty kupowane za KV i T34, a czasem jak troche zostanie to kupuje sie cos taniego. A tych czolgow byla przeciez cala masa, a wyglada na to ze po frontach naszych komputerow jezdza tylko KV i T34 (41/42 rok). Poprostu powiedzmy sobie czy gramy maksymalnie wysrubowanym wojskiem naginajac realizm w ramach mechaniki gry by wygrac, czy gramy dla przyjemnosci, starajac sie odwzorowac klimat starc II Wojny. I tlumaczenie ze to fikcyjny scenariusz nie ma nic do rzeczy, bo pewne zasady dalej obowiazuja.
Glowny problem to myslenie w kategoriach zwyklych RTSow, a nie gry strategicznej z prawdziwego zdarzenia. Tu na palcach jednej reki mozna policzyc graczy ktorzy kryja ogniem swoje druzyny by te mogly sie wycofac. Ktorzy wogole czasem sie wycofuja. Wiekszosc jak zauwazylem poprostu daje mi wybic te druzyny do nogi. O ile mozna to przelknac u gracza dowodzacego Rosjanami, o tyle uwazam ze jest to niedopuszczalne u grajacych strona niemiecka. W CMBO grajacy aliantami nie maja nawet tego usprawiedliwienia, bo u aliantow na zachodzie istnial wiekszy szacunek do szarego zolnierza.
A uzywanie jeszcze zalog? Kazdy logicznie myslacy dowodca wycofa swoje zalogi na tyly w celu zapakowania ich do nadajacych sie do uzytku pojazdow, albo chociazby wyekwipowania w normalne mundury i porzadna bron.
Poprostu zastanowmu sie jak chcemy grac? Czy jak w starego Command & Conquera gdzie cale masy zolniezy wysylalo sie ku zagladzie i znikali tak szybko jak sie pojawili, czy gramy jak dowodcy dbajacy o swoich ludzi, dowodzacymi w miare historycznymi ustawieniami sprzetu? Szkolac sie w strategii i potrafiacymi grac wszystkim, a nie tylko sprzetem zakupionym "na zwyciestwo".

Cisekk [ Pretorianin ]
Witam jestem kolejnym idealistą-naiwniakiem-grającym-realistycznie!!!
Właśnie skończyłem walke w CMBO i nasuwa mi sie przemyślenie na temat "zajmowania flag w ost. turze"... przepraszam -"neutralizowania".
Bitwa była bardzo ekscytująca, "victoria" przechodziła z jednej strony na drugą, nerwy stracone na egzaminie ze statystyki nie mogą równać sie do tych które straciłem starając sie dokopać szkopom. Takich walk polecam wszystkim i oby kończyły sie zwycięstem jak moja . No właśnie zwycięstwo... W ostatniej turze przeciwnik wjeżdza, dwoma Pumami, między moje wojska (jadąc slalomem między budynkami obstawionymi moją piechotą niczym wielki Alberto Tobma) i zajmuje... wróć... neutralizuje 3 FLAGI!!!- remisując tym samym. Mimo to że w następnej turze pojazdy te zostałby rozbite przez piata i działo. Tu przechodzę do sedna moich przemyślen że tworząc "Zasady gry realistycznej" powinien znaleźć sie tam pkt. mówiący o zakazie szarży pojazdami w ost. turze w celu zneutralizowania flag\i. Celowo nie wspomianm o piechocie bo ataku piechurów można sie ustrzec odpowiednio przygotowując obronę. Pojazdy zawsze mogą mieć farta i piat(działo) na straży spudłuje a w ciągu 25sek może nie zdążyć załadować ;)
P.S.
Nie mam nic do Przeciwnika ,z którym toczyłem zaciekły i b. interesujący bój ;-)
Pozdrawiam
Pejotl [ Senator ]
Dziki Łoś -> to namów Bergera na gre. Jak wyjdzie na ciebie równa linia batalion piechoty z kompania T-26 z przodu i polegna wszyscy po 3 turach, to moze troche zmienisz zdanie co do optymalizowania jednostek :)
Naczelnyk [ Konsul ]
----> Dziki Łosiu
Mówiąc o 41 zapomniałeś o masach PzIII i PzIV, jakoś nie widzę tych PzII u niemców....Do tego 5cm PAKI - ależ się
od tego roiło w armii niemieckiej w 41....
Zgodnie z tą filozofią Pumy nie powinny się pojawiać nigdzie i pod żadnym pozorem, u niemców występowac tylko Stugi i PziV,Pantera albo Tygrys tylko na gwiazdkę lub urodziny:-),a wogóle niemców powinno być 10 razy mniej.
----> Kłosiu
kiedy szkolenie czołgisty trwało długo to trwało, od 44 roku do marderów i hetzerów sadzano gości po tygodniowym szkoleniu :-)
"Naczelnyk --> to nie jest blad, bo zalogi po wydostaniu sie z czolgu nie byly spanikowane przez kilkanascie minut"
Proponuje wsadzić Kłosia do blaszanej puszki, sprzedać jej parę kopniaków, podziurawić nieco jakimś ostrym narzędziem, alternatywnie wlać przez powstałe otwory trochę wrzątku pod ciśnieniem (zamiast plazmy z pocisku kumulacyjnego). Eksplozji i wypychania rannych kolegów mu oszczędzimy. I jak będzie wychodził trzeba by jeszcze do niego postrzelać (chociażby z wiatrówki - humanitaryzm).
Eksperyment miałby na celu udzielenie odpowiedzi na trzy pytania:
1. Czy Kłosiu opuszczając puszkę zabierze atrapę szmejsera w którą go wyposażymy
2. Ile minut Kłosiowi bedą się trzęsły rece po opuszczeniu puszki.
3. Czy w takim stanie będzie wiedział gdzie są tyły i natychmiast się wycofa we właściwym kierunku
czy też jak sugeruję - schowa się w najbliższych krzakach na parę/ parenaście minut w stanie "routed"
Uwaga:
1. puszka nie posiada gąsienic ani dających się uszkodzić części mechanicznych, dlatego też przedmiotem
eksperymentu nie jest wyjście z puszki jedynie "immobilized" albo z "gun damaged".
2. znane są przypadki załóg wychodzących z takich opresji bez uszczerbku i rzeczywiście wycofujących się od razu
na tyły. Uważam jednak że w żadnym razie nie można formułowac z tego reguły, dlatego też zalecane jest kilkukrotne powtórzenie eksperymentu.:-)))))))))
Dobra, to było żartem (Kłosiu nie obraź się!!!).
Teraz serio. Podobały mi się zasady, które wymyslił Pejotl.
W kontekście ostatnich wypowiedzi na forum uważam jednak, że nie nalezy przeginać.
Dlaczego mam ruskimi nie atakować na "ammo low" skoro atakowali na "trzy naboje", atakowali na "no ammo",
a jeżeli wierzyć temu co widzieliśmy we "Wrogu u Bram" atakowali też na "no rifle". Takie były zażarte walki i brak
szacunku dla życia nawet własnych żołnierzy - nie ma ammo - podniesiesz po kimś.
Powtórze raz jeszcze: wszelkie patologie wynikają z winy BTF.
Wiecie, że wasze HQ z lornetką albo snajper straca z widzenia wrogi pojazd na pareset metrów jeżeli
tylko przestanie na turę/dwie ruszać się albo strzelać?.Nie ma w tej grze czegoś takiego jak rozpoznanie
nawet nie ukrytego /hide/ po prostu nieruchomego przeciwnkia.
Łatwiej dostrzec faceta na sneaku w rzadkim lesie na 50m niż nie strzelający i nieruchomy ckm rozstawiony na open na 300m w polu widzenia gościa z lornetką.
Wiecie jak rozpoznaje się działa?.Jest sztywny dystans po/przed przekroczeniu którego twoja jednostka ma/nie ma szansy dostrzeżenia. Nieruchome i niestrzelające
jednostki "wtapiają się w teren", fryc nie zapali papierosa, nie odezwie się, nie piernie, nie krzyknie ostrzeżania do innych. Ukryta jednostka /hide/ ostrzeliwana "suppresive fire" wie że to tylko "suppresive" i nie nigdy odpowie ogniem, chyba że przeciwnik jest b.blisko.
A nade wszystko to, że nie mogę na skraj lasu wysłać gościa, który wyciągnął najkrótszą słomkę. Pejotl radzi tank hunterów, ale - pomijając że kosztują prawie tyle co regular smg - to też jest chore. Żeby cokowliek nieruchmego zobaczyć musisz na to wejść - to przy braku np. 2 osobowych recon teamów (a tank hunter teamy przecież są)
wymusza patalogiczne, nierealistyczne zachowania.
W jednej z gier które gram (hi Cichy) zroutowana/zpinowana drużyna szkopów (była na 3 ludzikach więc jeszcze spora jej część dycha) leży w tej samej kępie(10na 10m) drzew 2 metry(!) od kilkunastu moich ludzi/częśc pinned część tired/, dalszych 60 patrzy z kilkudziesięciu metrów i pipa. Nastepna drużyna (prawie pełna w dobrej formie) wykonuje "assault" i jest już 0,5 metra odległości. Nic. Krzyżyk.Po prostu położyli się żeby wypastować buty mojemu komisarzowi z HQ i matka ziemia ich zabrała. Albo uparli się żeby strzelać moim z dołu po jajkach. Może walcząc w CMBB
na extreme FOW ruscy powinni mieć pancerne płyty (jak piloci w alianckich samolotach rozpoznawczych) pod tymi częściami ciała?
pozdrawiam
Pejotl [ Senator ]
Cisekk -> przesadzasz. Takie rzeczy sie zdarzaly. Sam czytalem opis akcji jednego czolgu radzieckiego, ktory wyslano przodem aby zaskoczyl obroncow mostu, ktory znajdowal sie w rekach niemieckich. Goscie popedzili calym gazem, rozgnietli obroncow, wjechali na most, wystrzelali obrone na drugim koncu mostu. Wtedy dopiero dostali tak ze czolg sie zapalil i dowdca polecil staranowac barierke (gdyby eksplodowala amunicja w palacym sie czolgu most by sie zawalil). Czolg spadl do rzeki, wszyscy w nim zgineli. Teraz nadjechala reszta brygady i zajela most.
Inny opis - niemiecki z 41. Kolumna czolgow dostala rozkaz zajac miasteczko. Tyle ze bylo ono obsadzone przez rosyjska piechote. Wiec czolgisci dali gaz i przejechali cale miasto walac z kmow (potem wyjechali na druga strone i rozwalili radziecka kolumne transportowa - tak przy okazji).
Tak ze czasem trzeba byc ostroznym jesli chodzi o to co realistyczne a co nie - szczegolnie na froncie wschodnim.
Surkatka [ Centurion ]
TAK TAK Może jeszcze wypuszczja satelity i podłuchują nasze rozmowy telefoniczne
Kłosiu [ Senator ]
Naczelnyk --> nie masz do konca racji. Stracisz z pola widzenia wrogi pojazd tylko wtedy gdy masz ograniczone pole widzenia (pojazd zasloniety czesciowo przez krzaki, drzewa itp) w grze ciemniejsza LOS. Przy nieograniczonej niczym LOS widzisz czolg nawet z kilku kilometrow. Co do dzial to chyba logiczne, ze strzelajace z dystansu kilometra, zamaskowane dzialo jest nie do dostrzezenia? Mozna jedynie orientacyjnie okreslic miejsce skad strzela. To ze jednostki niestrzelajace znikaja tez jest logiczne. na 100m nie zobaczysz oddzialu w gestym lesie, jezeli nie strzela. Oczywiscie ze mozesz wyslac pechowego goscia dla rozpoznania - byleby to nie byly zalogi :) Co za roznica 2 osobowy czy 4 osobowy recon team? IRL najmniejsza Spahstruppe niemiecka byl pododdzial 3 osobowy, najczesciej 8-9 osobowy patrol. To dobrze pasuje do squadu/halfsquadu. Nic nie poradze, ze skapisz 1-2 zolniezy wiecej poswiecic :)
Acha te pytania ze mna w roli glownej :)
ad1 Nigdy nie upieralem sie, ze zabralbym PMa z czolgu :) Zdaje sie ze twierdzilem cos przeciwnego w dyskusji poswieconej tej sprawie :)
ad2 Trzesienie rak nie ma nic wspolnego z panika. Mi na przyklad trzesly sie rece gdy samochod na skrzyzowaniu prawie sie o mnie otarl, mimo to (chodz pewnie trudno Ci bedzie w to uwierzyc) bezblednie rozpoznalem wlasciwy kierunek do domu.
ad3 Tyly sa tam gdzie jest tyl czolgu. Nie wiem jak tu mozna miec watpliwosci :)
Pejotl --> Ciskowi chodzilo raczej o uzycie pojzdu w sposob, ktory nic nie zmienilby, gdyby bitwa potrwala jeszcze ture, bo pojazd zostalby zniszczony. To problem tylko w CMBO.
Pejotl [ Senator ]
A propos widocznosci na polu walki: Naczelnik - przeciw, Klosiu - za :)
Szkoda ze Berger tu nie zajrzal to by moze wyjasnil dobitnie ze na polu walki naprawde nic nie widac. To nie piknik, gdzie sobie ogladasz krajobrazy i zastanawiasz do woli czy ten podluzny cien to galaz czy lufa dziala. Jesli cos sie nie rusza lub nie strzela to jest to bardzo trudno dostrzec.
Naczelnyk [ Konsul ]
----> Kłosiu
"ad2 Trzesienie rak nie ma nic wspolnego z panika. Mi na przyklad trzesly sie rece gdy samochod na skrzyzowaniu prawie sie o mnie otarl, mimo to (chodz pewnie trudno Ci bedzie w to uwierzyc) bezblednie rozpoznalem wlasciwy kierunek do domu."
To ni ma nic wspólnego z naszym przypadkiem! Nie opuścileś pojazdu! Byłeś co najwyżej szejken!
W dodatku twój AFV nie został wogóle trafiony! Gdyby został jestem pewien że byłbyś "routed", szczególnie
z uszkodzeniami ciała. (odpukać). Pomyśl. Byłeś szejken bez trafienia!
slavo_cc [ Konsul ]
Hmm a ja uważam, że CMBB to tylko gra .Nikt nie jest dowódcą bataliou na froncie wschodnim, tylko zwykłym graczem. Jeżeli jest taka możliwość by wysyłać załogi to czemu nie ? Przecierz osoba wysyłająca ten oddzialik na pewną śmierć i tak jest w plecy, bo przedtem musi mieć zniszczony cenny i drogi pojazd lub działo. Za cenę informacji o wrogu słono płaci.

soldat [ Konsul ]
tutaj macie te zasady https://www.gry-online.pl/cm/cm_s043.asp?ID=1042483
jak przeczytalem fragment o kupowaniu tylko dzial do piechoty to zalamalem.....
Marder [ Konsul ]
I jak widzę wracamy do punktu wyjściowego. Bez zasad (tzn z zasadami BTF) źle, z zasadami Pejotla też nie dobrze. Czyli wolna amerykanka. Każdy orze jak może :) Chyba tej kwestii nie roztrzygniemy. Dlatego róbta co chceta. Jak ktoś będzie chciał ze mną zagrać to proszę dołączyć dwa zdjęcia, reguły i podanie. Sprawę rozpatrzę w możliwie jak najszybszym czasie :)

Dziki Łoś [ Konsul ]
Marder ---- Zapomniales o znaczku skarbowym za 20 zlotych.
Pejotl [ Senator ]
soldat -> a dlaczego? Moze troche konstruktywnej krytyki?
Te zasady to propozycja do dyskusji - uwaznie slucham wszelkich kontrpropozycji. Jak na razie slysze tylko marudzenie.
Jesli uwazacie ze zasady sa ot tak sobie a muzom to OK zamknijmy ten temat. Zrobie sobie zasady wedlug ktorych sam chcialbym grac i moze z czasem ktos sie oprocz mnie do nich przekona.
Wkurzylem sie.
:)

soldat [ Konsul ]
dla mnie to nie ma znaczenia ja i tak gram zawsze na kombinacje i wszystkiego mam po trochu
tyle tylko ze dziala nie zawsze sie sprawdzaja wszystko zalezy od mapy i nieraz mnie szlag trafial kiedy bralem dzialo a tuz przed mojimi pozycjami startowymi wyrastal np pagorek czy inny syf :P
wg mnie do piechoty mozna by przydzielic haltracki z mg lub inny lekki pojazd z malym dzialkiem bo dziala to lekka przesada, po pierwsze nie zawsze sie sprawdzaja jak juz wczesniej mowilem, a po drugie sa zbyt wolne i taszczenie tego syfu na dobra pozycje zajmuje troche czasu i wyobraz sobie sytuacje kiedy to ty wreszcie dociagnoles to dzialo na miejsce gdzie mialo byc a ture pozniej bitwa sie konczy ^^
i wlasnie tu dowiedzialem sie ze jestem nie doinformowany ;p tak to jest jak sie niema instrukcji i trzeba sie wszystkiego uczyc samemu tak nagle wpadlem na pomysl ze cos sprawdze i sie kurcze sprwadzilo :D ee stiupid me dzialka moze nie sa takie zle bo mozna kupic do nich zwyklego trucka ktory je dociagnie na miejsce .........no dobra Pejlot przyznaje ci racje ale jeszcze nie do konca ide to sprawdzic w akcji :P
Kłosiu [ Senator ]
soldat --> nie chodzi o to co sie sprawdza, chodzi o to jak bylo na prawde :)
Dywizje piechoty nie mialy halftrackow, nawet dywizje pancerne mialy SPW tylko dla jednego pulku (czy nawet batalionu, nie pamietam).

soldat [ Konsul ]
no dobrze moj blad ale dzialko bez zabezpieczenia wpostaci pojazdu do transportu jest bez sensu ale zawsze mozna wziasc ciezarowke.....
Pejotl [ Senator ]
Klosiu -> Jesli chodzi o Niemcow to AFAIK w dyw pancernych najczęściej pierwszy batalion pierwszego pułku grenadierów pancernych był w całości zmechanizowany. W dywizjach SS mogly byc 2 bataliony.
Ale przynajmniej czesciowo zmechanizowane byly tez: batalion przeciwpancerny, batalion saperów i batalion plot.
W dywizjach piechoty batalion przeciwpancerny i przeciwlotniczy byly zmotoryzowane, wiec branie ciezarowki jest OK. Swoja droga i tak szkoda ze nie ma zaprzegow konnych...
soldat -> czasem wystarczy wziac Jeepa (tanszy) albo samochod rozpoznawczy (mozna go potem wykorzystac do innych rzeczy), ale musisz sprawdzic klase transportu dziala - czy da rade uciagnac!
Taka uwaga ogolna. Dla zachowania grywalnosci CMBB chyba trzeba by wykluczyc kupowanie KingTigerow bo to drastycznie zmienia balans. Jakie macie doswiadczenia z tym potworem?
soldat [ Konsul ]
no nie to juz by nie mailo sensu, to tak jakbys zabral ruskim ich najlepsze czolgi bez przesady te czogli wcale nie sa takie niezniszczalne ;p a co do sytuacji i kumpla widzialem 6 rykoszetow od tego tygryska

Wiggins [ SSiberian Tiger ]
Pejotl -->
Pluton KT to koszmar !! Nikomu tego nie zycze !! Nawet jeden to problem, big problem...
Nie wspomne juz o 12KT !! (hi Emillos :)

stary [ ZiP ]
fajnie!
proponuję też wykluczyć T-34 w 1941, StuGi w 1942, PaK40 wogóle, a w szczególności wszelkie SMG squady...
zgłupieliście?

stary [ ZiP ]
Jak zaczynałem grać w CMBO to kupowałem po 2 KT na bitwę 1500 pkt(!) Początkowo wygrywałem, ale jak przyszło mi grać z doświadczonymi graczami to KT odlatywały po strzałach 17-funtowych ppanc czy Wilkołaków... i zacząłem przegrywać.
Teraz w CMBO cieszę się, jak przeciwnik kupuje KT, w końcu te coś kole 300 pkt piechotą nie chodzi :-))
W CMBB na pewno też jest sposób na KT, tylko jescze go nie znamy

Pejotl [ Senator ]
Szkoda ze Szymon nie wrzucil na strone tabelki z szansami czolgow w 1944 w bezposrednim starciu na 400 m. Moze wtedy moje pytanie nie byloby dla was tak bezdennie glupie.
Co do sposobu na KT to byc moze jest to SU-100 ale ono dostepne jest znacznie pozniej niz KT.

soldat [ Konsul ]
kurcze Pejotl to graj sobie w pozniejszych latach a nie bedziesz zabranial kupowac czolgi przeciez o to chodzi wybirasz dany rok i masz dostepny taki sprzet ja moge zrozumiec ze do danego rodzaju piechoty kupujemy to a tamto ale na boga nie zabrania kupowac danego sprzetu bo w ty nie bedziesz mial czans grajac aliantami przed chwila gralem maly pojedynek i rozwalilem KT kompa dwoma strzalami z mojego ulubionego Hellcata lol :P
pierwszy strzal w gasiennice a pozniej spokojne przejechanie za lasem i oddanie starzlu w tyl ^^

Dziki Łoś [ Konsul ]
Soldat ---> Tylko ze kompa latwo wyprowadzic w pole. Myslisz ze tak latwo Ci pojdzie z zywym graczem? Nawet bys nie podjechal... :)
merkav [ Aguś ]
Kompowego KT to rozwalil moj 14,7mm karabin ppanc :| z zywym przeciwnikiem ci tak latwo nie pojdzie tam sie spodziwaj desantu 2 T-34 za tylam i:))))))

Szogun999 [ ~ Keeper of Secrets ~ ]
Dziki Łoś----->Gram właśnie potyczke z Guderianem , i moje 2 Hellcaty skasowały mu 3 KT (wczesniej w wyniku złego rozpoznania straciłem 3 M18,ale to była osobna akcja) , więc chyba się jednak da jakoś podjechać :)

Dziki Łoś [ Konsul ]
Naczelnyk ---> "kiedy szkolenie czołgisty trwało długo to trwało, od 44 roku do marderów i hetzerów sadzano gości po tygodniowym szkoleniu :-) "
I pewnie od razu byli veteran? A nie mow ze czlowiek majacy zalogi na weteranie nie wysyla ich? Nie mow ze gracze wysylajacy zalogi na zwiad kieruja sie kryterium doswiadczenie zalogi i veteranow nie wysylaja.
"Mówiąc o 41 zapomniałeś o masach PzIII i PzIV, jakoś nie widzę tych PzII u niemców....Do tego 5cm PAKI - ależ się
od tego roiło w armii niemieckiej w 41..."
W 41 akurat caly niemiecki sprzet da sie zniszczyc arsenalem ruskich, wiec nie ma tu problemu jesli chodzi o zakup wypakowanych jednostek ze strony niemieckiej bo takich nie ma po prostu. A 50mm PAK ma dosc wysokie rarity latem 41...
Zgodnie z tą filozofią Pumy nie powinny się pojawiać nigdzie i pod żadnym pozorem, u niemców występowac tylko Stugi i PziV,Pantera albo Tygrys tylko na gwiazdkę lub urodziny:-),a wogóle niemców powinno być 10 razy mniej. "
Tego nie powiedzialem tylko powiedz wlasnie czemu odnosze wrazenie grajac z ludzmi ze po froncie ze strony ruskich w 41 jezdza same T34, a po stronie niemieckiej w 44 same Pantery? Nikt praktycznie nie uzywa niczego innego! I to jest realizm? Chodzilo mi o to ze ludzie graja jak najmocniejszym sprzetem nawet jesli byl rzadki. Wtedy nie sztuka wygrac. Sztuka zakrasc sie do zwinnego i szybkiego T34 z boku i rozwalic go czolgiem z 37mm dzialkiem.
Pejotl ---> "to namów Bergera na gre. Jak wyjdzie na ciebie równa linia batalion piechoty z kompania T-26 z przodu i polegna wszyscy po 3 turach, to moze troche zmienisz zdanie co do optymalizowania jednostek :) "
Zgina jego jednostki czy moje? :) Poprostu niech bedzie jeden T34 i kilka innych czolgow. A nie to co widze zawsze... Non stop za caly armor points T34 i KV...

Dziki Łoś [ Konsul ]
Merkav ---> Cicho farciarzu, po tym trafieniu z Panzerschreka to Twoj IS powinien sie smazyc! :) I gdzie tu sprawiedliwosc? Pozolilem Ci wjechac bo nie mialo to zadnego znaczenia :) I tak nic nimi nie zrobiles, a szkody wyrzadzone tymi T34 byly marginalne. Za to IS no to byl juz morderca jak mi sie skonczyla amunicja w schreku :(
Szogun ---> To pograj ze mna :) Pewnie mial nieoslonieta linie ze mu wjechales... Hellcata bardzo latwo zdjac 50mm PAKiem :) Zreszta ja nie kupuje KT, bo wole inne wojo :)

stary [ ZiP ]
jeśli chcecie grać "historycznie" to pozwalajcie aby zakupy za Was robił komputer. Wtedy będzie ok: T-34 będzie w 1941 występował naprawdę rzadko i co najwyżej pojedyncze sztuki, a od 1943 T-34 będziecie mieli zawsze, KT i Pum nie dostaniecie nigdy

Dziki Łoś [ Konsul ]
Tu chodzi o to zeby gra byla wywazona i roznorodna. Bo jak mowilem mam wrazenie ze nic innego po froncie jezdzi tylko okreslony schemat. Troche roznorodnosci i elastycznosci!
Pejotl [ Senator ]
Naczelnyk -> Berger tak gra. albo rzuci na ciebie dwadziescia T-26 bo uzna ze np. wtym miejscu szedl atak pancerny bez wsparcia piechoty. Tzn. moze juz tak nie gra bo kiedys Łosiu sie obrazil ze Berger w CMBO rzucil do ataku kilkanascie PzII :))
Co do innych rzeczy - nie rozumiem dlaczego nie rozumiesz dlaczego ludzie biora najmocniejszy sprzet. Przeciez zalozeniem gry jest _wygrac_. Wiec bierzesz to co przyblizy cie do tego celu. A jak chcesz realizmu w takim sensie jak przedstawiles to graj w scenariusze albo umawiaj sie na konkretne starcia.
soldat -> a rozumiesz slowo _dyskusja_? czy jakomus czegos _zabraniam_?????
Pejotl [ Senator ]
Ops. Pierwsza odpowiedz byla do Dzikiego Łosia.

Dziki Łoś [ Konsul ]
Pejotl ---> to wyglada jakbym sie skarzyl :) 20 T26? To moze byc ciekawe, ale da sie to rozbic. Zalozenie zalezy od punktu widzenia, ja gram bo lubie a nie gram by "wygrac". To ze przegralem wcale nie ujmuje wartosci bitwie ktora stoczylem. Tylko jak tak sie podniecamy ze gra jest realistyczna to tez sie tego jakos trzymajmy. Zreszta, ja nie mowie co kto inny ma kupowac, opisuje tylko ideal bitwy ktory mi sie podoba. Zawsze mozna nakupowac samych KV czy KT, robic stracenczy zwiad zaloga czolgu (veteranem ktorego szkolenie dlugo trwalo), czy podjezdzac pod flagi w ostatniej turze. Ja gram realistycznie i jak ktos chce pograc w tym stylu zapraszam :)
Pejotl [ Senator ]
Dziki Łoś -> oj widze ze nie zajarzyłeś, albo ja źle tłumacze.
Wyobraź sobie taki atak:
batalion włoskiej piechoty: Trzy kompanie w jednej linii rozrzucone w tyralierach przez polowe planszy. Maszeruja do przodu. Przed nimi w charakterze rozpoznania trzy tankietki, za nimi pluton dział samobieznych. Artyleria 100mm prowadzi przygotowanie ogniowe na radziecki koniec planszy.
Batalion idzie marszem do przodu bez rzadnych kombinacji. Wroga nie widac.
Rzut zmotoryzowany zajmuje wzgorze na srodku planszy gdzie rozstawiaja sie wszystkie dzialka ppanc i kilka ckm - to bedzie stanowisko z ktorego maja byc przykryte ogniem pozycje radzieckie.
Batalion maszeruje w rownych tyralierach. Nagle widac radzieckie okopy! Odzywaja sie Maximy.
Piechota rzuca sie do przodu prubujac wyzyskac zaslony terenowe. Odzywaja sie ckmy z tankietek, dziala ze wzgorza i dziala samobiezne.
Piechota pelznie do przodu. Ukryte dziala ppanc rosjan eliminuja kolejno tankietki i działa samobiezne.
Dzieki wsparciu dział i ckm ze wzgorza udaje sie przydusic rosjan na odcinku natarcia jednej z kompanii. Kompania dochodzi na 100 metrow do okopow po czym zalega pod skrzydlowym ogniem.
Dowodca wloski nakazuje przerwanie ataku.
Oczywiscie w tej walce nie osiagnalem nic (nie bylo nawet przelamania obrony, nie mówiąc o zdobyciu flag) ale w zalozeniu bylo to rozpoznanie walka ze strony Włochów po to by rozpoznac polozenie stanowisk obronnych przeciwnika. Po bitwie Berger przyznał że zniszczyłem mu połowe dział ppanc i ckmow więc kolejny atak włoski już z użyciem czołgów byłby prawdopodobnie skuteczny.
Tak sie gra dla przyjemnosci.
Pejotl [ Senator ]
Dziki Łoś -> a 20 T-26 nie rzuca sie dlatego zeby tego nie dalo sie rozbic, ale zeby zobzaczyc jak taki atak moglby wygladac. Po 5 turach nie bedzie czego z nich zbierac ale co za widok!
Szogun999 [ ~ Keeper of Secrets ~ ]
Dziki Łoś------>Zgadza się , wszystko zależy od doboru sprzętu i sposobu gry , no i terenu.Wcale ie twierdziłem , że to jest łatwe i zawsze działa , tylko że da się to zrobić w pewnych okolicznościach np. u mnie były laski dookoła wzgórza na którym stały KT , i po prostu nie zdążyły wież poobracać jak M18 wokół nich jeździły pojawiając się i znikając w lukach miedzy drzewami.Tu wychodzi wada AI , gdy cel zniknie na sekunde nawet , wieża przestaje się obracać :(
Kiedyś z tobą z przyjemnością zagram , na razie gram z wszystkimi po kolei alfabetycznie :)
Szogun999 [ ~ Keeper of Secrets ~ ]
btw. Hellcata ściąga nawet HMG :/

Dziki Łoś [ Konsul ]
Pejotl ---> No wlasnie o to mi chodzilo! :)
Naczelnyk [ Konsul ]
----> Dziki Łosiu
"Zawsze mozna nakupowac samych KV czy KT".
Nie można.Wystarczy ustawić na "combined arms". Poza tym dzieki rarity kupno drogich czołgów
jest luksusem, który nie zawsze się zwraca.
Kłosiu [ Senator ]
Dzien czlowieka nie ma i tyle czytania :D
Pejotl --> z KT i w CMBO niewiele czolgow ma szanse. 17pdr z przodu ma problemy z rozwaleniem, wiec taki firefly przewaznie dostanie kontre zanim cos zrobi. To ze czolg jest niezniszczalny z przodu nie znaczy ze jest niezniszczalny w ogole :)