GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

DEBIUT - czyli filmowy idol - czyli debiut debiutu...

13.02.2003
21:42
[1]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

DEBIUT - czyli filmowy idol - czyli debiut debiutu...

Nooo... nie znalazłem wątku na ten temat, ale ciekaw jestem waszych opini na temat tego "pierwszego w Polsce show tego rodzaju". Ja widziałem pierwszy odcinek i szczerze powiem, całkiem sympatyczny. Nie chodzi o to, że widzę tutaj jakieś wielkie miłoście, jak to szuka plastikowa młodzież naszych czasów, lecz zwykłą rozrywkę... Choć komisja jest uległa i nie taka... wojewódzka :-) jednakże ludzie, którzy się tam pojawiają to czyste perełki... Moi faworyci: koleś, który zaczął się kłócić z jednym z jury, oraz inny koleś, który powiedział:
- Lubię zaskakiwać.
- To zaskocz nas czymś. - odpowiedziało jury.
Ten podbiegł do stołu, zarąbał bilet przejścia (przepustkę do dalszej gry) i spierdzielił ze studia...

13.02.2003
21:45
smile
[2]

skilow [ Centurion ]

Przyjemny program, lepszy od Idola w mojej opinii. I faktycznie daje szanse znalezienia jakiegos dobrego aktora bo z muzykami narazie sie nie udalo. Mi sie najbardziej podobal facet ktory mial w dupie male miasteczka, byl naprawde dobry.

13.02.2003
21:49
[3]

Sagi [ ]

Program duzo gorszy od Idola. Slaba prowadzaca, beznadziejna komisja i ogolnie nic ciekawego. Szczegolnie denerwujacy jest juror z bialymi wlosami (to ma byc drugi Wojewodzki? w ostatnia niedziele w Show Wojewodzkiego zostal zjechany niemilosiernie i nie mial zadnych sensownych kontrargumentow).

13.02.2003
21:51
[4]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

Zgadzam się. ZDecydowanie lepszy od Idola... aczkolwiek z Idola pośmiać się można było :-) BTW: co ty chcesz od Alicji Janosz? :-ppp (zartuje)

Tak nawiasem mówiąc, to własnie debiut leci na Polsacie...

I... wywalić tą prowadzącą, boże takiej idiotki w życiu nie widziałem...

13.02.2003
21:53
[5]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

Sagi - wydaje mi się, ze to kwestia gustu... Mi tam Debiut przypadł do gustu bardziej, moze dlatego, ze nie lubie muzyki serwowanej przez Idola (zwlaszcza 1 edycje - te wszystkie popy etc.)

13.02.2003
23:10
[6]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

up ;p

14.02.2003
00:22
[7]

massca [ ]




Ż E N A D A !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

14.02.2003
00:26
smile
[8]

Atreus [ Senator ]

bigbrother, bar, idol, teraz debiut... Ehhh, kiedy to się skończy...

14.02.2003
00:33
[9]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

nie no ci ludzie byli tragiczni. Program narazie wogule mnie niezachwycił. Jedyna osoba którą pamiętam to taka babka co opowidadała że z męzem sie w domu dziecka poznali. A vo to za debile przychodzili, boże, np. ten co gadał "aktorem chcę być, pieniązżki chcę zarabiać" co za kretyn, co on myślał że jest zabawny? tragiczny? przekonywujący? lbo ta huda blondynka, coona pokazała (chyba że cenzura cos wycieła) czego nie pokazali inni. Program jak narazie do bani

14.02.2003
00:41
[10]

FreemaN [ ]

moim zdaniem najbardziej przekonywujacy byl ten nauczyciel angielskiego z butelka whisky
w sumie to nie trzeba byc zadnym jurorem i specjalista zeby stwierdzic kto niezakwalifkuje sie do nastepnego etapu, sztucznosc latwo jest wylapac
najbardziej rozmieszyl mnie czlowiek z nocnikiem na glowie przebrany za dziewczynke oraz gosc odgrywajacy role rozpaczajacego po smierci dziecka, maly zasob slownictwa musial nadrabiac roznymi glupimi gestami :P

Idola nie ogladalem, to nie w moim guscie

14.02.2003
00:44
[11]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

Mi najbardziej sie nie podobala kolesiówa, ktora rozebrala sie i "zagrała" rozmowę przez komórkę, wyrażająć się o jury w samych superlatywach... Tak pustej i tępej babki nigdy nie widzialem... Oj, brakuje tam wojewódzkiego :p

14.02.2003
00:54
[12]

FreemaN [ ]

massca - wspanialy dobor argumentow :PP... chociaz tez czulem miejscami zazenowanie. nie oczekuje od tego programu ze wyloni jakas gwiazde, co najwyzej wygra osoba na miare glownej nagrody ktora jest rola w serialu 'Samo zycie' bedacym dla mnie taka sama zenada jak kazda inna obyczajowa telenowela. widac ze po sukcesie Idola obiecywales sobie po Debiucie zbyt wiele i stad twoj komentarz.

14.02.2003
00:58
[13]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

A wlasnie, główna nagroda jest do kitu... Boshe, w tym idiotycznym serialu dostać role... To ja już wolę miejsce wokalisty w Kelly Familly!

14.02.2003
01:18
[14]

Monther [ Generaďż˝ ]

Program sam w sobie jest beznadziejny. I to nawet nie ze względu na idee, tylko realizacja jest fatalna!!! Pokazują jakieś urywki, wszystko to takie jakieś poszarpane, kompletnie nie można się skupić na umiejętnościach (lub ich braku) uczestników. Chaos, i bałagan...

Natomiast nauczyciel angielskiego z butelką whisky moim zdaniem świetny Myślę, że facet ma większy potencjał niż niejeden zawodowy polski aktor.

A jeśli chodzi o wyczyny aktorskie w ogóle, to największą żenadą na tym polu jest nie "debiut", tylko serial KLAN . Pomijając treść tych wypocin, to gra aktorska stoi na poziomie niższym niż kółka teatralne w szkołach średnich (nie obrażając kółek teatralnych). To powinno być pokazywane jako reality-parodia aktorstwa.

14.02.2003
01:19
[15]

massca [ ]

najbardziej żenujaca jest chec wylansowania sie przed zwyklakow i amatorow. totalna porazka i ponizenie.

o ile big brother byl czyms nowym i ekstremalnym, idol - namiastka rywalizacji prawdziwych talentow, o tyle debiut jest totalnym uwstecznieniem.

spojrzalem na to przez kilka minut i juz wiem ze nigdy nei powroce do tego programu.

14.02.2003
01:23
smile
[16]

Monther [ Generaďż˝ ]

massca ---> a to swoją drogą :-) te tłumy walące drzwiami i oknami... porażka.

14.02.2003
01:25
smile
[17]

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]

Ja tam mogłem iść i przedstawić jakąś scenkę ze swoim cumem :pp

14.02.2003
02:27
[18]

oksza [ Senator ]

-->> Monther

Praktycznie w 100% popieram.

Szkoda, że komisja jest taka straszliwie "na luzie i cool" -> usiłują przepchnąć największych skandalistów i showmanów, właściwie poziomu talentu uczestników nie trzeba chyba komentować, nie wiem czy można tu mówić w ogóle o jakimkolwiek aktorstwie, chodzi jak rozumiem chyba tylko o jak największy szok pourazowy, w jakim ma nas zostawić dany delikwent.

Bardzo przyjemnie zaskoczyłem się pod koniec dzisiejszego odcinka -> jakś dosyć zabawna dziewczyna zaprezentowała jakiegoś klasyka, znakomicie podając tekst, widać było jej pracę i wysiłek, no i spory talent. Jury, znudzone poziomem zawodników, trochę oniemiało. Brawo, więcej tego poprosimy.

Jeżeli chodzi o formułę programu, to chyba nie różni się specjalnie od Idola.

KLAN -> wiesz, wydaje mi się, że powinieneś jednak zostawić trochę suchych nitek na aktorach z Klanu, wiesz oni tam pracują bardzo ciężko, i to na bardzo marniutkim tekście, pod bardzo przeciętnymi reżyserami. Aktor gra zwykle tak jak może, ale ciężko nowatorsko przedstawić kolejny dramat rodzinny, albo jakiś wyprany romans, aj księ to robi po raz 34 w roku... :)


© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.