GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Zakręcone projekty konstrukcyjne

12.02.2003
12:02
[1]

smat [ Pretorianin ]

Forum CM: Zakręcone projekty konstrukcyjne

Właśnie przegłądałem sobie www.battlefield.ru, gdy ujrzałem wspaniały projekt konstrukcji radzieckiej- latający czołg-szybowiec. Zmodyfikowany T60 z odrzucanym ogonem i skrzydłami, z obniżoną o 5800 kg masą. Projekt bardzo udany- w locie testowym zachowywał się stabilnie i po wylądowaniu sam wrócił po ziemi do bazy. Projekt zarzucony ze względu na brak odpowiednio mocnych silników w samolotach ciągnących ten wynalazek.
Wyobraźcie sobie te plutony KT60 podchodzące lotem ślizgowym na tyłach Niemieckich i ruszające do walki. :)

12.02.2003
12:18
[2]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wyobrażam sobie jakie jatki robiliby niemieccy myśliwcy wśród armady ciągnącej takie szybowce :-)

Projekt miałby sens jedynie przy założeniu osiągnięcia całkowitego panowania w powietrzu.

12.02.2003
12:56
[3]

Markos [ Konsul ]

Hmm... takie szybowce służyłyby zapewne do szybszego przemieszczania i przegrupowania oddziałów. To by była dobra rzecz jednak wymagała by solidnej eskorty myśliwców.

12.02.2003
13:07
[4]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

Ciekawe czy mogl prowadzic ogien z dziala i km podczas lotu :)

12.02.2003
13:43
[5]

smat [ Pretorianin ]

Prowadzenie ognia nie byłoby problemem, gorzej z przycelowaniem. Te cudeńka mogłyby być wykorzystywane tylko do krótkotwałych, błyskawicznych ataków- miały mało amunicji i śladowe ilości paliwa.

12.02.2003
14:31
[6]

Bombardier [ Konsul ]

Prowadzenie ognia było raczej niemożliwe, bo linki od sterów były mocowane do lufy i wieży.

12.02.2003
15:10
[7]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

nie sadze by zaloga mogla przetrwac ladowanie - pewnie dolatywala w jakims innym srodku transportu zatem strzelac nie mogla;)

12.02.2003
15:28
[8]

smat [ Pretorianin ]

swietlo-> zastanów się co ty piszesz. To niby maszyna na autopilocie leciała :). Załoga była w środku i w momencie lądowania pojazd był od razu gotowy do walki- takie było jego przeznaczenie

12.02.2003
16:18
[9]

dw4rf [ Generał ]

Z tego co wiem, przed lądowaniem czołgiści odpalali silnik i dawali pełen gaz. Bez tego przy przyziemieniu to wszystko by się rozleciało. Po wylądowaniu i zatrzymaniu się, wychodził ktoś na zewnątrz i odczepiał skrzydła. Dopiero wtedy było to zdolne do walki :)

12.02.2003
17:25
[10]

Bombardier [ Konsul ]

Pełny opis tego ustrojstwa z dość dobrymi rysunkami znajduje się w "Encyklopedii szybowców wojskowych" T. Królikiewicza. Załoga przez cały czas była w srodku, a lądowanie wyglądało dokładnie tak jak to opisał dw4rf. Co ciekawe, w czasie prób nikt nie zginął - jak na radzieckie warunki 1942r po prostu cud. Za to wydarzył się zabawny wypadek - w czasie jednego z lotów próbnych urwał się hol i załoga musiała ladować na pierwszym napotkanym lotnisku, którego obsługa nie była uprzedzona o takim dziwactwie. Chłopaki byli święcie przekonani, że to niemiecki desant. Konstrukcja w próbach nawet się sprawdziła, niestety Rosjanie nie mieli odpowiednio mocnego samolotu holującego i na próbach się skończyło.

13.02.2003
11:42
[11]

smat [ Pretorianin ]

Co tak ciho, nikt nie zna żadnych ciekawostek o konstrukcjach militarnych?

13.02.2003
11:49
[12]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Tym, którzy czują niedosyt w dziedzinie projektów zakręconych zwracam uwagę na niemieckie projekty czołgów 1000 tonowych Ratte.

13.02.2003
12:56
[13]

dw4rf [ Generał ]

A czy ktoś słyszał o zastosowaniu jako karabin snajperski rusznicy przeciwpancernej? Ponoćlotne brygady egzekucyjne NKWD (i nie tylko) stosowaly specjalnie dostosowaną rusznicę przeciwpancerną do eliminowania wrogów ludu. Nazwa tego cuda to SA (Stalinowski Atut), a prametry: waga 30 kg, Zasięg skuteczny 4 km, specjalny pocisk z rdzeniem z rtęci i płaszczem, który nagrzewał się podczas lotu, przez co pocisk po opuszczeniu lufy zmieniał kształt w kroplę. Broń była wyposarzona w specjalny tłumik wachlarzowy, który kierował huk wystrzału w niebo, przez co sprawiał, że brzmiało to jak odległy odgłos pioruna.

13.02.2003
14:59
[14]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Tak, zgadza się. Zresztą rusznice PTRD były wykorzystywane jako broń snajperska przez Rosjan w czasie wojny - widziałem zdjęcia i tekst w książce Piekałkiewicza o Stalingradzie. Wiadomo, duzy kaliber, siła przebicia, celność ponoć też niezła.

13.02.2003
15:12
[15]

Attyla [ Legend ]

Ruscy przed wojna mieli niezlego hopla na punkcie wojsk powietrznodesantowych. Tak jak Niemcy zreszta. Tyle, ze oni podchodzili do tego bardziej racjonalnie. Czolg na tylach wroga to wspaniala rzecz. Problem w tym, ze czolg pali kupe paliwa a dostarczanie go powietrzem do - delikatnie rzecz ujmujac - duzy problem. Realnie rzecz biorac - mogloby to zdac egzamin wylacznie przy zupelnym spelnieniu 2 warunkow:
1. panowanie w powietrzu
2. atak takiej jednostki musialby byc traktowany jako atak oskrzydlajacy przy jednoczesnym uderzeniu przelamujacym wykonanym przez sily glowne. Niepowodzenie ktoregokolwiek z tych atakow rownalby sie zawsze unicestwieniem takiej jednostki.
Zatem pomysl ten - mimo, ze ciekawy, w tamtych czasach byl zupelnie niewykonalny a jezeli juz, to straszliwie kosztowny. W kazdym razie zbyt kosztowny przy tak bezwzglednych warunkach powodzenia akcji.

13.02.2003
15:43
[16]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

Attyla - wiesz rosjanie nie bardzo przejmowali sie losem jednostek - grunt zeby zadanie zostalo wykonane, a jakim kosztem to juz sprawa drugorzedna. Odddzal wrogich jednostek na tylach zawsze powoduje zamieszanie, angazuje sily npla ktore moglyby byc uzyte gdzie indziej... Zas jednastka wyposarzona w czolgi spowodawalaby duuuzo wieksze zamieszanie...

13.02.2003
15:51
[17]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

nuuu, duże straty Ropsjanie mogliby przebopleć na zasadzie, że najważniejsze jest osiągnięcie celu. Poza tym, jednostki powietrznodesantowe wyposażone w czołgi zyskałyby dosć znaczne wsparcie ogniowe, a problem zużycia paliwa nie był moze aż tak poważny - spadochroniarze rzadko po wylądowaniu mieli przebywać większe dystanse, na ogół chodziło o to by zdobyć i utrzymać.

A co do panowania w powietrzu - jeśli pierwszym celem spadochronairzyi ataków bombowych miały być neimieckie lotniska...

13.02.2003
20:55
smile
[18]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

A ja lekko zmienie temat, choc wciaz bedzie to ciagle kontynuacja topiku.
Seria niemieckich czolgow "E" to tema-rzeka, czesc informacji na ich temat to legendy.

Ale moje pytanie tyczy sie pojazdu na ... zalaczonym rysunku.
Przechadzajac sie dzis po sklepie modelarskim zauwazylem modelik przedstawiajacy te konstrukcje (w gruncie rzeczy jest to skan z pudelka ;)). Dla tego, kto zgadnie nazwe i zastosowanie - stawiam piwo na najblizszej integracji! :-).

13.02.2003
20:58
smile
[19]

merkav [ Aguś ]

Hmmm....to juz robia modele jednostek z Red Alerta III :)))))

13.02.2003
21:10
smile
[20]

Yoghurt [ Senator ]

Hah, dawno mnie na GOLu nie było, a tu taki przemiły wątek militarny :)

Wozu- człowieku, w którym sklepie tyś to widział? :) I czy ta konstrukcja kiedykolwiek opuściła deski kreślarskie radzieckich "geniuszy" techniki? :) Wygląda jak skrzyżowanie katiuszy wystrzeliwującej zminiaturyzowane V-1 na MOCNO zmodyfikowanym podwoziu T-34, albo T-70 (nie mam skali :))....Tak jak by recon cara radzieckiego wcisnęli między gąsiennice i na tym zamontowali wyrzutnię rakietową i działko jak mniemam 20-35 mm :)

13.02.2003
21:14
[21]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Zmodyfikowany t-34 lub t70?????? Przecież to bt5(albo 7)! A te bajery wyglądają jak odrzutowe bomby lotnicze!

13.02.2003
21:19
[22]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Bt5(znaczy dobrze pamiętałem:)

13.02.2003
21:39
smile
[23]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Narazie najblizej prawdy jest Zenedon. Jako podstawa tego pojazdu posluzyl BT-5 (BT-7 mial odlewany przod i troche przekonstruowany przedzial kierowcy). Czy to sa bomby lotnicze, to raczej chyba nie... Ale, jesli napisze to co znajduje sie w instrukcji, to pewnie popekacie ze smiechu :-))), gdyz ja nie wyobrazam sobie zastosowania bojowego tego... pojazdu ;).

OK, poczekam tak do 22.15, moze ktos trafi ;-)). Potem podam to co zapisali w instrukcji - innego zrodla nie mam! A wynika z niej, ze prototyp tego powstal i to jeszcze przed 2ws.

13.02.2003
21:48
[24]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

No mów Wozu bo jak usłyszałem że ruscy miny z psiaków robili to wszystkiego się można spodziewać:)))))

13.02.2003
23:02
smile
[25]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

OK, wyszlo na to, ze moge teraz podeslac dane. Jest to OCR z instrukcji, wiec uwaga :-)

"BT-5 - a wheel-track, fast tank, one of the most mass-produced tanks of the Soviet Army in the middie 30th. Its
arms consist of 45-mm gun and 7,62-mm machine gun. The ammunition suppły consist of 115 rounds and 2709
cartridges. The armoured body protected crew and units from the fire of the enemy. The thickness of front armour was equal to 13 mm. The tank had the advanced aviation engine M - 5 with capacity of400 h.p. The crew consists of three men. In the end of 1933 on the turret of the BT-5 tank two torpedo launchers for launching 250 kg tank torpedoes were installed as additional arming. This allowed the engaging of different targets on the distance of up to 1.5 km. The BT-5 tank with rocket launcher was named RBT-5. The tank in weight of 12 tons had the maximal speed 52/72km/h."

OCR to jedna sprawa, a jezyk angielski w wykonaniu Ukraincow to druga... W kazdym badz razie kto potrafi ten odczyta ;-)).

Do konca nie wiem w jakim celu uzywaja nazwa "torpeda", skoro to "cos" mialo zwalczac cele na odleglosc 1,5km... Chyba ze wystrzeliwano taka rakiete, a pozniej, chyba, "slizgala" sie po trawie w kierunku celu ;-)))))))

13.02.2003
23:06
[26]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Errata, bylo >>uzywaja nazwa "torpeda"<<, powinno byc >>uzywaja nazwe "torpeda"<< :-)

13.02.2003
23:43
[27]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wozu

A czy nasi ukraińscy przyjaciele dołączyli jakies zdjęcie ?

Z tego co czytałem to Rosjanie testowali dozbrojenie BT-5 pociskami RS-82 (zdjęcie) i pociskami RS-132 a te na pudełku to jakieś takie wielgachne się wydają.

14.02.2003
00:27
[28]

marsh11 [ Chor��y ]

Trafiło się i zdjęcie...;)

14.02.2003
01:01
smile
[29]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

el f, marsh11 -> Poprostu nigdy nie czytalem o takich "wybrykach" ;-), ale skoro tak, to moze kolekcja "BT" mi sie uzbiera :-)). UM juz wydalo BT-2,5,7 teraz RBT-5, a ma jeszcze szerokie pole do popisu. Po cichu licze na czolg artyleryjski BT-7A. Niestety do samej instrukcji zdjec nie dodaja, ale przyznacie, ze model nietypowy i dlatego zwrocil moja uwage ;)). Znajac ich zapedy... pewnie zrobia takze BT-5 z ta wyzutnia dla RS-82...
Kurcze, jak pierwszy raz na to spojrzalem, to myslalem, ze jest to jakis zestaw p-lot. testowany ale juz _po_ wojnie, ale sie zdziwilem, kiedy dowiedzialem sie, ze jest to pomysl z 1933 :-)))), choc nie p-lot...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.