gofer [ ]
Niebo........Gwiazdy..........
Gdy idę gdzieś wieczorem to tak sobie rozmyślam...jak pięknie byłoby widzieć na niebie gwiazdy...i nie chodzi mi tu o parę gwiazdek które ledwo zauważyć ... Wiecie że 2/3 Polaków prawie wcale nie ogląda gwiazd poza Wielkim Wozem etc.?
I kiedy patrzę w niebo widzę (oczywiście poza chmurami, zima w końcu) tylko przeklętą, pomarańczową łunę... a przeca tak fajnie jest się walnąć na trawę, i gapić w niebo, najlepiej w towarzystwie kochanej osoby ... Wy też macie takie schizy?
Satoru [ Child of the Damned ]
Owszem:))) Uwielbiam patrzec na gwiazdy, szczegolnie na dzialce kiedy wieczorami z nudow nie ma nic lepszego do roboty...:) Piękne są gwiazdy...... Takie.. tajemnicze......

reksio [ Szerzmierz Natchniony ]
A tutaj się przyłącze, bo w istocie piękno jest w tych migoczacych ciałach niebieskich... Najładniej jest w lato, w ciepłe noce gdzieś na obozie, gdy niebo jest po prostu przepełnione białymi punktami...
Vilya [ Wilczyca Stepowa ]
A pomyślcie ile z tych, na które patrzycie nie istnieje już od tysięcy lat...
Niemożność oglądania gwiazd to jeszcze jeden silny argument przeciwko Warszawie.

ronn [ moralizator ]
Ja tam uwielbiam lazic noca po lesie. Moge tak godzinami. Wtedy ciezko, dojrzec niebo. Gdy nie ma lasu, to coz, i niebo ujdzie :)

Kuzi2 [ akaDoktor ]
hehe, jakbys mieszkal w Kotlinie Klodzkiej to bys ogladal, tu czesto jest bezchmurne niebo :)
Gofer- przyjezdzaj z Sacia do Domaszkowa i ogladaj sobie gwiazdy, jak zobaczysz UFO to mnie zawolaj, aaa i jeszcze jedno, przyjedzcie w miare normalnych ubraniach (glownie Sacia-metalowa :P ) nie w jakis metalowych lumpach
gofer [ ]
Ronn, Reksio - > ech...lato...mazurskie tanie wino...trawa (nie, nie ganja :))...i niebo...leżałem całą noc :)
Vilya - > można sobie uświadomić swoją "małość" ... Wszechświat taki wielki ... ja taki mały ...
reksio [ Szerzmierz Natchniony ]
Vilya -> Właśnie. To niebywałe, że np. obserwując jakąś gwiazdę teraz, tak naprawdę może jej już nie być... Oj, dziwny jest ten świat... I zasady fizyki :pp

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Nie wiem, czy można to nazwać "schizą", ale uwielbiam się gapić na gwiazdy (oczywiście, jak jestem poza miastem).
Czuję wtedy ogrom wszechświata i to, jakim malutkim pyłkiem jestem w jego obliczu...
Co prawda wszyscy znajomi smieją się z tego, jak przeżywam te widoki (szczególnie po paru piwach), ale nie przeszkadza mi to. Od dzieciństwa miałem "skrzywienie" na tym punkcie. Pamiętam, jak z młodszym bratem podstawialiśmy w nocy stół do okna, kładliśmy się na nim na plecach i wystawialiśmy głowy za okno (a mieszkaliśmy na 8 piętrze w bloku)... niezapomniane przeżycia.
Gdy jeździłem pod namiot na południe Europy, potrafiłem całymi nocami nie spać i podziwiać gwiazdy... ech, rozmarzyłem się :)
gofer [ ]
Kuzi - > na szczęście nie muszę :) przez 2 miesiące mam mazurskie niebo tylko dla siebie ... a co do tego przyjazdu ... cóż, nie... boję sie :)))
gofer [ ]
Piotrasq - > i w tym mieście widzieliście gwiazdy????? no, chyba że już tak stary że spędziłeś młodość w czasach gdy jeszcze nie myślano nad ulicznym oświetleniem :)))))))
btw. mam ciocię która pracuje w olsztyńskim planetarium...darmowe wejściówki :) i lipcowe noce spędzone na leżeniu w obserwatorium i gapieniu się w niebo...

L@WYER [ Valaraukar ]
Nie, ostatnim razem patrzyłem na gwiazdy jakiś miesiąc-dwa temu, stojąc na dachu, na wysokości szóstego piętra,
z kumplem który ma teleskop, klnąc na czym świat stoi z powodu zimna i zastanawiając się dlaczego tylko ja dałem się
namówić w taką zimnicę na oglądanie Saturna (widać było jego pierścienie)oraz Jowisza i jego księżyców (widziałem 4).
A potem musiałem się grzańcem doprowadzać do stanu używalności umysłowej.
Doszedłem tylko do wniosku, że w lato zabawa w domorosłego astronoma jest o wiele weselsza.
reksio [ Szerzmierz Natchniony ]
Potrasq->Ja też! Z qmplem w dziecinswie wystawialismy glowy przez okno i wpatrywalismy sie lezac na parapecie w nieb... Ech, to były czasy...
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
gofer ------> za komuny wyłączano oświetlenie ulic "dla oszcządności"... tzw. 10 stopień zasilania :)

gofer [ ]
L@WYER - > nie masz romantycznej duszy :) przecież zimowe niebo jest chyba najpiękniejsze...
Satoru [ Child of the Damned ]
W górach mozna swietnie obserwowac...:) Trawa....... nie ma mrówek, ktorych sie boje (fobie mam:P)... cisza, spokoj... bezpiecznie....... to taki relax...... taka..... hmmm zachęta do marzeń i refleksji:)

L@WYER [ Valaraukar ]
gofer--> :) trudno okazywać romantyczną duszę w towarzystwie kumpla (jestem lesbijką uwielbiam kobiety, chociaż wkoło tylu facetów), w temperaturze kilku(albo kilkunastu) stopni poniżej zera, stojąc w dodatku na dachu bloku w śroku stolycy ;) .

ronn [ moralizator ]
W wakacje bylem nad jez. Bialym. (na zadupiu, niedaleko Gostynina, jesdno z najczystszych w Polsce). Wypilem 0.5 Arthemide (wodka od ruskich o smaku czarnych porzeczek). A gdy juz troche ochlonalem, poszedlem z kolezanka na molo (byla gdzies 2-3) i siedzielismy do 7 rano. Oczywiscie musialem sie wykompac :). Najpierw mozna bylo sie w niebo pogapic i w idealnie plaska tafle wody. Potem "w ruch" poszly kaczki, a na koniec zajefajny wschod slonca. Minusem bylo to, ze przez caly nastepny dzien mialem kaca :(

ronn [ moralizator ]
errata
wykompac = wykapac

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]
Z wakacji w egipcie najlepiej pamiętam rozgiweżdżone niebo. Gdy wyjechaliśmy w głąb pustyni i niebyło żadnych świateł dookoła staliśmy i podziwialiśmy niebo a gwiazdy wydawało sie ze były na wyciągnięcie ręki.
sarenka [ Senator ]
Bezchmurne niebo jest piękne, tajemnicze i ma w sobie coś takiego, że można się patrzec na nie godzinami. Jednak na mnie najwieksze wrażenie zrobiła droga mleczna która dość dobrze widziałam z jachtu na morzu sródziemnym, pieknie.
Satoru [ Child of the Damned ]
Co do gwiazd to ogromne wrazenie wywarł na mnie pod tym względem Lublin..... cudowne miasto, mieszkanie na 6 piętrze, nie było firanek ani zasłon... Za oknem gwiazdy.... a pokoj wylozony przecudowną tapetą - granatowa i cała w gwiazdach- jak sie długo swiatlo paliło( a ja mam sklonnosci do siedzenia po nocach ) to one sie naswietlaly i przez kilka minut mialo sie wrazenie jakby sie normalnie w kosmos leciało!^^ Do tego marzenia...... magiczny zapach kadzidelek.....:) Mmm...:)

el f [ RONIN-SARMATA ]
Najpiekniejsze , to na wodzie, przy bezwietrznej pogodzie , bez fal - gwiazdy w górze, gwiazdy w dole ... cudo.
Drugie to góry - im wyżej tym piękniejsze. Ech, dla mieszczucha (dla mnie)to tylko możliwe w wakacje - mam nawet taki ruski teleskopik , przybliża x40 i x60 ale na księżyc i planety już coś daje , szczególnie księżyc jest w 60-tnym powiększeniu fantastyczny.

L@WYER [ Valaraukar ]
Satoru-->znam tu wrażenie - kumpela miała na suficie mapę nieba z fosforu (czy czegoś podobnego) i po naświetleniu
i włączeniu odgłosów lasu (bądź łąki) z płytki CD, brakowało tylko ogniska na środku pokoju - po prostu odlot.

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
A ja pamiętam jak kiedyś łowiłem ryby (sandacze) na środku Turawy do ok. 3 w nocy. Spokojna tafla wody, brzegów prawie nie było widać, do tego gwiazdy jak byki ;) i jeszcze 2 Migi 23 które sobie ćwiczyły jakieś przyśpieszenia, bo co chwilę było widać zwiększone ognie wylotowe z silników. Oczywiście ryby żadnej nie złowiłem ale i tak było czadowo :)

Atreus [ Senator ]
Ja lubię każde niebo, w dzień i noc :). Tylko nie wtedy, gdy jest całkowicie pochmurno (chyba, że nadciąga burza :))
gofer [ ]
el f- > jak już jesteśmy przy teleskopach...oglądałem kiedyś plamy na Słońcu przez teleskop w planetarium...coś nie do opisania...albo kratery na Księżycu...wydają sie takie małe, że można by je przeskoczyć...a są wielkości Polski :)
sYs|yavor [ Generaďż˝ ]
Droga Mleczna... tak, przyznajcie sie, ilu z Was, mieszczuchow, ja widzialo? Ile razy? Dziwnie malo, prawda? A przeciez jest ona jednym z najpiekniejszych zjawisk, jakie moze obserwowac czlowiek. Malo tego, jest naszym domem, ktorego wiekszosc ludzi nawet nie jest w stanie zobaczyc!
Wszystko przez nasze opaczne rozumienie zanieczyszczenia srodowiska. Gdy jedziemy samochodem, mamy swiadomosc, ze w jakis tam sposob zanieczyszczamy srodowisko i mozemy probowac cokolwiek zrobic (np. zainstalowac katalizator czy tez przesiasc sie na rower). Jednoczesnie nie mamy zadnych oporow instalujac lampy oswietalajace wszystko, z najmniejszym uwzglednieniem chodnika. Zanikajaca Droga Mleczna to przyklad najmniej szkodliwego zanieczyszczenia srodowiska, ale tez chyba jest to przyklad zanieczyszczenia najbardziej bezdusznego, odcinajacego nas od czegos, co porusza najbardziej subtelne struny naszej natury.
Tak obecnie wyglada Ziemia w nocy:
https://earthobservatory.nasa.gov/Newsroom/NewImages/Images/earth_lights_lrg.jpg
Efekt - gigantyczne zanieczyszczenie nocnego nieba. Pamietam, gdy mialem kilkanascie lat bez problemu moglem ogladac gwiazdy przez teleskop - po prostu otwierajac okna. Fatalne lampy sodowe zredukowaly nocne niebo w Bydgoszczy do niewielkiego kregu nad glowa. I tak jest to znacznie lepiej, niz w wiekszych miastach, ze o zalosnej pod tym wzgledem Warszawie nie wspomne.
Ponizej zamieszczam link do miedzynarodowego stowarzyszenia, ktorego celem jest zachowanie wizerunku Drogi Mlecznej tak, aby kiedys mogly ja jeszcze zobaczyc nasze dzieci:
https://www.darksky.org/ida
Zdaje sie, ze jest nawet jakis polski oddzial.
Mialbym przy tym mala prosbe: czesc z nas kiedys w jakis sposob pewnie trafi na spotkanie wyborcze jakiegos pana, inni zajma stanowiska w urzedach miasta, jeszcze inni zaczna pisac do gazet.
Prosze, zadajcie wowczas czasami gospodarzom wlasnego miasta pytanie, co zrobia, aby ich dzieci mogly zobaczyc Droge Mleczna nad ich domem. O zanieczyszczeniu swiatlem nocnego nieba nie mowi sie w Polsce wiele. Ani sie obejrzymy, jak jedyna mozliwoscia obejrzenia Drogi Mlecznej bedzie wyjazd do Mongolii.
A przeciez pozbawiajac sie piekna nocnego nieba pozbawiamy sie czesci wlasnych marzen, prawda?
kami [ malutkie maleństwo ]
Ja tez uwielbiam patrzec na gwiazdy. Niebo bezchmurne w dzien ze swoim blekitem jest super ale bezchmurna noc to jest dopiero piekne! Zaluje ze nie mozna zasypiac patzrac na gwiazdy..( przynajmniej ja nie mam takich mozliwosci;) )
Ezrael [ Very Impotent Person ]
Nocne niebo... Jeden z najpiękniejszych widoków, jakie można w życiu zobaczyć. Nie wiem ile czasu spędziłem w życiu wgapiając się w nie, dziesiątki, a pewnie setki godzin. I nigdy nie miałem tego dosyć. To zastanwiające - z jednej strony cynik siedzący we mnie postrzega jedynie kropki na granatowym tle i pyta: "no i co?" z drugiej... sam nie wiem, czy uda mi się to wyrazić słowami. Jest w tym widoku niesamowity spokój i harmonia, coś, o czym wiele osób w tym wątku już mówiło - perspektywa nieskończonej przestrzeni, która uświadamia naszą marność. O tym właśnie mówi każdy astronauta, któy wraca na ziemię - z perspektywy kilkudziesięciu kilometrów zanika niemal każdy przejaw cywilizacji, zanikają granice, podziały rasowe, pozostaje tylko mała planetka, którą każdy z nas nazywa domem... okruch Wszechświata, zupełnie niezauważalny.
Nie miałem takiego doświadczenia i nie sądzę, żebym kiedykolwiek miał taką możliwość, ale mimo to myślę, że jestem w stanie zrozumieć tych ludzi, bo istnieje coś, co porusza mnie w tym widoku do głębi... a właściwie nie tylko widoku, także muzyki sfer... nie wiem, pewnie uznacie mnie za niezłego świra, ale za każdym razem słyszę ją - nie odbieraną przez narząd słuchu, tylko... czy ja wiem? Duszę może? Mam na myśli to, że słucham jej całym ciałem, całą osobowością i wystarczy mi zazwyczaj kilka minut samotności rozświetlanej gwiazdami, żeby całe napięcie, poczucie upływającego czasu opadło ze mnie, zniknęło gdzieś wyssane przez nieogarnioną otchłań... Pozostaje we mnie tylko niezakłócone poczucie szczęścia, ale jest mi to obojętne, bo czuję się jakbym opuścił swoje ciało leżące gdzieś na trawie i dostąpił metafizycznego poczucia połączenia Mikro- i Makrokosmosu, zupełnej jedności z gwiazdami, których dziećmi przecież jesteśmy wszyscy...
SULIK [ olewam zasady ]
Achhhhh....
ciepła i bezchmurna noc...
jakiś lasek opodal Krakowa...
lato...
pachnąca trawa...
ognisko powoli palace się....
pifka i winka....
dziewczyna....
COŚ PIĘKNEGO
czy te czasy kiedyś wrócą, kiedy mogłem leżeć godzinami w nocy na chamaku rozwieszonym między jabłoną a gruszą w mym ogródku - oj już chyba nie, aż na samą myś o ty iż moze się już to nie powtóżyć aż serducho mi z żasu ściska.....
Misato [ tajemnicza gejsza ]
Gwiazdy są wspaniałe. Ja uwielbiam także obserwować księżyc... zawsze jest taki wspaniały... A co do gwiazd - serce mi się raduje, gdy widzę jak migocą, jak jest ich tak wiele... I rozmyślam o życiu na innych planetach. To moja schiza.

Gilmar [ Easy Rider ]
No to może mały teścik? Jak patrzycie na księżyc w pełni, to do czego przyrównujecie jego wielkość. Może do pomarańczy, spodeczka, talerza, tacy..... liczy się pierwsze skojarzenie, spróbujcie, piszcie.