GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Close Combat i okolice...#35

10.02.2003
20:50
smile
[1]

Mackay [ Red Devil ]

Close Combat i okolice...#35

Witam wszystkich na stronie fanów i maniaków serii gier taktycznych czasu rzeczywistego z pod znaku CLOSE COMBAT. Poznasz tutaj grupę ludzi o umysłach zmąconych wojną, weteranów z najróżniejszych frontów największej z wojen. W niezliczonych opowiadaniach i raportach z pierwszej linii, tak rzeczywistych iż poczujesz zapach spalonego prochu, odnajdziesz w sobie duszę żołnierza i kto wie...może ruszysz z kompanią wiernych przyjaciół na wspólny bój. Może myślisz sobie teraz "co wy wiecie o Bastogne, Normandii czy Stalingardzie?", a ja ci powiem że my tam kiedyś byliśmy...

Niemiecka pięść pancerna brnie wsrod ardeńskich wiosek, pagórków i lasów, jak do tej pory gwałtowny atak przerwal silna amerykanska obrone w jednym punkcie, dokonala tego jednak sama piechota wsparta paroma wozami bojowymi. Wywiad przejrzal juz na oczy, wzieto pod uwage meldunki Polakow mowiace o zmasowanym przegrupowaniu wojsk pancernych na osi wschod-zachod. Czyzby szykowal sie nam drugi Kursk, czy tez moze drugi Stalingrad? Wciaz nie wiadomo, poki ostatni niemiecki czolg bedzie mial choc litr paliwa, poki niemiecki zolnierz choc jeden granat wszystko sie moze wydarzyc!

Spis dowodzenia:
16 Grudnia:
--------Jednostki na pierwszej lini----------
Pułk/Dywizja
394/99 Dyw.piechoty + 38/2 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
14 Dyw.kawalerii + 9/2 Dyw.piechoty- Yaca [email protected]
424/106 Dyw.piechoty + 120/30 Dyw.piechoty- [email protected]
422 i 423/106 Dyw.piechoty + 23/2 Dyw.piechoty- Lim [email protected]
112/28 + 80 Dyw.piechoty- Juzio [email protected]
VII Korpus Inż.- Zurek16 [email protected]
110/28 + 84 Dyw.piechoty- Lipton [email protected]
109/28 Dyw.pichoty + 119/30 Dyw.piechoty- Mackay [email protected]

Poniżej link do poprzedniej części naszego wątku:

10.02.2003
21:12
smile
[2]

Mackay [ Red Devil ]

W nowym Vetmodzie nie ma nic bardziej zarabistego jak .50 calowka
nareszcie czuc moc pocisku ktory na prawdziwo przebijal sciany wszelkiego rodzaju, uszkadzal lzej opancerzone pojazdy - slowem realizm!

Gdy Niemcy trafili z Pzschrecka mojego malego jeepa dowodcy oddzialu nie bylem specjalnie zaskoczony
prawdziwa nowosc przyniosl dopiero dowodca ktory doskoczyl do ckm'u i zaczal naparzac w Niemcow czolgajacych sie wsrod traw - widocznosc srednia (ciemna zielen), przeswit mial nieduzy, moze z 20 metrow przestrzeni. Niemcy puscili chyba z 4 oddzialy, na druga strone przechodzily tylko ich strzepy...

Nie musze mowic jak dziala M8 Greyhound ktory ma dodatkowo dzialko 37mm i jedna .30 calowke...

10.02.2003
21:21
smile
[3]

Mackay [ Red Devil ]

A tak to wygladalo po bitwie...wujek Adolf musial niezle kurwami rzucac...

Chwile pozniej pomyslalem...moj Boze tam walczy Yaca - dodalem 1+1 wyszlo mi 2 a Yaca mial Minor American Victory :))

Wczesniej zagralem tez bitwe Juzia...Total defeat :( tyle ze mocno stluklem Niemcon skore dzieki artylerzystom...
Bitwa Janka - z najwyzszym trudem sie utrzymalem...

10.02.2003
21:49
[4]

olivier [ unterfeldwebel ]

No proszę Mack się uaktywnił i pierwszy raz w życiu założył wątek CC!:) Żartuje oczywiście, ale Mack no nie psuj klimatu tymi rozegranymi przez ciebie bitwami pzreznaczonymi dla innych!:))
Janko, no miło mi bardzo że doceniasz moje zdolności modelarskie. Jeśli chodzi o modele to w skali 1:72 można wykazać się inwencją tj. papier ścierny czy postzrępiony pędzelek zanurzony lekko w farbie i następnie wytarty niemal że do sucha i dopiero wtedy smarujemy po pojeździe, jeśli modele 1:35 to rozsądne efekty uzyskujemy tylko aerografem lub także kombinujemy i eksperymentujemy...

11.02.2003
09:23
smile
[5]

matchaus [ Legend ]

Panowie, panowie!

Nie śpimy!

Walczymy! :o)

11.02.2003
10:22
smile
[6]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Zaśniesz w śniegu, możesz się więcej nie obudzić... Z nudów i w oczekiwaniu na swój "kill", eksploruję symulator "Il 2 -Szturmowik". Kampania rozgrywa się nad Rosją - emocji jest całkiem sporo np. przy przechwytywaniu sowieckich Pe-8, taki ichnich "Latających Fortec"... Na razie do dyspozycji mam "poczciwego" Bf109F2.

11.02.2003
11:03
smile
[7]

matchaus [ Legend ]

Ghost --> W kompanii mamy kilku "lotników".
Jak chcesz sobie polatać z ludźmi, to zapraszam do... FRONTLINE :)))))

11.02.2003
11:08
smile
[8]

matchaus [ Legend ]

Na pozycji tylnego strzelca kamandir matchaus :)

11.02.2003
11:09
smile
[9]

matchaus [ Legend ]

Achtung!

Sigi lubi atakować z bliskiej odległości! :)

11.02.2003
11:43
[10]

olivier [ unterfeldwebel ]

O wy parówkowi skrytożercy!!!!!!!!!!!! W Iła gracie po sieci i nawet kolegi czyli mnie nie zaprosicie, ech..Kiedy partyjka może dzisiaj??

11.02.2003
11:49
[11]

olivier [ unterfeldwebel ]

niech no tylko któregoś spotkam na niebie to zestrzele jak mi koń miły....

11.02.2003
11:50
smile
[12]

matchaus [ Legend ]

oliver --> Dzisiaj to trzeba Cię będzie wziąść w obroty w MOH:AA! :o)

Na ZIŁ'a też przyjdzie czas :)

11.02.2003
12:07
[13]

olivier [ unterfeldwebel ]

no ma nadzieje tylko, że jak już przyjdzie TEN czas to nie zastosujecie się do tej taniej propagandy.....:)

11.02.2003
15:37
[14]

Lim [ Senator ]

Hej panowie oficerowie:)

Niezmiernie ważne obowiązki względem ojczyzny :) oderwały mnie na chwilę od kampani którom prowadzimy.
Po powrocie w ardeńskie lasy spwierdziłem z przerażeniem że otrzymałem rozkazy dotyczące oddziałów którymi nie dowodzę. Rozkazy (save:) te dotyczą 14 dyw. kawalerii pod dowództwem yacego- fakt otrzymania tych rozkazów świadczy dobitnie o działalności V kolumny....bo chyba nie świadczy to o bałaganie i zamieszaniu wśród naszych dzielnych oddziałów:)
Na wszelki wypadek mapka sytuacyjna którą otrzymałem- atak na 14 kawalerii...i moje dodziały zaznaczone tak na wszelki wypadek do wiadomości kogo trzeba :)))

Bitwę rozegram niezwłocznie po otrzymaniu właściwech rozkazów(save:) - tzn. jeszcze dzisiaj mam nadzieję.

11.02.2003
15:45
smile
[15]

Yaca Killer [ **** ]

Lim --> to wszystko przez Skorzennego !!!! ;c))))

przepraszam, przepraszam, przepraszam .... czy mógłbyś teraz sprawdzić pocztę ???

11.02.2003
15:53
[16]

Lim [ Senator ]

Yaca---> coś dostałem... luknę na to i potwierdzę jeśli to właściwy plik:)

ps. miało być :
...którą prowadzimy ...stwierdziłem, itd
cholerna V kolumna zniekształca nasze wypowiedzi...albo chochliki jakieś ;)

11.02.2003
16:03
smile
[17]

Lim [ Senator ]

Yaca---> plik jest OK
potężny wróg nadchodzi - będę dzielny ...do samego końca !

11.02.2003
16:08
smile
[18]

Yaca Killer [ **** ]

ufffff kamień z serca :)))


LIm --> powodzenia

11.02.2003
17:47
[19]

olivier [ unterfeldwebel ]

"Cacy Yacuś, cacy, no chodź do wujka Adiego; zamieszania u verfluchte amerikaner nigdy za mało..."

11.02.2003
18:25
smile
[20]

T_bone [ Generalleutnant ]

Haha a ja tylko powiem że również jestem z zamiłowania wirtualnym
pilotem, szturmowik to jedna z moich gier wielkiej trójcy: CC, MoH i Szturmowik :-)

Miałem dziś przez pół dnia awraię sieci więc wykorzystałem trochę czasu na granie
w moda GD do CC3 i muszę powiedzieć że jest świetny :)) Poziom trudności jest
bardzo zadowalający. Udało mi się Total Victory w kampanii Lwowskiej, ale pod
Moskwą dotałem baty :( Teraz bohatersko bronię się przed bolszewicką ofensywą.

Jak widać moja odwaga graniczy z szaleństwem -------->



11.02.2003
20:09
[21]

olivier [ unterfeldwebel ]

No tak dzisiaj dzień żartów z mojej strony, ale to co znalazłem przebije nawet ten poprzedni numer z Adolfem..

11.02.2003
20:19
smile
[22]

Mackay [ Red Devil ]

Blamaz!!!!!!
Nasz wujek Adi nigdy nie wymienilby nawet slowa z tymi brudasami!!

11.02.2003
20:45
smile
[23]

RRBM [ Pretorianin ]

Witam wszystkich!!!
Poszukuje zdięć lotniczych z okresy 2 WŚ.
a konkretnie z lądowania aliantów a normandii
Przeglądalem moda Bloody Omacha i ci ludzie muszą brać zdięcia do robienia map.
Niestety nie jestem dobry w wyszukiwaniu takich materiałów na necie.
Proszę o pomoc !!!!!
Za linki z góry dziękuję !

11.02.2003
21:50
smile
[24]

Mackay [ Red Devil ]

RRBM ---->> wpisz www.google.com ustaw by szukal w "grafika"
i wpisuj co Ci "slina na jezyk przyniesie"
ja wpisalem D-Day troche postukalem "next" i taka fotke znalazlem, nawet fajna

12.02.2003
15:07
smile
[25]

Mackay [ Red Devil ]

Yhmmm chcialbym sie spytac czemu Niemcy zatrzymali czolgi, usiedli pod drzewem, a nasi zolnierze pala fajki od przeszlo 72 godzin, czyzby Niemcon juz braklo paliwa?
Nie wiem ktorego agenta mam sie pytac - czy Skorzennego czy moze uderzyc bezposrednio do Lim'a?? :)))

12.02.2003
16:17
smile
[26]

Juzio [ Generaďż˝ ]

mackay--> mysle ze Skorzenny nie ma z tym nic wspolnego, a we wszystko jest zamieszany niejaki Tygrys Rywin ehh chcialem powiedziec Lew ;))

12.02.2003
16:17
smile
[27]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Mackay! Niemcy zatrzymali się, bo się tak śmiali widząc, co się dzieje po alianckiej stronie frontu, że nie mogli jechać dalej...
Mam CC2 i w ten sposób mam cztery oryginały - od 2, do 5. Wreszcie mogę instalować patche itd. Wreszcie CC2 zaczęło wyglądać, jak należy!

13.02.2003
10:19
smile
[28]

Lim [ Senator ]

Ardeny, góry w Europie. Leżą na terytorium Belgii, Luksemburga, Francji i Niemiec. Najwyższy szczyt Botrange 694m. Zbudowane głównie z piaskowców, łupków i wapieni. Klimat umiarkowany, ciepły. Ardeny porośnięte są lasami i wrzosowiskami, liczne torfowiska. Ten zwięzły encyklopedyczny termin świetnie opisuje teren na którym stacjonują moje oddziały. Schnee Eifel East to właśnie ardeny w pigułce,stacjonowałem tam wraz z moimi oddziałami od jakiegoś czasu i miejsce to znienawidziliśmy z całego serca - pozbawione zabudowań lasy przecięte kilkoma wąskimi dróżkami i strumyczkiem przepływającym leniwie przez północną część mojego sektora...teren nieprzyjazny nawet dla zaprawionych w leśnych wędrówkach traperów stał się na długi czas naszym domem- niestety wielu z nas miało zostać w tym niegościnnym miejscu na zawsze... Przez pierwsze 2 tygodnie grudnia zmagałem się z trudami zakwaterowania w tej głuszy moich oddziałów .Na północ od zajmowanej pozycji stacjonowali pancerniacy z 14 dywizji kawalerii - na południu stacjonowały elementy 28 DP a za moimi plecami miałem pozostałe jednostki z 106DP i dodatkowo pododdziału z 3DP. Patrząc na mapę donosiło się wrażenie że zajmuję pozycję w małym wybrzuszeniu położonym w północnej części frontu- pozycja bardzo trudna do obrony w razie gdyby Niemcy rzucili tu większe siły. Wywiad zapewniał jednak że wróg stojący naprzeciw nas jest słaby, pozbawiony wsparcia broni pancernej i lotnictwa- a ponadto zdemoralizowany i kiepsko zaopatrzony. Tak więc jedynymi trudnościami jakie nas spotkały na tym odcinku były problemy z zakwaterowaniem i aprowizacją, z rzadka tylko przerywane utarczkami patroli które wysyłałem na przedpole. Trudności kwaterunkowe powodowały że morale moich żołnierzy nie było zbyt wysokie, często słyszałem utyskiwanie na sąsiadów zakwaterowanych w wygodnych i ciepłych domach sąsiednich wsi i miasteczek. Wyglądało na to że spędzimy w tej głuszy święta i Nowy Rok...trochę bałem się że dalej na południu genarał T_Bone sforsuje na początku stycznia Ren i wojna skończy się bez naszego udziału w najważniejszych wydarzeniach- a my tak bardzo chcieliśny przenieść kwatery do niemieckich miast , skosztować kuchni niemieckich froilain i napić się niemieckiego grzanego piwa. Póki co gnuśnieliśmy na tym niezbyt ważnym odcinku frontu taplając się w błocie i śniegu. Na odprawie oficerowie zaczęli przebąkiwać o tym że dla podniesienia morale i wyszkolenia żołnierzy przydałby się jakiś mały kontratak na nasze pozycje- ot, siłami kompani...jego odparcie pozwoliło by zebrać naszym żołnierzom nieco doświadczenia zanim zaczniemy posuwać się w głąb Niemiec na porządku stycznia. Z uśmiechem na ustach przyznałem to świetny pomysł- niestety z racji słabości naszego przeciwnika niemożliwy do wykonania...cholernie się myliłem.
16 grudnia o świcie wróg obłożył nasze pozycje ciężkim ogniem który nie spowodował na szczęście zbyt wielu strat ponieważ mimo dużego natężenia był uplasowany na naszym przedpolu - w skutek tego ostrzału zapanowała konsternacja, tym większa że podobna nawała przykryła pozycje naszych sąsiadów i była oczywistym dowodem na to że wróg ruszy do ataku. Zebrałem oficerów i po odprawie przesunąłem moje oddziały nieco na południowy wschód od moich głównych pozycji. Skromną artylerię umieściłem na lewej flance by
w razie niemieckiego ataku mogła prowadzić ostrzał wzdłuż koryta wąskiego strumienia przecinającego moje pozycje. Właśnie w oparciu o ten strumień postanowiłem prowadzić obronę w razie niemieckiego ataku a w sprzyjających okolicznościach przejść do kontrnatarcia.
Oczywiści jeśli Niemcy nie będą zbyt liczni...i oczywiście jeśli w ogóle się pojawią. Wieści które nadeszły od moich południowych sąsiadów były przerażające- atak niemiecki był prowadzony na wielką skalę i całe nasze lewe skrzydło zostało uwikłane w ciężkich walkach z przeważającymi siłami wroga. Oddziały 99 DP zostały rozbite a 14dyw. kawalerii została związana ciężkimi walkami. Byłem zszokowany tymi wieściami ponieważ 14 kawaleryjska była dobrze wyposażona w ciężki sprzęt którego ja prawie nie posiadałem...moje naziemne linie komunikacyjne zostały przerwane, w eterze panował kompletny chaos- dochodziły wiadomości o ciężkich stratach moich sąsiadów- wróg pojawił się na moim lewym skrzydle, co gorsza również na moich tyłach, nie było łączności z kwaterą główną na przedpolu zaobserwowano wzmożony aktywność wroga, ostatni rozkaz który otrzymałem brzmiał ,, utrzymać się za wszelką cenę'' , nie mogłem się wycofać ponieważ za moimi plecami miałem niemieckie oddziały , z ponurą determinacją oczekiwałem ataku wroga - moja bitwa właśnie się rozpoczęła.

13.02.2003
11:23
[29]

Lim [ Senator ]

Moi żołnierze zajmujący pozycje w płytkich okopach nerwowo wypatrywali zbliżającego się wroga- z przedpola dochodziły odgłosy czołgowych silników. Zwiadowcy w południowym sektorze meldowali o przemieszczaniu się wzdłuż strumienia dużych sił piechoty wroga wyposażonego w pancerszreki, miotacze płomieni i broń maszynową , wspartego działami samobieżnymi i artylerią. To był ostatni meldunek zwiadu który otrzymałem- lecz pozwolił mi on na rozpoznanie kierunku natarcia wroga. Kiedy tylko jego grupy szturmowe znalazły się w skutecznym zasięgu skierowałem na nie silny ogień z moich moździerzy, nie powstrzymał on wroga lecz zadał mu duże straty. Wróg dotarł do odcinka strumienia który oddzielał go bezpośrednio od moich pozycji i niezwłocznie przystąpił do forsowania tej przeszkody. Wtedy właśnie dostał się pod ogień moich plutonów piechoty wspartych niewielką ale skuteczną artylerią. Właśnie jej ostrzał kierowany wzdłuż stromych brzegów strumienia spowodował u wroga duże straty. Niemieckie oddziały były jednak bardzo liczne i zdeterminowane w pragnieniu sforsowania rzeczki przez wąski bród. Część jego oddziałów przykryła ogniem moje pozycje- inni pod osłoną zasłony dymnej przystąpili do forsowania brodu- co wkrótce im się udało. Moje straty rosły w szybkim tempie a w centralnym odcinku moich pozycji obronnych przybywało coraz więcej oddziałów wroga...

13.02.2003
11:46
[30]

Lim [ Senator ]

...mimo ciężkich strat na przedpolu i w okolicach brodu Niemcy sforsowali strumień i zasypali moje oddziały zawiną ognia i stali, w niektórych plutonach rozległy się przerażone głosy krzyczące ,,musimy się wycofać'' - lecz na szczęście dowódcy plutonów zapanowali nad pierwszymi oznakami paniki i nadal prowadzili skuteczną walkę z wrogiem. Widząc że moja obrona jest skurczna postanowiłem wykonać kontratak częścią oddziałów które wcześniej skierowałem na północny wschód mojego sektora, niestety wkrótce po wydaniu tego rozkazu otrzymałem meldunek że ta grupa dostała się pod silny ogień wroga i nie zdołała wykonać manewru oskrzydlającego który zaplanowałem. Na szczęście plutony te związały wymianą ognia niemieckie oddziały z pewnego dystansu dzięki czemu uniknęły wyniszczającego ataku miotaczami płomieni które jak mi zameldowano wróg zamierzał użyć. W centralnym odcinku mojego frontu powstał jednak wyłom przez który wdarły się pomiędzy moje oddziały liczne i silne jednostki wroga. Niestety okazało się że mimo dzielnej postawy moich wojaków w bezpośredniej walce na najbliższe odległości wróg posiada przytłaczającą przewagę w sile ognia.
Oddziały na moim lewym skrzydle utrzymały z trudem zajmowane pozycje, prawe skrzydło wspierało ogniem moje centrum - lecz właśnie tam nastąpiło przełamanie moich pozycji.
Miałem właśnie wydać rozkaz do przegrupowania się na nowe pozycje kiedy nagle zapadła nad polem bitwy upiorna cisza...

13.02.2003
12:10
[31]

Lim [ Senator ]

...to mogło oznaczać tylko jedno...walczyłem dzielnie, moi żołnierze zadali potężniejszemu wrogowi ciężkie straty...lecz ponieważ nie zdołali go powstrzymać przed wdarciem się głęboko pomiędzy nasze pozycje to starcie PRZEGRAŁEM.
Co przyniesie najbliższa przyszłość ?
Kto powstrzyma wroga ?
Czy możemy tę wojnę przegrać ?
Czy żołnierzy 106 DP spotkają najwyższe zaszczyty czy też przedefiladują jako jeńcy w smętnym pochodzie ulicami Kolonii ?

Czas pokaże...

13.02.2003
12:16
[32]

janko [ Konsul ]

Lim, i co, i co kurna, dalej!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja się na tej mapce nie utrzymałem, bo sobie zagrałem Twoja bitwę...

13.02.2003
12:18
[33]

olivier [ unterfeldwebel ]

Cha, Lim świetny i oryginalny opis, sehr gut..tfu:) Kopiuje wszystkie opisy, by na koniec lekko je poprawić i ułożyć w jedna całość, a dalej wydajemy książke a na jej podstawie Spielberg kręci film...a gen. Bone'a może zagrać Mel Gibson, a pułkownika Oliviera zwykły najzwyklejszy Tom Hanks..tak, tak to będzie hit, już liczę kaskę...

13.02.2003
12:21
smile
[34]

Juzio [ Generaďż˝ ]

oliver--> fajny pomysl z zebraniem wszystkiego w jedna calosc , tez o tym myslalem, tak wiec jakby co to z checia bym sie przylaczyl.
A tak przy okazji zaglądajac na watki widze ze masz podobne zainteresowania - cc, starwars, mohaa, musimy kiedys pogadac na privie :)

13.02.2003
12:23
[35]

janko [ Konsul ]

No to już wiem, co dalej... Ale popatrz - straty miałeś niewielkie w porównaniu z Niemcami a morale tak padło. Ale na początku już było złe - o ile pamiętam.
A więc opanowali drogę do Winterspelt. Tam siedzą w połowie wsi moi chłopcy....
Lim, a moze byś ich atakował ze skrzydeł - bo mapy nie opuściłeś!!!! Tak, to jest myśl!!!!!

Mam nadzieję, że Theo Bone wycofa moich chłopaków z Winterspelt. Jeszcze tylko popołudniowy atak - wytrzymać, wytrzymać....

13.02.2003
12:25
[36]

Lim [ Senator ]

Przenosząc się na chwilę do wieku XXI powiem że - jeśli mnie pamięć nie myli to faktem historycznym jest to że taka defilada miała miejsce oraz to że jej głównymi uczestnikami byli właśnie żołnierze 106DP. Pamiętałem o tym fakcie i prosiłem o dowodzenie nad oddziałami wchodzącymi w skład tej dywizji nieprzypadkowo jak widać :)

Czy uda nami się zmienić historię czy raczej będziemy trzymać się jej od początku do końca kampanii...no chyba że ten mod położy nas na obie łopatki i weźniemy kąpiel w Mozie :)
Z wielu odznaczeń które otrzymali moi dzielni wojacy pochwalę się tylko jednym ------------------------------->
Co pan na to gen. T_bone ? Zatwierdzone, wręczone ?
OK. save poszło do Juzia , powodzenia !!!

13.02.2003
13:23
smile
[37]

Juzio [ Generaďż˝ ]

lim--> czy moglbys jeszcze raz wyslac do mnie sava, bo niestety nic do mnie nie doszlo.

13.02.2003
13:33
smile
[38]

Lim [ Senator ]

THX za opinie, panowie oficerowie.
janko---> kiepsko to widzę ale będę optymistą do do (smutnego:) końca.
Juzio---> sprawdziłeś pocztę?
raz jeszcze życzę powodzenie- szczęście ci się przyda:)
olivier---> zbierasz te opowiadania by poprawić je trochę i wydać drukiem?
- a co na to prawa autorskie, hehe, ale jeśli tak- to może ja sam złożę malutką autopoprawkę dotyczącą dwóch literówek w jednym z postów, miało być :
lawiną ognia i...obrona jest skuteczna .
Co nagle to po diable , jak mówi przysłowie, odezwij się proszę jak dostaniesz trylogię StarWars którą wysłałem (nie)daaawno:)
Dzisiaj może zainstaluję mohacza- sorki, byłem ostatnio strasznie zabiegany.

PS. Nasz wywiad donosi o wykryciu takich pojazdów na naszym przedpolu - może ktoś wie co to takiego ;)

13.02.2003
13:37
smile
[39]

Juzio [ Generaďż˝ ]

lim--> wlasnie doszlo, wkrotce kolejny odcinek serialu "Survival w Ardenach" :)

13.02.2003
14:28
smile
[40]

T_bone [ Generalleutnant ]

Nareszcie wróg dał o sobie znać i walki w Ardenach są kontynuowane :-)

Lim---> Twoi ludzie zasłużyli na te medale.

13.02.2003
15:54
[41]

olivier [ unterfeldwebel ]

...no przecież jak już zostane milionerem to się z wami podziele kasą.. (tutaj Olivier uśmiechnął się wyjątkowo cwaniacko;)
Lim. czekam , czekam mam nadzieje że się doczekam:)
Juzio. Tak, tak...coś gdzieś wspominałeś że nic więcej w życiu nie będziesz robił tylko gral w MoHHA, jeśli tak to masz okres próbny w nowo powstającym klanie Kampfgruppe 'Wisent' zapewniony.

13.02.2003
16:09
smile
[42]

T_bone [ Generalleutnant ]

Juzio----> Tylko pamiętaj KG "Wisent" to brzmi dumnie :-)

Gram sobie moda Grossdeutshland i muszę powiedzieć że jak na razie lata 1941-42 to koszmar
dla moich wojsk. O ile kilakanaście pierwszych bitew nie sprawiało mi większych problemów, to
po pojawieniu się T-34 i KW-1 (w ogromnych ilościach) sytuacje ratują tylko działa przeciwpancerne
ustawione w licznych bateriach...

13.02.2003
19:34
smile
[43]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Matchaus! W jaki sposób zdejmowałeś screeny ze "Szturmowika"? Taki sposób, jak w CC, nie skutkuje, więc jak to robić?

13.02.2003
21:14
[44]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Lim --> gratuluje świetnej bitwy, nie wiesz czasami co słychać na pokładzie "Das Boot" :-D

Pozdrowionka
p.s.
T_bone --> jak się grało w MoHaa dziś ?? czemuż miałeś taki wysoki ping ??
olivier --> czy to Twoja osoba próbowała się wbic na serwer ?? co się stało, że się nie udało ??

13.02.2003
21:18
[45]

olivier [ unterfeldwebel ]

ty mnie u-boot nie denerwuj!!!!AGHRRRRR!!!!!!:)))

13.02.2003
21:26
[46]

U-boot [ Karl Dönitz ]

olivier --> w czym rzecz ?? nie wiem o co chodzi !!
chyba :-)))

13.02.2003
21:37
smile
[47]

T_bone [ Generalleutnant ]

U-boot----> Nie pamiętam już jaki miałem wtedy ping, przeważnie jest zadowalający :)

13.02.2003
21:54
[48]

U-boot [ Karl Dönitz ]

T_bone --> miałeś ponad 100, dlatego pytam :-)))
do kolejnego zobaczenia na serwerach !!

14.02.2003
08:18
[49]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Oli --> zabili Cię ??

14.02.2003
08:32
smile
[50]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Tylko nie mówcie, że "...na zachodzie bez zmian..."

14.02.2003
09:04
smile
[51]

Mackay [ Red Devil ]

Ghost ---->> sa zmiany - sejw u Juzia, kpt.Joseph walczy...

14.02.2003
11:18
smile
[52]

Juzio [ Generaďż˝ ]

mackay--> troche cie zawiode, niestety tym razem nie bedzie to kpt Joseph gdyz ten o tej samej godzinie zmaga sie z niemiaszkami w Losheimergarben ( klonowanie bylo wtedy na niskim poziomie ;) - takie sa uroki walczenia dwoma odzilalami, mysle ze tym razem bedzie to porucznik Marty

ghost--> bitewka zostanie rozegrana dzisiaj ,gdyz wczoraj w godzinach wieczornych udalem sie do pobliskiej sali na mecz kosza, jako uczestnik of koz :)

14.02.2003
11:21
[53]

olivier [ unterfeldwebel ]

U-boot. ":)"

14.02.2003
11:26
smile
[54]

matchaus [ Legend ]

Ghost Zwei ;) --> Screeny z ZIŁ'a?

Klawisz "Print Screen" i po kłopocie :)
Kolejne screeny sa zapisywane jako pliki w formacie... hmmm... nie bardzo pamietam... :)
W każdym razie ACDSee czyta ten format. Wystarczy zapisac do *.jpg i kóniec :)

Do zobaczenia w przestworzach Rosji! :o)

14.02.2003
13:05
smile
[55]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Juzio.Kapitanie Joseph! Zacytuję wieszcza zza Wielkiej Wody "...ociec, grać...!" (w oryginale było "prać", ale to niczego przecież nie zmienia...)

Matchaus! Spróbuję to tak zrobić. Póki co I/JG52 toczy walki nad Półwyspem Kerczeńskim i jest całkiem nieźle, o ile mechanicy nie zapomną przed startem podczepić pod skrzydłami działek 20mm..., co wydatnie zwiększa siłe ognia samolotu.

14.02.2003
23:50
smile
[56]

Juzio [ Generaďż˝ ]

bitwa skonczona , save poszedl do zurka, opis wkrotce jak tylko dojde do siebie :)

15.02.2003
01:54
smile
[57]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Most w Dasburg.
Dla wiekszosci ludzi kawalek betonu i drewna przeciagniety nad rzeka dla ich wygody.
Jednak dla porucznika Martina nie była to zwykla konstrukcja.
Ten stary XIX wieczny most był jedynym mostem w promieniu kilku kilometrow a mimo ze rzeczka nad która był przerzucony nie była duza, to jej strome i blotniste brzegi uniemozliwialy przeprawe ciezkim wozom bojowym w innym miejscu niż przez most.
Teraz stajac na srodku mostu mlody porucznik miał nadzieje ze nie będzie musial go bronic majac do dyspozycji tylko bron reczna i lekkie mozdzierze.
Jednak tego chlodnego ranka jego obawy przybraly realne ksztalty stalowych potworow wylaniajacych się z mroznych oparow ranka

15.02.2003
01:56
smile
[58]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Kilka minut po 8 rano , 16 grudnia 1944.
- poruczniku – radiotelegrafista bez pardonu wbiegl do kwatery porucznika Martina – nasze linie na polnocy i poludniu od nas zostaly zaatakowane – na twarzy szeregowca widac było przerazenie.
- Sa jakies rozkazy od dowodztwa – zucil porucznik zapinajac mundur i scierajac z twarzy resztki kremu do golenia
- Rozkaz do wszystkich jednostek pierwszoliniowych od gen Bone’a – utrzymac zajmowane pozycje .
- Cos jeszcze – porucznik staral się aby w jego glosie nie było slychac narastajacego leku.
- Nie, to wszystko. Teraz w eterze panuje calkowity chaos.
- Dobra, nie ma czasu , mimo ze mamy najbardziej wysunieta pozycje na zachod niemcy będą tu lada chwila, gdzie dowodcy plutonow?
- Zaraz tu będą.
- Dobra robota Jones – Martin z uznaniem pokiwal glowa – teraz wracaj do radiostacji , jak będziesz miał cos nowego od razu melduj.
- Tak jest sir – radiotelegrafista Jones najwyrazniej podbudowany pochwala i spokojnym glosem porucznika odwrocil się i wybiegl w przejsciu omal nie taranujac sierzantow McKinleya i Talbota oraz podarzajacego za nimi sierzanta Scota.

- Kluczem do zatrzymania niemcow jest utrzymanie mostu, drogi na poludnie oraz wzgorz nad wioska – porucznik pochylil się nad rozlozona na debowym stole mapa zakreslajac kolejne pkt.
Niestety nie mamy az tyle odzialow aby obronic cala wioske , dlatego skupimu obrone na zachodniej stronie za rzeka.
Najwazniejsze a zarazem najtrudniejsze miejce do obrony to most , dlatego tez zostanie najmocniej obsadzony.
Talbot , obsadzisz ten odcinek ze swoim plutonem, masz do dyspozycji również bazoke gdyby czolgi podeszly na tyle blisko aby dalo się ja wykorzystac. Jako dodatkowe wpsarcie dostaniesz dwie druzyny z plutonu Scota. Reszta jego plutonu obsadzi dostep do polnocngo wzgorza. Pozatym jako wsparcie artyleryjskie macie druzyne lekkich mozdziezy z lasku na zachod od ponocnego wzgorza.
McKinley – twoja druzyna obsadzi dostep do wzgorza zachodniego a km i zwiadowcy obsadza zabudowania na drodze poludniowej.
Jeśli nie ma pytan , przygotujcie ludzi do obrony.

15.02.2003
01:59
[59]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Nie strzelac dopoki nie podejda blizej – sierzant Talbot jak na dloni widzial niemieckich grenadierow podchodzacych coraz bizej do mostu który miał bronic.
Po chwili podkute buty pierwszych niemieckich zolnierzy zastukaly o jamienisty bruk mostu.
- Strzelac bez ostrzezenia – glos sierzanta spowodowal przebudzenie się besti.
Na cakowicie zaskoczonych niemcow posypal się grad pociskow.
- Dobra nasza – krzyknal sierzant przeladowywujac swojego Thompsona – chyba ich zatrzymalismy.
Naastepnych slow nie było już dane wypowiedziec. Odezwaly się dziala niemieckich dzial i czolgow wbijajac salwe za salwa w miejce gdzie przed chwila bronil się sierzant Talbot.
Mimo ciaglego ognia z karabinow maszynowych druzyn ukrytcy na skraju lasu nad rzeka oraz ostrzalu mozdzierzy niemieccy grenadzierzy przedarli się przez most i zajeli jego zachodni skraj.Miejsce w którym kilka miunut temu bronil się Talbot było teraz stosem palacych się belek i kamieni.

15.02.2003
02:01
[60]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Kurwa zmasakruja ich – krzyknal szeregowiec Mains widzac ze swej pozycji na poludniowym skraju wioski jak niemcy podciagneli dziala i wstrzeliwuja pocisk za pociskiem w dom którego bronil Talbot.
Wal czlowieku na co czekasz – assystujacy mu McQueen także widzial ze sytauacja staje się dramatyczna.
Obsluga niemieckiego dziala nie spodziewla się ataku z tej strony. Calkowicie zaskoczeni gineli pod ogniem celnego ognia Mainsa.
Nearguard – podaj tasmy , te zaraz mi się koncza – Mains staral się przekrzyczec ogien karabinu. Wlasnie na cel wziol amunicujnego niemieckiego dziala który mimo ostrzalu probowal zaladowac kolejny pocisk. Wypuscil dluga serie która przeciela niemca na wysokosci pasa . W tym samym momecie eksplodowaly skrzynie za amunicja niszczac dzialo.
- o zesz w morde – Mains otworzyl usta ze zdziwienia – trafilem w aminicje tego pieprzonego dziala. Teraz Talbot powinien sobie poradzic - Dodal z usmiechem.
Odwrocil zwrok w kierunku mostu i domu przy nim zajmowanego przez odzialy Talbota.
Wtej samej chwili sciana domu Talbota wyleciala w powietrze
- Co jest – usmiech zamarl na ustach Mains’a
. Niemcy nauczeni strata jednego dziala kolejne ustawili za zaslona domu tak ze mimo iż Mains wiedzial skad strzelaja nie był im w stanie nic zrobic.
Mogl tylko patrzec jak ze lzami w oczach z bezsilnej zlosci jak masakruja jego kolegow

15.02.2003
02:02
[61]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Gdzie jest porucznik – sierzant McKinley szukal dowodcy już od kilku minut.
Widzac radiotelegrafiste zawolal – ej. Jones widziales porucznika?
Jones podniosl glowe i dopiero wtedy sietzant zobaczyl poraniona odlamkami twarz szeregowca.
- Co się stalo, gdzie jest porucznik – ponownie zapytal McKinley.
- Widzac co się dzieje, porucznik chcial wyciagnac rannych z plutonu Talbota – Jones mowil z trudem , z kilu wiekszych naciec saczyla się powoli ciemnobrunatna krew – gdy dobieglismy do domu odezwala się niemiecka artyleria, granat rozerwal się obok nas. Porucznik ostro dostal, odciagnelismy go dalej ,ale jest nieprzytomny i mocno krwawi. Musimy go dostarczyc do jakiegos szpitala bo nie dozyje wieczora.
- Dobra Jones, zobaczymy co się da zrobic – McKinley wizol sprawe w swoje rece.
Wydaje się ze niemcy się zatrzymali, pewnie sprubuja zaatakowac pozniej , ale poki co mysle ze dalismy im popalic – radio masz cale ? – zapytal.
- Tak , wydaje się być nieuszkodzone – odparl Jones .
- Dobrze, nadaj meldunek do gen. Bone’a, niemiecki atak na Dasburg powstrzymany, utrzymujemy droge na zachod i droge na poludnie. Zadalismy wrogowie spore straty, jednak sami również ponieslismy spore, dlatego tez majac na uwadze iż wrog dysponujemy bronia pancerna nie widzimy duzych szans na utzrymnie zajmowanych pozycji bez wsparcia broni pancernej.
- Aha, nadaj również ze mamy rannego porucznika którego trzeba niezwlocznie przetransportowac do szpitala, dlatego tez potrzebujemy nowego dowodcy.
Jak to nadasz to idz opatrz rany i odpocznij, dzien się dopiero zaczal a niewiadomo co przyniesie jego koniec.

15.02.2003
02:07
[62]

Juzio [ Generaďż˝ ]

No i na koniec jeszcze dzielna druzyna mozdziezy, niestety dostali sie pod ogien niemieckiej panthery

I jeszzce slowko do gen. Bone'a w sprawie przydzialu nowego dowodcy odzialu, bo nie chce zeby to bylo opacznie zrozumiane, kpt Joseph jest jakby wolny i calkiem niedaleko, wiec ..... :)

15.02.2003
09:42
smile
[63]

Mackay [ Red Devil ]

Juzio ---->> wspaniale opowiadanko! (zreszta jak zawsze...) gratuluje powstrzymania niemieckiego ataku!

nowa robota dla kpt.Josepha to chyba dobry pomysl, rachuje ze moze byc w Dasburgu w ciagu 2 godzin jadac bocznymi drogami, a to wszystko dzieki komu? :DDD

kpt.Joseph bedzie mial pan teraz blizej do mnie, by wpasc z tym szampanem ;))))

15.02.2003
11:18
[64]

olivier [ unterfeldwebel ]

Opowiadanko całkiem, całkiem tylko szkoda że Juzio nie używa polskich liter bo czeka mnie masa poprawiania, he he

15.02.2003
11:30
[65]

Lim [ Senator ]

Juzio - ładniutkie opowiadanie, pełne nazwisk i ciekawych dialogów - nawet jakaś k.... się trafiła w stosownej chwili :)
- i bitwę stoczyłeś z pomyślnym efektem. Brawo! Sam już nie wiem jakie opisy są ciekawsze - pisane językiem oschłym (żołnierskim) czy raczej kwiecistym (literackim)....ta ciemno brunatna krew była wstrząsająca w Twoim opisie :))) Ciekawe jak olivier połączy styl typowo ,,raportowy'' z nieco innym ,,opisowym''...
OK. pewnie da sobie jakoś radę :)
Dwa zdania na temat kampanii - jak tak dalej pójdzie to szybko utopimy niemiecką kontrę w morzu krwi i zaczniemy grać drugą stroną...bo komputer marnie wykorzystuje tych wspaniałych niemieckich wojaków. Grałem wczoraj przeciw jankesom i moją mapkę przeszedłem nie zauważając prawie słabego oporu, Twoją natomiast musiałem zaliczyć na raty- teren z racji zabudowań jest tam trudniejszy dla nacierającego...tak czy inaczej, gratuluję i życzę powodzenia następnym graczom.
U-boot ---> jak tylko odzyskam tego xvida to niezwłocznie ci prześlę...(uroki posiadania filmów w tzw, koleżeńskiej spółdzielni ) - staram się nie zbierać xvidów bo mieszanka kodeków które mam powoduje że jakość takich filmów jest na moim kompie marna...Rozplenił się ten xvid jak jakaś zaraza ...(tak jak mohacz, hehe) ...Dwie Wieże, nowy Bond, Raport mniejszości ...może wcześniej uda mi się namierzyć ponownie płytkę DVD i zrobię dobry dvix - pamiętam o Tobie, warto poczekać bo frajda będzie duża ze słuchania tych podwodnych wybuchów w AC3 - to film wybitny, tematyka arcyciekawa a muza przepiękna - nooo ale to wiemy :)
Olivier ---> czy dostałeś filmy ? Ja rozumiem że mieszkamy daaaleko od siebie - ale poniedziałek to ostateczny termin , przesyłkę nadałęm poleconym więc jeśli jeszcze jej nie otrzymałeś to może zapytaj na poczcie - booo pewnie w sobotę listonosz ma wolne :)

OK. panowie oficerowie - dzisiaj udaję się na (po)walentynkową imprezę. Razem z kilkoma kolesiami zabieramy nasze panie na imprezę... będzie nudno, żadnych ciekawych rozmów o czołgach, okrętach i samolotach...aleee jeden z moich znajomych to wielki fan StarWars więc może jakoś tą imprezę przeżyję ...tym bardziej że ,,fanów'' alkoholu będzie tam wielu :)))
oooch - marzy mi się następna integracja - pozdrawiam wszystkich .

PS. Ciekawe kiedy w naszej kampanii zobaczymy takie jak na fotce, miłe dla Geobbesowskiej (Gebelsowskiej:) propagandy widoki ?

15.02.2003
11:40
[66]

olivier [ unterfeldwebel ]

Lim. Co do przesyłki to ani widu, ani słychu.......Co do styłó to najlepszy jest...oryginalny i wymyslony przez siebie...

15.02.2003
11:43
smile
[67]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim-----> Skoro wszystko idzie tak pomyślnie to rozumiem że utrzymasz się na swojej mapie
przez resztę dnia :D

15.02.2003
11:48
[68]

Lim [ Senator ]

olivier---> jeśli przesyłkę nadałem poleconym to powinna dojść do adresata...może zadzwoń na ,,waszą'' pocztę i zapytaj o poleconą przesyłkę (list) do pana Pawła Ś :)
...albo czekaj cierpliwie do skutku ;)
Myślę że warto mieć to w domu na weekend ...dograłem tam kilka drobiazgów ;)

15.02.2003
11:50
smile
[69]

Lim [ Senator ]

gen. T_bone ---> wiara czyni cuda !
Wcześniej obiecałem że polegnę jak bohater :)
I pewnie tak właśnie będzie...

15.02.2003
11:53
[70]

Lim [ Senator ]

ps. mam nadzieję że mnie pomścicie :)

15.02.2003
13:31
[71]

olivier [ unterfeldwebel ]

Lim. Paweł Ś czeka cierpliwie...tylko kto to jakiś wschodni robotnik przymusowy?:)) bo ja jestem pułkownik Olivier. I nie walcz do upadłego, tylko sie poddaj w niemieckim Oflagu wcale nie jest źle, tyle tylko że jak cię będą wieźli i zobaczysz tablice miasteczka Malmedy to spier..... z transportu!!!A i podobno wojna za pięć miesiecy się skończy...jak to skąd wiem wywróżyla mi to wróżka Anastazja z 0-700..:))

15.02.2003
14:10
smile
[72]

Lim [ Senator ]

olivier---> pytasz kto to?
hymm...o ile mi wiadomo to kryptonim naszego tajnego agenta działającego na zapleczu fronty wschodniego :)))
...i dzięki za radę ale mam jakieś koszmary mam nocami - śnią mi się czołgi rozjeżdżające jeńców - ale to pewnie jest spowodowane skrajnym wyczerpaniem fizycznym (i nie tylko:) spowodowanym tą kampanią...tiaa, słyszałem coś o luksusowych obozach dla oficerów - można tam pograć w piłkę , robić ładne podkopy pod drutami, nauczyć się języka niemieckiego, poznać ciekawych ludzi - paczki z czerwonego krzyża dostarczają tam regularnie (nie tak jak nasza poczta) ... same zalety :)
...podobno Rosjanie zapewniają o wiele gorsze warunki w swoich obozach...a czasem zapewniają tylko jedną kulę - aleee kto by tam wierzył w hitlerowskiej propagandzie.

I na koniec mała fotka...ale te nasze czołgi są pokraczne , podobno Niemcy pękają ze śmiechu na ich widok ;)

15.02.2003
16:03
[73]

olivier [ unterfeldwebel ]

Nie tak dawno ktoś tutaj wymyślił konkurs na najbrzydszy czołg, wtedy wymieniłem inne propozycje...no wiecie nie miałem do tego niecnego czynu serca:))))

15.02.2003
16:22
smile
[74]

T_bone [ Generalleutnant ]

Zobaczcie jak to jest być generalem w czasie ofensywy w Ardenach :-)


15.02.2003
16:44
smile
[75]

Mackay [ Red Devil ]

tjaaa....pieskie zycie ;))

wlasnie sciagam, zobacze co to, screeny moze zapodam, bo na stonce nie raczyli...

15.02.2003
17:00
smile
[76]

T_bone [ Generalleutnant ]

Typowy widok dla doświadczonych generałów ------>

15.02.2003
17:13
[77]

olivier [ unterfeldwebel ]

Tak, tak fajna giera aż mi sie 92 rok przypomniał..A oto krótka historia pewnej niemieckiej ofensywy.
Przez pierwsze trzy dni moje linie obronne na centralnym odcinku prysły niczym bańka mydlana. Na północy i południu jako tako udało mi się utrzymać od początku, i to nie dzięki temu iż pojawiają się tam nowe jednostki. Niemiecka piechota i bodajże 1. D. SS niepostrzeżenie przedarły się aż na pn-zach kraniec, gdzie jednak zostały skutecznie powstrzymane w Manhay. Od 18. grudnia Bastogne broni 501. Pulk 101. jak się okaże w nieprzerwanych walkach utrzymają miasto aż do 25 grudnia. Minimalnie polepsza się zaopatrzenie, moździerze, ciężkie kmy i pojedyncze M-10.

15.02.2003
17:15
[78]

olivier [ unterfeldwebel ]

Na północnym wschodzie zagrożenie minęło po ciężkich walkach w Manhay udało się niemców wyizolować. Cały czas ciężkie walki w Stavelot , Baugnez i wielokrotnie traconym i odbijanym St Vith na północy. Ciężki walki w Houffalize- strategicznym skrzyżowaniu dróg. Poza tym wróg doszedł niemal do wschodniego krańca mapy gdzie jak się okaże będę próbował go wypchnąć z Orthauvile i Chagne aż do 24 grudnia. Na południu raz po raz bronią się nowe odzialy w Wiltz i Sur coś tam.

15.02.2003
17:16
[79]

olivier [ unterfeldwebel ]

Przełomowy moment kampanii, dzięki wsparciu artylerii, samolotów i doskonałych czołgów w jednej turze udało się zniszczyć siedem niemieckich grup bojowych, wcześniej czołgi zluzowały spadochroniarzy w Bastogne. Po 10 dniach wypchnięto niemców ze Stavelot oraz z w centrum z Houffalize, gdzie jak się okaże jeszcze wrócą. Na południu czołgi rozwijają kontrnatarcie uwalniając m. in. pododział 14. grupy zwiadowczej lawirujący na niemieckich tyłach od kilku dni z resztkami paliwa i amunicji. W Wiltz od kilku dni broni się nieprzerwanie grupa saperska. Zaopatrzenie i liczebność jest po mojej stronie, doskonałe nowe shermany i ciężka piechota sieją popłoch w niemieckich szeregach.

15.02.2003
17:17
[80]

olivier [ unterfeldwebel ]

28 grudnia. Czołgi wyszły na pierwszą linię osiągając po dwóch tygodniach amerykańskie pozycje wyjściowe z 16 grudnia. Dopiero teraz udało sie opanować Houffalize. Jak zwykle na południu ani ja ani niemcy nie możemy się ruszyć na krok. I najtrudniejsza faza operacji, w ciągu 2 tur muszę kompletnie zniszczyć 7 niemieckich jednostek na całej długości frontu , aby zaliczyć kompletne i niepodważalne Decisive Victory.

15.02.2003
17:19
[81]

olivier [ unterfeldwebel ]

no tak 28 grudnia........

15.02.2003
17:23
[82]

olivier [ unterfeldwebel ]

Nie udało się zniszcyć wszystkich grup bojowych ale zwycięstwo jest decydujące.A oto straty obu stron. Na koniec ktoś pomyślał i moim oczom ukazało się fajnawe intro z cwaniackim głosikiem w tle, całkiem calkiem...Hm pomyślmy: 16 dni kamapnii razy 2 tury=32, razy średnio 8, 10 bitew na ture jak nic rozegrałem 300 BITEW!!!!Grałęm przy ustawieniach Vet-Vet i czas misji 20 minut. Uff czas na istalacje BoB Moda.

15.02.2003
17:31
[83]

olivier [ unterfeldwebel ]

...ach dziękuje, dziękuje naprawde nie zasłużyłem...;)

15.02.2003
20:29
[84]

Juzio [ Generaďż˝ ]

olivier--> co do polskich znakow w moich opowiaaniach to nie masz sie co martwic, bo mam to wszystko w wordzie w calosci, tak wiec korekta zrobie bardzo szybko, aha chcialbym tez miec udzial w powstaniu wielkiej epopei ardenskiej :), wiec jak juz bedzie po wszystkim i bedziesz chcial to wszystko zebrac w calosc to chcialbym sie przylaczyc.
Co do uwagi Lima na temat roznych stylow, ten scisle wojskowy , sychy komentarz mozna przedstawic jako audycje radiową lub cos takiego :)

15.02.2003
20:52
smile
[85]

T_bone [ Generalleutnant ]

Juzio----> Nie wiem jak ci to powiedzieć ale powiem :D
Wciąż masz stare mapy, nie mam nic przeciwko temu, ale nalegam żebyś ściągnął nową mapę Bastogne
ponieważ tylko z nią mogą wyniknąć jakieś problemy w trakcie kampanii. (Plik ma rozmiar 3.72 MB)


16.02.2003
00:40
[86]

zurek16 [ Pretorianin ]

Panowi Oficerowie:Save dostalem jutro odesle do Liptona.

16.02.2003
11:36
smile
[87]

Juzio [ Generaďż˝ ]

t-bone --> sorry ,zapomnialem o tym ostatnio, ale wlasnie zmienilem -->

16.02.2003
20:30
[88]

zurek16 [ Pretorianin ]

Walka rozegrana.Wiekszosc swoich ludzi ustawilem w lesie naprzeciw glownego VL a 3 oddzialy zostawilem na wzgorzu zeby bronily mniejszeg VL.Czolg postawilem kolo piechoty na skraju lasu.Dzialo ustawilem przy drodze ludzac sie ze moze rozwali jakiegos czolga.Niemcy ruszyli wiekszascia swojej piechoty (4-5 oddzialow) i z Pantera na glowny VL zdobyli go bezwalki.Napierali dalej az sie pojawili przy moich pozycjach otworzylem do nich ogien.Czolg takze zaczal walic ale Niemcy wyciagneli Panzerfaust i zaczeli w niego walic,po chwili wybuchl(heh ale wytrzymakl z 2 uderzania pociskiem)Niestety malo to dalo bo szwaby zaczeli walic z Mg42 i tam tego calego swego zelastwa i dodatkowo skutecznie wspierala ich Pantera.Polawa ludzie zostala wykoszona i komp skonczyl walke.Trzy teamy jeszcze wtedy pilnowaly jesnego hilla a 2 drugiego.W miedzy czasie moi ludzie przelwazyli dowodcza Pantere i dzialo szturmowe.
Zabili i ranili u mnie 20 osob,rozwalili dzialo i czolg.Ja im wykosilem 4 typow :(.

P.S Nie zrobilem screenow bo cos popieprzylem :(.Save wyslany dalej do Liptona.

16.02.2003
21:39
[89]

olivier [ unterfeldwebel ]

1.2.3 próba netu:)

16.02.2003
21:43
[90]

olivier [ unterfeldwebel ]

dziwne to dziwne, dlaczego nie moge zamieścić tutaj kopiowanego tekstu z Worda?????

17.02.2003
08:00
[91]

Juzio [ Generaďż˝ ]

olivier--> ja kopiowalem z worda bez problemu, moze to kwestia czcionki lub jakis ustawien tekstu ?

17.02.2003
15:56
smile
[92]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Panowie, Oficerowie! Co tam ciekawego w Ardenach? Czy prawdą jest to, co przedstawiają screeny, czy też może jacyś dywersanci zaczęli "gmerać" na mapie...

17.02.2003
20:16
smile
[93]

maniek_ [ O_o ]

Witam!
Mam takie pytanie, ma ktoś z Was może mod "cc4 on cc5" (+mapy do cc4) i nagrywarkę? O ile mod nie jest problemem, sam mogę go ściągnać, to mapy są już dużym :( Of coz zapłacę za "przysługę". Będe wdzięczny za jakieś info.

17.02.2003
23:42
smile
[94]

janko [ Konsul ]

Jakoś tak miałem ochotę i obejrzałem sobie Szeregowca Ryana; i przypomniałem sobie pytanie jakie chciałem Wam juz dawno zadać na forum - jak Wam się podoba (a raczej nie podoba), że w filmie o tak wysokim budżecie, o tak dużej dbałości o szczegóły i wierność historii do roli tygrysów znów (po raz nie wiem który) obudowano stare, poczciwe T34 - fakt, że obudowano świetnie ale wieża przesunięta ku przodowi nie wspominając o układzie jezdnym - nie pozostawiają wątpliwości. Przecież za te pieniądze, jakie w ten film włożono - mogli wybudować wierną replikę (tak jak Cameron wybudował prawie-Titanica), wcale nie kosztowała by tyle co prawdziwy tygrys bo nie musiała by mieć wszystkich bebechów.
Kicha, nie?

18.02.2003
00:31
smile
[95]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Janko

Mała zagadka - co to za czołg ?

18.02.2003
09:12
[96]

maniek_ [ O_o ]

el f ---> za wąskie gasienice (a moze to transportowe 525mm??), koła przenoszace napęd z tyłu, to nie tygrys...

18.02.2003
09:14
[97]

maniek_ [ O_o ]

Pozatym podwozie tygrysa to 8 par kół a nie 5...

18.02.2003
09:19
smile
[98]

Ghost2 [ Panzerjäger ]

Janko! Moim zdaniem, "Szeregowiec Ryan" jest filmem nierównym, mimo wielkiej dbałości o szczegóły. Mam wrażenie, że chwilami było to wręcz przesadzone. Czy reżyser, wiedząc, że kino jest teraz tak szeroko dostępne, nie mógł troche stonować wielu drastycznych miejsc, np. tej jatki na plaży? Chyba nie trzeba pokazywać z bliska człowieka, którego pocisk rozerwał na pół, żeby dać do zrozumienia, że on nie żyje. Przyjrzyj się dla porównania film, który rozgrywa się w tych samych prawie realiach - "Najdłuższy dzień". Fakt - można odnieść wrażenie, że był "robiony" pod niektórych aktorów, np. pod Johna Wayne'a - jedno zasługuje na uwagę. Rzeź Amerykanów na plaży "Omaha" też została przestawiona plastycznie, a wcale - nie tak krwawo i czy film był z tego powodu gorszy...?!

el f! Wygląda na "Tygrysa", ale nie podejmuje się określić wersji...

Matchaus! Oto scenka rodzajowa z nieba nad Tamaniem...

18.02.2003
10:59
[99]

Yaca Killer [ **** ]

trochę mi się nudzi ... więc załozyłem nowy wąteczek :))

zapraszam do części 36.

lineczka :

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.