
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Stanie na ruchomych schodach!
Po sytuacji z dnia dzisiejszego mam do was forumowicze małą prośbę, a mianowicie:
Gdy stoicie na ruchomych schodach stawajcie przy prawej poręczy, lewą stronę zostawiając pustą!
Czy to naprawdę takie trudne zrozumieć, że niektórym się śpieszy?
PS: Pozdrowienia dla pewnej grupki osób (która rozjebała się na całej szerokości schodów) przez którą spóźniłem się 5 sekund na autobus.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Było powiedzieć magiczne "Przepraszam" w takim momencie i byś się nie spóźnił inteligencie...
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Używaj schodów nieruchomych. Tam nikt nie stoi.
Zenedon [ Burak cukrowy ]
Zawsze mnie zastanawia, czy tych ludzi urządza 15 sekund, które zyskają włażąc po schodach i rozpychając stojących.
sebekg [ Legend ]
Zawsze tak było i będzie, to akurat Polska mentalność o której już dużo osób się wypowiadało. M.in Cejrowski w cyklu "Po mojemu":)
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
[2] Spóźniłem się TYLKO 5 sekund bo musiałem ich przepraszać i się przeciskać. Normalnie bym zdążył inteligencie.
[3] A gdy takich po prostu nie ma to co?
[4] Lubisz stać 10 minut na zimnie to proszę Cię bardzo, 15 sekund mnie urządza całkowicie.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
A gdy takich po prostu nie ma to co?
To źle szukałeś.
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Kończ waść...
tomazzi [ Flash YD ]
No tak, wszystkiemu winni ludzie na schodach :) A wystarczyło wyjść na autobus chwilę wcześniej.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
To nabierz masy skoro tak słabo się przeciskasz przez tłumy.
:3
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Kończ waść...
...trochę wcześniej. Nie będziesz miał problemów wychodząc na ostatnią chwilę. Dziekuję za uwagę.
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
W Londynie, Berlinie jakoś ten „system” działa i ma się dobrze więc dlaczemu w Polsce nie można?
To naprawdę, aż taki wysiłek postać te 20 sekund po prawej stronie?
_agEnt_ [ Tajniak ]
Tym bardziej, że schody to schody, czyli się po nich schodzi albo wchodzi, a nie stoidy.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
W Londynie i Berlinie, jak i innych miastach też widziałem masy kmiotów rozwalonych wzdłuż i wszerz, więc co z tego...
Polacy nie są tutaj wyjątkiem żadnym.

tomazzi [ Flash YD ]
[12] A to taki wysiłek wyjść 20 sekund wcześniej?
Windows XP 16 [ Senator ]
W warszawskim metrze to już standard, choć zdarzają się jeszcze wyjątki. TVN Warszawa bodaj kiedyś poruszyło ten temat i straszne oburzenie wśród osób stojących na schodach po lewej stronie się wywołało :)
Niepisane zasady są chyba najbardziej kontrowersyjne.

Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Ok nie śmiecicie się z gościa ma rację. Jeśli ktoś spóźnia się 5 sekund na busa to musi być nieźle tłusty ze nie może pobiec ba nawet potruchtać na busa.
Chciał się gość przepchnąć ale jego ciało było zbyt oporne aby przejść obok drugiego tłuściocha...
DEXiu [ Senator ]
[12] A to naprawdę taki wysiłek powstrzymać się od wylewania swoich frustracji na forum, tudzież obwiniania całego świata włącznie z tymi ludźmi stojącymi na schodach o konsekwencje swojego "na-ostatnio-chwilstwa"? Owszem - czasami zdarza się, że np. pociąg przyjedzie na dworzec, my wyskakujemy przez otwierające się drzwi i sprintem lecimy, żeby zdążyć na autobus. Postaraj się jednak zrozumieć, że schody ruchome nie są projektowane do wyprzedzania na nich...
Poza tym w twojej sytuacji:
1) mogłeś zaczekać tam, gdzie były te schody (domyślam się, że było to wewnątrz jakiegoś budynku) zamiast stać na przystanku "na zimnie"
2) 10 minut czekania to niezbyt dużo
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Osobiście sam ustawiam się po prawej stronie, ale jak sobie jakieś towarzystwo zajmie całą szerokość, to nie widzę powodu do dymu. Nie robi mi to większej różnicy pewnie właśnie dlatego, że nie wychodzę na ostatnią chwilę. A jeśli już się z jakiegoś powodu spieszę, bo coś nagle wypadło, to zbiegam/wbiegam najbliższymi zwykłymi schodami, jeszcze się nie spotkałem z ich brakiem, czy to w metrze, czy w dowolnym kompleksie handlowym.
Windows XP 16 [ Senator ]
czy w dowolnym komplekie handlowym.
Złote Tarasy nie mają z tego co pamiętam ruchomym schodów.
COOLek [ Konsul ]
Zostawianie lewej strony wolnej to jeden z większych idiotyzmów. Ogranicza się o połowę przepustowość schodów, tylko po to by pojedyńcze przypadki mogły pójść szybciej.
Znacznie bardziej irytujące jest wchodzenie i wychodzenie z wagoników metra spacerkiem, zwłaszcza rano. Czy tak trudno wejść szybkim, żwawym krokiem, a nie myśleć o zielonych migdałach i wchodzić, jakby się miało zemdleć.
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
A np. w Moskiewskim metrze to normalne że osoby które się nie spieszą stoją po prawej a po lewej idą ci co się bardziej spieszą.
Wynika to m.in. z tego że normalnych schodów nie ma a także długości tych schodów, bo chyba z 2,3 minuty się nimi na niektórych stacjach zjeżdza a może i dłużej (byłem, sprawdzałem).
Także Polacy nie przyzwyczajeni.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Złote Tarasy nie mają z tego co pamiętam ruchomym schodów.
Masz oczywiście na myśli schody zwykłe (nieruchome)? W Złotych Tarasach nie miałem jeszcze potrzeby, by z nich skorzystać, ale w pozostałych zazwyczaj gdzieś z boku jest zwykła "spiralka", względnie oddzielna klatka schodowa. Aż się z ciekawości przyjrzę, jak będę tam następnym razem :)

sebekg [ Legend ]
Złote nie mają normalnych schodów, chyba że mowa o awaryjnych... takich jak w Galerii Mokotów czy Blue City tam nie znajdziesz. Tylko ruchome.

Windows XP 16 [ Senator ]
Faktycznie. Mój błąd. Miałem na myśli normalne schody.
W ZT jest to spory problem, jeśli trzeba zjechać te 2 piętra stojąc na schodach, a śpieszysz się na autobus.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
W Blue City na pewno są "spiralki", sam z nich niedawno korzystałem :)
sebekg [ Legend ]
Windows---> tu masz racje jest to irytujące. Akurat ZT mają wg mnie najlepsze schody ruchome zaraz po Blue City jeżeli chodzi o ich położenie wchodzenie/schodzenie najgorsze ma Galeria co za kretyn to projektował trzeba się naszukać często tych schodów :/
Ale co do metra to się nie zgodzę. Nie wiem jak gdzie indziej ale na centrum od pewnego dłuższego momentu, ludzie ustawiają się po prawej stronie i stoją a lewą ludzie chodzą.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Paudyn, metro Centrum wyjście południowe. I sporo galerii handlowych.
COOLek - o jakiej Ty przepustowości mówisz, skoro ci ludzie stoją? I widzisz, Ty nie widzisz problemu w stawaniu po lewej stronie, inni nie widzą problemu w wydefilowywaniu z wagonu. Można myśleć o innych a można tak jak Ty, myśleć tylko o sobie.
Nie rozumiem ludzi od "można było powiedzieć przepraszam", "można było wyjść wcześniej", "można było poszukać innych schodów". Można było się i wyprowadzić na wieś, tylko co to zmieni? Zostawianie lewej wolnej to kwestia dobrych obyczajów, część ludzi ma to gdzieś, część zwyczajnie jeszcze o tym nie wie. Tym pierwszym nic nie pomoże, ale tych ostatnich warto uświadomić.
sebekg [ Legend ]
no właśnie schody, po SCHODACH się wchodzi lub się z nich schodzi, czy są ruchome czy też nie to niczego nie tłumaczy, to dalej są SCHODY, jak ktoś tego nie rozumie to niech jeździ windą :))))
Windows XP 16 [ Senator ]
część zwyczajnie jeszcze o tym nie wie
W innych miejscach i owszem, ale w metrze nie trudno zauważyć, że istnieje pewien porządek jeśli chodzi o schody ruchome.
W Blue City na pewno są "spiralki", sam z nich niedawno korzystałem :)
Blue City ma windę, więc tam to jeszcze pół biedy jest.
Sickman [ Konsul ]
pamietam jak mnie ostro zrugala jakas angielka pierwszego dnia po przylocie do londynu kilka lat temu gdy nieswiadomy zwyczaju rozwalilem sie przy lewej stronie. lekcje wyciagnalem, zawsze staje po prawej:) ruchome schody do metra w londynie sa bardzo dlugie i ten system "statyczni" na prawo "dynamiczni" na lewo sie tam bardzo dobrze sprawdza. nie widywalem w zasadzie ludzi, ktorzy by stawali przy lewej stronie, moze procz przyjezdnych przyglupow :)
osobiscie wole zbiegac z ruchomych schodow. nie zebym sie spieszyl. wole zbiegac i juz :) ale w Polsce zwyczaj sie nie przyjal i po wpisach w watku mozna sadzic, ze nic tutaj sie nie zmieni. jakies przepraszanie nie ma sensu, ludzie sie obracaja i wytrzeszczaja oczy zdziwieni o co moze mi chodzic, takze odpuscilem i po prostu stoje po prawej :) zreszta z ruchomych schodow korzystam glownie w hipermarketach, gdzie przychodzi sie posnuc z zalozenia wiec to tak nie razi :)
ogolnie jeden z polskich zwyczajow z grupy stawianie nogi na schodzie przez wchodzacych do autobusow, zanim wychodzacy maja szanse wyjsc :)
sebekg [ Legend ]
Sickman -> to akurat to niezłe dziadostwo jest... z tym autobusem.

Backside [ Senator ]
Odwieczny problem, przy czym najczęściej frustratami są Ci, którzy powtarzają "na schodach ruchomych się stoi", "można przeprosić", "można wejść zwykłymi schodami", "można wyjść z domu wcześniej" :). Bo Ci, którzy chcą szybko dostać się na górę/dół mają realny problem, a reszta bardziej wirtualny.
Tak, czasami 15 sekund zbawia. Nie, nie zawsze da się wyjść wcześniej.
Gdyby ludzie lubili na wszystko czekać, to by tłumy waliły do wind. A jednak korzystają z nich głównie babcie z zakupami, matki z wózkami i rowerzyści. Od kiedy oswojono się z wynalazkiem schodów ruchomych odkryto, że można przyśpieszyć przemieszczanie się wchodząc, a nie stojąc. Cóż za szalona idea! Okazało się to nawet przydatne, przynajmniej w tak "szybkich" miastach jak Warszawa, gdzie dużo osób się z różnych powodów spieszy.
Nie wiem na czym polega problem z przejściem na prawą stronę. Jak wjeżdżam i akurat mi się nie spieszy, robię to wręcz odruchowo. Nie czuję, żeby mnie to specjalnie krępowało, nie denerwuje mnie, że robię coś dla innych, że przez chwilę nie mogę stać obok dziewczyny/znajomego - stało się to tak normalne, jak ustąpienie potrzebującemu miejsca.
Swoją drogą - ciekawe co "hejterzy" powiedzą na stawanie na światłach w taki sposób, żeby uniemożliwić pojazdowi z tyłu skorzystanie z zielonej strzałki :).
tomazzi [ Flash YD ]
Jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy :P Trochę luzu ludzie :) Nie warto się śpieszyć :)
Backside - ci nie Ci.

Windows XP 16 [ Senator ]
Nie warto się śpieszyć :)
W dzisiejszych czasach? Zapomnij.
codeine [ Konsul ]
Zabawne jak to ludzie ktorzy albo nie umieja sobie zaplanowac czasu/sa leniwi/lubia pospac zawsze wynajduja te male rzeczy ktore pozwola im teoretycznie zaoszczedzic doslownie pare sekund a przez to rozwiazac wszystkie ich problemy. I niech mi nikt nie wmawia, ze "czasami" lub "zdarza sie" bo to ciagle te same mordki zabiegane/zalatane przepychajace sie dzien w dzien.
Windows XP 16 [ Senator ]
nie umieja sobie zaplanowac czasu/sa leniwi/lubia pospac
A może zwyczajnie spóźnił im się wcześniej autobus i muszą biec na złamanie karku żeby zdążyć na następny?

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Swoją drogą - ciekawe co "hejterzy" powiedzą na stawanie na światłach w taki sposób, żeby uniemożliwić pojazdowi z tyłu skorzystanie z zielonej strzałki :).
Irytuje tylko w jednym przypadku. Ruchu nie ma, skrzyżowanie jest puste i stoi tam na prawym pasie pojedynczy delikwent jadący prosto. Wtedy cóż... Po prostu trzeba objechać go lewym :>
Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]
W metrze Warszawskim całkiem przydatna sprawa. Komu się nie spieszy daję w prawika i czeka a kto leci na szybkości daje kierunek na lewo i jest szybciej.
Różnica czasowa w szczycie na metro centrum sięga minut a nie tam sekund :P ... Pomijając nawet strategiczne wybieranie drzwi tak aby wysiąść najbliżej schodów.
Jak masz pociąg raz na godzine to trzeba logistyke wprowadzić do przemieszczania się metrem :D

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Hejterem ruchomych schodów nie jestem, ale śmieszy mnie właśnie ta maksyma współczesna: "zapierdalam, bo mi życia nie starczy"...
A staje tam gdzie mi się podoba, a nie komuś. Jak ktoś powie "przepraszam", to nie "wytrzeszczam oczu" tylko zwyczajnie ustępuje.
I frustratem z tego powodu raczej się nie czuję. ;]
reksio [ Q u e e r ]
Jezu, ile ludzie mają problemów, ile zasad wymyślają. Że nawet na ruchomych schodach mam stać po którejś stronie. Męczą mnie ludzie.
Sickman [ Konsul ]
Zamieszkaj w lesie.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Heh, "zabiegane mordki", "staję gdzie mi się podoba". Życzliwość przede wszystkim.

bartek [ Legend ]
Dania.
Wchodzę do sklepu, robię zakupy. 2 młode laski w kolejce przede mną, gadają z kasjerką, zadowolone, wszystko idzie powoli, nikomu się nigdzie nie śpieszy, przychodzi czas kupowania, podchodzę, kasjerka z uśmiechem na twarzy leniwie przesuwa towar, wypowiada cenę, wrzucam monety do maszyny, która je automatycznie przelicza i wydaję resztę, wsiadam na rower i jadę do domu.
Polska.
Wchodzę do sklepu, robię zakupy. 8 osób w kolejce za mną, kasjerka napieprza towary jak na speedzie, przydałyby się harcerki do pakowania, bo nie ma szans na ogarnięcie tego samemu i jeszcze zapłacenie. Po skasowaniu całego towaru, zanim nawet zapakuję kasjerka wypowiada cenę, baba w kolejce za mną przeklina, że się ociągam, wszyscy patrzą na mnie spod byka, bo się śpieszą. Grzebię w portfelu, rzucam 100 zł - a drobniej pan nie ma? Nie ma. Kasjerka wkurwiona. Woła koleżankę, rozmienia jej kasę. A grosika pan nie ma? A może mam. Dalej grzebię w portfelu. Daję grosik. Patrzę na kolejkę, wszyscy patrzą na mnie tak, jakby mieli mi zaraz wbić nóż w plecy.
Podstawowe pytanie - gdzie oni wszyscy się śpieszyli? :) Kur%a, wyjdzie taki jeden z drugim z domu raz w tygodniu kupić bułki, niebo poogląda, z ludźmi pogadać może, ale nie - lepiej siedzieć w domu na dupie i oglądać Wesołowską. Bo nie uwierzę, że każdemu wzdychającemu w markecie człowiekowi się dziecko rodzi, albo dom pali.
============
Tak czy inaczej, bywam w Warszawie, jestem ze wsi, gdzie taki zwyczaj nie funkcjonuje i nigdy nie funkcjonował i już kilka razy mnie dziewczyna upominała, żebym nie stawał po lewej.
Problem polega na tym, że jak jestem z laską, a w Warszawie praktycznie zawsze, to odruchowo staję obok niej i później się na tym łapię.
Nie mam problemu ze staniem po prawej, ale schody w metrze nie są zbyt szerokie a niektórzy ludzie biegają lewą stroną w taki sposób, że można oberwać z łokcia.
Jeśli z metra trzeba biec co sił w nogach, bo autobus spierdzieli (a teraz i tak mają olbrzymie opóźnienia) to jest to IMHO spiżdżony system komunikacji a nie kwestia tego czy ktoś "ustąpi" lewej strony czy nie.
BTW jak ostatnio wybijałem z metra przy PKiN to były eleganckie wywieszki "stań po prawej stronie", i tam spokojnie sobie stałem. Sęk w tym, że skoro każą stawać po prawej stronie, to czy nie dotyczy to wszystkich użytkowników schodów? Nawet tych biegnących lewą? ]:->
Prawdziwy problem to się zacznie, jak człowiek trafi do Australii, albo UK i będzie się zastanawiał dlaczego wszyscy stoją po lewej, albo po prawej, mimo, że jest wyraźny nakaz stania po przeciwnej stronie ;) Albo do Japonii, w jednym mieście prawa, 50 kilometrów dalej - lewa. I weź bądź człowieku mądry.
reksio, idealnie podsumował temat ;)
Jak widać nie tylko w Polsce się temat "nie przyjmuje":
Backside [ Senator ]
Paudyn ---> w jednym przypadku :D? A co ze wszystkim przypadkami, gdy akurat się "cholernie śpieszy" ;)?
meryphillia ---> to nie jest żadna współczesna maksyma, that's a life :D.
Nie, serio. Nie trzeba sobie specjalnie wpajać jakiejkolwiek ideologii dla biegania. W Warszawie po prostu żyje się "szybko", dużo się tu dzieje. Ja nie mieszkam w centrum, a jak już się tam udaję to najczęściej mam coś do załatwienia i nie chcę tracić na tym całego dnia, nie chce mi się czekać. Ani znosić zbyt długo tłoku i ocierania się o innych ludzi.
Powiedzmy jeszcze, że w centrum handlowym te "sekundy" nie zbawiają i wszyscy leniwie stoją na schodach, ale w przypadku metra to faktycznie robi różnicę :).
Nie próbowałem udowodnić, że trzeba stawać z boku, bo słowo "przepraszam" nie działa. Oczywiście, że działa. Ale jest to zwyczajnie męczące/denerwujące/niezręczne, jeśli na drodze stoi więcej niż jedna osoba i "przeprasza się" połowę ludzi, w tym całe rodzinki, babcie albo karków :).
Powtórzę - dla mnie to zwyczaj całkiem nieszkodliwy. Nie jest to bezmyślny pomysł "cywilizacji biegu", nie jest to stawanie na rękach ani wymóg pokazywania dowodu osobistego przed wejściem do autobusu :). Ot uprzejmość-instant, która jest praktyczna.
reksio --> patrz pan, nawet wymyślili na jaki kolor można przechodzić przez jezdnię, a na jaki nie - rasiści :)
bartek ---> oberwanie z łokcia to jakieś pojedyncze przypadki, która zdarzają się również przy przechodzeniu "na przepraszam" jak i przy normalnym spacerze po miejskim centrum :). Schody w warszawskim metrze są na tyle szerokie, że spokojnie 2 normalnych gabarytów osoby się mieszczą.
A wmawianie, że gdzie indziej jest zupełnie inaczej... Też zdarzyło mi się pobyć trochę za granicą i w większości przypadków widziałem wolną lewą stronę. Wnioski? Na pewno nie takie, że zachód olewa tę regułę :).
bartek [ Legend ]
A i jeszcze jedna kwestia - w Warszawie może i stanie po prawej stronie "działa" w metrze i komuś "pomaga", ale jeździłem o różnych porach i prawie zawsze przed schodami robiła się mała kolejka (mimo, że wszyscy wleźliby śmiało na raz, gdyby zajęli też LEWĄ stronę).
To już nie ma dla mnie totalnie sensu, ludzie kłębią się przy wejściu na schody, żeby zostawić miejsce dla innych, którzy być może, ale niekoniecznie będą się śpieszyli?
To też sprawia, że zupełnie się zapominam, bo widzę grupkę ludzi "czekających na swoją kolej" i myślę "WTF, przecież jest miejsce". Kilka razy wjechałem "lewym pasem" na samą górę i nikt mnie nie "przepraszał", więc wygląda na to, że jeden zyska 10 sekund a 20-stu innych straci. Oczywiście ten jeden się strasznie śpieszył a ci inni nie musieli, ale i tak COOLek ma rację, że z "matematycznego" punktu widzenia to kretynizm do kwadratu.
Backside, jeździłem metrem w Kopenhadze i Budapeszcie, nie znałem tej reguły i jej nie poznałem, bo wszyscy na schodach stali. Ale może miałem szczęście, bo to było w wakacje :)
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Backside >>> Wiem, że ludzie w Warszawie zapindalają jakby miał się zaraz świat skończyć. W końcu mieszkam w niej jakieś 29 lat...
Tyle że to ci zapindalacze są najczęściej kmiotami, a nie ja, stojący tam gdzie mu się podoba. Do zazwyczaj te szczury właśnie, jak widać zresztą po owym temacie, są frustratami z racji iż całe ich życie sprowadza się do idiotycznej gonitwy na złamanie karku. Jeszcze mają pretensje do pozostałej normalnej reszty, że nie zapierdalają jak w zegarku podobnie do nich...
Też nie lubię ociągania się w sklepie, na poczcie czy macania po pośladkach w komunikacji miejskiej, ale nie robię z tego powodu dramatu i nie frustruje się tym bardziej. ;]
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
A i jeszcze jedna kwestia - w Warszawie może i stanie po prawej stronie "działa" w metrze i komuś "pomaga", ale jeździłem o różnych porach i prawie zawsze przed schodami robiła się mała kolejka (mimo, że wszyscy wleźliby śmiało na raz, gdyby zajęli też LEWĄ stronę).
W końcu ludzie lubią stać, więc w czym problem?
Ja uważam, że kmiotem jest ten, kto określa tak tych, których nie potrafi zrozumieć.
Zawsze idę po schodach ruchomych, a nigdy się nigdzie nie spieszę. Ograniczona wyobraźnia nie zawsze podpowiada właściwe teorie.

Backside [ Senator ]
Nie, nie jest to kretynizm. Połowa ludzi wchodzi o połowę wolniej, druga połowa dwa razy szybciej i bilans jest na zero :). Z tą różnicą, że nie spiesząca się połowa nic nie traci (bo się przecież nie spieszy), a ci spieszący się zyskują swoje cenne sekundy czy lepsze samopoczucie :).
Zresztą gdyby faktycznie "lewa strona" była całkiem niepraktyczna, naturalną reakcją ludzi (zwłaszcza w tym kraju) byłoby szybkie zignorowanie zasady. A jeśli tak dużo osób przy minimalnym nacisku (nie było wielkiej kampanii reklamowej, pouczeń, mandatów) przekonało się do tego, to coś musi być na rzeczy :).
Co do innych miast - widziałem to w Wiedniu, Paryżu i Londynie. Nie w 100%, ale najczęściej. Tak, zdecydowanie coś musi być na rzeczy ;).
meryphillia ---> ok, wolę delikatnie się wypowiadać o tym mieście, bo zaraz zaczynają się nieprzyjemne uwagi ;).
Ale trochę przesadzasz. Autor napisał kilka krótkich zdań, a nie całą tyradę o bezmyślności. To nie powód, żeby wyzywać innych od kmiotów, szczurów i nienormalnych.
Podobnie jak sparrhawk, nie zawsze się śpieszę, a jednak wchodzę, bo tak mi jest wygodniej. I nie jestem jedyny, za mną i przede mną też idą normalni ludzie, którzy po wyjściu na zewnątrz nie zaczynają biec, tylko normalnie idą :).
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Jak ktoś się poczuje obrażonym, to chyba jednak coś musi leżeć na wątrobie...
Jakoś 20 lat temu nikt się nie spieszył niczym mrówka na wyżerkę i jakoś było wspaniale w narodzie... ;]
Zwyczajnie nie ogarniam tego pośpiechu.
codeine [ Konsul ]
Ech ta zelazna logika:
Tym bardziej, że schody to schody, czyli się po nich schodzi albo wchodzi
KoSmIt [ Like No Other ]
Mnie też wkurzają tacy ludzie. Nie wiem, czemu większość od razu zakłada, że trzeba wychodzić wcześniej. Czasem jest tak, że ludziom wykłady się kończą, a 10 minut później mają pociąg do domu jeśli nie chcą czekać 3 godzin. I w te 10 minut trzeba przejechać metrem z polibudy do centrum, gdzie nie ma innych schodów oprócz ruchomych, a do tego dojść jeszcze na centralny.
Poza tym jak już ktoś wspomniał to lepiej zdążyć na ten autobus niż później stać na zimnie, co? Rozumiem, że w marketach może to nie obowiązywać, ale w komunikacji, gdzie wiadomo, że prawie nic nie jest ze sobą skorelowane dobrze, trzeba się spieszyć. I nie jest to kwestia wyjścia z domu wcześniej, bo ja np. chcąc jechać do dziewczyny mogę wyjść na autobus i potem spieszyć się na stację z przystanku, bo akurat SKM podjeżdża. A wychodzenie na wcześniejszy autobus też jest bez sensu, bo potem te 15 minut trzeba odstać na stacji.
Nie wiem jaki problem widzicie w tym, żeby ustawić się po prawej stronie. To, że Wam się nie spieszy, nie oznacza chyba, że innym nie wolno?
A druga sprawa to ludzie zajmujący całą szerokość wyjścia z autobusu czy pociągu i nie dają wysiąść. Zwykle w takich sytuacjach jeśli wychodzę ostatni, a oni już się pchają to się zatrzymuję i mówię, że mnie wychowywano, że najpierw się wypuszcza wysiadających. Nie wspomnę już o ludziach stojących w autobusie i nie chcących wysiąść, żeby kogoś przepuścić. Jak wstaję lewą nogą i mi się plecak między nimi zatrzyma, to tak fajnie szarpnąć czasem się zdarzy można patrzeć na te nienawistne spojrzenia. No cóż, powiedziałem przepraszam 2, czy 3 razy, ale ich to nie interesuje, więc ogień należy zwalczać ogniem. Wiem, że na swój sposób to mnie upodabnia do nich, ale prawda jest taka, że Warszawa wprowadza człowieka w taki stan... Dlatego uwielbiam jeździć do Krakowa. Tam wszystko jest takie spokojne i od razu człowiek wrzuca niższy bieg. Pozdrawiam krakowian :) Do zobaczenia na pikniku ^^
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
Jak u nas otworzą kiedyś metro to może się zmieni, jak trzeba będzie zjeżdżać kilka minut w dół.
$ebs Master [ Profesor Oak ]
Tym bardziej, że schody to schody, czyli się po nich schodzi albo wchodzi
Tak samo jak zamek blyskawiczny, zamek to zamek czyli mieszka w nim krol, a ze blyskawiczny to pewnie znaczy ze szybko tam urzeduje :D
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Jak ktoś się poczuje obrażonym, to chyba jednak coś musi leżeć na wątrobie...
Jak ktoś się czuje obrażonym, to może wypada przeprosić, zamiast szukać głupich wykrętów.
Vader [ Legend ]
Po ruchomych schodach się właśnie wchodzi by być szybciej na górze. Przede wszystkim w Polsce sie stoi. Jak ciolek. To nie karuzela, schodami sie nie wozi z gory na dol. Po schodach się wchodzi. Nawet jesli sa ruchome.
wilqu [ wilk medyczny ]
wielkie halo ruszyc dupę na schodach w prawą stronę jak się na nich stoi bo korona spadnie a "kmiotów" nie puszczą a bo tak!.....pfffff cóż za oburzenie, sam jak stoję na schodach to po prawej, a czasem faktycznie nie ma się czasu żeby stać w miejscu i wolę przejść lewą, róbmy tak żeby każdemu w mieście żyło się dobrze, nie jesteśmy krowami to tylko zwykła uprzejmość
graf_0 [ Nożownik ]
Schody ruchome to nie schody ruchome tylko escalator, czyli urządzenie do wznoszenia.
Tylko polskie tłumaczenie jest kiepskie. :)
Podoba mi sie fakt że rozwiązanie które powinno przyspieszyć komunikację powoduje problemy :D

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
a ja poruszę zupełnie inny temat, a mianowicie w ogóle stania na ruchomych schodach. Tak jak ktoś napisał, sama nazwa zobowiązuje do chodzenia po nich, a nie stania.
a ludzi stojących na ruchomych podjazdach dla wózków uważam już za zupełnych geniuszy..
Vader mnie uprzedził....

Vader [ Legend ]
graf_0 -> Rozumiem, że tłumaczenie z języka angielskiego określa funkcję i właściwości obiektu? Poddaje się! Nie mam szans z tym argumentem :)

Belert [ Legend ]
uzywaj taxowki bedzie szybko i pewnie .I zwolnij bo w wieku 40 lat pikawa strzeli bedziesz sie snul powlonym kroczkiem lapcia.Nic nie jest warte utraty zdrowia.
Tu pomine milczeniem gosci przebiegajacych miedzy samochodami bo im autobus ucieka :)) Wlasnie niedawno na Wielickiej w Krakowie lezaly 2 czarne worki ,z tymi ktorym sie nie udalo.
Podejrzewam ze gdyby im dac teraz szanse powrotu do zycia to juz by sie tak nie spieszyli.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Tak, wchodzenie po schodach ruchomych to to samo, co przebieganie przed samochodem.
Lutz [ Legend ]
Uuuu widze ze wyznacznik cywilizacji to fakt czy ludzie sie spiesza, i jak sie zwykle okazuje w zabitych dechami polskich wsiach i w sklepie spozywczym gdzies w danii cywilizacji jest najwiecej bo tam sie nikt nie spieszy. W Londynie system funkcjonuje, oczywiscie dla przecietnego turysty jadacego metrem jest niezauwazalny, bo po pierwsze godzina z reguly nie ta, po drugie masa innych turystow rozlana jest po dworcach. Jednak w godzinach 8-9 stacje metra sa pelne ludzi podobnie jak i schody ruchome, jednak nikomu nie przychodzi do glowy blokowac lewej strony. Chyba ze oczywiscie pojawi sie jakis turysta badz tez zaawansoeany cywilizacyjnie Polak z koziej wolki.
Polactwo pelna geba, watek kwalifikuje sie do jakiegos muzeum.
graf_0 [ Nożownik ]
Ej, a jak to jest że w krajach w których jeździ się po lewej stronie, to na schodach chodzi się "kontynentalnie" - czyli wolniejsi po prawej?
Drackula [ Bloody Rider ]
Zachod cacy a w Polsce znow beee - srututu tutu.....
wiekszych bredni nie zlyszalem, no chyba ze ktos uzywa schodow ruchomych na zachodzie w momemncie kiedy 95% spoleczenstwa spi. trzymajac sie tego waszego przykladu z Londynem, w normalnych godzinach na schodach w metrze to sie przecisnac nie idzie bo ludzi jak mrowkow a wy tu banialuki wstawiacie ze jak to grzecznie wszyscy prawa strona smigaja w gore.
Jak ide sam to nawet wchodze po schodach ale nie z pospiechu, tak jakos, ale jak jestem w grupie ludzi lub z dziewczyna to staje z nia i juz, jak ktos sie bardzo spieszy to jezyk w gebie ma cobym go puscil.
Idac dalej wasza zasada to powinni takze uregulowac ruch na chodniakach, jedni ida lewa strona a w przeciwna prawa itp.... :)
Lutz [ Legend ]
Drackula dojscie do schodow to jedno, same schody sa w wiekszosci przypadkow juz podzielone. Co wiecej sa takie dyskretne naklejki dla idiotow na calej dlugosci schodow na ktorych jest napisane "keep right". Ja tam nie jezdze duzo metrem, z reguly jak robie jakies kontraktowe roboty w centrum, ale w wiekszosci przypadkow nie mam problemu z wchodzeniem po lewej kiedy sie spiesze. Zreszta tez chwile trwalo zanim zakumalem o co chodzi na poczatku pobytu.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Idac dalej wasza zasada to powinni takze uregulowac ruch na chodniakach, jedni ida lewa strona a w przeciwna prawa itp.... :)
Dobry obyczaj tak właśnie nakazuje.

Qverty™ [ Legend ]
Po sytuacji z dnia dzisiejszego mam do was forumowicze małą prośbę, a mianowicie:
Godzina napisania posta: 0:39
Gdzie ty o tej godzinie jeździsz autobusami?
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Do Panów/Pań które zarzucają mi, że nie posiadam kultury osobistej i nie potrafię powiedzieć „przepraszam”:
Jeżeli miałem przepychać się łokciami przez 8-10 osób krzycząc te „przepraszam” to już wolałem się spóźnić.
[68]
Chodziło o 12.01.2011r - chciałeś inteligentnie przyszpanować - wyszedł suchar
VR [ Centurion ]
Ja tam jakoś sobie nie przypominam, by ktoś mnie przeprosił, bo chce zejść prędko po schodach. Ale to pewnie dlatego, że sam często schodzę, miast stać, ale jeżeli ktoś stoi przede mną, to również mogę sobie postać. Nie czułem nigdy potrzeby, by wyprzedzać kogoś na ruchomych schodach.
Ogólnie komiczna mi się wydaje sytuacja, gdy ktoś nie zdąża na autobus, bo musiał się przepychać przez 15 osób na ruchomych schodach. Co Ty, człowieku, na schodach się zorientowałeś, że zaraz masz transport? Gdy czytam Twój opis to mam przed sobą obrazek, gdzie koleżka kończy pić shake'a obok McDonald's, rusza spokojnym krokiem ku schodom, wchodzi nań, eleganckim ruchem sprawdza zegarek i patrząc na ludzi przed nim, orientuje się, że nie zdąży. Czując silną nienawiść, zaczyna pędzić szalenie w dół, "przepraszam, przepraszam", rozpycha się przez tą swołocz zapychającą schody i ostatecznie autobus odjeżdża mu, gdy on jest 15 sekund od niego. (Potem czeka 65 minut na kolejny, bo mieszka na zadupiu).
Orient, chłopaku, nie każdy się spieszy. Trzeba się wyluzować.
KoSmIt [ Like No Other ]
Odnośnie tego spóźniania się na autobus. Wychodzę z wydziału, widzę, że mi właśnie autobus ucieka z przystanku, ale jak wsiąde do metra to jestem go w stanie dogonić na śródmieściu, o ile lewa strona jest wolna. Nie musiałem jakoś specjalnie biec, ale lewa wolna pomogła. Komiczne było to jak na schodach obok stanęła sobie babcia i gadała przez telefon, a za nią wlazł ktoś inny i momentalnie korek, bo od połowy schodów lewa strona wolna, a niżej tłok.]
Swoją drogą to zastanawia mnie co sprawiło, że ludzie sobie stoją na schodach. Przecież wchodzenie czy schodzenie jest szybsze i chyba takie było zamierzenie projektowania takich schodów.
bartek [ Legend ]
sparrhawk, zrozumiałeś, że trzeba trzymać się prawej strony chodnika? Akurat przypomniałem sobie, że w Kopehnadze wszystkie ścieżki rowerowe po prawej stronie drogi uprawniają do jazdy w jednym kierunku a po lewej stronie - w przeciwnym. Także jak pedałujesz i chcesz na skrzyżowaniu skręcić w lewo, to możesz to zrobić dopiero po przeciwnej stronie drogi, w przeciwnym razie dostaniesz mandat na dość pokaźną kwotę.
Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale wytłumaczyłem :) Tyle tylko, że zachowanie na chodniku czy ścieżce rowerowej to zupełnie inna para kaloszy, na schodach ruchomych nikt nie pędzi z przeciwka.
Vader, wpisz "escalator" na YouTubie i zobacz jak cały świat wręcz biega po ruchomych schodach... ;)

Weakando [ Legend ]
To jak Dirt 2, niby 5 sekund, a ma znaczenie.
Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Idac dalej wasza zasada to powinni takze uregulowac ruch na chodniakach, jedni ida lewa strona a w przeciwna prawa itp.... :)
tak sie sklada, ze juz tak jest. czekam na dzien, w ktorym wszyscy to wreszcie pojma.
schody jestem w stanie jeszcze przezyc ale ludzi chodzacych jak bezmyslne boty nie moge zdzierzyc. Od check pointa do check pointa, zero dostosowania do sytuacji / ludzi dookola.