GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Koszty samozatrudnienia.

11.01.2011
09:45
smile
[1]

Jeckyl [ Nieuk ]

Koszty samozatrudnienia.

Szukam, szukam i już się kufa pogubiłem...
Tak na szybko, chodzi o to, że mam 2 opcje, do wyboru:

1. Zarabiam netto 3200. Umowa o pracę na czas nieokreślony.
2. Zakładam firmę i co miesiąc wystawiam pracodawcy fakturę na 5300 brutto (takie są Jego koszty pracownicze).

Nie mogę znaleźć jakiegoś konkretnego kalkulatora, który policzy mi dokładnie ile czego zapłacę. Podatek dochodowy wyniesie mnie co miesiąc 18%. Bo kwota nie przekroczy mi tych 85 tysi rocznie.
ZUS to 350zł.
Ale to nie wszystko. Gdzie nie szukam to znajduję jakieś dziwne fora i tematy sprzed 2008 roku. Co chwilę widzę artykuł z serii "Maniek finansista-masochista radzi: W 2007 wchodzi nowablablabla..."

Czy możecie mi podać jakiś link (AKTUALNY), w którym odnajdę to wszystko? A może ktoś z Was ma doświadczenie w takich sprawach i sam niedawno zakładał firmę.
W internecie można znaleźć wszystko, szkoda, że w tym "wszystkim" ciężko dojrzeć konkrety...

Proszę o pomoc.

11.01.2011
09:52
[2]

mirencjum [ operator kursora ]

Czy możecie mi podać jakiś link (AKTUALNY), w którym odnajdę to wszystko?

Nie ma aktualnych linków o samozatrudnieniu. Prawdopodobnie osoby, które parę lat temu zrezygnowały za namową pracodawcy z umowy o pracę i przeszły na ten wspaniały system samozatrudnienia, nie mają środków na opłacenie rachunków za internet i prąd. Stąd brak aktualnych wypowiedzi w tym ciekawym temacie.

11.01.2011
09:58
[3]

Raistand [ Generaďż˝ ]

Możesz na przykład tutaj zajrzeć:


Weź pod uwagę, że "diabeł tkwi w szczegółach" Jeżeli Twoja praca to będzie coś nie wymagającego nakładów finansowych to wygląda to nieźle ale jeśłi będziesz musiał jeździć w teren do klientów, itp.... to może być różnie. No i gdy Ty masz działalność to Ty musisz wypełniać Pity, City, Vaty...

11.01.2011
10:14
[4]

Jeckyl [ Nieuk ]

Czyli licząc "na szybko" nie opłaca mi się to. Będzie mi na rękę zostawało niewiele więcej, a dołożę sobie od groma dodatkowej roboty.

11.01.2011
14:29
[5]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Skończy się na tym, że będziesz płacił kilka setek miesięcznie księgowemu, żeby wszystkie pierdoły załatwiał za ciebie - nie ma bata żeby "normalny" człowiek to wszystko ogarnął.

11.01.2011
14:37
[6]

Baron Samedie [ Generaďż˝ ]

Jak masz dostawać na działalności gospodarczej tyle samo, co na etacie do tego jeszcze ponosić koszty, to gdzie tu twoja korzyść? Co do ZUS, to nie możesz świadczyć usług na rzecz dotychczasowego pracodawcy, jeśli nie chcesz stracić zniżek (przez dwa lata masz obniżony ZUS). Zakładanie firmy tylko pod kątem dotychczasowego zatrudnienia nie ma sensu, bo nadal pozostajesz wyrobnikiem - jak mirencjum - tyle tylko, że musisz jeszcze parę dodatkowych rzeczy ogarnąć. Natomiast jeśli jesteś przedsiębiorczy, masz pomysł na działalność, generalnie się do czegoś nadajesz - zupełnie odwrotnie jak mirencjum - to wtedy warto zakładać własną działalność i liczyć koszty.

11.01.2011
14:45
[7]

Jeckyl [ Nieuk ]

Baron

Nie u tego samego pracodawcy, ale to cholernie długa historia.
Pomysł na działalność jest, ale to dalekie plany. Minimum rok, dwa na rozkręcenie wszystkiego (głównie chodzi o bank, który przed daniem kredytu wymaga właśnie działalności przez rok, dwa a czasami i 3 lata).
Także zacząć muszę już teraz. Tylko czy wyjdzie mi to na +? Nie mogę generować dużych kosztów (bo kredyt), więc muszę płacić podatek dochodowy i koło się zamyka. Sam już kurde nie wiem.

11.01.2011
14:50
[8]

Baron Samedie [ Generaďż˝ ]

Trudno jest po prostu obliczyć koszty, bo prowadząc działalność możesz odliczać różne zakupy, zależnie od profilu działalności, są to koszty uzyskania przychodu. Odliczasz też VAT od takich zakupów. Z drugiej strony, nasze bandyckie państwo robi wszystko, żeby utrudnić życie przedsiębiorcom, preferując wyrobników.

11.01.2011
14:57
[9]

Jeckyl [ Nieuk ]

Obliczyć koszty czyli.
Faktura co miesiąc na 5300 brutto.
Jakie koszty "stałe" poniosę z tego tytułu?
ZUS - 350zł.
Podatek dochodowy - 954zł.
Księgowy - około 150zł.

Coś jeszcze?

11.01.2011
14:59
[10]

Baron Samedie [ Generaďż˝ ]

Jeszcze 1219 VAT-u.

12.01.2011
10:13
[11]

Jeckyl [ Nieuk ]

Faktura będzie na usługę. Czyli VAT 8%, a nie 23. Dobrze myślę?

12.01.2011
10:30
[12]

Maverick [ Konsul ]

350pln ZUS'u masz tylko przez pierwsze dwa lata. Potem to okolo 850pln

Do tego odliczasz 19% podatku (albo 8.5% jesli bedziesz na ryczalcie i twoj rodzaj zdzialalnosci na to pozwoli) Jesli nie chce ci sie kombinowac z przynoszeniem tony faktury i kombinowaniem z odliczaniem podatku to ryczalt jest bardziej oplacalny. Minus, ze nie mozesz odliczac kosztow od podatku.

Do tego odliczasz jeszcze 23% VAT'u.

Nalezalo by tez doliczyc koszty ksiegowej, mozna niby robic to samemu, ale osobiscie odradzam... narobisz sobie zaleglosci czy cos i bedzie bajzel. Nie wystawiajac tony afktur, bedac na ryczalcie ksiegowa duzo od Ciebie nie wezmie.

W tej chwili mozna zalozyc konto firmowe (bankowe) ktore bedzie darmowe (np. mBank)... niektore banki maja idiotyczne oplaty za prowadzenie konta firmowego (np BPH chcial kiedys bodajze 60pln miesiecznie za samo prowadzenie konta)

Koszty zalozenia dzialalnosci to jakies 120pln w UM, i chyba pare znaczkow w US. Pewnie w 200pln sie zamkniesz (nie wiem ile teraz dokladnie wynosza oplaty)

Ogolnie przyjmujac wariant optymistyczny
Przez pierwsze 2 lata:
5300 - 350 (ZUS) - 8,5% (podatek) - 23% (VAT) = 3487
Przez kolejne lata:
5300 - 850 - 8,5% - 23% = 3135pln

Oczywiscie mocno upraszczam, bo od podatku mozna odejmowac koszty zusu, mozna urwac troche VAT'u jesli masz np samochod firmowy, telefon itp...

Jesli bedziesz na zasadacho ogolnych to robi ci sie z tego:
5300 - 350 - 19% - 23% = 3087pln

Do tego ewentualny koszt ksiegowej (serio, przydaje sie) i takie tam.

VAT zalezy za co rozny sie placi, za uslugi jest to normalnie 23% (chyba ze sa to jakies mocno specyficzne uslugi, to nie wiem.... musisz dopytac u ksiegowej)


ps.
Jeszcze jedno.
Pamietaj ze teoretycznie (zalezy oczywiscie jak sie dogadasz z pracodawca) ale nie przysluguje ci jako taki urlop, czy chorobowe.
Teoretycznie mozna oplacac dodatkowa skladke i w razie L4 dostjesz jakis tam zwrot z ZUS'u, ale liczony jest jakos bardzo marnie. Moze sie okazac ze np zlamiesz noge, a pracodawca powie ci "no... nie pracowales przez miesiac, to nie ma fakturki"
Oczywiscie jest to kwestia uczciwosci i wczesniejszego ustalenia.
To samo z urlopem... nie pracujesz, nie zarabiasz...
Nie chronia cie tez zadne prawa pracownicze. Na upartego pracodawca moze ci z dnia na dzien powiedziec ze dziekuje za wspolprace i takie tam.

Teoretycznie "samozatrudnienie" moze wychodzic na plus, bo np mozesz prowadzic jeszcze faktycznie dodatkowa dzialalnosc, nie ponoszac dodatkowych kosztow z tym zwiazanych. Jednak trzeba uwazac i dobrze przekalkulowac czy te pareset pln roznicy faktycznie wychodza na plus.

W dodatku jesil chcial bys np wziac kredyt w banku, to po pierwsze... wiekszosc bankow bedzie wymagalo prowadzenia dzialalnosci przez minimum rok/dwa lata...
Po drugie beda dosc dokladnie i upierdliwie sprawdzac twoje dochody
Po trzecie... do zdolnosci kredytowej w przypadku dzialalnosci opartej na uslugach (i rozliczaniu ryczaltowym) wiekszosc bankow wezmie pod uwage tylko 20% twoich dochodow.
A w przypadku rozliczania na zasadach ogolnych, bedziesz musial sie niezle nagimnastykowac zeby zejsc z podatkiem do takiego poziomu zeby bardziej sie to oplacalo niz ryczalt 8.5% (a wtedy np okaze sie ze twoj dochod jest za niski)


Ogolnie samozatrunienie daje tyle samo mozliwosci na plus co i wad na minus.

Najlepiej pogadaj z ksiegowym/ksiegowa... niech ci wyjasni co i jak... Wszystkiego na poczatek i tak nie ogarniesz. Jesli dzialalnosc gosp. jako taka nie jest ci do szczescia potrzebna, to zwykly etat w dodatku na stala umowe o prace jest o niebo wygodniejszy i spokojniejszy.

12.01.2011
10:38
[13]

Jeckyl [ Nieuk ]

Możliwość przeskoczenia z ryczałtu na VAT istnieje?
Z tego co piszesz wychodzi, że ryczałt, będzie dla mnie najlepszy. Przez pierwsze 2 lata jedna faktura miesięcznie i zero kosztów. A później, rozszerzenie działalności, przeskoczenie na VAT i generowanie kosztów.
Zaczyna mi się to klarować.

Edit:
Urlop i chorobowe będę miał. O to się akurat nie martwię. A jak wychodzi bycie VAT'owcem, generowanie kosztów (samochód, paliwo, komputer, specjalistyczne programy, telefon), a późniejsze starania o kredyt w banku?

12.01.2011
10:48
[14]

Kłosiu [ Legend ]

Jeckyll --> urlop i chorobowe moze i bedziesz mial, ale kto ci za nie bedzie placil, jak bedziesz na swoim? Pracodawca? Bo ZUS zaczyna oplacac chorobowe bodajze dopiero po osmiu dniach. Urlop tez chyba sobie sam oplacisz, bo jakos nie widze opcji, zeby pracodawca oplacal niepracujacego uslugodawce. Bo niby dlaczego?
Jak chcesz dorobic, pozostac u jednego pracodawcy w stosunku pracy, co ci zapewni wszelkie swiadczenia, i zalozyc firme, przez ktora swiadczy sie uslugi innym pracodawcom. O ile oczywiscie ma sie mozliwosc.

12.01.2011
11:00
[15]

Maverick [ Konsul ]

Nie ma czegos takiego jak przeskoczenie z ryzcaltu na VAT :)
Masz albo ryczalt albo ogolne zasady (opodatkowania)
VAT placisz tak czy siak niezmienny. Jesli masz np jakies faktury na firme, to i w przypadku ryczaltu i zasad ogolnych, mozesz sobie ten VAT odliczac.
Z odliczaniem podatku jest tak ze tylko przy zasadach ogolnych mozna to robic, przy ryczalcie po prostu placisz 8.5% i tyle.

I tak... mozna zmienic sposob rozliczania sie. Chyba mozna to zrobc tylko na poczatku roku, tak zeby kolejny rok zaczac na nowych zasadach, ale tego nie jestem pewien.

Z byciem VATowcem albo nie, nie wiem dokladnie jak jest bo ja zawsze bylem.
Wydaje mi sie ze sa jakies mocne obostrzenia "nie bycia VATowcem"
Poza tym pracodawcy moze np nie pasowac ze nie bedziesz mu mogl wystawiac faktur VAT (zreszta w przypadku wspolpracy z firma, tak jak u Ciebie... chyba masz obowiazek wystawiac wlasnie faktury VAT... musisz dopytac ksiegowej bo nie chce wprowadzic Cie w blad)

Jesli chodzi o odliczanie VATu... to normalnie. Jesli placisz np 1000pln VATu miesiecznie (tyle bylo na Twoje fakture ktora wystawiles), a kupiles cos co jest ci niezbedne do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej i tam na fakture masz 100pln VATu. To odliczasz sobie ta 100, i placisz do US tylko 900pln. (Tak uproszczajac)
Co do podatku to odliczac go sobie mozesz tylko w przypadku prowadzenia dzialalnosci na zasadach ogolnych. W przypadku ryczaltu po prostu placisz mniejszy podatek 8,5%, ale nie masz mozliwosci odliczania kosztow (bycmoze sa jakies niewielkie mozliwosci, ale zasadniczo tak jak by sie nie dalo... jesli mnie pamiec nie myli to chyba koszty ZUSu jakos sie odlicza, ale chyba jesli placi sie juz pelen zus a nie ten "promocyjny")

Co do kredytu w banku to tak jak pisalem. W przypadku zasad ogolnych, zeby wyjsc "na swoje" trzeba pogenerowac koszty. Paliwo samochodowe, telefony komorkowe, elektronarzedzia, sprzet komputerowy... etc... W efekcie w US odliczajac wszystkie koszty, amortyzujac co sie da... wykazujesz np ze nie zarobiles 5000, tylko po odliczeniu kosztow wyszlo ci 1000 dochodu, i dopiero od tego placisz podatek.
Minus jest taki ze starajac sie o kredyt, bank bierze pod uwage twoj przychod... czyli w tym przykladowym przypadku ten 1000pln.
Ja swego czasu w zwiazku z roznymi wydatkami zrobilem sie tak ze moj roczny przychod wyniosl jakos w okolicach 4500pln... czyli miesiecznie +- 500zeta... Ciezko wtedy o jakikolwiek powazniejszy kredyt :)

W przypadku ryczaltu sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana...
Niby bank dostaje informacje dokladnie o tym jakie sa twoje przychody, ale uwaaja ze ryczaltowiec nie mogac "kombinowac z odliczeniem podatku" jest jakims pod-przedsiebiorca, i w rpzypadku uslug biora tylko 20% jego dochodu jako zdolnosc kredytowa.

Czyli zarabiajac przykladowo 10000pln miesiecznie, i placac od tego zryczaltowany podatek. Bank przy liczeniu zdolnosci kredytowej uwzgledni tylko 20% tej kwoty, czyli 2000pln. Reszta uznaje jako kozsty proawdzenia dzialalnosci, czyli pieniadze ktorych nie zarabiasz.
(Przynajmniej tak bylo kiedy ja bralem kredyt na mieszkanie, jakies 3 lata temu, moze niektore banki licza to inaczej)
W przypadku ryczaltu na dzialalnosc produkcyjna, jest chyba jeszcze gorzej bo tam licza 15% czy jakos tak. Tego to musial bys sie dowiedziec u jakiegos doradcy kredytowego, albo w ktoryms banku.

Jesli planuejsz kredyt to bedzie ci napewno latwiej na umowie o prace. Zwlaszcza ze przez pierwsze dwa lata (moze niektore banki wymagaja tylko roku) dzialalnosci, nie dostaniesz kredytu wcale.

Oczywiscie jesli chodzi o jakies "male raty w MM, na dowod" to nie ma wiekszego problemu. Dostajesz na gębe i oswiadczenie ile zarabiasz. Nie interesuje ich czy to dzialalnosc czy etat.


@Kłosiu:
Urlop czy chorobowe to kwestia umowna i dogadania sie z pracodawca. Jesli ten jest uczciwy to mozna z nim ustalic ze w racie choroby normalnie wyplaca ci wynagrodzenie, to samo z urlopem... ze mozesz sobie te 20pare dni wolnego wziac w roku i nie bedzie problemu.
Mozna nawet podpisac z nim stosowna umowe "miedzy firmami" na swiadczenie uslug z informacja o tym ze obowiazuja Was takie zasady i ze np obie strony obowiazuje miesieczny okres wypowiedzenia. Kwestia odpowiedniego dogadania sie.
Inna sprawa, jak to bedzie wygladalo w praktyce np w przypadku ciezkiej choroby, gdzie choroba nie trwa 2 tygodnie jak w przypadku ostrego kataru, tylko np 2 miesiace, i czy pracodawca po prostu nie wypnie sie tylkiem na takiego pracownika... do czego bedzie mial prawo.

Jak mowie, w takim przypadku zadne prawa pracownicze nie maja racji bytu. Nie pasuje cos, "rozwiazuje umowe z firma ktora prowadzisz" i bujaj sie...

Roznie to bywa niestety.

ps. A... jeszcze jedno... te 350/850pln zusu to minimalna skladka... Emeryture bedziesz mial głodową... jesli ktokolwiek liczy ze za te parenascie lat jeszcze emerytury beda, bo nie bedzie miala nic wspolnego z twoimi dochodami :) Ot... taki minusik na stare lata, trzeba o tym pomyslec wczesniej i zadbac o to zeby potem nie biegac do smietnika po chleb.

12.01.2011
11:02
[16]

Jeckyl [ Nieuk ]

Kłosiu -> Powtarzam, o urlop i chorobowe się nie martwię. Teraz liczą się dla mnie koszty i możliwości finansowe, które weźmie pod uwagę bank przy kredycie.

12.01.2011
11:10
[17]

el.kocyk [ Senator ]

ale przeciez nie musis zbyc vatowcem
przepisy mowia:
Podatnicy rozpoczynający działalność gospodarczą w trakcie roku podatkowego zwolnieni są z podatku VAT, jeżeli przewidywana przez podatnika wartość sprzedaży netto nie przekroczy kwoty 150 tysięcy złotych - w proporcji do okresu prowadzonej sprzedaży.

ja jestem na dzialalnosci od 3 lat, wg mnie warto sie w to bawic przy wiekszych dochodach, wtedy nawet te 800 zl na ZUS co miesiac to jest oszczednoasc w porownaniu do kilku tysiecy, ktore bylyby odciagane z pensji na umowe o prace (jasne, mozna sie klocic o przyszla emeryture, ale ja nie wierze, ze dostane cokolwiek z ZUS)

jesli chodzi ci o kredyt to tylko umowa o prace

@Maverick - byc moze, nie wiem
ja swiadcze uslugi dla zagranicznego klienta a te sa zwolnione z Vatu...
a Vatowcem musze byc bo roczny dochod mam duzo wiekszy niz ten z przepisow, dlatego tez ja rozliczam sie liniowo, bo za szybko bym wpadl w stawke 32%...

12.01.2011
11:12
[18]

Maverick [ Konsul ]

@el.kocyk
Wez tylko pod uwage ze wtedy pracodawca najprawdopodobniej obnizy ta miesieczna kwote o wartosc VAT'u, bo nie bedzie go mogl odliczac u siebie (jesli nie dostanie faktury VAT) a co za tym idzie jego koszty wzrosly by o 23%.
Wiec w ogolnym rozrachunku wyjdzie na dokladnie to samo, poza tym ze nie bedzie mial mozliwosci "urwania" czegos z VATu kupujac rzeczy na firme.

12.01.2011
11:16
smile
[19]

Jeckyl [ Nieuk ]

Ok.
Czyli muszę się teraz udać do księgowego i dogadać szczegóły jaki rodzaj działalności byłby dla mnie najlepszy.
I do doradcy kredytowego aby zapytać co z tymi kredytami.

W razie niepowodzeń lub problemów u jednego czy drugiego po prostu zostanę na umowie.

Dzięki wielkie za rozwianie moich wątpliwości itp. :)

12.01.2011
11:23
[20]

Maverick [ Konsul ]

Powodzenia ;)

12.01.2011
12:06
[21]

bartek [ Legend ]

Mój tata jest VAT-owcem od dobrych 5 lat, mówi, że prowadzenie tego typu działalności to pestka a formalności zajmują mu 15 minut miesięcznie i wszystko robi przez internet.

Jeśli ktoś chce płacić za to księgowemu 100 czy 300 zł miesięcznie, to jest baranem.

Jak się wystawia faktury, to dużo lepiej zabulić 49 zł/rok za infakt:



Co do VAT-u - IMHO gówno wart - wrzucanie w koszta jest fajne, jak się kręci lewe faktury. W przeciwnym wypadku wpada się w pułapkę "zarabiam 5000 ale muszę co miesiąc wydać 1000 żeby nie płacić podatku". I tak naprawdę te pozornie oszczędzone pieniądze i tak trzeba wydawać.

Do tej pory większość pchała koszta w faktury na paliwo (kupujesz 40-sto letniego Żuka na chodzie i trzymasz gdzieś w szopie za miastem), tyle, że od tego roku z tego co pamiętam, nie będzie tak prosto z tymi manewrami, jak i z autami z kratką :)

Jeśli już działalność, to na pewno na VAT bym się nie decydował.

12.01.2011
12:29
smile
[22]

Baron Samedie [ Generaďż˝ ]

Co do VAT-u - IMHO gówno wart - wrzucanie w koszta jest fajne, jak się kręci lewe faktury. W przeciwnym wypadku wpada się w pułapkę "zarabiam 5000 ale muszę co miesiąc wydać 1000 żeby nie płacić podatku". I tak naprawdę te pozornie oszczędzone pieniądze i tak trzeba wydawać.

Dooobreeee! Masz jeszcze jakieś ciekawe spostrzeżenia?

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.