Snakepit [ aka Hohner ]
Czy ten policjant nie przesadził?
Kilka dni temu moja dobra znajoma jechała gdzieś z córką samochodem i skręciła bez strzałki i bez kierunku, zagapiła się itd. nie o to chodzi.
Zatrzymali ją niebiescy i podszedł do niej gburowaty policjant z wielkim "ale" co zrobiła itd. i dokumenty proszę szalalala...
Powiedziała mu, że zamyśliła się i tak wyszło, na co on stwierdził, że z tego co widzi to jest mężatką (pierścionek) więc chyba musiała sobie myśleć o jakimś księciu innym...
W niej się zagotowało bo właśnie parę miesięcy temu jej mąż ją osrał, no po prostu małżeństwo się wali...i powiedziała mu, że może sobie myśleć o 10 księciach bo jej mąż akurat ma ją w dupie, na co pan policjant spokorniał, przeprosił, zrobił się milutki i nie wystawił jej mandatu...
Na odchodne zapytał się jej o nr telefonu do niej, że może na kawkę, może gdzieś wieczorem itd. na co dostał odpowiedź odmowną. Niestety na tym się nie skończyło bo ów policjant stwierdził, że i tak znajdzie do niej numer bo wie jak się ona nazywa i ma numer rejestracyjny samochodu...
Koleżanka się zdziwiła, ale skwitowała to tylko mało ciekawą miną i odjechała.
I niestety to nie koniec opowieści bo dziś byłem świadkiem telefonu od owego policjanta do tej mojej znajomej, był miły, grzeczny i stwierdził, że "mówiłem, że i tak znajdę numer". Koleżanka poprowadziła rozmowę w sposób miły i łagodny ale w oczach miała zdziwienie/przerażenie, dopiero jak pokazałem jej by kończyła to stanowczo podziękowała za rozmowę...ale on i tak zadzwoni za 2 tygodnie bo ona mu naściemniała, że wyjeżdża itd. Po odłożeniu słuchawki było dużo śmiechu, ale później zrobiło się mniej przyjemnie i zaczęło się myślenie...
I teraz pytanie, czy ów policjant nie przesadził lub nie złamał jakiegoś "paragrafu" ??
davhend [ Trophy Hunter ]
Złamał paragraf, może za takie coś wylecieć z pracy. Jednak nie widzę tutaj wielkiego halo. To klasyk. Koleżanka po prostu musi być bardzo ładna i faceci do niej lgną, taki policjant chciał wykorzystać sytuację. Zwykły podryw.
Zenedon [ Burak cukrowy ]
Konsekwentnie go osrywać i tyle.
Ward [ Legend ]
jest afera ;->
pisz tu

Mistrz Ciętej Riposty [ Pretorianin ]
albo znudziło mu sie walenie gruchy to myslal ze upolował łatwy kąsek, ot zwykle męskie myślenie ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Jasne, że to zwykły podryw....BY BYŁ gdyby dostał od niej numer...
Koleżanka mi się mocno podoba ;) więc rozumiem policjanta, że jemu też może się podobać, ale hmh...śmierdzi mi to...
może ktoś podać jakiś paragraf tak na wszelki wypadek by koleżanka tfu tfu w razie co mogła się powołać jeśli byłby zbyt natrętny?
BlackBolt [ Senator ]
Wykorzystanie służbowych zasobów do prywatnych celów. Ma przesrane, jak dowie się o tym ktoś wyżej i prasa.
Snakepit [ aka Hohner ]
jaka prasa, spokojnie ;)
po prostu ani ona by nie chciała ani ja by on się przyczepił jak rzep...tylko tyle, więc chcieliśmy mieć jakiegoś haczyka :)

heaton1910 [ Pretorianin ]
Teraz bedziesz bohaterem w jej oczach ;>;>

Coy2K [ Veteran ]
hohner niczym sorrow jack - eliminuje konkurencje ;))

Snakepit [ aka Hohner ]
kocham GOL'a

bartek [ Legend ]
Nie znam się na prawie, ale wiem, że policjanci są często troszkę ponad nim i na pewno bym żadnych haczyków nie szukał. Bo może się okazać, że to konkurencja wyeliminuje sorrow jacka - a tę historię dobrze znamy.
Zresztą jechała gdzieś z córką - come on, Snakepit, odpuść, wystarczy, że krawężnik głupi ;)
Dziwne, bo znam naprawdę śliczną laskę samotnie wychowującą już 3-letniego chłopczyka i nie ma odważnych ;)
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Koleżanka mi się mocno podoba ;)
Było tak od razu, bo po pierwszym poście, nie wiedziałem o co robisz aferę;p

Coy2K [ Veteran ]
może matka jest mylfonem, a córka to jailbait i hohner chce że tak powiem...upiec dwie dzierlatki na jednym palu...parafrazując popularne przysłowie ;)
ksips [ Legend ]
Niech koleżanka w razie potrzeby zgłosi to do BSW - oni bardzo się lubują w takich sprawach i z pewnością nie odpuszczą ;)
jasonxxx [ Szeryf ]
Być może przesadził, a być może innej kobiecie by to mogło zaimponować, że zadał sobie trud aby odnaleźć kontakt, kobiety przecież jak wszystkie zgodnie twierdzą bardzo lubią być adorowane :)
Inna kwestia, że koleżanka trochę głupkowata, po co ściemniała, że wyjeżdża, itp - nie można było powiedzieć "STANOWCZE NIE, PROSZĘ DO MNIE NIE DZWONIĆ NIE JESTEM ZAINTERESOWANA" ? Gdyby po takiej odpowiedzi ją dalej męczył można by robić aferę.
A tak... niech się spodziewa telefonu i niech się dziwi jak naprawdę znowu będzie wydzwaniał.
PatriciusG. [ Legend ]
Jeszcze ją zaliczy znając życie.
Napisz faktycznie do [4], albo poszukaj, bo jest jakieś forum prawne czy coś takiego - może jak zacytujesz z 3 paragrafy to będziesz miał anulowane mandaty do końca życia :D
mirencjum [ operator kursora ]
Zachowałbym dystans do wersji zdarzenia podanej przez koleżankę. Badania opublikowane przez Wydział Ruchu Drogowego KGP stwierdzają autorytatywnie, że kobiety podczas próby wypisania mandatu stosują wszelkie możliwe sztuczki, by uniknąć kary i zamotać policjanta. Lista stosowanych środków jest porażająco długa, od omdleń, po trzepotanie rzęs. Czyli musiała czarować tego policjanta. Uniewinnić!
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Ustawa o policji, regulaminy, ustawa o ochronie danych osobowych
ale po pierwsze
ZDJĘCIE!!!
nutkaaa [ inz arch Panna B ]
Czarowała czy nie, policjant złamał ustawę o przetwarzaniu danych osobowych. Ciekawe, czy miał w ogóle szkolenie z ochrony danych osobowych, bo wtedy mogłoby być w ogóle nieciekawie nie tylko dla niego ale dla całej komendy.
Snakepit [ aka Hohner ]
to nie można mieć już znajomej która się podoba, by nie było, że coś od niej chcę...ludzie ogarnijcie się :) choć w sumie po golu to nie wiele więcej można się spodziewać :>
jasonxxx [ Szeryf ]
Wyrok już został wydany [19], więc nie wiem po co jeszcze dyskutujecie.
Snakepit [ aka Hohner ]
stanson - nie chce w żaden sposób polemizować z [19] aczkolwiek osoba o która się rozchodzi jest starsza od Ciebie nawet i znam ją parę lat i jestem w stanie uwierzyć, że nie było trzepotania rzęsami ani wypinania biustu ;) dobra mniejsza o to już :)
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
a coś takiego jak sarkazm znasz?:)
Snakepit [ aka Hohner ]
znam, ale znając GOL'a od 10 lat twierdzę, że tu się można spodziewać wszystkiego ;)
yakuz [ YUM YUM ]
Co w tym trudnego? Sam rok temu prywatnie przedzwonilem (nie powiem gdzie :>) podajac wszystkie dane i dostalem numer telefonu komorkowego.
Nie wiem czy jeszcze to jest aktywne i czy do wszystkich operatorow, ale jezeli tak to kazda osoba prywatna moze to zrobic.
Poza tym jezeli chodzi o numery telefonow, to AFAIK (moge sie mylic) nie do konca podlegaja pod ochrone danych osobowych.
Snakepit [ aka Hohner ]
yakuz - podpisujac umowe o swiadczenie usług gsm gdzies tam sie zaznacza albo nie zgodę na wpisanie tego numeru/nazwiska do jakiegoś rejestru. Myslisz/wiesz, że można to obejść i tak zdobyć od tak z ulicy czyjś numer mimo, że na przyklad nie wyraziło sie zgody na wpisanie do rejestru?
yakuz [ YUM YUM ]
Szczerze mowiac, pierwsze slysze... z tego co pamietam to tylko "nie wyrazasz"/"wyrazasz" zgode na przetwarzanie twoich danych osobowych, ale moze cos w ostatnim roku sie zmienilo. Zreszta i tak kazdy jest w tym rejestrze. ;P
ps. zeby nie bylo ze go bronie, sam sie zastanawiam czy to jest juz naduzycie z jego strony... (ma prawo chronic tajemnice danych osobowych, wykorzystal je w celach prywatnych etc..)
jasonxxx [ Szeryf ]
Hohner --> [24] to akurat był taki mały sarkazm z mojej strony ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Stanson może umówimy się na jakiś tajemny znak bym wiedział kiedy sarkazm a kiedy nie ;) nie wiem...puszczenie oczka? podrapanie się po jajkach? ;)
[30] no ja wlasnie pare dni temu podpisywalem umowe i bylo tam pytanie czy wyrazam zgode na wpisanie mnie do rejestru abonentów czy cos i ze sa to dane ogolnie dostepne pitu pitu ;)
Maverick [ Konsul ]
A dalczego nie zglosila sprawy po prostu do prokuratury?
Snakepit [ aka Hohner ]
nawet nie wiem co odpowiedzieć na takie pytanie bo ono jest po prostu dziwne...bo nie wiem nawet co tu niby zgłaszać, nic się nie stało, tylko byłoby fajnie mieć jakiegoś haczyka w razie jakby się nie odczepił, tak na przyszłość
ksips [ Legend ]
Niech postraszy skargą w BSW - to zawsze działa na policjantów ;)
Sinic [ Senator ]
Szukanie hakow by adoratora zalatwic? Ktore z was to wymyslilo? Jak juz wyzej ktos napisal, nie wystarczylo zwyczajnie i stanowczo powiedziec, ze nie zyczy sobie telefonow? Zapewne by wtedy nie zadzwonil. Zamiast tego uslyszal cos w stylu "przepraszam ale teraz nie bo musze wyjechac". Zaproszenie "zadzwon pozniej a moze cos z tego bedzie"?
Wiec chce by nie dzwonil czy wrecz odwrotnie? Na chwile obecna troche sie pogubilem...
Snakepit [ aka Hohner ]
Sinic wiec dla ciebie to cos normalnego ze mowisz dziewczynie iż nie dasz jej numeru telefonu a za tydzien ona do ciebie dzwoni "a mowilam ze i tak znajdę twoj numer" ?? :)
Sinic [ Senator ]
A przeczytales co ja napisalem, czy tez po prostu reagujesz automatycznie zgodnie z teza tamatu watku?
Napisze jeszcze raz. Nie interesuje mnie poczatek tej "znajomosci". Lecz dalszy etap wyglada juz jak zaproszenie do flirtu. Moze nie chciala sie przed toba kolezanka przyznac?
Zastosuje twoj sposob. Jesli dzwonisz do dziewczyny a ta mowi, ze teraz nie ma czasu sie spotkac bo wyjezdza i moze pozniej to uznajesz znajomosc za definitywnie skonczona czy tez dzwonisz ponownie? Sygnaly sa zdecydowanie niejednoznaczne. Chcialabym ale nie wiem?
mos_def [ Senator ]
Czekaj czekaj, gosciu puscil ta kolezanke bez mandatu choc takowy mogl spokojnie wlepic (i 99% innych by tak zrobilo...)
Potem sprobowal uderzyc do niej dzwoniac i zapraszajac na kawe (tak juz osobniki roznej plci maja ze probuja dobierac sie w pary) zachowujac sie przy tym kulturalnie i stosownie (przeciez do domu jej sie nie wpakowal, choc adres na pewno tez mogl zdobyc...)
A ty odrazu szukasz paragrafow na niego?
O moj boze co za ludzie...
Czy tu chodzi o to ze to policjant byl? gdyby np strazak czy lekarz to wszystko byloby ok..?
Snakepit [ aka Hohner ]
Kończę temat gdyż nie mam zamiaru wdawać się w szczegóły na temat relacji damsko męskich mojej koleżanki bo jak zwykle na golu robi się zajebisty offtopic. Moim zdaniem uja powinno was obchodzić czy ona z nim flirtowała czy może spławiła go, jak z nim rozmawiała przez telefon i jak zachowywała się po rozmowie, a nie była zadowolona z tego co powiedziała bo nie potrafi powiedziec facetowi prosto z mostu by spieprzał na drzewo więc kręci z wyjazdem itd., ale mniejsza o to. Zadałem pytanie o łamanie paragrafów. I TO JEST/BYŁO TEMATEM ROZMOWY. Gdyby to był strażak czy lekarz to raczej by nie było problemu, bo by nie zdobył numeru telefonu. Ale skoro to niebieski i "odgraża się" choćby w żartach, że i tak zdobędzie numer telefonu (a ona mu go nie chciala dac i odmowila mu spotkania na kawe juz przy jego pierwszych probach oko w oko) skoro ma jej nazwisko i rejestracje...a później nagle do niej ni z dupy dzwoni (dodam, bo chyba zapomnieliście, że najpierw był chamski i gburowaty a jak usłyszał, że jej się małżeństwo wali to zrobił się słodki jak owieczka...) to mi się to nie podoba, jej się to nie podoba i tyle. Zadałem pytanie a oczywiście zrobił się flame.
ksips [ Legend ]
W poście 35 masz moją kompleksową radę, która powinna zakończyć szybko temat - nie chcesz, to nie :P