Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Kącik zagubionych uczuć (cz.201)
Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Jest luty i zimę czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuję (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.
poprzedni watek pod linkiem:

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
No to, do nastepnej dwusetki ! :)))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Wiecie co? Wyobraźcie sobie, ze cichutko sobie siedzę w bielutkiej zaspie. Otulam się czule śnieżkiem, aż tu nagle mą głowę skrył mroczny cień. Zerkam zlękniony w niebieskie sklepienie a tam... ciągną niezliczone eskadry zdradliwych ciumków ;)))). Wypełniły powietrze mrukliwym tonem, tak dręczącym mą świadomość, że poczułem jak przeszywa mnie zimny dreszcz. Na zarysach ich płatów nośnych lśniły insygnia właścicieli. Trasa ich lotu cel pozwoliła mi określić... o nie!! Tego było za wiele!!!
Rozklekotały się dalekopisy, powietrze wypełniły popiskiwania alfabetu morsa. Zbudziły się me mroczne zastępy. Zachrzęściły gąsienice czołgów. Dział długie kolumny sunęły w milczącym pochodzie. Powietrze zagrało krokiem milionów stóp... fanatyków z mym imieniem na piersi. Zaskrzypiało wieko lodowego sarkofagu. Płyta opadła, tworząc szary obłok z wiekowego kurzu. Mroczny jęk zagłuszył wszelkie inne odgłosy. Powstał mój Generał... Geniusz zagłady i strategii wszelakiej. Pochylony nad swych tajemnych map przestrzenią, zaczął kreślić przyszłej kampanii trwanie
----------->>>>>>>>>>>>>
Zagrzmiały podniebne eskadry. Pociski "przeciwciumkowe" zalśniły we wschodzącym słońcu. Załopotały odległe płachty lądującego desantu.... Machiny zagłady raz do ruchu poruszonej, nie potrafię już zatrzymać. Przywdziewam swój polowy pancerz... ciało w barwy wojenne maluje... Zostało mi polec lub zadość uczynić mej rozszlochanej duszy...
Majeczko... promyczku poranny, tak zdradliwie przyjmujący "jak najbardziej winne" buziaczki! Na Ciebie posyłam cały korpus ekspedycyjny... sam nim dowodzić będę. Za dwa dni w kotle Cię zamknę. Nie będziesz miała gdzie uciec, ani możliwości przerwać zacieśniającego sie kregu mego oblężenia. Me jednostki specjalne "SZPILKA", przeprowadziły już akcje dywersyjne na twym zapleczu... niszcząc lotniska, drogi i mosty. Jeszcze dwa dni... i wpadniesz w kleszcze mych zbrojnych ramion. Bez szans ucieczki, bez możliwości obrony... MÓJ CZAS NADCHODZI!!! DRŻYJCIE NIEBIOSA!!!!! ;))))))))))))))))))))))))))))
grzesiek16 [ Feluś ]
powtorze to co napisalem w poprzedniej czesci,bo ..... sam nie wiem dlaczego ;P
Angelord ----> dobrze to napisales, bardzo dobrze :))) i nie boj sie, nie jestem takim materialista zeby oczekiwac czegos w zamian, nie lubie tego, chyba tylko Ty mnie na razie rozumiesz :))) wiesz zrobilo mi sie lepiej na serduszko jak to przeczytalem,przespalem sie i mysle, ze jeszcze tylko 11 dni ( chyba raczej AŻ 11 dni )))); )

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Witaj uciśniony... Z zaplecza majki (czy, jak nazywa je w swej nomenklaturze - "pleców") wyruszyła jednostka specjalna... niedługo powinna wyładować w twym regionie. Weekend spędziła na ostrym treningu dla odzyskania swej pełnej wartości bojowej. Oczekuje twych rozkazów... ;))))))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Piotrasq ->>> No to ku wieczności.... ;))))))

garrett [ realny nie realny ]
hihi wiedziałem że Saurus się z tej zaspie w końcu wykopie i będzie bardzo, bardo zły :)))))))

neXus [ Fallen Angel ]
Hmmm tydzien nie nie bylo a tu juz 201 watek...
niezle
Witajcie wszyscy :)))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
garrett ->>> hehehehe... a liczyłeś na okres pobłażliwości z mojej strony???
neXus ->>> Za rzadko do nas zaglądasz.... oto i cała tajemnica tego "nieźle" ;)))))))) Witaj...

garrett [ realny nie realny ]
Saurus --> to może chociaż ostatnie życzenie ? :)))) To już wiem czemu ostatnio Majka sugerowała zbrojenie ,sprawdzenie broni i ogólną gotowość :))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
garrett -->>> No niech będzie... jakie jest twe ostatnie życzenie? Tylko miej na uwadze mą wąskotorową pobłażliwość... ;)))))

garrett [ realny nie realny ]
Majko pomoooocy , Saurus nie żartuje :)))) słyszę już kroki żołdaków, chrzęst gąsienic miażdzących śnieg i hałas silników, uciekać to jedyna myśl, schowac się , ukryć....czuję ich oddech, przeładowywane karabiny, pokrzykiwania między budynkami....pokonam jednego, może dziesięciu ale milionom nie dam rady :))))
Ostatnie życzenie tłucze mi się po głowie w tym szaleńczym biegu ale do mojej miłości Aleksandry jeszcze tak daleko...run garret run :)))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ----> Ave Ave Ave !!! Ech... nic dodać, nic ująć ;-). A jeśli Gwiazda Radości spłynie jeszcze choćby jedną łzą tylko, w obliczu mrocznego Imperium... ruszymy.... <CIUMKAS BOJOWY>
Prawda we Wszechświecie
pozostaje taka
Gwiazda może świecić
nie powinna płakać
grzesiek16 ----> Hejka;-) Cieszymy się, że humor u Ciebie trochę lepszy, a co do rozumienia Tęsknoty... to niemal każdy tu kiedyś tęsknił, albo cały czas tęskni i dlatego Twoje zmartwienie jest Nam bardzo bliskie...

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
garrett ->>> JAKIE JEST TWE OSTATNIE ŻYCZENIE!!!!
Biała chusteczka nieśmiało powiewa na wietrze. Palce ją ściskające powoli, lecz nieuchronnie rozluźniają uścisk. Jeszcze chwila... niczym w zwolnionym filmie oderwie się od dłoni i podąży na spotkanie ziemi. Zapadnie głucha cisza. Nie rozlegnie się żaden dźwięk, a miliony oczu będą śledzić jej lot. Jedwabny, śnieżnobiały gołąb załopota w niemrawych podmuchach wiatru, by po chwili osiąść na brudnej ziemi. I zadrży ziemia, i powietrze wypełni się rozszalałym rykiem. Niebo przysłonią mroczne obłoki, a horyzont rozświetli krwawa zorza...
Biegnij Garrett! Biegnij... jeszcze masz czas... złudną nadzieję przetrwania...
neXus [ Fallen Angel ]
O ba... caly czas ktos siedzi u mie na zwolnieniu, to do netu nie mam czasu zagladac
nawet na @ ostatnio odpowiadam srednio po 3 dniach...
:(

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> A czymże jest Gwiazda Radości? Czemuż jej łzy ranić musza bardziej niż mroźnego ostrza tchnienie? Opuściwszy przyłbicę chłodu... zamykając serce w lodowym więzieniu... łza nie zabłyśnie. Utonie w morzu szkarłatnego gniewu... ;))

garrett [ realny nie realny ]
minąłem kilka patroli, zdyszany przemykałem między drzewami aż w końcu zdradziecki korzeń zakończył mój bieg, krzycząc z bólu upadłem na topniejący śnieg a hałas zwabił żołdaków. Po chwili dziesiątki luf celowały w moją głowę, krzywe uśmiechy zdobiły niecne lica a z każdą chwilą przybywało ich więcej. Wtem zadrżała ziemia, wiatr zawirował a żołnierze poczęli się panicznie cofać......ktoś nadchodził...niczym pradawny anioł zemsty szedł ku mnie wymierzyć sprawiedliwość, "JAKIE JEST TWE OSTATNIE ŻYCZENIE!!!!" - zagrzmiał spod pancerza, ja skulony ze strachu myślałem tylko o jednym, o słodkim pocałunku ukochanej Aleksandry, o ciepłu i dobroci które ukoi ból i zabierze mnie stąd....

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie --->
Gwiazda jest Słońcem
które Cień okuwa
imperialnym wzrokiem
słowem pełnym wzgardy
Ciemność w Galaktyce
zapada okrutna
gdy Cień radość skrywa
słonecznych promieni
ale siła Nasza
dość jest rezolutna
by szkarłatem gniewu
los Gwiazdy odmienić !!!

Ariana [ ... ]
Witam!!....niestety pisze juz z Poznania
Te ostatnie piec dni minelo stanowczo zbyt szybko!
Pamiec o nich sprawi,ze jeszcze przez wiele dni bede sie usmiechac slyszac slowo Toruń:-)
W zwiazku z tym chcialam cos powiedziec:-):
Holgan>>Bardzo Dziekuje za umozliwienie mi spedzenia tak wspanialych w tak doborowym towarzystwie.
Jadac do Ciebie nie przypuszczalam nawet,ze poczuje sie u tam tak dobrzei,ze bedzie mi tak ciezko wyjezdzac:-)
Olbrzymi CMOOOOOOOOOOOOOOOOOOOK dla Ciebie za wszystko :-)
Juz za Toba tesknie:-))
ps.Usciskaj Anie odemnie!!
Ananke>>Siostrzyczko:-)!
Ciesze sie,ze moglam spedzic tyle dni w Twoim towarzystwie.Bardzo dziekuje za to,ze uspokajalas tych okrutnikow gdy mowili.....zief!
Mam wielka nadzieje,ze niedlugo znowu sie spotkamy,bardzo bym tego chciala:-)
"Musimy sie spotkac bo trzeba oddac ojcu sygnet:-))))))))))))))))))"
<olbrzymi uscisk mode on!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!>
Szamanie>>Mistrzu!:-)..powinnam raczej powiedziec -treserze kaczuszek chaosu:-):P
Swoja droga zastanawiam sie czy to nadal dziala:-)
Okrutne bylo tylko to,ze nawet nie moglam sie na Ciebie wkurzyc bo od razu uruchamial sie mechanizm pacyfikujacy:)))
ps.Mam pewne pytanie odnosnie naszej rozmowy o nauce-skrobne do Ciebie na GG w najblizszym czasie:-)
<kwa kwa:-))>
Mona>>Olbrzymi cmok za wszystko:-):-)
Winetou>>Dzieki za zdjecia,dzieki Tobie bede miec pamiatke z tegowspanialego spotkania!!;-)
Myszaku>>Szkoda,ze Cie nie bylo!!!!!!!!!..ale moze nastepnym razem.
All>>Buziaki dla was:-)<cmooooooooooooooooooooooooooooook>;-)

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Słodyczy pocałunek??
Mgliste wspomnienie szarpiące gniewu granice... Gdzieś w mroku zrodzony promyk jasny. Przez chwilę w nozdrza uderzał zapach kwiatów. Pieszczotliwy aromat zapomnianej radości.
Precz! Znikaj mącicielu rozkoszy męki!
Trzask skuwanej lodem woli i cienki okrzyk bólu zrodzonego w sercu. Grymas tortury na twarzy skrywany cieniem przyłbicy. Chrzęst stali rodzący śmiertelne pchnięcie... i krzyk wstrzymujący ostrze o milimetr od tętnicy.
Czy jego życzenie jest prawdziwym głosem serca, czy tylko wijącą się wolą przeżycia??

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Witaj Ariano... Pozdrawiam Cię z pola obsianego ziarnem zemsty... ;)))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ----> Aleś Ty dziś "na czarno" - ale nic to - Witaj, dobrze, że bezpiecznie i już w domu, choć bawić by się jeszcze chciało, no nie?;-)
Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> ... a gdy opadną ostatnie pyłki kurzu wznieconego szaleńczym tempem, gdy obłęd odpłynie z nieświadomych niczemu oczu, czyż ziścić się nie może zagrożenie, że szkarłat zniekształcił także wizerunek szczęśliwości Gwiazdy???...

Ariana [ ... ]
Saurusie>>Witaj-Usmiech serdeczny w Twa strone posylam:-))
Angelo>>Oczywiscie,ze bym chciala...te nocne sesje byly swietne....a i dni byly wspaniale....hihihi
Pisze dzis prosbe o zmiane stopnia..zabaczysz jaki bedzie:-))
Zmykam do sklepu ,ale niebawem powroce:-)za jakas godzinke:-)
<zmyk>

garrett [ realny nie realny ]
zawahał się....ostrze prawie dotykało mojej szyi..ale nie opadało, czułem bijący z niego chłód, ach gdybym mógł zajrzec pod przyłbicę mściciela, gdybym potrafił czytać w jego myślach...nadal trwał nieruchomy...jakby rozdarty
oparłem się o drzewo i zamknąłem zmęczone oczy....nie musiałem długo czekać, Aleksandra kucnęła obok, delikatnie głaszcząc moje włosy pochyliła się nade mną, jej pocałunek..taki słodki, gorący, kojący obudził wspomnienia...pierwsze nieśmiałe spojrzenia...muśnięcie dłoni....padający deszcz na krakowskiej starówce...pocałunek.....już się nie bałem, otwarłem oczy i smiało spojrzałem zemście w twarz , "uderzaj" - wychrypiałem

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ---->
Ja nie znam
ziszczenia groźnego
poza mrokiem Cienia
są bowiem tylko
trzy stany skupienia
dym,
który w oczy gryzie
łza
która wciąż spływa
i serce,
które albo sercem,
lub kamieniem bywa

garrett [ realny nie realny ]
hej Ariano :))) chętnie bym się przywitał ale ...jakby to powiedzieć , mam zimne ostrze na gardle :)))))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
garrett ----> a co ci to przeszkadza ? Skoro mozesz wychrypiec "uderzaj", to mozesz tez wychrypiec powitanie, nie ?

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Piotrasq ---> Bingo ! hiehie - wyjąłeś mi to spod palców ;-))))))))))))))

garrett [ realny nie realny ]
Piotrasq --> chyba mogę , i tak mam chrypkę od wczoraj :))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Angelo ---> sorry. To juz sie wiecej nie powtorzy... :D

Ariana [ ... ]
garrett>>Witaj:))Rozumiem....w takiej sytuacji rzeczywiscie trudno jest sie witac:-);-)
Piotrasq>Hej:-)
Mam nadzieje,ze jak wroce ze sklepu zastane tu jeszcze kogos...:-)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Piotrasq ---> i taaaaaaaaaaaak niemożliwe hiehie - z kamperem nie wygram, bo zwykle uprzedzi :D

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ---> a to Ty jeszcze tam nie byłaś hihi?:-)

neXus [ Fallen Angel ]
Raju, kiedy wy macie czas tyle pisac?
Co wy robicie ze tyle go macie ???!!!
Ja tez tak kce!!!
:)))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Zastygły cień wśród korzeni drzewa. Nie wije się, nie żebra. Trwa w oczekiwaniu. Delikatny podmuch w wir zaklął kilka drobinek pyły. Zatańczyły nad głową jego. Na krótka chwile, ledwie dla wzroku uchwytną, znieruchomiały, by wnet na ziemie opaść. Już nie chciał uciekać, już nie dbał o życie.
"Uderzaj..." wychrypiał. W głosie jego dziwna nadzieja trwała. Nie szukał śmierci, choć o swą zgubę prosił. Zamknął oczy i czekał...
Na co czekasz Ty, co miałeś nawóz dla chwastu czynić? Na pchnięcie, które raz wstrzymane wściekłością tak łatwo nie potrafi się już napełnić?
Mgła skrywać poczęła okolicę, a wraz z nią mroczne szeregi nikły. Pozostało tylko ostrze dzierżone w pancernej dłoni. Niczym posąg zastygło i drgnąć nie chciało.
Czy twa śmierć uśpi budzące się wulkany? Może przebaczenie więcej bólu Ci zada, a demony zagłady ułagodzi na chwil kilka?
Ostrze nagle znikło... skryło się mgły obłoku. Zapadła cisza... mroczniejsza od śmierci, gęstsza od ołowiu.
ODEJDZ! LECZ WZROKIEM TU NIE POWRACAJ!!!

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
neX ---> My po prostu pracujemy ;-)))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
nexus ---> trzeba ciezko pracowac w pocie czola...

garrett [ realny nie realny ]
cześć Ariano - wychrypiał :)))) - jak się masz

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Angelo ----> tym razem byles szybszy. Jest remis :)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Piotrasq ----> teraz zdążyłem !!!!! Ale ledwo. ledwo hihihi -:))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Piotrasq ---> i 2:1 dla Ciebie - komentarz dałeś szybciej hihihi:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

garrett [ realny nie realny ]
Saurus--> było blisko :)))) Idę sadzić drzewka pomarańczy :)))
I traveled on far and wide
But now it seem's I'm just stranger
to myself
And even things I sometimes
do
It isn't me but someone else....
Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Dym w oczy gryzący może podmuch nadziei rozwiać, łzę raniącą policzki ciepły oddech osuszyć, a serce stać się niczym gąbka... raz radość, raz gorycz chłonąć... Są trzy stany skupienia, lecz pomiędzy nimi plazma niepewności gości nieuchwytnie.
neXus ->>> A tak samo się jakoś klepie... ;))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie --->
Jeśli w plazmie
ugrzęźniesz
już jesteś stracony
pewności nie zyskasz
w zegarze wahadła
czas ma jeden wektor
zawsze w prawo skręca
dlatego patrz w tarczę
i szukaj wskazówek
kiedy je zobaczysz
plazma nie zniechęca

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Plazma nie zniechęca, lecz potrafi zaburzyć pewność odczytu godziny... ;))))
garrett ->>> I tak oto z całuśniczego wojownika stałeś się potulnym sadownikiem... hehehehe ;))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ---->
Godziny wracają
zawsze takie same
i tylko czas staje
gdy niepewność duża
to jest zakłócenie
w najlepszym zegarze
plazma nie zaburza
gdy pewność powstaje

garrett [ realny nie realny ]
Saurus--> hihi jeszcze tu wrócę a ze mną całuśne legiony, ślepo odddane mi maszyny gotowe na wszystko, "całuj i pozwól żyć" widnieje na pancerzach a ich serca nie znać będą trwogi
wychrypiał :))))))))
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
garrett ---> czy Ty o kosiarkach "wychrypiałeś"? ;-)))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Pewność upada, gdy świadomość nie nadążą za czasu upływem. Raz przemijąca godzina juz powrócić nie jest w stanie. Te, zdawałoby sie takie same, są tylko echem odbijającym się w nieskończoność...
garrett ->>> "...jeszcze tu wrócę..." - wychrypiał, lecz wzroku nie śmiał odwrócić... kurczowo zaciskając stylisko łapaty, kopał dziurę w ziemi pod nowe drzewko pomarańczy.... hihihihi ;)))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ---->
pewność upadnie
gdy świadomość krucha
gdy echo
nieskończonej godziny
pozbawi ją ducha
ale takie echo
zawsze będzie męką
zatem swą świadomość
wykuj własną ręką

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Reasumując... czyli nic nie jest w stanie pozbawić publiki, potyczki uroku?... ;))))

garrett [ realny nie realny ]
po dzisiejszym dniu aż mnie brzuch boli ze śmiechu :)))))
Saurus--> właśnie sobie uświadomiłem ze to forum i każdy może poczytac moje chrypienie , o rany :)))))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ----> Reasumując:
obrazek potyczki
ma swoje uroki
chociaż bez publiki
będą ostre kroki
co ma być
to będzie
nie ma czasem
czasu
jeśli Lew zaryczy
wilk ucieknie z lasu

garrett [ realny nie realny ]
Angelord--> a gdzie dwóch się "potyka" tam trzeci korzysta :)))))))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>> Cóż począć, gdy klatki wrota ktoś uchylił nierozważnie, pozwalając bestii wymknąć się z jej mroku. Jeśli jednak zrodzi sie potrzeba, zawsze mozna liczyć na wsparcie... w przestrzeganiu kodeksu dumnych gladiatorów... ;))))
garrett ->>> Nie tylko Ty odczuwasz skurcze na zbolałym brzuchu... ;))))
hehehehehe... a tak swoja drogą, to pięknie żeś charczał... ;)))))))))))))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
garrett ---->
gdzie dwóch
się „potyka”
tam trzeci też
potknie
i to Ci na koniec
Angelord
wychrypiał
okropnie hiehie

Ariana [ ... ]
Witam ponownie!!
Ufffff..ciezko bylo,jak ja nie lubie chodzic do sklepu,wracajac do domu jestem zawsze tak obladowana siatkami,ze wygladam jak tragarz..
Mam pytanie.Wiecie moze kiedy Eciaa pojawi sie na forum?
Okrutnie sie za Nia stesknilam:-)!!!!!!!

garrett [ realny nie realny ]
Saurus, Angelord ---> <komplementy on> jesteście naprawdę dobrzy, fantastyczni w pisaniu :)))))) Będę musiał niedługo reaktywować pulchnego amorka co kiedyś sięz portalu wyłonił :)))))) <komplementy off>

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Ariano ->>> A na cóż Ci Etka? Czyż ja nie moge wystarczyć? ;)))))))))))))))))

garrett [ realny nie realny ]
hmm można było po prostu powiedzieć - fantastycznie piszecie :))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
garrett ->>> daj spokój.. bo się czerwienie i głupio przez to wyglądam... ;))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ---> niestety, nie mam pojęcia... i martwię się, bo Ecia jeszcze gotowa z "odwyku" nie wrócić hihi:-)
garrett ---> no daj Ty spokój !!!:-))) Kto ładnie pisze, nie błądzi, a Ty na pewno do zagubionych nie należysz, i w równym szeregu z nami talent pokazujesz :-)

Ariana [ ... ]
Saurusie>>Jestem bardzo zachlanna i chce miec was oboje:PP:-)
Wlasnie slucham wspanialej piosenki iErica Claptona..."Tears in heaven"......jest piekna

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurus ----> hiehie garret nas podpuszcza, bo obaj się czerwoni zrobilismy, a Jemu nie wyrosły tej zimy, w ogrodzie pomidory i jak na sado-ogrodnika przystało - sobie substytutów szuka hiehieie;-)

Ariana [ ... ]
Angelo>>Jestem pewna,ze wroci poniewaz kocha to miejsce i ludzi z nim, zwiazanych tak samo jak ja ,a wlasciwie nawet berdziej:-))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Arianko ->>> Czy to "zachlanna" mam rozumieć jako efekt spożycia alkoholu, czy zwykłą zachłanność w posiadaniu? hehehehe ;))))))
Angelo ->>> Obyś się mylił... ale z drugiej strony może będę mógł liczyć na rewanż z jego strony w ocaleniu mojej czerwonej głowy... ;))))))))

Ariana [ ... ]
Saurusie>>Najzwyczajniej w swiecie chce miec wasza dwojke w kaciku..a jesli rownoczesnie pojawi sie Majeczka to bede najszczesliwsza kaczuszka chaosu pod sloncem:))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ---> zatem, jeśli dobry los sprawi, co w sercu Eci zamieszkał, to do nas powróci...:-)
Saurusie ----> "złapał kozak tatarzyna..." hihi Trza Ci było garrettowi po gardle ostrzem przesuwać ?:-))) Teraz On z Ciebie może ketchup zrobić.... ja się boję, bo mu nigdy nie groziłem hihihi:-))) Ot, i masz świadomość w plazmie przecieru pogrążoną hiehiehiehihei <wyje ze smiechu>

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ----> czyli reszta, poza tą Trójką, może swobodnie z kącika znikać ? hihi:-))))))))))))))))) <będzie musiał znikać zaraz>

Ariana [ ... ]
Panowie....niepozwole zrobic z Was przecieru..co to to nie:-))
A jesli ktos sprobuje to ......ojojoj...az strach pomyslec co sie wtedy stanie:-))

Ariana [ ... ]
Angelo>>Doskonale wiesz,ze nieeeeeeeeeeeeee
Ani mi sie waz!!!!!!!!To,ze Ty masz pozostac jest dla mnie tak oczywiste,ze tego nie pisze:))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Ariano ->>> No jakże to? Trójkacik??? ;))))
Angelo ->> hehehehe... zważ, że ketchup na tonacje barwna zbliżoną do szkarłatu... więc wracamy nieuchronnie do początku... co było na początku tak i na koniec się stanie. Ze szkarłatu powstałeś i w ketchup sie obrócisz... ;)))))

Ariana [ ... ]
Saurusie>Trojkaciki Ci w glowie...ale nie zaprzecze to bardzo ladna figura:)):P

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Ariana ->>> Figura jak figura... ale jaki głosik... hihihihihi ;))) ;PP

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ariana ---> czyli reszta, poza ta czworka - won ?

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Piotrasq ->>> Nie won, tylko grzecznie na koniec kolejki... hehehehe ;))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ---> ekhmmm...no miłe hihih:-)
Saurusie ---->
co było
na początku
na koniec
się zmieni
pomidor
jest okragły
a w przecier
przemieni
i nich Ciebie
barwa
iluzją nie kusi
śmiech pomidora
niestety
ów przecier
zadusi :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Saurus ---> nie bede stal w zadnej kolejce. Duma mi nie pozwala.
Po prostu uniose sie honorem i znikne z Kacika... :D

Ariana [ ... ]
Piotrasq>>Nie waz sie nawet o tym myslec-Wszystkich Was uwoelbiam..macie zostac i koniec:-)!!!!!!!!!!!

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Piotrasq ---> aleś teraz przysolił hiehie. Jejciu....lepiej od razu napisz, że nas nie lubisz hihih:-DDDDD:-P

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Piotrasq ->> I stracisz sposobność poznania przychylności Arianki... ;)))))))))
Angelo ->>> Próżno gadał pomidor o jedności z przecierem... jeden w słońcu wysech, drugi zabrązowił... ;))))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Saurusie ---->
jest i taka prawda
w czerwonej spiekocie
że pomidor
z przecierem
myślą o "Idiocie"
hiehiehie <wyje ze śmiechu>

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Angelo ->>>> buhahahahaha... wysiadam! Zabiłeś mnie teraz... krwawie przecierem... ;))))))))))))

Ariana [ ... ]
Ale tu dzis pomidorowo...a wlasnie do sklepu po przecier pobieglam:-))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Angelo ---> nie lubie Was... :D

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Widzisz?! A mogłaś czerpać garściami z Kącika... ;))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Arianko ---> Saurus ma rację, tu najświeższe sado-pomidory dziś wyrosły hiehihie:-))))
Saurusie ---> <no kwiczę nadal, puenta, jak znalazł hiehiheie>
Piotrasq ---> no wiemy, bo nas bardzo lubisz, prawda?:-)))))

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Piotrasq ->>>> I tu się z tobą zgadzam... hehehe... ja tez się nie lubię! Zdecydowanie bardziej odpowiada mi drób... :D

Ariana [ ... ]
Wole wcinac nieznane mi pomidiry:-)
Tak sie dziwnie sklada,ze ja bez pomidorow zyc nie moge.....:-)
Uwielbiam je:-)!!!!!!!!!!

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Ariana ->>> Nie da Ci warzywniak pomidora przedniejszego ode mnie! hihihihihi... po co więc szukać obcych "pomidirów", gdy krajowe oczkiem mrugają ku tobie... ;PPPP

Ariana [ ... ]
Saurusie>>Nie zdziw sie wiec jesli za jakis czas podbiegne do Ciebie krzyczac-"Zjem Cie";))))))):P
Angelo>>Nawet nie przypuszczacie,ze rozmawiacie z pomidiro-maniaczka:-)
Wychodzi na to,ze jestem od Was uzalezniona:-)

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Ariana ->>> Wtedy nie bedę sie dziwił... bedę drżał... z niecierpliwośc i hehehehe ;)))))))))))))))

Ariana [ ... ]
Saurusie>>czekajcie a znajdziecie...mozna by w tej sytuacji przerobic na "Czekaj a zostaniesz zjedzony!!"

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Wiec czekam by stać się twą ucztą... hihihihihi.... ale póki co pora się żegnać... papa
PS> Dziś na obiad mam pomidorową... hehehehehe ;)))))))))))))))))))))))

Ariana [ ... ]
Saurusie>>Papapapa..a ja mam ryz i kurczaka z warzywami i pomidorami:PPPPPPPPPPPPP

Ariana [ ... ]
Ja rowniez musze zmykac.
Uciekam robic obiadek:-)
Pewnie jeszcze dzis zajrze.
Tak czy siak *cmooooooooki* dla wszystkich zostawiam:-)
<zmyk >
Zostawiam tu tez na razie moja kaczuszke,na razie zwykla bo kaczuszki chaosu nigdzie nie ma:P:-)

neXus [ Fallen Angel ]
Angelord -> Ja też chcę w takiej firmie pracować!!! Mnie tylko patrzą na palce co ja robie (szczególnie gdy połowa siedzi na zwolnieniach...), ech...
Saurus -> Spać o 16??? Czyżbys funkcjonował zupełnie tak jak ja? ;))))
Arianna -> Czyżbyś chciala i mnie wyprosić z kącika? Chlip... Chlip.... :))
Monaliza [ Pretorianin ]
Witajcie!!! usciski :)
Ariana --> przerob w jakims programiku to foto i zrob kaczuche chaosu, a nie takie niewiniatko wklejasz!! mam nadzieje ze wczoraj dotarliscie ode mnie calo i zdrowo :)... aaa w budzi dzis zrobilam furrore tylmi paleczkami, a potem stwierdzili ze jestem...yyy.. niewazne....
Monaliza [ Pretorianin ]
aaaaaaaaaaaaaaaaaa Ariana --> na tylek dostaniesz, miala byc kaczucha a nie kaczuszka buuuuuuuuuuu

Ariana [ ... ]
Ja tylko na moment>>
Ja nikogo z kacika nie wypraszam-tylko bez takich stwierdzen prosze.:-)))))))))))))))))))))))))
<zmykam bo musze napisac wypracowanie>

Xerces [ Konsul ]
Dobry wieczór wszystkim!
Pierwszy dzień praktyki za mną. Wiecie w banku jest całkiem fajnie, ale nie wiem jakim prawem odmówili praktykantowi popatrzeć na wnętrze sejfu rhpf :)) Co tam jest do ukrycia? Jutro postaram się spotkać z informatykami w tym budyneczku. Kto wie czego się dowiem? :)))
Tak więc jeżeli chcecie się stać bogatsi to zakładajcie u nas konta. Xerces jako AI bez problemów wam napyka parę zer.:)
W zamian chce tylko pomidora:)))
Nara

neXus [ Fallen Angel ]
Xerces -> Bo znając życie dzwi sejfu otwierane raz na 24 h zamknely by sie za toba :))))))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Dobry wieczor - witam wszystkich Kacikowcow - i mimo ze spoznione to szczere gratulacje z okazji 200 :-))))))
<az kusi zeby powiedziec ze pamietam te zamierzchle czasy jak Karczma 200 obchodzila ... :-pppp :-))) >

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Holgan ----> to powiedz, nie krępuj się :))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Piotrasqu ----> ale troche sie boje ze powiedza ze wapniaka z siebie robie :-))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Holgan ----> nie bój się, ja Cię obronię :))
garrett [ realny nie realny ]
to założę nowy Kącik