
merkav [ Aguś ]
Kantyna Oficerska ---<Zebranie 24>---
Witam wszystkich w 24 odsłonie wątku dla militarystów, strategów, przyszłych ( lub obecnych) admirałów , generałów!i zapalonych modelarzy :)))
Na poczatkej mila fotka "Wakacjie w Iraku"--------->>>>>
Moze w tej czesci pogadamy sobie o panu Husajnie , przyszlosci jego i Iraku.
Link do poprzedniej cześci poniżej:
Markos [ Konsul ]
BTW: Chyba taki czołg rozjechał tego dziennikarza... widzieliscie to? Blee... Juz wiem kim nie bede chciał być ;P
Orrin [ Najemnik ]
Ciekawe co by irak musiał zrobic aby wygrac nadchodzaca wojna ?

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
merkav -------> pogadajmy o Iraku, mówisz ?? OK, nie ma sprawy - projekt może poczekać (tak z 1/2 godziny) :)))))
Saddam to "rozbójnik" na skalę tego regionu i nie sądzę aby siedział sobie spokojnie do końca swoich dni, nie wadząc nikomu. W tym rejonie świata jest parę krajów które nie dażą Ameryki i zachodniego stylu życia zbytnią "sympatią" (np. Iran, Syria) ale nie manifestują tego w tak ostentacyjny sposób jak w Iraku. Saddam po laniu jakie dostał w '91-ym chce się zrewanżować i przyjąć pozycję "jedynego, słusznego" wroga USA, który nie zawachał sie rzucić rękawicę temu mocarstwu. Coś w rodzaju -"ja chociaż spróbowałem, a wy??" Taka postawa może mu zjednać sojuszników w świecie arabskim, chociaż z religią muzułmańską ma Saddam tyle wspólnego co fan regge z Black Sabbath.
Problem "co po Saddami" jest głębszy - myślę, że będzie podobna sytuacja jak w Afganistanie. Kraj podzielony na rejony kontrolowane przez poszczególne klany. Pozostaje problem Kurdów - co z tymi którzy będą chcieli utworzyć państwo obejmujące też rejony południowo-wschodniej Turcji ?? Tak jak w Afganistanie. Najpierw szkolilismy mudżahedinów do walki z ruskimi, a potem , dziesięć lat później walczyliśmy z tymi których sami wyszkoliliśmy i uzbrojiliśmy. Amerykanie szkolą i uzbrajają Kurdów do walki z Saddamem, a potem po wygranej grzecznie poproszą o zwroy broni ?? Tak, pomogliście obalić Saddama, ale od własnego państwa to wara ?? Zlikwidowalismy jeden problem, za lat kilkanaście możemy mieć drugi, moim zdaniem poważniejszy bo Turcja to już NATO, a my jesteśmy w tej formacji.
To tyle, muszę wracać do pracy (projekt sam się nie zrobi :)))))
Ps. a tak w ogóle to przypomina mi się scena z filmu "Samun" i opowiedź jednego z naszych oficerów:
"A co mnie to, k...wa obchodzi ??!!. To jest PÓŁ ŚWIATA od nas ......"
Pozdrawiam.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Merkav-----> mnie bardziej podobał się ten Abrams z napisem na lufie” All the way to Baghdad” czy coś w tym rodzaju…
Orrin------> zależy od tego co rozumiesz pod pojęciem „wygranie wojny” dla Saddama. Jeśli odparcie amerykańsko-brytyjskiego ataku na pełną skalę, to zapewne może się on tylko modlić o cud.
W moim przekonaniu istotnym sukcesem byłoby spowodowanie przez niego wysokich strat w szeregach armii USA, co zapewne nie przysporzyłoby Bushowi popularności we własnym kraju, lub też wywołanie wojny na nieco większym obszarze przez np. udany ostrzał Izraela głowicami z bronią ABC.
Cyb_767------->po obaleniu Saddama , najbardziej prawdopodobna wydaje mi się koncepcja iż USA wraz z sojusznikami będą tworzyć własny rząd i administrację , która po pewnym okresie czasu zostanie usunięta na rzecz demokratycznie wybranych władz. W pierwszym okresie po wojnie w Iraku będą stacjonować duże siły okupacyjne ( 75,000 tys żołnierzy), dowodzonych przez np. gen. Franksa, co silnie przypomina model okupacji Japonii. Jest to jednak kosztowne rozwiązanie problemu, lecz tylko takie lub zbliżone zapobiegnie rozpadowi kraju na części, i możliwości dostania się złóż ropy naftowej w niepowołane ręce.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Czołem
Przeczytałem "Wrzesień" Pacyńskiego - lektura obowiązkowa dla miłośników fantastyki militarnej. Bliska przyszłość , polskie realia - bardzo ciekawie napisane.

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
el f - Wrzesień? Człowieku mamy dopiero luty ;-)))))))
To ja sobie też użyję na Saddamie ;-) <bum>
PS Dżordż też nie jest moim faworytem :P
Cyb_767 [ Pretorianin ]
el f ----> witam !
Czy ktoś mi W KOŃCU PODPOWIE gzie można znaleźć TĄ knigę ????????????? Czasami (krótko, bo krótko) ale jestem w W-wie..............
waterhouse -----> witam !. Myślę, że model okupacji Iraku (po wygranej wojnie) w takim rodzaju jak to miało miejsce w Japonii raczej nie wchodzi w grę. Wiem, ze taki rodzaj kontrolowania obszaru Iraku wydaje sie najlogiczniejszy z punktu widzenia wojskowego i możliwości kontrolowania "źródeł ropy" i mimo, ze kosztowny i długotrwały przyniósł by najlepsze efekty. Jest jednak jedno "ale"... Jak zareagują kraje sąsiednie na olbrzymią obecność amerykańskiej armii w przy granicach swoich państw ?? Przecież te kraje (wymienione przeze mnie we wcześniejszym poście) nie są delikatnie mówiąc "przyjaciółmi" USA. Aspirują one do roli mocarstwa regionalnego (szczególnie Syria) i może im się nie spodobać "mieszanie" na swoim bądź co bądź podwórku. Co innego atak i wygranie wojny, a co innego stała obecność prawie 100 tyś żołnierzy państwa uznanego za "zachodniego diabła zgnilizny i zepsucia"

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Sorry, zapomniałem wyłączyć "bolda" .........
merkav [ Aguś ]
Jestem wlasnie po artykulea nTW o irackich projektach rakietowych i z tego co wyczytalem pan Saddam moze nas niemilo zaskoczyc:) Jutro sie wezme za reszte ich "wielkiej" armii :)

el f [ RONIN-SARMATA ]
Cyb_767
Gdzie w Wa-wie to nie wiem , ja kupiłem w EMPiKu. Wiem też że w Merlinie można kupić ale dochodzą koszty wysyłki.
Wozu
Dzięki - Part robi te blaszki.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Cyb_767------> IMO okupacja wojskowa jest jedynym rozwiązaniem, mogącym uchronić Irak od rozpadu i jeszcze większej destabilizacjii regionu. Siły wojskowe( w domyśle USA-Wlk. Brytania) muszą przede wszytkim zająć się usunięciem partii Baaas, ściganiem zbrodniarzy wojennych, zabezpieczeniem i usunięciem broni masowego rażenia oraz rakiet dalekiego zasięgu. Ale może w grę wchodziłby kontyngent pokojowy, najlepiej pod egidą ONZ, który miałby zająć się stabilizacją kraju i przywracaniem demokracjii?
El-f-----także czytałem „Wrzesień”. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, chociaż jest IMO zanadto pesymistyczny w wymowie w niektórych momentach.
Pozdrawiam i do jutra!
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
el f
Skoro Part, to na 90% bedzie mial Jadar na Zielnej lub Rossagraph na Pulawskiej. Pierwszy jest w moim zasiegu i spytac sie moge, jak bede wybieral sie do Centrum, drugi jest nie po mojej drodze, ale... w Jadarze mowia, ze Rossa prowadzi dystrybucje Parta i czesto odsylali mnie tam, gdy nie bylo u nich potrzebnych dla mnie blaszek.
Cyb_767
Skoro bedziesz w Wawie, to zajrzyj do Pelty na Swietokrzyskiej - ksiegarnia dla militarystow, hobbystow itp.. Oczywiscie o ile w Empiku nie bedzie.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
waterhouse -------> czyli zasada trzech "d", desadamizacja, debaaasowacja i demilitaryzacja :))))))
A na poważnie. Działania pod egidą ONZ ? Chyba nigdy nie udało się wpełni zaprowadzić porządku w jakimkolwiek kraju kiedy do "dzieła" wzieły sie Narody Zjednoczone. Chyba jedynym wyjątkiem jest nadzór nad wzgórzami Golan na pograniczu Syrii i Izraela.
I jeszcze jedna kwestia. Demokracja. Jak można wprowadzić (lub spróbować wprowadzić) demokrację w kraju w którym tradycje demokratyczne są nieomal żadne ??? Przykład takich prób to prawie WSZYSTKIE byłe kolonie francuskie czy belgijskie w Afryce równikowej.
el f ----> Merlin to jakaś internetowa księgarnia ?? Masz może jakiegoś linka....?
Pozdrawiam i Dobranoc
el f [ RONIN-SARMATA ]
Wozu
Do Jadara dałeś kiedyś linka - mam w ulubionych, jak będą mieli (a pewnie tak bo są na stronie Parta jakby dystrybutorem) to zamówię.
P.S.
Parta też już mam w "ulubione" wsadzonego :-)
Cyb_767
Chyba największa w Polsce :-)
Link na dole.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Cyb_767--- dla mnie ONZ, czy też dokładniej rodzaj sił międzynarodowych to po prostu rozwiązanie mające tylko ułagodzić nieco opinię publiczną na świecie jak i niektóre kraje europejskie, tego typu operacja byłaby po prostu bardzo medialna i na pewno mogłaby służyć jako bardzo skuteczny rodzaj „parawanu”. Oczywiście najważniejszymi problemami zajęłaby się Armia USA ;-)
Nie możne niedoceniać roli opozycjii wobec Saddama, która mogłaby mieć rolę podobną do tej jaką możemy obserwować teraz w Afganistanie, oczywiście w nieco innym stopniu i na nieco inną skalę--- w końcu między oboma krajami jest dosyć dużo różnic.
Proces wprowadzania demokracjii miałby zapewne przebiegać bardzo długo, nawet do 10-15 lat, co na pewno znaczenie ułatwi zadanie.
Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
el f -----> dzięki za linka !! :-))
waterhouse ------> Co do roli opozycji to nie wiem co o niej sądzić bo ... po prostu nigdy o takiej nie słyszałem. Co prawda nie oznacza to, ze takowej nie ma. Myślę ,ze po prostu "opozycja" ujawni się samoistnie z chwilą obalenia Saddamcia. Problemy tamtego regiony są tak złozone iż sledzenie wszystkich ruchów opozycyjnych przyprawiło by o zawrót głowy najbardziej wytrwałych analityków CIA. Zresztą biorąc za przykład Afganistan, kto słyszał wcześniej o gosciu nazwiskiem Hamid Karzaj (dobrze napisałem?)??. Podobnie może być z Irakiem. Amerykańce wyciągną jakiegoś "intelektualistę" który ogłosi, ze jest w opozycji tak długo, że nawet Saddam o nim zapomniał :)))))
Nie zapominajmy że jeszcze dwadzieścia lat temu Saddam był "wielkim przyjacielem" zachodniej Europy i "cichym wspólnikiem" amerykanów bo ... walczył z Iranem Chomeiniego. Był ostatnim "bastionem" w walce z agresywną odmianą islamu tzw Rewolucją Islamską. Wpompowano tam miliony dolarów w rozbudowę armii i aparatu bezpieczeństwa i patrzono przez palce co Saddam robi z opozycją bo był "politycznie poprawny". Te lata "opieki" ze strony zachodu pozwoliły mu skutecznie wyeliminować opozycję lub ograniczyć ją do naprawdę marginalnego znaczenia. Lata te pozwoliły mu też dobrze poznać zasady współdziałania ze soba państw zachodnich, ich metody działania. Spróbował w '91 i dostał lanie bo chyba się ... przeliczył w swoich rachubach. Warta przypomnienia jest wtedy sytuacja ówczesnej Rosji i jej znaczenie międzynarodowe. Wtedy Rosjanie znajdowali się chyba na swoim "politycznym" dnie i zupełnie nikt, a juz Amerykanie w szczególności nie liczył się z ich zdaniem. Teraz jest inaczej. Rosja jest odrodzona (może to za dużo powiedziane) pod wodzą Zgredka (podobny prawda? :))) i z jej zdaniem nalezy sie liczyć, szczególnie, że jestważnym sojusznikiem ameryki w walce ze światowym terroryzmem.
I tutaj Saddam pogrywa sobie w nalepsze. Według starego polskiego przysłowia :"gdzie dwóch się bije tam trzeci kożysta..."
Co do roli ONZ. Nie przypuszczasz chyba, że po wygranej wojnie z Irakiem amerykanie pozwolą w tym kraju na jakąkolwiek reakcję Narodów Zjednoczonych. Nie po to "siali" aby plon zebrał ktos inny. Przeciez taka sytuacja była by bardzo na rękę Niemcom i Francji , którym bliżej do Iraku niz USA. Toż to mażenie Chiraca i Shrodera - niech amerykanie ich wykończą, a my tam posprzątamy, bez ryzyka utraty znacznej ilości zołnieży i jeszcze nasze firmy zarobią na tym milony." Myśmy nie strzelali, my bylismy zawsze za pokojem, a to oni, ci amerykace do was strzelali. To chyba możemy wam zbudować tą bardzo potrzebną elektrownię, prawda?? Albo podpiszemy z koncernem ELF ten malutki kontrakcik na dostawę ropy, ok ?? "
To już chyba bardziej prawdopodobna jest wieloletnia okupacja Iraku przez marines. I nic nie będzie obchodzic Amerykanów co o tym fakcie będą sądzić Iran i Syria. Tak sobie myślę, że zyski będą większe od ewentualnych przykrości ze stony w/w państw. Moze za jakiś czas zielone berety wezmą się za szyitów i popleczników nieżyjącego gen. Asada. Niezła pozycja wyjściowa, nie? :-)) A najbardziej zadowoleni z takiego (wg mnie prawdopodobnego) scenariusza działań będą Izraelczycy. I karuzela będzie kręcić się dalej..........
Pozdrawiam i do jutra !
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Cyb_767---------> opozycja iracka to przede wszytkim Iracki Kongres Narodowy na czele z Ahmedem Szalabim, z którym sympatyzuje ponoć część amerykańskiej administracjii. Jest to dosyć poważna siła która może okazać się czynnikiem spajającym Irak po wojnie.
W ostatnich latach Irak zawarł kontrakty z dzięsiątkami firm europejskich, rosyjskich i chińskich. Szacuje się że w Iraku, z ogólnej liczby 112 mld baryłek ropy, na około 50 mld baryłek są już koncesje. Podzielili się nimi francsuski TotalFinaElf, Łukoil, Zarubieżneft, oraz firmy chińskie. Teraz układ sił w Radzie Bezpieczeństwa wydaje się nieco bardziej zrozumiały….
Z drugiej strony nie wiadomo czy te kontrakty zostaną uwzględnione przez nowy iracki rząd( jakikolwiek by on nie był).
Propozycja nowego „planu pokojowego”, i nowy trójkąt Rosja-Francja-Niemcy to dla mnie bardzo niepokojące objawy, zwłaszcza w świetle faktycznego już rozłamu w NATO( kwestia pomocy dla Turcjii).
Pozdrawiam!

el f [ RONIN-SARMATA ]
Waterhouse
" i nowy trójkąt Rosja-Francja-Niemcy to dla mnie bardzo niepokojące objawy, zwłaszcza w świetle faktycznego już rozłamu w NATO" - czytałeś może "Kocioł" Larry Bond'a ?
Jak nie to koniecznie przeczytaj :-)

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
A co wy tacy pesymiści? Jeszcze nie strzelają ;)

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Witaj! Masz może pod ręką dane myśliwca Bf109F2 i bombowca Pe8? Pytam o nie, bo gram akurat w "Iła 2 - Szturmowika" i misją, która akurat mi się trafiła, jest właśnie spuszczenie do ziemi dwóch Pe8. Mówię Ci, ale był cyrk w powietrzu. Osiem messerschmidtów nie mogło sobie poradzić przez dłuższy czas z tymi dwoma samolotami. Atakowały przeważnie z tylnej półsfery, więc obaj tylni strzelcy mieli pole do popisu, a przy tym mieli z czego strzelać, bo "chrzcili" powietrze bez umiaru... Pewnie miałeś okazję widzieć w filmach dokumentalnych z IIWŚ migawki z lotniczych fotokarabinów, przestawiające ataki na wielosilnikowe bombowce, kiedy wszystko rozgrywało się jakby w zwolnionym tempie, a sylwetka celu stawała się w pewnym momencie tak wielka, że zajmowała cały celownik...? W "Szturmowiku" można m.in. patrzyć przez celownik z kabiny pilota i wrażenie jest podobne jak na migawkach z fotokarabinu. Zbliżasz siędo celu, zaczynasz strzelać, cel jest tak wielki, że zdaje się pochłaniać pociski bez szkody dla siebie... Potem widać, że po Twoich i nie tylko Twoich strzałach coś z niego zaczyna sypać, a potem wielki samolot zaczyna swoje ostatnie nurkowanie... Z tego, do którego strzelałem, wyskoczyło trzech ludzi na spadochronach, a tylny strzelec, uwierzysz...?!, jeszcze strzelał... Dobra, tyle dygresji... Pytałem o parametry obu samolotów, bo chwilami ta walka powietrzna wyglądała jak nakłuwanie gruboskórnej świni przez stado komarów, czyli dużo hałasu, a skutek niewielki, albo żaden...

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Ghost2 ----> witaj ! Teraz jestem w pracy, więc nie mam pod ręką niczego co by mozna wykorzystać, ale jak będe w domciu to około godziny 18-19 coś podrzucę.
Co do misji w IL2 z obecnością samolotu Pe-8 to chyba jest o ile sie nie mylę w kampanii. Ciężka jak cholera z tego prostego powodu iż Bf-109 F-2 był, jakby tu powiedzieć, "lekko" niedozbrojony jeżeli chodzi o ataki na ciężkie bombowce przeciwnika. Uzbrojenie które pozwalało pocharatać Wellingtona lub Blenheima przy maszynach typu Pe-8 w ogóle nie zdawało egzaminu, i jeszcze jego odpornośc na uszkodzenia (mała w przypadku Bf-109 i wprost "fantastyczna" jeżeli chodzi o Pe-8). Jedyna rada to nalot od przedniej górnej półsfery i celować w skrzydło. Wiem, ze nie jest to proste (Pe-8 zaraz zaczynaja skręcać i zamiast przodu masz znowu tył przed sobą :))), ale wykonalne. Innym sposobem jest atak z dołu lub góry ale prostopadły do kierunku lotu bombowca i tez nalezy celować w skrzydło (to chyba najsłabszy punkt tego samolotu). Dym z nawet dwóch silników niczego niezmienia (chyba że jest ogień, ale z doswiadczenia wiem że zanim wybuchnie to jescze z 15 minut lata), ani obcięcie np. steru kierunku.
Jezeli zainteresowałeś sie atakami na bombowce to polecam B-17 "The Mighty Eight". Co prawda jest to symulator bombowca, ale można się przesiadać do woli w maszyny niemieckie (w Fw-190 i Bf-109 w zalezności co akurat atakuje formacje B-17). Jeżeli misja w Il-e to cyrk, to zestrzeliwywanie B-17 to czysty HARDCORE. Atak z tyknej półsfery (obojętnie górnej czy dolnej) ZAWSZE kończy się przynajmniej dymem z silnika. A podpalenie chociaz dwóch silników (w czasie ataku jedną i tą samą maszyną) to juz duzy sukces, naprawde spory. A ZESTRZELIĆ coś z formacji B-17 to już jest wirtuozeria w najczystszym wydaniu .... Bynajmniej mnie się to nie udało .....
Pozdrawiam !
Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Ghost2 ----> dane i fotka Pe-8=============================>
Producent: Państwowy przemysł lotniczy ZSRR. Zbudowano 79 samolotów.
Typ: Ciężki, bombowy, dalekiego zasięgu. Załoga - 8 osób.
Historia: Samolot noszący prototypowe oznaczenie ANT-42 zaprojektowano i zbudowano w (AGI według projektu W. M. Petlakowa pod kierownictwem A. Tupolewa. Oblot i pierwsze próby w locie na dwóch różniących się od siebie egzemplarzach prowadzono od jesieni !936 r, do lipca 1938 r.
Serię informacyjną 5 samolotów oznaczonych TB-7 uruchomiono w i 939 r. Seryjną produkcję samolotu z silnikami AM-35A i następnie AM-36A o mocy 883 kW (1200 KM) podjęto w 1940 r. Pierwsze TB-7 weszły do służby w jednostkach lotnictwa bombowego wiosną 1941 r.
Po napaści Niemiec na ZSRR budowę zaawansowanej serii TB-7 przyspieszono i po wykonaniu 79 samolotów dalsze prace przerwano. Główny nacisk w tym czasie dowództwo radzieckie położyło na dostawę dla frontu lżejszych samolotów bombowych, szturmowych i myśliwskich.
W pierwszych miesiącach wojny TB-7 dokonały szeregu nalotów na Berlin. Od 1942 r samoloty otrzymały oznaczenie Pe-8. Dokonywały one w tym czasie uderzeń bombowych na dalekim zapleczu przeciwnika atakując zgrupowania wojsk niemieckich, węzły komunikacyjne, składy paliw płynnych i lotniska, wielokrotnie bombami o masie 5000 kg. Bombami tego typu Pe-8 bombardowały również wielokrotnie port i bazę Kriegsmarine w Królewcu oraz uderzeniowe kolumny pancerne na Łuku Kurskim (1943 r.). W 1942 r. samolot Pe-8 z rządową delegacją na pokładzie - przeleciał z ZSRR do Wielkiej Brytanii, nad Atlantykiem do Stanów Zjednoczonych i lotem powrotnym do kraju. Podczas wojny bombowce Pe-8 były wyposażone w różne zespoły napędowe i doraźnie modernizowane z wprowadzeniem zmian w konstrukcji kadłuba, skrzydła i podwozia. Otrzymywały też zróżnicowane uzbrojenie. Na samolotach tych prowadzono w warunkach bojowych rozległy program prób i badań. Samoloty (po kilka egzemplarzy) były wyposażone w silniki rzędowe AM-37,M-30,WK-105, M-40,ACz-30B i gwiazdowe M-82,M-82F, ASz-82FNW w zakresie mocy 883...1361 kW (1200...1850 KM).
Konstrukcja: Całkowicie metalowy, wolnonośny średniopłat z pojedynczym usterzeniem i chowa-nym podwoziem. Kadłub półskorupowy, segmentowy. Płat trójdzielny o złożonej dźwigarowej konstrukcji.
Napęd: (podstawowy). Cztery rzędowe 12-cylindrowe silniki AM-35A o mocy 883 kW (1200 KM) lub ACz-30B o mocy 1103 kW (1500 KM). Śmigła metalowe trójłopatowe, przestawialne dwuzakresowe typ: WISz-24.
Uzbrojenie: 2 k. masz. SzKAS kal. 7,62 mm, 2 k. masz. UBT kal. 12,7 mm, 2 działka SzWAK kal. 20 mm; bomby-4000 kg (doraźnie 5000 kg). Stosowano też inne warianty uzbrojenia.
Dane techniczne: Rozpiętość - 39,01 m, długość - 23,59 m, wysokość - 6,25 m, pow. nośna - 188,6 m2, masa własna- 18 420 kg, masa całkowita-35 000 kg, prędkość maks. -410 km/h, prędkość min. - 150 km/h, czas wznoszenia na 6000 m - 28 min, pułap - 10 300 m, zasięg - 4700 km.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
A teraz Bf-109 F
Fotka samolotu A. Gallanda=============================>
W lecie 1940 r. dla zespołu konstruk-cyjnego Willego Messerschmitta stało się jasne, iż wersja E samolotu Bf 109 znaj-dująca się w produkcji, ustępuje myśliw-com przeciwnika głównie zwrotnością i niewiele przewyższa je prędkością w lo-cie poziomym. Okazało się to zwłaszcza podczas walk z angielskimi samolotami Supermarine Spitfire. Przystąpiono więc do wnikliwe) analizy własności wersji Bf 109E poddając jeden z jej egzemplarzy z rejestracją WL-IGKS badaniom w tune-lu aerodynamicznym w Chalais-Meudon pod Paryżem (było to możliwe dzięki zwy-cięstwu nad Francją). Badania te dostar-czyły informacji o podzespołach samolotu stawiających największe opory aerodyna-miczne. Drugim czynnikiem który zaktywi-zował zespół konstrukcyjny do opracowa-nia nowej ulepszonej wersji samolotu był nowy silnik Daimler Benz DB 601E-1 o mocy 992 kW (1348 KM), różniący się lepszymi rozwiązaniami konstrukcyjny-mi w porównaniu do silników DB-601A, czy DB601N (przy zachowaniu prawie identycznych wymiarów zewnętrznych). Opracowano nową osłonę silnika, bar-dziej opływową niż w wersji E. Zastoso-wano nowy kołpak śmigła o większej śred-nicy i starannie opracowanym kształcie, zapewniającym płynne przejście w obrys kadłuba. Kolejnym elementem wpływają-cym w znaczącym stopniu na opory aero-dynamiczne były zastrzały podpierające usterzenie poziome. Zastrzały wyelimi-nowano i wprowadzono usterzenie wolno-nośne, dokonując niezbędnych poprawek w części tylne] kadłuba. Przekonstruowa-niu uległy także chłodnice glikolu (cie-czy chłodzącej silnik) i chłodnica oleju. Chłodnice glikolu zostały zainstalowane głębiej w skrzydłach i osłonięte je nowymi osłonami zmniejszającymi opo-ry przez sterowanie warstwą przyścien-ną. Przerobiono też układ żaluzji regulu-jących przepływ powietrza — otwierały się one o 17° do góry i 23° do dołu skrzydła, mogły być także opuszczane obie w dół dając wychylenie 29" i w tym położeniu działały jak klapa (w wersji E mogły być wychylane tylko do dołu). Chłodnica oleju otrzymała nową osłonę bardziej opływową. Zmieniono usytuo-wanie chwytu powietrza do sprężarki. Kolejną nowością był projekt zastoso-wania chowanego kółka ogonowego. Zmiana średnicy kołpaka osłaniającego piastę śmigła spowodowała także zmia-ny w geometrii samego śmigła. Otrzy-mało ono szersze, ale krótsze łopaty, dzięki czemu zwiększyła się jego spraw-ność. Pierwsze poprawki dotyczące głównie geometrii kadłuba wykonano na egzem-plarzach:
— Bf 109E-09 (W, nr 5602 CE+BN) z silnikiem DB 601A-1. który otrzymał oznaczenie prototypu Bf 109V-21;
— Bf 109E-W (W. nr 1800, D-IRRO, potem CE+BO) z silnikiem DB 601 A-1, który otrzymał oznaczenie proto-typu Bf 109Y-22-,
— Bf 109Y-24 (W. nr 5604 VK+AB) z sil-nikiem DB 601 E-1.
Wszystkie te samoloty byty wyposażo-ne w standardowe skrzydła wersji E i sta-łe kółka ogonowe. Zmodyfikowano w nich układ wlewu paliwa przenosząc go pod kabinę pilota, co zapewniało szybszą i łat-wiejszą obsługę. Pierwsze loty na zmody-fikowanych egzemplarzach pokazały wzrost prędkości we wszystkich zakre-sach lotu w porównaniu z wersją E (mimo użycia takiej samej jednostki napędowej).
Na egzemplarzu prototypowym Bf 109V-23 (W. nr 5603, CE+BP) zastosowano silnik DB 601E-1 oraz obok zmian w kształcie kadłuba, zmodyfikowany płat z nowymi chłodnicami glikolu. Płat miał eliptyczne zakończenie, sloty o mniej-szej (w stosunku do wersji E) rozpięto-ści, lotki typu Fhse i nowe przekonstruo-wane klapy. Zmniejszyła się przez to nieznacznie powierzchnia nośna w po równaniu do wersji E, Modyfikacji uległo też usterzenie pionowe i ster kierunku — zmniejszono jego powierzchnię i do-konano zmiany kształtu. Na egzempla-rzu Bf W9V-23 zastosowano chwyt po-wietrza do sprężarki o nowym kształcie (przekrój kołowy).
W stosunku do wersji E zmieniono uzbrojenie strzeleckie. Zrezygnowano z działek montowanych w skrzydłach, a pozostawiono jedynie uzbrojenie mon-towane w kadłubie: dwa karabiny maszy-nowe MG 17 kalibru 7,92 mm S działko MG FF kal. 20 mm strzelające przez wał silnika. Osiągi samolotu Bf 109V-23 znacznie przewyższały osiągi wersji E i trzech prototypów ze skrzydłami z wersji E, a co więcej wykazał on lepszą zwrotność od samolotu Spitfire Mk. V, Bf W9V-23 wykonywał bowiem zwrot o 360° w czasie 18 sekund (Bf 109E w czasie 23 sekund Opracowana nowa wersja otrzymała oznaczenie F jak „Fridrich" (niektóre źró-dła podają„FRITZ"), Do produkcji skiero-wano najpierw serię próbną o oznacze-niu Bf 109F-0. dla której wzorcem był prototyp Bf 109Y-23. Wersja ta napędza-na była silnikiem 06 601N o mocy 882 kW (1200 KM) pracującym na paliwie C3 o liczbie oktanowej 96 lub w specjal-nym wykonaniu na paliwie o liczbie okta-nowej 100. Samolot Bf 109F-0 miał chwyty powietrza do sprężarki, takie same jak Bf 109E, a więc o przekroju kwadratowym. Zbudowano 10 egzemp-larzy serii próbnej, które przeszły inten-sywne testy w warunkach polowych. Opinia latających na nich pilotów była entuzjastyczna. Zastrzeżenia budziła je-dynie zmniejszona siła ognia (w porów-naniu do myśliwca Bf 109E-3.
W grudniu 1940 r. rozpoczęto produk-cję seryjną odmiany Bf 109F-1. Egzemp-larze tej wersji różniły się od odmiany F-0 kształtem chwytu powietrza do sprę-żarki — był on taki sam, jak w egzemp-larzu Bf 109V-23 o przekroju kołowym, silnik i uzbrojenie byty również identycz-ne jak w samolocie Bf 109F-0. Wyprodu-kowano najprawdopodobniej 50 egzem-plarzy tej serii z numerami fabrycznymi między W. nr 5600-5750. W ramach tych numerów znajdowały się nr. egzem-plarzy prototypowych i niektórych serii późniejszej Bf 109F-2.
W trakcie lotów próbnych wydarzyły się trzy wypadki, W dwu wypadkach pilo-ci meldowali o nadmiernych drganiach silnika prowadzących do utraty sterow-ności samolotu. Takich problemów nie było z samolotami wersji Bf 109E-4/N, na których stosowano takie same silniki. Dopiero trzeci wypadek pozwolił odkryć przyczynę awarii. Rozpoczął się on od drgań usterzenia, czyli flatteru, po czym nastąpiły drgania silnika i utrata sterow-ności, Samolot uległ rozbiciu, ale jego dokładne badania wykazały brak szere-gu nitów pokrycia tylnej części kadłuba, pozostałe nity były pościnane, pokrycie popękane. Wydano zakaz lotu na wszys-tkich egzemplarzach Bf 109F-0 i F-1. W wyniku szczegółowej analizy zespół konstrukcyjny stwierdził zbyt małą sztyw-ność usterzenia poziomego w porówna-niu z wersją E. W jej wyniku przy pewnej prędkości obrotowej silnika następował rezonans drgań silnika i usterzenia pro-wadzący do trwałych uszkodzeń konstru-kcji. Zaradzono temu przez wzmocnienie konstrukcji tylnej części kadłuba za po-mocą czterech zewnętrznych nakładek nałożonych w najsłabszym miejscu. Sto-sowano je do chwili znalezienia bardzie] eleganckiego rozwiązania. Ostatnie eg-zemplarze tej serii otrzymały skrzydła z wnękami podwozia o kształcie kolistym (kolejny czynnik zmniejszający opory ae-rodynamiczne),
Kolejna odmiana wersji F Bf 109F-2 została wprowadzona do produkcji w marcu 1941 r. Różniła się od poprzed-niej uzbrojeniem strzeleckim, w którym działko MG FF kal. 20 mm zastąpiono nowym modelem MG 151/15 kal. 15 mm, z zapasem 200 naboi. Nowa wersja działka, mimo mniejszego kalibru, dys-ponowała większą szybkostrzelnością (działko MG FF miało szybkostrzelność 540 strzałów na minutę, a MG 151/15 (700 strzałów na minutę) i w efekcie masa salwy sekundowej była większa niż w wypadku działka MG FF. Działko MG 151 miało także doskonalszy układ sterowania (elektryczny), mniej zawodny niż pneumatyczny. Dawało to lak pożą-dany przez pilotów wzrost siły ognia. W pierwszych egzemplarzach tej serii wzmocniono tylną część kadłuba, stosu-jąc cztery zewnętrzne nakładki. W trak-cie produkcji tej serii wprowadzono także system usztywnienia we wnętrzu kadłu-ba. Kolejna zmiana to zastosowanie wnęk w skrzydłach, do których chowane było podwozie. Wnęki otrzymały kształt kolisty, taki sam jak na ostatnich egzem-plarzach serii F-1 (liczne zdjęcia pokazu-ją. iż produkowane były egzemplarze z kanciastymi wnękami, tak że trudno jest dziś ustalić na których egzempla-rzach wnęki były koliste). Popychacze steru kierunku umieszczono całkowicie wewnątrz kadłuba (w wersji E, F-0 i F-1 były one na zewnątrz, co zwiększało opory aerodynamiczne). Na tej wersji montowano aparaturę radiową typu FuG Vtla i FuG 25, a na ostatnich egzemp-larzach serii F-2 FuG 25a z charakterys-tyczną antenką wystającą po prawej stronie kadłuba za wręgą nr 3
Obok wersji podstawowej produkowa-ne były wersje: myśliwsko-bombowa o oznaczeniu Bf 109F-2/B z zaczepem ETC 250 do bomby SC 250, zamon-towanym na stałe do kadłuba, wersja Bf 109F-2/Zz układem GM-1 doładowu-jącym tlenek azotu bezpośrednio do cy-lindrów silnika, co dawało wzrost mocy, wersja ta miała głębsze chłodnice olejo-we oraz chwyt powietrza do sprężarki o większym przekroju (Jochen Prien w swojej pracy publikowanej w „Luftfahrt International 9/82" uważa, iż nie produ-kowano takiej wersji w ramach serii F-2). Wersja do działań w klimacie gorącym O oznaczeniu Bf 109F-2/Trop, została wyposażona w specjalny filtr przeciw-pyłowy (odmienny w konstrukcji niż w wersjach E/Trop oraz w zestaw zapew-niający przeżycie w razie przymusowe-go lądowania na terenach pustynnych (w skład tego zestawu umieszczonego w tylnej części kadłuba wchodził między innymi specjalnie skonstruowany karabi-nek Mauzera).
Kilka egzemplarzy wersji F-2 na ży-czenie indywidualnych pilotów otrzymało specjalne nietypowe wyposażenie, l tak dwa egzemplarze dla ówczesnego mjr. Adolfa Gallanda otrzymały wzmocnio-ne uzbrojenie strzeleckie, W pierwszym składało się ono z działka MG FF kal-20 mm strzelającego przez wał silnika, dwu karabinów maszynowych MG 131 kal, 13 mm w kadłubie. W drugim eg-zemplarzu W- nr 6750 składało się ono z działka MG FF kał. 20 mm strzelające-go przez wał silnika, dwu karabinów ma-szynowych MG 17 w kadłubie, oraz dwu dziatek MG FF w skrzydłach zamonto-wanych analogicznie jak w samolocie Bf 109E-3. Ponadto na obu egzempla-rzach zamontowano silnik OB 601N przy-stosowany do paliwa o liczbie oktanowej 100, co dawało większą moc silnika. Inny as myśliwski Werner Mólders miał w swoim Bf 109F-2 wzmocnioną ochronę kabiny w postaci czołowej szyby pancernej oraz płyty pancernej chronią-cej plecy i głowę od tyłu. Płyta ta wyko-nana była z blachy stalowej o grubości 6 mm i miała wygięcie chroniące głowę od góry. Taką formę ochrony pilota wpro-wadzono potem jako standardową. Sa-moloty Bf 109F-2 miały numery fabrycz-ne z przedziałów: W, nr 5400-5558;
W. nr 5600-5750 (wyłączając F-0, F-1 i prototypy); W. nr 6600-6850; W, nr 8050-8330; W. nr 8900-9000; W- nr 9500-10000; W. nr 12600-13000. Latem 1941 r. weszła do produkcji odmiana Bf 109F-3. z silnikiem DB 601E-1, ze śmigłem VDM o automaty-cznej zmianie skoku, uzbrojona w dział-ko MG FF kal. 20 mm i dwa karabiny maszynowe MG 17. Odmiana ta była produkowana w niewielkiej liczbie eg-zemplarzy (niektóre źródła niemieckie podają iż pozostawała jedynie w sta-dium projektu). Najliczniejszą z budowanych odmian wersji F była Bf 109F-4. napędzany sil-nikiem DB 601E-1. Zewnętrznie niewiele różniła się od odmiany F-2 (egzemplarze W. nr. 7000-8330). Różnice zewnętrzne pojawiły się na egzemplarzach W. nr 10000-10300 i W. nr 13000-13400, miały one chwyty powietrza do sprężarki o większym przekroju.
W odmianie F-4 zastosowano nowe działko MG 151 o kal. 20 mm z zapasem 150 naboi strzelające przez wał silnika oraz dwa karabiny MG 17 montowane w kadłubie z zapasem 500 naboi na kara-bin. W tej wersji montowano opancerzenie ochronne dla pilola, takie jak na samolocie Bf 109F-2 W. Móldersa, a więc przednią szybę pancerną mocowaną do wiatrochro-nu za pomocą czterech śrub oraz ochronę pleców i głowy pilota z blachy stalowej o grubości 6 mm, której część chroniąca głowę była nachylona pod kątem 45° w stosunku do pionu. Osłona ta ogranicza-ła widoczność do tyłu.
Aby pogodzić często sprzeczne postu-laty pilotów dotyczących uzbrojenia strzeleckiego oraz ułatwienia w przysto-sowaniu samolotu do różnych działań, opracowano trzy zestawy wyposażenia specjalnego zwane Rustsatze. Były to:
- R-1 składający się z dwu dziatek MG 151 kał. 20 mm z zapasem 120 naboi na działko, umieszczonych w specjal-nych zasobnikach podwieszanych pod skrzydłami;
- R-5 złożony z zaczepu i dodatkowe-go zbiornika o pojemności 300 dm3, mocowanego do kadłuba oraz pompy przepompowującej paliwo do zbiorni-ka głównego;
- R-6 złożony z zaczepu ETC 250 na bombę SC 250 mocowany do kad-łuba. Zestaw ten pozwalał na szybką, w warunkach polowych, zmianę z wer-sji myśliwskiej na myśliwsko-bombową. Możliwa była instalacja zaczepu ETC 50A na cztery bomby SC 50.
W literaturze często określa się samo-loty z danym zestawem następująco: Bf 109F-4/FH. Bf W9F-4/R5. Bf 109F-4/R6.
Podobnie jak w przypadku odmiany Bf 109F-2/Z, część samolotów Bf 109F-4 wyposażono w układ doładowania tlen-kiem azotu GM-1. Egzemplarze te nosiły oznaczenie Bf 109F-4/Z i zewnętrznie różniły się od samolotów Bf 109F-4 chwytami powietrza o większym przekro-ju, głębszą chłodnicą oleju i śmiałem VDM o szerszych łopatach. Zastosowa-no również nowe samouszczelniające się zbiorniki paliwa. Bf 109F-4/B to budowana w ramach serii F-4 odmiana myśliwsko-bombowa z zainstalowanym zaczepem ETC 250 do bomb SC 250 pod kadłubem lub zaczepem ER 4 na cztery bomby SC 50. Bf 109F-4/Trop była odmianą prze-znaczoną do działań w Afryce Północ-nej i basenie Morza Śródziemnego z wyposażeniem analogicznym jak w odmianie Bf 109F-2/Trop. Niektóre z tych samolotów zostały też wyposażo-ne w specjalny uchwyt do parasola osła-niającego kabinę pilota przed promie-niami słonecznymi. W warunkach polowych niektóre eg-zemplarze Bf 109F-4 wyposażano w ka-merę fotograficzną Fib 50/30. którą mocowano między drugą a trzecią wręgą lub za siedzeniem pilota, wystawiając obiektyw przez wnękę bagażową.
Samoloty odmiany F-4 miały numery fabryczne w następujących przedzia-łach: W, nr 7000-7700: W. nr 8330-8900; W. nr 10000-10300; W. nr 13000-13400.
Podobnie jak w wersji E również w werrsji Popracowano dwa warianty samolo-tów przeznaczonych do rozpoznania. Były to:
— Bf 109F-5 uzbrojony w dwa karabiny maszynowe MG 17 i wyposażony w kamerę Rb 50/30 oraz zaczep do dodatkowego zbiornika paliwa o po-jemności 300 dm3;
— Bf 109F-6 nie uzbrojony i wyposażo-ny w jedną z kamer fotograficznych Rb 20/30. Fib50/30 lub F!b 75/30 i za-czep do dodatkowego zbiornika pali-wa o pojemności 300 dm3.
W obu wariantach kamery fotograficz-ne montowane były za kabiną pilota w pozycji pionowej. Wystający poza ob-rys kadłuba obiektyw był osłonięty opły-wową owiewką- Na egzemplarzach uży-wanych w Afryce montowano filtry prze-ciwpyłowe i zestaw przeżyciowy, taki sam jak w odmianach Trop.
Dane techniczne:
Silnik DB 601E-1
Moc, kW/KM 993/1350
Długość, m 9,02
Rozpiętość, m 9,92
Wysokość, m 2,60
Powierzchnia nośna, m2 16,20
Masa własna, kg 2255
Masa startowa, kg 2980
Prędkość maks./wys., km/h/m 635/6000
Prędkość wznoszenia, m/s 22,1
Pułap, m 11 600
Zasięg, km 705
Uzbrojenie 2 x MG 17, 1 x MG 151/15 kal. 15 mm lub 1 x MG 151/20 kal. 20 mm
Sorry, ze nie ma zastosowania bojowego, ale juz mi się nie chciało skanować......
Pozdrawiam !

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Walka powietrzna, o której wspominałem, czyli Bf109F2 x8 vs Pe8 x2, skończyło spuszczeniem na ziemię jednej "Peszki" za cenę przynajmniej trzech "Friedrichów", a pozostałym też się nieźle dostało. Na szczęście, mój pilot zaliczył już ponad 30 lotów i czas poszedł "do przodu". Obecnie jest jesień 1942 r., JG52 walczy nad Stalingradem i dopiero co przezbroił się na Bf109G2, które mają troche większą siłę ognia.
Czy wiadomo Ci coś o zastosowaniu bojowym na większą skalę Pe-3, jako ciężkich myśliwców? W walkach powietrznych nad przedpolem Stalingradu pojawiają się dosyć często i robią spory bałagan.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Ghost2 -----> z tym zastosowaniem bojowym Pe-3 moze byc ciężko, poszperam, poszukam, ale nic nie obiecuję....
PYTANIE: zna moze ktos z Was stronkę na której mozna znaleźć filmy (oryginalne) z kamer mysliwców niemieckich atakujących formacje bombowe nad zachodnia Europą w jakimś czytelnym formacie (avi, mpeg, qiucktime)????
Pozdrawiam.
ps. cos pustawo w kantynie.....
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Cyb_767--------> cóż, temat iracki okazał sie mało "chwytliwy" ;-(
Jak donoszą agencje prasowe, linie lotnicze PAN AM otworzyły właśnie pierwsze bezpośrednie połączenie lotnicze z Bagdadem.
=================>

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Żeby nie popaść w "niemiecką" skrajność, podczas gry w "Szturmowika", uruchomiłem drugiego pilota, który dla odmiany lata na tytułowym "Szturmowiku". Radzi sobie całkiem nieźle - wciąż żyje...! - i przy tym jest pełen entuzjazmu. W pierwszym locie nadszarpnął niemiecką kolumnę pancerną, co go tak rozochociło, że kiedy doszło do walki powietrznej z interweniującymi Bf109, pogonił za jednym. Najpierw usiłował go zestrzelić bronią pokładową, a kiedy mu nie szło z tym strzelaniem, przyp...ł w tego messerschmidta rakietami i było po jabłkach... Gwoli wyjaśnienia, musze dodać, że za całą tę awanturę odpowiada autopilot, ponieważ musiałem na chwilę odejśćod klawiatury, a szkoda mi było pauzować, albo przerywać misję. W sumie - sporo śmiechu...
Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Cyb_767 - Trudna sprawa, kiedyś chciałem mieć sporo filmików z wojny na Atlantyku (u-booty, tonące statki, płynące torpedy itp) a wszystko po to aby zrobić teledysk. Ale trzeba mieć naprawdę sporo materiału żeby mieć z czego ciąć i montować.
Nyhos [ Droogie ]
Sorki,ale widzę,że była mowa o wojnie w zatoce,no i tak wpadłem podac ciekawy link... :)

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
A jednak zaglądacie .... :-))))))
waterhouse -----> ano takie zycie .... usmiechnij sie :-))) Będzie zagadka ================>
Viti ----> po prostu chciałem sobie cos poodlądać, nie chodzi mi o montaz (chociaż po zastanowieniu - to całkiem niezła myśl !!). Kiedyś miałem zainstalowane EAW i WW II Fighters i tam były filmiki. Myślałem że je sobie ściągnę z dysków CD instalacyjnych a tu .... Albo ich nie ma, albo są w jakis "dziwnych" formatach. A przecież w czasami jak sie ogląda programy historyczne w tevale to jest tego całkiem sporo .....
Ghost2 -----> Jako [Panzerjäger] powinieneś latać tylko na sprzęcie niemieckim !! :-D))))))
Obiecane informacje n/t Pe-3:
(skape bo skape, ale n/t zastosowania bojowego mam tylko tyle:
W tym czasie stały niedobór potrzebnej dla frontu liczby samolotów myśliwskich i otrzymane wytyczne z Ministerstwa Obrony skłoniły inż. Petlakowa do opracowania na bazie seryjnego bombowca Pe-2 samolotu w wersji myśliwca przechwytującego, Pozostawiając geometrię Pe-2 bez zmian, przebudowano kabinę na dwumiejscową. dodano stanowisko strzeleckie z tylu samolotu, ze skrzydeł usunięto hamulce aerodynamiczne, na krawędziach natarcia skrzydeł dodali o automatyczne skrzela (sloty), zwiększono pojemność zbiorników paliwa i wymontowano zbyteczne wyposażenie. Dzięki tym zabiegom obniżono masę samolotu w locie do 8040 kg. Zbudowana w ten sposób nowa wersja samolotu, wytwarzana równolegle z bombowcami Pe-3, otrzymała oznaczenie Pe-3 bis i późną jesienią 1941 r. została skierowana na front w liczbie 200 maszyn. Myśliwce Pe-3 bis weszły w skład wyposażenia dwóch pułków lotnictwa myśliwskiego 6 korpusu lotniczego oplot. Moskwy i w skład pułków specjalnej grupy lotnictwa morskiego Floty Północnej i Czarnomorskiej. Myśliwce Pe-3 bis dysponowały silnym uzbrojeniem w zestawie; 2 działka SzWAK kal. 20 mm, 3 najcięższe karabiny maszynowe BS kal. 12,7 mm i 2 karabiny maszynowe SzKAS kal. 7.62 mm. Dodatkowo mogły być montowane wyrzutnie podskrzydłowe dla 6 niekierowanych pocisków rakietowych RS-S2. Samolot ten byt przystosowany do działań nocnych i wyposażony w radiopółkompas RPK-S, wielozakresowy namiernik radiowy i silne reflektory - szperacze. Z silnikami WK-105R (M--105R) o mocy 1100 KM samolot Pe-3 bis osiągnął prędkość maks. 580 km/h. pułap 9100 m i zasięg 1500— 1700 km. W późniejszym okresie (1943 r.) na seryjnych myśliwcach Pe-3 bis zabudowano silniki WK-107A o mocy 1650 KM, z którymi na wysokości 5700 m. samolot osiągał prędkość 657 km/h. Du-że prędkości i siła ognia broni maszynowej, jakimi dysponowały samoloty Pe-2 i Pe-3 bis budziły respekt wśród pilotów myśliwskich Luftwaffe. Różnorodne zastosowanie samolotów Pe-2 i Pe-3 bis na polu walki w zespołowych działaniach z lotnictwem myśliwskim i szturmowym zarówno na małych, jak i na dużych wysokościach, przez długi czas zaskakiwało dowództwo niemieckie. Duży rozgłos w Anglii i Stanach Zjednoczonych zyskały Peszki dzięki prasie brytyjskie], w której korespondenci wojenni opisywali walory bojowe tych samolotów. Wiadomości te nie były przesadzone. Potwierdzili to niejednokrotnie brytyjscy piloci RAF z dywizjonów 81 i 134, którzy zimą 1941—1942 r„ pełniąc aliancką stużbe osłony konwojów morskich w jednej z radzieckich baz w rejonie Murmańska, zapoznali się z walorami tych radzieckich samolotów. Operując bowiem spod Murmańska, 151 skrzydło myśliwskie RAF (dywizjony 81 i 134) na samolotach Hawker Hurricane II B wielokrotnie osłaniało Peszki, a w lotach tych piloci angielscy, aby utrzymać szyk musieli zawsze rozwijać prędkość maksymalną.
Pozdrawiam.

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Cyb_767--------> życie ogólnie jest podłe ;-(((((
Ale ten samolot to bez wątpienia McDonnell XP-67 "Bat"!!!!
Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
waterhouse - pewno dlatego mało chwytliwy bo ludzie są bombardowani wiadomościami w każdym programie informacyjnym i mają już trochę tego dosyć. Ja osobiście mam juz dosyć wszystkich programów informacyjnych.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
waterhouse ---------> myslałem, ze jak dam zdjęcie od przodu to ... przynajmniej zgadywanie troche potrwa :-))))
Oczywiście jest to McDonnell XP-67 "Bat". Drugie jego zdjęcie ===============================>
Samolocik wygląda przepięknie, po prostu cudo !! A uzbrojony - 6 x 37 mm !!!!
Pozdrawiam i Dobranoc.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Cyb_767-----> szkoda że miał ciągłe problemy z silnikami. Ale planowano też zamontowanie działka 75 mm!
Opinie oblatywaczy o samolocie były dość neegatywne. Chwalono wprawdzie układ kabiny i znakomite własności podczas kołowania, natomiast zwracano uwagę na nienajlepszą pracę silników, szczególnie, że ich moc zamiast obiecywanych 1007 kW (1350 hp, 1369 KM) nie przekroczyła 790 kW (1060 hp, 1075 KM). Ponadto wystąpiły problemy z zamykaniem komór podwozia, a samolot miał tendencję do holendrowania. Mniejsza niż zakładali konstruktorzy moc silników spowodowała, że samolot miał gorsze od obliczeniowych osiągi, szczególnie prędkość maksymalną (zaledwie 652 km/h zamiast planowanych 760 km/h), prędkość wznoszenia i długość rozbiegu. Ponadto po wszystkich dokonanych modyfikacjach masa startowa prototypu po raz kolejny przekroczyła wstępne obliczenia.
Dane taktyczno-techniczne:
Konstrukcja: dwusilnikowy jednomiejscowy średniopłat wolnonośny z zakrytą kabiną i chowanym trójkołowym podwoziem z kołem przednim. Konstrukcja metalowa. Usterzenie klasyczne, wolnonośne. Zapas paliwa normalny 1060 litrów, maksymalny 2782 litry.
Wymiary
rozpiętość 16,76 m
długość 13,65 m
wysokość 4,80 m
powierzchnia nośna 38,46 m2 (wg innych źródeł 38,55 m2)
Masy
masa własna 8049 kg
masa startowa 10485 kg
masa startowa maksymalna 11521 kg
Osiągi
prędkość maksymalna 652 km/h (wg [2] 645 km/h) na wysokości 7620 m
prędkość maksymalna 574 km/h na wysokości 3048 m
prędkość przelotowa 434 km/h
prędkość lądowania 150 km/h
prędkość wznoszenia 13,21 m/s na wysokości 0 m
czas wznoszenia na wysokość 7620 m - 17 minut
pułap operacyjny 11400 m
pułap maksymalny 11582 m
zasięg maksymalny 3837 km
Napęd: dwa 12-cylindrowe silniki rzędowe w układzie odwróconego V, chłodzone cieczą, typu Continental XIV-1430-17/19, z turbosprężarkami typu General Electric D-23, o mocy nominalnej po 858 kW (1150 hp, 1166 KM) każdy, mocy startowej po 1007 kW (1350 hp, 1370 KM) i mocy maksymalnej po 1193 kW (1600 hp, 1622 KM) na wysokości 7620 m, napędzające 4-łopatowe metalowe śmigła przestawialne
Uzbrojenie (planowane dla wersji seryjnej): sześć stałych działek kalibru 37 mm typu Browning M4 w przykadłubowej części skrzydła (z zapasem po 45 nabojów na lufę) lub jedno stałe działo kalibru 75 mm
Załoga: 1 osoba
Wytwórnia: McDonnell Aircraft Corporation, St. Louis, Missouri, USA
Produkcja: 1 prototyp
Pozdrowienia!

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Jeśli on miał mieć taką "armaturę", jak piszesz, to był lepszy niż Me-262 (4x30mm), albo Ła-11 (3/4x23mm)...
Ten pilot ze "Szturmowika" jest już posiadaczem Bf109-G6 i, o ile samolot jest dozbrajany na akcję w 2x20mm podwieszane pod skrzydłami, radzi sobie nieźle. W jednym z lotów na Krymem, "puścił" z dymem trzy Iły-2 - jednemu odstrzelił widowisko skrzydło...

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
coś zamarło :(((((
Może rysunek? =======================================>
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Cyb_767------- ładny rysunek Go 229. Ciągle się zastanawiam co stałoby się gdyby ten samolot wszedł do produkcji seryjnej. Myślę że wojna mogłaby się potoczyć nieco inaczej, a na pewno była by dłuższa.
A co Wy sądzicie?
merkav [ Aguś ]
Jakby niemcy meili czas na dopracowanie i adolfowi znow by sie nie zachcialo bombowca :)) (koles chyba mial kompleksy wszystko chcial bombardowac:) to wojna by troszke dluzej potrwala:)

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Tak na prawdę to nic nie wiem o tym samolocie :)))))))))))) Rzuciłem tylko rysunek ...... Ale wygląda nieźle, a może wyglądał by nieźle :-)
merkav -------> ta "chorobliwa" zwziętość adolfka na samoloty bombowe wzięła się chyba z faktu iż był o n przekonany że wojny wygrywają czołgi i piechota ("walczył" w I wś) a lotnictwo traktował głównie jako środek wsparcia w/w formacji.
Przecież Józio Stalin też miał "fijoła" na punkcie IL'a. To chyba cecha wszystkich dyktatorów :-))
Ps. polecem intro z CFS III naprawde ładnie zrobiony filmik, powinien sie Wam spodobać.
Pozdrawiam.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Cyb_767
Przekształcanie czy raczej przystosowywanie samolotów myśliwskich do funkcji szturmowych czy bombowych wynikało raczej z chęci uniwersalizacji sprzętu , poza tym taki samolot myśliwsko-bombowy nie wymagał eskorty co też miało nie bagatelne znaczenie. Zresztą alianci też przystosowywali swoje mysliwce do funkcji szturmowo-bombowych vide Hurricane, Spitfire, Mustang ... długo by wymieniać.
Na koniec, koncepcja o tyle się sprawdziła że do dziś pojęcie klasycznego myśliwca jest praktycznie na wymarciu - większość to samoloty w sumie wielozadaniowe tyle że z naciskiem położonym bardziej na funkcje myśliwskie (np F-14) lub bardziej wsparcia (np.Tornada).

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
el f ----> co do samolotów współczesnych to sie zupełnie zgadzam.
Co do II wś to nie zupełnie.
Przerobiny na szturmowiec samolot mysliwski to tylko jednak "przeróbka". Daleko mu było od klasycznego szturmowca. Wszystko zależało od okoliczności. Hurricany sprawdzały się całkiem nieźle (te z 20mm działkami) na froncie w Afryce lub w Birmire, ale mówic o szerokim lub duzym ich zastosowaniu to już chyba przesada. Mustang miał za słabą ochronę (np. silnika) aby mogł wykonywać typowe zadania szturmowe. Jedyną zaletą tego samolotu (jak też i kilku innych samolotów amerykańskich i brytyjskich - Typhoon i Tempest) była mozliwość uzbrojenia ich w rakiety. Amerykanie i Brytyjczycy ZMUSZENI byli do wykorzystania myśliwców w tej roli jako ze nie posiadali samolotu stricte szturmowego (pomijam tu Mosquito - jego zastosowanie było inne). Alianci zastosowali inna taktykę niż np. rosjanie. Taki samolot (Mustang, Spitfire, Tempest) stawał się po zrzucie bomb lub rakiet typowym samolotem myśliwskim i mógł wykonywać zadania typowo myśliwskie - jak np. wymiatanie). Ale to że przenosił bomby nie czyniło z niego samolotu szturmowego. Po prostu maszyny te miały za mały udzwig, aby zabrać taką ilość amunicji jak np. IL-2. Jedynym wyjąrtkiem tutaj jest chyba P-38 Lightning. Rosjanie z kolei uzbrajali swoje samoloty w działka dużego kalibru (37 mm - ŁaGG - IT i Jak -9D czy 45 mm - Jak -9T).Ale wynikało to też ze specyfiki walk na froncie w ZSRR, gdzie operowały duże jednostki pancerne.
Niemcy docenili jakie możliwości daje konstrukcja i mozliwości płatowca Fw-190 i stworzyli jego wersję szturmową (F) ale ona z klasycznym myśliwcem miała niewiele wspólnego (jężeli chodzi o parametry typowe dla samolotu mysliwskiego - wznoszenie, predkość max, pułap).Dlatego przestali praktycznie latać na Hs-129 bo jednostki wyposażone w te samoloty ponosiły duze straty na froncie wschodnim.
Klasycznym samolotem szturmowym w II wś był tylko chyba Il-2.
Wydaje mi się, ze Niemcy próbowali dostosować swoje nowe samoloty o napedzie odrzutowym (głównie Me-262) do funkcji szturmowej ze wzgledu na ich szybkość. I tu się z Tobą zgadzam. Taki samolot nie potrzebował eskorty, jego szybkość gwarantowała szybki dolot w rejon celu, szybki atak i jeszcze szybszy odwrót. W przypaku przechwycenia mozna było za pomocą posiadanej przewagi szybkości zerwać kontakt z wrogiem i bezpiecznie wrócić do domciu.
Ale się rozpisałem, przepraszam.
Ładna fotka na dobranoc =====================================================>
Pozdrawiam i Dobranoc.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Cyb_767
No, współcześnie też można znaleść typowe szturmowce - np amerykański A-10 Thunderbolt 2 czy rosyjski Su-25.
Natomiast zauważ że praktycznie do końca wojny Niemcy używali Ju-87 na froncie wschodnim mimo iż był znacznie słabiej opancerzony niż Hs-129. I to używali do zadań typowo szturmowych jak niszczenie czołgów (wersja z działkami 37 mm).
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
IMO rozwinięcie programu ciężkich bombowców odpowiednio wcześniej, w pewien sposób zmieniłoby przebieg wojny. Luftwaffe miałaby możliwość bombardowania strategicznego na wielką skalę—co mogłoby zmienić wynik zarówno Bitwy o Anglię, jak i np. kampanii rosyjskiej. Zabrakło dalekowzroczności, no i sama koncepcja Bliztkkriegu wymuszała raczej inne typy bombowców. Późniejsze projekty typu Amerikabomber były już tylko próbą opóźnienia nieuchronnego końca.
Cyb_767------->nie zgodzę się co do Mustanga. Już w 1942 r. RAF używał ich jako samolotów atakujących cele naziemne--- operacje typu „Rhubarb” czy Ranger wykazały ich skuteczność w tej właśnie roli. Specjalnie przystosowana wersja Mustanga—A-36 Apache, z wprowadzonymi wieloma poprawkami, dodatkowo potwierdzają skuteczność takiego wykorzystania tego typu maszyn.
Co do nowoczesnych myśliwców
==============================>
Jak widać mogą być niezwykle uniwersalne( mini-zagadka, jaki to typ rakiety???) ;-)
Dobranoc!
Pozdrawiam!
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Nie wspomne o tym, ze Typhoony projektowano do przechwytywania V1. Byl to samolot opracowany dla silnik, ktorym byl Sabre. Mial to byc silnik naprawde poteznej mocy montowany na wielosilnikowych bombowcach. Po okresie niepowodzen udalo sie w koncu zakonczyc pomyslnie prace nad Typhoonem I. Sam samolot byl najlepszy na srednich wysokosciach (musial ;) - takie byly zalozenia), choc udawalo mu sie takze "scigac" z Fw-190 na niskich pulapach. Podczepienie do niego rakiet wynikalo chyba tylko z nadmiaru mocy silnika i tym, ze taki samolot potrafilby zrobic szybki nalot. Poza tym dzialka 20mm, po 2 na skrzydlo, to bylo juz cos, a planowano po 4! na skrzydlo. Problem byl oczywiscie natury materialowej. gdyby otworzyc salwe ze wszystkich dzialek na raz, to wyobrazcie sobie jakie musialyby wtedy powstac sily i naprezenia na dzwigarach skrzydel.
Poza tym zapominacie o P-47. W sumie, wedlug zalozen, wysokosciowy mysliwiec, a sprawdzil sie takze jako szturmowiec. Choc na malych wysokosciach prowadzil sie "parowoz" to jednak 4 km 12,7 dawaly popalic. Do tego podwieszenie bylo ograniczone tylko i wylacznie konstrukcja podwozia P-47. Gdyby mial dluzsze golenie moglby zabierac bomby 500lbs pod kadlub. Pod sam koniec wojny mogl zabierac (pisze z pamieci) 1x250lbs(kadlub), 2x500lbs (skrzydla) + 2x5 HVAR.
A dzialka powyzej 30mm w samolotach mysliwskich mialy w glownej mierze sluzyc do niszczenia bombowcow wroga niz do walki z czolgami... Ale i tak o wszystkim decyduje sytuacja, tak sadze ;)
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Waterhouse -> Apache'a stosowali tylko Amerykanie na Pacyfiku, a "naszym" regionie to chyba tylko Afryka i Wlochy. RAF dostal od USAF do testow jeden egzemplarz, po czym grzecznie podziekowal i pozostal przy Spitkach, Hurrych i nowych Mustangach :-)
BTW. Ponoc piloci na Apache'ach i tak blokowali hamulce aerodynamiczne w pozycji zlozonej ;).
Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
waterhouse -----> mówiąc o Mustangu miałem na mysli wersje (brytyjskie oznaczenie) Mk III i Mk IV - jedmno trafienie w chłodnicę oleju i miałeś szybowiec o bardzo krótkim zasięgu :-) A-36 Apache nie były jak napisał Wozu stosowane na europejskim teatrze działań.
Wszystko sprowadza się do odpowiedzi co było największym zagrożeniem dla samolotu szturmowego. IMO oczywiście flak. I właśnie dlatego Mustang się do tego nie nadawał. Chłodnica była u spodu samolotu w miejscu najbardziej zagrożonym trafieniem. Podobny problem miał IL, z tym że w rosyjskim samolocie chłodnica była u GÓRY a więc największym zagrożeniem nie był flak a mysliwce wroga atakujące z przedniej półsfery.
Co do P-47. W założeniu był to przecież mysliwiec wysokościowy - ale jak się piloci i dowództwo zorientowało że posiada OLBRZYMIĄ odporność na uszkodzenia - to wtedy zaczęto wykorzystywać je do ataków na cele naziemne.
Tak samo było z Fw-190 - duża odporność na uszk. gwarantowała powodzenie ataku.
I chyba to decydowało czy dany samolot nadawał się się na szturmowiec czy nie. Po prostu Spitfire'y i Mustangi były trochę za delikatne do tego typu działań...
Fotka ==================================================================>
Pozdrawiam i do jutra !!
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Czy rozmawiamy teraz tylko o europejskim teatrze działań wojennych, czy o II W.Ś ogólnie??
A-36 były używane przez 27 i 86 FBB stacjonujących na Sycylii i we Włoszech. Były to dobre samoloty, o dużym zasięgu, dużej odporności na uszkodzenia. Były bardzo efektywne, zapewniając jednocześnie dobre osiągi i przenosząc sporą liczbę uzbrojenia. Maszyny były bardzo wytrzymałe—doskonale znosiły trudne, polowe warunki w bardzo ciężkich warunkach klimatycznych.
Mit o drutowaniu hamulców aerodynamicznych wziął się zapewne stąd że A-36 miał je tak zablokowane zanim zostały wysłane za ocean( w ośrodkach treningowych itp.) Oficerowie USAAF stwierdzili autorytatywnie że nie będą przydatne w walce, więc zostały zablokowane. Tymczasem okazały się baaardzo przydatne.
Teraz mała ciekawostka dot. Mustanga I--- W czasie pierwszego lotu bojowego tego samolotu, wykonanego 10 maja 1942 r, przez por. G.N.Dawsona z 26 dyw. zostały zaatakowane hangary w Berek sur Mer, oraz wykonany atak na pociąg…..
Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Skoro już "branża" lotnicza jest na tapecie... Co to takiego, z broni pokładowej, było, co woziły Bf109F/G? Strzelało to przez wał śmigła itd. Pytam, bo w "Szturmowiku", w ktorego teraz sporo pogrywam, mój Bf109G-6 jest okazjonalnie ubrojony w coś takiego.
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Ghost2 -> Nie jestem tego pewien, ale wydawalo mi sie, ze w Bf 109G zrezygnowano z dzialka w smigle na rzecz dzialek zabudowanych na skrzydle. Kaliber dzialka w wale smigla Bf 109F to chyba 20mm. W wersji G zmodernizowano dzwigary, aby mogly uniesc min. wlasnie dodatkowe kaemy. Wieczorem, jak znajde TBiU o Bf 109G, to moze cos wiecej skrobne na ten temat.

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Wozu! Sprawdziłem na poniższej stronie "Mk 108" jest działkiem kalibru 30mm. To by tłumaczyło wyraźnie, dlaczego w czasie walki powietrznej P-39 - samolot dośćsolidnie zbudowany, który zarobił serię z tego Mk 108, rozleciał się w powietrzu. Działko to było instalowane na samolotach końcowej części wersji G, na wszystkich wersji K i w wersji H (była to krótka wersja i nie ma o niej zbyt wiele wiadomości). Mk 108 było stosowane także w formie zestawów montowanych doraźnie pod skrzydłami.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Montaż działka Mk 108 na samolotach Bf-109 G to modernizacja typu Umrust-Bausatze (fabryczna) o numerze U4. Zapas amunicji to 65 sztuk. Była jeszcze wersja U6 (brak jednoznacznego potwierdzenia czy modyfikacja ta została dokonana) - montaż działka Rheinmetall M K 103 kal. 30 mm.
Standartowo montowane były działka MG 151/20 klaibry 20 mm.
Co do wetrsji F - to były dwie możliwości:
-wersja F-2 uzbrojona w działko MG 151/15 kalibry 15 mm
-wersja F-4 uzbrojona w działko MG 151/20 kalibru 20 mm.
Piloci początkowo nie byli zadowoleni ze zmian dokonanych w uzbrojeniu w stosunku do wersji E (2x MG 17 kal. 7.92 i dwa działka 20 mm w skrzydłach) ale mniejsze (słabsze) uzbrojenie rekompemsowane było przez osiągi samolotu.
Wozu ----> to co napisałeś to "trochę" kłoci się z tym co wiem na ten temat :-))))) Było akurat odwrotnie :-D. Jedyna wersja Bf-109 która miała działka fabrycznie montowane w skrzydłach to wersja E. Później zarzucono to na rzecz działka strzelającego przez wał silnika.
Jako ciekawostkę moge podać fakt, ze Gunther Rall zawsze latał TYLKO z działkiem 30 mm lub 20 mm. Nigdy nie montował działek 20 mm lub 30 mm (modernizacja typu R4 — dwa działka MK 108 podwieszone w gondolach podskrzydtowych, tylko Bf 109G-6/R4 oraz Bf 109G-6AS/R4 i R6 — modyfikacja myśliwska ze wzmocnionym uzbrojeniem, dwa działka MG 151/20 podwieszone w gondolach podskrzydłowych).
Twierdził on, iz w ciasnej walce kołowej działka te (zamontowane jak wyżej) powodowały b. częste zacięcia całego systemu uzbrojenia. Związane to było chyba z naprężeniami w płacie skrzydła jakie występują w "ostrym" manewrowaniu.
waterhouse ----> sorry, rozmawialiśmy o II wś, ale jakoś tak samo zeszło na "europejski" (czytaj : zachodni) teatr działań :-)
Fotka na dobranoc ========================================================>
Pozdrawiam i Dobranoc !!
el f [ RONIN-SARMATA ]
W końcowej fazie wojny w Europie, na zachodnim TDW myśliwce nie polowały już na wrogie samoloty - bo ich już prawie nie było widać więc polowały na pociągi, tabory, kolumny wojska. Ochronę przed ostrzałem z ziemi dawała duża prędkość , niski pułap nalotu i psychologiczny efekt zastraszenia - wróg spieprzał nie myśląc o obronie. A dozbrojenie mysliwców w niekierowane pociski rakietowe pozwalało na szybkią neutralizację ewentualnych gniazd flaku. Oczywiście w czysto szturmowej misji , ataku na silnie broniony obiekt nie brały udziału myśliwce bo wtedy faktycznie słabo opancerzone samoloty poniosłyby duże straty , wtedy wysyłano specjalistyczne samoloty lub robiono bombardowania powierzchniowe.
Na froncie wschodnim była zupełnie inna sytuacja , ponieważ Luftwaffe na wschodzie do końca była dość silna by pokazać pazury - Ju-87 latały na froncie wschodnim nawet w 1945 roku. I tu był sens masowego użycia samolotów typowo szturmowych jak Ił-2 czy Hs-129. Samoloty i jednej i drugiej strony miały szansę dotrzeć nad cel i wykonać zadanie podczas gdy na zachodzie przewaga aliantów w powietrzu była absolutna i sens użycia np. Ju-87 był mocno problematyczny.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
elf ------->cholercia, kończyłeś filologię polską, czy co ????? :-))))))))))))))))
Dokładnie to co napisałeś chciałem przekazać w poprzednich moich postach, a Tobie się tak ładnie udało za jednym "pociągnięciem z klawiatury". Gratuluję stylu :-D
PS. Słyszeliście co powiedzieli Francuzi ??? Pi******e żabojady......
Pozdrawiam.
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Cyb_767 -> Tak, slyszalem. Ale co Francuzi wiedza o wojnie? Ostatni raz walczyli naprawde i wygrywali za Karola Wielkiego, bo za Napoleona I i tak nic nie zyskali...

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Wozu------ nie szargaj dobrego imienia Napoleona, proszę ;-) Francja rzuciła na kolana całą niemal Europę ( poza Anglię), a to że końcowy rezultat był negatywny, w niczym nie umniejsza zasług i wartości bojowej ówczesnego francuskiego żołnierza, zdolności kadry oficerskiej i wyższych dowódców, o samym Napoleonie nie wspominając…
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Waterhouse -> Wiem. Chcialem napisac wprost, ze ostatni raz Francuzi wygrali cos za Karola Wielkiego, ale zaraz by ktos wszedl z Napoleonem. Jest to postac znana, kontrowersyjna, czczona itp., jednak walka za Karola Wielkiego i za Napoleona rozniala sie. W koncu narod ten odwrocil sie od Napoleona, a wszelkie zdobyte ziemie zostaly utracone, co czyni wynik koncowy bliski zeru ;).
No, ale jak chcecie. W ostatnim wieku 2 razy dali ... tyly, choc mogliby sie postarac, zwlaszcza za drugim razem. :)
el f [ RONIN-SARMATA ]
Cyb_767
Bo się zarumienię :-)
A filologiem nie jestem - chciałem byc historykiem ale rodzice mi "wytłumaczyli" że z tego się nie utrzymam.
Wozu
Za Karola Wielkiego to trudno mówić o Francuzach , raczej o Frankach .
Ciekawą książką , opisującą dzieje Franków jest "Merowingowie i Karolingowie" Gustava Fabera.
Napoleon - był świetnym wodzem , tak taktykiem jak i strategiem ale polityk był z niego kiepski.
Roko [ Generaďż˝ ]
Napoleon, no jakaś odmiana !
Moim zdaniem był świetnym strategiem, natomiastjeśli idzie o taktykę to w początkowym okresie kariery był genialny ( aż do Austerlitz ).
Potem jakoś zaczął przygasać, dalej zdarzały mu się doskonałe taktycznie bitwy ale coraz częściej często usiłował rozegrać walkę "na siłę"
( np Preusisch Eylau, Wagram ) o Borodino lepiej nie wspominać
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Roko--------- pod Borodino Napoleon nie dowodził—w nocy z 6 na 7 września dostał bardzo silnej gorączki i prawie całą bitwę był półprzytomny, udzielając nieprecyzyjnych i często niezrozumiałych rozkazów. W tej sytuacji ciężar bitwy wziął na siebie Ney. On w tym dniu był „spiritus movens” Wielkiej Armii. Nie było w tej bitwie zbytniego taktycznego wyrafinowania, ale to nie wina Napoleona.
IMO największy militarny sukces Napoleona, to było wyprowadznie resztek armii pod Berezyną spod okrążenia rosyjskiego.

el f [ RONIN-SARMATA ]
Waterhouse
Jak by dokładnie wczytać się w sens wypowiedzi Woza , zacytuję "bo za Napoleona I i tak nic nie zyskali... " to jest to bardzo głęboka myśl. Przecież gdyby nie Napoleon to koalicja spacyfikowałaby rewolucję jeszcze w XVIII wieku, restytuowała monarchię i nie mielibyśmy dzisiaj republikańskiej Francji i idiotycznych tekstów Chiraca
Roko [ Generaďż˝ ]
Waterhouse ---> Faktycznie pod Borodino Napoleon nie był w najlepszej kondycji fizycznej, jednak początkowe ustawienie wojska do morderczego frontalnego natarcia to jego dzieło ( bał się żeby Rosjanie znowu nie uciekli więc nie probował żadnego czasochłonnego manewru ).
Dla mnie największym sukcesem militarnym była bitwa pod Auerstad. Ale to nie Napoleon :)

merkav [ Aguś ]
Hmmm.... czyzby jakas wojna atomowa wszystkich zmotla i tylko ja zostalem???? Qrna ja to mam pecha nawet na nuklerna zaglade sie nie zalapalem:((((
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Merkav -> Ty masz pecha? To ja go mam. Zamowilem sobie tydzien temu luski i pociski kalibry 75mm (armata Pantery L/70) i dzis dostalem: pociski 75mm i luski... 88mm. W sumienic strzasznego, bo komplecik do 88-ki takze chcialem kupic, ale nie teraz. Na szczescie ta sprawa skonczyla sie pomyslnie, czlowiek u ktorego zamawialem to powiedzial, ze moze podeslac mi luski 75mm po samych kosztach, bez kosztow przesylki.
Natomiast druga sprawa bedzie miala final chyba w poniedzialek, choc nieprzypuszczam. Kupilem dzis sobie Battlefield 1942 (to w ramach rozrywki dla siebie, oraz przekwalifikowywania sie pewnego starego klanu TFC). Gre nabylem w Empiku - wiec powinno byc wszystko OK. O 21:20 przyszedlem do domu, zjadlem kolacje, obejrzalem w telewizorze co slychac na swiecie i ok. 22:10 zasiadlem przed komputerem, wlozylem pierwszy dysk, uruchomilem instalacje i... pierwsze pytanie tyczylo sie CD-KEYa. Cholernika szukalem wszedzie w pudelku. W sumie nieduze ono bylo bo typ ala DVD. I nic. instrukcja, kompakty, wkladka. nigdzie nie ma nadruku z kluczem. Jesli jutro nie zalatwie reklamacji w Empiku (a sadze ze nie zalatwie, bo jak pamietam w podobnych przypadkach z OFP Resistance odsylali do dystrybutora), to bede musial jakos dostac sie do Cenegi, a caly przyszly tydzien siedze na uczelni...

el f [ RONIN-SARMATA ]
Wozu
A w instrukcji nie ma ?
el f [ RONIN-SARMATA ]
Wozu
Powinien byc na tylniej stronie okladki, jest to -numer seryjny.

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
El f -> Wlasnie sie dowiedzialem, ze w pudelku powinny byc dwie instrukcje. Jedna to cieniutki, czarno-bialy przewodnik po instalacji (to mam), druga, to kolorowa ksiazka z wybitym kluczem na odwrocie (tego brak). Jestem z tego powodu wsciekly jak nie wiem co, zwlaszcza, ze kupowalem to w Empiku i najwidoczniej jest to jego wina, gdyz on pierwszy rozpieczetowuje opakowania (do srodka wkladane sa te blaszki, ktore uruchamiaja alarm przy wyjsciu ze sklepu). Najwidoczniej, ktos z obslugi _zaopiekowal_ sie instrukcja wraz cd-keyem... A ja przez to bede mial wycieczke do Centrum.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Wozu
Nigdy nie sprawdzałem zawartości pudełka kupując w EMPiKU - ale po Twojej "przygodzie" chyba zacznę .
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
el f -> Zawartosci specjalnie przejrzec sie nie da. Pudelka sa w koncu, kulturalnie, zafoliowane. Natomiast od kumpla z klanu dostelem informacje, ze takie _zabawy_ w Empkach sa nagminne (ma znajomego, ktory pracuje w Empiku).
Poprostu zgroza, nie wiem jak od nich wyrwe te ksiazke, skoro wychodzi na to, ze jest to banda kolesi i oszustow :/.
merkav [ Aguś ]
Eeeee....Wozu sproboj Americas Army , 10 razy lepsza i nie musisz nic na nia wydawac - US. Army stawia :)))

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Wobec tego, co piszecie o "numerach" robionych z towarami w Empik-ach, będę musiał patrzyć na ręce sprzedawcom, kiedy będę kupował sześciopak DVD z "Kompanią Braci"...

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Wozu! Cztery armatki 20mm w skrzydłach jakiegokolwiek samolotu z napędem tłokowym to chyba optimum, gdyby było ich więcej, to podczas strzelania byłyby chyba problemy ze statecznością lotu, sam odrzut mógłby "zatrzymać" samolot w miejscu... Ponoc takie wypadki zdarzały się z Hurricane'ami tej wersji, która woziła 12 km-ów w skrzydłach...
merkav [ Aguś ]
Pytanko do pancernaikow (bycmoze pierwsze z wielu:) Gdzie i kiedy na froncie wschodnim pojawily sie pierwsze IS-2 ??
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
No i sprawa z Empikiem zakonczyla sie po mojej mysli, powiedzmy. Przyjeto moja reklamacje, poczym otworzono inne pudelko i dano ksiazke z CD-Keyem :). Sprzedawca stwierdzil, ze "czasem trafiaja im sie niekompletne produkty" i koniec. Teraz jestem na etapie sciagania patchy :)
Merkav -> Co do IS-2 niestety nie pomoge. W "NTW" byl opis IS-1 oraz IS-2 (luty, marzec 2001) ale tylko przy opisie IS-1 napomknieto o jego akcjach bojowych, przy IS-2 skupiono sie na opisie okolicznosci uzbrajania tego pojazdu w nowa, 122mm armate.

merkav [ Aguś ]
Ehhh...bylbym zapomnial si epochwalic dzis wygralem pierwsza bitwe w CM:BB
Czołem Wodzu!
W serwisie Combat Mission Polish HQ zarejestrowano
rozgrywkę sparingową CM:BB z Twoim udziałem
Informacje o rozgrywce:
Numer: 334
Dowódca alliantów: Merkav
Dowódca Niemców: Kampai
Zwycięzca: Merkav, Allied Tactical Victory
Wielkość scenariusza: 700
Rodzaj: ME
Siły alianckie: Sowieci,
Siły niemieckie: Niemcy,
Scenariusz:QB,ME
PS. Wozu napisz kiedy masz czas zagralibysmy:))
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Merkav -> TCP/IP czy PBEM ? W obecnej chwili lekko rzucilem CMBB na rzecz BF1942 - chce go sprawdzic, ale czas moze znajde :).

merkav [ Aguś ]
TCP/IP i cos malego do 1000pkt :)
el f [ RONIN-SARMATA ]
Merkav
IS-2 - pierwsze czołgi tego typu pojawiły się na froncie już na początku 1944 roku. Czołgi IS-2 weszły na wyposażenie gwardyjskich pułków czołgów ciężkich. Przezbrajanie rozpoczęto w końcu 1943 roku.
Chrzest bojowy przeszły w lutym 44 pod Korsuniem Szewczenkowskim - jeden pułk czołgów ciężkich przydzielony do 5 Gwardyjskiej Armii Pancernej. Były to czołgi pierwszych serii produkcyjnych ,praktycznie przebudowywane i przezbrajane w 122 mm armatę D-25T czołgi IS-1, wielkoseryjna produkcja ruszyła dopiero w lutym 44 kiedy już czołg był sprawdzony w boju. W I kwartale wyprodukowano 250szt, w II 525, III - 725 i IV - 750. W sumie dało to 2250 czołgów. W 1945 do 30 czerwca "Tankograd" przekazał jeszcze ca 1500 IS-ów 2 i pierwsze "trójki".
Wozu --------> to trafiłeś na "uczciwych" złodzieji :-)
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam jak najserdeczniej!
Cieszę się że Kantyna żyje, mimo kilkudniowej przerwy!
Może mała zagadka?
=============================>
merkav [ Aguś ]
Znow jaka niemiecka WunderWaffe :)))
el f [ RONIN-SARMATA ]
Waterhouse
To jednak jakieś sci-fi na bazie konstrukcji braci Hortenów. Latający prototyp Ho IX miał dwa silniki a i docelowy samolot , czyli Gotha Go 229 miał byc samolotem dwusilnikowym.
No, chyba że jest to "cuś" inszego :-)
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
El f------>dokładniej jest to H XVIII.
Krótka historia tego samolotu poniżej.
Dla spełnienia wymagań postawionych przed Amerika-Bomber przez RLM bracia Horten zaproponowali duży samolot w układzie latającego skrzydła o rozpiętości około 40-42 m i skosie około 24 stopni, wzorowany na rozwiązaniach konstrukcyjnych zastosowanych w dwusilnikowym samolocie odrzutowym H IX (Ho 229). Do napędu maszyny przewidywano początkowo cztery, sześć lub nawet osiem silników odrzutowych typu Heinkel-Hirth HeS 011, BMW 003 lub Junkers Jumo 004. Ostatecznie zdecydowano się na sześć silników typu Jumo 004A lub B o ciągu po około 890 daN każdy, zamontowanych wewnątrz centralnej części skrzydła (podobnie jak w Ho 229). Wloty powietrza do silników znajdowały się w krawędzi natarcia skrzydła, a dysze wylotowe - na górnej powierzchni skrzydła przed krawędzią spływu. Samolot miał mieć konstrukcję wykonaną w większości z drewna, jedynie centralną część skrzydła tworzyła kratownica z rur stalowych kryta blachą duralową. Konstrukcyjnie skrzydło dzieliło się na trzy części: centropłat o szerokości (rozpiętości) 4 m i długości około 7 m oraz dwie części zewnętrzne o grubości względnej profilu u nasady 16% i cięciwie w tym samym miejscu 6,5 m. Trzyosobowa załoga zajmowała miejsca w bogato oszklonej kabinie, umieszczonej na przodzie centropłata. Tuż za kabiną załogi znajdowała się zdalnie sterowana obrotowa wieżyczka strzelecka, wyposażona w dwa działka kalibru 30 mm typu Rheinmetall-Borsig MK 108. Druga wieżyczka z takim samym uzbrojeniem umieszczona była pod przednią częścią centropłata. W środkowej części centropłata umieszczono komorę bombową, zdolną pomieścić ładunek o masie 4000 kg (wg niektórych źródeł bomby - lub bomba - miały być przenoszone na zewnętrznych zaczepach). Trójpodporowe chowane podwozie składało się z pojedynczego koła przedniego i dwóch zespołów kół głównych, wyposażonych w czterokołowe wózki. Dla zmniejszenia masy samolotu przewidywano także możliwość zastosowania podwozia odrzucanego po starcie, natomiast do lądowania posłużyć miały wówczas specjalne wysuwane płozy. Rozpatrywano również możliwość zastosowania podczas startu rakietowych przyspieszaczy startowych, a do przedłużenia zasięgu podwieszanych zbiorników paliwa albo instalacji do uzupełniania paliwa w locie (próby takie prowadzono w Niemczech już od jakiegoś czasu, m.in. z udziałem pierwszego prototypu bombowca Ju 390V1 w roli latającej cysterny).
Projekt samolotu, oznaczony H XVIIIA (w literaturze spotyka się też oznaczenia H XVIII/I, Ho 18A lub P.18A - P od Projekt - przy czym żadne z nich nie było oficjalnym oznaczeniem RLM), skonsultowany został najpierw z inżynierami z Niemieckiego Instytutu Doświadczalnego Lotnictwa (Deutsche Versuchsanstalt für Luftfahrt, w skrócie DVL) w Berlinie-Adlershof, a następnie w dniach 20-23 lutego 1945 roku zaprezentowany na konferencji w Dessau, w której uczestniczyli m.in. przedstawiciele RLM z marszałkiem Rzeszy Hermannem Göringiem na czele oraz czołowych wytwórni lotniczych - Heinkel, Messerschmitt, Junkers, Focke-Wulf i Arado. Wywołał on duży sceptycyzm większości zebranych, zwłaszcza po zaprezentowaniu obliczeniowych osiągów bombowca. Przy masie startowej 32 ton miał on osiągać prędkość maksymalną 900 km/h i zasięg 12000 km - zatem nieco więcej, niż oczekiwał Technische Amt. Jednak Reichsmarschall był zafascynowany przedstawioną mu możliwością zrealizowania w praktyce koncepcji Amerika-Bomber i polecił dalsze kontynuowanie prac nad projektem oraz niezwłoczne przystąpienie do budowy prototypu. To drugie zadanie powierzono wytwórni Junkers, a do prac projektowych włączono także zespół inżynierów firmy Messerschmitt.
W skład zorganizowanego naprędce komitetu, patronującego pracom nad Amerika-Bomber, wchodzili m.in.: szef zespołu konstrukcyjnego firmy Messerschmitt - Woldemar Voigt, szef aerodynamików firmy Arado - Rüdinger Kosin, najlepsi konstruktorzy firmy Junkers - Hans Wocke, Ernst Zindel i Heinrich Hertel (ten ostatni zajmował się m.in. projektami samolotów bezogonowych i latających skrzydeł) oraz oczywiście Reimar i Walter Horten. Wkrótce jednak bracia Horten wycofali się z uczestnictwa w komitecie, gdyż pozostali jego członkowie przeforsowali zbyt wiele zmian w pierwotnym projekcie H XVIIIA. Samolot zachował wprawdzie układ latającego skrzydła, ale nowy projekt przewidywał dodanie wielkiego długiego statecznika pionowego o trójkątnym obrysie, wyposażonego w ster kierunku. W nasadzie statecznika znajdować się miała kabina dla sześcioosobowej załogi. Silniki zostały "wyjęte" ze skrzydła i umieszczone po trzy w dwóch gondolach pod skrzydłem. Samolot miał mieć trójpodporowe podwozie z kołem przednim, komorę bombową w centralnej części skrzydła pomiędzy gondolami silników oraz wzmocnione uzbrojenie strzeleckie, umieszczone aż w czterech wieżyczkach. Ostateczny projekt bombowca przedstawiony został wkrótce do akceptacji RLM. Przewidywano, że samolot budowany będzie w podziemnej fabryce zorganizowanej w sztolniach nieczynnej kopalni w górach Harz w środkowych Niemczech.
Bracia Horten ostro skrytykowali zmodyfikowany projekt twierdząc, że dosłownie wszystkie wprowadzone zmiany spowodują jedynie wzrost masy i oporu samolotu, a tym samym odbiją się niekorzystnie na zasięgu i prędkości maksymalnej. Gdy ich argumenty nie poskutkowały zagrozili, że albo TLR zaakceptuje oryginalny projekt H XVIIIA, albo w ogóle nie będą uczestniczyć w dalszych pracach komitetu. Po dwóch dniach burzliwych narad i dyskusji wycofali się z przedsięwzięcia, nie chcąc brać udziału w budowie tego - jak go pogardliwie określili - "komisyjnego bombowca". Po odejściu braci Horten dalsze prace kontynuowano jeszcze przez jakiś czas pod przewodnictwem inżynierów Junkersa, a oznaczenie samolotu zmieniono na P.140 (lub - według terminologii przyjętej w firmie Junkers - EF 140).
Tymczasem Reimar Horten spotkał się osobiście z Hermannem Göringiem, któremu przedstawił swoje zastrzeżenia co do projektu P.140 i równocześnie zaproponował szybkie opracowanie nowej wersji bombowca, oznaczonej H XVIIIB (inaczej H XVIII/II, Ho 18B lub P.18B). Projekt ten uzyskał akceptację szefa RLM w dniu 23 marca 1945 roku. Również tym razem miał to być samolot w układzie latającego skrzydła o skosie 30 stopni, ale znacznym zmianom uległo podwozie i zespół napędowy. Dla zmniejszenia masy zrezygnowano ze skomplikowanego mechanizmu składania podwozia i zastosowano wielokołowe stałe podwozie, umieszczone w dwóch oprofilowanych pylonach pod skrzydłem. W każdym z nich znajdowały się cztery pojedyncze koła ułożone jedno za drugim, które po starcie zakrywane były specjalnymi osłonami dla zmniejszenia oporu aerodynamicznego. Do napędu samolotu przewidziano cztery silniki typu Heinkel-Hirth HeS 011 o ciągu po 1180 daN każdy, zamontowane w pojedynczych gondolach po każdej stronie pylonu podwozia. Uwolniona przestrzeń w skrzydle pozwoliła natomiast na zwiększenie wewnętrznego zapasu paliwa, dzięki czemu zbędne stało się stosowanie dodatkowych zbiorników podczepianych. Spodziewano się uzyskać prędkość maksymalną 850 km/h, zasięg 11000 km, pułap 16000 m i długotrwałość lotu 27 godzin. Przy takich osiągach uzbrojenie obronne uznano za zbędne, tym niemniej przewidziano możliwość instalacji pod przednią częścią centropłata pojedynczej wieżyczki strzeleckiej z dwoma działkami typu Rheinmetall-Borsig MK 108. Trzyosobowa załoga zajmowała miejsca we wspólnej kabinie na przodzie centropłata, zakrytej długą kroplową osłoną. Samolot - w stosunku do P.18A - charakteryzował się ponadto znacznie poszerzonym centropłatem o nieco innym obrysie i zwiększoną powierzchnią nośną. Mimo zabiegów konstruktorów wzrosła również o kilka ton jego masa własna i startowa.
Budowę prototypu samolotu H XVIIIB zamierzano rozpocząć 1 kwietnia 1945 roku w dwóch potężnych podziemnych betonowych hangarach w pobliżu miejscowości Kahla w Turyngii. Tam też miał się odbyć jego oblot, w związku z czym konieczna była również budowa betonowego pasa startowego o bardzo dużej długości. Planowano, że prototyp P.18B zbudowany zostanie jeszcze przed końcem 1945 roku (chociaż bracia Horten uznawali ten termin za bardzo mało realny), ale nieco ponad miesiąc później wojna się skończyła, a wraz z nią również wszelkie prace nad samolotem H XVIIIB.
Horten H XVIII był ostatnią konstrukcją braci Horten zaprojektowaną podczas II wojny światowej (w 1949 roku Reimar Horten wyemigrował do Argentyny, gdzie przez 25 lat pracował w Instituto Aerotécnico w Kordobie, m.in. także nad samolotami w ulubionym układzie latającego skrzydła) i równocześnie ostatnim ciężkim bombowcem opracowywanym w ramach programu Amerika-Bomber. Tak jak w przypadku wielu innych samolotów projektowanych pod sam koniec wojny nie udało się go już zbudować przed kapitulacją III Rzeszy i pozostał tylko w stadium projektu.
Ciekawe że w niemal 50 lat później supernowoczesny B-2 nie może wznieść się w powietrze bez mocy obliczeniowej komputerów, tymczasem latające skrzydła braci Horten doskonale spiswały się w powietrzu, bez pomocy jakichkolwiek urządzeń elektronicznych. Więc jak to jest z postępem? Podstawowe założenia pozostały takie same. Podobenie jak nowoczesny rower jest twórczym rozwinięciem pomysłów zawartych w starym bicyklu, projekty nowych konstrukcji lotniczych nie są zbyt odkrywcze. W każdym razie nie na taką skalę jak dokonania niemieckich konstruktorów konstruktorów z lat 30 i 40 XX wieku.

Lim [ Senator ]
waterhouse--->,,Krótka historia tego samolotu poniżej...''
krótka to ona nie jest ;)
...ale bardzo interesująca i pełna ciekawych faktów :)
Miałem kiedyś w rękach ciekawe materiały na ten temat...ale jakie i skąd...nie pamiętam.
Gdzie to wyczytałeś...to jakieś źródło wydane drukiem czy info z netu?
Pochwal się - bardzo mnie to zainteresowało.
faaajne są takie futurystyczne samoloty...ale jak to lata ?!
OK .
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Lim---->polecam I. Witkowski "Supertajne bronie Hitlera", cz. 2, WIS, Warszawa, 1999 oraz AeroPlan nr 5/99, jest jeszcze taka książka pt. Ostatnia szansa Luftwaffe—Gary Hyland, Anton Gill wyd. Amber

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Trochę mnie nie było, a tu już zaczynacie o spodkach rozmawiać :-)))))
waterhouse -----> bardzo ciekawy post. Chylę czoła przed wiedzą szanownego kolegi :) Jednocześnie dziękuję za informacje :D. Mam małe pytanie - wiesz może czy wychodzi jakieś czasopismo o lotnictwie takie jak kiedyś "Lotnictwo Aviatoin International" ?? W ogóle coś wychodzi w tym temacie (chodzi mi o jakieś czasopismo nie książki) ??
Mała zagadka =============================================================>
Chodzi mi o wersję (bo co to jest to widać :-))))
Pozdrawiam.
Roko [ Generaďż˝ ]
Cyb_767 --> jak dla mnie to ju88 G ( sądząc po kształcie steru kierunku ) wersja 1
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Cyb_767-----> dzięki, ale naprawde nie ma za co gdyż ten post to kompilacja materiałów z wielu źródeł, więc nie ma się raczej czym chwalić ;-). Co do czasopism to w tym momencie kojarzę tylko Air Force Monthly, ale nie wiem czy jest ogóleniedostępny.
Samolot to IMO wersja C-6.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
waterhouse ----> no to gratuluję żródeł (ale wiedzy też:-)). Ładnie to poskładałeś :-)))
Oczywiście jest to wersja C-6 - night fighter - obok He-219 UHU jeden z najgroźniejszych niemieckich myśliwców nocnych.
Roko ----> witam! Rozwiązanie kryło się w dziobie samolotu (anteny radaru:)))
No to na dobranoc inna zagadka ================================================>
Jako ułatwienie powiem, ze nie jest to samolot niemiecki.
Pozdrawiam i Dobranoc.

Ghost2 [ Panzerjäger ]
Cyb_767! Pełnej nazwy japońskiej nie pamiętam, ale było w niej słowo "Tokai", a oznaczenie w kodzie alianckim brzmiało "Lorna" (czy jakoś tak). Był to samolot, który był "zerżnięty" troche z Ju-88.

Cyb_767 [ Pretorianin ]
Witam.
Ghost2 ----> zgadza sie. Gratuluję ! :-))
Tradycyjnie trochę informacji :
Kyushu QlWl „ Tokai" (Lorna)
Producent: Kyushu Hikoki K. K. Zbudowano 153 samoloty. Typ: Średni bazowy, bombowy, patrolowy, średniego zasięgu. Załoga-2 osoby.
Historia: Samolot zaprojektowany i budowany według wzorca niemieckiego bombowca Junkers Ju-88 i Domier Do-215. Samolot był przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych. minowania wód przybrzeżnych i rozminowywania. Otrzymał wyposażenie radiolokacyjne i specjalne. Samoloty QlWl weszły do akcji w połowie 1943 r. operując wzdłuż wybrzeży japońskich, w pobliżu wybrzeży Chin i Formozy. Samoloty oprócz rozpoznania okrętów podwodnych zwalczały żeglugę konwojową i statki Sprzymierzonych. Bombardowania Japonii przez lotnictwo amerykańskie przerwały produkcję tych samolotów.
Konstrukcja:
Mieszana, metal-drewno prasowane. Średniopłat Usterzenie pojedyncze, podwozie chowane. Kadłub półskorupowy, metalowy w części przedniej, skorupowy drewniany w części tylnej. Płat kesonowy, metalowy dwudźwigarowy, dzielony.
Napęd: Dwa gwiazdowe 9-cylindrowe silniki Hitachi GK2C „Amakaze" (lub ,,Tempu" 31) o mocy 515 kW (610 kM). Śmigła metalowe trójłopatowe, przestawialne, dwuzakresowe.
Uzbrojenie: l k. masz. Fi - kał. 7,7 mm, l działko Fi - kał. 20 mm, bomby (miny) 500 kg.
Dane techniczne: Rozpiętość - 16,00 m, długość - 12,09 m, wysokość - 4,11 m, pow. nośna - 38,2 m2, masa własna-3050 kg, masa całkowita-5332 kg, prędkość maks.-322 km/h, prędkość min. - 132 km/h, czas wznoszenia na 2000 m - 8,44 min, pułap-4490 m, zasięg- 1330 km.
Pozdrawiam i Dobranoc
kapral [ Konsul ]
Witam,
I oto bo długiej przerwie powracam:)
Kurcze,a wy ciągle o tym samaym...
Przyda sie wam odmiana. CO sądzićie o tym WKW który nasi mają zamiar konstruować(a nawet już konstruują!).
A tak na powitanie rzucam fajną fotke z Namu, Kto powie co i jak, bedzie miał satysfakcje że jest obeznany:P
kapral [ Konsul ]
Witam,
Kurcze, ciesze się jak dziecko. NIe uwierzycie co udało mi się zdobyć.
Mianowicie, oryginalną naszywke Mike Force z Wietnamu. niedługo będe miał zdjęcie to prześle.
I wreszcie skompletowałem sobie moją skośną. Mam komandosa z 5th SF, który poprzednią ture odbywał w 173 IA, kapral specialista 4th class. nazwiskko: Bitzko. Wszystkie naszywki z okresu. :)
Musiałem się pochwalić, por prostu musiałem...
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Kantyna świeci pustkami......
Mam nadzieję że to tylko przejściowe zjawisko, szkoda by było.....
Mam coś( oby) ciekawego.
Proponuję plebiscyt na najdziwniejszy niemiecki projekt II W.Ś. Pozwoliłem sobie wybrać kilka propozycji, jeśli macie coś ciekawego, to dołączajcie swoje typy.
A oto nominowani
Blohm & Voss BV P210
=================>
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Daimler Benz-Jager
============>
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Fw 500 "Kugelblitz"
============>
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Fw Ta 283
==========>
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Fw Triebflugel
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Heinkel P.107BII
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Heinkel P.1110 "Ente"
==============>
Pozdrawiam!
Dobranoc!
merkav [ Aguś ]
Ano przycichlo :(
Waterhaus - niezle zdjecia ,starch pomyslec co by bylo jakby je rzesza wprowadzila do uzbrojenia:)
Kapral - a M-16 juz masz ???
A teraz specjalnie dla Woza T-34 Model 1943 (Rudy 102) ktory dal mu sie niezle we znaki i chyba bedzie go dlugo pamietal :)))
kapral [ Konsul ]
Wiatm
Merkav--> he he he, a myslisz ze SF albo MF w wietnamie używali M-16?...:)) mom AK i to mi wystarczy

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
waterhouse - Czy te projekty niemieckie były coś warte, czy poprostu były czadowe? Ja tez mógłbym na poczekaniu narysować takie dziwolągi (może nie tak ładnie, bo nie umiem dobrze rysować), nadawały by się jednak najwyżej do filmu s-f, łatały by równie dobrze jak X-Wing.
Przezdzieblo [ Konsul ]
Co te niemieckie projekty w większości były warte pokazali Amerykanie. "Ich" Niemcy zbudowali wiele dziwacznych prototypów, bardzo nieraz podobnych do tej czy innej niedoszłej Wunderwaffe III Rzeszy. Udowodniono, że szybowiec modelu Lippischa istotnie mógł przekroczyć barierę dźwięku, przeciwbieżne śmigła podobne do tego DB609 zapewniały Do335 "Pfeil" fantstyczne osiagi. Ktoś już publikował tu zdjęcia amerykańskich pionowzlotów, nie trudno znaleźć pomysłodawców tego rozwiązania. Latające skrzydła braci Horten przypominają bardzo dzieła Nortropa (łącznie z jedynym, który wreszcie po latach niepowodzeń firmy odniósł sukces, B2), z kolei ten lekki Fw 500 "Kugelblitz" podobny jest do prototypowego "Avengera" sprzed dekady.
Część późnowojennych projektów niemieckich to były często bajki, ale innym przyszli badanie aerodynamiki wiele zawdzięczają. Wystarczy spojrzeć by zobaczyć, że pod względem opływu powietrza jest conajmniej nieźle. Niemcom brakowało paliwa i dobrych, mocnych silników, ale te "latadła" to w sporej części realne, pionierskie projekty. Bez nich zapewne nie byłoby ani "Sabre`a", ani Miga 17, ani legendy Chucka Yeagera.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Przezdzieblo------> można jeszcze dodać projekt Wasserflug z 1938(!) roku, który jest tak łudząco podobny do Ospreya.... Niemcy byli także pionierami w technologii VTOL, wystarczy przypomnieć takie projekty jak Wespe czy Triebflugel.
No i stratosferyczny bombowiec Sangera.......
=============================>
Weserflug P.1003/1

Morgothfax [ Centurion ]
Witam.
Pierwszy raz tu jestem. Fantastyczne samoloty, skąd je bierzecie? Oczywiście zdaje sobie sprawę że są to tylko projekty III Rzeszy.
Morgothfax [ Centurion ]
Wtrące coś do dyskusji o Napoleonie.
Owszem żołnierz był z niego WIELKI, ale tak jak z prawie każdego dobrego żołnierza --> taki z niego polityk jak z koziej rzyci waltornia. Mam nadzieję że nie uraziłem sympatyków i entuzjastów Wielkiego Napoleona.
Roko --> mam nadzieję że miałeś na myśli do Austerlitz włącznie!!!
technior [ Konsul ]
A ja słówko z innej beczki-znalazłem ciekawą stronkę o migach 29-stronka jest tym ciekawsza ze są to migi 29 które w przyszłym roku przejmiemy od Niemców
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Zapraszam do następnej części
V
V