GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Koniec świata w branży nastąpi przed 2012!

07.01.2011
01:58
smile
[1]

davhend [ Trophy Hunter ]

Koniec świata w branży nastąpi przed 2012!

Branża stacza się na psy. Pogoń za kiełbasą i liczbami. Niesie to ze sobą pewne konsekwencje. Po pierwsze nie wiem czy zauważyliście, ale powstaje o wiele mniej crapów. Biedne sutudia nie stawają już w szrankach z takimi gigantami jak Activision (Call of Duty), czy inni. Swoimi czasy był taki wysyp gier w grudniu, że człowiek kupował pismo i nie wiedział od czego zaczać je czytać. Dzisiaj miesiąc świąteczny poszedł w odstawkę, prawdziwe żniwa były w listopadzie/październiku. Listopad został jednak zdominowany poprzez Black Opsa. Miliony użytkowników pobiegło do sklepu by zobaczyć nowe dziecko serii Call of Duty. Przewidzieli to Panowie marketingu innych firm i tak oto parę istotnych premier zaliczyło obsuwy.

Idzie to wszystko ku złemu. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie będą powstawały już innowacyjne gry, nie będą powstawały nowe studia. Będzie parę zawodników, którzy będę doić kasę za odgrzewane kotlety. Najgorsze to, że duża suma ludzi na to poleci wbijając sobie samemu nóz w plecy. Co by był gdyby taki BO sprzedał się jedynie w liczbie egzemplarzy 100 tys? Jest to oczywiście nierealne, bo sama armia kupuje 50, ale pobawmy się w gdybanie. Nowy cod pojawiłby się pewnie po dłuższym czasie i czuć byłoby od niego powiew świeżości, inni wzięli by to sobie za przykład i również by dopieszczali swoje produkcje. W międzyczasie pojawiło by się wiele gier nowych deweloperów. Przy tym cały hypie jaki powstał przy Gran Turismo czy Killzone 3, nikt nie zwrócił uwagi na grę Deadly Promotion - survival horror z zajebistym klimatem. Reasumując będzie wszystkiego co raz mniej.

Kolejna rzecz. Nie dośc, że bogatemu byk się ocieli, to jeszcze mu mało. Wszystko wygląda na to, że gry pudełkowe odejdą do lamusa. Skończy się kolekcjonowanie na pułeczce piętrzących się kolorowych "pasków". Co prawda nie należę do tych osób i mało mi to akruat przeszkadza, aczkolwiek wymieniam gry, bo tak po prostu jest taniej, o wiele taniej. Giganci z Redmond i reszta ekipy wymyślili, że to jest złe, bo niestarczy na nowy model Ferrari dla niani córki od sąsiadki. Po jaką cholerę zmieniać coś co jest dobre i sprawdzone? O ile można jeszcze to zrozumieć, to ich chciwość wychodzi na wypowiedziach traktujących płatny abonament za granie po multi OD KAŻDEJ GRY! To już jest bzdura totalna. Jeżeli jest duzo ludzi chętnych do szpilanai w dany tytuł, to nie jest to chyba problem, ponieważ sam produkt też sprzedał się w x egzempalrzach. Koszta automatycznie się pokrywają, więc nie jest to nic innego jak po prostu dojenie ludzi z klapkami na oczach. Co gorsza nie wiele można tutaj zmienić, nie mamy na to tak na prawdę wpływu. Granie to nie jest rozrywka dla najbiedniejszych. Kupowanie oryginałów i szpilanie na 42 calach z next genem, to daleka droga dzieląca człowieka od ulicy. Branża zdaje sobie z tego sprawę i co rusz kilka złotych na wszystkim wyciąga, pomnóżmy to teraz przez setki tysięcy..

Jeżeli chodzi o gry, to nie jestem zadowolony z 2010. Sporo obsuw, jeszcze więcej rozczarowań, pojawiły się jedynie dwie gry, którym mógłbym dać 10/10, kiedyś trafiała się co najmniej jedna na miesiąc. Nie zrozumćie mnie źle, nie ma dramatu, aczkolwiek jeżeli sięgam wspomnieniami wstecz, to widzę jaka magia towarzyszy grze Diablo 2, czy Medal of Honor AA.

Ode mnie to tyle na dzisiaj. Zaczynajcie zbierać gry, jeżeli lubicie kolekcjnerkę. Nie zamawiajcie pre orderów na odgrzewane kotlety. Olewajcie cyfrową dystrybucję i wszystko powinno wrócić do normy.

P.S. I tak pewnie tego nie przeczyta więcej niż 10 osób (lenistwo się szerzy), ale nudzi mi się, a w nocy fajnie pokrzyczeć. Hehe.

07.01.2011
02:10
[2]

dolek_17 [ pawian_akrobata ]

Co do kolekcjonowaniu pudełek to jestem za bo sam mam ładny rządek na pólce :D ale nie jestem przeciwnikiem dystrybucji cyfrowej bo właśnie dzięki niej mamy takie gry jak World of Goo albo Minecraft i dzięki niej małe studia moga produkować oryginalne gry.


A tak swoją droga to najchętniej cofnąłbym sie w czasie o jakieś 10 lat kiedy to Heroes III górował nad wszystkimi grami, a ja z niecierpliwoscia oczekiwałem na dodatki do niego.

hehe a 15 lat temu to nawet nie wiedzialem ze w Polsce można kupywać oryginalne gry :D



ps. chcialo mi sie czytac bo tez mi sie nudzi

07.01.2011
02:31
smile
[3]

gnoll [ Legend ]

Kwestia (s)hitów Anno Domini 2010

Proste - społeczeństwo robi się coraz leniwsze, coraz bardziej chce rozrywki na zasadzie "pogram 5 minut, pobawię się i koniec". Klient chce - klient dostanie. Nie zmienisz tego. Niestety, ale osób-maniaków nie ma już dużo. Dlaczego nie powstają symulatory samolotów, kiedyś tak popularne? Bo ostatnio to chyba tak na serio to tylko wyszedł IL 1946, bo HAWX to nie symulator. Jeszcze w przypadku samochodówek jest nadzieja, bo tu jednak porządne symulatory jeszcze istnieją, ale to głównie dzięki Simbin. Jednak powstają kolejne części, więc ludzie to kupują. Nawet czysto arcadowy NFS skręca w pewnym sensie w symulacje (Shift). Może to nie jest pełny symulator, ale dla niedzielnego gracza już tak. Ale za to jest Steam i ogólnie cyfrowa dystrybucja, gdzie powstają prawdziwie, innowacyjne perełki z klimatem, fabułą itp. Wystarczy wspomnieć o Amnesii, Plants vs Zombies, Machinarium, NyxQuest... i tak dalej, końca nie widać. A przy pudełkach te gry nie miałyby szans na dobrą sprzedaż. I tu przechodzimy do kolejnego punktu, czyli

Kwestia cyfrowej dystrybucji

Tu jestem rozdarty. Mianowicie jestem kolekcjonerem, i zbieram pudełka. Ale to jest powoli męczące. Zabezpieczenia, DLC, konieczność tworzenia kont - to wszystko zabija używki, a gry w folii już tak szybko nie tanieją. A tanich serii nie chce :) Tak więc już kolekcjonowanie pudełek staje się dla mnie uciążliwe. Jestem też graczem, więc jednak preferuję Steam, zwłaszcza to widać po grudniu, gdzie wydałem coś około 350 zł na gry, gdzie te same gry w wersji premierowej musiałbym zapłacić pewnie coś koło tysiąca złotych (!). Widać różnicę? A wtedy nie trzeba nigdzie indziej się rejestrować, grasz od razu w multi, czyli przechodzimy do kolejnego punktu, czyli...

Kwestia płatnego multi

Krótko - abonament tylko w MMO :) Nie zgadzam się na dodatkową kasę za multi, no bez jaj. Na razie nikt z obecnych nie zaryzykuję takiego kroku, nawet Kotick, ale po tym jak sprzedawały się VIP packi czy inne paczki map do MW 2, to widać że gracze mogą dużo. I generalnie mają w dupie wszelkie ignorowanie zachłannych wydawców czy solidarność "niekupowania DLC", żeby wydawca się opamiętał. Jednak fun w tym wypadku zwycięża... Inna kwestia to płacenie za multi w używkach. Tu się mogę zgodzić. Czytałem newsa, że twórcy Homefront chcą kasy od tych, co chcą grać w multi na używkach. Dlaczego nie? Wydawca też chce zarobić, a jak ktoś chce kupić tanio używkę tylko dla singla, to OK. Tu się mogę zgodzić.

Kolekcjonować chyba na razie dalej będę, ale chyba tylko te gry, których na Steam nie uświadczę (vide stare Silent Hill czy NFS). Sorry, ale świat idzie naprzód, do tego dzięki cyfrówce rynek gier PC przeżywa drugi renesans.

07.01.2011
02:47
[4]

N0wak [ Generaďż˝ ]

Zmiane w branzy gier widac takze w podejsciu mediow growych i samych graczy na wyludzanie kasy:
2006 - Zbroja dla konia do Obliviona - naglosniona sprawa, ogolny szok i smiech wsrod graczy
2010 - np płatny barwnik (zmien sobie kolor wdzianka czy wlosow - bodaj 2$ za jeden kolor) do Fable 3 - 0 reakcji, a juz zbroja dla konia wymieka przy tym
2014 - boje sie nawet pomyslec

07.01.2011
11:04
[5]

davhend [ Trophy Hunter ]

dole_17 - w herosy też grałem, każdy chyba grał. Epokowy tytuł.

gnoll - z tą cyfrową dystrybucją źle przelałem mysli na klawaiturę, powinna być dla niektórych tytułów, ale nie powinno być tak by zastąpiła całkiem pudełka. Nie wypowiem się na Twojego posta bo nie gram na PC od paru lat już.

NOwak - ostatnio nawet jakiś koleś kupił nieruchomość wirtualnąza 300.000 $ w jakimś MMO.

07.01.2011
13:21
[6]

Maverick [ Konsul ]

Jak dla mnie to wlasnie taki BlackOps to wlasnie pogon marketoidów za kielbasa i liczbami. Ot kolejny odgrzewany kotlet, z obrazliwie krotkim singleplayerem, oskryptowanym do granic mozliwosci i multiplayerem bazujacym na Counter Strike'u w ktorego do tej pory gra masa ludzi.

Zamiast takiego black ops'a wydac pod postacja DLC do CoD, to robi sie z tego kolejna identyczna gre.
Owszem, moze gra jest wciagajaca na te pare godzin. Ale nie zmienia to faktu ze dla kogos kto ma na polce poprzednie czesci, to po prostu kolejne kilka godzin zabawy w singlu, a potem wszystko jedno po ktora czesc siegniemy jesli chcemy w multi pograc.

Marketoidzi powoli wykanczaja kazda branze, niestety nie tylko gry komputerowe.

07.01.2011
14:09
smile
[7]

faner [ Druid Ewenement ]

teraz...? A idź pan w chuj z takimi grami jak dziś...

07.01.2011
14:37
[8]

Lukis' [ POZnanska Pyra ]

Nie ma konfliktu między cyfrową dystrybucją a pudełkową - chcesz kolekcjonować pudełka - kupuj pudełka. Ja też to lubię, acz lista gier na steamie też fajnie wygląda :)


Tak to jest niestety, coś co jest kolekcjonerskie jest droższe. Sam ostatnio doceniłem steama, jak to fajnie szybko i bezpośrednio i tanio! można kupić naprawdę dobre tytuły.


A co do głównego tematu. Rynek odpowiada na potrzeby klientów. I zawsze mniejszość która nie mieści się w tej grupie buntuje się, jakoby nie ma dla nich ambitnych tytułów. A ja uważam że i wielkie koncerny robią dobre gry, niczym Mass Effect.


A co do płatnego Multi...no to akurat jest złe, ale że sam nie gram bo denerwuje mnie często (szczególnie w shooterach) granie z wymiataczami to sie niezbyt wypowiem.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.