Ponczek [ Generaďż˝ ]
Matura - nowa czy stara????
Wiem, że to nieodpowiedni temat, że ludzie na forum chcą od szkoły odpocząć, ale bardzo interesują mnie opinie innych. Rząd ciągle mota z maturą, raz ją odwołują, zaraz mówią, że to niezgodne z konstytucją, a uczelnie powiadamiają, że będą promować nową maturę jako egzaminy wstępne (ale dopiero wtedy, gdy została odwołana - istny absurd). Teraz ma podobno być do wyboru i każdy zdaje, którą chce. Mouim zdaniem to bzdura, powinna być stara, bo tegoroczni licealiści nie byli do nowej przygotowani. Powinni ją zdawać uczniowie gimnazjów, których uczy się już pod kątem nowego egzaminu. Ja chcę starej matury. A co wy o tym myślicie???????
HiTmAnEk [ Pretorianin ]
Z tego co wiem bedzie morzna wybierac miedzy nowa a stara
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Ponczek ---> Ludziom zawsze bedzie źle, nawet jeżeli mają tak konfortową sytuację, jak teraz. Odpowiada Ci stara matura - OK, proszę bardzo. Nowa - OK, proszę bardzo. Myślę, że nareszcie ktoś pomyślał i rozwiązał to NAJLEPIEJ, JAK TYLKO W OBECNEJ SYTUACJI SIĘ DAŁO
Ponczek [ Generaďż˝ ]
Ale nie sądzicie, że taki wolny wybór to w sumie problem??? Pomyślcie, jeden wybierze starą, drugi nową. Zdają egzaminy na studia np. na jakiś uniwersytet. I kogo szybciej przyjmą, jeżeli będą mieli takie same wyniki egzaminów????? Napewno tego, co zdawał nową. Moim skromnym zdaniem powinni się zdecydować na jedną, a nie tak solidarnie, co przecież jest trochę podejrzane...
Mac [ Sentinel of VARN ]
Prawie na pewno nowa matura będzie dopiero w 2005 roku :-/
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Ten, kto będzie czuł się na siłach i zaryzykuje nową maturę, po jej zdaniu będzie miał nagrodę w postaci automatycznego przyjęcia na studia. W końcu takie były założenia stawiane przed tą nową formułą. Ten, kto uważa, iż nie jest jeszcze na tyle dobry, aby startować do nowej matury, będzie zdawał starą, a następnie ew. egzamin na studia. Jak widać, faktycznie temu pierwszemu łatwiej będzie się dostać na studia, ale w końcu po to jest wybór. Każdy może mierzyć swoje siły na zamiary! Nie ma narzucania, z którego możnaby nie być zadowolonym - jest wolny wybór!
JRK [ Generaďż˝ ]
W moim przypadku- STARA, a do tego juz 5 lat temu ;)
Ponczek [ Generaďż˝ ]
Ja i tak sądzę, że taki wolny wybór jest zgubny. Wystarczy, że łatwiej ma i tak wiele osób (rodziny wykładowców, rektorów itp.), więc po co ułatwiać jeszcze innym??? I tak ja mówi mały_miś, mam zaryzykować nową maturę, by mieć lepszy start i zdać ją na 30 punktów na 100, czy starą i napisać na 4+???? Moim zdaniem to powinno być sprawiedliwe i wszyscy powinni zdawać albo nową, albo starą. A te wyższe uczeknie i tak zrobią egzaminy, bez względu na to, kto jaka maturę zdaje. Teraz obiecują, że będą promować nową maturę, ale jak do niej dojdzie, znowu powiedzą, że będą egzaminy.... Głupota
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
To są jedynie Twoje przypuszczenia, że "egzaminy będą i tak". Nie umiem przewidywać przyszlosci, więc wstrzymam się od komentarza, bo to by do niczego nie prowadziło, ale może oczywiście być i tak, jak Ty mówisz - w koncu żyjemy w Polsce. W każdym bądź razie, o ile wszystko zostanie przemyślane i nie pozostawione bez luk, wprowadzone właśnie rozwiązanie uznam za strzał w dziesiątkę.
The Dragon [ Eternal ]
Nie moze byc dwoch naraz, bo to przeciez bez sensu!!!! To jedna osoba skonczy rok szkolny miesiac wczesniej? A jak porownac wyniki z tych egzaminow? Zreszta to wszystko jedno. I tak uczelnie swoje wiedza i nikogo nie przygotowanego nie przyjma na studia.
Ponczek [ Generaďż˝ ]
-----------> mały_miś: masz rację, to nic pewnegoz tymi egzaminami, ale jak było, jak wprowadzano nową maturę??? Wszyscy mieli ją promować, a po jakimś czasie kolejne uczelnie oznajmiały, że będą robić swoje egzaminy wstępne. Tak będzie i teraz, bo tak było. I ich rozumowanie na pewno się nie zmieniło. A The Dragon ma rację. jak porównać takie wyniki??? Niestety, my na to wpływu nie mamy. Niech ci na stołkach decydują, nam pozostaje się podporządkować albo ....walczyć. Ja chcę, jedną konkretną i to jedyne słuszne rozwiązanie. Najlepiej, jakby było po staremu, bo to już system, do jakiego i uczniowie, i nauczyciele, i uczelnie się przyzwyczaiły.
Dessloch [ Senator ]
pani minister lybacka dzisiaj powiedziala ze do 15 listopada bedzie mozna wybrac czy sie chce nowa czy stara mature.. a przedwczoraj jeszcze bylo : "na 100 %stara"... ach ta lybacka raz tak raz tak... po prostu SLD... no comment
Ponczek [ Generaďż˝ ]
NIe. Lybacka to.... kobieta :-))) SLD nie ma tu nic do rzeczy :-)))
Markos [ Konsul ]
Ponczek ---> Oj nie wydaje mi sie czy sld nie ma tu nic do rzeczy. Przeciez lybacka reprezentuje poglady swojej partii, no nie? Ale najwazniejsze ze ostatecznie bezdzie stara matura.
Ponczek [ Generaďż˝ ]
Markos-------> oczywiście SLD ma znaczenie, bo lybacka jest od nich. Ale zrozum, ona jest ministrem i wszelkie decyzje należą do niej, to ona je ogłasza. A stara matura jest nie do końca, bo przeicież jest wybór między nową a starą, czyli jest też nowa, a nie sama stara.
bitterman [ Pretorianin ]
matura mnie JUZ klepie, ale wsumie jestem za starą, ta nowa jakas taka dziwna
Ponczek [ Generaďż˝ ]
Każdy jest za starą, bo ludzie boją się tego, co nieznane i niewypróbowane. A przecież nikt nie będzie ryzykował zdawaniem nowej matury, bo to może mieć ogromny wpływ na jego dalsze życie (szkoła, praca itp.)
anonimowy [ Legend ]
REFORMA szkolnictwa mija sie z tendencjami rynku. 1. Uczelni niepanstwowych jest coraz wiecej (Juz tylko 40% studentow uczy sie w szkolach publicznych) 2. Studentow jest rowniez coraz wiecej - rynek odpowiada na zapotrzebowanie na wiedze (vide p.1) 3. Uczelnie panstwowe daja pewien prestiz aczkolwiek tworza i rozbudowuja nowe wydzialy wypuszczajac studentow, ktorzy w przyszlosci prawdopodobnie nie znajda zatrudnienia w swoim zawodzie (obrona przez rozwijanie struktur) 4. matura bedzie przepustka do wyzszej uczelni tylko wtedy, gdy liczba miejsc bedzie sie rownala z liczba chetnych. Juz rok temu rektorzy zapowiadali, ze musza wprowadzic jakis rodzaj selekcji wsrod maturzystow chociazby pod katem przyszlej specjalizacji - pierwszy absurd (powielenie egzaminu maturalnego) 5. jesli uczelnie prywatne beda sie rozrastac (a beda) a szkoly publiczne zamierac - nie potrzebna jest matura, ktora bedzie otwierala drzwi do studiowania, poniewaz w szkolach prywatnych nabor przeprowadza sie za pomoca rozmowy kwalifikacyjnej, nie egzaminu (kolejny absurd - celowosc). Vide : USA, czy Europa Zachodnia. 6. W uczelni panstwowej profesor zarabia tyle, co wykwalifikowany robotnik. W uczelni prywatnej - duzo wiecej (do 100%) 7. Dojdzie do tego - predzej czy poxniej - ze szkoly panstwowe nie obronia sie przed reforma twardoglowych, stypendia panstwowe dotra do uczelni prywatnych ( rownosc obywateli w dostepie do edukacji) - szanse sie wyrownaja. Wniosek: Jesli reformowac cokolwiek, nalezy zastanowic sie nad przyszloscia systemowo; czemu reforma ma sluzyc? Czy powielaniu posad (p/bezrobociu) czy rozwijaniu spoleczenstwa. Ps. Moim zdaniem matura powinna byc obowiazkowa dla kazdego ucznia.