
Sassafrass [ Pretorianin ]
Wrażenia z sylwestrowej nocy
Moja impreza sylwestrowa zapowiadała się bardzo dobrze. Miało być 16 osób, Rock Band w pełnym wypasie, masa filmów do obejrzenia PS3, dostęp do WoWa, gitara itd... Później dowiedziałem się, że będzie jednak 12-15 osób, nie będzie Rock Banda (bo babcia gościa, który to posiada dostała wylew), na miejscu PS3 nie odpaliło (lol, to już przesada, co za pech), a filmów chociaż było dużo nie dało się oglądać, bo najpierw wszyscy się spili i śpiewali, wariowali, a potem poszli spać i generalnie siedzieli, nic im się nie chciało i piepszyli o wszystkim i o niczym. Ja akurat piłem mleko i robiłem sobie jaja ;) Udało mi się nawet zrobić tosty, osobno z płynem pod prysznic (był w lodówce) i pokarmem dla kotów, obydwa zostały zjedzone ;) Jedna z dziewczyna kazała sobie kupić beczkę piwa, a padła po dwóch butelkach i tylko potem narzekała, że ją głowa boli i że chce jej się spać - totalna niedojrzałość, nie piła pierwszy raz, wiedziała co będzie. Generalnie przez alkohol impreza była do dupy ;( A gospodarz twierdzi, że nie zaprosi już tylu osób, bo to za dużo (13). Jedynym plusem był świetny piesek z którym mogłem się pomiziać ;)
A jak wasze wrażenia!?
QamilekQ [ RuNNer ]
Byłem ja, młodszy brat, starzy brat i kumpel. Młodszy padł o 22. My caly czas wódeczka, i piwko. i CS. O 3 poszliśmy spać. Fajnie było.

Sassafrass [ Pretorianin ]
Zapomniałem jeszcze napisać, że klawiatura została zalana piwem, a zapasowej nie było. Więc nie miałem nawet dostępu do WoWa, ani do neta. Paranoja!!!

Pszczoła [ GKS Wybrzeze Gdansk ]
no to na przyszly rok bedziesz wiedzial, ze trzeba miec klawiature w zapasie :P

XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]
Przynajmniej z pieskiem się pomiziałeś.

Sassafrass [ Pretorianin ]
@Pszczoła
Ta impreza była u kumpla, na szczęście ;) A dom miał przestronny, niezbyt wykwintny. Można się było czuć swobodnie, w sam raz na takie imprezy.
sebekg [ Legend ]
u mnie podobnie :D spili i nie dotrzymali do nowego roku
axel1 [ LaCroix ]
wszyscy się spili i śpiewali, wariowali, a potem poszli spać i generalnie siedzieli, nic im się nie chciało i piepszyli o wszystkim i o niczym.
to jest impreza.
Rock Band w pełnym wypasie, masa filmów do obejrzenia PS3, dostęp do WoWa, gitara itd... (...)
Udało mi się nawet zrobić tosty, osobno z płynem pod prysznic (był w lodówce) i pokarmem dla kotów, obydwa zostały zjedzone ;)
to nie jest impreza.
Kiedyś zrozumiesz. Chyba. :)

wysiak [ Legend ]
Rzeczywiscie - impreza do dupy. Wszyscy pili, spiewali, rozmawiali, i generalnie sie bawili, zamiast grzecznie ogladac filmy. Co gorsza nie dalo sie grac w gry, ani siedziec na necie.
Powinienes zmienic towarzystwo.
Snakepit [ aka Hohner ]
A u mnie było w pytę :D 15 osób, niektóre dziewczyny przecudowne, mieliśmy bendera jak żywego, lalkę barbie, rambo, wojskowego, czarownicę i tyle alko, że już nie mogę nawet o nim myśleć i nerki mi nie pracują bo całą wodę wchłania mój organizm, nie sikam :P
Jako, że ja robiłem za Nickiego z filmu Łowca Jeleni, to kolega dał mi w ryj z okrzykiem "mao!" no i mam rozwaloną wargę :P

Sassafrass [ Pretorianin ]
@wysiak
Zrozum, że oni się napalili, że mają alkohol, spili, a potem wszyscy siedzieli i przysypiali na kanapie. I nawet nie można było pogadać, bo tylko narzekali. Generalnie zachowywali się jakby mieli fazę.
Bibkowicz [ whore ]
Spaliłem się z kolegami, po północy 2h spania, gibania się, potem do domu, muzyczka i koło 4 spać. Ogólnie gites. Trochę petard, szampanik.
Langert [ Generaďż˝ ]
pozytywnie, też nie wypaliło kilka rzeczy ale nie ma to jak plan zapasowy. :D

rcDead [ Centurion ]
Powinieneś chyba zostać w domu skoro sylwester dla ciebie to filmy i gry :p
edit
7/10
nutkaaa [ inz arch Panna B ]
A ja będę długo wspominać tego Sylwestra :) Dzień wcześniej kumple drogą losową wybrali Gdańsk na miejsce przywitania Nowego Roku, to zapakowaliśmy wczoraj tyłki o 10.30 w Poznaniu do PKP :) Na miejscu totalna improwizacja - jakieś jedzenie, spacer po starówce, później wyprawa na plażę. Pierwszy raz widziałam Bałtyk zimą :) Posiedzieliśmy godzinkę i znowu do miasta i włócząc się zabijaliśmy czas do północy. Przywitaliśmy Nowy Rok na rynku w Gdańsku i postanowiliśmy przeczekać do pociągu powrotnego (4.53) na dworcu. Niestety okazało się to być skomplikowane bo dworzec od 1-3.30 miał przerwę techniczną więc pozostał nam peron. Jako, że zimno było próbowano mnie zaizolować kocem termicznym, ale na szczęście z odsieczą przyszedł pan Leszek z Posterunku Rewizji Technicznej Kolei i zaprosił nas do budynku dla pracowników kolei, poczęstował gorącą kawą i pozwolił zostać do otwarcia dworca :) Dworzec otworzyli w końcu, kimka w poczekalni i wpakowaliśmy się w końcu w pociąg do Poznania ;)
Przed chwilą wstałam, nogi mi odpadają, jestem potwornie wykończona, ale warto było ;)

Sassafrass [ Pretorianin ]
@rcDead
Ale w większym gronie, gdzie można pogadać, pośmiać się itd... Poza tym to nie ja ustalałem co ma być na imprezie, chociaż zdecydowanie mi to pasowało, bo wole sylwester w co-opie niż chlanie. Ja rozumie, że trzeba trochę wypić, jednak preferuje umiar.
@nutkaaa
Super, też bym chciał przeżyć takiego sylwestra ;)
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Koleżkowe mieszkanie, miła atmosfera, alko, faza do rana.
8+/10

pablo397 [ sport addicted ]
impreza w klubie studenckim, organizatorzy troche dali ciala bo wpuscili wiecej ludzi, niz bylo miejsca i musielismy sie tloczyc przy stolikach, muzyka taka sobie, raz fajna raz slaba, ale w porzo ekipa byla. po 12 zaczela nas łapać jakas przymuła i o 2 rano zmylem sie, bo kobieta stwierdzila, ze ma wolna chate (mieszka w pokoju na stancji z siostra) wiec trzeba wykorzystac. no i dzisiaj mi mowi, ze w łózku bylo fajnie, ale ja malo z tego pamietam :(((
Mr. Orange [ Konsul ]
Wrażenia z sylwestra pozytywne. Spędzony w małym gronie, ale pewnym, więc miło czas spędzony. Pohulało się coś, aż przekonałem się o swojej słabej kondycji, fajerwerków nie pooglądałem za bardzo, bo wymieniałem się ze znajomymi SMS-ami i zapatrzony w wyświetlacz telefonu byłem zamiast w niebo spoglądać. Dużo się nie wypiło także dzisiaj jestem w bardzo dobrej formie i tak samo się czuje. Szczęśliwego nowego roku!
GaidenNinja [ Generaďż˝ ]
Dla mnie było super, o 19 wyszedłem z domu, do 22 graliśmy w l4d2 u kolegi, potem idziemy do piwnicy zacząć pić, jako że miałem dyche chciałem se kupić 3 browce, ale niestety sklepy były już zamknięte, więc dałem im 2 zł za 2 kielony, co do czego to wszyscy się tak uchlali że nawet nie zobaczyli że wychlałem najwięcej, o 23 zaczęliśmy łazić po mieście, najstarszy znas miał dużo kumpli, więc nawet najgorzej wyglądająca grupka dresów nie była problemem bo przynajmniej 1 z nich znał, co prawda później zaczęli w nas rzucać petardami, ale mogło być gorzej. Później poszliśmy do parku na odliczanie do nowego roku i obejżeliśmy fajerwerki, wódka robiła swoje i strasznie nam odbijało, Jak już obejżeliśmy fajerwerki powrót na ośke i odpalamy szampana oraz dopijamy wódę, później se pogadaliśmy, a na końcu już mnie odprowadzali do domu, nieźle się schlałem bo wszystko woku było rozmazane i niewyraźne, z drugiej strony ulicy idzie jakaś grupka, lrzyczy siema krzychu, ja myśle kto to u licha jest zupełnie nie mogłem ich wogle zauważyć, jakby jakaś czarna górka kurtek tam leżała, a nie szli ludzie. Późiej już wlazłem w chate, matka się szczaiła że coś piłem, ale chyba nie wypada nie pić w takim dniu.
Tak więc, szczęśliwego nowego roku !
Alien.pl [ Generaďż˝ ]
Fragment od 2:45 minut z tego:
Podsumowanie sylwka.
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
Skromna domówka u dobrego kolegi, 7 osób było, spokojnie kulturalnie ale bardzo mi się podobało. Nikt nie pił specjalnie dużo ale i nie było jakoś potrzeby. Na początku rozkręcaliśmy imprezę puszczając TVN CNBC :D

Cobrasss [ Generaďż˝ ]
Fajnie Fajnie ale zanim jeszcze dobiegla sylwestrowa noc....ch.msko wyłączyli nam w dzielnicy prąd :D a że kolega mieszka w dzielnicy obok na balkonie widział całe zajście (i do tego cwaniak miał prąd) ale dobrze że o 20 przywrócono, popiłem, powystrzeliłem jakieś słabe rakietki (o ile te wpakowane 20 strzałów były mocne) i polazłem do kumpla na sesję z xboxem 360 :). (beka kiedy do niego dzwoniłem domofonem ktoś na murku zostawił zapełniony do pełna kieliszek szampana, jak wracałem znów tam był :P )
|kszaq| [ Legend ]
bo dworzec od 1-3.30 miał przerwę techniczną
Z tego co wiem to dworzec jest w nocy codziennie zamykany ;p