hen1o [ Konsul ]
Kto jeszcze miał beznadziejnego sylwestra? :D
Elo,
dopiero wstałem, zamuła jak nigdy. Nie zdążyłem na wybrane miejsce o północy przez je*ane MPK Wrocław, kolega zaćpał się do poziomu w którym rozmawia się chrząknięciami i burknięciami, grupa rozbiła się na 3 części, gdzie jedna poszła gdzieś w pi*du daleko bo myśleli że idą na dworzec. Zaginęli w najgorszym osiedlu we Wrocławiu - na Hubach :D Kłótnie zamuła i ogólnie masakra.
Pocieszam się, że skoro tak słabo zacząłem nowy rok to gorzej już być nie może :)

Azerko [ Alone in the wild ]
dzwoń do znajomych i pytaj czy żyją :D. U mnie było spoko
Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
Mi tam się zapowiadał do dupy sylwester, a nie było tak źle.
Pocieszam się, że skoro tak słabo zacząłem nowy rok to gorzej już być nie może Podnieśli vat.
Wielka_Wieśniara [ Konsul ]
u mnie moglo byc lepiej... troche humor mialem zjebany, wypilem 2 kieliszki wodki a kapela grala mi zupelnie nie w tempo

Simen_01 [ Generaďż˝ ]
Trzeba było zostać w domu, taaaaka była impreza ---> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10949564&N=1

sebekg [ Legend ]
u mnie na maksa beznadzeiejnie, istny chlam...

Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Ja sylwka spędziłem w robocie ;/
MavericKK [ Life is Brutal ]
Zaczne od poczatku godzina 19 polazlem po dziewczyne potem jakis film zabawy psoty itp o 0:00 wychlalismy szampana potem znowu glupoty i psoty o 2 zadzwonol jakis fagas i zaprosil ja na impreze. Zlapalem dołek mam go do teraz sylwester z du*y
Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
MavericKK - przyznam, że masz zajebistą dziewczynę, która woli spędzać sylwestra z fagasami niż z tobą.

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
Ja mialem bardzo udanego :D Jedyny minus to, ze do 23 mialem kaca jeszcze z poprzedniej nocy... jak patrzylem na pijacych znajomych to mnie mulilo :/
davhend [ Trophy Hunter ]
19 polazlem po dziewczyne potem jakis film zabawy psoty itp o 0:00 wychlalismy szampana potem znowu glupoty i psoty o 2 zadzwonol jakis fagas i zaprosil ja na impreze
Sorry Maverick, ale
MavericKK [ Life is Brutal ]
Fakir nie dobijaj mnie ona jest dobra stara sie no ale jak jej to wychodzi. SKutek tego byl taki ze musialem isc do kumpla i schlać sie bo co innego mi pozostalo?
dav wiekszosc to bawi mnie jakby ... mniej

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
stary. jak Cie olala to Ty olej ja. bardziej wyrazistego znaku, ze nie warto z nia tracic czasu juz nie dostaniesz...
Kazuya_3 [ Calm Like A Bomb ]
Ja. Nie spotkało mnie nic szczególnie złego... ale tez nic zwyczajnie dobrego.

Apokalipsis [ Generaďż˝ ]
Wrocław :D Ja spędziłem na czacie :)
Langert [ Generaďż˝ ]
"przez je*ane MPK Wrocław,"
U mnie przez ten syf nie wypaliła jedna opcja, jak te kuźwa pieprzone autobusy jeździły ? Bo na pewno nie wg rozkladu na sylwestra... brak słow..
najgorszym osiedlu we Wrocławiu - na Hubach
Znam gorszą :P
MavericKK [ Life is Brutal ]
[13] Ta.. easy to say hard to do

Wojtas 47 [ Pretorianin ]
Był Krzysiu Ibisz na polsacie to się liczy!!!
Jest krzysiu-jest impreza!
Niema krzysia-niema impry
Ale był!!! Bawiłem się świetnie!!!!
SwiXen [ Generaďż˝ ]
U mnie spoko oprócz tego , że fajerwerka trafiła mnie w głowę :D

Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Ja miałem może nie zajebistego ale udanego z kilku względów.
Był to sylwester na którym nie piłem! Wypiłem symboliczne 2 kolejki i kurde gites. Ni miałem zgona i nie rzygałem jak to bywało na 80% moich imprez. I dzięki zachowaniu trzeźwości umysłu przelizałem się z laską:) Może nie jest to jakiś wielki sukces ale na pewno lepsze to niż kurde leżenie z głową w misce pełnej wymiocin i urwany film...
I jeszcze dowiedziałem się że mam nieźle zjaraną czachę bo jarałem z 3 ziomkami i upaliłem ich tak że poszli spać a ja bania 30 minut i koniec....
Ogólnie jak zwykle marihuana wygrała z alkoholem :)
Dla mnie sylwester ze względu na słabe jedzenie i warunki mieszkaniowe 6/10

k4m [ that boy needs theraphy ]
spodziewałem się, że będzie chujowo, a było całkiem epicko, zaliczyłem 2 imprezy w dużych domach i na końcu jeszcze afterparty w gronie najbliższych znajomych. Spoko
Ksionim [ Generaďż˝ ]
Ja byłem sam w domu. Nawet Picolo nie było. Petard też nie. W TV nic ciekawego. Ogólnie chyba najgorszy sylwester jaki miałem.

NeroTFP [ Senator ]
Ogólnie było dobrze. Trzymałem się na nogach i w ogóle było okej.
Jak wracałem do domu, to zdarzyło się coś, czego nie potrafię wytłumaczyć. Gadałem z jakąś dziewczyną i obróciłem się na chwilę w inną stronę (wydaje mi się, że na kilka sekund), a ona zniknęła. Gdyby się po prostu oddaliła, to po prostu widać byłoby ją w oddali, czy coś. A ona się tak rozpłynęła w powietrzu. Schizę niezła mam po tym.
djforever [ Senator ]
Ja byłem na domówce u kolegi, 10 osób, wszyscy się znają. Ale niezbyt dobrze poszło, luba mi się zatruła jakimś żarciem i zdychała pół imprezy, więc z nią siedziałem. No i wskutek przyjmowanych leków nie mogę za bardzo pić, raptem kilka kieliszków wódki..ale przynajmniej kaca nie mam:)
pooh_5 [ Czyste Rączki ]
Do 2 nad ranem wszystko było super - później niestety dwóch buraków zarzygało gospodarzowi pokój po czym zaczęli go wyzywać i wywiązała się spora bójka z radiowozem przed domem :) Mimo wszystko, sylwester na plus.
Skiter16 [ Man Utd ]
Teraz kiedy tak sobie siedzę i myślę to lepszym rozwiązaniem byłoby zostać w domu i spędzić go przed kompem lub tv ;/
MavericKK [ Life is Brutal ]
NeroTFP- przyznaj sie nie boisz sie schizow tylko ci szkoda ze dziewczyna zniknela ?:D

jarekao [ S T A L K E R ]
[11]
yasiu [ Legend ]
nie rozumiem tego demonizowania Hub... :/