gepetto66 [ Konsul ]
tytoń
Chciałbym wiedzieć co sądzicie o tytoniu.Konkretnie o tworzeniu papierosów samemu tzn.zakupowaniu tytoniu, gilz i produkcji za pomocą maszynki do papierosów.Własnie się przesiadłem na starszy model maszynki bo nowsza się spierniczyła i tą starą wziąłęm od starego w leasingu. Na jakiś czas.Powiedzcie czy tytoń ma szansę kiedyś stanieć.Jak na przykład przejdziemy na walutę euro?
aope [ RAT ]
Jak już tytoń, to tylko zwijany ręcznie. Żadne tam automaty, maszynki itd. itp. Polecam Ci Javaanse Jongens. Trudno dostać go w PL, ale wart jest poszukiwań i swojej ceny :) Dodatkowo jest lekko wilgotny, co ułatwia skręcanie. Ma absolutnie wyjątkowy, delikatny smak i rewelacyjny zapach.
gepetto66 [ Konsul ]
Niedawno paliłem jeszcze z paczek, ale sytuacja na rynku zmusiła mnie do rezygnacji z tego typu uciech.Obraz był jasny:albo będę kupował gry albo fajki.Jako że kocham obie te używki musiałem zawrzeć rozejm ze swoją dumą i kręcić sam.Przed porzuceniem "paczek"miałem głowę pełną rozpaczliwych pomysłów jak zachować godność.Myślałem o kupieniu sobie drewnianej fajki i pykaniu z niej jak jakiś stary pierdziel, ale ów projekt porzuciłem bo pachniało to skretynieniem żeby w młodzieńczym wieki pykać z fajki.Następny pomysł to były cygara--za drogo i mało satysfakcji za to dużo żucia lisci.Było tego dużo więcej, ale starczy.No i tak teraz sam muszę robić sobie dobrze.Chociaż ostatnio sytuacja się poprawiła bo była laska poleciła mi zajebisty tytoń o waniliowym smaku.Trochę ostro daje w gardło, jednak w porównaniu do poprzednich pachnie wręcz cudownie i jest w tej samej cenie co zwykły..Polećcie coś jeszcze o miłym zapachu ale mocnego i o umiarkowanej cenie.
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
Ja palę tytoń Goldpress, z... Lidla:-D. Za 240 g płaci się 59,99 PLN. W sumie paskudne to jest, ale bez porównania lepsze od śmieciowej gotowizny rodzaju Paramout, Fajrantów albo innego szitu. Nie stać mnie żeby truć się drogo, więc truję się tanio (zamiast 600 PLN wychodzi mi co miesiąc ~200-250 PLN). Ostrzegam, że ten tytoń jest mocny, przebijają go chyba tylko czerwone Dunhille. Z lekkich i tanich nie najgorszy jest Guliwer.
mackie majcher [ Konsul ]
Swojego czasu bardzo mi smakował holenderski drum. Nawet go widziałem na allegro.
niesfiec [ Koyaanisqatsi ]
@mackie majcher
Pełno go, i w budach z papierosami i w salonikach In Medio na przykład...

mackie majcher [ Konsul ]
niesfiec<--- Dobrze wiedzieć :]
NeroTFP [ Senator ]
Mój ojciec preferuje takie zachowanie. Kupuje tytoń, tutki i za pomocą prostej maszynki robi sobie papierosy. Jako, że dużo pali, więc wychodzi mu to zdecydowanie taniej i bardziej się opłaca. Różnicy w paleniu chyba nie odczuwa.
kulako [ pR0_g4m3r_pL ]
Teraz jest już sporo z przemytu, okolice Wawy po 3zł paczka, problem w tym że są prawie tylko Classici, które są ohydne. Jeśli dużo ludzi by kupowało tylko z przemytu to rząd by miał mało zysku z akcyzy i może by obniżyli cenę.

tygrysek [ behemot ]
ja już rok temu przesiadłem się z komercyjnych ćmików na tytoń, ale nie tak jak ty na taki do gilz ale do kręcenia w dłoniach
upodobałem sobie tytoń czekoladowy (zapach, nie smak) firmy Mac Baren (najdroższy, ale najsmaczniejszy) do kręcenia, krojony w długie nitki by się łatwiej skręcało. do tego kupuję węglowe filterki gizeha i zielone lub niebieskie bibułki ocb. taki tytoń to mi prawie na 2 tygodnie starcza i kosztuje 19.90
polecam dobrej jakości tytoń i traktowanie palenia jak rytuału. zaczniesz palić mniej, ale będzie to sprawiało więcej przyjemności niż wymagało obowiązku
tygrysek [ behemot ]
dodam, że filterki to podstawa dobrego smaku papierosa bo likwiduje te wszystkie ciężki i niesmaczne toksyny, które powodują iż skręcany papieros jest niesmaczny i bardzo mocny
devileq does [ Konsul ]
nie polecam robienia papierosów w domu po swojemu, mam kilka przykładów osób, które tak robiły a teraz są już w piachu. Powód :;;;;;;;;; rak krtani. Współczuję wam chłopaki i myślę że nad tym pomyślicie.

gepetto66 [ Konsul ]
Na pewno skorzystam z którejś z waszych propzycji i dzięki za porady.
devileq does--> rakiem krtani(khe) to przejmować się nie będę bo zginąć mogę przecież na sto równie malowniczych sposobów:wybuch gazu,samochód itp.Zresztą nie mam takiej woli jak Emiel Regis i paleniania nie porzucę, zresztą bo nie wyobrażam sobie bym mógł słuchać rankiem muzy i nie zakurzyć do akompaniamentu.Ale za ostrzeżenia szczere dzięki.