GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Białoruska rewolucja?

18.12.2010
15:28
smile
[1]

ksips [ Legend ]

Białoruska rewolucja?



(Ja wiem, że sfora to taki fakt, wiem :D )

Myślicie, że coś z tego będzie? Czy Białorusini są faktycznie zdeterminowani do takiego stopnia, by wypędzić swojego wodza? Czy Rosja będzie miała zakusy, żeby przejąć okolicę przy takiej okazji?

W naszym interesie, jest utrzymanie Białorusi na "kierunku" proeuropejskim, tak by stworzyć z niej (i Ukrainy przy okazji) strefę buforową w razie konfliktu - czy w razie czego powinniśmy się w takim razie angażować w jakiekolwiek działania tam?

18.12.2010
16:28
[2]

Sizalus [ Senator ]

Większość Białorusinów popiera rządy Łukaszenki więc rewolucji raczej nie przewiduję.

18.12.2010
16:42
[3]

litlat [ (A)//(E) ]

Jak obrońcy krzyża wyjdą na ulice w odpowiedniej liczbie to i w Polsce możemy mieć rewolucje... I w każdym innym kraju też teoretycznie możemy mieć rewolucje. No, może nie w korei północnej - tam i pół narodu wybiliby bez mrugnięcia okiem...

18.12.2010
17:18
[4]

MacioraMZ [ Civilized Pig ]

Jest to jeden z tych bastionów dyktatury, gdzie społeczeństwo zostało tak zindoktrynowane, że zasadniczej jego części po prostu spływa to, kto nimi kieruje.

Ciekaw jestem, ile jeszcze wytrzyma z tym brzemieniem, w końcu nie jest to państwo samowystarczalne - jest w pełni uzależnione od Rosji, która w każdej chwili może zadecydować o "istnieniu" Białorusi, przynajmniej w obecnym kształcie, a jest w tej chwili trochę spuszczone ze smyczy.

18.12.2010
17:43
[5]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

Większość Białorusinów popiera rządy Łukaszenki

Problemem jest to że Łukaszenka coraz mniej podoba się Kremlowi. Zanosi się że Rosja obali Łukaszenkę i wypromuje nowego kandydata lub partię.

19.12.2010
00:35
[6]

mirencjum [ operator kursora ]

"Gdyby nawet okoliczności zewnętrzne pomogły rewolucyonistom zwyciężyć, to nie ma żadnych danych na to, że nowopowstałe władze rządowe nie będą jeszcze bardziej despotyczne od starych, chcąc utrzymać nowy porządek społeczno – polityczny."

Lew Tołstoj

19.12.2010
09:25
[7]

ksips [ Legend ]

Nam się udało :P

19.12.2010
09:55
[8]

Baron Samedie [ Generaďż˝ ]

Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy - oni tradycyjnie potrzebują cara i bata na dupę. Popularność Putina pewnie wcale nie jest przesadzona. Z Łukaszenką podobnie, myślę, że spokojnie wygrałby nawet najuczciwiej przeprowadzone wybory. To nam się wydaje (na podstawie przekazów medialnych), że cała Białoruś to opozycja, Andżeliki Borys itp. którzy chcą się pozbyć tyrana.

19.12.2010
10:26
[9]

Hellmaker [ Legend ]

"Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy - oni tradycyjnie potrzebują cara i bata na dupę." - My też. Jeżeli nie wisi nad nami jakaś groźba, wróg zewnętrzny, okupant, czy coś w tym stylu, to wcześniej się zeżremy nawzajem niż zrobimy cokolwiek pożytecznego.

19.12.2010
10:37
[10]

Raziel [ Action Boy ]

Hellmaker --> jakoś od 3 lat jesteśmy na każdym kroku częstowani groźbą powrotu straszliwego Jarosława Kaczyńskiego do władzy i nie powiedziałbym żeby sytuacja w kraju była pokojowa.

19.12.2010
10:39
[11]

ksips [ Legend ]

Raziel - i działa to też w drugą stronę - Jarek też nie ma czystych rączek (groźba układów, mafii, oligarchów, kondominiów, Putina z KGB, Niemców itd.), więc robienie z niego ofiary systemu jest nie na miejscu.

19.12.2010
11:00
[12]

Hellmaker [ Legend ]

Raziel ---> Jakiś niekumaty jesteś? Piszę o tym, że jeżeli nie mamy przeciwko komu zewrzeć szyków, to obracamy się przeciwko sobie. My musimy mieć wroga. Nie mamy tak naprawdę wroga z zewnątrz, to żremy się między sobą.
I nie rób tu z JarKacza męczennika, bo jego sprawką było rozpętanie spirali poszukiwań zagrożeń wewnętrznych. Razem z tym idiotą Macierewiczem i ciepłym chłopczykiem Ziobrą.
W sumie dobrze, że się nie zajmowali gospodarką, tylko swoimi psychozami, bo kryzys mógł nas kopnąć bardziej jakby się wzięli również i za to :P

19.12.2010
11:03
[13]

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]

O tym czy coś się w BY stanie czy nie - się dowiemy niebawem. Zapowiedzi były "szumne" (tzn zapowiadane przez władze prowokacje,etc). Opozycja w BY nie istnieje. Tzn jest tam w sumie kilka osób - ale bez pomysłu na to co mają robić. Sporo "młodych" opozycjonistów - to ludzie, którym się nudzi po prostu i se opozycjonistują.

Jeśli zaś chodzi o Łukaszenkę - to poparcie na pewno ma spore. Przyczyna tego jest prosta. Pomijając fakt "bata nad łbem" (który to bat i nam bardzo miły jest ). Na pierwsze lata prezydentur Łukaszenki przypadły przemiany/etc - które poprawiły poziom życia Białorusinów - na tyle, że już nie musieli jeździć z Torbami do Polski żeby mieć jakiekolwiek pieniądze. Łukaszenki w tym zasługa żadna - te przemiany się trafiły niejako przypadkiem (każdy inny prezydent w tamtych czasach miałby te same "zasługi"). Sam Łukaszenka Białoruś miał w dupie na początku - przeca aspiracje miał wyższe - wiceprezydentem Państwa Rosyjsko-Białoruskiego chciał zostać.


Białorusinom nie spieszno do zmiany warty - bowiem widzą to co się dzieje do koła. Casus Ukrainy i pomarańczowej rewolucji - jest tu dobrym przykładem tego jak się skończyć może opozycja i rewolucja. Sami Białorusini cieszyli się z Pomarańczowej rewolucji - bo uważali, że potem będzie ich kolej. A potem się okazało, że nie ma się do czego spieszyć - bo opozycja po dorwaniu się do władzy - pożarła się ze sobą o wpływy i pieniądze - a potem wróciło stare - tyle, że już przy pełnym poparciu narodu.

19.12.2010
11:43
[14]

olivierpack [ Senator ]

Rozwijając post wyżej, z Łukaszenką to jest właśnie tak jak prezydentami i burmistrzami wielu polskich miast i miasteczek, nawet sięgając być może aż do obecnego rządu i premiera. Kilku kadencyjna ciągłość władzy jeszcze kilka lat temu w Polsce to były mrzonki, a przecież nie jest tak że gdzieś otwarto w Polsce rodzimy Oxford i Cambridge, nagle wykuły one samych wybitnych administratorów i menedżerów z powołaniem pro publico bono. Trafili oni zwyczajnie na świetny czas unijnych funduszy, łatwych kredytów oraz owocowania dwudziestoletnich gorzkich przemian.
I tak samo Białoruś zmieniła się przed dwadzieścia lat znacznie, na początku lat dziewięćdziesiątych panował tam nieopisany poradziecki bałagan, wtedy wygrał legalnie Łukaszenka, państwo znowu zaczęło płacić pensje, emerytury, postępowały elementarne reformy. Demokracji zbytnio tam nikomu nie brakuje, bo to egzotyczny wynalazek zza granicy kojarzony z kilkuletnim bałaganem. W myśl zasady "aby nie było gorzej" pokutującej w ludziach, Łukaszenka spokojnie wygrywa legalnie, nawet jeżeli ubezpiecza sobie wyniki wyborów.

19.12.2010
16:45
[15]

MacioraMZ [ Civilized Pig ]

Mamy staro-nowo wybranego prezydenta ;)

19.12.2010
16:51
smile
[16]

Beret z antenką [ Konsul ]

To na pewno spore zaskoczenie :)

19.12.2010
21:35
[17]

roni9 [ Ronin ]

Jednak artykuł okazał się prawdziwy. Jest manifestacja i to spora (według AFP ponad 10 tys. osób, wg PAP kilkanaście tysięcy). Nawet relacja live po polsku jest :

19.12.2010
21:38
smile
[18]

kombinator [ Konsul ]

Szturmują gmach rządu

19.12.2010
21:46
[19]

mirencjum [ operator kursora ]

"Z rewolucyonistami rządy załatwić się mogą łatwo: część ich przekupić, część oszukać, innych znowu nastraszyć, a opinię publiczną oburzyć przeciwko nim, przedstawiając w fałszywym świetle ich dążenia."

Lew Tołstoj

19.12.2010
22:05
smile
[20]

Ptosio [ Legionista ]

Na miejscu demonstrantow nie balbym sie milicji, tylko starcia z porzadnymi, praworzadnymi obywatelami. Ci, jak im tylko pozwolic, beda rozstrieliwac.

www.youtube.com/watch?v=qDdZYUbNACo


PS: Tak swoja droga, to dzis rano slyszalem w mediach, ze demonstranci nawet sami przyznaja, ze nie maja wiekszych szans, ze nie licza na zbyt wiele i pewnie tylko jakis spektakularny 'wypadek' ktoregos z kontrkandydatow moglby sprowadzic na plac jakies powazniejsze tlumy. Mamy wieczor - i prosze, mamy tez 'wypadek'. Pytanie tylko, kto tam naprawde na tym zyskuje: Lukaszenko, czy jego przeciwnicy?

19.12.2010
22:07
smile
[21]

Devilyn [ Storm Detonation ]

zknightz - nacieraj

19.12.2010
22:11
[22]

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]

Ptosio->

Pytanie tylko, kto tam naprawde na tym zyskuje: Lukaszenko, czy jego przeciwnicy?

To się okaże w sumie. W BY - słowa o tym pobitym w mediach nie uświadczysz - gdyby przygotowano "podwójną" prowokacje - już by o tym trąbili.

19.12.2010
22:14
[23]

rvc [ MORO ]

19.12.2010
22:17
[24]

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]

rvc->

Na Ukrainie też chwalił bo mu wszyscy mówili, że wybory są "Haraszo" (a potem je musieli powtórzyć)

Poza tym - nie masz czego wrzucać ?;]

19.12.2010
22:19
[25]

kombinator [ Konsul ]

Lepperowi zawsze się marzyła taka władza jaką ma Łukaszenka.
Ciekawe ile przytulił.

A tak w ogóle to kto zaprosił tam Leppera jako obserwatora?
Może każdy może sobie tam pojechać i obserwować...

19.12.2010
22:23
[26]

rvc [ MORO ]

zastanawiam sie z jakiej paki był obserwatorem ? ktoś go wysłał czy może zaprosił ?

19.12.2010
22:28
smile
[27]

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]

rvc->

Może jest honorowym gościem? No wiesz - w końcu to doktor...

19.12.2010
22:33
[28]

rvc [ MORO ]

tak sie śmiejesz z Leppera a ja ci mowie ze on kiedyś sam se taliba złapie 9W KLEWKACH) i zakasuje niedowiarków))

19.12.2010
22:52
smile
[29]

Karule [ Konsul ]

Oto mój plan --------------------------------->


Białoruska rewolucja? - Karule
19.12.2010
22:54
[30]

.:Jj:. [ Legend ]

Międzymorze!

20.12.2010
20:26
smile
[31]

anymous [ Konsul ]

Łukaszenkę trzeba obalić. Istnienie jego ( i jego rządu ) to hańba i zbrodnia przeciwko demokracji. My musimy wesprzeć Białorusinów ( nie mowie o wojnie ale protestom przeciwko tej sytuacji ) , "za wolność waszą i naszą" my odzyskaliśmy wolność w 89 to i oni teraz muszą. Poza tym dzisiaj już były zamieszki w Mińsku, policja rozgromiła demonstrantów.

21.12.2010
12:33
[32]

Lukxxx [ Generaďż˝ ]

Nie ma to jak wierzyć w rewolucję w kraju w którym Łukaszenko ma poparcie 60-90% (ciężko powiedzieć jakie jest naprawdę)

21.12.2010
13:04
[33]

rvc [ MORO ]

anymous > ależ my popieramy ,unia popiera ,wszyscy popierają.popieraliśmy Ukrainę i wyszliśmy na łosi . sami sobie muszą wywalczyć demokracje.Polska musi byc ostrożna w temacie by uniknąć oskarżeń o załatwianie własnych interesów.

rozmawiałem kiedyś z Białorusinem (jakieś 2 lata temu).młody chłopak i twierdził ze u nich jest ok. nasza tv uprawia propagande

21.12.2010
13:11
[34]

JasterMereel [ Konsul ]

A kto nakazał, żeby w każdym kraju była demokracja?

21.12.2010
13:31
smile
[35]

Hellmaker [ Legend ]

JasterMereel ---> Można to też rozwinąć :)

"A kto nakazał, żeby w każdym kraju była demokracja w stylu amerykańskim?"

21.12.2010
13:39
[36]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Chyba jeszcze nigdy demokracja przyniesiona przez kogos na stale sie nie zakorzenila w zadnym kraju (ew. Japonia po II ws?). Narod, ludzie, sami musza tego chciec, wtedy mozna im jakos pomoc. Ale poki "jest dobrze, jak jest..." to nie ma sensu sie pchac z pomoca i dobrymi radami.

21.12.2010
16:50
smile
[37]

jiser [ generał-major Zajcef ]

smuggler ~~~>
Z pewnością udało się w Japonii, Niemczech/NRF i Włoszech. Ale to specyficzne warunki. Wszystkie trzy kraje doświadczyły olbrzymiej traumy w wojnach, które wyniesione przez społeczeństwa na piedestał totalitarne władze wywołały i z wielkim hukiem przegrały. Włosi i Niemcy mieli doświadczenia małej wolności w stronę demokratyczną w czasach swoich parlamentarnych monarchii. Doświadczenie Republiki Weimarskiej na pewno nie było konstruktywne, żadna z grup politycznych tamtych czasów nie oceniała jej ustroju pozytywnie. Co do Japonii, o epoce Meiji można powiedzieć kilka miłych słów, ale demokracją to ona na pewno nie była, doświadczeń demokratycznych Japonii faktycznie wcześniej było brak.

Ale chyba pomysł, w którym Białoruś czy Korea Południowa przyczyniają się do wybuchu ostrego lokalnego konfliktu zbrojnego, przegranego i krwawo przez nich okupionego, chyba sobie nawzajem tego nie życzymy.

Ktoś ma jakieś inne przykłady demokracji z importu? :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.