Mati176 [ King Klick ]
Obraz polskiej wsi - "Czekając na sobotę" dokument HBO
Dokument można zobaczyć w całości na YouTube:
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
Dokument obrazuje jak wygląda życie młodzieży w kilku wsiach w Polsce. Wsi takich jak w dokumencie jest ogrom i smuci straszne zacofanie mentalne tamtejszej młodzieży, zwłaszcza że niektórzy co widać po programie, są ogarniętymi osobami i nie można o nich powiedzieć - "idiota" (np ten koleś, syn nauczycielki). Polska wieś sama w sobie nie daje żadnych perspektyw młodym ludziom, a najgorszą krzywdę robią sobie Ci ludzie jak już zdecydują się zestarzeć w tym zaścianku - ani pracy, ani rozrywki, ani wykształcenia. Dosłownie nic.
Orlando [ Legend ]
Czy to nie ten dokument, co jest jednym wielkim przekłamaniem?
Dycu [ zbanowany QQuel ]
Podejrzewam że właśnie obraz jest jaki jest w takich miejscach bo ogarnięci ludzie z nich wieją jak najszybciej.
maly_17a [ Generaďż˝ ]
<bot mode ON>
było :)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10775731
Mati176 [ King Klick ]
Jeżeli to co ten użytkownik napisał jest prawdą to faktycznie jest to ewidentne mijanie się z prawdą twórców dokumentu. Jednak taka sytuacja jak ta przedstawiona w dokumencie ma miejsce w wielu miejscach w Polsce, wiem bo swoje widziałem, więc jakby nie było program porusza mimo wszystko, dosyć aktualną sprawę zacofania mentalnego mieszkańców małych, zapomnianych wsi.
[4] agrh.. wpisywałem w wyszkuwiarce, tak to jest jak autor pisze bez polskich znaków :/
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
dobry film, ogladalismy z ziomkami do piwa, przednia beke mielismy z redneckow :D
'za duzo tego szczescia na jeden dzien... mama jest zadowolona, cala rodzina razem, no i ta swinia ubita...'
Awerik [ Backpacker ]
Mati176 ==> Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Obejrzałem film bardzo dokładnie i muszę przyznać, że zamiast patologii i braku perspektyw widzę tam szczęśliwych ludzi - uśmiechniętych, otwartych na innych, wyluzowanych, potrafiących czerpać szczęście z prostych rzeczy (jedynym wyjątkiem jest pani tancerka - postać tragiczna filmu). Nie widzę tam prostactwa, tylko prostotę . Oczywiście, możesz to nazywać zacofaniem, ale powiedz mi proszę - co w tym złego? Dlaczego chcesz kazać tym ludziom żyć inaczej, skoro gołym okiem widać że są szczęśliwi? Uważasz, że życie tych ludzi jest gorsze, niż życie człowieka który większość swojej energii życiowej przeznacza np. na pracę w korporacji?
Mati176 [ King Klick ]
Awerik ---> Obejrzałem film bardzo dokładnie i muszę przyznać, że zamiast patologii i braku perspektyw widzę tam szczęśliwych ludzi - uśmiechniętych, otwartych na innych, wyluzowanych, potrafiących czerpać szczęście z prostych rzeczy (jedynym wyjątkiem jest pani tancerka - postać tragiczna filmu). Nie widzę tam prostactwa, tylko prostotę .
Wyluzowanych i otwartych być może ale do tego nieźle prostackich (nie tylko prostych). Czy napieprzanie się w weekend na dyskotece, czy zajeżdżanie do reszty leciwego to prostota czy już prostactwo ? Ci ludzie mentalnie są zacofani, może i są szczęśliwi nie wiem, ale co to za życie ? Po co taki człowiek żyje w ogóle, skoro w ciągu tygodnia nic nie robi poza piciem piwka i oczekuje na weekend żeby iść się wyszaleć w okolicznej tańc-budzie.
A co do tej tancerki jedynie co można powiedzieć o niej to, to że jest niezłą idiotką. Jej głupota jest aż odpychająca. Idealnie widać na jej przykładzie, że dzieci jednak powinny chodzić regularnie do szkoły.
Oczywiście, możesz to nazywać zacofaniem, ale powiedz mi proszę - co w tym złego?
Pacząc z perspektywy ogółu społeczenstwa, w skali makro, to niestety jest to problem bowiem takich wsi w Polsce jest od groma i w ogólnym rozrachunku takie zacofanie wsi oddziałuje na cały kraj.
Dlaczego chcesz kazać tym ludziom żyć inaczej, skoro gołym okiem widać że są szczęśliwi? Uważasz, że życie tych ludzi jest gorsze, niż życie człowieka który większość swojej energii życiowej przeznacza np. na pracę w korporacji?
Ja nic im nie każe, ubolewam tylko nad ich mentalnością i niestety przytlaczające jest to, że w Polsce tego typu sytuacji jest po prostu zbyt dużo.
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
Abstrahujać do tego, czy film to jedno wielkleio klamstwo - mozemy go na potrzby dyskusji potraktować jak portret istniejącego, choc nie w tej konketnej wsi, a na pewno nie w takim natęzeniu, zjawiska - to jest prostactwo. Tyle tylko, ze gdyby zrobic reportaż o dzuiniach z wielu miejskich klubów, tudzież o ich boyach ( dresikach/ziomach etc. ) wyszłoby... na jedno.
Nie wspominajać o tym, zę nie brakuje pewnie barów ze striptizem dla "elyty", gdize miast piwka sączy sie szampana i koniak, i anwet jeśli tancerka nie ujeżdża gości, to mentalność wielu jest podobna.
alpha_omega [ Legend ]
Herr Pietrus --
Dokładnie.
Galerianki, burdele na burdelach (wystarczy z byle taksiarzem pogadać), kluby, w których znalezienie osoby trzeźwej, czy nie będącej pod wpływem narkotyków graniczy z cudem, ustawki kiboli i grupy niebezpiecznych łebków na co bardziej szemranych osiedlach, menty blokowisk, stojące na wyjazdach prostytutki, getta komunalne itd. To wszystko w przeciętnym, nieco większym (kilkaset tysięcy) polskim mieście.
W prawdziwych metropoliach, będących światłością kultury, takich jak np. Nowy Jork, do tego mafie, seryjni mordercy, gangi, slumsy, ekstremiści, rzesze bezdomnych, aktywiści co bardziej debilnych ideologii, infantylne mody (np. na pieska, którego - jak modny być przestanie - się wyrzuci), sporadyczne rozruchy itd.
______________________
Mati176 --
Z Twoich wypowiedzi uprzedzenia wychodzą na wszelkie strony. Rozejrzyj się wokół siebie. A jeśli chcesz zakosztować różnic kulturowych, proponuję test: przejdź się nocą przez wieś, a następnie, tą samą porą, przez jakieś nieciekawe osiedle byle większego miasta. Można prościej - pogadaj z policjantem z prewencji o tym, co się w istocie w Twoim mieście dzieje, bo nie masz o tym najmniejszego pojęcia.
Powiedz - pewnie nawet nie mieszkasz w okolicy, którą młodzież uczęszcza do i z pubów/klubów.
bogi1 [ Go To Sleep ]
Oglądaliśmy na Polskim. Niezła polewka była. Wychodzi na to, że panuję na wsi bieda i tylko takie dyskoteki jak "Nokaut" są szansą na zarobienie kasy.
Penetrator [ Generaďż˝ ]
Musze to zobaczyc.
Penetrator [ Generaďż˝ ]
Laski na takiej wiejskiej sobotniej dyskotece mozna podzielic na pary, rządzi tu podobna zasada jak w wędkarstwie. Para składa się z dwóch lasek. Jedna laska, ładna, zgrabna, ubrana kolorowo i świecąco gra jako wabik na płeć przeciwną. Druga laska(haczyk) to zwykle szafa 3-drzwiowa, która cały czas przebywa na wdechu, żeby spodnie się nie rozpruły i pasek od spodni wytrzymał do następnego razu.
Mati176 [ King Klick ]
alpha_omega --->
Nigdzie nie napisałem, że w mieście nie dochodzi do takich skrajnych sytuacji, ba - podejrzewam, że nawet dochodzi do nich z wiekszą czestotliwością jako iż zagęszczenie ludności większe. Z osobistego doświadczenia jednak lepiej wspominam przechadzkę późną nocą w podejrzanych miejscach w mieście niż przebywanie w pubie także późną porą w małej miejscowości; to jednak tak na marginesie. Mi chodzi o kwestie problemów dzisiejszej polskiej wsi i jej mieszkańców, nie negując przy tym problemów z jakimi boryka się miasto jednak nie o tym jest ten wątek.
Powiedz - pewnie nawet nie mieszkasz w okolicy, którą młodzież uczęszcza do i z pubów/klubów.
Jeśli Cię to interesuje mieszkam w Krakowie.
alpha_omega [ Legend ]
Mati176 --
Z osobistego doświadczenia jednak lepiej wspominam przechadzkę późną nocą w podejrzanych miejscach w mieście niż przebywanie w pubie także późną porą w małej miejscowości; to jednak tak na marginesie.
A co to za porównanie? Mówiłem o przechodzeniu. W miastach również istnieją osiedlowe "puby", typowe "mordownie", które uważane są przez stałych bywalców za ich osobistą własność, a nie dawanie żyć "turystom" stawiane jest przez nich za sprawę honoru. To kwestia izolacji i tworzenia się powiązanych z miejscem "szajek".
Jeśli Cię to interesuje mieszkam w Krakowie.
Nie interesuje mnie w jakim mieście mieszkasz, a w jakim punkcie mieszkasz. U siebie mieszkałem na kilku osiedlach, a dopiero teraz nie mogę czasami spać po nocach, bo miast tego muszę słuchać wrzasków, burd, śpiewów, interwencji policji itp. Po prostu teraz mieszkam na trasie wycieczkowej pubowiczów. Są jednak jeszcze gorsze lokalizacje. A jak ktoś mieszka na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzieś na obrzeżach miasta, to choćby był to Nowy Jork, to będzie twierdził, że spokój, cisza itp.
Mi chodzi o kwestie problemów dzisiejszej polskiej wsi i jej mieszkańców, nie negując przy tym problemów z jakimi boryka się miasto jednak nie o tym jest ten wątek.
Tyle, że te problemy wcale nie wyglądają tak, jak na tym filmie. Młodzi przeważnie opuszczają wsie, uczą się, pracują; jeśli zostają na miejscu zazwyczaj znajdują jakieś zatrudnienie (może nie jest to Twoje marzenie, taka praca, ale tak samo i w mieście, ktoś musi pracować fizycznie, a niektórzy to wręcz lubią) np. w leśnictwie, tartakach, sklepach, pomagając w gospodarstwie. Oczywiście, że część osób zostaje, część się stacza; tak samo jednak jest w miastach - przede wszystkim w przypadku biedniejszych rodzin, mieszkańców "straconych osiedli" itd.
Obejrzałeś jakiś filmik-propagandę i, jak mówisz, stawiasz problem.
Awerik [ Backpacker ]
Mati176 ==>
Wyluzowanych i otwartych być może ale do tego nieźle prostackich (nie tylko prostych). Czy napieprzanie się w weekend na dyskotece, czy zajeżdżanie do reszty leciwego to prostota czy już prostactwo ?
Skoro tak, to napieprzanie się w weekend na domówce, w akademiku, w pubie czy na balu u ambasadora to też prostactwo - wychodzi na to, że większość społeczeństwa to prostaki. :D
Ci ludzie mentalnie są zacofani, może i są szczęśliwi nie wiem, ale co to za życie ? Po co taki człowiek żyje w ogóle
No przecież sam sobie odpowiedziałeś - żyje, żeby być szczęśliwy. A po co Ty żyjesz? Co do pierwszego pytania ("co to za życie") odpowiadam - to życie szczęśliwe.
A co do tej tancerki jedynie co można powiedzieć o niej to, to że jest niezłą idiotką. Jej głupota jest aż odpychająca. Idealnie widać na jej przykładzie, że dzieci jednak powinny chodzić regularnie do szkoły.
Stawiasz bardzo radykalne oceny, w ogóle ich nie argumentując - niezbyt dobrze to o Tobie świadczy.
Pacząc z perspektywy ogółu społeczenstwa, w skali makro, to niestety jest to problem bowiem takich wsi w Polsce jest od groma i w ogólnym rozrachunku takie zacofanie wsi oddziałuje na cały kraj.
Znów zero argumentacji. No w jaki sposób to niby "zacofanie" (które BTW. dałeś sobie łatwo wmówić) oddziałuje na cały kraj? Przecież ci ludzie normalnie żyją, pracują - niektórzy nawet płacą podatki. A ci, którzy nie płacą przecież też napędzają gospodarkę. A Ty? Czym się zajmujesz? Pracujesz, płacisz podatki? Nie? Uczysz się czy, co gorsza - studiujesz? Jeżeli tak to jesteś większym ciężarem dla społeczeństwa, niż "idioci" przedstawieni w filmie. :)))
Ja nic im nie każe, ubolewam tylko nad ich mentalnością i niestety przytlaczające jest to, że w Polsce tego typu sytuacji jest po prostu zbyt dużo.
To oczywiste, że każesz im żyć inaczej, nie mówiąc już o tym, że wyższość i pogarda aż bije z Twoich postów.
gizio1 [ Generaďż˝ ]
Czytając niektóre komentarze dochodzę do wniosku że ci co je piszą to jeszcze większe tępaki niż ci w filmie.
Ten flm nie pokazuje polskiej wsi ale wsi po PGRowskie. Był PGR to każdy mał gdzie pracować, upadł PGR i całe wsie traciły prace, nie było żadnych innych miejsc zarobku bo wcześniej każdy pracował w PGR.
Ludzie z dnia na dzień zostali zostawienia sami sobie beż żadnych perspektyw. To nie ich wina że znależli sie w takiej sytuacji.
Niemożna być takim ciemniakiem żeby sie z nich śmiać albo całą wieś na tym przykłacie szufladkować.
Tak samo można znaleść jakeś miasta gdzie upadł dy ży zakład pracy w którym wszyscy pracowali i znalesć tam najbiedniejsze osiedle i na tej podstawie ocenić każde miasto w polsce.
Dogon [ Generaďż˝ ]
gizio1 ma rację - ludzie nie zdają sobie sprawy jaka krzywda stała się w takich miejscach w latach 90 .
Były PGR y , była praca , szkoły zawodowe czy też technika ( np technikum mechanizacji rolnictwa) kształciły młodych ludzi którzy mieli pracę w rolnictwie i wszystko się "kręciło" bez zbędnej polityki.
Po przemianach nagle okazało się iż to wszystko była jakaś "fikcja" i wszystko było nieopłacalne więc wszystko polikwidowali - puste obory , magazyny zbożowe, nawet wiele połączeń PKSu czy też PKP ( bo nie rentowne) , ziemia często leżała "odłogiem" i tylko paru rolników wzięło troszkę ziemi od skarbu państwa w dzierzawę ale pracy nikt nie stworzył na te miejsca polikwidowane ... Kto mógł próbował wyjechać do miast lub miał rodzinę gdzieś w mieście to udało mu się, ale nie wszyscy mieli tę możliwość a żyć trzeba ...
Ale z punktu takiego człowieka wychowanego w mieście gdzie mógł się wykształcić , lub po prostu normalnie pracującego takie widoki to jakieś "zoo" i można sobie śmiać z tego ...
Punkt widzenia zależy od punku siedzenia , dlatego trudno to "ogarnąć" komuś kto tylko na chwilkę zobaczy jak się żyje tam ...
Słusznie tu ktoś napisał znowu o życiu w blokowiskach ...to też jakby "zoo" i nie wolno wrzucać wszystkich do jednego wora że tak jest i tu i tam . W tych miejscach żyją po prostu ludzie i jeden jest taki a drugi inny a życie zmusza aby żyć jakie dają nam warunki...
Mati176 [ King Klick ]
Widać kogoś uraziłem swoimi postami, nie to miałem na celu :)
Awerik
Skoro tak, to napieprzanie się w weekend na domówce, w akademiku, w pubie czy na balu u ambasadora to też prostactwo - wychodzi na to, że większość społeczeństwa to prostaki. :D
Napieprzanie chodziło mi w sensie wszczynania burd, bijatyk. I nie sądzę aby większość społeczeństwa na imprezach dążyła do zrobienia na niej rozpierduchy, zwłaszcza na balu u ambasadora ;)
Stawiasz bardzo radykalne oceny, w ogóle ich nie argumentując - niezbyt dobrze to o Tobie świadczy.
A o Tobie niezbyt dobrze świadczy nie czytanie ze zrozumieniem :) . Jeśli sam nie potrafisz wyciągnąć wniosków z tego filmu odnosnie tej pani to Ci pomoge w takim razie. Otóż na podstawie obejrzanego materiału uważam tą panią za niezbyt lotną dlatego że: ma dziecko, męża i dom - a co weekend jakiś wiesiek na potańcówie dotyka jej miejsc intymnych (co było zreszta widac na filmie), rozbiera sie przed tlumem i uczestniczy wyrozbierana w walkach w oleju itd. Mówi, że lubi taniec - ok, ale w takiej formie? Uważam, że akurat w takiej formie to najmniej o taniec chodzi :). Po drugie - ma męża który ją bije, wyzywa i przychodzi napruty do domu, odchodziło do matki i znów wracała do niego i historia się powtarzała. Wiem, że miłość i te sprawy, ale jakby miała troche wiecej oleju w głowie to by dała sobie spokój z damskim bokserem i dla swojego i dobra dziecka odeszłaby od typa zwłaszcza, że ma gdzie odejść np do matki. Głupotą jest też to, że opowiada przed kamerami tajemnice które ukrywa przed mężem, tak jakby nie mógł tego zobaczyć :). Zresztą to ponoć tylko propagandowy film w dodatku nieprawdziwy więc pewnie i postacie są zmyslone. W każdym razie jest jeszcze nadzieja dla tej tancerki bo sama stwierdziła, że jest głupia i musi wrócic do szkoły. Proszę, o to argumentacja dla Ciebie.
Znów zero argumentacji. No w jaki sposób to niby "zacofanie" (które BTW. dałeś sobie łatwo wmówić) oddziałuje na cały kraj? Przecież ci ludzie normalnie żyją, pracują - niektórzy nawet płacą podatki. A ci, którzy nie płacą przecież też napędzają gospodarkę
Są w Polsce wsie bogate, co by nie powiedzieć dotacje z Unii robią swoje. Są jednak takie wsie, podobne do tej z filmu, które są zapomniane, leżą gdzieś na obrzeżach kraju. Im większe zacofanie, tym wiekszych wymaga przemian i nie chodzi mi tu wylacznie o zacofanie ekonomiczne, ale takze kulturowe, polityczne. Zacofanie w Polsce jest problemem, a jednym z jego objawów jest to, że 40% społeczenstwa to mieszkancy wsi. Rozwój technologiczny przemysłu, wdrażanie nowych gałęzi, dostęp do dóbr kultury, zapewnienie, dostęp do dobrej edukacji, dostęp do obiegu informacji, upowszechnianie wszelkich innowacji itd. TEGO NIE DA się zapewnić w warunkach wiejskiego osadnictwa i to wplywa w tak znacznym stopniu na kraj. Powoli się to zmienia na lepsze bo takich wsi jak na filmie jest coraz mniej, ale wciąż jest dużo do zrobienia.
To oczywiste, że każesz im żyć inaczej, nie mówiąc już o tym, że wyższość i pogarda aż bije z Twoich postów.
Przykro mi, że tak sądzisz. Wydaje mi się, że czujesz się urażony - zupełnie niepotrzebnie.
Pozdrawiam
EspenLund [ Senator ]
Ten film to taka półprawda. Na wsi są tępi ludzie, dla których jedyną rozrywką jest najebanie się i obicie komuś mordy, są tacy którzy żyją w ubóstwie, są też tacy którzy są zacofani strasznie. Ale to nie jest norma i zdecydowana mniejszość ludzi jest taka. W miastach jest to samo, może to po prostu mniej widać. Sam mieszkam w bardzo małej wsi, raptem 150 domów chyba. Ale wcale nie jestem z tego powodu niezadowolony, nie czuję się od nikogo gorszy, nie narzekam na brak możliwości rozwoju ani rozrywki. Można popływać w rzece, pograć w piłkę, napić się wódki nad jeziorem, iść na ryby, iść na grzyby i wiele wiele innych :). Minusem jest to że trzeba dojechać do miasta gdy chce się iść do kina, do teatru, na zakupy. Ale to i tak nie jest straszne dla kogoś kto ma prawo jazdy, po prostu to większe koszta. Ale nie zaprzeczam że częstym miejscem spotkań na piwko czy wódeczkę jest sklep lub przystanek, po prostu nie ma czasami gdzie iść:)
Pamiętajcie:
Wieśniak to stan umysłu, nie miejsce zamieszkania