GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

I gdzie jest [email protected]#$a policja ?! (czesc 2)

06.02.2003
23:04
[1]

fifalk [ fifalkowiec ]

I gdzie jest [email protected]#$a policja ?! (czesc 2)

poprzedni juz sie przydlugo ladowal, wiec za namowa Colonel_CoBrA'a... :-)

______________________________________________________________________________________________

fifalk:

podobny watek zalozyl kiedys voytas (o ile odbrze pamietam :)
dziis zdarzyla mi sie taka sytuacja - przed chwila wracalem z klubu. bylem sam. podszedl do mnie jeden dresik i chcial wziac kase. ja pierd##le - nie bede nikomu za friko dawal kasy -powiedzialem, ze nie mam. on poszedl kawalek za mna, zlapal mnie i powiedzial, ze wczopraj wyszedl z wizienia i zebym mu dal kase. nie chcialem tego zrobic, zlapalem go za rekaw i (dzieki temu, ze chodzilem kiedys przez 1,5 roku na judo) uwolnilem sie... ale on byl wyjatkowo uparty i zlapal mnie znowu i znowu z ta sama gadka - zebym dal mu kase, bo mnie zaj**bie. na szczescie przechodzil jakis koles z dziewczyna i pomogl mi zwyklym pytaniem - co ty chcesz koles? wtedy podziekowalem i pobieglem do chaty....

i pytam sie - gdzie jest ta pier**ona policja i straz miejska?! wiem gdzie jest - jak koles mnie trzyma obiema rekami za 'platy' kurtki to prrzejezdzali obok ulica - nie mozna bylo mnie nie zauwazyc - stalem obok nich.... ale oni mieli pewnie wazniejsze sprawy na glowie - zalozyc komus blokade za nieprzepisowe parkowanie.....

moje pytanie brzmi - jakie sa sztuki samoobrony - chodzi mi o nazwy - zamierzam sie na jakas zapisac. samo judo nie wystarczy......

_______________________________________________________________________________________________

dziekuje wszystkim za rady i prosze o wiecej :-)
zapraszam do kontunuowania dyskusji :-)

poprzednia czesc jest tutaj:

06.02.2003
23:08
smile
[2]

bialy kot [ Konsul ]

Colonel_CoBrA --> A najzwyklejszy nóż? Właśnie noszę się z zamiarem kupna takowego (w zasadzie to całej "parki" ;]), tylko nie bardzo wiem czy to ma sens... Chodzi mi o to, czy takim nożykiem można statystycznego dresa unieszkodliwić, jednocześnie nie wysyłając go do krainy wiecznych łowów?

biały

06.02.2003
23:10
smile
[3]

fifalk [ fifalkowiec ]

Colonel_CoBrA --> przylaczam sie do Xywex'a - ja tez chetnie bym sobie poczytal o technice walki czymkolwiek :-)

06.02.2003
23:12
[4]

fifalk [ fifalkowiec ]

a! cos mis ie jeszcze przypomnialo - a jak wyglada sprawa z tzw. 'motykiem'?
1) legalne?
2) trudne do opanowania?
3) skuteczne? tzn. - obronic sie ale nie zabic i zeby zbytnio nie skrzywdzic....

06.02.2003
23:19
[5]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

ogólne poradki w wątku starszym, ale to tylko podstawa, bo jestem samoukiem, ciekawe opisy stylu walki zwykłym bojowym nożem są na stronie cold steel (produceny świetnych noży i nietylko)

biały kot -> zbyt tępy, musisz go w klatkę wbić, aby unieszkodliwić, niewielka szansa, że ci się to uda bez zabicia go, zbyt tępy na mocne zranienie jego ręki z nożem (i po walce, a on żyje)

06.02.2003
23:24
[6]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

motylek to totalna bieda... dresiarski szpan, skuteczny głównie w plecy, lub na nieuzbrojonego i sparaliżowanego strachem;-)

06.02.2003
23:39
[7]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

Przydał by się tutaj "kapral" on jest tu zawodowcem i mógłby przesłać wam na skrzynkę odpowiednie materiały, abyście się mogli choć trochę sami nauczyć... ja polecam stronkę cold steel`a... link jest na military.pl w maczetach (tak to ich wytwory)

06.02.2003
23:45
[8]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

dla tych co lubią finezję: noże typu tactical, małe, piekielnie ostre, niektóre przebiją kamizelkę kuloodporną (cywilną), celować w rękę z nożem, dłoń, nadgarstek, cięcie przez klatę, w czoło (krew zalewa oczy), jak zranisz go mocno to możesz zacząć "tańczyć" zacznie się wykrwawiać i osłabnie

dla tych co lubią przestraszyć, ewentualnie brutalność: maczeta, naostrzona na brzytwę, rozmach z doskoku, najlepiej w rękę z nożem, potem odskok, chwila odczekania i ewentualnie powtórka

06.02.2003
23:46
[9]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

oczywiście trzymać zawsze dystans jak największy, bo na małym dystansie to jest obustronna jatka... tactical mimo, że mały bez problemu potrafi wypatroszyć więc trzeba uważać z nim i to bardzo...

06.02.2003
23:48
[10]

bialy kot [ Konsul ]

Colonel_CoBrA --> Mógłbyś zarzucić jakimś linkiem do tych noży tactical? Nie za bardzo wiem jak to cudo wygląda, ale opis mi sie diabelnie podoba :)

biały

06.02.2003
23:50
[11]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

oczywiście do tego polecam sie samemu zaopatrzyć w kamizelkę kuloodporną cywilną (już poniżej dwóch tysięcy), tylko aby chroniła nie tylko przód i tył, ale i boki, przynajmniej nikt cię nie zadźga od tyłu... dresy mają zazwyczaj kuchenne lub szpanerskie (tępe) starają się raczej zmniejszyć dystans i pchnąć w bżuch, kamizelka uratuje ci życie... to na nasze czasy wystarczająca ochrona nawet w nocnych pociągach;-)

06.02.2003
23:51
[12]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

biały kot -> poczekaj poszukam stronki gdzie jest taki jeden (droga cholera) bardzo dokładnieopisany, ze szczegółami... może być?

06.02.2003
23:52
[13]

esaax [ Pretorianin ]

heh ale z dresem to jak go potniesz i raz przeploszysz. to potem trzeba uwazac zeby ci noza w plecy nie wbil :(((((

06.02.2003
23:52
[14]

bialy kot [ Konsul ]

Colonel_CoBrA --> Jasne, chce zobaczyć jak to coś wygląda :)

biały

06.02.2003
23:54
[15]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

link https://guns.com.pl/
wejdź na noże i na Microtech SOCOM Elite, oprócz niego jest jeszcze kilka innych opisanych, tylko tam nie kupuj -> zdzierają;-)

06.02.2003
23:58
[16]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

biały kot -> ten jest drogi jak pies (choć to jest cudo), raczej kup jakiś taktyczny marki Cold Steel, znacznie tańszy, a powinien wystarczyć, ale już wiesz na co zwracać uwagę, poczytaj jeszcze inne artykuły o nożach taktycznych:-)

w razie czego możesz pisać na e-maila [email protected]

07.02.2003
00:00
[17]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

esaax -> jak go mocno nastraszysz (typu "komuś piśniesz słówko to cię odnajdę" plus mina pełna pogardy i uśmiech), to nie powinien, a na nóż w plecy to pisałem u góry co polecam;-)))

07.02.2003
00:06
[18]

esaax [ Pretorianin ]

colonel --- widac ze sie znasz na rzeczy :)) moglbys podac jakas strone dla poczatkujacych :) ogolnie o broni (palnej), ze nie kupic tylko dowiedziec sie czegos, jak jest zbudowana co jest co itp.

07.02.2003
00:13
[19]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

esaax -> o ostrej broni raczej nic ci nie podam, bo wolę nie przeglądać, jasna mnie trafia, że nie mogę takiej mieć:-((( więc unikam takich stron jak mogę, ale popatrz po stronach producentów, np. H&K, Glock i inne

Obecnie najlepszy pistolet to glock

Ach znam na rzeczy ale na kamizelkę mnie chwilowo nie stać więc szanse są jak mnie grupka z nożami zaatakuje raczej niewielkie:-((( Bo oni tak naprawdę walczyć nie umieją, idą w zwarcie i próbują wbić nóż w brzuch, oczywiście jedną ręką cię podtrzymując jednocześnie (typowa sztuczka amatorów), druga ich sztuczka to jeden odwraca uwagę drugi zachodzi od tyłu i próbuje ci przewentylować plecy...

07.02.2003
00:17
[20]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Cholera, wpisałem się w poprzednim :-)

06.02.2003] 23:38

" el f [ SARMATA ] Gadu-Gadu: 1716438

Xywex

To "(coś w rodzaju krótkiej katany), " to się nazywa wkizashi a nie tanto. Tanto to miecz o głowni poniżej 1 shaku czyli
krótszej niż 30,3 cm. Wakizashi ma głownie między 1 a 2 shaku (30,3-60,6 cm) i razem z kataną stanowi parę zwaną daisho.

Cepeliada nie nadaje się za bardzo do walki - złe wyważenie i kiepska stal."


Słuchajcie, dajcie sobie spokój z nożykami.
Po pierwsze bandzior też może mieć kose i pewnie lepiej się nią posługuje a po drugie może mieć bejsbola i tylko go tym kozikiem rozwścieczycie.
A jak chcecie coś krótszego niż klasyczna szabla czy rapier to lekka szpada a jak i to zadługie to nepalskie Kukri - koszt kilkaset złotych ale jest to naprawdę groźna broń i ma odstraszający wygląd.
"Kukri bojowe
Wykonany dla potrzeb współczesnych Gurkhów tasak-nóż łączący w sobie zalety swych poprzedników w wysoce funkcjonalną całość, Wykuty jak inne z wysokowęglowej stali, zaopatrzony w rogową rękojeść posiada doskonałe parametry ostrza bojowego. Jest o dwa centymetry krótszy od Dehradone a jego wąsko wyprofilowane ostrze nadaje się wybornie do szermierki. Polecam go wszystkim poważnie zainteresowanym sztukami walki. Mistrzowie płatnerscy z Nepalu opracowali ten wzór z nastawieniem na użytkowość i połączyli tradycję z nowoczesnością w konstrukcji tego słynnego Kukri. "


07.02.2003
00:25
[21]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

el f -> zwykły nożyk tak, ale zaktyczny to nie jest zwykły nożyk;-) kukri zresztą trzeba się umieć posługiwać, aby być choć trochę groźnym przeciwnikiem;-) no i kukri szybko nie wyciągniesz, no chyba, że zimą na kurtce nosisz, taktyczny możesz mieć w kieszeni...

07.02.2003
00:40
[22]

SULIK [ olewam zasady ]

Ach mieć takie coś -->

07.02.2003
00:41
[23]

SULIK [ olewam zasady ]

Albo takie -->

07.02.2003
00:41
[24]

SULIK [ olewam zasady ]

A w naprawdę krytycznych sytuacjach -->
:]

07.02.2003
00:56
[25]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Colonel_CoBrA

Czy "ramboidalnym" nożem zablokujesz bejsbola ?
Nie, nawet gasrurki. Oczywiście że kukri trzeba umieć walczyć - myślisz że combat knife'm nie trzeba ?
Najważniejszym celem jest do walki nie dopuścić , czyli :
1.unkać niebezpiecznych miejsc i późnej pory
2.będąc "na bani" zawsze wracać taksówką
3.chodzic blisko krawężnika a nie bram do których można zostac wciągniętym

W przypadku gdy do napaści dojdzie :
1.uciekać
2.krzyczeć
3.realnie ocenic szansę ew.obrony (lepiej stracic portfel niż życie)
4.decydując się na broń - wybrać taką która potencjalnego napastnika zniechęci do ataku
5.jeżeli już sięgasz po broń to jej użyj - inaczej stracisz moment zaskoczenia

07.02.2003
00:56
[26]

xywex [ mlask mlask! ]

el f --> Głowni czyli chodzi o klinge(samo ostrze)? Jeżeli tak to mam tanto a nie wakizashi :) a jeżeli chodzi o długość całkowitą to nie wiem co mam dokładnie bo nie mam centymetra pod ręką, mierzyłem łokciem :D

07.02.2003
01:03
[27]

Michmax [ ------ ]

A co myślicie o wiatrówkach na CO2?

07.02.2003
01:04
smile
[28]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Xywex

Głownia = klinga .

07.02.2003
01:06
[29]

SULIK [ olewam zasady ]

Michmax -> jak dobrze mi się wydaje, wiatrówki są doś sporych rozmiarów, więc nie poręczne
a ja i tak polecam M249
he he, to się nazywa zaskoczenie... ale ma jeden minus trzeba non stop jeździć pick-upem :)

07.02.2003
01:06
smile
[30]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Michmax

Fajne zabawki . Ale osobiście wolę łuk.

07.02.2003
01:07
[31]

xywex [ mlask mlask! ]

el f--> W takim razie mam tanto :) Nie wiesz może do czego ono jest "orginalnie" przeznaczone i użytkowane? harakiri czy coś :)?

07.02.2003
01:10
[32]

el f [ RONIN-SARMATA ]

SULIK

A nie lepiej od razu Abrams ?

07.02.2003
01:14
[33]

xywex [ mlask mlask! ]

ja tam wole t 55...

07.02.2003
01:16
[34]

SULIK [ olewam zasady ]

xywex --> ale T55 nie zmieści mi się pod kurtke, albo płaszcz i nici z zaskoczenia ;)

07.02.2003
01:19
[35]

xywex [ mlask mlask! ]

ciekawe czy mozna na tym zamontowac m249? bo jezeli tak to praktyczniejsze od czołgu, przynajmniej po miescie

07.02.2003
01:19
[36]

Michmax [ ------ ]

Ale mi chodzi o taką wiatrówkę pistoletową, która jest mała a wygląda jak prawdziwy pistolet.

07.02.2003
01:21
[37]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Xywex

Europejskim odpowiednikiem tanto jest sztylet. W Japonii często tanto nosiły kobiety. Samuraje generalnie katanę i wakizashi. Do poełniania samobójstwa używano raczej wakizashi niż tanto.
Tanto uzywane były w walce wręcz , w tłoku kiedy nie można już było sprawnie operować długim tachi. Po wprowadzeniu katany , znacznie krótszej niż tachi "wydłużono" też tanto i powstało wakizashi.
Tak to w dużym uproszczeniu wyglądało.

07.02.2003
01:24
[38]

xywex [ mlask mlask! ]

czyli po mieście pasuje jak ulał: nie zwraca za bardzo uwagi a i w autobusie nie pochlastam niewinnych ludzi :)

07.02.2003
01:25
[39]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Michmax

Jak chcesz postrzelać do puszek po piwie to bardzo dobry wybór. Jak chcesz się tym bronić - to licz że dresy pękną ze śmiechu. Jak już koniecznie chcesz coś strzelającego to jak wcześniej pisałem - pistolet startowy z rakietnicą . Jak przywalisz z rakietnicy to gostek ma szpital zapewniony a jak nie daj Boże trafisz w głowe to może się skończyc pogrzebem.

07.02.2003
01:29
[40]

Michmax [ ------ ]

el f--> nie wiem czy jak dres dostanie w głowe z czegoś takiego to czy będzie mu do smiechu, ale do puszek też się fajnie strzela.

07.02.2003
01:29
[41]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Xywex

Cepeliowski to się nadaje jedynie do powieszenia na ścianie. Aby broń była skuteczna musi być wykonana z odpowiedniej stali. Nie może być za miękka ani za twarda i musi dac się dobrze ostrzyć. Pamiętaj że niewprawnym ostrzeniem możesz rozhartować ostrze i broń będzie do wyrzucenia.Lepiej wolno, ręcznie niż na elektrycznej osełce.

07.02.2003
01:33
smile
[42]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Michmax

Spróbuj taką zabawę - narysuj koło o średnicy ludzkiej głowy. Powieś na ścianie na wysokości 185 cm. Schowaj pistolet tak jak go nosisz, ubierz kurtkę i zrób sobie takie strzelanie combat. I napisz jak Ci poszło :-)

07.02.2003
02:19
smile
[43]

Vasago [ spamer ]

Chcialbym rozwinąć wątek kamizelek kuloodpornych i "ostrych jak brzytwa maczet". Panowie. Przecież to polsrodki. Trzeba isc na calosc. Proponuje pelna zbroje plytowa i bojowego rumaka. Do tego kopia,morgenstern i obureczny miecz(moze go za wami nosic giermek). Jak juz wiemy dresy to amatorzy i nie sa przygotowani do walki z konnica,a wiec osiagamy przewage. Moze sie jednak zdarzyc,ze pod kolczugami Adidasa maja ciezkie kusze. Wtedy ratunkiem jest giermek,ktory poswieca swoje zycie,a my sp... na tym koniu gdzie pieprz rosnie. Jakby ktos mial jeszcze bardziej absurdalne pomysly(np obstawa w postaci smiglowca szturmowego) to nie krepowac sie.

07.02.2003
03:26
[44]

Andrei [ killah beez ]

T55? haha, Ja bym wolał A1A2 Abrams :-)

07.02.2003
10:09
[45]

fifalk [ fifalkowiec ]

co za czasy, ze zeby byc bezpiecznym trzebby chodzic w kamizelce....... :-(


i moze proponuje 'zejsc' z nozy, bo
1. zbyt niebezpieczne - mozna kogos 'przez przypadek' wyslac na wieczny odpowczynek
2. prowokuja dresa np. do wyciagniecia swojej kosy, a wtedy jesli nie jestesmy 'wprawionymi wojownikami' zagrazenie dla nas samych rosnie
3. potniemy dresa, a potem juz nie wyjdziemy na ulice, bo bedziemy sie bali czy nie spotkamy go po raz drugi (a juz najgorzej z kolegami...) - wtedy to juz na 99% my sobie 'odpoczniemy'......


dlatego pytalem o skuteczne sztuki samoobrony - dres przyzwyczajony jest i raczej nastawiony, ze moze w morde dostac... a z bronia t nigdy nic do konca nie wiadomo...

07.02.2003
11:35
[46]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

fifalk -> Skuteczność walki wręcz niewielka jest, jak sam widzisz ile jest spotkań w tygodniu i ile trwają, zależy jeszcze od stylu walki (uliczny, wojskowy czy formalny (turniejowy)) to wszystko wpływa znacząco na czas, który musisz poświęcić na naukę, aby choćby jednego dresa załatwić... normalnie to grubo ponad dwa lata... krócej raczej się nie da tylko dłużej... zależy też bardzo dużo od nauczycieli, możesz chodzić na to 5 lat i zostać skopanym przez pierwszego lepszego dresa... (najczęściej się to tyczy sztuk walk wschodnich, zformalizowanych)...
jak sam widzisz regół nie ma... i najczęściej się zdaża, że tylko czas marnujesz...

07.02.2003
11:43
[47]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

vasago -> ale zabawne, już mam się zacząć śmiać? teraz człowiek boi się czasami do nieznanego baru skoczyć aby "kosą" pod żebra nie dostać, fakt jak narazie rzadko to się zdaża, ale się zdaża, coraz więcej jest niebezpieczeństw... aby człowiek chodził po mieście w południe z oczami dookoła głowy i ręką zaciśniętą na gazie to już idiotyzm... ale jak przed uczelnią zdarza się, że ludzi napadają to co dopiero inne dzielnice? jak narazie tylko biją (choć wiem o bardzo wielu wypadkach z okolicy, gdzie takie "pobicie" kończyło się operacją w szpitalu), a co będzie w tym tępie za lat 3-4?? Wyjście to będzie jak rosyjska ruletka... i to nie jest śmieszne tylko tragiczne...

człowiek nie musiałby się samemu bronić gdyby policja była skuteczna i prawo karne choć trochę normalniejsze... ale tak to niedługo będzie dziki zachód, bo wolisz zabić kogoś i iść sedzieć, czy aby on cię zabił i jeszcze zgwałcił dziewczynę z którą szłeś?

07.02.2003
12:52
[48]

fifalk [ fifalkowiec ]

Colonel --> no wiem, ze duzo czasu zajmuje... chociaz mysle, ze po ok. 1-2 latach conieco zaczelo juz by sie przydawac.
krav odpada, bo faktycznie dluuugo i drooogo....

ale interesuje mnie cos a'la walki uliczne... bo na formalne to juz chodzilem i... dobrze, ze mialem dobrego trenera (niestety odszedl i dlatego przestalem trenowac) i do treningow 'wrzucal' tez elementy samoobrony z wykorzystaniem judo...

07.02.2003
12:53
[49]

Vasago [ spamer ]

Colonel_CoBrA-->Ja nie krytykuje calego watku,ale to co byles laskaw napisac troche wyzej.Zacznijmy od tekstow w stylu-Dresy zazwyczaj atakuja grupami,ale to amatorzy. Jeden zachodzi cie od tylu...itd. Skad ta wiedza? Spedziles cale lata na ulicznych walkach? Przeciez to sa ludzie. Glupi i prymitywni,ale ciagle ludzie. A ludzie sie roznia. Na jakiej podstawie zakladasz,ze koles w dresie Adidasa nie moze trenowac np boksu? Wybacz,ale to co piszesz wydaje sie byc inspirowane filmami sensacyjnymi kat.b,a nie autentyczna wiedza. Moje wrazenie poteguja instrukcje poslugiwania sie nozem(pomiajac juz nawet ich barwnosc). Wiesz co sie stanie jezeli wyciagniesz na kogos noz,a on ci go wytraci? Skonczysz na intensywnej terapii. Wiec proponuje zebys zastanowil sie przed udzielaniem takich rad. Pisalem o plytowce,komentujac twoj pomysl z kamizelka. Pomijajac juz nawet absurdalnosc chodzenia w czyms takim. Przed czym ona ma niby bronic? Przed uderzeniem piescia w twarz? Kopnieciem? A moze ciosem kijem? Nie zadziala prawda? Wiec moze zbroja do kendo? Reasumujac. Wiem,ze czasy sa niebezpeczne. Pare razy sam spotkalem sie z nieciekawymi sytuacjami. Udalo sie wyjsc z tego bez strat(pomijajac cwierc litra coli). Robienie z siebie Robocopa nic nie da. Jest raczej objawem paranoi.

07.02.2003
15:08
[50]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

Vasago -> pisałem tylko o walce na noże nie o zwykłej bójce, nie zauważyłeś tego? w walce na noże wykożystuje się to bo jest prymitywne i skuteczne, nie ma chronić przed kopnięciem tylko nożem w plecy, co jest coraz częściej spotykane, oczywiście wolę dać tam z 50gr albo złotówkę i mieć spokój to jest jak to się mówi obrona "ostatniej szansy" kiedy to on pierwszy wyciąga nóż... o tym nie pomyślałeś? nie każdy dres podchodzi i daj złotówkę, nie każdy chce się bić, czasami nawalony idiota (raczej idioci) ma ochotę na coś więcej i wyciąga nóż, jak jest kilku i uciekać nie masz jak to co zrobisz? zrozumiałeś czy dalej uważasz, że mi chodzi o coś w stylu "zbroja kendo"???

07.02.2003
15:11
[51]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

vasago -> co do taktyki, na noże wykożystuje się tylko te dwie, bo oni się tym nie interesują, mają nóż i już myślą, że są panami, nie inspiruję się filmami kategorii b tylko życiem, gdybym się inspirował filmami kat. b to polacał bym karate bo tam jeden bohater tłucze całe zastępy... a może nie zauważyłeś różnicy?

07.02.2003
19:55
[52]

Vasago [ spamer ]

Ja ciebie zrozumialem,za to ty mnie nie.Jasne, ze moze sie trafic szaleniec z nozem albo narkoman ze strzykawka pelna zakazonej krwi. Tylko chyba nie powiesz mi,ze tacy ludzie codziennie cie napadaja? Do listy zagrozen moglbys jeszcze dopisac wsciekle psy i pijanych kierowcow. Z pewnoscia zbieraja wieksze zniwo niz dresy-nozwnicy. Tylko co w zwiazku z tym? Kupisz sobie do tej kamizelki czolg?

PS
Ja ci nie wróg. Chcesz chodzic w kewlarowym pancerzu,to chodz. Dla mnie to jednak pozostaje paranoją.

07.02.2003
20:57
[53]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

Vasago -> paranoja? możliwe... jak człowiek się dowiaduje o morderstwach w jego okolicy to zaczyna być lekkim paranoikiem, nie sądzisz? a kamizelka cywilna to nie pancerz, nie wiesz jak to wygląda? nie mówię o cywilnej wzmacnianej płytkami pancernymi wytrzymującymi serię z kałacha bo to bzdura, ale coś na nóż by się przydało, a to nie jest "pancerz" nie chodzę po dyskotekach i festynach bo raz mi się nie podoba, dwa wyrosłem z tego, trzy za niebezpieczne... mam znajomego który chodzi (tylko festyny) i ma blizny na plecach po butelce (tzw. tulipanek)... tak zaczynam popadać w paranoję, bo jak policja ma moje bezpieczeństwo gdzieś to sam się muszę o nie zatroszczyć... Samochód, samochodem, wypadek, wypadkiem, zdażenie można rzecz ująć losowe, ale bandycie nie mam zamiaru się dać...

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.