tazik [ Generaďż˝ ]
czyż nie genialne ?
Czyż nie, piękne ?
Czyż nie, genialne ?
Czyż nie, epickie ?
Czyż nie, doprowadza do łez szczęścia ?
Czyż nie, uruchamia wspomnieć ?
...
dzony600 [ Generaďż˝ ]
Nie

orzinn [ GOD LIKE ]
Mi się podoba ;)

Mor†iferum Sa†anas™ [ Chor��y ]
Dire Straits<3

Orlando [ Legend ]
Telegraph Road FTW.
W ogóle Love Over Gold to najlepsza płyta Dire Straits. (Waaait fooor iiiitt..)
tazik [ Generaďż˝ ]
dzony600
jesteś Pretorianinem dlatego Ci się to nie podoba, albo nie masz gustu.
A może tu jest bingo, jesteś po prostu słaby :)
[7]
Nie,
Uważam po prostu, że jesteś słaby.

dzony600 [ Generaďż˝ ]
Do tak genialnych wniosków doszedłeś po tym, że nie powaliła mnie na kolana ta piosenka?
Niesamowite.

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Przestańcie zanudzać tą wałkowaną klasyką...
Szukajcie w muzyce czegoś nowego...

Orlando [ Legend ]
Przestańcie zanudzać tą wałkowaną klasyką...
Szukajcie w muzyce czegoś nowego...
Dziękuje za taką nowość.

dzony600 [ Generaďż˝ ]
Nie,
Uważam po prostu, że jesteś słaby.
Ah, i co ja teraz pocznę? Chyba muszę wyciągnąć żyletkę z szuflady...
tazik [ Generaďż˝ ]
mam tu jeszcze jedną taką rybkę co się zajebiście czuje w wodzie ^^
[11]
okej, do dzieła. Tylko się nie zawahaj w ostatniej chwili, jak to w Twoim przypadku bywa ;)

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Orlando >>> Dałem akurat to co sam ostatnimi czasy odkryłem.
Bynajmniej, słuchając nawet Mosznego nonstop jestemw stanie poszukiwać w muzyce ciągle czegoś nowego, a nie podniecać się kilkoma płytami przez całe życie. Jest od groma wartej poznania muzyki, fakt, trzeba wznieść się ponad wałkowane nonstop albumy, a wiem jak koszmarnie trudne jest to dla ograniczonych do paru brzdąknięć, miłośników klasycznego rocka. ;]
Sethan [ Mapex VX Fusion ]
^dla niektórych jest to wręcz niemożliwe. Na szczęście ;)
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Na szczęście?
Oczywiście, że można przez całe życie przejść w jednych kalesonach i słuchając aż po grób prawdziwego i szczerego przekazu granego dodatkowo na jedynie słusznych żywych instrumentach. Nikomu nie zabraniam.
Twierdzę tylko, że jest to cholernie nudne... ;]
tazik [ Generaďż˝ ]
[15]
Mylisz się mi się to nie nudzi i wiem, że się nie znudzi.
Owszem posłucham sobie jakiejś nowości, ale i tak zawsze pozostanę przy Iron Maiden, albo okej jestem nudny.

pooh_5 [ Czyste Rączki ]
Jest od groma wartej poznania muzyki, fakt, trzeba wznieść się ponad wałkowane nonstop albumy, a wiem jak koszmarnie trudne jest to dla ograniczonych do paru brzdąknięć, miłośników klasycznego rocka. ;]
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
No, ale czym się tu podniecać na tyle, by zakładać idiotyczny watek?
Wątków gdzie można wylewać swoje spazmy i żale na temat muzyki jest od cholery, a kolejne spuszczanie się nad klasyka nic nie wnosi...
Ja nie neguję zejebistości tego wałczesona, jak i nawet całej twórczości praktycznie od Dire Straits. Zwyczajnie sraczki ze śmiechu już dostaję, że w narodzie jest pełno oszołomów, którzy zastygli wraz z dinozaurami w karbonie i niczego innego poza klapkami na oczach nie widzą.
IMO dla mnie osoby które nonstop podniecają się zanudzaczami klasycznymi stoją na równi z kmiotami, którzy promują taką spierdolinę:
]:>
tazik [ Generaďż˝ ]
[18]
Zwyczajnie nie dostałeś przypadkiem sraczki wypowiadając się w tak idiotycznym wątku ?
IMO idź się tasować swoją spierdoliną.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
tazik >>> Niby jeszcze rzucisz hasłem, że tylko słuchanie klasyki rocka z przekazem i granego na jedynie słusznych prawdziwych instrumentach jest przejawem obecności kultury najwyższego sortu u człowieka?
:D
Ja się tak podniecasz tym Dire Straits, to ciekawe co będzie gdy odkryjesz kiedyś tam Led Zeppelin, The Who, Fleetwood Mac Claptona czy innych tuzów z tamtego okresu iw podobnej stylistyce...
tazik [ Generaďż˝ ]
Byś się dziewczynko zdziwiła czym ja się podniecam. Mam bardziej rozszerzony gust muzyczny niż Ci się bejbe wydaje.
Więc tam nie przestawaj i tkwij w erekcji.

Hitmanio [ Legend ]
Ahh klasyka...
Storm [ Hardstyler ]
tazik -> Kończ waść, wstydu oszczędź. Rodzice nie uczyli, że się nie pyskuje?
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Ostatnio przesłuchiwałem soundtrack z Mafii 2 i ten kawałek w prost nie potrafi mi wylecieć z głowy...

pajkul [ Generaďż˝ ]
Syf.
dzony600 [ Generaďż˝ ]
moja racja jest mojsza? tazik jesteś idiotą

Devilyn [ Storm Detonation ]
Przestańcie zanudzać tą wałkowaną klasyką...
Coś nowego mówisz...

caramucho [ Generaďż˝ ]
meryphillia

matisf [ Konsul ]
czekers [ Legend ]
jak już się spuszczamy nad poszerzaniem horyzontów...

matisf [ Konsul ]
jak już się spuszczamy nad poszerzaniem horyzontów...
mmmmmmmmmmmmmmmmmmV

wysiak [ Legend ]
mery --> Ale jesli ktos chce sluchac czegos poza starym rockiem, to czy musi od razu zmuszac sie do sluchania zakreconej elektroniki, jesli mu to do gustu nie pasuje?:) Nie moze na przyklad sluchac nowego rocka?:)
ch18 [ ZIP Skład ]
mi ta piosenka kojarzy się ze strażnikiem z texasu
Woodruff2 [ Pretorianin ]
Zgadzam się Dire Straits - Telegraph Road jest zajebiste, Peja ma samplowany z tego kawałek
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
caramucho >>> To nie jest żaden "żart". Zwyczajnie próba wyzyskania pieniędzy na czymś co niestety się sprzedaje. jestem w stu procentach pewien, że ów andergrandowy hiphoperek znany nielicznym, swoja mega-popularności i konto w baku, zbuduje na tym muzycznym crapie, bo akurat producent tej żenady doskonale wiedział, że prędzej to gówno się sprzeda, niż najbardziej ambitny hiphoperek...
A Sleepy Town Manufacture, to całkiem zacny wykonawca oczywiście zrozumiały tylko dla lubiących takie czillujące klimaty.
Polecam cały ich albumik, tym bardziej, że jest dostępny za darmoszkę:
;]
Hellmaker [ Legend ]
Tak co do pierwszego posta w tym wątku. I paru innych. Bo aż oczy bolą.
Cypher. [ a piece of strange ]
ta piosenka meryphillia podoba mi sie duzo bardziej ostantio niz ta Twoja. w ogole genialny teledysk do tego :)
odkrylem tez jakis czas temu Milesa Mosleya, swietny koles:
tazik [ Generaďż˝ ]
dzony600
jeszcze nie spuściłeś farby ?
snujecie tutaj jakaś smętną elektronikę. Jak już słucham tego typu muzykę to wybieram najlepszy z tej dziedziny gatunek HardStyle, albo HardCore i jest ADHD, a nie Tworzą coś jakby nie mogli, jakby za karę mieliby wyprodukować płytę i wcisnąć ten kicz za jak największe pieniądze.
(Hardstyle)
Headhunterz
calutki set z DefQon 1 (jedna z lepszych imprez na jakiej byłem w tym roku )
(jest nawet mała kombinacja z Iron Maiden ^^)
A-Lusion - Voodoo
HardCore
Chyba Pan tego Gatunku
Angerfist
meryphillia
buzia się rozdziawiła z rozczarowania ? ;P

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Hardstyle to ślepa uliczka elektroniki, a na dodatek potwierdza tylko swoim brzmieniem słowa kindermetali, że "techno to syf"... ;P
Takie moje zdanie o tym gatunku.
Oczywiście, że każdemu podoba się to co podoba, a skoro nie chcesz oczarować się innymi dźwiękami niż prymitywna napierdalanka, to już Twój, a nie mój problem...

bartek [ Legend ]
meryphillia, masz trochę racji, rozumiem Cię, ale przede wszystkim - sam jesteś mocno ograniczony i masz dość nietypowe preferencje, które starasz się wciskać wszystkim przez dupę. I po co?
Wydaje mi się, że gdybyś NAPRAWDĘ sobie uświadomił, że Moszka ssie paukę to powiesiłbyś się na najbliższym drzewie.

wysiak [ Legend ]
Dokladnie, mery wyglada na mocno zamknietego w temacie elektroniki, tak by bron Boze nie posluchac czegokolwiek granego na "jedynie słusznych prawdziwych instrumentach". Nie wiem w czym takie zamkniecie i ograniczenie jest lepsze od jakiegokolwiek innego.

Storm [ Hardstyler ]
Za Hardstyle - Plus
A-Lusion to mistrz.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
bartek >>> Moszik nagrywał już dla kmiota Buurena, wałki Mosznego grał sam paściar Tiesto, a i sam namawiał na głosowanie na niego w Top100 Mixmaga czy jakiejś innej podobnej z dupy wziętej gazetce. Tak czy srak moja miłość do jego muzyki będzie wieczna. ;]
wysiak >>> No, a jak. Patrząc na moje lekko już przedawnione konto na laściqu, to od razu widać że szarpidruty mnie irytują... ;)
Jadę tylko po ograniczonym spojrzeniu na muzykę i braku chęci na poznawanie czegoś nowego. To, że kogoś to boli, to już nie mój problem, a skoro się ciska, to najwidoczniej sam doskonale zdaje sobie sprawę, że jest ograniczony w poznawaniu muzyki. :3
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
jesteś Pretorianinem dlatego Ci się to nie podoba, albo nie masz gustu.
Czyli że, jeżeli komuś się coś podoba, co tobie się nie podoba, to taka osoba nie ma gustu. Za to ty masz ? :|
Jak elektroniki w ogóle nie słucham, to ostatnio ktoś mi podesłał coś takiego
Younger Brother - Weird on a Monday Night
- dosłownie ciarki mnie przechodzą jak to słucham
albo czy coś takiego od Shpongle.
Możecie polecić coś w ten deseń ? ;)
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
halfmaniac >>>
Asura
Carbon Based Lifeforms
Cell
Aes Dana
Hol Baumann
Bluetech
Tripswitch
Side Liner
Entheogenic
Ott
Prometheus
Celtic Cross
Zero Cult
Sundial Aeon
Vibrasphere
Shulman
Koan
Phutureprimitive
Abakus
Saafi Brothers
No i nieśmiertelny Hallucinogen In Dub oraz mój genialny secik :D:

wysiak [ Legend ]
mery --> Moim ulubionym zespolem od wieeelu lat jest pink floyd ("buuu"), lubie tez i owszem Dire Straits, i wiele innych prog-rockowych zespolow z lat 70-tych, wszelkie Led Zeppeliny, Deep Purple, Kayaki, Camele. A tylko w ostatnich dwoch tygodniach zanabylem na przyklad takie plyty, jak skladanka folku irlandzkiego, "Folk Singer" Muddy Watersa (czysty blues) albo "Live in Paris" Franka Sinatry (klasyka swingu z 1962 roku).
Szarpidruty mnie w oczywisty sposob nie irytuja, nie ekscytuje mnie co najwyzej dzisiejsza muzyka elektroniczna (bo ogolnie to np starocie w stylu Vangelisa, Jarre'a czy Oldfielda, lub chocby Keiko Matsui, bardzo lubie). Czy to czyni mnie ograniczonym?:)

bartek [ Legend ]
wysiak, sam katowałem w życiu od cholery gatunków muzycznych i doskonale znam uczucie maksymalnego zajarania się czymś i wołania rodziny, dziewczyny, sąsiadów. Wiem jak to jest przekrzykiwać najnowsze odkrycie słowami "zajebiste co? zajebiste co?!" i słyszeć w odpowiedzi "nooo, taaa, ekhm". Wydaje mi się, że meryphillia przeniósł to na nieco wyższy poziom i większą skalę :D Tylko zupełnie nie wiem po co :) Może sam napisze.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
wysiak >>> A poznajesz coś nowego? Szukasz w ogóle czegokolwiek jeszcze w muzyce?
Jeśli nie, to tak, jak najbardziej muzycznie jesteś ograniczony. ;)
Przecież nie twierdze, by porzucić na dobre stare, dobre klasyki. Też ich słucham od czasu do czasu, ale mam taki apetyt na muzykę, że szukam dobroci praktycznie wszędzie i cały czas na dodatek.
Można muzyki słuchać w ograniczonym stopniu, skupiając się na wyselekcjonowanym materiale, ale wtedy sugerowanie że nie ma niczego lepszego od tego jest zwykłym przejawem głupoty, bo niby skąd taki człowiek ma wiedzieć, że jednak nie ma czegoś lepszego skoro nawet tego nie stara się szukać?
PatriciusG. [ Legend ]
Ano.
I ja zostane przy swoich starociach.

wysiak [ Legend ]
"A poznajesz coś nowego? Szukasz w ogóle czegokolwiek jeszcze w muzyce?
Jeśli nie, to tak, jak najbardziej muzycznie jesteś ograniczony. ;)"
Owszem, takiego np Muddy Watersa w ogole wczesniej nie znalem - kupilem cd na podstawie uslyszanej opinii. I podoba mi sie jego tworczosc 100 razy bardziej, niz te linki, co tam wyzej do youtuba wklejales. Za rok pewnie bedziesz wklejal linki do nowej youtubowej rewelacji, a o Sleepy Town Manufacture zapomnisz - a mi sie nadal bedzie przyjemnie Muddy'ego sluchalo. Taka roznica:) Choc przyznaje, z zapodanego linka muze sciagnalem, i przeslucham w calosci w odpowiadajacym momencie.
Luzer [ Music Addict ]
Z nowszych rzeczy to jest fajne ;)
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
wysiak >>> Nie szukam "nowości" na youtubie, ale fajnie że i tam ktoś promuje dobrą muzykę i można komuś podrzucić linkacza...
BTW. Też sporo klasyki jeszcze nie poznałem, więc nie neguje i poszukiwać pośród staroci, by nie było. Sam ostatnio w końcu kupiłem kilka składaków Emerson, Lake & Palmer, bo miałem dotychczas tylko dwie płyty.
Teraz ostrzę zęby na całą dyskografię Killing Joke przykładowo. ;]
OK. Wracam do WoT...
leszo [ Legend ]
[1]
Straits'i są świetni. Pierwsze płyty bardzo klimatyczne, potem przebojowe "Brothers in arms". Moim zdaniem troszkę niedocenieni w historii rocka, ale to chyba przez ograniczone szołmeństwo / frontmeństwo Knopflera.
HUtH [ pr0crastinator ]
Ten, kto się nie interesuje muzyką, nie jest dla Meryphili człowiekiem :P
tadzikg [ Generaďż˝ ]
ja proponuje to

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Muzyka, której słucha meryphillia jest dla mnie kompletnie niezrozumiała, ale mogę się zgodzić, że ludzie, którzy całe życie katują kilka płyt na krzyż wydają mi się smutni, a już na pewno dużo tracą. Inna sprawa, że warto zadbać, ażeby do czyichś gustów muzycznych odnosić się z dystansem, a nie w formie moralnych imperatywów.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Hehe.
No pewnie, że dla mnie człowiek, który nie lubi słuchać muzyki, to kmiot. Tak samo, jak ten co książek brzydzi się czytać, czy ten co się nie myje codziennie. ;]
Oczywiście nie musi być od razu fanatykiem Pana Naszego Mosznego, ale jak wiadomo, mądrzeje się z wiekiem, więc kiedyś tam powinien polubić dzieła Lorda Moszika. ;D
Hajle Selasje >>> Bez przesady. Przecież nie słucham tylko elektroniki, czy eksperymentów dzikich pokroju Noise czy IDM. ;]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
meryphillia--->
No pewnie, że dla mnie człowiek, który nie lubi słuchać muzyki, to kmiot
Będą tacy, którzy powiedzą, że skoro nie słuchasz Haendla i Prokofiewa, nie czytasz Prousta i nie śledzisz kina Weerasethakula, to znaczy, żeś prostak. Naprawdę jest sens się licytować? Jest tylko jedno niezawodne kryterium oceny człowieka - czy postępuje sprawiedliwie. Każde inne bardzo łatwo może przerodzić się w śmieszność.
Przecież nie słucham tylko elektroniki, czy eksperymentów dzikich pokroju Noise czy IDM
Odnosiłem się do rzeczy, które wymieniłeś w tym wątku i które nie mówią mi absolutnie nic (no teraz już coś mówią), a muzyki słucham sporo :)
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Oczywiście, że będą i tacy., ale kto tam na nich zwracałby uwagę... ;]
Ja się nie licytuję w żadnym wypadku, cały czas twierdze tylko, że warto szukać dobrej muzyki każdym jej gatunkowym objawieniu.
Złośliwe uwagi złośliwymi, ale niestety regułą jest że przeciętny miłośnik rocka w tym kraju, świata poza tym gatunkiem nie widzi, a jeśli już zacznie czegoś "odmiennego" słuchać, to i tak głównie jest to coś pokrewnego od rocka, bo wiadomo, że "muzyka jest tylko muzyką wtedy, gdy ma przekaz i jest grana na instrumentach na których trzeba latami naumieć się grać"... ;]
Co do muzyki prezentowanej przeze mnie tutaj, to "O Nei" jest w stylistyce Drum 'n Bassu, gatunku elektroniki, który jest jednym z popularniejszych i bynajmniej nie jest jakimś undergroundem.
Moshic faktycznie może ni być kojarzony przez niedzielnych słuchaczy elektroniki, tak jak i zresztą cały gatunek Progressive/Tribal.
No a PsyDub/Ambient/PsyChill, to jedne z prężniejszych ostatnimi laty gatunków, mocno promowany nawet poza środowiskiem z racji łatwości przyswajania takich spokojnych i milutkich dla uszu często dźwięków dla osób spoza grona słuchaczy elektroniki.
Jeśli swoje poznanie elektroniki zawężasz do tej klasycznej tylko szkoły tak zwanej El-muzyki ilustracyjnej, to faktycznie podane przykłady mogą nic Tobie nie mówić.

bartek [ Legend ]
Hajle Selasje, ostatnimi czasy coraz więcej ludzi żyje muzyką. Pisanie recenzji, dyskusje, spędzanie weekendów na last.fm, jacyś śmieszni guru (?) z tego samego portalu, (po)koncertowe zbiorowe orgazmy, czekanie bitego roku na Open'era.
Znam wiele takich osób (jako, że mój wieloletni przyjaciel robi w ścisłej >czołówce< branży muzycznej i czasami mu pomagam) i powiem Ci, że praktycznie każda z tych osób ma poważny problem ze sobą. Jak każdy kto kluczy między zainteresowaniami, pasją a kultem. Obrzucanie innych (w tym wypadku gatunków/wykonawców) błotem przy każdej nadarzającej się okazji i przekonanie o własnej nieomylności od zawsze klasyfikowałem na równi z Tibijczykiem lejącym matkę taboretem (bo jest głupia, nie zna się i nie wie co dobre).
meryphillia wydaje się być na forum oryginałem i jego "świadomość muzyczna" jest na pewno znacznie wyższa, niż u większości forumowiczów (pomimo wklejania z uporem maniaka ciągle tych samych nut), nikt mu tego nie odbierze chociaż z każdą wypowiedzią coraz bardziej przypomina mi moich znajomych i po prostu mi gościa szkoda.
Także życzę Ci mery, żeby kiedyś nastał w Twym życiu czas, w którym NIE będziesz słuchał muzyki a będzie ona jedynie tłem podczas gdy będziesz uprawiał wspaniały seks, pływał, biegał, skakał, zjeżdżał po stoku na snowboardzie, pracował i realizował swoje marzenia. Bo muzyka jest życia tłem, nie sensem. CHYBA, że ktoś z niej żyje - wtedy to inna para kaloszy.
Idę spać, na koniec wrzucam Ci Hajle Selasje polską formację, która wg wielu całkiem nieźle daje czadu a też pewnie Ci nic nie mówi:

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
bartek >>> W moim życiu nastał już taki czas, że muzyką cieszę się w każdej praktycznie chwili, bo nie muszę martwic się o nic innego.
Mam także nadzieję, że nigdy nie nastanie taki czas, że będę silił się na oceny psychologiczne danego osobnika, wnioskując po jego postach na internete. Debila czy kmiota można oczywiście poznać od razu i nie potrzeba do tego nawet i fakultetów z psychologii, ale ocenianie kto ma smutne życie czy wesołe, bo posiada jakieś hobby i ogromnie się nim pasjonuje, to już przegięcie i raczej świadczy o samym "psychologu internetowym", niż o nawiedzonym fanatyku swojego hobby.
No ale w dobie dzisiejszej świadomości kultury społeczeństwa, które za szczyt wartości uważa tańce-ruchańce z gwiazdami, tap madely i inne programy w których gwizdy popkultury próbuje się określać na zasadzie głosowania esemesami, to faktycznie my "nawiedzeni" wydajemy się osobami z "poważnymi problemami"...

Orlando [ Legend ]
[51] O i to jest zajebiste! Dzięki! :-D