Snakepit [ aka Hohner ]
Ile czasu wracaliście dziś z pracy do domu? ;)
Ja dziś pobiłem swój własny rekord :D
Zwykle wygląda to mniej więcej tak, że wychodzę o 16:00 i w domu jestem po około 45-55 minutach zależy od autobusu.
Dziś 16:00 wyjście z domu - 19:20 dotarcie do domu :D Jestem zachwycony pracą ZDM, korkami spowodowanymi wykolejonymi tramwajami, płonącymi samochodami (!), pękniętymi autobusami, autobusami leżącymi w rowie, brakiem prądu na/w trakcji tramwajowej itd. :)
U Was też tak zima zaatakowała? :D
czekers [ Legend ]
powrót lajtowy, ale jadąc do centrum stałem w dwóch korkach spowodowanych leżącymi w poprzek drogi tirami

Asmodeusz [ Legend ]
Pomysl jak zle by bylo jakby zima zaskoczyla naszych drogowcow :D

wysiak [ Legend ]
Kumpel kiedys wracal z pracy 26 godzin. U mnie chyba najdluzej wyszlo kolo 10, moze 12.
AppPatch [ Pretorianin ]
Nie wiem jak ty ale ja w takiej sytuacji idę pieszo.
Powrót autobusem zajmuje mi ok. 40 minut. Piechotą 1h20min. Gdybyś użył mózgu byłbyś duuużo wcześniej w ciepłym domku.

Narel [ Pretorianin ]
ja osobiscie tylko 2h ale moja kolezanka z pracy na warszawskim okeciu zaczela wracac o 15.40 i nie wrocila do tej pory
WinSxS [ Pretorianin ]
Dlatego jezdze swoim skuterem i dzieki temu jestem w domu bardzo szybko, czasem szybciej niz latem. Po prostu kiedy sie da jade chodnikiem i nie musze stac w korkach ani na swiatlach, a chodniki czesto sa posypane piaskiem i dlatego opony nie ulegaja poslizgom.

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]
40 minut metro+tramwaj
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
25 min, prawie norma, może ciut dłużej.
RoBhaal [ Konsul ]
Normalnie wracam ze szkoły jakieś 20 minut, jadąc tramwajem. Dzisiaj na piechotę godzinę w mrozie wędrowałem.
Ziom91 [ ohjehr ]
Autobusem PKS - 20 minutek i jestem w domu. Jak normalnie. Zero śniegu - zero kłopotów :)
Kaileena [ Empress of Time ]
podroz z domu do miasta w ktorym studiuje zajela mi 5 godzin (co normalnie zajmuje 1h 40 min)... tiry na awaryjkach krecace sie w miejscu to byl dzis motyw przewodni + niejezdzace autobusy lub autobusy usilujace wjechac pod gorke = blokujace ruch, kilka samochodow w rowach, kilkukilometrowe korki i rajdowcy na letnich oponach...
Snakepit [ aka Hohner ]
Gdybyś użył mózgu byłbyś duuużo wcześniej w ciepłym domku.
nie dziękuję za odmrożenie jaj, dupska i twarzy, i grzeczniej bo klapsa dostaniesz
Ja miałem lola jak czekając na autobus na placu konstytucji patrzyłem jak jakiś biedny nadziany facio w BMW M6 nie mógł jechać bo napęd na tył nie dawał rady i po kilkunastu minutach (na autobus czekałem prawie 40 minut...) przyjechała jakaś babka w X5 i wzięła go na hol :D to mnie troszkę ogrzało ;)
r_ADM [ Senator ]
12.5km jechalem 3 godziny. W niektorych miejscach stalem po kilkanascie(dziesiat) minut. Aczkolwiek fajeczka na srodku wiaduktu na Marynarskiej byla spoko :)
A ZDM tak naprawde gowno mogl zrobic. Plugopiaskarki korkow nie przeskocza, a odsnierzanie w momencie jak snieg caly czas pada mija sie z celem.

LU2864J [ Konsul ]
30 minut - mając wy**bane na komunikacje miejską ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Do kogo, że tak się wyraże, należy praca polegająca na odśnieżaniu i sprawdzeniu poprawnego działania torów tramwajowych? Bo na Pl. Zawisy się powykolejały bo zwrotnice się nie przestawiły...:)
Tomal_P [ Legend ]
Ja w środę jadę do Warszawy. Będę używał komunikacji miejskiej. Po tym co widziałem w TV i czytam tutaj szykuje mi się długa podróż.
tazik [ Generaďż˝ ]
Z roboty dzisiaj wyszedłem po 14, a że nie stać mnie w tym miesiącu było na bilet miesięczny (wydałem przeznaczone pieniądze) to chodzę na piechotę. I dojście zajmuje mi zawsze gdzieś około 45 minut (ok. 4-5 km.) Wracając szybciej mi to schodzi, ale dzisiejszy powrót to 'mistrzostwo świata' zajęło mi to gdzieś około półtora godziny, a może i więcej. Najgorsze były silne podmuchy bijące w twarz, odwracając się tyłem czułem jak mi mordę zamraża. Chowałem się jak się da. A jutro na szkolenie do Ostródy dobrze, że tym razem jadę tirem ^^ :D
Lysack [ Przyjaciel ]
15:00 wyjście z pracy, 18:20 dotarcie do domu.
Głównie trasa poza miastem (łącznie 15km;]). Swoją drogą, gdybym nie zapędził się w boczne uliczki, gdzie o mały włos się nie zawiesiłem na śniegu, to pewnie jeszcze bym stał, bo droga zablokowana całkowicie (a wystarczyłoby, żebym w nią wjechał i ktoś zablokowałby mnie od tyłu).
Komunikacja podobnie - mojej dziewczynie udało się przejechać jeden przystanek, bo wszystko stało. Tramwaje się zatrzymały, autobusy nie były w stanie ruszyć z miejsca na oblodzonych drogach.
Przerażają mnie poziom umiejętności większości kierowców podczas jazdy na śniegu. Piłowanie na pierwszym biegu do zamknięcia obrotów przy ślizgających się kołach, hamowanie zamiast zwalniania, próba przyspieszenia podczas zmiany pasa, a także przekonanie o cudowności zimowych opon i jechanie z nadmierną prędkością nawet jak na suche warunki.
Zastanawia mnie także czemu kierowcy TIRów nie zatrzymują się odpowiednio wcześniej na parkingu. Przecież w zdecydowanej większości znają trasę i wiedzą, gdzie są wiadukty i inne podjazdy. Z resztą, nawet na równej drodze wiele TIRów próbowało ruszyć, bezskutecznie.
Prognoza twierdzi, że ma przestać padać dopiero jutro wieczorem. Drogowcy mają podpisaną umowę, że muszą usunąć śnieg z ulic w ciągu 4 godzin od zaprzestania opadu. Jak widać czekają, bo jedyne co spotkałem to same pługi, ale niczym nie sypały, a i łyżki jakoś nienaturalnie wysoko podniesione... Z resztą - jak mają sypać, skoro w większości stoją w korkach.
Snakepit [ aka Hohner ]
tazik - właśnie te podmuchy w twarz zadecydowały, że stwierdziłem iż jednak pojadę komuną miejską ;) no i cienkie gacie i średnio przystosowane do takich śniegów buty :D

Baalnazzar [ Konsul ]
0h 0min 0sec ;) No, chyba że policzyć przejście z pracowni, do pokoju obok ;]

gad1980 [ Generaďż˝ ]
30 minut powolutku na rowerze :)
lo0ol [ Jónior ]
Jak zawsze 40min ... byłem o 16.40.

Ragn'or [ mortificator minoris ]
O 18-tej wyszedłem z pracy. Do domu dotarłem jakieś 15 min. temu.
Przejeżdżałem przez całą Warszawę. Powrót do Zielonki.

ronn [ Legend ]
snakepit, jakbys ty kierowal praca ZDM to dzisiaj bysmy wracali jak kazdego dnia :E
BlackBolt [ Senator ]
12 minut. O całe 2 dłużej, niż zazwyczaj.
bartek [ Legend ]
wysiak, wtf? :D
Snakepit [ aka Hohner ]
ronn - nie kierowalbym tym bo sie na tym nie znam :P :] jakbym nie napisał o ZDM w [1] to by nie było problemu :)
wysiak - ile kumpel wypił wtedy i na ile imprez trafił po drodze? ;)
Deton [ klein Zwerg ]
14.25 - 16.30 Ze szkoły prosto do domu...
Simen_01 [ Generaďż˝ ]
A mi 1,5 minuty :) Ok. 12 sekund więcej niż zazwyczaj :)

Apokalipsis [ Generaďż˝ ]
Ze szkoły ok. 3 minuty, zwykle 2 z hakiem ;P - Wrocław!
Gonsiur [ Giga Drill Breaker!! ]
Nie z pracy, ale z uczelni. Jakies 5-10 min niz dluzej, Wrocław.
Baron Samedie [ Generaďż˝ ]
Godzinę, ale musiałem jeszcze coś załatwić po drodze.
CeZaR [ Pretorianin ]
100 % dłużej
zamiast 40 minut , 80 :/
25km samochodem
Warszawa ---> okolice

Bajt [ Ariakan ]
ok. 7km w 2 godziny, co oznacza, ze srednio poruszalem sie z zawrotna predkoscia 3,5km/h.
Jutro chyba ide do pracy na piechote, heh.

AppPatch [ Pretorianin ]
nie dziękuję za odmrożenie jaj, dupska i twarzy, i grzeczniej bo klapsa dostaniesz
na autobus czekałem prawie 40 minut...
Noooo peeeeeewnie. Lepiej stać na mrozie i w ogóle się nie ruszać niż zrobić sobie porządny i rozgrzewający spacer? Co za matoł.
miczek2008 [ Generaďż˝ ]
Ze szkoły do domu mam 1.2 km(sprawdzałem w Googlach). Normalnie przejście takiej odległości zajmuje mi około 10 - 15 minut. Dzisiaj zajeło mi to 30 minut.
ksips [ Legend ]
25km - 30-40 minut :) (w jedną stronę)
O ile trasa i Katowice były w całkiem dobrym stanie jeśli chodzi o drogi, o tyle moje miasto wypadło tragicznie i tutaj miałem najwięcej problemów po drodze. Chociaż te problemy to i tak pikuś przy tym co się będzie działo przy mrozie :/
Rekord tego odcinka to 13 minut przy fantastycznych warunkach drogowych - prawie nie schodziłem wtedy z prędkości 130-140 km/h :D W normalnych, jesiennych warunkach taka droga zajmuje 20-25 minut.
da Vinci [ Ventriloquist ]
2 godziny. Pociąg zatrzymywał się co 30 sekund, bo tory zasypało. Normalnie wracam 30 min.
mackie majcher [ Konsul ]
U mnie ok 20 min. dłużej, niż zwykle. Auto musiałem odśnieżyć i wlec się za tymi, co opon nie zmienili, dopóki nie nadarzyła się okazja do wyprzedzenia. Po za tym git i jestem bardzo zadowolony ze swoich opon zimowych.
Morbus [ TIR DRIVER_ SKYDIVE ]
Lysack :) no ale co Cie dziwi bo nie rozumie ? Tiry zjada na parking i co ? maja czekac na pomoc z caritasu czy na zarcie od wojska ? bo po pierwszej dobie to zaczna zapalac ogniska pod bakami bo ropa zamarznie.. a po ropie to zostaje do zamarzniecia tylko kierowca :P i na gwiazdke nie bedzie prezentu... ;)
kazdy chce jechac czy to maly czy to duzy.. bo kazdy chce zarobic
a zeby nie bylo offtopick to ja w pracy od piatku jeszcze nie zagoscilem.. naszczescie :) blogi czas lenistwa do srody...
Dryf Wiatrów Zachodnich [ Konsul ]
Snakepit - rotfl, dzis stojac pod uczelnia i czekajac na tramwaj rozmyslalem o pierdolach i miedzy innymi przypomnial mi sie Twoj watek pare lat temu o tytule mniej wiecej "warszawa zasypana, ja wkurwiony... snieg" i tak sie zastanawialem czy znowu cos zalozysz :D
Z uczelni [miasto - Warszawa] wyszedlem kolo 17:30, kolo 17:40-17:45 wsiadalem do tramwaju, o 19:00 bylem w domu. 75 - 80 minut od drzwi do drzwi zamiast zwyczajowych 45 - 50. Byloby duzo lepiej jakby kierowcy nauczyli sie nie zatrzymywac na torach.
Swoja droga jak to jest z tymi zwrotnicami? Myslalem ze wszystkie sa podgrzewane, a dzis... troche przysniezylo, ledwo ponizej zera a juz problemy.
Podroz tramwajem byla bardzo ciekawa - usiadlem z przodu, z widokiem na to gdzie jedziemy, tory zasypane tak ze ich nie widac ale jak sie dalo to nawet 40km/h zasuwal.

wysiak [ Legend ]
bartek, hohner --> Z pracy, czyli z Monachium do Polski:) Kumplowi zdarzylo sie utknac w calonocnym korku w zamieci na autobahnie, reszta drogi tez nie byla za ciekawa. Ja tez zaliczylem kilka takich milych podrozy, w stylu jazdy w takiej zamieci, ze nie bylo widac pasow na drodze, i jechalo sie 20 na godzine w sznurku aut, kontrolujac tylko odleglosc do tylnych swiatel auta z przodu, i odleglosc do barierki z boku, ale przynajmniej nigdy nie musialem nocowac na drodze..:)
Kot_Rysiek [ Centurion ]
ja obecnie bezrobocie .. więc takiego problemu nie mam :P
asdasd793 [ Konsul ]
cool story...
Kyahn [ Rossonero ]
Normalnie 30-40min, dzisiaj ok 1,5h (w tym 0,5h żeby w ogóle wyjechać z terenu zakładu).
Lysack [ Przyjaciel ]
Morbus -> tu nie chodzi o stanie na parkingu nie wiadomo ile :) Pewne rzeczy można przewidzieć - zwłaszcza takie jak:
-problemy z ruszeniem, zwłaszcza przy podjazdach (info o unieruchomionych w ten sposób tirach, krążyło po CB, jak tylko pierwszy zablokował drogę)
-godziny szczytu - od 14 do 18 większość osób wychodzi z pracy
Skoro pługopiaskarki i pługosolarki wyruszyły na drogi, to oznacza, że w ciągu paru godzin drogi te zostaną oczyszczone ze śniegu, a wtedy będzie można kontynuować podróż bezpiecznie i bez uprzykrzania życia innym kierowcom.
Nie spotkałem się z żadnym korkiem, który nie byłby spowodowany unieruchomieniem tira poprzez uślizg, z tego co widziałem, jedynej osi napędowej. Żadnej kolizji ani niczego takiego.
Problemem jest też to, że skoro już te tiry (bo stało ich z 50) zablokowały jedną z głównych ulic (Włókniarzy, na odcinku od Aleksandrowskiej do Tesco w Łodzi), to można wyznaczyć objazd tylko dla osobówek i go chociaż porządnie odśnieżyć - przejechałem sobie przez stację, a tam pusta, rozjeżdżona droga i praktycznie taka była do samego mieszkania. Gdyby odśnieżyli właśnie tę boczną i ją posypali oraz dobrze oznaczyli to już samo to znacząco rozluźniłoby korek, moim zdaniem.
Snakepit [ aka Hohner ]
DWZ - rzeczywiście, było coś takiego, buehehehe widzisz jakie to życie monotonne ;) co zime Hohnerek to samo pisze ;)
Behemoth [ Rrrooaarrr ]
Pracuję na nocną zmianę w mleczarni i nie mam takich problemów. Wracam rano kiedy miasto śpi, cicho oddycha noc :D.
Snakepit [ aka Hohner ]
Beh - jeśli serio piszesz to Ci troche zazdroszcze :P
115 stłuczek/wypadków w 12 godzin?! Od godz. 7 do 19.30 w Warszawie doszło do 114 kolizji i jednego wypadku, w którym została ranna jedna osoba - poinformowała w poniedziałek wieczorem PAP Beata Wlazłowska z Komendy Stołecznej Policji.
ładnie, idę spać...
Wiil.i.aM [ P! ]
U mnie natomiast trwa remont mostu (obudzili się) i wprowadzony jest ruch wahadłowy. (most pontonowy, coś jak wojskowy. - nie wiem jak to wytłumaczyć :D) Jako, że światła nie są ustawione tak jak trzeba, tak często zdarza się, że stoimy bez celu.
Sypie od rana i nie widzę znaków na niebie, aby miało przestać.
Ze szkoły do domu jechałem dzisiaj dokładnie 37 minut.. SAMOCHODEM (sic!). Jako, że służby porządkowe w moim miasteczku totalnie olały sobie sprawę, a ja piratem drogowym nie jestem - uznałem całą sytuację za istną paranoję.
btw.
Pozwolę sobie zacytować znajomego z twittera:
Kierowco! A czy ty już kupiłeś łańcuchy na koła? Czy nadal ufasz służbom miejskim? :>
Patrząc na drogę przed domem, która jest w takim stanie (jak nie gorszym) jak dzisiaj rano , zastanawiam się, czy może nie kupić Rosomaka. Wtedy najprawdopodobniej normalnie, jak cywilizowany człowiek dotrę do domu..
Miloszek_16 [ Kiślawa ]
zima zaskoczyla drogocow i dystans z warszawy powiśle do pruszkowa okolo 18km jechałem od 17.30 do 22.30
Rod [ Niereformowalny Sceptyk ]
Standardowo: wyjście o 14:15, 14:25 autobus, 14:40 jestem w domu.
r_ADM [ Senator ]
Pracuję na nocną zmianę w mleczarni
Mleko, wieć Pan, ma najszybszy transport :)

jarooli [ Generaďż˝ ]
U mnie standardowo 20 minut busem bez żadnych utrudnień, zalety niedużego miasta.

maly_17a [ Generaďż˝ ]
Dziś miałem wolne, jutro to samo.
Pozdrawiam :D

Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Normalnie 12km jadę kolo 10 minut,teraz chyba z pól godziny jechałem ;/
[49] Szacun,ja też w mleczarni pracuje ^^
Kuba_3 [ Konsul ]
Dobrze że w Warszawie chociaż metro działa normalnie, bo to co się dzieje z autobusami i tramwajami to katastrofa.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
łódź zatrzymana, sceny jak z pojutrze :D Kumpel wyszedł z pracy o 15, wrócił do domu 20.30 [samochodem]. Mówił, że na ulicach taka rozpierducha, że można szukać Johna mcClane'a. Ja wyszedłem, wyjebałem się na lodzie i wróciłem. Czekam na roztopy.
|kszaq| [ Legend ]
50 min, jak zawsze.
Macco™ [ Child Of The Damned ]
Dopiero teraz zobaczyłem wątek. Sam przez Wrocław dzisiaj nie jechałem ale kumpel pisał że dojechanie na uczelnię(które normalnie zabiera mu jakieś 20-30 min.), dzisiaj trwało ponad 2h więc Warszawa to na pewno nie jest wyjątek. Co tu dużo pisać. ZIMA ZASKOCZYŁA KIEROWCÓW ;D
paul665anka [ Denial,Anger,Acceptance ]
dzisiaj mialem na szczęscie wolne jutro podobnie ale od srody juz będę musial zacząć się poruszać i szczerze mowiąc jestem przerażony tą wizją. Mój staruszek Uniasz może naprawdę nie przetrwać tej zimy.
Gefreiter [ Konsul ]
A w Opolu jakoś sobie poradzili z odśnieżaniem, więc nie było tak tragicznie.
Dessloch [ Legend ]
aua bolalo.
od wieeelu lat pierwszy raz sie wywrocilem (poslizgnalem), x5.
wychodze z domu normalnie wszystko, czarno.
wracam po kolana snieg.
warszawa.
ale ulice ladnie odsniezane, a dozorcom wspolczuje, bo widac jak biegaja, a pol godziny pozniej od now ato samo... cos malo ludzi jest zatrudnionych do odsniezania
Lookash [ Legend ]
Ja miałem dziś służbowy objazd po Warszawie. Normalnie wyrobiłbym się w 3-4h i o 17 jak człowiek wyszedł z pracy. Skończyłem o 23, o północy w domu...
Generalnie masakra, jak straszny paraliż zapanował. Kilometr przejechać można było w godzinę, półtora.
Akcja dnia: rondo przy Blue City. Dwa pasy na rondzie, pod wiaduktem na wewnętrznym stoi samochód, opuszczony przez właściciela. Każdy musi wymijać. To nie wszystko, na tylnej szybie kartka "sprzedam" i numer telefonu. Myślę, że dostał dziś dziesiątki telefonów z kurwami i chujami, a jutro, jak go włączy, dostanie milion smsów o podobnej treści :)
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Hehe, łańcuchy co prawda mam w bagażniku, ale dzisiaj nie musiałem ich używać - bo i śnieg nie był taki straszny w Łodzi... Inna sprawa, że 95% kierowców nie ma zielonego pojęcia jak ruszać samochodem w śniegu... Podpowiem - 2. bieg zmniejsza moment obrotowy na kołach, dzięki temu płynnie i skutecznie (choć powoli) ruszymy bez 'zrywania' przyczepności kół. Gazowanie na 1. biegu w 99% przypadków kończy się tylko poruszaniem samochodu na boki :).
Mastyl [ Legend ]
Centrum --- > Ursynów, prawie 3 h. Wybrałem złą drogę, bo Sobieskiego, ponoć na Puławskiej czas skróciłby się do tylko 2,5 h :)
Pisze to już rano, to mi przeszlo, ale wczoraj to się tak wku...

zbm [ marksman ]
mastyl -> ja z Wilanowa do Pruszkowa jechałem przez Piaseczno a potem Wólkę kosowską więc wiesz:)
wyszedłem 18.00 dojechałem na 21.00
A mój kumpel wyszedł o 16.00 a dojechał do Pruszkowa razem ze mną
albz74 [ Legend ]
Ja 3h, zdazylem zajechac do Praktikera i Leroy w swojej naiwnosci ze wyjade z odsniezarka. Nic z tego. Nawet takie za 8 tys sprzedali na pniu w ciagu 1 dnia. Wrocilem do domu, zaspy przed brama 1m, brama zamarzla. Zostawilem auto na drodze i wstalem o 4, odkopalem samochod, podjazd i droge. Teraz juz jestem w Jankach i juz za 3h bede w pracy :)
A odsniezarke kupilem na allegro i niech sobie pada do marca :p
Mastyl [ Legend ]
Zbm - o żesz kurde, ja się zamierzam budowac koło Pruszkowa, ale wiem, że tam korasy po maxie. Pewnie przerzuce sie z auta na kolejki WKD / EKD.
Snakepit [ aka Hohner ]
zima jest w pytę! :D
zaspałem, uciekam do pracy...
Darth Father [ Chicago Blackhawks ]
Matka wracała z pracy samochodem od której mieszkamy 4km półtorej godziny:D
ch18 [ ZIP Skład ]
ja z uczelni,która jest ok 4 km od mojego domu wracałem autobusem ponad godzinę bo się spóźnił 40 minut
Tal_Rascha [ Undomiel ]
z roboty wracalem 20 min, tyle co zawsze bo na nogach ;p
zbm [ marksman ]
mastyl -> ale to wina wielu czynników, np rozkraczona ciężarówka na wiadukcie nad żwirkami = blokada kompletna ruchu. Mój kumpel jechał wilanowską do galerii mokotów 2godziny. Po czym ja wpadłem na puławską, okazało się, że droga idzie więc go ściągnąłem:)
generalnie droga Pruszków - Warszawa jest znośna.

smuggler [ Advocatus diaboli ]
No zwyle 20-30 minut, wczoraj z 40-50 za to dzisiaj jak panisko, bo chyba cos wczesniej nawalili i jak doczlapalem na przystanek to akurat "moje" tramwaje stadem jechaly i w efekcie cala trasa na siedzaco jak panisko, w tramwaju z 5 osob gora, gazeta, kawka w reku.
Ps. Ciekawe czemu Mirencjum tutaj sie nie wypowiada, co mowie bez zlosliwosci, bo mielibysmy 'z drugiej strony' spojrzenie. Ale coz, chyba woli polityke :)
vectra992 [ Legionista ]
3h

Langert [ Generaďż˝ ]
Dzisiaj normalnie ale wczoraj 7km odcinek pokonałem banem w 3h.
_MyszooR_ [ Senator ]
Bylem o 6:45 - ``10 minut pozniej niz zwykle, bo jakis gosc jechal ciagle jak ciota 60km/h i nie szlo go wyprzedzic
mirencjum [ operator kursora ]
smuggler --> Ciekawe czemu Mirencjum tutaj sie nie wypowiada, co mowie bez zlosliwosci, bo mielibysmy 'z drugiej strony' spojrzenie
W takim bajzlu wywołanym dużymi opadami śniegu i prawie "paraliżu" układów komunikacyjnych miasta wbrew pozorom tej "drugiej stronie" pracuje się dobrze. Rozkłady jazdy idą się rypać, dyspozytor jeszcze rano próbuje walczyć i utrzymać pozory ładu i składu. Po pewnym czasie dociera do niego, że nie panuje nad tym i nie wie gdzie jaki autobus jest i poddaje się. Kierownictwo gdzieś się chowa przed dzwoniącymi telefonami zdenerwowanych pasażerów. Każdy sobie spokojnie robi, bez pośpiechu czekając na zmianę. Z zimą się nie wygra, pośpiech i nerwy kończą się często spisywaniem notatki z kolizji, co wiąże się z kosztami.
r_ADM [ Senator ]
Dzis to luksus jest :) Tak na oko to jest 1/3 normalnego dziennego ruchu. Sie ludzie pochowali w domach.
davhend [ Trophy Hunter ]
Zero. Jestem na urlopie płatnym, potem jakieś l4 na miesiąc (w przelocie pewnie komisjia z ZUSu), potem będę się dalej martwił. Chciałem współpracować z GOL-em (co by trochę grosza wpadło na MOVA), ale mimo wielu h poświęconym na reckę i zapowiedź, nie dostałem żadnej odpowiedzi.
Ciekawe, czy to pójdzie do cenzury. :)
smuggler - pytanie, bo CDA już nie czytam ładnych parę lat, dalej za tym rudzielcem tak wariujesz? :)
klimson_ [ Ace of Spades ]
jak zwykle, zima zaskoczyła drogowców
55 km, które standardowo robie w 45 min. dziś 1h40min
odśnieżarki z pługami w górze beztrosko sobie jeżdżą, zresztą teraz jak wszystko ugniecione to tylko sól chyba da radę, ale o tym to możemy pomarzyć
a ty kierowco płać jebaną akcyze, co za kraj
niewirnik [ Pretorianin ]
Was zdrowo pokręciło! Jak waszym zdaniem drogowcy mają odśnieżać drogi, skoro NON STOP pada śnieg i masa baranów jest tak wygodna, że musi nawet po zakupy do sklepu obok jechać samochodem? Puknijcie się w łeb i pomyślcie.
Drogowcy dobrze wypełniają swoją robotę. Jak chcecie im pomóc, to łopaty w dłoń i odśnieżać skrzyżowania na swiatłach. Wygodnickie mendy. Nie mówiąc już o pasorzytach jeżdżących na letnich oponach, którzy nie umieją wjechać pod lekką górkę na śniegu, bo piłują samochód na jedynce, tworząc pod kołami lód i blokując cały pas. Takich powinno się przykładowo wieszać na sygnalizatorach świetlnych.
Dzisiaj taki pedałek nie mógł wjechać pod górkę, wyszedł z samochodu, chodził po samochodach za nim prosząc o zepchnięcie. I co z tego, że popchneli go, jak 50 metrów dalej znów ugrzązł w śniegu i tylko chodził ze swoim śmiesznym szaliczkiem i znów prosił o pchanie.
Devorels [ Rock Star ]
Poszłem na autobus około 3 minuty czekałem 20 minut nie przyjechał. Wróciłem do domu :D:D
Długo czekałem na dzien bez szkoły (poza dniami wolnymi, chorobami itd.Czyli na śnieg :D)
NeroTFP [ Senator ]
Wczoraj wracałem dosyć długo. Drogę, którą autobus zazwyczaj pokonuje w 25 minut, zajęła mu godzinę piętnaście minut. Jak widać, kontrast duży. Dzisiaj nie było problemów z powrotem i wróciłem w normalnym czasie.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Dziś w Wawie praktycznie pustka, ale i tak miło było przejechać się wreszcie tramwajem ;-) W zimie chyba zastosuję taktykę tramwaj w tygodniu i samochód w weekend. Będę szybciej rano w pracy i potem w domu bez tracenia czasu na odśnieżanie auta i skrobanie szyb :>
Snakepit [ aka Hohner ]
-21C, wróciłem z przystanku autobusowego do domu sie przebrac bo mi odmroziło pewne czesci ciała, o ja pierdzielę...
Levi [ Konsul ]
Z wracaniem do domu było równie ciężko jak z dojazdem do pracy. Zwykle 10-15 minut, ale niestety czas dotarcia wydłużył się do godziny.A pierwsze próby odśnieżania przez drogowców zaczęły się dopiero o godzinie 17. Chociaż to już dość pozamiatane bo już śnieg jest ubity. A dziś temperatura - 19. Chociaż fajnie z rana w pełni oblodzone drzewa wyglądają. :)
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
wczoraj wolne, wiec dupe z domu wychylilem tylko po fajki, ale za 20 minut wychodze i nie wiem co mnie na alejach trzech wieszczow spotka =]

COREnick [ Hunter ]
Ja nie zapomnę pierwszego porządnego śniegu we Wrocławiu rok temu. Spadło w sobotę i nikt odpowiedzialny za odśnieżanie - KOMPLETNIE NIKT - nie zajął się w najmniejszym stopniu śniegiem, aż do poniedziałku! Ani jeden pług śnieżny, ani odrobiny soli, czy piasku - absolutne ZERO reakcji ze strony miasta/odpowiednich służb. Czyżby nie pracowali w weekendy, czy co? Jedynie mieszkańcy starali odkopywać chodniki przed swoimi bramami, ale to była syzyfowa praca. Przespacerować się na odległość jednego przystanku to była mordęga ("Królestwo dla kogoś, kto powie mi, gdzie jest ten cholerny chodnik!"), a ludziom, którzy jechali samochodami po tym ubitym i wyślizganym śniegu, można było tylko współczuć... Aż dziw bierze, że tramwaje kursowały w miarę normalnie...
A teraz nie jest tak źle - jeden autobus nie przyjechał, albo przyjechał dokładnie wtedy, kiedy powinien się już pojawić następny.

cotton_eye_joe [ maniaq ]
jak zwykle, zima zaskoczyła drogowców
a jak ma nie zaskoczyc? jak sobie sadzisz, jak ~100 plugów ma odsniezyc te kilka tys. km (?) dróg w warszawie i okolicy w ciagu kilku godzin, dodatkowo przy ciągle padającym śniegu? i stojąc w korkach? idioci bezmyślnie powtarzają tą oklepaną sentencje co roku.. rzygać sie chce..
ps. i nie moj stary nie pracuje w zdm