GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Arcanum:Przypowieść o maszynach i magyi (część 5.3)

05.02.2003
12:57
smile
[1]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Arcanum:Przypowieść o maszynach i magyi (część 5.3)

Witaj wędrowcze! Wkroczyłeś w wątek o wspaniałej grze cRPG - Arcanum. Jeśli jeszcze w nią nie grałeś, racz spróbować, albowiem warto. A tutaj możesz zapytać o pomoc, opowiedzieć swoją historię lub zwyczajnie pogadać, zawsze przyjmiemy strudzonego podróżnika w nasze progi.

Arcanum to piękna kraina, ale pełna sprzecności - tutaj koegzystuje ze sobą zarówno Magia i Technologia, żyją razem Ludzie, Elfy, Krasnoludy i Orki. Także Dobro i Zło. Nigdzie indziej nie spotkasz tyle potężnych potworów, zapomnianych ruin i nawiedzonych zamczysk, skarbnic dawnej Magii. Lecz są też wielkie miasta ze swoimi fabrykami, pociągami, elektrycznymi światłami i coraj szybciej rozwijającą się technologią.

Udzielają się(w kolejności alfabetycznej):
AK - Dostojny i skromny człowiek walczący w imie Dobra i prawości Największy bohater, jaki przemierzał Arcanum. Chętnie udziela pomocy. Prawie żywa legenda.
azim - Wielki wojownik-mag, ciekawy świata, nie ma chyba rzecy w Arcanum o której by nie wiedział. Nadal samotnie podróżuje po świecie teleportując się. Choć rzadko zagląda, zawsze pozostawia po sobie mądrości.
Benedict - Kiedyś obiecujący adept szkół magii, ale pewnego razu słuch o nim zaginął i nikt nie wie gdzie teraz jest. Otatnio widziano go w towarzystwie tajemniczej sekty Smokowców.
Bogas - To jeszcze młody wojownik na nic nie zdecydowany. Chciał by wszystko zrobić szybko. Ma zadatki na kolejnego wspaniałego bohatera, zobaczymy jak to wykorzysta.
Boginka - Jak sama o sobie powiedziała była buntowniczką przemierzającą Arcanum jedynie z mieczem i plecakiem. Uwielbia burdy i nielubi złomiarzy, jest hieną pół bitewnych :)
Kade - Dawno temu wielki technolog, który przyczynił się do wielkiego wrostu techniki wśród ludzi. Lecz dopadło go znużenie, zmęczenie i skleroza. Teraz ukrywa się i tylko czasmi wychodzi by poromawiać z ludzmi. Krążą pogłoski, że nie jest prawdziwym krasnoludem.
Mr.Kalgan - dopiero zaczyna i jeszcze nie zdecydował czy zostać Ghandim czy Antychrystem.
orm - Kiedyś wielki wojownik znany ze swej odwagi. Teraz niestety jedynie cień, tego kim był.
VYKR_ - Na razie młody mag i wojownik mający nadzieje na wielki projekt, który by mu przyniósł sławe i honor. Nienawidzi złomiarzy i jest zły.
wysiu - Kolejny z wielkich bohaterów niewyróżniający się niczym specjalnym.
oraz:
Aschman
Call
Chupacabra
DarkStar
dolph
Fladnag
Jamess
Jeannie
Mailman
pre13
rniczypo
War
weds
Xax
Y(H)ans
Zajkos

Link do poprzedniego wątku:

05.02.2003
13:04
smile
[2]

Bogas [ Senator ]

Pierwszy:)

05.02.2003
13:18
[3]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Bogas--> gratulejszons :)
hmm... no to spadam, mam nadzieje, że nie rozwali mnie Sekta ;))

05.02.2003
14:05
[4]

AK [ Senator ]

Bogas, Bogas... Reakcja nie spada przez to, że twoi kolesie obrywają, ani że unikasz walki jak ognia. Każda zmiana ich reakcji ma miejsce tylko i wyłącznie gdy podejmujesz jakąś akcję, wobec której ich charaktery nie pozostają nieutralne. Jak będziesz robił dobrze to Magnus cię polubi, jak nie to sobie pójdzie. A to następuje gdy jego "uczucia" wobec ciebie osiągnął chłodne 0 lub poniżej (jak zejdzie chyba poniżej 20 czy jakoś tak to się automatycznie rzuca na bohatera).

Boginka - jasne że medalion działa w taki sposób - a zatem opóźnia efekty "starzenia się" lub "wietrzenia" sympatii do bohatera. Jednak nic nie wyjaśnia, dlaczego dzieje się tak tylko w tej jednej kopalni BMC.

05.02.2003
14:10
smile
[5]

Bogas [ Senator ]

Ja to gdzieś przeczytałem może masz racje, ale dlaczego kiedy padam nieprzytomny na ziemie to są np. neutralni a kiedy po walce patrzę to są już podejrzliwi. I co ma zabijanie potworów w kopalni do mojego charakteru?

05.02.2003
14:44
[6]

AK [ Senator ]

Bogas - z tym padaniem to nie wiem, nigdy nie miałem. Być może wtedy widzisz ich charktery takie, jakie są, czyli w neutralu. A w kopalni - otóż właśnie że to nie ma nic do gadania. Tam się po prostu tak dzieje i kropka. Magnusowi może nie być w smak że profanujesz ziemie klanu krasnoludów, ale Virgilowi też spada sympatia. Albo bug, albo coś czeka na odkrycie.

05.02.2003
14:48
smile
[7]

Bogas [ Senator ]

Nie chodzi mi o charakter tylko o punkty reakcji przed walką maja np.58 a po walce 50.

05.02.2003
14:53
smile
[8]

AK [ Senator ]

Bogas - zalezy jeszcze, kogo pierzesz...

05.02.2003
15:49
[9]

Mailman [ Pretorianin ]

W temacie zmiany nastawienia druzyny do bohatera - zauważyłem, że jeśli podejmujemy walkę z większą ilością wrogów, to nalezy lac tych, z którymi akurat biją się nasi towarzysze. Inaczej "obrażają sie" i lubia nas mniej, niż przed walką. I zdarza się to nie tylko w kopalniach, na otwartym terenie również.

05.02.2003
15:54
[10]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

A ja mam taką technikę, przed każdą walką odprowadzam Virgila w bezpieczne miejsce i każę mu czekać, taki jestem pazerny na punkciki. Wyjątki walki zwiekszające poziom.

05.02.2003
19:15
smile
[11]

Bogas [ Senator ]

Mr.Kalgan- to po co ci Virgil?

06.02.2003
08:36
[12]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Bogas---->>> Ja już i Kufla dołączyłem (przez sympatię do pseudonimu, tak nazywaliśmy mojego promotora). Po pierwsze muszę miec tragarzy, po drugie trzeba z kimś pogadać, Po trzecie zdażają się komentarze - "nie ufam temu gnomowi zbyt bardzo chce się do nas przyłączyć".

Drugi wieczór przy maszynie. TAM MUSI BYĆ INNE ROZWIĄZANIE. Po jakiego grzyba Troikanie zaprogramowali tą prosbę o okazanie miłosierdzia. Mało tego można wówczas wyjść z trybu walki i spokojnie w obecnosci krasnala dokończyc rozbijania panelu sterowniczego - już nie atakuje. Te halucynogeny o których ktos wyżej może i byłyby na miejscu, tyle, że po pierwsze nie mam nic takiego na początku gry (albo nie wiem, że mam - tytoń?), po drugie nie wiem jak sie to aplikuje. Z tego wszystkiego zajrzałem przed momentem do Metzlera, on też zabija krasnala i dynamitem traktuje maszynę. A ja czuję, że można inaczej!!! No, ale trzeba grac dalej, więc koło północy powróciłem do głównego wątku, dużo to nie pograłem, ale rozwiazałem sprawe pierścienia w Dernholmie - co ten SHUCK wymyślił, pisze, że ukradł pierscień???????? Nic dziwnego, że Gladys była niezadowolona, ja doprowadziłem do zaręczyn, i jako pocztylion miłosci zaniosłem wręczony mi przez Archibalda pierscionek do Gladys. Była bardzo kontenta - no nie mówcie, ze rozwiązałem to źle. Pogadałem z tym i onym, przekonałem sie przpadkowo, że zabicie Dernholmczyka w jego własnym domu w celach rabunkowych nie pociąga negatywnych konsekwencji prestizowo/dobrozłowej - DLACZEGO???? Kmiotków rżnąć można i być na skali dobra aniołem?? Ma sie rozumieć wczytałem sejw i nikogo nie zabijałem, ale.... ilez fantów tym sposobem. Wróciłem na wzgórza, odniosłem przesyłkę, naprawiłem co zepsułem, pogadałem z bratem Sary (czyzby można było ich pogodzić, jakoś tak bardziej pojednawcze akcenty sie pojawiają - tu nie podpowiadać) no i dołączyłem po podnoiesieniu charyzmy Kufla. Mam tylko jeden punkt w zapasie i 109 punktów brakuje do 7 poziomu.

06.02.2003
09:37
[13]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Nawiasem mówiąc to SHUCK jakos dziwnie opisuje i rabunek banku, musiał czekać do rana w gospodzie na Jacoba Bensa? Jak on wystaje całą noc przed gospodą, tylko, że nie wiadomo, czy nie lepiej odpuscić sobie ten quest tzn. bank obrobić a zyskiem sie nie dzielić - acha, doniesie doktorkowi, hmm...

06.02.2003
10:13
[14]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> nie doniesie doktorkowi, o ile ktoś to zrobi przed nim ;-) i zgadnij, kto to ma być ;-)

06.02.2003
11:18
[15]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Mailman ---->>> Znaczy się najpierw własnorecznie donieść na Bensa a później obrobić bank. Sprytne. Może by tak najpierw donieść na zielarza a później popsuć maszynę (niestety zielarz nie da wtedy questu i sie obrazi, no, ale może jednak trzeba tym tropem....)

06.02.2003
11:46
[16]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - nic z tego, wtedy quest zostanie przekreślony na czerwono. Możesz wtedy obrobić bank, ale już poza questem.
To samo z zielarzem :)
Widzę że mamy kolejnego uczciwego w wątku. Keep up the good work! :)

06.02.2003
11:56
[17]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

AK --->>> Uczciwego? Bank obrobiłem - w jednej ze skrzynek był zegarek kieszonkowy, do czego to służy?
Zastanawiam się co jest bardziej nęcące 250 zł + 1 punkt wiecej w skali dobra, no i zapis o spieprzeniu questu w dzienniczku czy 900 exp? Wybrałem to drugie, ale czy ja wiem....

06.02.2003
12:14
[18]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> ja robiłem tak - przyjmowałem zlecenie od typka Bensa, obrabiałem bank, a później donosiłem doktorowi. A czerwone wpisy zdarzają się - weźmy klatwę Arbalacha na przykład.

06.02.2003
12:23
[19]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Jaką klatwę?, ja nie mam nic na czerwono. Archibaldowi zwróciłem amulet i cześć, quest wypełniony.

06.02.2003
12:36
[20]

Mailman [ Pretorianin ]

Sorki za tego Arbalacha, to będzie później ;-) A z Archibaldem... no mozna i tak... a można inaczej...

06.02.2003
12:40
[21]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - nie w 100% uczciwego, ale o "uczciwych" intencjach. Nie tak jak VYKR :)

06.02.2003
13:07
[22]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Mailman----->>> Sprawa Arbalacha, no, to wiem już, jeżeli chcesz wykrzesac wszystko z questu i zdobyć maximum exp, to od Simona Fahrusa (uważam, ze należy zabic, ale troszkę zręcznosci potrzeba, bo pod koniec usiłuje drań uciec) odbierasz artefakcik, z tym do Arbalacha, następnie usiec Arbalacha (ja tak nie zrobiłem, ale co sie odwlecze...) do ducha bandyty (zaliczony quest jeden i drugi!), no i jak bardzo sie chce to i do ducha Farkhusa można wrócić, nie wiadomo po co zresztą.
Co do Archibalda i Gladys o co pytał AK w wątku 2.8 i jakos bez odpowiedzi pozostało, mając punkt w perswazji (chociaż nie wiem, czy to o to chodzi), po rozmowie z jego synem w opcji dialogowej pojawia sie możliwośc zapewnienia, że Gladys ciepło o nim sie wyrażała, Archibald postanawia się zareczyc i z dobrej woli prosi Cię o zaniesienie Gladys pierscionka zareczynowego. Może i można inaczej tylko po co?

06.02.2003
13:26
[23]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> nie musisz mi udowadniać, że wiesz, o co chodzi . Na temat wyciskania maksimum exp wyraziłem już swoje zdanie, a poza wszystkim mozesz robić, co Ci sie podoba. Nawet przespać się z owcą ;-)

06.02.2003
13:30
[24]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Z owcą też można, nie robisz sobie ze mnie jaj?

06.02.2003
13:38
[25]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> widzę, że ta owca mocno Cię zainteresowała ;-) nie poznaję kolegi, cicha woda ;-) mozna mozna, nie widać co prawda, co się dzieje "w trakcie", ale czy ja wiem, czy to takie atrakcyjne?

06.02.2003
14:09
[26]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - no można z owcą, mozna, w Tarancie :)
I dzięki za wyjaśnienia w sprawie pierścionka - wreszcie ktos powiedział coś konkretnego...

06.02.2003
15:03
smile
[27]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

jo, jo, ziomale, jak mowic moja rodaki pol-ogry! ;) ja grać właśnie ogr idiota technolog. 'me dumb' :))
no i screen z ratusza z Zamglonych Wzgórz, Pilgrims Robes-->
AK--> co do dwulicowosci to ja ją uwielbiałem jak grałem pół-orkiem. przykład(spoiler):
1. gadasz z pół-orkiem w karczmie w Zamglonych, zgadzasz się obrobić bank.
2. gadasz z doktorkiem, zgadzasz się mu pomóc przeszkodzić w obrobieni banku, ale nie sprzedajesz pół-orka. będzie czekał pod bankiem
3. kradniesz klucz kasjerce i obrabiasz sejf. potem dajesz procent złodziejowi.
4. zagadujesz z doktorkiem, wbijacie się do banku i zabijacie bandytów. otrzymujesz przedmiot.
no i takim sposobem masz expy, przedmiot i kase(dla mnie expy są najważniejsze).

06.02.2003
19:13
[28]

azim [ Konsul ]

Witam
VYKR ja też z tym bankim tak robię, czasem nawet klucza nie muszę kraść bo kasjerka sama otwiera jak kolesi Bowena tłukę, w zasadzie zawsze szukam sposobu aby zrobić niby sprzeczne questy chyba że są przesadnie niemoralne
Bogas z tą reakcją w kopalni to bug w paru innych miejscach też się zdarza a może nawet gdziekolwiek ,patch 1070 to naprawia i po problemie , zainstaluj najlepie patcha przed nakładką PL to nie będzi wtedy buga z Raven facetem

06.02.2003
19:18
[29]

azim [ Konsul ]

zauwarzyłem ostatnio że wątek nieźle się rozkręca nawet Kade nie nadąrza chyba z rabieniem następnych he he
VYKR fajny płaszczyk
dobra lecę bo nikogo nie ma
Narazie

06.02.2003
20:20
[30]

AK [ Senator ]

dawno już nie grałem, ale wydaje mi się że napad bandytów i obrobienie sejfu to dwa różne questy...

06.02.2003
21:19
[31]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> aha o ile pamiętam można sprzymierzeńcom wydawać komende, żeby nie walczyli. w angielskiej "back off" jak klikniesz prawym na avatra.
AK--> tak, pomnieważ napad robi Bowen gang, a złodziej od selfu jest 'niezależny'.
wogóle dobija mnie ten pół-ogrzyna. niezłe jaja, chcociaż nie dostałem niektórych questów.
np. rozmowa w karczmie - gra w zagadki
-Ile jest dziedzin techniki?
Ja-Doh.
-Zła odpowiedź!
Ja-Urgh!
no i pracuje już nad stronką, więc będe rzadziej.

06.02.2003
22:26
smile
[32]

Bogas [ Senator ]

Po co wy inwestujecie w kradzież i targowanie się przecież w Arcanum nie ma nic ciekawego do kupienia.

07.02.2003
08:16
[33]

Mailman [ Pretorianin ]

Bogas -> racja, najcenniejsze rzeczy leżą sobie pochowane tu i ówdzie w lokacjach rozmieszczonych w różnych miejscach ;-) Z drugiej strony lubię roboty dla gildii - a tam trzeba się trochę nakraść, powłamywac i naskradać ;-)
VYKR_ -> upiłem sie kiedyś (tzn. nie ja, tylko postać w grze, no... to jednak ja ;-) w karczmie w Roseburgu. Ależ komentarze walili towarzysze, matko moja! Zacząłem też kiedyś grę jakimś debilkiem-półorkiem i komentarze Virgila na początku mnie rozwaliły - teksty typu "No nie, nie dość, że pół-ork, to jeszcze idiota... Słuchaj, kretynie ..." itd. I to wolne... tłumaczenie... żeby... wszystko... było... zrozumiałe... - obłęd :-)

07.02.2003
08:33
[34]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Ja cię krecę. To od miejsca wypadku do Arbalacha spokój, do Simona nic, powrót do mnicha nic, powrót na miejsce katastrofy spokojnie, do Zamglonych wzgórz nuda, do Dernholm, zieef, powrót na wzgórza zieeeef a kiedy tereaz wracałem do Dernholmu 3 spotkania losowe!!!! To są tu spotkania miedzyplanszowe!!!!! Niedźwiedź, dziki, bandyci z moohańskiej łapy. ODJAZD. Zakochałem się w Arcanum. Jak tak, to nie ma po co niedopuszczać NPC do walk, (Kufel niezły rębajło, psiakostka) no i wgrywać levelowego patcha - można w trakcie rozgrywki?
Wybaczcie, że o takich głupotach ale ja uczę się w yej grze wszystkiego, zaczynałem prawie z zerowym rozpoznaniem tematu.

Podobno przedmioty w magicznych skrzynkach są losowe. Shaman na pierwszej lokacji pilnuje magicznej skrzynki (?). Sześć razu różnymi postaciami go zabijałem a tam cały czas identyczny zestaw. Jak to z tym jest?

07.02.2003
10:00
[35]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> jeszcze się po drodze nie raz i nie dwa zdziwisz. Jedna drobna uwaga - ostroznie z ołtarzami. Nic więcej nie powiem, bo mnie ubiją ;-) A z przedmiotami to, kurcze, róznie jest, mi sie trafiały losowo przydzielane, ale grałem zazwyczaj nie w jednej "sesji" róznymi postaciami, ale - grałem, później deinstalacja, za dwa miesiące instalka i rzeczy inne. Kiedyś znalazłem zbroje, w której Virgil pomykał do końca gry.

07.02.2003
11:18
[36]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Zakończyłem lekturę tego wątku, czytałem od końca do początku (mówię o wszystkich jego częściach). Uff. Visus Augustus czemu przestałes się pojawiać? Attyli było trzeba kilkakrotnie tłumaczyc jak przejść most w Zamglonych Wzgórzach. Podobały mi sie porady Windfalla, dla mnie też jest już jasne, że Charyzma, Inteligencja i Perswazja tu rządzą, a dopiero napocząłem i jestem greenhornem jak się patrzy.

Znalazłem informację o zwielokrotnianiu cech postaci po kilkukrotnym założeniu/zdjeciu magicznych przedmiotów. Tak jest nadal po patchach. Byłby to durny błąd.

07.02.2003
11:39
[37]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Mailman ---->>> To co piszesz jest chyba rozwiazaniem problemu. Ja przeniosłem wszystkie sejwy do osobnego katalogu, a zatem katalog save był w grze czysty, a ekran powitalny i tak proponował mi utworzenie postaci "Mr.Kalgan". Znaczy się podczas "wczytywania gry" prawdopodobnie dokonuje się generowanie przedmiotów. Ale.... U cyganki na wzgórzach był sobie mieczyk magiczny, cos skopałem, wczytałem sejw i był tam hełm przeklety a mieczyka ni widu. Inna sprawa, że poszedłem do niej o innej porze dnia i byc może odnowił jej sie asortyment w miedzyczasie.

07.02.2003
11:47
[38]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> Bogas mądrą rzecz napisał - tak naprawdę w sklepach nie ma nic ciekawego, więc nie ma znaczenia, czy się asortyment odnawia, czy nie. Ważne są misturki lecznicze i przywracające punkty zmęczenia i parę drobiazgów, które ciężko znaleźć (albo których nie da się znaleźć ani zrobić samemu, bo nie każdy jest optykiem ;-).

07.02.2003
11:52
[39]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - greenhorn? Za to rozwijasz się szybko, widzę. Niedługo zastąpisz moje miejsce w wątku :)

Błąd ze zdejmowaniem przedmiotów już dawno jest naprawiony - przynajmniej w wersji której używąłem - no level cap of course.
Spotkania losowe są jak najbardziej, tak jak w Falach były. Tylko tutaj mniej można zdobyć. Przede wszystkim jednak, spotkania takie to było moje główne źródło dopływu ziół - na początku gry na miksturę leczniczą i na zmęczenie (fatigue). Jakieś 80% wszystkich ziół pochodziło z takich lokacji - oraz jakieś 30%-40% doświadczenia. W tym większość z Thanatos. O ile na poczatku cmentarz Ashbury i portal Voidu to prawdziwe "level machines", to pod koniec ich rolę przejmuje Thanatos.
Dlatego no level cap jest dla mnie musem.
I prawda to że te trzy cechy rzadzą. Ale dodałbym jeszcze percepcję - czasami działa jak inteligencja, czyli daje dodatkowe opcje w dialogach.

07.02.2003
12:03
smile
[40]

Bogas [ Senator ]

Miksturki przez całą grę użyłem tylko 3 miksturki zmęczenia:)
Ani jednej nie kupiłem.

07.02.2003
12:25
[41]

AK [ Senator ]

Bogas - jak cię na początku obkładali toporami też nie łykałeś miksturek? :) No to Rambo z ciebie...
Kupować - nie kupowałem. Raczej sprzedawałem... Wszędzie tego pełno można znaleźć, tylko hurt otworzyć.

07.02.2003
12:25
[42]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

AK ---->>> Ja jeszcze nic nie kupiłem u nikogo, aczkolwiek tem przeklety hełm mnie zastanowił, nie o to chodzi aby nosić albo na te +20 w magii, ale o te - 20 w reputacji. Przecież, jak wynika z przeglądu wątku, niska reputacja jest potrzebna w paru miejscach, jak np. miescie drowów - gdziekolwiek jest i cokolwiek tam spotkam (Tu są też czarne elfy??, może i Drizzt?). Może odpowiednie manewrowanie przedmiotami pozwala na zaliczenie wiekszej ilości lokacji i zadań - Źle kombinuję? Bo jak dobrze, to żałuję, że zabaweczki nie kupiłem, a może jeszcze się pojawi?

07.02.2003
12:29
[43]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - w takich lokacjach liczy się to, czy jesteś z reputacją na + czy na minus. Jak ja mam 79 to hełm się nie przyda (-20 jest tu bez znaczenia). Poza tym, innui będą cię mniej lubić, a jak obniżysz reputację, to jej potem nie odzyskasz... Zrobić z siebie łotra jest łatwo (jest nawet miecz, który za każdym uderzeniem we wroga obniża ci reputację - bangelian Deep bodajże), ale potem nie dość jest questów, aby się "odkuć". To jak z magią lub technologią - trzeba wybierać.
Są czarne elfy (mroczne, właściwie powinny się nazywać), ale Drizzt tu nie dotarł. Nie miał prawa, po tym jak oberwał w obu częściach Baldura :)

07.02.2003
12:36
[44]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

AK --->>> No o to mi chodzi, zakładam hełm, jeśli dobrze zrozumiałem parametry o 20 hronometr dobra i zła przesuwa wskazówkę w lewo, zdejmuję hełm i co.... Nie wraca mi te 20 punktów?????????????

07.02.2003
12:37
[45]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

chronometr, psiakrew

07.02.2003
12:45
[46]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

A duże to ma znaczenie czy reputacja jest +20 czy +79. Jak ma to gorzej, jak liczy się jedynie czy dodatnia czy ujemna, to można manewrować w granicach +10/-10 (mam 22, to lecę zakatrupić Arbalacha).

07.02.2003
12:56
smile
[47]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Bogas--> ja zainwestowałem tak dla jaj, bo rozwalałem wszystkich, a w społeczeństwie nie miałem nic do powiedzenia. no i żebyś zobaczył moje inventory przed Voidem! 3/4 miejsca zajmują miksturki, mało ich używałem.
Mailman--> w grze upiłem się na serio raz - aby podnieść kamienie z pola w Ashbury(grałem niziołkiem, bo jak magiem to stosuje siłe ziemi) i najlepsza reakcja Magnusa 'Magnus gapi sie na ciebie z pogardą' i brak opcji dialogowych hehe. ciekawe z czego składa się dwarven snuff ;)
Vigoo/Virgol na początku gry debilem jest de best!
V-(pierwszy tekst)
Ja-Urgh
V- You speak!... I mean of course you speak[...]
Ja- U silly guy. Silly scares me...
V- What? By the gods! Why he was reincarnated in body of an imbecile?! [...] YOU ARE HERE TO SAVE US!!...
Mr.Kalgan--> wpadnij do Tarantu. przedmioty są losowe, ostatnio nie znalazłem nic :P no nieźle jak przeczytałeś cały wątek. ja kiedyś tylko przeleciałem po pierwszych postach :)
PS. greenhorn? greenhorn? whut?

07.02.2003
12:58
[48]

AK [ Senator ]

1 - po zdjęciu hełmu podnosi ci reputację do poprzedniego poziomu.
2 - jak w przypadku magii, im większe "zdecydowanie" na jedną ze stron, tym większe korzyści. Między 20 a 79 jest duża różnica. Ludzie, zwłaszcza tam gdzie "popełniłeś" dobre uczynki, wręcz cię kochają. Dam ci prostą radę - przejdź najpierw grę dobrym bohaterem, a zobaczysz jak to wygląda. Potem pograj złym. ZNajdziesz się w innym świecie :)

07.02.2003
15:15
[49]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

AK--> co do tezy, że 'łatwiej zostać złym niż dobrym' to się nie zgodze, ponieważ żeby zostać bohaterem małych dziewczynek trzeba pomagać innym. np. jak ktoś ma problem, ty go rozwiązujesz - zazwyczaj proste i banalne. natomiast by być zły trzeba wykazać się własną inicjatywą - zarąbać kogoś, wejść w świat przestępczy, ukraść coś itd. grając złym gdy zrobiłem wszystkie złe i neutralne questy miałem charakter tylko na poziomie -40, bo jeszcze nie zrównałem z ziemią kilku miast i wsi, chociaż kradłem gdzie popadnie. nie mogłem też używać żadnych magicznych bonusów do charakteru, bo ich właściwości dla mojej technologicznej przez lockpick były w okolicach 15%. BTW whutz a 'greenhorn' thingie?

07.02.2003
15:32
[50]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

VYKR--->>> A Winnetou to nie czytał?

07.02.2003
15:43
[51]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Greenhorn - (blisoznaczny/żółtodziób) - nowicjusz, któremu wydaje się, że wszystko wie i potrafi. Taki np. idąc w góry zakupi najbardziej reklamowaną kurtałkę i buty, ale nie zwróci uwagi na prognozę pogody i zginie pod lawiną.

07.02.2003
15:52
smile
[52]

Boginka [ Sybarytka ]

Witam, ja tylko na chwilę
Mr.Kalagan--> Czemu uśmiercasz od razu tego nieszczęsnego greenhorna? Taki tragiczny koniec od razu...
VYKR--> Może masz rację że trudniej wywindować wskaźnik w pewnych przypadkach, ale ten tekst o inwencji to moim zdaniem lekka przesada - być draniem "w białych rękawiczkach" - owszem do tego potrzeba sprytu i inwencji, ale do bycia prymitywnym furiatem i rębajłą... Co to za sztuka ukatrupić kogoś? (można się jedynie zmachać, ale wysilania makówki to nie wymaga, w większości przypadków...)

07.02.2003
16:35
[53]

AK [ Senator ]

Boginka - racja, wystarczy wejść do miasta i siec. Jedynie w przypadku questu zabójstwa króla można się "pomęczyć" myśleniem (mimo wszystko, strażnicy są dobrzy) - jeśli gracz nie próbuje dotrzeć do celu po trupach. Reszta to zwykła sieczka.

07.02.2003
17:02
[54]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> ano niestety nie czytał... dzięki za info.
Boginka--> hmm... ale bycie rębajlą daje większą przyjemność ;-)
AK--> heh też mi męczenie się jak grasz magiem - dajesz sobie niewidzialność, otwierasz zamki czarem, wbijasz się, piorun na króla BUM i po królu, znowu niewidzialność albo od razu teleport. jedynie pułapki mogą nieźle zranić.

07.02.2003
21:55
[55]

AK [ Senator ]

VYKR - tylko przykład, jak NIE grasz magiem. Istnieje wśród złych pewna skłonnośc, każąca im wybierać wojownika lub technologa :)

07.02.2003
22:46
smile
[56]

Kade [ Senator ]

Wkońcu , już myślałem że się nie doczekam .
No i widzę że VYKR_ się postarał:)
Teraz cała noc czytania i jestem w temacie.

Jejciu jak się cieszę :))))

07.02.2003
22:46
[57]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

AK--> um? dla mnie nie, cząske wojownika mam zawsze, ale zły technolog? śmiechu warte! może co najwyżej Tolo Underhill czy jak mu tam ale on nie grzebał w schematach. a złym magiem najfajniej - bierzesz sobie np. pakt z diabłem, przeklęte przedmioty np. pierścien co daje niewidzialność, ale na minus do charakteru, jak jesteś już potężny rozwalasz wszystko co żywe i stanie na twej drodze w iście Kerghanowym stylu ]:->

07.02.2003
22:48
[58]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

o Kade spoczko że jesteś :) lewy krasnalu ;)

07.02.2003
22:52
smile
[59]

Kade [ Senator ]

ehhh musieliście tyle pisać jak mnie nie było :)

VYKR_-->Z tym stopniem to chyba troszkę przesadziłeś :))

07.02.2003
22:56
[60]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Kade--> już sobie dałem spokój, złożyłem podanie o nowy, ale Soul najwyraźniej pierwszy z brzegu dał :)
BTW bo już zapomniałem - byłeś dobrym chłopczykiem w Arcanum czy żądnym krwii zjadaczem skał?

07.02.2003
23:03
[61]

Kade [ Senator ]

Taki dobry to znowu nie byłem ,niepowiem lubiłem odrąbywać głowy ale bez przesady nie zabijałem niewinnych ludzi tak jak niektórzy (wiesz chyba o kim mówię :))) ).
Nigdzie się nie włamywałem bez celu,nikogo nie bluzgałem starałem się wszystko załatwić bez rozlewu krwi :)
No ale to nie zawsze wychodziło.

07.02.2003
23:09
[62]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Kade--> aha. no tak pewnie waliłeś perswazją(której ja nie mam) gdzie się da. BTW jacy 'niewinni'... wyzywałem ich tylko na pojedynek obrażając ich :> jednego po drugim...

07.02.2003
23:18
smile
[63]

Kade [ Senator ]

VYKR_-->Jeśli dobrze pamiętam to zabiłeś Nasrudina ,tak dla jaj :)

BTW To jak już ukończyłeś grę to ocalało chociaż jedno życie w krainie Arcanum ,nielicząc swojej drużyny ?:))

08.02.2003
12:27
[64]

AK [ Senator ]

Kade - nie jestem pewien czy chociaż oni się ostali. Pewnie ich zdradził, przyłączając się do Kerghana. Chociaż... Może mroczne elfy ocalały. To jego bratnie dusze :)

08.02.2003
12:36
[65]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Kade-->(miałem to napisać wczoraj ale mi się odechciało, bo 4um siadło) no to taa... Kree - barbarzyńcy mymi kumplami... Załoga z Isle of Despair(w tym Maxymillian) - chociaż zdziesiątkowana po walkach na arenie... Liliana Pel Dar z Dernholmu... Tulla - byłbym glupcem gdybym podciał gałąź na której siedze... no i ostatnio T'Sen-Ang.
AK--> mroczne elfy moje bratnie dusze? nie bardzo. były po prostu dla mnie przydatne, ale to banda frajerów ze złymi intencjami.

08.02.2003
20:32
[66]

AK [ Senator ]

VYKR - banda frajerów ze złymi intencjami? No, święty się znalazł, z dobrymi intencjami... :))
Strach takiemu powierzać questy, bo wykona, a potem na mieczu rozsiecze, albo zaklęciem powali, hehe :P

08.02.2003
21:12
[67]

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]

Witam wszystkich. Szkoda że mnie nie było w domu gdy VYKR_ zakładał wątek.

Mam pytanko- co robi ów gnom siedzący w karczmie w Dernholmie gdy się go dołączy do siebie?
Aha i jeszcze jedno -można do siebie dołączyć PRAWDZIWEGO króla Kambrii?

08.02.2003
23:12
[68]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

AK--> ja nie frajer a nie wiem czy intencje mam... jestem niepoczytalny wysoki sądzie <po czym wyjmuje miecz z pochwy i rozpaławia czache wysokiego sądu> a wszystko robie z nudów i ciekawości... no i dla expów :)
Lewy Krawiec(łoś)-->1. pomaga. a póżniej ujawnia się. 2. nie można, co najwyżej powiedzieć o nim Lillianie(u mnie skończyło się na tym, że wysłała po niego Dragon Knightów).

09.02.2003
11:41
[69]

azim [ Konsul ]

Witam
Mr.Kalgan przedmioty są już losowane przy tworzeniu postaci i możesz loadować i kombinować i i tak nic nie poradzisz a nawet jest tak że po stworzeniu takiej samej postaci masz całą grę te same przedmioty na zmiany wpływa :imię, rasa,płeć,życiorys

09.02.2003
11:47
[70]

azim [ Konsul ]

wspominaliście o charakterze postaci według mnie ma to małe znaczenie kiadyś też urzywałem tego hełmu ale mi to się znudziło bo to takie granie jak na kodach, a charakter zły nawet parę questów więcej daje jako że trzeba udowodnić że się jest wartym zaufania itp.
miałem kidyś parę postaci z Paktem z demonem i robiłem questy oczywiście te dla dobrych ale co dziwne zbijając bestie wszelekie charakterek jeszcze gorszy miałem może to dlatego że one miały lepszy odemie

09.02.2003
11:54
[71]

azim [ Konsul ]

Kade nie Ty jeden masz zległości do nadrabiania ,ja po paru dniach mam tyle czytania że nie wiem od czego zacząć że nie wspomnę o tym że połowę zapomnę, jak widzisz wątek mknie w tempie błyskawicznym a jeszcze niedawno wszyscy się martwiliśmy że słabo się rozwija a nawet dogorywóje, jak widać dwie nowe twarze potrafią czynić cuda (ukłon w stronę Mr.Kalgan i Mailman)

09.02.2003
11:58
[72]

azim [ Konsul ]

jeszcze jedno Panowie VYKR i Kade z tym waszym konfliktem magia kontra technologia odsyłam do demonologa w Tarancie on Wam wyjaśni o co chodzi i po sprawie
pozdrowienia dla Wszystkich Uczestnieków
Narazie

10.02.2003
10:59
[73]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

azim ---->>> Problem w tym ja zmieniałem życiorys a nawet cechy postaci a w skrzynce u shamana wciąż było to samo - 6 prób!!!

10.02.2003
11:08
[74]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Boginka ----specjalnie dla Ciebie nowa definicja Greenhorna --->> To taki facet, który postanawia być lepszym od Małysza w tym celu kupije najlepsze narty (z poradnika), naj;epsze buty narciarskie, długo szuka markowych zapięć, deliberuje nad odpowiednimi kijkami etc. a w końcu wykupuje wczasy w Jastrzębiej Górze. Może być??

10.02.2003
11:16
[75]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

A teraz mała spowiedź z uczynków grzesznych, dobrych i takich sobie. Wyjadacze z łezką w oczach może wspomną pierwsze swoje dylematy, no i może skomentują to co nieporadne w moich poczynaniach.
W dernholm niezwykle sie zdziwiłem, że pod bokiem straży można skroić w zamku dwie skrzynki z kosztownościami (te z lewej strony wejścia). Trzeba wyczuć odpowiedni moment, kiedy straż rozejdzie się i siekierka w łapę (bo złodziejstwa nie znałem). Dokąd nie rozłupałem skrzynek , obu - nie wrócili.

Dalszy ciąg za chwilę, musze wrócić do obowiązków

10.02.2003
12:05
[76]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Niestety, próby rozwalenia skrzynek w prawym skrzydle nie powiodła się, ale i tak troszkę na manarszych skarbach sie podpasłem. Słyszałem cos tam o labiryncie na północy Derholmu - zresztą dowiedziałem sie w śmieszny sposób, w knajpie ktoś założył się ze mną o 500 sztuk złota, że nie zgadne, gdzie znajduje się najwiekszy labirynt w Arcanum, strzeliłem, że w Dernholm, bo niby co miałem powiedziec i wygrałem. Później ktoś uswiadomił mnie, że ów znajduje się 2 dni na północ, ale nie byłem w stanie go odnaleźć, tak więc zająłem sie sprawą podatków i wyruszyłem do Czarnokrzewu. Czarnokrzew to kopalnia pieniędzy - albo grają w zagadki, albo w kosci, albo po prostu po wysłuchjaniu mojej opowiesci wzruszają się i obdarowują mnie niemałymi sumkami.
CZY TO BEZPIECZNE WSZYSTKIM O TYM STEROWCU OPOWIADAĆ??
Najpierw odwiedziłem kowala i wzruszyłem sie jego historią za co dostałem rękawiczki. Następnie wysłuchałem ploteczek u barmana - kapitalny pomysł twórców gry - i zobowiązałem się do załatwienia sprawy skrzyneczki którą karczmarz dał do naprawy kowalowi, zapłaciłem za nią 80 sztuk złota. Ciekawe, że Qestu tego nie ma u Shucka, zdaje się, że jego solucję bez szkody dla gry można swobodnie czytać, byle nie sugerować się trescią - ostatnie wyczytałe, że w kopalni aby zdobyć grudkę rudy musiał czekać do rozwiązania questu z Bessie - tynczasem rzeczona grudka jest w jednej ze skrzyń. Tak czy owak ładne ma mapy.
No, dobra, przyjąłem zadanie od burmistrza i to w sprawie Liama
WARSZTAT LIAMA - Boooożesztymój jakaż to gigantyczna nabijalnia poziomów!!!!!!!!!!!!! Nabiłem sobie do 21, jakoś nie miałem serca więcej. Wróciłem do miasta, od matli dostałem zwykły sztylecik (a było trzeba wcześniej zostać magiem, bee) wygrałem w starozytnej grze - kusiło mnie, żeby rozwalić to tałatajstwo w kręgu, ale co tam, no i do elfa złodzieja. No nie wiem czy zrobiłem dobrze, ale zdecydowałem się rozwalić złodzieji i tak zrobiłem, mam łuk, jedna ze zbroi przedała sie Virgilowi. Wdzieczny Burmistrz powrócił na stronę Dernholmu - ale jakoś mi się nie wydaje aby zrobił słusznie, Dernholm to dziura w porównaniu z Czarnokrzewem.
To prawie wszystko co na razie, ale mam pytania:
1, w pobliżu tunelu kolejowego napadło mnie jakieś latające stworzenie, które pozopstawiło kosciany sztylet - wygląda, że to do czegoś jest potrzebne????
2. W knajpie jest jakis krasnolud który każe się całować po putach, usiekłem bo chamstwa nienoszę, miał fajny toporek, a może jakąś ważną postać, czyli NPC ukatrupiłem???
3. Dlaczego za tę bandę złodzieji, nb. nie taką łatwą do wysieczenia i tegoż krasnala - też ostry gość, dostaje się jakąś żałosną ilość punktów, w sumie z 200???? Czyżbym jednak mylił się i nie należało zrobić z nich tatara???

10.02.2003
12:05
[77]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - powiem szczerze że nigdy nie spotkałem się z przypadkiem losowych przedmiotów gdziekolwiek poza śmietnikami czy niektórymi beczkami. Pewnie jestem ignorantem, bo grałem tylko 3 razy... :)

10.02.2003
12:16
[78]

AK [ Senator ]

Mr Kalgan - więc po kolei...
Labirynt - pogadaj z ludźmi w Derholm, potem, jak ci się nie pojawi lokacja Ancient Maze, ruszaj na NE. I uważaj na umarlaki i golemy - lepiej mieć zbroję na wymianę.
Czy bezpiecznie? Hmm... Masz 21 poziom? To myślę że bezpiecznie, a nawet opłacalnie, jak się jakiś asasyn nawinie pod topór...
Warsztat - owszem, dobry na początek, ale stwory się kończą. Polecam cmentarz w Ashbury - niby za jednego zombie nie ma wiele, ale ile ich tam się pojawia... Nadrabiają liczebnością.
Quest od króla, ten z podatkami - zależy jak rozegrasz grę. Jak odnajdziesz Maximiliana, to gdy skończysz grę możesz być zadowolony ze swojego wyboru :)
Toto latające przy tunelu - ano, jest tam, jest też jeszcze jeden, chyba w Tarancie, albo w Ashbury? Nie pamiętak. Sztylet - i owszem, przydaje się do ołtarzyków, jak wykonujesz subquest z błogosławieństwami, ale to nie jedyny w grze. W kanałach Kaladonu będzie ich jeszcze mnóstwo, a na Thanatos - całe tony.
Osobiście unikam walk w knajpach, bo klienci się mnie potem boją. Zwłaszcza w tej jednej knajpie - jest tam pewna dama, mistrzyni w rzucaniu, od której można mieć quest. Jak się do ciebie nie odzywa to niedobrze...
Złodzieje - a można inaczej, można zagadać, po do od razu bić :) Ale wybicie ich też jest jakimś rozwiązaniem.

10.02.2003
12:39
[79]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

AK----->>>
Warsztat, stwory sie kończą ?????????? KIEDY????????? Skończyły się jak rozwaliłem portal. Oj widzę, że niesłusznie, było trzeba poziomować się wyżej. Kiedy sie kończą?? Ja już nawet zamierzałem nie kończyć tego questu i wracać tam od czasu do czasu, bo jakos nudno tak uganiać się bezustannie z meduzami.
Krasnal jest właśnie w tej knajpie gdzie i ta mistryni w rzucaniu. Nikt się nie obraził za uśmiercenie gościa, nie spadła mi ilość doba na wskaźników, nie zmieniło się nastawienie mieszkańców na gorsze, dziennik też nie odnotował niczego negatywnego. Należy tylko pamietać, by Virgilowi i innym dac opcję nie brania udziału w walce, bo nie wiadomo dlaczego zaczepiają gości i robi się straszna awantura, wogóle najlepiej krasnala wyciągnąć na ulicę.
Złodzieje, no wiem, ale jak wykona się dla nich zadanie to reputacja spada na pysk a płacić 300 sztuk złota???? Jeszcze czego!!! A zatem nie ma ujemnych konsekwencji??

10.02.2003
13:14
[80]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

azim--> tak to jest dobrze w tej grze, że jak już jesteś zły to zaraz stajesz sie jeszcze gorzszy, nawet od zabijania neutralnych potworów. zero nawrócenia i przebaczenia :) demonolog? zobaczy siem :P
Mr.Kalgan--> jak jest się już wprawnym złodziejem wystarczy na skradaniu użyć czaru otwierania lub wytrychów i po sprawie, nawet za plecami ludzi, zależy od poziomu skradania się :) co da Anicent Maze to jest to na północny-zachód od Dernholmu, moge Ci dać współrzędne, ale tamtejsze potwory mocno niszczą zbroję. o sterowcu jak chcesz wal śmiało, nawet dawaj do gazety, będziesz miał kase na początek. grudka czystej rudy w jakiejś skrzyni?? nie widziałem. sztylet - przydaje się ale dopiero póżniej, a występuje i gdzie indziej. co do krasnala to o ile pamiętam to był zabójca Molochianów, jest więcej takich szaleńców po karczmach, ale wal bez litości. za ludzi w Arcanum dostaje się o wiele mniej expów niż za potwory. np. za wybicie kilu miast dostaje się marne tyle punktów, ile jest na potworach w kopalniach Czarnogóry. 'dac opcję nie brania udziału w walce' - w angielskiej wersji jest to back off jak klikniesz prawym przyciskiem myszy na obrazek towarzysza.

10.02.2003
13:28
[81]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

VYKR---->>> Czystą rudę w kopalni znalazłem i quest kowala mam zaliczony w dzienniczku zadań. Potwory z portalu dają mnóstwo doświadczenia, tłuczesz jedną grupę, dajesz prawy klik i z portalu wyłazi następna gromadka, wydawało mi sie, że można tak w nieskończoność, a jak jest naprawdę?
Krasnal nie mial amuletu rozpoznawczego, molochańczycy są i bez amuletu??
Opcja nie brania udziału w walce jest dla mnie standardem, NPC nabierają poziomów a nie przeszkadzają w walce, Virgil nawet leczy a nawet azylum rzuca od pewnego czasu.
W sumie jest spoko, tylko uczciwej zbroi i broni jak na razie nie znalazłem, co to znaczy, że siekierka krasnala ma "szansa na krytyczną porażkę +1%" niby raz na 100 ciachnięć sam sobie zrobię kuku?

10.02.2003
13:40
smile
[82]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> to dziwne, bo u mnie w kopalni czystej rudy nie było. wiem o co chodzi z portalem, ale jestem na to zbyt niecierpliwy :P niektórzy Molochiańczycy sa po prostu incognito, więc uważaj. i nie konicznie muszą być w ciemnych szatach i sztyletem. dobrze, że miałem reputacje przyjaciela Molochiand Hand :) no właśnie ja też tej opcji ciągle używam. zboroje jeśli jeszcze nie wiesz czy chcesz zostać magiem czy technologiem są do kitu, najwyżej ulepszone skórzane. siekierka widac technologiczna. póki co nie przejmuj się, mała szansa, że przez to sie ciachniesz, a jeśli już nawet to nie zabije cie to raczej. im bardziej jesteś technologiczny tym ta szansa maleje, im bardziej magicznym wzrasta(ja miałem pod koniec przy strzelbach 100%, rozwałka hehe), ale jak jesteś Mistrzem w walce wręcz nie grozi ci już to(a więc można spokojnie używać Filament Sword - +20 do krytycznego ciosu, ale jakie obrażenia...).

10.02.2003
13:41
[83]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Acha, zostałem już magiem, troszkę początkuijacym (3 zajklęcia 2 ze szkoły mocy i 1 z portalowej), znaczy się te wszystkie szmaty i ninne sprężynki na nic mi??
Do czego służy chleb, woda, cytryny (fajne to zdejmowanie owoców z drzewa), cuier i inne szamanka? Odzyskuje sie zdrowie, niebieskie punkty? Wino do luftu, ale można upijać innych, hmmm, czyżby tak należało z tym krasnalem od maszyny?
Jakaś pannica powiedział, że moze mi dać co chcę, to chciałem, buzi, ale powiedziała, że w miejscu publicznym to mi nie da i dialog się skończył?? Za mało urody? charyzmy? żarcik gry?
Złoziejom odebrałem jakieś świeczniki, wazy itp. co z tym robić? Opylić?? Przedmioty questowe?
Co robić z pozytywkami, zegarkami i innymi śmiesznymi gadgetami, sprzedawać? Jeżeli to surowce dla technologa to olewam, ale, ale, jak jestem magiem to schematy technologiczne nie dla mnie??

10.02.2003
13:53
[84]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Jak rozumiem, mag i ślusarzem nie będzie??? A wolałbym skrzyneczki otwierac wytrychem a nie zakleciem.

10.02.2003
14:06
[85]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> witaj w świecie magii, zapisz się u mnie na korepetycje w Tulli ;)
szaty i sprężynki wyrzuć albo sprzedaj u handlarza złomem. chleb, woda itd są na nic, tylko dodają realistyczności. co do cytryny to tech może z niej(+ziemniak) coś zrobic, nie pamietam co. co to była za osoba co ci cos oferowała? świeczniki, pozytywki(i wogóle technologiczno-złomiaste przedimioty) itd nie przydają się, po prostu sprzedaj. magowi kiepsko udaje się robic rzeczy ze schematów, ale przede wszystkim nie ma w tym celu, bo ma lepsze, magiczne sposoby na zorbienie tego samego. ślusarzem nie będziesz, ale kij z tym, bo IMO(grałem i ślusarzem i magiem z tym czarem) lepszy jest czar, bo wystarczy raz i nie możesz zepsuć zamka.

10.02.2003
14:51
[86]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

W instrukcji jest, że czar orwarcia jest hałaśliwy a wytryszkiem to cichutko niczym myszkiem. To i wolałbym byc magiem z wytrychami, w zasadzie czemu nie? Co to wytrychy to niby technologia???
W Dernholmie w knajpie takiej jednej opowiedziałem o Zephirze, a ona czy chcę buziaka, pieniądze czy coś tam innego.
Inna w tejrze knajpie "przysuwała się do mnie coraz bliżej i bliżej" a w końcu poczęstowała drinkiem. Myślałem, że otruła, ale nie.

10.02.2003
15:07
[87]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

ejże ---> w tejże

10.02.2003
15:52
[88]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> hałaśliwy? jak masz prowling to go nie słychać, a jak nie masz to i wytrychy słychać. ślusarstwo to jedna z umiejętności technicznycznych i podwyższa ci status technologiczny, chociaz troche głupio to zrobili.
co do buziakow etc to nie wiedzialem, bo nie szpanowałem po karczmach(co innego Raven : 'kochanie, popatrz jakie mam nowe elfie buty. niedawno kupiłam, tylko 5000 sztuk złota... prawda, że śliczne?' ;))

10.02.2003
16:05
[89]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

A kto, technolog czy mag, może dołączyc do swojej drużyny wiecej niewiast. Raven pojawi się późno jak rozumiem, dotychczas tylko w Derholm napotkałem technolożke. To czy będę magiem czy technologiem można bowiem zmienić, powiem szczerze, chciałbym mieć kobitki w teamie. A magiem zostałem podczas jednej z ostatnich potyczek (ten krasnal z knajpy, nie dało się inaczej, musiałem czarem wytracić mu broń z ręki bo robił mi kęsim, a tak zakatrupiłem go jego własnym toporkiem, he, he.

10.02.2003
16:15
[90]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Zajrzałem do Metzlera, niestety tylko dwie kobitki w grze!!!! Technolożka i Raven, a niech to. To chyba słaby punkt tej gry, moim skromnym zdaniem.

10.02.2003
16:16
smile
[91]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> czlowieku zdecyduj się. jak już wybrałeś to trudno. i kropka :)
ciekawe po co Ci te kobitki w teamie... hmm ;)
1.Jayna Stiles, zielarka z Dernholmu - dołączy sie tylko jak jesteś techem.
2. Raven - pikna elfka z kruczoczarnymi włosami, łuczniczka i czarodziejka. zakochuje się w bohaterze.
3. Zan'cośtam - mroczna elfka. filozofuje i jest magiczką. nie dołączy się jak masz Raven.
z tym że ta pierwsza przydaje się tylko dla techów, elfki są za magią. Raven i Zan kłócą się, są zazdrosne o bohatera, więc nie można ich mieć razem. no i wychodzi, że można mieć tylko jedną dziewczyne :))

10.02.2003
16:19
[92]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> jaki znowu Metzler... dupa z niego i tyle. ale i tak najlepszy tekst jest, jak biegasz po Tarancie w samych slipach, a Raven się na to gapi hehe. no nic, czas spadać.

10.02.2003
16:22
[93]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Zaraz, zaraz, jak nie można ich mieć razem, to skąd wiesz, że są zazdrosne i się wadzą. A niechby i o mnie koty darły, fajnie byłoby. Z'an Al'urin --- mag, niestety do dobrych się nie dołączy. A Raven nie dla maga??????? Proszę o wyjaśnienie, oj bo zejdę na złą drogę i do tego technologiczną :-((

10.02.2003
16:25
[94]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Metzlera nie czytałem, ale serwis the-spoiler.com nie zamieszcza byle czego. Zajrzałem tylko na koniec do spisu NPCetów

10.02.2003
20:38
[95]

AK [ Senator ]

Z tą Z'al A'run to za przeproszeniem bull sh... No, ehem, bzdury.
1 - przyłączyła się do mnie jak byłem dobry na ponad 60 punktów - tylko trzeba ją wypytać o jej sny i będzie OK.
2 - Miałem i Raven i Z'al - trzeba umieć je połączyć. Trzeba mieć gadanie, bo Raven sie burzy że z mrocznymi nie będzie chodzić. Ale się da. Miałem obie przez całą grę. Tylko tutaj UWAGA - jak raz je weźmiesz, to już nie można ich wywalić. Ani jednej! Raven tylko raz się daje przekonać do współpracy, potem zwyczajnie odchodzi.
Obie są dla maga. Właśnie technolog ma z nimi problemy - przynajmniej ja miałem, bo szpikowała mnie "niechcący" strzałami przy każdej walce.

Poza tym, jak grałem magiem to wykonałem niemal każdy schemat jaki mi się nawinął, a przez jakiś czas szalałem z Warbringerem (spluwą ze schematów z Vendigroth, jakby kto nie wiedział) - i choć sam się siekłem równo, to wrogowie też dobrze obrywali. Więc bez przesady - mag może zmontować każdy znaleziony schemat, to tylko kwestia podręczników :P

Wracając do portali Liama - ano, potworki się kończą. Nie wiem ile ich było - na kilka leveli - ale w końcu przestają wychodzić. Gdyby nie to, zamiast sto któregośtam levelu miałbym ich ze 200 :) No, jakby się dało, oczywiście.

10.02.2003
23:29
smile
[96]

Bogas [ Senator ]

Witam. Coś ta część się wolno wlecze.
A co trzeba zrobić aby w filmiku końcowym nie mówili o tym że Kelderon upadł?

11.02.2003
08:29
[97]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

AK ----->>> No miód na moje serduszko. Dzięki za tą wspaniałą wiadomość, bedę łaził z elficami (czy to ma znaczenie którą najpierw przygarnąć?
Bardzo mnie zasmuciłeś tym warsztatem Liama. A sądziłem, że jeżeli z 7 poziomu zrobiłem 21 to odkryłem perpetum mobile. Po prostu byłem niecierpliwy, było trzeba awansować wyżej. :-((((((

W drodze z Black Root do Dernholm natknąłem się na wilczą jamę. Co to za pomysł, żeby szkielet trzeba było okradać???. Ponadto do Czarnokrzewu szedłem dokładnie tą samą trasą i dlaczego nie było jej wówczas??
Oddałem podatki, zafundowałem sobie eksperta w łucznictwie - nie wiem czy słusznie i szukam tego labiryntu?? Szlag mnie trafi!!!!!!!! No chyba, żeby pod latarnią najciemniej i labiryntem było to koloseum pilnowane prze dwa zakute 45 poziomowe łby, które nie chcą słyszec aby mnie tam przepuścić, a i bitka kończy się niechybnym moim zejsciem z tego swiata????????????????

11.02.2003
08:53
[98]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> niedługo sis NPCów będzie na GOLu :) nabijanie poziomów? czy ja wiem? mi brakło cierpliwości, ale jak się będziesz tak przy wszystkim starał i rozpaczał to prędzej wydadzą Fallout 3 niż zapomnisz urazy psychiczne z tej gry. wrzuć na luz, popij piwko i graj, graj, GRAJ!! hehe. powiem tylko że lochy w Dernholmie się jeszcze przydadzą. i jeszcze jedna ważna rzecz - nie musisz robić wszystkich questów za pierwszym razem jak jesteś w mieście. to samo miasto odwiedza się po kilka razy w grze i dużo się podróżuje.
AK--> tylko do twojej wersji pewnie tszeba miec mastera w perswazji, 100 level, wszystko na maxa i k**wa dupa a nie gra wtedy jest bo wymiatasz wszystko i jest nudno :/ mnie też szpikowała po plecach strzałami, ale też leczyła. co do Warbringera to dzięki za kupienie 15 podręczników i tak po ch*j mi pistolet, masochisto.
Bogas--> jaki Kelderon? english please... Caladon? jak zabiłeś ich króla to się nie dziw że Tarant go zjadł :)

11.02.2003
09:16
[99]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

VYKR ---->>>No dobra, nie muszę tam wchodzić, ale:
1. Czy te lochy na zaplecu zamku to właśnie ten starożytny labirynt którego szukam łażąc bez sensu po kilka dni na północ?
2. Czy związany jest z nimi jakiś quest?
Jeśli odpowiedzi są pozytywne to lecę do Tarantu.

11.02.2003
09:20
[100]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan --> 1. nie. labirynt ma współrzędne 1367 W 1582 S
2. jest związany ale tylko jak jesteś zły i dużo dużo póżniej.

11.02.2003
10:21
[101]

Mailman [ Pretorianin ]

Mr.Kalgan -> do lochu jest drugie wejście, trochę na północ od Dernholmu, ale bez wychodzenia na mapę główną. Poza tym na etapie, na którym jesteś, nie ma po co tam wchodzić, a później - jak pisał VYKR_ - musisz być zły, bo inaczej też nie bardzo jest po co, chyba, zeby sobie pozabijać ;-) Teraz tak - jak nie masz poprawki zdejmującej ograniczenia poziomu to się mocno zastanów nad trzepaniem poziomów, bo w Tulii obudzisz się z ręka w nocniku i zostanie Ci kończenie Arcanum w trybie przygodówki. W ogóle to kiedyś dyskutowałem na jakims formu na temat "fabrycznego" ograniczenia doświadczenia, które - oczywiście - jest sztuczne i wprowadzone nie wiadomo po co. To znaczy tak - po pierwsze nie ma w grze NPC o poziomie wyższym niz 50. Po drugie nawet finałowa walka (a boss ma sporo HP) nie jest specjalnie trudna, większe problemy miałem z palladynem w Bangeliańskich (chyba) Jaskiniach, który się leczył - prosty zabieg, a nerwów mi sporo pospsuł. Po trzecie - i to wydaje mi się najmocniejszym argumentem - większa ilość punktów do rozdzielenia doporwadziłaby do absurdalnych - w oczach twórców gry - sytuacji, w których postać mogłaby jednocześnie być magiem i technologiem. Bo tak po prawdzie cały miód tej gry polega własnie na rozdzieleniu magii od technologii. Ristezze robi dobry wykład w Zamglonch Wzgórzach - magia i technika to dwie strony tej samej monety. Nigdy nie sa w stanie sie połączyć ani nawet na siebie popatrzeć, bo albo jedna jest na górze, albo druga.
Łooo, się rozpisałem ;-)

11.02.2003
10:34
smile
[102]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mailman--> jest to wejście, słyszałem o nim wiele razy, a znalazłem dopiero jak nim wyłaziłem i biegałem z pewnym niziołkiem jak najdalej od Dernshitu hehe. a na palladyna moja ulubiona taktyka(dla maga) to rzucić na niego czar z mety, chyba Dweocośtam Shield, wtedy nie działają na niego czary, ale i jego próby rzucania czarów zawsze spełzną na niczym, a tylko punktów zmęczenia u ubędzie. pozatym na siebie tarcza ochronna, rzucamy się do walki, a jak nas otoczą walimy czarem Jolt ile wlezie(duże obrażenia, a mało zabierają fatygi). jak przyboczni palladyna będą ciężko ranni ten zacznie ich leczyć i tak przez całą walke będzie próbował ich leczyć, a nie siekać nas(palladyn jako jedyny ma porządna broń, jego towarzysze to pachołki). gdy zostanie sam nie pozosta nam już nic tylko zarąbać go. inny skuteczny sposób to rzucić ściane mocy(albo dwie) i walczyć jeden na jednego po kolei.

11.02.2003
10:35
[103]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Panowie, jak rozumiem quest jest związany z lochami a nie labiryntem.
Dlaczego labirynt nie jest zaznaczony na mapce dołączonej do gry?
Lochy - skoro nie zamierzam być zły, to nie dostanę questu na lochy, to niby dlaczego mam ich nie zwiedzić, gdzie to drugie wejście??

11.02.2003
10:40
[104]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> chcesz zwiedzić wszystko co istnieje w Arcanum, he? nie uda Ci się, może za kilkoma przejściami :) drugie wejści jak chcesz sam szukaj albo poczekaj troche a pod koniec gry sami cie wpuszczą jak ich poprosisz albo jak będziesz zły za przewinienia. quest polega na odratowaniu stamtąd pewnego małego człowieczka, ale obiawiam, że skopie Ci to fabułe(póżniej jest to quest głównej lini fabularnej jak grasz złym).

11.02.2003
10:45
[105]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Mailman ---->>> No nie wiem czy 50 poziom wystarcza, jak rozumiem do rozdysponowania jest w sumie 65 lub nawet tylko 64 punkty. Tymczasem chcąc być wszechstonnym magiem i tylko magiem na czary potrzeba 80 punktów, gdyby statystyki główne domaksować potrzeba 6x12=72 punkty do tego 3 społeczne dziedziny 12x5=60. Tak wiec pełny mag bez naleciałosci technologicznych to 212 punktów. czyżby przewidziany w no-level cap 127 poziom był też niewystarczający? No, powiedzmy, że akurat.
Mam nadzieję, że w trakcie gry moge go zainstalować, bo jeszcze tego nie zrobiłem.

11.02.2003
10:49
[106]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Mr.Kalgan--> a po komu taki idealny mag? nikt nie jest idealny, a ja chce żeby gra była realistyczna. chodzi mi o wczujke w role :) jadę z nowym wątkiem.

11.02.2003
10:53
[107]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

Przejście teleportowe ;) do następnej części wątku:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.