GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik zagubionych uczuć ( część 198 )

04.02.2003
22:02
smile
[1]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kącik zagubionych uczuć ( część 198 )

Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Jest luty i zimę czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuję (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.


poprzedni watek pod linkiem:

04.02.2003
22:04
smile
[2]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

<on nie kampuje nie nie nie nie>

04.02.2003
22:06
smile
[3]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

<jeszcze tylko dwie części je je je>

04.02.2003
22:07
smile
[4]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

< a je je je je wyje jejeje>

04.02.2003
22:09
smile
[5]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

<asereje je je je>

04.02.2003
22:10
smile
[6]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> albo i loczki trzy... ty takze z tych natchnionych kolorytem krwistej czerwieni? hehe no to mamy kącik żywiacych sie inaczej... na płynnej diecie ... :)))

Holgan>> z miłą chęcią odbiore herbatkę w toruńskich klimatach - ale jak się troche ociepli...a potem zrobimy nalot na moją krainę wiecznego wiosenno - letniego grillowania :))

04.02.2003
22:10
smile
[7]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

<bo reje jejeje>

04.02.2003
22:13
smile
[8]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> trzy loczki to juz perwersja.... afuj !!!! A Kącik to mamy - żyjących inaczej hihihi;-)

04.02.2003
22:13
smile
[9]

majka [ Dea di Arcano ]

Przepraszam Panowie - ale tak poza tym wszyscy zdrowi , prawda?

04.02.2003
22:15
[10]

Mysza [ ]

Wita was potwornie schoroway myszowaty stwór... dopiero co się obudziłem... gorączka mnie zabija po prostu... :(((((((( ...ciumki ostrozne dla wszystkich... którzy zechcą... bo zarazić mogę... :-P

Aniu --> Chliiiipppp :(((((( Już Cię dzisiaj nie będzie ?? :((( ...bo w Toruniu jak tak dalej pójdzie chyba się nie spotkamy...:((((((((((((((((( ... chociaż troszkę wiary we współczesną medycynę jeszcze mi zostało... i zmieniłem nieco pewien plan... skoro tak kochasz elfy, jego właśnie dostaniesz... jeśli cudem ozdrowieję osobiście to uczynię, jesli nie poczcie powierzyć go będę musiał... :))))

Holgi --> Mam wielką nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku... bo ja, jak można zauważyć, nieco się pochorowałem... wyszło bieganie na bosaka po mieszkaniu...:-P ...więc czy przyjadę, będę mógł powiedzieć dopiero jutro.... dziś bowiem jedynie gorzej było... :(((((( ...i pozdrów również ode mnie Anię... mam nadzieję, że w pracy jakoś sobie wtedy poradziła... :-P :)))))))))))

Majeczko --> Witaj... wielka szkoda, że w sobotni wieczór tak szybko się rozstaliśmy... chociaż z drugiej strony, hihihi, pewnie znów płoszylibyśmy bogu ducha winnych ludzi z jakiegoś przyjemnego lokaliku... :))))))))

Angelo --> Ledwie żyjących... inaczej... :)))))))))

04.02.2003
22:18
smile
[11]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

majka -----> byłaś właśnie świadkiem powstawania przeboju :D

Siemano Myszowaty :))))

04.02.2003
22:18
smile
[12]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> stoi na stacji lokomotywa, cięzka ogromna i pot z niej spływa.... ale czy jest zdrowa ? hihihi - baaaaaaaardzo wątpię ;-)

Mysza ---> inaczej żywych zatem ;-)

04.02.2003
22:19
smile
[13]

Mysza [ ]

Siemanko seledynowaty... :)))))))))))))

04.02.2003
22:19
smile
[14]

Straszliwy Pedro [ Konsul ]

Hasija dzieci .

04.02.2003
22:21
smile
[15]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Pedro ---> a gucio gucio ;-)

04.02.2003
22:23
smile
[16]

Mysza [ ]

Angelo --> Czasem innośc jest błogosławieństwem, czasem przekleństwem... dziś, kurczaki, tym drugim niestety... być cieplejszym niż reszta ludzi to nie zawsze dobra rzecz... w przypadku, gdy bardzo dosłownie trzeba ten zwrot potraktować... :))))

Pedro --> A pobawisz się z nami klockami ?? :))

04.02.2003
22:26
smile
[17]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> ja przeciwko gejom nic nie mam - jak chca i maja z kim, to czemu nie. Ale rozumiem, że Tobie o bardziej wyrafinowaną ciepłotę chodziło. I tu masz rację - tylko ciepły człowiek zamarznie wśród ludzi... ech...powiało chłodem... brrrrrrrrr..;-)

04.02.2003
22:26
smile
[18]

Straszliwy Pedro [ Konsul ]

Myszko --> ale ja jem juz za stary na cos takiego :-(...choc gdybys byl niewiasta , to kto wie , co z tego by wyszlo ;-P . Jestem calkiem elastyczna osoba i potrafie sie dostosowac .

Angelo--> zawsze wolalem pszczolke Maje ;-P

04.02.2003
22:29
smile
[19]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Pedro ---> ja też - miała takie fifne czułki, no nie... i zawsze wiedziała, że coś tam...;-).

04.02.2003
22:30
smile
[20]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

Ja tam wole piękne panie...

04.02.2003
22:31
smile
[21]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

facet ---> to spójrz w lustro hihihi;-)

04.02.2003
22:31
smile
[22]

Straszliwy Pedro [ Konsul ]

Heh , stare czasy , od razu przypominaja mi sie slowa pewnego utworu : "Wehikul czasu , to bylby cud"

No nic , znikam , odezwe sie za dwa dni . Moze bede mogl juz wam zlozyc zyczenia z okazji drugiego wielkiego jubileuszu , czyliosiagniecia drugiej setki .

04.02.2003
22:31
smile
[23]

majka [ Dea di Arcano ]

Myszaczku>>witaj choruszku -- ja tez załuje ale wiosna tuz, tuz - a potem kolejne spotkania ...kolejne grille..węże ogrodowe i inne milutkie akcenty hihi - tak więc zawsze jest nadzieja na dłuzsze balowanie...:))

Angelord>> to czego własciwie jest ten kącik...a czy to wogóle jest kącik? ..moze to tylko nasze złudzenie kącikowe? :))) oszalec mozna od tej niepewności hihi :)))

Piotrasq>> to ja zycze sobie usłyszec was kiedys w duecie na prezentacji tego przeboju :)) to bedą historyczne chwile :)

Pedro>> witaj o jedyny dorosły w tym dziecęcym gronie :)

04.02.2003
22:34
smile
[24]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Pedro ---> u always welcome :-)

majeczko ---> oszaleć można - i o to właśnie chodzi w tym kąciku ;-)

04.02.2003
22:34
[25]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

Angelord -----> ze smutkiem stwierdzam, że jesteś kolejnym z użytkowników tego forum, któremu przez gardło ( palce ? ) nie przeszła moja pełna ksywka...

Zazdrośnicy ?

04.02.2003
22:35
smile
[26]

majka [ Dea di Arcano ]

Idealny Facet>> ale piękne panie niekoniecznie lubią chodzące ideały ;))) tak słyszałam -- od pięknych niewiast rzecz jasna:)

04.02.2003
22:36
smile
[27]

Mysza [ ]

Angelo --> Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości informuję, iż w chwili obecnej odpalam paierosy od przedramienia... 38,8 stopni Celsjusza... a co do gejów... pewnie... niech sobie żyją... mnie ich istnienie ani ziębi ani grzeje... :))))

Pedro --> Niewiastą nie byłem, nie jestem i nie chcę być... chociaż je kocham... przez co czasem zaczynam tęsknić do czasów, kiedy tylko samochodziki i klocki wypełniały moje życie... :)))))

04.02.2003
22:36
smile
[28]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

facet ---> no masz rację, bardzo Ci zazdroszczę ksywy i... lustra;-)

04.02.2003
22:37
smile
[29]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> Ty się Waść kuruj i schowaj fajki do lodówki... !

04.02.2003
22:40
[30]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Mysza -----> ewentualnie schowaj ramię do lodówki :)))

04.02.2003
22:40
smile
[31]

majka [ Dea di Arcano ]

No to mnie sie upiekło i nie wzbudziłam smutku w Idealnym Facecie...ale czy konieczne są te myślniki w talii - czy mozna je sobie darować? ;))))

Myszak>> biegiem do łóżeczka !!!!!

04.02.2003
22:41
smile
[32]

Mysza [ ]

Majeczko --> Hihihi... na samą myśl o wężu ogrodowym chyba zdrowieć począłem... i poczułem ten specyficzny zapach mooocno chrupiących kiełbasek by Misza... :))))))))

Wiosno --> Pospiesz się... czekamyyyy na ciebie... :))))))))))))

04.02.2003
22:43
smile
[33]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> te myślniki, to chyba jedyne cechy dystynktywne ideału - ja tam bym ich sobie nie podarował - na miejscu cudownej Niewiasty :-)

04.02.2003
22:43
smile
[34]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

majka -----> a czy dzięki tym myślnikom, ta ksywka nie wygląda bardziej...idealnie ? :)

04.02.2003
22:45
smile
[35]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

zgadłem buchachacha

Oj! Ideale Ideale
Tyle uroku...
Głowa w Niebie
Nogi w Skale

04.02.2003
22:46
smile
[36]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

Aaa tam zgadłeś - wiesz po prostu, jak ciężko być idealnym :)

04.02.2003
22:47
smile
[37]

Mysza [ ]

Majeczko --> Dziekuję za troskę, ale własnie w nim się znajduję...:)))) ...owinięty pierzynką, siedzę przed kompem... bo mój jest mobilny... :))))

Angelo --> Dzięki Waści za troskę... kuruję się... a fajki z lodówki dla przeziębionego to chyba rzecz niezdrowa... zimne takie... :)))))

Facet --> Bycie idealnym wymaga posiadania wielu cnót... skromności również... :)))))

04.02.2003
22:50
smile
[38]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

facet ---> tylko Ideał wie, jak ciężko być Ideałem hiehie <bardzo dziekuję>

Mysza ---> ale nie pal, nie pomoże, przeszkodzi, zaszkodzi.. wiem , co piszę

04.02.2003
22:52
smile
[39]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

I takie wnioski wysnuliście na podstawie dwóch wyrazów w nicku ? Ech, ludzie...

04.02.2003
22:53
smile
[40]

majka [ Dea di Arcano ]

Myszak>> tak, Misza ma niespotykany dar przemawiania spiewnym głosem do kiełbasek - dlatego takie były pyszne ...i bedą kolejne polane sosem z węża hehehe :))) no skoro piszesz z łożeczka to wszystko ok :))

Idealny Facet>> no niby tak - wcięcie w tali prawidłowe...tu i tam kilka zakamarków i zagłębień ...mozna rzec...sam miód :)))

04.02.2003
22:53
smile
[41]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

facet ---> ot, po prostu ... ludzie....

04.02.2003
22:53
[42]

Mysza [ ]

Angelo --> Wiem, ze masz rację... ale są rzeczy, którym trudno się przeciwstawić... :-P

04.02.2003
22:56
smile
[43]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> lubisz Wyspę Skarbów.. prawda? ;-))))))

Mysza ---> tu nie ma czemy sie przeciwstawiać, albo rybka, albo pipka lub, jak kto woli - akwarium zamiast raka ;-P

04.02.2003
22:57
smile
[44]

-Idealny Facet- [ Legionista ]

Miło mi się z Wami gawędziło, ale ruszam dalej w poszukiwaniu pięknych kobiet...

...mam nadzieję, że nie do Pacanowa. :D

04.02.2003
22:59
smile
[45]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

facet ---> i nam było również miło, ale jak wyruszasz z kącika, to juz nigdy do Pacanowa nie trafisz ;-)

04.02.2003
23:03
smile
[46]

Mysza [ ]

Majeczko --> W takim razie jedyne co mi pozostało to uwieść Panią Wiosnę i przekonać, aby wcześniej niz zwykle do nas zawitała... co, mam wielką nadzieję, naprawdę nastąpi... :))))))

Angelo --> Uwierz... próbowałem... lecz nie jest to proste... a najgorsze jest to, iz w chwilach, kiedy wydawało się, że walka rozstrzygnęła się na moją korzyść, za każdym razem coś powodowało, iż z wrednym uśmiechem wyższości Nałóg powracał...

Facet --> Bywaj... oby trudny drogi i poszukiwań nie zniszczyły twego idealnego wizerunku... :)))))

04.02.2003
23:04
smile
[47]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> no lubię , szczególnie wówczas kiedy jest tam mój Skarb :))

Idealny Facet>> powodzenia w poszukiwaniach..obys trafił na pięknosc godną twego nicka :)))

04.02.2003
23:07
smile
[48]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ----> Tam Skarb Twój, gdzie Serce Twoje <Pan Samochodzik i Templariusze> :-))))) A gdyby Wyspa była bezludna....?

Mysza ----> zacznij pływać, mnie to pomogło i pomaga !

04.02.2003
23:09
smile
[49]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

...wioosna, wioosna, wiosna, ech że Ty...

04.02.2003
23:09
[50]

Mysza [ ]

Angelo --> Którą to sztukę najpierw posiąść muszę... bo niestety myszak ze mnie wybitnie lądowy... zawsze przedkładałem góry, jaskinie i lasy ponad wszelkie zbiorniki wodne i morza... co brakiem pewnych umiejętności do dnia dzisiejszego skutkuje... :-P

04.02.2003
23:13
[51]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> nie ma takiej możliwosci - mój Skarb odnajdzie mnie wszędzie - pływałby wokół tej bezludnej na swej fregacie, aby miec wszystko na oku hihihi :)))

04.02.2003
23:19
smile
[52]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> to Twój Skarb jest Piratem, czy też flagowym Pływakiem ? BTW - ale i tak, jakby pływał wokól - Wyspa byłaby bezludna hiehie ;-)

Piotrasq ---> mój ulubiony kawałek Grechuty... prima...;-)

Mysza ---> to się Waść rozwijaj - wszystko przed Tobą - pływanie nie jest trudne, ale bardzo przydatne ;-)

04.02.2003
23:27
smile
[53]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> jest jednym i drugim - pływałby wokoło jako pirat - po czym wpław na wyspę aby sprawdzic czy aby ta bezludnosc , nie jest tylko zmyłką w nazwie hehehehe :))) a skąd ten pomysł że lubie Wyspę Skarbów?

04.02.2003
23:28
smile
[54]

Mysza [ ]

Angelo --> Co też czynię przy każdej sposobności... jednakoż zbyt wiele było dotychczas rzeczy ważniejszych dla mnie niźli umiejętność sprawnego w wodzie się poruszania... sztukę nurkowania za to posiadłem mimochodem chyba, gdyż jak miałem okazję się przekonać, szybciej na dno opadam od kamieni nawet... :))))))

04.02.2003
23:35
smile
[55]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> tak, czy siak, ale Skarb namęczyć się musi sporo, żeby go w końcu Ktos mógł odnaleźć na bezludnej Wyspie hiehie. A pomysł - owe "zagłebienia, zakamarki... mozna rzec... sam miód" hihihihi. A każdy Skarb to sam miód, a miód, to pszczółka,a jak ona to majeczka, a jak pszczółka, to nieskażone środowisko, a jak ono, to bezludna Wyspa, etc. hiehiehihie;)

Mysza ---> kup sobie rurkę i deskę - pomoże;-)

04.02.2003
23:43
smile
[56]

Mysza [ ]

Angelo --> Deskę ?? Hmmm... to jest myśl... bo któż nie uwielbia fal i zapachu napalmu o poranku... :))))) ...nieskażone środowisko... bezludna wyspa... Atol Mururoa...

04.02.2003
23:46
smile
[57]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> hiehie, aleś teraz pomieszał - nie ma wszak, jak Bikini, no nie.... na desce hihihi;-)

05.02.2003
00:01
smile
[58]

Mysza [ ]

Angelo --> Skarb w bikini... a czy deska też ?? ...chyba jednak nie... wulkany nijak do desek się mają... :))))))

05.02.2003
00:01
smile
[59]

majka [ Dea di Arcano ]

Myszaku>> i nie trzeba wówczas papierosów - dymek sam do płuc sie pcha i to jaki ...ten z najwyzszej półki..z posmakiem dorodnego grzybka :)))

Angelord>> hehehe twój sposób kojarzenia jest zadziwiający :))) a i wnioski niespodziewane - choc ta Wyspa Skarbów to raczej nie mój klimat - przygoda owszem - piraci nie do końca:))

05.02.2003
00:10
smile
[60]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> a czy jest coś bardziej przygodowego, niż szukający jakiegoś Pirata - Skarb na bezludnej Wyspie ? hiehiheihiehie;-)

Mysza ---> wulkan w Bikini, na desce - wygląda promiennie hiehiehie, no nie?:-)

05.02.2003
00:17
smile
[61]

Mysza [ ]

Majeczko --> Tak więc rozwiązanie mego problemu znalazłaś... dymek jest... papierosków nie trzeba... :))))

Angelo --> Oby tylko wybuch jego okazał się siłą budującą nie zaś niszczącą tylko... a ponoć gleba wulkaniczna najżyźniejszą jest... :))))

05.02.2003
00:21
smile
[62]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> jak zdejmiesz Bikini... to może byc różnie.... z deską hiehieiheihiehie

05.02.2003
00:27
smile
[63]

Mysza [ ]

Angelo --> Mam ochotę aby bikini zdjąć z wulkanu... i samemu erupcję przeprowadzić... a jeśli się nie uda... zawsze pozostaje pod wulkanem... choć zdrowia szkoda... :)))))

05.02.2003
00:29
smile
[64]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> erupcja jest zależna od wulkanicznej potencji, ale jakby co... to zawsze winna deska hiehiehiheihie

05.02.2003
00:35
smile
[65]

Mysza [ ]

Angelo --> Nowoczesne deski są dobrze wyprofilowane... to nie te niegdysiejsze, na których nawet bikini wisieć nie chciało... :))))

05.02.2003
00:50
smile
[66]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> Ot, co cywilizacja zrobiła z drewnianym profilem....stąd częściej Ziemia się dziś trzęsie... nie tylko na Bikini hiehihie;-)

<a majeczka pomknęła śnić o Skarbie - słodkich snów... no wiem... wiem.... sam miód hihi>

05.02.2003
01:16
[67]

Mysza [ ]

Angelo --> Bikini to zaledwie prolog... końca tej opowieści się boję... dramatyczna coda na tysiąc wulkanów...??

05.02.2003
01:24
smile
[68]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> mhm.... no powiedzmy, że nie tysiąc, ale tyle i da radę hiehihiehie;-)

05.02.2003
01:32
smile
[69]

Mysza [ ]

Angelo --> Da albo nie da rady... ale... zawsze ostatnia deska ratunku zostaje... i oto przepis jak z niej kozła zrobić... nawet bez rogów przyprawiania... :)))))

05.02.2003
01:37
smile
[70]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> buchachacha - ot, tonący nie utonie, jeśli brzytwy się chwyci, choćby deską była hiehihiheihie:-)

05.02.2003
01:42
smile
[71]

Mysza [ ]

Angelo --> Byle się nie zaciąć i brzytwy nie ujawnić... bo rekiny krążą... i tylko czekają... :))))

05.02.2003
01:49
smile
[72]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> i dlatego - "Stary człowiek i morze" heihiehiehie;-)

<myka spać i kiwa okienkiem - papaytki>

05.02.2003
01:59
smile
[73]

Mysza [ ]

Angelo --> ...a latarnicy z tęsknoty umierają... dlatego lepiej wypłynąć na nie-suchego przestwór oceanu... i ostrza brzytwy sie chwytać... choć czasem rani... a rekiny po łbach deską walić... niech im się śni Bikini... :))))))

05.02.2003
07:37
smile
[74]

garrett [ realny nie realny ]

hej ho hej ho
do pracy by się szło

i bis

hej ho hej ho
do pracy by się szło

05.02.2003
10:04
smile
[75]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Heja Ludziska------Pozdrówka dla wszystkich!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAA ninawidze dentystów :)

05.02.2003
10:44
smile
[76]

Ariana [ ... ]

Hej!!!!!
Ja tylko na chwileczke..chcialam powiedziec dowidzenia!!!!!!!:-)
Mam nadzieje,ze uda mi sie tu wpasc choc na chwileczke.ale wtedy bede juz pisac z pięknego Torunia:-))))))))))))))
Zostawiam garsc buziakow i olbrzymia porcje uscisków!!!!!!!!
Tylko badzcie grzeczni jak mnie nie bedzie!!!!!!!:))
< zmyk>

05.02.2003
11:11
[77]

Xerces [ Konsul ]

Pozdrowienia dla wszystkich.

Jak to się stało? No nie wiem majka, chyba po prostu zbyt wielu ludzi i zbyt wiele osób truło mi głowę a bym dał sobie spokój, zbyt wielu ludzi wymieniało argumenty przeciw, a ja chyba wreszcie zacząłem przeglądać na oczy w kim tak naprawdę się zakochałem. Pewnego dnia człowiek przychodzi do rozumu na te sprawy. Teraz gdy patrzę na to z perspektywy trzeciej osoby to teraz sobie uświadamiam jakim głupcem byłem. Wiem, że uczucie nie spełnienia jeszcze długo nie minie, ale z biegiem czasu przejdzie mi to całkowicie. Czasami jednak rozum potrafi pokonać serce. A ja czuje się nareszcie wolny, wolny.... Nareszcie jak wstanę rano to nie myśle co zrobić w tej sprawie , tylko co zjeść na śniadanie.

Aha i jest jeszcze jeden problem

05.02.2003
11:37
smile
[78]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Xerces ---> lubisz stopniowac napiecie, co ? :))

05.02.2003
13:48
smile
[79]

Xerces [ Konsul ]

Piotrasq -> tak właściwie to lubię :)

05.02.2003
13:52
smile
[80]

garrett [ realny nie realny ]

Xerces--> ale tak trzymać w niepewności , jak ta można :)

05.02.2003
14:51
[81]

ZeTkA [ ]

piotrasq haha tak to ta sama zecia <tylko ze to sliczniusie zdjecie powstalao 31 stycznia 2001 roku ;))>

saurus heheh ta zetka co byla w kinie i ta co tu pisze to ta sama mala zwariowana osobka ;)) i dzienkuijem za ten plusik ;)))
a w okularkach raczej ne ucelowala bym nikogo bo nic w nich ni w eidzialm ;))
a spokojna glowa nei zagubei sie psy poszukiwawcze nei beda konieczne ;))


ariano milej zabawy zycze ;))

no a teraz uciekam bede za tydzien papa i cmokwo 102
3
2
1

fruuuu

05.02.2003
15:57
[82]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Myszaty ---> Ty mi tu zadnym przeziebieniem sie nie migaj.... :-) Masz byc i tyle. A co do Aniuty to dostala taki wycisk w pracy ze jeszcze narzeka :-pp :-)))

Majeczko ---> zapraszam serdecznie :-)

05.02.2003
16:00
smile
[83]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry popołudniu :) urwanie dziś głowy u mnie

hej Holgan :)

05.02.2003
17:39
smile
[84]

Xerces [ Konsul ]

A więc niech będzie. Nie będę już trzymał w niecierpliwości. Otóż podejżewam, że częściowo pomogła w tym odkochywaniu się mi.... inna dziewczyna. A raczej zainteresowanie nią. Hehehe...<śmiech żeby się nie popłakać> Czyż to nie ironia? Nie sądziłem, że sam tego będę świadkiem, nie sądziłem, że sam to przeżyje, ale to prawda - inna dziewczyna przysłoniła mi dotychczasową miłość. Ale dzięki Bogu nie jestem w niej zakochany – tylko zainteresowany. To wszystko. Ale mimo to myśle co by zróbić aby ją trochę bliżej poznać, no wiecie zapytać o zainteresowania i hobby. Bo oficjalnie to już się znamy – przedstawiła nas moja koleżanka w knajpce. Trochę się no... ten... zauroczyłem. Może to być dłuższe, a może to trwać kilka dni, nie wiem to się okaże. Mam nadzieje że to drugie. Nie chcę przeżywać ponownie nie odwzajemnionej miłości. Tak wiem można spytać dlaczego to ma się też skończyć klapą? Jednak im więcej ktoś w życiu dostał koszy, tym co raz bardziej boi się następnych. Dlatego chce aby to “zainteresowanie” znikło.

Tak więc to już wszystko moi mili:))

Holgan – sporo czasu minęło od ostatniego spotkania :)

<Xerces popatrzał w niebo na odfruwającą Zetkę, a następnie usiadł przy stoliku cicho myśląc i czekając, dymiąc już dosyć mocno zużytą fajkę swoim prawym nosem.>

05.02.2003
20:38
[85]

Mysza [ ]

Znów przespałem cały dzień... nie licząc porannej wizyty u lekarza... który przekazał mi hiobowe wieści... jeśli nie chcę wyladować w szpitalu, kategorycznie mam leżeć w domciu pod kołderką... nienawidzę tej bezsilności wywołanej chorobą... tym bardziej, że z tak wyczekiwanego wyjazdu nic chyba nie wyjdzie... tylko cud może pomóc... na dodatek rodzice mieli dzis wypadek... jakis kretyn w polonezie jechał za nimi w odległości 1,5 metra po oblodzonej nawierzchni... kiedy ojciec musiał zahamować ten po prostu wpakował mu się na tył... i jeszcze sie idiota wykłócał, ze to nie jego wina, ze nie widział świateł stopu w samochodzie ojca... co jest tłumaczeniem kretyńskim, bo są trzy... a to na górze za tylną szyba działało nawet po wypadku... na szczęście nikomu nic się nie stało... ale tył samochodu został zmasakrowany... boje się pomyśleć co by było gdyby ktoś siedział na tylnym siedzeniu...

Aniu --> Chliiiippp :(((((((( Niestety... chyba w pięknym mieście Toruniu nie będzie nam dane się zobaczyć... :((((( ...dobijcie mnie z elfiego łuku... i oczywiście miłej zabawy i udanych sesji Ci życzę... Kaczuszki Chaosu rządzą... :))))))

Holgi --> I jak tam u Ciebie?? Mam nadzieję, że wszystko dobrze się układa... I wcale się nie wymiguję... wierz mi, nawet nie potrafię opisać jak bardzo chciałbym tam być z Wami... ale niestety, nie zawsze wszystko układa się tak jakbym sobie tego życzył... :((

Zecia --> Hihihi... Twoje zdjęcie w okularkach po prostu mnie powaliło... w życiu bym nie uwierzył, ze to możesz być Ty... nie myslałaś o karierze snajpera ?? :))))))) ...cmoków 110... :)))))))

Garrett --> Tobie głowę urywa... a ja swoją ledwie do góry mogę podnieść... no i kto tu może naprawdę ponarzekać ?? :)))))))

Xerces --> Napięcie potrafisz budować... to fakt... i mam nadzieję, że tym razem szczęście się do Ciebie uśmiechnie... a co do nieodwazjemnionej miłości... skąd ja znam to uczucie... i ten strach przed jej ujawnieniem... wynikający ze strachu przed usłyszeniem tej jedynej, niechcianej odpowiedzi...

Awsze --> Witaj... a kto lubi ?? ...hmmm.... może masochiści ?? :)))))))

05.02.2003
21:00
[86]

garrett [ realny nie realny ]

Mysza --> zawsze jest wina tego co najeżdza na tył, zwłaszcza jak jedzie 1,5 m za drugim samochodem w tak trudnych warunkach pogodowych, całe szczęscie że nic się nie stało twoim rodzicom. Niestety ostatnio kierowcom brakuje wyobraźni i niepotrafią zachować bezpiecznej odległości i co gorsze prędkości przy zimie i gestych mgłach, najlepszy przykład dzisiejszy karambol pod Poznaniem. Wracaj mi tu szybciutko do zdrowia

Xerces --> coś się kończy coś się zaczyna :)

mija 15 h mojej pracy dzisiaj, jeszcze 40 minut i fikam do domu, byle ostrożnie

05.02.2003
21:01
smile
[87]

Xerces [ Konsul ]

Mysza -> co do wypadku to widzisz, ja zawsze byłem zwolennikiem jeżdżenia ciężarówką :)))) Żaden samochód Ci się nie oprze :)))
A co miłości – no trochę przesadzasz – powiedziałem już że to żadna miłość, ale tylko zainteresowanie
I nie narzekajcie na dentystów. Nikt ich nie lubi, ale gdy boli ząbek to są jedynym ratunkiem i ukojeniem (po mocnym bólu).

A jeżeli te okulary zetki były jeszcze dodatkowo wycieniowane, to może rzeczywiście robić jako teleskop astronomiczny:))) <spójrz na siebie Xerces>:)))

05.02.2003
21:02
smile
[88]

Xerces [ Konsul ]

garret -> very funny :)

05.02.2003
21:59
smile
[89]

Mysza [ ]

Aniu --> Mam nadzieję, że bezpiecznie dotarliście... kiedy o tym karambolu pod Poznaniem usłyszałem, aż mi ciarki po plecach przeszły...

Xerces --> Nawet nie wiesz jak czasem jest blisko od zainteresowania do zauroczenia... a od zauroczenia do miłości... więc wszystko jest możliwe... :))))) ...hiehiehie... na Allegro jest SKOT wystawiony... żeby to bydlę tylko mniej paliło... :)))

Garrett --> Wiem o tym doskonale... wina zawsze leży po stronie jadącego z tyłu... on jest zobowiązany do zachowania odpowiedniej odległości i uwagi... z tego co słyszałem ten akurat był typowym młodym kowbojem, któremu tatuś pożyczył samochód... najgorsze jest to, że zbyt wielu takich idiotów porusza sie po drogach... i dzięki... mam nadzieję, że choróbsko szybko się ode mnie odczepi... i ile bym dał, aby nastąpiło to już dzisiaj... :)))))

05.02.2003
22:38
[90]

majka [ Dea di Arcano ]

Witam wszystkich wieczorkiem...:))))

Holgan>> zycze wszystkim którzy szczesliwie dojadą do ciebie - dni pełnych wrażeń...i odlotowej zabawy :))))

Myszaczku>> jak sie coś wali to hurtowo :( i choroba i wypadek..szczescie że nikomu nic sie nie stało , bo dziś żniwo na drogach straszne...
Dzięki niebiosom, ze rozsądek zagonił cie do lekarza - bo leczenie domowymi sposobami jest godne co najwyzej przeziębienia...Zdrowiej nam szybko, bo wiosna tuż...tuż.. :))) buziaki lecznicze płyną do ciebie ;)))

Xerces>> no prosze - to sytuacja nam sie wyjasnia...Własciwie to teraz musiałabym przekopiować pewną moja wypowiedź z innego wątku, w którą w żadnej mierze nie chciałes uwierzyć. A jednak okazało się, ze kiedy wyjdziemy naprzeciw temu co się wokoło dzieje, to okazuje się , że istnieją również inne osoby warte zainteresowania...Ja doskonale zdaję sobie sprawę, ze trudno przekonac kogos, kto twierdzi że jest zakochany. Ale zarówno twój jak i przypadek Rogalka - to są uczucia czysto platoniczne, którym do prawdziwej miłości jeszcze daleko. Dlatego wcale mnie nie dziwi to, ze w pewnym momencie kierujesz wzrok w inną strone. To była tylko kwestia czasu...Jestem przekonana, ze najwiekszym zaskoczeniem ta sytuacja jest dla ciebie samego..ale daj sobie szansę , aby sprawdzić co z tego moze wyjsć.. Nie odrzucaj juz na wstępie możliwosci zaangazowania swoich uczuć.
Powinienes zwrócic jednak uwage na cos innego. Nie angazuj się zbyt mocno dopóki nie przekonasz się , iz jest mozliwe okazywanie uczucia, inaczej wpadniesz w podobną pętle jak ostatnio.
Miłośc to piekny stan, ale po drugiej stronie musi być ktos, kto chce ją otrzymywać. W przeciwnym bowiem razie jest to przemowa w próżnię -- zabójcza dla uczucia...

05.02.2003
22:48
smile
[91]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Popielaty ----> trzymaj się :))

majka ----> jakoś niezręcznie to zdanie zabrzmiało, w świetle tego, co się dzieje na drogach.
Nie lepiej: życzę wszystkim, KIEDY szczęśliwie dojadą do ciebie...itd. :)

05.02.2003
23:00
smile
[92]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Serwus All ;-)

Carrrrrramba ! Uwaga ! Lód i mgła na drogach !

majeczko ---> Miłośc to piekny stan, ale po drugiej stronie musi być ktos, kto chce ją otrzymywać. W przeciwnym bowiem razie jest to przemowa w próżnię -- zabójcza dla uczucia...


Zgadzam się niemal co do joty... ale ... takich, co chcą otrzymywać, znajdziesz jednak dużo więcej, niż takich, którzy umieją dawać... A poza tym to ciumkasy;-)))

Mysza ---> kuruj się, i ogranicz palenie... ;-)

Xer ---> jeśli mogę coś sugerować, to z Kobietami sprawdza się zwykle tylko jedna zasada - oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany na najgorsze...

garrett ---> czy Ty aby nie przesadzasz z tą pracą...?

Piotrasq ----> piąteczka ;-)

05.02.2003
23:20
[93]

majka [ Dea di Arcano ]

Piotrasq>> może i niezręcznie - choc nie miałam na myśli tych , co zostaną na drogach, tylko tych nieszcześników co musieli pozostać w łóżeczkach. Gdybym każde zdanie analizowała przez pryzmat sytuacji klimatyczno - ekonomiczno - gospodarczo - politycznej , to co drugie zdanie budziłoby skojarzenia lub wywoływało indywidualne nadinterpretacje.
To tak jak z tytułem drugiej czesci Władcy Pierscieni - amerykanie postulowali - aby w tutułu znikneło "dwie wieże " - bo za bardzo sie to kojarzy z tragedią z 11 wrzesnia...
Zatem nie popadajmy w przesadę z tymi analizami językowymi - szczególnie w takim miejscu jak forum :)

05.02.2003
23:29
[94]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---><pyta z lekkim niepokojem> Czy ja dobrze zgaduję, że nie jesteś dziś w najlepszym humorze....?

05.02.2003
23:29
smile
[95]

Ariana [ ... ]

Witam...zTorunia:-)
Myszak>>Niezle sie doprawiles,qrcze jesli ruszysz sie z łóżka chocby na krok to bedziesz mial ze mna do czynienia!!!!!!!!Zdrowiej szybko,prosze!:-)
Usmiech promienny w Twa strone kieruje,mam nadzieje,ze sprawi,ze poczujesz sie choc troszke lepiej:-)
Zeciu>>*cmoooooook* dla Ciebie,szkoda,ze sie nie zobaczymy...myslalam,ze uda nam sie pogadac....
All>>:-)))))))))))))))))))))))

05.02.2003
23:33
smile
[96]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

No tak - wychodzi na to, że się wymądrzam. Gdybym chciał dokonywać analizy językowej wypowiedzi, to rozłożyłbym to na czynniki pierwsze i nie okraszał swojego posta uśmiechami...

05.02.2003
23:34
smile
[97]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> ciumkasy powitalne dla ciebie ( czy nie powinnismy zgłosic gdzieś tego słowa jako wynalazek forumowy ? hihi) :)) nic mi nie jest - nie widziałam cię wczesniej , bo robie 5 rzeczy jednoczesnie i piszę posty na raty.:))))

Ariana>> usmiechy i pozdrwowienia z kącika dla ciebie i całej reszty ekipy...:))

05.02.2003
23:35
smile
[98]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> ech... Toruń.. piękne miasto, pijem tam kiedyś pierwszy raz w zyciu ciemne piwo i potem wszystkie wieże były krzywe, tylko jedna prosta - następnego dnia zaś było już odwrotnie...zatem ani chybi jest to naprawdę magiczne miasto. Pozdrów Wszystkich i bawcie sie dobrze ;-)

05.02.2003
23:39
smile
[99]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> ufff... dziś taki chandryczny dzień dla świata i już myśłałem, że i Tobie się udzieły ogólne nastroje..;-). `A propos "ciumkasów", to może Soul doda do FAQ, że jest to standardowa formuła powitalna "żyjących inaczej" hihihie ;-))

05.02.2003
23:40
smile
[100]

Ariana [ ... ]

Angelo>>Dzieki za pozdrowienia..a jesli chodzi o dobra zabawe to z pewnoscia bedziemy sie starac aby te kilka dni na dlugo zapadlo w naszej pamieci:))
Majeczko>>Cmok dla Ciebie:))

Teraz jestem juz pewna ,jestem kacikowym nalogowcem...ale nie mam zamiaru sie leczyc:-)
<zmyk>

05.02.2003
23:40
smile
[101]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Piotrasq ---> właśnie przeczytałem hiehie - aleś Ty wrażliwy.... wiedziałem, że dusza poety i tak w Tobie siedzi...;-)

05.02.2003
23:44
[102]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Angelo -----> już Ci kiedyś pisałem - nie można oceniać czyjejś wrażliwości, przez pryzmat lubienia lub nie poezji...

05.02.2003
23:45
[103]

Ariana [ ... ]

Majeczko>>Przez te pare sni mojej nieobecnosci w Poznaniu postaram sie poukladac sobie pare rzeczy i przemyslec kilka waznych dla mnie kwestii....trzymaj kciuki zeby mi sie udalo...Bardzo przyda mi sie wsparcie..
Papapaap...postaram sie zajrzec jutro:-) <zmyka-teraz juz na dobre>

05.02.2003
23:50
smile
[104]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> Będę trzymał kciuki <już zaczyna trzymać i ołówkiem w zębach wstukuje dalsze literki> Duzy usmiech :-)))

Piotrasq ---> dusza poety, to jedno, a umiłowanie poezji to drugie - jeśli idą w parze, to idą, jeśli nie idą, to nie idą - ale jedno nie ulega watpliwości, że dużo bardziej wrażliwi są Ci, którzy mają ową duszę, niźli Ci, którzy tylko lubią poezję ;-)

06.02.2003
00:05
smile
[105]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> hehe z tym dodaniem do FAQ moze się nawet udac - jako alternatywa to tak nielubianych przez niektórych "cmoków" czy tez "buziaczków" ... Samo brzmienie juz jest mniej słodkie - choc podtekst byłby zrozumiany tylko przez nielicznych wtajemniczonych :)))

Ariana>> uda ci sie - jestem o tym przekonana :))) ale tak na wszelki wypadek przesyłam cały mój potencjał magiczny - jako wsparcie dla ciebie :)))

Piotrasq>> Gdybym chciała dokonywać analizy twego "wymądrzania", to rozłożyłabym to na czynniki pierwsze i nie kończyła swojego posta uśmiechem...:))))

06.02.2003
00:22
smile
[106]

Mysza [ ]

Aniu --> Nawet nie wiesz jak bardzo ucieszył mnie Twój post :)))))))))) Oznacza on bowiem, że Ty i reszta ekipki bezpiecznie dotarła na miejsce... kamień wielki spadł mi z serca... ta świadomość i Twój uśmiech przecudowny sprawiają, że już czuję się lepiej... oby tylko organizm mój zareagował podobnie... a jeśli chodzi o łóżeczko: Tak jest !!!! ...i już ciaśniej owijam się kołderką... baw się dobrze... i pozdrów wszystkich ode mnie... :)))))

Majeczko --> Dziękuję pięknie za moce uzdrawiające w formie ciumasków przesłane... hihihi... przy takim leczenia sposobie niedługo wszelkie inne lekarstwa odstawić mógł będę... :)))))

Angelo --> W obecnym stanie nawet palić mi się odechciewa... czyżby ta choroba na zdrowie wyjść mi miała... to by dopiero przewrotność losu była... :)))))

Piotrasq --> Witaj trąbalski... hiehiehie... :))))))

06.02.2003
01:39
smile
[107]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Kochani - żegnam się hurtowo i mykam spać - w końcu wampir też człowiek, no nie?. Zdrowia w chorobie, przyczepności na lodzie, zabawy w Toruniu, ciumkasów na maxa, i szczęścia w Miłości Wam życzę;-)

a Piotrasq`owi specjalne poetyckie czaru-maru, żeby się uśmiechnął :-)

Papaytki :-)

P.S. Kto założy następną odsłonę kącika, wygra za dwa tygodnie w Tolototka... mnóstwo... mnóstwo grosików ;-)

06.02.2003
01:50
smile
[108]

Mysza [ ]

Angelo --> Dobrej nocki... ja założę... tak trochę z przekory... bo w totolotka nie gram... i grać zamiaru nie mam... :)))))

06.02.2003
01:54
smile
[109]

Mysza [ ]

...jest już nowe... :))))))))))))

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.