promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Czytnik ebooków
Zastanawiam się nad kupnem czytnika ebooków. Sprawdzał ktoś jak w rzeczywistości wygląda e-papier? Właśnie taki ekran mnie interesuje, bo PODOBNO nie męczy oczu i skutecznie imituje tradycyjny papier (więcej światła, lepsza widoczność - odwrotnie niż w lcd), a więc wynalazki takie jak iPod odpadają. Szukałem, szukałem i znalazłem Amazon Kindle 3 - tani i markowy sprzęt. Ogólnie ma dobre recenzje, ale ciekawi mnie kilka rzeczy. Jak radzi sobie z gazetami w formacie pdf? Z racji tego, że wyświetla tylko w odcieniach szarości, to czy poradzi sobie z różnokolorowym tekstem zapisanym np. na czarnym tle? Czy 6" wystarczy do w miarę komfortowego czytania? Czy wreszcie warto inwestować w wersję z 3G? PODOBNO internet w Kindle przez 3G jest darmowy, ale PODOBNO mogą w każdej chwili to zablokować. Może ktoś z was pracuje w Amazonie i wie jakie mają plany;) bo nie chciałbym wyrzucić kasy na coś czego i tak nie będę miał, a darmowy internet w przenośnym urządzeniu (fakt - jakaś eksperymentalna przeglądarka) kusi.
miki [ Too Deep ]
Mam kindla wifi:
1. Jak radzi sobie z gazetami w formacie pdf?
Gazet na nim nie czytałem więc ci nie powiem. Sprawdzałem instrukcje do fallouta 2 w pdf-e w pozycji bocznej (screen rotation) i całkiem spoko można czytać. Kontrast wystarczający, wszystko czytelne.
2. Czy 6" wystarczy do w miarę komfortowego czytania?
Moim zdaniem ten rozmiar idealnie nadaje się do czytania literatury. W sam raz do czytania beletrystyki. Do przeglądania dokumentacji technicznej i różnego rodzaju manuali ludzie wybierają większego (i sporo droższego) DX-a.
3.Czy wreszcie warto inwestować w wersję z 3G?
Moim zdaniem nie warto jeśli masz swobodny dostęp do sieci wi-fi np. w domu. Jedna sprawa to jak napisałeś "tymczasowość" dostępu do stron www przez 3G. W każdej chwili mogą to wyłączyć (tak jak włączyli bez ostrzeżenia)
Druga to sposób nawigacji w przeglądarce - nie jest zbyt przyjazny użytkownikowi co skutecznie zniechęca do korzystania. Można od biedy sprawdzić pocztę ale przeglądaniu innych stron daleko do wygody.
Przeklikanie kursora z linku na link trwa wieki i nie odbywa się płynnie tylko skokowo. Ale z drugiej strony ta przeglądarka ma fajną funkcję - "article mode" - która formatuje czytany tekst ze strony internetowej w osobny artykuł co bardzo ułatwia czytanie długich artykułów zamieszczonych na stronach. Za to duży plus.
Trzeba pamiętać że ta przeglądarka to tylko eksperymentalny dodatek (dobrze że jest), czytnik jest głównie przeznaczony do czytania książek i w tym sprawdza się znakomicie. Po pewnym czasie zapominasz że czytasz z urządzenia elektronicznego...Przeczytałem już kilkanaście książek i jestem bardzo zadowolony.
W podsumowaniu: na obecną chwilę Amazon Kindle 3 nie ma konkurencji cenowej i jakościowej na rynku. Nic tańszego nie znajdziesz. Dużym plusem jest serwis amazona który w razie problemów się nie cyrtoli tylko wymienia uszkodzone czy wadliwe egzemplarze i w ramach gwarancji zwraca nawet koszty przesłania do nich uszkodzonego egzemplarza.
codeine [ Konsul ]
W sumie tez moglbym sie rozpisac o Kindle 3 ale poprzednik juz wyczerpal temat w:
na obecną chwilę Amazon Kindle 3 nie ma konkurencji cenowej i jakościowej na rynku. Nic tańszego nie znajdziesz.
Po zakupie zainstaluj Calibre.

tmk13 [ Konsul ]
Zanim cokolwiek kupisz, zerknij na ceny e-booków. Oprócz czasopism typu Newsweek (papier: 5 zł > zera i jedynki: 2,50 zł), koszt czytania może się zbytnio nie różnić. Mam nadzieję, że nie oczekujesz czytania nowości za darmo. Ceny e-booków niewiele odbiegają od cen papierowych książek.
Warto wklepać w wyszukiwarkę wątków "ebook".
Tu koleś reklamuje się braniem 100 zł za pośredniczenie w zakupie Kindla na Amazonie (chyba, że czegoś nie zrozumiałem) :
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10811418&N=1
Tu ludzie wychwalają zalety e-inku, Czyli to co cię interesuje. Warto zwrócić uwagę na dyskusję o kosztach e-booków. Oraz na przykład na post [45], w którym koleś wychwala zalety czytnika e-booków. Och i ach, ale za to, że na dwutygodniowe wakacje nie musi targać ciężkich tomów to nie warto płacić jak za normalną książkę. Snobizm i skąpstwo, snąpstwo?
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10726448&N=1

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Dzięki wielkie za wszelkie informacje. Zdecydowałem - kupuję kindla bez 3G.
zbyszko35 [ Centurion ]
Ja od kilku miesięcy mam ONYX BOOX 60S i jestem bardzo zadowolony zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość czytania książek w języku polskim i obsługę plików w formatach doc i rtf bez żadnych konwersji i innych kombinacji. Zaletą jest też miejscowa gwarancja. 6" w zupełności nadaje się do czytania beletrystyki natomiast do pdf-ów wg. moich doświadczeń nie nadaje się wcale tu trzeba by kupić 10" np Kindel DX ale tu cena jest narazie zaporowa. Czytnik ma szereg zalet min dla mnie ważne jest np. to że mogę dowolnie zmieniać wielkość czcionki, jednak dostępność legalnych e-booków w naszym kraju jest wątpliwa o cenach nie wspomnę ale widać że ostatnio coś w tej sprawie drgnęło.
Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
Ja bym odradzał w ogóle zakup jakiegokolwiek urządzenia tego typu. Może jestem staroświecki, ale nie ma to jak wziąć do ręki prawdziwą książkę, moim zdaniem czyta się o niebo lepiej.
Trael [ Mr. Overkill ]
No a ja mam pytanie z trochę innej beczki. Czy ktoś się orientuje, gdzie (może jakieś sieci w stylu MM albo Saturn) można zobaczyć takiego e-readera na żywo? Sam zastanawiam się nad kupnem, ale po pierwsze cena a po drugie tak jak Mada Fakir jestem raczej dość konserwatywny jeśli chodzi o książki. Więc chętnie zobaczył bym takie e-readera, przetestował, co i jak. Bo kupować w ciemno to trochę się obawiam.
miki [ Too Deep ]
Z tego co wiem w Vobisie powinni mieć w ofercie czytniki, możesz spróbować oblukać u nich...
Albo u kogoś kto już ma np. kindla. Z tym że właśnie kindle ma najnowszy rodzaj e-papieru z najlepszym kontrastem i najszybszym przerzucaniem stron. Ja bym sprawdził właśnie kindla co by się nie zniechęcić. Sam kupiłem w ciemno i nie żałuje.
Mada Fakir ---> miałeś taki czytnik w reku czy tylko piszesz co ci się wydaje??
zbyszko35 [ Centurion ]
Moim zdaniem na czytniku czyta się lepiej niż tradycyjną książkę, minusem jest to, że e-booka nie da się postawić na półce i pochwalić. Innych minusów nie widzę.
miki [ Too Deep ]
jeśli chcesz się chwalić biblioteczką to można kupić atrapy książek (same oprawki ze złotym liternictwem..) LOL ;-)
smalczyk [ Senator ]
Póki cena e-booków nie spadnie do ceny max. 50% papierówek nawet nie będę rozważął zakupu - rezygnacja z komfortu czytania musi mieć choć finansowe przełożenie.
miki ---> czy czytanie książek na takim czytniku rózni się jakościowo od czytania książek na ekranie komputera? Jeśli nie to dla mnie totalna dyskwalifikacja w stosunku do papieru.
miki [ Too Deep ]
rezygnacja z komfortu czytania musi mieć choć finansowe przełożenie.
tu nie ma żadnej rezygnacji z komfortu czytania.. W przypadkach grubych książek komfort na czytniku jest nawet większy, lepiej się trzyma poręczny czytnik w dłoni niż grube tomiszcze.
Są inne wady jak i zalety tego rozwiązania ale one nie polegają na wygodzie czytania czy jakości e-papieru bo ten się znakomicie sprawdza. A z cenami ebooków się zgodzę, zdecydowanie za wysokie.
Główna wada kindla to to, że nie przeczyta się na nim ebooka zakupionego w polskim sklepie, zabezpieczonego DRM-em. Trzeba ściągać zabezpieczenia we własnym zakresie. Dla mnie nie ma problemu bo czytam po angielsku....
czy czytanie książek na takim czytniku rózni się jakościowo od czytania książek na ekranie komputera?
oczywiście że się różni, o to w tej całej zabawie z e-papierem chodzi.. Czytniki e-papierowe nie mają tylnego podświetlenia ekranu, co jest główną wadą czytania na monitorach komputerowych.
Ja nie jestem w stanie czytać książek na monitorze LCD a na czytniku spokojnie kilka godzin czytam bez zmęczenia oczu..
smalczyk [ Senator ]
tu nie ma żadnej rezygnacji z komfortu czytania..
możesz się z tym nei zgodzić, ale mnie nic nie zastąpi zapachu i dotyku papieru
W przypadkach grubych książek komfort na czytniku jest nawet większy, lepiej się trzyma poręczny czytnik w dłoni niż grube tomiszcze.
sęk w tym, że ja uwielbiam trzymać w rękach grube tomiszcza :) - a w podróż biore tak do 400 stron żebym mógł trzymac jedna ręka ;))
budziakowski [ Generaďż˝ ]
A jeszcze trzeba pamietac, ze obecne ksiazki sa tak dziwnie sklejane, ze aby dokladnie przeczytac tekst blisko krawedzi to trzeba ja mocno rozgiac. A jak rozegniesz, to czesto klejenie sie rozlatuje i kartki wylatuja. Mialem tak juz w kilku ksiazkach. Nie mowiac juz o tym, ze druk potrafi sie zwyczajnie scierac jak nieostroznie przesuniesz reka. W nowych ksiazkach to normalka.
Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
miki - miałem, ale tylko obejrzałem, i odłożyłem, tak więc można powiedzieć, że doświadczenia z tym urządzeniem mam zerowe. możesz się z tym nei zgodzić, ale mnie nic nie zastąpi zapachu i dotyku papieru Otóż to, po prostu trzymając w rękach grube tomisko, które prawie wypada mi z rąk, jest nieporęczne, i ogólnie niewygodne, mam o wiele lepsze wrażenia, niż trzymając taki czytnik.
smalczyk [ Senator ]
budziakowski ---> nie wiem co za badziewie czytasz, ale w żadnej z moich książek kartki nie wylatują :)
Jedyne zniszczenia jakie jestem w stanie im dostarczyć to pozaginane rogi od noszenia ich w torbie :)
a ścierający się druk to już w ogole jakis wymysł - jakies hand-made'y czytujesz czy co? ;PP
Mada fakir ---> widzę, ze generalnie młodzież ma jakiś problem ze słowem drukowanym - cóż, znak czasow niestety...
zbyszko35 [ Centurion ]
smalczyk -> wybierz się do Vobisu zobacz jak wygląda czytanie na czytniku i zobaczymy czy będziesz nadal twierdził że jest taka wielka różnica pomiędzy czytnikiem a tradycyjną książką.
smalczyk [ Senator ]
zbyszko ---> a co, czytniki maja wbudowany zapach i efekty dźwiekowe przerzucanej strony? :)
Papier to papier, i żadne cyfrowe medium tego nie zastąpi.
zbyszko35 [ Centurion ]
Żeby wypowiadać się w sposób tak kategoryczny trzeba by najpierw zaznajomić się z obiema opcjami a dopiero potem ferować wyroki

wysiak [ Legend ]
Coz, jesli ktos ksiazek nie czyta, tylko je dotyka i wacha (i slucha - dobrze, ze nie smakuje), to rzeczywiscie czytnik tego nie zastapi.
Faolan [ Człowiek Wilk ]
Początkowo też wzbraniałem się przed czytnikiem e-booków. Obecnie posiadamy czytnik Sony i wygoda jest nie porównywalnie większa niż w przypadku książek, np. w zatłoczonym środku transportu miejskiego.

Setak [ Pretorianin ]
buhaha Kindle LOL
Sony Reader i wszystko za free :)
ronn [ Legend ]
smalczyk
nie masz pojecia o czym piszesz, e-ink jest wypas, nie ma "dyskomfortu"
a co do zboczen twych, to ja i tak dodatkowo zawsze kupie knig analogowy do kolekcji
tylko nie wiem jaki kindle kupic, zwykly czy dx..
mikmac [ Senator ]
kiowas -->
czytnik naprawde jest lepszy od tradycyjnej ksiazki...naprawde.
Jest pozbawiony wszystkich jej wad
- dosc nieporeczna,
- alergenna,
- relatywnie ciezka,
- niektore ciezko czyta sie trzymajac w jednej rece,
- niektore maja zle dobrany kroj - malo czytelny
a jednoczesnie ma od groma zalet:
- wiele ksiazek w jednej
- regulacja fontow - zarowno kroju jak i wielkosci (o interlinii nie wspominam) - to ogromnie ulatwia czytanie
- nie posmiarduje ksiazka - czasem to zaleta, czasem wada
- lzejszy od wiekszosci ksiazek
- automatyczna zakladka w wielu ksiazkach na raz
- przeszukiwanie tekstu, notatki - rzadko wykorzystywane, ale jest
Warto choc sprobowac - ale to trzeba kilka tytulow lyknac, aby powiedziec, ze sie sprobowalo.
ronn -->
zwykly, DX do gazet. Jest nieporeczny do czytania w lozku zwyklych ksiazek. 6" to prawie tyle co wielkosc druku w malych ksiazkach - bo tam robia spore marginesy, na czytniku wystarczy kilka mm dla komfortu czytania.
codeine [ Konsul ]
DX do pdf, ksiazek techniczynych etc a do zwyklych wystarczy normalny.
Inna swietna sprawa sa dolaczone slowniki, obecnie czytam 99% ksiazek w jezyku angielskim i jak nie wiem co oznacza jakies slowo to wyszukanie go zajmuje teraz tylko pare sekund.
zbyszko35 [ Centurion ]
Jeśli chcesz być mobilny - czytanie w autobusie, pociągu to zwykły, jeśli do pdf i czytanie w domu to DX. Możesz rozpatrzyć jeszcze onyx-a ze względu na gwarancję, polskie oprogramowanie i obsługę rtf i doc bez żadnych kombinacji tak jak w kindlach gdzie trzeba konwertować w calibre co jest czasem kłopotliwe. Ja po długich namysłach wybrałem onyx-a i jestem bardzo zadowolony.
miki [ Too Deep ]
zbyszko35 -----> nie przekonują mnie zalety onyxa na tyle, żeby przepłacać za niego - jak kindla masz za 460zł (po obecnym kursie) z wliczonymi kosztami wysyłki ze Stanów... Ile dałeś za onyxa - 1200zł?
możesz się z tym nei zgodzić, ale mnie nic nie zastąpi zapachu i dotyku papieru
no cóż, fetyszystą książkowymi nie jestem, dla mnie liczy się przede wszystkim treść...
Ale można przecież czytając z czytnika trzymać obok egzemplarz jakieś nowej książki papierowej i co jakiś czas smyrać nochalem po jej dziewiczym środeczku - doznania zapachowe zapewnione ;-))
zbyszko35 [ Centurion ]
za ONYX BOOX 60S dałem 899 zlotych. Faktycznie drogo ale dla mnie ważne było to że poszedłem do sklepu obejrzałem i wiedziałem dokładnie co kupiłem. Gdyby Kindle były do kupienia w sklepie w Polsce to pewnie bez wahania bym kupił.
smalczyk [ Senator ]
ronn ---> fakt, nie jestem gadżeciarzem, więc zapewne na e-czytnik jeszcze długo sie nie przerzucę.
Do faktu, ze uwialbiam czytac papuierówki dochodzi nieodparta chęć ich kolekcjonowania - jedynym minusem jest postępujący brak miejsca :)
A czy zboczeniem jest przywiązanie do papierowego wydania czy raczej pogoń za nowinkami - dla kazdego jest to indywidualne.

beeria [ Generaďż˝ ]
byc moze skusze sie jednak na kindle 3 wifi jak tylko dopracuja obsluge pdf'ow -->
mikmac [ Senator ]
Kindle bylby idealny gdyby nie mial klawiatury. Szanuje to, ze ludkowie lubia robic notatki, ja nie robie i nie potrzebuje - chce miec mniejsze, lzejsze i bardziej poreczne urzadzenie. Pewnie nawet tansze by bylo.
A cena i ekran Pearl nowego kindla generalnie zamiata konkurencje - tylko ta klawiatura...
Iselor (Łódź) [ Pretorianin ]
Książki cały czas zbieram, nie ma nic przyjemniejszego od widoku półek zapełnionych ksiazkami. Nie ma wielu przyjemniejszych rzeczy od wzięcia ksiażki, prawdziwej książki z papieru do ręki. Zapachu, szelestu kartek nie można zastąpić. Książki mają swój niepowtarzalny klimat. Elektroniczne urządzenie tego nie zastąpi. Jeśli kiedyś to nastąpi dla mnie będzie to pewien koniec świata. Zawsze będę dumny ze swojej kolekcji i zawsze będę je zbierał, nawet jeśli nikt już papierowych książek wydawać nie będzie. Niech szlag trafi te czytniki e-booków. Książka dobra jest taka jaką znamy od starożytności - po cholere to zmieniać?!;(
Musich [ Konsul ]
Iselor -> powody masz często wymienione powyżej. Często podróżuję pociągiem i zamiast zapychać walizkę podręczną książkami mogę mieć wszystko na jednym, lekkim czytniku.
Na zajęcia często zamiast obładowany książkami mogę przyjść... tak, po prostu z czytnikiem (a mnóstwo jest darmowej klasyki w ebookach, która mi się przydaje).
Oczywiście, że lubię wieczorem usiąść z kubkiem herbaty w jednej ręce i z książką w drugiej - jednak czasem czytnik jest poręczniejszy i wygodniejszy i nie widzę powodu, żeby psioczyć na ludzi, którzy to ułatwienie wymyślili.
Swoją drogą, kiedyś cały świat oprawiał książki w skórę, każda była opasłym tomiszczem, a na stronie mieściło się nieco więcej znaków niż w smsie. Było to dobre - i po co to zmieniać?

HopkinZ [ Legend ]
A dla mnie fizyczna klawiatura to wielka zaleta Kindla. I dzięki temu też wygodnie się go trzyma (kciuk pomiędzy klawiszami a ekranem leży świetnie). Plus dostęp do biblioteki amazonu i wielu pozycji, których nie ma w polskim tłumaczeniu!
Co do mitów:
1) moje zdanie - wbrew pozorom "technologia" wcale nie jest barierą w czytaniu książek. Wręcz przeciwnie - znika niewygoda przewracania książek, i dopiero gdy zacząłem używać kindla, po raz pierwszy w życiu zatraciłem orientację jeżdżąc warszawskimi autobusami, bo tak wsysała mnie lektura.
2) odradzam bawić się w pośredników przy zakupie. Zamawiając wersję WiFi, z adapterem oraz skórzaną okładką kwota wychodzi jakieś 600 zł, nie ma żadnych vatów ani cła, od wysłania kurier dowozi do domu w 3/4 dni.
Iselor (Łódź) [ Pretorianin ]
To jest fascynujące co tutaj wyczytuję, to są bluźnierstwa po prostu. czytać książke bez przewracania kartek, szeleszczącego papieru, zapachu farby drukarskiej, bez odłożenia książki do swojej pięknej biblioteczki? Co to jest za frajda? Żadna! Ksiażki naukowe mogą se być w e-bookach, ale powieści: NIGDY!
Musich [ Konsul ]
[36] Ksiażki naukowe mogą se być w e-bookach
Dzięki Ci!

.kNOT [ Progresor ]
Wróć lepiej do swojej jaskini
i zacznij ogień krzesać...
Inaczej kolacji nie zjesz.
E-powieści zostaw bardziej cywilizowanym.
miki [ Too Deep ]
Nie ma paniki, papierowe książki były, są i będą... Telewizja nie wyparła radia, internet telewizji.
Nawet cyfrowa dystrybucja gier nie wyparła wydań pudełkowych, mp3 płyt. Zawsze będą osoby które chcą mieć fizyczny dowód zakupu treści i sobie zapełniać półki, nie mówiąc o kolekcjonerach i bibliofilach.
mikmac----> klawiatura jest dlatego że ekran dotykowy pogarsza jakość wyświetlanego tekstu, nie mówiąc o refleksach świetlnych które generuje... A klawiatura musi być choćby do robienia zakupów, nie zapominajmy że kindle to także zintegrowana księgarnia Amazona, gdzie w kilka minut można bezprzewodowo zakupić dowolną książkę z kilkuset tysięcy publikacji... Niestety tylko po angielsku.
Lutz [ Legend ]
tak tylko informacyjnie, ebooki sony prs-300 i prs 600 (to starsze modele) sa wlasnie wyprzedawane w hmv, calkiem fajna cena (79/99 funtow)
mikmac [ Senator ]
miki -->
na konsolach tez mozna kupowac rozne rzeczy a masz do tego ile... 8 guzuikow? tyle to mozna umiescic na okolo ekranu po bokach, ew. dodatkowo kolko kierunkowe na dole.
Raz trzeba by sie pomeczyc wybierajac z wirtualnej klawiatury aby podac dane do placenia - pozniej tylko wyszukiwanie troche trudniejsze, ale nie przesadzajmy.
jak sie chce to mozna, a moze (nie musi, ale jak sie dobrze pokombinuje to moze) polepszyc komfort korzystania z readera.
ja osobiscie wole BEZ klawiatury. Menu w readerze wystarcza mi na poziomie OSD w monitorach za pomoca 4-ech guzikow.
miki [ Too Deep ]
i tu się różnimy, ta klawiaturka nadaje trochę oldskulowy wygląd który lubie...