GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik zagubionych uczuć ( część 197 )

04.02.2003
00:45
[1]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kącik zagubionych uczuć ( część 197 )

Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Jest luty i zimę czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuję (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.


poprzedni watek pod linkiem:

04.02.2003
00:47
smile
[2]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

<on nie kampuje - nie nie nie nie nie>

04.02.2003
00:47
smile
[3]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dobranoc :)

04.02.2003
00:48
smile
[4]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Piotrasq ---> słodkich snów i pozdrów...swoją Muzę ;-)

04.02.2003
00:54
smile
[5]

majka [ Dea di Arcano ]

Witam wszystkich serdecznie po urlopowym szaleństwie :))))) witam cmokami i usmiechami a wszystkim po kolei rzucam sie na szyję z uściskami :)))

Ariana>> spisujesz się jak prawdziwa gospodyni kącikowa - specjalny uscisk dla ciebie :))))))))))

Angelord>> ciumasy słodkie dla ciebie :) - szkoda że nie moglismy się spotkać :( - mam nadzieje że wszystko zmierza w dobrym kierunku... i pozbadź się wreszcie tego grypiska - bo niedługo staniesz sie żywym inkubatorem wirusów :))) hehe a moze jestes po prostu smaczny....dla nich rzecz jasna ;))))

AnankE>> jasne że herbatki nie podaruję - wezme następnym razem dwie...z cytrynką... albo z dwiema i podwójna dawka tej cukrowej działki ;)))) uściski dla ciebie i Szamana :)))

Holgan>> grupy tajnych windykatorów rozesłane - sprawdź szafki - powinno ubyć ci troche ziela herbacianego :)) robimy z nich cygara...najlepsze na świecie...nawet lepsze od tych kubańskich :)))))))

Zetka>> nie zdażyłam się pożegnac - mam nadzieje że twoja nieobecność to tylko chwilowe:) usciski dla ciebie :))

Saurus>> widziałam tę gwiazdkę...była salonowym objawieniem...przyjmowana w niemym zachwycie. Oczy wszystkich skierowane w niebo...aby dojrzeć jej pląsanie...Przyćmiła wszystkich gracją z jaką się poruszała... To było nieziemskie zjawisko...niezapomniane. :))) słodycz buziaczków przesyłam...usmiechy wyjątkowe i iskierki radosne w spojrzeniu :)))

04.02.2003
00:54
smile
[6]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariana [Belenthantoiel] Gadu-Gadu: 1579871

Angelo>>hihihi....wiem.ale to nie zmienia faktu,ze nie przepadam za Orkami...
Ale musze przyznac,ze smierc mial niebywale estetyczna...ani kropli krwi..choc powinna wyciekac z Niego strumieniami:-)

04.02.2003
00:59
smile
[7]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> bo ten Elf jest dobrym aktorem hihihi;-)

majeczko ---> Witam ciumaskiem hiehie :-) I do nóżek padam ;-). Smaczny to ja jestem, ale zwykle tylko przez chwilę hihihii - ot, głód wirusów, najlepszym dla grypy kucharzem. Szczeście moje w tym, że nie wszystko daję w sobie pożreć i stąd zdrowy jestem ;-).

04.02.2003
01:01
smile
[8]

Ariana [ ... ]

Majeczko>>Witaj!
Jaka tam ze mnie gospodyni ,nawet herbetki na stol nie postawilam ,ale juz sie poprawiam:P
Uscisk dla Ciebie a procz teko buziak olbrzymi:-)
Z niecierpliwoscia oczekuje naszego kolejnego spotkania.
Chcialabym Ci podziekowac-juz sama swiadomosc tego,ze bylas w poblizu ogromnie poprawila mi humor w sobote.
Twoj usmiech rozproszyl wszystkie smutki,bo choc staralam sie tego nie okazywac bylo och troszke...
Angelo>>Dzieki..zamyslilam sie i zostalam w poprzedniej czesci:p

04.02.2003
01:09
smile
[9]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> ech....myślisz, zatem także i tu jesteś ;-) BTW - jak orkowe spory...?

04.02.2003
01:12
smile
[10]

Ariana [ ... ]

Angelo>>Myszak sie poddal i poszedl spac:-)
A tak na powaznie..jesli chodzi o elfy Tolkiena ..jest wiele rzeczy,ktorych im zazdroszcze.Jedna z nich jest spokoj ,ktory zdaje sie z nich emanowac....

04.02.2003
01:13
smile
[11]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> ostroznie z tym padaniem...bo mi waćpan rąbek sukienki poszarpiesz albo co gorsza wygnieciesz hihi ;)))) wirusy wiedza co robią...atakują tylko smakowite organizmy :)))))

Ariana>> nic nie dałas po sobie poznać, że jakies troski przyszły za tobą w sobotę ...i ciesze się że choc na moment o nich zapomniałaś :))) a herbatka jest wyborna -- dziekuję :)) i równiez mam nadzieje ze nasze występy wreszcie dojdą do skutku -- Poznań oszaleje ;))))

04.02.2003
01:17
smile
[12]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> Ach to był Myszak....? <no powiedzmy, że udaje, iz się nie domyślał>. Spokój Elfów wynika z pewności, że słusznośc była, jest i będzie zawsze po Ich stronie. Gdy czujesz swój los, a jest on wykuty w magicznej wieczności, możesz być spokojna... o wszystko....;-)

04.02.2003
01:18
smile
[13]

Ariana [ ... ]

Majka>>O to wlasnie chodzilo azeby nikt sie nie zorientowal:-)
A smutki przychodzily raz na jakis czas wywolane np.wspomnieniem czegos co minelo i nie wroci....ale nic to.
Jesli chodzi o nasze wystepy juz aczynam cwiczyc.....tralalalalalaaaaaaaaaaaalalalaala:-)
ups...chyba przed nastepnym spotkaniem bede musiala popracowac nad repertuarem:-)

04.02.2003
01:22
smile
[14]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> ależ ja padam z odległości paru kilometrów, aby Waćpanią trzaskiem sztywnych kości nie przerazić hihi:-) A co do wirusów, to ech..... za każdym razem są bardziej drapieżne, więc pora chyba na mocną szczepionkę;-).

04.02.2003
01:23
[15]

emorg [ Senator ]

Chcialem sie tylko przywitac byscie niemysleli ze zapomnialem o was

04.02.2003
01:24
smile
[16]

Ariana [ ... ]

Angelo>>Elfy za sprawa swojej dlugowiecznosci patrza na wiele spraw inaczej niz ludzie-z pewnym dystansem i spokojem.
Najbardziej urzeklo mnie w nich to ,ze mimo iz sa niesmiertelne...moga umrzec z powodu miloscii...
W swych ruchach i gestach maja cos tak pieknego,ze az trudno jest mi to okreslic...

04.02.2003
01:25
smile
[17]

Ariana [ ... ]

emorg>>Witaj:-)
*cmook* dla Ciebie:-)

04.02.2003
01:36
smile
[18]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

emorg ---> ciumki ;-)

Arianko ---> ja już muszę mykać, ale wierszyk, jako pochwałę życia Ci zostawiam:

w oczach Elfa
łza losu zalśniła
ostatnia
bez nadziei
spłynęła
i zginął
lecz coś pozostawił

nieśmiertelną
Miłość

04.02.2003
01:40
smile
[19]

Ariana [ ... ]

Niestety zmykam..ale musze bo za 5 godzin pobudka....
Angelo>>Dobranoc!! i dziekuije za miłą rozmowe..........buziak niewinny juz leci do Ciebie...:-))
Majeczko>>Spij spokojnie........teraz gdy wrocilas do nas to miejsce znow bedzie emanowac radoscia i cieplem-*cmoook*:-)
emorg>>papapapap:-)
All>>Zycze wszystkim kolorowych snów:-)
Do jutra!!!!!!!!
<zmyk>

04.02.2003
01:41
smile
[20]

emorg [ Senator ]

Ariana => spij slodko i nastaw sobie budzik by nie bylo rano nerwowki

Angelo => ciumki ogromne :)

Majka=>Buziaczki

04.02.2003
08:10
smile
[21]

garrett [ realny nie realny ]

Ogromne drewniane wrota były zamknięte, ich powierzchnie pokrywały fantazyjne wzory, tak szalone jak artysta i jego dłuto które je rzeźbiło. Rozległo się szuranie. Z ciemności wynurzył się zgarbiony wędrowiec, odrzucił z głowy kaptur wsparł się na sękatym kosturze i zanucił pod nosem "marsz imperialny". Oparty o wrota błądził rękoma po ich powierzchni, czuł i znał tutaj każde wgłębienie aż w końcu natrafił na metalowe okucia i uchwyty. Pociągnął ..... wrota otwarły się zaskakująco łatwo...wewnątrz było ciemno a komnatę wypełniał jeszcze gwar nocnych rozmów i śmiechów, nagle na zewnątrz wyleciał zagubiony całus, widocznie zapomniany przez właścicielke. Wędrowiec pociągnął jescze mocniej i przez otwarte szeroko wrota wpadło światło, wesołe i swawolne, wypełniło ją w oka mgnieniu, przepędziło ciemność i objęło w posiadanie. Wędrowiec wszedł do środka, uderzył głową w futrynę... nagle wybuchła dookoła głośna muzyka, na głowę spadły płatki rózy, czerwony dywan rozwinął się na posadzce a tłumy dziewic ubranych tylko w kwiaty rzuciły mu się pod nogi....uderzył się ponownie w głowę i wszystko zniknęło, usiadł w kąciku gotując nad kominkiem herbatę malinową

04.02.2003
10:45
[22]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Witam wszystkich w ten zaskakujący, wtorkowy dzionek... gorąco, serdecznie i z wielka radością w duszy... :)))))))))))

garret ->>> Nadwyraz tajemniczo i urokliwie otworzyłeś drzwi dzisiejszego kącika. Tylko uważaj z tymi uderzeniami w głowę... czasami lepiej uniknąć tego jednego razu więcej... ;)))))

Angelo ->>> Są chwile w naszym życiu, które niczym szalejący sztorm uderzają w brzegi naszego trwania. Falami kąśliwego chłodu podmywają zbocza wewnętrznego spokoju, aż te z jękiem runą w lodowatą otchłań. Na horyzoncie naszych zmysłów ciągle kłębią się ciemne chmury życiowego huraganu. Nie sposób uniknąć dnia, w którym jego wiatry uderzą w nasze brzegi... jest to nieuniknione i dlatego tak boli. Największy jednak sztorm kiedyś cichnie, a czas zaciera ślady jego zniszczeń. Nam nie pozostaje nic innego jak tylko przeczekać... a gdy umilkną wiatry, zasiąść na brzegu i wpatrywać się w zachód słońca... w ciszy... czując jak słona łza spływa po policzku... kiedyś obeschnie... a serce znów wypełni się blaskiem słonecznego dnia.

majka ->>> A wodospad grzmi... echo potęguje jego przygnębiające jęki, a łoskot wypełnia psychikę.
I tylko tęcza... połyskuje i lśni, wypełniając duszę otuchą i nadzieją...
Na cudownym kwiecie lilii zostawiłem swój buziak i uśmiech. Delikatnie wirując odpływają w dal. Falując znikają w oddali... mej oddali. Zanurz dłonie w ciepłym potoku nadziei i pozwól by ten kwiat spoczął na nich w pieszczocie... by dostarczył ciepło i słodycz, które mu powierzyłem... ;)))

04.02.2003
13:52
[23]

ZeTkA [ ]

majeczko jeszcze zdazylas ;))
a wracam w marcu jako ta corka marnotrawna ;))


holgi kurde ja zaraz porusz eniebo i ziemie by do ciebei pojechac ;)) w zyciu tak nie kombinowalam jak narazie to wykombinowelaam ze o 15:50 ruszyla bym z pozania i w inowroclawiu byol abym o 17;43 i tam czelalam bym dziwecznie na odboir a wszystko dzialo by sie w piatek <co ty na to jesli plan ten jest wykonalny to wylslij mi wiadomosc na komore ok ?? > bede bardzi dziweczna

no nic a teraz papa i cmokwo 102

odpocznijcie przez ten mioesiac ide mnie ;PPP <ale nei zapomnijcie ze bede wpadac raz wtygodniu na kontrole ;PP>

ihhihi
3
2
1
fruuu
a to cos na pamiatke ;PPPPP<to cos dl aludzi z mocnym sercem ;))>

04.02.2003
14:28
smile
[24]

Xerces [ Konsul ]

<Xerces wchodzi swoimi brudnymi buciorami na czystą podłogę kącika. Rogląda się ponurym wzrokiej do okoła po przesiadujących tu bywalcach, a z płaszcza strzepuje resztki śniegu. W końcu mrucząc coś do siebie wchodzi do kącika>

Nic mi się nie chce! Życie jest do bani – człowiek czeka na te ferie, a te gdy już przyjdą to są kompletnie do kitu. Nie ma co do roboty. Dom, komputer, kącik, knajpa – to są moje ferie. A niektórzy co jeszcze gdzieś wyjadą, marudzą, że im źle echhhh

Zetka -> a co to? Autozdjęcie? :)))

Saurus, garret -> och kope lat ludzie. Ciekawy jestem jakiego rodzaju opowiadania i wiersze razem z Angelordem nasmęciliście gdy mnie tu nie było :)))) Idę czytać zaległości

majka -> musimy poważnie porozmawiać, ale nie wiem czy jak nie usłyszysz tego co mam Ci do powiedzenia to czy mnie tu bejsbolem zarąbiesz. :)))

04.02.2003
14:35
[25]

ZeTkA [ ]

xerces buhahah chyba auto destrukcja ;)))

04.02.2003
14:44
smile
[26]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

majka ---> zarab Xercesa - cos sie bedzie dzialo :DD

04.02.2003
14:52
smile
[27]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Xerces ->>> Witaj... a czegoż to majka ma nie usłyszawszy bejsbolem Cie pieścic?...;)))))))))))))))))

Zetka ->>> Buziak na odchodne... (tylko wróć, bo bedziemy zmuszeni nająć sforę psów gończych, aby Cie odnaleźć ;))) ). Tak swoja drogę to ta fotka bardziej mi przypomina:
Plutonową Zetke w funkcji celowniczego, przeciwlotniczego systemu ogniowego wyposażonego w optyczne wspomaganie identyfikacje celu... hehehehehe ;))))))))

04.02.2003
14:58
smile
[28]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Powaznie to Zetka ? Widzialem zdjecia z Poznania, wtedy inaczej wygladala... chyba ze pomylilem ja z kims innym :)))

04.02.2003
15:01
smile
[29]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Piotrasq ->>> Szczerze mówiąc to ta Zetka. którą miałem okazje poznać, inaczej wyglada niz ta Zetka na zdjeciu (i to zdecydowanie na plus). Ale zawsze jest szansa, ze widziałem inna Zetke niz tą, która tu pisze... ;)))))

04.02.2003
15:11
smile
[30]

majka [ Dea di Arcano ]

No proszę juz chciałam się witać - a tu najpierw musze biec się uzbroić :)) znikam wybrac własciwy sprzęt aby godnie przyjąć Xercesa ;)

04.02.2003
15:18
smile
[31]

garrett [ realny nie realny ]

a co Xerces preskrobał :) ?

04.02.2003
15:22
smile
[32]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

garrett ----> niewiadomo, ale skoro sie domaga bejsbola, to powinien go dostac... :)))

04.02.2003
15:25
smile
[33]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

garrett ->>> jeszcze nie wiemy... hihihihihi... ale wiemy, że majka ma mieć nie usłyszane ale do zarąbania... hehehehe ;))))))))))))))))

04.02.2003
15:35
smile
[34]

majka [ Dea di Arcano ]

Ok jestem uzbrojona i niebezpieczna.... Xerces >> mozesz mówić --- jestem gotowa ....nawet gdyby to co powiesz miało mnie zabić :)))) ale chyba domyślam się co zrobiłeś...i tu bejzbol nie wystarczy - to bedzie "Kącikowy atak piły mechanicznej 3 " :))))))))

Spóźnione powitania dla wszystkich... usciski i usmiechy :)))))

garrett>> tego jeszcze nie wiemy - ale obawiam się najgorszego...:)) pewnie zaatakował jednak te stacje krwiodawstwa :)))

Piotrasq>> oj bedzie się działo ...zapewniam cię :))

Saurus>> cały bukiet buziaków i słodkich usmiechów do ciebie podąża..są lekko szalone...zatem nie wiadomo gdzie wyladują :)))

04.02.2003
15:37
smile
[35]

neXus [ Fallen Angel ]

I ja jestem :))
Choc znow obowiazki i przyjemnosci nie pozwalaja mi tu zagladac zbyt czesto...

04.02.2003
15:38
smile
[36]

garrett [ realny nie realny ]

Xerces--> to i my czekamy :) - czuje się jak widz na arenie Koloseum :)))

04.02.2003
15:40
smile
[37]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

majka ->>> Raczej "Kącikowa masakra piłą łańcuchową".... hehehehe ;))))))

04.02.2003
15:43
smile
[38]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Xerces ----> wal - kibice czekaja :))))

04.02.2003
15:45
smile
[39]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Znając życie, całe przedstawienie odbedzie sie po 16... chlip, chlip... i jak zwykle będę musiał się pocieszyc jutrzejszą retransmisją... :(((

04.02.2003
15:57
smile
[40]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Xerces wystraszyl sie tlumu :))

04.02.2003
16:10
smile
[41]

majka [ Dea di Arcano ]

Wszyscy wstrzymali oddech...wzrok skierowany na wrota wejsciowe do kącika...widzów coraz wiecej...w powietrzu czuc grozę tego co ma nastąpic... głównego bohatera jeszcze nie widać...ale KAT juz na posterunku :)))))

neXus>> witaj, widze że i ciebie wyciagneła z mrocznej wieży zapowiedź rychłego mordu...:)))

04.02.2003
16:26
smile
[42]

garrett [ realny nie realny ]

jakby co czuwam do 22 , Xerces przybywaj :), tłum czeka, Majka czeka...ba nawet lwy czekają :)))

04.02.2003
16:28
smile
[43]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

...ale Cezar zaczyna sie nudzic :D

04.02.2003
18:50
smile
[44]

majka [ Dea di Arcano ]

Hmmmm, mam nadzieję że Xerces nie wykonał samosądu tym bejzbolem --chyba nie zrobiłby mi tego... :))

garrett>> lwy nie były karmione przez dłuzszy czas, zatem jak Xerces się nie pojawi - to trzeba bedzie je wypuscic na widownie -- nie damy im przeciez zginąć smiercią głodową...:))) Cezar znudzony przysnął -- wiec będzie łatwym celem lwich ząbków:)))

04.02.2003
18:56
smile
[45]

garrett [ realny nie realny ]

zaraz sam zjem tego cezara, umieram tutaj z głodu :)))

04.02.2003
19:00
smile
[46]

majka [ Dea di Arcano ]

garrett>> czy ty tam siedzisz za kare ? :) zmieniłes zawód na ochroniarza czy co? :)
Masz tam choć ruszt aby tego Cezara podsmażyc ? w przeciwnym razie moze ci zaszkodzic hehehe :)))))

04.02.2003
19:04
smile
[47]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Xercesie ------> zawiodłeś pokładane w Tobie nadzieje, na zabawienie tłumu - Cezar Ci tego nie wybaczy... :D

04.02.2003
19:05
smile
[48]

garrett [ realny nie realny ]

majko --> w tym tygodniu siedzę dodatkowe 8 godzin , nie jest az tak źle ale ruszt z cezarem to by sie przydał, może chociaż schrupię te dzikie lwy......kici kici kotki :)))

04.02.2003
19:12
smile
[49]

majka [ Dea di Arcano ]

Hehehehehe -- Cezar przemówił -- jakaz łaska nas spotkała ( cóz z tego że za plecami dzielimy go na racje żywnościowe ) :)))

garrett>> przesyłam ci milusie towarzystwo - pewnego madralę - tylko uprzejmie prosze o litosc dla jego zywota ...jedzonko zaraz spłynie w nastepnym poscie :)))

04.02.2003
19:15
smile
[50]

majka [ Dea di Arcano ]

No i obiecany prowiant dla garretta :))))) jedzonko w koszyczku...napitki obok ---- smacznego :)))

04.02.2003
19:29
smile
[51]

neXus [ Fallen Angel ]

majka -> co jak co ale zapach swiezej krwi ... mmmmmmm...
;)))

04.02.2003
19:30
smile
[52]

garrett [ realny nie realny ]

majko --> dziekuje slicznie :))) kociakowi odpuściłem hihihi po tych trunkach do domu już chyba nie wrócę :)))

04.02.2003
19:43
smile
[53]

majka [ Dea di Arcano ]

neXus>> taaaak -- ten zapach potrafi wywabic z mrocznych zakamarków, wszystkich żądnych tego nektaru ...no i ten widok morderczej potyczki z losem...wszystko to działa na zmysły...jest dla nich jedynym pokarmem ;))))))

garrett>> nic sie nie przejmuj - dzwoń do Alexy coby jakiś rydwan przysłała po ciebie :))))) przemkniesz potem jako ten zwyciezca główna arterią miasta :)))

04.02.2003
19:49
smile
[54]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Witam wszelkie stworzenia znajdujące się aktualnie w tym wątku! Tak żeby nikogo nie obrazić :)

04.02.2003
19:51
smile
[55]

Ariana [ ... ]

Witam:-)
Czytam sobie co sie Tu dzialo jak mnie nie bylo i co widze...bejsbole,lwy rydwany...no niezle:-)
Hmmmmm...chcilalbym zawiadomic,ze prawdopodobnie od jytra do niedzielnego wieczora nie bede pojawiac sie w kąciku tak czesto jak bym chciala..moze bys tez tak,ze przez ten czas nie pojawie sie wcale..ale kto wie..moze mi sie uda:-)
Xerces>Ciekawa jestem co nabroiles?;-))))))))
All>>*cmooooooooooooooooook*dla Was

04.02.2003
19:52
smile
[56]

majka [ Dea di Arcano ]

true>> witaj, sądzisz że wychodzą z nas bestie? :)))))))

04.02.2003
19:53
smile
[57]

Ariana [ ... ]

Jejciuuuuu...przepraszam za literowki...nie mam pojecia skad sie wziely:-):-p

04.02.2003
19:54
smile
[58]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Majka---> Nigdy nic nie wiadomo :)

04.02.2003
19:55
smile
[59]

garrett [ realny nie realny ]

trueZoLtaN --> ze stworzeń się ostał ino kotek, resztę chyba zjadłem :)))

Ariano --> hejka..jak do niedzieli..co do niedzieli , zgłaszam oficjalny protest, moge nawet pismo skombinować i jak trzeba pieczątkę :)))

04.02.2003
19:56
smile
[60]

majka [ Dea di Arcano ]

Ariana>> witaj i ani się waż opuszczać kącik - zabieraj komputer ze sobą ...gdziekolwiek bedziesz --- przeciez panowie się zapłaczą i nie dam sobie z nimi rady - tyle nosów do wycierania ;))))))

04.02.2003
19:58
smile
[61]

Ariana [ ... ]

garett>>:-)...nie bedzie mnie bo wynosze sie na jakis czas z naszego zasypanego sniegiem miasta....
a co do mojej bytnosci w kaciku bedzie ona zalezec od dobrego humoru niewiasty.ktora goscic mnie bedzie

04.02.2003
19:59
smile
[62]

garrett [ realny nie realny ]

majko--> oczywiście że będą buczeć ja jestem tutaj popołudniami tylko do niedzieli :)))

04.02.2003
19:59
smile
[63]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

A ja widzę na horyzoncie psa! :)
garett--> Mam nadzieję, że nie gustujesz w psach, on tu ma zostać i pilnować! :)

04.02.2003
20:00
smile
[64]

majka [ Dea di Arcano ]

true>> hehehe ostrozny w słowach jestes :)) z kazdego wychodza kiedys jego pierwotne instynkty z ludozerstwem włącznie ( patrz: garrett ) - dobrze że przekłada się to na słowo pisane - bo w realu kto wie jakie atawizmy się ujawniają :)))

04.02.2003
20:00
smile
[65]

Ariana [ ... ]

Majeczko>>Dla mnie dzien bez wstapienia tutaj chocby na chwilke jest dniem straconym ,wiec bede sie starac:-)
A co do naszych panow,oni dobrze wiedza,ze -Chlopaki nie placzą:P...

04.02.2003
20:01
smile
[66]

garrett [ realny nie realny ]

trueZoLtaN --> odpuszczę mu niech będzie, chińczykiem nie jestem :)) zresztą fani Cowboya Bebopa by mi nie darowali :))

04.02.2003
20:02
smile
[67]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Ariana--> Co ty na to ------------------------------------------>

04.02.2003
20:03
smile
[68]

Ariana [ ... ]

true>>Ty widzisz psa a ja>>
:-))))))))

04.02.2003
20:03
[69]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

garett--> Brawo za spostrzegawczość, ten pies ujrzało już wiele osób, ale nikt się nie skapnął, że to Ein :)

04.02.2003
20:04
smile
[70]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Ariana--> Czy to jakieś buty ochronne przed moim pieskiem? :)

04.02.2003
20:05
smile
[71]

majka [ Dea di Arcano ]

Ariana>> widzisz? juz się zaczyna - skąd ja tyle chusteczek wezme? :))))

04.02.2003
20:06
smile
[72]

garrett [ realny nie realny ]

Ariano --> a ja widzę niedoszłą kolację :))))) na szczęscie majka mnie dokarmiała a alexa przysłała motywujące smsy :))

04.02.2003
20:09
smile
[73]

Ariana [ ... ]

true>>skadze:-))
garett>>W nagrode,ze darowales zycie pieskowi........cos specjalnie dla Ciebie
Ten maluch moze dotrzymywac Ci towarzystwa gdy tak jak wczoraj zostaniesz ww pracy sam i nie bedzie sz mial sie do kogo odezwac..
Tylko mnie nie wydaj..wszyscy mysla,ze swistak juz dawno siedzii..wiesz,za te sreberka a on zaszyl sie u mnie:-)))))))))))))))

04.02.2003
20:10
smile
[74]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Chyba wszyscy tutaj jedli... grzybki chalucynogenki:)
Widzę Jurka Dudka!!!

04.02.2003
20:11
smile
[75]

Ariana [ ... ]

Majka>>Byc moze to lzy radosci..skad wiesz,czy poprostu nie maja mnie dosc:-):P

04.02.2003
20:13
[76]

garrett [ realny nie realny ]

Ariano --> świstak się przyda, posadzę go koło drzwi i może zaświstać [świstaki świstają prawda ? :)) ] gdy zbliży się zły duch czy inny upiór. Dla pewności rozsypałem też koło biura pentagram ochronny z mąki krupczatki, kilka amuletów wisi przed wejściem a golem śpi na fotelu :))

ps. to na pewno NIE są łzy radości chlip chlip

04.02.2003
20:14
smile
[77]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Wreszcie! Zmykam na kolację! :)

04.02.2003
20:17
smile
[78]

Ariana [ ... ]

garrett>Pzez takie zabezpieczenia zaden upior sie nie przeslizgnie...JESTES BEZPIECZNY:-)

04.02.2003
20:18
smile
[79]

Ariana [ ... ]

true>smacznego:-)))))))))

04.02.2003
20:21
smile
[80]

garrett [ realny nie realny ]

Ariano --> uff ulżyło mi :) nie byłem do końca pewien tej mąki krupczatki :))

04.02.2003
20:24
smile
[81]

Ariana [ ... ]

garett>..fakt.. krupczatka, krupczatce nierowna:P

04.02.2003
20:28
smile
[82]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Była w końcu ta Gwiazda Wieczoru, czy nie ?

04.02.2003
20:29
smile
[83]

garrett [ realny nie realny ]

Ariano --> a złe licho nie śpi :)))

04.02.2003
20:32
smile
[84]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Witam ponownie (wersja zmodyfikowana)
Witam wszelkie istoty żyjące będące aktualnie w tym wątku, włączając stworzenia i ich ludzkich właścicieli :)

Powrót po ekspresowej kolacji!

04.02.2003
20:32
smile
[85]

Ariana [ ... ]

Piotrasq>>Jeszcze nie..a ja nadal czekam:)

04.02.2003
20:34
[86]

garrett [ realny nie realny ]

Piotrasq --> jesli pytasz o planowaną egzekucję została chyba przełożona na jutro, jakby co to pilnujcie mi miejsca :))

04.02.2003
20:35
smile
[87]

Ariana [ ... ]

true>>Szybko sie uwinoles z tym jedzeniem..:)

04.02.2003
20:38
smile
[88]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Ariana--> Bo większość jedzenia jakie było dostępne zjadłem rano! :) Jutro trzeba jechać na zakupy, bo żadne stworzenie nie przetrwa jedząc to co pozostało :)

04.02.2003
20:43
smile
[89]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

Ja mam pytanie do przedstawicielek płci żeńskiej: Czy słuchacie Ich Troje (tfu... wypowiedziałem to słowo)?

04.02.2003
20:45
smile
[90]

Xerces [ Konsul ]

no więc majka - chyba się odkochałem

04.02.2003
20:48
smile
[91]

Ariana [ ... ]

true>>nieeeee!!!..aczkolwiek nie rzucam niczym w telewizor gdy slysze jakas piosenke(szkoda telewizora);-))))

04.02.2003
20:49
smile
[92]

garrett [ realny nie realny ]

Xerces--> tak z ciekawości, jesteś już na środku areny bo chcę lwy wypuszczać, może w końcu cezar się zabawi :)

04.02.2003
20:52
smile
[93]

Ariana [ ... ]

garett>>Jeszcze nie poczekaj az znajde sobie dobre miejsce..uffff..ledwo zdazylam Tu przybiec,a Wy chcecie zaczynac beze mnie?;-)

04.02.2003
20:56
smile
[94]

Ariana [ ... ]

OK,zarty zartami a ja mam wrazenie,ze Xerces naprawde ma problem
Xerces>>*cmoooooook*-dla Ciebie na poprawe nastroju...

04.02.2003
20:58
smile
[95]

trueZoLtaN [ ::: Bob the Builder ::: ]

To może ja zaśpiewam tak na poprawe nastroju?
"Kaiinee krenzeeeeee tralalaa fiku miku bez paszportuuuuuuuu" - Ich Troje

04.02.2003
21:01
[96]

garrett [ realny nie realny ]

Xerces--> tzn tutaj żartuję spodziewaliśmy się krwawego widowiska a SERIO cóż sytuację twoją zna chyba tylko majka, ja dodam że czasami nie warto się męczyć, głowa muru nie przebijesz a dookoła jest mnóstwo wspaniałych ludzi

04.02.2003
21:04
[97]

Ariana [ ... ]

garett>>Zgadzam sie z Toba calkowicie....tak czy inaczej musimy poczekac na powrot Majki-Ona zpewnoscia pomoze:-)

04.02.2003
21:09
smile
[98]

Ariana [ ... ]

Uciekam...wpadne jeszcze jutro z rana......:-)
Zegnam i buziaki niewinne zostawiam.dla wszystkich,ktorzy jeszcze dzis tu zajrzą:-)))))))))))))))

04.02.2003
21:25
[99]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Ariana ---> ksiazka sie kurzyc zaczyna.... :-pp :-))))))

Zecia --> tylko tak dalej - dluzsza wypowiedz czeka na Ciebie w Karczmie...

Myszaty --> sorrki ale chyba jakos do konca tygonia malo mnie bedzie na gg... za to czekam na info o ktorej bedziesz we czwartek :-) Masz pozdrowionka od Anki :-)

04.02.2003
21:31
[100]

majka [ Dea di Arcano ]

Xerces>> jak to mozliwe?tak z niczego czy był jakis powód? no i za to miałabym cie mordowac? przecież o ile sobie przypominam od samego początku chciałeś aby tak własnie się stało...wyrwać kolec w miarę bezbolesnie...Czyzbys był zaskoczony , że tak się własnie stało?

true>> ja ich nie trawie - zupełnie nie mój styl :/ ja wychowałam się na rocku i tak juz pozostanie:))

Ariana>> do zobaczenia wkrótce - usciski dla ciebie:)))))

04.02.2003
21:34
smile
[101]

majka [ Dea di Arcano ]

Holgan>> witaj pracusiu - czy ty nigdy nie odpoczywasz ?- albo w rozjazdach albo kogos gościsz -- jak ty na to wszystko znajdujesz czas?..:)))

04.02.2003
21:46
[102]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

bALUM bADUM wITAM;-)

Co słychać ?- biją, piją, czy jeść dają ?

04.02.2003
21:48
smile
[103]

garrett [ realny nie realny ]

Angelord --> wsystko naraz

04.02.2003
21:49
smile
[104]

garrett [ realny nie realny ]

a że przybyła nocna zmiana to klucze do Kącika oddaje , miotełkę do posprzątania zostawiam w kącie i do domu mykam

04.02.2003
21:50
[105]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

łoooooj - a w to mi graj - nie ma, jak mocne wrażenia kulinarnoalkoholowoagresywne - kto je, kto pije, kto bije ?

04.02.2003
21:51
smile
[106]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Łeeeeee...
Xerces------> i to wszystko ??

04.02.2003
21:52
[107]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

własnie przeczytałem - jak to pieknie brzmi - "odkochałem" - jeju, tez bym tak chciał...

04.02.2003
21:52
smile
[108]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>>witaj - zdejmij prosze paluszki z capslocka bo coś hehe niewyraźnie piszesz :))) ciumki :) dzis pijemy, jemy a co niektórzy są żądni krwi :))

garrett>> uwazaj na drodze - ciemno , zimno i do domu daleko -- ale mam nadzieje że trunki cie rozgrzały :)) do jutra:)

04.02.2003
21:55
[109]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ----> słoneczko, capsloczek, lepszy niz loczek, albo loczków dwa - btw - to ja tez jestem ten "niektóry" - krew jest cudowna...nigdy nie jest biała hihihi

04.02.2003
22:00
smile
[110]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To wy "se" ciumkajcie, a ja tymczasem "se" założe nowy :))

04.02.2003
22:01
smile
[111]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Majeczko ---> nie mam zielonego pojecia.. jak tylko zaczynam o tym myslec to sie zaraz gubie wiec poprostu ide na zywiol :-))))) aaaa... winna jestem Ci herbatke !!!!!!!! wiec moze chcesz dlug w Toruniu odebrac?? c :-p :-)

04.02.2003
22:02
[112]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Holgan ----> Ave Ave Ave ;-)

Piotrasq ----> a "se" załóż, i ciumkasa "Ciem dam" - jakby Zecia napisała hihihi

04.02.2003
22:03
smile
[113]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Teraz jedziemy tu:

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.