GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

The Two Towers - wrazenia z filmu - cz. 4

03.02.2003
17:54
smile
[1]

Danio99 [ Dedektyw Inwektyw ]

The Two Towers - wrazenia z filmu - cz. 4

Dalej konwersujmy na ten temat. Link do poprzdniej części: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1075278&N=1

03.02.2003
18:11
[2]

emjey23 [ Pretorianin ]

up

03.02.2003
18:58
[3]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Atylla ------> Film ten jest na podstawie książki, która dzieje się w świecie fantasy, który jest wykreowany i modelowany przez autora, który może zrobić z takim dziełem wszystko, jest dokładnie tak jak wspomniał Mathmi Thethur. Fantasy nie możemy poruwnywać do naszych czasów, bowiem nic przecież nie miałoby sensu ani w książce, ani w filmie.

03.02.2003
20:03
[4]

Gandalf-biały [ Mithrandir ]

gdybym mial tyle kasy co oni pewnie zrobil bym to lepiej ::))

03.02.2003
20:57
[5]

Andrei [ killah beez ]

Wróćiłem z kina właśnie.. super film! podobał mi się:) Oby tak dalej

03.02.2003
21:07
[6]

Beren [ Senator ]

Attyla - szanuje Twoja wiedze o historii broni, ale... czy my ogladalismy ten sam film? Ja w Dwoch Wiezach nie widzialem sredniowiecznych rycerzy, lukow, mieczy, tasakow, twierdz, ziemskich koni itd. Arda to nie planeta, na ktorej zyjemy (pomijam w tym momencie slowa Gandalfa w filmie, ktory stwierdzil, ze wrocil na Ziemie). Jezeli nie zalozysz juz na poczatku, ze w swiecie pelnym magii (niekoniecznie zauwazalnej golym okiem) panuja inne prawa niz w naszym, to nie ma sensu, zebys zaglebial sie w ten swiat. A Ty probujesz go zrozumiec, porownujac do naszego. Najbardziej dziwi mnie Twoj wywod o zbrojach plytowych - kto Ci powiedzial, ze orkowie takich uzywali? Obejrzawszy film, jestes w stanie stwierdzic, jakie to byly zbroje, z czego zrobione i ze nie mialy slabych punktow, nie wspominajac juz o tym, co bylo pod spodem? Dlaczego platnerze Sarumana mieli sie wzorowac na tych serdniowiecznych czy innych? Tak luki elfow byly znaczne lepsze od tych, o ktorych piszesz, bo to jest wyraznie zaznaczone przez Tolkiena (jesli nie w LotR, to w Silmarillionie). Pikinierow Uruk-hai pokonala magia Gandalfa, nie widze w tym nic dziwnego. Bohaterowie byli bardzo wytrzymali, bo tak chcial ich tworca.

"A co do realizmu - to ja nie wymagam realizmu w sprawie magii i orkow ale wobec podstawowych zasad zwiazanych z uzbrojeniem sredniowiecznym."

Chyba jednak to byl inny film :)

"ad. 1 nie ma innego swiata. Nawet jesli jest to inny pomysl na swiat, to jest on rownie materialny jak obecny. To zas oznacza, ze ci ludzie, krasnoludy, elfy itp. tez sa zwyklymi organizmami zywymi pracujacymi na podobnych zasadach."

nie prawda, nie prawda i jeszcze raz nie prawda... na tworzeniu innego swiata polega kreacjonizm, a nie na upodabnianiu takowego do naszego... krasnoludy i elfy nie sa zwyklymi organizmami, Dunedainowie ne sa zwyklymi ludzmi, Rohirrimowie nie sa zwyklymi jezdzcami, ich konie tez nie sa zwykle...

"Legolas majac te tysiace lat nie zmarnowalby ich la strzelanie z luku. "

Dlaczego? A co mialby robic? Wydaje mi sie, ze proporcje bylyby normalne, wiec czas poswiecony na kazda czynnosc by sie zwiekszyl... w Mrocznej Puszczy zawsze byl ktos, do kogo mozna bylo postrzelac ;)

"ad. 3 Nie chrzan juz z tymi latami. Luki na ziemi istnieja od tysiecy lat i jakos nie widac znaczacego wzrostu ich mozliwosci."

i znow - nie ta planeta, nie ta rzeczywistosc... ad4 - to samo

"ad. 8 Nie ma innego swiata. Jezeli walczacy posiadali podobne wlasnosci fizyczne do naszych (a posiadali)"

skad Ty to wiesz?? a wlasciwie - dlaczego tak sadzisz, skoro tak z ksiazki, jak i z filmu wynika cos zupelnie innego??

reasumujac - znasz sie nie watpliwie na broni "ziemskiej", ale nie na "srodziemskiej" :)


A teraz kilka luznych odpowiedzi na stwierdzenia innych:

1. Kharman - to, ze ktos gra duzo w RPG i czyta duzo Fantasy wcale nie znaczy, ze dobrze zna krasnoludy tolkienowskie... bo u kazdego autora i w kazdym systemie te same rasy roznia sie miedzy soba

2. co do ludkow, ktorych mieli przy sobie Eomer i Gandalf - a myslicie, ze co robil Gandalf przez te 5 dni? :) ; ktos napisal, ze skoro bylo ich tylu na granicach, to powinni powstrzymac armie Sarumana... oni probowali to zrobic... to, co z nich zostalo, zebral wlasnie Gandalf i Eomer... w ksiazce jest to dobrze opisane, ale tam bylo znacznie wiecej orkow... i byli huornowie, co zmienialo postac rzeczy :)

3. elfy byly niesmiertelne

03.02.2003
21:13
smile
[7]

Beren [ Senator ]

sprostowanie do pkt3, bo moge byc zle zrozumiany:
alfy sa niesmiertelne, bo sa dlugowieczne :)
tzn nie umieraja za starosci, ale oczywiscie sa smiertelne :)

03.02.2003
21:14
[8]

Beren [ Senator ]

bosh, alfy :))))
no wiadomo, o kogo chodzi ;P

03.02.2003
21:20
smile
[9]

Belt [ 210 backstab damage ]

Myślę, że wasze zmagania ,mające na celu wyłapanie jak najwięcej nieprawidłowości w filmie są bez sensu. Nie zapominajcie, że jest on kierowany do przeciętnego człowieka, który nie ma za grosz pojęcia kiedy wynaleziono łuki czy miecze i czy elfy są nieśmiertelne lub długowieczne. Ja sam "Władcy" nie czytałem i bardzo dobrze, bo gdybym to zrobił, to film nie wywarłby na mnie takiego wrażenia jak teraz. A był dla mnie po prostu świetny i tak zapewne myśli większość, chociaż gdyby zachciałoby im się zrobić film o Baldur's Gate, to pewnie też bym się spierał:)

04.02.2003
00:09
smile
[10]

Madril [ I Want To Believe ]

Veni, Vidi, Vici.... eeee.... podobal mi sie bardzo :)

04.02.2003
01:25
[11]

Crov [ Pretorianin ]

Attyla - Chyba wątki ci się powaliły .
Ten film jest fantastyką tak jak i książka .
To co nie da się wytłumaczyć logicznie jest przeważnie magią i o to tutaj chodzi .
Fantastyka nie opisuje faktów ale ma skłaniać do fantazjowania .
Co do długości życia elfów i krasnoludów :
ELFY są nieśmiertelne co oznacza że nie umierają śmiercią naturalną .
( I bez cytatów jakiś tam znawców tolkienowskich )
KRASNOLUDY są długowieczne co oznacza że żyją dłłłłuuuuuggggggooooooooooo
ale umierają śmiercią naturalną .

Co do Uruk-haj to mnie też się podoba ich wyszkolenie militarne ale z innego powodu .
One są mutowane z orków i innego tam badziewia a z gówna bata nie ukręcisz .
Orki to splołeczności klanowe i plemienne a to oznacz cholernie wielkie niezdyscyplinowanie .
A te mi tu legiony rzymskie udają .

04.02.2003
01:36
[12]

Karl_o [ APOCALYPSE ]

Ja jeszcze nie ogladalem filmu, ale sie powli przymierzam:)

04.02.2003
10:52
[13]

Attyla [ Legend ]

Oj ludkowie, ludkowie... Ten swiat NIE JEST wykreowany przez Tolkiena. Ten swiat zostal zapozyczony z legend germanskich. Tolkien go tylko UPORZADKOWAL i nadal mu mniej legendarny wymiar. Gdyby to mialoby byc cos zupelnie nowego - wykreowanego na potrzeby powiesci, to dlaczego ten swiat zaludniony jest przez ludzi i inne stwory humanoidalne? Dlaczego sa tam smoki i inne potwory rodem z ZIEMSKICH legend? Dlaczelu ludzie i humanoidy dosiadaja KONI? Dlaczego konie te nie sa np. miesozerne? Dlaczego wreszcie Tolkien nie zmienil nawet okresu aktywnosci tych istot na noc? Dlaczego strzela sie z lukow, rabie toporami, mieczami i innymi bronmi stosowanymi rowniez na ZIEMI? Gdyby to mialby byc swiat wykreowany przez Tolkiena, to wyjatkami bylyby podobienstwa. Tymczasem w tym swiecie wyjatkami sa roznice. Zbyt powaznie - nie - zbyt naboznie podchodzicie do Tolkiena. Tolkien stworzyl poprostu bajke dla doroslych bazujaca na naszych realiach a posiadajaca tylko pewne elementy odrebne, by opowiesc ta nie stala sie zbyt szybko zwyczajna powiescia historyczna. Narracja, chociaz nader szczegolowa nie dotyka kwestii dyskutowanych przez nas. Zreszta dyskusja dotyczy przede wszystkim filmu, bo ksiazka nigdzie nie zatrzymuje sie na militarnej stronie konfliktu.
Stad plynie wniosek nastepujacy: skoro wieksza czesc tego swiata bazuje na naszym swiecie, to Tolkien piszac o mieczach, zbrojach, lukach itp. mial na mysli ZIEMSKIE miecze, luki, zbroje itp. To jedno.
Druga kwestia, to rozwoj militariow. Historia tej dziedziny zycia rozwijala sie zawsze w ten sposob, ze byl to staly wyscig pomiedzy bronia zaczepna i obronna. Slowem odpowiednia zbroja wymuszala powstanie odpowiedniej broni. Broni, ktora jest w stanie pokonac nowe zabezpieczenie. To zas oznacza, ze skoro jedna strona zaczela opancerzac swoich zolnierzy i czynic z nich, w sensie taktycznym np. ciezka piechote, to strona przeciwna starala sie zniwelowac przewage jaka wynikala z powstania takiej formacji. Dlatego odpowiedzia na kolczugi i zbroje kombinowane typu np. zbroi luskowej byl dlugi luk o duzej sile naciagu i strzalach zaopatrzonych w groty zdole przebic powstala oslone. Odpowiedzia na zbroje plytowe byla za kusza.
Tymczasem w filmie z jednej strony mamy kapitalnie uzbrojone i wyszkolone jednostki ciezkiej piechoty wyposazonej i dzialajacej w standardach XIII - XVI w. a z drugiej strony wystepuje jazda wystepujaca w standardach z okresu VIII - XI w. Z jednej strony mamy wiec pelne plytowki i gizarmy (czyli bron wyspecjalizowana do zatrzymywania szarzy rycerskiej) a z drugiej kolczugi i luskowe plus zwykle wlocznie i tarcze drewniane. Taka konnica balaby w stanie przelamac taka piechote jedynie w przypadku posiadania odpowiedniej przewagi ilosciowej, takltycznej i morale. Tymczasem z tego co widac na filmie nie spelniala ona ZADNEGO z tych warunkow, zatem nie mogla wyjsc zwyciesko ze starcia. I tu nie ma mowy o magiach i innych takich. Nawet oslepiony zolnierz utrzymujac szyk i plot gizarm zatrzyma pierwszy impet kawalerii. A wtedy to juz kwestia czasu, zeby nastepne szeregi nadzialy konnych na swoje rozny.

Poza tym to oslepienie tez jest wyjatkowo dziwne. Czyzby Gandalf dysponowal laserem lub lampa kierunkowa? Gdyby blysk mial wygladac tak jak wygladal to powinien oslepic zarowno wroga jak i swoich. No ta - magia:-))))))) Rozumiem, ze jest to slowo - wytrych - likwidujace wszelkie watpliwosci. Tymczasem to slowo nie likwiduje tych wapliwosci a je poglegia. Wroce do poprzedniego pytania. Skoro owa magia byla mocna, ze pozwalala zastrzelic z luku setki gostkow w pelnych plytowkach, to po cholere te plytowki? Skoro magia jest tak wszechpotezna, to po diabla wogole te armie, luki, wlocznie gizarmy itp? Nie lepiej rzucic jakis urok? Oczywiscie mogloby to napotkac przeciwdzialanie, ale wtedy doszloby do starc czysto magicznych a nie czysto militarnych. Chodzi poprostu o to, ze to sie kupy nie trzyma.

Elfy niesmiertelne? OK - niech wam bedzie. Dziwne mi tylko, ze skoro mogly miec dzieci (a wylaczenia prokreacji nie daje sie zauwazyc ani w ksiazce ani w filmie), to predzej czy pozniej rozplenilyby one sie tak, ze nie daloby sie tam wsciubic szpilki. Tyle, ze jest tu drobny problem. Organizm zozmnazajacy sie MUSI umzec. Nie dlatego, ze tak MUSI byc ale dlatego, ze jedyna jego istotna rola z punktu widzenia genetyki jest powielenie wlasnego genomu i sukces genetyczny. Dlatego ludzie pozbawieni mozliwosci rozrodu degraduja sie w przyspieszonym tepie. Oni poprostu sa niepotrzebni. Tymczasem elfy z jednej strony sa plodne, ale dzieci sa wylacznie dorosle (o ile pamietam w zadnej czsci opowiesci o srodziemiu nie ma mowy o elfich dzieciach - nawet w Silmarillionie). Slowem Elfy w pewnym momencie przestaly sie rozmnazac. Co sie stalo? Znudzilo im sie? Moze tym najstarszym ta, ale tym mlodszym? Stare by sobie zyly w spokoju a mlode by sie rozmnazaly i tak w nieskonczonosc az do samodestrukcji przez zaduszenie:-))))) No tak - magia:-))))) Dla kogos obeznanego z 5-tym wymiarem zrobienie z kawalerki palacu nie jest problemem (Mistrz i Malgorzata sie klania:-)))))) Slowem - nareszcie wiadomo dlaczego wszechswiat sie rozszeza:-)))))))))

Beren:
"nie prawda, nie prawda i jeszcze raz nie prawda... na tworzeniu innego swiata polega kreacjonizm, a nie na upodabnianiu takowego do naszego... krasnoludy i elfy nie sa zwyklymi organizmami, Dunedainowie ne sa zwyklymi ludzmi, Rohirrimowie nie sa zwyklymi jezdzcami, ich konie tez nie sa zwykle... "
Jasne. Oni wszyscy sa niezwykli i boscy. Tylko dlaczego do diabla sa tacy jak my? Nawet te niziolki?

Dlaczego? A co mialby robic? Wydaje mi sie, ze proporcje bylyby normalne, wiec czas poswiecony na kazda czynnosc by sie zwiekszyl... w Mrocznej Puszczy zawsze byl ktos, do kogo mozna bylo postrzelac ;)
Skoro ten legolas byl wieczny, to ten czas wkoncu zjadlby jego psychike. Jemu zwyczajnie nic by sie nie chcialo. Po diabla mialby robic cokolwiek, skoro to nie ma zadnegow plywu na jego zycie? Jesli noze umzec wylacznie z powodu ran, to nawet jesc nie musi, bo smierc glodowa mu nie grozi.

"i znow - nie ta planeta, nie ta rzeczywistosc... ad4 - to samo " nie zmienia to faktu, ze rozwoj broni jest uzalezniony od postepow przeciwnika. Zapominasz, ze palka ksiezyca nie stracisz. Nawet magiczna:-))))))

"skad Ty to wiesz?? a wlasciwie - dlaczego tak sadzisz, skoro tak z ksiazki, jak i z filmu wynika cos zupelnie innego?? "
To bardzo dziwne - bo mi wynika z tego dokladnie to o czym mowie. Oni sa wzorowani na nas. Sa tacy jak my. Maja takie same ciala (moze za wyjatkiem uszu:-)))))), takie same psychiki, te same wady i te same zalety. Roznimy sie tylko drobiazgami i calymi tonami niedomowien i magii:-))))))

Crov - dokladnie o to mi chodzi - slowo wytrych - usprawiedliwiajace zwyczejne lenistwo intelektualne. Nie chce mi sie wynajdowac przyczyn roznic to wystarczy, ze podam roznice i okrasze je odrobina magii a wszystko zagra. I niektorym to wystarcza. Tak jak niektorym wystarcza Harlequiny i cala reszta tej "ambitnej" literatury. Roznica miedzy Harlequinami a Tolkienem polega wlasciwie na tym, ze w jednym slowem wytrychem jest magia a w drugim Milosc (oczywiscie przez wielkie M - rozne od normalnego). No i jeszcze tym, ze Harlequiny sa "nieco" krotsze:-))))))))

A teraz chowam sie do okopu, bo zaraz zostane zlinczowany:-)))))

04.02.2003
11:05
smile
[14]

LFB [ Generał ]

Byłem w kinie, widziałem film. Bardzo podobają mi się sceny batalistyczne, super wartka akcja jest ok, no ale ...
Właśnie cokolwiek to jest to na pewno nie jest Władca Pierścieni Tolkiena. Frodo zabrany do Gondoru !!!!! (sic !), widać że reżyser napisał historję od nowa jedynie sugerując się w niektórych momentach książką :))

04.02.2003
11:10
[15]

Drackula [ Bloody Rider ]

Atylla---> tez lubie bronie i okres sredniowieczny ale prosze Ci e odpusc sobie te derywegacje tutaj ;), za duzo naczytalem sie fantasy a Ty nie rozumiesz roznic. JA poprostu przyjmuje fakty z ksiazek fantasy takimi jakie one sa i nie staram ich sie przekladac na realia.
A traz z innej beczki ale tez do Atylli ;)
1 Tolkien nie zerpal inspiracji z legend germanskich ale z wlasnego otaczajcego go swiata i jak nawet sam wypowaidal wojna nie miala glownego wplywu byla raczej tlem, ktore dodal do ksiazki pozniej. Nie zapominajmy ze nie pisal on trylogi w ciagu pol roku tylko zjelo mu to lat kilkadziesiat. A ispiracje legendami to zaczerpnal on z legend staro foinskich a o ile sie nie myle ( moze jednak sie myle) to nie byli oni ludem germanskim.
2 Elfy nosily zbroje plytowe---silimarililion
3 w angielskiej wersji pojawia sie wypowiedz kierowana do elfich lucznikow aby sie nie przejmowali zbrojami orkow poniewaz sa bardzoa slabe. wiec ta przewaga opancerzonej piechoty nijak sie tu ma

04.02.2003
11:38
smile
[16]

Crov [ Pretorianin ]

Attyla --> jedno ci muszę oddać tyle głupot piszesz że aż trudno się połapać o co ci chodzi .
Masz rację że ta fantastyka jest wzorowana na ludzkim średniowieczu .
Ja osobiście dzielę fantastykę na przyszłości ( lasery ,statki kosmiczne , lata 2600 itp.)
i fantastykę średniowieczną ( jest to mój prywatny podział więc krytyki nie przyjmuję )
W tej średniowiecznej są pewne reguły na podstawie których świat ten śię kręci .
Nie będę ich tu wypisywał bo ogromnie dużo tego . ( poczytaj sobie inne fantazy )
Tolkien nie był mistrzem ale jakiś tam świat sklecił i nagiął ogólnie przyjęte zasady więc coś mu tam wyszło . Sam mam do tego co stworzył pewne zastrzeżenia ale czysto fantazy .
( to już sprawa między mnę a nim :)))) )
Zgadzam się z tobą odnośnie strzelania z łuku przez gostka w płytówce sam się uśmiałem .
Jest takich nie dopracowanych scen w filmie kilka ale nie czepiaj się umiejętności elfów i krasnoludów bo to dowodzi że się na fantastyce nie znasz i herezje piszesz .

Dobra wyjaśnię ci te nieśmiertelność elfów . One są płodne do pewnego wieku ale jakiego to z tym już jest różnie zależnie od krain fantazy itp. . Jak byś poszytał inne książki fantazy jak np. Dragon Lance to poznał byś lepiej te nacje i wiedział byś o co biega .

Po namyśle to ja sądzę że ty specjalnie taki fermęt siejesz . Bo to o cym ty piszesz to podważanie fantastyki jako ogółu .
Jeszcze się smoków czep to wyzywam się do bitwy . Zakładaj swoją zbroję ja tylko wezmę katanę i do dzieła . ( ostrzegam że też nie jestem nowicjuszem w posługiwaniu się bronią )

P.S O ile dobrze pamiętam to widziałem twoje posty na wątku Baldurs Gate .
Ja tu czegoś nie rozumiem odmieniło ci się ?

04.02.2003
11:38
[17]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Atylla---> Ty chyba sam nie wiesz co piszesz. :) Piszesz, że to my za poważnie podchodzimy do tego świata, że to tylko bajka itp. A kilka linijek później ponownie się czepiasz szczegółów świata, który, powtarzam jeszcze raz, nie jest naszym światem. Nie rozumiem jak po przeczytaniu WP i Silmarillionu (tak wychodzi z twojej wypowiedzi), dalej możesz wypisywać takie, za przeproszeniem, brednie.

Nie każda broń w Śródziemi była tak zwyczajna jak nasze. Jak wytłumaczysz poblask Glamdringa i Żądła w obecności Orków? Pokaż mi na Ziemi Galadhorn i łuki z niego zrobione, wszystkie Elfy w HJ takie miały.

,, w filmie z jednej strony mamy kapitalnie uzbrojone i wyszkolone jednostki ciezkiej piechoty "- wyszkolone, jasne dopiero się urodziły i już są wyszkolone jak Rambo, uzbrojone- Orkowie mieli wieelki talent do robienia zbroi i broni, oczywiście, nie to co Krasnoludy i Elfowie uczący siebie nawzajem oraz od Aulego, no nie?

,,przelamac taka piechote jedynie w przypadku posiadania odpowiedniej przewagi ilosciowej, takltycznej i morale"- liczenbie nie było zbyt dużej różnicy, co przy różnicy jakościowej w ogóle się nie liczyło, morale- Gandalf na przedzie, król do wyratowania, gdzie tu jakieś morale, przecież Eomer wyraźnie był załamany stojąc na tym wzgórzu :)

,,Czyzby Gandalf dysponowal laserem lub lampa kierunkowa? " - ty na pewno czytałes cokolwiek Tolkiena? Wtedy może byś wiedział, że KAŻDA istota będąca w Amanie ma wewnętrzny blask w sobie, a Gandalf Biały to mógł noc rozświetlić. Filmu widać też nie oglądałes zbyt uważnie. Widać tam wyraźnie że ten blask to wschodzące słońce, jedynie ze zwiększoną siła. Jak to możliwe? Przypadek, Gandalf, Valarowie, Iluvatar (wiesz kto to taki?), do wyboru do koloru. :)
Widzę, że o roli Gandalfa w Śródziemiu też nie za wiele wiesz. On tam nie był aby walczyć z Sauronem, wtedy skończyłoby to się pewnie szybko (Istarich było w końcu kilku), on miał tylko przygotować i pomagać Elfów, Ludzi, Hobbitów, Krasnoludów do dokonania tego. Miał ,,zakaz" uzywania swojej mocy w ten sposób.

Co do Elfów. Nie mogły umrzeć ze starości, ale od zadanych ran, owszem. Wiele ich ginęło w wojnach z Morgothem i Sauronem, wiele jest w Valinorze, wiele na wschodzie. Co do rozmnażania chętnie opdałbym ci link do pewnego forum tolkienowskiego, byś sobie poczytał, niestety nie można tego tutaj robić.

Co do rozwoju militariów. Nie przypominam sobie żeby tam działo się tak samo jak u nas. Krasnoludy prawie od razu zaczynali od kolczug, Elfowie od łuków, a Orkowie tak samo sa uzbrojeni chyba od samego początku.
,,usprawiedliwiajace zwyczejne lenistwo intelektualne"- Zalezy jak na to patrzeć. Z mojego punktu widzenia największym leniem to jesteś ty, gdyż wtobraźni nie używasz ani trochę. Tolkien własnie tak pisał, żeby każdy mógł uzyć swojej wyobraźni.

I dodam do tego co powiedział Drackula.W filmie Legolas swoim kompanom na murze mówił o słabych punktach ich zbroi- na karku i ,,pod pachami". Tak więc wiedzieli gdzie mają strzelać i wykorzystywali to.

04.02.2003
11:39
[18]

Madril [ I Want To Believe ]

Tak do posta powyzej:
W filmie pojawia sie wypowiedz, zeby strzelac w szyje, lub pod pachy, bo tam zbroje sa slabsze:)

04.02.2003
11:40
[19]

Madril [ I Want To Believe ]

hehe... to bylo do posta Drackuli :)

04.02.2003
11:49
smile
[20]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Tak przy okazji. Podobno kiedyś ktoś się wziął za smoki w podobny sposób jak Atylla tutaj za walki. Z tego co pamiętam to wyszło im, że smoki ze swoją masą nie miały prawa wznieśc się w powietrze, choćby i na chwilę. I co Ty na to? :)

04.02.2003
11:56
smile
[21]

garrett [ realny nie realny ]

a propo rozmnażania się elfów, Arwena była córka Elronda

04.02.2003
12:03
smile
[22]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

garret---> Elfowie się rozmnażali, tego nie trzeba udowadniać.:) Np. Feanor miał 7 synów, a Finarfin 5 potomków.

04.02.2003
12:07
[23]

wildone [ Konsul ]

Attyla to jest powieść fantazy.Elfy mogły mieć w niej nawet 3 pary rąk.Autor tej powieści tak sobie wymyślił i tyle.Co do ataku Konnicy na piechotę to masz racje.Troche nienaturalne to było.

04.02.2003
12:08
smile
[24]

Allan2002 [ Konsul ]

Oj dzieciaki dzieciaki wystarczy ze mamy mnostwo klopotow na naszym swiecie a wy sie jeszcze klocicie o swiat ksiazkowy ?... Co by bylo gdyby...
zreszta czy nie zapomnieliscie o czyms? Wyjrzyjcie przez okno.. czasy sredniowiecza dawno minely.... mamy XXI wiek, nie ma krasnolodow, nie ma elfow nie ma orkow ni ema smokow, nie ma entow... ale sa czarni, biali, zolci i czerwoni... to jest nasz realny swiat.

Ksiezki czy gry, czy filmy powstaja aby oderwac czlowieka od rzeczywistosci naszego swiata.. ktora na swoj sposob jest ladna, trzeba tylko kozystac z niej a nie klocic sie na forum o swiat Tolkienowskiego Wladcy...

Swoja droga na filmie bylem wczoraj... i bardzo szybko mi te 3 h zlecialy film byl wielki... ta wersja podobala mi sie jeszcze bardziej niz wersja rezyserska Druzyny Pierscienia.
Ale.. zaznaczam ze nie czytalem ksiazki.. jeszcze.
Jednak widzialem glosy ze sceny sa zmienione.. wiem o tym.. ale czy Wy nie potraficie zrozumiec slowa ADAPTACJA ?? To jest adaptacja filmowa a nie wierne odwzorowanie ksiazki. I jestem pewnien ze Tolkien by sie nie przewrocil w grobie.. gdyby obejzal film.
Mi najbardziej zachowaly sie w pamieci uwagi i komentarze krasnoluda Gimliego.....

Przed walka o Helmowy Jar.. na murach.. warowni.
Gimli... nic nie widze...
Legolas... a moze mam Ci opisac.. czy jeszcze lepiej podstawic pod nogi skrzynie :))
Gimli... hehehe (kpiacym smiechem)

04.02.2003
12:09
[25]

Attyla [ Legend ]

Crov - nie od mienilo mi sie. Nigdy inaczej nie bylo. To, ze bawie sie w RPGi i cRPGi nie swiadczy jeszcze o tym, ze bezkrytycznie przyjmuje wszelkie reguly sprowadzajace sie w zasadzie do jednej: ze nie ma zadnych niezmiennych regol. Zreszta, kiedy pierwszy raz wzialem udzial w sesji RPG, to pol nocy spedzilem na dyskusji dotyczacej racjonalnosci niektorych zjawisk - jako to zrjnowany kraj - pozbawiony niemal ludzi i administracji a tu nagle straz przybrana od stop do glowy w pelne plytowki:-))))))) Bylo wesolo:-)))))))

W kazdym razie mi zawsze chodzilo o jedno - wyobraznia to nie jest uzupelnianie dzior jakimis wytrychami w rodzaju magii. Wyobraznia to odpowiednio wykreowane sytuacje w swuecie, w ktorym nie dzieba magii, zeby bylo interesujaco. Tymczasem w tym przypadku od czasow Tolkiena obowiazuje pewien schemat rozniacy sie w poszczegolnych wydania tylko szczegolami. Zasady zawsze pozostaja niezmienne. Wszystko jest ponadnaturalne. Nadal jednak nie wiem po co?

I ostatnie tylko slowo do MT - jasne: elfy itp od razu urodzily sie w skonczonej formie, od razu posiadaly caly swoj dorobek, umiejetnosci. Natura tez podeszla do nich laskawie i nie zabijala bezuzytecznych juz i bezproduktywnych w sensie genetycznym osobnikow. W kazdym razie jezeli tak mialoby byc, to elfy powinny blogoslawic chwile, w ktorej pojawil sie Mordor, bo tylko dzieki temu populacja ich nie stratowala calego srodziemia a same elfy nie wydusily sie wzajemnie w scisku. Chociaz nie - uduszenie z powodu braku tlenu (sorry - one nie oddychaja tlenem tylko pewnie jakims azotem albo innym helem:-))))) nie jest rownoznaczne z zabiciem, wiec dalej zyja:-))))) Nie wiem jak dla ciebie - ale dla mnie jest w tym "systemie" tyle dzior, ze wlasciwie trudno trafic na cos miedzy nimi.
Dobra. Skaladam bron i uruchamiam wyobraznie. Rozumiem, ze gdyby Tolkiem poprowadzil swoja opowiesc dalej, to Gandalf pstryknalby palcami likwidujac raz na zawsze wszelkie zlo - dzieki czemu mozliwa bedzie podstawowa puenta kazdej bajki: i zyli dlugo i szczesliwie - nie - blad - zyli wiecznie i szczesliwie:-))))))))

04.02.2003
12:17
[26]

Owen [ ]

Do tych czepiających się Attyli ---> Jednego nie rozumiem. Zasłaniacie się Tolkienem, a to co zostało pokazane na filmie ma tyle wspólnego z ty co opisał co pięść z nosem.

1. Orkowie tolkiena nigdy nie byli ciężkozbrojni! Nosili gówniane zbroje!
2. Orkowie Tolkiena nigdy nie byli armią wlaczącą w szykach!
3. Elfy nie były zbrojne w płytówkiw w LotR. Kolczugi mithyrilowe i owszem ale to już inna bajka i takiej zbroi spodziewałbym się chociaż na Haldirze!
4. Bitwę wygrali Huornowie, Rohirrimowie po prostu przetrwali!

Więc nie stawiajcie za farmazoanmi z filmu Tolkiena. Gdyby Jackson dokonał poprawnej ekranizacji bez jakichś do niczego nie prowadzących zmian nie byłoby tych wątpliwości.

1. Orkowie zalewaliby muru bezładną falą ciał.
2. O świcie we mgle gówno by z nich zostało za sprawą Huornów.
3. Rohirrimowie kilka razy pod wodzą Aragorna odpieraliby ich ataki na zewnątrz bram.
4. Nie było Elfów w płytówkach.

To zmiany Jacksona wprowadziły haos do spójnego świata Tolkiena!

04.02.2003
12:20
[27]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Atylla---> Nie wiem czy wiesz, ale przed wydarzeniami z WP Elfy miały o wieele groźniejszego przeciwnika- Morgotha. Sauron był jedynie jego podwładnym. Tak więc wcale sielanki nie było wcześniej, było nawet gorzej.
Z tym uduszeniem to chyba nawet niechcący trafiłeś. :) Duszę Elfów były nieśmiertelne i bodajże odradzali się oni ponownie (np. Glorfindel).
Nie posiadali od razu wszystkiego, ale porównywanie tego do naszego rozwoju jest nie na miejscu.
I zanim znowu będziesz takie ciekawostki tutaj wypisywał polecam lekturę takich książek jak: Silmarillion, Księgo Zaginionych Opowieści, Niedokonczone Opoweści, History of Middle-earth., a przynajmniej pierwszego i ostatniego.

04.02.2003
12:23
[28]

Owen [ ]

Do Attyli ---> Istnieje dużo dziur w śiwecie Jacksona. Świat Tolkiena poparty Silmarilinem to zupełnie inna bajka. Jest znacznie spójniejszy. Oczywiście świat Tolkiena to mitologia śródziemia, dzieje bohaterów. To o czym dyskutujemy to śwat Jacksona, odbicie w jakimś krzywym lustrze świata Tolkiena. Nie stawiaj znaku róności stsując zaminnie Tolkiena i Jacksona :-)

04.02.2003
12:24
[29]

Owen [ ]

MT ---> A ty zapomniałeś, że z Elfami byli inni Valarowie. Równi przeciw równym.

04.02.2003
12:25
[30]

wildone [ Konsul ]

Allan2002 masz racje komentarze krasnoluda Gimliego były zabójcze.Scena Aragona z Gimlim w czasie oblężenia.

Gimli: Dalej!Damy radę!
Aragon: To długa droga.
Gimli: Rzuć mną
Aragon: co?
Gimli: Nie mogę skoczyć tak daleko,więc mną rzuć! I... Nie mów Elfowi

04.02.2003
12:27
[31]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Owen --> Ja tam żadnego chaosu w filmie nie widzę. :)

1. Skąd wiesz czy te zbroje w ogóle były dobre? Może tylko tak wyglądały? Poza tym oni przecież chyba nie strzelali cały czas tam gdzie najlepszy pancerz.
2. No to fakt. Jednak na niewiele się zdały te szyki. :)
3. Zbroje z mithrilu? Przecież to była wielka żadkość. W ksiązce to chyba tylko Frodo taką posiadał. Ale w sumie tam nic nie ma o uzbrojeniu Elfów w tym okresie.
4. No to chyba tak samo jak w filmie? Wystarczy Huornów zamienić na wojsko Eomera i wszystko się zgadza. :)

Przeciez Valarowie praktycznie nie włączali się w walkęz Melkorem. Po tym jak Feanor uciekł, mordując swoich? Dopiero na sam koniec, ostatecznie pokonali Morgotha, w trakcie wojny to tylko Ulmo coś trochę im pomagał.

04.02.2003
12:32
[32]

Owen [ ]

MT ----> Apeluję wyłącznie o nieporównywanie działe Jacksona (notabene bardzo do brego filmu fantasy) z działem Tolikena - jak dla mnie wielkim. To dwie różne bajki i powinny być oddzielnie rozpatrywane.

Jeżeli mimo tego co napisałem w poprzednim poście nie widzisz niespójności - to OK :-) Kapituluję.

04.02.2003
12:43
smile
[33]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Owen--> Wiesz, no w sumie to masz rację. Jednak to dzieje się w tym samym świecie, to ci sami ludzie, ci sami Elfowie. Może i są tam nieścisłości, jednak moim zdaniem niewielkie i nie rozumiem tego czepiania się w wykonaniu Atylli. Gdyby miało być tak jak on chce to chyba nie istniałoby żadne dzieło fantasy, czy to film czy książka. Dla mnie to oczywiste, że tamten świat rządzi się innymi prawami, dla Niego najwyraźniej nie.

PS. Swoją drogą chętnie wybrałbym się z Atyllą do Nowej Zelandii, aby dokonać testu. On nałoży na siebie tą zbroję Uruk-hai, Bloom albo Parker wezmą łuk i strzelą w Niego. Wtedy któryś z nas miałby już niezbite dowody przynajmniej w tej jednej sparwie. :)

04.02.2003
12:57
smile
[34]

Allan2002 [ Konsul ]

Achh jeszcze wtrace swoje 3 grosze :)

Moim zdaniem zapominacie o jednym.. ze z punktu widzenia naszego oni gowno wiedizeli o wytapianiu zelaza... nie bylo tak twarde jak sie wam zdaje.

Hm nawet podczas budowy Titanica plyty metalowe byly dalece niedoskonale a to byl juz XX wiek. Dzis nawet kibla by sie z takich plyt nie zrobilo a co dopiero statek. Tak naprawde tak oslawione plytow zbroje gowno dawaly wobec lukow cy beltow kusz.
Dzisiejsze pancerze czy kamizelki kuloodporne robione sa z paru warstw superlekkiego i wytrzymalego kevlaru.. ale nawet one nie zatrzumuja w pelni wszsytkich kul.
To samo z lukami odpowiednio twardy grot, wykazona strzla i odpowiednio mocny (refleksyjny) luk bez problemu poradzi sobie z przebiciem zbroi.
A tak poaztym to pelne zdroje plytowe to tylko na pokaz a nie na warunki bojowe. wlozcie na siebie 100 kilo i zobaczycie jak bedzie sie wam chodzilo :)))))

04.02.2003
13:32
[35]

Attyla [ Legend ]

Allan - plytowka wcale nie jest taka ciezka jak ci sie wydaje. Tak sie sklada, ze pare razy mialem to na sobie. Ogranicza toto ruchy ale wazy do 40 kg a nie 100. W kazdym razie poznie sredniowiecze - zwlaszcza w kompaniach kondotierskich to wlasnie plytowki. W calosci dla konnych i w 3/4 dla pieszych, przy czym bardzo czesto zbroje w 3/4 uzywali i rycerze. zatem nie przesadzaj.

Owen - totez ja cyly czas mowie o filmie. Ksiazke czytalem raz. Drugi raz nie dam rady przebrnac przez to. Mam siebie za bohatera, bo wytrzymalem to chociaz ten jeden raz. Wyobrazie sobie, ze przejechalem wtedy i Silmariliona. Hobbita jednak nie zmeczylem. Bylem juz poprostu za duzy na takie bajeczki (nawet stylistycznie).

MT - zbroi nigdy sie nie nakladalo wylacznie dla dobrego samopoczucia czy wygladu. Wojownik to nie panienka. Zawsze byl wybor: ciezka i dobrze chroniaca zbroja ograniczala ruchy i powodowala bardzo szybkie zmeczenie wojownika. Lekka zbroja to slaba ochrona ale duza swoboda ruchow, predkosc i wieksza wytrzymalosc w boju. Dlatego kazda armia posiadala i jedna i druga grupe. I tak Grecy mieli swoich hoplitow i peltastow a Rzymianie mieli legionistow i auxiliarii. Jezeli zatem te zbroje mialyby nie chronic, to lepiej ich wogole nie nakladac. Wtedy przynajmniej jest wieksza sprawnosc w boju. Byloby mozliwe np. wspinane sie po drabinie (chociaz na filmie plytowka nie stanowila zadnej przeszkody dla wspinajacego sie:-))))))

W kazdym razie jezeli w ksiazce zbroi nikt nie nosil to te wszystkie rzeczy bylyby rzeczywiscie mozliwe a kawaleria Roharrimow naprawde moglaby przejsc przez nich jak goracy noz przez maslo:-)))))

04.02.2003
13:43
[36]

Owen [ ]

Attyla ---> No to gratuluję cierpliwości i samozapracia :-) Jeżeli coś mi nie leży - nie przeczytam. Tak było z Reymontem, Żeromskim, Orzeszkową i innymi IMO bzdetami. Nie dałem rady, LotR'a czytałem wiele razy, ponieważ cenię i lubię tą pozycję. Ale to kwestia gustu. Że Hobbit to bajka - prawda. Czytałem jak byłem w podstawówce. Coś koło 6tej klasy. Teraz czytam Tatarkiewicza także nie ograniczam się wyłącnie do literatury beletrystycznej.

04.02.2003
13:46
smile
[37]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

Atylla--> Ja nie powiedziałem, że oni je tylko dla wyglądu nakładali. :) Chodziło mi o to, że raczej ciężko nam tak na oko stwierdzić czy te zbroje były naprawde takie dobre. Ty się w tym orientujesz, może są podobne i zdają się porządne, ale to jednak robota Orków więc nic nie wiadomo. :)

04.02.2003
13:46
[38]

Owen [ ]

Attyla ----> W książce mimo, że Uruk Hai byli bardziej zdyscyplinowani od zwykłuch goblinów i orków, to walczyli kupą, bez zbroi lub nosząc bardzo lekki opancerzenie, dlatego tam te szarże mają ręce i nogi. O to mam pretensje do Jacksona :-/

04.02.2003
13:48
[39]

Drackula [ Bloody Rider ]

Co do tychplytowek to na dzien dzisiejszy sprawa ma sie tak: bylbym w stanie z pomoca kumpla wykonac plytowke o wadze 8-10 kilogramow bez podpinki, wiec nie jest to zbyt duzy ciezar. Material jaki na to bylby wykorzystany to lekkie stopy metali szlachetnych TI, Al itp. Odpornosc na zarysowania zwyklym wykonanym mieczem 95% wiec mile dla oka, wgniecenia przy przecietnej sile czlowieka raczej nie mozliwe przy odpowiednim diopasowaniu do ciala. Odpornosc na kule na poziomie kamizelki kewlarowej. Mozeliwosc dowolnej kolorystyki, blysku i matu, co kto woli. Mialem zainteresowanego takim czyms jednak cenaaaaaaa. Chlopak wymiekl, no coz oprzyzadowanie do producji pojedynczego egzemplarza, robocizna i materialy - 45 000PLN. Raczej nie wielu na to stac. Wiec caly pomysl legl po przeprowadzeniu kosztorysu. Co wy na to??? Ciekawe i realne. ;)

04.02.2003
14:07
[40]

Attyla [ Legend ]

Pieknie Dracula:-)))) Sek w tym, ze taka zbroja ze sredniowieczna zgadzalaby sie chyba tylko ogolnym ksztaltem:-)))) Te orygonalne byly jednak nieco ciezsze. Jesli dorzucisz do tego przeszywanice, kolczuge (nawet niepelna, naszywana na skore i peryferia, to taki rynsztunek troche wazy:-)))) Nie tylko kasy:-)))))))) W kazdym razie planuje teraz zamowienie sobie segmentaty z II w. z chelmem cesarskim typ. III. Planowana waga ok 15 - 20 kg.

04.02.2003
14:47
[41]

Beren [ Senator ]

Attyla - tak sie zastanawialem, czy polemizowac z Toba dalej, jednak stwierdzilem, ze to nie ma sensu - ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie :)
Ale napisales gdzies wyzej, ze narzekasz na film, a nie na to, co jest w ksiazce... jakos mi to sie nie zgadza z Twoimi wypowiedziami o elfach, magii itp. ale niech Ci bedzie ;P
Jednakze czepiania sie filmu w ten sposob rowniez nie rozumiem... Jackson probowal po prostu zrobic widowiskowa, niekoniecznie zgodna z ksiazka adaptacje... imho srednio mu to wyszlo, ale nie z powodu plytowek u lucznikow (zreszta to byly elfie plytowki, wcale nie musialy byc tak zbudowane jak sredniowieczne :P), tylko dlatego, ze odszedl tak daleko od pierwowzoru, przez co wyszly takie rzeczy, jak szarza lekkozbrojnych Rohirrimow na zapuszkowanych od stop do glow Uruk-Hai... w ten sposob mozna sie przyczepic do wszystkiego, tylko nie rozumiem: po co?

04.02.2003
14:55
[42]

Owen [ ]

Beren ---> Co prawda nie jestem Attyla, ale przynajmniej zgadzamy się co do tego, że Jackson posunął się ciut za daleko z dowolnością i stąd te babole :-))

04.02.2003
16:50
smile
[43]

Belt [ 210 backstab damage ]

Przynajmniej Eowina (Miranda Otto) bardzo mi się podobała:)
(film też).

04.02.2003
16:51
[44]

moneo [ Nikon Sevast ]

Attyla---> o sredniowiecznym uzbrojeniu nawet nie probuje z Toba dyskutowac, za to mam pytanie co do Twojego zdania o swiecie stworzonym przez Tolkiena (i chyba,o ile dobrze rozumiem, przynajmniej wiekszosci innych swiatow fantasy).. przy pewnej dozie dobrej woli mozna rzeczywiscie uznac za sluszne Twoje teorie na temat rzekomej ewolucji w tych swiatach, uwarunkowan fizjologicznych elfow no i ich psychiki, ktore sprowadzaja sie do tego, ze zrownujesz te wszystkie zjawiska z podobnymi, wystepujacymi w realnym swiecie.
problem w tym, ze zaczynajac tak dokladnie analizowac swiaty wymyslone przez autorow (lub chociaz, jak chcesz, zmodyfikowane przez nich), dojdziemy do punktu, w ktorym stwierdzimy np., ze elfy nie moglyby miec szpiczastych uszu, bo zaniknelyby one w procesie ewolucji itp. i w koncowym etapie 'rozwazan' uzyskamy idealnie dopracowany swiat, logiczny w swej budowie i ze wszech miar prawdopodobny... nawet najbardziej prawdopodobny, bo to bedzie nasz 'rzeczywisty' swiat. Nie sadzisz?
tylko czym bylby Wladca Pierscieni osadzony w takim swiecie?

04.02.2003
16:53
[45]

Belt [ 210 backstab damage ]

Attyla => nie wykładasz czasem na UW? Bo mój doktor, co wykłada historię mówi dość podobnie. Może to Ty (ale by było:)

04.02.2003
19:39
[46]

emjey23 [ Pretorianin ]

Owen,orkowie w książce moze nie mieli zbroi ale tobie chodzi o Uruk-Hai,a co do tych to niepamiętam jak bylo to opisane...BTW widziałem pojedyncze zdjęcie z bitwy na polach Pelenoru i tam są orkowie Mordoru,bez konketnych zbroi tylko w takich łachmanach ;),powinni ci się spodobać

04.02.2003
20:04
[47]

bartko [ Junior ]

był fajny ale myślałem że będzie lepszy

05.02.2003
00:11
[48]

moneo [ Nikon Sevast ]

w prologu pierwszej czesci filmu tez sa orkowie jak widze adekwatni - w szmatach, biegną kupą i gina kupą.. slowem pelen realizm :))

05.02.2003
00:29
smile
[49]

Kharman [ Konsul ]

Właśnie byłem po raz drugi na filmie. Muszę stwierdzić, że został on w znacznie gorzej zrealizowany niz część pierwsza. "Drużynę pierścienia" również miałem okazję obejżeć dwa razy, a właściwie to trzy, jednak ani razu film ten nie spowodował mojej drzemki, co nastąpiło podczas powtórnego oglądania "Dwóch Wież".
Mam poważne podejrzenie, że przysypiałem na scenach dodanych przez reżysera, ale ponieważ nie czytałem książki proszę o zweryfikowanie moich obserwacji przez kogoś kto się w temacie orientuje. Czy zatem te sceny znajdują się w książce:

- rozmowa Aragorna z Arweną przed wyprawą, (w pierwszej części, którą przeczytałem, na pewno tego nie ma)
- wkroczenie elfów do Helmowego Jaru,
- dywagacje na temat bohaterstwa toczone przez Aragorna, Gimliego i Legolasa,
- spływ Aragorna i jego podróż,
- wszystko w Osgiliath,
- rozmowa Elronda z Arweną.

To chyba wszystkie na których przysnąłem.

05.02.2003
00:33
[50]

Kharman [ Konsul ]

--> Beren
Czytałem również "Hobbita", a tam jest masa krasnoludów, i myślę, że są przedstawieni wystarczająco dokadnie.

05.02.2003
00:44
smile
[51]

Beren [ Senator ]

Kharman - sceny, o ktorych mowisz, rzeczywiscie nie wystepuja w ksiazce (a ta trzecia to nawet nie wiem, gdzie w filmie wystepuje :)); "Hobbit" jest bajka dla troche mniejszych dzieci niz pozostale dziela Tolkiena ze swiata Srodziemia, wiec i krasnoludy sa troche inne, bardziej rubaszne, smieszniejsze, aczkolwiek naturalnie chciwe :)

05.02.2003
00:45
[52]

tifo [ Chorąży ]

Joł!Film ten obejrzałem właśnie przed chwilą i muszę przyznać że jest świetny!Kozackie sceny batalistycze i efekty specjalne.TTT jest o wiele dynamiczniejszy od FOTR i to wyszło mu tylko na dobre.Jedyną wadą jest bark fajnych lasek!Liv Tyler(tak to się pisze?) niezbyt mi się podoba a o reszcie nie chcę wspominać..

05.02.2003
01:04
smile
[53]

soso [ Centurion ]

i ja chcialbym dorzucic swoje 2 grosze odnoscie Dwoch Wiez... a konkretniej Swiata w jakim sie cala trylogia dzieje...
Z gory zaznaczam ze niejestem zadnym expertem, ale troszeczke wiem, a np to ze Tolkien piszac trylogie a) wymieszal wiele wierzen i mitow z praktycznie calej Europy Polnocnej... b) chcial zeby jego trylogia stala sie pewnego rodzaju mitologia Anglii gdyz sama jakotakiej nieposiada - stad podobnosc do naszego srednowiecza...
A odnosnie uzbrojenia itp... ktos wyzej napisal ze na ziemi tez luki istnialy od tysiecy lat... a wystarczy troszeczke pomyslec... ile na ziemi uzywano na taka skale lukow?? 1000 lat?? 2000?? 3000?? otoz zobaczcie na poczatek pierwszej czesci Wladcy... ktora zaczyna sie kilka tysiecy lat temu(a juz wtedy swiat mial kilka tysiecy lat historii sredniowiecznej) wiec jak wogole mozna porownywac historie np. lukow ziemskich i srodziemskich... a do tego dochodzi chociazby magia czy mitryl, ktorych na ziemi nieuswiadczysz a tam sa prawieze na porzadku dziennym...
Co do odbierania filmu zbyt serio czy zbyt powaznie... ludzie to jest tylko film (wspanialy ale tylko film) i ma za zadanie niesc ludziom rozrywke, przyjemnosc i odrobine oswiecenia (tu w sprawach fantastyki ;) ) i tak to trzeba odbierac, a nie czepiac sie kazdego szczegolu... gdyby tak podchodzic do wszystkich filmow... szukajac w nich bledow, sprzecznosci i niedociagniec, to kino bardzo szybko by upadlo.

05.02.2003
08:59
[54]

Owen [ ]

emjey23 ---> Poczułem się lepiej :-)) Uruk-Hai nosili zbroje ale lekkie i nie wszyscy. To była rasa bojowa jak sami o sobie mówili. Takie było moje zrozumienie książki.

05.02.2003
09:30
[55]

emjey23 [ Pretorianin ]

Owen>>To jedno z tych zdjęć,orkowie mają tu na sobie zbroje ale taką łachmaniarską ;)

05.02.2003
09:41
[56]

Aen [ MatiZ ]

Idealny Gollum....idealny....Oscar....ciągle widzę, jak Smeagol z nim kłóci...te jego miny i słowa- Odejdź i nigdy nie wracaj.....super.....no i będzie dzięki bogu Szeloba....

05.02.2003
09:43
[57]

Aen [ MatiZ ]

A Enty......szkoda tylko, że nie miały zielonych oczu, ale trudno....jak tamę rozwaliły i ten płonący.....bodajże Brzozowiec, wbiegł w fale..świetne...brak mi słów...to co czytałem, pokazało się na ekranie...

05.02.2003
09:44
[58]

Owen [ ]

I tak właśnie powinni wyglądać Urik-Hai, przy czym powinni byc znacznie poteżniejsi. Posturę film IMO oddał dobrze. Przy takich założeniach bitwa wyglądałaby inaczej i wiarygodniej! Bez gizarn i płytówek, bez szyków i maszyn obleżniczych :-)

05.02.2003
09:48
[59]

Owen [ ]

Aen ----> Enty rządzą :-) Były piękne; wspaniale oddali ich charakter. Szkoda, że tak mało...

05.02.2003
10:24
smile
[60]

emjey23 [ Pretorianin ]

I jeszcze jedna fotka orków ;)

05.02.2003
10:50
[61]

Marvell [ Pretorianin ]

Zgadzam się z opinią że Jackson jednak przegiął odstępując od fabuły książki i stworzył praktycznie swoją wersję władcy, wprowadzając lekki chaos bo przecież historia środziemia to nie tylko władca pierścieni. I zgadzam się że drużyna pierścienia była lepsza i tylko strach pomyśleć jakie "dodatki" będą iw 3ej części.

05.02.2003
11:01
[62]

MadMartigan [ Pretorianin ]

I ja dorzuce swoja opinie :D TT obejrzalem wczoraj w nocy. Film bardzo dobry..swietnie zrealizowany i zagrany..jest kilka uchybien(co najwyzekj srednia muzyka, slabe ukazanie samych pojedynkow)..ale ogolnie milo sie to ogladalo. natomoast zabraklodla mnie tego nieuchwytnego czegos, co sprawia, ze film wprawia w zachwyt. TT wypadlo znacznie gorzej od chocby takiego Gladiatora. I dla mnie Conan:Berbarianw ciaz pozostaje najlepszym filmeme fantasy. Pozatym..koncowa bitwa robila duze wrazenie..ale ogolnie byla mnie emocjonujaca i gorzej zrealizowana niz bitwy w Bravehearcie...moze to zaslugo tego, ze w TT bitwa toczyla sie nocy, moze kiepskiej pracy kamery(najczesicej wygladalo to tak "koles zadaje cios..ciecie..inny gosc zadaje cios..ciecie...i to tego zadko widac bylo na raz dwoch walczacych z jakiejkolwiek bliskiej odleglosci). Ale ogolnie film bardzo dobry(zwlaszcza Gollum jest zrealizowany genialnie, a i Gimli sporo zyskal :)

05.02.2003
11:09
[63]

MadMartigan [ Pretorianin ]


Attyla - tak elfy od razu sie takie urodzily i natura nie ma tu wiele do gadania. To jest Srodzmienie..nie masza planeta..tam wszystko stworzyly istoty wyzsze..a nie natura.

05.02.2003
11:20
[64]

Owen [ ]

MadMartigen ---> Nie mieszaj poczynań Iluvatara do poczynań imć Jacksona ;-)

05.02.2003
12:05
[65]

mORfeOoSH [ NULL ]

film jest fajny ale lekko nuda wieje

05.02.2003
12:14
smile
[66]

emjey23 [ Pretorianin ]

Do tych którzy oczekiwali wiecej po bitwie o Helmowy Jar>>>Spokojne,przecież czeka nas jeszcze bitwa na polach Pelennoru,który powinna być znaaaacznie większa(i bedzie się toczyć w dzień ;))no i bitwa pod Czarną Bramą

05.02.2003
15:12
[67]

emjey23 [ Pretorianin ]

up

05.02.2003
15:35
[68]

Owen [ ]

emjey23 ---> Zapomniałeś, że dzień już wtedy był słowem z przeszłości i panował mrok Mordoru. Zatem tak czy inaczej niewiele będzie widać jeżeli Jackson podtrzyma konwencję pracy kamery i oświetlenia

05.02.2003
15:48
[69]

emjey23 [ Pretorianin ]

Mrok nie oznacza totalnych ciemności ;),nie wiem jak ty sobie wyobrażałeś tą bitwe czytając książke ale u mnie daleko było do totalnego mroku :).Wg mnie praca kamery w TTT jest taka jak być powinna,nie wiem jak sobie wyobrażacie statyczną prace kamery w takiej bitwie :)...Myśle że pola Pelleneru bardziej klimatem zbliżone do prologu FotR i tamtej bitwy..

05.02.2003
15:49
[70]

garrett [ realny nie realny ]

emjey23 --> skąd ta fotka ? z przyszłorocznej 3 częsci ?

05.02.2003
16:00
[71]

Owen [ ]

emjey23 ---> Pracę kamery wyobrażam sobie taka jak w Breavhart na przykład. Różnic gigantyczna, no i efekt z goła odmienny - bitwa Szkotów i Anglików była majstersztykiem :-)

05.02.2003
16:04
smile
[72]

emjey23 [ Pretorianin ]

Owen>>Ale Helmowy Jar trudno nazwać w zasadzie pełnoprawną bitwą :).To po prostu rozpaczliwa obrona twierdzy przed szturmem orków.Myśle że pola Pellenoru i bitwa przy bramie Mordoru będą zgoła inne...wtedy pogadamy :)

05.02.2003
16:07
smile
[73]

emjey23 [ Pretorianin ]

garrett>>>tak,ze stronki gdzie zebrano chyba wszystkie jak dotąd zdjęcia z RotK,tu masz link...

05.02.2003
16:53
smile
[74]

Monther [ Generał ]

Attyla ---> zgadzam się z Tobą, co do uzbrojenia i wszelkich kwestii "batalistycznych"

Ja oglądając LOTR mam jakoś niezmiennie wrażenie, że jest to opowiadanie jak najbardziej o naszym świecie. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że jest to świat "fantasy", nie nasza planeta itd. LOTR, odbieram jako bardzo sprawnie zawoalowany całkiem nasz świat, z całkiem realnymi problemami. Wtłoczenie akcji w fantastyczny świat nie jest w stanie przesłonić faktu, że jest to opowieść o "zawsze aktualnych", ludzkich problemach i bolączkach świata ludzi. Jest to także bardzo prymitywne (przepraszam najmocniej fanów) studium charakterów. Próba przedstawienia naszych słabości, pragnień, ludzkich ambicji itd.

Kiedyś oglądałem dokument nt. Tolkiena i "Władcy". Było tam wyraźnie powiedziane, co wpływało na wizerunek tworzonego przez Tolkiena świata. Z tego co pamiętam, ogromny wpływ wywarły na Tolkienie obie wojny światowe, życie w okopach itd., co jest we "Władcy" bardzo wyraźnie widoczne.

Nie jestem w stanie oglądać tego filmu i powiedzieć sobie "eh, ten świat jest taki czarujący, inny, fantastyczny, nierealny", ze względu na paralele, aż nazbyt oczywiste w stosunku do naszego świata. Problematyka poruszana przez Tokliena jest zdecydowanie "ludzka" i przyziemna. Mitologia, bez względu na jej dokładne pochodzenie, jest jak najbardziej europejska.

Przedstawienie odwiecznych problemów walki dobra ze złem (w bardzo zresztą schematyczny i banalny sposób), cierpiącej, niszczonej przez człowiek natury, która w pewnym momencie zaczyna się "mścić" na swoich oprawcach... To nie wyimaginowany świat panie i panowie. To jest po prostu granie archetypami, mocno i na stałe zakorzenionymi w kulturze. Nie ma tutaj zupełnie nic nowego, żadnej odkrywczości, żadnego momentu skłaniającego do refleksji, ciekawego zwrotu... absolutnie NIC.

Dlatego twierdzę, że film ten jest bardzo słaby. Gdyby obedrzeć go z efektów specjalnych (męczących zresztą w pewnym momencie) zostałaby banalna opowiastka, przekazująca nam, współczesnym widzom, od dawna znane prawdy i mająca dawać nam "przestrogę".

05.02.2003
17:22
smile
[75]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Monther ---> a jakie to efekty specialne Cie tak zmeczyly? Jak Sobie wyobrazasz film fantasy robiony w dzisiejszych czasach bez uzycia komputera?? LOTR wcale nie jest przeladowany tymi efektami, porownaj go do "nowej" trylogii Lucasa.

05.02.2003
17:30
smile
[76]

Mink [ Pretorianin ]

no właśnie efektów wcale tam nie jest za dużo..jak sobie wyobrażacie ukazanie np tylu tysięcy orków bez użycia komputera?! swoją drogą to w niektórych momentach to szczęka aż na kolana mi opadała, tak fenomenalny widok był...
Monther==>obejrzeć bez efektów specjalnych powiadasz..jasne zwłaszcza enty by się wtedy świetnie prezentowały..pewnie miałby to w twoim przekonaniu być facet biegający w gumofilcach i piankowym kostiumie drzewa..taaaa :| świetneee...

05.02.2003
18:14
smile
[77]

Monther [ Generał ]

Mink, Luke ---> nie mówię, że efekty były niefajne, słabe, czy coś. Wręcz odwrotnie, efekty specjalne były rzeczywiście powalające na kolana. Zgadzam się. Lepszych (efektowniejszych :-)) nigdy i nigdzie nie widziałem. Tylko, że POZA efektami nie odnalazłem w filmie nic ciekawego. I dlatego w pewnym momencie stały się męczące. Oczekiwałem po prostu czegoś więcej niż same efekty specjalne.

06.02.2003
02:10
smile
[78]

Beren [ Senator ]

Monther - w poprzednim poscie (tym dluzszym) piszesz tylko o filmie czy rowniez o ksiazce? Bo nie jestem pewien, a nie chce sie klocic bez powodu ;)

06.02.2003
07:01
[79]

LFB [ Generał ]

Ja pozwole sobie zauważyć że ten film NIE JEST na podstawie książki. Jest on jedynie książką inspirowany. Jeśli ktoś uważa inaczej to niech najpierw przeczyta (raz jeszcze) sobie książkę a potem obejży film, to ta sama historja opowiedziana w zupełnie inny sposób.

06.02.2003
10:48
[80]

Attyla [ Legend ]

LFB - oj - chyba jednak film byl robiony na podstawie ksiazki. Inspirowany literatura to mogl byc wiedzmin. Wladca jest robiony jako ekranizacja powiesci. Nie oznacza to jednak, ze autor nie ma prawa wprowadzac zmian do tresci ksiazkowej. Film i ksiazka to jednak zupelnie inne media. Kazde z nich zadzi sie swoimi prawami. Jackson zrobil wiec film tak, jak mu sie wydawalo, zeby jak najlepiej oddac atmosfere powiesci i zrobic jednoczesnie uklon w strone publiki kina. Film musi jednak na siebie zarobic. Wydaje mi sie, ze nie ma co marudzic. To co naprawde mi sie nie podoba, to takie rozbudowywanie scen militarnych z calkowita nieznajomoscia tematu.Jezeli jest tak, jak pisal Owen (a nie mam powodu watpic) to pod tym wzgledem ksiazka nie ma zbyt wiele wspolnego z filmem.

Teraz co do tych spiczastych uszu. O ile wiem, to elfy nieco lepiej slyszy niz ludzie. Byc moze taki ksztalt malzowiny to umozliwia. Tego jednak nie wiem, bo nie jestem ani antropologiem ani laryngologiem.
W kazdym razie uwierze we wszystko, z wyjatkiem tego, ze elfy i inne takie mialy byc stworzone jako dzielo zamkniete i doskonale. To jest poprostu nielogiczne. Gdyby tak rzeczywiscie bylo, to elfy musialyby byc pozbawione jakichkolwiek zdolnosci kreacji rzeczywistosci. To zas mozliwe jest wylacznie w przypadku bardzo niskiej inteligencji. Jakos nie daje sie tego zauwazyc. Wrecz przeciwnie - elfy ukazywane sa jako niemal anioly na padole ziemskim. Istoty ponadnaturalne wyposazone w ponadnaturalne cechy. I teraz mam uwierzyc, ze takie istoty niczego nie stworzyly? Bzdura.
Zatem elfy nie mogly byc "dane". Musialy powstac na drodze naturalnej i na takiej samej drodze rozwijac swoja kulture i sztuke. To zas wyklucza tezy tu stawiane. Jezeli zas powstaly i rozwinely sie na drodze naturalnej, to nie mogly byc niesmiertelne i nie mogly zjawic sie jako forma skonczona.

06.02.2003
11:26
[81]

Owen [ ]

Mhmm…. Attyla, jakby to powiedzieć. Elfy zostały stworzone przez Iluvatara jako pierwotni mieszkańcy Ardy. Arda w zasadzie była stworzona dla nich. Na Ardę zstąpili Valarowie aby cieszyć się dziełem Iluvatara i je o rozwijać.

Gobliny zostały stworzone przez Melkora (stał się Morgothem) najpotężniejszego i najzdolniejszego z Valarów (jego sługą był Sauron i to raczej jedeyn z wielu i nie najpotężniejszym) z zawiści do dzieła Iluvatara. Z kolei krasnoludy zostały stworzone przez Aule, innego z potężnych Valarów, który był mistrzem w wykuwaniu i tworzeniu pięknych rzeczy. Stąd zamiłowanie do prac w ziemi u krasnoludów.

Śrdódziemie to tylko jedna z karin Ardy. Valaorovie przestali mieszać się w sprawy śródziemia po tym jak Melkor został wyrzucony z Ardy po wielkie wojnie. (którą oczywiście przegrał). Miejscem gdzie żyją elfy (oświecone) to Valinor. Tam właśnie wybierają się wszystkie grupy elfów przechodzące przez Shire. Tam moc Sauron nie sięga.
Oczywiście elfy rodzą się. Stąd drzewa genealogiczne. Tworzenie genealogii nie mając relacji ojciec-sy/córka byłoby nonsensem. Natomiast rodzą się raczej rzadko :-) Nie pytaj dlaczego. Elfy po śmierci ciała trafiają do Valinoru i przyjmują tam swoją prawdziwą postać. Już nie pamiętam, ale to taka postać potężniejsza, władcza i świetlista. Inni mogą powiedzieć dokłądniej, już nie do końca pamiętam.

Tak wić świat Tolkiena to pełna mitologia poczynając pieśni Iluvatara, przez stworzenie Ardy poprzez wszystkie konflikty po wojnę z Suronem. Więc nie do końca da się do tego przypisać racjonalne myślenie ewolucjonistyczne.

06.02.2003
22:54
[82]

Beren [ Senator ]

Attyla - elfy sa niesmiertelne, poniewaz tak zdecydowal Tolkien i nikt tego nie zmieni, bo nie ma takiej mozliwosci; nie pojawily sie jako forma skonczona, byly wrecz ograniczone, ale rozwijaly sie pod okiem, a wlasciwie przy pomocy Valarow (odpowiednikow Aniolow); te, o ktorych teraz mowimy, zajmowaly sie potem (juz w Srodziemiu) glownie walka o przetrwanie :); a wiec elfy ani nie powstaly, ani nie rozwijaly sie zbyt naturalnie... a rodzilo sie ich rzeczywiscie malo, chociaz rowniez niewielu ich pozostalo juz po zagladzie Morgotha... zreszta to widac w ksiazce, gdzie spotykamy wlasciwie tylko 3 ich skupiska...

07.02.2003
15:24
[83]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

Ja chcialem tylko powiedziec,ze film jest OK ... nie nudzilem sie w kinie chociaz byl jakis przydlugawy .. nie jak jak jedynka .. ale ok ..

Pozdrawiam .

07.02.2003
16:52
smile
[84]

sekret_mnicha [ Pretorianin ]

Bylem, widzialem... dobry. Ba, swietny nawet. Magia kina w pelnej krasie (Gollum, walka z Barlogiem i Helmowy Jar rulz). Niestety, gorszy nieco niz Druzyna. No i 3 idiotyzmy :
1. Elfy i obrona helmowego jary (pewnie przechodzily w drodze do przystani :))
2. Faramir pragnacy piercienia
3. Enty wkurzajace sie na widok kilku pocietych drzewek... heh.

07.02.2003
16:58
[85]

PODmanka [ Pretorianin ]

za pierwszym razem jak obejzalam ten film to wydla mi sie cholernie nudny jakis..........dopieor jak jeszcze kilka razy obejzalam to dostrzeglam te fajne szczegoly.........lecz wogle film nie zgadzal sie z ksiazka.....ale ogolno ocena good

08.02.2003
23:51
[86]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Hejka, wróciłam:)

Attyla------>Elfowie nie byli istotami idealnymi, byli też źli elfowie...np.synowie Feanora nie byli na pewno braćmi miłosierdzia;) I elfowie 'nie zalali Śródziemia', bo znudzeni życiem Pierworodni odpływali na Zachód - w ten sposób ilość elfów w Śródziemiu była stała:-) Bardziej bym się zastanawiała, jakim cudem tylu elfów zmieściło się w Amanie, tylu Ludzi za Siedzibami Mandosa itp.;)

09.02.2003
11:25
[87]

CooN [ Generał ]

Czytajac wasze dyskusje mozna sie momentami niezle posmiac.
Moze troche przesadze, ale to cos w stylu: za co tak naprawde zlapal sie Legolas akrobatycznie wskakujac na konia i dlaczego wygladalo to tak nienaturalnie, lub - jak to w ogole mozliwe, ze wiekszosc bohaterow z filmu/ksiazki przetrzymuja tak dlugo w tych samych ciuchach, spia w butach, nie myja wlosow i czego tam jeszcze. Przeciez to przerazajaco nierealistyczne!!! ;-))

Mysle, ze Jackson moglby wyrezyserowac duzo bardziej wierny ksiazce film. Ale dupek z niego! Nie zrobil tego, przez co ogladamy (obejrzymy) 'tylko' ok. 9 -godzinny, efekciarski film (3h/rok), w ktorym jazda konna szturmuje znakomicie uzbrojona piechote, magia nie na wszystkich dziala (a juz na pewno nie na tych co powinna), elf robi z tarczy (?) deske do sufrowania po schodach, Faramir jest zly, Enty zbyt krotko sie zastanawiaja (cholera, przeciez o tym trzeba zrobic osobny, co najmniej 26-godzinny film, a to i tak w przyspieszonym tempie!) i w dodatku zaden z aktorow nie jest Murzynem (chociaz kto wie, moze Sauron nim jest...).

A tak zupelnie na marginesie, to film bardzo mi sie podobal.

09.02.2003
12:32
smile
[88]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

CooN---> Ale trafiłeś... Saurona gra Sala Baker, który jest Murzynem. :)

09.02.2003
12:45
smile
[89]

emjey23 [ Pretorianin ]

Właśnie!!!Jackson musi zrobić osobny film o zastanawianiu się entów!!! ;)

09.02.2003
13:47
[90]

CooN [ Generał ]

Rzeczywiscie jest Murzyn! Ten aktor jest jednak niezbyt popularny. Chyba tylko znajomi Baker'a oraz ludzie zaangazowani w tworzenie filmu wiedza, ze jest on Murzynem :-) Zwykly widz zobaczy Saurona w zbroi, a pozniej jako wielkie oko...szkoda, ze nie wielkie usta ;-))

09.02.2003
14:35
smile
[91]

Markos [ Konsul ]

Film jest wyrąbisty!!! Full wypas!!! Normalnie mógłbym go jeszcze raz obejrzeć. Non-stop akcja, wciąga jak mało który film.

09.02.2003
14:41
smile
[92]

Riven [ infamousbutcher ]

Zawiodlem sie i to bardzo... To co zwykle, czyli krajobrazy, efekty, muzyka, ogolny klimat udalo sie utrzymac, ale film jest... nudny! Nie potrafie nawet tego jakos sensownie uzasadnic... Niby ciagle cos sie dzieje, niby ciagle jadka, akcja i ogolne bum bum, ale generalnie film mnie przynudzil... Nie jest zle, ale wg. mnie I czesc byla nieco lepsza (choc i tak baaardzo odbiegala od idealu :)). Duzym plusem wydaje mi sie natomiast postac Golluma - wprawdzie wyobrazalem go sobie jako nieco mniej sympatyczna istote, ale i tak spodobal mi sie jego filmowy obraz. Szczegolnie przypadla mi do gustu scena, w ktorej Gollum rozmawia ze Smeagolem :)).

Werdykt - 6/10

09.02.2003
14:53
[93]

Raziel [ Action Boy ]

zgadzam się z przedmówcą...

Zdecydowanie postawili na efekty specjalne, sam film jest nudnawy. Nie mowie że zly ale nudnawy:)
A z kolei Gollum który mial niby przerażac widzów swą zniszczoną istotą w rzeczwistości wywolywal gromki śmiech na sali kinowej. Aha i jeszczec coś - zupelnie nierozumiem dlaczego z postaci krasnoluda Gimliego zrobili komiczną postać? żeby wejść w gusta widzów lubiących komedie? przecież książka byla ponura i smutna, a tutaj robią komedie...
Najbardziej jednak zdenerwowalo mnie to że duża część filmu poświęcona jest nijakiej Arwenie, której wogóle w książce nie bylo...żenada, teraz niemam czasu aby więcej o tym pisać ale zawiodlem się...

oceniam na 5/10

09.02.2003
15:13
[94]

CooN [ Generał ]

(nie) zgadzam sie z moim przedmowca (o ile ktos wczesniej nie umiesci posta)

Skandal! Co to w ogole za dziwne postacie wymyslil Jackson - Gandalf, Frodo, ba! Aragorn??!! Przeciez Tolkien ni slowem o nich nie wspomnial... ;-)

Gollum mial przerazac widzow? Kto tak powiedzial?
I dobrze, ze akurat z Gimlego zrobiono komiczna postac a nie np. z Aragorna. Ja w kazdym razie czytajac ksiazke mialem odczucie, ze ten krasnolud nie jest smiertelnie powazny (jak rowniez Legolas).

"Ksiazka byla ponura i smutna" - łeeee, co? To, ze Theoden zginal w bitwie, Denethor zwariowal i spalil sie na stosie, Boromir w glorii chwaly i patosu przyjal setki strzal z luku, kilkanascie ciec mieczem po czym padl byl trupem na glebe nie znaczy, ze ksiazka byla smutna i ponura (chociaz co do tej ponurosci to poniekad masz racje, nad Mordorem caly czas ponuro...zdrugiej strony spojrz na Lothlorien. A moze to nie taka ponurosc?)

09.02.2003
15:18
smile
[95]

N'avoie [ Pretorianin ]

MOIM ZDANIEM NAJLEPSZĄ SCENĄ BYŁA WEWNĘTRZNA WALKA GOLLUMA, WIDZIELIŚCIE JAK WTEDY ZMIENIŁ KOLOR? Z ZIELONEGO NA CIEMNOSZARY, A JEGO OCZY TEŻ ZMIENIŁY WYRAZ...EFEKTY BYŁY SUPER, ALE ... WIEDZIAŁAM CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ...BYŁ TO DOBRY FILM, NIE GENIALNY ALE BARDZO DOOOOBRY
:)

09.02.2003
15:38
smile
[96]

emjey23 [ Pretorianin ]

Nie rozumiem ludzi którzy się skarżą że film jest nudny...taka jest treść książki drogie dzieci,co prawda Jackson ją trochę zmienił ale fakt pozostaje faktem.

10.02.2003
16:52
[97]

Raziel [ Action Boy ]

CooN --> postawmy sprawę jasno, żadnej Arweny w książce nie bylo i niewiem po jakiego grzyba jest w filmie jako jedna z glownych postaci(specjalknie dla fanów "romansideł")

Gollum POWINIEN przerażać widzów, przynajmniej tak opisywany byl w książce. W filmie ta postać śmieszyla nietylko mnie ale i prawie cala sala nagradzala gromkim śmiechem każde jego zdanie, no może nie każde:)

"I dobrze, ze akurat z Gimlego zrobiono komiczna postac a nie np. z Aragorna." - eh, a poco WOGÓLE postać komiczna w takim filmie? poto wlaśnie aby przyciągnąć widzów, jedziemy dalej...

Książka byla ponura i smutna, radze przeczytać ponownie (o ile wogóle czytales)...

Dorzuce jeszcze are słów - ostatnia walka w 10 tysiącami orków to byla poprostu komedia, tam sie zabijają a Gimli i Legolas liczą sobie FRAGI;) . Śmieszny byl też moment w którym Gimli i Aragorn odpierali atak wroga, oni dwaj przeciwko ok. Setce orków.

10.02.2003
16:54
[98]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Raziel----->Skoro czytałeś książkę, to powinieneś wiedzieć, że Legolas i Gimli liczyli zabitych przeciwników, by udowodnić kto jest z nich lepszy...wygrał Legolas, bo Gimlemu się wyszczerbił toporek:)

10.02.2003
16:54
[99]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Raziel ---> W ksiazce tez liczyli sobie fragi. Co do tego momentu z odpieraniem orkow - nie zapominaj ze to ksiazka fantasy a to byli BOHATEROWIE.

10.02.2003
17:13
[100]

Raziel [ Action Boy ]

a to przepraszam widocznie bylem w tym momencie spania za bardzo zaspany...

10.02.2003
17:33
[101]

Raziel [ Action Boy ]

walnęłem taką gafę a Wy nic nie mówicie:) oczywiście mialo być "w tym momencie czytania za bardzo zaspany" :):):)

10.02.2003
18:18
smile
[102]

Mathmi Thenthur [ Pretorianin ]

FoXXXMagda---> To Gilmli wygrał. Jednym Orkiem. :) Legolas zaliczył 41, a Gilmli 42, w tym na ostatnim wyszczerbił topór.

11.02.2003
18:22
[103]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

MT(Cholera, z Minas Tirith mi się kojarzy:)---->A może:P Muszę TTT jeszcze raz przeczytać, ale wcześniej ROTK w oryginale:)

12.02.2003
11:48
[104]

CooN [ Generał ]

Raziel-->

1) "(...) żadnej Arweny w książce nie bylo (...)"
Moze w takim razie ja czytalem 3 tomowego Hobbita? Z kim wiec 'krecil' Aragorn (w ksiazce)? Z kim sie ozenil na koncu? Kto stracil niesmiertelnosc zaslubiajac syna Arathorna II? Kto uchodzil za najpiekniejsza istote po Luthien?
I jesli mi teraz nie powiesz, ze chodzi o Arwene, to ja zostane wladca Gondoru! :-)

2) sprawa 'przerazajacego' Golluma --> tutaj jest pewna dowolnosc w odebraniu jego postaci. Gdy czytalem ksiazke (nie znajac jeszcze filmu), wyobrazilem sobie Golluma jako watle, biedne stworzenie, ktore owszem - moze sie zezloscic i zrobic komus krzywde, ale na pewno nie przerazic niekogo. Uwazam wiec, ze w filmie dobrze go przedstawiono.

3) "po co postac komiczna w takim filmie" --> zauwaz, ze nawet w ekranizacji Ogniem i Mieczem byla (co najmniej jedna) postac komiczna. Przeciez Podbipieta to wykapany Gimli! Taka postac, nawet w (teoretycznie) powaznym filmie/ksiazce pozwala odbiorcom na nieco rozluznienia od tej ... powagi! Watpie by wlasnie to mialo byc motorem napedowym przyciagania widzow do kina (juz widze tlumy bijace na film glownie po to, by uslyszec smieszne gadki Gimlego ;-)

4) nie skorzystam z Twojej rady by ponownie przeczytac ksiazke (szkoda mi czasu). Sam nad tym pomysl...

13.02.2003
19:57
[105]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

CooN------>Co do książki i Arweny, jemu chyba chodziło o Dwie Wieże same, gdzie nie pada jej imię;)

13.02.2003
20:16
smile
[106]

Beren [ Senator ]

CooN - w "Ogniem i mieczem" byl przede wszystkim Zagloba, a potem dopiero Podbipieta czy Rzedzian :P

13.02.2003
20:53
[107]

Raziel [ Action Boy ]

Coon --> w Dwóch Wieżach Arweny nie bylo, a co do Powrotui Króla to niewiem bo dopiero zaczynam(swoją drogą ale mi spojlera puściles:)

15.02.2003
19:44
[108]

CooN [ Generał ]

FoXXXMagda---> az mi sie wierzyc nie chce, ze nie padlo tam imie Arweny. Fakt, ze czytalem ksiazke dosc dawno, moglo cos z glowy uleciec...

Beren--> ba! jeszcze lepiej z tym Zagloba :-)

Raziel--> o czym Ty chcesz rozmawiac jak jeszcze nie przeczytales calosci...A z tym spoilerem to masz nauczke :>

15.02.2003
19:58
[109]

Ścierwopluj [ Konsul ]

OSTRZERZENIE!!!! Nie czytalem wczesniejszych postow.

Po pierwszej czesci lubilem Jacksona jego podejscie do życia itp., ale po drugiej mnie wkurzył, oj wkurzył. Z entami i z Faramirem. Rozumiem jeszcze że opuscil kawalki książki, ale zmieniac osobowosc postaci, z Faramira zrobił nastempnego nie do końca z umyslem, porywczego. Enty można byloby jednoczesnie zamienic na Orki też jak zobaczyli że ich dostal strzalą to sie wkurzyli. Ale jesem zly. Nie chcialo mi sie tego wczesniej pisac. A teraz tego i tak pewnie nikt nie przeczyta. A w dupe. Wyrzyje sie na nim na łama ch internetu. Szkoda bo go lubilem ( Chlip!) fajny chlopak.

15.02.2003
20:22
[110]

olivier [ unterfeldwebel ]

Ludzie wyluzjcie, albo czepiacie się jakichś szczególików albo tego że w kinie na ekranie nie wyświetlają powiększonych kartek z ksiązki tylko ruchome obrazki czyli film. Proponuje PUK PUK PUK w czółko. Film jest dobry, choć pierwsza część była lepsza-identycznie jak książka. Moje filmowe motto i miernik jakości filmu jest taki: nie czuć klimatu-film do bani, czuć klimat-film świetny. Tutaj czuć klimat. Bitwa jest świetna że szczęka opada, trzecia część zapowiada się rewelacyjnie.A jak ktoś nie był w kinie tylko oglądał pirata, to niech nawet głosu nie zabiera.....

15.02.2003
21:05
smile
[111]

White Raven [ Pretorianin ]

- Gimli the best
- Gollum super
- Frodo&Sam ok
- enty zarąbiście zrobione
- walki brak mi słów
- Aragorn&Legolas jak zwykle rulz

Ale ambitny post nie? =) Ale zawiera to co chciałem przekazać..

15.02.2003
22:45
[112]

moneo [ Nikon Sevast ]

olivier----> z tym klimatem to glupia sprawa, bo jest to czynnik bardzo irracjonalny i subiektywny... ja np baardzo chcialem go w TTT poczuc, ale no po prostu nie udaje mi sie... i nadal nie odkrylem, co jest nie tak..

15.02.2003
23:40
smile
[113]

Master Blaster Szmaster [ Legionista ]

miałem go na dysku i sie wachałem oglądnać nie oglądnąć.......ale nie oglądnełem

16.02.2003
19:40
[114]

Ścierwopluj [ Konsul ]

Enty są wyrąbiście zrobione to prawda.( Szczególnie podoba mi się scena z tym " Last marsh of the ents", bo lubie to muzyke, co też jest tam w tej scenie, co Aragorn mówi Theodonowi, żeby wyjechał na spokanie orkom). Ale nie rozumiem jak ktos mógł powiedzieć że świetnie oddano ich klimat. :P

Może by ktos zrobil 5 część, bo cos malo osób tu przychodzi, może ogrom tekstu ich przytłacza.

16.02.2003
20:42
[115]

CooN [ Generał ]

A o czym ludzie maja tutaj jeszcze pisac skoro tak duzo zostalo juz napisane?

Jeszcze tylko dodam pare slow na temat Faramira - lepiej poczekajmy z ocena tej postaci w ujeciu Jacksona do premiery Powrotu Krola. Moze wcale nie jest tak, jak nam sie wydaje... (jestem przekonany, ze na pewno tak nie jest :-)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.