Lim [ Legend ]
MILITARIA: Kantyna oficerska # 50
Oto nadeszła pięćdziesiąta odsłona wątku dla wszystkich zainteresowanych historią wojskowości, współczesnymi armiami, militariami, modelarstwem, literaturą wojenną i wojskową, grami związanymi z wojskiem i wojną oraz filmami o tej tematyce. Wszystkie tematy okołomilitarne i całkiem pozamilitarne również mile widziane.
Link do poprzedniej części: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10457769&N=1
Wyjeżdżając niedawno ze stolicy Warmii i Mazur chciałem zahaczyć o schron bojowy, który ma być jakoby przeniesiony w nieodległym czasie. Niestety wybrałem inną trasę wylotową z miasta - a tmczasem właśnie dzisiaj podobny bunkier w Witramowie przestał być zawalidrogą dla procesu budowy i modernizacji dróg w Polsce i znalazł się w nowym miejscu ;)
Operacja przeniesienia ponad czterystutonowego obiektu kosztowała – bagatela - około 2 milionow złotych. Obiekt tak cenny nie mógł zostać uszkodzony lub rozebrany, tym bardziej, że ponoć jest to jeden z najlepiej zachowanych bunkrów tego typu.

Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Wspaniały zabytek. Cieszę się, że na to poszły moje pieniądze.
Lim [ Legend ]
Viti ---> Mnie moich pieniędzy tez nie szkoda, mimo że jest to bunkier poniemiecki a do tego nawet pospolity w tym rejonie. Tym bardziej że ,,przesunięcie'' budowanej drogi kosztowałoby wielokroć więcej ;)
Przy okazji tej sprawy widoczna jest moc sprawcza konserwatora zabytków, który nie tylko może zablokować postawienie w danym miejscu pomnika ale też ochroni skutecznie obiekt innego rodzaju. Konserwator zabytków ma moc, niewątpliwie :)
W mediach pokazało się wiele informacji na temat całego przedsięwzięcia, rzeczywiście – wykonanie całej operacji i sam obiekt warte są by poświęcić im kilka chwil.
Co prawda do dawna byłem przekonany, że bunkier ów ten znajduje się w Waplewie, ale skoro wszędzie podawana jest podobna lokalizacja (Witramowo od Waplewa dzieli niecałe 4 kilometry), trzeba się z nią zgodzić.
Zdziwiło mnie natomiast uzasadnienie, mówiące iż to najlepiej zachowany bunkier - i właśnie - tego typu, bunkier w tym rejonie czy bunkier ogólnie?
Miałem co do tego drobne wątpliwości, nie bym śmiał przeczyć profesjonalnej opinii konserwatora wojewódzkiego, choć sporo tego typu obiektów widziałem od zewnątrz i wewnątrz - może co najwyżej dziennikarskiemu przekazowi...jednak wątpliwości znikają gdy przyjrzeć się doskonale zachowany elementom konstrukcji bunkra!
Obiekt od czoła, widoczne doskonale zachowane plyty pancerne, oslaniające stanowisko armaty p.panc i mg
Lim [ Legend ]
Tył bunkra, widoczne drzwi pancerne garażu armaty, blok wejścia niestety pozbawiony włazu i strzelnica flankująca w izbie pogotowia. Wszystko w stanie dobrym nie licząc drobnych ubytków. Zachowała się nawet gipsowa spoina widoczna w miejscu rozbudowy bunkra o stanowisko armaty.
Czy to dobrze zachowany schron bojowy? Oczywiście!
Czy ,,najlepiej''? Chyba nieee ;)
Poszukam kilku zdjęć z wypraw do bliźniaczych i podobnych obiektów z tego roku i lat poprzednich…
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Nóż się w kieszeni otwiera. Bryła betonu zabytkiem. Nie jestem może zwolennikiem japońskiego podejścia do kwestii zabytków ale to co zrobiono z tym bunkrem to już lekka przesada. A powinno być - trochę dynamitu, trochę huku i po sprawie.
Nie róbmy skansenu z całego kraju, wystarczy że w polityce jest widoczny.

olivierpack [ Senator ]
Te zamki, kościoły, ot kiedyś sterta cegieł:)
Trael [ Mr. Overkill ]
Racja! Właśnie dlatego ciężko w obecnych czasach obejrzeć niektóre modele sprzętu z np. II WŚ. Bo po co ma stać, kawał złomu, zapakuje się na ciężarówkę i do fabryki na przetop ku chwale i rozwojowi lepszego socjalistycznego jutra.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Poprę słowa Viti'ego. Mamy w Polsce wiele zabytków które naprawdę są warte uwagi, poczynając od zamków po małe kościółki. Ale wydawanie TAKICH pieniędzy na zachowanie w oryginalnym stanie kawałka betonu to przesada. Co z tego że to ma X lat, skoro nadal jest to kawał betonu z pomieszczeniem w środku. Taniej chyba by wyszło odlanie takiego samego bunkra w innym miejscu niż transport oryginalnego.
Trael [ Mr. Overkill ]
poczynając od zamków po małe kościółki
Co z tego jeśli nadal są to kawałki cegieł z pomieszczeniami w środku?
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Dokładnie tak Trael, wyburzyć wszystko i zapomnieć o bogactwie historycznym Polski. Do tego przestać utożsamiać się z historią naszego państwa.;)
A tak poważnie- kościół a betonowa bryła to różnica. I tak, ktoś może teraz powiedzieć że kościół też można nazwać bryłą cegieł, z tym że bardziej złożoną bryłą. Ale kościoły, a szczególnie te zabytkowe mają szczególne znaczenie duchowe. Poza tym kościół to nie pusta sala, w środku również znajduje się wiele (i warto zauważyć wartościowych) przedmiotów. Takie budynki jak kościoły, kapliczki itd. itp. były budowane przez ludzi dla ludzi. To samo tyczy się fortów: które niestety są często rozbierane. W dzieciństwie często przechadzałem się po tym co pozostało po forcie 47 1/2 Sudół. Rozebrany szkielet budowli z bunkrem. To jest zabytek, który został zdewastowany. Ludzie po wojnie wynosili z niego cegły do własnych celów budowlanych. Dla czego teraz nikt nie zabezpiecza tego fortu? Tego nie wiem. Nadal stoi, zapadając się w lesie. A przynajmniej było tak 2 lata temu kiedy byłem w Polsce. Tak czy inaczej- co innego budowla która ma swoje lata, w której powstanie ludzie włożyli wysiłek (tak wiem, bunkier też ktoś musiał "zbudować"), a co innego pojedynczy bunkier. Szkoda pieniędzy. W miejsce wydania takiej sumy na przeniesienie tego "zabytku" lepiej jakby mniejszym kosztem odlali replikę tego bunkru w innym miejscu.
Trael [ Mr. Overkill ]
No to może wstawiajmy organy i ołtarze do bunkrów? Wtedy też będą miały znaczenie duchowne a co za tym idzie znajdą się ich obrońcy. Bardzo mi przykro, ale jak dla mnie ten bunkier jest zabytkiem na równi z tymi kościołami. Fakt nie ma tam w środku fresków ani witraży bo to w końcu zabytek o charakterze militarnym a nie sakralnym. Co ciekawe z jednej strony opowiadasz o niszczejącym forcie a z drugiej chciałbyś ten bunkier wysadzić. Czym się oba obiekty różnią w twojej ocenie. Chyba tylko tym, że z fortem jesteś w jakiś sposób związany sentymentalnie a z tym bunkrem już nie. Jednak z punktu widzenia historii to są obiekty o charakterze militarnym, różniące się tylko od siebie bo budowane w innych czasach oraz różnych koncepcjach. Wspominasz też, że fort ma swoje lata, więc pytam się ile lat musi mieć budowla żeby można ją było zachować i uważać za zabytek? (Ten twój fort ma jakieś 110-115 lat).

olivierpack [ Senator ]
Może się okazać, przykładowo w wieku XXVI, podleci tam jakimś aerobusem wycieczka z Hindustanu czy Imperium of America i przewodnik rzeknie: zwiedziliśmy już gotycką architekturę sakralną jakiej wiele drodzy państwo, tak to przezabawne ale kiedyś ludzie zajmowali się praktykowaniem i wierzeniami takich anachronicznych kultów religijnych, a tu patrzcie państwo oto unikatowy światowo, doskonale zachowany oryginalny przykład architektury obronnej XX wieku.
Nigdy nie wiadomo.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Akurat moje prywatne odczucia w sprawie tego fortu nie mają z moją opinią nic wspólnego, bo wymieniony przeze mnie fort jest jednym z kilku innych wokół Krakowa, również niszczejących i zapadających w niepamięć. Fort to fort- jest to złożony system, w którego skład wchodzą właśnie między innymi bunkry. A pojedyncze bunkry to proste konstrukcje- nie widzę przeszkód by zrekonstruować taką budowlę aniżeli przenieść ją, jeśli to by wyszło taniej. Przelana krew poległych w bunkrze żołnierzy- to ulic też mamy nie budować? Starych budynków nie odnawiać?
W tej oto pokojowej atmosferze proponuję zakończyć tę dyskusję, gdyż jest to po prostu błędne koło;) Ty Trael wiesz swoje, ja wiem swoje- nikt nie przyzna racji i każdy będzie chciał za wszelką cenę udowodnić że jego racja to ta racja prawdziwa. Wymieniliśmy się spostrzeżeniami, dziękuję za dyskusję.
Trael [ Mr. Overkill ]
Przelana krew poległych w bunkrze żołnierzy- to ulic też mamy nie budować? Starych budynków nie odnawiać?
Tu nie ma nic do tego krew przelanych żołnierzy i nie wiem skąd akurat ci taki pomysł do głowy przyszedł bo ja nic takiego nie pisałem. No a co do tego, że będzie taniej to też trochę śmieszny argument. Jeśli taniej jest budować nowe to może lepiej wszystko wyburzyć i zbudować nowe tańsze "zabytki". Niby to samo jednak jakiś taki niesmak pozostaje.
Również dziękuję za dyskusję.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
To może ja pozwolę sobie wkleić treść mojego posta z poprzedniej części wątku, tyczącą się 3 letniego szkolenia wojskowego w WP.
Fragment z Przeglądu Wojsk Lądowych:
"Podstawą płynnego wprowadzania nowych programów
w ramach trzyletniego cyklu szkolenia
jest przyjęcie przez dowódców rodzajów wojsk za
punkt wyjścia poziomu wyszkolenia osiągniętego
na koniec 2009 roku z uwzględnieniem aktualnego
stopnia ukompletowania pododdziałów.
Etapy szkolenia, które nie zostały zakończone
w 2009 roku, należy dostosować do nowego trzyletniego
cyklu, zapewniając właściwe przygotowanie
i realizowanie przedsięwzięć w utworzonych
modułach szkoleniowych."
Jak to interpretować? Te szkolenie faktycznie będzie trwać 3 lata?
U-boot [ Karl Dönitz ]
witam
jestesmy bogatm krajem,
stac nas na budowanie drog, ktore zaraz po oddaniu trzeba remontowac,
stac nas na budowanie stadionow, ktore nie liczac samego euro 2012 stac beda puste (trzy stadiony w samej W-wie -szalenstwo),
stac nas na utrzymywanie ogromnej liczby poslow, senatorow, radnych,
stac nas na oddawanie za bezcen ziem i nieruchomosci na rzecz kosciola,
wiec jeden maly bunkier - to drobnostka w calej tej masie pieniedzy wyrzuconych w bloto.
Pozdrawiam
Joshi aka Endeavour --> zawodowy zolnierz szkoli sie az do smierci lub emerytury.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Ale z tych drobnostek można uzbierać pokaźną sumkę. Tu dwa miliony, tam trzy, gdzie indziej pięć. I nagle może się okazać, że to całkiem duże pieniądze.
Zrozumiełbym jeśli ten bunkier miałby jakieś znaczenie historyczne tak jak np. Gierłoż ale pieścić się z betonem na wskroś użytkowym w którym do niczego z punktu widzenia nie doszło to już gruba przesada.
Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Alez jeden taki bunkier można zachowac, chociaż jakby nie patrząc to wilczy szaniec już mamy ( tak wiem że w sumie to co innego jest).
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Ale dlaczego akurat ten a nie inny, który pewnie stoi w polu i nie wadzi niczemu?

el f [ RONIN-SARMATA ]
Kurcze, ale jaja
W 2007 roku, firma Hertz Systems dostarczyła naszej armii 40 odbiorników GPS, które mieli przetestować żołnierze na zagranicznych misjach. Odbiorniki zostały negatywnie ocenione przez wojskowy zarząd geografii i kartografii, który wykazał m.in.
brak wbudowanej anteny,
problemy z zewnętrznymi antenami - pomyłkowo wskazywane lokalizacje (np. zamiast konkretnej lokalizacji w Afganistanie, GPS wskazuje okolice Zielonej Góry),
czas pracy na baterii zaledwie 2 godziny,
15 minut czekania na wskazanie pozycji
kasację danych po wyłączeniu odbiornika.
Pomimo faktu, że opinia ta została wydana przed ewentualnym podpisaniem umowy na dostawę kolejnych odbiorników Hertza, Agencja Mienia Wojskowego umowę i tak podpisała, płacąc za łącznie 90 odbiorników GPS aż milion złotych.

caramucho [ Generaďż˝ ]
Może dla odmiany coś pozytywnego
Filmy i zdjęcia
Zapowiada się bardzo obiecująco ale studzę gorące głowy do finiszu daleka droga a MON bardzo lubi wydawać pieniądze za granicą.
Dodam tylko że na MSPO wystąpił z dwoma nie zależnymi systemami samoobrony aktywnej (Zasłon, Trophy) jest też projektowany od początku na wykorzystanie tego typu środków pola walki. OBRUM sugeruje też że przyszłości platformę dało by się łatwo konwertować na napęd hybrydowy.
Tak czy siak za kilka lat czeka nas wyrzucenie na złom 30 letnich i nieodpowiadających dzisiejszym potrzebom BWP fajnie by było gdyby mogła je zastąpić nasza własna rodzima konstrukcja zwłaszcza jeśli wpisuje się w światowe trendy.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Wygląda ten Anders jak wychudzony krewniak Merkavy...
el f [ RONIN-SARMATA ]
Po dziewięciu latach sądowych batalii Romuald Szeremietiew został uniewinniony od zarzutu rzekomego udostępnienia tajnych dokumentów swojemu asystentowi. Według warszawskiego sądu za bałagan w Ministerstwie Obrony Narodowej odpowiada ówczesny szef resortu, czyli Bronisław Komorowski.
caramucho [ Generaďż˝ ]
el f
W dużym uproszczeniu tak ale bez przesady zdecydowanie bliżsi krewni to CV90 i Puma.
edit. Na Merkavie wzorowano się przy projektowaniu czołgu podstawowego Pt.94 Goryl
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Super sprawa, oby tylko MON nie zakupiło, gdy przyjdzie pora "doskonałego i "taniego" sprzętu naszych sojuszników"...
Pozytywne, że jednak ciągle myśl konstrukcyjna w narodzie nie ginie, bo żal dupę ściska, gdy pomyśli się, że kiedyś tworzyliśmy pionierskie, albo na równi ze światowym poziomem konstrukcje, a teraz wszystko prawie że szlag trafił i jeszcze czuć uścisk lobby zagranicznych koncernów, przeszkadzających w reklamowaniu sprzętu za granicą.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Caramucho
Niemniej koncepcja czołgu z przedziałem desantowym to chyba jednak pionierem była Merkava?
CVka i Puma to w założeniu BWPy z możliwością adaptacji a Anders czołg z możliwością adaptacji. takie odniosłem pierwsze wrażenie, być może mylne.
Meryphillia
Myśl techniczną mamy, gorzej z pieniędzmi...
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Ano niestety. Ostatnio przy okazji jakichś tam dyrdymał z TVN24 przy okazji materiału o potrzebie nowego samolotu szkolnego dla lotnictwa, pokazano całkiem ciekawy projekt jakiegoś prywatnego konstruktora. Samolot może i ostatecznie byłby słabym wyborem dla naszych Sił Powietrznych, ale przy odpowiednim potraktowaniu pieniędzmi i późniejszej promocji, mógłby stać się dobrym produktem na eksport.
tak samo do dzisiaj twierdzę, że druga wersja (nie)słynnego PZL-230F Skorpion z silnikami odrzutowymi, mogłaby być strzałem w dziesiątkę eksportową do wszelakich Turbanistanów czy innych Zairów. ]:>
caramucho [ Generaďż˝ ]
el f
W sumie mój błąd prasa niespecjalistyczna lubi bardzo wszelkiego typu uproszczenia i faktycznie takie wrażenie mogłeś odnieść. Zapewne niedługo dowiemy się że mamy już gotowe czołgi tymczasem nie jest to jeszcze prototyp a demonstrator technologii.
Tu zatem bardziej precyzyjne info:
Przypomnijmy, że ma to być uniwersalna gąsienicowa platforma bojowa, jedna z najbardziej nowoczesnych konstrukcji tego rodzaju w Europie, która może stać się podstawą budowy polskiego czołgu lekkiego (PCL, Polski wóz bojowy XXI wieku), ale też całej zunifikowanej rodziny wozów, tak potrzebnych wymagającym modernizacji Wojskom Lądowym. Oczywiście pod warunkiem, że armia i MON zaakceptują i aktywnie, a nie jedynie werbalnie, wesprą ten kierunek działań polskiej zbrojeniówki.
btw.
Teraz można już otwarcie ujawnić, że wielkim zwolennikiem gliwickiego projektu był dowódca Wojsk Lądowych gen. Tadeusz Buk, który tragicznie zginął 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem. Mawiał o sobie z dumą: - Jestem dekiel, czyli pancerniak i uważam, że stać nas na nowoczesne wozy bojowe, bo opowieści o końcu ery czołgów są prostu bzdurą... Wypada życzyć jego następcom wielkiej wytrwałości przy urzeczywistnianiu pomysłów Generała.
a tu masz o współpracy Bumaru z Hagglunds
el f [ RONIN-SARMATA ]
meryphillia
Kiedyś też czytałem o tym projekcie samolotu szkolno-bojowego i małego samolotu wsparcia. W artykule wyglądało to ciekawie i jak zwykle, rozbija się o kasę.
Zachodnie koncerny stać na ryzyko konstrukcyjne, u nas rząd musi najpierw wyłożyć pieniądze a tych nie ma i zawsze znajdzie się coś ważniejszego niż własny samolot czy czołg. Tym bardziej, że od czasu do czasu sojusznicy jakimś złomem podratują (Kobbeny, Leopardy).
caramucho
Artykuł z ostatniego linka z 2007 roku zakończony zdaniem -> W ciągu 2 lat możliwe jest stworzenie prototypu pojazdu CV90120PL.. Mamy 2010 rok więc data by w miarę pasowała... myślisz że Anders to ta "polonizacja" CV-ki?
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
el f >>> Zachodnie koncerny to nie tyle stać na tworzenie, co stać na blokowanie potencjalnej konkurencji... ;)
Jak pokazują to światowe trendy w gospodarce, wszelakie kryzysy nie dotyczą zbrojeniówki, która zarobek zawsze znajdzie, więc wrzucenie kilkuset milionów zielonych papierków w jakiś dobry projekt i późniejsza jego skuteczną reklamę na pewno by się zwróciło. Turbanistany wszelakie bogacą się, a "zachodnie koncerny" nie każdemu są gotowe oferować swoje technologie...
Kraje "Trzeciego Świata" też choć biedne, to gdy toczy się w nich jakaś wojna dość szybko znajdują jak nie setki tysięcy zielonych papierków, to jakieś intratne kontrakty. Ilość opychanych starych dezeli rodziny MiG-21 do krajów afrykańskich przechodzi ludzkie pojęcie... Gdyby w niewiele większej cenie oferować w miarę nowoczesny samolot, to też by pewnie chętnie kupili. ;)
el f [ RONIN-SARMATA ]
meryphillia
Gorzej, że my potrafimy grube pieniądze i dobre pomysły topić w błocie...
Zobacz - samobieżna haubica "Chrobry" - kupa kasy na projekt, działo kupione bodajże od Vickersa a realizacja? Ile tego zamówił MON? 3 sztuki?
System plot podobnie a już o MarWoju nie wspomnę...
Nie wiem co mogło by być lekarstwem, chyba tylko jakiś ponadpartyjny, wieloletni plan rozbudowy i modernizacji armii z budżetową gwarancją środków, inwentaryzacją bieżących stanów, opracowaniem założeń i parametrów sprzętowych do organizacji przetargów i rezygnacja z "mocarstwowej" doktryny.
olivierpack [ Senator ]
Dlaczego ten projekt nie może się udać, pewnie dałoby się książkę napisać. Dzisiaj zaprojektować można wiele, a problem tak naprawdę jest jeden: znaleźć klienta. To za poważna branża i towar, więc nikt nie kupi czegoś, czego jeszcze nikt nie kupił i czego tak naprawdę jeszcze nie ma, nawet macierzysta armia. Tym bardziej że państwowość zbrojeniówki w sumie się kończy, mamy transparentność zamówień publicznych w oparciu o wolnorynkowe zasady szczególnie wobec naszych unijnych partnerów, faworyzowanie na etapie przetargu nie wchodzi w grę. Nic nie wskazuję na to by komuś zależało w tym kraju na budowaniu od podstaw przemysłu zbrojeniowego przy wsparciu państwa, ale to w sumie nic dziwnego, to już nie ten czas, państwowe jest w UE dzisiaj bee, nie jesteśmy państwem przyfrontowym jak Izrael, nie jesteśmy też państwem z tradycjami w tym zakresie, gdzie przemysł ten istnieje od lat i powstawał budowany przez państwo. Zresztą co tu się rozpisywać, w tym kraju zbliżonym zjawiskiem jest brak produkcji polskich samochodów, czy nawet polskich motocykli, co tu mówić o czołgach czy samolotach dla wojska.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Olivierpack
Jesteś pesymistą :P
Zobacz, ten przyfrontowy Izrael ma mniejsze tradycje przemysłu zbrojeniowego i też nie produkuje własnych samochodów czy motocykli... a sprzęt bojowy ma całkiem niezły :)
Oczywiście, że pierwszym klientem powinny być macierzyste siły zbrojne. Inaczej trudno marzyć o zagranicznych kontraktach...
Co do procedur, to nie jestem pewien czy zamówienia wojskowe podlegają takim samym procedurom jak cywilne, czy nie można po prostu zamówić konkretnego sprzętu w kraju z pominięciem przetargu. Musiałbym doczytać, chyba że ktoś jest biegły w przepisach i napisze wczesniej...
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
"Tradycje" w zbrojeniówce, to jakby jednak nie było, to ten kraj ma i to wcale nie takie małe...
Niestety problemem w PRL była zależność od włodarzy z Mateczki Rosji, przełożyło się to obecnie na to, że jak ktoś za mordę nie trzyma, to "a po co tam miliony wydawać, i tak nikt nie kupi..." plus jeszcze zakulisowe ruchy "poważnych koncernów".
Klient nie zając, znajdzie się, choćby nawet i wspominane przeze mnie państwa niezbyt zamożne, które tak czy siak, jakiś sprzęt posiadać muszą.
Takiego Twardego wiele państw nie użytkowało, sami mamy nieco ponad dwieście sztuk, jednak Malezja zdecydowała się na zakup. Później poszedł cały cyrk, łącznie z małpowaniem Amerykanów i projekt umarł, a z racji bogatej wręcz plejady użytkowników różnych wersji T-72 na świecie, nawet nie trzeba by było budować czołgu od podstaw jak dla Malezji, a zwyczajnie robić modernizacje w stylu tych posiadanych przez naszą armię.
Sokoła też jakoś udało opchnąć się chińczykom, było znacznie więcej chętnych państw, ale zarówno naciski lobby amerykańskiego czy europejskiego spowodowały, że nawet u ans w kraju zapomniano, że zbudowaliśmy ten całkiem dobry śmigłowiec.
Trael [ Mr. Overkill ]
meryphillia --> Tylko, że ofert modernizacji T-72 to na świecie wiele jest. Pomijając już fakt, że T-72 i powstały na jego bazie PT-91 to czołg nieperspektywiczny i w gruncie rzeczy nawet nam nie opłaca się modernizować go do standardu, który zakupiła Malezja. Może lepiej żeby nasze firmy zajęły się programem modernizacji Leopardów, które dostaliśmy od Niemców.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Pewnie, że jest wiele, a ostatecznie nawet to i wielu użytkowników decyduje się na własne modyfikacje zastępcze nie w pełnym wymiarze,a tylko czysto symboliczne, ale gdyby pojawiła się tania propozycja kompleksowej modernizacji...
Kompleksowych modernizacji to teoretycznie tylko sama Rosja oraz Ukraina udzielają, a są one zwyczajnie za drogie dla przykładowego "Turbanistanu". Ja tam bym inwestował w taki program i go mocno reklamował, choć faktycznie to ciężki kawałek chleba, ale skoro znajdują się chętni na kompleksowe modernizacje "nieperspektywicznych" MiGów 21... ;)
caramucho [ Generaďż˝ ]
el f
Jest to chyba jedna ze wcześniejszych koncepcji programu gdzie faktycznie miało to tak wyglądać. Sam OBURM nie odżegnuje się od doświadczeń szwedzkich i niemieckich chętnie się na nie powołuje. Podwykonawcami podwozia byli natomiast (Bumar, DIEHL, AXTONE)
więcej informacji o podwykonawcach (linkowałem wcześniej)
Do końca też nie wiadomo jaki będzie w ostateczny kształt konstrukcji (w końcu to demonstrator technologii) Jednak IMHO zmiany są zbyt daleko idące a nasz wkład zbyt duży by mówić tu o "polonizacji". Przykładem niech będzie wieża która wersji wsparcia ogniowego 120mm ma być bezzałogowa a jej obsługa ma znajdować się poniżej jej wieńca podczas gdy w CV90120 znajduje się w układzie klasycznym.
meryphillia
Scorpion z tego co pamiętam był bardzo ciekawą konstrukcją jeśli chodzi o sam płat, gorzej chyba jednak wyglądała kwestie silników i awioniki?
Wracając do przyszłości naszej rodzimej platformy również nie widzę tego tak źle pod warunkiem że rząd nie zarżnie do tego czasu zbrojeniówki i nie skończy poparcia na deklaracjach. MSPO w Kielcach otworzył prezydent to tylko gest ale dotychczas to się raczej nie zdarzało. Bardziej wymiernym faktem jest zwiększenie nieznaczne ale jednak wydatków majątkowych MON do 6,4 mld.
Ponadto oliverpack nikt tu nie zamierza budować przemysłu od podstaw to raczej oparcie się o rodzime już istniejące zakłady ewentualnie nieznaczne rozszerzenie działalności. To czego nie mamy na odpowiednim poziomie stworzą partnerzy tak więc działo będzie RUAGA a optyka prawdopodobnie ZEISSa.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
caramucho >>> Konstrukcyjnie samolot był nowatorstwem nawet na światową skalę, taki mini stealth. Konkretniej chodzi o późniejszą wersję z silnikami odrzutowymi. Pierwsza z napędem turbośmigłowym, też była zresztą całkiem ciekawą konstrukcją. Cały osprzęt, łącznie z silnikami miał być w domyśle zachodni, testowano nawet jakieś silniki, wpierw amerykańskie, później chyba coś od RR. Oczywiście na papierze ładnie to wyglądało, niestety na ów papierkach się skończyło, no i oczywiście na drewniano-metalowej makiecie pełnowymiarowej, przy której w ogóle się pochwalę, miałem kozacką foteczkę (niestety zaginęła), bowiem akurat w tamtym okresie chodziłem do szkoły przy PZL Okęcie. :)
Ogólnie projekt bardzo dobry, szkoda że zabrakło pary by ładować w niego pieniądze, wręcz nerwica człowieka strzela, gdy pomyśli, że jeszcze przez parę lat późniejszych ładowano gruba kasę w trupa Irydy...
Jak nie zapomnę, to postarma się w weekend przytachać zeskanowany obszerny materiał z dawnego Lotnictwa. Nikt się pewnie nie obrazi, bo pismo i wydawca dawno już w niebycie... Ktoś pamięta te pisemko w ogóle? ;)
olivierpack [ Senator ]
Izrael o ile pamiętam, od dawna dostaje z USA kilka miliardów dolarów pomocy wojskowej rocznie, nawet jeżeli jest to w większości talon na zakupy amerykańskiego sprzętu czy technologii to zostaje im sporo dolarów na inwestowanie we własne podwórko.
Czołgu podstawowego nigdy sami nie zbudujemy. BWP to może o wiele łatwiejsza materia, ale jego produkcja chyba byłaby jednym z obiecywanych cudów i to nawet jeżeli byłby on na miarę Honkera przy Hummer'ach.
To że byłby on w dużej mierze składakiem, to też nie niespodzianka, pojawia się więc kwestia polskiej wartości dodanej i opłacalności samego projektu. Tak w skrócie, jak nie ma silnika, nie ma armaty, nie ma systemów, to trzeba je kupić. Jak się zsumuje te zakupy, to już wychodzi drogo, tylko że drogo już dla producenta, co dopiero klienta. Gdyby to było takie proste, każdy Turbanistan by sobie kręcił swoje zabawki, a nie kupował zabawki sprawdzone i jeszcze w rozsądnej cenie. Ale może Polak potrafi.

Widzący [ Legend ]
Kolejny pomysł na wyciągnięcie kasy z budżetu na utrzymywanie nieefektywnego Bumaru.
Taki przerośnięty bewup w cenie nowoczesnego MBT, czyli kaszanka w cenie szynki parmeńskiej.
Jak dojdzie do zbudowania prototypu to utyje o ileś ton, podwozie nie wytrzyma, dynamika spadnie, odporności takiej jak czołg i takiej siły ognia nigdy mieć nie będzie, koszty opracowania wywindują cenę jeszcze wyżej i tadam, otrzymamy bwp w cenie czołgu, ale o nazwie Anders.
Proponuję od razu zacząć budowę gąsienicowego transportera atomowego z plazmowym działem operującego z lotnisk trawiastych.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Wolał bym aby ten czołg nazywał się Maczek. A jakby komuś nazwisko naszego generała było za mało "czołgowe" to może być też Czarny Diabeł.

Widzący [ Legend ]
Nie wszystko co ma wieżę i gąsienice to czołg.
el f [ RONIN-SARMATA ]
merryphilia
Mam jeszcze kilka numerów :)
A Skorpionik wygląda(ł) tak ->
olivierpack
Tylko czy nam jest potrzebny własny MBT? Jakieś określone wymogami Sojuszu minimum powinniśmy mieć (Leo + Twardy) natomiast ten lekki Anders byłby dobrym uzupełnieniem i wsparciem dla misji. Póki co, na jakiś konflikt w Europie się nie zanosi więc priorytet to misjonarze.
Natomiast generalnie nie mamy co sie pakować w supermyśliwce, rakiety kontynentalne czy lotniskowce ale właśnie w taki trochę taki sprzęt "dla ubogich" i militarny plankton - lekka artyleria (mamy tu niezłe osiągnięcia), broń strzelecka, lekkie wozy bojowe, może właśnie jakiś mały samolocik jak ten Skorpion...
Gaweł1 [ Pretorianin ]
el f -----> tak jak mówisz.. artyleria i wozy bojowe.. powinniśmy grać bardziej z Rosją, bo mogę się założyć że w technologi wojskowej są o wiele do przodu niż Ameryka.. Wyszycy wiedzą jak Ameryka lubi się chwalić swoimi zabawkami, a Rosja niczego co nowe to nie pokaże.
a wiadomo czy Polska ma jakieś ubezpieczenie na wypadek wojny ? (chodzi mi o jakiś plan działań defensywnych). Bo nic się nie mówi o polskiej armii, prócz tego że ma zamiar wrócić do kraju z Afganu.
powinniśmy mieć plan na każdy możliwy scenariusz, tak jak Niemcy przed I Wojną Światową. mieli swojego blitzkriega i wykonaliby go gdyby nie Cud nad Marną.

Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Gaweł1 -> Lubią się chwalić bo dzięki temu sprzedaż rośnie. :)
Bodokan [ Starszy od węgla ]
Widzący ---> no właśnie :-) Przecież to jakieś podwozie do nakładania wielu platform rodzajów uzbrojenia, a nie czołg.
Dziennikarze znowu coś pomylili, po bankiecie ;-)

Widzący [ Legend ]
Wsparcie dla misji za cenę MBT? toż to bzdura czystej wody. Same tylko systemy obrony aktywnej kosztują niewiele mniej niż kompletny PT-91 a gdzie działo, silnik, wieża i cała elektronika?
To taka sama szopka jak ten Skorpion z dykty, kadłub projektowany jako monoblok z włókna węglowego, sterowanie aktywne i inne cuda. Ile miliardów potrzeba na opracowanie konstrukcji, 6 do 20 a ile samolotów tej klasy jest potrzebnych, może z 50? To licząc za sam samolocik wyjdzie ze 150 milionów minimum, bez uzbrojenia! Posrane koncerny co tylko kombinują jak pod przykrywką "przemysł zbrojeniowy" doić budżet na epokową skalę. Co do umiejętności i możliwości to dobrym przykładem jest kontrakt na "Malaja", poważne problemy z dostarczeniem czołgów wymienionych za olej palmowy. I to te bumarowskie platfusy chcą zrobić czołg XXI wieku, rzygać się chce jak widzi się tę kompletną nieudolność.

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
No i nie dziwne, że projekty upadają skoro podobne myśli zaczynają przeważać u włodarzy decydujących o losach projektu.
A później płaci się setki milionów zachodnim koncernom, liczy na dary z "łaski" od sojuszników, a o eksporcie czegokolwiek można zapomnieć i ewentualnych z tego profitach...
Erard [ Konsul ]
>>rzygać się chce jak widzi się tę kompletną nieudolność
jak na widok nieudolności^^
a na widok tego jak politykierzy uzasadniając historię dziadka z Wehrmachtu piszą coś takiego?
>>Przypomnij gdzie była wymiana jeńców by możliwy był sak bojowy zapoczątkowany w wermachcie a zakończony o Maczka?
Wasza branża i pewnie wiecie coś więcej niż przeciętny politykier, to zwykłe nieuctwo czy coś innego?
Ward [ Legend ]
Erard - gdyby miedzy tymi co historię znają ktoś tak napisał to by go wyśmiali, ale jak to przy gadce o polityce każdy może opowiadać pierdoły , znaczy się - nie powinien ale jednak często tak robi, to forum o grach i jeśli jeden z drugim historii własnego kraju nie rozumie to nawet się tym niezawstydzi ;->
----------------------------------
bunkier za 2 bańki uratowany ale jak parzę w koło to większosć z nich to gruzowiska, jeden dzisiaj uratowany a 10 wcześniej rozpierniczonych i chyba nie dlatego bo stały na placu budowy
kasa Vitiego uratowana ;->
z tym bumarem itp to nie przesadzajcie, nasz przemysł ma robić tylko naboje do kałachów a resztę kupimy za granica?
-------------------------
Olivier - '' Izrael o ile pamiętam, od dawna dostaje z USA kilka miliardów dolarów pomocy wojskowej rocznie''
słyszałeś że ostatnio zakręcili mi kranik? podobno autonomia teraz dostania MILIONY dolców zamiast izraela, bo amerykanie są niezadowoleni z tego, że żydzi budują na cudzym teretorium mieszkania dla swoich pokojowo nastawionych obywateli
pomyśl MILIONY , równowaga na bliskim wschodzie poszła w cholerę ;->
-----------------------------
a flagę wywiesiliście dzisiaj?
el f [ RONIN-SARMATA ]
Gaweł1
Z Rosją nie "pogramy" bo jesteśmy w NATO więc musimy brać pod uwagę kompatybilność sprzętu ze sprzętem sojuszników. Oczywiście rosyjski sprzęt można dostosować do standardów NATO, tylko to dodatkowy koszt a i na wypadek potencjalnego konfliktu z Rosją, trudno liczyć na serwis i części z ich strony...
A na dzień dzisiejszy, to w temacie "klasyczny konflikt militarny na pełną skalę w Europie" to jedynym wyobrażalnym jest NATO vs ZBiR.
Moim zdaniem oparcie się o zachodnią technologię nie jest błędem. Błędem jest zaniechanie lub minimalizacja własnego wkładu, własnej myśli naukowej i technicznej a wspieranie cudzej.
Klasycznym przykładem są bezpilotowce - lata temu czytałem o zrobionych (i latających, nie atrapach) przez naszych naukowców, inżynierów bezpilotowcach. I co? I kupujemy teraz gdzieś w Izraelu podczas gdy moglibyśmy od dawna mieć własne, mogliśmy przetestować je w warunkach bojowych i sprzedawać, i zarabiać...
Widzący
Tylko że PT-91 to czołg poprzedniej generacji z którego nie zrobisz godnego przeciwnika dla jakiegoś Abramsa a i nie jest to czołg wsparcia misji ze względów czysto logistycznych. Na nowy MBT nas nie stać a taka platforma wygląda ciekawie.
A jaką widzisz alternatywę dla zbrojeniówki? Zamknąć wszystko w cholerę i tylko kupować za granicą?
A skąd pieniądze jak już nic w kraju nie będzie? Gdzie niby ludzie maja pracować?
Zbrojeniówka to mimo wszystko nowe technologie, badania techniczne i jak pokazują przykłady innych krajów, niezłe źródło dochodów dla państwa.
Ward
Błędem naszej zbrojeniówki jest pokładanie nadziei jedynie w ogromnych i kosztownych kontraktach a zaniedbanie różnych małych działań które również mogą być zyskowne. Kiedyś czytałem, że bodajże Łucznik zrobił kolekcjonerską serię ViSów która rozeszła się jak ciepłe bułki... a jakby zrobić jeszcze wersje do ASG? Na pewno chętnych byłoby wielu...
Czeskie CZ-ki na GG można dostać, ViSa nie...
U-boot [ Karl Dönitz ]
witam
11 listopada, na bloku zero flag, na bloku obok raptem dwie - miasto prawie bezludne, troche osob na molo, troche wiecej na deptaku
- czy tak powinien wygladac taki dzien ?
na paradzie nie bylem - widzialem probe generalna w dniu wczorajszym - nie zachwycila.
Pozdrawiam
olivierpack [ Senator ]
Ubi. Czy tak powinien? Dlatego ten dzień ma sens, że każdy może sam zdecydować jak go obchodzić. Ważne co w sercu na co dzień, mniej ważne to co na pokaz od święta, wypisz wymaluj epickie kotyliony i zaklinanie zgody narodowej kolejną grubą kreską.
A na lekko rozbawił mnie komentarz w "Wiadomościach" odnośnie obchodów 11. listopada na misji w Afganistanie: "Sprzęt używany na misji, Warszawiacy mogli też dziś zobaczyć w muzeum Wojska Polskiego". Peace!
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
U mnie, przy każdej klatce schodowej jest flaga i przy niektórych oknach, gdzie są mocowania też.
"- czy tak powinien wygladac taki dzien ?" - niedługo wywieszanie flagi będzie pewnie zarezerwowane jedynie dla "nacjonalistów" i "faszystów"... skoro deprecjonuje się pojęcia jak ojczyzna, honor czy patriotyzm, to nie ma co się dziwić że potem brakuje flag.
Olivierpack
Serio, tak powiedzieli? Niezły bon mot wyszedł :)
U-boot [ Karl Dönitz ]
Oli --> wedlug mnie ten dzien powinnismy spedzac razem, w formie zorganizowanej, poprostu bawiac sie - jednak u nas pewnie bedzie to trudne do zreazliozwania,
po pierwsze pogoda - czesto zimno, czasem pada snieg - ludziom sie nie chce,
po drugie - czesto zabawa konczy sie u nas pijanstwem, wiec moze lepeij zostawic to jak jest,
po trzecie - forma zorganizowana kojarzy sie nam z 1 maja, z 22 lipca a szkoda :-(
na Grunwald ludzie walili oknami i drzwiami
elf --> moj blok z jest ocieplany, wyobraz sobie, ze nawet dzis byli robotnicy, flag jak na lekarstwo i to nie tylko na mojej ulicy - posucha.
Sam nie wywiesilem - przyznaje sie bez bicia - nie mam uchwytu ani samej flagi.
ludziom w takim dniu wolnym od pracy brakuje otwartych duzych sklepow - slyszalem taka rozmowe pan w restauracji.
co do patriotyzmu:
przed wojna mozna bylo zrobic piekny film propagandowy a przynajmniej ze scenami
mowie tu o filmie "Rapsodia Baltyku"
- jaka mamy silna i piekna marynarke :-) a monolog z 06 minuty i 35 sekundy - poprostu bajka - dzis juz takich filmow sie u nas nie robi ze wstydu ??
- tylko amerykanie i rosjanie wierza w patriotyzm.
Pozdrawiam
p.s.
jeszzce jeden link traktujacy o przedwojennej Polsce, tym razem pokazujacy nasz kraj w innym swietle.

olivierpack [ Senator ]
"Rapsodia Bałtyku", świetne! "A pamiętasz jak to wyglądało 15 lat temu"? Tja...
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
No nie robi się takich filmów, bo... czym mamy się chwalić? Wtedy, było czym i ludzie byli z tej swojej Polski dumni.
Co do artykułu, to całego nie strawiłem - autor niestety umieścił ówczesną Polskę w jakieś kosmicznej pustce - zapomniał o rozbiorach, nie pokusił się o porównanie do innych krajów Europy tylko wali jak mu wygodnie.
Niemniej, jedno z początkowych zdań rozbawiło mnie do łeż w kontekście dzisiejszej, III RP. A mianowicie ->
Nie mogąc utrzymać się z mizernych poletek, wielu decydowało się na emigracje, która do czasu kryzysu w 1929 r. miała wręcz wymiar masowy. Kilkusettysięczna rzesza Polaków po prostu uciekła z kraju.
A przecież w ostatnich latach z obecnego raju uciekła rzesza bodajże dwumilionowa... autor strzelił sobie w stopę aż miło :P
Na koniec, fajna piosenka - akurat na tą świąteczną noc ->
olivierpack [ Senator ]
Właśnie. Była to Polska nie wytworzona przez państwo i Polaków, ale Polska niejako ledwie co zastana, zlepek skrajnych prowincji wielkich mocarstw. Na sytuację gospodarczą nałożył się jeszcze wielki kryzys. To w sumie imponujące, że w dwadzieścia lat kraj w dużej mierze samodzielnie osiągnął to co osiągnął bez żadnej UE, gdzie przecież ta niepodległość też nie została dana, ale ciężko wywalczona. Ciekawe jakby przyrównać dorastanie tamtej Polski do tej Polski mającej o wiele bardziej cieplarniane warunki. Emigracja tej samej wielkości biorąc pod uwagę liczbę ludności, nierównomierny rozwój kraju i rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa, nawet problem nadprodukcji inteligencji ten sam:) Co prawda z antysemityzmem udało się nam rozprawić. Ja bym tych baloników pochopnie nie przekłuwał.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> A po co nam patriotyzm? Zaraz by się przerodził w coś niezdrowego. Niestety większość rzeczy w tym kraju jest puszczona samopas.
Ludzie chyba muszą sobie odreagować te ostatnie kilkadziesiąt lat. Dawniej był przymus wywieszania flag w określone święta. Dziś nikt nikogo do niczego zmuszać nie będzie. Poza tym jak już napisano wcześniej, nie wywieszenie flagi nie oznacza jeszcze ze się nie jest patriotą. Po prostu nie ma u nas takiego zwyczaju i nie widzę sensu wprowadzać go na siłę.
Akcja z kotylionami nie jest dla mnie patriotyczna a prędzej pompatycznie śmieszna. Powinniśmy sobie darować też różnego rodzaju pokazy wojskowe bo tak ogólnie to nie ma się czym chwalić. Czołowy nasz samolot to reanimowany trup z lat 70tych XX wieku. Dobrze, że chociaż na tle innych to taniocha. Jak spadnie to nie będzie dużego żalu.
O marynarce to nawet nie wspomnę bo chociaż akurat tutaj wiek konstrukcji nie jest aż tak istotny to liczą się inne rzeczy. I tutaj też nie mamy się czym chwalić. Pewnym usprawiedliwieniem może być to, że nigdy nie traktowaliśmy marynarki jako piorytetu. Nie mamy ani jednego okrętu z systemem AEGIS.
Na szczęście sam sprzęt nie walczy i pewnym powodem do dumy może być to, że nasi czołgiści wygrali "zawody" państw NATO w strzelaniu. Drudzy byli Niemcy (nietrudno się domyślić).
el f -> Nie "deprecjonuje się" tylko politycy deprecjonują. Przykład idzie z góry.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Viti
Kraj pozbawiony patriotyzmu przestaje istnieć.
"pewnym powodem do dumy może być to, że nasi czołgiści wygrali "zawody" państw NATO w strzelaniu."
Kilka lat temu były na Bałtyku ćwiczenia NATO polegające na tropieniu i "zatopieniu" wrogiego okrętu podwodnego. W roli wroga wystąpił ORP Orzeł - okazał się nie do wytropienia...
Nie, nie tylko politycy ale przede wszystkim media.
I tak trochę o patriotyzmie, pamięci i... dzisiejszej Polsce ->
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
el f -> Media też. Ale media same nie wymyślają faktów tylko przedstawiają je z różnego punktu widzenia. Manipulują, jednym słowem.
To, że prezes jednej partii nie poszedł na radę bezpieczeństwa "bo nie", nie jest mitem. To, że nie uznaje prawomocnych rządów i struktur albo robi wszystko by inni tak myśleli, to dwa. W zasadzie można by go oskarżyć o szerzenie anarchii.
Zamiast górnolotnego słowa "patriotyzm" może mówić świadomość narodowa.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Viti
Teraz z owym "prezesem" wchodzisz nie w deprecjonowanie patriotyzmu, a w deprecjonowanie najwyższych urzędów Rzeczypospolitej. A to zaczęło się nieco wcześniej.
Natomiast patriotyzm czy jak wolisz, świadomość narodową wynosi się (lub nie) z domu, ze środowiska, ze szkoły, w najgorszym razie dochodzi się do niej (lub nie) samemu, świadomie.
Politycy mogą krzyczeć o patriotyzmie i nie wykrzesać go ani odrobinki, a mogą być serwilistyczni w stosunku do narzuconej władzy, dławić tą świadomość a ona i tak się będzie wybijać i rozprzestrzeniać.
Tak w każdym razie widzę to z perspektywy historii ostatnich stuleci.
olivierpack [ Senator ]
Ciekawy film wczoraj złapałem w telewizorni. Zresztą film jak film, bohater to był dopiero nietuzinkową postacią.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Tyle się u nas mówi o potędze rosyjskiej armii, nowoczesnych technologiach o których nie wiadomo zbyt wiele bo... są tak tajne a tymczasem... Piloci zespołu Russkije Witjazi nie będą już mogli wykonywać słynnej Kobry. Powodem jest zużycie samolotów Su-27 grupy.
Kurcze, mogliby wysupłać parę rubli z budżetu na nowe maszyny...

Viti [ Ponury Krwiożerca ]
...Ale zawsze mogą wykonać efektowne PoZ ;)
Ciekaw jestem kto roszyfruje ten skrót. :)

Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
"Po raz pierwszy w czasie międzynarodowej zbrojnej operacji w Afganistanie Pentagon wysłał tam czołgi, co jest wyraźnym przejawem eskalacji trwającej już 9 lat wojny - podał "Washington Post"."
Długo zwlekali z podjęciem takich środków. Ciekawe jakie efekty to przyniesie i czy choć trochę przechyli szalę przewagi na stronę sił ISAF.
olivierpack [ Senator ]
Im szybciej się wycofają, tym szybciej będą wiedzieć, że tej wojny nie wygrali i wygrać nigdy nie mogli.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
No to akurat oczywiste. Granie w kotka i myszkę, gdzie żołnierze ISAF pełnią rolę myszek zwycięstwa nie przyniesie. A innej taktyki w Afganistanie niestety zastosować się nie da, czego świetnym przykładem była radziecka interwencja w tym kraju.
Ciekawe tylko jak się będzie miała sprawa sił innych państw sojuszniczych, z czego najbardziej interesuje mnie Polska i Wielka Brytania. Nie wie ktoś czy żołnierze innych państw będą mogli liczyć na wsparcie Abramsów tak jak jest w przypadku lotnictwa? Jakby nie patrzyć to z pewnością da to chociaż szczotkową przewagę czy pomoc w zachowaniu bezpieczeństwa żołnierzy.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
Viti --> bez bicia przyznam, ze nie wiem co znaczy skrot wskazany przez Ciebie :-(
odnosnie Afganistanu - na podbicie tego kraju jest jeden prosty sposob, moze troche nie humanitarny
- z polnocy (a moze z poludnia) jedzie przez ten kraj walec, ktory po drodze niszczy wszystko, zabija dzieci, kobiety i plec brzydka - po dojechaniu na gore (lub na dol) mamy do wykorzystania wiele pieknej przestrzeni bez talibow i wszelakich problemow - tylko kto sie na to zdobedzie w obecnych czasach ?
Pozdrawiam
olivierpack [ Senator ]
Może niech ten Afganistan sobie leży tak jak leży od tysięcy lat, niech te owce sobie tam biegają, mieszkańcy też jakoś sobie dawali radę bez maszynek Gillette tyle lat, nie wiem po co świat za punkt honoru wziął sobie tą krainę by ją na siłę uszczęśliwiać.
Najedźmy przykładowo Sudan, miliony tubylców, dzieci adoptować, chłopów przystosować jako tanią siłę roboczą, kobiety zatrudnić w branży usług, wielkie nieodkryte złoża rzadkich surowców, piękne plaże nad Morzem Czerwonym. Na ch...iny ludowe nam ten Afganistan? Czyśmy poszaleli?
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
U-boot Twoja wypowiedź to albo coś co miało być żartem ale nie wyszło, albo zwyczajne wykazanie się nieznajomością tematu i lekkomyślnością w kwestii wojny.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Za późno na edycję:
Nie zastanawiał bym się po co w ogóle zaczął się konflikt w Afganistanie, ale po co teraz go kończyć? Poniesiono takie straty, włożono w to ogromny wysiłek i pieniądze by w 2014 wyjechać i zostawić kraj sam sobie. A rząd nie da sam sobie rady z Talibami, czego świetnym przykładem są rozpoczęte pertraktacje prezydenta Afganistanu z Talibami.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Joshi aka Endeavour --> wyobraz sobie, ze wiem co to jest wojna, ale nie jestem pewien czy Ty zdajesz sobie z tego sprawe.
w dzisiejszych czasach rozmawiajac o wojnie myslimy, ze to walka zolnierzy, smierc w chwale na polu bitwy
- ale tak nie jest i nigdy nie bylo
wojna to smierc nie tylko zolnierzy ale i calej masy cywilow (patrz chocby powstanie warszawskie), wiec nie oszukujmy sie - chcemy spokoju - zakonczmy zywot nie tylko walczacych partyznatow (talibow) ale i osob ich chroniacych, zaopatrujacych w zywnosc
i nastanie pokoj i cisza
Pozdrawiam

olivierpack [ Senator ]
Na logikę Talibowie i Afgańczycy to już dawno jedno i to samo. Afgańczycy wpierw popędzili Talibów, po czym weszli Amerykanie, co Afgańczykom się podobało ale tylko na krótką metę. Teraz Afgańczycy chcą popędzić Amerykanów tak jak i Talibowie. Amerykanie i tak muszą wyjść, a im dłużej tam będą tym silniejsi staną się Talibowie. Jak wyjdą Amerykanie, Talibowie i tak przyjdą, ale Afgańczycy w końcu ich popędzą, najpewniej przy wsparciu Amerykanów, cóż takie dzieje Afganistanu, dlatego mówię wam Sudan to słuszny kierunek.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
U-boot myślę że zdaję sobie sprawę w takim samym stopniu jak i Ty;) Interesuję się konfliktami zbrojnymi, ze szczególnym uwzględnieniem tego co dzieje się "za kulisami". Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że wojna nie jest tym czym jest w teorii. Nie negowałem Twych poglądów na temat zabijania tej ludności (sam mam podobno zdanie względem całej ludności muzułmańskiej). Chodzi mi o to że "technicznie" jest to niemożliwe. Takie drastyczne kroki pociągnęły by za sobą ogromne konsekwencje. Dżihad stał by się otwartą wojną a nie terrorystycznymi podchodami radykalnych islamistów. Poza tym napuszczenie masy żołnierzy w góry opanowane przez talibów byłoby równoznaczne z wysłaniem ich na rzeź, a w dzisiejszych czasach żołnierz to człowiek, a nie element ogniwa który ma zabić, a później sam może zostać zabitym (tak wiem, w pewnym sensie nadal jest tym ogniwem, ale w mniejszym stopniu). Walka w górach w afgańskich, nawet jeśli wygrana pozostawiła by agresora (USA, NATO?) z druzgocącymi stratami. Talibowie doskonale znają teren w którym operują, mają dobre kryjówki i zasadzki. A do czego doprowadza przeprowadzenie operacji wojskowej bez odpowiedniego rozpoznania? Jako przykład można podać chociażby rosyjską ofensywę miasta Grozny. Choć i ten przykład zapewne byłby zaledwie przedsmakiem tego co spotkało by żołnierzy w górach afgańskich.
Co do ludności afgańskiej: ich naturą jest to że popierają tych którzy mają przewagę. Jednego dnia będą mówić żołnierzowi z ISAF gdzie kryją się Talibowie, a następnego pomogą terrorystom przygotować zasadzkę tylko dla tego że Ci akurat przejmują inicjatywę. Poza tym takich zachowań jak totalna eksterminacja wszystkiego co się rusza nie dokonali nawet Hitler ani Stalin.
Mam nadzieję że trochę wyjaśniłem co miałem na myśli.;)
olivierpack Sudan prawie na pewno w 2011 na forum ONZ zostanie podzielony na dwa państwa. Czym to się skończy? Tego nie wie nikt. Nadgraniczne incydenty między dwoma nowo powstałymi państwami będą nieuniknione, a bardzo prawdopodobna będzie też otwarta wojna. Z drugiej strony Sudan północny będzie też mógł zostać wcielony do Egiptu. Co to by przyniosło? Pozostaje czekać i zobaczyć jak potoczą się wydarzenia.

caramucho [ Generaďż˝ ]
^Dodajmy do tego Pakistan strategicznego sojusznika USA, mniej oficjalnie wspierającego również Talibów dla swoich własnych interesów.
Tymczasem w Lisbonie:
(...)Mam w tym kontekście nadzieję na wypracowanie rozsądnej strategii zaangażowania Sojuszu w Afganistanie. Ta operacja trwa dłużej, jest bardziej kosztowna i przyniosła więcej ofiar, niż oczekiwano. Trzeba się zastanowić, dlaczego tak jest.
Większy nacisk musi być położony na poszukiwanie politycznego rozwiązania konfliktu oraz przekazywanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo tego kraju samym Afgańczykom. w nie małym stopniu pod polskim wpływem, czego u nas byłem inicjatorem, w Sojuszu rozpoczęła się debata na temat konieczności modyfikacji strategii afgańskiej.(...)
olivierpack [ Senator ]
Pakistan jest sojusznikiem dla USA, tylko USA nie bardzo jest sojusznikiem dla Pakistanu, a sam Pakistan ma większy problem z Talibami niż Afganistan. Gdyby nawet Pakistan był w stanie ich pacyfikować, to by było trochę tak jakby Warszawa pacyfikowała tatrzańskich górali.
Trael [ Mr. Overkill ]
"Po raz pierwszy w czasie międzynarodowej zbrojnej operacji w Afganistanie Pentagon wysłał tam czołgi, co jest wyraźnym przejawem eskalacji trwającej już 9 lat wojny - podał "Washington Post"."
Jak ja uwielbiam polskie tłumaczenia.
The U.S. military is sending a contingent of heavily armored battle tanks to Afghanistan for the first time in the nine-year war, defense officials said, a shift that signals a further escalation in the aggressive tactics that have been employed by American forces this fall to attack the Taliban.
caramucho [ Generaďż˝ ]
olivierpack
Ja to wiem tylko zazdrość mnie zżera o te 1.6 miliarda pomocy od Obamy.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Joshi aka Endeavour --> i wszystko jasne !
Pozdrawiam

olivierpack [ Senator ]
Najlepsze około 1:00.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Pie..olnięcie o Ziemię. :)
[76] Joshi aka Endeavour -> Poza tym takich zachowań jak totalna eksterminacja wszystkiego co się rusza nie dokonali nawet Hitler ani Stalin.
Bo nie mieli wystarczajacej ilości czasu, no i inni im przeszkadzali.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Viti sugerujesz że w dzisiejszych czasach, dokonując eksterminacji ludności islamskiej w państwie islamskim, gdzie graniczy z innymi państwami islamskimi nikt by nie "przeszkadzał"? Proponują przestudiować Koran;)
olivierpack [ Senator ]
Zdaje mi się Joshi, że nie załapałeś delikatnej nutki ironii, ale mogę mówić tylko za siebie. Wszystkie te wojskowe zabawki i wszystko co wojskowe ma sens dopóki nie odbiera niesłusznie, czyli w sytuacji innej niż obrona konieczna choć jednego niewinnego życia. Oczywiście wszystko można wywrócić do góry nogami, powody do wojny zawsze były dobre, dzisiaj wszystko można wytłumaczyć ludziom w pięć minut, można wysłać czołgi choćby i na Marsa i twierdzić, że to tylko obrona i wojna prewencyjna, jest to taki sam świetny sposób jak wyrwanie dwóch zdrowych zębów wokół trzeciego, w imię ochrony go przed próchnicą. Otóż jako Polacy bierzemy udział w kolejnej brudnej, napastniczej wojnie, najeżdżając i okupując ludzi, którzy traktują nas tak samo jak my traktowalibyśmy każdą nację, która zjechałaby do nas czołgami, przejęła rządy, robiła godziny policyjne, wpadała w nocy do domów robiąc przeszukania i aresztowania, albo bombardowała niechcący nasze domy zabijając naszych sąsiadów albo rodziny. Niech im ich Bóg pomoże wygnać ze swojej ziemi wszystkich tych zakłamanych "obrońców wolności" w tym naszych dzielnych żołnierzy. Jak będzie trzeba kasy na pogrzeby z ceremoniałem to dorzucę z podatków, czy chętnie? Wcale, nawet jak ktoś jest przymusowym ochotnikiem to może zmienić pracę albo zawód z dnia na dzień.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Olivier pisząc "brudna, napastnicza wojna" masz na myśli ISAF w roli najeźdźców w Afganistanie? No cóż, ja uważam inaczej. Jesteśmy tam za zgodą rządu afgańskiego, w wielu prowincjach gdzie ludzie żyli w strachu teraz mają względny spokój, nikt nie zatknął na ziemi afgańskiej flagi polskiej czy USA, oraz nie zniewolił ludności. Rząd Afganistanu chce wycofania ISAF do 2014 i NATO to zrobi, nie zostają tam wbrew woli mieszkańców tego kraju. Co do ofiar to cóż można powiedzieć- każda wojna niesie za sobą cywilne ofiary (strefa Gazy, Irlandia Północna, Zachodni Brzeg Jordanu).
Co do samej obecności sił polskich w Afganistanie to ja to popieram, i to już nie ze względów ideologicznych. Pomijając propagandowe przesłanki o "wyzwoleniu" i "pomocy" to według mnie najlepszym uzasadnieniem naszej obecności w Afganistanie jest fakt tego że jesteśmy armią NATO. Po 2WŚ nie mieliśmy okazji by nabrać doświadczenia, jednak po 89' to się zmieniło. Szczególnie od momentu wstąpienia polski do NATO powinniśmy wciąż dążyć do bojowego szkolenia żołnierzy- sam poligon nie pomoże. Spójrzmy chociażby na Brytyjskie Siły Zbrojne- biorą udział praktycznie we wszystkich operacjach wojskowych NATO, dzięki czemu na dzień dzisiejszy są chyba najlepszą armią w Europie.
Reasumując: Piekarz który jedynie sprzedaje w piekarni, a nigdy sam nie upiekł chleba nie jest pełnoprawnym piekarzem.
Jeśli chodzi o Vitiego to być może faktycznie nie wyłapałem ironii jeśli takowa była.
olivierpack [ Senator ]
Owszem, za zgodą rządu afgańskiego powstałego na amerykańskich lufach, kiedy tych luf zabraknie pytanie jak długo się on utrzyma. Historia stara jak świat. Co do ofiar, faktycznie cóż można powiedzieć, przy pieczeniu chleba musi się ta mąka porozsypywać, ot mała cena w różnorakich celach różnych narodów zza wielkich gór i mórz co to napadają na biedne kraje chcąc zasiać cywilizacje, demokrację i bogactwo.
Żałuje tylko, że można dorzucić się w akcjach humanitarnych do studni dla wioski Sudanie, a na jakieś działko albo granatnik dla wioski w Afganistanie już nie, np. wysyłając smsa. To jest pomocowa nisza i ktoś powinien ją zagospodarować.
Trael [ Mr. Overkill ]
Na to wszystko fajnie się patrzy z perspektywy czasu. Po 11 września nastroje jednak były inne. Teraz można sobie pierniczyć o różnych wartościach lub ich braku, marionetkowych rządach i poparciu wśród społeczeństwa. Jednak pamiętajmy kiedy decyzja była podejmowana i jak była sankcjonowana.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Mnie to co najbardziej irytuje w dzisiejszych działaniach Zachodu to fakt, że "wyzwalają", "ratują" i "walczą w obronie praw i wolności człowieka" tylko tam gdzie mają jakiś interes. Nikt nie chce kiwnąć palcem w sprawie Czeczeni, gdzie ludzie którzy chcą żyć w wolnym państwie uginają się pod naporem Rosji, Tybetu gdzie ludność jest mordowana bez skrupułów, Korei Północnej która jest niczym Utopia z najmroczniejszych koszmarów. No i na deser masa państw i państewek w Afryce. W większości dzieją się rzeczy niewyobrażalne, a nikłej części z nich stacjonują siły ONZ które stoją na straży tylko w teorii. Chociażby ludobójstwo w Rwandzie gdzie ONZ bezczynnie przyglądało się mordowaniu tysięcy ludzi. Republika Konga, gdzie we wioskach i miasteczkach dochodzi do gwałtów dzieci powyżej kilku miesięcy i starych, ledwo chodzących kobiet, a po tym wybijanie całej wioski. Rzeź która wciąż dzieje się na naszych oczach, a "obrońcy sprawiedliwości" nic nie robią bo najzwyczajniej nie mają w tym interesu.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Joshi aka Endeavour -> Nic nie sugeruję. Napisałem Ci tylko co by było gdyby Stalin i Hitler sobie porządzili bez przeszkód.
Można sobie psioczyć na ONZ na USA ale nic to nie zmieni. Altruizmu w polityce nie było, nie ma i nie będzie. Dlatego to się właśnie nazywa - polityka; a nie pomoc humanitarna. Szkoda, że wszędzie nie da się ludzi wyzwolić. Niektórzy (jak w Korei Płn.) jeszcze by o to walczyli aby być pod butem, a na obiad zjadać obierki ziemniaków, tak mają wyprane mózgi.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
No i doszło do sytuacji która zasługuje na wpis w tym wątku:
Korea Północna ostrzelała południowokoreańską wyspę Yeonpyeong.
Co o tym sądzicie? Swoją drogą niespodziewany bieg wydarzeń, ale myślę że do większej eskalacji nie dojdzie. Rząd Korei Pd. ma na tyle oleju w głowie że nie powinien odpowiadać zbrojnie. Zastanawia mnie tylko co chciał (poza prowokacją oczywiście) osiągnąć rząd Korei Płn.

Widzący [ Legend ]
Zabić wszystkich, Pan ich rozróżni.
Jedyne co ma Phenian to amunicja, jak inni nie chcą się zgodzić na ich warunki to muszą strzelać. To taka polityka przez szantaż, dodatkowo wchodzi zmiana władzy a nic nie usprawiedliwi czystek tak dobrze jak konflikt. Nie jest ważne przy tym czy rozstrzelają generałów za brak entuzjazmu czy za niesubordynację.
Ward [ Legend ]
Joshi aka Endeavour - wojna to tam jest od 60 lat a rząd południa nie ma nic do gadania bo jest militarnie całkowicie od amerykanów zależny a ci nie maja wolnego wojska by ginąć za wyspę Yeonpyeong
co najwyżej południowcy pierdykną parę salw w odwecie, na półwyspie koreańskim strzały na granicy to nic specjalnego
pamiętacie jak jedni drugim ostatnio jakiś stateczek zatopili, wyszło coś większego z tego?
nic -i tak pewnie teraz będzie
-----------------------------------
to widzieliście?
Uwe, spec od tandetnej rozwałki kręci Auschwitz
gazują, wyrywają zęby itd.
wygląda jak odmiana horrorów gore
olivierpack [ Senator ]
Między wierszami wróble ćwierkają, że w pobliżu Korea Południowa prowadziła manewry. Jaka by prawda nie była i tak poznamy ją z punktu widzenia jednej strony:) Fakt, odpowiedź z Północy jak zwykle szybka nerwowa i brutalna, ale o to im chodzi. Odstraszać, tanimi środkami wzbudzić strach, im się jest słabszym, tym trzeba bardziej prężyć muskuły.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
pamiętacie jak jedni drugim ostatnio jakiś stateczek zatopili, wyszło coś większego z tego?
I właśnie po tamtym wydarzeniu rząd Korei Pd. spotkał się z ogromną krytyką obywateli, co składania go do podejmowania jakichś środków w takich sytuacjach.
Ward [ Legend ]
Joshi aka Endeavour - krytykować to obywatele tego satelickiego państwa mogą od czasu kiedy dowiedzieli się, że podobno żyją w demokratycznym państwie i samostanowią o swoim losie, na nic więcej ich nie stać
gdyby północ chciała wojny to pewnie w 2 tygodnie zmniejszyła by terytorium południa do kawałka ziemi przy pusańskim porcie a nie strzelała do pustego morza czy plaży, no ale nie chce ;->
po co im to skoro wszyscy i tak byliby przegrani w tej wojnie? wojen dzisiaj nie wygrywa się bitwami, na północy też to wiedzą
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
a nie strzelała do pustego morza czy plaży
Jest takie stare, wiekopomne słowo- prowokacja;) I w historii nie raz te słowo wprowadzone było w życie. Poza tym nie ostrzelano pustej plaży a budynki zamieszkane przez ludzi.

Widzący [ Legend ]
Joshi -> Czyżby Pakistan znajdował się w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej? Przecież amerykańskie drony bombardowały pakistańskie domy siejąc śmierć i zniszczenie, zabijając ludzi, ba! nawet podejrzewam że zginął także inny inwentarz. Czy to też jest prowokacja?
Zwykłe gadanie głupot, silniejszy może więcej a rozmiar ma znaczenie.
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
Co ma wspólnego Pakistan i USA z dwoma krajami które są ze sobą w stanie wojny od wielu lat, z czego jedno z tych państw otwarcie głosi iż dąży do zniszczenia drugiego? Nie rozumiem w ogóle kontekstu Twojego postu. Korea Płn. nie ostrzelała wyspy przez przypadek. Wymiana ognia trwała godzinę, po czym Phenian ogłosił że jeśli tylko wojska Korei Pd. przekroczą odrobinę granicę to Północ od razu zaatakuje.
Ps: Coś słaba ta Koreańska artyleria skoro po wystrzeleniu ok. 200 pocisków zginęły 2 osoby i zniszczono ok. 60 domów.

Ward [ Legend ]
Joshi aka Endeavour - północ nie ostrzelała południa przez przypadek, po tym jak południe przypadkowo w czasie manewrów ostrzelało północ celując podobno na zachód ;->
komu wierzyć? koreańczykowi ;->
Joshi aka Endeavour [ Szturman ]
No też prawda Ward. Wszystkie informacje jakie dostajemy pochodzą tylko z jednej perspektywy. Jak to wyglądało naprawdę nie dowiemy się.

Widzący [ Legend ]
Chcesz oceny moralnej, politycznej czy też wojskowej?
Zwyczajny stary konflikt hibernowany staraniami kilku cynicznych graczy, najmniej w nim liczą się Koreańczycy. Pólnoc jest wyrachowana do imentu, ma poważne braki w żywności a reszta świata ociąga się z przesyłaniem ryżu i ropy, trzeba przypomnieć o starej wojence.
Pakistan ma zaś z tym tyle wspólnego że skala strat jest w nim znacznie większa, ale amerykański dywan jest tak wielki że zmieści się pod nim dużo więcej, z tego punktu widzenia te koreańskie pierdoły są bez istotnego znaczenia.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
korea, zarowno jedna jak i druga sa daleko od nas, gdyby nie media szukajace sensacji nikt by nie zwrocil uwagi na cos, co ma miejsce nie nie pierwszy i nie ostatni raz - na powazniejsze zabawy nie ma co liczyc.
a nawet jesli, to zabawa bedzie za krotka i nikt nie wysle naszych wojakow.
Pozdrawiam
p.s.
dzisiaj, po raz 62-gi 6 Armia oraz czesc 4 Armii Pancernej zostaly zamkniete w kotle Stalingradzkim - czy ci Niemcy nigdy sie nie naucza ? :-))
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Nie bym był tego taki pewny z tym "daleko". Fakt, że amerykańcom przystąpienie do IIWŚ zabrało dwa lata ale w końcu wzięli w niej udział.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jakby już doszło do wojny pomiędzy północnym a południowym ping-pongiem to kraje które "patronują" im obydwu bardzo łatwo by się wpasowały w tą sytuację:
Płn - Chiny, Rosja
Płd - Japonia, USA a co za tym idzie i NATO.
...I w ten oto sposób mamy obecnych wszystkich graczy przy stoliku z plakietką IIIWŚ. Oczywiście do niczego takiego nie dojdzie. Zakończy się jak zwykle na straszliwym potępieniu przez jednych, a drudzy będą się czuć straszliwie potępieni przez pierwszych. I tak to będzie.
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
A ja się tak wczoraj zamyśliłem...
Ciekawe jak potoczyłaby się akcja, gdyby jednak Kimowi odbiło na tyle, że udowodniłby posiadanie taktycznych pestek nuklearnych, detonując je na Seoulu, czy gdzieś tam?
Bo sytuacja mogłaby wyglądać tak, że Chiny, rychło po ataku wkroczyłby licznymi wojskami na teren Korei Płn. w ramach "zabezpieczenia pokojowego" odcinając Korei Płd. możliwość kontrakcji. I co wtedy?
Niby czyste Political Fiction Thriller, ale cholera tam wie w dzisiejszym świecie.
IMO do poważnych perturbacji jednak może tam dojść w jakimś czasie, bo Korea Płd. ostatecznie po kolejnym wybryku sąsiadów może stracić cierpliwość. Dla USA konflikt tam byłby problematyczny w związku z ogromnym nakładem sił i środków na Afganistan, ale uciszony Kim raczej bardzo zadowoliłby Obrońców Światowej Demokracji. W końcu można by było stawiać gdzieś nowe McDonaldy i filie swoich banków, a zniewolony od lat naród południowych koreańczyków, by polepszyć swoją sytuację chyba z radością nawet produkowałby coś w nowo powstałych fabrykach.
olivierpack [ Senator ]
Kim detonujący nuklearne pestki to takie szablonowe strachy na lachy rodem z CNN i Toma Clancy'ego typu: komuniści detonujący nuklearne pestki czy ajatollahowie detonujący nuklearne pestki, słowem każdy niedemokratyczny i nieproamerykański rząd i kraj tylko czyha by wzniecić globalny Armageddon, podczas gdy każda jedna amerykańska wojna na każde cztery lata stabilizuje sytuacje na świecie, to jasne:)
Korea Północna w stanie zmienionym do dzisiejszego raczej nie jest nikomu do szczęścia potrzebna, na pewno nie na tyle by się zewnętrznie do zmian przyczyniać. Jeżeli kiedyś zdarzy się coś nieoczekiwanego i dziedziczny reżim Kimów upadnie, to Południe i region raczej ze spuszczonymi głowami rzeknie trudno niż hurra i mozolnie zacznie wysupływać wieleset miliardów dolarów na postawienie tego kraju od podstaw.
Gefreiter [ Konsul ]
A i tak za jakieś 10- 20 lat wybuchnie wojna surowce. I wtedy dopiero się okaże kto ile ma pestek
olivierpack [ Senator ]
Uważajcie, dzisiaj piątek, znaczy Rosja znowu kupczy Katyniem.
I tak niczym zabawką na sznurku raz odsuwaną raz przysuwaną to kota uszczęśliwia to unieszczęśliwia, a kot głupi zamiast gonić prawdziwe myszy biega za sznurkiem.
Gefreiter [ Konsul ]
Z tym Katyniem to jest stary trik Rosjan. Zawsze jak potrzebowali czegoś od Polaków, to odtajniali akta, niby sie przyznawali. A gdy dostawali czego chcieli, to i tak później zapominali o całej sprawie dotyczącej Katynia.
Taką zależnośc zauważyłem.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
dzis mija rocznica "bitwy pomiędzy flotą polską, a eskadrą okrętów szwedzkich" pod Oliwa - tak sie zastanwiam, czy czasem ta nazwa, flota polska to nie naduzycie - byc moze walczono w imieniu Polski (czy tez raczej Gdanska) ale rekoma obcych nacji .
Pozdrawiam

Trael [ Mr. Overkill ]
U-boot -> W historii niby się utarło, że Polacy. Bo tak jest łatwiej i oficjalnie lepiej brzmi. Jednak ciężko mówić o Polakach czy Szwedach w czasach gdy imperia składały się z wielu grup etnicznych i nie było czegoś takiego jak poczucie narodowości. Zarówno po "stronie" Polskiej jak i Szwedzkiej (jak i każdej innej). Oczywiście Oliwa to nie jedyny przykład. Z resztą do XIX wieku to wszystko strasznie naciągane. No, ale tak to się przyjmuje, że "nasze" :)
el f [ RONIN-SARMATA ]
Jakby nie patrzeć, do zaborów Gdańsk był miastem Rzeczypospolitej.
U-boot [ Karl Dönitz ]
dzis dzien dwoch rozstan
pewnien charakterystyczny aktor
i pewna pani
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
W sobotę zmarła też Maria Fieldorf-Czarska, córka generała Augusta Emila Fieldorfa “Nila”.

Ward [ Legend ]
od dzisiaj światowi politycy chodzą na przyjęcia organizowanie przez amerykanów z własnymi szklankami i popielniczkami a osmarkane chusteczki jednorazowe zabierają ze sobą by nie zostawić DNA do amerykańskiej bazy danych
nie da się rządzić światem bez szpiegowania i zupełnej kontroli ;->
że hamerykańce wysłali dzięki niemieckim wynalazkom ludzi w kosmos a w różnych awanturach wysługują się państwami satelickimi to przeca wiadomo, ale że ich dyplomaci zbierają dane i wydzieliny np. sekretarza generalnego ONZ to już jaja wielkie, jak wydatki usa na zbrojenia
Gallain [ MPO Squad Member ]
Dlaczego jaja? Każdy ważny na scenie politycznej/militarnej kraj to robi, a tylko USA zostały przyłapane :]

Ward [ Legend ]
Gallain - zbiera po całym świecie szlanki po łiskaczu i niedopalone cygara, by wyciągnąc DNA ze śliny SOJUSZNICZYCH, DEMOKRATYCZNYCH polityków i organizacji?
el f [ RONIN-SARMATA ]
Rocznica wybuchu Powstania Listopadowego też właśnie mija...
U-boot [ Karl Dönitz ]
elf --> powstanie wybuchlo, jesli sie nie myle, wczoraj :-)
szkoda, ze sie nie udalo :-(
chyba jedyne powstanie, ktore mialo szanse na szczesliwe zakonczenie.
od razu dodam, ze "powstanie" wielkopolskie dla mnie powstaniem nie jest :-)
a dzis wlasnie niszczyciele japonskie, ze swymi torpedami pokazaly amerykanskim krazownikom - jak sie walczy :-))
Pozdrawiam

olivierpack [ Senator ]
Gdzie, jak, znowu jakaś wojna wybuchła czy to jakaś wcześniejsza bitwa? Strasznie enigmatyczna ta wiadomość:)
U-boot [ Karl Dönitz ]
Oli --> obrazek nie przedstawia nowoczesnej jednostki - zatem info jest rocznicowe
poza tym, prawdziwych samurajow juz w Japonii nie ma ;-(
USS"Minneapolis" po bitwie pod Tassafaronga -->
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
Wybuchło w nocy z 29 na 30 :)
Niestety, zabrakło przywódcy z prawdziwego zdarzenia.
Bodokan [ Starszy od węgla ]
U-boot ---> szkoda, że nie grasz w WITP :-)
caramucho [ Generaďż˝ ]
Bodokan
Daj spokój z tym WiTPEM gra może i ciekawa ale jedna tura trwa minimum godzinę z czego 15 minut przypominać sobie muszę co miałem zrobić. Trochę lepszy jest w wersji admiral edition ale nadal nie mam tyle czasu żeby siedzieć i ja analizować.
Bodokan [ Starszy od węgla ]
caramucho ---> ale chyba na tym polega gra strategiczna, żeby analizować i przewidywać :-)
Wiem, wiem - nikt w dzisiejszych czasach, nie ma na to już czasu ;-)
caramucho [ Generaďż˝ ]
Bodokan
Grywałem Tac Ops, Stell Panthers i inne produkcje Matriksa ale ta jest dla mnie zwyczajnie nie czytelna a interfejs jest tak toporny ze analizując kolejne dane zwyczajnie zasypiałem.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Bodokan --> od dluzszego czasu nie gram w nic,
raz - mam malo czasu,
dwa - jakos ochoty nie staje,
moze to starosc ?
i jeszcze link z pewna historia
Pozdrawiam
olivierpack [ Senator ]
A ja odkurzyłem Iła 1946. Opanowałem już starty i lądowania, nawet idzie coś ustrzelić pod drodze. Jakby ktoś wiedział, dlaczego kampania stawia przede mną misje, gdzie paliwa nawet nie starcza mi na dolot w jedną stronę, byłbym wdzięczny.
T_bone [ Henchman 24 ]
Może masz paliwo pod "arming" przy odprawie ustawione na 50%? ;> Sprawdź, a jak chcesz mieć aż za dużo paliwa to podczep dodatkowe zbiorniki.
olivierpack [ Senator ]
Na zegarze jest na full, a Hurricane chyba nie ma dodatkowych zbiorników, ale to technicy powinni wiedzieć, ile dolać z Singapuru do Kuala Lumpur :)
Może to wina autopilota na długich przelotach, który leci na pełnych obrotach silnika?
T_bone [ Henchman 24 ]
Albo ten idiotyczny generator misji się pogubił ;p
caramucho [ Generaďż˝ ]
U-boot
Artykuł ciekawy chodź sprawę znałem już wcześniej. Niemniej autor książki nieco przecenia zasługi tego nieszczęśnika i kluczową rolę jako odegrał. Środki jakie użyto do zamaskowania celu operacji były bardzo różnorodne od ześrodkowania jednostek desantowych wzdłuż całego wybrzeża Afryki gdzie odległość poszczególnych zespołów wynosiła od 200 do 2000mil od rejonu lądowania. W dodatku zespoły "Cent" i "V" miały przybyć bezpośrednio z Ameryki i Anglii. Od 18 maja 1943 r. prowadzono również bombardowania lotniska i bazy okrętów podwodnych na szerokim froncie obejmującym Sycylię, Kretę, Sardynię oraz południe Włoch. To wszystko plus silne działania kontrwywiadowcze.
Najciekawszym krokiem było jednak podanie do wiadomości, przedstawicielom alianckiej prasy (prosząc o zachowanie tajemnicy) na miesiąc przed rozpoczęciem operacji ogólnego jej zarysu. Miało to zapobiec snuciu przez nich domysłów na temat koncentracji wojsk w Afryce a także wymusić pewną odpowidzialność. Wg. Einsehowera eksperyment się udał ale nikt potem nie maił odwagi go powtórzyć dziś coś takiego jest nawet nie do pomyślenia.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
dzis na tapecie, wielka polityka !
- jak skierowac spoleczenstwo niechetne wojnie, ku tej wlasnie wojnie ?
dac zabic ponad 2 tys swoich obywalteli -->
- reszta bedzie chciala zemsty !
Pozdrawiam
p.s.
czy ten sam kraj nie powtorzyl pozniej tego manewru ?
olivierpack [ Senator ]
Wczoraj Rosja, dzisiaj Niemcy, jutro USA. Może uda się jakiś kwiatek załatwić, kilka doniczek podobno już mamy. Przyznam, że jakoś mi umknęło jak to te kilka doniczek, które bywają co kilka miesięcy w Polsce są zgoła puste i takie pozostaną. Redaktory też chyba w swoim czasie nie zajarzyli.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Wg. najnowszych danych USA nie zdawała sobie sprawy, że w kierunku PH płynie armada 6 lotniskowców w eskorcie. Zdawali sobie z tego sprawę Anglicy ale nie chcieli lub nie wypadało im się z tym wygadać. Jak bty to wyglądało - jesteście sojusznikiem ale was podsłuchujemy; - sorki to się więcej nie powtórzy.
Swoją drogą USA zapłaciła bardzo wysoką cenę za ten spektakl omyłek i lekceważenia. "Pearl Harbor" przeszła do historii jako symbol totalnej klęski i zniszczenia. Kalibrem niewiele ustępuje synonimowi Waterloo.
Nie wiem jak inni ale jeśli coś się kopci czarnym tłustym dymem to mówię na tą scenę: - to wygląda jak Pearl Harbor.
Porównując to do ataku - prowokacji z 11 września. Wcale bym się nie zdziwił gdyby tutaj zwyczajnie pozwolono działać terrorystom. Pozostaje również zagadka co naprawdę uderzyło w Pentagon.
...Czy będzie druga spektakularna ucieczka, na miarę ucieczki ORP Orzeł z Tallina?
U-boot [ Karl Dönitz ]
Viti --> troche w zyciu plywalem, i zdarzylo mi sie nawet byc na statku, ktory byl aresztowany gdzies w kraju afrykanskim, szopka trwala raptem kilka dni (byl nawet ktos z bronia na pokladzie) a potem nagle sie okazalo, ze wszytko sie wyjasnilo, ubezpieczyciel wyplacil odszkodowanie za ladunke, ktory zniknal i moglismy plynac dalej.
tutaj zapewne jest podobnie - ktos chce swoje pieniadze i nie zawahal sie uzyc ogolnie dostepnych srodku
- nie pierwszy i nie ostatni raz
ale media robia z tego wielka tragedie - jak to media
Pozdrawiam
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Tam napisali, że rybaki chcą za dużo, a PZU jak zwykle robi sobie "reklamę". Zamiast wykorzytsać to jako dobry PR, wypłacić odszkodowanie i się tym chwalić, to NIE! A właśnie, że nie wypłacimy; będziemy znani jako ci którzy nie płacą. Ktoś tam jest niezłym idiotą, nie wiem prezes, zarząd, jakiś dyrektor. Żenada, gdyby to ode mnie zależało wylałbym osobę odpowiedzialną za tą decyzję na zbity pysk.
PS. Wracając jeszcze do 11 września. Tam też mógła być tylko ludzka niekompetencja.

olivierpack [ Senator ]
300 tysięcy zielonych dukatów, ach ci Anglicy, stare ciągotki nie umierają w narodzie:)
PS. Tak w sumie Polacy spod bandery PZU jakby też nie lepsi.
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Dzisiaj to jest fajna rocznica. Jeden staroć zatonął, cud że chociaż nie wybuchł. Drugi nie powinien zatonąć a też poleciał na dno.
Gefreiter [ Konsul ]
W końcu mi przyszły spodnie zimowe WH, w koncu można sobie porobić sesje zimową :)
Fotka ze zeszłej sesji na pozycjach 20. Dywizji Grenadierów Pancernych SS pod Opolem z marca 1945 roku.
olivierpack [ Senator ]
O grubo:) Ten Mauser na plecach to coś konkretnego?
el f [ RONIN-SARMATA ]
10 grudnia 1850 w bronionym przed Arabami Aleppo umiera dowodzący obroną generał Józef Bem...
Gefreiter [ Konsul ]
odlew aluminiowy w orginalnej kolbie :) Narty epokowe, oraz wszystko zgodne z realiami i ich opowiednikami epokowymi
a tera drugie foto
20 Dywizja Grenadierów Pancernych SS, dywizja w której słuzyli ochotniczo Estończycy
Nie propaguje żadnych ideologii totalityrnych, tylko interesuje sie życiem zwykłego niemieckiego żołnierza frontowego
U-boot [ Karl Dönitz ]
Viti --> czy staroc, to "Repulse" a ten co nie powinien zatonac to "Prince of Wales" ?
w starciu z lotnictwe te okrety byly skazane na zaglade, wiec nie do konca rozumiem Twoje slowa :-)
Gefreiter --> fajnie to wyglada ale koszty pewnie sa duze takiego hobby.
Pozdrawiam

Gefreiter [ Konsul ]
U-boot ---> koszty no nie powiem są spore, ale ile frajdy i satysfakcji w zamian
zeszłoroczne Powstanie Warszawskie
w nich brałem udział

olivierpack [ Senator ]
To jakaś epidemia ignorancji. Jak Ruskie zmontowali sobie bazy w Polsce to nam jeszcze gratis broń jądrową dorzucili, z Amerykanami chyba trzeba ustanawiać szczegółowe umowy co żołnierz amerykański ma mieć w plecaku, ewentualnie samoloty muszą mieć wyszczególnione w umowie skrzydła żeby mogły latać, kółka żeby mogły lądować, a i o kilku innych rzeczach też warto naszych sojusznikom przypomnieć pisemnie.
Gefreiter [ Konsul ]
Jedne ,,doniczki'' nam juz wysłali. Normalnie szkoda słów :( Okazuje się, że lepiej z Iwanem się dogadywać
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> Z tego co czytał to na PoW marynarze uciekając zostawiali nawet otwarte drzwi grodziowe, poza tym było mało rurek do komunikacji pomiędzy przedziałami. Ogólnie są opinie, że okręt był do uratowania.
Staroć to Repulse, jeden z ostatnich z pomyłkowych krążowników liniowych.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Viti -->
O godzinie 13.10 kmdr Leach wydaje rozkaz ewakuacji(co ciekawe na okręcie pozostali ochotnicy ponieważ uważano że jednostka dopłynie jeszcze do Singapuru!).
cytat pochodzi z linka -->
- czyli z morale nie bylo chyba az tak zle.
Z 35 torped zrzuconych przeciw "Repulse" trafiło 5, a z 14 torped przeciw "Prince of Wales" - 7, ponadto oba okręty zostały trafione jedną bombą
ten cytat zas pochodzi z linka -->
- oba okrety osiagaly porownywalna predkosc, mialy porownywalna wypornosc i rozmiary, jednak to starszy okret lepiej sobie radzil podczas manewrowania - czyzby wyszkolenie zalogi na "Ksieciu .." szwankowalo ?
to takie male dwie uwagi do tematu, jakie nasunely mi sie po przeczytaniu kilku linkow.
Pozdrawiam
Gefreiter [ Konsul ]
i co sądziecie o filmikach, które podesłałem wcześniej??

Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Gefreiter -no niezłe,choć malowanie tego Opla z filmu 1 z 0;57 powinno być chyba inne.
Ta "kołatka do drzwi" z 2:53 też budzi moje zniesmaczenie

olivierpack [ Senator ]
Filmiki fajne, kiedyś planuję się pobawić w takich klimatach, niekoniecznie po tej stronie mocy, ale dobrze że ktoś akurat się odnajduję w tych klimatach, przynajmniej nie ma problemów takich jakie mają choćby europejscy rekonstruktorzy wojny secesyjnej, na dziesięciu wypasionych rebeliantów jeden obdarty unionista się trafi:)
Gefreiter [ Konsul ]
a niby jakie ma być?? Spotykano po 1943 roku pojazdy malowane w Panzergrau (jednostki tyłowe i garnizonowe, pojazdy wyprodukowane przed 1943) i Dunkelgrau (pojazdy jednostek frontowych przemalowane po rozkazie z lutego 1943, oraz pojazdy fabrycznie nowe), więc nie ma czego się czepiać jeśli chodzi o malowanie.
Kołatka do dzrzwi, mogła byc używana w PW, gdyż większość sprzętu jaką dysponowali Niemcy przestarzała lub była w trakcie napraw, albo służacego do szkolenia żołnierzy. Równie dobrze mogli korzystać z ruskich 76,2 albo muchobijek, akurat na filmie jest ruska ,,muchobijka''
Na temat działka z Hanomaga się nie wypowiadam
Z wojną secesyjną w Europie są problemy. Coś wiem na ten temat, ponieważ kolega z grupy jara się tym tematem :)
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
[155] Co do malowania Blitza to może i masz racje , do do "kołatki" to jakaś atrapa chyba (o to mi chodziło) lub muchobijka właśnie :).
Działo na hamomagu to chyba atrapa "kołatki" z drewna,ale się czepiał nie będę .
Gefreiter [ Konsul ]
Predi2222 ---> tu masz linka w sprawie malowania
W rekonstrukcjach trzeba sobie jakoś radzić, gdyż jak wiadomo poprzednia władza wolała przetapiać wraki i sprzęt poniemiecki niż go zachowywać dla potomnych.
I tak rekonstruktorzy daja zobie radę jeśli chodzi o sprzęt często własnymi siłami, dzieki życzliwości prywatnych kolekcjonerów i muzeów.
oto przykład takiej jednej twórczości własnymi rękami:
już na chodzie, jak poszukasz to powinien być już filmik jeżdżącej pantery z rekonstrukcji
Bodokan [ Starszy od węgla ]
Gefreiter ---> znasz kogoś z Warszawy z takim hobby? Szczególnie mi chodzi o "odgrywaczy" żołnierzy USA, a dokładnie o posiadających repliki Garanda.
Gefreiter [ Konsul ]
bardziej siedze w klimatach niemieckich, ale polecam forum na www.odkrywca.pl tam masz podrozdział dotyczący grup rekonstrukcyjnych. Zapytaj a odpisza
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
W rekonstrukcjach trzeba sobie jakoś radzić, gdyż jak wiadomo poprzednia władza wolała przetapiać wraki i sprzęt poniemiecki niż go zachowywać dla potomnych.
I tak rekonstruktorzy daja zobie radę jeśli chodzi o sprzęt często własnymi siłami, dzieki życzliwości prywatnych kolekcjonerów i muzeó
Ja wiem ,ja popieram rekonstrukcje ,także te w których robi się coś praktycznie z niczego.
Dobrym przykładem są nasze pancerne żuczki (TKS i TKS-3) tu są i naszego skarbu 7-tp oraz Vickersa (7tp ponoć już jest z wyglądu kompletny (prawie) tylko brakuje wyposażenia wnętrza i chyba silnika ( nie jestem na bieżąco z tym projektem (vickers to już w ogóle nie wiem jak się ma ) .
Najbardziej napawa mnie optymizmem rekonstrukcja stuga III z rzeki Rigiliwki (na szczęście nie dał się wyciągnąć wtedy ruskim na złom. Teraz wygląda tak cudo po prostu.
Ehh tyle skarbów tkwi jeszcze w polskiej ziemi,mogę chociażby wspomnieć i panterach rzece Czarna nida (moje okolice) większość po wojnie została wyciągnięta i na złom.Jedną ponoć jakiś amerykański kolekcjoner wyciągnął "po cichu" w latach 90 (tu masz pokazane jak ten *&^%@ remontuje nasz historię jest 5 odcinków.
Jedyne co nam się udało wyciągnąć z Czarnej Nidy to to czołgiem tego nie można chyba już nazwać :( .
Gefreiter [ Konsul ]
mam namiary na RSO u mnie, ale jest mały problem. jest przykryte 6 metrową masą śmieci :( Jedyne co kumplowi się udało wyciągnąć to gąsienice.
Za mały jestem, aby forsować jego wydobycie przez różnorakie urzędy.
Koledzy z innej grupy zrobili też Pantherturma od podstaw
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Gefreiter-nie wiesz może czy w świętokrzyskim lub ogólnie w Polsce są jakieś legalne"kluby" zrzeszające poszukiwaczy skarbów.
Ja kupiłbym sobie wykrywkę na allegro i chętnie pochodził i pokopał za skarbami (nawet nie dla siebie tylko do muzeum) ale jest jaieś tam prawo które zabrania chodzenia z wykrywaczem i szukania reliktów.
Mi ogólnie chodzi o kontakt z "wykopywaną"historią nie o żaden zarobek czy kolekcjonerstwo.
olivierpack [ Senator ]
Ale co znaczy legalne? Z wykrywaczem metali można poruszać się dowolnie w przestrzeni publicznej, gorzej z ryciem w ziemi. Na pewno jest to prawnie zabronione na stanowiskach archeologicznych, poza tym grunty wszelakie czy to działka, pole, las, łąka mają swoich właścicieli, ale to chyba jasne.
Na skarby to bym raczej nie liczył, chyba że pod pojęciem skarbu rozumiemy inne znaczenie dla różnych osób, dla jednych będzie to kuferek ze złotymi talarami, dla innych militaria typu hełm albo bagnet, nawet z tych ostatnich satysfakcja jest nieziemska, taki głupi hełm to przecież konkretne ludzkie losy, dramatyczne wydarzenia, odkryta własnoręcznie żywa historia w tych rękach trzymana, a znana dotąd jedynie z książek albo epizod w ogóle nieznany. Ale to bardzo trudny sport, niemniej każdemu życzę spróbować.
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Ale co znaczy legalne? Z wykrywaczem metali można poruszać się dowolnie w przestrzeni publicznej, gorzej z ryciem w ziemi. Na pewno jest to prawnie zabronione na stanowiskach archeologicznych, poza tym grunty wszelakie czy to działka, pole, las, łąka mają swoich właścicieli, ale to chyba jasne.
No trochę pokręciłem sprawę Xd
dla innych militaria typu hełm albo bagnet, nawet z tych ostatnich satysfakcja jest nieziemska
O to mi własnie chodzi,guziki,bagnety,hełmy,łuski,militaria itp.
Gefreiter [ Konsul ]
sam chodzę z wykrywką i z nią tez bywa różnie.
Zaprzyjaźnij się z jakimś muzeum i działaj w jego imieniu lub patronatem, wtedy nie powinno być problemu ze wszelakiej maści służbami mundurowymi.
To co wykopiesz u siebie na podwórku jest twoje, ale gorzej z tym co wykopiesz gdzieś indziej: lasy, pola itp. to już należy do państwa.
Pod stanowiska archeologiczne można podpiąć prawie wszystko, z pola bitew ostatniej wojny włącznie.
Polecam tą stronę www.odkrywca.pl tam na forum znajdziesz więcej przydatnych informacji
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
To co wykopiesz u siebie na podwórku jest twoje,
Z tego co mi wiadomo,nawet jeśli wykope u siebie na posiadłości jakiś skarb, to i tak należy on do skarbu państwa .
Choć pewności nie mam .
Gefreiter [ Konsul ]
to zależy co wykopiesz, najlepiej się nie chwalić :)
olivierpack [ Senator ]
Powiem tak, zdaje sobie sprawę, że może czytają to osoby, które chciałyby spróbować. W Polsce jak w każdym kraju obowiązuje prawo, poruszanie się w temacie poszukiwań to także poruszanie się w okolicach prawa, wszystko co potrzeba jest łatwo dostępne w Internecie.
Z grubsza stanowisko archeologiczne ma swoje pojęcie prawne więc nie jest tak, że wszędzie gdzie się coś działo historycznego to automatycznie stanowiska archeologiczne. Dalej co jest zabytkiem, a co nie jest, to też jest wyjaśnione ustawowo. W skrócie to co akurat mnie interesuje, czyli bez cienia wątpliwości XX wieczne ruchomości, które ugrzęzły w ziemi są ustawowo śmiećmi, a nie zabytkami, czy będzie to moneta z początku tego wieku czy konserwa z jego końca, tym bardziej jeżeli będzie to faszystowski bagnet i nie ma takiego prawa (jeszcze), które mówiłoby inaczej. Natomiast są pewne pochodne prawne, gdzie można się prawu narazić, już nie mówię o prawie własności, ale choćby wykopanie tego czego nie chciało się wykopać (czyli czegoś co akurat jest zabytkiem, choć w to nie celowaliśmy), na terenie objętym ochroną archeologiczną czy wchodzenie w posiadanie "istotnych części broni" czy amunicji. Tak naprawdę z minimum wiedzy zwykły człowiek nie ma szans by się na łamanie prawa narazić, w odróżnieniu od zawodowców którzy dobrze wiedzą co robią albo idiotów co to gotowi kopać koło jakiegoś zamku:)
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
A ja powiem tak:koło zamków ,na stanowiskach archeologicznych a tym bardziej na cmentarzach itp nie mam zamiaru "fedrować" prędzej w miejscach gdzie coś się wydarzyło ale nie ma to najmniejszego chyba związku ze stanowiskiem archeologicznym (mowa tu o miejscu w którym został zniszczony czołg przez działo przeciwpancerne).
Czasami można wykopać coś nieprzewidzianego (dosłownie)
:)
Gefreiter [ Konsul ]
ziomek wykopał kiedyś parasol w metalowej rurce, oraz 50 podróbek rolexa z Rosji
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
Trochę pokopałem o "zalegalizowaniu" łażenia z wykrywką po odkrywcach pl i znalazłem to
Czyli trzeba się do wkz pofatygować :(
olivierpack [ Senator ]
Dobrze znalazłeś, ale źle rozumujesz. Wiesz nie będę ci tego szczegółowo tłumaczył, to już nawet nie jest kwestia tego czy ktoś trochę siedzi w temacie, czy nie siedzi, trochę akurat siedzę, ale jak mówię mniejsza o to.
Napiszę ogólnie, jeżeli ktoś z własnej nieprzymuszonej woli odczuwa potrzebę czołobitnie całować w rękę urzędnika, prosić o jakiś wymyślny papierek i jeszcze za to płacić, kiedy nie jest to od niego wymagane przepisami prawa, tylko bo ktoś tak mówi albo coś mu się wydaję to cóż...jest to tylko i wyłącznie jego sprawa, jeżeli poczuje się w jakiś sposób lepiej to super. Oczywiście to co napisałem, nie ma zastosowania jeżeli celuje w zabytki, mówi o tym art. 111 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków.
Z takim podejściem to jednak człowiek daleko z tym hobby nie zajedzie, wiąże się z nim szereg ważniejszych problemów, co najwyżej dzięki takiej samopsychozie będzie mniej dziur po lasach i mniejsza "konkurencja", ja akurat nie skorzystam bo leżę cienko geograficznie, ale inni owszem:) Pozdrawiam wszystkich łopatkowiczów przy okazji:)
Predi2222 [ Generaďż˝ ]
[172]Znalazłem podobny temat na odkrywcy
patrz post użytkownika karabin
Po tej wypowiedzi to już nie wiem co myśleć/robić i czemu tam niema mojej odpowiedzi?
:( tematu który założyłem też niema,porażka,o co chodzi? cholera czas spać <ziewa>
Tlaocetl [ cel uświęca środki ]
Fajny artykuł o wojnie minowej w górach.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Tlaocetl --> ciekawy artykul, traktujacy o 1 wojnie, ktora nie rozpala naszej wyobrazni tak jak jej nastepczyni
dodatkowa zaleta jest wspomnienie wielkiego zolnierza - wczoraj obchodzilismy rocznice jego smierci
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
Gefraiter
Jesteś ze Szczecina?
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
dzis w piekny sposob natura uzywajac sniegu, temperatury i wiatru pokazuje ludziom z XXI wieku - kto rzadzi :-))
kilometrowe korki, braki lub potezne opoznienia autobusow, pociagow, przerwy w ogrzewaniu a ma przyjsc jeszcze tegi mroz :-)) ludziom puszczaja nerwy - rodzi sie pytanie - po co ? relax !
Pozdrawiam
p.s.
jak wygladamy przy tych ze Stalingradu 42 ?
Gefreiter [ Konsul ]
elf -----> nie jestem ze Szczecina, tylko z Opola :) miejsce sesji zdjęciowej umowne i tak samo jednostka. W tym przypadku 11. Dywizja Grenadierów Pancernych SS, która na początku 45 toczyła walki o Szczecin z Ruskimi.
Flyboys na jedynce lecą. Ogląda ktoś??
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
U-boot -> A ja swoje słowa opieram na książkach "Pancerniki II Wojny Światowej" Szoszkiewicza i "Historia Pancernika" Klimczyka. I kto rozstrzygnie która źródła są bardziej wiarygodne.
Gefreiter [ Konsul ]
Jeżeli ktoś interesuje się życiem frontowego żołnierza, oraz realiami panującymi na polu bitwy to polecam:
H. Brunnegger ,,Kto sieje wiatr''
H. Maeger ,,Utracony honor, zdradzona wiara''
el f [ RONIN-SARMATA ]
Gefreiter
W samym Szczecinie to za dużo nie powalczyli. Niemcy wyszli, Rosjanie weszli... jedynie na lewobrzeżu (Dąbie) były niezbyt intensywne walki. Bardziej intensywne i miejscami dość krwawe i dramatyczne boje toczyły się na przedpolu "wielkiego" Szczecina - Wielgowo, Płonia, Kijewo, Gryfino czy Klucz. Po przełamaniu tej linii oporu Niemcy po prostu się ze Szczecina wycofali. "Zabawa" to była dopiero potem - milicja, szabrownicy, osadnicy, Wehrwolf, Armia Czerwona i maruderzy z tejże... Dziki Zachód wysiada ;)

Gefreiter [ Konsul ]
tak samo jak o Opole nie było walk:
Przygotowania do obrony Opola jako miasta-twierdzy objęły zarówno samo miasto, jak i jego przedpola. Wokół miasta powstały dwa pierścienie umocnień: wewnętrzny oraz zewnętrzny o długości około 85 km. Jego zadaniem było niedopuszczenie do bezpośredniego ostrzeliwania miasta ogniem artylerii polowej. Pierścień ten przebiegał na północy wzdłuż Małej Panwi (od jej ujścia do Odry aż do Jeziora Turawskiego ), a na wschodzie okrążał Ozimek, skręcając stąd na południowy zachód. Po stronie południowej przechodził on przez Daniec, Dąbrowice, Falmirowiece, Malinę, Chrzowice i Chrząszczyce, a następnie skręcał w kierunku północno-zachodnim, okalając Komprachcice i dochodząc przez Chróścinę i Wrzoski do Żelaznej, gdzie kończył się jego obwód.
Do obrony tego pierścienia przewidziano - oprócz jednostek ze składu twierdzy Opole - trzy dywizje piechoty, dla których zgromadzono na miejscu zapasy żywności na sześciomiesięczny okres obrony. Pierścień ten umocniony był ostrogami fortecznymi (betonowymi schronami bojowymi) z dwuosobową załogą, zasiekami z drutu kolczastego oraz rowami przeciwczołgowymi.
Prawobrzeżna część wewnętrznego pierścienia obrony (na wschód od Odry) otaczała miasto półkolem, biegnąc przez Wróblin, Gosławice, Kolonię Gosławicką, Grudzice i Groszowice. Po stronie południowej pierścień ten, omijając wyspę Bolko, skręcał na zachód, gdzie opierał się o kanał Ulgi aż po jego ujście do Odry, a następnie przebiegał zachodnim brzegiem rzeki, zamykając obwód na wysokości Czarnowąs.
Od 1 października 1944 r. załogą twierdzy dowodził płk Friedrich Albrecht von Pfeil. Podległe mu oddziały, których skład jest znany tylko częściowo, mogły liczyć ogółem około 10 tysięcy żołnierzy. Dla sił tych zgromadzono w Opolu zapasy amunicji i żywności na rok obrony.
Rajd Armii Czerwonej pod Opole
Według pierwotnych planów sowieckich nowa ofensywa na obszarze między Wisłą a Odrą miała rozpocząć się już w grudniu 1944 r. Przesunięto ją najpierw na 9 stycznia 1945 r., a ostatecznie rozpoczęła się dopiero 12 stycznia. Opóźnienia te miały związek z krytyczną dla zachodnich aliantów sytuacją militarną na przełomie 1944 i 1945 r., gdy wojskom niemieckim udało się odnieść przejściowy sukces w Ardenach.
Stalin celowo podjął decyzję o opóźnieniu ofensywy, aby pogłębić trudności Anglosasów. Przewrotność Stalina obróciła się ostatecznie przeciwko jego własnym wojskom, ponieważ - jak wykazuje płk Stańczyk - fakt późniejszego rozpoczęcia ofensywy zaciążył negatywnie na jej przebiegu: nagła zmiana warunków pogodowych po 11 stycznia 1945 r. uniemożliwiła planowane wykorzystanie sowieckiej 2. Armii Lotniczej, mające wspierać z powietrza ofensywne działania wojsk lądowych.
W ramach rozpoczętej 12 stycznia 1945 r. ofensywy pierwsze jednostki sowieckiego 1. Frontu Ukraińskiego przekroczyły 19 stycznia przedwojenną granicę polsko-niemiecką, wkraczając na teren Śląska Opolskiego. W dniach 19-20 stycznia jednostki 52. Armii sowieckiej zdobyły Byczynę, a w dniach 19-21 stycznia oddziały 3. Armii Pancernej Gwardii opanowały Gorzów Śląski. W dniach 21-22 stycznia wojska sowieckie zdobyły Namysłów, Kluczbork i Wołczyn. 20 stycznia sowieckie jednostki powietrzno-desantowe gwardii przystąpiły do walk o Olesno, które ostatecznie opanowano 22 stycznia.
21 stycznia wojska sowieckiego 31. Samodzielnego Korpusu Pancernego zdobyły Strzelce Opolskie, a następnego dnia sowiecka 2. Dywizja Kawalerii Gwardii opanowała m.in. Ujazd, Leśnicę i Górę Św. Anny.
Po stoczonych w nocy z 22 na 23 stycznia ciężkich walkach jednostki sowieckiej 3. Armii Pancernej Gwardii (część 54. Brygady Pancernej z 7. Korpusu Pancernego) i 21. Armii ogólnowojskowej (120. Dywizja Piechoty ze 117. Korpusu Piechoty) zdobyły Ozimek, broniony przez oddziały Wehrmachtu, Volkssturm i żołnierzy łotewskich. W ten sposób naruszony został zewnętrzny pierścień obrony twierdzy Opole (Festung Oppeln). W tym samym czasie (23 stycznia) sowieckie jednostki pancerne opanowały również Gogolin.
Zatrzymani na Odrze
17 stycznia 1945 r., w obliczu zbliżającej się ofensywy sowieckiej, rozpoczęto po raz pierwszy ewakuację cywilnej ludności Opola. Już wówczas była ona spóźniona, a na dodatek prowadzono ją bardzo opieszale. 20 stycznia ponowiono wezwanie do opuszczenia prawobrzeżnej dzielnicy Stare Miasto. W ciągu trzech dni opuściło wówczas miasto około
59 tys. mieszkańców; na miejscu pozostało tylko około sześciuset ludzi niezdolnych do podróży lub marszu. Z powodu niedostatku środków transportowych większa część ludności musiała ewakuować się pieszo, a tymczasem pod miastem pojawiły się już pierwsze jednostki sowieckie. Z terenu Opola ewakuowano również zatrudnionych tutaj jeńców z obozu
w Łambinowicach (wielu z nich padło po drodze z wycieńczenia i zimna lub od kul eskorty). Ewakuowano także więźniów z miejscowego więzienia oraz z funkcjonujących na terenie Opola 27 obozów pracy przymusowej.
Na terenie Opola przebywał w tym czasie nowo mianowany dowódca niemieckiej Grupy Armii "A", feldmarszałek Ferdinand Schörner. 21 stycznia spotkał się on tutaj z ministrem uzbrojenia i produkcji wojennej III Rzeszy Albertem Speerem oraz sekretarzem stanu w Ministerstwie Komunikacji Juliusem Dorpmüllerem. Na wieść o zbliżaniu się sowieckich jednostek pancernych, Schörner pośpiesznie opuścił miasto, rozkazując miejscowemu garnizonowi bronić się do ostatniego żołnierza. Ówczesny komendant twierdzy Opole płk von Pfeil nie widział jednak możliwości długotrwałej obrony miasta i - nie znajdując innego honorowego wyjścia ze swojej beznadziejnej sytuacji - popełnił samobójstwo w nocy z 21 na 22 stycznia.
Wieczorem 22 stycznia dowódca niemieckiej 4. Armii Pancernej gen. Fritz Gräser, któremu podporządkowano operacyjnie załogę twierdzy opolskiej, anulował rozkaz o obronie twierdzy do ostatniego żołnierza, wydając nowe dyspozycje, zgodnie z którymi w przypadku wystąpienia groźby okrążenia bądź silnego naporu wojsk sowieckich, garnizon opolski miał opuścić prawobrzeżną część miasta i bronić rejonu Opola na lewym brzegu Odry. Kolejnym komendantem twierdzy opolskiej został płk Lothar Berger.
W dniach 22-23 stycznia 1945 r. dotarły w rejon Opola, okrążając miasto od północy i wschodu, duże siły sowieckie, złożone z dwóch korpusów pancernych gwardii (6. i 7. z 3. Armii Pancernej Gwardii), dwóch dywizji piechoty gwardii (15. i 58. z 34. Korpusu Piechoty Gwardii 5. Armii Gwardii), jednej dywizji piechoty (118. z 34. Korpusu Piechoty Gwardii) oraz korpusu piechoty (117. Korpus Piechoty z 21. Armii). Część tych sił przeprawiła się już wówczas przez Odrę w rejonie wsi Żelazna (7 km na północ od miasta).
23 stycznia 1945 r. doszło do pierwszych walk na linii wewnętrznego pierścienia obrony miasta: pod Zakrzowem i Groszowicami oraz wzdłuż linii kolejowej Kluczbork-Jełowa-Opole. W reakcji na ostrzelanie przez czołgi sowieckie rejonu w pobliżu mostów na Odrze, niemieckie oddziały burzące, przydzielone z Grupy Armii "A", bez uprzedniego powiadomienia dowództwa twierdzy, wysadziły tego dnia oba mosty drogowe przez Odrę w Opolu. Skomplikowało to sytuację broniących Opola oddziałów niemieckich, które w szczególności nie mogły z tego powodu otrzymać wzmocnienia w postaci dziewięciu niszczycieli czołgów, wyładowanych w Komprachcicach i znajdujących się już w drodze.
Dowództwo twierdzy przystąpiło w tym czasie do budowy nowej linii obronnej na zachodnim brzegu Odry, na którą zamierzano wycofać jednostki garnizonu opolskiego.
Tymczasem do walk o Opole włączyły się następne jednostki sowieckie ze 117. Korpusu Piechoty 21. Armii ogólnowojskowej. W nocy z 23 na 24 stycznia wojska sowieckie, atakując od strony południowo-wschodniej, opanowały Nową Wieś Królewską, a następnie przeniknęły stąd do centrum miasta, opanowując m.in. stację kolejową Opole Główne. Inna część sił sowieckich przypuściła atak od strony północno-wschodniej, z zadaniem osiągnięcia brzegu Odry w rejonie Zakrzowa. Nad ranem prawobrzeżna część Opola była już całkowicie opanowana przez wojska sowieckie, które 24 stycznia w godzinach przedpołudniowych zajęły również wyspę Bolko.
Z resztek sił niemieckich, które wycofały się z prawobrzeżnej części Opola, utworzona została grupa bojowa "Oppeln" pod dowództwem płka L. Bergera. Od 2 lutego, na mocy rozkazu feldm. Schörnera, obroną lewobrzeżnej części Opola (Zaodrza, Półwsi i Szczepanowic ) dowodził mjr Matthias Wensauer. Obszarowi temu nadano status twierdzy, a ściślej: obszaru umocnionego jako twierdzy zastępczej.
W późniejszym czasie wojska sowieckie poczyniły pewne postępy na zachodnim brzegu Odry, stwarzając groźbę okrążenia sił niemieckich, broniących lewobrzeżnej części Opola. 5 lutego 1945 r. wojska sowieckie zdobyły Grodków, zwracając się następnie stamtąd na południe, w kierunku Nysy i Strzelina. Dzień wcześniej zaczęły się ciężkie walki o Brzeg, który został ostatecznie opanowany przez Sowietów w dniu 6 lutego.
Mimo zajęcia prawobrzeżnej części Opola i uchwycenia przyczółków na zachodnim brzegu Odry, wojska sowieckie nie zdołały jednak przełamać odrzańskiej linii obrony niemieckiej. Energiczne działania dowództwa niemieckiej Grupy Armii "A" i 4. Armii Pancernej spowodowały zatrzymanie wojsk prawego skrzydła i centrum sowieckiego 1. Frontu Ukraińskiego na linii Odry w całym pasie od Ścinawy do Opola. W pierwszych dniach lutego 1945 r., na mocy rozkazu naczelnego dowództwa Armii Czerwonej, wojska 1. Frontu Ukraińskiego wstrzymały działania ofensywne, przechodząc do obrony. Ofensywa sowiecka ruszyła ponownie dopiero 15 marca 1945 r.
W tekście wykorzystano: Damian Tomczyk: „Przełamanie linii Odry przez Armię Radziecką na Śląsku Opolskim”, Damian Tomczyk: „Wyzwolenie Opola w 1945 roku”, [ w: ] „Opole. Monografia miasta”, Henryk Stańczyk: „Od Sandomierza do Opola i Raciborza”, Zbigniew Kowalski: „ Powrót Śląska Opolskiego do Polski”. ,
Nacierające od 15 marca wojska 1. Frontu Ukraińskiego osaczają broniącą linię Odry Grupę Korpuśną "Schlesien" pod dowództwem generała kawalerii Rudolfa Koch-Erpacha. Tym samym w okrążeniu jest pozostała w lewobrzeżnym Opolu załoga majora Wensauera.
19 marca dostaje ona rozkaz wyrwania się z kotła i odwrotu na zachód. Tylko 300 żołnierzy pod dowództwem Wensauera ma pozostać, by osłaniać linię kolejową Opole - Wrocław, gdyż dowództwo niemieckie liczy, że wykona kontratak po Odrę.
19 marca Niemcy wycofują się z lewobrzeżnego Opola drogą na Komprachcice. Wensauer broni odcinku linii kolejowej w Szczepanowicach do wieczora 20 marca.
olivierpack [ Senator ]
Wokół Szczecina walki były całkiem spore. Odra z kanałami stanowiła sama w sobie przeszkodę, a Rosjanie przełamywali Odrę w kierunku Berlina, więc miasto nie miało w sumie żadnej wartości. A Szczecin ucierpiał już po wojnie, kiedy zwłaszcza starówkę zwyczajnie rozebrano, w wielkim dziele odbudowy naszej stolicy. Za to na niektórych starych zaniedbanych kamienicach, szczególnie na rogach ulic widać całkiem ostro postrzelane budynki, zapewne wyzwoliciele wchodzili do miasta z dozą rezerwy.
A to kiedyś podawałem.
Gefreiter [ Konsul ]
U mnie na Opolszczyźnie tłukli się od stycznia do końca marca (oficjalne zakończenie walk), niektóre jednostki w siłach kompanii, nie złożyły broni i walczyły z Rosjanami w górach (linia Prudnik- Głuchołazy) do czerwca 1945, nie wiedząc że wojna się skończyła.
Fajne fanty pon nich wychodzą :)
U-boot [ Karl Dönitz ]
Viti --> prawda jak zwykle lezy po srodku,
Gefreiter --> post [181], rozbawiles mnie :-))
Pozdrawiam
Gefreiter [ Konsul ]
U-boot ---> w jaki sposób Cię rozbawiłem?? Według mnie naprawdę są to świetne książki nadające trochę smaczku tematyce, w przeciwieństwie do schematycznych monografii historycznych
U-boot [ Karl Dönitz ]
Gefreiter --> czytalem te ksiazki 100 lat temu, wiec nie pamietam w tej chwili szczegolow jednak moge powiedziec, ze daleko im do sensu Twojego zdania, cytujac:
"Jeżeli ktoś interesuje się życiem frontowego żołnierza, oraz realiami panującymi na polu bitwy to polecam"
obydwaj Panowie sluzyli w jednostkach uznanych za jedne z najbardziej zbrodniczych ( 1 i 3 dywizja waffen ss) ale byli li tylko kierowcami, coz za smutny zbieg okolicznosci, jeden z nich skarcil kapo za bicie wieznia a ponadto chodzil do kosciola (czy to mozliwe u Theodora Eicke ??
), drugi z 1 LS AH trafil do 36 ale znowu byl tylko sanitariuszem, oni nie zabijali, nie gwalcili, nie palili - to robil ktos inny - ot zycie.
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
Olivierpack
"Za to na niektórych starych zaniedbanych kamienicach, szczególnie na rogach ulic widać całkiem ostro postrzelane budynki," - no, głównie stare Niebuszewo :)
Gefreiter [ Konsul ]
U-boot ----> Nie twierdze, że próbowali się wybielić pisząc te książki i że wszyscy w SS byli święci. Chodzi mi zupełnie o co innego, a mianowicie o proste życie żołnierzy frontowych i ich zwyczaje i to niezależnie czy byli SS czy Chińskiej Armii Ludowej lub Armii Zbawienia, gdyż sucha monografia historyczna nie oddaje tego namiastki tego klimatu i napięcia towarzyszącemu żołnierzowi na wojnie.
Ja też te książki czytałem dobry czas temu ( z jakieś dwa lata temu), ale po przeczytaniu ich utkwiły mi w głowie pewne sceny:
-głód, mróz i niemoc żołnierzy wobec zimy,
- jatka na łuku Kurskim
- oraz bezsensowne walki w Niemczech i krwawe łaźnie artyleryjskie sprawiane przez Rosjan Niemcom.
Rosjanie nie byli święci, Amerykanie nie byli święci (najwięksi rabusie zaraz po ruskich w trakcie wojny) ogólnie żadna armia na świecie nie jest święta, jednostki Waffen-SS mimo swoich zdolności bojowych, posiadały też inne zdolności o których wszyscy wiemy.
Jedynie jednostki skandynawskie, zachodnioeuropejskie i estońskie w ramach Waffen-SSnie miały takiego popędu do mordowania jak ich koledzy z niemieckich jednostek.
Wehrmacht też nie był święty, ale obraz rycerza na białym koniu wykreowało niestety RFN i ten obraz funkcjonuje do dziś w wielu środowiskach.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Gefreiter --> jesli traktujemy ksiazki o wojnie jak wspomniales powyzej - zgoda, ale trzeba do nich od razu dodac co najmniej dwie pozycje - tytuly z pamieci:
"Zdradzona Armia" i "Zapomniany zolnierz"
Pozdrawiam
Gefreiter [ Konsul ]
U-boot ----> ,,Zapomniany żołnierz'' to dla mnie trochę bellerystyką śmierdzi. Czytając kiedyś stronę poświęconą weteranom dywizji Grossdeutschland, natknąłem się na wzmiankę, że Guy Sajer nigdy nie służył w tej dywizji. Tak twierdzą weterani, gdyż żadnej z nich go nie znał (wypowiadali się weterani z każdej drużyny, plutonu, kompanii itd, z tej dywizji). Weterani przyznali, że jeśli służba tego człowieka wyżej wymienionej dywizji, jest fikcją, to i tak jest najlepszą monografią żołnierza niemieckiego jaka do tej pory powstała.
Z drugiej strony linii frontu polecam:
,,Podwójny żołd, potrójna śmierć'' (wspomnienia rosyjskich artylerzystów armat ppanc.)
olivierpack [ Senator ]
A dziś mija 66 lat. Amerykanie znowu mieli swoje Alamo, jak oni kochają takie historie:)
Gefreiter [ Konsul ]
jest tyle teorii na temat tego ,,Alamo'', że niektóre dochodzą już do rangi teorii spiskowych :)
W miarę obiektywnie jest to przedstawione w książce pt: ,,Adiutant diabła''
Książka ta jest monografią nt. Jochena Peipera i jego pułku walczącego w Ardenach.
oto link do książki:
U-boot [ Karl Dönitz ]
Oli --> szkoda, ze nie wyszlo :-(
nawet nie mozna powiedziec, ze bylo blisko - a moglo byc ciekawie,
Pozdrawiam

olivierpack [ Senator ]
Ciekawie być może, nie wiem tylko czy Niemcy byliby szczęśliwi ze zdobycia Antwerpii, kiedy zamiast RFN mieliby NRD od Odry do Renu.
Poza tym "Kompania Braci" miałaby bardzo smutny koniec:(
U-boot [ Karl Dönitz ]
Oli --> ciekawie w zupelnie innym sensie,
tzn. alianci zachodni dostaja w dupe i odechciewa sie im walczyc, rozejm, jednak widzac komunizm idacy na zachod wspieraja Niemcow i mamy krucjate na Wschod - czy nie piekne mzonki ? :-)
tym samym unikamy komunizmu, mamy piekne autostrady, pkp jest wzorem punktualnosci, sluzba zdrowia dba o pacjenta, wakacje kazdy spedza gdzie tylko zapragnie a dzis nie ma zadnej rocznicy rozruchow
Pozdrawiam

caramucho [ Generaďż˝ ]
Tygrys w akcji!
YT wypluło mi w zalecanych sądząc po otoczeniu jest to raczej Cean albo Villers Bocage niż Alamo.
olivierpack [ Senator ]
Piękne, piękne, ale to byśmy musieli się cofnąć albo do Francji 44, albo do czasów kiedy Goering zaklinał alianckie lotnictwo, że nazywa się Muller.
A komunizm dla tych którym nie przyszło w nim żyć, szczególnie w 1945 to było słowo zagadka, ewentualnie wizja o wiele bardziej ponętna niż straszna. Taki bardziej zaawansowany socjalizm, zresztą walka z komunizmem to było hasło faszystów, wpierw wykute jako narzędzie zwykłej walki z bliską konkurencją polityczną, potem sprytnie zaangażowane przez Niemców do walki z ZSRR. Przecież ideologia była dla Hitlera zawsze narzędziem, a nie celem, choćby sojusz ze Stalinem na dwa lata.
U-boot [ Karl Dönitz ]
Oli --> nazwisko bylo chyba inne ;-)
No enemy bomber can reach the Ruhr. If one reaches the Ruhr, my name is not Goering. You may call me Meyer
Pozdrawiam
p.s.
Luftwaffe tez szkoda, inny czlowiek, z wizja (jak chocby Karl z U-bootwaffe) nie pozwolil by na tak szybki upadek tej formacji.
olivierpack [ Senator ]
Racja:) Z niemiecka:
Ich will Meier heißen, wenn auch nur ein feindliches Flugzeug über Deutschland erscheint.
Fakt, świat się zmienia, imperia upadają, nepotyzm jak miał się dobrze tak wiecznie postępuje. Herman był wiernym towarzyszem, nieźle latał, dobrze strzelał, nie wypadało inaczej he he he. U nas był niedawno taki minister gospodarki morskiej z LPR, parę lat wcześniej skończył studia w Szczecinie i komuś się skojarzyło, a to pewno przykład jeden z wielu.
caramucho [ Generaďż˝ ]
U-boot
Masz na myśli tego samego Karla który całkowicie postawił krzyżyk na siłach nawodnych Kriegsmarine zanim naprawdę zrobili to alianci?
olivierpack
To stare jakieś prehistorie są nowe lepszy przykłady:
W Polsce promotorem BlackBerry jest od kilku lat Radosław Radek Sikorski (w środku). Najpierw MON, a teraz MSZ w oparciu o terminale RIM tworzą system łączności mobilnej. Skutkiem tego będzie całkowita jawność informacji w obu ministerstwach dla wybranych podmiotów zagranicznych, czyli służb specjalnych USA i Wielkiej Brytanii, a z czasem pewnie też innych takich. Nic nie wiadomo o tym, żeby protegowany Sikorskiego, Maciej Wnuk (z prawej), zarządził testowanie terminali RIM w takim stylu, jak kilka lat temu w wypadku KTO Rosomak (patrz RAPORT-wto 06/2006). Wnuk na mocy decyzji nr 120 z 1.12.2008 pełnił w MSZ funkcję Pełnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych do spraw reformy kontroli wewnętrznej, przeciwdziałania nadużyciom i opracowania procedur antykorupcyjnych. Gdy Sikorskiego wyrzucono z MON, Wnuk pozostał w resorcie, manipulując przetargiem na samoloty do przewozu VIP, promując nienadające się do tej roli brazylijskie Embraery. Gdy Sikorski znalazł się w MSZ, tuż za nim trafił tam jego protegowany. Oczywiście w wypadku BlackBerry nie potrzeba snajperskich strzałów, oddawanych do Rosomaka, gdy Wnuk walczył z programem budowy tego transportera pod pozorem walki z korupcją. Można by ostrzelać terminal RIM, atakując go np. przez połączenie Bluetooth, sprawdzając odporność na Bluesnarfing (nieuprawnione zdobywanie danych za pośrednictwem Bluetooth), czy też zaatakować przez Wi-Fi. Zobaczyć czy da się, wykorzystując fałszywą stację bazową i oprogramowanie AirProbe i Wireshark, przechwytywać w czasie rzeczywistym komunikację pomiędzy stacją bazową a terminalem RIM. Mogłoby się wówczas okazać, że nie tylko służby specjalne mogą czytać informacje polskiego MON i MSZ. Na konferencji Hack In The Box w Kuala Lumpur zademonstrowano, jak inwigilować telefony BlackBerry, wykorzystując do tego często ściągane przez użytkowników gry. W nich (ale nie tylko w nich) można ukryć specjalne oprogramowanie, które pozwala na przejęcie kontroli nad telefonem. Rozwiązanie to jest idealne z punktu widzenia atakującego, bo nie obciąża systemu telefonu. Inaczej niż w ZEA, gdy lokalny operator Etisalat, wychodząc naprzeciw żądaniom władz, usiłował potajemnie zainstalować zdalnie w terminalach użytkowników RIM oprogramowanie szpiegowskie. Sprawa wyszła na jaw, bo program ten transmitując dane powodował nadmierne zużycie baterii, rozładowując je w ok. 30 minut. Gdyby wzięto pod uwagę testy Wnuka na KTO Rosomak, w Afganistanie zginęłoby dodatkowo wielu polskich żołnierzy. Teraz BlackBerry mogą doprowadzić państwo polskie do mniej widocznych, ale ogromnych, trudnych wręcz do oszacowania strat
dodajmy do tego specjalistę od damskiej bielizny i słynną facebokową tłumaczkę.
O ile jednego jednego durnia mogłem zrozumieć to cała ta trójeczka tworzy nie lada śmietankę w MSZ.
Ward [ Legend ]
Gefreiter - zdjęcia ładniutkie w naturze zrobione chyba tylko LiM daje od większego święta, czyli jest i historia i z historią w XXI wieku obcowanie
pewnie każdy by dawał kto się trochę po różnych miejscach rozgląda, tylko może aparatu nie zabiera albo nic ciekawego koło domu nie widać -a dalej nie zawsze jest okazja wyjechać , zawsze można zimą np. tu wejść i coś zobaczyć i samemu nie zmarznąć ;->
ale jedno mi wytłumacz , piszesz
Nie propaguje żadnych ideologii totalityrnych, tylko interesuje się życiem zwykłego niemieckiego żołnierza frontowego
a życie ruskiego zołnierza albo AKowca z lasu czy żołnierza z 1 AWP nie jest też interesujące, skąd takie parcie na niemiecką armię?
na trzy niemiecki grupy przypada z jedna ''polska''?
----------------------------
wczoraj angielski harrier ''ostatni raz'' poleciał, bo bidne herbatniki oszczędzają na armii
czyli anglicy muszą oszczędzać a my jesteśmy państwem frontowym więc bedziemy sie zbroić ;->
i to na kilku frontach bo jak nie rusek z rakietami na granicy to talib z kałachem nam grozi!
a sojusznik zostawia na razie na lodzie (nieudana i niepotrzebna tarcza) i jeszcze krytykuje, że Polak leniwy i źle okupuja tzn. stabilizuje swoja strefę w afganistanie
Amerykańskie wojsko jest zażenowane efektami działalności Polaków w afgańskiej prowincji Ghazni, pisze amerykański "Time". - Praktycznie trzeba tu zaczynać od początku
trzeba by wziąć korepetycje z przesłuchiwania i bombardowania cywilów, może będą efekty?
Gefreiter [ Konsul ]
Ward ----> Poprostu interesuje się II Wojną Światową, nie pomijając żadnego z jej aspektu. Poprostu bardziej niż inne wątki, ciekawią mnie zagadnienia dotyczące niemieckiego żołnierza oraz niemieckiej techniki z okresu .
Jestem w grupie rekonstrukcyjnej która odtwarza taką, a nie inną formację, ale nie widzę przeszkód gdybym miał wystąpić jako AK-owiec (już występowałem). Ruskie nigdy mnie nie jarali.
Poza tym, aby rekonstrukcja bitwy II-go wojennej się odbyła i była w miarę wysokim poziomie to muszą ludzie odtwarzajacy Niemców, bo jak inaczej to sobie wyobrażasz?? Strzelanie Amerykanów, Polaków, Ruskich itp do krzaków?? (tak wyglądała pierwsza rekonstrukcja bitwy nad Bzurą)
A że Niemiec, a dokładniej Estończyk wzięło z tego, że teren na którym mieszkam mocno jest naznaczony historią i fantami pochodzenia niemeickiego.
Zaczęło się od menażki w mojej kolekcji, a sam widzisz do czego wyeluowało.
Ja sam swoją skromną osobą i sylwetką którą otwarzam, mam na celu propagowanie historii wśród młodych i starszych, aby mogli zobaczyć, jak dany żołnierz wyglądał, co jadł i jak w przybliżeniu wyglądało okrucieństwo wojny.
Jest bardzo wiele grup rekonstrukcyjnych począwszy od Legionistów Rzymskich, poprzez Krzyżaków i Muszkieterów, na współczesnych marines.
Aby rekonstrukcja się udała, muszą być dwie strony.
I nie jest to tylko założenie munduru i huraaa przed siebie.
Trzeba cały czas studiować źródła, regulaminy, podreczniki z epoki, skupiać się na pozornych pierdołach tj. czy faktura tego guzika jest właściwa itp.
Czasami bardzo wiele trudu i pracy kosztuje zdobycie jakiegoś sprzętu lub materiału ikonograficznego.
Ja sam osobiście podstawę munduru zbierałem dwa lata, gdyż nie jest to tanie hobby, nawet jeśli mówi tylko o kopiach mundurów.
Rekonstruktorzy, a zwłaszcza wojsk niemieckich nie są fanatykami, naziolami itp. ale ludzźmi bez końca oddanych swojej pasji.
Ja na przykład przejechałem 1000 km, aby móc uczestniczyć rekonstrukcje bitwy o Błękitne Wzgórza w Estonii.
Na starość będzie co wspominać :)
caramucho [ Generaďż˝ ]
Ward
Po co te złośliwości akurat amerykanie mówią prawdę a wszelkie niepowodzenia to efekt niestety naszych działań lub też zaniechań. To myśmy sami chcieli wsiąść odpowiedzialność za prowincję mając do tego niewystarczające siły i środki, to myśmy stworzyli atmosferę wokół Nangar Khel, myśmy ograniczali działania bojowe podpuszczając rebeliantów pod bazy żeby nie psuć atmosfery kolejnych wyborów w kraju stratami.
Pominę te faux pa ze śmigłowcem poza tym nie odmawia się nam całej odwagi i zaangażowania.

olivierpack [ Senator ]
Według magazynu "Time", Amerykanie zorientowali się o powadze sytuacji w Ghazni po wysłaniu tam na pomoc Polakom jednego batalionu US Army w lecie 2009 roku. Żołnierze sojusznika mieli być "zakłopotani" i "zażenowani" tym, co zobaczyli. Najbardziej uderzyło ich to, że na terenach, które wojsko USA spacyfikowało przed przekazaniem Polakom kontroli w 2008 roku, ponownie władzę objęli talibowie.
Amerykanie twierdzą, że przy pomocy 600 żołnierzy po ośmiu miesiącach ciężkich walk zdołali osiągnąć w Ghazni relatywną stabilizację i spokój.
caramucho [ Generaďż˝ ]
^ Ja też tego fragmentu nie kupuję ale ogólnie nie można nie odmówić im racji. Te 600 żołnierzy ma sens jeśli weźmiemy pod uwagę że Polacy zajmują się tym czym dotychczas plus amerykanie w działaniach bardziej ofensywnych skierowanych przeciwko rebeliantom.
Ward [ Legend ]
Gefreiter - propagowanie historii wśród młodych i starszych to rozumiem, pytam czemu takie parcie na jednego okupanta a drugiego okupanta (czy jednak wyzwoliciela?) niewielu jakoś docenia, tu w propagowaniu historii trochę niedokładności widać ;->
do siebie nie bierz, ale jest tak czy nie?
te pomniki ruskim stawiali tylko za gwałty i grabierze?
-----------------------------------
caramucho - to życie i FAKTY a nie złośliwości, siedząc w szambie pisac o perfumerii ?
dzisiaj pewnie nawet legionistów Dąbrowskiego pacyfikujących san domingo by gloryfikowali, bo robią to dla cesarza ;->
a te 600 amerykańskich żołnierzy w porównaniu do polskich to głupota i bezczelność, bo na pstryknięcie palcami mogli tam przemieścić w godzinę następne 6000, bez pisania że ktoś ciągle prosi o wsparcie i odblokowanie baz
amerykańskie prostactwo i bezczelność wobec realiów i sojusznika!
-------------------------
olivier - LOL, zajebista scena, coś jak:
wielki bracie obiecałeś mi niderlandy i dupa
-zmieniłem zdanie, ciesz się że dostaniesz kilka nieuzbrojonych at-at przez parę miesięcy w roku
------------------
a tu chlopina ogłosił upadek mitu, dawać bunkrowcy bronić WIZNY!
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10906517&N=1
Gefreiter [ Konsul ]
Ward --> Nie biorę tego do siebie, po prostu lepiej czuje się w tematyce niemieckiej (od jakiś 10 lat siedze w militarce niemieckiej, znam bardzo dobrze niemiecki) , więc wole zostawić tematykę radzieckiego żołnierza innym osobom, które siedzą w tym temacie. Wbrew pozorom jest w Polsce ok. 300 osób które odtwarzają Armie Czerwoną :) ba, jest nawet grupa odtwarzająca NKWD
Ten nasz drugi okupant został sprowadzony na margines, po obaleniu komuny w naszym kraju, gdyż nasz naród chcę lub stara się zapomnieć o naszej współpracy z wielkim bratem za wschodu.
Ruskim stawiali te pomniki (często monumentalne) dlatego, że taki był wymóg władzy.
Ward polecam Ci zagłębienie się w tej samej kwestii ale na płaszczyźnie Estonii. Tam to dopiero jest wojna o pomniki.
Ward [ Legend ]
Gefreiter – widziałem pomniki zwykłych sołdatów zasyfione tak że aż wstyd, nie ma co porównywać do tych 5 metrowych z betonu stawianych kiedyś przy drodze by wycieczki autobusowe z podstawówek widziały
jak w tym siedzisz mocniej to może powiedz ilu jest tych innych na 300 ruskich, ciekawy jestem , może wiesz?
o estonii dawno czytałem, tam trochę inaczej niż u nas niemiec był jednak sojusznikiem i wyzwolicielem od początku wojny więc nic dziwnego, że chcą mieć pomniki a za ZSRR nie mogli ich stawiać
el f [ RONIN-SARMATA ]
Gefreiter
"Poza tym, aby rekonstrukcja bitwy II-go wojennej się odbyła i była w miarę wysokim poziomie to muszą ludzie odtwarzajacy Niemców, bo jak inaczej to sobie wyobrażasz?? " - pewnie stąd właśnie pytanie Warda, skoro 2/3 rekonstruktorów odtwarza Niemców, to z kim się "bijecie"? Z tymi krzakami o których sam wspominasz?
Ward
"Pęd" na Niemca wynika też stąd, że mieli ładniejsze mundury polowe (celty, panterki) niż Rosjanie i ładniejszy sprzęt. Sam przeżyłem to w modelarstwie - dużo fajniej wygląda np Pantera w kamuflażu "ambush" niż jakiś IS-2 w jednolitym zielonym, ładniej wygląda Me 109 w "rybim" malowaniu, niż cały zielony Ła-5 itd, itp

Ward [ Legend ]
taka ''moda'' na niemca to też pewnie jakieś tłumaczenie Elf, ale chyba nie tylko to chociaż masz rację, maskowanie tanków i samolotów bardzo ładne ;->
Gefreiter [ Konsul ]
Jest w tym pewna logika :) i po części się się z nią zgadzam, gdyż Niemcy mieli bardziej różnorodny ekwipunek, a zwłaszcz Waffen-SS jesli chodzi o kamuflaże (aż 28 rodzajów).
Z rekonstrukcjami jest, tak:
1. Nigdy niema na polu bitwy więcej Niemców niż ich przeciwników.
2. Niemcy nigdy nie wygrywają, żadnej rekonstrukcji.
3. Amerykanów jest ponad setka w Polsce
4. Wrześniowcy, LWP, AK i Siły Zbrojne na Zachodzie --- ok. 400 (najwięcej jest Powstańców i Wrześniowców0
5. Brytyjczycy --- ok 50
6. Niemcy --- ok 500
7. zawsze jest ustalony scenariusz, opierający się na realiach historycznych.
i nie zawsze jest tak, że wszystkie grupy biorą udział w jednej rekonstrukcji. jest to niemożliwe ze względów logistycznych.
A w sprawie cmentarzy i pomników Rosjan też mi wstyd, gdyż niektóre są bardzo zaniedbane (w Opolu jest zawsze czysty, ale to chyba wyjątek)
el f [ RONIN-SARMATA ]
Gefreiter
"A w sprawie cmentarzy i pomników Rosjan też mi wstyd, gdyż niektóre są bardzo zaniedbane (w Opolu jest zawsze czysty, ale to chyba wyjątek)" - w Szczecinie, kwatery sowieckie też są zadbane, czyste i zawsze ktoś jakąś świeczkę poległym postawi.
"2. Niemcy nigdy nie wygrywają, żadnej rekonstrukcji." - tzn że w 1939 roku poimy nasze konie w Szprewie? ;)
Ward
No to masz inne wytłumaczenie - "za mundurem, panny sznurem" - a za sowieckim waciakiem i gumofilcami? ;)
Choć pewnie gdyby rekonstrukcje dotyczyły historycznego zachowywania się sowietów wobec ludności niemieckiej płci żeńskiej, to chętnych do Armii Czerwonej byłoby więcej...

Ward [ Legend ]
gdyby łapali za tyłki panienki i zabierali snobom na widowni iPhony to pewnie tak ;->
ale gdyby niemcy zachowali się z ''realiami''?
cywilów zostawimy chyba bo niewiadomo na czym by wyszli lepiej
i rzeczywiście Elf, wrześniowe inscenizacje wygrać można chyba tylko moralnie ;->
Widzący [ Legend ]
Wiem że w 120% nie mam racji, ale może by tak przygotować rekonstrukcję z udziałem dr. Mengele wraz z kompanią oddanych współpracowników? Dla wycieczek z Izraela, w Krakowie przesiadają się do pociągów towarowo-osobowych i wysiadają na stacji przeznaczenia. Dalej to już leci rekonstrukcja.
Gefreiter [ Konsul ]
Widzący ----> co za poroniony pomysł!!!

olivierpack [ Senator ]
Też robicie wielkie oczy, przypomnijcie sobie kiedy taki Hans Kloss pojawił się pod koniec serii w polskim mundurze to przecież wyglądał jak swój daleki krewny z Rumunii.
U-boot [ Karl Dönitz ]
caramucho --> tak, mam na mysli tego wlasnie Karla.
Niemcy nie byly wstanie nawet zblizyc sie do potencjalu militarnego jedostek nawodnych samej Anglii a gdzie tu mowic o reszcie alianow. Budowanie kilku pancernikow, choc byly one piekne i waleczene, nie moglo sie niczym innym skonczyc niz smiercia z honorem (przykro mowic ale taki Tirpitz nawet z honorem nie odszedl)
Inaczej wygladalaby bitwa o Atlantyk, gdyby Niemcy zaangazowaly swoj przemysl stoczniowy tylko w lekkie sily nawodne a przede wszytkim w okrety podwodne - skoro 57 (pisze z pamieci) okretow w 39 moglo spowodowac takie zamieszanie, zastanowmy sie co by bylo, gdyby tych okretow bylo 200 ?
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
"zastanowmy sie co by bylo, gdyby tych okretow bylo 200 ?" - wolę się nawet nie zastanawiać...
el f [ RONIN-SARMATA ]
Obejrzałem dzisiaj fajny film - Admirał nakręcony z dużym rozmachem, rosyjski film fabularny z 2008 roku o admirale Aleksandrze Kołczaku, jednym z głównych przywódców białych Rosjan w czasie wojny domowej w Rosji. Film zaczyna się w 1916 roku, kiedy Kołczak dowodzi flotyllą minową na Bałtyku. Batalistyki sporo ale i sporo Kołczaka prywatnie. Jednym z głównych wątków jest flirt admirała z żoną jednego z podwładnych, flirt który przerodził się w wielką dla obojga miłość. Przez ekran przewija się sporo znanych z historii postaci - Kiereński, Kappel, Wojciechowski (Siergiej), Janin czy sam car Mikołaj II.
Co mnie trochę zdziwiło, to bardzo łagodne potraktowanie zdrady Kołczaka przez Czechów i generała Janina - chyba i do Rosji wkrada się polityczna poprawność...
Dużą zaletą filmu są wiernie odtworzone realia historyczne i to nie tylko w zakresie mundurów czy broni ręcznej ale także okrętów i samolotów.
Na zachętę trailer ->
Szkoda, że w Polsce takich filmów się nie kręci...
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
mam pytanie:
notebook bez napedu - jak zainstalowac program z plytki ?
zrobic obraz plyty ? na innym kompie
zgrac na pendrive i robiac wirtualny naped (na notebooku) zainstalowac z obrazu ?
jaki program do tego ? wspomniany powyzej alkohol 120 % ?
jest inny sposob ? lub inny program ?
elf --> jak juz kiedys w tym watku rozmawialismy - nasze panstwo (politycy) nie sa zainteresowani szerzeniem patriotyzmu (w dobrym tego slowa znaczeniu) a w telewizji publicznej mozemy ogladac filmy o ksiezach i zakonnicach - robione za pieniadze spoleczenstwa.
Pozdrowienia
Sharky [ Renegat ]
U-boot --> notebook bez napedu - jak zainstalowac program z plytki? Najprosciej jest posiadac naped na usb :) Zalezy jaki program - czasem wystarczy skopiowac na innym kompie na pendrive i odpalic instalator na netbooku. Jak bardziej zabezpieczony to mozna sie bawic w robienie obrazu plyty i odpalanie z np. daemon tools.
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
"a w telewizji publicznej mozemy ogladac filmy o ksiezach i zakonnicach - robione za pieniadze spoleczenstwa." - tzn które masz na myśli bo nic mi się nie kojarzy?
Mi już nie chodzi o polityków ale o twórców, nawet jak się wezmą za jakiś temat, to wychodzi badziew.
Choćby takie "Ogniem i mieczem"...
A przecież potrafiliśmy robić całkiem niezłe kino wojenne i sensacyjne. Nawet "Demony wojny w/g Goi" Pasikowskiego, mimo braku epickiej batalistyki, są do dziś niezłe, że nie wspomnę o komunistycznych produkcjach, które również ogląda się z zainteresowaniem, mimo że czarno-białe i nachalnie propagandowe.
Teraz mam do obejrzenia kolejne wschodnie produkcje - "Twierdzę Brzeską" i "Dnieprowską rubież" - oba o początku wojny III Rzeszy i ZSRR oraz "Zmierzch Imperium" - serial o czasach I wojny światowej, rewolucji i wojny domowej.
Tu -> <- jako ilustracja utworu Lube fragmenty tego serialu. Zapowiada się smakowicie :)
olivierpack [ Senator ]
Z Rosjanami czy nawet Czechami nie możemy się nawet równać, pierwsi mają pieniądze, a drudzy rozbudowany przemysł filmowy pracujący regularnie na potrzeby Hollywood. Będziemy mieli "Bitwę Warszawską" wg. Hoffmana. Czy to dobrze, czy nie dobrze tego to ja nie wiem, ale jak narzekamy, że nic się nie kręci...
U-boot [ Karl Dönitz ]
Sharky --> jeszcze nie podjalem zadnej proby, ale przyszla mi do glowy jeszcze jedna mozliwosc - udostepnic w sieci naped innego kompa i w ten sposob zainstalowac plytke na notebooku - moze zadziala :-)
elf --> filmy (seriale), o ktorych myslalem, to "ksiadz Mateusz", "Plebania", "Siostrzyczki", cala seria "U pana boga ...." - ogladaja to emeryci, ktorzy nie placa abonamentu, a osoby, ktore placa abonament nie moga dla siebie znalezc ciekawej pozycji - ot taki paradoks.
co do politykow - oni maja pieniadze, wiec mogli by wplywac na naszych artystow, aby powstawaly produkcje, po ktorych z duma mozna by rzec "to Polska"
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
U-boot
To jeszcze więcej kręci się seriali kręcących się wokół d..y Maryni... ;)
Co do emerytów, to są zwolnieni z abonamentu tylko ci, którzy skończyli 75 lat a ci poniżej tego wieku, jeśli ich emerytura nie przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, tak więc sporo emerytów płaci abonament...
Tak czy siak, najwięcej kręci się właśnie durnych seriali i jeszcze durniejszych "wyciągaczy smsów" typu taniec z kimśtam... a jak film kinowy, to głównie z gatunku komedia romantyczna.
Olivierpack, U-boot
Odwiedziłem wczoraj rosyjski portal "oferujący" różne filmy, seriale, muzykę etc i sobie właśnie po serialach i filmach poskakałem - naprawdę, masę tego nakręcili... głównie o drugiej wojnie.
Czesi... no cóż, zrobili film o dzielnych Czechach walczących w Bitwie o Anglię, zrobili o dzielnych Czechach broniących Tobruku przed hordami Rommla, ciekawe kiedy nakręcą "Saving private Havranek"...
"Będziemy mieli "Bitwę Warszawską" wg. Hoffmana." - boję się, że Hoffman znów zrobi jakieś "Ogniem i mieczem". Wolałbym tę "Bitwę Warszawską" w/g np Pasikowskiego...
U-boot [ Karl Dönitz ]
Witam
kartka kalendarza z wikipedii, az trudno uwierzyc
1989 – krajowy rekord ciepła w grudniu. Termometry w Tarnowie pokazały 19 stopni Celsjusza.
elf --> pod linka, w dziale: "Kto nie musi płacić?" faktycznie ukonczenie 75 roku jest podane, jako okres graniczny. Jednakze znam osobe, ktora nie pasuje mi do zadnej z grup wymienionych na liscie a od 60 roku nie placi juz abonametu i to ponoc zgodnie z prawem, bede musial spytac.
co do samej telewizji - nie ogladam jej wcale, tylko filmy i to najczesciej z dvd, lzej sie zyje.
Pozdrawiam
caramucho [ Generaďż˝ ]
Ward
caramucho - to życie i FAKTY a nie złośliwości, siedząc w szambie pisac o perfumerii ?
Chyba się nie zrozumieliśmy, zresztą nie widze związku z Dąbrowskim. Poza tym władze amerykańskie nas oficjalnie nie krytykują tylko jacyś dowódcy średniego szczebla którzy mają poprawność polityczną w głębokim poważaniu. To zaś o czym pisałem w 205 nie jest też niczym odkrywczym ani nadzwyczajnym bo w zasadzie to samo można było usłyszeć w każdym serwisie informacyjnym od osób nie związanych oficjalnie z MON w ciągu ostatnich dni. Czyli problem jest ale oficjalnie go nie ma i tak najlepiej aż szambo wybije jak teraz, zresztą bardzo dobrze może różnego rodzaju psychiatrzy czegoś się nauczą wreszcie chociaż na to nadziei nie ma.
U-boot
Faktycznie w liczbach to tak pięknie wygląda ale jest to bardzo mylne.
Gdyby zaistniała hipotetyczna sytuacja w której Niemcy posiadali lub rozbudowywali tylko lekkie siły nawodne analogicznie alianci rozwijali by swoją marynarkę tak by mieć na nie adekwatną odpowiedź. Brak okrętów liniowych w siłach rzeszy skierowałby ich właśnie na te tory. Czynił też Rzeszę podatną na desant co widać na przykładzie Normandii gdzie musieli się skupić na działaniach podjazdowych a największe szkody wyrządziły aliantom miny niekontaktowe.
Drugą kwestią jest charakter działania sił morskich Rzeszy oparty o charakterze korsarskim z lokalnymi działaniami taktycznymi wsparcia desantu gdzie ważny element stanowiło zaskoczenie. Gdy Kriegsmarine dyktowała warunki starcia i czas wynik z reguły był korzystny. Założenia rzecz jasna słuszne, nikt rozsądny nie dążył do walnej konfrontacji wiec porównanie potencjału traci tu sens.
Zwróć uwagę że straty zadane marynarce Rzeszy w ciągu pierwszych lat wojny są to straty wynikające głównie z błędnych decyzji na poziomie taktycznym. Oczywiście straty te były dotkliwe dla szczupłych sił niemieckich ale zauważ jak olbrzymie siły i na jakim obszarze organizowano w pościgach za np. Graffem von Spee, Scheerem, Hipperem, Bismarckiem i innymi mniejszymi korsarzami pokroju Micheala.
Sama pogłoska o wyjściu z portu Tripitza paraliżowała i stawiała w stan gotowości całą niemal Royal Navy. Oczywiście porównując tonaż zatopionych statków przez te okręty a ubooty zestawienie wypadnie na korzyść tych drugich ale to nie oddaje całej prawdy. Operacje przeciwko rajderom angażowały trzon sił alianckich na Atlantyku odciągając je od rutynowych zadań w tym również od walki z ubootami pozostawiając im wolną rękę jak miało to miejsce w spektakularnym ataku na konwój PQ-17. Zresztą w pierwszym okresie wojny szczupłe siły eskorty były nastawione głównie przeciwko jednostkom nawodnym.
U-booty ponadto nie sprawdziły się w operacjach przeciwko zespołom desantowym jak i ewakuacyjnym aliantów.
Samo posiadanie lekkich sił nawodnych wykluczało przeprowadzanie takich operacji jak ta przeciwko Norwegii do której skierowano przecież całość sił Kriegsmarine.
Gdyby nawet przy braku okrętów liniowych tak ryzykowne działania podjęto mogło one skończyć się całkowitą masakrą desantu lub niemożliwością lądowania na dalszych odcinkach lądowania jak np Narwik. Zresztą przy braku dużych sił nawodnych poczynania aliantów byłyby bardziej śmiałe a to co pociągnęłoby nieudane zajęcie Norwegii to dopiero jest pole do wyobraźni.
Zresztą ja nie neguje roli u-bootów ale nie można przypisywać im ról okręŧów głównych, nigdy też nie uwierzę że Niemcy wygraliby wojnę o Atlantyk opierając się tylko na nich. Neguję natomiast "geniusz" Donitza który okręty liniowe sprowadził do celów dla RAFu i RM. Z kolei pomysły Raidera były śmiałe i ryzykowne ale też miały szansę realizacji gdyby nie zachowawczy Hitler i wbijający szpilę Donitz.
el f
Dobre te filmy coś byś polecił konkretnego bo oglądałem Brześć ale średnio mi przypadł do gustu. Zainteresował mnie Kołczak ale trochę obawiam się że to coś na miarę Gamibtu Tureckiego jakoś tak się mi skojarzyło.
Tak z ciekawości co masz do zarzucenia Hoffmanowi za to "Ogniem i mieczem"?
Oglądał ktoś Restrepo można polecieć w sumie odmiana po zapowiadanych w TV zwycięstwie koalicji w Aganistaie ;>
olivierpack [ Senator ]
Takie pikantne szczegóły frontowych oficerów amerykańskich, są dlatego pikantne ponieważ z całym prawdopodobieństwem są prawdziwe. To jest jednak kwestia skali widzenia. Klasowi piłkarze muszą grać z pół-amatorami dlatego, że tak ustalił prezes klubu ze sponsorem, natomiast trener robi dobrą minę do złej gry (pisząc listy).
Polska nigdy jednak nie udawała, że posiada armię na poziomie amerykańskim, a Amerykanie nie oczekiwali, że nasza armia prezentuje amerykański poziom.
el f [ RONIN-SARMATA ]
caramucho
"Gambit" to chyba typowe kino przygodowe? "Admirał" mimo wątku obyczajowo-romansowego to jednak bardziej film historyczno-wojenny. Osobiście wolałbym więcej batalistyki a mniej romansu ale... dobre i to co jest.
"Ogniem i mieczem" Hoffmana mam do zarzucenia to, że po pierwsze, w odróżnieniu od "Potopu" i "Pana Wołodyjowskiego" zupełnie nie oddaje klimatu książki a po drugie, film zupełnie nie jest "epicki" - brak rozmachu i skopane bitwy. No i na koniec - Zamachowski jako Wołodyjowski to jedna wielka pomyłka, jakiś taki zastraszony i nieporadny...
U-boot [ Karl Dönitz ]
caramucho --> mozna by dlugo, pozwole sobie jednak w skrocie (o ile to mozliwe) odpowiedziec Tobie.
nawodna flota niemiecka to mrzonki w nowoczesnej wojnie, zamknieta w basenie morza Polnocnego, Baltyku, kazda proba przedarcia na Atlantyk wiazala sie z ryzykiem wykrycia i natychmiastowego zatopienia lub uszkodzenia, ktore bez portow rownalo sie unicestweiniu. Anglicy posiadali flote pancernikow, lotniskowcow czy krazownikow i mieli by je nadal, nawet gdyby Niemcy nic nie posiadali w tej kategorii. Od Anglikow wymagal tego sposob komunikacji z koloniami, historia. Jak walczyc z ciezkimi okretami doskonale pokazali Japonczycy, czy to na morzu (patrz kilka postow wyzej) czy to w porcie. Jednakze lotnictwo morskie dla Readera znaczylo tyle co okrety podwodne, czyli niewiele - nie docenial ich. Zyl w swiecie swoich pancernikow, ktore poza tym, ze mozna bylo je zwiedzac, do niczego wiecej w przypadku Niemcow nie mogly posluzyc ewentualnie isc na dno.
Teza o wiazaniu, przez pancerniki niemieckie okretow brytyjskich tez mnie nie przekonuje - gdyby niemcy nie mogli nic zaprezentowac w tej klasie, pancerniki brtyjskie staly by w portach obsadzone lub nie ale by istnialy, czyli dalej obciazaly w jakis sposob militarny potencjal aliantow.
czy widok kilku niemieckich pancernikow zmienil by obraz Normandii ?
lotnictwo sprzymierzonych zatopilo by je w kilka, kilkanascie minut - i po zabawie
a okrety podwodne nie sa przeznaczone do dzialania na tak plytkich wodach :-)
za Graffem von Spee szly raptem cztery okrety - pisze z pamieci - czy to tak duzo jak na RN ??
PQ17 - no coz wypadki sie zdarzaja przy pracy.
Norwegie Niemcy zdobyli by w ten czy inny sposob, flota tylko ulatwila operacje ale jednoczesnie poniosla olbrzymie straty. Do tej operacji mozna dodac tylko jedno - gdyby nie zawodnosc torped - okrety podwodne osiagnely by tam niespotykane sukcesy przeciwko ciezkim okretom.
Do czego nadawaly sie niemieckie okrety liniowe w drugim etapie wojny pokazal nam 26 grudnia 1943 "Scharnhorst,
A okrety podwodne najpierw, gdy bylo ich malo zatapialy a potem, gdy bylo ich duzo daly sie zatapiac ale tym samym wiazaly znaczne sily wroga - lotnictwo, niszczyciele, lotniskowce eskortowe, korwety, fregaty i wszelkiej masci drobnoustroje :-) gdyby to zsumowac - nie wiem czy nie wiecej ludzi szukalo U-100 niz Bismarka :-)
Pozdrawiam
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Ktoś kiedyś napisał ile teraz jest wart okręt pływający po Bałtyku - wart jest tyle ile rakieta która go zatopi.
Tak samo było z Tirpitzem, wart był tyle ile 3 Tallboye. Plus kilka małych okrętów podwonych X.
PS. Pułapka pancernika tyczyla też Japonii. Kto wie ile by zyskali gdyby zamiast dwóch potężnych pancerników typu Yamato, zbudowali z tej stali z 5 dodatkowych lotniskowców np. typu Zuikaku.
rvc [ MORO ]
el f >> obejrzałeś już twierdze brzeską?? powiem szczerze że jestem rozczarowany. taki zgrabny film propagandowy. od siebie polecę >nasi< lub >svoi<
Jeszce >półmgła<
meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Brytyjczycy pozbywają się Harrierów, a pan Hypki po raz kolejny udowadnia, że nawet inteligentni ludzie w blasku kamery robią z siebie kretynów...
Przecież obok finansów, głównym powodem wycofywania Harrierów jest rychłe pozyskanie F-35, które mają zastąpić właśnie Harriery i bynajmniej nie będzie to w 2020 roku...
To tylko wspomniane lotniskowce wejdą do służby w latach 2019-2023. Samoloty będą już na wyposażeniu w okolicach roku 2016.
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
Mnie się "Twierdza Brzeska" podobała i nie zauważyłem zbyt dużo propagandy. Oczywiście ostatni dzień pokoju to obrazek sielanki, mili oficerowie NKWD, wszyscy szczęśliwi i zadowoleni...
Natomiast sam przebieg walk już nie był jakąś tam agitką - nie słyszałem napuszonych tekstów o miłości do Stalina, partii czy komunizmu. Pokazane było i kompletne zaskoczenie garnizonu, i panika, i nieprzygotowanie, i granicząca z głupotą nieudolność dowódców. No, jeszcze sama końcówka - sceny przy pomniku z wnukiem w uszance z białoruską banderką mogą podchodzić pod łukaszenkową agitkę...
Pod kątem uzbrojenia film też się nieźle prezentuje - Pz-III wyglądają jak żywe, I-16 jak I-16, Stukasy jak Stukasy... wątpliwość mam tylko czy Wehrmacht używał opinaczy w 1941 roku, jakoś kojarzą mi się z późniejszym okresem wojny.
A z ciekawostek - w pewnym momencie kamera najechała na Bramę Chełmską, na której widniał... Orzeł Biały :)
"Jeńców" i "Swoich" jeszcze nie widziałem ale... mam :P

Gefreiter [ Konsul ]
Wehrmacht używał opinaczy przez cały okres wojny, ale do 1943 rolę butów frontowych pełniły saperki. Równolegle do nich w garnizonach i w warsztatach używano trzewików z opinaczamy.
Dopiero w 1943 roku trzewiki ze wzlędu na swoją praktyczność i niższe koszty produkcji zaczęły wypierać saperki.
Więc jest mozliwe, a raczej mało, że w 1941 w centrum walk pojawi się jakiś mechanik lub rektut.
Na zdjęciu jest widoczny Feldwebel Wehrmachtu, i jest to niemozliwe, że niema saperek (do 1945 dostawali przydziałowe gdyż należeli do korpusu podoficerskiego).
olivierpack [ Senator ]
Jakiś czas temu pośród trzeciorzędnych bzdur różnorakich, z portalu niejakiego pana Assange wypłynęła wprost niebywale sensacyjna informacja, jak to Polska zaopatrzyła w przenośne zestawy przeciwlotnicze armię gruzińską. Pies z kulawą nogą nie zainteresował się tematem, ani nie pocisnął go dalej, kiedy to dokładnie miało miejsce, w jakiej ilości, itd. Albo przekazywanie polskiego uzbrojenia różnym krajom to chleb powszedni, wystarczy wspomnieć polskie rakiety w Czeczeni swego czasu, albo to bardzo niewdzięczny temat dla redaktorskiej stonki, po co się narażać...
rvc [ MORO ]
propagandą nazywam pogaduszki oficera NKWD z panikarzem.Sceny batalistyczne ok,na mnie zawsze robi wrażenie przejazd czołgu po ciałach.Ludzka zasłona na moście żywcem wyjęta z obrony Grodna. No i przejazd kamery po bramie Chełmskiej , myślałem ze to przewidzenie.> miło ze nam armia czerwona twierdzy broniła.
nie wiem czemu ale wole wojenne produkcje (po 1990) zza wschodnich granic od USA
gdybyś mógł polecić jakieś tytuły to proszę
pozdrawia i jeszcze raz polecam "naszych"(film zdobyłem jeszcze gdy nie było napisów ,dostępne były tylko ang. ileż sie namęczyłem tłumacząc ze słuchu ))
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
A "Dnieprowską rubież" widziałeś? Wprawdzie sam nie widziałem jeszcze ale sprawdzając czy dobrze się rozpakował, obejrzałem początek - pierwsze sceny to katowanie jakiegoś gościa przez NKWD...
Owszem, w Twierdzy Brzeskiej są fragmenty propagandowe ale jako całość trudno nazwać film agitacyjną produkcją, raczej patriotyczną.
Orzeł nad bramą mocno mnie zdziwił, bo na obecnych zdjęciach jest tylko ślad po miejscu na tablicę. Pewnie przed wojną Orzeł był ale chyba Sowieci po przejęciu Twierdzy od Niemców, zlikwidowali by ślad po "polskich panach"...
Z oglądanych w ostatnim czasie - "Spaleni słońcem II" - dość dziwny i momentami irytujący film, "Zwiezda" , "Ostatni pociąg pancerny" (dwa ostatnie rzekłbym takie sobie), "Gaspada oficery" (przygodówka o próbie uwolnienia cara przez oddział białych ochotników, nawet niezły), "Idź i patrz" - to wprawdzie radziecki film, ale naprawdę mocny, warto zobaczyć.
Widzący [ Legend ]
oliver -> 90 szt. "Gromów", normalna transakcja rejestrowana, zgodna z zasadami handlu bronią ONZ. To jest stara sprawa, Gruzja przygotowywała się do wojny i kupowała broń w wielu miejscach a nie podlegała embargu, rzecz bez wątków sensacyjnych (w rodzaju czeczeńskich).

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]
Swoją drogą, gdyby ktoś pokusił się o zrobienie filmu o obronie twierdzy w 1939, przez pozostały tam batalion kpt. Radziszewskiego, to byłaby niezła zagwozdka dla Rosjan. ;)
Tytuł nasuwa się sam: "Twierdza Brześć, prequel". :P
olivierpack [ Senator ]
Widzący. To było w 2007 roku, w sierpniu 2008 Gruzja miała prosić Polskę o rakiety. Dostała, nie dostała, ciekawe.
rvc [ MORO ]
Tlaocetl
wystarczy ten trochę przerobić

Ward [ Legend ]
były oszczędności po angielsku będą i po amerykańsku, jak się rozbrajać i oszczędzać to własnie po amerykańsku!
więc zamówi się w różnych miejscach parę okręcików i będzie taniej!
a demobil się zakonserwuje albo opchnie po kosztach do europejskiego sojusznika
ale mam takie pytanko - z kim oni się tak ścigają? motorówki samobójców alkaity i południowokoreańskie kutry torpedowe zagrażają flocie USA, czy może trzeba dać komuś zarobić te 10 miliardów dolców i to główny powód?
może polskie stocznie by wykonały jakieś elementy, np. łańcuchy kotwiczne, na to mamy chyba wystarczającą technologie?
a była by praca dla paru tysięcy stoczniowców ;->
olivierpack [ Senator ]
Jak Imperium nie trzyma ręki na pulsie, to któregoś dnia się budzi jako odpadek historii. Dzisiaj może ścigają się z Talibami, jutro kto wie. Zapóźnień w technice wojskowej nie tak łatwo odrobić, chyba że ma się pierwszą gospodarkę świata, co takie pewne na dłuższą metę dla USA nie jest.
U-boot [ Karl Dönitz ]
elf --> dalbys rade w jedny poscie spisac filmy, ktore ogladales, ogladasz lub masz zamiar obejrzec ? wspominasz co chwile jakies tytuly - ja sie gubie :-) mowie oczywiscie o pozycja zwiazanych w ten czy inny sposob z wojna.
Pozdrawiam
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
Oj, dużo by trzeba było przerabiać - Polacy bronili twierdzy z dużo większym sensem (mogli się przygotować, nie zostali zaskoczeni) i wycofali się kiedy obrona spełniła swoją rolę. Czyli przebieg walk zupełnie inny niż w przypadku obrony w 1941.
U-boot
Po Świętach (lub w czasie) mógłbym się pokusić. Trochę roboty by z tym było a i pamięć już nie ta... ;)
rvc [ MORO ]
proszę jaki rodzynek znalazłem e temacie twierdzy Brzeskiej
"Według "kindzal":
"Jak wspomina litewski oficer SS (Stankus Antanas),
po definitywnym zajęciu twierdzy (i po jej oczyszczeniu z niedobitków),
Niemcy zorganizowali w jej ruinach paradę i uroczyste nadanie medali. W
trakcie tejże parady ukazal im się nagle "upiór" w zniszczonym mundurze
oficera Armii Czerwonej. "Zmora" ta wydostala się z zawalonych
kazamatów i spokojnym krokiem, z reką na kaburze i wysoko podniesioną
glową przedefiladowala przed niemieckim szeregami. Wszyscy Niemcy
stanęli jak wryci, z wrażenia, a oficerowie na znak szacunku oddali mu
wojskowe honory, salutując do czapek.
Mężczyzna ten doszedl do leju po bombie, gdzie wyciągną pistolet z
kabury i strzelil sobie w skroń, po czym upadl martwy...
Po chwilowej konsternacji kilku Niemców dopadlo do zwlok i podczas
przeszukania znalezli dokumenty wystawione na nazwisko Barchanojew.
Na tyle wspomienia SSmana.
W Rosyjskich archiwach odszukano niedawno, kim byl ten odważny
żolnierz-OSTATNI obrońca twierdzy brzeskiej! Otóż byl to Ingusz z wioski
Jandare : Umatgirej Barchanojew."
Więcej:
Viti [ Ponury Krwiożerca ]
Z filmów które bym chciał kiedys obejrzeć to by był obraz o 5 braciach Sullivan którzy polegli na USS Juneau.
Można by z tego zrobić dramat, który by przebił "Szeregowca Ryana" a epickością głównej bitwy sił nawodnych przebił by walki z "Avatara". Mimo, że by nie był w 3D.
PS. Oczywiście umieścił bym w nim scenę z modlitwą "Ojcze nasz" po polsku.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Dnieprowska rubież - film o walkach obronnych Armii Czerwonej w 1941 roku w rejonie Mohylewa. W stylu i nastroju podobny do "Twierdzy Brzeskiej" w dużej mierze dlatego, że robiła je ta sama wytwórnia...
Co ciekawe, realizatorzy pokazali sporo fajnego sprzętu, zarówno sowieckiego jak i niemieckiego. Nie zawsze wprawdzie zgodnego z realiami ale... i tak fajnego. Np pokazany w filmie Nebelwerfer wszedł do użycia bodajże w 1942 roku (pięciorurowy na podwoziu kołowym).
rvc - tu już NKWD nie jest tak sympatyczne...
Gefreiter - w tym filmie tylko u jednego Niemca dostrzegłem opinacze. Natomiast paru miało ciekawe celty a jeden hełm w kolorze coś jak Dunkelgelb pojazdów z 1943 :)
Pytanie, czy Biełarusfilm nie zatrudnił rekonstruktorów do filmu...
rvc [ MORO ]
el f właśnie zacząłem oglądać i już mi sie podoba
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
W niektórych momentach odniosłem wrażenie, że film jest "3D ready" - tzn niektóre efekty zrobione są tak, że "powinny" być oglądane w 3D żeby je w pełni docenić...
Ciekaw jestem, czy też masz takie odczucia...
rvc [ MORO ]
dokładnie, powodują to komputerowe wstawki.w twierdzy Brześć podobne odczucie
i kilka pytań ( ten sam producent) . doczytałem że twierdza Brześć była podzielona na część niemiecką i radziecką. tak że Rosjanie nie mieli całej do obrony i praktycznie mieli niemców na odległość rzutu kamieniem.
i kilka pytań :
w 34 min widać samolot dwukadłubowy. z tego co pamiętam Niemcy używali takich holenderskich . czy to możliwe by był to rosyjski ? jaki był to samolot ?
dalej zauważyłem sołdata z granatem o podwójnym ładunku. już wcześniej sie s tym spotkałem
i zastanawiam sie czy jest to seryjna produkcja czy też frontowy patent?
film bardzo dobry ,teraz czekam aż drogą elektroniczną dotrą pozostałe ;-)
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
Jeśli chodzi o Brześć, to granica przebiegała na Bugu. Część twierdzy na zachodnim brzegu była w ręku Niemców.
Samolot to FW-189 "Rama" - używany przez Luftwaffe jako obserwacyjny i w działaniach przeciwpartyzanckich.
rvc [ MORO ]
w połowie lat 80 wydawnictwo konkurujące z małym modelarzem wydało kartonowy model dwukadłubowego samolotu . w opisie były informacje że jest to zaadoptowany samolot po zajęciu Holandii. wiem że do 36 częśc fabryki dorniera znajdowała sie w Holandii ale żaden mi nie pasuje((
męczy mnie to już kilka lat fw miał charakterystyczną kanciasta kabinę tamten opływową.
o ile dobrze pamiętam sklejałem go w barwach holenderskich
edit znalazłem tamten z filmu nie koniecznie był FW
Fokker D-XXIII
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
Ale Luftwaffe nie używała zdobycznego sprzętu.
rvc [ MORO ]
avia ?
kiedys bardzo dawno widziałem zdjęcie karasia ze swastykami ,ba nawet był plastikowy model . niestety widziałem juz dawno temu i nie pamiętam firmy
poszukam możne coś znajdę)))
tu więcej )))
el f [ RONIN-SARMATA ]
rvc
Oczywiście że testowali zdobyczne samoloty ale ich nie używali. Była tylko jedna jednostka - KG 200, która miała na wyposażeniu różne alianckie maszyny. Ale to była jednostka specjalna...
Poza tym, Fokker był o ile pamiętam myśliwcem a w filmie samolot leci bardzo powoli - a to cecha samolotów obserwacyjnych. Zresztą na rosyjskich forach, w dyskusjach o filmie też piszą o tym samolocie jako Ramie.
rvc [ MORO ]
no proszę człowiek całe życie sie uczy.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Swoją drogą czytałem kiedyś fajną książkę o tym pułku - "KG-200 Bezimienny oddział Luftwaffe" czy jakoś podobnie :)

rvc [ MORO ]
a jednak Luftwaffe
a nie walczyli czasem na dniepropetrowskiej rubieży ?
rvc [ MORO ]
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10926989&N=1
może szanowni oficerowie wiedzą coś więcej na temat
Gefreiter [ Konsul ]
rvc ----> swoją droga Rosjanie bardzo często używali zdobycznego niemieckiego lotnictwa, nawet nie zmieniając barw. Fajnie jest to opisane w książce pt: Berliński Żołnierz
rvc [ MORO ]
te sprawy znam bardziej wybiórczo . tz , zgodnie z zainteresowaniami PW . no i siła rzeczy musiałem trafić na ROA i RONA . Z lotnictwem jest bardziej skomplikowana sprawa pilot z ME raczej cięzko miałby latać np na łą -3.
Gefreiter [ Konsul ]
ciekawe są też epizody ,,czerwonej'' V kolumny (chyba tylko Polacy mogli tak nazwać komandosów i dywersantów), w której udział brali ,,nawróceni'' jeńcy niemieccy w szeregach Armii Czerwonej.
Przenikali oni na tyły Niemców w niemieckich mundurach z małymi czerwonymi opaskami (dowodzący był Rosjaninem, reszta sami Niemcy), aby siać chaos i dezinformacje.
Masowo ich używano w Operacji Berlińskiej
Ufff... właśnie kończę czytać książke pt: Jednostka Specjalna Brandenburg
Lim [ Legend ]
To najlepsza chwila by wystartować z nowym wątkiem, który zapełni się życzeniami, zdjęciami i ciekawymi rozmowami. Zapraszam panów
Nowy wątek
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10928181&N=1