GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227

05.10.2010
23:08
[1]

Garbizaur [ Legend ]

Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227

Wasssssuuuup?! :D

Tu bawiliśmy się poprzednio:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10667892&N=1

btw. logo będzie jak wymyślę, póki co skłaniam się do "pod pracą edyszyn" ;)

05.10.2010
23:09
smile
[2]

Łyczek [ Legend ]

( o )( o )

05.10.2010
23:27
[3]

Stitch001 [ Witcher ]

Ale silikony...

05.10.2010
23:30
smile
[4]

Łyczek [ Legend ]

Silikony są wtedy gdy sutki są małe i są wysoko, zatem ( * ) ( * )

05.10.2010
23:48
[5]

Hard as Stone [ Inkwizytor ]



Tak jakoś mi się skojarzyło ...

06.10.2010
00:06
[6]

Taikun44 [ Legend ]

sticz sie obronil ? czy kto to tam sie mial bronic :D

06.10.2010
00:13
smile
[7]

Łyczek [ Legend ]

frer jest magistrem inżynierem Taikun ... Będzie nam budował autostrady.

06.10.2010
00:16
[8]

Taikun44 [ Legend ]

kurwwww, teraz będę wiedział do kogo kierowane będą moje kurwowania podczas jazdy A4 :d

06.10.2010
12:27
[9]

frer [ God of Death ]

Łyczek --> Do budowania autostrad chyba nigdy nie dojdę. Będę się cieszył jak cokolwiek będę miał okazję budować chyba. ;)

Taikun --> Jak się uda, to będę wolał się do kubaturówki wepchać. Będziesz mógł więc na mnie narzekać dopiero jak Ci sufit na głowę spadnie. :)

06.10.2010
12:31
smile
[10]

Arxel [ Kostka Rubika ]

o, nowy wątek..

To jest chyba ten moment, w którym powinienem napisać, że już nie piję..

O, piwo dostałem.. :D

06.10.2010
13:43
smile
[11]

Flyby [ Outsider ]

..kubaturówka ;) ..no, równo pod sufitem to też coś ..

..smakuje to piwko, Arxel ?

06.10.2010
14:35
smile
[12]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Byleby przepić do piątku i dowiedzieć się czy są miejsca na Czyżynach..
A piwo jak najbardziej smakuje, Flyby.. :)
Dzisiaj podobno na karaoke się wybieramy, więc będę mógł ujawnić przed wszystkimi moje beztalencie wokalne.. :)

Flyby ---> Na Piknik w końcu się wybierasz..? :)

06.10.2010
15:56
smile
[13]

kong123 [ Legend ]

btw. logo będzie jak wymyślę, póki co skłaniam się do "pod pracą edyszyn" ;)


A mi się tak skojarzyło i na szybciora zrobiłem :P

06.10.2010
16:15
smile
[14]

Orlando [ Legend ]

To już lepiej dać przekreślone "Working Hard" i poniżej "Hardly Working".

Post sponsoruje brzmienie gitary Satrianiego:

06.10.2010
16:43
smile
[15]

Flyby [ Outsider ]

..a to będzie piknik ? ..picie do piątku? ..biedna kostka

06.10.2010
19:53
smile
[16]

irenicus [ Mareczek ]

No Flyby obiecał się pare(set) części temu z nami spotkać i napić... gdzieś to mam zascreenowane :)

Reportaż z linii frontu...

Dziś profesorek przegiął bagietę... Odpytywanie wyglądało tak, że 4 osoby siędzą w jego leżu 2 odpowiadają, a 2 się przygotowują (maja kartkę z 2 pytaniami i ją analizują ^_^).
Cyrkulacja studentów wyglądała tak, że 2 wychodzi po odpytaniu, nowa 2 wchodzi się przygotować, a 2 przystępuje do odpowiedzi. W pewnym momencie 2 szczesliwych studentow zamknęła za sobą drzwi do gabinetu, tak ze kolejna dwojka juz musiala je otworzyc, zeby wejsc(wczesniej mijali sie w drzwiach). Profesor stwierdził, ze zostala zaburzona ciągłość i w związku z tym kończy egzamin ;) Z 30 osób przepytał 8... w tym nie mnie :)

Z okazji niezamknięcia sesji kolejny raz idę się napić...

06.10.2010
19:58
[17]

Garbizaur [ Legend ]

irenicus ---> studia sucks.

btw. logo zgodnie z koncepcją konga :D

06.10.2010
20:00
[18]

irenicus [ Mareczek ]

A takie nie bylo by lepsze? ;)


Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227 - irenicus
06.10.2010
20:07
smile
[19]

kong123 [ Legend ]

Też mogłoby być ale trochę małe i trzeba by to przerobić w jakimś skomplikowanym programie graficznym - na przykład w paintcie :P

Profesor stwierdził, ze zostala zaburzona ciągłość i w związku z tym kończy egzamin ;) Z 30 osób przepytał 8... w tym nie mnie :)


Ja bym się już w tym momencie wkur%ł - ale ja tak już mam, że tego typu rzeczy strasznie łatwo mnie wkurzają ..

06.10.2010
21:25
[20]

Stitch001 [ Witcher ]

Sticz się nie obronił jeszcze, wziął przedłużenie i ma czas do końca listopada, a tak swoją drogą to mu się straaaaasznie nie chce pisać...

P.S. Zresztą ma już wyższe (zawodowe) więc i motywacji brak...

06.10.2010
22:09
smile
[21]

Łyczek [ Legend ]

irenicus


Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227 - Łyczek
07.10.2010
00:49
[22]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Karaoke jednak nie było, była ch****a z barszczem..
Jak sięgam pamięcią, to ja bardziej zajebisty byłem na pierwszym roku niż ludzie, z którymi się dziś kręciłem..

I już mnie zaczyna wkurrr..rzać to wieczne pytanie o dowód.. :[

07.10.2010
08:58
[23]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

Popracuj nad trzeciorzędowymi cechami płciowymi. Może wystające dyskretnie z majtasów włosy zakończą to mordercze wyciąganie dowodu.

07.10.2010
11:09
smile
[24]

Flyby [ Outsider ]

..Arxel a masz dowód ?

07.10.2010
12:50
[25]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Dowód, legitymacja, wszystko mam.. :P
Dyskretnie wystających włosów niestety nie.. Pytanie czy to aby faktycznie podziała na moją korzyść, a nie przysporzy mi więcej problemów.. ;)

07.10.2010
14:37
smile
[26]

Orlando [ Legend ]

Brode zapuść. To działa :-D

07.10.2010
14:38
[27]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Rosnąć nie chce.. :(

07.10.2010
14:42
smile
[28]

Orlando [ Legend ]

Biedak. A broda?

07.10.2010
14:47
[29]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

cieleśnie (umysłowo też pewnie ;P ) kolega przed dojrzewaniem... a mutacje chociaż miał ?

07.10.2010
14:47
[30]

irenicus [ Mareczek ]

To doklej sobie

07.10.2010
14:53
smile
[31]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Spadajcie.. :(

07.10.2010
15:28
smile
[32]

Flyby [ Outsider ]

..tak sobie myślę że Cody z racji osiągnięcia 100 levelu powinna dostać chociaż gwiazdkę ;) ..ona już nie musi pokazywać dowodu tak jak Arxel, wystarczy że pokaże level ;)

07.10.2010
15:39
smile
[33]

kong123 [ Legend ]

Mi też nie sprzedadzą nic bez okazania dowodu/ prawka bo zwyczajnie nie wyglądam na te 18 lat. A później każdy się w barze czy gdzieś dziwi, że taki młody a już ma dowód/ prawko etc.

..ona już nie musi pokazywać dowodu tak jak Arxel, wystarczy że pokaże level ;)

Jeśli by to tak oceniać to ja jeszcze w podstawówce jestem :p

07.10.2010
15:46
smile
[34]

irenicus [ Mareczek ]

To się kutwa cieszcie, a nie marudźcie, że młodo wyglądacie...

07.10.2010
15:59
smile
[35]

kong123 [ Legend ]

A czy ja marudzę? ;P Aczkolwiek muszę przyznać, że to robi się miejscami frustrujące wręcz ale przyzwyczaiłem się :P

07.10.2010
16:13
smile
[36]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Ja marudzę i będę marudził.. :P

07.10.2010
16:22
smile
[37]

kong123 [ Legend ]

Trzeba się z tym pogodzić - marudzenie nic nie da :P

07.10.2010
16:23
[38]

Garbizaur [ Legend ]

Nie marudź... Życie jest piękne! :D

07.10.2010
16:27
smile
[39]

Stranger. [ Spookhouse ]

Zima znów zaskoczyła drogowców. ;) >>


Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227 - Stranger.
07.10.2010
17:07
smile
[40]

Jeckyl [ Nieuk ]

Ale dali ciała z tym piknikiem :/
A pierwszy raz miałem być :(

Kto mnie przytuli?

07.10.2010
17:09
smile
[41]

Orlando [ Legend ]

Zależy ile zapłacisz.

07.10.2010
17:13
smile
[42]

Jeckyl [ Nieuk ]

BOT-om za YT nie płacę :P

07.10.2010
18:05
[43]

Stranger. [ Spookhouse ]

A Flyby będzie na pikniku? Tfu, czy się wyoffline'uje? ;)

07.10.2010
18:15
smile
[44]

Garbizaur [ Legend ]

Jeck ---> tuliiiiimy się...

07.10.2010
18:18
smile
[45]

Orlando [ Legend ]

Huging is fun!

07.10.2010
18:29
[46]

frer [ God of Death ]

Eh muszę wyrobić sobie jakiś niezły zawodowy networking, bo normalne szukanie pracy mnie dobije. W przyszłym tygodniu muszę jechać na rozmowę do Warszawy, a jeśli dobrze pójdzie, to będę musiał się tam przeprowadzić. :P

07.10.2010
18:51
[47]

kong123 [ Legend ]

- oto co się dzieje kilka metrów od mojej szkoły.

07.10.2010
19:03
[48]

Garbizaur [ Legend ]

kong ---> nice

frer ---> Wawa nie jest taka zła... ;)

07.10.2010
20:29
[49]

frer [ God of Death ]

Garbi --> A Ty tam pewnie mieszkasz? :)
Tak naprawdę to mi to o tyle przeszkadza, że większość ludzi w czasach studenckich już się przyzwyczaja do przeprowadzania i mieszkania w innym mieście. Ja całe życie siedziałem w Krakowie, tutaj też studiowałem i jednak perspektywa pracy i mieszkania w innym mieście niezbyt mnie rajcuje. Z drugiej jednak strony, mieszkać z rodzicami do 30-stki, to też nie byłby najlepszy pomysł. :D

07.10.2010
20:37
[50]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> znam ten ból... choć jako osoba, które całe życie mieszka w Wawie jestem zdania, że nie jest tak źle... choć na pewno jest trochę inaczej niż w Krakowie :)

07.10.2010
23:39
smile
[51]

Łyczek [ Legend ]

frer ---> Warszawa nie jest zła tak jak mówi Garbi. Byłem dwa razy w Krakowie te parę dni i faktycznie życie jest tam trochę inne, zatem możesz się przestraczyć stolicy na początku ... Życie jest o wiele szybsze w tym mieście. Cichej przystani raczej nie znajdziesz :) Ogólnie jak będziesz chciał jakieś rozpoznanie w dzielnicach to tutaj pisz - mam dużo znajomych praktycznie we wszystkim warszawskich dzielnicach :) Garbi z Ursusa a ja z Ochoty, zatem zapraszamy :D

Cieszcie się, że młodo wyglądacie ludziska ... Ja mam 21 lat a mi dają minimum 24-25 :|

08.10.2010
00:01
[52]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Zazdroszczę..
Dzisiaj znowu dali mi 17.. :/

Jakim pojebem trzeba być, żeby wejść, wziąć szampana, wstrząsnąć i ujebać cały pokój.. :|

08.10.2010
00:19
[53]

frer [ God of Death ]

Łyczek, Garbi -> W razie czego będę wam tu truł pytaniami o idealny dojazd z dworca do miejsca w którym muszę się pojawić jeśli nie obczaję tego w internecie. :)

08.10.2010
06:32
[54]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> wal śmiało :)

08.10.2010
11:24
smile
[55]

Flyby [ Outsider ]

..wygląda na to, Arxel, że życie po kwaterach studenckich nadal jest barwne i pełne wrażeń ;) ..będziesz miał co wspominać na stare lata ;)
..póki co nie mogę się nadziwić dziejom i widokowi fontanny na krakowskim Rynku ;) ..ongiś skromne poidełko dla gołębi przerodziło się w świetlistego pryszcza z dziurą ;) ..Jak dla mnie symbolizuje przemiany (i ich jakość) jakie przechodzi Kraków w pogoni za wymogami czasu ;) ..I fajnie jest ;)
..co do pikniku i jego "okolic" to jeszcze nie wiem ..na samym pikniku pewnie tradycyjnie nie będę ;)

08.10.2010
11:47
[56]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Sprzedaż miejsc dopiero w środę, zobaczymy jak to będzie, ehh..

Asia to go ( ) - polecam! Pyszne jedzonko za 11 zł :)

08.10.2010
12:11
smile
[57]

Flyby [ Outsider ]

..byłem kiedyś amatorem chińszczyzny i pochodnych ale przyznaję że mi przeszło ;) ..złożona to kwestia o przyczynach której rozpisywać się nie chcę aby apetytu innym nie odbierać ..powiedzmy że to indywidualne "uprzedzenie" zwłaszcza że wciąż jem "chińskie makarony" ;)

08.10.2010
15:58
[58]

kong123 [ Legend ]

Miałem w RDR konia - już się do niego tak przyzwyczaiłem aż nagle ktoś mi go zabił. Czuję się jakbym przyjaciela stracił. Drugi koń to już nie to samo..

08.10.2010
16:05
smile
[59]

Flyby [ Outsider ]

..co to znaczy, "ktoś zabił" ? .."kuńska dusza" tego cowboyowi nie wybaczy ..save/load

08.10.2010
16:10
[60]

kong123 [ Legend ]

A bo to było w trakcie misji - jak go zostawiałem to sobie żył. Ale po ukończeniu misji już nie ;( Niby mam drugiego o takich samych parametrach ale to nie to samo. A nie będę wczytywał bo nie chcę misji po raz drugi przechodzić.

08.10.2010
16:14
smile
[61]

Flyby [ Outsider ]

..ee, to co to za "żal" za koniem

08.10.2010
16:16
smile
[62]

kong123 [ Legend ]

No bo fajny był - przyzwyczaiłem się do dziada jednego ;) Nawet mi osiągnięcie wpadło co chodziło w nim chyba o to, żeby 20 misji na jednym koniu wykonać.

09.10.2010
00:37
smile
[63]

Łyczek [ Legend ]

No to zajebiście ... Moje studia wyglądają tak:

Jeden tydzień: 4 kolosy i jedno sprawozdanie
Drugi tydzień: 6 kolosów i dwa sprawozdania

I tak na zmianę do końca semestru ... Ja się zastrzelę prędzej niż pozaliczam to wszystko.

09.10.2010
09:36
[64]

frer [ God of Death ]

Łyczek --> Zależy jakie kolosy, jeśli tylko z 2 tygodni, to wcale dużo tego nie ma i z dnia na dzień da się nauczyć. ;)

09.10.2010
11:00
[65]

Garbizaur [ Legend ]

Łyczku dasz radę :)

09.10.2010
11:34
smile
[66]

Orlando [ Legend ]

Lennon skończyłby dziś 70 lat...

09.10.2010
11:59
smile
[67]

Flyby [ Outsider ]

..skończyłby jakby dożyłby ..a i bez chorego porypańca na swojej drodze, biorąc pod uwagę styl jego życia, byłoby to zadanie ciężkie ;)

09.10.2010
12:08
smile
[68]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Kawa jest przereklamowana..
Po dwóch zmógł mnie sen o 4 w nocy, phew.. :)

09.10.2010
12:11
[69]

Garbizaur [ Legend ]

Arx ---> na mnie kawa już nie działa, dlatego przestałem ją pić w celach innych niż dla smaku. Dobra kawa jest zawsze w cenie i lepiej smakuje 1 w ciągu dnia niż picie 3-4 płynów przypominających kawę. :)

btw. a propo Lennona dziś od rana w Trójce leci dużo kawałków właśnie z uwagi na rocznicę. Fajnie sobie posłuchać.

09.10.2010
12:17
[70]

Arxel [ Kostka Rubika ]

No właśnie nigdy nie piłem, to myślałem, że za pierwszym (no dobra, ze 4 w życiu może wypiłem ;) ) razem pozwoli mi przetrwać całą noc..

Wracam do wody.. ;)

09.10.2010
12:20
smile
[71]

Flyby [ Outsider ]

..trzecia godzina w nocy, to godzina "graniczna" ..po trzeciej (bez snu) działają jako tako tylko "odruchy mechaniczne", umysł "przysypia", z kawą lub bez, czyli szkoda się męczyć ;)
..i tak, jeżeli chodzi o mnie (jestem "sową") - do trzeciej mogę uczyć sie, pracować lub grać

09.10.2010
12:24
[72]

Garbizaur [ Legend ]

Ja dłużej niż do 1 - 2 nie siedzę, no chyba że na imprezie. :D

09.10.2010
12:30
smile
[73]

Flyby [ Outsider ]

..trzeba też pamiętać o nieprzyjemnej reakcji organizmu kiedy przekroczy się granicę "gotowości do snu" ..zamiast spania można mieć wtedy "senne zapaści" z wybudzeniami i resztki nocy zmieniają sie w koszmarek ;)

09.10.2010
12:56
smile
[74]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Taki stan jest najlepszy.. To tak jakby zażyć kawałek tabletki nasennej i próbować nie zasnąć.. :D
Hm.. W sumie nigdy tak nie próbowałem, mogłoby być ciekawie.. ;)

09.10.2010
13:12
[75]

kong123 [ Legend ]

Ja praktycznie nigdy nie mam problemów z zaśnięciem. Co innego ze wstaniem rano z łóżka o 6.20 rano ;)

Czemu stopień Legend nie jest od 5000 postów? :/

09.10.2010
13:12
smile
[76]

Flyby [ Outsider ]

..ciekawie to robi się Arxel wtedy kiedy musisz wstać (mimo odczuwalnych braków niewypoczętego organizmu) i "funkcjonować", na wykładach czy w pracy ;)
..problemy z zaśnięciem mają swoje opcje wiekowe i indywidualne

09.10.2010
13:23
[77]

Arxel [ Kostka Rubika ]

kong123 ---> Bo zawsze był od 6000.. ;)

Flyby ---> Jak najbardziej masz rację.. Niektórzy potrafią przesiedzieć kilkadziesiąt godzin nie ratując się żadnymi specyfikami, inni zaś nie.. Podobnie jest ze wstawaniem - muszę wstać, to wstanę nawet śpiąć 2-3 godziny. Jesli nie muszę pilnie wstać to mój organizm nie za bardzo jest do tego chętny.. ;)

09.10.2010
13:28
smile
[78]

kong123 [ Legend ]

Bo zawsze był od 6000.. ;)

No wiem ale to jeszcze taka dłuuuga droga. Jak widziałem na forum niektórzy przez rok napiszą więcej niż ja przez ponad 3 lata. Wniosek jest prosty - nie umiem spamować ;)


Arxel Ty mi powiedz bo grałeś w RDR i nawet poradnik zrobiłeś więc powiedź jak się obóz rozbija :)

09.10.2010
13:33
smile
[79]

Łyczek [ Legend ]

Dzięki chłopaki za słowa otuchy ... Muszę wszystko sobie rozplanować i być dobrej myśli :)

09.10.2010
13:43
smile
[80]

Flyby [ Outsider ]

.."obóz rozbija" ..najlepiej kong123 nocować na drzewie przywiązując sie do niego paskiem ..całe gryzące i strzelające tałatajstwo biega i pełza dołem a ty możesz przed snem poromansować z wiewiórką ;)
..hmm, zapomniałem o koniu ..konia przywiązujesz na innym drzewie

09.10.2010
13:46
smile
[81]

kong123 [ Legend ]

Nie o taki obóz chodziło Flyby :D

Sądzę nawet, że panowie z Rockstar nie uwzględnili takiej możliwości - ale napisz do nich może w DLC do RDR pojawi się taka możliwość :D

09.10.2010
13:48
[82]

Arxel [ Kostka Rubika ]

kong123 ---> Już bodajże od samego początku powinieneś mieć w ekwipunku "obóz".. Obozu nie możesz rozbić w okolicach wody, kryjówki gangu, miasteczek oraz na nierównych powierzchniach (góry, kamienie itp.), podczas wykonywania misji, podczas pościgu oraz podobnych akcji..
"Używasz" ikonki symbolizującej obóz i ten się rozbija.. ;)

09.10.2010
13:51
smile
[83]

Flyby [ Outsider ]

..cała bieda w tym kong123 że gry wciąż nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniom mojej wyobraźni ;)
.."ikonka" ..szkoda że nie działa w realu ;) ..klikam i już mam piwo na biurku ..drugi klik i pokojówka goło lata ..i tak dalej ..nic tylko bym klikał

09.10.2010
13:53
[84]

kong123 [ Legend ]

Ok dzięki Arxel zaraz pójdę przetestować ;)

Ale jedno rozwiązanie twórców dotyczące rozbijania obozowiska mnie zdziwiło. Mianowicie:

Obozu nie możesz rozbić w okolicach wody

Dlaczego? Przecież nawet zdrowy rozsądek nakazuje rozbijać obóz w pobliżu wody aby mieć co gulnąć jak człowieka przy suszy :)


..cała bieda w tym kong123 że gry wciąż nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniom mojej wyobraźni ;)



Pobaw się edytorami Flyby np: edytorem do Far Cry 2 - prosty w obsłudze a często ciekawe twory wychodzą ;)

09.10.2010
13:55
smile
[85]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Wodę pić chcesz..? Whisky się w barze kupuje.. :D
Swoją droga - polecam.. Dotarcie z baru po 5 (bodajże) kielonkach do savehouse'a graniczy z cudem (w Thieves Landing dystans jest niewielki - ale tylko z pozorów :D)

Flyby ---> Ależ działa i zwie się dziewczyna/żona/pokojówka.. :D "Klikasz" (wołasz) i po chwili masz zimne piwko na biurku.. :D

09.10.2010
14:00
smile
[86]

kong123 [ Legend ]

A no w barze byłem już - skończyło się wczytaniem ostatniego zapisu ;)

09.10.2010
14:02
smile
[87]

Flyby [ Outsider ]

..co do obozu w pobliżu wody, to od wody ciągnie i komary żrą ..taki obóz to tylko dla tych co cięgiem by kij moczyli licząc śnięte płotki ..

..edytor własny kompletnie zużyłem w realu ;)

..takie klikanie w realu, Arxel ze względu na zaniżone AI postaci owocuje najczęściej nie tyle "piwkiem" co całą listą pretensji i komplikacji..

..gra zwana życiem ..podręczniki do niej warte są tyle co nic

09.10.2010
14:09
smile
[88]

Orlando [ Legend ]

Oj bez przesady Flyby, reszta żuków dobrze się trzyma (George umarł na raka płuc, ale nie zwalajmy to aż tak na tryb życia), więc John by spokojnie do dziś pisał. Albo weźmy takiego Micka Jaggera, pił, ćpał, rock&rollował, a popierdala po scenie lepiej niż nie jeden młody wokalista.

09.10.2010
14:19
smile
[89]

Flyby [ Outsider ]

..wyjątki potwierdzają regułę, Orlando ;) ..też ze zdumieniem patrzę na takiego Joe Cockera ..niemniej generalnie życie artystów (zwłaszcza muzyków) wyczerpujące jest ..już aktorzy mają lżej ;)
..muzyczna ilustracja do tematu:

09.10.2010
15:19
[90]

Garbizaur [ Legend ]

Kurcze... jeszcze tylko 1,5 tygodnia i zdejmują mi gips... już się nie mogę doczekać! :)

09.10.2010
16:43
[91]

kong123 [ Legend ]

Jeden z moich ulubionych wokalistów dość szybko przy czym marnie skończył - - no ale to w sumie na własne życzenie.

09.10.2010
20:30
smile
[92]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Taką złotą myślą zapodam bo mi już i tak wszystko jedno ale ... pora chyba wziąść się za siebie i przejść na dietę kiedy to strzała Amora po raz kolejny zamiast w serce trafia Cię w ... dupę.

To tak a'propos gry zwanej życiem.

Ma ktoś jakieś dobre patche?
Wersja 0.7 ostatnio słabo pomogła - wszystko jakby lepiej chodziło ale za to są problemy z grafiką...



________________

Lubuski ... - zanotowane ;)

09.10.2010
20:32
[93]

irenicus [ Mareczek ]

Wersja specjala Lubuska lemon 0,5 ponoć jest dobrze zoptymalizowana :)

09.10.2010
21:22
smile
[94]

Flyby [ Outsider ]

..feniks z prochów uczuciowych marności się odrodził ;) ..czyli dawno nie czytany Herr Flick ..zostały mu procenty (trunkowe) ..bacz na słowa przedwojennego tanga:

"a gdy ostatnia szklanka będzie pusta
do twoich ust przycisnę moje usta"

..ja właśnie oglądałem "9" ..całkiem fajna "rehabilitacja" szalonych naukowców

09.10.2010
21:48
smile
[95]

Arxel [ Kostka Rubika ]

9 przyjemne.. Chociaż ten film Burtonowi nie wyszedł aż taki rewelacyjny.. Mimo wszystko dobrze się oglądało.. :)

10.10.2010
03:02
smile
[96]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Postanowiłem trochę pobawić się kalkulatorem poszukać przy jego pomocy moich zaginionych pieniędzy.. :)
Po podliczeniu wszystkiego co zgromadziłem i odjęciu wszystkiego co musiałem wydać, po uwzględnieniu także krzywej zdarzeń losowych myślę, że w przeciągu dwóch lat wydałem na alkohol ~2000 zł :o

Zapewne kwota wzięta z kosmosu, bo nie potrafię sobie przypomnieć wszystkich wydatków, no ale te najważniejsze wziąłem pod uwagę.. Jakby przyjąć powyższą kwotę to wychodzi, że piłem sobie jedno piwo dziennie..

10.10.2010
10:15
smile
[97]

Orlando [ Legend ]

Oczywiście, Flyby, że jest wyczerpujące. W końcu nawet zapamiętanie słów piosenki może być trudne >:D

10.10.2010
12:22
[98]

Flyby [ Outsider ]

..dla świętego spokoju, Arxel, zafiksuj sobie te alkoholowe wydatki w pozycji "wyżywienie" - przeliczenie wódki oraz piwa na kalorie jak najbardziej taki zabieg usprawiedliwia ;))
..rzeczywiście Orlando ..inna sprawa że Opola nie oglądałem od lat ;))

..o ;( .. ..w swoim czasie lubiłem go słuchać

10.10.2010
14:52
[99]

Flyby [ Outsider ]

..

..

..

10.10.2010
15:03
[100]

kong123 [ Legend ]

Wchodzę na GOLa i co widzę - 4-5 postów mi ubyło ;)

Taki spokojny weekend - jak sobie pomyślę, że za tydzień w sobotę na pielgrzymkę jadę to aż mi się w środku wywraca.

10.10.2010
15:24
smile
[101]

Flyby [ Outsider ]

..przeżyjesz ;)

10.10.2010
15:30
smile
[102]

kong123 [ Legend ]

To jakby ktoś był w Częstochowie 16 października i chce iść na bro. to jestem od 14 do 23 ;)

10.10.2010
17:39
smile
[103]

Flyby [ Outsider ]

..nie licz na to

10.10.2010
18:05
smile
[104]

kong123 [ Legend ]

Umiesz liczyć - licz na siebie :)

10.10.2010
18:09
smile
[105]

Flyby [ Outsider ]

..otóż to, kong123

10.10.2010
20:04
smile
[106]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

No to liczymy do 123 mam rozumieć? ;)

No cóż procenty zawsze lubiłem zarówno te matematyczne jak i te ... niematematyczne... więc i zawsze jakiś procent szansy się znajdzie.
Szansy na to,że nie wszystko jeszcze stracone i warto poszperać po zakurzonych półkach, może jakaś szlachetna butelka jeszcze się gdzieś znajdzie.

Taką metaforą zakończę ten pełen dobrych nadziei post - gdyż widząc kwoty kwotowane przez kwotyliusza (jest takie słowo...?) Flajbiego śmiech mnie bierze ;)
Marny z Ciebie alkohochlik przyjacielu :)

10.10.2010
20:23
smile
[107]

Arxel [ Kostka Rubika ]

U mnie posucha.. Przed chwilą dwóch gości wpadło mi do pokoju i zabrali lodówkę..
Nie mam co jeść, nie mam co pić.. Na dodatek przez prawie godzinę prądu nie było..

Cały świat przemawia szeptem do mnie: "naaapij sięęę..!"

10.10.2010
20:42
smile
[108]

Łyczek [ Legend ]

A ja tam żyję bez alkoholu - raz na 2-3 miesiące napiję się browarka :) A na jakiejś imprezie większej parę kieliszków i tyle.

Podstawą picia jest umiejętność użytkowania - 80% nie umie pić :)

Pozdrawiam Ddw ... Może raz na jakiś czas uda mi się wyskrobać parę postów tutaj w ciągu tygodnia.

10.10.2010
20:46
[109]

Garbizaur [ Legend ]

Ja od jutra zaczynam pracę, więc też pewnie będzie ciężko na DeDeWu pisać, może chociaż wieczorami... :)

A co do alko - ja polecam czerwone wino wytrawne. Generalnie jedyny rodzaj alkoholu, który piję. Po wódce mam uczulenie na czole, więc staram się ją użytkować jak najrzadziej.

10.10.2010
21:19
[110]

frer [ God of Death ]

Garbi --> Dla mnie praca (jak w końcu ją dostanę), będzie chyba najlepszym lekarstwem na uzależnienie od internetu. ;)

10.10.2010
21:34
smile
[111]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Bo jak się wypija kieliszek, to się go odstawia na stół, a nie rozgniata na czole...


______________________________

Samba na wieczór...

11.10.2010
00:08
smile
[112]

Flyby [ Outsider ]

..kwoty Herr Flick? ..hmm, ja jak potrzebuję to nie rozliczam ..nawet pokojówki ;)

..zafundowałem sobie kawałek RdR, pod tytułem "Za kilka dolarów" ..wprawdzie to tylko jedna misja ale jak zagrana ;)

..Ty masz jakieś uzależnienia, frer?

11.10.2010
08:33
[113]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Chyba tylko internet. Jak raz mi padł na cały dzień, to myślałem, że szlag mnie trafi, bo odkryłem, że poza siedzeniem w necie zostaje tylko kilka innych opcji. Wtedy zrozumiałem, że chyba coś z taką sytuacją jest nie tak. ;)

11.10.2010
14:42
smile
[114]

Flyby [ Outsider ]

..bo ja wiem czy to jest uzależnienie w sensie psychicznym? ..wszak internet jest skomplikowaną podkładką pod naszą pracę ..nie tylko rozrywkę ..Czy robotnik jest uzależniony od łopaty lub koparki jako jej rozwinięcia? ..Można mówić że jest uzależniony od swoich narzędzi? ..Już prędzej "uzależniony" jest od pracy ;)
..Internet mieści także w sobie wszelakie "narzędzia" informacyjne, łącznie z namiastkami telewizji czy prasy ..Więc niby co ma być "nie tak" frer? ;)

11.10.2010
14:51
[115]

Arxel [ Kostka Rubika ]

frer ---> Praktyka czyni mistrza.. Ostatnio potrafię coraz dłużej wytrzymać bez internetu.. Ale przyznać muszę, że prócz układania i ewentualnego wyjścia na piwo, to też obrzydliwie się zanudzam.. ;)

Flyby ---> Niby masz rację, ale to takie troszkę usprawiedliwianie uzależnienia.. ;) Poza tym, porównanie chyba nie do końca trafione jeśli frer nie wykorzystuje internetu jako narzędzia pracy.. Jeśli tylko siedzi, by mieć kontakt ze światem, a gdy go zabraknie jest mu smutno i zaczyna mieć drgawki, to bardziej podpada pod uzależnienie.. ;)
Baj de łej, jeśli nie chcesz kupować w ciemno, w końcu możesz zapytać o kilka szczegółów, które chciałbyś, aby były w grze, a nie wiesz czy będą -> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10728170&N=1 ;)

11.10.2010
15:40
smile
[116]

Flyby [ Outsider ]

..jeżeli fakt "usprawiedliwiania" ma sygnalizować że nasze "uzależnienia" zaczynają szkodzić nam lub otoczeniu to i owszem, Arxel;) ..Pamiętajmy jednak choćby o biednych pracoholikach - w jakim momencie stają się nimi i według jakich kryteriów? ..Dla swoich firm są skarbem, dla rodziny i znajomych już nie ;) ..O ile stosunkowo łatwo określić uzależnienie alkoholowe, narkotykowe (a i tutaj są indywidualne "odejścia od normy") to już inne "uzależnienia" zaczynają nieraz dokładać się do swoistej "piramidy" ..Tak więc można być uzależnionym od seksu, jedzenia, niejedzenia, telewizji, internetu, czytania czy dłubania w nosie ..Dodajmy do tego gry, kostkę i inne takie, w tym napędzające adrenalinę wyczyny brzydkie i ładniejsze czyli władzę (politykę) ..W jakim momencie mamy popatrzyc na siebie z obrzydzeniem w lustro i poddać się "kuracji"?

11.10.2010
16:47
smile
[117]

kong123 [ Legend ]

Nie no w mojej szkole to jakaś paranoja - mam więcej dodatkowych zajęć niż normalnych lekcji. Wszystko zapowiada się na to, że jutro do domu wrócę o 18 ;/

11.10.2010
20:09
smile
[118]

Flyby [ Outsider ]

..zawsze możesz kong123 wyobrazić sobie co by było gdybyś musiał chodzić do takiej "szkoły kadetów" (są w Rosji, i u nas były kiedyś - jedna ;)) ..Tam zajęcia obejmują nawet Twój "wolny czas" a "mieszkasz" oczywiście w koszarach ;)

11.10.2010
20:17
[119]

Garbizaur [ Legend ]

Internet to zło... od dawna to powtarzam. Ale niestety ciężko bez niego wytrzymać... :-/

11.10.2010
20:34
smile
[120]

Flyby [ Outsider ]

..nie rozumiem w czym problem, Garbi ..dzisiaj n.p. najwięcej czasu straciłem na telewizję Discovery History ..oglądając tam pod rząd ze trzy pozycje ..był m.in. niezły film o UFO ..nawet zapamiętałem końcowe zdanie "dobrze jest mieć "otwartą głowę" ale niedobrze jest pozwolić aby mózg z niej wypadł" ;) ..to jeden z najlepszych komentarzy do tak zwanej "ufologii" ;))

..hm, i nie tylko "ufologii"

11.10.2010
20:51
smile
[121]

kong123 [ Legend ]

Ogólnie to na wszystkich programach Discovery lecą ciekawe programy ;)

11.10.2010
20:54
[122]

Garbizaur [ Legend ]

Ja na Disco najbardziej lubię "Jak to jest zrobione". :)

11.10.2010
21:00
smile
[123]

Flyby [ Outsider ]

..praktycznie rzecz biorąc, to w zimie, kiedy nawali mi ogrzewanie, to wlezę do łóżka i nareszcie pooglądam telewizję ..no, powiedzmy że pokojówka będzie mi nogi grzała ;)

11.10.2010
22:29
smile
[124]

irenicus [ Mareczek ]

Ooo.... tego było mi trzeba, wróciłem o 16, położyłem się zdrzemnąc, a wstałem 5 minut temu :)

Telewizja.... coś mi mówi to słowo, ale tak nie bardzo kojarzę... :)

11.10.2010
23:44
smile
[125]

Łyczek [ Legend ]

Inżynieria procesowa ... Przedmiot masakara u mnie na studiach :) Człowiek siedzi jak na chińskim kazaniu i nic nie rozumie.

Na dobranoc:

12.10.2010
01:27
smile
[126]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Pokojówki rozlicza się ryczałtem lub przelewem ;)
sam nie wiem o co mi chodzi ale mniejsza...

Albo szybko schudłem albo masaż pupy dobrze mi zrobił i strzała dopłynęła w końcu tam gdzie trzeba :)
Dziwne to zjawisko kiedy coś rozwita na jesieni ale z drugiej strony może i to coś niezwykłego... ?

Pytanko mam do Was - pamięta może ktoś stronkę z recenzją pewnego obiektywu do aparatu fotograficznego? Była bardzo charakterystyczna, obfitowała w dobry humor, a opisywanym przedmiotem był jakiś wielkich rozmiarów egzemplarz.
Za wszelką pomoc - dziękuję :)


--------
Oj już znalazłem :)

12.10.2010
14:05
smile
[127]

kong123 [ Legend ]

Hehe jestem w domu ;) 4 godziny wcześniej niż przewidywałem :)

12.10.2010
16:37
smile
[128]

Flyby [ Outsider ]

..i po co było wcześniej narzekać?

12.10.2010
16:44
smile
[129]

Orlando [ Legend ]

Taka polska cecha ;-)

12.10.2010
17:08
smile
[130]

kong123 [ Legend ]

Taka polska cecha ;-)

Dokładnie ;)

12.10.2010
17:59
smile
[131]

Flyby [ Outsider ]

..w rzeczy samej ..teraz próbuje się nawet tę cechę "uświęcać" na rozmaite "narodowe" sposoby ;) ..trza nam wykuwać nią przyszłość ..

12.10.2010
18:50
smile
[132]

irenicus [ Mareczek ]

Skoro to taka cecha to chyba nie mogę się wyróżniać... też sobie ponarzekam :)

Mamusia standardowo "Mareczku zrobiłbyś obiad, bo ja się źle dziś czuję"... i gra na laptopie od 2 godzin nie przerwanie :D
A ja biedny muszę przygotować indora w sosie z gorgonzolli :)

12.10.2010
18:55
smile
[133]

kong123 [ Legend ]

https://wizytowki.gry-online.pl/strona_wizytowka.asp?ID=3627 - robiłem trochę czasu - mógłby ktoś ocenić? :P

12.10.2010
19:11
smile
[134]

Flyby [ Outsider ]

..irenicus ..a co na to indor?

..kong123 - czwórka wystarczy?

12.10.2010
19:15
smile
[135]

irenicus [ Mareczek ]

Indor? Drogą demokratycznych wyborów został pozbawiony głosu, poćwiartowany i właśnie się smaży na złocisto :)

12.10.2010
19:27
smile
[136]

Flyby [ Outsider ]

..bez liczenia się z jego głosem (ten słodki gulgot lepiej brzmi od kwaku) i opozycji prawdziwych indorów z ogonami jak flagi? ..doczekasz się indyczej manifestacji wedle płotu i zniczów na kuchennym stole ;(

12.10.2010
19:35
smile
[137]

Flyby [ Outsider ]

..oraz niestrawności

12.10.2010
19:55
[138]

irenicus [ Mareczek ]

Mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez zamachowców-samobójców :)
Znaczy nie, wróć... Indyk miał prawo głosu, ale w sprawie odebrania mu owego prawa został przegłosowany, a potem samo już jakoś poszło :)
Było miodzio :) A w niedziele Lasagne :D znaczy w sumie to dwie bo siostrze musze wegetariańską...

12.10.2010
19:55
smile
[139]

kong123 [ Legend ]

..kong123 - czwórka wystarczy?

Zależy czy 4/10 czy 4/6 czy też 4/5


i właśnie się smaży na złocisto :)

Kurde po tym fragmencie się głodny niesamowicie zrobiłem ;)

12.10.2010
20:02
smile
[140]

Flyby [ Outsider ]

..nie wszystko złoto co się smaży, kong123 ..4/5

..na kurnikowo-kuchennej demokracji nie można polegać ;( ..irenicus, całkiem sporą rodzinkę masz do wykarmienia ..co będzie jak się powiększy?

12.10.2010
20:06
smile
[141]

kong123 [ Legend ]

Zmieńcie temat i nie gadajcie o jedzeniu bo zaraz klawiaturę zjem :P

12.10.2010
20:37
smile
[142]

Flyby [ Outsider ]

..dlatego najlepiej sprawić sobie taką "gumową" klawiaturę - długo się żuje i przełyka

12.10.2010
20:44
smile
[143]

irenicus [ Mareczek ]

"..irenicus, całkiem sporą rodzinkę masz do wykarmienia ..co będzie jak się powiększy?"
Coś mnie ominęło? Ja, mamusia i siostra... plus pies do nie dawna... :( No i jest jeszcze Stefan, ale on się rzadko udziela... ot taki kot indywidualista

Kong --> Gotowanie, wbrew wszelkim pozorom, jest banalnie łatwe :) Więc zamiast jeść klawiature, zrób sobie coś do jedzenia :)

W przyszłym tygodniu wyzwanie... przyjaciółka mnie na zrobienie sushi namówiła ^^

A Flybajowi tylko gumki w głowie...

12.10.2010
21:01
smile
[144]

Flyby [ Outsider ]

..fee ..nie cierpię gumek, żelek też nie

12.10.2010
22:30
[145]

frer [ God of Death ]

Hej ludziki z Warszawy, małe pytanko, da się tam u was samodzielnie wyżyć za 2.3k miesięcznie? Tyle mi zaproponowano w potencjalnie przyszłej pracy (jak na stolicę, to trochę marnie) i się waham czy brać (bo praktycznie wszystko pójdzie na utrzymanie się tam), czy jednak dalej szukać czegoś w Krakowie.

12.10.2010
22:34
[146]

irenicus [ Mareczek ]

2.3 na reke? przejdzie, chociaz moglo byc lepiej, brutto? no wai

12.10.2010
22:59
smile
[147]

Flyby [ Outsider ]

..zmiana z krakowiaka na warszawiaka za taką nędzną kasę ?! ..krakowska miotła na warszawskim bruku ?! ..

..no, może Garbi z Łyczkiem będą Cię dokarmiali..

12.10.2010
23:13
[148]

frer [ God of Death ]

irenicus --> Właśnie o to czy brutto czy netto muszę jeszcze się dowiedzieć dokładnie. Jak brutto, to sam wychodzę z założenia, że no way. Tylko nie wiem co jeśli netto, bo kasa choć dobra jako "startowa", to wcale nie powala. Gdybym w Kraku tyle dostał, to bym brał od ręki, bo praktycznie całość szła by do kieszeni, a tak, to prawie wszystko pewnie pójdzie na utrzymanie.

Flyby --> Ja w Krakowie naprawdę bym chciał pracować, ale tu roboty po prostu nie ma. Z moich kolegów którzy pracują w Krakowie w zawodzie, dosłownie wszyscy pracę dostali mniej lub bardziej po znajomości. Dlatego się waham, bo jak będę szukał dalej i tą ofertę sobie odpuszczę, to mogę później żałować przepuszczonej okazji.

12.10.2010
23:16
smile
[149]

Flyby [ Outsider ]

..hmm, na pewno dobrze szukasz?

12.10.2010
23:24
[150]

frer [ God of Death ]

Flyby --> A masz jakieś rady? Niestety branża budowlana jest dość specyficzna. Często jak cię ktoś nie "poleci", to na pracę nie masz szans.

12.10.2010
23:25
smile
[151]

irenicus [ Mareczek ]

Hmm... u mnie trzeba by wytynkować w końcu dom :)

12.10.2010
23:36
smile
[152]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Słyszałem że mafia sycylijska robi przetarg na betonowe buciki...

12.10.2010
23:48
smile
[153]

Flyby [ Outsider ]

..no właśnie, dobrymi radami można wybrukować przedsionek do warszawskiego pisuaru ;) ..a serio to jedynym "budowlańcem" tutaj jest matisf ..bo jednak żeby powiedzieć coś konkretnego w tym względzie trzeba mieć "kontakt" z "branżą" ..Ja nigdy go nie miałem ..no, nie do końca ;) ..w Austrii pomagałem budować domek w Baden Baden ..znałem też faceta który budował drogi w Kuwejcie ale ..on już w południowej Francji na "emeryturze" ..ech, nic na razie nie wymyślę ;(

13.10.2010
00:14
[154]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Największy problem tkwi w tym, że z decyzją co do pracy jest związanych naprawdę wiele czynników i przez to mam już sieczkę w głowie.

13.10.2010
00:33
smile
[155]

Flyby [ Outsider ]

..niestety frer ..to są t.zw. "decyzje życiowe" ..możesz mieć "przekichany" w tym względzie "start" który może (choć nie musi) zdeterminować nieco Twoją dalszą t.zw. "karierę" ..nie musisz się śpieszyć (no chyba że nie masz gdzie mieszkać lub co jeść) ;)

13.10.2010
00:35
[156]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Dokładnie. Problem w tym, że sam nie wiem, która decyzja będzie lepsza i jakie będą konsekwencje w obu przypadkach. Podjęcie pracy w Warszawie, to trochę hazard, może się uda, może nie. Zostanie w Krakowie, to bezpieczniejsza opcja, ale też jest ryzyko, że tu się do niczego nie uda dojść.

13.10.2010
00:45
smile
[157]

Flyby [ Outsider ]

..jeżeli tutaj się nie uda to dlaczego ma się udać w Warszawie? ..bo tam jest akurat niezbyt dobrze płatna praca? ..Czy też w Warszawie będziesz mógł prędzej "złapać" innego hojnego pracodawcę? ..w końcu to stolica i może się trafić jakiś przedsiębiorca z bogatego zadupia świata ;) ..Kalkuluj ;)

13.10.2010
15:47
smile
[158]

kong123 [ Legend ]

A ja tak myślę aby w przyszłości pracować w szkole nauki jazdy ewentualnie zostać kurierem czy coś innego związanego z jeżdżeniem ;)

13.10.2010
17:03
smile
[159]

Konrad Wallenrod [ Major ]

Pozdrowienia z wydziału prawa UG

13.10.2010
17:32
smile
[160]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Pozdrowienia z akademików politechniki..
Co prawda trzeba zapłacić za cały miesiąc (280 zł), się wycwanili sprzedając miejsca przed 16-tym, ale za to na rolniczym policzyli mi za 13 dni tylko 120 zł.. :)

13.10.2010
18:35
[161]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> wiadomo 2,3k to nie jest specjalnie dużo, ale pytanie czy w Krk dostaniesz pracę chociaż za takie pieniądze? Jeśli nie, to może warto spróbować przemęczyć się trochę w Warszawie, zdobyć doświadczenie i znaleźć coś innego? Co do kosztów życia - taka kasa powinna wystarczyć na podstawowe sprawy. :)

13.10.2010
18:42
smile
[162]

Konrad Wallenrod [ Major ]

Swoją drogą dzięki Orlando za pomoc

Masz u mnie Bobofruta Free

13.10.2010
18:48
smile
[163]

Orlando [ Legend ]

Masz u mnie Bobofruta Free

!!!
*biegnie na Pomorską*

13.10.2010
18:50
[164]

Konrad Wallenrod [ Major ]

Zawsze też można przyćpać Vibovit ...

Nagonka na dopalacze ... nielegalna MJ ... Vibovit wciąż ten sam

13.10.2010
19:12
smile
[165]

Flyby [ Outsider ]

..w waleriana jeszcze jest? ..Pikuś używa do spółki z pokojówką

13.10.2010
20:03
[166]

Garbizaur [ Legend ]

btw. dotarła dziś do mnie przesyłka za wygraną w konkursie GOL'a w typowaniu MŚ w RPA - Fifa '11 na PS3. Myślę że mój kumpel ucieszy się z urodzinowego prezentu. :)

btw2. jakbyś frer przenosił się do Wawy to robimy jakieś piwko wszystkich DeDeWu'owiczów ze stolicy. Myślę, że Łyczek mi przytaknie. :)

14.10.2010
18:00
[167]

kong123 [ Legend ]

Ja w Warszawie byłem chyba tylko ze 3 razy - za daleko mam, żeby jeździć :P

Ale w przyszłości rozważam dwa miasta do których chciałbym się przeprowadzić - mowa oczywiście o Warszawie i Krakowie ;)

14.10.2010
18:23
smile
[168]

Arxel [ Kostka Rubika ]

A ja wciąż od kilku lat planuje się wpierw do Wrocławia wybrać..
Jakoś do Warszawy mnie nie ciągnie aż tak.. :)

14.10.2010
19:36
[169]

frer [ God of Death ]

Garbi --> No właśnie największy problem z tym, że w Krakowie nie mam żadnej innej alternatywy. Tak naprawdę w odpowiednich warunkach (niskie koszty dojazdu i odpowiednie warunku rozwoju), to w Krakowie nawet za mniejszą kasę mógłbym pracować, ale jak wysyłam CV, a telefon milczy, to chyba nie ma co siedzieć na tyłku. Ale na Warszawę muszę i tak czekać na definitywną odpowiedź, że mam robotę (choć i tak tylko okres próbny).
Co do piwa, to nie piję, ale jeśli w końcu tam będę, to dopiero wtedy będę się tym martwił. :D

kong --> Ja bym raczej do pracy Krakowa nie wybrał (gdybym tu nie mieszkał), zresztą Warszawy, gdyby nie brak innych możliwości raczej też nie. O ile o Warszawie póki co nie mogę się wypowiedzieć, to Kraków do życia się niezbyt nadaje. Pensje najlepsze nie są, o dobrą pracę ciężko, koszty nieruchomości czy wynajmu jedne z najwyższych w Polsce, a do tego wszystkiego fatalna komunikacja. Miasto jest ciągle zakorkowane, nie ma gdzie parkować, a komunikacja miejska zatłoczona.

14.10.2010
19:57
[170]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> ja też nie przepadam za piwem, może być i cola. :)

14.10.2010
21:17
smile
[171]

matisf  [ Konsul ]

sasasasasa

14.10.2010
23:43
smile
[172]

Flyby [ Outsider ]

..do lasa

15.10.2010
11:20
smile
[173]

kong123 [ Legend ]

Hej

15.10.2010
15:19
smile
[174]

Flyby [ Outsider ]

..i tak dobrze że echa nima ;( ..znaczy siedzą i milczą

15.10.2010
15:44
smile
[175]

irenicus [ Mareczek ]

Leczą kaca :) Koniec sesji w końcu ^_^

15.10.2010
15:55
smile
[176]

Flyby [ Outsider ]

..ano tak ;) ..zapomniałem ;)

15.10.2010
16:35
smile
[177]

Flyby [ Outsider ]

..Aaaarxel, jesteś? ..czy schowałeś się razem z Two Worlds?

..w takim razie będę zmuszony kupić Fallouta Vegas, może pójdzie na moim PC na małych detalach, skoro Fallout 3 chodzi na średnich ..

15.10.2010
18:23
smile
[178]

Garbizaur [ Legend ]

Ufff... nareszcie piątek!

15.10.2010
19:08
[179]

kong123 [ Legend ]

A ja jutro na pielgrzymkę jadę do Częstochowy ;)

Dzisiaj skończyłem RDR - na zakończeniu się prawie poryczałem jak baba.

15.10.2010
19:20
smile
[180]

Orlando [ Legend ]

Lalala.

15.10.2010
19:26
[181]

Flyby [ Outsider ]

..obrazków nima, Orlando ;(

..znaczy kong123, dzięki temu może Ci się uda utrzymać nastrój w sam raz na pielgrzymkę

15.10.2010
19:35
smile
[182]

kong123 [ Legend ]

Nie Flyby - już mi przeszło - wystarczyło zapis poprzedni załadować :P

15.10.2010
19:38
smile
[183]

Pshemeck [ Legend ]

Dawno mnie tutaj nie bylo... Czesc zboczency i wykolejency :D

15.10.2010
19:42
[184]

Flyby [ Outsider ]

;( ..a ja nie kupię Fallouta Vegas bo jest uwiązany na Steamie (którego nie mogę ponownie zainstalować) ..nie kupię też na xboksa bo tylko po angielsku ;( ..przyjdzie poczekać ..pech

15.10.2010
19:45
[185]

Flyby [ Outsider ]

..cześć Pshemeck ..zainstalujesz mi Steama?

15.10.2010
19:47
[186]

Pshemeck [ Legend ]

Flyby - Nie.... Mam juz zainstalowany i nie pamietam jak to si erobi ;) W CSS gralem ale po update gre zepsuli i nie mam w co grac online ;)


Mowiac powaznie : Wywal steama z rejestru i nie ma bata - musi sie zainstalowac ponownie: Szukaj slow Valve i Steam ( osobno ) wywal wszystko i bedzie dobrze :)

PS: Jak czegos nie mozesz to chociaz napisz jakie info dostales od systemu :)

15.10.2010
19:51
smile
[187]

kong123 [ Legend ]

https://www.gry-online.pl/S040.asp?ID=88 - czytaj Flyby :D

Ja mam zainstalowanego - ale jak przychodzi do grania to on cały czas coś ściągać chcę i dlatego do oryginalnie zakupionej gry w empiku pobieram jedynie kraka:) i problem z głowy :P

15.10.2010
19:52
smile
[188]

Flyby [ Outsider ]

..chyba masz rację Pshemeck bo to samo mówił Plaski ..nie jestem tylko pewny czy już tego nie robiłem i czy nie zrobiłem tego niechlujnie (nie do końca) ..hmm ..może Plaski mnie wesprze seansem na Skype, jak kiedyś ..o ile przypomni sobie o Ddw

15.10.2010
19:54
[189]

Pshemeck [ Legend ]

Flyby - Spokojnie kazdy wpis wywal i bedzie ok. System musi zainstalowac program jesli nie ma zadnych odnosnikow w rejestrze.

Co do pobierania to trzeba uwazac - CSS i AS bardzo czesto maja update...za czesto :)

15.10.2010
19:56
smile
[190]

Flyby [ Outsider ]

..przecież taka gra ze Steamem, kong123 w ogóle się nie zainstaluje (mam taką, FEAR 2, leży na półce od dawna, nie grałem w nią z powodu tego cholernego Steama)
..polecasz "ręczne" czyszczenie rejestru Pshemeck czy za pomocą jakiegoś programu?

15.10.2010
19:56
smile
[191]

Orlando [ Legend ]

Płaski został poinformowany.

15.10.2010
20:00
smile
[192]

Flyby [ Outsider ]

..dzięki Orlando ;)

15.10.2010
20:16
[193]

Pshemeck [ Legend ]

Ja czyszcze recznie regedit i siup. cccleaner jest podobno dobry, ale ja nie ufam programom :) Wole recznie to co chce wywalic.

15.10.2010
20:29
smile
[194]

Flyby [ Outsider ]

..ja właśnie na regedit zajrzałem i oczy mi "w słup" stanęły ..to jest niewiarygodnej wielkości sterta "śmieci" ..nie ma "całościowych" katalogów z nazwą Valve czy Steam ..Do takiej stajni Augiasza trzeba Herkulesa

..inna rzecz że odkąd mam ten komputer nie reinstalowałem systemu ..to już będzie ładnych parę lat

15.10.2010
20:43
smile
[195]

Pl@ski [ Odlotowiec ]

I dobrze, że został poinformowany, bo ostatnio tu w ogóle nie zagląda...

Flyby -> Zrobimy "seans" na Skype jutro to coś poradzimy, odezwę się.

15.10.2010
20:45
smile
[196]

Flyby [ Outsider ]

..dziękuję Plaski ..

15.10.2010
20:57
[197]

Pshemeck [ Legend ]

Widze ze ktos pomoze :) Dzieki ze moje skype umarlo :)

Piosenka na dzisiaj :



15.10.2010
21:18
smile
[198]

Flyby [ Outsider ]

..bardzo optymistyczna, Pshemeck ..i nareszcie ładne obrazki ;)

15.10.2010
21:28
smile
[199]

Orlando [ Legend ]

No skolo dziećko chce oblazki to ma:


(Jakie to jest piękne zakończenie sezonu, nie moge uwierzyć jakim dobry serialem jest Buffy).

16.10.2010
02:06
[200]

Pl@ski [ Odlotowiec ]

Ja pierdolę... Ostatnio mam, delikatnie rzecz ujmując, złą passę - co chwila coś się pierdoli...

...właśnie osiągnęło to apogeum - moja rodzina się ode mnie odwróciła i jedyne co mi pozostało, to spierdalać od nich co prędzej, zanim nieświadomie zniszczą mi życie...

PS: W akcie desperacji, jak przystało na Prawdziwego Polaka, postanowiłem zalać problem wódą, mogę nieco smęcić... ;)

16.10.2010
02:16
smile
[201]

irenicus [ Mareczek ]

W przyrodzie zawsze jest równowaga, jak się coś dziś pier**** to jutro będzie na odwrót :)
Jaka piękna rzecz ten alkohol ^_^ dzieję się coś dobrego - trzeba opić, dzieje się coś złego - trzeba zalać :)

Jak sobie popatrzyłem na link Orlanda z Buffy to aż mi się smutno zrobiło jak ten czas zapier... ogladałem w podstawowce...

16.10.2010
02:21
[202]

Pl@ski [ Odlotowiec ]

Marek -> Zwykłem preferować inne używki w sytuacjach, gdy jest dobrze...
Jeżeli piję, to znaczy, że jest NAPRAWDĘ źle...
Zastanawiam się, czy kolejny drink to dobry pomysł, ale widzę, że cały czas nie robię błędów pisząc - znaczy że mogę. :D Nocy trwaj!

16.10.2010
02:33
[203]

Pl@ski [ Odlotowiec ]

Jak byłem dziś na stacji benzynowej po tą *(#%&^#% wódkę, miałem niewątpliwą przyjemność spotkać Panów Policjantów, oczywiście na służbie... Kupowali 6x0,66 Żubra... Ciekawe po co im takie atrakcje, kiedy pracują?!
KURWA, nienawidzę tego kraju!

16.10.2010
09:25
[204]

Garbizaur [ Legend ]

Pl@ ---> wszystko będzie dobrze, wcześniej czy później jakoś się ułoży. :)

Zapowiada się piekny weekend, który spędzę w książkach ucząc się do egzaminu komisyjnego, który mam w przyszłym tygodniu. Poza tym to mój ostatni weekend w gipsie. :D

16.10.2010
12:07
smile
[205]

Flyby [ Outsider ]

..obrazki ładne, Orlando ale się powtarzają ;( ..na pewnym "etapie życiowym", Plaski, "kłopoty" z rodziną bywają nie do uniknięcia ..To żadne pocieszenie ale z czasem (nieraz wbrew naszym spodziewaniom) wszystko wraca "do normy" czyli jak to pisze Garbi, "układa się" ..Istotna sprawą jest aby w ostrych konfliktach "nie palić mostów za sobą" ;)
..policjanci wódkę kupowali na "po służbowy", niedzielny poranek ;) ..mogli mieć imieniny lub także "kłopoty" ;) .."teoretycznie" rzecz ujmując lepiej jak pobawią się alkoholem w niedzielę niż w tygodniu ;)

16.10.2010
22:03
[206]

frer [ God of Death ]

Już mnie powoli szlag zaczyna trafiać od siedzenia w domu. Na dodatek nie mam w co grać, ani co oglądać. :P

16.10.2010
22:12
smile
[207]

Łyczek [ Legend ]

Pozdrawiam Ddw ... i wracam do nauki :(

16.10.2010
22:26
smile
[208]

Flyby [ Outsider ]

..nie ma w co grać? ..frer, no nie ;) ..zawsze jest w co grać, zawsze jest co czytać i zawsze jest co oglądać.. choćby sąsiadkę z naprzeciwka

16.10.2010
23:01
smile
[209]

irenicus [ Mareczek ]

I tu się mylisz Flyby :) czy cytując kogoś tam z jakiegoś tam wątku "ośmieszasz się w każdym temacie" :) Zdarza się tak, że masz 100 gier, 500 książek i 800 filmów i sąsiadek, a jednak żadna z nich to nie ta na którą masz ochotę :)

17.10.2010
00:44
smile
[210]

Flyby [ Outsider ]

..Ochoty nie mieć na żadną z 800 - set sąsiadek?! (już nie mówiąc o reszcie ewentualności) ..to jakby wyznać że nie ma się ochoty na życie ..abnegacja i prostracja ;(

17.10.2010
10:27
[211]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Chyba w Obrzydliviona spróbuję zagrać. :)

17.10.2010
11:40
smile
[212]

kong123 [ Legend ]

Wróciłem ;)

17.10.2010
12:49
smile
[213]

irenicus [ Mareczek ]

Czujesz się pobożniejszy? A może lepiej przygotowany do matury? :)

17.10.2010
12:54
smile
[214]

kong123 [ Legend ]

Czujesz się pobożniejszy? A może lepiej przygotowany do matury? :)

Nie - zdecydowanie nie. Dziwem jest fakt, że było jakoś mało osób - ale za to w McDonald's nie było miejsc - w KFC też nie ;/

Ed. Wczoraj to nawet Palikot w Częstochowie był ;)

17.10.2010
13:07
smile
[215]

irenicus [ Mareczek ]

Zatem nie jesteś prawdziwym Polakiem ^_^ I Jarek jak tylko dojdzie do władzy to zrobi z tobą porządek :) Ja na twoim miejscy spaliłbym się ze wstydu :)

A jak już jesteśmy przy prawdziwych Polakach... Mijają dni, a Attyla ciągle nie wraca :(

17.10.2010
13:12
[216]

Garbizaur [ Legend ]

Myślę, że w definicji "prawdziwego Polaka" wg JK mieści się mało, coraz mniej osób. A do Częstochowy nie jeżdżą tylko dewotki z Radia Maryja, ale również normalni ludzie. I niekoniecznie zmuszani przed dyrekcję szkoły tak jak kong. :)

17.10.2010
13:20
smile
[217]

irenicus [ Mareczek ]

Garbi to jakaś żaluzja do Palikota? :D

Chociaż ja w sumie mile wspominam wycieczke do Częstochowy... ale z drugiej strony nigdy nie uważałem się za normalnego.

17.10.2010
13:24
[218]

Garbizaur [ Legend ]

Żadnej aluzji do Palikota. Zdecydowanie nie uważam go za normalnego człowieka. :)

A za kogo Ty się uważasz to już wiesz najlepiej... ja w sumie też nie jestem do końca normalny... :P

17.10.2010
13:41
smile
[219]

Pl@ski [ Odlotowiec ]

Takiego kaca jak wczoraj ostatni raz miałem chyba z 2 lata temu, do czego mnie Ci ludzie doprowadzili, matko... ;O

Flyby -> Obawiam się, że w tej sytuacji "do normy" to już nigdy nic nie wróci - pewnych rzeczy nigdy nie zapomnę i nie wybaczę. Wczoraj jeszcze byłem tak rozpier%&#%@, że byłem gotów spalić za sobą te mosty (chociaż to rodzina - ten most długo by płonął, zanim ogień strawiłby go doszczętnie, a ja mógłbym po nim wrócić. Poparzyłbym się niemiłosiernie i upokorzył, ale bym wrócił...), ale nie mogę sobie w tej chwili na to pozwolić, za duże ryzyko porażki...
Pogram więc im przez chwilę tak, jak mi zagrają (a przynajmniej będę stwarzał takie pozory), jednocześnie angażując wszystkie siły w to, żeby przygotować sobie solidny grunt do stanięcia na swoim, to jedyne wyjście :)
I pamiętajcie - mieszkanie z rodziną jest toksyczne, ZAWSZE, spier#$%^$@ z rodzinnego domu czym prędzej, bo im dłużej będziecie z tym zwlekać, tym większe problemy będzie to generować!
Ech, zaczynam dostrzegać jakąś zaletę studiowania... :P

17.10.2010
13:42
smile
[220]

kong123 [ Legend ]

Czyli podsumowując można stwierdzić, że wszyscy jesteśmy nienormalni :P





17.10.2010
13:46
smile
[221]

Garbizaur [ Legend ]

W innym wypadku nie pisalibyśmy w DeDeWu!

17.10.2010
13:53
smile
[222]

kong123 [ Legend ]

Coś w tym jest ;)

17.10.2010
14:13
[223]

Łyczek [ Legend ]

Płaski ---> Wszystko zależy od rodziny. Mogę stwierdzić na przykładzie swojej - jeżeli rodzice są normalni to wszystko da się pogodzić. Brat jeszcze mieszka z nami (ma 25 lat), ja mam 21 lat i wymagania są oczywiście większe niż za gnoja, ale żadnej toksyczności nie ma i nie będzie.

Co nie zmienia faktu, że na swoim najlepiej się żyje. Tutaj nie mam żadnej wątpliwości. Ale żeby w takiej Warszawie iść na swoje, trzeba nieźle popracować aby Cię było na to stać - żyć w normalnych warunkach. Dlatego życie w Warszawie ma jedną wadę - cholernie drogie :) Ale z drugiej strony, nie mógłbym nigdzie indziej mieszkać jak w stolicy. Jak będę miał pewnie z 50-60 lat to te szybkie życie mnie już będzie męczyło i będę szukał innego gniazdka niż Warszawa - jakaś działka i wychowywanie wnuczków :P

17.10.2010
14:32
[224]

frer [ God of Death ]

Łyczek --> To gdzie mógłbyś mieszkać zależy tylko od warunków. Jak ktoś Ci zapłaci za pracę naprawdę godziwe pieniądze, to i w Warszawie utrzymasz się na "swoim". Ja w sumie jestem zwolennikiem teorii, że najlepiej sprawdza się wykopanie z gniazda przez samo życie, czyli najlepiej jak człowiek idzie na studia, ewentualnie gdy musi iść do pracy w innej części kraju lub ostatecznie, gdy się żeni. W innych wypadkach często na przeszkodzie będzie stało przekonanie, że u rodzinki jest lepiej, bo nie trzeba czynszu płacić, do opłat ewentualnie można się dorzucić, obiadek sam się zrobi, itp.

17.10.2010
15:06
smile
[225]

Widzący [ Legend ]

To Wy jesteście nienormalni?
A ja już myślałem że w kraju się poprawia i są ślady inteligentnej młodzieży. A tu całe przeświadczenie na bruczek. Nienormalni! Co za czasy.

17.10.2010
15:19
[226]

Garbizaur [ Legend ]

[225] niestety... sad but true ;)

Jeszcze co do mieszkania z rodzicami... pewnie, że wygodniej ale jest taki moment w życiu każdego młodego człowieka, że decyduje się na wyprowadzkę z domu. Czasem wcześniej, czasem później ale jednak... Ja niezależnie od sytuacji chcę się wyprowadzić na swoje. Mimo tego, że nie jest mi jakoś strasznie źle z rodzicami. Jedyne co mnie blokuje to brak kasy, dlatego zbieram dzielnie na wkład własny do kredytu hipotecznego... :)

17.10.2010
18:21
smile
[227]

Flyby [ Outsider ]

..autorzy wszelakich thrillerów (z dokładką horrorów) zbijają kasę na przedstawianiu "nienormalnych inteligentnych" ..Powiedziałbym że atrakcyjność owego "nienormalnego" funduje właśnie inteligencja, nie "nienormalność" ;) ..Tak więc Widzący trafił "kulą w płot" ;) ( z bezinteresownej a uciesznej złośliwości, jak sądzę ;))
..po tym "płonącym moście" stosunków rodzinnych przyjdzie Ci Plaski wędrować jeszcze nie raz ..Na szczęście z czasem obrośniesz w "azbestowe piórka" do których przyzwyczaisz się jak do garnituru ;)

..wizyty na Jasnej Górze wspominam miło (bodajże dwukrotne) ..przyznam się też od razu że nie wiodły mnie tam potrzeby duchowe a historyczne zainteresowania ;)

17.10.2010
18:40
smile
[228]

irenicus [ Mareczek ]

Właśnie wróciłem z rodzinnego obiadku :) Gdzie szacowny senior stwierdził, że guzik z tej mojej nauki ekonomii jak ja dalej bronię PO, kiedy oni podnoszą podatki, a PiS to nie dość, że obniżył podatki to jeszcze renty podnosił :) Podważył rzetelność wywiadu z Surówką na temat "afery telefonowej"

"Obawiam się, że w tej sytuacji "do normy" to już nigdy nic nie wróci - pewnych rzeczy nigdy nie zapomnę i nie wybaczę."
Ktoś, być może mądry, powiedział mi kiedyś - zły człowiek nie zapomina i nie wybacza, głupiec wybacza i zapomina, a mądry człowiek wybacza ale pamięta.
Zrób tak jak mówisz, zagryź zęby i dąż do usamodzielnienia się :) Potem staniesz na pewniejszym gruncie i sytuacja będzie inna, może mostów nie będzie trzeba palić. :)

Widzący --> Ja nie widzę żadnego związku inteligencji z normalnością :) Wszak Hanibal Lecter był i inteligenty i nienormalny... Jarek podejrzewam, że już tylko to drugie, chociaż usprawiedliwienie ma... jest na psychotropach :)

Azbestowe Piórka... jakie to poetyckie ^_^

17.10.2010
18:40
smile
[229]

kong123 [ Legend ]

Ja też kierowałem się bardziej celem historycznym. Chciałem zobaczyć co zmieniło się od mojej ostatniej wizyty (z 10 lat temu) oraz zobaczyć między innymi skarbiec ;)

A co do pomyślności zadania matury to nie wierzę, że ten wyjazd pomoże mi zdać - bo gdyby działało to w Częstochowie byłaby 100% zdawalność

17.10.2010
18:41
smile
[230]

irenicus [ Mareczek ]

Kong, jak to mówią pod latarnią najciemniej :)

17.10.2010
18:46
smile
[231]

kong123 [ Legend ]

Na szczęście mieliśmy sporo czasu wolnego - aparaty fotograficzne pękają w szwach od zdjęć. Do jednego nawet tak się ustawialiśmy, że skończyło się moim upadkiem na trawnik oraz 2 koleżanek, które poleciały na mnie ;) Aha i z armaty też zleciałem bo śliska była :P

17.10.2010
18:52
[232]

Pshemeck [ Legend ]

Tak sobie ogladam z nudow mecz Gornika z Wisla i dochodze do wniosku ze powinni kazdemu kibicowi dawac w gratisie do kazdego meczu skrzynke wodki bo tego sie na trzezwo nie da ogladac :D

17.10.2010
19:07
smile
[233]

Flyby [ Outsider ]

..dola kibica ;) ..dlatego nie oglądam już meczy ..kac jest straszny

..kong123 ..na armatę należało wsadzać koleżankę a nie pchać się samemu

17.10.2010
19:09
smile
[234]

kong123 [ Legend ]

Koleżanka też była na armacie Flyby - a nawet 2. Tylko, że ja miałem chwilowe problemy z utrzymaniem równowagi :P

17.10.2010
19:13
smile
[235]

irenicus [ Mareczek ]

*usiłuje sobie wyobrazić 2 koleżanki na jednej armacie...*

17.10.2010
19:13
smile
[236]

Widzący [ Legend ]

Tak, tak, Flyby. Kaczyński Jarosław też jest przykładem posiadania inteligencji a zarazem pełnej nienormalności. Normalnie nienormalny co można ocenić jako oczywistą oczywistość. Zatem wracając do tematu, nie podważyłeś żadnej z moich tez, a ja w swej naiwności mogłem przypuszczać że posiadanie inteligencji stanie się być może normalnością dla pewnych grup młodzieży.
No ale jeżeli zaprzeczasz ich inteligentnej normalności to potwierdzasz moje zaskoczenie iż w dzisiejszej dobie posiadanie inteligencji przez ludzi młodych, jest potwierdzeniem nienormalnej ich kondycji. A mając za przewodnika Twą niewątpliwą i w ogóle, to już nie wiem sam, czemu mam się bardziej dziwować ani czego sobie bardziej życzyć, czy lepiej jak będą inteligentni czy też normalni, czy też całkiem na odwrót.

17.10.2010
19:18
smile
[237]

kong123 [ Legend ]

irenicus - tylko ciekawe czy Nam o taką samą armatę chodzi :D

17.10.2010
19:36
smile
[238]

Flyby [ Outsider ]

..mieszasz Widzący paskudną chochlą ironii w szatańskim kotle polskiej rzeczywistości ..że też Ci ta chochla oka nie wybije ;) (ucieszyłby się Attyla w swoich poza forumowych światach) ..Poza tym ja wspominałem o inteligencji, nie o ćwierć inteligencji oraz o nienormalności kreowanej a nie klinicznej ;)
..Wtedy te Twoje "tezy" (Luter się znalazł) od biedy można dopasować do Ddw

17.10.2010
19:44
smile
[239]

Widzący [ Legend ]

Podobno lepsza własna bieda niż cudze bogactwo.

17.10.2010
19:56
smile
[240]

Flyby [ Outsider ]

..eee?! ..ale Cię dzisiaj naszło ;) ..najlepiej Widzący, cudzym bogactwem zastąpić własną biedę czyli po prostu zostać politykiem ;)

17.10.2010
20:06
smile
[241]

irenicus [ Mareczek ]

A nie na odwrót? Lepsza cudza bieda, niż własne bogactwo? ;) Co po naszemu będzie kij, że u mnie źle, ważne, że u sąsiada gorzej.

"tylko ciekawe czy Nam o taką samą armatę chodzi :D"
*Zatroskał się własną niewiedzą... poszedł poszedł szukać innych rodzajów armat...*

"najlepiej Widzący, cudzym bogactwem zastąpić własną biedę czyli po prostu zostać politykiem ;)"
Aż mi się przypomniało

17.10.2010
20:19
smile
[242]

Flyby [ Outsider ]

.."kij, że u mnie źle, ważne, że u sąsiada gorzej" - to irenicus - pierwsza zasada naszego pojęcia "sprawiedliwości społecznej", gorąco wspierana przez "władzę", jeszcze za komuny ..Pozostała do dzisiaj w formie "bezinteresownych anonimów", pisanych gdzie się da..
..*..poszedł szukać innych rodzajów armat* ..o to Cię nie podejrzewałem, irenicus ;) ..no no

17.10.2010
20:21
smile
[243]

Orlando [ Legend ]

Puaski, co sie stało? Jak nie tutaj to na konferencji możesz nam powiedzieć.

17.10.2010
20:31
smile
[244]

Widzący [ Legend ]

Pewno Plaskaty w stanie wskazującym był nadepnął sobie na pępowinę i tyle. Boli ale od tego się nie umiera, wiem co mówię, mam w domu plaskatą.

17.10.2010
20:53
smile
[245]

Flyby [ Outsider ]

..to dopiero, Widzący, zaczynamy "ogarniać", kiedy naprodukujemy inne "pępowiny" ..wcześniej, własną "pępowinę" mylimy często z owymi "skrzydłami", co to o nich wieszcz wspominał ..i lecimy na pysk

18.10.2010
14:02
[246]

kong123 [ Legend ]

Robotnicy drogowi są genialni - przy mojej szkole zablokowali drogę jednokierunkową w takim miejscu, że aby zobaczyć że jest zamknięta to trzeba najpierw tam... dojechać :D Dzięki temu dzisiaj jak ze szkoły wyjeżdżałem musiałem walić pod prąd - na szczęście nie tylko ja :)

19.10.2010
11:54
smile
[247]

irenicus [ Mareczek ]

Jestem w siódmym niebie... pani w monopolowym spytała mnie o dowód ^_^
Z drugiej strony dobrze, że ja nie mam kaca... bo mój portfel ma kaca-giganta :)

19.10.2010
13:45
[248]

Flyby [ Outsider ]

..ja też chciałbym żeby w monopolowym pytano mnie o dowód ;(

19.10.2010
15:14
[249]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Najlepszym rozwiązaniem będzie, jeśli tam się udasz ;) to już pół sukcesu.
Co u Was tak markotnie?
Czyżby pogoda w Polsce sprzyjała jesiennej depresji?

Ja tu na wyspie przeżywam renesans uczuciowy - chyba się w końcu, po długim czasie, zakochałem :)
Młoda, piękna, inteligientna ;) i oddana - po prostu to jest raczej to, czego szukałem od dawien dawna.

Nawet cholera, nie chcę myśleć, że o mały włos ją zignorowałem...
Jednak dobre rzeczy jeszcze potrafią się zdarzyć :)

spoiler start
fotki nie dam ;)
spoiler stop

19.10.2010
15:38
smile
[250]

Flyby [ Outsider ]

..hmm, Herr Flick tuli do piersi jesienne róże:



..a mnie wysyła do monopolowego ..dobra, idę

19.10.2010
15:38
[251]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Ty tu jesteś specem od Obliviona chyba, doradź mi, czy warto na 20 lvl zaczynać grę od nowa jak się skopało trochę rozwój postaci na początkowych poziomach? Tzn. praktycznie tak do 15 lvl w ogól nie rozwijałem umiejętności pod kątem mnożników 5x do statystyk przy awansie. Teraz praktycznie mam problemy z byle bandytami czy goblinami 1 vs 2, a jak się trafi jakiś jeden z lepszym sprzętem, to nawet tylko z 1. :P

19.10.2010
16:04
smile
[252]

Flyby [ Outsider ]

..frer ..pewnie nie korzystasz z odpowiednich modów "regulujących" owe "poziomowe awanse" wszelakich przeciwników ..Gra chyba rzeczywiście nie uwzględnia "słabości programowej" naszej postaci (nie ma tego w Falloucie 3, z tej samej "stajni") ..Obliviona zaczynałem dziesiątki razy, z modami i bez, na PC i xboksie - nie widzę więc powodu abyś i Ty nie spróbował innej, nowej postaci ..Zawsze - oprócz w sumie krótkiego "więziennego" początku - można wybrać jakąś inną, nieznaną a ciekawą ścieżkę rozwoju postaci i przygody ;)

19.10.2010
16:15
[253]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Ścieżkę rozwoju mam jasną, koxić skille tak, żeby postać była uniwersalna i jak najsilniejsza. Problem w tym, że na moim obecnym poziomie postać ledwo sobie radzi z przeciwnikami. Czy jednak statystyki aż tak ważne nie są i jak podniosę skille, to mam jeszcze szansę coś zdziałać? Jeden plus jest taki, że na 20 lvl przeciwnicy mają lepszy sprzęt i z jego sprzedaży chociaż wpada mi trochę kasy. :)

19.10.2010
16:36
smile
[254]

kong123 [ Legend ]

Przeczytałem recenzję Fallout New Vegas na GOLu i sobie apetytu na grę narobiłem - trzeba odkopać zaskórniaki i w piątek do Empiku :)

19.10.2010
17:08
smile
[255]

Flyby [ Outsider ]

..szanse są, frer ;) ..za którymś tam graniem miałem podobnie i o ile pamiętam "przewagę" w końcu zdobyłem ;) ..w następnych grach starałem się "umocnić" postać skilami władania dobrą bronią (n.p. mieczem Umbra, który można zdobyć w stosunkowo wczesnej fazie gry) ..

19.10.2010
17:45
[256]

frer [ God of Death ]

Flyby --> Mój główny błąd chyba polegał na tym, że jako główne skille niepotrzebnie wziąłem te, które praktycznie same się levelują. Dopiero teraz przeczytałem poradnik jak najlepiej jest rozwijać postać dla maksowania statystyk, z którego wynika, że o wiele lepiej jest brać skille nad którymi ma się kontrolę. :P

19.10.2010
20:05
[257]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> i jak emigrujesz do stolycy?

19.10.2010
20:11
smile
[258]

Flyby [ Outsider ]

..po prostu skille "aktywne" ..ale ..pamiętaj (przykładowo) że jeżeli skillujesz "lekką zbroję" (z wyboru przypisanego postaci) a masz założony jakiś element "zbroi ciężkiej" wchodzący często w "kontakt" bojowy (n.p. ciężką tarczę) to i opanowanie "ciężkiej zbroi" automatycznie zyskuje punkty ..Taki element dodatkowy często warto używać .np. ze względu na jego magiczne cechy ;) ..jak pamiętam po jakimś czasie mogłem używać prawie z takim samym efektem "zbroi ciężkiej", choć zaczynałem od lekkiej ..To oczywiście już na wyższych poziomach..Czyli krótko, "leveluje się" także to co używasz tyle że "startuje" z niższego poziomu i słabo początkowo "ochrania" lub "zadaje obrażenia".. Podstawa to "nauczyciele" - tutaj niezbędna kasa i punkty osiągnięcia poziomu - wszystko trzeba umiejętnie "rozdzielać" według bieżących "potrzeb" czyli tego co chciałbyś widzieć w "postaci"..

19.10.2010
21:31
[259]

frer [ God of Death ]

Garbi --> Sam nie wiem. Myślałem, że robota "prawie pewna", tu się okazuje, że firma po rozmowie milczy od tygodnia (mi nie bardzo chce się do nich wydzwaniać), a do tego mam pewne przesłanki przypuszczać, że nie byłem jedynym "zarekomendowanym" i kandydatów na posadkę może być więcej.
Teraz jeszcze wypadła mi możliwość, żeby po znajomości w Krakowie sobie pracę załatwić (mam dzwonić do prezesa firmy i się powoływać na kogo trzeba, to może na rozmowę mnie zaprosi), choć nie tak fajną jak w Warszawie, to jeśli jednak się uda, to po prostu wybiorę firmę, która pierwsza będzie mnie chciała. Niestety w tym momencie na wybrzydzanie czy czekanie "bo może się jeszcze odezwą", po prostu nie mogę sobie pozwolić.

Flyby --> No właśnie zaplanowanie tego wszystkiego jest najcięższe. Ja teraz gram nową postacią i jadę na początek 5/5/5 w siłę, wytrzymałość i szybkość, starając się w ogóle unikać niepotrzebnego rozwijania pozostałych umiejętności, co bardzo utrudnia grę. Nie wiem czy jednak nie przejść na rozwój 5/5/1, żeby szczęście też podnieść jak najwyżej (do 100 bardzo ciężko byłoby dojechać, bo przez 35 lvl musiałbym w to ładować). Ewentualnie zacznę to robić, gdy dojadę z szybkością (za 6 lvl) do 100, żeby nie przejmować się "marnowaniem" mnożnika od atletyki i akrobatyki.

19.10.2010
21:51
smile
[260]

Flyby [ Outsider ]

..jeżeli chodzi Ci o współczynniki "główne" to na początek zawsze wybierałem te które były premiowane "punktowo" - dopiero potem zaczynałem postać "korygować" wedle potrzeb rezygnując z punktów dodatkowych ..tak, siła i szczęście na początku ma znaczenie (oraz naturalna odporność na magię i ogień)

19.10.2010
22:14
[261]

frer [ God of Death ]

A do jakiego poziomu statystyk dochodziłeś ? Jechałeś do 100 ze wszystkim ?

19.10.2010
23:00
smile
[262]

Flyby [ Outsider ]

..nie ..ale dbałem o te 100 w wypadku kilku zdolności ..bodajże "skradanie" "walka mieczem", "łuk" oraz "naprawa" ..to ostatnie b.istotne ;) ..potem był "blok"
..w magii (niezależnie od postaci) dbałem o alchemię (kasa i sens zbierania kwiatków) ..(zauważyłem że używam nazw z Fallouta 3 ale właśnie go sobie "odświeżam") ..wątek główny najczęściej zostawiałem "odłogiem" po wizycie w opactwie ..nie ciągnąłem go bo przecież masa zadań związanych z gildiami oraz dodatki ..te płonące "wieże", nudne w "zamykaniu", psuły mi krajobraz ;) ..Postać zazwyczaj jest juz tak silna że ich "zamykanie" naprawdę nudzi ;)

20.10.2010
05:56
[263]

Garbizaur [ Legend ]

frer ---> nieważne czy to będzie ostatecznie Wawa czy Krk - 3mam mocno kciuki :)

20.10.2010
17:36
[264]

kong123 [ Legend ]

Byłem dzisiaj w kinie na filmie co się zwie Śluby panieńskie i muszę przyznać, że większego g*#na dawno ale to dawno już nie widziałem

20.10.2010
17:38
smile
[265]

matisf  [ Konsul ]

bry

20.10.2010
17:52
smile
[266]

Konrad Wallenrod [ Major ]

Żmuda i Cieślak nie poszły na całość ?

20.10.2010
17:54
[267]

kong123 [ Legend ]

Żmuda i Cieślak nie poszły na całość ?

No nie bardzo - chyba, że chodzi o scenę, w której latały na golasa nad jakimś jeziorkiem ale to i tak nic nie było widać :P Najgłupsze są wstawki współczesne - tak durne, że aż żenujące.

20.10.2010
21:12
smile
[268]

Flyby [ Outsider ]

..pff ..nie wiem bo nie oglądałem ..wprawdzie pewne obyczajowe fiki-miki są stare jak świat (zwłaszcza że to komedia) ale z drugiej strony wszystko to może wypaść jak swojego czasu motory w inscenizacji Balladyny ..nie pamiętam reżysera ;) ..Skądinąd może by się Fredro uśmiał?
..bry matisf ..dojrzewasz do pikniku?

20.10.2010
21:27
[269]

Garbizaur [ Legend ]

Jutro wielki dzień... Rano mam komisa, a popołudniu zdjęcie gipsu... :D

Ja strasznie żałuję, że przez ten gips nie wybrałem się na Wallstreet 2. Z tego co widzę to już prawie nigdzie go w Wawie nie grają, chociaż może uda mi się jeszcze załapać. A na "Śluby" nigdy bym nie poszedł, ale kong pewnie z klasą musiał iść...

20.10.2010
22:19
[270]

frer [ God of Death ]

Kurde, muszę wybrać się w znienawidzone już mury uczelni po zaświadczenie o ukończeniu studiów i w najbliższym czasie odwiedzić UP (teraz demoty o bezrobociu absolwentów nabierają całkiem nowego znaczenia), bo zapowiada się dłuższy okres bez pracy. Dziś nawet załatwienie pracy po znajomości nie wypaliło, bo na zimę już mają problem z zagospodarowaniem obecnych pracowników, więc jutro muszę tylko podjechać podrzucić prezesowi CV, gdyby na wiosnę się coś znalazło. :P

21.10.2010
04:51
smile
[271]

Garbizaur [ Legend ]

21.10.2010
05:01
smile
[272]

Arxel [ Kostka Rubika ]

21.10.2010
08:07
smile
[273]

Jeckyl [ Nieuk ]

21.10.2010
08:39
smile
[274]

kong123 [ Legend ]

21.10.2010
09:00
smile
[275]

Orlando [ Legend ]

21.10.2010
15:53
smile
[276]

Flyby [ Outsider ]

21.10.2010
15:59
smile
[277]

Arxel [ Kostka Rubika ]

21.10.2010
16:00
smile
[278]

kong123 [ Legend ]

21.10.2010
16:02
smile
[279]

irenicus [ Mareczek ]

21.10.2010
16:06
smile
[280]

frer [ God of Death ]

21.10.2010
16:31
smile
[281]

Orlando [ Legend ]

To ja może skończe pojedynek na miny.


Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227 - Orlando
21.10.2010
18:05
smile
[282]

Garbizaur [ Legend ]

<--- Orlando

21.10.2010
18:15
smile
[283]

Stitch001 [ Witcher ]

Oho ktoś tutaj czyta boli

21.10.2010
18:31
smile
[284]

Orlando [ Legend ]

Chyba Ty. :-D

21.10.2010
18:43
[285]

Garbizaur [ Legend ]

nie kłóćta się! :D

21.10.2010
18:46
smile
[286]

kong123 [ Legend ]

Ja już rozmyślam nad logiem do następnej części - ma ktoś jakieś pomysły ? :P

21.10.2010
18:49
[287]

Garbizaur [ Legend ]

Ja mam dziś tak wisielczy nastrój, że lepiej nie będę nic proponował...

21.10.2010
18:51
[288]

kong123 [ Legend ]

No ja też - i do tego ciężko mi się myśli... to ostatnie to właściwie mam codziennie :P

21.10.2010
18:52
smile
[289]

Orlando [ Legend ]

Skoro o tym mowa, to krótki scenariusz, który napisałem dla Romantically Apocalyptic ( i ), raczej się nie przyjął, bo jest zbyt mhroczny. I dlatego, że zmutowanego psa trudno by się animowało. Ale przynajmniej się podobało :-D

21.10.2010
19:02
smile
[290]

kong123 [ Legend ]

Dobra - jedno logo opracowałem - czekam na opinie :P

21.10.2010
19:05
[291]

Garbizaur [ Legend ]

Najs :)

21.10.2010
19:06
[292]

Flyby [ Outsider ]

..trudności z animacją zmutowanego psa? ..Pikuś wyraża ubolewanie ;(

21.10.2010
19:07
smile
[293]

Arxel [ Kostka Rubika ]

Jednej gwiazdki brakuje.. ;)

21.10.2010
19:07
smile
[294]

Orlando [ Legend ]

Ale to by był taki zły pies, a Pikuś dobry jest. Tamten to w ogóle nie jak Pikuś.

21.10.2010
19:19
smile
[295]

kong123 [ Legend ]

Bo dobry pies to zły pies


Ddw Cwtwwszdnk. I pozdrowić wszystkich !!! (847) - 227 - kong123
21.10.2010
19:37
[296]

Flyby [ Outsider ]

..hmm, z psem zawsze są kłopoty .."pogoda pod psem", "pies na baby", "na psa urok". "gdzie diabeł nie da rady tam psa poślą", "psia dola", "psiakość", "pies was trącał", "psiajuha", "psiamać", "na psy zszedł", "pieskie szczęście", "psu na budę", "pies wam mordę lizał" i tym podobne ;(

21.10.2010
19:41
smile
[297]

Widzący [ Legend ]

Bo dobry pies to zjedzony pies. Każdy chinol Ci to powie.

21.10.2010
19:44
smile
[298]

kong123 [ Legend ]

Bo takie to już pieskie życie :P

21.10.2010
19:48
smile
[299]

Flyby [ Outsider ]

..chinol? ..a co ma powie klient "chińskiej" restauracji ? ..bo ja mu mówię "smacznego" ;) ..co ja piszę ..ten błysk w oczach Pikusia

21.10.2010
19:52
smile
[300]

kong123 [ Legend ]

To ja mam nową część - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10755897&N=1

Tam dokończymy :P

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.