
yxyzyk [ Chor��y ]
ile to może kosztować miesięcznie..
Czesc, w ostatni weekend gadałem z kolegą, który mieszka w internecie i chodzi do szkoły w Poznaniu. Pytam się go ile to mniej-więcej kosztuje miesięcznie i czy nie lepiej było zostać u siebie, a do Poznania wyruszyć na studia dopiero... a on mi mowi, ze nie licząc opłat za internat czyli ok 300zl, to kosztuje go to 200-250zl. Miesieczny 70zl, reszta na jakies przyjemnosci. Na prawde tam malo mu potrzeba?
Roycewicz [ Pretorianin ]
Tak, z ciekawości, do jakiej szkoły chodzi?
Mortan [ ]
stosuje diete łysacka, choc napewt nie powinien tego robic skoro mieszka w internecie.
Regis [ ]
Pewnie jakiś znajomy Łysacka ;)
BlackBolt [ Senator ]
Jaka dieta Whiskasa?

settoGOne [ settogo ]
stosuje diete łysacka
Jak potrafisz wyżyć za 7 zł dziennie, to przeżyjesz.
Jeśli nie jesteś wybitnym uczniem, któremu potrzeba miejsca w najlepszym liceum w Poznaniu ze względu na pasję i chęć rozwijania się czytając akademickie publikacje, masz aspiracje do startu w olimpiadach, to czemu nie.
W przeciwnym wypadku - odpuść, studia i tak Cię zaskoczą.
yxyzyk [ Chor��y ]
nie rozumiem o co chodzi z tym Lysackiem, ale skoro piszecie o tej diecie, to on w tym internacie ma chyba wyzywienie...
Roycewicz - jakies liceum, dokladnie nie wiem.
Mortan - dobrze napisalem...
Mortan [ ]
Dieta Łysacka :
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10036108
Zle napisałes, on mieszka w Internacie, a w internecie to włąsnie szukasz odpowiedzi na swoje pytanie :>
vs.
spot the difference ? :>

jarooli [ Generaďż˝ ]
który mieszka w internecie
yxyzyk [ Chor��y ]
ta dieta z tego co czytam calkiem niezla :D i niech wam bedzie, zle napisalem slowo internAt, ale mniejsza o to :)

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
A, dobra to już wiem dlaczego Łysack został "wegetarianinem".
Roycewicz [ Pretorianin ]
stosuje diete łysacka
Jak potrafisz wyżyć za 7 zł dziennie, to przeżyjesz.
Ja umiem? Mieszkam w Luboniu, do liecum chodzę ok 5 km od mojego miasteczka (wszytko w okolicach Poznania). Teraz liczę: Śniadanie 50 groszy 2 bułki plus obkład kupowany raz na tydzień raz na tydzień. Obiad w szkole 2 zł, 3 zł wielka porcja. To jest 4 zł, mamy jeszcze 3. Wracamy do domu. Teraz mamy jeszcze 3/4 zł. Można kupić Płatki śniadaniowe oraz mleko w biedronce. Po więcej idziesz do Kumpla albo co.
Lysack [ Przyjaciel ]
Ja się ciągle zastanawiam co Was tak dziwi...
wychowałem się w domu, gdzie niespełna 1500zł miesięcznie wystarczało na utrzymanie niemałego domu i 4-osobowej rodziny. To średnio wychodzi niecałe 400zł na osobę, a od tego odchodzą rachunki za prąd, wodę, gaz, telefon i inne...
Może niektórym ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę się da.
Mortan [ ]
To mnie nie dziwi, mnie dziwi to, czemu nadal zarabiajac przyzwoicie odbierasz sobie i dziewczyne wiele przyjemnosci z zycia.
Lysack [ Przyjaciel ]
Mortan -> jemy to na co mamy ochotę - i uwierz mi, że nie żałując sobie niczego w sklepie nie jesteśmy w stanie łącznie wydać więcej niż 400zł na jedzenie miesięcznie. Może to zasługa tego, że sami sobie gotujemy. Poza tym - zakupy często robimy osobno, bo jak sama twierdzi za dużo pieniędzy wydaję na głupoty, typu utrzymywanie pełnej szafki sosów i przypraw do różnych potraw:)
Piw do tego budżetu nie wliczam, oczywiście, bo zwiększyłby się on dwu lub trzykrotnie.
Swoją drogą, mam nadzieję, że będzie okazja do luźnej rozmowy na ten temat na pikniku, bo to w sumie ciekawe jest :)
settoGOne [ settogo ]
Widocznie macie bardzo małe potrzeby. Mnie bardzo wkurza jak nie mam kasy na jogurt, ciastko czy owoca. Nie wystarcza mi makaron z sosem i kanapki z chleba za 1.60 zginajacego sie jak pieprzony tostowy, czy jedzenie kajzerek za 30gr ktorych moge zjesc 5 ;/

Brother85 [ Pretorianin ]
Ja może nie będę się wypowiadał bo ostatni zjechano mnie na forum za podobny temat ale mnie to 4 tysiaki ledwo ledwo starcza ; )
Asmodeusz [ Legend ]
[18]
Chwalisz sie czy żalisz?
yasiu [ Legend ]
ja ostatnio przechodzę na tryb mocno oszczędnościowy. sobota niedziela - szaleństwo, bitki wołowe. w sumie, z salatka i ziemnorami kosztowalo 18zl na dwie osoby na dwa dni
wczoraj, gar zupy jarzynowej na golonce - koszt, 12 zl, zarcia na dwa dni dla trzech osob...
ale ile dam rade tak kombinowac? :)
bartek [ Legend ]
Ej, no, ja byłem u znajomego w Poznaniu i mimo, że do diety Łysacka nam daleko i nie wyobrażamy sobie innego początku dnia niż Subway (końca też) z czystej ciekawości wybraliśmy się do baru mlecznego (gdzieś na starówce).
Trochę się brzydziłem, bo panie niezbyt ciekawe, wielkie gary i ogólnie sporo biedniejszych ludzi (czytaj elementu, żulki, menele itp.), ale jedzenie było strasznie tanie i smaczne...
Myślę, że jedząc w takim miejscu da radę spokojnie wyżyć za 10 zł dziennie.
Ups, doczytałem, że Twój kumpel płaci 200 zł, w porywach 250 zł i jeszcze 70 na miesięczny?
Sorry stary, ale mieszkam w kiepskiej dzielnicy, sąsiad z parteru zajmuje się zawodowym ciągnięciem druta (czyli wyciąga miedź z kabli) i wydaje na życie (bez chlania, tak w ogóle, to nie chleje ani nie pali) coś koło 7 zł dziennie (mogę spytać o jadłospis jeśli chcecie ;])... To daje jakieś 210 miesięcznie... W skrócie - da się tak żyć, ale będzie to poziom mojego sąsiada - dodam, że blokuje ludziom na parterze kanalizację, bo podciera się gazetami (ale kablówkę ma, i to legalnie, płaci za nią ponad 6 dych miesięcznie).
Roycewicz [ Pretorianin ]
Bartek? Jaka dzielnica, kiedyś mieszkałem na jeżycach i miałem podobnego sąsiada ;D

Will Barrows [ take one shot fo my pain ]
czemu mikas zakładasz wątki z lewego konta ? :)

.:Jj:. [ Legend ]
jemy to na co mamy ochotę - i uwierz mi, że nie żałując sobie niczego
To mieszcząc się w deklarowanej kwocie współczuję gustów smakowych.

SzymX_09 [ Mr. Irony ]
Żyjąc oszczędnie i stołując się w tanich, ale za to dobrych stołówkach, można wydawać naprawdę mało. W Krakowie znam miejsce, gdzie można zjeść dobry, podkreślam, DOBRY obiad za 10zł.

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Borther85 - Od razu zjechali... ja chciałem autentycznie coś ciekawego doradzić:)
Lysack - Ja tam Ciebie podziwiam. Wydajesz na jedzenie na miesiąc dla dwóch dorosłych osób tyle, co niektórzy na jedną sesję z sushi... I nie robisz tego dlatego, że musisz, tylko samo tak wychodzi. To jest niezłe. Ja kiedyś musiałem oszczędzać i wydawałem np. $2 na dzień na jedzenie, albo 200pln na cały miesiąc. Teraz moja sytuacja uległa poprawie i nawet jakbym próbował, to nie mogę oszczędzić na jedzeniu, ten reżim się skończył :)
Dam Ci tylko jedną radę, któa wydaje mi się słuszna. Jeśli zdecydujecie się na poszerzenie rodziny i Twoja partnerka będzie w ciązy, zwiększ swój budżet przynajmniej dwukrotnie :)