GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak nauczyć się oszczędzania?

30.09.2010
15:23
[1]

Snakepit [ aka Hohner ]

Jak nauczyć się oszczędzania?

Cholera mam problem, uwielbiam wydawać pieniądze...przez 3-4 miesiące udaje mi się odłożyć jedynie wysokość mniej więcej mojej jednej pensji, jak tylko dostanę wypłatę to ciągnie mnie by coś sobie kupić, a to z elektroniki, a to z ciuchów, a to znowu jakaś inna pierdoła...
Właśnie dostałem premię uznaniową w robocie na koniec miesiąca...a już na allegro szukałem co by sobie tu kupić...
Jak wspomóc swoją słabą silną wolę by NIE wydawać pieniędzy?

30.09.2010
15:25
[2]

gracz12301 [ Senator ]

Wsadzaj kasę do szkatułki na kluczyk. Zamykaj szkatułkę, gdy włożysz tam pieniądze, a klucz daj mamie/siostrze/dziewczynie/żonie aby go schowała gdzieś bez twojej wiedzy.

30.09.2010
15:26
[3]

EnX [ White Dragon ]

Może jakiś odległy (finansowo) cel? Według mnie zbieranie na "coś" jest najlepszą metodą oszczędzania.
Można też założyć długoterminową lokatę, z możliwością wpłat.

30.09.2010
15:27
[4]

Snakepit [ aka Hohner ]

I w przypływie "muszę!" rozpierdzielę szkatułkę ;)

Forsę trzymam na koncie...myslałem o jakiejś X letniej lokacie cholera jasna...

30.09.2010
15:27
[5]

yo dawg [ 1979 ]

Pracuj więcej, lepiej organizuj sobie czas - tak, by starczyło go tylko na wypicie wieczorem piwa z kumplami.

30.09.2010
15:29
[6]

smalczyk [ Senator ]

Cholera mam problem, uwielbiam wydawać pieniądze...przez 3-4 miesiące udaje mi się odłożyć jedynie wysokość mniej więcej mojej jednej pensji

Albo mieszkasz z rodzicami, albo napraaawdę dobrze zarabiasz :)

Osobiście chciałbym być w stanie tyle odłożyć.

Btw - a tak w ogóle najlepszy sposób na nie wydawanie kasy na pierdoły to założyć rodzinę - od razu znika problem niepotrzebnych wydatków ;)))

30.09.2010
15:29
[7]

gnoll [ Legend ]

Weż od kogoś pożyczkę, wsadź ją na jakąś lokatę bez możliwości wypłaty i spłacaj co miesiąc dług u pożyczkodawcy - najlepiej jakby to był ktoś kto nie naliczy ci procentów. Będziesz mu zmuszony oddawać, a nie wydawać na pierdoły, a po np. 6 miesiącach wybierz lokatę i ciesz się zaoszczędzoną kasą.

Taki pomysł na szybko.

30.09.2010
15:33
[8]

GaKuZo [ Chor��y ]

załóż sobie lokatę ;-) , w której nie masz możliwości wypłacać pieniędzy, jedynie wpłacać na lokatę (ja mam 200pln najmniej) i takim oto prostym sposobem zobacz ile można zaoszczędzić ! ;-)

edit @ no kolega wyzej był szybszy z pomyslem ;]

30.09.2010
15:36
[9]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Wiem po sobie - wyznacz sobie co... bardzo sobie chcesz sobie kupic. Tylko musi byc drogie. Np. - bo ja wiem - kolumny po 10.000 zl/szt. :) (W kazdym razie cos w zasiegu ale mocno drogiego). I daz by odlozyc na to kase. Wtedy bedzie mniejsze pokusa by kupic sobie jakies g... a jednoczesnie masz swiadomosc, ze te kase wydasz, tylko pozniej.

Aha. Musisz sobie wyznaczyc date, do ktorej chcesz to kupic (mnozac ilosc miesiecy x tyle ile odkladasz + powiedzmy 10% zakres bledu).

Mnie to pomagalo - w swoim czasie tak odkladalem na pierwszy komputer i nawet nie wiedzialem ile mi rzeczy NIE jest potrzebnych do szczescia i bez ktorych moge zyc. Zwykle kupowalem sobie wymarzona rzecz PRZED uplywem wyznaczonego terminu... bo odkladalem wiecej niz myslalem, ze moge - wlasnie rezygnujac z wielu dupereli, na ktore normalnie szmal wydawalem.

No i masz cel, do ktorego dazysz, a nie jakies nudne oszczedzanie "na wszelki wypadek", gdy czlowieka bierze pokusa by te lezaca "bezproduktywnie" kase zagospodarowac...

30.09.2010
15:49
smile
[10]

mikhell [ Master of Puppets ]

Snakepit - ostatnio byłem na rozmowie w open finance i może jeden z pomysłów byłby dla ciebie.

Przedstawiała mi babka takie rozwiązanie:

Kwota którą masz oszczędzać np 20000 zł
Na początek wpłacasz 5000 zł (1/4 kwoty docelowej)

inwestycja trwa 4 lata
bank od początku inwestuje 20000 zł, (nie pamiętam szczegółów w co itd, ale chyba była tam gwarancja, że nie utracisz zainwestowanej kasy)

a ty co miesiąc wpłacasz po ~312,5 zł (1/48 od 15 tys)

To cię powinno co miesiąc drenować z dodatkowych środków, a po 4 latach coś się tam na pewno uzbiera.

30.09.2010
15:55
smile
[11]

mirencjum [ operator kursora ]

Jak nauczyć się oszczędzania?

Twój problem zostanie niebawem rozwiązany. Rząd Ci pomoże! Zapomnisz o oszczędzaniu.

30.09.2010
16:07
smile
[12]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Krawaciarze przyjda i ci zabiora...

Bez urazy Mirencjum ale to juz zaczyna miec znamiona obsesji jakiejs... moze czas na urlop? Taki dlugi? Albo sanatorium?

30.09.2010
16:13
[13]

yo dawg [ 1979 ]

mikhell -> Ty naprawdę wierzysz w te banialuki doradców finansowych?

30.09.2010
16:15
[14]

Predi2222 [ Generaďż˝ ]

Zadaj to pytanie naszym politykom,oni umieją oszczędzać i "zaciskać pas" ;]

30.09.2010
17:07
smile
[15]

Lysack [ Przyjaciel ]

Stałe zlecenie na konto bez dostępu przez internet, bez karty i z możliwością wypłaty w placówce - najlepiej, żeby najbliższa placówka była w innym mieście, jeśli tak bardzo Cię korci :)

Mi wystarczy do tego celu konto bez karty i bez dostępu przez neta.

Oprócz tego dobrym rozwiązaniem może być metalowa skarbonka (lub z pancernymi szybkami), zamykana na kluczyk, który oczywiście zamykasz w skrytce bankowej, lub w innym miejscu do którego nie masz stałego dostępu. To tak na drobniaki.

30.09.2010
17:15
[16]

hopkins [ Zaczarowany ]

Jakas lokata z mozliwoscia wplacania ale bez wyplacania :) Nie wiem czy cos takiego istenieje. Inna sprawa to, ze jesli na nic Ci nie brakuje to co widzisz w tym zlego?

30.09.2010
17:19
smile
[17]

Darth Father [ Chicago Blackhawks ]

[9] Zwykle kupowalem sobie wymarzona rzecz PRZED uplywem wyznaczonego terminu... bo odkladalem wiecej niz myslalem, ze moge - wlasnie rezygnujac z wielu dupereli, na ktore normalnie szmal wydawalem.

Rada dla autora:Nie kupuj CDA ]:->

30.09.2010
17:19
[18]

Coy2K [ Veteran ]

Pracuj więcej, lepiej organizuj sobie czas - tak, by starczyło go tylko na wypicie wieczorem piwa z kumplami.

a co ma organizacja czasu do wydawania pieniędzy skoro hohner wyraźnie napisał, że lubi wydawać pieniądze, a nie wydaje je, bo mu się nudzi. Zwłaszcza, że zakupy przez internet to raptem pare minut wyrwane z życiorysu. Nie trzeba wcale spędzać długich godzin w centrach handlowych, by coś kupić

30.09.2010
17:21
[19]

jasonxxx [ Szeryf ]

Ja mam 2 konta - każdego 10-tego (kiedy wpływa pensja) przelewam określoną sumę na drugie konto, do którego nie mam karty bankomatowej. Ta metoda oszczedzania w moim przypadku sprawdza się rewelacyjnie.

30.09.2010
17:46
[20]

Kompo [ Legend ]

Jak widać na ten moment nie masz potrzeby oszczędzania, więc czemu chcesz się tego nauczyć? Gdy rzeczywiście będziesz potrzebował oszczędzać, wtedy szybko się nauczysz, a póki co ten wątek trochę ma wydźwięk "mam mnóstwo kasy, parobki, uwielbiam ją wydawać".

30.09.2010
17:59
[21]

Foks!k [ SunShine ]

Zostań studentem ;p

30.09.2010
18:07
[22]

simian-raticus [ Generaďż˝ ]

Zacznij młodo pracować i oszczędzać. Od 18 lat na wakacje jak znajdziesz pracę to pieniądze kupisz i zainwestujesz np. w słowniki języków obcych, których nie jeseś uczony czy w satnie nie masz korepetycji szans. Teraz masz inne możliwości z translatorem google np.
W 2001 roku jeżyka japońskiego, można się było zaczac uczyc na konsolach PSX czy też w wersjach europejskich kazdego lektora się nauczyć na pamięć i przy zabawie. Wtedy wszystkie laski Twoje o ile na nie całych pieniędzy zaoszczedzonycjh nie wydasz to wtedy panna odejdzie jeśli przed ślubem wydasz kasiorę. Slub kosztuje 80 zł cywilny + 20 za wypis durny aktu urodzenia bez orkiestry czy księdza, a zamiast obraczek drutu, możecie użyć bo taniej albo kapsli po piwie z dziurami wyciętymi.
Jednym słowem zależy jakie masz geny. Oszczędne i racjonalne czy obciązone nałogami. Oszczedności trzeba rozkładać na kilka kont najtańszych w utrzymaniu i lokatę otworzyć to pieniadz sam będzie rósł i inflacja nie zje go jak wystarczająco zarobisz. Jeśli na czarno zostałeś zatrudniony bez umowy do zgłoś do urzędu pracy. Jeśli pracodawca nie chce konta by przelewać tam wypłatę to olej pracę, bo to kanciarz już. Jeśli ubezpieczenia zdrowotnego nie ma to się uszkodzisz i już więcej pracować nie będziesz i taka praca zaszkodzi bardziej, niż byś w domu miał siedzieć, iść na ryby, grzyby czy do szkoly. Wagary czasem się lepiej opłacają, bo na wagarach zarobisz dniówkę, niż w szkole marnej o ile to nie jest przemyt czy dilerka narkotykami.

30.09.2010
18:10
smile
[23]

Tomus665 [ Legend ]

^ O kurwa co on bierze?

30.09.2010
18:10
smile
[24]

Lysack [ Przyjaciel ]

[22] Japoński Jeżyk

30.09.2010
18:11
[25]

sebekg [ Legend ]

Moze problem nie w wydawaniu a w tym ze nie wiesz co po Ci te pieniadze i nie masz co do nich zadnych planow czy oczekiwan. Moze zamiast wydawac na pierdoly warto bylo by wydawac je na inwestycje ?

30.09.2010
18:17
[26]

mirencjum [ operator kursora ]

smuggler --> Krawaciarze przyjda i ci zabiora...

Bez urazy Mirencjum ale to juz zaczyna miec znamiona obsesji jakiejs...



Bez urazy smuggler, ale to już zaczyna mieć znamiona obsesji jakiejś. Co nie napiszę, to zawsze wyskakujesz z krawatem lub garniturem. Może czas na urlop? Taki długi? Albo sanatorium?

Co do mojej rady, że rząd może autorowi wątku pomóc pozbyć się problemu oszczędzania, to chyba pamiętasz Balcerowicza i jego sposób na oszczędności Polaków? Ile to roboty wypuścić z szafy innego profesora z genialnymi pomysłami? Wiem, wiem! Jesteś dyżurnym obrońcą poczynań rządu PO i musisz zdecydowanie reagować na wszelkie próby jego krytyki.

30.09.2010
18:28
smile
[27]

eltexo [ Idzie Grzes przez wies ]

[26] A teraz wjazd na człowieka, który zatrzymał hiperinflację?
No nic, jak kto lubi.

30.09.2010
18:31
[28]

BlackBolt [ Senator ]

Wpłacaj pieniądze na konto, do którego nie masz dostępu przez internet i zrezygnuj z karty płatniczej.

30.09.2010
18:33
smile
[29]

Lysack [ Przyjaciel ]

Eltexo -> zasada jest prosta - Balcerowicz zatrzymał hiperinflację, Krzywonos zatrzymała tramwaj, a Mirencjum zatrzymuje autobus. On nie lubi konkurencji!

30.09.2010
18:35
[30]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Ja bylem na urlopie (krotkim) i jak ktos mnie np. zapyta "ktora godzina" to nie odpowiadam "czwarta ale ten bandycki rzad/zlodzieje w krawatach sprawili, ze cie nie stac na zegarek, zreszta w ogole nikogo nie stac" etc. A ty obsesysjnie nawiazujesz caly czas do "krawaciarzy" praktycznie w dowolnym watku, gdzie znajde twoje wypowiedzi.

Ja nie mowie tego ze zlosliwosci, po prostu z perspektywy lat mam wrazenie, ze jednak dorobiles sie jakichs kompleksow/obsesji. Mozesz to olac, ale jak ci trzecia osoba mowi, ze jestes pijany, to sie nie kloc - tylko idz spac. :) A ja nie jestem pierwszy, co ci to wytyka...

No i nie ma jak polemika poprzez atak ad personam :)

Peace.

[29] :D

30.09.2010
18:35
smile
[31]

eltexo [ Idzie Grzes przez wies ]

Lysack -> tzw. "pier%lę, nie robię!"?

PS. A Kopernik wstrzymał Ziemię!

[32] Gdyby nie jej powstrzymanie, to obecnie miałbyś gówno, a nie oszczędności.

30.09.2010
18:36
[32]

mirencjum [ operator kursora ]

eltexo --> A teraz wjazd na człowieka, który zatrzymał hiperinflację?

Zauważ, że nie piszemy w tym wątku nie o hiperinflacji, ale o oszczędnościach. A tow. Balcerowicz nie był przyjacielem ciułaczy.

30.09.2010
18:36
smile
[33]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

[22]

BEST POST EVER

30.09.2010
18:43
[34]

Lysack [ Przyjaciel ]

Mirencjum -> tylko po co ciułać kasę, której dzisiaj starcza Ci na dom, jutro może nie wystarczyć na malucha, a za 3 dni nie masz pewności czy kupisz za to chleb?

30.09.2010
18:53
[35]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Mirencjum - rozumiem, ze to iz 1 miesiaca mogles odlozyc milion, drugiego - dwa, trzeciego - cztery (a za kazdym razem to bylo te same 5$) to bylo dobre dla ciulaczy? No to odkladasz, a na poczatek 4 miesiaca masz 7 milionow... i one sa warte wlasnie 5$. A za miesiac twoje oszczednosci beda juz warte 2,5$. Mimo ze odlozyles kase warta 15 $!

Tak wyglada hiperinflancja - pieniedzy masz coraz wiecej ale sa warte coraz mniej. W Niemczech w czasie hperinflacji wygladalo to tak, ze CODZIENNIE kasa, ktora miales byla warta polowe (albo i mniej) tego co dzien wczesniej. Uwazasz, ze to jest dobre dla ciulaczy?

No litosci, ale pojecie o ekonomii to masz mniej wiecej jak eksperci Samoobrony... Inflacja - a szczegolnie hiperinflacja - to wlasnie najwiekszy wrog ciulacza. Raz, ze zniecheca do oszczedzania (kase trzeba wydac poki nie utracila wartosci) a dwa, ze pozera oszczednosci.

Ale poza tym Balcerowicz (w krawacie!!!) musi odejsc, bo nas zrujnowal. :)

30.09.2010
18:55
smile
[36]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Był już podobny wątek, może ktoś napisał coś ciekawego :)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10669524

30.09.2010
18:56
smile
[37]

Rod [ Niereformowalny Sceptyk ]

Moja rada: przestań wydawać pieniądze, k*rwa.

30.09.2010
19:07
smile
[38]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Po przeczytaniu całości, jeszcze rada ode mnie - kontroluj swoje wydatki. Na razie po prostu zrób sobie domowy budżet, w którym będziesz kontrolował wszystkie stałe opłaty, zaplanowane zakupy, itp. Załóż sobie, że Twój budżet jest np. na 12 kolejnych miesięcy i co miesiąc aktualizuj historię przychodów i kosztów - najlepiej w oddzielnych plikach (1/m), to będziesz mógł wrócić za rok do swoich pierwotnych założeń i je zweryfikować z rzeczywistością :)

Mi takie planowanie bardzo pomogło. Dzięki niemu wiem ile mogę się spodziewać oszczędności za parę miesięcy, na co wydaje największą kasę, czego zupełnie nie potrzebuje a mnie kosztuje itd itp. Zacznij od prostych założeń. Ja zacząłem od jednej prostej zakładki w excelu, z czasem rozrosło mi się to o przewidywania w stosunku do pensji, kredytu, wydatków miesięcznych, okresowych itp. Teraz to całkiem spory kombajn, którego utrzymanie zajmuje mi jakieś 1h miesięcznie :)

01.10.2010
09:22
[39]

Snakepit [ aka Hohner ]

mirencjum [ gry online level: 57 - operator kursora ]

Jak nauczyć się oszczędzania?

Twój problem zostanie niebawem rozwiązany. Rząd Ci pomoże! Zapomnisz o oszczędzaniu.


Właśnie wczoraj przed końcem dnia pracy się dowiedziałem, że od grudnia tam nie pracuję błahahahahaha! Czemu? Bo dyrektor generalny zarządził, że osoba pracująca na stanowisku X ma mieć wykształcenie X...naczelnik nic nie może zrobić, mój dyrektor też, wszyscy podłamani...
Do tego wywalili z dnia na dzień część ludzi pracujących na umowę zlecenie "przepraszamy, od jutra niestety już nie współpracujemy", oraz w podobny sposób potraktowali wszystkich co skończyli studia na przykład na wydziale ekonomii a pracują w dziale prawnym...też się dowiedzieli, że z końcem umowy o pracę...nie przedłużają z nimi umowy. A osoby co są na wylocie ale mówi się o tym tylko po cichaczu...nie dostały premii kwartalnych.

Niech żyje Pooolskaaaa !!

01.10.2010
09:38
[40]

mikhell [ Master of Puppets ]

No to nie rząd ci pomógł a zaRZĄD...

01.10.2010
09:42
[41]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

sorry stary, wspolczuje ci, ale ironia losu w tym watku jest genialna :D

01.10.2010
09:50
[42]

Snakepit [ aka Hohner ]

Bullzeye - hehehehe nom, ironia zajebista xD

Jakoś masakrycznie się nie przejąłem, ale od nowego tygodnia biorę się za szukanie roboty :P

01.10.2010
09:55
smile
[43]

Lysack [ Przyjaciel ]

miałem podobnie :D Ugadałem z klientem naprawdę niezłą transakcję, z samej prowizji szykowało się parę tysięcy. Klient stwierdził jednak, żebym przyjechał jak wróci z urlopu - 19 lipca, a wtedy ustalimy szczegóły i przy mnie złoży zamówienie. Tego samego dnia dowiedziałem się, że pracuję do 18-tego :) (żeby nie było, szef nic nie wiedział o szykującej się transakcji, więc nie mógł to być celowy zabieg)

01.10.2010
11:10
[44]

Andrei [ killah beez ]

balcerowicz (z przeszczepiona perula) musi odejsc, i juz.

01.10.2010
12:24
smile
[45]

Onomatopeter [ Generaďż˝ ]

Chować oszczędności do świnki !

01.10.2010
12:31
[46]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Snakepit --> Tak mi się skojarzyło :) - nie jesteś może premierem?

01.10.2010
12:31
smile
[47]

I'm so Lucky [ Konsul ]

Musisz 20 razy pomyśleć nad kupnem czegoś... Czy nie będzie tak, że kupisz, a potem będzie leżeć w kącie, czy zaraz się rozwali. Jako, że to są twoje, pewnie ciężko zarobione pieniądze, poprostu odkładaj je w jakieś miejsce, żeby były na czarną godzinę.

01.10.2010
12:50
smile
[48]

Penetrator [ Generaďż˝ ]

Według mnie najlepsze metoda oszczedzania jest sposób wspomniany przez kolege ExN ''zbieranie na coś''.

01.10.2010
13:46
[49]

Snakepit [ aka Hohner ]

hola, hola, ja od wczoraj jestem prawie bezrobotny, koniec tematu oszczędzania :P

01.10.2010
13:50
smile
[50]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Widzisz, juz umiesz :)

01.10.2010
13:53
smile
[51]

SzymX_09 [ Mr. Irony ]

Praca w Polsce jest jak stanowisko w burdelu. Nie wiadomo kiedy jakaś kurwa Cię jej pozbawi.

01.10.2010
14:07
smile
[52]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Ta, bo w kazdym innym kraju masz dozywotnie zatrudnienie...

01.10.2010
14:09
smile
[53]

SzymX_09 [ Mr. Irony ]

Oczywiście, że nie. I wcale nie krytykuję tu naszego wspaniałego kraju.

01.10.2010
14:43
[54]

el.kocyk [ Senator ]

zawsze mozna wejsc na gazeta.pl , poszukac forum o nazwie Oszczedzanie i poczytac
tam sporo ludzi ma problemy by starczylo do pierwszego,

01.10.2010
15:01
[55]

Snakepit [ aka Hohner ]

smugg - dokładnie ;D nagle się okazało po przeliczeniach, że w ciągu 2 miesięcy mogę odłożyć...ponad 3 koła xD ach jak perspektywa utraty pracy działa na ludzi...

01.10.2010
17:21
smile
[56]

miczek2008 [ Generaďż˝ ]

Z posta [22]: W 2001 roku jeżyka japońskiego, można się było zaczac uczyc na konsolach PSX czy też w wersjach europejskich kazdego lektora się nauczyć na pamięć i przy zabawie.

EPIC FAIL!

01.10.2010
17:39
smile
[57]

mackie majcher [ Konsul ]

[22], [39], [49],[50]. Nieźle się uśmiałem :)

01.10.2010
17:54
[58]

Snakepit [ aka Hohner ]

mackie - co w tym takiego smiesznego ze kogos z roboty wywalają "bo tak" ??

01.10.2010
18:00
smile
[59]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

bo to on dostanie twoje stanowisko

01.10.2010
18:04
[60]

Snakepit [ aka Hohner ]

musiałby upaść na głowę mocniej niż ja pracować tam za taką kasę ;)

01.10.2010
18:05
[61]

mirencjum [ operator kursora ]

Przykre. Mam nadzieję, że szybko znajdziesz inną pracę.

01.10.2010
18:06
[62]

Snakepit [ aka Hohner ]

Przykre. Mam nadzieję, że szybko znajdziesz inną pracę.

Dziękuję. Także mam taką nadzieję, pierwsza praca już jest na horyzoncie, zobaczymy :)

01.10.2010
18:24
smile
[63]

Janczes [ You'll never walk alone ]

trzymaj kase w skarbonce a jak cos z niej wyciagasz to wloz np. 20% wiecej :)

01.10.2010
19:09
smile
[64]

SPMKSJ [ Konsul ]

Snakepit <---

Przepraszam, źle mnie zrozumiałeś. Śmieszna jest ironia losu, nie sam fakt, że straciłeś pracę. Śmiesznie wygląda ten post akurat w tym wątku.

Sam aktualnie mam nieciekawą sytuację. Mam nadzieję, że zanim skończy Ci się umowa będziesz mieć już zaklepane miejsce w innej firmie z nie mniejszym wynagrodzeniem.


O proszę, przy okazji widać, że zmieniłem konto na mackie majcher :-)

01.10.2010
20:26
[65]

Dessloch [ Legend ]

snake--> ciesz sie, ja od konca sierpnia bezrobotny bo przeniesli dzial do miasta o kilkaset kilometrow dalej:)

a jak oszczedzac? wlasnie pomyslec o takiej sytuacji, co sie stanie gdy nagle strace prace...
i pamietac, ze zawsze te pare miesiecy na zycie trzeba zawsze miec w razie takich przypadkow...

a pozniej ustawic sobie cel dlugoterminowy, np masz mieszkanie? nie? wynajmujesz/mieszkasz u rodzicow? to pomysl nad odlozeniem na mieszkanie i np 10% na lokate/fundusz inwesstycyjny.
moze samochodu nie masz? na pierwsze pare rat sobie odloz i wez np po roku samochod na 0%, wtedy masz pewnosc ze nie wpadniesz w faktyczne zadluzenie, jak np stracis prace na pare miesiecy... i do tego bedziesz mial samochod

a jak pieniadze sie nie kleja faktycznie to zaloz konto internetowe, nie miej karty do niego... jedyniem ozliwosc przelewu (przy wiekszosciiditycznych zakupow, te pare dni co przelew idzie daloby ci chwile do namyslu, czy aby na pewno potrzebujesz zdalnie sterowany helikopter za 5000zl, taki zajebisty mogacy latac w kazda pogode, z zajebistymsterowaniem, symulatorem komputerowym, zeby od razu nierozwalic sie o drzewo)

ps.
dobrze ze nie kupilem takowego:D

01.10.2010
20:32
[66]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

U mojego kumpla w robocie było jeszcze zabawniej. Poprzyjmowali ludzi na umowę na zlecenie pod koniec lipca, a z początkiem sierpnia ich wypieprzyli:).

Na dodatek to nie było stanowisko woźnego, tylko poważna praca z wielostopniowym procesem rekrutacji. Bantustan.

02.10.2010
13:13
[67]

Garbizaur [ Legend ]

Jeszcze apropo tematu wątku. Jak ktoś nie lubi się bawić w tworzenie budżetów w Excelu, to poniższa strona może być całkiem pomocna. :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.