GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Statystyki Niemcy-Alianci

30.01.2003
11:06
[1]

IceManEk [ Konsul ]

Forum CM: Statystyki Niemcy-Alianci

Ciekawi mnie jak sie ma liczba zwyciestw Niemcow do zwyciestw Alienow yy znaczy aliantow zarowno na froncie wsch jak i zach. Da sie jakos na szybko zrobic takie statystyki (z bazy wynikow powyciagac or sth lajk dat)?
Zauwazylem ze na poczatku ligi CMBB byly praktycznie same zwyciestwa Dojczow a teraz jest wrecz odwrotnie:)

30.01.2003
11:17
[2]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

IceManEk ---> Sprawa ze zwyciestwami Niemcami na poczatku ligi jest prosta: Nie jest chyba zadna tajemnica, ze Niemcami gra sie latwiej, wiec brak znajomosci niaunsow gry na poczatku, nawet przez weteranow BO, sprawialo, ze walke Niemcami mozna bylo latwiej opanowac... Sprawa sie zmienila, gdy zostaly opracowane pewne standardy/schematy dzialan wojsk radzieckich, czyli przekucie doktryny radzieckiej w praktyke BB (szybkie manewry, oskrzydlenia, walka na bliska odleglosc itp, itd) Teraz trwaja wytezone prace, aby niemiecka doktryna przystosowac do nowych wyzwan, jakim musza sprostac. Juz wkrotce gry sie wyrownaja, IMHO ... Wyszlo troche pompatycznie, ale chyba tak jest...I to jest argumentem ZA stworzeniem kantyn niemieckiej i alianckiej na naszej stronie ... Moge byc barmanem ;)

30.01.2003
12:17
smile
[3]

Pejotl [ Senator ]

Icemanek -> zglos sprawe dw4rfowi/Szymonowi moze beda mogli pogrzebac w bazie. Wiggins -> moze nie kantyny ale jakis kacik z poradami jak grac Rosjanami bylby niezly. Porady taktyczne, jakie czolgi najlepsze, jakie dziala itp. To byloby cos.

30.01.2003
12:25
[4]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Pejotl --> No i dla rownowagi przydalby sie kacik dla grajacych glownie Niemcami...

30.01.2003
12:58
smile
[5]

Kłosiu [ Senator ]

"Nie jest chyba zadna tajemnica..." Ladny tekst, Wiggins :-)

30.01.2003
13:15
[6]

Szymon [ Konsul ]

CMBO, zakończone walki ligowe Ogólnie: Niemcy:456 zwycięstw (~3925 pkt) , alianci: 360 zwycięstw (~2559 pkt) a dokładniej (w nawiasach średni dorobek pkt [allied/axis]): 105 axis total (-9/+21) 150 axis major (-7/+15) 109 axis tactical (-4,5/+11) 92 axis minor (-0,8/+5,7) 70 allied total (+21,7/-9,6) 112 allied major (+16/-8,6) 89 allied tactical (+11,6/-5) 89 allied minor (+8/-2,7) 116 remisów (+0,36/-0,36) po odliczeniu Totenkopfa jest równowaga ;)

30.01.2003
13:22
[7]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

I mozna do kacika porad dać informację co zrobic z cholernym Stugiem IV który przyczaił się za domkiem i nie chce walczyć jam mężczyzna! ;)Łobuz szachuje mi całe natarcie;(

30.01.2003
13:42
[8]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

swietlo --> rozwal mu domek :)

30.01.2003
13:49
smile
[9]

Rah V. Gelert [ Generał ]

W przypadku Hetzera za domkiem skutkuje mozdziez 81mm ze spotera :) Choc trzeba dobrze trafic :) A mniej loteryjny sposob - sprobuj skasowac domek

30.01.2003
14:08
[10]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

coś czuje że na tym się skończy - jadę z ekipą remontowo-rozbiurkowa pod ten domek!

30.01.2003
14:11
[11]

Rah V. Gelert [ Generał ]

swietlo - albo jaks druzyna ze sprzetem ppanc do domku

30.01.2003
14:18
[12]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

To próbowałem - niestety domek stoi w samym rogu mapy - droga do niego jest odkryta i kontrolowana przez wraże km - wysle czolgi niech sasłużą na swój żołd!

30.01.2003
14:29
[13]

Szymon [ Konsul ]

czy w każdym wątku musi się znaleźć ktoś kto bez żadnego powodu zacznie pisać na inny temat?

30.01.2003
15:02
smile
[14]

sib [ Centurion ]

Bede sie starał aby liczba zwyciestw aliantow zwiekszyla sie(zmniejszyła)Polscy spadochroniorze rulezz :) p.s zawiszam działania wojenne na czas nieokreslony:(

30.01.2003
15:02
smile
[15]

sib [ Centurion ]

Bede sie starał aby liczba zwyciestw aliantow zwiekszyla sie(zmniejszyła)Polscy spadochroniorze rulezz :) p.s zawiszam działania wojenne na czas nieokreslony:(

30.01.2003
17:13
[16]

dw4rf [ Generał ]

A propos statystyk - na obrazku wykres: - liczby punktów ligowych CM:BO - liczby rozegranych walk - liczby punktów zdobytych średnio na 1 walkę i linia trendu

30.01.2003
18:12
[17]

Szymon [ Konsul ]

nie wiem jak pozostali ale ja nic nie rozumiem z tego wykresu

30.01.2003
18:20
[18]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Szymon czy to ważne? Ważne że ładnie wygląda:)

30.01.2003
18:26
[19]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Szymon składam oficjalną samokrytykę za swoje wystąpienie nie zgodne z treścią tematu (no może troszkę bo jak wygram ja to poprawi sie statystyka Aliantom a jak nie to niemiaszka;)

30.01.2003
18:35
[20]

IceManEk [ Konsul ]

Szymon--> dzieki o takie cos mi chodzilo. Trzeba pograc w takim razie troche aliantami coby dorownac szkopom:)

30.01.2003
19:33
[21]

PiotrMx [ Generał ]

Szymon-->ja tez nic nie rozumiem. Ale chyba jest zle bo wszystko idzie w dol.

30.01.2003
20:03
[22]

dw4rf [ Generał ]

Ale wy jestescie niedomyślni ;) Tłumaczę rysunek: Oś pozioma, to miejsca w lidze - po lewej pierwsze, po prawej 99. Oś pionowa - u góry - więcej, na dole mniej. Dla większej czytelności wykresy są zeskalowane. Czerwona kreska - punktacja w lidze Żółta kreska - ilość rozegranych przez gracza walk Niebieska kreska - średnia ilość punktów zdobytych w jednej walce Przerywana czarna - linia trendu od średniej ilości punktów zdobytych w jednej walce

31.01.2003
09:40
[23]

Szymon [ Konsul ]

dwarf-> jeszcze powiedz gdzie jest zeo, tam gdzie się krzyżuje rózowa z niebieską? Ice-> to ja się chyba podłożę w naszej bitwie Niemcami, Ty zrób to samo

31.01.2003
09:47
[24]

Szymon [ Konsul ]

Spróbujmy przeanalizować wykres: wygląda na to że czym wyższa pozycja w lidze tym więcej punktów! to naprawdę zaskakujące ;)

31.01.2003
10:15
smile
[25]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Dwarf --> Podeslij mi prosze tego xlsa, to sobie pogrzebie...Kilka rzeczy mnie zainteresowalo... Wartoby sie zastanowic tez nad tym, co oznacza ilosc punktow zero w lidze?? a) gosc jest doskonale przecietny, ew. medianą (FAŁSZ) b) gosc jest ponizej przecietnej (PRAWDA), bo: suma punktow zdobytych przez obu graczy w kazdej rozgrywce jest zawsze nieujemna, wiec wartosc zero jest ponizej przecietnej w lidze... Przydalaby sie dodatkowa zmenna do kazdej ligi: przecietna ilosc punktow zdobytych w lidze... Mozna z tym pojsc dalej: a) dzieki odchyleniu standardowemu bedziemy mogli podzielic graczy na przecietnych, nieprzecietnych i wybitnych (przy czym wybitni, to rowniez gracze, ktorzy wybitnie maja najmniej punktow w lidze ;) Jak kazdy wie, w odleglosci jednego odchylenia standardowego od sredniej znajduje sie ok. 65% badanej populacji, w odleglosci dwoch - 95%, a w trzech 99% (circa about). b) proste wzory na kwartyle moglyby podzielic graczy na 3 grupy: dolne 25% (gracze slabi), od 25%do 75%) gracze przecietni i gorne 25% gracze - b. dobrzy... Mozna tez wyznaczyc gracza idealnego srodka ;) itd, itp..

31.01.2003
10:17
smile
[26]

Pejotl [ Senator ]

dw4rf -> a nie moglbys zrobic wykresu _slupkowego_ : na osi poziomej miejsce w lidze od 1 do 99, na osi pionowej w gore procent zwyciestw w grach niemcami, na osi poziomej w dol procetn zwyciestw w grach aliantami? Intuicja podpowiada ze lepsi gracze beda mieli wyzsze procenty niz gorsi (podpowiadam juz teraz zeby sie Szymon nie nabijal :) natomiast gdyby okazalo sie ze lepsi gracze maja duzo lepsze procenty zwyciestw aliantami niz slabsi (i roznica ta jest wieksza niz w przypadku zwyciestw niemcami) mogloby to oznaczac ze CMBO rzeczywiscie jest gra zrownowazona - tyle tylko ze jak pisal Wiggins gra Niemcami jest latwiejsza do opanowania.

31.01.2003
11:22
[27]

Szymon [ Konsul ]

Bardzo proszę: 1. Procent zwycięstw po stronie aliantów/Niemców, CMBO 2. Procent walk rozegranych aliantami i Niemcami, CMBO Oś X - pozycja w lidze, od najlepszego do nasłabszego Uwzględniono graczy którzy mają co najmniej 5 walk i co najmniej jedno zwycięstwo Poza tym wywaliłem kilku ostatnich

31.01.2003
11:25
[28]

Szymon [ Konsul ]

Zapomniałem dodać że nie uwzględniłem tych którzy grają tylko jedną stroną Wykresy są mało czytelne :( poniżej link do arkusza

31.01.2003
14:00
[29]

jp2 [ Generał ]

dw4rf - > łee, wykres bez skali i z łączeniem liniami wartości zmiennych nieczasowych (a zmienną jest miejsce w lidze) wogóle użycie słowa "trend" dla czegoś innego niż zmienna czasowa jest lekkim nadużyciem. Wigg -> ") dzieki odchyleniu standardowemu bedziemy mogli podzielic graczy na przecietnych, nieprzecietnych i wybitnych" podzielić to i mozemy bez reguły 3 sigm. liczenie odch.standardowego na podstawie 1 obserwacji (bo znamy tylko końcową ilośc punktów/ilośc walk danego gracza) to jest wytaczanie armaty na wróbla, czy jak kto woli 88'ki na jeepa. Szymon -> z 1'go wykresu wynika, że pierwszych 11 graczy ma lepszą skuteczność w graniu niemcami. mimo, ze paru z nich gra częsciej aliantami co jest wg.mnie najistotniejszą informacją.

31.01.2003
14:38
smile
[30]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

jp2 --> Z calym szacunkiem, cos Ci sie pomylilo...Jezeli mamy zmienną, ktorą jest koncowa ilosc punktow kazdego z graczy, to mamy zbior, ktory charakteryzuje sie a) srednia wartoscia w zbiorze b) odchyleniem standardowym od sredniej zbioru Odchylenie standardowe jest miarą tego jak szeroko wartości są rozproszone od wartości średniej. Ad a) Tutaj sensus stricto bedzie przecietna ilosc punktow wyliczona z prostego wzoru: suma wszystkich punktow dzielona przez ilosc graczy (bo kazdy gracz ma taka sama wage w zbiorze) Ad b) Zasada 3 sigm dotyczy pojedynczego pomiaru probki z populacji, tutaj mamy uniwersum, wiec proba = populacji. Pomijaj drobne roznice we wzorach na odchylenie w probie i populacji nie ma o co kruszyc kopii... (Dla dużych próbek oba podejscia dają w przybliżeniu jednakowe wartości) Zasada 3 sigm zostala udowodniona matematycznie i sprawdzona empirycznie. Chodzi Ci moze o model ANOVA, gdzie srednia i odchylenie standardowe sluza do zbadania istotnosci roznic pomiedzy zbiorami lub obserwacjami ?? Jesli wciaz bedziesz mial watpliwosci - zajrzyj gdziekolwiek, nawet do Pomocy w Excelu lub zapraszam na priva, nie lasujmy juz mozgow naszych Wodzow... ;)

31.01.2003
15:38
[31]

adam [ Generał ]

wiggins wykładowca :)) jezu tylko już nie ciągnijcie tej dyskusji na forum, tylko prywatnie :)) jak dojdziecie do porzumienia to ogłoście komunikat :)) - czyli do widzenia za 2 lata ;-) heheh ja to nawet wiem co to jest odchylenie standardowe :)) i duża próba :))

31.01.2003
15:44
[32]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Adam ---> Duza proba jest wtedy, gdy walniesz 10 browcow na raz, zeby tylko sprawdzic czy smakuje ;)

31.01.2003
16:03
[33]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

A mała to kieliszek wytrawnego płynu do hamulców lub ewentualnie oleju napędowego.

31.01.2003
16:04
[34]

Szymon [ Konsul ]

Liczenie średniej z wyniku i porównywanie wyników graczy ze średnią moim zdaniem nie ma sensu.

31.01.2003
16:13
[35]

adam [ Generał ]

wyadawało mi sie ze 30 :))

31.01.2003
16:13
[36]

jp2 [ Generał ]

-> Wigg rozumiem, że chodzi ci cały czas o "punkty/ilość walk" a nie o sumę punktów, jak napisałeś. reszta dumek statystyczno-ekonometrycznych na privie bo "zboczenie z tematu wątku" zaczyna być duże :)

31.01.2003
16:15
[37]

Szymon [ Konsul ]

Jeszcze parę statystyk: Liczba walk wq. rodzaju , w nawiasie liczba ligowych Assault 7 (2 ) Atak 48 (38 ) ME 997 (893 ) Ludzie! nie rzygacie już tymi ME???

31.01.2003
16:29
[38]

jp2 [ Generał ]

swoją drogą zadziwiający przypadek że akurat dziś (a nigdy wcześniej) wziałem do roboty, bardzo już zakurzony już skrypt "wybrane metody opisu i wnoiskowania statystycznego..."

31.01.2003
16:34
[39]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

A moze nowa swiecka tradycja: Attack z zamiana stron ?? Ja to czasami praktykuje i zdaje egzamin

31.01.2003
16:39
[40]

jp2 [ Generał ]

tego "już" już sie nie da poprawić :) już milknę

31.01.2003
22:07
smile
[41]

Radzik [ Pretorianin ]

jp2---> "z 1'go wykresu wynika, że pierwszych 11 graczy ma lepszą skuteczność w graniu niemcami. mimo, ze paru z nich gra częsciej aliantami co jest wg.mnie najistotniejszą informacją." Tylko pytanie - o czym świadczy ta lepsza skuteczność? O sile Niemców w BO, czy o gorszym opanowaniu gry Aliantami u przeciwników?

31.01.2003
23:30
[42]

IceManEk [ Konsul ]

Wiggins no Hameryki nie odkryles:) Ja juz z Szymonem np tak gram (co prawda mi nie chce plikow wyslac:) A mam pytanie czym sie rozni assault od attack?iloscia pkt dla atakujacego adwancujacego?:) czyms innym?

01.02.2003
00:02
[43]

Szymon [ Konsul ]

Ice-> Jak obiecasz się cofnąć 150 metrów w ataku to Ci powiem czym się różni Attack od Assault i odeślę pliki :D

01.02.2003
10:35
[44]

IceManEk [ Konsul ]

Szymon--> Aliantow w Normandii widac trudno powstrzymac bo ja Niemcami tez ledwo zyje pod naporem twoich wojsk.150m to ja mam do zwyciestwa:) (ty zreszta tez)

01.02.2003
11:43
[45]

dw4rf [ Generał ]

Assault od ataku różni się tym, że flagi są znacznie głębiej położone (pod sam koniec mapy), co wymusza zdobycie większej ilości terenu. Dostaje się też więcej punktów niż w ataku - 1,75 wobec 1,5 raza wiecej niz przeciwnik.

03.02.2003
10:14
[46]

jp2 [ Generał ]

-> Radzik Wg mnie lepsza skutecznosc oznacza ze _niestety_ bardziej oplaca sie grac niemcami. chocby dlatego, ze aliantami gra sie trudniej. (2mecze rulzez!) zeby mieć "przejżystość" tematu która oczywiscie na niewiele sie przyda to monaby przeanalizowac walki czolowki miedzy soba.

03.02.2003
11:43
smile
[47]

ordonez [ Pretorianin ]

---> jp2 Niemcami gra sie o wiele trudniej, jeśłi tylko przeciwnicy trzymają sie jednej prostej zasady - patrz zał. zdjęcie ;) to 100% skuteczność

03.02.2003
13:08
[48]

dw4rf [ Generał ]

Dzisiaj otrzymałem 3 gwiazdkę i czuję się prawdziwym weteranem, jako że znalazłem się w ścisłej czołówce ;) A oto jak przedstawia się stopień doświadczenia naszych graczy: 5 gwiazdek - elite - 0 graczy 4 gwiazdki - crack - 0 graczy 3 gwiazdki - weteran - 5 graczy (Kłosiu-97 , Woland-87, Totenkopf-120, PiotrMx-71, Dw4rf-71) 2 gwiazdki - regular - 24 graczy 1 gwiazdka - green - 43 graczy 0 gwaiazdek - conscript - 222 graczy Najbliżej do Crack jest Totenkopfowi - ma 120 bitew - brakuje 31 ;)

03.02.2003
20:20
[49]

Radzik [ Pretorianin ]

jp2---> "Wg mnie lepsza skutecznosc oznacza ze _niestety_ bardziej oplaca sie grac niemcami. chocby dlatego, ze aliantami gra sie trudniej." Hmmm... Ostatnio stwierdzam rzecz wręcz odwrotną - mi osobiście łatwiej gra się Aliantami. Przede wszystkim ze względu na uniwersalność ich tanków z Sextonem i Cromwellem na czele - niski koszt, piękny blast, dobra przebijalność i spora liczba pocisków to jest to! Do tego ideału po stronie niemieckiej zbliża się jedynie Pz IV, ale ma za mały blast jak na mój gust. "zeby mieć "przejżystość" tematu która oczywiscie na niewiele sie przyda to monaby przeanalizowac walki czolowki miedzy soba." Fakt - to byłoby najlepsze. Mogliby też napisać parę słów od siebie.

04.02.2003
12:29
[50]

dw4rf [ Generał ]

Mi w CM:BO osobiście lepiej gra się Niemcami. A oto dlaczego: 1. Znam możliwości ich sprzętu i oddziałów. Słabe i silne strony. 2. Mam pewien schemat, który umożliwia mi złożenie doskonale uzupełniającej się machiny wojennej - piechota, czołgi, artyleria, działa. 3. Znam dokładnie koszt każdej jednostki i jej realną zdolność bojową. 4. Potrafię wycisnąć maxymalną wydajność z niemieckich oddziałów. 5. Mój styl gry bardziej sprawdza się w grze niemcami niż aliantami. Nie znaczy to, że nie lubię grać aliantami. A dlaczego nie gram? 1. Nie znam do końca kosztu/zdolności wszystkich rodzajów wojska aliantów. 2. Nie potrafię do końca wykorzystać ich możliwości. 3. Nie opracowałem jeszcze dobrego schematu tworzenia grupy bojowej. Sądzę jednak, że wraz z rosnącym doświadczeniem będę skłaniał się ku grze aliantami. Dlaczego? 1. Znam wojska niemieckie i ich możliwości, przez co łatwiej mi będzie je zwalczać. 2. Alianckie wojska są bardziej mobilne, co umożliwia zaskakiwanie przeciwnika. 3. Mają większy potencjał! 4. Wymuszają maksymalne wykorzystanie taktyki połączonych sił (piechota, artyleria, czołgi). Dla ciekawości co niektórych: Walki z czołówką - ja Niemcami, ligowe, zatwierdzone ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Totenkopf_brak Kłosiu____0 0 1 0 1 0 1 0 0 Woland____0 0 0 0 1 0 1 0 0 Holmes____1 0 0 0 0 0 0 0 0 Amerilas__0 0 0 0 0 1 0 0 0 Cisek_____0 0 0 0 0 0 1 1 0 Tad_______brak PiotrMx___1 0 0 0 0 0 0 0 0 Oskar_____brak Marsh11___0 1 0 0 0 0 1 0 0 SUMA______2 1 1 0 2 1 4 1 0 Wynik: 4:2:6 Walki z czołówką - ja Aliantami, ligowe, zatwierdzone ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Totenkopf_1 0 0 0 0 0 0 1 1 Kłosiu____brak Woland____0 0 0 0 1 1 0 0 0 Holmes____brak Amerilas__0 0 0 0 1 1 0 0 0 Cisek_____0 0 1 0 0 0 0 0 0 Tad_______brak PiotrMx___brak Oskar_____brak Marsh11___0 0 0 0 1 0 0 0 0 SUMA______1 0 1 0 3 2 0 1 1 Wynik: 2:3:4 Liczby oznaczają kolejno ilość moich: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Total Victory Major Victory Tactical Victory Minor Victory Draw Minor Loss Tactical Loss Major Loss Total Loss Z tego, że z czołówką mam jednak więcej porażek niż zwycięstw wynika to, że nie jestem wyżej w tabeli ;)

04.02.2003
14:07
[51]

jp2 [ Generał ]

-> Radzik ale ja mówie tylko o tym co wynika z wykresów. (vide topik :) osobiście twierdzę, że przy dozwolonym force-mix doświadczony gracz może uzyskać przewagę "potencjału bojowego" biorąc aliantów, szczególnie w bitwach armor i unrestricted

04.02.2003
15:28
[52]

PiotrMx [ Generał ]

jp2--> w wypadku aliantów force mix to podstawa. Gra samymi angolami a jeszcze bez spadochroniarzy jest b. trudna. Chociaz przy grze bez plutonow smg u niemcow szanse sie wyrownuja. A w 1945 lepiej wziac amerykanow ktorym wtedy wzrasta sila ognia w plutonie i mozna sie pokusic oprzec natarciu gorali i plutonow smg.

04.02.2003
16:07
[53]

woland_ [ Pretorianin ]

Piotr-->Co do siły ognia amerkańskiej piechoty w '45 masz racje. Problem w tym że coy amerykańskiej piechoty kosztuje około 550 pkt :/ To już wolę coy brytoli za 379 :) No chyba że ktoś będzie kupować 'po plutonie' ale to imho niemorlanie :)

04.02.2003
16:33
smile
[54]

Pejotl [ Senator ]

Radzik -> to powinienes polubic T-34/76, ktory potrafi miec 70 pociskow HE na skladzie :) istny infantry killer. Czolgi aliantow lepiej dostosowane sa do walki z piechota niz niemieckie (amerykanie - wiecej ckm, rosjania pociski C i duzo HE), natomiast niemieckie przeznaczone sa glownie do walki z czolgami przeciwnika. W zasadzie mozna postawic hipoteze ze to alianckie dziala samobiezne (Hellcaty, SU-85, ISU-122 itp.) powinny walczyc z niemieckimi czolgami a czolgi z piechota. A u niemcow odwrotnie.

04.02.2003
17:02
[55]

PiotrMx [ Generał ]

woland-->nienormalne czy nienormalne? :-). Preferuje gre no reality wiec dobieram poszczególne plutony. Jeżeli potrzebuje dowodcy kompanii to oczywiscie wezme kompanie ale wtedy preferuje spad angielskich. W BO plutony czy komp wsparcia(broni ciezkiej) to zbyteczny wydatek.

04.02.2003
17:14
[56]

jp2 [ Generał ]

-> piotrmx nie zgodze sie. w bitwach atak/obrona ciezkie polutony i kompanie sa warte uwagi. oczywiscie dla obroncy. ...zaczynamy zbaczac z watku...

04.02.2003
17:28
[57]

PiotrMx [ Generał ]

jp-->mowilem o ME. Wracając do watku- grajac Aliantami mialem: 15 wygranych-10remisów-11przegranych, a Niemcami 17-2-9. Nie liczylem gier atak/obrona. Przegladajac swoje walki zauwazyłem , ze ostatnio sporo wygrywam lub remisuje aliantami. Natomiast pogarszaja sie moje wyniki przy grze Niemcami. W grach lustrzanych -czyli ze zmiana stron-zdarzalo mi sie że wygrywali tylko Alianci. Zgadzam sie z podsumowaniem dw4rf dot obu stron. Z tym, ze ja preferuję gre Aliantami. Nie rozumiem tez co dw4rf mial na mysli piszac, że maja oni wiekszy potencjał. Zauważyłem tez, że z poczatkujacymi graczami łatwo sie gra Niemcami. Wyjedzie sie Pantera, KT czy Hetzerem i czesto traca oni głowę. Natomiast z czolowka latwiej grac Anglikami. Ale to takie moje subiektywne odczucie.

04.02.2003
19:19
smile
[58]

woland_ [ Pretorianin ]

Podzielam zdanie Radzika :) Aliantami gra mi się po prostu wygodniej. Zliczyłem swoje walki i trochę się zaskoczyłem. Zawsze uważałem grę aliantami za ciekawszą i prostszą. Niestety statystyka mówią same za siebie. (Liczyłem tylko ligowe ME) grając aliantami: 21 wygranych, 5 remisów, 8 porażek; niemcami 13-2-2. Wychodzi na to że lepiej mi idzie szkopami chodź przecież wolę grać aliantami :) Może mam gdzieś w podświadomości urazę do niemców ;)

04.02.2003
21:43
[59]

dw4rf [ Generał ]

"Nie rozumiem tez co dw4rf mial na mysli piszac, że maja oni wiekszy potencjał. " Przykładem tego potecjału są piaty i moździerze 2 calowe w każdym plutonie brytyjskim. Ich dobre wykorzystanie nieraz przechyla szalę zwycięstwa. Mi nie zawsze udawało się wykorzystać te dobrodziejstwa i często po prostu mi zawadzały ;) Innym przykładem mogą być doskonałe wozy wsparcia np. sexton, priest, Shermany M4 itd.. 4.2 in brytyjskie Moździerze 60mm amertkańskie... itd. itp.

04.02.2003
22:42
[60]

PiotrMx [ Generał ]

dw4rf-->przy force mix rzeczywiscie mozna poszalec z Aliantami. Ale nie przecenialbym piatow. Tu raczej liczy sie ich ilosc. Wtedy zdarza sie im cos upolowac. Mam na mysli odleglosc ok 100m. Przy wiekszej nie ma zludzen ze sporo odstaja od szrekow. Dlatego staram sie ich uzywac parami. Baooki sa troche lepsze ale to dodatkowy wydatek. 2 calowe mozdzieze to raczej straszak. Ich role sprowadza sie do demoralizowania ostrzeliwanego przeciwnika. I tu tez trzeba uzyc na raz 3 luf zeby byl efekt. Ciekawe czy komus udalo sie wrzucic pocisk z dwucalowki do mardera :-). Wynajduje slabe strony Aliantow ale poza tym maja same zalety.

05.02.2003
00:45
[61]

dw4rf [ Generał ]

Dla mnie, w takiej skali jaką oferuje CM, force mix to bezsens.. Aliancki dowódca weźmie sobie: Polish Airborne - piechota American - TDsy (Hellcat, Jackson) British - Wsparcie pancerne (Cromwell, Churchill) Jakie to ma dobicie w realiach? Żadne. Wiadomo, że wtedy ma się super grupę, ale... Dlatego preferuję no force mix. Staram się budować swoją Grupę bojową z jednej zakładki, w oparciu o 1-2 typów piechoty, 1-2 typy czołgów, 1-2 typy dział i 1 typ spotterów. Ostatnio mój testowy skład do ME 1500 Combined Arms, Waffen SS. Uważam, że taki skład nie odbiega od realiów historycznych na froncie zachodnim pod koniec 44 roku. 2 x Hetzer veteran 1 x Coy SS Rifle 44 regular 1 x Coy SS Panzergrenadier regular 2 x Flak 20mm veteran 1 x Pak38 veteran 1 x Sharpshooter veteran 2 x Spotter 120mm mortars regular lub 2 x Hetzer regular 2 x Coy SS Rifle 44 regular 2 x Flak 20mm veteran 2 x Pak38 veteran 3 x Sharpshooter veteran 2 x Spotter 120mm mortars regular 1 x Kubelwagen regular Moja taktyka, to głównie rozpoznie przeciwnika (sharpshooter - nie bawie sie w halfsqady), zajecie pozycji do ataku, krotki ostrzal z 2 spotterów 120mm na raz, szturm piechoty, ogień co turę przenoszę na kolejne pozycje wroga, moja piechota tylko podąża i oczyszcza teren z tego czego nie zabiły moździerze. Hetzery trzymam z tyłu i jeżeli działa sobie nie poradzą z puszkami, to włączam je dopiero wtedy do akcji. Pak38 i Flak 20 rozstawione w miejscach z dużą widocznością (nie koniecznie na górce) i mają wystarczającą siłę ognia, aby zniszczyć większość puszek npla. Widzę też wady tej taktyki 1. Nieraz brak dobrych miejsc na działa 2. Hetzer nie radzi sobie z Churchilami i Jumbo 3. Szybko kończy się ammo 120-tek 4. Nawala koordynacja i wszystko się sypie. W ostatniej walce (hi piechur!) udało mi się dwoma plutonami doszczętnie zniszczyć Coy Brytolskiej piechoty (bez 2 ludzi, którym udało się uciec za mapę) mając tylko 1 zabitego (najśmieszniejsze to, że od ognia mojej własnej Arty ;))

05.02.2003
00:52
[62]

dw4rf [ Generał ]

"Jakie to ma dobicie w realiach?" ODBICIE oczywiście ;) Aha jeszcze jedno: Zacząłem ostatnio doceniać kupowanie kompanii piechoty, która ma dodatkowy pluton wsparcia - np. SS PanzerGrenadier. Z reguły jego Platoon HQ ma +2 do combat i często + do morale i ukrywania - nieoceniona rzecz dla dział ;) Działa rozstawiam w bateri - 3-4 działa w odległościach ok 30m od siebie a pomiędzy nimi HQ. Wszystkie dostają bonus od dowódcy. A spotterzy przy działach weteran i morale +2 nic im nie zrobią (ew. bardzo bliskie trafienie lub airburst mogą zaszkodzić).

05.02.2003
04:19
[63]

Radzik [ Pretorianin ]

Dw4rf---> A u mnie czołówka wygląda tak: Kiedy grałem Aliantami: Kłosiu: 0 0 1 0 0 0 1 0 0 Woland: 0 1 1 0 1 2 1 0 0 Wynik: 3:1:4 Kiedy grałem Niemcami: Kłosiu: 0 0 0 0 0 0 0 0 1 Woland: 0 0 0 0 1 2 4 0 0 Wynik: 0:1:7 Zwracam uwagę róznież na rozmiar przegranych w obu wypadkach! Ciekawe, prawda? *********************************** Jp2---> "ale ja mówie tylko o tym co wynika z wykresów. (vide topik :) " Spoko, wiem - to była tylko mała dygresja :). Właśnie dlatego wcześniej pytałem, o czym świadczy ta statystyka, bo wydaje mi się, że niekoniecznie o sile Niemców - zakładając, że słabszy gracz kompletnie nie potrafi grać Aliantami, to nic dziwnego, że czołówka ma lepsze wyniki, kiedy dowodzi Niemcami. Niekoniecznie świadczyłoby to jednak o tym, że w starciu z równorzędnym przeciwnikiem, potrafiącym grać Aliantami, byłoby tak samo. Stąd ciekawi mnie opinia czołówki. "osobiście twierdzę, że przy dozwolonym force-mix doświadczony gracz może uzyskać przewagę "potencjału bojowego" biorąc aliantów, szczególnie w bitwach armor i unrestricted" A powyższe wyniki uzyskałem w ME na combined arms i w większości przy no nation mixed, a nawet jak coś zamiksowałem, to było to dawno i nieprawda ;-), i ograniczało się do dobrania taniego 3-osobowego amerykańskiego KM-u do całej reszty Brytoli. *********************************** Jp2, PiotrMX---> Force mixing Od dłuższego już czasu Aliantami gram na no nation mixed, w obecnej ligówce gramy z Wolandem nawet na no force mixed i obaj wzięliśmy rifelsów. Tak samo Niemcami biorę RifleSS, a jeśli nie umawiam się na rifle vs. rifle, to wspomagam się max. kopmanią Motorized SS. Oczywiście przy zakupie każdego kolejnego trzeciego plutonu kupuję już całą kompanię. Nie jestem żadnym maniakiem realizmu, ale więcej satysfakcji daje mi zaskoczenie przeciwnika manewrem [np. atak przez zboże - Hi, Kłosiu! ;-)] niż składem moich wojsk. SMG vs. Alianci Niedawno walczyłem ME przeciw graczowi, który wtedy był 10. w lidze - ja łącznie 8 plutonów spadochroniarzy (2coy+2), on 10 plutonów SMG. Całą bitwę nacierałem, a npl siedział tuż za szczytem wzgórza, kontrolując dVP i czekając, aż wbiegnę mu pod lufy. Wszystkie moje natarcia spotykały się z wysłaniem na mnie plutonów wroga w stosunku 2-3:1. Ciężko się było wesprzeć arty oraz czołgami, bo tuż za szczytem nie było już LOS i czyhały tam na mnie Pantera, Hetzer, 6xPupchen, 4xHMG i panzershreki. Mimo tej wydawałoby się beznadziejnej dla mnie sytuacji, wróg miał większe straty (w piechocie tylko minimalnie, ale jednak) i choć dVP był jego, to wynik był remisowy. Co więcej, przekroczyłem już szczyt i moje tanki wsparcia mogły zacząć młócić SMG stłoczone pod VP, tyle że bitwa dobiegła końca :). Mogę zatem spokojnie porozmawiać o trudności starcia SMG przeciw alianckiej piechocie i powiem jedno - gdyby nie ta cholerna góra :), moje Sextony, Cromwelle i spotterzy 4.2 nie zostawiłyby jednego żywego gościa z submachinegunem w ręku ;-). Wnisek z tego taki, że stopień trudności wyznacza przede wszystkim teren i poziom przeciwnika niż rodzaj piechoty. Stąd, na zimno oceniając tę bitwę, bardziej mnie boli całkowity brak inicjatywy npla, niż te 10 plutonów SMG, ale i o brak inicjatywy trudno mieć jakieś pretensje - teren był zbyt tendencyjny. :( W każdym razie w plutonach SMG bardziej mierzi mnie ich koszt, dzięki któremu ma się przewagę już nie tylko w sile ognia, ale i liczebną, co jest IMHO znacznie ważniejsze (o ile zalesienie nie jest na full). ************************************** Pejotl--->Już go lubię :). A u Niemców nie trawię tej skrajnej specjalizacji, przez którą paraliżuje mnie strata każdego tanka - kiedy stracę StuHa, to nawet jeśli TD przetrwa, to piechoty nim nie powstrzymam; a kiedy stracę TD, StuH niewiele zdziała, bo musi się chować. A takim Sextonem mogę przy dobrym hull downie robić nawet za Light-Tank Destroyera i zdejmować np. wolandowe Nashorny. ;-) *************************************** Woland--->Statystyka to nie wszystko - totala możesz zagrać jak z nut, a możesz go wymęczyć - np. jeśli ktoś gra słabo i gra Aliantami, to go rozjedziesz, mimo że Niemcami nie będzie Ci się grało za dobrze. Z drugiej strony, ten sam słaby przeciwnik kupi Jagdpanterę i mimo że będziesz grał Aliantami jak z nut, dasz sobie rozwalić tanka czy dwa i z totala robi się major. I tu pytam kolejny raz - czy to można nazwać przewagą Niemców w BO?

05.02.2003
13:26
[64]

jp2 [ Generał ]

-> Radzik "Właśnie dlatego wcześniej pytałem, o czym świadczy ta statystyka, bo wydaje mi się, że niekoniecznie o sile Niemców - zakładając, że słabszy gracz kompletnie nie potrafi grać Aliantami, to nic dziwnego, że czołówka ma lepsze wyniki, kiedy dowodzi Niemcami." ale nie cała czołowka gra głównie z newbie, i to niemcami ;) ...swoją drogą... radzik, jak sie gra w cm o 4 rano? :)

05.02.2003
13:43
smile
[65]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

dw4rf, szymon ---> Intersuje mnie taka zmienna: Suma wszystkich punktow zdobytych w BB, dzielona przez liczbe skonczonych walk. Przykladowo: jezeli wynik bitwy to +30 dla jednego gracza i -15 dla drugiego, to roznica wynosi +15, a chodzi mi o sume takich roznic dzielona przez liczbe walk...

05.02.2003
15:25
[66]

jp2 [ Generał ]

no Wiggins, ty to masz wymagania... generalnie "średnia róznica" rośnie bo i średnia ilośc punktów graczy rosnie, i średnia rózica w punktach wyjsciowych przeciwnikow w walce tez (newbie maja ciagle 0 a starzy coraz wiecej). moze by tak wzorek na "przecietna" zdobycz punktowa (i prawdopodobienstwo wygrania!) w zaleznosci od wyboru wojsk i dotychczasowej skutecznosci graczy w dowodzeniu dana strona konfliktu?? mozna by to zrobic przedzialowo, tak zeby pocztakujacy wiedział (oprócz tego ze zginie wiekszoc jego pixelowych wojakow) ze grajac za 2000pkt. ss przeciw np.Kłosiowi grającemu mixem bedzie miał z 95% prawdopodobieństwem szanse na wynik z zakresu "total-major los" a zdobycz punktowa wyniesie od 0,1 do 1,5. :) powarcajc do sedna - srednia zdobycz punktowa w bitwie jest skorelowana z iloscia walk w lidze. wiec, niezleznie od tego do czego ci ta liczb potzrebna,j esli ci ja szymon poda to liczba straci "aktualność" w najblizszym czasie.

05.02.2003
15:42
[67]

dw4rf [ Generał ]

Wiggins --> zsumuj sobie wynik ligowy wszystkich graczy i podziel to przez liczbe wszystkich walk ligowych

05.02.2003
16:15
[68]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

jp2, dw4rf --> Obaj macie racje ;) W kazdym punkcie czasowym bedzie "przecietna zdobycz punktowa", ktora NB: moglby generowac server ;) Daloby to jakis obraz swojej pozycji w lidze (mglista to mglista ;) dw4rf ---> Twoj sposob wydawal mi sie za prosty, stad moje glupie pytanie ;)

05.02.2003
16:16
[69]

dw4rf [ Generał ]

Dla ligi CM:BO oczekiwana wartość zmiany wyniku gracza/1 bitwe wynosi w tej chwili: +7,219 Dla ligi CM:BB oczekiwana wartość zmiany wyniku gracza/1 bitwe wynosi w tej chwili: +7,558

05.02.2003
16:28
[70]

dw4rf [ Generał ]

Wg tego możnaby obliczać skuteczność gracza - czyli o ile przekracza wartość oczekiwaną ;) Skuteczność = (wynik ligowy - ilość gier*wartosc oczekiwana)/ilosc gier W moim przypadku dla ligi CM:BO: Skuteczność= 349.69 - 51*7.219 = (- 18,479)/51 = -0.36 Kiepsko ze mną :( Skuteczność Kłosia: -18.111/79= -0,23 Skuteczność Totenkopfa: -227,052/108= -2,10 Skuteczność OskaraM: 58,49/20= +2,93 Hm... taka skuteczność, to średnie odchylenie wyniku na walkę od wartości oczekiwanej. Zależy w znacznym stopniu od wielkości bitew jakie się rozgrywa....

05.02.2003
18:07
[71]

PiotrMx [ Generał ]

Radzik--> Od dłuższego już czasu Aliantami gram na no nation mixed, w obecnej ligówce gramy z Wolandem nawet na no force mixed i obaj wzięliśmy rifelsów. Tak samo Niemcami biorę RifleSS, a jeśli nie umawiam się na rifle vs. rifle, to wspomagam się max. kopmanią Motorized SS. Oczywiście przy zakupie każdego kolejnego trzeciego plutonu kupuję już całą kompanię. Nie jestem żadnym maniakiem realizmu, ale więcej satysfakcji daje mi zaskoczenie przeciwnika manewrem [np. atak przez zboże - Hi, Kłosiu! ;-)] niż składem moich wojsk. szczerze mowiac jest mi obojetne czy gram realnie czy wydumanym force mix. z tym , ze gra jedna zakładka kontra jedna zakladka z plutonami smg niemcow daje im spora przewage. Chyba ze umawiamy sie ze gramy tylko rifle wtedy w 1945 gumojady maja spora przewage. Co do gry forcemix to korzystam z plutonow smg i gorali. Mieszajac je mam duza sile ognia od 0 do 200m. Problem tylko ze nie zawsze sie to udaje.

08.02.2003
23:22
[72]

Radzik [ Pretorianin ]

jp2--->"ale nie cała czołowka gra głównie z newbie, i to niemcami ;)" Dlatego interesowało mnie, co mają do powiedzenia, bo ja tylko miałem takie przypuszczenia poparte tym, że lepiej gra mi się Aliantami. :) "...swoją drogą... radzik, jak sie gra w cm o 4 rano? :)" Zakładając, że jest się przyzwyczajonym do takich akcji, a co za tym idzie, że przeciwnikowi bardziej kleją się oczy niż tobie, to gra się wprost świetnie ;-). Niestety, naogół przeciwnik z uporem stosuje opcję SAVE GAME [Hi, Woland! ;-)]. ;-( PiotrMx---> A ze mną jest tak, że nie lubię, by którykolwiek z graczy miał przewagę. Wolę coś w stylu szachów - obaj gracze powinni mieć podobną siłę armii i GŁÓWNIE od ich zdolności taktycznych powinien zależeć wynik starcia między nimi. Dlatego jestem przeciwny takim przewagom na starcie.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.