GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy&s-f oraz ich dzieła cz.XXI

30.01.2003
08:30
[1]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy&s-f oraz ich dzieła cz.XXI

W tym wątku rozmawiamy o pisarzach fantasy i s-f, choć zdarzają sie również przedstawiciele literatury pięknej. Jeśli czytałeś jakąś ciekawą ksiażkę - napisz o niej.

Aha - prosze sie nie bać tego Martina w tytule ;-PPP

Poprzedni wątek:

30.01.2003
08:32
[2]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Elf--> działa ten plik pod wszystkimi systemami?

30.01.2003
08:41
[3]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Mam 98SE i pod nim działa. Ale chyba tak , bo o ile pamiętam (moę sprawdzić wieczorem) rozmowę z Exellem to nie mówiłem jaki mam system.

30.01.2003
10:03
[4]

Alver [ Generaďż˝ ]

Dobry

Mowa była o Świecie Dysku (gdzieś tam, hen, w poprzednim wątku). Ostatnio zaś p. Terry sprawił mi wielce miłą niespodziankę, powracając niejako, stopniem zakręcenia kolejnych części Disc World, do takich części jak np. Kolor Magii, zatem z przyjemnością przeczytałem (niezbyt nowy, ale wcześniej pominięty przeze mnie tom) "Pomniejsze Bóstwa", którymi - jak się okazuje - można sobie nieźle podjeść oraz "Muzykę Duszy" (do niedawna jeszcze najnowszy tom na polskim rynku - przynajmniej w Wałbrzychu), do taktu której tańczył nawet Zapach Paskudnego Starego Rona (o ile już oderwał się od studiowania zapisków lorda Vetinariego). Tym, którzy czytają po angielsku, polecam zaś "The Truth" - z której to się dowiemy, że biedny William chcąc pisać wyłącznie o prawdzie, naraził się ludziom, którzy chcą go zabić i ludziom, którzy chcą go zabić w inny sposób, nie wspominając już o wampirach. Polecam wszystkie wymienione części.

Czekając na zamówioną książkę (raz jeszcze dzięki Benedict) nie mogę nie myśleć o "Domu Łańcuchów", którego nie potrafiłbym przeczytać w oryginale :D bo w Skandynawii mówią bardzo dziwnym językiem, a ponoć u nas ma się on pokazać dopiero w marcu... Ciekaw też jestem kiedy pojawią się "Boży Wojownicy" (jak w innych wątkach oceniono "Narrenturm"?) i kiedy w końcu znajdę się wystarczająco blisko Shadowa aby okraść go z "Koła Czasu" Jordana - muszę też, mieć na ową chwilę, jakiś wóz dostawczy pod ręką :)

Ciekaw też jestem, czy ktokolwiek z Was, ma może kolejne części o Ebenezumie, Gardnera? Bo "Katarem i Magią" był jedynym, co udało mi się dostać w swoje łapki. Nie, żeby było to coś wybitnego, ale lubię się pośmiać. Zgiń przepadnij.

Al

30.01.2003
16:38
[5]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

elf-->to się dobrze składa, bo mam ten sam system ;-))

Alver-->Pomniejsze bóstwa do dla mnie najpepsza część cyklu. A teraz czytam najnowszą nowość czyli Ciekawe czasy. Recenzja bedzie pewnie jutro rano. Nastepny Erikson już w marcu?? Mam nadzieje, ale z naszymi wydawcami róznie bywa. To mi przypomina, ze moje tomy tego autora są gdzieś na Dolnym Śląsku, a tu widzę, że teraz jeszcze Koło Czasu bedzie sie tam wybierac ;-)))
Gardnera nie czytałem nic. A Narrenturm zostało ocenione bardzo krytycznie, przynajmniej przeze mnie. Jak chcesz to napisz więcej.

30.01.2003
17:05
[6]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - Erickson w marcu. Tak przynajmniej twierdzili ludzie w kilku ksiegarniach, w jakich ich pytano o "Dom Łańcuchów".

"Narrenturm" krytycznie? Dla mnie 4+. Uzasadnienie i owszem, podam, ale w późniejszych godzinach gdyż teraz mam co innego na głowie :)

"Koło Czasu" sam mi obiecałeś... pamiętasz? Mieliśmy się spotkać na zjeździe karczmy, ale do niego nie doszło. Teraz czekam na inną okazję (mam nadzieję, że zostanę poinformowany jeśli nie przeczytam o tym na forum :).

To na razie tyle.
Al

30.01.2003
17:12
[7]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->a dla mnie Narrenturm jeśt średnio napisane, wiadomości historyczne podręcznikowe. Nie ratują nawet nawiazania do Guttenerga czy Lutera. Poza tym jest praktycznie pozbawione fabuły - albo przed kims uciekaja, albo kogoś ratują, albo ewnetualnie pakuja sie w kłopoty. Poza tym bohaterowie też nie są za szczególni - podobni do poprzednich postaci Sapka i nie tylko.
Koło czasu, pamiętam, obiecałem. Tylko, ze zjazd karczmy sie odbył, a Ty na nim nie byłes (moze to i dobrze, bo oprócz Eriksona musiałbym też Jordana przywozić ;-)).

30.01.2003
17:22
[8]

Bitzky [ Pretorianin ]

kolo czasu to zdecydowanie moj ulubiony cykl. sluchajcie mam do was prosbe. lubie sobie czasami poczytac dobra fantastyke, ale tone w morzu tytulow. poleccie mi 3 ksiazki, ktore musze przeczytac (pytanie typu: gdybys mogl przeczytac tylko 3 ksiazki...)

30.01.2003
17:23
[9]

Bitzky [ Pretorianin ]

i kto to jest Erickson?

30.01.2003
17:28
[10]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Trzy ksiażki? Bardzo proste: Gra o tron, Starcie królow, Nawałnica mieczy - wszystkie George'a R.R. martina.

Erikson to taki pisarz ;-)) - napisał, a własciweie nadal pisze cykl Opowiesci z Malzańskiej księgi poległych. i gdyby nie powższa pozycja, to bym wymienił właśnie te ksiażki.

30.01.2003
17:31
[11]

Bitzky [ Pretorianin ]

shadowmage --->>> to wymien te ericksona, bo martina juz czytalem. ale nie z jednego cyklu, wystarczy pierwsza czesc. a cos poza tym? o ericksonie naprawde nie slyszalem, choc mieszkam w szwecji. o Opowiesciach tez nie.

30.01.2003
17:34
[12]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Pierwszy tom to Ogrody ksiezyca.

A czytałeś Zelaznego, Feista, Le Guin?

30.01.2003
17:41
[13]

Bitzky [ Pretorianin ]

shadowmage --->>> le guin tak, zelaznego, feista, nie ale duzo o nich slyszalem. to raczej nie jest takie typowe fantasy (cykle amber i xanth). polecasz?

30.01.2003
17:51
[14]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Bitzky-->Xanth to chyba napisał Pierce Anthony(nigdy nie wiem, które to imię, a które nazwisko ;-)) NatomiastAmber jest Zelaznego i nie jest to klasyczne fantasy. Nic w stylu Tolkiena, co nie zmienia faktu, ze pierwszy Pięcioksiąg to jedna z najlepszych pozycji jakie czytałem.
Le Guin pisze głównie sf i jest na tym polu jedna z najlpeszypszych postaci, ale wsławiła sie też cyklem fatasy Ziemiomorze. Zaczyna się Czarnoksieznikieem z archipelagu. Też jedna z klepszych pozycji, chociż mam wrazenie, ze z tomu na tom słabsza.
Feist napisał sporo, prezentuje dosyć wysoki i wyrównany poziom, ale też brakuje mu ostatnio pomysłow i powiesci na tym tracą. Polecam cykl Wojna światów oraz cykl Imperium(pisany z Wurst) - ta sama historia, ale jakby z innej strony(w zasadzie to wydarzenia wojny światów sa jakby odległym tłem i polema dla wydarzeń tego cyklu).

30.01.2003
17:54
[15]

Bitzky [ Pretorianin ]

shadowmage --->>> no tak, oczywiscie ze Anthony :) ok, sprobuje amber w takim razie. Dzieki. A co reszta taka rozmowna?

30.01.2003
17:57
[16]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Reszty nie ma, bo albo skończyli pracę - gdzie majanet, albo do domu jeszcze nie wrócili. Albo zajmuja sie innymi rzeczami ;-))

A skoro mowa o Anthonym - to jak oceniacie Xanth? Nic z tego nie czytałem, a w sprzedarzy są obecnie tomu z wysokimi numerkami ...

30.01.2003
17:58
[17]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - "Narrenturm" co prawda kuleje momentami pod względem fabuły. Przyznaję. Wymienione przez Ciebie składniki: ucieczka, pakowanie się w kłopoty, ratowanie kogoś są, istotnie, produktami, jakich Sapek użył w czasie gotowania tej powieści w nadmiarze. Niestety, w zasadzie każda książka (nie tylko fantasy) ma jakieś bolączki fabularne - jest to jednak temat na osobny post :). To co podobało mi się w Wieży Błaznów, to m.in. humor (który być może Tobie nie odpowiadał, ale de gustibus itd.). Postacie również są nie najgorsze, zupełnie nie wiem, dlaczego ich ewentualna nieoryginalność miałaby stanowić o ich nieatrakcyjności. Nie są one do bólu - przecież - sztampowe, a już z pewnością o niebo bardziej nietuzinkowe niż u p. Haydon, K.Wagnera, Eddingsa czy takiego Williamsa. Jestem gotów się o to posprzeczać :) Taki np. Szarlej jest doskonały. Może podobnych niemu jest wielu, ale cóż z tego? Główny bohater budzi sympatię, a to jest ważne dla powieści. No, chyba, że ktoś go nie polubił.

Wiadomości historyczne podręcznikowe? No i co z tego? Mimo wszystko, dzięki temu, rzecz dzieje się w świecie, który łatwo mi jest sobie wyobrazić (taki Książ np. to mogę oglądać codziennie :) co dodaje całości smaku. Dodatkowo, celowe zniekształcenia historii (koniec końców, Sapkowski zapowiadał Historical Fiction) spełniają podobną rolę, co wisienka na szczycie lodów śmietankowych z... no, tymi wszystkimi rzeczami, z jakimi można podawać lody śmietankowe. Poza tym, nie ma to być wielkie dzieło historyczne i nie z tego mają się uczyć studenci.

Jest "Narrenturm" powieścią o wiele dojrzalszą niż "Wiedźmin", widać, że Sapkowski czegoś się przez te lata nauczył, a większość krytyki Wieży Błaznów, z jaką się dotąd spotkałem, jest pochodną zawodu spowodowanego brakiem kontynuacji przygód Geralta (taka mała, luźna uwaga :). Język jakim AS pisze, a także jego styl podoba mi się niesłychanie. Taki np. Konrad T. Lewandowski czy Kres nawet mogliby i powinni się od niego uczyć.

Również niefrasobliwość w traktowaniu postaci historycznych (jak np. Zawisza Czarny, czy wymieniony przez Ciebie Shadow, Guttenberg) sprawia, że czytanie "Narrenturm", które z pozoru wygląda, jakby było czymś z głównego nurtu, miast zwykłą fantasy (sporo, czy raczej - bardzo dużo wyrazów obcojęzycznych na każdej niemal stronie), staje się o wiele bardziej atrakcyjną rozrywką. Nie jest to kolejne dzieło U.Eco, ale też Eco nie pisze fantasy - podejrzewam jednak, że gdyby pisał, to wyglądałyby jego powieści bardzo podobnie do "Narrenturm".

Nie pamiętam już, i nie mogę tego sprawdzić (gdyż jest to jedna z moich książek, które znajdują sie na wypożyczeniu), ale jestem gotów się założyć, że sceny i opisy jakichkolwiek walk, są trzykrotnie (albo więcej) lepiej napisane, niż u któregokolwiek pisarza wymienionego przeze mnie w tym poście.

Wszystko to, i jeszcze więcej czego nie mógłbym wymienić, a co składa się na moje gusta, sprawia, że "Narrenturm" oceniam na 4+. Świadom jestem, iż nie została ona przyjęta z wielkim entuzjazmem przez fanów Sapka, ale niespecjalnie się tym przejmuję.

Jeżeli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy w obronie AS'a i jego najmłodszego dziecka, to z pewnością nieomieszkam tego tutaj zamieścić.

Al

30.01.2003
18:00
smile
[18]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Bitzky ====> reszta stara się nie zrobić Ci krzywdy za lekceważący ton w wypowiedzi o G.R.R. Martinie :-))
Poczytaj sobie Kresa Księgę Całości jesli oczywiście możesz przeżyć bez happy end'ów :-))

Shadowmage ====> znowu zapomniałeś o Kresie - rujnujesz polską fanatsy forując zagraniczniaków (nie dotyczy to G.R.R.M. oczywiście) :-))

30.01.2003
18:02
[19]

Alver [ Generaďż˝ ]

Jeśli o Xanth idzie, to jest... miłe :) Barwne, wesołe, mniej lub bardziej naiwne i lekkie. Polecam każdemu, najlepiej kolejno. Jednak nie jest to obowiązkowe (znaczy czytanie od pierwszego do ostatniego, bo przeczytać, raczej trzeba :). Jest już całkiem stare, więc powinno być w bibliotekach.

30.01.2003
18:07
[20]

Bitzky [ Pretorianin ]

yans --->>> dzieki za cynk. Martin jest calkiem w porzo, choc nie powiem, ze w pierwszej piatce.

alver --->>> kiedy sapek zakonczyl sage o wiedzminie, pomyslalem sobie, ze czegos tak dobrego juz nie stworzy. ale chyba go nie docenilem. narrenturm jest zupelnie inny, i tak samo wciagajacy. poza tym faktycznie, latwiej jest sie identyfikowac ze swiatem. polacy nie gesi...

30.01.2003
18:08
[21]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Alver, Shadowmage ====> jeśli chodzi o "Narrenturm", to chyba bliżej mi do opini Alvera. Owszem też czułem gorycz z powodu braku dalszych wieści od Wiedźmina ale podchodząc do N... podszedłem jak do dobrego czytadła i pod tym względem się nie zawiodłem. Myślę, że to jest trochę jak porównywanie "Władcy Pierścienia" Tolkiena do "Władcy Pierścienia" Jacksona - moim zdaniem lepiej nie porównywać tylko cieszyć się, ze w końcu jest i jak dla mnie ogląda się MEGArewelacyjnie - wczoraj byłem na TTT - po prostu miód. Pewnie mógłbym mieć zastrzeżenia ale po co, malkontentem nie jestem.

30.01.2003
18:10
smile
[22]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Bitzky ====> jeszcze jedno takie słowo o G.R.R.Mie i jesteś MARTWY :-))

30.01.2003
18:13
smile
[23]

Bitzky [ Pretorianin ]

Yans --->>> odnosze wrazenie, ze chyba lubisz jego ksiazki :) hmmm... ciekawe czemu ;)

30.01.2003
18:15
[24]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yans-->fakt, zapomniałem. Ale to dlatego, ze wg mnie Kres pisze strasznie nieówno. Poza tym akutrat jak siedzę przy kompie to regał z polskimi pisarzami mam tyłemdo siebie, a widze ten zwymienionymi ;-))

Alver:

1. Humor- mam mieszane uczucia. Niby jest taki jak zawsze u Sapka, czyli bardzo dobry, ale staje sie dla mnie oklepany. No i miejscami mnie nie smieszy, ale to inna sprawa. najlpepsze były momenty, kiedy nawiązywał do historii (co prawda pierdzący Zawisza srednio mi sie podobał - bynajmniej nie przez to, ze obalał mit rycerza bez skazy ;-))

2. Zabierałem sie do tego, zgodnie zreszta z zapowiedziami, że ma to być ksiażka historyczna z elementami fantasy. Nie oczekiwałem oczywiście czegoś poziomu Eco(chociaż byłoby miło), ale nie sięgajac daleko chociaż cos przypominające cykl piastowski Karola Buncha (też zdarzły sie elementy fantasy, szczególnie w pierwszych tomach).

3.Bohaterowie - jak dla mnie to sąsztampowi. Szralej może i jest ciekawy, ale mam dziwne wrazenie, że to jest połączenie wiedxmina(swoja droga znowy bohater spuszczajacy łomot wszystkim jak leci) z tą łuczniczką, imie wyleciało mi z głowy. Moze wrazenie mylne, ale jakos nie daje mi spokoju. A głownego bohatera nie polubiłem, jest dla mnie zalosny.

4. Akurat ja nie byłem zawiedziony że skończył z Geraltem, bo dla mnie i tak ciągnąl to za długo. Ale cóż, widocznie nie miał pomysłów, a kasę robił na tym niezłą. Szczerze mówiąc wiazałem z nowym cyklem duze nadzieje.

5. Opisy walki - fakt, niezłe, ale akurat to u Sapka nie jest niczym nadzwyczajnym. Wprawił sie pisząc o wiedźminie ;-) Bardziej chodziło mi o ogólną narrację ksiażki, styl jej napisania - z reszta skoro stylizuje, to dlaczego czasmi wstawia słowa wybitnie nowoczesne?

30.01.2003
18:18
[25]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Widzę, że moja opinia o Narrenturm jest osamotniona... trudno,będę sie przy niej trzymał ;-))

Bitzky-->zanim Yans Cie zabije, to ja bedę Cie torturował. I to naprawdę dłuuuugo !!!

Yans-->ja idę jutro na TTT. Wiec na razie cicho sza o treści ;-))

30.01.2003
18:18
[26]

Bitzky [ Pretorianin ]

shadowmage --->>> bohaterowie sztampowi? naprawde? w zyciu bym tak nie powiedzial. przyglup opetany przez demona, szarlej to raczej polaczenie jaskra z wiedzminem, ale jednoczesnie zupelnie inne. gdzie znajdziesz takie postacie? moim zdaniem to najmocniejsza strona tworczosci sapka w ogole.

30.01.2003
18:24
[27]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Bitzky-->dla mnie najmocniejsża strona twórczosci Sapka są opowiadania. i to wcale nie te o wiedźminie. Dla mnie mistrzostwo to opowiadanie Sapka "W leju po bombie". Z reszta większosć opowiadań zawartych w zbiorze "Coś sie kończy, coś sie zaczyna" jest bardzo dobrych.

30.01.2003
18:25
smile
[28]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - nie będę Cię przekonywał. Jest to Twoje zdanie, oparte na Twoich osobistych wrażeniach z lektury i naznaczone Twoim gustem. Wypowiedziałem się na temat Wieży Błaznów i tyle :).

Zastanawiam się tylko, jak bardzo rozbieżne mogą być nasze gusta literackie, i czy w takim razie, dobrze zrobiłem zamawiając Grę o Tron. :)

30.01.2003
18:30
[29]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->Yansowi też sie podoba Martin, więc chyba nie bedzie tak źle. Swoja drogą jeszcze nie spotkałem osoby, której by sie nie spodobał(Jeśli bedziesz pierwszy, to możesz zapomnieć o Kole czasu ;-PPP Wcale nie jestem fanatykiem ;)

30.01.2003
18:30
[30]

Bitzky [ Pretorianin ]

shadowmage --->>> zgadzam sie, "w leju" jest genialne, tez mi sie bardzo podobalo. wlasnie, moze powinien wydac jakis zbior nowych opowiadan.

30.01.2003
18:33
[31]

Alver [ Generaďż˝ ]

Bitzky - może i to zrobi, kto wie? Póki co przyłączę się do ogółu i powiem: "Coś się kończy, coś się zaczyna" jest rzeczywiście świetne :-) A wesele Geralta z Yen może poprawić humor nawet kogoś, kogo bolą zęby.

30.01.2003
18:36
[32]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Wniosek jest taki, ze Sapek powinien pisac utwory znacznie bardziej satyryczne niz ma to w zwyczaju. A może cos z sf? Bo to opowiadanko sf(bodajże Bitweny Pyl) też było bardzo dobre.

Alver-->jeszcze o grze o tron - chyba jest najsłąbsza z całego cyklu, ale bez niej ani rusz. Tutaj zaczynaja sie wszystkie intrygi, poznajemy bohaterów, zaczynamy przejawiać sympatie i antypatie.

30.01.2003
18:37
smile
[33]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - może nie będzie źle, może nie będzie :-) I nitk nie nazywa Cię fanatykiem, może masz lekką obsesję, ale to w końcu nie to samo, prawda?

Póki co, moje osobiste top 5 wygląda tak:

1. "Bramy Domu Umarłych" - Erickson.
2. "Wspomnienie Lodu" oba tomy - jw.
3. Ogrody Księżyca - oj, znowu Erickson.
4. "Narrenturm" - A. Sapkowski
5. "Pomniejsze Bóstwa" - zgadnijcie kto :-)

Przy czym uprzedzam, że top 5 tyczy się tylko ostatnio (ew. niedawno przeczytanych) bo nad listą w ogóle the best fantasy musiałbym siedzieć miesiąc, a nie jest pewne, czy ostatecznie doszedłbym do czegokolwiek :-)

30.01.2003
18:41
[34]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->to zupełnie jak z moja listą, też musiałbym dugo siedzieć. Ale zwykle w róznego typu rankingach staram się dawać całe cykle - daje to wieksze pojęcie o autorze, a zwykle nie wpływa to na cała ocene(chociaz akurat u Williamsa wpływa i to znacznie).
A co do Eriskona - ja bym zamienil miejscami Wspomnienia lodu i Bramu domu Umarłych.

30.01.2003
18:42
[35]

Bitzky [ Pretorianin ]

powiedzcie mi cos wiecej o tym ericksonie. to szwed?

30.01.2003
18:46
[36]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Steven Erikson(tak to sie pisze!!) to Ameryakanin, albo Kanadyjczyk. Chyba. W każdym badź razie nie Szwed, bo orginały są pisane po agielsku.Z reszta zapraszam na strone o cyklu, moze tam są jakieś informacje.

30.01.2003
20:33
[37]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Alver ====> "Grę o tron" musisz przeczytać koniecznie !!! Jeśli Ci się spodoba, a naprawdę zdziwiłbym sie gdyby było inaczej, to kolejne tomy są jak wino - im później tym lepeiej :-)) Czy czytałeś "PIASECZNIKI" też G.R.R.M-a ???!!!

Shadowmage =====> jeśli chodzi o TTT, to koniecznie muszę Ci powiedzieć, że .... żartowałem, na razie nic nie powiem :-))

Bitzky ====> hmmm, ciekawe po czym wnioskujesz, że lubię G.R.R.M-a :-)) ???

30.01.2003
23:08
[38]

Tywin [ Konsul ]

Dobry wieczór, nie odzywałem się ostatnio gdyż przygotowania do pierwszego egzaminu w mojej studenckiej karierze (to już jutro o 9.00) pochłaniały masę czasu i tym samym poza podręcznikami czytałem niewiele. Co przeczytałem, pokrótce zrecenzuję:

Skończyłem "Fionavarski gobelin" Kaya. Po opinię na temat pierwszego i drugiego tomu odsyłam do poprzednich częsci wątku, tutaj skupię się na tomie trzecim. Jest to, moim zdaniem, najlepsza część tego cyklu i przewyższa poprzednie tomy pod każdym względem. Nareszcie bohaterowie zyskałi na wiarygodności - nie są to już płaskie, jednowymiarowe figurki - nareszcie możemu ich dokładniej poznać, motywy i cele ich działania stają się dużo bardziej czytelne. Uważam też, że dopiero w trzecim tomie widać problem, który swojego czasu poruszył Benedict - wielkiego cierpienia, jakie muszą znosić postaci. Poza tym, znacznie poprawiła się strona językowa powieści, ale to chyba zasługa tłumacza.

Guy Gavriel Kay "Fionavarski gobelin" - 5,5/10 (dwa pierwsze tomy ciągną tu w dól)

Oprócz tego przeczytałem nareszcie dwie pierwsze części "Sandmana" Neila Gaimana i muszę powiedzieć, że pod względem fabularnym jest to dzieło, które przewyższa wszystkie komiksy, jakie miałem okazję czytać. Znakomita, wielowątkowa, głęboka opowieść o Władcy Snów jest lekturą obowiązkową. Nieco gorzej przedstawia się strona graficzna - kadry są momentami nieczytelne i przeładowane.

Neil Gaiman "Sandman - Sen sprawiedliwych" 9/10
Neil Gaiman "Sandman - Nadzieja w piekle" 9,5/10

Z komiksów zapoznałem się jeszcze z trzecią częścią miniserii "Wolverine. Origin". Nieco gorsza od poprzednich, gdyż do naszej wiedzy o życiu Wolviego wnosi tylko to, że (tutaj cytuję mojego brata) "czemu Logan to Logan i czemu tak często wraca myślami do Kanady". Graficznie - standardowy, wysoki poziom.

Paul Jenkins "Wolverine. Origin - Bestia" 7,5/10

el f --> Wielkie dzięki za Colibra, wszystko działa OK.

Alver --> W klasyfikacji Eriksonowej zamieniłbym miejscami "Bramy Domu Umarłych" i "Ogrody Księżyca". A jeśli chodzi o Martina, to czytaj bez obaw. Z shadowem często się nie zgadzam w kwestiach literackich, ale Martin nas łączy. :-)

Blitzky --> Z szacunkiem się o mistrzu wyrażaj ;-))).

Oficjalna strona Eriksona (rzadko aktualizowana):

31.01.2003
09:16
[39]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Tywin-->Widzę, że w tej chwili zdajesz egzamin. Trzymam mocno kciuki!! Co do Sandmana - ciągle słyszę, że to takie wspaniałem ale odrzuca mnie grafika. po prostu nie znoszę takieg stylu i zabiera mi to cała przyjemność czytania. Moze kiedys wreszcie sie zmusze i przeczytam, na razie zamkam zaraz po otwarciu...

Ciekawe czasy Terry'ego Pratchetta. Jak zwykle zakrecone, ale wracamy do stylu z pierwszych części. Głównie za spawa głownego bohatera. Tylko Dwukwiat sie troche zmienił - zawsze mi sie wydawalo, że ma 4 prawdziwe oczy... Najlepsze rzeczy w ksiażce to indoktrynacja cywilizacyjna Srebrnej Ordy, fetysze [skoplikowany piktogram] Rincewinda czyli ziemniaki oraz zwyczaje w imperium [sikajacy pies, sikający pies]

31.01.2003
09:19
[40]

Alver [ Generaďż˝ ]

Dobry

Erikson (cha, cha, cha... tam nie ma "c"?) jest chyba ze Szwecji jednak, bo gdzieś czytałem (może właśnie na www.malazanempire.com), że "Dom Łańcuchów" w pierwszej kolejności pojawił się właśnie tam. Nie będę jednak toczył o to wojny, bo nie jestem taki znowu pewny swego :) Mniejsza z tym.

Na mojej liście top 5 możecie zmieniać co chcecie, mnie się wystarczajaco podobały "Bramy Domu Umarłych" aby zostawić je tam gdzie są. Napisane są lepiej niż "Ogrody...", więcej wiadomo i człowiek nie jest tak rzucany z jednego wątku, którego nie rozumie w drugi :) Poza tym, Łańcuch Psów to absolutny majstersztyk. Erikson tak pesymistycznie i mrocznie pisał, że aż zaczął nawracać ku ciepłym wodom optymizmu. Myślę sobie "wydawca go naciskał, albo obawia się o liczbę sprzedanych egzemplarzy". Już, już Coltaine miał dobrze skończyć, a tu BACH! nic z tego :) Cudowne. :)

Także Tywinie, Shaodow ---> :) Z całym szacunkiem... poszli, od mojej listy! :D

Yans - "Piaseczniki"? Niestety nie. Działam Wam na nerwy? :D

Przy okazji. Mówiłem o Historical Fiction. Unikajcie w miarę możliwości O.S.Carda cośtam o Alvinie Stwórcy... cenię sobie tego autora, ale cykl o tym chłopaczku jest kiepski (jak na niego, gdyż ciągle jest lepszy od wielu innych tytułów). Jakoś nie mogę sie oprzeć wrażeniu, ze to jakaś mutacja pomysłu, na jaki wpadł podczas pisania "Glizdawców". Tegoż pana najlepsze tytuły to:
1--- "Mistrz Pieśni"; 2--- "Gra Endera"; 3--- "Cień Endera"; 4--- "Mówca Umarłych" (kolejność dowolna).

Ktoś tu wspominał o Le Guin? Ehh... nie lubię tej Pani. Jeżeli "Lewa Ręka Ciemności" była jej (prawie jestem pewny, chociaż to było lata temu, jak to czytałem) to jest to jedyne co mi się podobało. Utrzymany w podobnym tonie "Świat Rocanona" (hmm... też nie wiem jak się pisze, ale są to książki, które pożyczałem i to dawno :) jest już słabszy. A taki np. tomik opowiadań "Opowieści Orsiniańskie" (?) prawie mnie utopiły. Jak? Otóż, zasnąłem w wanie podczas lektury. :)

Wszystkich zbulwersowanych moim zachowaniem -> że niby nie mogę sobie poszukać na I-Necie, jak co się pisze, chciałbym poinformować, iz mogą sobie odpuścić przytyki, bo nic to nie da :D

Al
P.S - myślicie, że dlaczego mam taki któtki nick?

31.01.2003
09:30
[41]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver--> ze strony którą podałes:

Steven Erikson was born in Toronto, grew up in Winnipeg, and now lives in the UK with his wife and son.

To chyba wszystko wyjasnia...

Łańuch psów też mi sie podobał, ale od początku było wiadomo, jak sie skończy. Poza tym wcale nie jest powiedzian, że nie spotkamy jeszcze Coltaina... Nie działąsz nam na nerwy, ale chcemy cie nawrocić na jedna i prawdziw wiare w tego autora ;-)) O Alvinie czytałem jedno opowiadanie, nawet niezłe musze przyznać. Ale podobno nie sprawdza siew dłuższych formach. Dla mnie najlepsza jego powieścia jest Mówca umarłych, ale czyałem tego autora tylko 3 pierwsze z tych o Enderze.
Le Guin rzeczywiście jest dzina. I nie wszystko moze sie pdobać, ja sam kilku pozycji jej nie lubię. Ale niektóre rzeczy takze bardzo mi sie podobaja.

31.01.2003
09:38
[42]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - zadałeś sobie trud, żeby sprawdzić skąd pochodzi Erikson, to się chwali :D Co zaś do Coltain'a wcale nie było pewne jak się to skończy. Przypomnę Ci, że wielu autorów nagminnie stawia swoich bohaterów w sytuacji bez wyjścia, z której oni jakoś jednak wychodzą :)

31.01.2003
09:40
[43]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Alver

"Lewa ręka ciemności" jest Urszulki, część jej książek jest niezła część gorsza. Mnie najbardziej podobał się "Czarnoksiężnik z Archipelagu", pozostałe części cyklu przeczytałem z zainteresowaniem choć mnie nie powaliły.

Eriksona - nic jak dotąd nie czytałem, co warto wziąć na "pierwszy ogień" ?



Shadowmage ------------> gratuluję taktyki egzaminacyjnej :-)

Moja była podobna (choć wykładów zaliczałem 1/3 a notatkami dzieliliśmy się z dwoma kumplami zeby mieć komplet), tzn jak najwięcej w zerówce. Działało to psychologicznie na egzaminatora - większość zakładała że na zerówkę chodzą tylko obryci więc nawet jak czegoś nie wiedziałem to sami naprowadzali myśląc że to akurat taki słaby punkt. W każdym razie na terminowych miałem skuteczność 75% za pierwszym podejściem a na zerówkach 100%.


Powoli zbliżam się do końca "Piętaszka" , pewnie dziwi Was wolne tempo czytania ale prócz tego mam obowiązki rodzinne , sklejam (też juz trzeci tydzień) Pz IV i gram w Medievala (no i jak widać ciężko pracuję :-) ).


Co-Libra spatchowanego wypróbowałem i u mnie działa , tak że zabiorę się za katalogowanie fantastyki (bo tej mam najwięcej i najczęściej pożyczam) , sam jestem ciekaw ile się tego nazbierało.

31.01.2003
09:42
[44]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->Owszem, ale w tym przypadku było inaczej. Nie pamiętam, dlaczego miałem wrażenie, ze facet nie dożyje do końca, ale raczej to nie miało nic wspólnego z sytuacją wojskową w jakiej sie znalazł. Własnie dlatego co powiedziałeś - że wiekszosć autorów stawia swoich bohaterów w sytuacjach tragicznych, bez wyjścia, ale oczywicie udaje im sie wyjść obronną ręką. Dlatego zwykle spodziewam sie szcześcliwego zakończenia, ale tym razem tak nie było.

31.01.2003
09:43
[45]

Alver [ Generaďż˝ ]

el f - na pierwszy ognień? Oczywiście "Ogrody Księżyca". To przecież pierwszy tom cyklu (umowa przewiduje ile? 10? :). Do tej pory ukazały się trzy (ostatni z dwóch części) poza ww., "Bramy Domu Umarłych" i "Wspomnienie Lodu".

31.01.2003
09:45
[46]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

elf-->Jak to co? Najlepiej pierwszy tom czyli Ogrody Ksiezyca ;-)) Co do Colibra - ja zacznę katalogowanie, jak skończe robić spis w zeszyccie - na razie została mi jeszcze jakaś połowa - czyli tak z 300 pozycji.Mówię oczywiscie o fantastyce.

31.01.2003
09:47
[47]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - ale to chyba dobrze świadczy o autorze? Skoro nie sytuacjia wojskowa w jakiej znalazł się Coltaine, ani z żadnych innych pobódek logicznych założyłeś, że skończy źle i to będąc świadomym, że u większości innych autorów takie przygody kończą sie przeważnie dobrze - to wnioskuję, że masz Eriksona za oryginalnego na polu fantasy :)

31.01.2003
09:51
[48]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->to swiadczy bardzo dobrze o autorze. Tymn bradziej ze u niego ciezko przwidywać rozwój wydarzeń.

31.01.2003
10:21
[49]

garrett [ realny nie realny ]

czytam właśnie "Królową Joanne D'Arc" Lewandowskiego, porównania do nowego Sapka nasuwaja mi się same bo akcja się toczy w tym samym okresie historycznym a Lewandowski od magii nie stroni. Niestety warsztat Lewondowskiego jest słabszy i to o wiele od Sapka, postacie mówią językiem bardzo współczesnym a sama koncepcja alternatywnej historii w której Polska kosztem rozejmu pod Grunwaldem rezygnuje z dostępu do morza i idzie na czeski Śląsk nie wydaje mi się zbyt przekonywująca, podobnie jak romans Joanny, całości jeszcze nie skończyłem więc może końcówka mnie miło zaskoczy. A o magii czyli demonach w penisie czy skrzatach z Wieliczki lepiej nie pisać, to wyszło słabo.

31.01.2003
10:43
smile
[50]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Tywin, Shadowmage ====> Sandman jest naprawdę świetny. Tywin mi akurat z tych dwóch części bardziej podoba sie pierwsza :-)) ale i tak obie sa MIODZIO :-)) Shadowmage ja na początku miałem dokładnie takie same odczucia, odrzucała mnie grafika, a z drugiej strony ciągle slyszałem pochwały na temat tego komixu. W końcu się przełamałem i obecnie twierdzę, że to właśnie grafika jest częścią nieasamowitego klimatu Sandmana. To byłaby totalna porażka gdyby Snadman miał grafikę jak np. Fathom.

Alver ====> ależ nie, nie działasz mi na nerwy, a jak zaczniesz, to wylśę do Ciebie małe krasnoludzkie commando i zrobią z Tobą taki porządek, że Twój nick będzie jeszcze krótszy :-))

el f ====> specjalne podziękowania za Co-libra -> działa :-)

A teraz ogólnie:

Jeśli chodzi o Carda, to podzielam zdanie Shadowmage'a - najlepszy jest "Mówca umarłych" i basta !!! W tym cyklu tez wymiękłem przy 3 tomie (Ksenocyd), no bo ile razy można czytać to samo ? Co do pani LeGuin, to dla mnie numero uno jest "Czarnoksiężnik z Archipelagu" (przybij piatkę el f :-)) , poza tym nie jestem jakimś jej zagorzałym fanem, też uważam, że poziom jej twórczości jest bardzo nierówny i jak dla mnie często przeintelektualizowany.

Wkońcu dorwałem "Czerwone żelazne noce" - zaczyna się interesująco, szczególnie z tym "Twierdzisz, że pracuję. A gdzie kobieta ?" :-))))))

31.01.2003
10:53
[51]

Yans [ Więzień Wieczności ]

garrett ====> "Królową Joanne D'Arc" Lewandowskiego czytałem zaraz po tym jak została wydana i czytało się całkiem nieźle, może nie jest to jakiś hicior ale jako czytadło jest OK. Poza tym ja lubię styl Lewandowskiego, więc wciągam prawie wszystko, co on napisze:-)) A czytałeś "Misję Ramzesa Wielkiego" o tym jak historia starożytnego Egiptu zmixowała się z Chrześcijaństwem i wyszło coś w rodzaju "Gwiezdne wrota" + "Żołnierze kosmosu" ???

A propos Lewandowskiego -> czy ktos czytał opowiadania o kotołaku - mi to się strasznie podobało, taka alternatywa dla Wiedźmina i chyba powstało wcześniej niż Wiedźmin Sapka

31.01.2003
11:10
[52]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

Opowiadania o Kotołakach (chyba dwa tomy) czytałem - bardzo mi się podobały. Też mam wrażenie że są starsze niż Wiedźmin. Ale szczegółów już nie pamiętam (chyba z 10 lat temu je czytałem) oprócz ogólnego bardzo pozytywnego wrażenia.




Cieszę się że wszystkim Co-Liber zadziałał - ale część podziękowań należy się Yansowi - bez Jego pomocy w dzieleniu pliku nic by z tego nie wyszło.

31.01.2003
11:23
[53]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f ====> nie łechtaj mnie tak, bo jeszcze pomyślę, że nie wiadomo, co zrobiłem, a to jest naprawdę prosta rzecz, problem tylko w tym, że ludzie używaja Winzipa, który chyba w dalszym ciągu nie ma opcji podziału plików, w przeciwieństwie do Winrara, który ma ją chyba od zawsze :-))

Kotołak rządzi, że też o nim zapomniałem chyba z tej samej przyczyny, co Ty. Czytałem to z 10 lat temu i pamiętam, ze to była chyba pierwsza pozycja z fantasy, która była tak mroczna, brutalna, ze scenami erotycznymi i z śladową ilością happy endów :-)) Acha i osadzona w realiach będących wypadkową Księgi Całości i Wiedźmina ale jak już mówiłem wydaje mi się, że opowiadania o kotołaku powstały przed KS i W.

31.01.2003
13:30
smile
[54]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

Wbrew pozorom - najtrudniej jest rozwiązać proste sprawy.
Narobiłem sobie smaku na Kotołaki i chyba w najbliższym czasie odświeżę tę znajomość :-)

31.01.2003
15:40
[55]

Alver [ Generaďż˝ ]

Panowie, panowie... :) Nie wiem, co Wam się tak spodobało w historyjkach o kotołaku. Czytałem to i owszem, ale odrzucił mnie trochę styl Lewandowskiego. Może mi się zdaje, ale dostrzegłem (w jednej z pierwszych książek o kotołaku) kilka rażących błędów stylistycznych, co nie powinno się było mu przydarzyć. A nawet jeśli nie popełniał ten pan błędów, to widocznie pisze w sposób, który mi wyraźnie nie leży :) Dodatkowo, klimat tego wszystkiego jest mocno... dziwny. Niby miejscami mroczny, a jednak całość jest mocno naiwna... Takie połączenie jakoś mi nie pasuje. O wiele lepiej wyszło to p. Haydon :D której trylogia boryka się z podobnymi problemami.

Jakoś bowiem nie jestem zwolennikiem budowania mrocznego klimatu przy użyciu krwi ze szczyptą zdrady i nonszalancką obojętnością tej a tej postaci wobec ogromu czyjegośtam cierpienia... zwłaszcza, jeżeli do tego wszystkiego doda się superherosa, który wiadomo jak i z czym sobie poradzi. :)

No, jest to jednak moje zdanie i możecie się z nim nie zgodzić.

Zebrałem też trochę informacji na temat "Gry o Tron" i wiecie, co? Wszyscy z tych moich znajomych, którzy to czytali, powiedzieli mi, że jest to...

... świetne :) W związku z czym, nie obawiam się już niczego i pewnie spoglądam w przyszłość oczekując na przesyłkę :) Fakt, trochę przyjdzie mi zapłacić... Cut Me Own Throat ...ale pewnie warto :)

31.01.2003
16:10
smile
[56]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Alver ====> "Jakoś bowiem nie jestem zwolennikiem budowania mrocznego klimatu przy użyciu krwi ze szczyptą zdrady i nonszalancką obojętnością tej a tej postaci wobec ogromu czyjegoś tam cierpienia... zwłaszcza, jeżeli do tego wszystkiego doda się superherosa, który wiadomo jak i z czym sobie poradzi" =====> wzystkie "wady" jakie tu wymieniłeś są akurat dla mnie zaletami + sprostowanie -> Kotołak nie jest superbohaterem i nie zawsze wszytsko mu s ię udaje i nie zawsze wiadomo jak i z czym sobie poradzi ====> czy napewno czytałeś tą samą książkę co ja i El f ???

31.01.2003
16:25
smile
[57]

Alver [ Generaďż˝ ]

Yans - na pewno. Nie jest kotołak - chyba sam przyznasz - zwykłym człowiekiem ze wsi Zapole, który latami zbierał cięgi od silniejszych od siebie. Jest superbohaterem czy nam się to podoba czy nie. Podobnie jak Wiedźmin posiada umiejętności nie dostępne dla przeciętnego śmiertelnika. A to co wymieniłem, a co składa się na budowanie (w moim odczuciu) kilkimatu u Lewandowskiego jest wymagane, jeśli nie chcemy stworzyć cukierkowego świata. Niemniej, powinno to zostać użyte w sposób bardziej elegancki. Niech istnieje jakieś uzasadnienie tego, dlaczego świat jest taki, a nie inny. Tego właśnie mi brakowało u Lewandowskiego. Świat, jaki stworzył, wydaje mi się sztuczny. Postacie jakby dobrane z Wielkiego Katalogu Postaci Do Powieści Fantasy. :)

Zwracam Ci też uwagę, że to moja opinia i moje osobiste odczucie. Nie musisz sie z tym zgadzać, ale nie przekonasz mnie. Oczywiście mogę się mylić i mieć jakieś uprzedzenia nie oparte na żadnej logicznej podstawie, ale to już inna rzecz :)

31.01.2003
16:56
[58]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Alver ====> a może masz uprzedzenia do kotów, bo ja uwielbiam koty (z pominięciem tych puszytych kanapowców) :-)) Tak czy inaczej jest 2:1 mi i E lfowi się podoba :-))

PS. Z Kotołakiem jako superbohaterem w sensie jaki teraz opisujesz oczywiście się zgadzam :-)

31.01.2003
17:04
[59]

Alver [ Generaďż˝ ]

Yans - nie mam uprzedzenia do kotów. Mój pies ma, ale mi one nie przeszkadzają... Podane z frytkami i z dużą ilością papryki... mmm... pycha! Wynik 2:1? Może być.

31.01.2003
20:11
[60]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

O Kotołakach sporo słyszałem, ale na razie nie miałem przyjemnosci. Moze kiedys wpadnie mi w ręce.

Gryffin(chyba) -->Info na temat cyklu Generał - okazało sie, że następny tom - Wybraniec nie jest kontynuacją tego cyklu, a początkiem następnego, gdzie Raj jest dodana do centrum SI.

Własnie wróciłem z kina i mam mieszane uczucia. Film na pewno lepszy od ksiażki, pewnie dlatego, ze jej nie trawię, a mało mam z nią wspólnego...

31.01.2003
20:48
[61]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Shadowmage ====> co do kotołaków, to uważaj, żebyś Ty im nie wpadł w ręce (pazury) :-)) Swoją drogą ciekaw jestem czy by Ci się spodobało, w końcu, to też jest dosyć mroczne i krwawe fantasy z niekoniecznie szczęśliwymi zakończeniami. Jeśli już się zabierzesz do czytania, to weź "Trop kotołaka" -> pełna wersja "przygód" kotołaka Ksina Drapieżcy i Różanookiej.

31.01.2003
20:51
[62]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yans-->jedyne, co obecnie mogę zdobyć, to pewnie Rózooka. Można czytać jako pierwsze, czy też zalaecana jest jakaś specjalna kolejność?

31.01.2003
21:11
[63]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Shadowmage ====> nie zaczynaj od Różanookiej, bo to jest praktycznie końcówka sagi o kotołaku Ksinie. Zdecydowanie postaraj się zdobyć "Trop kotołaka" (chyba nawet widziałem , w którymś z EMPIKÓW niedawno), tu jest wszystko zebrane do kupy w jednym tomie w postaci 4 rozdziałówi w kolejności chronologicznej. "Różanooka" zamyka całą to opowieść.

31.01.2003
21:17
[64]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yans-->Trop Kotołaka w empiku widziałeś? Przecież to wyzł z 10 lat temu!! Chyba, ze jakas reedycja, ale nie przypominam sobie by była gdzies w zapowiedziach.

31.01.2003
21:39
[65]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Shadowmage ====> sprawdziłem rok wydania 1998 :-)) Hmm, mozliwe że mi się przywidziało ale z drugiej strony ostatnio zaliczyłem chyba połowe księgarni w Warszawie w poszukiwaniu "Czerwonych żelaznych nocy", więc może jednak widziałem. W końcu "Gra o tron" leży dalej w jednej z księgarni ale pewnie to nie jest tak stare jak "Trop kotołaka"

31.01.2003
21:44
[66]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yans-->no to podaj spis wszystkich ksiegarni, to też się przelecę. Bo chyba z wawy jesteś, co? I kto to wydał?

01.02.2003
10:59
[67]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Zbliża sie na zachodzie data wydania komiksy Hedge knight na podstawie opowiadania Martina. Obok dwie strony:

01.02.2003
10:59
[68]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

01.02.2003
12:08
smile
[69]

Alver [ Generaďż˝ ]

Shadow - ładnie to wygląda :) Nie jestem znawcą komiksów, bo czytałem tylko kilka Thorgali*, ale może się i skuszę? Kto wie, jeżeli mi to odpowiednio zareklamujecie ...

*Kłamstwo, czytałem też "Kajko i Kokosz", "Tytusa itd." oraz parę innych, ale to bez znaczenia, prawda?

01.02.2003
13:54
[70]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Shadowmage ====> oto namiar na wydawnictwo i info o książce https://przewodas.w.interia.pl/utwory.htm#notka

Księgarnie, które odwiedziłem, to Empiki Centrum, Nowy Świat, wszystkie na Dworcu Centralnym, księgarnia przy Zielonej Budce na Puławskiej, księgarnia UNIKAT (ul. Szolc-Rogozińskiego 4 - Ursynów=> tu sprowadzaja książki na zamówienie), MDM, to tyle co na razie pamiętam, może coś mi się jeszcze przypomni, bo wczoraj byłem na imprezie i jeszcze nie złapałem odpowiedniego stanu świeżości :-))

01.02.2003
15:06
[71]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->To i tak wychodzi na zachodzie, a u nas jeśli wyjdzie, to pewnie za parę lat. Ti jest na podstawie opowiadania zamieszczoego w Legendach, moze czytałeś?

Yans-->ta na Puławskiej, to chyba Faber, no nie? Ja w większości z nich bywam, oprócz tej na Ursynowie.

02.02.2003
01:13
[72]

Azorski [ Centurion ]

W kwestii wyjasnienia:
Lewandowski popełnił opowiadania o Ksinie i Różanookiej w latach osiemdziesiątych (wydane w 2 osobnych tomach). Są świetne. Ale potem wpadł na "genialny" pomysł przerobienia ich w 1 całość i stąd ta książka "Trop kotołaka". Polecam te 2 pierwsze. Jako przerobiona całość jest mało przekonujące i cienkie jeśli ktoś czytał 2 pierwsze najpierw.
Tak samo było z Kresem. Czy ktoś pamięta zbiór opowiadań "Prawo sępów"? A pierwsze wydanie "Króla bezmiarów"?

02.02.2003
01:24
smile
[73]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Azorski

Kresa to jeszcze w Fenixie czytałem :-)

A Prawo Sępów mam z 1991 a Król Bezmiarów chyba 1992 (niestety pożyczyłem więc nie mogę sprawdzić - ale Strażniczka Istnień jest z 1993 a Król był wcześniejszy).



02.02.2003
10:24
[74]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Pań Światła Rogera Zelaznego - świetna ksiażka. Czyta sie ja wolno i niezwyle uważnie, ale naprwadę warto. IMO o wiele lepsze od Amberu, chociaż nie ma tak rozbudowanej sieci intryg. Jedyna wadą jest jak dla mnie postepowanie Sama, któremu brak konsekwencji. Możliwe, ze przegapiłem gdzieś jakiś szczegół. No i myślę, ze lepiej wpłyneloby na ksiażkę, gdyby nie składała się z częsciowo oderwanych fragmentów.

Kroniki Jakuba Wędrowycza Andrzeja Pililiuka - mam mieszane uczucia. Początkowe opowiadania są nużące, bo ile można czytać o starym alkoholiku zalewajacym się metanolem i iinnymi tego typu wynalazkami. Prymitywne. Miałem juz odłożyć ksiażkę, bo nie chciało i sie czytać kilku w zasadzietakich samych opowiadań. I wtedy całość uratowało opowiadanie "Hotel pod Łupieżcą" - jest znacznie lepsze. No i pokazuje jak rozwijać dynamiczne przedsiebiorstwo. Potem było juz gorzej, ale jeszcze jedno opowiadanie było całkiem niezłe.

02.02.2003
23:24
[75]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Shadowmage

Jakuba Wędrowycza bardzo lubię choć w formie książkowej nie czytałem - jedynie opowiadania w Fenixach. Może takie czytanie hurtem szkodzi Jakubowi ?

No to "Dwie wieże" mam już zaliczone. Film fajny choć złości mnie błaznujący Gimli i bezsensowne "poprawianie" Tolkiena (nie wdaję się w szczegóły bo może nie wszyscy jeszcze widzieli).

03.02.2003
07:59
smile
[76]

Muppi [ Pretorianin ]

shadowmage--->jeżeli podobał ci się Pan Światła to polecam opowiadanie "Stwory Swiatła i ciemności", bardzo dobre, no i jeszcze 2 tomowa "Odmieniec" i Świat czarnoksiężnika..?"

03.02.2003
08:41
[77]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Hello my GOL's fans,


STILL SORRY. STILL NOT DONE YET.

I continue to make progress on A FEAST FOR CROWS, but more slowly than I would like. In recognition of the fact that the book has not yet been completed or delivered, my publishers both in the US and UK have finally changed the April pubdate to something more realistic... but until such time as I actually deliver the book, any publication date is pure guesswork.

I am still writing as fast as I can. The moment the book is done I will announce it here. The instant. The second. So if you visit my website, and this notice is still in place, it means I'm still writing.

I have been receiving a great many emails from my readers since I posted the first version of this announcement, the vast majority of them telling me to take my time, that the quality of the book is what matters most to them. That is what matters most to me as well. "We will still be here when you are done," one reader says. I do appreciate that, more than I can say. I wish I could promise that the novel will be done tomorrow, but it won't be. It is a very long book, and a very complex one. I can only write one page at a time, and trust that in the end my readers will agree that A FEAST FOR CROWS was worth the wait.

Meanwhile, for those who cannot wait another six months or so to return to the Seven Kingdoms, there will be a novella-length excerpt from the fourth book in the March issue of DRAGON magazine, which should be on sale in most good newsstands and gaming stores by late February.

The novella is titled "Arms of the Kraken," and is part of the Prologue of A FEAST FOR CROWS, although the action overlaps the end of A STORM OF SWORDS. Set on the storm-swept Iron Islands, "Arms of the Kraken" tells the story of the struggle for the Seastone Chair after the death of Balon Greyjoy, and sets the stage for some important developments in A FEAST FOR CROWS. You will find it in DRAGON, issue #305.

Meanwhile, I thank you once again for your patience.


--George R.R. Martin


Ciekawe kiedy będzie w Zysku - pewnie za rok albo dwa , buuuu

03.02.2003
08:45
[78]

el f [ RONIN-SARMATA ]

A właściwie , ciekawe czy wogóle będzie w Zysku ?
Ciekawe co dla GRRM znaczy "novella-length " ?

03.02.2003
09:17
smile
[79]

garrett [ realny nie realny ]

kurcze zanim to wyjdzie to się zdąże ożenić, zostać tatą i wtedy nie będę miał czasu na grube książki :)))) Przynajmniej tak obserwuje teraz to zjawisko patrząc na przyjaciół

03.02.2003
10:19
[80]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja go zabiję!!!!! No moze oprzesadzam, bo wtedy by na pewno nie skończył, ale mógłby sie odrobine pośpieszyć. No i mam nadzieję że bedzie można dostać u nas tego Dragona, czasmi jest w Wawie.

Elf-->takie jest własnie moje zdanie. To bardzo przyjemne przeczytać takie opowiadanie raz na 2 miesiace w jakimś pisemku, aleco innego czyta seryjnie takie same w ksiażce. A novella-lenght to pewnie jakieś 50 stron. Tyle mniej wiecej miały jego opowiadania.

Garrett-->chwała stanowi kawalerskiemu!!! Albo trzeba mieć kobitkę, która treż lubi opasłe ksiażki fantasy ;-))

03.02.2003
11:57
[81]

Azorski [ Centurion ]

Zastanawiam się dlaczego Eriksonowi udaje się pisać i wydawać tłuściutkie tomy każdego roku; a Martinowi nie. Musi impotencja twórcza (coś jak u Kinga po wypadku)

03.02.2003
12:29
[82]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Tywin, Yans==> Sandman jest najlepszym komiksem jaki czytałe. a nawet (UWAGA HEREZJA) jest lepszy od wielu książek jakie czytałem. Mnie najbardziej podobała się Śmierć.... Zakochałem sie w tej postaci...

03.02.2003
14:32
[83]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f ====> no to czekamy nie, no bo co nam innego pozostało :-(

garrett ====> no to może przeprowadzaj taki test, na kobietach -> dawaj do przeczytania "Grę o tron" i później sesja "100 pytań do ..." :-)) Ja mojej kobiecie wyłożyłem pewną teorię odnośnie moich hobby (nie tylko czytania podejrzanie grubych książek o niepoważnej tresci;-), które niekoniecznie są jej hobby :-)) Mam święty spokój i mam nadzieję, że tak będzie i kiedys po zaobrączkowaniu :-))

Shadowmage ====> Ten Dragon, to rozumiem, że w EMPIKACH się pojawia ??? Czy pamiętasz w jakiej cenie ???

Dibbler ====> tylko uważaj jak będziesz wybiegał na ulicę np. po piłkę :-)) HERETYKU jeden :-))

Azorski ====> G.R.R.M. po prostu chce, aby jego kolejne powieści były tak dobre jak poprzednie albo jescze lepsze i przeciw temu nie będę oponował, aczkolwiek też chciałbym już mieć w łapkach jego gotowe najnowsze dzieło. Poza tym myślę, że porównywanie G.R.R.M - a do Kinga nie ma najmniejszego sensu.

03.02.2003
14:36
[84]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Yans==> Ale nie zaprzeczysz że Sandman wielki jest! i kropka a jak ktoś twierdzi inaczej to na udeptaną ziemię!

03.02.2003
14:49
[85]

garrett [ realny nie realny ]

Dibbler --> Sandman jest świetny, może nie numer 1 u mnie ale w pierwszej 10 więc chyba nici z udeptanej ziemi :)

Yans--> na szczęście jest dobrze :) Czyta i to duzo, ja się raczej śmiałem czy po ślubie (soon kurcze) i tych bajerach człowiek ma jeszcze czas i dusze do książek czy komputera. Patrząc na mych znajomych co kiedyś duzo czytali czy grali w gry czy sesje mam takie wątpliwości

03.02.2003
15:03
smile
[86]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garret

Poczekaj aż się w rodzinie pojawi mały, hałaśliwy pożeracz czasu - wtedy faktycznie może być problem, szczególnie przez pierwszy rok. Człowiek żyje od zaśnięcia dziecka do zaśnięcia a usypianie gościa to najczęściej nie łatwa sprawa.
A jeszcze pampersy i inne takie ...

Komiksy - przygodę z tą formą twórczości praktycznie skończyłem na Funky Kovalu :-)


03.02.2003
15:06
[87]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

ElF===> Teraz w polsce komiksy przeżywają renesans i pojawiło się wiele ciekawych tytułów ja od siebię polecam Sandmana, Hellboya i KAznodzeję oraz mini jerię Midnight Nation

03.02.2003
15:34
[88]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Dibbler

Jak będę w księgarni to zerknę - może przygoda z komiksem się odświeży ?

03.02.2003
16:42
[89]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Dibbler ====> prę postów temu sam zachwalałem Sandaman, więc też nici z udeptanej ziemii :-))

garrett ====> czasami nawet potrafią być aniołami, te nasze baboloty :-))

el f ====> a popatrz po półkach, bo warto, sporo ostatnimi czasy ukazało się naprawdę interesujących pozycji włącznie z jednotomowym wydaniem, w twardej oprawie, wszystkich 3 części Funky'ego Kovala :-)

03.02.2003
16:44
[90]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Yans==> Widziałem, dlatego tak odważnie wystąpiłem:)

04.02.2003
09:47
[91]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Muppi-->Akurat Odmieniec śrdnio przypadł mi do gustu...

Azorski-->no i dodatkowo treba przyznac, ze jego ksiażki są grubsze niż Eriksona ;-)) A poza tym sam pisze, ze może pracowac tylko nad jedna strona na raz, a nie pisać jednocześnie kilka wątków.

Yans-->dziwi mnie tylko, że to ma sie w Dragonie ukazać. To sztrasznie tandetne pismo z opowiadaniami typu ile to orków Drizzt tym razem ukatrupił - no bo jest głownie D&D poświecone. A gdzie można dostać? Kiedyź były w empiku juniorze, ale teraz nie widuje. natomiast często sa w Bellonie? Wiesz gdzie to jest? W domu bez kantów, niedaleko hotelu Bristol. na piętrze jest taki pokoik ze wszystkimi rpgami i tam często na ledzie lezą.

04.02.2003
10:02
smile
[92]

Muppi [ Pretorianin ]

shadowmage--->a "Stwory światła i ciemności"?

04.02.2003
10:04
[93]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Muppi-->Czekaja na swojea kolejkę. Przwidywany termin czytania - następna środa ;-)))

04.02.2003
12:30
[94]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

A ten jednotomowy Funky to wersja black & white czy koloryzowany ?
Przyznam że kiedyś widziałem kolorowego Kovala i jakos mi nie pasował, nie miał tego "socjalistycznego" klimatu pierwowzoru.

04.02.2003
12:37
[95]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

elf==> Koloryzowany i w twardej okładce... na szczęie czasy socjalizmu mineły bezpowrotnie( mam nadzieję)

04.02.2003
13:31
[96]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Dibbler

Czasów realnego socjalizmu nie żałuję ale co by nie powiedzieć duża część żartów i dwuznaczności Funkiego dla młodego pokolenia które tych czasów nie pamięta jest nie do wychwycenia. Czytając i wynajdując te smaczki , razem z autorami bawiliśmy się w kotka i myszkę z systemową cenzurą.

Natomiast socjalizm generalnie ma się dobrze , niestety.

04.02.2003
13:40
[97]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

elf==> Ja też nie żałuję tego systemu...ale Funki jest jednym z jego najwiąkszych sukcesów

04.02.2003
16:19
[98]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja pamiętam tylko tego kolorowego Funkiego - wydawanego przez fantastykę. Jeden z moich ulubionych omiksóe to był.

04.02.2003
17:19
[99]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Korzystając z okazji założe nową część ;-)

04.02.2003
17:22
smile
[100]

garrett [ realny nie realny ]

dawaj :) widze ze jestes na fali

04.02.2003
17:24
[101]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Nowa częśc wątku:

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.