PS3fan [ Konsul ]
Dragon age: początek pomoc
Mam wielki problem na końcu qestu Patronka swego rodu. Muszę zabić bossa o nazwie matka lęgu. Jak to zrobić? Probowalem już dziesiątki razy i zawsze wszyscy mi ginęli. Bardzo prosze o pomoc.
Zingus123 [ Antyterrorysta ]
Weź Wynne niech leczy, dodatkowo zrób pełno okładów leczniczych, Niech mag zamraża matkę, bądź też jej macki i bij. Tak w kółko rób wiec Miksturka z Lyrium też się przyda. Może ktoś z dystansu walić inny ubezpiecza przed pomiotami reszta trzaska matkę i pamiętać żeby ją ciągle zamrażać
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Nie zapominaj o miksturkach. Dobre micro też jest w cenie :) Czyli korzystaj z lecznicych miksturek np. jak Twój heros ma dopiero 1/3 życia mniej, albo z miksturek many do rzucania czarów. Poczytaj sobie o zdolnościach bohaterów, być może zapomniałeś wykorzystać jakąś naprawdę istotną. Do tego zrób rozpoznanie jak najlepiej atakować/czym Matkę Lęgu i dostosuj do tego swoją taktykę. Powodzenia :)
Eregus [ Centurion ]
Ja robiłem tak:
główna postać + Oghren w pierwszej kolejności atakowali potwory jeżeli się pojawiały, w drugiej kolejności macki a dopiero jak tych obu typów przeciwników nie było szli na matkę lęgu.
Wynne skupiała się na uzdrawianiu, ale także waliła cały czas z dystansu bossa. Zevran również atakował z dystansu, ale czasem wyciągał mieczyki i pomagał wojownikom w ubijaniu mrocznych pomiotów. Z taką taktyką ubiłem Matkę Lęgu za pierwszym razem. Aha i warto przed walką uzupełnić zapasy mikstur z lyrium i okładów leczniczych. :)
Raistand [ Generaďż˝ ]
Już dokładnie nie pamietam ale zasada była taka, że rzucałem plamę oleju a potem na to burzę ognia (czy jakoś tak). Matka się paliła a ja dobijałem te maluchy co do mnie przyłaziły.
Cze_Zar [ Pretorianin ]
Przepis najprostszy:
- po zakończeniu cutscenki przemieszczasz wszystkich członków drużyny na prawo albo na lewo za poczwarę (po obu stronach są biegnące w górę ścieżki) w miejsca gdzie narażenie na ataki dystansowe będzie mniejsze;
- całą drużynę nastawiasz na ataki dystansowe, ewentualnie najmocniejszego wysuwasz do przodu do walki wręcz; jeżeli będzie w odpowiedniej odległości od reszty drużyny ataki dystansowe matki skupią się na nim;
- zaczynasz od likwidacji poszczególnych ramion potwora nie wychodząc poza skaliste podłoże, a więc nie narażając się zbytnio na bezpośrednie ataki macek;
- gdy pojawiają się mroczne pomioty skupiasz się wyłącznie na nich dopóki ich nie pozabijasz; pojawią się chyba w 2-ch, może w 3-ch falach (jak będziesz rozważnie prowadził tę walkę nie sprawią żadnego problemu);
- po likwidacji macek likwidujesz potwora, któremu pozostaje jedynie możliwość plucia chyba kwasem oraz unieruchamiania, ale na niezbyt długo;
To jedna z prostszych walk. Prawdziwej, wymagającej dobrego planowania, walki dośwaiadczysz kończąc to zadanie (patronka swego rodu) walką z Brendą lub jej oponentem i ich golemami, ale oni też są do pokonania.
pozdrawiam