GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kryzys dopiero sie zaczyna?

22.09.2010
23:33
[1]

wygnany za nic [ Chor��y ]

Kryzys dopiero sie zaczyna?

Jak Wy go odczuwacie? Jest juz lepiej? Gorzej? Pytanie skierowanie nie tylko do Polakow, ale do GOL-owiczow w innych czesciach swiata.

U mnie w firmie ciecia na potege, do tego padly 3 firmy wspolpracujace z nami (w przeciagu 2 miesiecy a przetrwaly niby "najgorszy" kryzys 2008-2009!) i juz wiem, ze bede przyciety o 2000 na wyplacie (dopoki nie splaca zadluzenia).

Cos mi tu nie gra. A Buffet mowil, ze juz po wszystkim.

22.09.2010
23:36
[2]

LooZ^ [ intermarum ]

A to ty nie z tego cudowego kraju?

22.09.2010
23:39
[3]

wygnany za nic [ Chor��y ]

Z Polski, z Polski, ale wydaje mi sie, ze tutaj dopiero najgorsze przed nami. Ludzie mowia, ze jest lepiej, a jak przegladam oferty pracy to w samym Londynie jest lepiej, niz w calej Polsce. W kazdej chyba branzy. Znam ludzi, ktorzy szukaja pracy od dawna i nic.

22.09.2010
23:40
[4]

mannan [ Legend ]

A tak z ciekawości, jaka branża?

22.09.2010
23:41
[5]

wygnany za nic [ Chor��y ]

Handel krajowy. Mamy najgorszy wrzesien od wielu wielu lat. I nie mowie, ze to wina firmy, jest najgorszy, bo w cholere ludzi pobankrutowalo/jest niewyplacalnych.

22.09.2010
23:42
[6]

Lutz [ Legend ]

zapytaj o kryzys firmy ktore zajmowaly sie na przyklad stawianiem stacji bazowych dla firm telekomunikacyjnych (a wlasciwie te niedobitki ktore sie ostaly)

22.09.2010
23:45
[7]

wygnany za nic [ Chor��y ]

Lutz, opowiedz cos wiecej.

Wlasnie wpisalem sobie w necie "java" London i "java" Polska. W Londynie jest 3x wiecej miejsc pracy dla ludzi znajacych Jave, niz w calej Polsce na 40 mln. ludzi... A teraz sprawdzcie co pisza o tym, jak znalezc prace w Londynie... Jak ktos ma fart, to cos zgarnie w 3 miesiace...

23.09.2010
00:03
[8]

Kharman [ ]

U mnie z pozycji szarego pracownika kryzysu w zasadzie nie zanotowaliśmy, owszem kryzysowa podwyżka była mniejsza o pół czy jeden procent, ale poza tym (odpukać) na wynikach sprzedaży zabawy bankowców się nie odbiły, choć można postawić pytanie ilebyśmy sprzedali gdyby kryzysu nie było...

23.09.2010
00:17
smile
[9]

Ellanel [ Astral Traveler ]

W branży instalacji wewnętrznych w budynkach też nie najlepiej :(

23.09.2010
00:20
[10]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Komisy samochodowe leza i kwicza :)

23.09.2010
01:41
[11]

wygnany za nic [ Chor��y ]

Dodam, ze moja branza to FMCG (podobno kryzysoodporna!). Wspolpracujemy z wieloma ogromnymi korporacjami i widze, ze nawet u nich jest mocno krucho. Firmy, co dawaly samochody pracownikom teraz instaluja gpsy i wymyslaja kilometrowki, ze wszystkiego ludzi rozliczaja, konkretny deputat to tez juz przeszlosc...

23.09.2010
07:17
[12]

mirencjum [ operator kursora ]

Tutaj kryzys był i jest zawsze, nigdy się nie skończył. Jest tylko jego zmniejszenie lub nasilenie. Nie odgrywa roli system polityczny, a jedynym lekarstwem jest podnoszenie cen i zmniejszanie dochodów szarej masy pracującej. Ekipy rządzących kacyków mają gotowy zestaw haseł, np "zaciskanie pasa", optymistyczne "światełko w tunelu" i swojskie "pomożecie?"

23.09.2010
07:53
[13]

mackie majcher [ Konsul ]

Aktualnie szukam pracy na śląsku jako programista PHP. Mówiąc delikatnie - jest ciężko.

23.09.2010
08:34
smile
[14]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Tutaj kryzys był i jest zawsze, nigdy się nie skończył. Jest tylko jego zmniejszenie lub nasilenie. Nie odgrywa roli system polityczny, a jedynym lekarstwem jest podnoszenie cen i zmniejszanie dochodów szarej masy pracującej. Ekipy rządzących kacyków mają gotowy zestaw haseł, np "zaciskanie pasa", optymistyczne "światełko w tunelu" i swojskie "pomożecie?"

Kierowca autobusu rozkminia sytuację gospodarczo-polityczną kraju. Fuch Yea!

23.09.2010
08:41
[15]

rvc [ MORO ]

Co złego widzisz w prowadzeniu autobusu?

23.09.2010
08:42
[16]

Slasher11 [ Senator ]

Tutaj kryzys był i jest zawsze, nigdy się nie skończył. Jest tylko jego zmniejszenie lub nasilenie. Nie odgrywa roli system polityczny, a jedynym lekarstwem jest podnoszenie cen i zmniejszanie dochodów szarej masy pracującej. Ekipy rządzących kacyków mają gotowy zestaw haseł, np "zaciskanie pasa", optymistyczne "światełko w tunelu" i swojskie "pomożecie?"

Kierowca autobusu rozkminia sytuację gospodarczo-polityczną kraju. Fuch Yea!


Śmieje się weterynarz.

Dude, ogarnij się.

23.09.2010
08:57
[17]

el.kocyk [ Senator ]

w mojej branzy (IT) widac, ze jest lepiej i to o wiele
2.5 roku temu mialem mnostwo ofert, rok temu prawie nic, od kilku miesiecy znow sie pojawiaja i to w ilosciach kilka na tydzien
stawki moze nie wzrosly, ale tez i nie spadly, czyli nie narzekam

ja siedze aktualnie za granica, ale mam tez sporo telefonow i maili z Polski z ofertami

23.09.2010
09:25
[18]

mirencjum [ operator kursora ]

Dycu --> Kierowca autobusu rozkminia sytuację gospodarczo-polityczną kraju. Fuch Yea!

Sytuacja polityczno-gospodarcza nie dotyczy kierowców. Prawo do dyskusji mają stolarze, studenci, pracownicy kanalizacji i wykładowcy uczelni prywatnych.

23.09.2010
09:32
smile
[19]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Już któryś raz czytam docinki pod adresem Mirka, że jest kierowcą autobusu. Ale prawda jest taka, że wy krytykanci, zesrali byście się robiąc same uprawnienia potrzebne do tego zawodu, więc pokończcie najpierw te swoje gimnazja, a później oceniajcie innych, zwłaszcza jeżeli ma to wyglądać tak prostacko. Ponadto skoro tępawy malarz kominów jest premierem, nieudacznicy pełnią najwyższe funkcje państwowe, to dlaczego kierowca autobusu nie może analizować sytuacji gospodarczej kraju? Z pewnością nie robi tego gorzej niż tamci, co widać po wynikach ich "pracy".

23.09.2010
10:12
smile
[20]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Czemu uważacie że chodzi mi o to że jest akurat kierowcą autobusu? Ja po prostu uważam że pieprzy od rzeczy i jego słowa są kompletnie oderwane od rzeczywistości, w przeciwieństwie do reszty ludzi tutaj którzy mieli coś sensownego do powiedzenia, to mirencjum jak zwykle wparował ze swoim "jest źle, będzie gorzej, nigdy nie było lepiej, a mi to jest najgorzej" : )

Nie lubię ględzenia że Polska jest biedna, uboga i wszystkim żyje się źle, bo jest to totalna nieprawda podyktowana jakąś osobistą urazą mirencjuma z którą obnosi się zawzięcie wszędzie. Już mówiłem sto razy - skoro wszędzie indziej jest lepiej, to Polska będzie zadowolona pozbywając się takiego obywatela.

23.09.2010
10:18
[21]

tomazzi [ Flash YD ]

Jako pracownik firmy kurierskiej zauważyłem zwiększoną liczbę przesyłek w tym miesiącu w porównaniu z wrześniem 2009. Ja żadnego kryzysu nie widzę, wręcz przeciwnie, jest ostry zapieprz :)

A kryzys w Polsce to będzie za kilka lat. Jak dług państwa drastycznie wzrośnie a zmaleje liczba podatników bo dzieci rodzi się coraz mniej.

23.09.2010
10:22
[22]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Moze nie w pelni ale jednak popieram Dyca, bo Mirencjum dla zasady czarnowidzi, a jego historia Polski to jeden wielki wyzysk mas pracujacych przez "krawaciarzy".

Zapomnialem - a nie zapomniales o kryminaliscie na stanowisku wicepremiera, dla przykladu?

23.09.2010
10:23
[23]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Kuzyn pracuje w firmie z branży IT i mówi, że zleceń mają tyle, że popyt na pracowników w branży znowu znacznie przewyższa podaż. Prawdopodobnie znowu wracają inwestycje, ale zanim one popchną resztę gospodarki (a pamiętajcie - to inwestycje pchają gospodarkę - wzmożona konsumpcja jedynie towarzyszy rozkręcaniu się gospodarki) to minie jeszcze trochę czasu.

23.09.2010
10:24
[24]

SPMKSJ [ Konsul ]

Dycu <--- Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Wiem - mirencjum lubi ponarzekać na Polskę, ale po to jest forum, każdy ma swoją opinię. Krytyka niekonstruktywna taka jak w Twoim poprzednim poście zbędną jest :).

Sam już zaczynam się frustrować swoją sytuacją. Nie wydaje mi się, żebym wymagał od pracodawcy jakichś wygórowanych stawek jak na dzisiejsze standardy życia, a mimo to pracodawcy wybierają jeszcze tańszych.

Odniosę się do postu mirencjuma:
Mam wrażenie, że w moim miasteczku (do 50 tys. mieszkańców) dobrze zarabiają tylko urzędnicy, górnicy, przedsiębiorcy i lekarze, bo jak przegląda się oferty pracy dla zwykłych ludzi to płace są ubliżające w porównaniu z dzisiejszymi cenami.

23.09.2010
11:14
[25]

el.kocyk [ Senator ]

ale to dlatego liczy sie mobilnosc
ja pracowalem w Wawie, Opolu, Wroclawiu, Krakowie, teraz Bruksela
od wielu lat nie szukam pracy, to ona mnie znajduje i jak jest ciekawa + dobrze platna to rozmawiam z zona i podejmujemy decyzje czy jechac
nie jest latwo sie wyniesc z miasta, w Krakowie kupilismy mieszkanie i myslelismy, ze pomieszkamy przynajmniej kilka lat bo praca byla super, ale jednak niektorym okazjom/pracowdawcom sie po prostu nie odmawia

teraz mam juz dzieciaka, wiec nie bedzie tak latwo, ale poki nie pojdzie do szkoly to jeszcze bedzie mozna podrozowac, pozniej to raczej nie bede chcia

gdybym wrocil po studiach do mojego miasta (ok 50tys) szanse na prace w zawodzie lub inna dobrze platna bylyby zblizona do zera

23.09.2010
11:17
[26]

Aen [ Anesthetize ]

Nie odczułem. W Australii miałem dobrze płatną, stabilną pracę, teraz w Polsce jest podobnie.

23.09.2010
11:19
smile
[27]

Cremek [ Generaďż˝ ]

Moja firma (nie w sensie wlasnosci) jako jedna z nielicznych w calej okolicy sukcesywnie od polowy 2009 zwieksza produkcje a rok 2010 nalezy do rekordowych i pomimo bankructwa kilku (malo znaczacych) klientow notujemy stale przyrosty zarowno po stronie przychodow jak i dochodow. Nie zmienia to jednak faktu, ze poprostu mamy szczescie byc w tej a nie innej branzy i ze wokolo nie jest wesolo. Dlatego kazde pieprzenie rzadu ze jest zajebiscie podnosi mi tylko cisnienie - bo faktem jest ze w zadnym kraju rzadzonym prze socjalistow nigdy zajebiscie nie bylo i nie bedzie.

23.09.2010
11:21
[28]

_MyszooR_ [ Senator ]

U mnie lajt ;] Niemcy biora, to i my mamy co robic ;]

23.09.2010
11:32
[29]

SIEDZE [ Centurion ]

PO "rządzi" to dopiero bedzie gorzej... chcieliście tumany to macie...

23.09.2010
11:48
[30]

mirencjum [ operator kursora ]

Cremek --> Moja firma (nie w sensie wlasnosci) jako jedna z nielicznych w calej okolicy sukcesywnie od polowy 2009 zwieksza produkcje a rok 2010 nalezy do rekordowych .... i notujemy stale przyrosty zarowno po stronie przychodow jak i dochodow.

Branża pogrzebowa czy windykacja?

23.09.2010
12:03
smile
[31]

stefan99 [ Generaďż˝ ]

mirencjum --> Branża włókiennicza, specjalizacja: garnitury.

23.09.2010
12:06
[32]

r_ADM [ Senator ]

Jestem ciekaw czy mirencjum wie, ze na przyklad w Warszawie, czesc kierowcow autobusow do pracy przychodzi w garniturach i pod krawatem :)

23.09.2010
12:06
[33]

Emil22 [ Generaďż˝ ]

mirencjum --> Branża włókiennicza, specjalizacja: garnitury.


chyba mając 80% pracowników z Ukrainy

23.09.2010
12:08
smile
[34]

ksips [ Legend ]

[33] To był przytyk w stronę mirencjum'a

23.09.2010
12:10
[35]

Emil22 [ Generaďż˝ ]

[33] To był przytyk w stronę mirencjum'a


Załapałem, że chodzi o garnitury ;) ale tak dorzuciłem swoje 3 grosze do tematu branży włokienniczej i w sumie kryzysu w niej ;)

23.09.2010
12:16
[36]

mirencjum [ operator kursora ]

r_ADM --> Krawat w autobusie to chory pomysł. Za krawat łatwo złapać i napastnik ma dużą przewagę, ale czy urzędnik w garniturze potrafi to zrozumieć? Był przypadek, że kierowca zaglądał do komory silnika, zwisający krawat wkręcił się w paski klinowe, ciężko było pozbierać tego gościa w modnym krawacie. Ale czy urzędnik w garniturze ma tyle wyobraźni, by nie narażać kogoś swoimi pomysłami? Czy parę godzin obracania głową na szyji ściśniętej krawatem wpływa korzystnie na sprawność psychomotoryczną kierowcy? Ale czy cudak w garniturze ma tyle wiedzy?

23.09.2010
12:19
[37]

ksips [ Legend ]



Zawsze można zaopatrzyć się w krawat na rzep

23.09.2010
12:21
[38]

Macco™ [ Child Of The Damned ]

Mam wrażenie, że w moim miasteczku (do 50 tys. mieszkańców) dobrze zarabiają tylko urzędnicy, górnicy, przedsiębiorcy i lekarze, bo jak przegląda się oferty pracy dla zwykłych ludzi to płace są ubliżające w porównaniu z dzisiejszymi cenami.

Podpisuje się pod tym . W moim mieście(też do 50 tys. mieszkańców) bezrobocie w grudniu ubiegłego roku wynosiło ok. 20%. W tym roku ta liczba chyba się zwiększy bo bezrobotnych przybywa. W mieście brak inwestycji, które mogły by dać nowe miejsca pracy. Kumpel od roku przegląda oferty z Urzędu Pracy i mówi, że praktycznie nic tam nie ma. Sam przeglądałem i mogę to potwierdzić. Jeśli już coś jest to naprawdę za psie pieniądze.

23.09.2010
12:32
[39]

r_ADM [ Senator ]

mirencjum - kierowca w krawacie ma +10 do prezencji a pasazerom milej, ze wiezie ich elegancki gosc a nie jakis ziutek w smierdzacym swetrze. A jak ma potrzebe zajrzec do silnika to krawat moze zdjac. :)

23.09.2010
12:35
[40]

mirencjum [ operator kursora ]

r_ADM --> kierowca w krawacie ma +10 do prezencji..

A co to? Hoolywood? Taniec z gwiazdami? Kubica grzeje bez krawatu. - 10 prezencja.

23.09.2010
12:38
[41]

Andrei [ killah beez ]

r_ADM,
jak jeździłem autobusami to mi to koło ch.. latało jak oni są ubrani, wiadomo że w krawacie ładniej, ale jakoś nie miałem nawyku ciągle gapienia się na drajwera

[44]
One point for You:)

23.09.2010
12:42
[42]

smalczyk [ Senator ]

Za krawat łatwo złapać i napastnik ma dużą przewagę

jak kierowca nie będzie napastliwy, to nie będzie napastowany :))

zwisający krawat wkręcił się w paski klinowe

Istnieje wynalazek o nazwie spinka do krawatu - i nawet działa!

Ale czy urzędnik w garniturze ma tyle wyobraźni, by nie narażać kogoś swoimi pom

Tak mi się zdawało, że to zarząd spółki wymyśla takie pomysły - ale widać się myliłem.

Ale czy cudak w garniturze ma tyle wiedzy?

Oczywiście, że nie - tylko gościu ze smarem na łapach może być kompetentny w tych (i nie tylko) kwestiach.

A co to Hoolywood? Taniec z gwiazdami?

Obecnie czynnkiem podnoszącym charyzmę wśród kierowców jest pet w gębie - nie wszyscy jeszcze co prawda załapali nowy trend, ale powoli zyskuje on swoich propagatorów.

23.09.2010
12:43
[43]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

Kubica grzeje bez krawatu. - 10 prezencja.

Mirencjum - widziales kiedys kogos w kasku i pod krawatem?!?!??! to kaskow to tylko muszka

poza tym kask daje +25 do prezencji, dodatkowe +15 za podobienstwo do Stiga

23.09.2010
12:44
[44]

SPMKSJ [ Konsul ]

[offtopic]
Chciałbym żeby nadeszły takie czasy, że jakość usług komunikacji publicznej będzie na takim poziomie, że zacznie mi przeszkadzać brak krawata u kierowcy.

23.09.2010
12:45
[45]

Lutz [ Legend ]

smalczyk [ gry online level: 15 - Senator ]

Za krawat łatwo złapać i napastnik ma dużą przewagę

jak kierowca nie będzie napastliwy, to nie będzie napastowany :))


A wcale ze nie:
An Edmonton woman was described by a judge as a “predator” today before being put behind bars for the second time for stalking a city bus driver she used to date.

Court heard Eva Hrabanek left Kevin Rowe hundreds of letters in his vehicle and left him notes on his bus, under his apartment door and on lamp posts near his home.

23.09.2010
12:52
[46]

Awerik [ Backpacker ]

Prowadzę z ojcem małą hurtownię w prowincjonalnym mieście - branża dość specyficzna, naszymi klientami są w 95% lokalni przedsiębiorcy, więc jak im nie idzie, to nam też nie. Obroty przez ostatnie dwa lata były sporo niższe niż przed kryzysem (nie licząc ostatniego sierpnia, który nie wiedzieć czemu był absolutnie rekordowy), jak rozmawiam z dostawcami to mówią, że tak jest wszędzie... Z drugiej strony nie mam co narzekać na zarobki, a żaden z moich większych klientów nie zbankrutował przez ostatnie dwa lata, więc może nie jest tak źle? ;)

Czytam sobie co piszecie o szukaniu pracy, powiem jak to wygląda z drugiej strony. Jakiś czas temu szukaliśmy kogoś nowego na miejsce odchodzącego pracownika (zatrudnialiśmy jedną osobę). Wymagaliśmy niewiele - ot zrobić księgowość (nie ma przy tym dużo pracy) i siedzieć w sklepie 8 godzin dziennie (niewiele się tam dzieje, bo do ogromnej większości klientów dowozimy towar). I co? Nie zgłosił się nikt sensowny - kandydaci zazwyczaj w ogóle nie znali się na księgowości, a czasami nawet nie potrafili obsługiwać komputera (!!!). O mańkach cuchnących alkoholem, czy takich którzy nawet "dzień dobry" nie potrafili powiedzieć, nie mówiąc już o budowaniu poprawnych zdań w języku polskim, nie będę wspominał.

I oczywiście pierwsze pytanie obligatoryjnie brzmiało "ile będę zarabiał?". Poniżej 1500 zł., nikt w ogóle nie chciał rozmawiać. :) Czyli jakieś 2100 brutto x 12 miesięcy = 25 000 zł rocznie. Jeśli mam wydać takie pieniądze na kogoś kto przez większość dnia będzie siedział i nic nie robił, to wolę sam popracować dłużej, pokombinować jak obsłużyć klientów, a księgowość zlecić znajomej. Tak naprawdę problem z pracownikami to mają moi klienci, mimo że oferują naprawdę dobre warunki i kasę (w przypadku wykwalifikowanego i doświadczonego pracownika nawet do 10 000 zł - autentyk), to znalezienie kogoś sensownego, kto nie będzie pił w pracy, graniczy z cudem.

23.09.2010
12:54
smile
[47]

wysiak [ Legend ]

Lutz --> No wlasnie widac, ze ten kierowca musial Eve Hrabanek wczesniej porzadnie napastowac, i wyfroterowac, ze teraz ona jego tak przesladuje..

23.09.2010
12:56
smile
[48]

Lutz [ Legend ]

no ta, i na 100% nosil krawat..

no chyba, ze krecili ja kolesie "ze smarem na rekach"

23.09.2010
13:36
[49]

SPMKSJ [ Konsul ]

Awerik <---

Księgowi są w cenie. Jeżeli ktoś już umie "zrobić księgowość" to wątpię, że chciałby zarabiać 1500 zł brutto lub mniej. Zasady rynku są proste. Wszystko jest kwestią ceny.

Pracodawcy kombinują jak mogą, żeby zmaksymalizować zyski, czyli też zminimalizować wypłaty dla pracownika.
Jak najlepszy pracownik, za jak najmniejszą wypłatę.

Z drugiej strony są pracownicy, którzy też maksymalizują zyski.

Wniosek jest taki, że Twoja firma najzwyczajniej nie może sobie pozwolić na dobrego księgowego.

23.09.2010
13:50
smile
[50]

miki [ Too Deep ]

Aen Nie odczułem. W Australii miałem dobrze płatną, stabilną pracę, teraz w Polsce jest podobnie.

miałeś pracę w ciepłej Australii (plaże, cały rok słońce...) i wróciłeś do tego postkomunistycznego syfu posypanego nowobogackim lukrem wprost z tandety, w którym w większej części roku nie ma słońca a ulice zawalone kolorowym, reklamowym chłamem że aż oczy bolą??
Nigdy nie zrozumiem ludzi...

23.09.2010
13:55
[51]

COOLek [ Konsul ]

Też tego nie kminie ;D Wracać do kraju, w którym 2/3 roku polega na czekaniu na lato :D

23.09.2010
13:58
[52]

wysiak [ Legend ]

"Nigdy nie zrozumiem ludzi..."
Spokojnie, dorosniesz - zrozumiesz..

23.09.2010
14:01
[53]

miki [ Too Deep ]

tak tatuśku...

23.09.2010
14:09
[54]

smalczyk [ Senator ]

Spokojnie, dorosniesz - zrozumiesz..

Błąd - kobiety to tez ludzie (tak mówią:) - a tych i staruszek nie ogarnie ;))

23.09.2010
14:14
smile
[55]

miki [ Too Deep ]

Aen jest kobietą?? Może Kopernik też była kobietą, co?

23.09.2010
14:39
[56]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

"wole swojeskie g... w polu nizli fiolki w Neapolu".


heh, a u mnie znajoma wrocila z Australii - ale nie do RP, tylko jeszcze PRL i to w listopadzie :). Fakt, ze momentalnie zalapala dwutygodniowa depresje, ale i tak nie zalowala powrotu, mimo ze obecne warunki RP z punktu widzenia PRL wygladalyby jak przedsionek raju.

A dlaczego? Bo tu czula sie "u siebie". Dziwne nie...? :P

23.09.2010
14:46
[57]

miki [ Too Deep ]

po kilku miesiącach życia gdziekolwiek człowiek czuje się jak u siebie niemal z automatu, nie przeczę że nie tęskni ale wystarczy wrócić i pomieszkać w kraju nad Wisłą trochę i mu się odechciewa. Nawet Mrożek, mistrz absurdu, wrócił na jakiś czas i już go nie ma...
Oczywiście uogólniam, różni są ludzie. Niektórych tylko nie rozumiem...
Chyba się zgodzimy wszyscy że są na świecie kraje lepsze do życia niż Polska.

23.09.2010
14:49
[58]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Miki - nie kazdy tak ma, jedni sa wszedzie u siebie, a inni nigdy i nigdzie. Nie generalizujmy. ja tam chetnie wyjezdzam ale jeszczew chetniej wracam - choc prawda jest, ze czasem mam tej Polski tak serdecznie po dziurki w nosie. No ale...

23.09.2010
15:26
smile
[59]

Cremek [ Generaďż˝ ]

@ [30] - Masz bardzo kiepski dowcip popracuj troszeczke - a branza to produkcja preform (czyli czegos z czego robi sie butelki plastikowe).

23.09.2010
15:37
[60]

HETRIX22 [ PLEBS ]

Marnie że ciągle biorą kase dla powodzian i warzywa, oraz owoce drożeją masakrycznie.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.