
Dogmat [ Junior ]
W co inwestować...?
Witam, proszę o pomoc. Nie wiem w co inwestować w Nocy Kruka (G2):
- w zręczność i stać się zajebiście szybkim łucznikiem (+ niedużo wymagający miecz mistrzowski!), czy...
- w siłę i stać się koksem z wszelakim rodzajem oręża i kusz (czyli wybór pospolity).
Dodam także, że ową grę przeszedłem wiele razy i niemalże zawsze (no, oczywiście oprócz maga) pakowałem w siłkę. Czy warto w zręczność? Czy szybkość łuków jest opłacalna?

Łoker men [ Generaďż˝ ]
Dla mnie są tylko 2 drogi mag i wojownik;D
dla mnie droga łucznika nie jest warta ale może ktoś ma inne zdanie aha czy obrażenia od kusz w nk nie zależą czasem od zręczności ale wymagają siły?
wiec zagraj koksem machającym toporem/mieczem

Dogmat [ Junior ]
Dziękuję za opinie. Faktycznie, gra wojownikiem/kusznikiem jest bardzo opłacalna. Co do Twojego pytania: hmm... jest w tym pewien sens, aczkolwiek nie sądzę by tak było. Czym większa siłka tym rączka mniej drga.

Rod [ Niereformowalny Sceptyk ]
Jak jeszcze nie grałeś łucznikiem, to spróbuj. Musisz jednak opanować do perfekcji 2 skille: zabijanie na odległość oraz spieprzanie gdy nie zdążysz wroga ubić zanim do Ciebie dobiegnie.
Dogmat [ Junior ]
Stukrotne dzięki. Chyba faktycznie czas na małą innowacje.
Mam jeszcze jedno pytanie: według Was lepiej zostać strażnikiem-łucznikiem czy najemnikiem-łucznikiem?
ttwizard [ AzoriuS ]
inwestuj w mase
CodeM [ Pretorianin ]
Po pierwsze,

I'm so Lucky [ Konsul ]
najemnikiem-łucznikiem :)
krzynier [ hgvjgvbukh hgv ]
Strażnik/łucznik to jedna z najlepszych postaci jaką grałem. Na początku pakowałem jedynie w zręczność, przy 90 masz już bardzo dobry łuk, dalej pijesz mikstury (tracić PN raczej się nie opłaca). Dalej dawałem do mistrza na łuk, później tabliczki. Aha i warto między czasie nauczyć się kradzieży i innych podstawowych umiejętności. Nie marnuj pktów w siłę czy manę, tego używać nie będziesz (w zwarciu ew. rapier który wymaga 60zręczności, a później miecz mistrzowski 110zr. do dobijania potworków). Z niskimi skillami, szukasz potwora i jakiejś przeszkody na którą możesz się wspiąć i zwabiasz monstrum. Z góry możesz spokojnie strzelać, tylko uważaj na orków albo szkieletów bo ci również potrafią podskoczyć. W ten sposób oczyściłem całą górniczą dolinę już w pierwszym rozdziale :) Dalej gra łucznikiem to pestka. Oczywiście w pierwszym rozdziale staraj się czyścić większość lokacji.
Spytaj się również w oficjalnym wątku gothicowym, tam jest więcej ludzi którzy znają się lepiej ode mnie i dadzą jakieś rady. Miłej gry.

Dogmat [ Junior ]
Dzięki, serdeczne dzięki. Podjąłem decyzje. Na razie gra mi się dobrze, choć malutkie skille i trzeba się więcej nabiegać.
Wątek uznaje za zamknięty, dziękuje za opinie.
Belert [ Legend ]
ta gra jest tak skomplikowana jak mlotek wiec wybor masz raczej niewielki i szczerze mowiac nie wiem po co piszesz takie posty :(

Alien.pl [ Generaďż˝ ]
100 lat temu inwestowało sie w dzieci.
50 lat temu, były książeczki mieszkniowe na topie.
Dzisiaj inwestuje się w MANE?
A co za 50 lat ???
Dogmat [ Junior ]
Chciałem tylko znać opinię innych. A co do pana powyżej, sądzę iż za 50 lat ludzie będą pchać pieniądze (simolety?!) się w sztuczne mózgi. Dla niektórych genialna inwestycja. A na dodatek każdy będzie wyglądał jak na początku ewolucji. Garbaty, pomarszczony, cały owłosiony na facjacie... Cóż, chyba zbyt dramatycznie patrze w przyszłość.
_D_R_A_G_O_N #2 [ Pretorianin ]
W kaczki synu, w kaczki.
davhend [ Trophy Hunter ]
W łuk? Śmieszni jesteście. Przecież to dziadostwo i jeszcze będzie tracić pkt na zręczność. Ładuj wszystko w siłe i walcz bronią jednoręczną + kusza.
krzynier [ hgvjgvbukh hgv ]
Na dworze irdorath, ze smoczym łukiem (160obr.), 200zręczności (w sumie 360obrażeń), wchodziłem we wszystko jak w masło. Łuki to wcale nie takie dziadowstwo.
Dogmat [ Junior ]
Tu pytanie kieruje do Krzyniera, bo widze że jest już obeznany w tym fachu. Jak nabiłeś tyle zręczności? Uczyłeś się od Cassi (z tego co wiem uczy właśnie do 200) czy piłeś jakieś eliksiry?
SzymEn [ Go Szpadyzor! ]
Noc Kurka to pod względem poziomu trudności to masarka w porównaniu do podstawki czy pierwszej części. Z tego co pamiętam gdy grałem to byłem takim wojownikiem od mieczy raz jedno a za drugim razem dwuręcznych. W łuk czy kusze jakoś nie miałem ochoty.
Dogmat [ Junior ]
Przed chwilą skończyłem rozgrywkę i mogę rzec, iż grało mi się bardzo fajnie. Dwór Irdorath nie sprawił mi większej trudności, a włóczenie po świecie gry było przyjemniejsze niż zwykle. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy się udzielali w tym wątku i zamieścić swoje finałowe statystyki: